Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

carpediem-cornerdm

Gracz
  • Postów

    212
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez carpediem-cornerdm

  1. carpediem-cornerdm

    czesc

    wymyslilem swoj typ carpe diem jest to corner dm pozdrawiam
  2. **Dnia 03.09.2025 w sloneczny dzien do Chiddekel Pawnshop wpadlo dwoch mlodych aktywistow z 35th, z pyskami golymi jak malpy dlonie wbiegli do srodka w celu "sprzedania towarów" gdy sprzedawca poprosil ich o ukazanie ich, ci wymierzyli do niego z broni. Momentalnie za lade wskoczyl jeden z nich, rozmawiajac z kasjerem i zdejmujac jego zegarek. Arash Farhadi wiedzac ze nie ma szans z dwoma bronmi nie stawial oporu, ale chwile pozniej zapatrzony w podloge do srodka wbiegl jego przyjaciel Gabriel, tak rozpędzony nie zauwazyl dwoch napastnikow idac za lade. Co poskutkowalo zrobieniem z niego drugiej ofiary, dwóch chlopakow po krotkiej rozmowie i zdobyciu fantow ucieklo w nieznane rejony.** Fakty: -dwóch dzieciaków nie miało nic na pysku wiec łatwo bylo ich zidentyfikowac jako Ocean Rois i Ash Rivera Junior., -używali zwykłych babynine., -uciekli motocyklem bez tablic rejestracyjnych.
  3. @faddeidzieki ze mnie oznaczyles... Ale ogolnie fajnie sie gralo pozdro dla projektu brak szacunu dla gosci ktorzy przyjebke zmontowali ehe pozdrawiam fiflakmurzyn1312
  4. **DemoGod dal lajka i komentarz ze lubi ziomka**
  5. **Demekquatre dal lajka i pchnal numerek dalej**
  6. 1. Dubsta pojechała inną drogą, więc nie prześledzono jej tą sama trasą. 2. Pasażerce pojazdu 2.1. Isaac Carello jego twarz można było zobaczyć na nagraniu CCTV, przed lokalem gdy wsiadał do pojazdu. 3. Nie, bron zostala wcisnieta w jego noge pomiedzy siedzeniem kierowcy a jego drzwiami. 4. Dokladnie, początek sytuacji był pod barem Verde na Vespucci, rozpoznali 3 osoby wsiadające do pojazdu Rowe Ford, Bradley Arcuri i Isaac Carello. 5. Droga powrotna nie była podobna, Dubsta wrocila kompletnie inna droga.
  7. 1. Tak, był widoczny na trasie obok stacji 2. Bradley Arcuri 3. Nie broń przy jego żebrach trzymała osoba siedząca z tylu. 4. Benefactor Dubsta (tablic niestety nie znam)
  8. 1. Siniaki i rozciecia, do tego rany które powstały przy jego wielkim upadku. 2. Chlopak probowal bronic sie rekoma przed kopniakami, wiec jego rece na sto procent mialy na sobie otarcia i siniaki. 3. Tak, powinno im się tu udac, chłopak żył podczas tego jak spadl z klifu. 4. Nie, chlopak był goły i nie znaleziono na nim żadnego śladu genetycznego nalezacego do oprawców. 5. Tak, mężczyzna w samych bokserkach odleciał na rejs.
  9. ((niestety nie mam braciak, ciało se lezy pizza na plazy stopa sie smazy))
  10. 1. Ciało Dante Caldwell mogło zostać znalezione, lecz wcale nie musiało tak być.
  11. Późną nocą, dnia 21 lipca 2025 roku, pod barem Verge Vespucci pojawił się Dante Caldwell, wysiadając ze swojego drogiego i luksusowego pojazdu myślał, że w tę pełną napięcia, niepokojącą i pełną złej aury noc nie stanie się nic wyjątkowo strasznego, szczególnie w tej konkretnej okolicy, w której tego samego dnia doszło do poważnego, tragicznego wypadku. Nagle, niespodziewanie, podbiegło do niego dwóch Włochów, ubranych w codzienne ubrania. Nie miał absolutnie żadnej realnej, sensownej szansy dostrzec jakichkolwiek oczywistych wskazówek, które mogłyby go przestrzec lub poprowadzić do zrozumienia, że właśnie ci dwaj spotkani mężczyźni to potencjalnie jego przyszli zabójcy. Po krótkiej, niemal błyskawicznej wymianie słów, którą cała trójka prowadziła w sposób zupełnie niepozorny, który nie wzbudził najmniejszych podejrzeń wśród kamer CCTV Dante wsiadł za kółko swojego pojazdu. Tuż za nim wsiadł Isaac Carello, po chwili dołączył Bradley Arcuri, a razem z nimi wsiadł także Rowe Ford. Kilka sekund później pojazd ruszył, odjeżdżając powoli w stronę Chumash. Po dłuższej przejażdżce, pojazd Dante wraz z drugim, towarzyszącym autem którym kierował Brian Lowly zatrzymał się pod mostem znajdującym się obok lasku. Auto Dante wróciło do miasta, lecz bez swojego właściciela. Został on brutalnie pobity i poddany, drastycznemu przesłuchaniu w sprawie pobicia, które zorganizowała jego własna osoba wraz z kilkoma jego przyjaciółmi. Mimo doznanego ogromnego bólu i brutalności, nie okazał ani krzty strachu w odpowiedzi na pytanie, kto dokładnie znajdował się razem z nim, unikał podania konkretnych nazwisk. Zamiast tego, pogardliwie wyśmiewał pytanie i tylko dla śmiechu wspominał o samobójstwie jednego ze swoich dawnych towarzyszy. Ostatecznie został on przewieziony na jeden z wysokich klifów, rozciągających się przy wielkiej rzece obok Mount Chilliad. Jego mocne, niezłomne przekonanie o własnej misji i próba ratowania dawno już utraconego honoru którego ostatnie resztki kryły się głęboko w jego duszy ostatecznie doprowadziły do tragicznego finału. W samym sercu ciemnej nocy, bez światła, bez ubrań i osobistych rzeczy, odleciał jak ptak w prądy rzeki zadając sobie tylko jedno pytanie: czy naprawdę warto było atakować akurat tego kolesia? ~ W taki sposób ten pełen energii ptak, zakończył swój lot raz na zawsze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin