-
Postów
102 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez deputy.hero
-
[Projekt IC] REVENANT; Street Style Never Die
deputy.hero odpowiedział(a) na deputy.hero temat w Archiwum globalne
-
[Projekt IC] REVENANT; Street Style Never Die
deputy.hero odpowiedział(a) na deputy.hero temat w Archiwum globalne
-
Sammy Brewer; "Nigdy nie zakładaliśmy tego, żeby być warsztatem czy studiem do tuningu swoich maszyn. To miało być nasze miejsce, gdzie robimy swoje i nikt, ani nic nie powstrzyma nas przed realizacją własnego planu. Zaczęło się od naszych wozów, pierwsze spasy, ładne koło, a potem fotorelacja czy ogrywki pojazdów, które mamy zrobione. Rozsyłałem to po znajomych na telegramie, po ludziach, którzy tak jak ja jarali się wozami. Były pierwsze zlecenia, pierwsza zarobiona kasa, a z czasem to COŚ - przerodziło się w spełnienie naszego marzenia, czyli zamiana garażu w prawdziwe miejsce, gdzie każdy, kto potrafi zrozumieć co tworzymy, może wpaść i oddać nam w nasze ręce swoje oczko w głowie i przedstawić wizję na cały projekt. Oczywiście trafiali się klienci, którzy chcieli, żeby ich wózek wyglądał zajebiście ale nie mieli pomysłu jak to zrobić, jaką felge dobrać, jaka barwa… cokolwiek. Wtedy wychodziliśmy na przeciw ich oczekiwaniom i robliśmy robotę tak jak trzeba. Revenant w końcu zaczyna powoli rosnać. Nie przez kasę, tylko przez ludzi. Leroux mówi, że to dopiero początek, wiesz co? haha… ten dzieciak ostatnio nic innego nie robi tylko rysuje każdy kolejny projekt, planuje, rozmyśla… wkłada w to całe swoje serducho. A Marcos? Cieszę się, że ten dupek wrócił i zebraliśmy się na powrót całego movementu, potrzebowałem tego w swoim życiu, żeby móc się realizować. Pamiętaj, ziom… Revenant to nie lokal… to styl i pasja pod jednym szyldem" Marcos Zavada; Wieeesz, ziom... początek był prosty. Wróciłem, zebrałem kumpli i wpadliśmy w nocy na garaż. Chłodny metal kluczy pod palcami, a po pomieszczeniu rozlegała się muzyka, która miała dodawać nam otuchy i uspokajać. Żaden z nas nie myślał wtedy ma poważnie o kasie i tym całym biznesie. Po prostu chcieliśmy, żeby nasze wozy wyglądały tak, żeby nas określały - totalnie inaczej niż wózki reszty. Nie lubię mówić, że jestem /mechanikiem/... raczej określam się mianem artysty. Dla mnie to nie są projekty, a ludzie. Ich pomysły, ich emocje czy codziennosć, którą chcą określić nowym wozem. Kiedy ktoś do mnie wpada i mówi /staaary, nie wiem jak to ma wyglądać/ wtedy zaczyna się dla mnie prawdziwe wyzwanie, które najbardziej lubię. Są chwilę, w których mam chęć rzucić to wszystko, na przykład... zapieczony gwint czy felga, która nie pasuje. Ale jak w końcu zrobię wszystko tak jak miało to wyglądać, usiądę na tym pieprzonym krawężniku i spojrzę na ten wóz, wiesz co czuję? Czuję, że było warto... że ten kawałek blachy to odbicie człowieka tylko zrobione z metalu. Revenant nie jest marką... Revenant był, jest i będzie domem dla ludzi, którzy rozumieją, że pasja nie jest ani czysta, ani wygodna. To miejsce dla tych, którzy wiedzą, że czasem trzeba postawić sobie parę wyzwań i wyrzeczeń, żeby coś nabrało sensu, a cel został spełniony, peace Leroux Reese Jr. Wiesz co..? Stylizuje wozy.. głównie pochodzenia niemieckiego.. ta-- Nisko, dobry spas.. co do centymetrów.. składam setupy, które mi siadają. Air-ride albo static.. tu chodzi o cos więcej, niż naklejanie naklejek do wozu.. To jak z ciuchami nie zakładasz markowych rzeczy tylko dlatego, że są markowe - liczy się to, że się łączą.. i nie wyglądasz jak bezdomny. Poza tym? Gram, palę blanty.. lowkey, chilluje.. Revenant Workshop & Studio to miejsce, które powstało z czystej zajawki. Trójka kumpli, którzy od lat siedzieli po uszy w motoryzacji..- w końcu postanowili przestać tylko gadać o projektach i zamiarach, i zrobić coś konkretnego - coś co zapisze się w motoryzacyjnej historii. Ekipa, która rozwija swoje miejsce (Sammy Brewer, Leroux Reese Jr. i Marcos Zavada) zaczynali jak każdy - brudne paznokcie, pierwszy obniżony europejczyk i głowa wypełniona pomysłem na nowy ruch. Kombinowanie przy zawieszeniu to ich główna zajawka, próby, potem błędy i potem kolejne próby, które kończyły się albo kolejnymi błędami, albo wielkim sukcesem. Każdy kolejny konkretnie zrealizowany pomysł na odpicowanie gabloty coraz bardziej popychał całą trójkę do myśli o stworzeniu własnego miejsca, gdzie będa mogli realizować swoje własne JA dla kogoś spoza ich otoczenia. Narodziła się w końcu myśl o miejscu w Los Santos bez kopiowania cudzego pomysłu czy plastikowego bodykitu z Aliexpress. Revenant to coś więcej niż warsztat - to styl i pasja, które spotykają się z techniką, miejsce, które nie tylko przerabia i podkręca fury, ale tworzy swoją własną markę i kulturę. To miejsce to miks europejskiego luksusu na kółkach i ulicznego brudu Los Santos. Przekraczając progi Revenant W&S od razu czujesz klimat i stylistykę tego miejsca - obniżone bryki, w niektórych miejscach felga, która stoi na stosie zjechanych opon niczym trofeum. To nie jest salon czy showroom dla nowobogackich. To miejsce dla ludzi, którzy widzą w swoim wozie trochę więcej niż tylko wóz. Nie chcesz krzykliwego wozu, który mówi o tym jak dużo forsy przepompowałeś, żeby dalej wygląda jak resorak rodem z second-shop? To miejsce jest dla ciebie..! W Revenant nie chodzi o gotowca z Internetu, filmów czy katalogu - jeśli chcesz tylko obniżyć auto po to, żeby polizać asfalt - zmień miejsce. Tutaj wpadasz kiedy chcesz szerzyć kulturę, cieszyć się z każdego zakamarka… a twój wóz dla ciebie jest wizytówką, a nie tylko kolejną gablotą w kolekcji. Założyciele od początku wiedzieli, że Revenant nie będzie zwyczajnym kolejnym warsztatem. To ma być ruch. Społeczność, która jara się tym samym - kawałek nisko położonego metalu na dobrym kole, to coś co określa aurę jaka otacza garaż. Nowe sesje zdjęciowe, nocne spoty i grupowe wypady czy wspólne niskie przejazdy po mieście. Każdy projekt, który opuścił /wrota/ tego królestwa dostaje swoją chwilę - foty, krótki opis prac czy wspomnienie na social-media, to pewnego rodzaju inicjatywa dla właściciela wozu, który przeszedł modyfikacje w warsztacie. Warsztat jest otwarty dla każdego, kto naprawdę czuje klimat i zna możliwości jakie oferuje mu tuning wizualny pojazdu, fakt..- chłopaki z Revenant mogą też podkręcić wózek ale tutaj największe skupienie idzie w to jak samochód się prezentuje i jaką wizytówką dla klienta jest. Aby wejść głębiej w to, co tworzy Revenant, musisz pokazać coś więcej niż gruby portfel. Styl, serce, zajawkę i trochę odwagi - to jest druga waluta, którą się tutaj opłaca. Revenant może i nie jest elitą, ale nie jest też masówką. Każdy, kto zostanie częścią tego miejsca, musi dawać też coś od siebie. W zamian dostanie coś więcej niż świetnie wyglądającą bryke - dostaje przynależność - to nie marka, to rodzina. To ludzie, którzy wiedzą, że samochód nie jest tylko gadżetem, a sposobem na poprowadzenie swojego życia Hawick to idealne według trzech ziomali miejsce na taki start. Sam budynek Revenant Workshop znajduje się obok bardzo ruchliwej części miasta tj. Hawick Avenue. Chcąc dotrzeć do samego warsztatu wystarczy skręcić z “Hawick Ave” i wypatrywać dobrze zrobionych i obniżonych wozów. Kto wie? Może nawet trafisz na obniżony przez samych właścicieli holownik czy dostawczaka, które są głównymi wizytówkami firmy. Miejsce zostało wybrane nie tylko z powodu uczęszczalności… to ma głębsze dno. Zaraz obok garażu znajduje się spory obszar, który może posłużyć momentami za miejsce spotkań fanatyków czy ludności spod szyldu REVENANT. Porozstawiane bryki, krzesła, a nawet BBQ rozpalone zaraz przed drzwiami garażu. Tutaj wszystko jest możliwe. Samo wnętrze to wszystko czego zapragnęła by dusza fanatyka wozów, który po skończonej robocie na podnośniku lubi zasiąść na kanapie, odpalić konsolę i wypić chłodne piwo. Tak dokładnie..! REVENANT w swoim wystroju zawiera także mały chill-room dla klientów czy zjeżdżających się fanatyków, którzy po prostu chcą spędzić trochę czasu w dobrym miejscu z dobrym towarzystwem
-
[24.09.2025 Strzelanina] fikasz i szybko znikasz.
deputy.hero odpowiedział(a) na deputy.hero temat w Zakończone
Tak, to Benson Hicks Tak 2.1 Santino Carranza 3.1 Nie udało się zabezpieczyć odcisków palców 3.2 Nie Nie Zmiane pełnił Torucato Orellana Nie -
outlaw motorcycle gang Calaveras Rojas MC San Andreas 1% (3-12 Skull Squad)
deputy.hero odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Archiwum
- 416 odpowiedzi
-
**Około godziny 20:30 w centralnym Vinewood rozległy się strzały. Słychać było serie z broni półautomatycznej oraz kilka pojedynczych wystrzałów z krótkiej broni palnej. Był to jednak dopiero finał całego zajścia. Jeżeli funkcjonariusze LEA dotarli do nagrań z kamer CCTV w okolicy, mogli ustalić, że wszystko zaczęło się pod Lombardem - Red Ledger. Na nagraniach widać, jak zamaskowany mężczyzna czekał, aż pewien osobnik wyjdzie z wnętrza lokalu. Gdy ten w końcu opuścił budynek, napastnik chwycił go za kark, próbując odprowadzić w bardziej ustronne miejsce. Doszło jednak do szarpaniny, w wyniku której ofiara zdołała wyrwać się i zaczęła uciekać w górę ulicy, aż do miejsca, gdzie rozegrał się finał. Schowana za rogiem, ofiara natychmiast wyciągnęła broń. Kiedy napastnik zbliżył się, oddała w jego stronę strzał. Ten jednak nie pozostał bierny - odpowiedział ogniem, trafiając uciekiniera kilkoma pociskami i raniąc go do nieprzytomności. Na dalszych ujęciach z CCTV widać, jak sprawca podnosi walizkę upuszczoną przez ofiarę i ucieka z nią w boczną uliczkę, poza zasięg kamer.** Fakty: - Napastnik był sam, działał sam - po nagraniach można wywnioskować, że nie chciał eskalować sytuacji aż do tak dyrastycznego przebiegu - Ofiara wypaliła pierwsza, napastnik działał w (samoobronie?) - Napastnik stał przed lombardem dobre kilkanaście minut - Napastnik był w pełni zamaskowany, od stóp do głów - Po nagraniach i krótkiej dedukcji można dojść do wniosku, że wszystko rozchodziło się o walizkę - Nagrania spod samego Red Ledger są nie do pobrania - /awaria kamer/ - Napastnik nie przeładował swojej broni, nie wypalił pełnego magazynku
-
outlaw motorcycle gang Calaveras Rojas MC San Andreas 1% (3-12 Skull Squad)
deputy.hero odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Archiwum
- 416 odpowiedzi
-
fight club [PROJEKT IC] Puños de Acero Fight Club
deputy.hero odpowiedział(a) na Qumaty temat w Archiwum
-
outlaw motorcycle gang Calaveras Rojas MC San Andreas 1% (3-12 Skull Squad)
deputy.hero odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Archiwum
- 416 odpowiedzi
-
outlaw motorcycle gang Calaveras Rojas MC San Andreas 1% (3-12 Skull Squad)
deputy.hero odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Archiwum
- 416 odpowiedzi
-
outlaw motorcycle gang Calaveras Rojas MC San Andreas 1% (3-12 Skull Squad)
deputy.hero odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Archiwum
- 416 odpowiedzi
-
outlaw motorcycle gang Calaveras Rojas MC San Andreas 1% (3-12 Skull Squad)
deputy.hero odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Archiwum
- 416 odpowiedzi
-
outlaw motorcycle gang Calaveras Rojas MC San Andreas 1% (3-12 Skull Squad)
deputy.hero odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Archiwum
jaaazda- 416 odpowiedzi
-
outlaw motorcycle gang Southern Reapers M/C San Andreas 1% (West Chapter)
deputy.hero odpowiedział(a) na faddei temat w Archiwum
-
[Projekt IC] REVENANT; Street Style Never Die
deputy.hero odpowiedział(a) na deputy.hero temat w Archiwum globalne
-
24 lipca 2025 roku marka Revenant po raz kolejny udowodniła, że potrafi poruszyć wyobraźnię fanów motoryzacyjnych wyzwań. Na oficjalnym profilu Revenant na Lifeinvaderze pojawił się tajemniczy i intrygujący post, który w mgnieniu oka przyciągnął uwagę społeczności. Marka ogłosiła rozpoczęcie limitowanej akcji promocyjnej, której głównym bohaterem został... Biały Dominator. Zasady były proste, ale wykonanie wymagało sprytu, spostrzegawczości i odrobiny szczęścia. Uczestnicy zostali wezwani do wyruszenia w poszukiwania białego Dominatora - który cały czas się przemieszczał krążąc po całym Los Santos, jego lokalizacje nie były przewidziane, ani opisane w poście. Ci, którym udało się go odnaleźć, musieli następnie wykonać specjalne zadanie - jego treść zmieniała się w zależności od miejsca odnalezienia auta, co dodawało akcji jeszcze więcej napięcia i emocji.
-
[Projekt IC] REVENANT; Street Style Never Die
deputy.hero odpowiedział(a) na deputy.hero temat w Archiwum globalne
-
Revenant to grupa ludzi, których łączy prawdziwa pasja do motoryzacji. To ekipa, która nie szuka fajerwerków ani sławy, ale po prostu kocha spędzać czas przy samochodach i razem jeździć. Ich stylem rozpoznawczym są auta, które niemal ocierają o każdy próg zwalniający, przesuwając się tuż nad ziemią. To właśnie ten surowy, uliczny charakter i specyficzne podejście do zawieszenia wyróżnia ich na tle innych. Wieczorami często można ich spotkać poza miastem, na krętych, bocznych drogach, gdzie mogą dać upust swojej energii, solidnie spalając opony i ciesząc się jazdą. Dla nich nie liczy się prędkość, ale styl i atmosfera wspólnych wyjazdów. To chwile, które pozwalają oderwać się od codzienności i poczuć więź z ludźmi, którzy tak samo jak oni żyją motoryzacją. Ludzie z Revenant to nie są typy, które próbują się wybić krzykiem czy pokazać światu na siłę, jak bardzo się starają. To nie są zawodowi kierowcy, ani internetowi napinacze. To normalni goście - niektórzy cisi, inni wygadani, czasem różni od siebie totalnie, ale kiedy chodzi o motoryzację, gadają jednym językiem. Z ich charakteru bije spokój, pewność siebie i takie niepisane "wiem, co robię". W tym środowisku to nie liczba koni pod maską świadczy o wartości człowieka - tu liczy się to, czy masz szacunek do drugiego i do tego, co robisz. Nie szukają konfliktów, ale nie dadzą sobie wejść na głowę. Nie błyszczą tam, gdzie nie trzeba, ale potrafią pokazać klasę, gdy przychodzi czas. Mają w sobie coś autentycznego, co widać nie tylko po ich furach, ale też po tym, jak się nawzajem traktują. Pomocna dłoń, szybki telefon, „zaraz będę” - to u nich norma, nie wyjątek. Bo Revenant to nie tylko jazda, to mentalność. Styl bycia. Charakter, który nie wymaga podpisów pod zdjęciami, tylko szacunku między ludźmi. Z czasem naturalnym krokiem było to, że ze wspólnej zajawki zaczęło rodzić się coś większego. Między wspólnymi wyjazdami, grzebaniem przy autach i wymianą patentów zrodził się pomysł, by otworzyć swój własny sklep motoryzacyjny Revenant Motorshop. Miejsce, które nie będzie kolejną zimną hurtownią, ale przestrzenią stworzoną przez zajawkowiczów dla zajawkowiczów. Bez wciskania kitu, bez katalogowych bzdur. Tylko to, co realnie działa, co sprawdzili na własnej skórze, własnym zawieszeniu i własnym portfelu. Revenant to ludzie, którzy są ze sobą nierozłącznie - wspierają się nawzajem jak rodzina. Niezależnie od tego, co się dzieje w życiu każdego z nich, mogą na siebie liczyć. Pomagają sobie przy naprawach, zrzucają się na części, zawsze znajdą czas i sposób, żeby być razem. W tej ekipie nie ma miejsca na fałsz czy podziały - jest za to wzajemny szacunek i poczucie wspólnoty, które trzyma ich mocno razem. Nie dzielą się ze względu na wiek, pochodzenie czy kolor skóry, dla nich liczy się pasja i szczerość. Każdy z nich ma swoje życie, pracę czy zajawki na co dzień, ale wieczorami wszyscy zjeżdżają się razem, żeby pojeździć, pogadać i po prostu dobrze spędzić czas w swoim gronie. To nie jest formalna organizacja, raczej grupa przyjaciół, którzy tworzą swoje miejsce, swoje zasady i wspólną historię. Dla nich auta to coś więcej niż tylko pojazdy - to sposób na wyrażenie siebie, na tworzenie własnego stylu i poczucie wolności. Revenant to ludzie, którzy cenią autentyczność, lojalność i wspólnotę. Razem tworzą miejsce, gdzie można być sobą, realizować swoją pasję i po prostu dobrze się bawić. A kiedy miasto zaczyna cichnąć, oni się zbierają. Bez wielkich planów, bez umawiania. Po prostu każdy wie, gdzie i kiedy podjechać. Wsiadają w auta i ruszają. To dla nich najlepszy moment dnia. Luz, spokój, zero spiny. Jeżdżą po mieście, po bocznych ulicach, czasem dalej - tam, gdzie zakrętów nie brakuje. Często biorą winkle bokiem, dla przyjemności. Nie chodzi o pokaz. Chodzi o to, żeby po całym dniu po prostu pojeździć i spędzić razem czas. Auta jadą nisko, zawieszenie twarde, ale tak ma być, to ich styl. Nie potrzebują nikomu nic udowadniać. Każdy ogarnia swoje życie, pracę, obowiązki, ale wieczorem zjeżdżają się razem. Bez hałasu, bez rozgłosu. Tylko oni, ich fury i czysta zajawka. Tego właśnie im trzeba
-
[15.06] (Unsainted Records) Sethulous X Chainz Blaze - HELP ME GET BACK (Prod. Chainz Blaze)
deputy.hero odpowiedział(a) na Offline temat w Wycenione
**Marcos wrzucił like i rozesłał benger po znajomych. Słucha całodobowo w bryce** -
-
-
**Na słupach elektronicznych, na ścianach, wszędzie! Wszędzie można zobaczyć plakaty promujące nadchodzące wydarzenie pod Revenant Motorshop, Cars & Coffe. Wydarzenia ma odbyć się na Little Seul o godzinie 21.00 w sobotę, dnia 14.06.2025. Jesteś zajawkowiczem motoryzacji? nie może Cię zabraknąć, takim sloganem reklamowym chwali się Revenant Motorshop.**
-
RevenantMotorshop powstał z czystej zajawki. Dwóch kumpli, którzy od dzieciaka siedzieli w motoryzacji po uszy, postanowiło w końcu przestać tylko marzyć i zrobić coś konkretnego. Od pierwszych plastikowych modeli, przez grzebanie w starych samochodach ojca, aż po długie noce spędzone na planowaniu idealnego bodykitu – motoryzacja zawsze była gdzieś obok. To nie był kaprys ani chwilowy pomysł -to była konsekwencja lat pasji, prób, błędów i setek obejrzanych projektów z całego świata. Zauważyli, że w Los Santos brakuje miejsca, które byłoby czymś więcej niż tylko sklepem z częściami. Chcą stworzyć przestrzeń, która nie tylko zaoferuje porządny wybór akcesoriów i dodatków tuningowych, ale też przyciągnie ludzi z podobnym podejściem - tych, którzy czują dreszcz emocji na dźwięk silnika V8, którzy potrafią godzinami debatować nad kolorem felg i tych, którzy po prostu kochają auta. Revenant to nie tylko półki z zawieszkami zapachowymi czy kosmetykami do detailingu, to miejsce, które żyje motoryzacją. Oferujemy wszystko, co potrzebne do tego, żeby Twoje auto miało charakter: od praktycznych dodatków, przez stylowe gadżety, aż po bardziej zaawansowane elementy wizualne. Staramy się, żeby każdy klient, niezależnie, czy przyjeżdża starym Sultanem czy świeżo sprowadzoną Italią - czuł się u nas jak u siebie. Nie chodzi tylko o sprzedaż. Chcemy budować społeczność. Taką, która wspiera się nawzajem, wymienia doświadczeniami, pomaga przy projektach i po prostu dobrze się bawi. W planach mamy organizację zlotów, eventów, wyścigów, turniejów driftowych i wielu innych motoryzacyjnych akcji. Marzy nam się miejsce, w którym ludzie będą się spotykać nie tylko po to, żeby coś kupić, ale żeby pogadać, wymienić się opiniami, a może nawet zacząć wspólne projekty. Little Seoul, to miejsce, które tętni życiem i gdzie codziennie przewija się masa ludzi. Chcemy być widoczni, dostępni, blisko serca miasta. Wierzymy, że Revenant z czasem stanie się nie tylko znanym adresem na mapie Los Santos, ale też symbolem stylu, jakości i pasji do czterech kółek. Jasne, wiemy, że nie będzie łatwo, konkurencja nie śpi, a scena motoryzacyjna w mieście jest wymagająca. Ale właśnie to nas napędza. Każdy projekt, każdy klient, który odwiedzi nasz sklep - to dla nas kolejna cegiełka w budowie czegoś większego. Jeśli czujesz, że samochód to coś więcej niż tylko środek transportu - wbijaj do nas. REVENANT to miejsce dla ludzi z pasją.
-
eloelo, ja se slucham takiego bengera nominuje wariatów: @Krejzi @Krime1312@Sativcio @Baltek @KompanWilczur
-
Stacked and Loaded; No Room for Mercy (O.Zavala, A.Moya)
deputy.hero opublikował(a) temat w Biografie postaci
