Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Never Hurts

Gracz
  • Postów

    580
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Never Hurts

  1. **Tracer katuje tą muzę non stop, koczując wśród bezdomnych jako poszukiwany za domniemane morderstwo. Zostawia lajka, a naćpany gorąco komentuje utwór. Wszystko oczywiście z konta założonego na jakiegoś 'obozowicza'.**
  2. (( oczywiście nie zawieszam postaci ani nic, gramy, gramy ))
  3. **15.06.2024 był bardzo słonecznym dniem, szczególnie w porze południa i szczególnie w okolicach wybrzeża LA. Niby wszystko jak zwykle, a jednak miało miejsce przykre zdarzenie, na dodatek w miejscu w którym każdy powinien czuć się bezpiecznie. Nagrania z kamer i zeznania świadków bardzo jasno opisują zdarzenie. Wychodzi na to że do grupki rozmawiających na parkingu osób, podszedł ofensywny-żartowniś, który zainicjował rozmowę słowami 'fajny zegarek, mogę przymierzyć?'. Nikt nie wie dlaczego sytuacja odrazu wybuchła jak granat, ale najczęstsze i najbardziej prawdopodobne teorie, mówią że.. Czarnoskóry pół-rabuś/pół-komik podszedł najwidoczniej do niewłaściwej osoby, w niewłaściwym miejscu i niewłaściwym czasie. Sytuacja wygląda jakby to ofiara rozpoczęła awanturę.** (( Podkreślę tylko, wiem że godzina i miejsce najgorsze możliwe, aczkolwiek moja postać i tak jest w epizodzie 'ukrywania się przed departamentem', a za uszami ma dużo więcej niż to pobicie o które gość się sam prosił. Była to akcja dynamiczna.)) **Zebrane w kupę zeznania i dowody przedstawiają sytuację mniej więcej tak:** Po wszystkim, sprawca ulotnił się pędem, zaułkami i promenadą wśród tłumów przetransportował swoją dupę na Huntington, a następnie ruszył ścieżkami, które gliniarze obcinali na kamerach po nie jednej już zbrodni w okolicy. Jeśli ktoś to dokładnie zbada, to jak zwykle uciekł kanałami do swojej wynajętej kawalerku w bloku na Huntington.
  4. **13.06.2024 odbywała się impreza w Total Explode, czyli znanej, lokalnej mordowni, gdzie roi się od młodych ludzi - którzy chcą ucieć na moment od codzienności. Lokal znany jest z mocnych imprez, podziemnego klimatu. To miejsce gdzie ludzie idą na całość. Tym razem, też ktoś poszedł, ale chyba nie w tym sensie..** **Młody mężczyzna (afro-amerykanin) został drastycznie pobity, na parkingu niedaleko pubu, gdy chciał wejść do swojego samochodu. Jeden z oprychów dosłownie wbiegł z niego od tyłu z kastetem, uderzając go raz, bardzo mocno w głowę. W efekcie ofiara uderzyła z impetem o karoserię samochodu i zalała się krwią, co wywołało ogromne poruszenie. W mig wszyscy nagrywali, robili zdjęcia. Na nagraniu Richard TRACER Tracy i Corey PUNISHER Scott. Znani lokalnej społeczności jako patologia, margines słonecznego Huntington. Większość sąsiedztwa wie, że Ci młodzi bandyci kręcą się wśród gangów białej siły, które generalnie kontrolują okolice plaży. Mimo że większość osób nie chciała zeznawać, znaleźli się świadkowie, którzy mają dosyć terroru, jaki sieją 'młoda szkoła' w tej okolicy. Świadkowie opisywali sytuację na różne sposoby, niektórzy bardziej kolorowali, inni byli w ciężkim szoku. Ofiara przeżyła, ale jest w stanie krytycznym. Ofiarze został skradziony telefon komórkowy, nowy iFruit i nic więcej. Jakby rabusie zrobili to 'symbolicznie'. ** (( Ten ziomek co był ofiarą dostał bana z godzine później, widziałem, ale to nie istotne, bo to nie była akcja w jego kierunku. Był w złym miejscu o złej porze, a to nie było nic osobistego w kierunku kreowanej przez niego postaci. Możemy grać że żyje, umarł albo zesrał się w spodnie, nie gra mi to roli, dostosuje się do narracji 'jakiejkolwiek'. Przepraszam ofiary bandytyzmu jaki gramy, ale pamiętajcie, że przypadkowe ofiary nie muszą grać tej narracji, nikomu to nie robi różnicy. Po odafczonym bw, polecam grać lub nie, jeśli nie macie ochoty. Wczujcie się w role statysty, a pewnie i Wam, ktoś kiedyś da pograć co chcecie. Najczęściej ofiary napadów są przypadkowe, nikomu nie zależy żebyście uprzykrzali se rozgrywkę graniem ciężko pobitego. Dlatego nie ma sensu się denerwować. Napady rabunkowe są i będą, takie jest życie. Nie noście przy sobie 100k i zegarków za pół miliona, jak idziecie do pubu w kiepskiej okolicy, a wszystko będzie wporządku. O to tu chodzi, pozdrawiam. )) **Gliniarze wkońcu mogli poukładać sobie całość. Wygląda na to że goście którzy tłukli czarnoskórego, to bouncerzy z Total Explode, a całe zajście po przeanalizowaniu - może wyglądać jakby czarnoskóry coś im wcześniej zrobił. - Napastnicy wyszli z Total Explode, rozglądali się, rozmawiali z ludźmi pod lokalem. Zaraz naprowadzeni przez grupę randomowych ludzi, spod imprezy - poszli w stronę przyszłej ofiary. Gdy go 'złapali' - zaatakowali odrazu. Wygląda na to, że 'czarnuch' przeskrobał sobie w środku, a całe pobicie było konsekwencją tego czynu. Tak to może wyglądać.**
  5. **12.06.2024 koło godziny 9 PM, pod lokalnym salonem fryzjerskim, w okolicach Venice Beach - wydarzył się kolejny akt zbrodni, który paraliżuje niektórych mieszkańców okolicy. Oddano tam kilka strzałów z pistoletu kaliber 9 milimetrów, prosto w ciało ofiary, bez ceregieli - na oczach świadków. Podobno do napakowanego, śniadego mężczyzny podszedł sporo mniejszy, biały chłopak, w okularach przeciwsłonecznych i typowo lokalnej, ulicznej stylówce. Po krótkiej rozmowie, która przebiegała dosyć nerwowo, ten mniejszy dobył pistoletu kalibru 9mm, a następnie oddał kilka bestialskich strzałów na oślep, prosto w ciało większej i starszej od siebie ofiary. Napastnik na oko miał między 20, a 25 lat i odrazu po zdarzeniu uciekł pędem przez jezdnię, w stronę deptaku. Niektórzy ze świadków, byli w stanie nieco lepiej opisać całe zdarzenie: ** **Chwilę później, po całym zajściu, jakiś przypadkowy przechodzień zgłasza departamentowi, że znalazł pistolet owinięty w bluzę. Podobno znalazł go na schodkach w jednym z przejść, w zaułki Venice.**
  6. Tak, byli zamaskowani, ale ewidentnie goście na złomowisku - wiedzieli kim jest są kolesie z Coquette 2008. W stronę Los Santos, bocznymi drogami. Wjechali do miasta od strony West Vinewood. (( no nie pamietam dokładnej drogi xd ))
  7. Tak, nawijał że kupił ją od niego za gotówkę syn znajomej - Ashley Donnelly. tak: Nie, jechali bocznymi drogami do samego Los Santos. @og loc kierownik zmiany
  8. ((no i chuj po karierze, haha jeszcze idiotycznie spróbuj zrobiłem - przecież auto znikło xd przyjmijmy że to zostaniony 'gdzieś tam' ślad biologiczny)) **Śledczy znaleźli łódkę, w krzakach z trzciny - niedaleko miejsca gdzie został skradziony sportowy samochód. Technicy dokładnie, krok po kroku zbadali natrafiony trop. Finalnie na biurku detektywów prowadzących sprawę, pojawił się raport o znalezionym materiale biologicznym. ** - DNA znalezione w łódce, która była ukryta w krzaczorach przy plaży, należy do Gabriel Donnelly
  9. (( Na wstępie, nim jakiś czaruś jeden z drugim stwierdzi, że pojechaliśmy na drugi koniec ukraść auto - wyjaśnię: @og loc kierownik zmianyto nawet IC nie wiedział po co do końca płyniemy, bo gość z którym nasze postacie miały się spotkać - odmówił spotkania. Mimo to popłynęliśmy, ja miałem zamiar dokonać małej obserwacji jeżeli nie uda nam się 'zmusić' lokalnych do spotkania, a chodzi tam o 'gangsterskie rozliczenia', no nie ważne. Jak dopłynęliśmy skuterem wodnym do bagien, zmieniliśmy ubrania na 'suche' i przeskoczyliśmy do tej łódki bez oznaczeń i oświetleń, to nią dopłynęliśmy rzeką zucundo do samego Sandy Shore. Gdy wyszliśmy na ląd, dostrzegłem 50 m od plaży czerwony cabrio, pod jednym z domków. Odrazu wpadłem na pomysł że buchniemy furę, żeby mieć czym się poruszać daleko od domu, jednak zauważyłem że nie mam wytrychu. No ale nic - auto okazało się otwarte, więc poprostu je ukradliśmy. Wtedy odrazu wpadł mi do głowy pomysł, że w takim razie - skoro nasze postacie są w tej miejscowości incognito, a samochód jest kradziony - możemy sporo więcej. Generalnie jednak nie doszło do żadnych obserwacji czy konfliktów, więc po krótkiej rozmowie z wspólnikiem w przestępstwie - odjechaliśmy. Pierwszy plan był zrobić porzutkę, wrócić do łódki i wracać tą samą drogą. Jednak po rozmowie IC, a że moja postać ma dobry kontakt z kubańskimi złodziejami aut.. Postanowiliśmy drogę do domu pokonać bocznymi trasami zamaskowani, a potem 'oddać problem jako prezent' w ręce kubańczyków. - Tym samym akcja miała fajny finał, My dojechaliśmy 'do domu', a (moim zdaniem) zasługująca na uznanie ekipa You gotta watch your whip, bro 🚗 dostała od Nas jako wyraz szacunku - gotowy do spieniężenia i ukradziony na drugim końcu stanu - samochód Inventero Coquette 2008. Uważam że cała akcja była uzasadniona. Nawet jeśli ktoś by mnie za to ukarał, twierdząc że nie - nie zmieni to mojego przekonania. )) **Na przełomie 07 i 08 grudnia 2023 roku, w okolicy Sandy Shore, doszło do kradzieży samochodu marki Inventero Coquette 2008. Pierwsze ustalenia lokalnych gliniarzy, dają jasny sygnał że zrobił to ktoś z zewnątrz, a motyw nie wygląda raczej na zarobkowy. Bliżej śledczym pewnie do opinii, iż samochód został skradziony w celu popełnienia nim przestępstwa. Jakiego? Nie wiadomo. Dwóch kolesi (czarny i biały, według świadków - mimo bandan i czapek z daszkiem) pojawiło się w Sandy Shore znikąd. Jeden z mieszkańców mówi, że był akurat na ganku i ćmił kiepa, kiedy widział jak z wody wychodzi 2 kolesi, w czarnych topach, z rękawiczkami na dłoniach i bandanami pod oczy. Pierwsze co pomyślał lokals, to że to porachunki lokalnych, więc nawet nie chce wciskać w to nosa. Po sprawdzeniu X tropów, jasne dla śledczych będzie że samochód krótko kręcił się w okolicy skąd został zabrany, co jest ryzykowne, a zaraz ruszył prosto na złomowisko, kojarzone z Andrew Banner i jego szemranymi koleżkami. Jednak po krótkiej rozmowie, sportowe cabrio z 2008 roku wyjeżdża z terenu złomowiska. To wyglądało raczej jak 'pytanie o drogę'. Widocznie sprawcy kradzieży nad czymś się głowili, bo ich ruchy można śmiało nazwać 'krążeniem po okolicy'. Finalnie zdecydowali się ruszyć w stronę Los Santos, cały ten dystans pokonując 'na wariata', w bandanach z czapkami na głowie. Użyli do tego bocznych tras, a w samym Los Santos - zmienili taktykę i mimo zamaskowania, dołączyli się do ruchu od strony West Vinewood. Samochód widziany był na parkingu pod Davis Mega Mall. Finalnie samochód rusza spowrotem 'poza miasto' - od strony El Burro.. gdzie dosłownie się rozpływa.** Najprostsze tropy: - sprawców było dwóch, biały i czarny - postury mężczyzn, nie dzieciaków - nie zostawili odcisków palców, unikali również kamer w okolicach Sandy Shore - zatankowali samochód za pomocą kanistra, bez żenady na stację wszedł biały (niebieskooki, prawdopodobnie blondyn) z bandaną na twarzy, kupił gotówką kanister benzyny - samochód był otwarty, a właściciel pewnie przez pierwsze godziny nie zauważył nawet zniknięcia samochodu (było to późnym wieczorem 23+) - fura pewnie rozpłynęła się w powietrzu ((nw co z nią zrobili)) (( dorzucę jeszcze niebawem /sprobuj, zagram /sprobuj zostawić jakiś ślad genetyczny w kradzionym aucie, zobaczymy ))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin