-
Postów
161 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez perwers
-
** Infinity Watters Jr. odniosła się do artykułu na social mediach. ** https://li.v-rp.pl/posts/45248
-
Jej zdjęcie zostało wykorzystane do kolejnego postu z Mask OFF Wykonała sesję pod artykuł od Daily Globe z serii Car Test (robiła zdjęcia pod każdy artykuł z tej serii). Wykonała sesję dla właściciela sporej spółki Green Zone - Ashera Delucci, który promuje Azumi na swoich socialach. Podobnie w przypadku innego właściciela spółki - Vitaliya Yermanova. Wykonała zdjęcia dla jeszcze mało znanej dziennikarki - Rosemary Ponds - aczkolwiek jej przyszły program jest obecnie promowany poprzez Daily Globe. Prowadzi aktywnie fanpage ZUMI, postując tam efekty swojej pracy - czy to z prywatnych sesji, czy losowych prac. Zabrała głos w poście Kingsleya Lacazette, gdzie wyraża się nieprzychylnie na temat swojej byłej szefowej. Dodała wspólne zdjęcie z Quentinem Little, przy okazji promując FLAIR FORCE. Wypuściła leak swojej dawno zapowiadanej twórczości nie odkrywając na wierzch żadnych współpracujących z nią osób. Post był także promowany przez jej partnerkę. Gdy Raven opublikowała w końcu nowy utwór dotykający temat przemocy domowej i ruszając z #STOPDOMESTICVIOLENCE w swoim poście (w którym także odwołuje się do Azumi) - Azumi w dosyć krótkim czasie dołączyła do akcji dzieląc się swoim doświadczeniem przy pomocy dwóch postów (jeden, dwa). ZDJĘCIA W SPOILERZE!!!
-
[07.11.2021][SR] Raven Lockheart - BIG BAD WOLF, We Won't Miss You
perwers odpowiedział(a) na CoolNickname temat w Wycenione
**Azumi wspiera #STOPDOMESTICVIOLENCE. Udostępniła post Raven na swoich social mediach, przy okazji poruszając problem ze swojej perspektywy. Na ten moment umieściła dwa posty dotyczące przemocy domowej. ** -
[31.10.2021][SR] Raven Lockheart - BIG BAD WOLF (OFFICIAL TRAILER)
perwers odpowiedział(a) na CoolNickname temat w Wycenione
**Azumi udostępniła post Raven na Lifeinvader** -
"Po portalach plotkarskich lata wiele zdjęć z ostatniej konferencji VFF MMA. Jednakże, nie wszystkie dotyczą zawodników. Głośna jest także fotka małżeństwa Raven Lockheart i Azumi Zavala-Lockheart, które siedząc na widowni posyłają środkowe palce w kierunku fightera Jamesa Thomsona. Żeby tego było mało, mężczyzna po swoich ostatnich występkach został ogłoszony homofobem. Dla obserwatorów wszystko się łączy. Dla młodszej publiczności zdjęcie Raven i Azumi jest wręcz ikoniczne, dla osób o bardziej konserwatywnych poglądach jest to oznaka braku kultury i niewychowania - jednakże, czego się spodziewać po szalonej rockmance. Różne portale dodają jednak clickbaity i rzucają prowokacje z związku z sytuacją. Druga sytuacja z Raven dotyczy tego jak artystka zajęła miejsce jednej z zawodniczek podczas jej F2F. Wiele komentujących określiło to jako jej disrespect w stronę sportowców biorących udział w konferencji. "Raven, miło by Ci było gdyby ktoś zajął Ci miejsce na scenie?" ~ komentują internauci. James Thomson po oskarżeniach o homofobię dodał na LI posta o wpłacie pieniędzy na stowarzyszenie działające na rzecz środowisk LGBT. Hejterzy jednak oceniają to jako próbę wybielenia sobie wizerunku." Wspomniano o niej w trakcie wywiadu w WWR Freshman. Znalazła się w poście Mask OFF, gdzie była broniona przez parę osób z jej otoczenia. Sytuacja była wspomniana jeszcze w innym poście od Mask OFF. Zawarła swoją wypowiedź pod postem wschodzącej modelki Candice Quilley. Serwis plotkarski Celebrity Preview wstawił post z jej udziałem. Jednak po dosyć szybkiej reakcji ze strony Azumi post został usunięty i zmieniony na inną wersję. Jednak jeszcze przed usunięciem posta Celebrity Preview pojawiło się sprostowanie z ich strony. Pod odpowiedzią ze strony Azumi pojawiły się także oficjalne przeprosiny ze strony CEO DAILY GLOBE. Promuje swoją twórczość przy pomocy płatnej promocji na Lifeinvader, udostępniając przy okazji zdjęcia celebrytów w swoim wykonaniu. Dalej aktywnie prowadzi fanpage ZUMI, gdzie udostępnia część wykonanych przez siebie zdjęć. Na zdjęciach można zobaczyć zwyczajnie, nikomu nieznane osoby, jak i te, które zasłynęły w jakiś sposób na lokalnej scenie. Dołączyła do DAILY GLOBE w roli fotografki, o czym poinformowała także w tej odpowiedzi. Jej zdjęcia mogą być widoczne w niektórych artykułach, jak i tablicach dziennikarzy działających pod spółką. ZDJĘCIA W SPOILERZE!!!
-
**Jest to oficjalny zapis z audycji dostępny na stronie radia LS Sensations.** NN: Jak leci, Santos? Mówi dla was po raz kolejny Noel Nease, radio LS Sensations. Liczę na to, że jesteście gotowi, bo dzisiaj rozlejemy trochę herbaty. Przy okazji przewiniemy o paru sprawach. NN: Jakiś czas temu nawijałem o akcji społecznej spod skrzydeł 101. Wiecie, bezpieczna akcja i takie tam. Ludzie mieli podzielone opinie na temat całej akcji. Niektórzy zarzucali im hipokryzję. NN: Inni popierali inicjatywę, puszczając ją coraz wyżej na mediach społecznościowych. Parę dni temu 101 wydało kawałek z raperem MTM Ace, gdzie tym razem nie było o bezpiecznej akcji, tylko o poruszaniu się 200 na godzinę. Ktoś powie, że to sztuka. Zgodzę się. Jednak dlaczego w takim razie raper nagrał to pod 101, które tak bardzo popierało bezpieczną jazdę? NN: Jakby cofnąć się wiele miesięcy wstecz można dokopać się do wpisów na portalach plotkarskich, które pokazują jak Diego Conslotto wychodzi z auta pod wpływem środków odurzających. NN: Pokazuje to tylko, że korporacja stara się wybielić swoje dawne winy, przy okazji starając się wybić rapera. W jego wypadku - to nic dziwnego. Można powiedzieć, że chwyta się czego może. NN: Wpierw wymyślił sobie beef z członkami wytwórni FLAIR. Trudno ogarnąć dlaczego MTM wywołało ten spór. Podejrzenie pada tylko na to, że szukają wybicia się za wszelką cenę. NN: Jakiś czas temu w studiu gościłem Memphisa, który wypowiadał się korzystnie w kierunku MTM Mustafy. Doceniał jego zdrowe podejście do tematu. Nie było żadnej złej krwi pomiędzy nimi. NN: Nagle wpadają oni, ubrani cali na czerwono i wjeżdżają z diss trackiem, który przemienia się w prawdziwą wojnę. Doszło nawet do kradzieży w biały dzień na Quentinie Little, gdzie skradziono należący do niego łańcuch z logiem FLAIR. Sprawcą kradzieży był MTM Ace, który jeszcze tego samego dnia wrzucił zdjęcie na swojej tablicy ze skradzionym fantem. NN: Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zarówno Memphis, Quentin, Ace i Mustafa występują wspólnie w projekcie WWR Freshman. Zastanawia mnie w jaki sposób ustoją w tym samym pomieszczeniu po tym całym incydencie. Jeszcze bardziej zastanawiające jest to, czy WWR zamierza trzymać w swoim projekcie kryminalistę. NN: Czy korporacja będzie wspierała takie działania ze ze strony uczestników projektu? Jeżeli nie - Quentin, ziomalu - pierdol ten projekt. Robisz najlepsze kawałki z tego zespołu. Nie musisz niczego udowadniać jak osoby z MTM. NN: Gdy ostatnio nawijałem z Memphisem, koleś zaproponował mi przewinięcie o najnowszym wydaniu 7i7Y. Chciałem to z nim wspólnie poruszyć, jednak coś mnie przed tym powstrzymywało. NN: Zanim zdążyłem się do tego zebrać - Internet obiegła informacja o śmierci wschodzącej raperki, która tak - ubóstwiałem. Jej kawałki były wyjątkowe i wprowadzały do tego miasta nowe brzmienia. NN: Mieliśmy nawet coś wspólnie nagrać. Wydawała się aprobować tą myśl. Gatunek w jakim się obracam, czyli alternatywne RNB był dla niej czymś nowym. Chciała tego spróbować. Chciała mi pomóc. NN: Jednak ja nie zdołałem jej pomóc. Wiedziałem o tym, że ma problemy z alkoholem. O używkach poza marihuaną nie wiedziałem. Proponowałem jej pomoc, jednak ona twierdziła, że nad wszystkim panuje i to tylko parę "gorszych" dni, które potrzebuje przeboleć samotnie. Nie znałem jej tak dobrze. Nie chciałem się narzucać. Jednak.. czuję, że zawiodłem w tej kwestii. NN: Ale nie byłem jedyną osobą, która w tym wszystkim zawiodła. Jestem tego pewien. Wiem, że to trochę zjebane z mojej strony, że zamierzam rozlać herbaty dotyczącej naszych prywatnych rozmów. NN: Ale przechodząc do rzeczy. Emily była zakochana. Robiła wszystko co mogła, żeby zdobyć serce pewnej kobiety. Miała wiele osób, które ją wspierały. Czy to prywatnie, czy to zawodowo. NN: Jedną z takich osób był MTM Ace, z którym zbudowała sporą więź. Zaufała mu. Widać, że MTM Ace podszedł do tej znajomości w sposób wyjątkowy, ponieważ nagrał dla niej kawałek upamiętniający incydent, który zabrał ją w inne miejsce. Dodatkowo przekazał $20.000 na fundacje, która stara się zapobiegać takim tragediom. NN: Nie rozumiem jednak, dlaczego w kawałku umieścił kolejne dissy, odnoszące się do raperów z ostatnich zatargów. Jednak to nic, w porównaniu z tym, co się działo za kulisami. O czym, mówiła mi na osobności. NN: Emily pewnej nocy zaprosiła MTM Ace do swojej niedoszłej dziewczyny, w której tak - była mega zakochana. Bała się, że ją straci. Podchodziła do tego znajomości wyjątkowo ostrożnie. NN: Emily po tym incydencie upijała się do nieprzytomności. Starałem się jej pomóc. Oferowałem, żeby nie robiła tego w samotności. Jednak nie wiedziałem jeszcze wtedy, że to wszystko wina tego spotkania z MTM Ace. Powiedziała mi o tym dopiero podczas naszego ostatniego spotkania, gdy poznałem jej wybrankę. Po tym spotkaniu mieliśmy przerwę w spotkaniach. NN: Myślałem, że jest na mnie zła. Myślałem, że zrobiłem coś źle. Zaufałem jej, że wszystko będzie grało. Nie chciałem się odzywać jako pierwszy. NN: W tym samym dniu, kiedy zamierzałem w końcu się z nią spotkać, po ponad tygodniu przerwy.. zetknąłem się z informacją dotyczącą jej śmierci. Zaraz po tym widzę jak ten koleś daje pieniądze na fundacje, nagrywa dla niej kawałek. Wiedział, że to jego wina. Wiedział, że to wszystko jego wina. NN: Jeszcze ma czelność wypominać jej menedżerce, że skrytykowała wplątywanie osobistych sporów w kawałek poświęcony rzekomo jej osobie. Gówno prawda. Ten kawałek był kolejnym wybiciem się pod publikę. Podbiciem zasięgów. NN: Miałem nawinąć jeszcze o paru innych sprawach, ale zakończę to cytatem z jego kawałka - "Dałbym wszystko żeby uniknąć Twojej śmierci. Na zawsze w pamięci, na zawsze w pamięci. Szkoda, że zawiodłaś się na tych durniach." Mówił Noel Nease. Pierdolcie fałszywe dziwki, które zrobią wszystko dla zasięgów. Nawet wykorzystają śmierć wschodzącej gwiazdy.
-
**Jest to oficjalny zapis z audycji dostępny na stronie radia LS Sensations.** NN: Yooooo, Noel Nease, radio LS Sensations. Robię to dla was ludzie. Ostatnio dzieje się tyle gówna, że sam z tym nie wyrabiam. Dlatego właśnie potrzebuję pomocników, którzy mnie trochę odciążą. NN: Dzisiaj w studiu goszczę faceta, który ostatnio spowodował sporo szumu. Ulubieniec publiczności. Znienawidzony przez innych zawodników. NN: Domyślacie się o kogo może mi chodzić? Stary, dawaj - to twój moment. KL: Ulubieniec publiczności? To na pewno o mnie chodzi? Tak czy siak, mówi dla was Kingsley Lacazette, witam cieplutko. NN: A jak inaczej? Ludzie kochają zamieszanie, które zrobiłeś. Twój pokaz w trakcie konferencji podbił zasięgi. NN: Wiem, że sporo ludzi na ciebie nalatuje. Jednak jakby nie patrzeć - to dzięki tobie VFF jest ostatnio ciągle na językach. NN: Teoretycznie to nie jest jakiś genialny PR dla ich strony. Każdy na tym obrywa. Jednak to prawdziwa wojna, stary. Ofiary w tym miejscu to codzienność. KL: Wiesz, niektórzy to kochają, a niektórzy tego nie rozumieją - wręcz nienawidzą mojej persony. Nic w tym dziwnego, przyciągam swoją osobą raczej skrajne odczucia i jestem tego w pełni świadom. NN: Ja też się nie dziwię. W trakcie innej audycji sam wspomniałem, że nie przepadam za twoją personą przez wyjebane ego. KL: A co do VFF... Oni chyba nie rozumieją tego jaką robotę dla nich robię. Jestem właśnie po spotkaniu z Tezuką i jestem mocno, ale to mocno zawiedziony. NN: Zawiedziony? Jesteś w stanie powiedzieć, czym cię zawiódł? Nie wiem, czy nie jesteś objęty jakimiś umowami dotyczącymi poufności. NN: Nie chciałbym cię narazić na jakieś niepotrzebne kary. Nie po to tutaj jesteś. KL: Daj spokój. Nowa umowa, którą dla mnie przyszykowali to po prostu jest żart. Chcą mnie zwolnić i przygotowali umowę, która im to umożliwi bez jakiejś większej straty wizerunkowej. NN: Czyli co tam dołożyli? Większą kwotę, ale jakieś kruczki, które pozwolą im wyrzucić cię z federacji za jakieś gówna w social mediach? NN: Daj mi się w to wgryźć stary. Ludzie też chcieliby dowiedzieć się czegoś dowiedzieć. Tyle nam nie starczy. KL: Wraz z Tomasem Domino, wymyślili sobie że na szali oprócz pasa mistrzowskiego stanie moja kariera. Jeśli przegram, odchodzę. Jeśli wygram, dostaję wynagrodzenie Tomasa Domino. Nieźle to sobie wymyślili, co? NN: I dostałeś to normalnie na papierze? Co tam dokładnie napisali? Właściwie nie ogarniam tego, poczekaj. NN: Czyli tak. Masz kontrakt do następnej walki. Bez tego i tak mogą cię wyrzucić. Niezależnie od uzyskanego przez ciebie wyniku. NN: Po co w takim razie te zapisy dotyczące tego, że mogą cię wyrzucić? Dlaczego miałbyś zgarnąć wynagrodzenie Domino? To legalne? KL: Słuchaj, nawet tego nie czytałem. Przecież kurwa, Tezuka opublikował dzisiaj wpis w którym mówi, że i tak mnie zwolni.. NN: Domino dobrowolnie zrzekł się wynagrodzenia za walkę w zamian za to, że się odetniesz od tej federacji? NN: Nie czytałeś? To po czym sądzisz, że tak właśnie było na papierze? KL: Dokładnie. Taką ofertę mi przedstawili, ale to tylko sprytne usprawiedliwienie mojego zwolnienia w sposób medialny. NN: Czyli czekaj. Spędziłeś godzinę na rozmawianiu o ofercie, której i tak nie zobaczyłeś na papierze? NN: Nie, żeby to było jakieś nadzwyczajne. Dyskusja powinna być na pierwszym miejscu. Jednak zastanawia mnie jakby to uzasadnili na piśmie. KL: Podał mi papier, ale jak usłyszałem o warunkach które są w nim zawarte to nawet nie chciało mi się tego czytać - rozumiesz mnie? NN: Teraz jest już dla mnie W PEŁNI zrozumiałe. Wybacz. Zawsze drążę do takiego momentu, dopóki nie jest to oczywiste. KL: No troszkę mi się wcinasz i nie mogę w pełni dokończyć swoich odpowiedzi, ale luz. Lećmy z tym dalej. NN: Nie lubię zastawiać zagadek i pułapek jak co niektórzy. Czyli jak to finalnie wygląda? Federacja i tak się ciebie pozbędzie, ale zarobisz mniej niż by ci oferowali? KL: Wiesz co? Sam nie wiem. Wszystko wskazuje na to, że po prostu ta walka się nie odbędzie. NN: Stary, wybacz za to. Czasami mam taki upływ myśli, że jakbym o tym nie nawinął, to zaraz by mi to wyleciało z głowy. NN: Nie odbędzie? Ja pierdolę. Ludzie będą zawiedzeni. W takim razie co dalej? Zamierzasz skorzystać ze wsparcia Reeceya i uciec w inne miejsce? KL: Słuchaj stary, inwestorzy po tym dzisiejszym cyrku już są wkurwieni, a jak ta walka się nie obędzie będą jeszcze bardziej. VFF jest w kropce. KL: Albo przedstawią mi poważną ofertę, albo mogą liczyć się z poważnymi stratami finansowymi. NN: Czyli mówisz, że bez ciebie to nie będzie ta sama gala? A co w przypadku, gdy znajdą alternatywę? Nie zakładaj tylko jednej opcji. KL: To najbardziej wyczekiwana walka tego roku, kto mógłby mnie zastąpić? NN: Czy ja wiem? Nie dementuję tego, że to najbardziej wyczekiwana walka tego roku. Jednak myślę, że nie ma osób niezastąpionych. NN: Stary, moment. Urwijmy to na moment. Właśnie sprawdziłem social media. Pojawił się nowy wpis Tomasa Domino. KL: Wiesz, słynę z tego że mam ego wyjebane w komos, ale tym razem naprawdę nie ma osoby która mogłaby mnie zastąpić. KL: Damn, stary - sprawdźmy to NN: Tłumaczy w nim, że nie jest dokładnie tak jak powiedziałeś. Rzekomo zakryłeś trochę prawdy. NN: Powiedziałeś, że to właśnie ciebie się pozbędą. Jednak z wypowiedzi Tomasa Domino wynika, że jeżeli TO ON by przegrał, to zrzekłby się całego wynagrodzenia, a dodatkowo to właśnie ON odszedłby z federacji. KL: Nie, skąd. Oferta którą mi przedstawiono była zupełnie inna. NN: Masz numer do Tomasa Domino? KL: Nie było mowy o tym, że Domino po przegranej też odchodzi. Poinformowano mnie, że on od siebie daję swoje wynagrodzenie. KL: Pewnie, chyba mam do niego numer. NN: Czyli twierdzisz, że Domino napisał to specjalnie, żeby zniszczyć twoją dzisiejszą wypowiedź? Jesteś pewien, że czegoś nie przekręciłeś? KL: Tak poinformował mnie Tezuka, ale jakie to ma nawet znaczenie? Mi nie zależy na tym, żeby skończyć karierę Tomasa. NN: Stary, przedzwoń do niego. Niech tutaj wpadnie. Na pewno ma czas na krótką pogawędkę, skoro zdążył napisać taki obszerny post odnośnie audycji. NN: Jednak na to wygląda, że to właśnie on stawia na szali swoją karierę. Nie chciałbyś tego wykorzystać, żeby mu dokopać? KL: Zależy mi na wynagrodzeniu, które nie będzie żartem. NN: Każdy lubi pieniądze. Jednak patrz. Koleś wjechał na twoje życie prywatne. Gryziecie się w sieci. Nie chciałbyś mu tak naprawdę dokopać? KL: Dobra i tak nie podpisałem tego kontraktu, więc zacznę operować kwotami żeby słuchacze mieli na to lepszy podgląd. NN: Wyobraź to sobie. Pozbywasz się odwiecznej gwiazdy VFF przez pokaz swoich umiejętności. Czy to nie jest ważniejsze od pieniądzy? Odegranie się na swoim nemesis. KL: Wynagrodzenie Tomasa to $500.000, mi VFF zaoferowało 50.000. Jeśli wygram zgarniam $550.000? Czyli co ja mam właściwie do zyskania na tej walce? NN: Właśnie tak. Zgarniasz ponad pół miliona. Zdradzę ci sekret. To wszystko co mu oferują jest w pełni legalne. To normalna praktyka w federacjach. KL: Żeby nie było za ostatnią walkę dostałem $300.000. Mam nadzieję, że teraz widzisz jak VFF próbuje lecieć w chuja. NN: Ludzie dostają różne oferty po przegadaniu sprawy z prawnikiem. Widocznie nie jesteś dla nich tak wartościowy, jakbyś sobie wyobrażał. NN: To normalna sprawa w federacjach. Poważnie. Wystarczy poczytać sobie przeróżne fora. Wynagrodzenia są właśnie tak mocno rozciągnięte. NN: Jednak nie ogarniam. Fani cię uwielbiają. Robisz genialne zasięgi dla federacji, a oni po tym wszystkim wyceniają cię kwotą o tyle niższą od poprzedniej? KL: Stary, nie wiesz o czym mówisz. Weź pod uwagę, że ta oferta opiera się na zakładzie. KL: Zgarniam swoje wynagrodzenie i wynagrodzenie Tomasa, finalnie zgarniam właściwie 90% wynagrodzenia Tomasa. KL: To nie ma sensu, stary. Nie mam nic do zyskania na tych warunkach. NN: Wszystko jest dla mnie zrozumiałe. Jednak jak mówię - to w pełni legalne. Widocznie nie jesteś pożądany przez federacje. KL: Tak to prawda, stałem się dla nich bardzo niewygodny. NN: Jednak.. takie kwoty powinny być uzgadniane z prawnikiem. Prawnik uzasadniał dlaczego twoja kwota wynagrodzenia jest tak niska? KL: Słuchaj, pofatygowałem się i sam próbowałem odzyskać tą odpowiedź od Tezuki. NN: I jaka była jego argumentacja? KL: Wiesz, on wciąż powołuje się na ten nieaktualny już kontrakt, na którym kwota to właśnie $50.000. NN: Umowa może być unieważniona przez sąd. Byliście w sądzie, żeby ją unieważnić? NN: Bądź w umowie są jakieś zapisy w jaki sposób można ją unieważnić? W innym przypadku jedyna droga to sąd. KL: Pewnie tak to się skończy, sprawa jest świeża. Niby kiedy mieliśmy być w sądzie? Ten cyrk zaczął się dzisiejszego poranka. NN: Chodzi o to, żebyś był precyzyjny, stary. Nikt nie odwołuje kontraktów przez to, że umowa była "nieuczciwa". Co by nie było - podpisałeś ją. Wcześniej ci odpowiadała. NN: Skąd więc nagła zmiana zdania? Dlaczego wcześniej kwota $50.000 ci pasowała, a teraz jest to skandal? Bo Domino dostaje więcej? KL: Mój kontrakt dotyczył dwóch walk, które były warunkiem żebym zmierzył się o pas mistrzowski. Jak wiesz, nastąpiło to trochę szybciej więc kontrakt powinien zostać unieważniony. NN: Walka o pas mistrzowski jest traktowana przez prawo jakoś inaczej niż taka "standardowa" walka? Myślisz, że taka argumentacja mogłaby przejść, żeby unieważnić umowę? KL: Nie rozumiesz. Kontrakt mówił co muszę zrobić żeby zostać pretendentem do pasa wagi średniej. Po decyzji VFF ja już nim jestem, więc kontrakt powinien przestać obowiązywać - logiczne. NN: Sam nie wiem. Nie jestem prawnikiem. Nigdy nie interesowały mnie papierki. Zamierzasz z kimś to przegadać, czy dalej będziesz tylko straszył federacje w internecie? KL: Próbowałem z nimi rozmawiać, dojść do porozumienia - ale się po prostu nie da. Będę wywoływał na nich presję tak długo, aż w końcu sami przeproszą i przyjdą z nową ofertą. NN: A co jeżeli z nią nie wyjdą? Nie zamierzasz odpuścić do samego końca? KL: Jeśli nie odpuszczą, to inwestorzy ich zjedzą tak czy siak. Jestem na wygranej pozycji, niczym się nie martwię. NN: Też chciałbym być takim optymistą. Odbijmy trochę od tego tematu. Chciałbym poruszyć temat poprzedniej konferencji, jak i gali. KL: Okej, co chcesz wiedzieć? NN: Jednak.. zanim do tego przejdziemy. Ronnie West właśnie wstawił post dotyczący twojej wypowiedzi. Chcesz go przejrzeć? KL: Pewnie, sprawdźmy co ten głąb ma mądrego do powiedzenia. KL: Haha, o mój boże? O czym on pisze? NN: W swojej wypowiedzi twierdzi, że jesteś fałszywym "królem". Myślisz, że ustalasz warunki i nie masz szans z jego stójką. Do tego właśnie dlatego wybrałeś Tomasa Domino jako przeciwnika. Gdy dotarło do ciebie, że Domino też cię zniszczy - teraz się starasz z tego wymigać. KL: Stary, on chyba znowu się zjarał. Naprawdę chcemy to komentować? Przecież to federacja zadecydowała, że najpierw zawalczę z Domino - nie ja. NN: Widocznie szuka dodatkowej zaczepki. Jednak nie, odbijamy tego. Wracamy do poprzedniej gali i konferencji. NN: Zastanawia mnie jak to się stało, że parę dni przed konferencją byłeś przyłapany z Vesper w restauracji, występowaliście na wspólnych zdjeciach, a teraz... KL: Ronnie szuka atencji, nie ma sensu mu jej dawać. NN: Yeah, wiem. Jednak jak to się stało, że nagle TERAZ wojujecie? Co się stało przez te kilka dni? Skąd taka zmiana nastawienia? KL: Wiesz, to jest idealne pytanie, ale niestety skierowane złej osobie. Tomas i Vesper od tego momentu po prostu się ode mnie odwrócili, dlaczego? Sam chciałbym wiedzieć. KL: Wydaję mi się, że tutaj chodzi o zazdrość Tomasa, który uwierzył w ten romans. NN: Czyli mówisz, że nagle się od ciebie odwrócili bez jasnej przyczyny? Po prostu wlecieli na ciebie z zaskoczenia w trakcie konferencji? NN: Poważnie w to uwierzył? W takim razie dlaczego Vesper też zaatakowała? NN: Przecież ona wiedziała jak to wygląda i że to NIE BYŁ żaden romans. Chyba, że był? KL: Mniej więcej tak to wyglądało. A Vesper? Nie mam pojęcia, może jakiś syndrom sztokholmski? KL: Ten facet nawet jej nie wierzył, gdy mówiła mu że nic nas nie łączy. Przez niego musiała spać w samochodzie, a on miał to kompletnie w dupie. KL: W dodatku kontorolował ją do tego stopnia, że zakazywał jej potem sparingów ze mną - rozumiesz to? NN: Staram się to przyswoić, jednak to dla mnie serio dziwne. Jestem romantykiem. Nigdy nie potraktowałbym kobiety w taki sposób. Nawet gdyby mnie zraniła. KL: Vesper ma trochę do mnie żal, że poruszam ich prywatne sprawy i mówię o tym. Ale dlaczego zaczepiła mnie na konferencji? Nie wiem. KL: I nie dziwię Ci się, że tego nie rozumiesz. To jest chore, jego zazdrość jest obsesyjna. NN: Sama wywołała tą wojnę. Skoro miała żal - musieliście się jakoś kontaktować. Co zawiodło w waszym pojednaniu? Naprawdę przekreślacie powrót do dawnych relacji? KL: Tak właściwie to raczej nie ma na to szans. Dopóki jest z Tomasem, nie widzę żebyśmy mogli wrócić do normalnych relacji. Ten koleś po prostu jej na to nie pozwoli. NN: To akurat było do przewidzenia. Liczę na to, że złapiecie kiedyś więź porozumienia. Lubię spory, ale czasami to przegięcie. KL: Wiesz ja nic do Vesper personalnie nie mam, ona po prostu ślepo wierząc w miłość broni swojego chłopaka - to normalne. NN: Jednak wygląda na to, że Ronnie West miał rację w jednej kwestii. W tej branży nie ma co liczyć na przyjaźnie. Mógł się o tym przekonać Mathias Parsen. KL: Oj tak, szkoda mi tego kolesia. To w jaki sposób został potraktowany przez stajnię Domino... Masakra. NN: Dalej nie ogarniam tej sytuacji. Wpierw wypierają się go z #TeamDomino. Facet nie wiedział, że do niego nie należy? Myślałem, że każdy trener z ich klubu jest częścią tej rodziny. Co by nie było - ten koleś odwalał sporo treningów. Potem nagle się go wypierają, a on nawija, że nie ma nic poza hokejem i swoją dziewczyną. Nie ma przyjaciół. KL: Słuchaj, poznałem showbiznes i faktycznie Ronnie ma rację - tutaj każdy jest fałszywy i tylko patrzy na to jak czerpać korzyści. NN: Po paru godzinach Vesper i Domino dementują, jakby odcięli się od Parsena. Pomimo, że on to właśnie tak odebrał i wypisywał smutne posty na Lifeinvader. NN: Nie mówię, że ten gość zachowuje się jak normalna osoba. To pieprzony dziwak. Posty o masturbacji. Do tego próba zrobienia fake info na temat portalu plotarskiego. NN: Czy to jest odpowiednia osoba, która powinna promować #StopFakeInfo? To serio inicjator tej akcji? To taki pierdolony hipokryta, że chcę mi się rzygać, słowo. KL: Czemu mnie to nie dziwi? Zawsze opinii publicznej mydli się oczy. Może właściwe przez to jestem znienawidzony przez inne osoby z branży, bo za każdym razem mówię prawdę? KL: Chyba po prostu nie pasuję do tych zakłamanych hien, w tym cały problem. NN: Dobra, a wracając do osoby, którą nazwałeś "atencjuszem" - jak to wyglądało z waszą relacją? On też nagle uderzył bez żadnego ostrzeżenia. Co go uraziło? KL: Człowieku. Z Ronniem łączyły mnie zajebiste relacje. Widać to po wpisach na socialmediach. Trenowaliśmy razem, wspólnie przygotowywaliśmy się do walk. Ale wiesz co go uraziło? NN: Yooo? Nawiń to, każdy na to czeka. KL: Wpis o tym, że moi koledzy z branży udzielają wywiadów dla tej gazetki... Jak jej tam? Sportivio? NN: **wybuchł śmiechem** BO ON TAM WYSTĄPIŁ, CO NIE? KL: Abstrakcja, co? Nawet nie byłem świadomy, że był jedną z osób która udzieliła tam wywiadu. NN: Zgadzam się w 100% z twoją opinią na temat tej "szkolnej gazetki". Wykonanie jest fatalne. Najgorzej wydane pieniądze w życiu, serio. NN: Najgorsze jest to, że właścicielem tego, czy też redaktorem naczelnym jest jakiś dzieciak. Widziałem co wstawił na twój temat. KL: A jak oceniasz zachowanie Ronniego? Kończyłeś kiedyś przyjaźnie przez szkolne gazetki? NN: Wiesz co? Nigdy nie miałem takiej sytuacji w życiu. Jednak to brzmi jak kompletna abstrakcja. Magazyn jest faktycznie fatalny. Ronnie powinien obrać inny plan na to wszystko. Powiedzieć, że wspiera wschodzące działalności. Obiecać, że kolejne wydanie będzie mocne. Ale zaczynać kolejną wojnę? KL: Ronnie to idiota, co ja Ci mogę powiedzieć. Ja siedzę tutaj, a on musi udzielać wywiadu dla gazetki szkolnej. NN: To tylko pokazuje ile warta była wasza znajomość i "przyjaźń". Haha, siedzenie tutaj to też nie jest wielkie wyróżnienie. Jednak fakt, przebijam ich poziomem o jakieś 1000%. NN: Wiesz co mi się nie podoba? Że redaktor zamiast starać się być obiektywną osobą, to wstawia na swoją tablicę obraźliwe memy. KL: Stary, mniejsza z tym memem. On w tej swojej gazetce podjebał grafikę z strony VFF NEWS. NN: Chciałem to skomentować. Jednak brakowało mi sił na taki pokaz nieprofesjonalizmu. Domyślam się, że wydanie będzie demonizowało twoją obecność w federacji. KL: Ale skoro jesteśmy już przy Ronniem. Wiesz co jednak mnie najbardziej w nim wkurwia? NN: Serio to podjebał? Hahaha. Miał chociaż licencje na to wszystko, czy to wszystko jest robione na słowo? Sklejane na taśmę? NN: Co takiego, Kingsley? Myślałem, że nie masz mu więcej do powiedzenia, ale dawaj - lecisz. To twój moment. KL: Nie kieruje tych słów do niego, raczej do Ciebie i słuchaczy. Nie chcę rozmawiać z tym człowiekiem, jest dla mnie nikim. NN: Czuję się wyróżniony. Dawaj, czekam na to. NN: WSZYSCY NA TO CZEKAJĄ. KL: Ale wracając... Najbardziej w Ronniem wkurwia mnie to, że próbuje być moją marną kopią - zauważyłeś to? NN: Trochę jakby tak? Widzę podobieństwa. Jednak, czy to nie jest typowe u zawodników MMA? Trash talk, merch w postaci koszulek. NN: Jednak chyba tego nie wymyśliłeś? Przecież nie zapoczątkowałeś takiego zachowania. Mamy wiele zawodników, którzy działają jak wy. Każdy ma swój styl. Jednak.. chyba się teraz czepiasz. KL: Stary, on nawet dzisiaj wrzucił zdjęcia na lifeinvandera z tego samego miejsca co ja miesiąc temu. W identycznej aranżacji. **W tle można było usłyszeć dzwonek telefonu** NN: Yoo, czekaj. Dzwoni moja koleżanka. KL: Próbuje kopiować mój kontrowersyjny styl, naśladuje moje ruchy w biznesie. Ja wypuściłem merch, to on nagle też wypszucza - żenada. NN: Dziewczyno. Jestem właśnie na antenie. Daj mi moment. Ludzie to nawet słyszą. Oddzwonię jak skończę, haha. Trzymaj się, haha. KL: Ronnie, jeśli tego słuchasz to znajdź człowieku pomysł na siebie. Nie bądź moją marną kopią, proszę Cię. NN: Dobra, wracamy. Jak mówiłem - trochę przesadzasz, Kingsley. Jednak chętnie zobaczę to zdjęcie. Pokaż mi to gówno. KL: Wow, chwila - to trochę zajmie. NN: Mamy sporo czasu. Chociaż jak widzisz - jestem rozchwytywany. Pokaż mi swoje zdjęcie, potem jego. KL: Dobra, stary - mam to, spójrz na to. NN: Faktycznie sesja jest w dosłownie takim samym stylu. Może też lubi odwiedzać takie same miejsca? Jednak co by nie było - poważne oskarżenia, haha. KL: Stary, on niedługo zacznie nosić pilotki i ogoli się tak samo jak ja. Ronnie to jebane ksero. NN: Liczę na to, że Ronnie West podzieli się swoimi przemyśleniami na ten temat gdy ta informacja tylko do niego dotrze. KL: Pewnie już do niego dotarła, ten koleś nie ma nic lepszego do roboty. Najpewniej właśnie nas słucha. NN: Dobra, Kingsley. Nie wiem, czy chciałbym coś jeszcze poruszyć, więc jeżeli coś cię jeszcze dręczy - mamy czas. KL: Wow, stary - przegadaliśmy chyba przeszło półtorej godziny - co? Nie wiem czy chcę poruszyć jakiś nowy temat, chyba nie. KL: Aczkolwiek uważam, że nie powiedziałem w tym wywiadzie wszystkie co bym chciał. Dość często mi przerywałeś i moje wypowiedzi były raczej takie szarpane. NN: Wybacz, stary. Czasami mnie nosi. Sam widziałeś, że przez ten czas wciąż byłem w ruchu. NN: Nelly ma otwartą głowę i sporo myśli. Czasami wetnie się w rozmowę. Wybaczysz mu. KL: To prawda, ten czarnuch jest pełen energii. Uwierzcie mi na słowo. NN: Mówił dla was Noel Nease i gościnnie Kingsley Lacazette. Radio LS Sensations. Trzymajcie się, ludzie. KL: Yooo! Pamiętajcie, nie kupujcie żadnych koszulek od Ronniego Westa. Wielkie pozdro, Los Santos. Noel 'Nelly' Nease - https://li.v-rp.pl/nelly
-
**Jest to oficjalny zapis z audycji dostępny na stronie radia LS Sensations.** NN: Yoooo, jak leci Santos? Noel Nease, radio LS Sensations. Liczę na to, że zaliczyliście zajebisty weekend, bo mój był dosłownie taki sam. Można powiedzieć, że dawno nie tryskałem taką pozytywną energią. NN: Zacznę przede wszystkim od najgorętszej informacji. W końcu nie muszę nawijać sam na antenie. W trakcie weekendu nawiązałem trochę kontaktów, znajomości. Zaprosiłem do studia gościa, którego niektórzy mogą już znać. WWR Freshman, Flair Records. Wybitny producent muzyczny. Niezły raper. Koleś, który niedługo podbije wasze serca czymś bardziej świeżym od projektu WWR. NN: Śmiało, stary. To twoja chwila. Zrób swój wymarzony wstęp, od którego ja już powoli rzygam. Chyba skończę z tym gównem. Zacznę nawijać od razu na temat. MT: Siema, siema.. Ale mnie przedstawiłeś Noel, jakbym był jakimś pieprzonym celebrytą - shiii, stary.. Jak jest u ciebie, co ziomuś? NN: Dla mnie nim jesteś. Jak jest? Zazwyczaj nie nawijam o sobie. Jednak czego się nie robi dla swoich ziomali ze studia? NN: Mogę się pochwalić tym, że w końcu zacząłem intensywnie działać nad swoimi kawałkami. Nagrywam już od dawna, ale teraz wchodzę na zupełnie inny poziom. NN: właściwie nie wiem dlaczego wcześniej się z tym kryłem. Wstydziłem się? Uważałem, że to jeszcze nie zasługuje na upublicznienie? MT: Yeah, słyszałem to i to jest gorący produkt, słowo. Musisz nad tym zacząć działać i to udostępnić, bez czapy. NN: i to zamierzam zrobić, o ile dogadam się z paroma osobami. Przede wszystkim odczuwam delikatne braki w swojej twórczości. Nie chodzi o moją część. NN: Chodzi bardziej o to, że.. moja twórczość skupia się na emocjach związanych z miłością. Teoretycznie mógłbym to wydać samodzielnie. Ale myślę, że potrzebuję tam jeszcze jakiegoś seksownego, damskiego wokalu, która jednocześnie będzie drugą stroną tego wszystkiego. Będę mógł do niej kierować wszystkie swoje słowa. Oskarżać ją za swoje cierpienia, za bajeczne chwile, za miłość którą mnie spętała. Nie wydam tego, jeżeli nie znajdę idealnej osoby do duetu. NN: Jednak wystarczająco nawinąłem o sobie. Może pochwalisz się tym, co sam zamierzasz wydać, co wydałeś w ostatnim czasie? NN: Dlaczego ludzie mają cię kochać? I dlaczego będą kochali jeszcze bardziej? MT: Doskonale wiesz pewnie z sociali, że pracuje nad swoją EP. Prace przystopowały nieco ostatnio, przez moje życie prywatne. MT: Odłożyłem to wtedy na dalszy bok, każdy by pewnie tak zrobił - ty też, co nie. Od kiedy wróciłem do miasta wróciłem do EP, prace są skończone. MT: Przed przyjazdem tutaj spędziłem ostatnie godziny w swoim studiu.. Dokończyłem wszystkie featuringi NN: Prywatne gówno potrafi rozstroić nawet największego artystę. Wiesz co? W moim przypadku jest inaczej. NN: Ostatnio też spotkało mnie trochę zawodów. Jednak to właśnie one zmotywowały mnie do skończenia prac nad jednym kawałkiem. MT: W twoim przypadku może jest inaczej, u mnie jest inaczej - u każdego kurwa jest inaczej, nie. NN: Jesteś w stanie zdradzić, co to będą za featuringi? Nie trzymaj każdego w niepewności do samego końca. NN: Każdy jest zbudowany inaczej. Totalnie to szanuję i nawet nie zamierzam mówić, żeby ktoś działał jak ja. To jest właśnie cudowne w ludziach. MT: Powiem tak, z miejsca chciałem podziękować MTM Mustafa za normalne i zdrowe podejście do roboty, bardzo chciałem zobaczyć go na swoim krążku. NN: Co rozumiesz przez "zdrowe" podejście do roboty? MT: Po prostu poinformował mnie wprost, że nie da rady.. Niektórzy potrafią lecieć w chuja dniami i tygodniami, rozumiesz. NN: Zawsze warto powiedzieć wszystko na wstępie. W innym przypadku kogoś może czekać spory zawód. Pamiętajcie o tym. Nawet nie chodzi o muzykę, pracę, czy cokolwiek związanego z zarabianiem pieniędzy. Tyczy się to także życia prywatnego. MT: Wracając, kurwa.. Bo zapomniałem co chciałem, a już wiem.. Liczę, że jednak w przyszłości coś razem wydamy - bo wiem, że to byłoby mocne. NN: Jest też szansa, że rywalizacja w projekcie WWR was tak wciągnie, że skończy się to na diss trackach. NN: Sam się pogubiłem do czego zmierza ten projekt. Zamierzacie tam rywalizować, współpracować? Ktoś ma wygrać, przegrać? Nie interesowałem się tym zbytnio. MT: Nie prowadzę beefów, jestem neutralny.. Podczas projektu należy się bawić muzyką, stary - niż robić z tego miejsce do wojny. NN: Dobra, a co w przypadku gdyby ktoś na serio cię wkurwił? Dobrze wiesz, że takie sytuacje zazwyczaj wychodzą niespodziewanie. MT: Nie odpowiadam na zaczepki, totalnie koło chuja mi lata takie zachowanie. NN: Szanuję podejście, chociaż że sam mam trochę inny styl. Moje ex na pewno oberwą po dupie. MT: Będziesz wkurwiał swoje byłe? Ostro. Czegoś takiego nie było tutaj chyba nigdy, ale mogę się mylić. NN: Słyszałeś mój kawałek. Teoretycznie nawijam o swoich emocjach, ale jednocześnie odwołuję się do innej osoby. NN: Jednak dobra. Nie zagłębiając się w to wszystko, bo to jeszcze dalekie plany. Chcesz zdradzić jakieś inne nazwiska? Niech zgadnę - Little? Byłoby dziwnie, gdyby tam nie wystąpił. MT: Zabawmy się w zgadywanke, stary.. Spróbuj zgadnąć gości.. Jest ich yyy.. Trzech, z czego jedna występuje podwójnie. NN: Zgadywanki? Ostatnio zmieniłem trochę nastawienie względem gier dla dzieci przez ten nowy serial netflixa. Jednak nie, nie chcę mi się w to bawić. NN: No i Dami. Go nie muszę nawet zgadywać. MT: Zero zabawy, ehh.. Nie da się z tobą bawić.. Z jednym zgadłeś, z jednym nie - stary.. NN: Wpadłem właśnie na genialną zabawę, która może ci się spodobać. Chociaż tym także pewnie cię nie zaskoczę. NN: W końcu przychodzi ten czas, kiedy muszę się zabawić nastrojami celebrytów, nawijając o nich przeróżne rzeczy. NN: Niektórzy mnie za to nienawidzą, inni mnie wspierają. Jednak jakby nie chcieli, żeby o nich nie nawijano - raczej nie publikowali tego wszystkiego w Internecie. MT: Mów do czego dążysz, stary.. Bo nie do końca rozumiem, nie wiem czemu. NN: Nie wiem, czy śledziłeś moje ostatnie audycje, ale przewinęło się sporo tematów związanych z VFF. NN: Był ostry młyn pomiędzy Domino, Westem i Lacazette. Zdążyłeś za tym nadążyć? MT: Śledzę to, czemu miałbym tego nie śledzić? To najgorętszy beef ostatnich tygodnii, serio.. NN: Jakieś trzy dni temu Lacazette wypuścił dziwne info na swojej tablicy. Dotyczył on utraty pasa mistrzowskiego przed galą. Właściwie nikt się do tego nie odniósł. NN: Do czego ktoś miałby się odnieść? Brzmiało jak kolejna dziwna zaczepka z jego strony. Nikt nie ogarnął o co mu chodzi. MT: Chujowe prowokacje, z tego co wiem chodziło o porwanie Domino i to, że skradziono mu pas.. Chujowa sprawa i chujowe zachowanie ze strony Lacazette. NN: Ten cały spór jest pokazem chujowizny, co by nie było. I tak, właśnie o to chodziło. Wcześniej krążyły tylko o tym same plotki. NN: Jednak Tomas w końcu potwierdził na swojej tablicy, że ktoś dorwał go we własnym DOMU. To jest właśnie cena sławy. MT: No sam całokształt zachowania jest pokazem chujowizny, bo to bezsensowne prowokacje, które nie mają kurwa sensu. MT: No nikt nie chciałby być dorwany, tym bardziej we własnym domu, kurwa nie oszukujmy się stary. NN: Ja widzę tutaj drugą stronę medalu. Ludzie kochają takie spory i to raczej normalne, że zawodnicy się pogryzą w social mediach. Nikogo to raczej nie dziwi. NN: Ale zobacz. Wpierw West nawija, że Lacazette to jego ziomek. Vesper chodzi z nim na drogie kolacje, a finalnie gryzą się publicznie. Przez to nabrałem dystansu do nich wszystkich. MT: Chuj już w ten spór, ale to wygląda jakby serio ktoś komuś zabawkę zabrał. Ale cóż, liczę po prostu po wszystkim na zajebistą walkę i niech wygra lepszy. NN: Pytanie - kto będzie finalnie stawał do walki? Niby została zapowiedziana walka Lacazette kontra Domino, ale w międzyczasie wybuchł spór z Westem. NN: Domino wspomniał w ostatnim poście dotyczącym porwania, że nie wiadomo jak to będzie dalej. Czy może ominąć go najbliższa gala? MT: Wiesz, z jednej strony takie porwanie zostawia coś na psychice.. Nie jest to lekkie do zrozumienia, rozumiesz.. NN: Chociaż nie, źle to doczytałem. Wybaczcie. Pomyłka, cofnij. MT: Może będzie walka każdy na każdego? Albo coś na podstawie eliminacji? I ostatni wygrany wygrywa pas, czy coś? Nie wiem. NN: Spojrzałem teraz na ostatni fragment tekstu. Jednak zdanie wcześniej stwierdził, że zobaczymy go w oktagonie podczas VFF 6. NN: Dlatego przepraszam z góry każdego, którego mogłem wprowadzić tym wszystkim w błąd. MT: To jednak cieszy fanów, że będzie obecny w oktagonie.. Ma ogromny fanbase, ludzie go wspierają, nie ważne co.. NN: Wątpię, żeby doszło do takich form walk o jakich mówisz. Myślę, że przez takie walki federacja jeszcze bardziej podupadłaby wizerunkowo. NN: Poza tym - pewnie skupiliby się na Lacazette. Zmasakrowaliby go. Nikt nie zapamiętałby takiej walki w dobry sposób. MT: Nie znam się stary na walkach, byłem na jednej albo dwóch galach VFF - jedynie czytam sobie posty na socialach, tyle. NN: Lacazette jednak słynie z tego, że lubi się zbuntować. Jakiś czas temu dostaliśmy info, że nie wystąpi na gali przez nieporozumienia z organizatorami. Potem jednak go widzieliśmy. NN: Dalej informacja o tym, że zamierza spaść z wagi, żeby dorwać pas Ronniego Westa. Co jeżeli sam zadecyduje z kim zawalczy poprzez przejście w inną kategorię wagową? MT: Może to jednak wynika po prostu z niezadowolenia zawodnika do włodarzy i aby może coś zmienili? Nie wiem, kurwa. Jestem w tym zielony. NN: Myślę, że będziemy mieli jeszcze sporo czasu przed kolejną galą, żeby dostać jakieś informacje o tym wszystkim. Nie ma co nad tym niepotrzebnie spekulować. NN: Niech wygra lepszy jak mówiłeś i tyle. Konferencje, spory internetowe to tylko dodatkowy smaczek. Zawsze liczy się wynik sportowy. MT: Yeah, dokładnie o tym mówiłem - stary.. To tak jak w koszykówce są spory między zawodnikami, a i tak oboje dają dobre show.. NN: Nie będę zadręczał cię tym tematem, skoro sam mówisz, że jesteś w tym kompletnie zielony. Zostańmy przy sporcie, ale zarzućmy czymś zupełnie innym. NN: Lubię doceniać wschodzące talenty na terenie LS. Do takich mogę zdecydowanie zaliczyć Judy Gaskarth, która skrywa się pod pseudonimem Judy37. NN: Zakładam, że większość odbiorców w tym momencie zastanawia się - kim jest ta dziewczyna? Nie musicie tego wyszukiwać, chętnie ją przedstawię. NN: Judy zadebiutowała w internecie parę miesięcy temu, przedstawiając swoje wyczyny rowerowe. Niby nic specjalnego. Wpierw pokazała co najwyżej wyczyny bmx na skateparku. MT: Judy jest ostra, widać to po filmikach, że potrzebuje dużej ilości adrenaliny. Szczerze, bałbym się robić wyczyny na rowerze takie jak ona. NN: Sporo młodych osób robi coś podobnego. Nikt nie zbiera zasięgów. Więc dlaczego ona? To właśnie dzięki jej kolejnej twórczości, którymi podbiła zasięgi na v-tube. NN: Myślę, że mało kto zdecydowałby się na zjazd z największego szczytu w najbliższej okolicy. Jednak nie ona. Ona pokazuje, że granice dla niej nie istnieją. MT: Miałem okazje ją poznać prywatnie, nie pamiętam w sumie gdzie - ale, mogę określić, że jest ostro popierdolona w znaczeniu pozytywnym. NN: I właśnie na takich osobach nam zależy w tym mieście. Co najlepsze, ta dziewczyna robi to wszystko na własną rękę. Zakładam, że po tych filmikach musi być nieźle rozchwytywana. NN: Chętnie zobaczyłbym ją w jakiś ekstremalnych filmikach z udziałem innych kaskaderów. Może nie interesuję się tym wszystkim, ale gdy jestem w łóżku o trzeciej nad ranem to właśnie sięgam po takie kanały. Ewentualnie te dotyczące gotowania. NN: Nic mnie tak nie usypia jak dźwięki skwierczenia wagyu. Jestem pewien, że większość z was zasypia w podobny sposób. NN: Jednak podsumowując tą laskę. Jeżeli jesteś fanem, bądź fanką sportów ekstremalnych - jej kanał to obowiązek. NN: Wpadajcie na jej kanał, Judy37. Liczę na to, że nasze słowa jeszcze bardziej zmotywują ją do dalszego działania. MT: Dokładnie, zgadzam się z tym - brakuje jeszcze tylko do kompletu osoby, która by jeździła wyczynowo na deskorolce.. NN: Myślisz, że deskorolka? Ostatnio modne są filmiki, gdzie kaskaderzy skaczą przykładowo nad pędzącym samochodem, czy mijają się z lecącym samolotem. To jest dopiero pojebane. NN: Jednak to nie wszystko z jej strony. Parę dni temu nadawałem livestreama z Paleto Sport Fest. Jedną z atrakcji były także wyścigi offroadowymi autami. NN: Judy pochwaliła się, że wygrała właśnie w tej kategorii. Utalentowana laska, co nie? Wyścigi przy zawrotnych prędkościach na plaży, zjazdy z najwyższych szczytów okolicy. Czego jeszcze możemy się po niej spodziewać? MT: Kurwa, kobieta wielu talentów.. Nie wiem w czym ona jeszcze może dominować, stary. NN: Dobrze wiesz w czym mogłaby cię zdominować. **zarechotał** NN: ALE DOBRA, NIE MUSISZ ODPOWIADAĆ. Przepraszam. Nie powinienem o tym nawet wspominać. MT: Jesteś durniem, Noel. NN: Schlebiasz mi. Zazwyczaj nazywają mnie debilem. MT: Dobra, to się poprawie.. Jesteś debilem, ale pozytywnym - za to cię lubię, słowo. NN: Jednak tak, to faktycznie było złe. Judy, nie obrażaj się. Obiecuję dobrą kolację w ramach przeprosin. MT: NOEL TO ROMANTYK JUDY, ZAUFAJ MU I NIE DAJ SIE PROSIĆ DWA RAZY.. HAHA. NN: Tymczasem - potrzebuję przerwy. Zbyt bardzo się rozmarzyłem. Mówił Noel Nease i Memphis Tavares, radio LS Sensations. Noel 'Nelly' Nease - https://li.v-rp.pl/nelly Memphis 'Memphis6' Tavares - https://li.v-rp.pl/memphis6 Przydatne linki: https://li.v-rp.pl/Judy37 https://li.v-rp.pl/posts/37685 https://li.v-rp.pl/posts/37497
-
**Jest to oficjalny zapis z audycji dostępny na stronie radia LS Sensations** NN: Jak leci, Santos? Mówi dla was po raz kolejny Noel Nease, radio LS Sensations. Liczę na to, że jesteście gotowi na kolejną dawkę informacji o tym, dlaczego ktoś ma od was lepiej w życiu. Zaczynamy, ludzie. NN: Dzisiaj na celowniku dwie, przepiękne i NIESTETY zajęte damy. Nunzia de Mattia, znana artystka z branży muzycznej, jak i jej przeurocza partnerka, ale i zarazem menedżerka - Maddy Cardoso. NN: Kiedy ktoś słyszał te nazwiska od razu kojarzył je z muzyką i marką SUGA. Dzisiaj można powiedzieć, że to wszystko zeszło na drugi plan. W kwietniu tego roku kobiety zdecydowały się wykupić większość udziałów w prestiżowej marce - Pharaoh Cosmetics. Jest to marka ciesząca się od dawna sporym uznaniem. Przyglądając się chociażby rankingowi zaprezentowanemu w magazynie mody VAIN, to Pharaoh Cosmetics znalazło się w TOP 50. NN: Pierwszym hitem sprzedażowym spod kowadła kobiet okazał się Pillow Talk Secret. Był to produkt skierowany do kobiet ceniących sobie jakość i pożądany efekt produktu wedle swoich nadprzeciętnych wymogów. NN: "Urodziłyśmy się piękne. Zasługujemy na wszystko co piękne. Spraw sobie odrobinę luksusu i zaznaj chwilę przyjemności." - było mottem, sprzedawanym nam wraz z nową linią produktów. NN: Dosyć szybko po wykupieniu udziałów, Maddy została zaproszona na wywiad dla wcześniej już wspominanego magazynu modowego VEIN, gdzie opowiedziała o swoich motywach przy wykupowaniu udziałów marki i przyszłych celach. NN: Marka zaczęła coraz bardziej infekować miasto i zdecydowała się już w maju na otworzenie kolejnego punktu sprzedażowego mieszczącego się na Prosperity Street. Nie minął nawet miesiąc, a one brną w to z grubej rury. NN: Miesiąc po tym zostaliśmy poczęstowani informacją, jakoby pierwszą ambasadorką PC miałaby zostać Panam Mitchell. Była to początkująca fotomodelka działająca lokalnie na terenie Los Santos. NN: I wiecie co? Do tego momentu mi się to podobało. Marka rozwijała się w błyskawicznym tempie, angażowała lokalne kobiety o idealnych wymiarach do promowania swoich produktów. Może to nie produkty dla mnie, ale czułem to. NN: Jednak dalej.. spotkaliśmy się z monotonią serwowaną nam do dzisiaj. Wszystkie produkty były sygnowana twarzą, jak i imieniem Maddy Cardoso. O ile produkty dalej zbierały przychylne komentarze od klientek, to po jakimś czasie miałem dość oglądania wszędzie tej samej osoby. Nigdy nie jarałem się Maddy. Moim zdaniem sygnowanie produktów imieniem Nunzii byłoby znacznie lepszym zagraniem, bo to przecież ona posiadała fanów. NN: Jednak.. marka nie przestawała, dalej się nie poddawała. Maddy z ukrytej w cieniu menedżerki Nunzii stała się prawdziwą bestią na lokalnym rynku kosmetycznym. Ludzie widząc jej twarz, mają od razu skojarzenia dotyczące Pharaoh Cosmetics. I jakby role się zamieniły. Nikt nie mógł już powiedzieć. "Hej, to ty jesteś tą menedżerką Nunzii?" Ludzie zaczęli mówić - "Hej, to ta laska od kosmetyków." NN: Na przełomie sierpnia i września marka przeżyła kolejny kamień milowy, prezentując pierwsze wydanie magazynu Pharaoh Cosmetics. Który tak, zdecydowanie był kolejnym sukcesem. Lokalne influencerki nawijały o tym bez końca. Cieszę się, że dziewczyny się rozwijają. Doceniam ich zaangażowanie, jednak mówię - chętnie zobaczyłbym inne twarze promujące markę. Może jakieś gorące kolabo? To byłoby coś mocnego. NN: Jednak mówię - to tylko moje osobiste marzenia. Chociaż chyba nikt nie lubi gdy coś jest monotematyczne? Ja osobiście lubię, gdy wydarza się coś zupełnie niespodziewanego. Liczę na jakieś fajerwerki w przyszłości. NN: Liczę na to, że chociaż w jakiś sposób przybliżyłem wam tą markę. Po więcej informacji wpadajcie na stronę Pharaoh Cosmetics. Mówił dla was Noel Nease, radio LS Sensations, trzymajcie się. Noel 'Nelly' Nease - https://li.v-rp.pl/nelly
-
**Jest to oficjalny zapis z audycji dostępny na stronie radia LS Sensations** NN: Yoooooo, Noel Nease po raz kolejny przy mikrofonie. Zaraz dobijemy dziesiątą wieczorem, jednak nikt nie zbiera się jeszcze do spania. Uderzam z kolejna audycją, Santos. Radio LS Sensations i wasz ulubiony podcaster. NN: Dzisiaj znowu nie skupimy się na pojedynczych jednostkach. Uderzamy w sporą korporację, 101. Jeżeli ktoś jeszcze nie słyszał o tej marce - musi żyć w innym świecie. Jednak dla tych, którzy nie słyszeli, korporacja działa w branży motoryzacyjnej. NN: Ktoś może pomyśleć. Yooo, Noel - parę dni temu chwalisz się nowym autem, a dzisiaj nawijasz o jakimś studiu tuningowym, które pewnie stoi za tą robotą. Od razu to zdementuję. Mój lowrider, który każdego wieczora stoi pod moim studiem na Rockford Hills bądź Morningwood to robota gości z zupełnie innego miasta. Jeszcze się nie sprzedałem. Zaznaczam - jeszcze. NN: Chociaż nie wiem, czy kiedykolwiek dorównam niektórym gościom z VFF, którzy zamiast częstować nas SOBĄ mieli całe tablice zawalone reklamami. No i postami dotyczącymi tego, że chętnie zareklamują jeszcze więcej. NN: Jednak nie, VFF miało już swoje 5 minut na tej antenie. Dzisiaj skupiamy się na 101. Niejakimi CEO jest Blake Rawlings, Diego Conslotto i Dutch Pearson. Czym właściwie zasłynęła ta marka poza tuningowaniem aut? NN: Dokładnie 19 dni temu korporacja zainicjowała akcję społeczną obleczoną hasztagiem #DontBeStupidDriveSafe. Akcja skupiła się na przestrzeganiu uczestników ruchu drogowego przed nieodpowiedzialną jazdą. NN: Zostały wypuszczone dwa materiały filmowe. Pierwszy przedstawia masę wybajerzonych sportowych aut, które wypuszcza spod rąk swoich tunerów studio. Nie pojawiło się tam za dużo tekstu. Jedynie informacja o tym, że ich korporacja zajmuje się właśnie tuningowaniem pojazdów. Jak i oświadczenie, że osoby pracujące w tej korporacji używają tych pojazdów w sposób rozważny. Ile ma to w sobie prawdy? NN: Z internetu dobiega trochę informacji, jakoby mechanicy pracujący w 101, jak i osoby należące do zarządu korporacji wcale nie byli tacy święci, jak chcą się zaprezentować przed światem. Pod ich postami pojawiły się drobne głosy sprzeciwu oskarżające 101 o zamydlanie oczu. W większości są to dosyć nowe konta, a głosy te nie posiadają żadnych dowodów na potwierdzenie na swojej tezy. NN: Nasuwa się pytanie, czy konkurencja stara się szerzyć fałszywe informacje na ich temat? Czy w tych wszystkich głosach sprzeciwu jest ziarenko prawdy? Bez twardych dowodów musimy potraktować to co najwyżej jako plotki. NN: Jednak akcja sama w sobie osiągnęła sukces. Wiele osób dołączyło się do promowania #DontBeStupidDriveSafe. W tym nawet agencje rządowe. O ile LSPD i LSFD oficjalnie podłączyło się do hasztagu, to Los Santos County Sheriff's Department wyraziło negatywną opinię na temat inicjatywy. Początkowo w poście zostały skomparowane statystyki dotyczące ilości zatrzymań drogowych w ciągu roku poprzez Traffic Divison. NN: Meritum wypowiedzi było jednak to, aby nie wymuszać na uczestnikach ruchu drogowego ciągłego stanu szczególnej ostrożności, podsumowując to słowami „Nie w tym samym układzie słonecznym. Nie w tym samym wszechświecie." Dosyć solidny pstryczek w kierunku korporacji, nie uważacie? 101 nie odniosło się bezpośrednio do tych słów. Tylko dalej brnęło w promowanie akcji. NN: Nie mogłem się jednak doszukać gdzie dokładnie korporacja użyła słów wymuszających na kierowcach ciągły stan szczególnej ostrożności. Może post został dosyć szybko edytowany? Tego chyba się nie dowiemy. NN: Akcja zebrała głównie pozytywne głosy. Bo w sumie jak się nie zgodzić z tym, że bezpieczna jazda na drogach nie jest istotna patrząc chociażby na statystyki wypadków śmiertelnych. NN: Diego Conslotto, jeden z CEO, także podłączył się do promowania akcji poprzez nagranie vloga, w którym odpowiadał na pytania fanów w trakcie prowadzenia auta. Co zabawne, w trakcie został zatrzymany przez jednostkę LSPD. NN: Co by nie było - dzięki akcji korporacja zyskała zasięgi. Ich ludzie od marketingu pewnie mogą już zbijać piątki. Jednak liczę na to, że kolejne akcje marketingowe będą już w starym stylu. NN: Dzięki wszystkim za uwagę i feedback, który dostawałem od was w trakcie audycji. Jesteście nieziemscy. Wpadajcie na mój profil na Lifeinvader jeżeli chcecie być na bieżąco z informacjami. Trzymajcie się. Nawijał Nelly, LS Sensations. Posty, na które warto zerknąć: https://li.v-rp.pl/posts/35296 https://li.v-rp.pl/posts/35630 https://li.v-rp.pl/posts/36149 https://li.v-rp.pl/posts/35664 Noel 'Nelly' Nease - https://li.v-rp.pl/nelly
-
**Noel Nease wstawił posta na Lifeinvader, w którym podsumował audycję.** https://li.v-rp.pl/posts/37384
-
**Noel Nease zauważając, że zasięgi stacji rosną i jego audycje zyskują na popularności postanowił udostępniać na stronie stacji zapisy z jego audycji. Są one teraz ogólnodostępne.** NN: Siema, wita się z wami po raz kolejny Noel Nease, radio LS Sensations. Wczoraj wspominałem o raperze Quentinie Little i jego nowym albumie, którego premiera odbyła się 12 września, dokładnie 8 dni temu. NN: Przy okazji łapcie info, że numer 419889 to nasza gorąca linia, na którą możecie kierować przy pomocy smsów uwagi i zapytania odnośnie danych rzeczy. Skupcie się na naszym raperze - Quentinie Little. To o nim będzie dzisiaj głośno. NN: Ten koleś był martwy w social mediach przez jakieś dwa miesiące. Dopiero miesiąc temu powrócił, zapowiadając w swoim poście coś "wielkiego" i nazwanego Little Things. Chyba nikogo nie zdziwiła informacja, że była to zapowiedź jego nowego albumu. Mniej więcej w tym samym czasie wystąpił także jako kolejny freshman, gdzie zdradził, że na albumie pojawi się "kilka dobrych ksywek". NN: Jedyną konkretną informacją jako dostaliśmy było to, że każdy z 13 utworów miał zawierać oddzielny visualiser odpowiadający tematyce utworu. Jednak dostaliśmy coś ponad to. Pierwszy kawałek został doręczony nam wraz z teledyskiem. Jest to nuta, która poprzedziła wydanie całego albumu o miesiąc. Kawałek jest hołdem dla GBO Gino, który został rozstrzelany na Vespucci parę miesięcy temu wprost na oczach Little. NN: Przez ten kawałek album zapowiadał się dosyć artystycznie. Wydawało się, jakby ta twórczość miała przedstawić jego historię z ostatnich miesięcy, kiedy to raper był pogrążony w żałobie i przeżywał ciszę medialną. NN: Tak, wiem. Wczoraj powiedziałem w trakcie audycji, że ten album wymiata. Jednak oceniałem go wtedy tylko na podstawie przedstawionych nam brzmień. Które nie ukrywam - są nieziemskie. Jednak dopatrzyłem się paru mankamentów. NN: Jak już wcześniej mówiłem, pierwszy utwór dawał nam artystyczną wizję. Nawet sama okładka przekazuje odbiorcy, że to może być coś głębszego. Jednak odczuwam, że nie dostałem do końca tego na co czekałem. NN: Freaky zabija swoim brzmieniem. Wprowadza hedonistyczną wizję życia, skupioną między innymi na pogoni za pieniędzmi. W trakcie pojawiają się niezłe, agresywne wstawki, które wprowadzają mnie w wyjątkowy stan. NN: Jednak trzeci kawałek zawiera drobną nieścisłość, która zaburzyła mi poprawne odbieranie całego albumu. Chodzi konkretnie o fragment "Nie rucham kurew, nie jestem zbyt chciwy". I słuchajcie, nie miałem do tego żadnego problemu, dopóki moja lista odtwarzania nie zatrzymała się na 8 kawałku, gdzie raper zaczął nawijać o ruchaniu kurew w klubach nocnych. Wydaję mi się, że w pewnym momencie zagubiłeś się jaki dokładny przekaz miał mieć ten album. Przez to wydaję mi się, że ktoś napisał ten tekst za ciebie. Może nie do każdego utworu w albumie, ale te dwa kawałki zdecydowanie nie były pisane przez tamtą osobę. Znaczy - tą samą osobę. NN: Jest też możliwość, że zdążyłeś w trakcie miesiąca, czy tych paru miesięcy zmienić się z grzecznego chłopaczka nie tykającego dziwek w totalnego pogromcę klubów nocnych. Może jakoś to naprostujesz - nie wiem. NN: Kilka kawałków przemawiało do mnie tym co chciałeś w nich przekazać. It Hurts Me pokazało właśnie co przeżywałeś w pewnym momencie życia. Podoba mi się to, że pokazałeś w nim swoją wrażliwą część siebie. NN: Love Me jest odbiciem od nawijania o pieniądzach i skupieniem się na swoich ex. Żałuję w tym momencie, że nie mogę sobie zobrazować kim dokładnie były te osoby. Jedyna laska, z którą cię widziałem jest twoją menedżerką. NN: Jakby nie rozumiem też, co chciałeś przekazać tym fragmentem, że "nie jestem zbyt chciwy", skoro prawie cały album jest właśnie o pogoni za przyjemnościami tego swiata. Może akurat nawiązywałeś w tym momencie tylko do dziwek. NN: Jednak tak, to kolejna rzecz, która zaburzyła mi poprawny odbiór całego albumu. Nie spodobało mi się też to, że w wielu utworach powtarzałeś te same teksty o tym co posiadasz, tylko przy pomocy innych słów. NN: Zaznaczę raz jeszcze, że nie mam z tym problemu. Dalej kawałki same w sobie są zajebiste. Brzmienia wybiły ciebie na zupełnie inny poziom. Jednak przez te nieścisłości z niektórymi kawałkami czuję się pogubiony. NN: Zakładam, że gdyby te kawałki nie zostały wypuszczone jako część jednego albumu, to nikt nie dopatrzyłby się takich nieścisłości i potraktowałby to jako... zmianę stylu życia? NN: Niemniej - masz ode mnie wielki szacunek za to co wypuściłeś dla swoich fanów. Każdy kawałek z featuringiem wprowadzał coś nowego do albumu. Wiadomo, że Protais zna się na rzeczy, jednak największy efekt wow wywołała na mnie Emily Amos skrywająca się pod pseudonimem 7i7Y, która wraz z tobą dała występ w trakcie niedzielnej gali VFF 5 ponad tydzień temu. Myślę, że to nowe muzyczne odkrycie tego miasta. NN: Z tego miejsca życzę jej kolejnych sukcesów w karierze muzycznej i... liczę na coś równie mocnego w najbliższym czasie. Uwierz mi - jeszcze podbijesz to miasto. Tymczasem żegnam się z wami wszystkimi. Mówił Noel Nease, LS Sensations.
-
**Podobnie jak poprzednio, audycja nie ma oficjalnego zapisu. Można za to znaleźć zapisy z audycji w internecie.** NN: Noel Nease po raz kolejny przy mikrofonie, prosto ze studia LS Sensations. Jak się czujecie Santos? Jeżeli chodzi o mnie, to można powiedzieć, że zaliczyłem drugą młodość. Czuję się jak młody bóg. Spytacie - Neal, dlaczego? NN: Odebrałem w końcu ze studia swoje dziecko. Jedyne, które mnie prawdopodobnie spotka w życiu. Kabriolet z 1988. Prawdziwe cudo, w które będę mógł włożyć całą moją wypłatę i oszczędności swojej matki na moje przyszłe studia. NN: Jednak przechodzą do meritum. Chciałbym z początku przeprosić Quentina Little i jego uroczą asystentkę z szybką nawijką. Za co dokładnie? Za to, że zapomniałem wspomnieć o albumie, który zaprezentował w przerwach od walk. NN: Stary, ten album rządzi. Kawałek Freaky to totalna miazga. Szkoda tylko, że nie zaprezentowałeś tego przed trochę większym gronem. Przykładowo na jakimś stadionie. Może nie zapełniłbyś go jak Kanye. Jednak powierzenie takiej gorącej premiery federacji, która jest znana z wielu skandali i wybryków? Ale dobra, niech ci będzie. I tak było nieźle. Jak dla mnie? To jest przyszła gwiazda tego miasta. Tylko wiesz co? Coś mi nie pasuję. NN: Chodzi o twoją twarz. Ludzie zadają sobie pytania - jak to możliwe? Przecież stałeś się jakby innym człowiekiem. Ile musiałeś włożyć we wszystkie zabiegi, żeby odmienić swoją twarz w taki sposób? NN: Musisz pochwalić się tym, kto stoi za tą pracą. Nie wierzę zbytnio takim rozgłegłym zabiegom estetycznym, bo jak wszyscy dobrze wiemy z praktyki - wielu to oszczpeciło. W twoim przypadku wygląda to całkiem nieźle. NN: Ale odbijając od tej zgrabnej mordki i wracając do naszych wczorajszych tematów. Trochę się tam pozmieniało. Po tym jak Ronnie West zaczął wygrażać się Kingsleyowi Lacazette, że dorwie go na ulicy fani znowu nie wiedzą czego mogą się spodziewać po najbliższej gali. W trakcie ostatniej konferencji została zapowiedziana walka Lacazette vs Domino, która miałaby się odbyć podczas szóstej odsłony gali VFF. NN: Jednak, czy aby na pewno się odbędzie? Wczoraj opowiadałem o promowaniu niesportowego zachowania przez Ronniego Westa. Dzisiaj Lacazette w odpowiedzi na zaczepki Westa wstawił zdjęcie z kijem baseballowym. NN: Oczywiście z komentarzem sugerującym, że idzie zrobić porządki z prowodyrem tego sporu. Rozumiem, że przed każdą walką i w każdym sporze mogą towarzyszyć nam złe emocje. Ale chyba zawodnik nie posunie się do tego, żeby faktycznie użyć tego kija w stronie swojego byłego ziomka? To raczej zbyt głębokie domysły. Kingsley zapowiedział spadek masy ciała, aby zawalczyć wraz z Westem o jego pas "który i tak jest gówno wart". NN: Ronnie West przyjął jego wyzwanie. Dodatkowo oznaczając w poście włodarza federacji, sugerując mu, że ma po raz kolejny zmienić kartę walk. Jednak co ze sporem z Domino i Lacazette? Co z ich walką? NN: Fani snują coraz to inne domysły. Domino postanowił zabrać głos w sprawie i nazwał francuskiego zawodnika tchórzem. Pod postem Tomasa wybuchła burza pomiędzy zawodnikami. Kingsley stwierdził, że mógłby pokonać dwójkę zawodników w trakcie jednej gali. I to jest właśnie to, dlaczego nie przepadam za jego osobą. Te wybujałe ego w końcu go zniszczy. Uwierzcie mi, że gdy ten koleś zaliczy solidną wtopę - ludzie go zjedzą. NN: Jeżeli chcecie się wgłębić w spór pomiędzy Domino i Lacazette odwiedźcie najświeższy post Tomasa Domino na Lifeinvader. Jest co poczytać. Jednak wracając jeszcze do tematu zabawy w wolnym czasie od treningów. NN: Tydzień temu, po gali VFF 5 miał się odbyć after w jednym z klubów na Davis - NUMBER ONE BAR & CLUB. Impreza została niespodziewanie przerwana, a na fanpage klubu pojawiła się informacja jakoby właściciel klubu Kris McLary miałby zostać porwany. W poście stwierdzono także, że podejrzanymi osobami są redaktorzy portalu plotkarskiego Mask OFF, ponieważ napastnicy byli zamaskowani. Logo Mask OFF to też maska. Logiczne? NN: Kurwa, nie. Co to za tok rozumowania? Przecież osoby piszące plotki na tym fanpage to jakieś niespełnione dzieciaki, które potrzebują się wyżyć na celebrytach, a ludzie karmią ich kolejnymi wiadomościami, w tym fałszywymi. NN: Oni mieliby stać za porwaniem właściciela jakiegoś klubu? Nie, nie ma opcji. Kompletnie tego nie kupuję. Co do tego właściciela - możecie go kojarzyć pod ksywą NO NAME MUSIC. Jednak czy aby na pewno został porwany? NN: Nie wiedziałem, czy to kolejny marny chwyt marketingowy, czy prawdziwa informacja czytając tą wzmiankę o Mask OFF. Jednak dzisiaj internet obiegło jego nagie zdjęcie. Facet jest nieźle posiniaczony. NN: DJ nie wydał żadnego oświadczenia w tej sprawie na swoim fanpage, czy też tablicy. Jednak widzę, że jest dostępny na Lifeinvader. Kris, daj nam jakiś znak życia, że jesteś już cały. No i bezpieczny, pod dobrą opieką medyczną. NN: Ciekawe gdzie finalnie imprezowały osoby po gali? Zostali w tym klubie i prowadzili imprezę bez DJ zapuszczając hity z telefonu? Nie, dobra. Nie powinienem z tego żartować. To było złe. NN: Najbardziej ucieszył mnie fakt, że moja wczorajsza audycja była na tyle głośna, że bohater wczorajszej audycji, sam Mathias Parsen wystawił w moim kierunku posta w jego stylu. Tak zwane mądrości Parsena. NN: Koło północy stwierdził w poście, że zamierza pozbyć się radia. Nie jest mu już do niczego potrzebne, skoro jakiś Neal, którego kompletnie nie zna pozwolił sobie na obrażenie jego majestatu. Stary, już to naprawiam. NN: Noel Nease, jestem po szkole muzycznej w San Fierro. Nagrywam kawałki R&B, które dopiero CZEKAJĄ na odpowiedni moment, żeby wrzucić je w neta. Lubię świat celebrytów i nawijać sam do siebie. Teraz już mnie znasz. NN: Tylko no tak, pozbyłeś się radia... jednak mam sposób. Po tym jak wczoraj popisywałeś się w swoim ubiorze klauna na promenadzie usłyszałem, że dojeżdżasz do Paleto na treningi. Bo tak, grasz w drużynie z Paleto. NN: Może uda mi się ciebie znaleźć na tym dzisiejszym wydarzeniu w tamtej okolicy? Wpadam tam. Wypatruj modnie ubranego czarnucha, który zabija wszystkich dookoła swoim niepowtarzalnym stylem. Wpadam tam moim kabrio. **Nastąpiła przerwa w audycji. W radiu leciały jakieś utwory z bloku muzycznego.** NN: Jestem już na miejscu. Paleto Sport Fest. Zapach gnojówki i bryza prosto z oceanu. Czuję, że mógłbym zamieszkać w tej okolicy. NN: Rozglądam się wzrokiem po okolicy. Kojarzę parę osób z okolicy. Jednak najbardziej w oko wpada mi piąty z kolei freshman z projektu WWR, Richard Wyatt. Podejdę do niego, zobaczymy co z tego wyjdzie. **Tutaj zaczął się krótki wywiad z Ricky Wyatt.** NN: Ricky Wyatt na moje szczęście zgodził się odpowiedzieć na kilka moich pytań. Stary, co Cię tutaj sprowadza? Myślałem, że osoby Twojego pokroju wpadają na imprezy trochę innego typu. Co Cię tutaj sprowadza? RW: Jestem nieszablonowym człowiekiem, po za tym fajnie czasem posłuchać dobrej muzyki, która akurat nakurwia za moimi plecami. NN: Lubisz taki gatunek muzyki? Remedy to klimaty, które zupełnie odbiegają od tego co nagrywasz. Nie wiedziałem, że jesteś taki wszechstronny. Jednak w sumie to właśnie pokazałeś w trakcie ostatniego wywiadu dla WWR. Wyłamałeś się poza schemat. RW: Na moich playlistach, możesz nawet posłuchać kurwa Beethovena - dzisiaj akurat faza na taką muzę.. po za tym wpadłem tu również z laskami - wiesz. NN: Jasne, nie chciałbym psuć Ci całego widowiska, którego mógłbyś właśnie doświadczać. Ostatnie pytanie. Widziałeś gdzieś w okolicy Mathiasa Parsena? RW: Kurwa, a kto to? NN: Dzięki za odpowiedzi. Trzymaj się, Ricky. RW: Trzymaj się, pamiętajcie żeby nie kupować koszulek Kingsley'a! **Kolejna krótka przerwa w audycji.** NN: Niestety nie mogłem dopatrzeć się Mathiasa Parsena w tłumie. Może odsypia po tym "zdrowym trybie życia", który prowadzi? O północy ripostował mi na Lifeinvader, a potem chwalił się pobudką o 5:45. Nie ma opcji, że to zdrowe. NN: Chociaż słyszałem kiedyś toerię, że człowiek powinien spać dwa razy dziennie, po cztery godziny. Podeślijcie mi na DM, czy to prawda. A tymczasem żegnam się - mówił dla was Noel Nease, stacja LS Sensations. Posty, na które warto zerknąć: https://li.v-rp.pl/posts/36494 https://li.v-rp.pl/posts/37096 https://li.v-rp.pl/posts/37098 https://li.v-rp.pl/posts/37127
-
Jej zdjęcia zostały użyte w artykule WWR dotyczącym Maddy Cardoso i Nunzia De Mattia "Twórczość Azumi Zavala można zauważyć praktycznie wszędzie! Zdjęcia udostępniane są na przeróżnych forach, a „złodzieje” przywłaszczają sobie prace na własność. Poświęcenie i ciężka praca wpływa korzystnie na fotografkę. Jej obecność w przeróżnych imprezach masowych to pewna, perfekcyjna sesja. Fani Zavala oczekują od niej coraz to więcej i więcej, sugerując większy projekt, niż same zdjęcia. W Internecie coraz to częściej pojawiają się walki pomiędzy fanbase Azumi Zavala, a Diego Conslotto, sugerując że wspomniana królowa aparatu niedługo NIE będzie mieć żadnej konkurencji." - szybkie narracje Na swoim fanpage umieściła zdjęcie celebrytki (a tym samym jej ówczesnej narzeczonej), jak i początkującej artystki. Została wyróżniona w promowanym poście od Maddy Cardoso, która podziękowała jej za fotorelacje z wydarzenia Pharaoh Cosmetics. Uchwycono ją w spontaniczny sposób w studiu tatuażu, gdzie wraz z Raven Lockheart wspierały Preciousa Arceneau w trakcie jego pierwszego tatuażu. Wstawiła na tablicę dosyć obszerny post objaśniający skąd zmiana (bądź i jej brak) w twórczości Raven Lockheart. Zapowiedziała pracę nad czymś zupełnie nowym bez podawania szczegółów. Podkreśliła, że za pracą będzie stała Azumi Zavala-Lockheart, potwierdzając krążące plotki o tym, że niedługo zamierza wziąć ślub ze swoją partnerką. Raven nie pozostała bierna i dodała do tego sporo słów od siebie, udostępniając post na swojej tablicy. Jej znajoma dziennikarka zmieniła profilowe na te w wykonaniu Azumi. Jednocześnie zapowiadając kolejną twórczość w jej wykonaniu, która wyszła po jakimś czasie na oficjalnej stronie WCTR. Za wszystkie zdjęcia była odpowiedzialna Azumi. Zdradziła z kim zamierza współpracować przy swoim nowym projekcie. Jest to wręcz nieznany artysta, Frank Itiola. Zdjęcie jest przed siedzibą WWR. Mask OFF podłapał jej posta o zmianie nazwiska i poczęstował ją ciepłymi słowami. Parę dni przed wydaniem kolejnego wywiadu z już piątym freshmanem wstawiła zdjęcie dla hype'u, reklamując tym samym cały projekt i nowego freshmana. Jak to w zwyczaju - wszystkie zdjęcia w artykule od WWR były w jej wykonaniu. W trakcie wywiadu padło pełno rzeczy związanych z Azumi. W końcu wzięła ślub z Raven Lockheart, zmieniając nazwisko na Zavala-Lockheart. Wydarzenie było dosyć głośne w branży rozrywkowej i zostało podłapane przez wiele stron internetowych, w tym Mask OFF. Na tablicach niektórych osób pojawiły się zdjęcia z ich wesela (post Blake Rawlings, Diego Conslotto (promowany), Valeria Auxilio). W poście Mask OFF nawiązano do jej starej akcji, #shameLSPD. Solveig Bjornson dodała kolejną twórczość ze zdjęciami Azumi. Parę dni po ślubie zamieściła post podsumowujący jej ekscytacje. Przy okazji zapowiedziała wyjazd na czas nieokreślony. Od tamtej pory nie było jej widać w LS.
-
**Jest to audycja z radia LS Sensations, która rozpoczęła się o 11PM 08.19.2021 i zakończyła około 12PM. W Internecie nie ma dostępnego żadnego OFICJALNEGO zapisu. Ewentualne urywki, bądź cały zapis pochodzi od słuchaczy, którzy zdecydowali się nagrać audycję..** NN: Noel Nease przy mikrofonie, radio LS Sensations. W dzisiejszej krótkiej, ale za to jakże treściwej audycji spojrzymy na sprawy dotyczące lokalnych sportowców. Nie przedłużając... ZACZYNAMY. NN: Emocje po VFF powoli się ostudziły, a nam udało się zdobyć już jakąś sensowną opinię na temat naszych niestrudzonych zawodników, którzy niemalże tydzień temu pokazali, czy ostatnie miesiące przygotowań nie poszły na marne. NN: Według opinii redakcji? Gala była całkiem niezła. Walki były widowiskowe, a wypowiedzi zawodników po stoczonych walkach dolewały oliwy do ognia. Podzielam opinie moich znajomych. Nie ukrywam - było na co popatrzeć. NN: Skoro gala była dobra, to dlaczego ludzie hejtują federacje oraz wielu należących do niej zawodników? Przyjrzyjmy się przeróżnym głosom docierających do nas z internetu, jak i tych kierowanych wprost do nas w trakcie audycji. NN: Największym problemem była zdecydowanie konferencja, która nie zapewniła widzom odpowiednich wrażeń. Jeżeli nie słyszeliście wypowiedzi naszych gladiatorów w trakcie tego jakże nudnego spektaklu - zajrzyjcie na stronę VFF. NN: Dobra, może nie tyle nudnego, bo Kingsley Lacazette pokazał o co chodzi w trash talku, ale słyszeliście wypowiedzi innych zawodników? Ludzie, to była tragedia. Wypowiedzi niektórych przyprawiały mnie o ataki niepohamowanego ziewania. NN: Chętnie wcieliłbym się w rolę sadysty, jednak nie - nie chcę tutaj niczego cytować. Chciałbym, żebyście jeszcze trochę zostali na antenie. Mi też co prawda przydałaby się drzemka, jednak nie lubię stosować takiego przymusu. NN: Ale dobra, odbijając od tych dawnych zdarzeń. Co nam zostało po gali? Parę skłóconych ze sobą zawodników i oburzeni fani. Szczerze mówiąc ta pierwsza rzecz nie brzmi tak źle. Chociaż wiemy co się dzieje u naszych "idoli". NN: A co się dzieje? Może nie powinienem tak szybko kończyć przeszłych zdarzeń. Postaram się to wam skrócić. Generalnie jeszcze przed konferencją nasza ostatnia zwyciężczyni, Vesper, była podejrzewana przez portale plotkarskie o romans z innym zawodnikiem, Kingsleyem Lacazette. A to wszystko poprzez zdjęcie, które przyłapało naszą "świeżo upieczoną" parkę w trakcie kolacji w jednej z najdroższych restauracji w LS. Nie, żebym tam chodził jednak uwierzcie mi - trzeba się sporo wykosztować, żeby zadowolić tam swoją partnerkę. Zawodnicy momentalnie zdementowali wszystkie plotki i zwalili winę na przegrany zakład. Ludzie to złapali, ja tak samo. NN: Okazało się, że sprawa jest bardziej zawiła niż by się z początku wydawało. W trakcie konferencji, gdy James Thomson puścił drobną zaczepkę w kierunku Lacazette wywołało się spore spięcie pomiędzy zawodnikami. NN: Ku zdziwieniu widzów - do sporu dołączyli się Tomas Domino, Vesper Andromeda i Michael Domino stawając po stronie prowodyra całego sporu. Czekaj, Vesper? To nie ona jeszcze parę dni przed konferencją umawiała się z naszym francuskim zawodnikiem na nocne schadzki po restauracjach? Właśnie tak. Wywołała się istna lawina przeróżnych komentarzy w ich kierunku pod ich profilami na mediach społecznościowych. NN: Sam nie wiedziałem komu dokładnie wierzyć. Poczułem się oszukany. Nie przepadam za kłamliwymi celebrytami, którzy wciskają nam tani kit, zapewniając fanów, że wszystko między nimi gra, a finalnie zrobić aferę trwającą pół konferencji. NN: Jeszcze do teraz wszystkie osoby z VFF zamieszane w ten spór nie potrafią dojść do porozumienia i karmią nas swoją dramą. Nawet teraz, w trakcie tej audycji zawodnicy wypuścili w internet sporo wpisów na swoich tablicach. NN: Wszystko zaczęło się od wypuszczonego trzy godziny temu komentarza Kingsleya Lacazette odnośnie wywiadów trzech zawodników VFF w magazynie Sportivity. NN: Cytując wpis Kingsleya Lacazette: "O mój boże, moi koledzy po fachu udzielają wywiadów dla "magazynu", który wygląda jak gazetka szkolna. JA PIERDOLĘ!" Jeżeli nie słyszeliście o tym magazynie - niczego nie tracicie. NN: O ile nie popieram w pełni Lacazette za jego wybujałe ego - to akurat ta wypowiedź atakuje w punkt ten magazyn. W trakcie tych trzech godzin zdążyłem skoczyć do kiosku i zaopatrzyć się w egzemplarz tego "dzieła". NN: Oprawa graficzna była fatalna, treści przekazywane przez redaktorów? Dosyć stronnicze. To były najgorzej wydane $15 w życiu. Nie wypowiem się na temat całej treści, bo dotrwałem zaledwie do połowy. Jednak uwierzcie mi - dramat. NN: Ale wracając do naszej aktualnej dramy. Ronnie West nie odpuścił okazji, żeby zaatakować Kingsleya przy pomocy kolejnego wpisu brzmiącego "Uszanuj to, że ktoś Cię gdzieś zaprasza bo niedługo skończy się twoja przygoda w tej grze." NN: **głośny śmiech** Wybaczcie, przez moment nie wytrzymałem rzucając raz jeszcze wzrokiem na ten magazyn. Totalny, dramat... ale na czym my to? NN: Na odpowiedź Kingsleya nie trzeba było sporo czekać. Gość ewidentnie był przygotowany na to, że ktoś odpowie na jego zaczepkę. Odpowiedź dotyczyła tego, że oburzenie Ronniego wynika prawdopodobnie z tego, że sam wystąpił w wywiadzie do kolejnego wydania Sportivity, którego premiera ma się odbyć 2 października bieżącego roku. Do tego pytając go, dlaczego jako jego "ziomek" nie spróbował wyjaśnić sprawy na DM. NN: Ronnie w odpowiedzi określił, że w tym zawodzie nie ma co liczyć na przyjaźnie. To naprawdę taki zacięty biznes, żeby nie móc pozwolić sobie na przyjaźnie? Osobiście widziałem, że wielu zawodników spotyka się wspólnie w wolnym czasie od treningów w takich miejscach jak bary, kluby, restauracje i inne. Stary, wyszedłeś na kompletnego hipokrytę, bo jeszcze dwa miesiące temu nazywałeś Kingsleya ziomkiem, którego teraz definiujesz "dziwką". NN: Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zawodnicy podkręcają dramę i wymieniają się zdaniami w komentarzach pod postem Ronniego. Nie chcę się zagłębiać w dokładną treść, bo jest zbyt wulgarna. Jednak uwierzcie mi - dzieje się. NN: Nie zagłębiając się już w to, kto jest fałszywy, a kto nie - warto podkreślić jakie niesportowe zachowanie promuje Ronnie West, grożąc Kingsleyowi pobiciem go na ulicy. Nie powinniście trochę wrzucić na luz? NN: Szkoda mi słów na to wszystko. Dlatego przejdźmy do rzeczy zabawnych. Z racji, że jest weekend, a to miasto oferujące nocne rozrywki ponad umiar dla przyjezdnych i tutejszych - wpadłem na moment do klubu na promenadzie biegnącej wzdłuż Plaży Vespucci. Kogo tam zastałem? Przyjaciela bohaterów mojej audycji, Mathiasa Parsena. Tak, to ten koleś, który robi z siebie pośmiewisko na każdym możliwym kroku. Wiecie, posty o masturbacji, niezrozumiała składnia. NN: Podpinanie się pod wszystkie możliwe rzeczy, żeby naprawić swój PR. Nie, to tak nie działa. Jednak dzisiaj przeszedł samego siebie, paradując po klubie i promenadzie przebrany za klauna. Czy to już jawne przyznanie się do tego, że zachowuje się dosłownie tak, w jaki sposób się dzisiaj ubrał? Może pokazanie światu, że rezygnuje ze swojego zawodu na rzecz jego powołania? Może ten facet od zawsze był komikiem, a my gramy w jego grę? NN: Interpretację jego wybryku zostawiam wam wszystkim. A tymczasem żegnam się z wami. Mówił Noel Nease, Radio LS Sensations. Posty, które warto zobaczyć: https://li.v-rp.pl/posts/37025 https://li.v-rp.pl/posts/37038 https://li.v-rp.pl/posts/37047 https://li.v-rp.pl/posts/37036 https://li.v-rp.pl/posts/37044 https://li.v-rp.pl/posts/37046 https://li.v-rp.pl/posts/37049 https://li.v-rp.pl/posts/37037 Relacja z konferencji VFF 5: Magazyn Sportivity:
-
Offroad Race Imie Nazwisko: Didymus Pritchard Wiek: 27 ((Identyfikator Discord: NFL Leonick#7389 ))
-
Wykonała fotorelacje z udanego wydarzenia STRONZO FEST, która była promowana na jej fanpage, artystów (1, 2, 3) występujących na wydarzeniu, losowe osoby (1, 2 - w tym CEO sporej spółki kosmetycznej, 3) i prawdopodobnie samego organizatora. Wstawienie pełnej fotorelacji poprzedzał drobny teaser. Jej zdjęcie zostało użyte w przeglądzie WWR. Drama z Gayle Duffy (jak i GBO) stała się na tyle głośna, że doczekała się dwóch (1, 2) podsumowań na tabloidach, w których oczywiście jest także obecna Azumi. Mask OFF skomentowało ostatnią twórczość Raven, którą zaprezentowała na STRONZO FEST. Jednocześnie wplatając w to wszystko Azumi (bo w sumie utwór nawiązywał bezpośrednio do Azumi). Jej zdjęcia z fotorelacji STRONZO FEST zostały użyte do postu Mask OFF, który podsumował występy artystów. Jej post dostał się na fanpage Los Santos Airlines. Azumi po raz pierwszy wstawiła zdjęcie samego auta, chwaląc się swoim egzemplarzem BMW M3 E30 Benefactor Sentinel Classic. Podpis pod zdjęciem jest cytatem z utworu Tyler, the Creator - 2SEATER. Osoby mieszkające z LS na pewno mogą kojarzyć takich artystów jak Tyler, the Creator, jak i Frank Ocean (który także jest hostem stacji BLONDED LS) z racji tego, że pochodzą właśnie z tego regionu. SPORO osób może kojarzyć ich z tym, że posiadają właśnie takie same pojazdy (1, 2, 3, 4). Łatwo można się przez to domyślić, że post nie miał na celu pochwalenia się samym autem (co nie jest kompletnie podobne do Azumi), a to coś bardziej wyznania kto jest jej prawdziwym IDOLEM, kto ją INSPIRUJE. Sama kobieta rzadko wstawia jakiekolwiek utwory na swoją tablicę, żeby jej zwyczajnie nie zaśmiecać. Ale jakby solidnie pogrzebać, to można zauważyć, że posiada takie tylko dwa posty (1, 2) i są to właśnie utwory jej największych idolów. Wykonała fotorelacje z koncertu Quentina Little zapowiadającego jego nowy album Little Things. Artysta, jak i jego supporter wstawili posty (1, 2) promujące jej twórczość. Wykonała prywatną sesję zdjęciową. Część materiałów wylądowała na jej fanpage. Tak samo z dwiema innymi sesjami (1, 2) Wykonała fotorelacje z premiery magazynu Pharaoh Cosmetics. Dziennikarz WWR posłużył się jej zdjęciem. Sama została uwieczniona na fotorelacji innej fotografki. Postuje wspólny content z rozpoznawalną partnerką. OTWÓRZ SPOILER!!!
-
**Azumi pokazała Raven**
-
Pracuje przy projekcie WWR Freshman. Robiła zdjęcia do #1, #3 i #4 wywiadu. W niektórych z nich pojawiła się w trakcie wywiadów podczas gry "kiss, marry, kill". Całość jest nagłaśniana przez uczestników, redaktorów WWR, jak i samą Azumi. W ramach współpracy z Weazel News wspomaga podcasty ze stacji West Coast Talk Radio swoimi zdjęciami. #001 [CarTest] Willard Faction, #002 [CarTest] BF Weevil, 001. CarCast - Tuning, inwazja JDM i jak nie zepsuć auta na tle wizualnym!, 002. CarCast - Konsumpcja, łzy i wolność wyboru. Zażartowała sobie z Michaela Domino w trzech postach. #1, #2, #3 "Azumi Zavala nie próżnowała przez ostatnie tygodnie. Reklama klubu braci Domino dostarczyła nowych followersów nie tylko fanpage'owi Domino Fighting & Fitness, ale również samej Azumi. Fani sportów walki natrafiając na zdjęcia z miejsca, w którym trenują ich idole bez zawahania sprawdzili resztę sesji zdjęciowych na stronie fotografki. Zavala podpisała kontrakt z WWR na czas nadchodzącego eventu Freshman. Jest główną fotografką dla redakcji. Jej imię przewijało się w ciepłych postach głównego redaktora West Wild Reporter. Na jej tablicy pojawiały się także relacje z backstagu organizacyjnego WWR Freshman, na których była razem z samą DA KAY KAY. Azumi była również główną fotografką na evencie Bit Of Freestyle, który dość jednogłośnie okazał się niewypałem. Odzew jej fanów jest w większości negatywny, z racji na to, że nie chcą żeby artystka łapała się każdej możliwej oferty - szczególnie na tak słabo przygotowanym wydarzeniu.". Spotkała się z hejtem za jej fotorelacje z wydarzenia na plaży, które okazało się niewypałem. Pomimo tego spotkała się także z miłymi słowami ze strony uczestników wydarzenia, jak i postronnych osób. Quentin Dami ustawił zdjęcie z wydarzenia na profilowe, jak i zapostował wybrane zdjęcia z wydarzenia na swojej tablicy. Dumpster Kids podobnie pomocy swojego fanpage. Organizator wydarzenia przeprosił uczestników, jak i samą Azumi za słabą organizacje wydarzenia. Krytyka ze strony ludzi odnośnie JEJ ZDJĘĆ wydała się jej samej absurdalna, dlatego napisała dosyć długi post nt. tego co uważa. Dziennikarka WN udostępniła jej post i zawarła wsparcie dla Azumi. "W internecie pojawiło się zdjęcie Jester George, Gayle Duffy i Azumi Zavala z obstawą FIB pod stacją LSPD. Z informacji dawanych przez świadków wychodziło na to, że agentów FIB było z początku około 10. Nikt nie został aresztowany. Z początku były tylko dwie kobiety - Azumi i jakaś inna laska. Ta pierwsza mocno zaangażowała się w rozmowę z agentami (była mocno zestresowana i przejęta). Po jakimś czasie przyjechała reszta, naprostowali sprawy. Po odjeździe FIB J.G. i G.D. starali się powstrzymać Azumi przed wejściem do auta. Finalnie wszyscy rozjechali się w swoje strony." - Padła ofiarą idiotycznego żartu, przez co w sprawę zostało zaangażowane FIB. Na kolejny dzień wyjaśniła wszystko na swojej tablicy, gdzie spotkała się z przychylnymi słowami ze strony internautów, utwierdzających ją że postąpiła słusznie i z takich spraw nie powinno się zartować. Franklin "MTM Mustafa" Duerr wytypował ją do #OhYeahChallenge. Odpowiedziała na to na swój sposób, jednocześnie przyłączając się do całej inicjatywy zapoczątkowanej przez Synis Tate. Diego odpowiedział na zaczepkę ze strony kobiety, poruszając akcję jeszcze dalej i dalej. Po tym jak Nina Kryukova skrytykowała GBO Duffy w swoim poście w internecie zawrzało. Gayle się odpalił, odpowiedział w wulgarny sposób na krytykę Niny, włączając w to Raven - partnerkę Azumi. Azumi nie pozostała bierna i zaatakowała go w podobnie wulgarny sposób na Lifeinvader. Jej partnerka także włączyła się do sporu, wstawiając do internetu post zawierający ciekawy filmik z pozdrowieniami w kierunku Gayle Duffy. OTWÓRZ SPOILER!!!
-
**Na Lifeinvader rozpoznawalnej fotografki pojawiła się fotorelacja z wydarzenia.** https://li.v-rp.pl/posts/33939
-
**Azumi jest zadowolona z fotek na górze artykułu. **
-
Nadrabiam za te miesiące kiedy grałem bez tematu. Kiedy jeszcze drama z nagim zdjęciem Ariany Sofii Davis była na topie, odniosła się do tego na swój sposób. Wstawia jakiś zabawny shitposting ze swojego życia Wraz z opuszczeniem CROWN, dodała post nawiązujący do jej spraw rodzinnych. Sprzeciwia się przemocy psychicznej. Widząc catcalling ze strony znanego DJ - także zareagowała. Widać, że sprawy związane z przemocą psychiczną ją mocno drażnią. Wspiera LGBTQ, bo jak wiadomo - jest dalej w związku z Raven Lockheart - rozpoznawalną wokalistką i gitarzystką. Zrobiła krótką relacje z treningu w klubie Michaela Domino i Tomasa Domino - znanych zawodników MMA. Była odpowiedzialna za fotorelacje na Los Santos Summer Festival, współpracując już z Weazel News. No i wiadomo - pracowała ciągle przy fotografii, robiąc prywatne sesje dla przeróżnych osób. OTWÓRZ SPOILER!!!
-
[szukam] osob do gierki jakies fajnej
perwers odpowiedział(a) na bocikson zapasowe temat w Archiwum globalne
tu -
Prowadzę aktywnie 2 postki damskie w wieku około 25 lat. Szukam jakichś osób do luźnej gierki. Zależy mi tylko na postaciach cywilnych. Na pewno chciałbym uniknąć postaci z organizacji przestępczych, jak i posiadaczy jdm. Myślę, że najbardziej interesowałaby mnie postacie damskie do luźnych, koleżeńskich relacji. Jeżeli nie grasz faceta, który po 5 min rozmowy wtrąci coś o ruchaniu mojej postaci, to też MOŻE BYĆ. Nie chcę mi się latać po barach, zagadywać każdego i szukać czegoś na siłę, stąd temat. discord: NFL Leonick#7389
