-
Postów
438 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez ka6i
-
**O 22:00 dnia 22.02 został opublikowany kolejny odcinek programu Starcast z udziałem specjalnego gościa wskazanego przez Marquis North w ostatnim odcinku - Fehu PANDORA Skarsgard. Prowadzącą jak zwykle jest sama Malia Yo Parris czyli właścicielka projektu. Całość tym razem jest zamieszczona w jednym odcinku - inaczej niż w przypadku ostatnich premier. Cały odcinek został nagrany ewidentnie w innym studio niż zwykle - co idealnie wpasowuje się komentarz pod postami odnoszącymi się do widowni - można zadawać sobie pytania, czy nowe studio będzie z widownią.** **Odcinek zaczyna się od określenia gościa jako legendy świata celebrytów. Po chwili rozmowa przechodzi do koszulki, którą Fehu Skarsgard ma na sobie podczas podcastu - "I LOVE MAXINE KOCI". Zaskoczenie wywołuje fakt, że zapowiadany był wcześniej kubek z napisem "I LOVE NEVAEH NORTH", który Fehu miała prezentować. Następnie temat zmienia się na muzykę, a rozmowa dotyczy nowości od grupy Soul Evisceration. Poruszone są także kwestie związane z możliwościami wybicia się w muzyce. Fehu opowiada o "Syndromie Trzech Kawałków na Scenie" oraz o podpisaniu kontraktu z LIBIDUO pod UNSAINTED RECORDS.** **Kolejna część rozmowy dotyczy osiągnięć i kariery, zaczynając od pytania o występ Fehu podczas National Speedway Championship, śpiewanie hymnu, akcje zazieleniania parków stanowych oraz współpracę z Lumii. W następnej sekcji pojawiają się pytania o afery, kontrowersje i dramy. Rozmowa rozpoczyna się od tematu Primal Xtreme oraz powiązania Fehu ze śmiercią Eelisa przez Larę Kozlovą. Później pada pytanie o dramę z Leopoldem Juniora.** **Po spokojnej chwili rozmowy temat zmienia się na Maxine Koci i pogrzeb, gdzie Fehu porusza również sprawę związane z Aniyah Geovanną, Alyssą Marchessi z programu Juicy Talk oraz zmarłym na pogrzebie – Kellym. Kolejnym mocnym tematem jest kwestia "rasizmu" związanego z Rosario Duarte Rubio oraz celebrytami, takimi jak Jessica Montanez, Marchessi, Geovanna, Nannie i Chenille.** **Ostatni temat związany z aferami to "GUARDIAN", który jest dla Malii "przeruchany" przez media. Na zakończenie pojawia się luźniejsza część rozmowy: prezent dla gościa i pytanie o kolejnego uczestnika podcastu, którym według Fehu Skarsgarda będzie Wattie Reid.** Guest: Fehu Skarsgard, Journalist: Malia Yo Parris ODCINEK Fehu Skarsgard: Lubię dyskutować, plus wk*rwia mnie niesamowicie głupota ludzka | Starcast by Malia Yo Parris Malia Yo Parris mówi: Hey! Witam wszystkich słuchaczy prosto z Los Santos! Mam dzisiaj naprawdę niezwykłą możliwość goszczenia u Siebie Fehu Skarsgard.. woah - określiłabym Cię jako legendę świata celebrytów, która nadal zbiera ogromne sukcesy do torebki.. Jak się dzisiaj czujesz, Fehu? **Malia Yo Parris macha krótko do kamery uśmiechając się do niej, przenosi wzrok na Fehu zadając jej pytanie o samopoczucie. Poprawia ułożenie włosów.** Fehu Skarsgard mówi: Hej Malia, hej wszystkim. Legenda? Brzmi to abstrakcyjnie dla mnie, ale może i tak jest? Dobrze, dobrze. Akurat mam przerwę w koczowaniu w studio nagraniowym z ekipą Soul Evisceration, więc fajnie było wyjść poza budynek wytwórni. **Fehu Skarsgard wyszczerzyła się rozbawiona. Ustawiła się tak, by było dobrze widac nadruk I LOVE MAXINE KOCI na jej teesie.** Malia Yo Parris mówi: Dla mnie jesteś legendą.. myślę, że mogę tak mówić. Nawet ostatni odcinek programu Starcast z Marquis North również uświadomił bardziej w tym fakcie, że tak jest. Poruszę najpierw temat, który zaskoczył mnie najbardziej przy twoim wejściu do studio - twoja koszulka, I LOVE MAXINE KOCI. **Fehu Skarsgard oparła policzek o dłoń, patrzy rozbawiona na Malie.** Fehu Skarsgard mówi: Czemu Cie to zaskoczyło? Malia Yo Parris mówi: Ostatnio opublikowałaś post na swojej tablicy również związany z Maxine Koci! A bardziej jako zaproszenie ją jako walentynkę.. haha. Zaskoczyło mnie to.. byłam bardziej przygotowana na kubek "I Love Nevaeh North"! **Malia Yo Parris zaśmiała się krótko patrząc na Fehu z rozbawieniem na twarzy.** Fehu Skarsgard mówi: Kubek jest w studio, zapomniałam go przynieść, ale Nevaeh mam ciągle w moim sercu. Malia Yo Parris mówi: Okay, wszystko w takim razie już wiemy.. szkoda, że nie masz go przy sobie, kadr wyglądałby conajmniej lepiej.. (roześmiała się krótko). **Fehu Skarsgard zaśmiała się lekko, a następnie poprawila lekko na fotelu.** Malia Yo Parris mówi: Pociągnę cię trochę teraz za język.. wspomniałaś o studio nagraniowym z Soul Evisceration, planujecie coś mocniejszego? Zdradź nam trochę. Fehu Skarsgard mówi: Nigdy nie planowaliśmy z Soulsami czegoś, co nie byłoby mocniejsze. Plany były już dawno, ale z racji na różne sytuacje poboczne, trzeba było to odłożyć najzwyczajniej w świecie w czasie. Teraz, obecnie? Siedzimy w studio, robimy nowości. Personlanie ujmę, że potęznie się jaram tym projektem... Prawie, że to podniecenie na poziomie seksualnym. Malia Yo Parris mówi: Woah.. czyli musi być okropnie mocne..- Co powoduje te podjaranie projektem? Jest coś w nim czego nigdy nie próbowałaś w muzycę? Czy to coś innego? Fehu Skarsgard mówi: Czy ja wiem, czy nowego? Zostajemy przy obranej stylistyce, czujemy się w tym dobrze. Całość po prostu jest kreacją, która dojrzewała bardzo długo w naszym gronie i jesteśmy jej pewni w 100 procentach. Same brzmienia? Jest to coś, czym sami personalnie się ekscytujemy. Trochę jakbym wróciła do samych początków, gdzie przy pierwszym albumie też zamykaliśmy sie w studio nagraniowym. Sporo sentymentu się odkopuje. Malia Yo Parris mówi: Taki powrót do przeszłości może być dobrym działaniem, przynajmniej tak mi się wydaje z własnych doświadczeń. Mam do Ciebie jedno pytanie, które chyba najbardziej nasuwa mi się na myśl patrząc na całokształt muzyki.. Jak traktujesz utwory muzyczne? Jako możliwość wyrażania siebie, czy może inaczej? Fehu Skarsgard mówi: Zależy od utworu muzycznego i artysty. Jeśli chodzi Ci o to jak ja widze swoje, to jako wyrażenie siebie, swojego zdania, a w dodatku opcję na dobrą zabawę brzmieniem i swoimi możliwościami. A tak, to jeśli chodzi o ogół, jest róznie. Nawet patrząc na "Bad Guy" od Billie Eilish, która okresliła swój utwór jako "głupiutki" i taki miał też być. Malia Yo Parris mówi: To ma spory sens, przy okazji jest to dobra możliwość do przekazu masowego. Wiesz, ja jestem zdania, że większość numerów ma jakiś sens.. i przy okazji jakąś wizję samego artysty. Niby to "głupiutki" numer.. a ludzie go pokochali. Fehu Skarsgard mówi: Czy ja wiem? Zależy od zasięgów. Dużo dobrych artystów mimo potężnych przekazów potrafi nie wyjść w ogóle poza pułap tysięcy odtworzeni. Nie wiem, przykładowo taki Poeser, mało kto zna, a robią robotę? A co do głupiutkich utworów, one wpadają w viral i o to w nich chodzi. Zabawa formą, słowem, wszystkim. Malia Yo Parris mówi: Osobiście uważam, że to zależy w większości od farta..- możesz mieć umiejętności ale być nadal nisko zasięgowo. Zadam Ci teraz serię pytań odnośnie twojej muzyki, tekstach w nich.. W tekstach często odwołujesz się do hipokryzji w branży muzycznej i medialnej. Czujesz, że scenę faktycznie bardziej napędza skandal niż muzyka? Jak według Ciebie wpływa to na artystów i odbiorców? Fehu Skarsgard mówi: No pewnie, że odnoszę się do hipokryzji. Dobre przykłady leżą na ziemi, z resztą, sama dobrze wiem ile jest pierdolenia za plecami i mało kto potrafi skonfrontować drugą osobę "w twarz." Dlatego od początku było, że jeszcze za czasów działania z Eelisem zachowujemy się jak..."szeryfowie". A my po prostu mówiliśmy co mówimy. Obecnie? Obecnie większość gwiazdek szuka na siłe afer, bo nie potrafi się inaczej wybić. Nie jest to łatwe, jest spora konkurencja. Tylko zamiast skupić się na sobie, tym co się robi, budowaniu kontaktów i wystepów... wolą pierdolić trzy po trzy. Szkoda tylko, ze odpalają sie z pierdoleniem, gdy narobi się szum, by podpiąć się pod aferę, a potem i tak nikt nie wie, że ta osoba coś tworzy. Malia Yo Parris mówi: Z drugiej strony chyba oczywistym faktem jest to.. że czym większą kontrowersję zrobisz w Internecie tym szybciej ludzie cię poznają, nie uważasz że staje się to monotonne i brakuje w tym świecie młodych gwiazd, które posiadają jakieś wyróżniające cechy? Fehu Skarsgard mówi: Nie no, Malia. Bez urazy, ale to pieprzenie. To nie czasy, gdy powstawały gwiazdki jak T.A.T.U, które budowały się na tym, że ooo lesbijki z Rosji. Czy nie wiem, Britney Spears. Te kontrowersje są po prostu na ten moment kretyńskie w większości i na siłe, co widać. Nie mówiąc, że mnie na przykład, jako osobę prowadzącą wytwórnie, zniechęca patrzenie na artyste, który odpala się dopiero jak widzi zysk, a tak to ciska ludzi za plecami. Czy że nie potrafi inaczej zadbać o promocję swojego tworu muzycznego. Czy brak wyróżniających cech? Trochę? Zależy gdzie szukasz. Wiele osób po prostu lubi tworzyć, ale nie ma na siebie pomysłu, albo na siłe próbuje się kreować. A to potem zawsze wychodzi. Malia Yo Parris mówi: Chodziło mi o sam fakt, że jest taka tendencja do kontrowersji spowodowana tym, że chcą jak najszybciej się przebić.. albo zarobić. Wspomniałaś też o wytwórni - interesujesz się artystami, którzy potrafią sami zadbać o swoje przysłowiowe dupsko w muzyce. Jakie są jeszcze green-flagi przy dobieraniu artysty? Fehu Skarsgard mówi: No tak. Tylko, że potem nie zawsze takim artystą się zainteresujesz, bo za tą kontrowersją nic nie stoi często. Ani ciekawe treści, ani ciekawa osoba. Interesuje się artystami, którzy po prostu nie bawią się w jakieś dziwne akcje i mają na siebie pomysł i nie łapią Syndromu Trzech Kawałków. Green-flagi? Zależy... mocno zależy. Na pewno, czy chcą tworzyć, by tylko zarobić, czy po prostu tym się jarają. Czy potrafią myśleć o sobie i promocji poza ramami szukania taniej kontrowersji na siłe. To mocno zależy, naprawdę. Do każdego raczej podchodzę indywidualnie. Malia Yo Parris mówi: Okay.. to chyba dobry sposób? Przynajmniej tak mi się wydaje. Wyjaśnisz mi co oznacza Syndrom Trzech Kawałków? Mogę się tylko domyślać.. Fehu Skarsgard mówi: A wiesz co... Po prostu zauważyłam, że obecne "nowe" osoby w branży łapią taki dziwny syndrom. Trzech Kawałków, albo Trzech Koncertów. Polega on na tym, że będąc dalej zielonym i mając niskie zasięgi, zachowują się jakby conajmniej collab mieli już z Beyonce. Pewność siebie jest potrzebna i zajebista, ale arogancja jest nudna. Cięzko z takimi osobami pracować, zwłaszcza, że po prostu mówiąc kolokwialnie, srają wyżej niż mają dupę. Malia Yo Parris mówi: Wydaje mi się, że tak bywa często.. to jest ten moment, kiedy właśnie ta pewność siebie awansuje na arogancję, jak wspomniałaś. Wracając na chwilę do tematu wytwórni i nowych "graczy" w niej. Ostatnio podpisaliście jako UNSAINTED duet.. LIBIDUO. Co zaważyło na postawieniu na ten duet? Fehu Skarsgard mówi: Włosy YoDaddy. Jestem ogromną fanką panterki... a tak to co... Raz, że chłopaki fajnie nawijają, lubię ich styl i to jak działają, a dwa, że idą swoją drogą. Nie boją się pokazywać co myślą, nawet jeśli reszta idzie za tłumem. Jeśli uważają inaczej, to to powiedzą. Po rozmowie z nimi, też widać, że żyją tym co robią. Chcą to robić, lubią to robić i idą w to na poważnie z pomyślunkiem. Więc czemu nie? Malia Yo Parris mówi: Nawet bym pomyślała nad stwierdzeniem.. że co do swojej drogi i mówieniu tego co myślą wpasowują się pod Ciebie, takie luźne podsumowanie z mojej strony. **Fehu Skarsgard przytaknęła głową na to co powiedziała.** Fehu Skarsgard mówi: Nie zawsze się zgadzamy, ale no tak. Ogółem pasują ogółem do naszego grona. Malia Yo Parris mówi: To chyba najważniejsze, Fehu. Zacznę temat osiągnieć.. jak mogę to tak nazwać. Śpiewanie hymnu Stanów Zjednoczonych na National Speedway Championship to ogromne wyróżnienie. Jakie miałaś odczucia, stając akurat w takim miejscu? Fehu Skarsgard mówi: Specyficzne? Na pewno jakbyś te kilka lat temu mi powiedziała, że będę śpiewać hymn w takim miejscu, to bym postukała się w głowę. Było to na pewno bardziej takim... liściem na twarz, że hej. Robisz coś i jest to duże. Na pewno mocniej zadziałało jak same liczby. Nie ukrywam, że stresowałam się tym bardziej niż typowym koncertem. Zwłaszcza, że wiem, że wiele osób było zdziwionym moim wystepem tam w takim charakterze z racji na nazwisko. Kochani, przypomnę... urodziłam się i wychowałam w Stanach Zjednoczonych, po prostu mam korzenie włosko-norweskie. Malia Yo Parris mówi: Ja osobiście nie byłam na tym wydarzeniu, ale mocno zdziwiłam się gdy to usłyszałam, słowo. Co do drugiej akcji, która mnie pozytywnie zdziwiła z powodu na rzadkość spotykania takich inicjatyw od artysty - Akcja zazielenienia Parków Stanowych, skąd pomysł na taki projekt? **Fehu Skarsgard zmieniła ustawienie.** Fehu Skarsgard mówi: Czemu Cię to zdziwiło? Aż tak źle mnie widzisz? Ogólem lasy są mi bliskie, czy też zwierzaki z naszego stanu. Stąd czy wsparcie kojotów, czy też akcja z drzewami. Nie jestem fanką zbiórek kasy, bo uważam większośc za scam. Wolę zorganizować coś, gdzie sama mogę popracować, a jak ktoś chce pomóc? Fehu Skarsgard mówi: Zapraszam. Na tej samej zasadzie działają akcje sprzątania cmentarzy jakie organizowałam. Nie ma tam pompowania reklam. A wszystko funduję, więc jedyne co ktoś może dać od siebie ,to ręce chętne do wspólnej pracy i pomocy. **Malia Yo Parris poprawia się na fotelu odrzucając pasemko włosów, patrzy się na Fehu z lekkim wyrysowanym uśmiechem w kącikach ust.** Malia Yo Parris mówi: Nawh! Zdziwiłam się z tego powodu.. że to dość rzadkie inicjatywy w obecnym świecie, byłam miło zszokowana. Warto zalesiać tereny parków.. aby faktycznie za te kilkanaście lat pospacerować i popatrzeć na zieleń - a nie same zabudowania. Fehu Skarsgard mówi: Pewnie. Przyjemna sprawa, dużo osób udało się tak poznać. A wspólna praca i możliwość zrobienia czegoś wspólnymi siłami jest dla mnie lepsza niż suche "hej wplacilismy tyle i tyle tu." To to ja se robie regularnie sama, we własnym zakresie. Malia Yo Parris mówi: Wspólna praca jest po prostu lepsza, liczę.. że jeszcze kiedyś będzie to powtórzone! Zadam Ci ostatnie pytanie z tej sekcji. Co możesz zdradzić o współpracy z Lumii i kampanii "Spooky Boo"? W jaki sposób powstał pomysł na same wystąpienie w kolekcji? Fehu Skarsgard mówi: Szczerze mówiąc, za cholerę nie pamiętam. To był jakiś spontan całkowity. Sama nie jestem typem kosmetycznym, sama znam podstawy, by nie straszyć twarzą. A tak to uznałam to, za fajną opcję do zabawy i powrotu do sesji zdjęciowych. Dziewczyny wkręciły się w klimat, samo wykonywanie zdjęć wspominam mocno pozytywnie. Zwłaszcza, że od ponad pół roku katuje na okrąglo seriale jak True Blood, czy nie wiem, rewatchuje gameplay z Vampire The Masquarade. Więc temat wampira był dla mnie jak zabawa dla dziecka. Malia Yo Parris mówi: Czyli traktowałaś całość jako możliwość zabawy, szczerze - wspaniale słyszeć takie nastawienie, szczególne z mojego punktu jako fotografki.. (roześmiała się). Fehu Skarsgard mówi: Pewnie, że jako zabawy. Inaczej by mi się nie chciało. Mam sporo roboty, a tak to mogłam spędzić przy okazji przyjemnie czas i zrobić coś ciekawego i jakoś pasującego do moich klimatów. **Fehu Skarsgard zmieniła pozycje.** Malia Yo Parris mówi: Przejdziemy teraz do części, na którą czeka raczej większość.. i nawet sama ja. Kontrowersje, dramy, afery. Mam nadzieję, że jesteś gotowa. Twoja reakcja na oświadczenie Primal Xtreme po śmierci Eelisa Forsberga wywołała niemałe poruszenie. Czy dziś, z perspektywy czasu, postąpiłabyś tak samo? Fehu Skarsgard mówi: Oh tak.. konik wszystkich. Tak, po czasie postąpiłabym całkowicie tak samo. Na moją reakcje wpłynęło kilka innych czynników, a to było przelaniem czary goryczy. Nie żałuję tego ani trochę, a statuetka dalej dumnie jest w Dead in Vinewood w pisuarze. Malia Yo Parris mówi: Z biegem czasu można stwierdzić.. że nic się nie zmieniło, okay. (zaśmiała się krótko). Przy okazji sama Lara oskarżyła Cię o przyczynienie się do pogorszenia stanu Eelisa.. mimo czasu, który minął.. chcesz się do tego jakoś odnieść? Fehu Skarsgard mówi: Tak, stoję twardo przy swoim. Nie wiem do czego się odnieść, bo nie podała żadnych detali. Było to po prostu zabawne w kwestii tego, że nie aż tak dawny czas przed tym, gdy poszła plotka, że Lara jest niezadowolona z mojego ambasadorstwa, zrzuciła winę przy konfrontacji na Eelisa, zaznaczając, że mamy swój konflikt. Więc co autorka miała na myśli, nie wiem. Czy przyczyniłam się do pogorszenia stanu Eelisa? Nie wiem, nie mieliśmy ze sobą praktycznie kontaktu od momentu mojego odejścia od Astaroth. Miał swoje grono, żył swoim życiem. Co się tam zadziało, nie mam pojęcia i nie chcę snuć.. teorii, bo mimo wszystko, za duży mam szacunek do Forsberga, tego co razem robiliśmy i czasu, jaki przyżyliśmy razem. Malia Yo Parris mówi: Okay.. sama uważam, że nie powinnyśmy poruszac tematu samego Eelisa. Drugie pytanie.. jako drugi, świeższy konflikt - JR w jednym z wywiadów ostro skrytykował zarówno Ciebie, jak i Twoją twórczość, sugerując, że masz „wybujane ego” i porównując Twój wokal do krzyków matki. Jak odnosisz się do jego słów. Fehu Skarsgard mówi: Yeah. Eelis swoje już przerobił i sama nie chciałabym tutaj wchodzić za głęboko. Niech odpoczywa już od tego całego syfu ziemskiego. JR? Jeśli jego matka na niego growlowała, jak odpierdalał coś, to chętnie ją poznam, może trzaśniemy jakiś collab? Z nim w sumie sytuacja jest śmieszna. **Malia Yo Parris zaśmiała się po słowach o collabie z mamą Juniora.** Fehu Skarsgard mówi: Typ usunął post, pod którym wyjaśniłam mu, że nie wszystko musi się kręcić wokól niego. Usunął go, po czym zaczął pieprzyć jakieś pociski, które w ogóle nie miały przełożenia. Naprawdę, liczyłam, że jakoś chociaż się postara, a tak to tylko zanudził. Tu jeszcze śmieszyła mnie kwestia Daily Globe. Redaktor widać nie ma za bardzo obeznania w showbusiness, bo ani go nie skonfrontował, że pierdoli głupoty - już nie działałam w Primal. Ba, chcieli mój wywiad "wyjasniający." Dwukrotnie dopytywałam, czego im brakuje poza tym, co zamieściłam na LI.. Do dziś się nie dowiedziałam. Dla mnie temat tej "afery" to takie kurwa marnowanie czasu ludzkiego. Bo to jak mówie, kolejna mdła afera, gdzie nawet się nie postarał, by wypunktować mnie sensownie. To już naprawdę trzeba byc infantylnym. Jakby chociaz porymował, uznałabym to za średniej jakości DISS. Malia Yo Parris mówi: Okay.. chyba zrozumiałam twój przekaz w tej sprawie ale aż mnie korci dopytać o jedną rzecz.. lubisz się trochę pokłócić w internecie, co? **Malia Yo Parris roześmiała się do Fehu.** **Fehu Skarsgard wyszczerzyła się do niej.** Fehu Skarsgard mówi: Lubię dyskutować, plus wkurwia mnie niesamowicie głupota ludzka. A ludzie sami się podkładają. Mogłabym latać i se komentować to za plecami, a po co skoro sami poruszają coś publicznie? Nawet nie szukam tu niczego na siłę, ale jak coś jest po prostu kurwieniem logiki, czy sensu wszelakiego, lubię wejść w rozmowę. Malia Yo Parris mówi: Lubisz.. okay, tylko tego mi brakowało do tytułu dzisiejszego odcinka, dzięki. **Malia Yo Parris zaśmiała się ponownie machając lekko ręką w dół, spogląda na Fehu.** Fehu Skarsgard mówi: Czyli co, tytuł będzie "Hej, Skarsgard lubi się kłócić, a ja łapac za słówka by pasowało do kontekstu jaki chcę wskazać"? Okrutne. Malia Yo Parris mówi: Dokładnie tak.. zmanipulujemy trochę faktami, masz mnie... Fehu Skarsgard mówi: Cholera, Celebrity Preview chce Cię zatrudnić? Nie rób tego sobie. Malia Yo Parris mówi: Nawh, coś ty.. nie zgodziłabym się, ale wracając do głównego tematu tej sekcji.. spytam cię dość prosto o same odczucia po tak długim czasie po pogrzebie KELLY - publiczna awantura i uderzenie Maxine Koci odbiły się szerokim echem. Czy masz jakiekolwiek wyrzuty sumienia w związku z tamtą sytuacją? **Fehu Skarsgard spojrzała na nią, widocznie znużona tą kwestią.** Fehu Skarsgard mówi: Chryste, ale odgrzewany kotlet... Ale dobrze, niech Ci będzie, bo Peacock w tym momencie brzmiałoby tragicznie. Wyrzuty sumienia? Nie. Całość wyjaśniłam z Maxine prywatnie i przeprosiłam, szczerze. Z perspektywy czasu uważam, że to było po prostu zbyt dużo chujowych sytuacji, mocno czarna seria. Sama Maxine... czy zrobiła źle? Chuj wie. Personalnie ją lubię, wiem, że laska i tak nie ma łatwo. W kwestii Kayes, o którą jednak zapytasz - tam totalnie nie żałuje. Mimo, że ta u Noaha sama określiła, że przesadziłam. Uważam, że lepsza nie jest, zwłaszcza, że potem potrafiła stać obok mnie na jakimś evencie, a jej menago mi pisała o jakąś fotę by pokazać "że się szanujemy." Pokazówki mnie nie jarają i utwierdziło mnie to tylko, że nie mam tu po co katować sumienia. Zwłaszcza, że po akcji w Juicy Talk, mam wrażenie, że to była kolejna krówkowa afera pod zasięgi. Tu kiecka, tu bicie po ryju fana, tu wyciąganie brudów na "przyjaciół" - bo przecież afery o tle seksualnym dobrze się sprzedają i łatwo tutaj pomówić kogoś, nie? **Malia Yo Parris daje się wypowiedzieć kobiecie, spogląda na nią słuchając.** Fehu Skarsgard mówi: A Maxina... cóż. Uwazam, że obecnie już przerobiła wszystko i wyciągnęła wiele z przeszłości. Widać, że się stara, chce być tą klarowną artystką. Liczę, że ludzie będą mogli poznać ją bliżej, bo jest zwyczajnie ciekawą osobą personalnie. Malia Yo Parris mówi: Wiem, że odgrzewany.. ale nie mogło tego zabraknąć według moich obliczeń.. ale jak dopiero teraz powiedziałaś o Peacock to chyba mogę się cieszyć.. że aż tak późno. Stwierdzam.. że nie muszę nawet dopytywać nic o Aniyah i Maxine.. bo na wszystko mi odpowiedziałaś bez moich pytań. Fehu Skarsgard mówi: Nie no to logika. Zapytasz o A, to zapytasz o B. Zwłaszcza, że wszystko działo się w jednym momencie, niestety. Kelly mnie nie nawiedzał na szczęście po tym. **Fehu Skarsgard uniosła kąciki ust, dalej brakuje jej przyjaciela, który odszedł.** **cięcie** Malia Yo Parris mówi: Fehu! Chciałabym teraz przejść do tematu powiązanym z Rosario.. Rosario Duarte Rubio. Odniosłaś się do kwestii oskarżeń o rasizm wobec Jessica Montanez. Co dokładnie sprawiło, że podjęłaś ten temat? Fehu Skarsgard mówi: To, że jak okresliłam wcześniej - nie lubię głupoty i kurwienia logiki. Ja rozumiem, że Rosario jako osoba polityczna, chce poruszać medialnie istotne dla ludzi tematy, jak rasizm i tak dalej, ale tutaj to było tak kurwa na siłę, że aż głowa mi puchła. Uważam, że to było mocno niefair wobec Jessici, zwłaszcza, że jak mówię - częśc osób podłapie temat i laska by mogła dosłownie nawet na ulicy być atakowana z tego powodu, bez zastanawiania się. Politycy, media, to potęga, a słowo to mocna broń. Z resztą, Rosario do dzisiaj nie przeprosiła, czekam dalej. Jak mówiłam chyba z Chatter Uncut, dziwi mnie, że ówczesna agencja Jess nie podjęła kroków prawnych. Chociaż kto by chciał się z politykami szarpać. Zwłaszcza, że taka Ci wyjmie zaraz jakieś posty sprzed ery i zacznie snuć swoje jak w przypadku Marchessi? To też było bezczelne i kompletnie odchodzące od tematu głównego. Malia Yo Parris mówi: To prawda.. powiązanie jej z jakąś grupą było kompletnie bez sensu, według mnie.. moim zdaniem było to takie.. łapanie za byle co aby odwrócić uwagę od Siebie? Przynajmniej tak mi się wydaje, nie wiem jak ty. Fehu Skarsgard mówi: Oczywiście, że tak. Jesli ma podejrzenia wobec niej? Są od tego odpowiednie organy, niech daje przykład jako polityk. Chociaż tutaj to było też trochę jak odbicie piłki za zagranie Kayes na wywiadzie. Malia Yo Parris mówi: A co do samych mediów.. i przekazu, walka z rasizmem jest jak najbardziej wskazana.. ale róbmy to dobrze... mówisz, że to mogłobyć odbicie piłki w stronę Alyssy za program z Aniyah? Fehu Skarsgard mówi: No pewnie, że mogło być. Nikt nie wyciąga tak tak starych rzeczy bez powodu. I to się tyczy obu stron. Tak jak uwazam, że Kayes nie wyciągnęła tego przypadku nagle, bo jej się przypomniało w kiblu, tak samo nie uważam, by zagranie Rosario było w tym przypadku jakieś nieprzemyślane. Narobiła szumu, poszła dalej. Takie pokazanie, że i ona może wyjąć coś z przeszlości i puścić to dalej. Zwłaszcza, że Alyssa odpowiada za program, to co wyjdzie dalej. Malia Yo Parris mówi: Coś w tym może być.. faktycznie, dałaś mi teraz trochę do myślenia, nie patrzyłam na to z tej perspektywy. Lecz osobiście wydaje mi się, że sama Rosario wyszła na tym gorzej? Nawet przez pryzmat opinii? Przynajmniej tak mi się wydaje! Fehu Skarsgard mówi: Wyszła, ale co z tego? Najbardziej w tym wszystkim oberwała Chenille i takie fakty. Gdzie jak mówię, oskarżenie poszło mocne. Dziwi mnie, że ludzie dalej bezkrytycznie idą przy takich słowach, nie domagając się dowodów, czy nawet nie zadając fundamentalnych pytań - czemu teraz o tym mówisz? Czemu nie działałaś wtedy? Czemu w mediach, a nie do organów odpowiedzialnych za działanie z takimi naruszeniami? To pokurwione, tyle. A Rosario cóż. Jest mistrzynią robienia medialnego szumu, to jej muszę przyznać. Malia Yo Parris mówi: Te pytania raczej zostaną w tej chwili nie wyjaśnione, chyba że Aniyah chciałaby o tym porozmawiać. **Malia Yo Parris podnosi delikatnie kąciki ust.** Fehu Skarsgard mówi: A to już jej kwestia. Dla mnie to bardziej pytania powinny tu paść do Nannie i Chenille, by mogły się odnieść do całości. **Fehu Skarsgard wzruszyła ramionami, niezbyt widać, by kwestia Kayes i jej szkody ją interesowała przez pryzmat jak to ogłosiła światu.** Malia Yo Parris mówi: Fehu, nieubłagalnie zbliżając się do końca naszej rozmowy mam jedno, tylko jedno pytanie dotyczące Guardian, jakie masz wnioski po całej aferze? Nic więcej mnie nie interesuje, przez sam pryzmat tego, że ten temat jest według mnie już trochę przeruchany. Fehu Skarsgard mówi: Jest, jest. Jak to pięknie Otis skwitował w Chatter Uncut. Nikogo poza zainteresowanymi to nie ciekawi i może to i dobrze, że ludzie mają ciekawsze rzeczy niż przeżywanie tego? Wnioski? Mocno zastanawiać się nad drugimi szansami i mocne oddzielanie emocji od decyzji biznesowych. Z perspektywy czasu, żałuje, że nie zostało tutaj to wszystko ukrócone o wiele wcześniej. Czy prywatnie, czy biznesowo. Malia Yo Parris mówi: Okay.. o więcej szczegółów nie pytam, chciałam się tylko dowiedzieć jak to wygląda wniosek z twojej strony. Spytam Cię na sam koniec o coś, co pewnie też interesuje raczej wszystkich - strona zarobkowa. Fehu.. jak wyglądają zarobki na pozycji, w której się znajdujesz? Mówimy tutaj o samej muzyce. Fehu Skarsgard mówi: Wyglądają tak, że mogę na spokojnie jeździć moim zardzewiałym mariachi. Jest okey, nie będę podawać kwot, bo uważam, że to mocno prywatna kwestia? Większość i tak inwestuje w wytwórnię, czy też rozwój teraz Let's Get Heavy, Dead in Vinewood. Malia Yo Parris mówi: Okay, czyli najważniejsza dla Ciebie jest inwestycja w projekty, które prowadzisz - mogę wnioskować z tego.. że to dlatego wszystko trzyma się na bardzo dobrym poziomie budżetowym! Fehu Skarsgard mówi: Po prostu zapierdalamy, więc się trzyma. Gotówka to tylko coś, co pozwala nam nie przejmować się tym i daje przestrzeń do skupiania się na kolejnych ruchach. Malia Yo Parris mówi: Yup, dlatego mówię o strefie budżetowej.. która daję po prostu poduszkę, że nie musicie się zbytnio martwić o to, że tej kasy nie będzie na jakiś projekt.. i też myślę, że to dlatego wszystko wychodzi tak dobrze - nie ma stresu i możecie się spełniać.. Wiadomo, można i bez tej poduszki, ale z nią. Jest mniej stresu. Fehu Skarsgard mówi: Pewnie, że tak. Niemniej w tym mieście idzie wiele ogarnąć, wystarczy po prostu zamiast kręcić durne afery na siłę poszukać opcji i zarobić na dalsze ruchy. Malia Yo Parris mówi: Mądre słowa Fehu.. a teraz mam dla Ciebie prezent, jesteś gotowa? Fehu Skarsgard mówi: Aż się boje. **Malia Yo Parris klika w jeden guziczek na kontrolerze puszczając tym fragment piosenki "Peacock" od Kate Perry na kilkanaście sekund.** **Fehu Skarsgard spojrzała na nią.** Fehu Skarsgard mówi: Nie sądziłam, że polubisz tak kawałek o penisie.. Malia Yo Parris mówi: To również prezent dla Jaden.. i Jessici, która chciała, pozdrawiam.. **Fehu Skarsgard uniosła kąciki ust rozbawiona.** Malia Yo Parris mówi: A więc tak Fehu.. musisz zaśpiewać jakiś wers, nie masz już wyboru. Fehu Skarsgard mówi: Nie zanudziłaś mnie, więc wybór jest, a ja jestem kurewsko asertywna. **Fehu Skarsgard parskneła smiechem.** Malia Yo Parris mówi: Świat na Ciebie liczy! Fehu Skarsgard mówi: Deal to deal. Ale mogę rozkminić cover na jakimś koncercie. NA MNIE? To już oznacza, że jest gorzej jak źle. Malia Yo Parris mówi: Jeżeli rozkminisz cover na koncercie to jeszcze lepiej. Wchodzisz w to? Fehu Skarsgard mówi: Nie ma problemu, ale musisz być w pierwszym rzędzie wtedy. Malia Yo Parris mówi: Dobra, wchodzę w to. Fehu Skarsgard mówi: Dogadane. Malia Yo Parris mówi: A teraz.. oddaje Ci mikrofon - możesz kogoś pozdrowić, powiedzieć coś ważnego dla świata.. możesz wszystko. **Malia Yo Parris opiera się bardziej na fotelu wystawiając dłoń pokazując na kobietę, aby było to widoczne, jakby oddawała jej głos.** Fehu Skarsgard mówi: Mogę TOTALNIE wszystko? **Fehu Skarsgard patrzy z powagą na Malie.** Malia Yo Parris mówi: Najwyżej będzie wypikane.. **Fehu Skarsgard spojrzała z powagą na kamerę.** Fehu Skarsgard mówi: Tapir ma penisa, który pozwala mu chwytać rzeczy, a większość z Was nie ma świadomości jak pięknie brzmi pełna nazwa kaszalota w języku angielskim. **Fehu Skarsgard uniosla krótko kąciki ust.** Fehu Skarsgard mówi: Pozdrawiam każdego, kto dotrwał do końca. Malia Yo Parris mówi: Ostatnie pytanie.. kogo widziałabyś na przyszłym odcinku, dokładnie na tym samym fotelu, na którym aktualnie siedzisz? Fehu Skarsgard mówi: Kogo? Jedyna słuszna opcja, której media oraz Chase Love się obawiają - WATTIE REID. Malia Yo Parris mówi: Wattie.. Wattie, to będzie ciężki odcinek.. **Malia Yo Parris roześmiała się.** Fehu Skarsgard mówi: Ciężki? W życiu. Wattie to człowiek, który jest ekstrawagancki, ale przeżył w chuj dużo i ma zajebistą wiedzę. Ba, jest chyba jedną z bardziej empatycznych i pomocnych osób jakie znam. Malia Yo Parris mówi: Mam nadzieję, że Wattie dowie się o swojej nominacji do programu.. to takie Celebrity Awards ale podcastowe..? I do wygrania jest.. nic. Fehu Skarsgard mówi: Perfekcja. Malia Yo Parris mówi: Wiem! Dziękuję Ci Fehu za zgodzenie się na odcinek, było świetnie. Mam nadzieję, że Ci się podobało! I mam też nadzieję, ze podobało się widzom - wyczekujcie następnym odcinków programu Starcast - widzimy się w marcu. Fehu Skarsgard mówi: Haha, bylo spoko. Dzięki też Wam, widzowie, za bycie z nami i mam nadzieję, że bawiliście się dobrze. Malia Yo Parris mówi: Dokładnie tak, widzimy się niebawem! Dzięki za obecność.. i liczę, że traficie na koncert na którym Fehu będzie śpiewała cover Peacock..! Dziękuję. **Malia Yo Parris pomachała krótko do kamery z podniesionymi kącikami ust.** **Fehu Skarsgard pomachala też do kamery.** **W tle unosi się dźwięk piosenki PANDORA - Like A Shotgun, kadr kamery przechodzi stopniowo i płynnie w górę ukazując wyblurowany kadr studia podcastowego, premiera kończy się po chwili.** informacje do wyceny
-
**Malia miała już dość fot terro z csa**
-
[21/02/25][EA] Maxine Koci - OK (prod. Kayes) [Official Music Video by Malia Yo Parris]
ka6i odpowiedział(a) na sleepwalker temat w Wycenione
**malia bumpuje bo stoi na biznesie, sprawdza jeszcze raz klip na wyciszonej muzyce bo ma jej dość po montażu** -
**Malia nie rozumie nic a nic, stara się przekonać jakoś do samego brzmienia **
- 10 odpowiedzi
-
- russian-american
- folk-metal
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
011 JUICY TALK-TAILS by Alyssa Marchesi - Gdy miłość staje się terapią
ka6i odpowiedział(a) na Lori temat w Daily Talk Shows
**Maliś słuchała bo to ważny dla niej temat, lubi program Alyssy** -
-
**Malia kupila sobie boxa**
-
**malia wyczekiwala tylko na piątkowe sprawdzenie niektórych zaklamanych linijek w wersach. Podesłała po chwili link do Maxine Koci ( @sleepwalker ) z dopiskiem: you were right"**
-
[13/02/25] [EA] Maxine Koci - my life need savin' (Official Album Trailer)
ka6i odpowiedział(a) na sleepwalker temat w Wycenione
**Malia rozsyla bo to tez jej praca** -
[Chatter Uncut] 003. Pandora's box? (Feat. Pandora & Otis Snyder)
ka6i odpowiedział(a) na El Fenomeno temat w Chatter Central
**Malis słuchała na żywo na audycji podczas obrabiania zdjęć, podesmiala się na parę tematów analizując sobie przy okazji możliwe tematy do dopytania podczas najbliższego programu starcast** -
**malia like dla junior**
-
**Malia cieszy się efektem sesji, liczy na więcej.**
-
-
**Malia lubi lubi**
-
2025 STYCZEŃ 01.2025 Episode 1 - Braydon Harper Session 01.2025 Episode 2 - Parris Eye 01.2025 Episode 3 - Starcast LUTY 02.2025 Episode 1 - Lumii 02.2025 Episode 2 - Vision Of Beauty 02.2025 Episode 3 - Starcast 02.2025 Episode 4 - Shit
-
**malusia lajk**
-
**Wieczorem 8 lutego, punktualnie o 22:55, premierę miały dwa nowe odcinki programu Starcast. Jak zawsze, prowadzącą była Malia Yo Parris, a jej gościem – nie kto inny jak Marquis North, menedżer, przedsiębiorca i postać internetowa, wokół której nieustannie narastają kontrowersje. Program otwiera krótka, zablurowana wstawka nagrana z góry, ukazująca prowadzącą i jej rozmówcę w oczekiwaniu na rozpoczęcie. Tym razem jednak emisja nie odbyła się wcześniej na antenie radiowej stacji Daily Globe – zakaz transmisji wywołał niemałe poruszenie w sieci. Paradoksalnie, ta sytuacja przyczyniła się do jeszcze większego sukcesu premiery, gdyż zainteresowani widzowie, chcąc posłuchać rozmowy, przenieśli się bezpośrednio na kanał programu.** **Pierwszy odcinek zaczyna się od krótkiego wstępu, od razu przechodząc do rozmowy o albumie NOMAD Chase’a Love. Marquis North opowiada o presji, sukcesie projektu i trasie koncertowej. Porusza temat przyszłych gwiazd, wyróżniając Kayes, oraz roli menedżera w promocji artysty. W drugiej części rozmowy Malia zahacza o kontrowersje – Marquis komentuje medialne afery, w tym sprawę Daphne Chamberlain i konflikt z Maxine Koci, podkreślając, że jego słowa miały na celu konstruktywną krytykę.** **W drugim odcinku Malia Yo Parris rozmawia z Marquisem Northem o jego kontrowersjach i decyzjach. Marquis tłumaczy, dlaczego nie żałuje swojej afery z Felicity Lloyd, podkreślając, że nie bał się stanąć w opozycji do wpływowych osób. Opowiada też o swojej reakcji na sprawę Chauncey’a Love’a i polityczne kontrowersje, jak te związane z Rosario Duarte Rubio, krytykując manipulację tematem rasizmu. Całość rozmowy pokazuje, jak Marquis pozostaje sobą, nie przejmując się negatywnymi opiniami.** Guest: Marquis North Journalist: Malia Yo Parris ODCINEK 1 Marquis North: Wiadro lodowatej wody na głowę sprawdzi się lepiej niż miłe i poklepujące słówka | #1 Starcast by Malia Yo Parris **Malia Yo Parris spogląda na kamerę machając do niej przez półtorej sekundy po sygnale na słuchawce, przerzuca wzrok na Marquisa.** Malia Yo Parris mówi: Hey! Witam wszystkich słuchaczy prosto z Los Santos - znajdujemy się w studio programu Starcast! Mam dzisiaj niesamowitą możliwość goszczenia u siebie managera topowych gwiazd - Marquis North. Dziękuję za twoją dzisiejszą obecność, jest ona dla mnie niezwykle ważna. Jak się dzisiaj czujesz? Marquis North mówi: Nie nazwałbym się menadżerem topowych GWIAZD, ale to mały szczegół, Malia. Czuje się dobrze, jestem ciekaw co przygotowałaś. Malia Yo Parris mówi: Topowej gwiazdy, jeżeli trzeba poprawić.. przygotowałam całkiem pokaźny materiał, chciałabym zacząć tematem, który jest na głośnikach większości fanów muzyki..- od nowego dzieła twojego podopiecznego Chase Love o tytule "NOMAD". Jak wyglądała twoja praca przy tym projekcie? Co było najtrudniejsze? Marquis North mówi: Co było najtrudniejsze? Myślę, że oczekiwania i presja, jaka szła za tak wielkim projektem. NOMAD to pierwszy, duży efekt mojej współpracy z Chase, mimo że trochę już ona trwa - wiedziałem, że po ponad roku bez albumu, fani będą chcieli czegoś dużego, czegoś co z nimi zostanie. I teraz siedząc tutaj nie mam wątpliwości, że zrobiliśmy razem coś wielkiego; NOMAD przekształcił się w cały...movement? Trasa koncertowa niedługo rusza, a projekt dalej zbiera liczby mimo upływu czasu od premiery - więc yeah, zdecydowanie podołaliśmy oczekiwaniom. Malia Yo Parris mówi: Zdecydowanie można powiedzieć, że cały projekt jest czymś większym niż tylko albumem. Jak zareagowałeś po zobaczeniu najnowszego charta muzycznego od Rhythm Radar? Można było zobaczyć dwie pozycje z albumu - dokładniej to "CHASEY" na ósmym miejscu, oraz "Nomad Anthem" na miejscu pierwszym. Marquis North mówi: Byłem i jestem dumny, bo...myślę, że nie muszę robić z tego tajemnicy - cały zamysł na nazwę i symbolikę albumu to mój pomysł, który przedstawiłem Chase. Więc...jestem zdecydowanie dumny z tego, że to wszystko poszło tak bardzo w świat. Moja wizja dotycząca tego albumu, która powstała przez historię CHA$E sprawdziła się w stu procentach. Taki widok daje mocnego kopa do dalszego działania, wiesz. **Marquis North upił trochę wody, odstawił cicho szklankę na blat.** Malia Yo Parris mówi: Taki widok daje mocnego kopa do dalszego działania.. czyli w tej chwili potwierdzasz, że przed wami jeszcze jakiś większy projekt? Macie już jakieś plany? Czy żyjecie cały czas świeżym albumem i trasą, która została ogłoszona właśnie dzisiaj? Marquis North mówi: Na ten moment wciąż jesteśmy w erze NOMAD'a, ogłoszenie trasy koncertowej i odpalenie biletów to dopiero pierwszy, mały krok - trzeba jeszcze przypilnować, żeby wszystko poszło zgodnie z planem.. Wiem, że zasmucę teraz jakąś część fanów - ale na następny, pełnoprawny album Chase będziecie musieli na pewno poczekać i uważam, że to wpłynie tylko pozytywnie na jakiś tam przyszły projekt, nie lubię działania w pośpiechu i nie chciałbym, żeby Chase tak działał. **Malia Yo Parris bierze łyka wody ze szklanki odkładając ją powoli na blat, poprawia się na fotelu patrząc na aktualnie mówiącego faceta.** Marquis North mówi: Wolę dać mu pracować we własnym tempie i mieć tym samym pewnośc, że dowiezie naprawdę mocny materiał dla swoich fanów. Ale od razu na pocieszenie powiem - wspominam tu o pełnoprawnym albumie. A co do jakichś pomniejszych projektów muzycznych i wokół? Cóż, musicie czekać. **Marquis North uśmiechnął się nieco pod nosem, pokazując minimalnie diamentową nakładkę na zębach.** Malia Yo Parris mówi: Potraktuję to jako coś.. co ma naprowadzić mnie i słuchaczy *zaśmiała się krótko*. Dopytam jeszcze o samą promocję. Czy posiadasz jakieś własne strategie na ową promocję, które w głównej mierze przyczyniły się do wydania? Zdradź nam jakieś tajniki tak wielkiego sukcesu. Marquis North mówi: Szczerze mówiąc, to niezbyt? Promocja takiego projektu, przynajmniej w moim przypadku, to raczej bazowanie na tym, co dzieje się tu i teraz. Prawda jest taka, że Chase Love to już tak zakorzenione w kulturze nazwisko, że w jakiejś części promocja tworzy się sama. A nawet i bez niej potencjalny projekt mógłby zebrać ładne liczby i odbiór, to po prostu następstwo tych paru lat na scenie i statusu legendy. Ale w jakimś stopniu wracając do pytania - jestem fanem raczej nietuzinkowej promocji, czegoś co faktycznie pomoże danemu materiałowi wybić się z tłumu. Malia Yo Parris mówi: Okay, okay.. ładnie powiedziałeś o Chase, jako o legendzie - mam pytanie związane z jego pozycją, a bardziej tym, czy według Ciebie na scenie znajduję się drugi artysta z potencjałem, na późniejsze zostanie artystą pokroju dzisiejszego Chase? Mówię tutaj o samym przykładzie artysty, który według Ciebie wyjdzie w jakimś czasie na wysoką rozpoznawalność. Marquis North mówi: Chase nie jest jedyną legendą, obok niego stoi chociażby Fehu - Pandora, nie można jej tego odebrać. A co do osób, które taki status mogą miec dopiero przed sobą? Kayes to na pewno rozsądny pick pod tym względem, patrząc na jej obecny impakt. Poza tym nikt nie przychodzi mi do głowy, chyba. Jest parę ksywek, które obserwuje, ale jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o ich potencjalnym statusie legendy. Malia Yo Parris mówi: Mhm.. nawet bym powiedziała, że to bardzo bezpieczny pick. A zestawienie Chase z Fehu jako legend dość trafne! Miałam właśnie zapytać odnośnie nowości na scenie.. jak już zacząłeś. Obserwujesz nowych artystów szukając w nich nowego podopiecznego? Marquis North mówi: Obserwuje nowych artystów, ale nie-typowo pod względem potencjalnej współpracy, po prostu moja "praca" wymaga obeznania na scenie i obserwowaniu tej branży. Malia Yo Parris mówi: Okay, w takim razie to wiele wyjaśnia! Mam do Ciebie ostatnie pytanie z tej sekcji, dotyczące wpływu artystów na swoich odbiorców. Kto według Ciebie, z artystów, ma najgorszy i najlepszy wpływ na otoczenie oraz słuchaczy? **Marquis North podrapał się po zaroście, poprawiając nieznacznie na fotelu.** Marquis North mówi: Ciężko powiedzieć, szczerze mówiąc, wiesz? Malia Yo Parris mówi: Dlatego jest to końcowe pytanie tej sekcji. **Malia Yo Parris podeśmiała się krótko.** Marquis North mówi: Słuchacze raczej mają swój rozum - w większości - i nie idą aż tak ślepo za swoim idolem, jak to zwykle opisują media. Nie wybiorę chyba żadnych konkretnych nazwisk, bo nie potrafię nikogo wsadzić ani w jedną, ani w drugą kategorię. Malia Yo Parris mówi: Czyli raczej uważasz, że jest to w większości zależne od słuchacza? Marquis North mówi: Yeah, tym bardziej, że jeden słuchacz zareaguje inaczej od drugiego - to raczej indywidualna kwestia. Malia Yo Parris mówi: Okay, to ma spory sens. Przechodzimy w tej chwili do drugiej sekcji pytań, powiązanych bezpośrednio ze wzmiankami na twój temat, dramami lokalnych celebrytów, które w pośredni lub bezpośredni sposób zawierały również odniesienie do Ciebie. Jesteś gotowy? Marquis North mówi: Pytasz o to tak, jakbym wcale nie spodziewał się, że będziesz pytać o afery - jestem ready. Malia Yo Parris mówi: Zapytałam specjalnie, aby również słuchacze wiedzieli dokładnie, że zaczynamy z natury najbardziej ciekawy dla nich temat. **Malia Yo Parris podeśmiała się podnosząc finalnie kąciki ust w stronę kamery.** Malia Yo Parris mówi: Zaczniemy sobie od tematu powiązanym z pewną dziewczyną.. Wiele osób powiązało Cię z kontrowersjami wokół śmierci Daphne Chamberlain. Dlaczego twoim zdaniem znalazłeś się wśród tych, którzy mogli mieć na to wpływ w poście Celebrity Preview? **Malia Yo Parris odwróciła się powolniej do tyłu siegając za swoją kartkę wspomagającą pytania, którą luźno położyła na blacie.** **Marquis North zmrużył oczy będąc zaskoczonym tak starym tematem.** Marquis North mówi: Sięgasz aż tak daleko tematami? No dobra.. Malia Yo Parris mówi: Mam rozpisane większość afer.. o wszystkie nie spytam, więc pytam o takie, które zaciekawiły mnie najbardziej cofając się do tyłu czasem. Marquis North mówi: Czemu znalazłem się wśród tych osób? Bo Celebrity Preview pisze to, co się klika, a ja publicznie krytykowałem Daphne, jej wartości i podejście - stąd zostałem wrzucony do tego worka. I więcej nie mam do powiedzenia, a nawet nie chcę, niech odpoczywa spokojnie nawet mimo tego wszystkiego. Malia Yo Parris mówi: Okay, dość szybko wyjaśnione, zwięźle i na temat - mi się podoba.. przejdziemy teraz do tematu, który zdecydowanie będzie dłuższy niż ten. Marquis, twoja opinia o Maxine Koci, post który wydałeś centralnie po pogrzebie KELLY należał do uzasadnionej krytyki? Czy może było to bardziej dodanie oliwy do ognia. Marquis North mówi: Uzasadniona krytyka, nie dolałem oliwy do ognia, bo prawda jest taka, że chyba cały "ogień" wyszedł właśnie ode mnie, taki publiczny? Pomijam sytuację z pogrzebu, skupiam się tylko na mediach. Malia Yo Parris mówi: Można chyba śmiało stwierdzić, że publicznie zacząłeś ty, jednak sytuacja z pogrzebu również obiłaby się echem. Z biegem czasu sądzisz, że wszystko miało taki wydźwięk jaki powinno? Czy może cała medialna nagonka poszła zbyt daleko? Marquis North mówi: Mówiłem to przy okazji swojego poprzedniego wywiadu czy rozmowy - jak dla mnie, wiadro lodowatej wody na głowę sprawdzi się lepiej niż miłe i poklepujące słówka, jeśli chodzi o otworzenie komuś oczy na dany problem. Więc yeah, uważam że przekazałem wtedy to, co chciałem przekazać i po Twojej rozmowie z Koci wnioskuje, że wyciągnęła z tego lekcję, chociaż ciężko było się przebić przez wyszkolone, PR-owe odpowiedzi, szukając tego faktu. Malia Yo Parris mówi: Przynajmniej teraz potwierdzasz.. że dokładnie słuchałeś. Poruszę ten temat głębiej, według Ciebie Maxine postępuję dobrze ze swoją karierą czy źle? Przekaż nam to używając swojego "oka managera". Marquis North mówi: Dotychczas? Źle, jak dla mnie mega źle. Potencjał jaki idzie w gatunku, w którym się obraca cholernie się marnował i - tak, jak nigdy tego nie ukrywałem - Maxine była dla mnie mega nijaką artystką, nie prezentowała niczego specjalnego. I na obecny moment, tu i teraz, wciąż tak uważam - ale.. od niedawna współpracuje z osobą, która robi dobrą robotę - jej menadżerka, więc pokładam nadzieje w tym, że wyciągnie Koci na dobry tor - bo jest w tym potencjał, tylko durnie marnowany przez bardzo długi czas. I właśnie przez to pokładanie nadziei w jej menadżerce wierzę, że nie jest jeszcze za późno na uratowanie tej sytuacji i może faktycznie kiedyś powiem, że Maxine Koci to dla mnie jakościowa artystka. Malia Yo Parris mówi: Okay.. czyli nie zamykasz się w zupełności na nią, dając pokład nadziei w jej menadżerkę. To dość fajne słowa, z twoich ust - biorąc pod uwagę to, że rzucasz dobrymi słowami w stronę kobiety pracującej z Maxine a sam jesteś na bardzo wysokim poziomie. Jak się nazywa ta menadżerka o której wspomniałeś? Marquis North mówi: Nie wydaje mi się, żeby to była publiczna informacja, a przynajmniej nie widziałem żadnej wzmianki na profilu Koci, więc sam nie zamierzam wychodzić temu na przeciw - większośc menadżerów działa od zaplecza i nie pcha się przed obiektyw, szanuję to podejście, chociaż fakt tego, że teraz tutaj siedzę raczej jasno wskazuje na to, że ja podszedłem do tego inaczej. Miałem wiele momentów, w których tego żałowałem, ale nie cofnę już czasu więc żyję w tym, w czym jestem. Malia Yo Parris mówi: Rozumiem w pełni twoje podeście.. a sam fakt tego, że tu jesteś raczej bym opisała tym, że stałeś się poniekąd sam celebrytą, nie rozmyślałeś nigdy w taki sposób? Często działasz z tyłu, ale również często działasz z przodu. Marquis North mówi: I to właśnie wielokrotnie siedziało w mojej głowie, czasem wolałbym jednak być w cieniu i działać od zaplecza, tak jak większośc. Mówię tutaj na przykład o paparazzi, które wchodzą Ci w życie i wypisują gówno na Twój temat - ja już się przyzwyczaiłem, chociaż czasem lubię im odpowiedzieć. Ale wiem, że ich działanie może wpływać źle na osoby, które są mi bliskie i wielokrotnie tak było - to dla mnie główna blizna po tym, że postanowiłem wepchać się przed obiektyw. Malia Yo Parris mówi: Moim zdaniem to taki skutek wejścia typowo jako postać pierwszoplanowa w ten świat, przynajmniej tak to odczuwam.. A to, że lubisz czasami odpowiedzieć serwisom plotkarskim już raczej każdy wie. **Malia Yo Parris zaśmiała się krótko przerzucając wzrok po swojej kartce pomocniczej.** ODCINEK 2 Marquis North: Co było prawdziwym powodem? Jego niewyparzona morda, którą mu zamknąłem. | #2 Starcast by Malia Yo Parris Malia Yo Parris mówi: A więc możemy zgrabnie przejść do kolejnej, chyba jednej z największych afer? Przynajmniej według mnie - zakończona samą rozprawą. Uważasz, że drama z Felicity Lloyd była rozsądnym wyborem? Jednak zaatakowałeś jedną z najbardziej wpływowych osób w mieście jak na tamten czas. Marquis North mówi: Moim zdaniem tak, ale nie w formie, w której przebiegła. Marquis North mówi: Kompletnie nie daje j*bania o to, czy to ktoś wpływowy i jak bardzo wpływowy, będąc kompletnie szczerym. Na pewno mogłem zrobić parę rzeczy lepiej w tej sytuacji. Malia Yo Parris mówi: To raczej sporo wyjaśnia, dopytam dokładniej o następstwa całej tej afery - dokładniej o rozprawę.. która zakońćzyła się twoją przegraną. Czy przeprosiny, które najpierw wstawiłeś jako ironiczne video, a potem jako post z tekstem w cudzysłowiu miały dla Ciebie jakieś znaczenie? Czy raczej była to czysta formalność, którą musiałeś wypełnić? Marquis North mówi: To raczej nie tajemnica, że wstawiłem je, bo musiałem. Nie miały dla mnie żadnego znaczenia, a podczas rozprawy nawet zwróciłem się do Spencera i powiedziałem mu parę słów na temat tego, co sam mogłem zrobić lepiej w tej sytuacji. Gdybym miał napisać własne oświadczenie i je wrzucić? Może miałoby wtedy jakieś znaczenie dla mnie. Ale gotowa formułka, którą wrzuciłem, bo nie chciałem płacić kolejnej kary za jej formę? Nah, ani trochę. Malia Yo Parris mówi: Dobrze.. jak wyglądały wasze stosunki po samej rozprawie? Coś się zmieniło? Czy nadal były one napiętę.. bądź ani razu nie mieliście okazji zamienić ze sobą słowa? Marquis North mówi: Nie przypominam sobie, żebym po tej rozprawie w ogóle spotkał jeszcze którekolwiek z nich. Malia Yo Parris mówi: Mhm.. ten temat uważam za wyczerpany. Przejdziemy do kolejnego pytania..- Jakie były twoje odczucia po Horizon Business Awards? Czy uważasz, że przedstawienie twojej żony, Nevaeh North jako żony aferzysty, w wielkim skrócie, było celowym pstryczkiem w nos? Marquis North mówi: Nie widzę innej opcji, patrząc na to, kto stał za tym wydarzeniem. Mąż prowadzącej sam swego czasu straszył mnie pozwem, a potem jednak się z niego wycofał, więc wiesz - pstryczek pstryczkiem, to oni wyszli na tym gorzej. A na samej gali byłem tylko i wyłącznie przez nominacje Nevaeh, nie kręci mnie oglądanie kółka wzajemnej adoracji i klepania po plecach swoich kumpli. Malia Yo Parris mówi: Okay.. czyli jednym słowem uważasz, że całe wydarzenie było fatalne.. przynajmniej tak to odebrałam.. jak i kilka osób, które było na nim. Przejdziemy do tematu Chauncey Love. Co było prawdziwym powodem uderzenia Chauncey'ego Love? Czy była to reakcja emocjonalna, czy coś więcej? Marquis North mówi: Co było prawdziwym powodem? Jego niewyparzona morda, którą mu zamknąłem. Parę razy zignorowałem jego zaczepki, ale zmarnował ostatnią szansę i spotkał się z parkietem jachtu, cóż. Mógł uderzać we mnie, a nie w moją partnerkę. Ale cholernie bawi mnie ta sytuacja, patrząc na to jak szybko wyklepał statement po całej sytuacji - i ciekawostka, cała gadka o pozywaniu mnie to zwykłe pierdolenie, gość został zweryfikowany przez ludzi tak szybko, jak szybko wrzucił ten post. **Marquis North zaśmiał się krótko pod nosem, zwilżył podniebienie wodą ze szklanki.** Malia Yo Parris mówi: Ouh, czyli to przez to został on tak szybko sprowadzony na ziemię.. fakt, sam post został praktycznie po całym zajściu wrzucony na jego sociale.. i opinia ludzi była szczerze.. fatalna. Do całej bójki dołączył jeszcze Chase.. spodziewałeś się, że wyniknie z tego większy syf? Marquis North mówi: Ja? Nie. Lowe? Na pewno, skoro przed oficerami tłumaczył się, jaki to nie jest skatowany, a jednocześnie miał już na profilu statement. Jeśli to miało być zaplanowane gówno, to wylał je na samego siebie. Malia Yo Parris mówi: To dość intrygujące.. ale nam nie pozostaje nic prócz domyślaniu się.. jest szansa, że to był celowy zabieg ukierunkowany w twoją stronę? Biorąc pod uwagę.. że był on jednym z najważniejszych osób w agencji modelingowej Shine.. które było również zasilane przez MOON? Marquis North mówi: Yeah, i po czasie widać gdzie jest teraz ta agencja. Malia Yo Parris mówi: Albo nie widać.. zależy jak to interpretować. **Malia Yo Parris podeśmiała się lekko, spogląda na faceta.** **Marquis North przytaknął krótko na słowa Yo Parris, z małym szyderczym uśmiechem na swojej twarzy.** Malia Yo Parris mówi: Poruszymy teraz temat rasizmu.. który w ostatnim czasie chyba został najbardziej powielany? Tak mi się przynajmniej wydaje. Dlaczego nazwałeś Farusha Lilma rasistą? Co konkretnie w jego działaniach wzbudziło twoją reakcję? Marquis North mówi: Bo biały jak śnieg gość rzuca "czarnuchem" na lewo i prawo, właśnie dlatego. Potem skonfrontowany z tym faktem nawet nie próbował się bronić, a postanowił zacząć nieudolnie atakować - no cóż, to nie ja skończyłem z banem na invader'. W tej kwestii jestem trochę jak Eazy-E - rest in peace. Jeśli, w tym przypadku, biały człowiek używa takiego słowa w takim luźnym, nie nacechowanym żadną złą krwią znaczeniu, jest to dla mnie cool. Ale jeśli używa słowa "czarnuch" jako obraza albo próba umniejszenia czy wyśmiania - nawh, to nie jest cool. Rasizm to cholernie bolesna sprawa i to dla każdego koloru skóry, nie tylko dla czarnoskórych. Malia Yo Parris mówi: Jestem w stanie się z tym zgodzić.. jeżeli w jakimś otoczeniu rasizm jest powielany to radzę osobiście uciekać z takiego otoczenia. Co do bana.. czy uważasz, że administracja słusznie interweniowała, czy raczej powinno to zostać rozstrzygnięte między artystami bez ingerencji platformy? Marquis North mówi: Słusznie, słusznie. To ten kubeł zimnej wody na głowę, o którym mówiłem wcześniej - wyciągnęli z tego lekcje - zapewne. Malia Yo Parris mówi: Okay.. czyli słusznie. Poruszymy teraz jeden z najświeższych tematów.. który ciągle obija się postami na invaderze. Powiązanymi z jedną z najważniejszych głów w Los Santos.. odbiłeś piłeczkę zarzuconą przez Rosario Duarte Rubio - chodzi mi o post związany z nazwaniem Jessici Montanez rasistką przez jej dobrowolna sesję zdjęciową. Sugerowałeś w komentarzu, że jakby facet był jasnej karnacji, to nie byłoby postu od Rosario.. a sam post to podłączenie się pod temat, który zbiera duże liczby i dobre opinie. Dlaczego podjąłeś decyzję o tak ostrym komentarzu? Opowiedz nam o tym. Marquis North mówi: Dlaczego podjąłem taką decyzje? Bo to co napisała ta polityk było k*rewsko durne i bezsensowne. Ludzie często podłączają się pod niewygodne czy wrażliwe tematy dopiero wtedy, kiedy jest to dla nich opłacalne, klika się. I w tym przypadku widzę właśnie taką mechanikę. Nikt inny nie widział w tej sesji rasistowskiego podłoża, tylko ona. I co? I społeczność ją zweryfikowała. Nie tylko ja. Zero odniesienia się do tematu - bo po co, prawda? Zero przeprosin dla Montanez - bo po co? A co ludzie dostali w zamian? Kolejne idiotyczne argumenty o tym, że jestem hejterem i że przecież wyraziła dezaprobatę wobec sytuacji, która spotkała moją żonę - na pewno Jessica Montanez, którą naraziła na k*rewski hejt poczuła się po tym lepiej, serio. Bo przecież to wcale nie tak, że słowa takiej polityk mają ogromną moc jeśli mówimy o społeczeństwie i ich opiniach. To przecież wcale nie tak, że temat rasizmu często prowadzi do agresji fizycznej i przez jej durne słowa, Jessice mógł ktoś na przykład pobić na ulicy - odpukać, rzecz jasna. Ale przecież wyraziła dezaprobatę wobec sytuacji z Nevaeh, więc Montanez nic już się nie należało, żadne przeprosiny, prawda? Polityka to jedno, wielkie bagno. Malia Yo Parris mówi: Dostałam właśnie przełomową informację na słuchawce.. Jessica Montanez pod swoim najnowszym postem - zwykłym zdjęciem dodała komentarz.. uwaga, powtarzam "aż bym zapomniała, 4 dzień czekania na przeprosiny od Rosario Duarte Rubio". Marquis North mówi: I słusznie. Ale przecież przeprosiny nie dałyby już takiego zainteresowania jak oskarżenia o rasizm, prawda? Malia Yo Parris mówi: Osobiście uważam, że te jedno słowo "przepraszam" zmienia w tej sytuacji bardzo dużo, społeczeństwo mocno wyszło do przodu i stanęło murem za Jessicą.. co do twoich słów, przeprosiny nigdy nie robią takich samych zasięgów jak oskarżenia. Teraz nawet jesteśmy świadkami tego co dzieje się na lifeinvaderze.. osobiście jestem wydaje mi się, że jest z dziesięc razy więcej osób przeciwko.. niż za. Marquis North mówi: Słowo "przepraszam" zmieniłoby wiele w tej sytuacji, o ile byłoby szczere. A jeśli o mnie chodzi - nie sądze, żeby w takich słowach od Rubio, jeśli kiedykolwiek się pojawią, byłaby jakakolwiek szczerość. No tak, jest więcej osób przeciwko, bo ludzie mają rozum. A polityczne głowy same podkładają sobie kłody pod nogi. Malia Yo Parris mówi: Wiesz co.. ja raczej sądze, że tak to już w polityce jest. Pół roku jest spokój, a jak coś już zrobią, to robi to negatywny szum.. tak to odczuwam przynajmniej. Marquis North mówi: Możliwe, nie pcham się w ten świat, bo mnie on średnio obchodzi. Malia Yo Parris mówi: Okay.. przechodzimy do ostatnich pytań, które miałam dla Ciebie przygotowane, bardziej o treści twoich wyborów.. czy nawet o tobie. Czy twoje ostre reakcje na niektóre sprawy wynikają z chęci bronienia własnych wartości, czy to raczej forma budowania swojego wizerunku w branży? Marquis North mówi: Raczej powiedziałbym, że to kwestia nie-zgadzania się z danymi wartościami albo wskazania tego, jak idiotyczne one są. Nigdy nie chciałem budować swojego wizerunku na aferach, to następstwo moich wypowiedzi. Malia Yo Parris mówi: Okay.. okay, raczej się wybroniłeś! Mam teraz pytanie o treści tych, nad którymi musisz pomyśleć.. Po aferach, procesach i konfliktach wielu twoich przeciwników zniknęło z pierwszego planu, a ty nadal jesteś obecny w show-biznesie. Jak myślisz, co sprawia, że wciąż pozostajesz istotnym graczem w branży? Marquis North mówi: Szczerość. Świat jest pełen zakłamanych osób, branża celebrycka czy biznesowa również - dlatego moje szczere wypowiedzi, które wielokrotnie kogoś zabolały, pozwoliły mi pozostać sobą, a nie dostosowywać się do zakłamanych realiów. Ale prawda jest taka, Malia, że nawet działając od zaplecza, byłbym tak samo istotnym graczem. Dla wielu nie jestem najlepszą osobą publiczną, ale wiem jakim jestem menadżerem i jak ktoś jeszcze wątpi w to, że znam się na tym, co robię, to niech odpali sobie TRASH CODE z NOMAD LP. "Czuje się jak prawdziwy gracz, ale już nie rozdaję porad - znam przepisy na sukces, leżą w moich dłoniach." **Marquis North zacytował dwa wersy z przytoczonego kawałka.** **Malia Yo Parris podeśmiała się.** Malia Yo Parris mówi: Okay.. czyli przepis na sukces to po prostu bycie sobą niezależnie od tego co się dzieje.. mam to. Na sam koniec, do którego już dobijamy.. oddaje Ci mikrofon - możesz kogoś pozdrowić, powiedzieć coś ważnego, powiedzieć coś do kogoś, śmiało. Marquis North mówi: Nie mam pozdrowień dla nikogo, ale bazując na moich słowach sprzed chwili, powiem tak. Lepiej dać prawdziwą wersję siebie i stać przy swoim charakterze, nawet jeśli komuś się to nie podoba, niż dostosowywać się pod ludzi, którzy nie żyją Twoim życiem. Malia Yo Parris mówi: Okay.. to dość ważne słowa i nawet mi się one podobają, ostatnie pytanie do Ciebie. Kto według Ciebie powinień być twoim następcą na fotelu.. na którym aktualnie siedzisz? Marquis North mówi: Fehu. **Malia Yo Parris mówi to patrząc prosto na kamerę.** Malia Yo Parris mówi: Mam nadzieję, że potraktujesz to jako zaproszenie.. Fehu! A ja Ci dziękuję za twoją obecność oraz rozmowę, obgadaliśmy większość tematów, które mnie zaciekawiły. Możliwe, że kiedyś się jeszcze spotkamy na wizji.. lecz w tej chwili to tyle, dziękuję. Marquis North mówi: Dzięki za zaproszenie, Malia. Wierzę, że ktoś dowiedział się czegoś nowego. Malia Yo Parris mówi: Również mam taką nadzieję. Dobranoc, Los Santos.. następny odcinek niebawem, Fehu.. czekam na odpowiedź. **Malia Yo Parris zaśmiała się do mikrofonem machając krótko dłonią na koniec.** **Marquis North uniósł krótko dłoń w stronę kamery, pożegnał się.** informacje ooc informacje do wyceny
-
033. BOP or FLOP? Podsumowanie stylizacji na LAROCQUE Charity Banquet
ka6i odpowiedział(a) na Lori temat w Archiwum globalne
**Malis zastanawia się czemu akurat stała tyłem do zdjęcia Nevaeh ** -
[05.02][EA] CHA$E - TRASH CODE (DIR. by JR) [Official Video]
ka6i odpowiedział(a) na champagnenasti temat w Wycenione
**Malia duzy lajk bo jest fanką, jednak mimo wszystko teledysk do utworu jej nie siedzi** -
**Paryska lala sobie słucha i tyle, cieszy sie bo bedzie wiecej contentu od nich**
-
**malia z bananem na twarzy otworzyla otrzymany box, sklada podziekowania na prywatnej wiadomosci siadając do odsłuchu wydania podczas pracy**
-
**Malia zaskoczona powrotem daje lajk bo jej siadlo**
-
**malia lubi sobie bo fajne**
-
PODSUMOWANIE #5 [OnSpot] Nocą z 30 na 31 grudnia doszło do groźnego w skutkach napadu, gdzie ofiarą padła CEO Lumii Nevaeh North i Malia Yo Parris która według świadków miała zostać uderzona i ogłuszona przez sprawcę przy użyciu pałki teleskopowej. W następstwie dwójka mężczyzn rzuciła się z pięściami na Nevaeh, która została pobita na tyle dotkliwie że w stanie zagrażającym jej życiu została zabrana do szpitala... [OnSpot] Od gry w beer pong, aż po skoki do basenu, po bójkę i strzały z broni automatycznej. Właśnie w ten sposób zakończyła wielka domówka organizowana przez Aniyah Kayes Geovanney i Jakub Mlynarczyk - na imprezie obecnych było wiele lokalnych celebrytów.. [Celebrity Preview] Wieczorem 14 stycznia Aniyah Kayes Geovanney, RiRi , Malia Yo Parris i prywatny ochroniarz, zafundowały klientom lokalnej stacji ciekawe widowisko. Ekipa postanowiła częściowo zablokować teren stacji na niemal godzinę. [Celebrity Preview] A co to się wydarzyło na wielkim otwarciu Lust Resort? Nasze małe papużki dosłały nam mało wyraźną fotkę, ale z relacji mamy znów awanturę klubową z udziałem Alyssa Marchesi. Tym razem została poczęstowana drinkiem przez Nevaeh North... PRACA Wykonanie niektórych zdjęć do trzeciego wydania magazynu Vision of Fashion z rąk Claire Blue - Dawson. Teledysk dla Keilana Merr do utworu pt. "BECOMING", sam klimat nagrania jest spokojny, ukazuje on lepszą wersje kobiety, którą się staje, dąży do bycia lepszą wersję samej siebie. Sesja zdjęciowa modela Pierre Rawkey pt. "Eternal Contrast". Jedna z wielu współprac na linii Malii z facetem uwiecznionej na zdjęciach. Sesja zdjęciowa dla Braydon Harper ukazująca silną wolę oraz sportową duszę na pierwszej profesjonalnej sesji faceta. Sesja zdjęciowa dla agencji modelingowej Vision Of Beauty pt. "Night of Colors", zdjęcia przedstawiają kontrastowe stylizacje w parach. Sam projekt ma nawiązywać do wejścia w nowy rok w nowym stylu. Modelami w sesji są: Jessica Montanez, Angela Rosales, Jade Lee, Cheryl Hadley, Pierre Rawkey oraz sama CEO przedsiębiorstwa - Claire Blue - Dawson. Kolejna współpraca z Aniyah Kayes Geovanney przy utworze "Bitch Who", teledysk sam w sobie jest dość prosto zbudowany, przepełniony flexem w czysto trapowym wykonaniu pasującym do teledysku. Sam utwór jest prezentowany przez Aniyah praz Renee Tillery. Starcast - kolejne specjalne wydanie projektu Malii z gościem jakim jest Maxine Koci. W dniu audycji na stacji radiowej Daily Globe była dostępna również transmisja na żywo na kanale vTube projektu - dlatego odcinek jest nazywany specjalnym. Sama premiera podcastu do słuchania była dnia pierwszego lutego. Sesja zdjęciowa modela Pierre Rawkey pt. "City Rhythm". Wszystkie zdjęcia z sesji zostały wykonane w metrze albo na jego terenie. Wykonanie okładki do najnowszego singla Maxine Koci pt. "my life need savin'. Wykonanie okładki do najnowszego krążka Maxine Koci, sama okładka została udostępniona przez wokalistkę na lifeinvaderze. Zwiększona aktywność na samych stronach prowadzonych przez kobietę - Parris Eye oraz Starcast, większe zadbanie o prowadzone przez nią projekty. Współpraca kobiety ze schroniskiem Le Foundation, wzięcie udziału w bankiecie charytatywnym. Kolejne współpracę w drodze, które zostaną ukazane na dniach. (niebawem więcej, jestem bardziej niż pewny, że połowę zapomniałem)
-
**malia dodaje od razu po wypuszczeniu wrzuca na playliste "littt"**
