-
Postów
255 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Treść opublikowana przez Sesh
-
-
**Louis Lacazete aktywnie działa w branży, dzisiejszego wieczoru w sieciach został opublikowany wywiad przeprowadzony przez dziennikarza z Addison Hyder CEO Pixel Studio, DFC.**
-
(Addison Hyder, Louis Lacazete) Witaj Los Santos! Wracamy z programem Night American Discussions. Dzisiaj moim gościem jest Addison Hyder. Witaj Adi. Cześć, cześć. Niezmiernie mi miło, że mogę tutaj być. Dziękuje za zaproszenie. Addison, powiedz o sobie parę zdań. Czym się zajmujesz? Na co dzień zajmuje się prowadzeniem mojej marki i studia graficznego, co czyni ze mnie naprawdę zapracowaną osobę. W czasie wolnym zajmuje się w sumie wieloma rzeczami, głównie motoryzacją, bo to mnie jara najbardziej. W moich oczach stałaś się wielka. Tyle rzeczy, a tylko jedna osoba! Jak nazywa się marka oraz studio? Marka to oczywiście DFC. Może wytłumaczę krótko, że zajmuje się ona tworzeniem kawy smakowej z wysoką ilością kofeiny. A studio to pewnie już znane dla niektórych Pixel Studio, to od tego tak naprawdę zaczęła się moja kariera. Można powiedzieć, że jest to takie moje pierwsze dziecko. Każdy od czegoś zaczynał, czym zajmowałaś się przed prowadzeniem działalności? Przed prowadzeniem działalności, pracowałam głównie dorywczo i tak uzbierałam na kupienie małego lokalu, w którym otworzyłam swoje studio graficzne. Okej, jakie to były prace dorywcze? Zazwyczaj to była praca za ladą w barze lub czasami wieczorami wpadła mi praca w restauracji jako kelnerka. Odkładałam większość tego co zarobiłam. Grosz do grosza i się uzbierało, Skoro Ty mogłaś to znaczy że wszyscy mogą. Dokładnie, wystarczy determinacja i cierpliwość, bo wymaga to sporego poświecenia czasu. Jestem ciekaw przebiegu powstawania Twoich przedsiębiorstw. Ile czasu upłynęło od pierwszej myśli do wejścia na rynek oraz geneza Twojego pomysłu? No pierwsza myśl o wejściu na rynek pojawiła się u mnie w maju, głównie z potrzeby stworzenia czegoś nowego i własnego. Sama geneza mojego pomysłu pojawiła się na imprezie z moimi znajomymi. Była to godzina piąta w nocy i wszyscy mieliśmy na rano do pracy więc stwierdziliśmy, że nie ma sensu iść spać i zrobiliśmy sobie kawę. Raczej dla wszystkich jest wiadomy proces. Gdy już mieliśmy ją zaparzoną stwierdziliśmy, że dodamy do niej mleka bananowego zamiast zwykłego i tak o to pojawił się w mojej głowie pomysł. Zaczęłam zapisywać pomysły i odkładać pieniądze ze zrobionych zleceń graficznych. No i tak oto w czerwcu tego roku otworzyłam spółkę a wraz z nią powstała marka DFC. Widzicie drodzy widzowie? Również możecie wpaść na pomysł stworzeniu spółki na imprezie o piątej nad ranem, wystarczy odpowiednia ilość alkoholu. Nie miałaś pewności, że to wypali, tworząc markę miałaś wątpliwości? Miałam i to naprawdę ogromna, bo wiadomo jak to z nami jest. Każdy z nas ma inne upodobania odnośnie smaków. Ciężko było wypuścić pierwsze trzy produkty nie mając pewności, czy się przyjmą. Dlatego zaczęliśmy od prowadzenia ankiet na naszym profilu na LifeInvaderze, żeby sprawdzić, którymi smakami się najbardziej mogą interesować potencjalni klienci. Na szczęście się udało i do dziś jeden z naszych pierwszych smaków a jest nim smak karmelowy jest najlepiej sprzedającym się produktem. Standardowe smaki najlepiej się sprzedają, większość ludzi lubi klasyk i nie lubią zmian. Według reklamy DFC, wasza kawa polepsza smak nasienia. Macie może na to jakieś badania? Może naprostuję naszym widzom - spółka DFC zakontraktowała piosenkarkę Kulture do promocji ich produktów, ta w ramach współpracy poinformowała na lifeinvaderze, że właśnie po wypiciu kawy waszego produktu nasienie ma o niebo lepszy smak. Oh tak, to ten sławny post. Odpowiadaliśmy już na to publicznie ale z chęcią odpowiem ponownie tutaj. Nie był to dobry pomysł na reklamę naszego produktu. Podjęłam wtedy nieodpowiedni decyzje, żeby dać wolną rękę co do reklamowania tego produktu. Na chwile obecną staramy się po tym odbudować i zainwestowaliśmy sporo czasu i pieniędzy w nasz PR Team, który pilnuje, żeby do takich sytuacji ponownie nie dochodziło. Pierwsze co zrobiłam to wysłałam post do naszego ówczesnego PR Teamu. który przekazał mi informacje, że post zyskuje sporą popularność i żeby nie reagować na zaistniałe z tego powodu negatywne odebranie marki. Uważam to za mój błąd, bo mogłam działać od razu i nie czekać tyle, żeby publicznie się do tego odnieść. Też miałam gdzieś z tyłu głowy, że taki typ reklamy może być faktycznie dobry dla zwiększenia rozpoznawalności, natomiast nie takim kosztem. Na pewno mogłam szybciej podjąć decyzje. Szybko podjęta decyzja uratowałaby renomę marki, ale powiedz nam szczerze. Dzięki tej kontrowersji marka zrobiła większy obrót niż w poprzednich miesiącach? Tak, zrobiła i to naprawdę spory obrót bo był on prawie trzykrotnie większy. Mimo wszystko gdybym mogła podjąć tą decyzje jeszcze raz to wolałabym mieć podobny lub trochę większy obrót niż stracić na reputacji naszej marki. Każdy ma własne priorytet. Natomiast z której współpracy byłaś bądź jesteś najbardziej zadowolona? Najbardziej będę zadowolona z nadchodzącej współpracy ale jeśli mam wybrać jedną która już się odbyła to myślę że będzie to współpraca z Aiko. Przygotowała do swojego produktu specjalny utwór i bardzo się zaangażowała w to wszystko. Naprawdę dobrze mi się z nią współpracowało i mam nadzieje że to nie był ostatni raz. Nadchodząca współpraca? Chciałabyś zdradzić kto to, może z jakiej dziedziny? Cokolwiek specjalnie dla naszych widzów. Raczej nie będę zdradzać wszystkiego ale mogę powiedzieć, że będzie na pewno będzie świątecznie. Mam nadzieje że taka informacja wszystkich zadowoli na chwile obecną. Na pewno o wszystkim będziemy informować na naszych social media. Święta tuż tuż, to będzie strzał w dziesiątkę. Podczas prowadzenia firmy towarzyszą ogromne emocje - nie zawsze te pozytywne, każdy z nas potrzebuje wtedy wsparcia od bliskiej osoby, masz takową? Na chwile obecną, raczej nie. Mam znajomych ale nie na tyle bliskich, żeby od nich tego oczekiwać. Ciężko jest znaleźć kogoś bliższego, gdy ma się tyle obowiązków na głowie. Co nie oznacza, że nie próbowałam ale wychodzi to jak wychodzi. Nie masz szczęścia w miłości natomiast masz szczęście w biznesie. Chętnie usłyszę Twoje zdanie, dlaczego tak mało kobiet jest na randze CEO? O, takiego pytania jeszcze nie słyszałam. Szczerze? Myślę, że to z powodu tego że nadal gdzieś w tym całym systemie jesteśmy trochę dyskryminowane ze względu na naszą płeć. Co też nie oznacza że wszędzie to tak wygląda. Myślę, że to tak wygląda ogólnie na rynku pracy i nigdy jakoś nikt nie postanowił tego zmienić. Ale jak widać jestem przykładem tego, że da się być kobietą, prowadzić firmę i być w niej CEO. Zgodzę się z Tobą, kobiety nadal są dyskryminowane jednakże cały czas dążymy do tego aby było RZECZYWIŚĆIE równo. Zostało nam już parę pytań. Czy w dzisiejszych czasach jest ciężko prowadzić spółkę w stanie San Andreas? Wszystko zależy od nastawienia tak naprawdę. Głównie poziom ciężkości w prowadzeniu spółki zależy od zaangażowania i ciężkiej pracy. Każdy kto ma odłożone trochę gotówki i chciałby otworzyć spółkę jest w stanie ją otworzyć. Wystarczy. spełnić tylko te dwie rzeczy które wymieniłam. Czyli zaangażowanie i ciężka praca. I mówimy tu naprawdę o ciężkiej pracy. Oh, no tak i bym zapomniała o najważniejszym. Trzeba mieć naprawdę twarde nerwy i psychikę żeby nie dać się zjeść przez konkurencję. Zdrowie psychiczne jest bardzo istotne, mimo świetnych pomysłów, innowacji bez zdrowego zdrowia psychicznego nie damy sobie rady, przedostatnie. Przed czym byś ostrzegła ludzi chcących otworzyć własna firmę, na co PRZEDEWSZYSTKIM powinni uważać? Powinni uważać na to jak prezentują siebie i swoją markę publicznie. Tutaj pozwolę sobie wrócić trochę do pytania o słynnym poście Kulturę. Trzeba myśleć trzeźwo i podejmować odpowiednie decyzje. Prowadzenie firmy jest jak gra w yengę. Wyjmiesz jeden zły klocek i lecisz w dół. Świetnie to ujęłaś to w słowach, chciałabyś coś dodać od siebie? Chciałam dodać od siebie jedną rzecz. I tutaj szczególnie zwracam się do dziewczyn, które mnie teraz słyszą. Jeśli któraś z was chce otworzyć coś swojego i spełniać swoje marzenia to działajcie. Życie jest zbyt krótkie. Więc do dzieła moje kochane. Pokażmy że kobiety też są ważne na rynku pracy i są w stanie prowadzić własne firmy na stanowisku CEO. Dołączam się do Addison. Tymi pięknymi słowami kończymy dzisiejsza audycje, moim gościem była Addison Hyder! Do zobaczenia w następnym odcinku! Odnośnik do aplikacji Daily Globe/contact-with-us Odnośnik do aplikacji Daily Globe/advertisement
-
**W okolicach 14:00, dziewiętnasty listopada do sieci trafia odcinek pod tyt. NEWSY Z TYGODNIA, po samej nazwie można wywnioskować o jakiej tematyce są filmiki. Louis Lacazete w swoim programie informuje widzów, o losach gwiazd z Santos. W tle leci spokojna, dobrana muzyka uspokajająca odbiorcę. Odcinki są w w dobrej, ponadprzeciętnej jakości AUDIO jak i VIDEO. ** promocja; brak dane;
-
-
****Chwile po północy na kanał The Truth and only The Truth trafił zapowiadany odcinek. Na miniaturkę filmu trafił ZRESOCJALIZOWANY były przestępca pod ksywa lil bullet. Natomiast prowadzącym jest dziennikarz Louis Lacazete. Przez większość odcinka wywiad jest prowadzony w luźnej, sprzyjającej widzom atmosferze. Nie można się przyczepić jakości audio jak video, spełniają normy są wręcz ponad przeciętne. **** L.L: Witajcie w pierwszym odcinku The Truth and only The Truth. Talk-show który jest prawdziwy, mówimy w nim sama prawde i tylko prawde. Dziś ze mną jest Lil bullet, przestępca jakich mało. Poszukiwany przez całe Los Santos. Chciałbyś coś dodać od siebie? Zaraz zaczniemy serie pytań. *** Nieznajomy GYMR patrzy sie w kamere, przytakuje glowa.** L.L mówi: Chciałbyś coś dodać od siebie? Zaraz zaczniemy serie pytań. Nieznajomy GYMR mówi: Nie, raczej nie - Louis. L.L mówi: Okej, pierwsze i podstawowe pytanie. Jak rozpoczęła się Twoja kariera przestępcza? Bieda? Szacunek? Sytuacja w domu? Nieznajomy GYMR mówi: Wszystko na raz, urodziłem się i wychowałem na Davies, od dziecka widziałem gangi - dragi i dziwki. Nieznajomy GYMR mówi: Kto ma wiedziec ten wie, sam rozumiesz. L.L mówi: Naturalne, dzieciaki rodzących się w rodzinach przestępczych stają się przestępcami. Jedno ciągnie za sobą drugie, tak jest w kółko. *** Nieznajomy GYMR przytakuje.** Nieznajomy GYMR mówi: Dokladnie. Nieznajomy GYMR mówi: Widzisz cale zycie przemoc to jak masz zyc inaczej? L.L mówi: Tak jak mówisz. Twoja inspiracja staje się ojciec który nosi krew na rękach, okej, przejdźmy do nastepnego. L.L mówi: Od czego zaczynałeś w swojej karierze przestępczej? Trafiłeś z miejsca na coś poważnie grubego, czy raczkowałeś? Nieznajomy GYMR mówi: Raczkowalem, sprzedawalem narkotyki - czesto nie swoje tylko za kogos, dostawalem procent z calej akcji... Nieznajomy GYMR mówi: Po jakims czasie sam zaczalem sie uzbrajac w narkotyki, obstawiac dilerow na rogach i w szkolach. Nieznajomy GYMR mówi: Doszlo to do takiego etapu, ze moj dwunastoletni kuzyn sprzedawal crack i here w szkole, w szostej klasie. L.L mówi: Ile miałeś lat gdy sprzedałeś swoja pierwsza działkę dragów? Nieznajomy GYMR mówi: Nie wiem... moze trzynascie? Nie pamietam dokladnie, bardzo szybko. L.L mówi: Trzynaście lat, w tym wieku dzieciaki uczą się potęgowania, pierwiastkowania. Drodzy widzowie, ale takie są realia, realia XXI. *** Nieznajomy GYMR pokazuje palcem do kamery.** Nieznajomy GYMR mówi: Dobre chlopaki z Davies wiedza, kto ma wiedziec ten wie. L.L mówi: Bullet powiedz mi, widzom, co zrobiłeś w wieku trzynastu lat z pierwsza zarobiona brudna forsa? Nieznajomy GYMR mówi: Postawilem swojej matce i sobie na kolacje pizze, potem jeszcze nastepnego dnia mac n cheese. Nieznajomy GYMR mówi: W domu bylo krucho z kasa, czesto nie mialem co jesc. L.L mówi: Co z pomoca społeczna? Cały czas mówią jak pomagają, jak to wygląda w rzeczywistości? Nieznajomy GYMR mówi: Nie pomagaja, nikt nas nigdy nie odwiedzil poza glinami i lokalnymi sutenerami - czlowieku. L.L mówi: Wszyscy kłamia, co za chore gówno lil, nieźle się wkurwiłem w tej chwili jednak wracajmy na prawidłowy tor. Nieznajomy GYMR mówi: Takie sa realia brudnego miasta, brudnej forsy - kto ma wiedziec ten wie. L.L mówi: Sprzedawałeś tylko narkotyki czy robiłeś jeszcze jakieś nielegalne incydenty? *** Louis Lacazete odłożył tableta zza siebie, spojrzał do kamery.** L.L mówi: Pieprzyć scenariusz, to jest prawdziwy real-talk. Słuchajcie tego, tutaj nie ma żartów. *** Nieznajomy GYMR wylicza na palcach.** Nieznajomy GYMR mówi: Kradlem rowery, potem auta... okradalem ludzi i innych dilerow na ulicy. Potem w szkole sredniej, wjechalo sutenerstwo...Malo tego, posluchaj Louis - ja jestem zwyklym dobrym czarnuchem z ulicy. Odsiedzialem swoje w SASP, porzucilem swoje przestepcze zycie, zostawilem to za soba. Bronilem swoich dilerow, strzelalem do innych graczy na tej pieprzonej planszy - szachownicy. Setki akcji, dziesiatki wpadek - pieprzone chore gowno ulic Los Santos, czarnuchu - czujesz mnie? L.L mówi: Rozumiem Cię, przynajmniej staram się zrozumieć. Nie dałem się wchłonąć w działanie przestępcze mimo świadomości o szybkiej forsie. Skoro się już tak rozgadałeś, powiedz co czułeś celując do faceta z broni? Widziałeś jego strach w oczach, nie było Ci go szkoda? Nieznajomy GYMR mówi: Nie, posluchaj - zapytaj murzyna z afryki czy jest mu szkoda tygrysa do ktorego strzela z luku? Jaka bedzie odpowiedz louis? *** Louis Lacazete zerknał na kamere.** L.L mówi: Ta odpowiedź każdemu z Nas daje jasno do zrozumienia, to jest zimny skurwiel który żył z cudzego strachu, gorące gówno stary. Nieznajomy GYMR mówi: Kto ma wiedziec ten wie, czarnuchu. Ja jestem tylko zwyklym dobrym chlopakiem z Davies, ktory ma za soba juz te cale gowno - nie boje sie o tym mowic, chce edukowac. W wiezieniu czytalem duzo ksiazek, studiowalem biblie. L.L mówi: Okej, słuchaj teraz będą konkretniejsze pytania, stary, jesteś nieźle oczytany. Czy kiedykolwiek zabiłeś drugiego człowieka? *** Nieznajomy GYMR kiwa glowa powoli na 'tak', robi to delikatnie.** L.L mówi: Powiedz, dlaczego? Krzywo na Ciebie spojrzał? Nieznajomy GYMR mówi: Wisial mi kase, sporo kasy za dragi - koks, meta, hera - crack. L.L mówi: Ile wisiał? Konkretna kwota. Nieznajomy GYMR mówi: W tamtym momencie? $1.500 - myslalem, ze to spora forsa. Strzelilem do niego bo sie nie wyplacal, mialem szesnascie lat, facet. L.L mówi: Szesnaście lat, pierwsze morderstwo. Teraz $1.500 przeciętny mieszkaniec Liberty City płaci za miesięczny wynajem mieszkania w bloku z obsikana klatka schodowa. Miałeś wyrzuty sumienia, śniło Ci się coś? Nieznajomy GYMR mówi: Snil mi sie ten koles po nocach, to nie tak ze zabilem go na miejscu. Dowiedzialem sie dwa dni pozniej, ze nie zyje... transfuzja krwi mu nie pomogla. Przyczynilem sie do jego smierci, umarl z przyczyn naturalnych tak? Olow jest z natury. *** Louis Lacazete rozłożył ręce.** L.L mówi: Brachu, nie wiem, nie znam się, ja zapraszam niezłe twarze do swojego programu. Chcesz zapalić jointa? Przed wizja zajechałem do coffe shop, jest kurewsko niezły. Nieznajomy GYMR mówi: Tak ziomek, masz strasznie rozgrzany ten kominek. *** Louis Lacazete wyciągnął z sznurowanych spodni dwa jointy w szklanym opakowaniu, podrzucił mu.** *** Louis Lacazete swój pojemnik otworzył, odpalił kosuchuf haze, momentalnie ściągnął trzy potężne buchy, puścił dym w kamere.** L.L mówi: Załujcie że tego nie czujecie, nie czujecie tego gryzienia w płucach. Nieznajomy GYMR mówi: Czarnuchu, niezle jarasz - paliles duzo ziola w Highschool? L.L mówi: Paliłem sporo trawy na uniwersycie, byłem na ekonomi, wiedziałem jak zaoszczędzić żeby mieć więcej na jazz. *** Louis Lacazete podał mu palonego jointa.** L.L mówi: Wracamy do pytań, bez jaj, wracamy. *** Nieznajomy GYMR sciagi trzy szybkie buchy.** Nieznajomy GYMR mówi: Okej czarnuchu, rozluzniasz mnie. L.L mówi: Więc za niego trafiłeś do SASP? Nieznajomy GYMR mówi: Nie, trafilem tam za narkotyki i sutenerstwo, nie bylo na mnie duzo dowodow. Nieznajomy GYMR mówi: Dostalem niewielki wyrok, ale dal mi on do myslenia - czarnuchu. L.L mówi: Ile siedziałeś w więzieniu? Nieznajomy GYMR mówi: Dwa i pol roku, dokladnie trzydziesci miesiecy. L.L mówi: Miałeś szczęście, olbrzymie szczęście. Coś pokroju trafienia niezłej suki na portalu randkowym dla gejów, powaga. Powiedz jak spędzałeś te dni? Czy rzeczywiście resocjalizacja działa w więzienniach, a może to własna wola osadzonych? Nieznajomy GYMR mówi: To wola osadzonych, w wiezieniu jest pelno gangow i niezle pojebanych skurwieli - kto ma wiedziec ten wie. Nieznajomy GYMR mówi: Ja po prostu poszedlem w inna strone, chlopaku trenuj. Nieznajomy GYMR mówi: Trenuj swoj umysl i cialo, niech stana sie jednoscia. Nieznajomy GYMR mówi: Ja studiowalem bibilie, duzo czytalem ksiazek - chce w przyszlosci zostac pastorem, odkupic swoje winy. Nieznajomy GYMR mówi: Oddalem swoje zycie wielkiemu Jahwe, rozumiesz czarnuchu? Bog jest wielki bratku, modlcie sie male czarnuchy... to wazne. * Nieznajomy GYMR poucza sluchaczy. Nieznajomy GYMR mówi: Wybierajcie dobrze, odrzucajcie zlo ze swojego zycia - ja jestem tego przykladem. L.L mówi: Lil mówi świetne rzeczy, módlcie się i nie róbcie rzeczy których będziecie żałować. Co zrobiła Twoja mama dowiadując się że jej syn trafia za sutenerstwo, handel, styczność z narkotykami? Nieznajomy GYMR mówi: Podejrzewala mnie o to juz od dlugiego czasu, ale nie opuscila mnie - pomagala mi znalezc Boga kiedy siedzialem w SASP. L.L mówi: Wspaniała matka, każdy z nas takiej potrzebuje. Na sam koniec, chciałbyś coś dodać? Dopowiedzieć coś od siebie dla naszych widzów? Nieznajomy GYMR mówi: Nie, tutaj juz nie ma co rozkminiac - tutaj wszystko zostalo rozkminione. Kto ma wiedzien ten wie. *** Louis Lacazete spojrzał na kamere.** L.L mówi: Nie odpisuj tej suce co wypisuje ci na DM tylko słuchaj 7 pięter nad ziemia, ayo, haha. L.L mówi: Lil Bullet dziękuje za odwiedziny, wszystko poszło po mojej myśli, prawie. *** Louis Lacazete puścił kółeczko z dymu w strone kamery.** *** Nieznajomy GYMR patrzy sie w kamere.** L.L mówi: Wyczekujcie następnego odcinka The Truth and only The Truth. Gość następnego programu to ktoś zupełnie inny, żyjący w innym świecie. promocja; dane;
-
Nick postaci: Olgierd Wiek postaci: Strielcow Twój discord: Sesh#9803 Zgoda FCK/ FCJ: TAK Nie mam założonej postaci, brakuje mi 1h które właśnie dobijam.
-
Louis Lacazete (ur.12.06.2000r). Mężczyzna urodzony w samym sercu Francji, Paryż. Będąc dzieckiem matka targa go za ucho aż po samo USA, San Andreas miasta palm, sławy, pieniędzy, seksu, władzy, Los Santos. Zawsze mający problemy z prawem. Mimo ciężkiego okresu dorastania ukończył szkołę i spróbował się na studiach jednak historia skończyła się tak szybko jak zaczęła, brak gotówki spowodował rezygnację. Louis chcąc osiągnąć coś więcej niż przeciętny facet z kredytem na całe życie ruszył w internet, spróbował się we wszystkim, jednak największą smykałkę złapał do dziennikarstwa. Jego wywiady cechowały się kontrowersjami. Nie jednemu dziennikarzowi bycie pod wpływem używek podczas wywiadu zrujnowało by karierę, jego to napędza. Biorąc przykład od streamerek z popularnych platform Louis zapoczątkował robienie wywiadów w basenie lub jacuzzi upijając się do nieprzytomności razem z gośćmi. W trakcie wywiadu uczestnik często jest poddawany głupim wyzwaniom min. zażycie jak największej ilości narkotyków, picie alkoholu na czas, ćwiczenia fizyczne, czytanie prywatnych wiadomości czy spalenie blanta w określony czas. Poza wywiadami z obrazem planuję wkroczyć na rynek podcastów aby fani mogli je słuchać podczas codziennych czynności jak: ćwiczenia, nauka, seks. Facet tak zdeterminowany że nie ma dla niego przeszkód, to dodatkowe urozmaicenia, przeprowadzenia kompromitującego wywiadu na wysypisku śmieci upaprany odchodami z była gwiazda Santos? Nie stanowi dla niego problemu, nie ma marzeń, ma cele które musi zrealizować a sława to jedno z nich. social media: lf LouisLacazete powiązania; twórczość; wywiad z ceo pixel studio/dfc wywiad z przestępca#1 wywiad z onlyfansiara#2 newsy z tygodnia #1 dane; ooc;
-
**Po Santos rozeszła się plota o firmie transportowej B&G Delivery której właścicielem jest włoch. Podobno przewiezie Ci wszystko, nie pytając co, dlaczego, kogo. Posmarujesz mu w łapę i jesteście dogadani.
-
B&G Delivery - świeżo założona firma kurierska przez dwójkę znajomych Verenzio Benedetti, Anthony Granese. Spółka angażująca się w dostarczaniu przesyłek na terenie całego stanu. Przede wszystkim usługi charakteryzuje szybki czas dostawy. Bez powodu nie stworzono hasła "Wyślij dziś, jutro otwórz drzwi" Czas przyjazdu kuriera uzależniony jest w głównej mierze kiedy zostało złożone zlecenie. Co do zasady zlecenia złożone do południa realizujemy tego samego dnia natomiast złożone po południu realizowane są dnia następnego. Umożliwiamy śledzenie przesyłek klientów przez naszą stronę, wystarczy wypełnić 'luki' numerem paczki. Nadając przesyłkę w formularzu możemy wpisać godzinę dostarczenia, dzięki temu minimalizujemy wielogodzinne i niesamowicie irytujące oczekiwanie na kuriera. lokalizacja: ooc; Cześć razem z @xMadman zakładamy i planujemy skrupulatnie rozwijać nasz biznes pierw na arenie stanowej potem w całym kraju, stawiamy na rozgrywkę z innymi projektami i aktywnie będziemy prowadzić epizody. Prowadząc ten projekt, będziemy już na TY z osobami z Event Teamu często będziemy go wykorzystywać do naszych celów. Nie ma co się rozpisywać, plan jest, zobaczymy co z tym wyjdzie w grze IC.
-
siema tak jak w temacie, szukamy z xmadman graczy chcących grać prostytutki w burdelu. Moze to byc poboczna postac/glowna obojetnie, jak wolicie. Gwarantowane e-siano, pv/discord Sesh#9803
