Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

koholees_facio

Gracz
  • Postów

    117
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez koholees_facio

  1. Stany Zjednoczone, kraj wielkich marzeń i nieograniczonych możliwości, są domem dla ponad 62 milionów Latynosów. Według statystyk, około 5–7% członków tej społeczności znajduje się na marginesie prawa, angażując się w różnego rodzaju działalność przestępczą. Najczęstsze wykroczenia to przestępstwa narkotykowe, kradzieże i udział w działalności gangów. Vidal nie mógł sobie wyobrazić lepszego miejsca na ziemi niż USA, kraj który był przeciwieństwem tego co zastał na matczynej ziemi. Był najmłodszym bratem z trójki braci Salaz, wychowany w Veracruz, gdzie cienka linia między uczciwym zarobkiem a szemranymi interesami rozmywała się w kurzu targowisk i cieniach zaułków. Wraz ze swoimi pierwszymi krokami stał u boku swojego brata Raimundo, pomagając mu w jego ruchach. Z plecakiem pełnym towaru biegał po ulicach Veracruz, dostarczając paczki klientom brata za prawdziwe meksykańskie pesos. Jednak Bóg miał inne plany co do dwójki, kiedy to na oczach Vidala jego brat został zakuty w kajdanki i przewieziony do aresztu. Było to ich ostatnie spotkanie na ponad dobre dziesięć lat, wtedy młody Salaz musiał radzić sobie sam. Zamiast się wycofać postanowił brnąć dalej w ścieżkę łatwego zarobku, głównie skupiając się na drobnych kradzieżach, gdzie jego drobna sylwetka i wiek ułatwiały mu robotę. Tam zyskał doświadczenie wyłudzacza, oszusta a co najważniejsze złodzieja. Jako trzynastolatek został wyrzucony z domu przez własną matkę, która była ślepo zapatrzona w peruwiańskiego biznesmena. Pozostawiony sam sobie, trafił do Domu Świętej Nadziei, sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne w Veracruz. To właśnie tam nauczył się płynnie mówić po angielsku, a także doskonalił swoje umiejętności, gdzie często w nocy okradał swoich rówieśników. Młody Salaz po czterech latach uciekł z placówki i zaczął swoją tułaczkę po północnych obszarach Meksyku żyjąc z dnia na dzień, aż do czasu... Na początku 2024 roku mężczyzna przekroczył granicę amerykańsko-meksykańską, osiedlając się początkowo w Arizonie. Szybko odnalazł się w środowisku imigrantów, gdzie nawiązał kontakty z osobami zajmującymi się przemytem i handlem kradzionymi rzeczami. Po otrzymaniu informacji, że jego starszy brat przebywa na zachodnim wybrzeżu, postanowił ruszyć jego śladem. Przez krótki czas działał pod szyldem Calaveras Rojas MC, wspierając bikerów w różnych sprawach – od pobić po strzelaniny. Wraz z opuszczeniem miasta przez swojego mentora Vidal, za zgodą klubu, również wyjechał do Blaine County. Tam wrócił do swojego starego fachu, który znał najlepiej od dzieciństwa – złodziejstwa, powracając na swoją pierwotną ścieżkę łapiąc się wszystkiego co przyniesie mu korzyść...
  2. Dziękuje wszystkim za wkład w projekt „no numbers, no owners by imigrants". Było to kilka miesięcy dobrej zabawy, a w dodatku wielu udanych akcji RolePlay, które mogliśmy przeżywać w Los Santos. Od dwóch braci i przyjaciela po wiele osób zaangażowanych w ten projekt. To już ostateczny koniec tego przedsięwzięcia. Pora nie psuć smaku tych wydarzeń i zająć się nowymi wyzwaniami. Podziękowania dla @momontek, @kapralraju11, @Prestig, @Lando, @SmoQ, @GnujPL, @alfi125, @oggocha, @Aiden2500, @Elliot oraz dla wszystkich którzy w mniejszym stopniu przyczynili się do tego projektu!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin