Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

hadson

Gracz
  • Postów

    198
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez hadson

  1. hadson

    [Skarga/malibudreams]

    Link do Twojego konta: https://forum.v-rp.pl/profile/5071-hadson/ Link do konta oskarżonego: https://forum.v-rp.pl/profile/846-malibudreams/ Powód składania skargi: Usunięcie biznesu wraz z interiorem bez żadnej próby podjęcia kontaktu, niesprawiedliwe potraktowanie Wyjaśnienie sprawy: W czwartek malibudreams zabrała się ochoczo za wyrzucanie do archiwum nieaktywnych biznesów. Wśród jej ofiar znalazł się także nasz klub Rhythm & Booze. Zasady znam i wiem, że w ostatnim czasie mocno zaniedbaliśmy tam aktywność, nie mamy zwyczajnie już tyle czasu co wcześniej - każdy prowadzi jakieś tam życie. Ostatni koncert u nas miał miejsce 08.04.2022 a od jakichś dwóch tygodni próbowaliśmy zagrać kolejny, ale cały czas coś komuś wypadało, a planowaliśmy coś specjalnego (o ile to ma jeszcze jakieś znaczenie). Ostatecznie udało się nam umówić na 29 kwietnia. Jeszcze w środę w dziale Wydarzenia wstawiłem temat o planowanym koncercie, ogłaszałem też to na różnych discordach (mój błąd, że zapomniałem wstawić posta do tematu klubu). O tym, że temat wylądował w archiwum, dowiedziałem się jakoś 1,5h przed wydarzeniem, gdy chciałem wbić do interioru, żeby sprawdzić czy wszystko działa (m.in. stream). Interioru oczywiście nie było, bo został z buta usunięty razem z grupą. Jako, że od poniedziałku wszystko pod to przygotowywaliśmy, możecie sobie wyobrazić naszą reakcję. Nawet jeśli usunięcie klubu mogło być zgodne z regulaminem biznesów (pkt. 1 ust. 7, pkt. 2 ust. 4), to i tak uważam, że było ono niesprawiedliwe i to z kilku powodów. Po pierwsze, malibudreams nie chciało się nawet z nami skontaktować. Nie napisała ani do mnie, ani do Łesta, który był autorem tematu i właścicielem klubu. Z tego co widziałem, to w przypadku innych biznesów potrafiła spytać się w temacie, czy ktoś dalej działa (przykłady: 1, 2, 3). U nas tego nie zrobiła, wrzuciła temat natychmiast do archiwum. I to mimo tego, że niektóre z tych biznesów miały w temacie dłuższą nieaktywność niż my. Nie wiem więc, czym to było podyktowane. Nie zorientowała się zresztą nawet, że JEST JUŻ zaplanowane wydarzenie na piątek, ale o tym już pisałem. Po drugie, wykazała się chyba niezrozumieniem tego, czym był nasz klub i jak funkcjonował. Od początku było to miejsce podporządkowane naszej kapeli Dick in Dixie. Mieliśmy tam grać koncerty, otworzyć się na graczy i spędzać zwyczajnie czas. Nie był to typowy biznes pod nabijanie forsy, my nawet wstęp mieliśmy zawsze za darmo. Potem wystartowaliśmy też z inicjatywą OPEN STAGE, która miała przyciągnąć początkujących artystów z branży, którzy siedzieli raczej w cięższych brzmieniach – na ten czas, nie było praktycznie innych takich miejsc na serwerze. Oferowaliśmy im pełną pomoc od organizacji, po plakaty itd. itp. Co prawda wielu chętnych się nie znalazło, ale myślę, że ci którzy z nami współpracowali, mogą to poświadczyć. O naszej grze może też chyba trochę powiedzieć wyróżnienie w rankingu biznesów za styczeń/luty, w którym nasz klub zajął trzecie miejsce w ogólnym zestawieniu oraz pierwsze w kategorii klubów. Rhythm & Booze było projektem niszowym. To był punkowy klub o ciężkim klimacie, a nie typowy klub nocny z DJ’em, których jest mnóstwo i mogą grać regularnie co tydzień. Część opiekunów to rozumiała, podobnie zresztą jak koncept naszej kapeli. Malibu najwidoczniej nie chciało się nawet tym zainteresować, podjąć jakiejkolwiek rozmowy. Po prostu wyrzuciła nasz prowadzony z sercem przez trzy miesiące projekt razem z interiorem, który Łest zbudował sam od podstaw z moją małą pomocą. Czuję się trochę, jakby ktoś nam strzelił w ryj, bo po siedmiu miesiącach dość aktywnej gry Dick in Dixie (ponad 120 odpowiedzi w temacie), zmierzaliśmy do końca, skupiliśmy się na domknięciu ważniejszych kwestii i pod sam koniec ktoś pozbawił nas niejako “serca” projektu bez jakiejkolwiek próby dialogu. Pewnie dla niektórych cała ta skarga będzie się wydawać śmieszna i się w sumie nie dziwię, ale chciałem dać po prostu sygnał, że po stronie kompetencji malibudreams coś jest chyba nie halo. My się dla siebie niczego nie domagamy, bo interioru pewnie nikt nam już nie zwróci, a na forsie nam nie zależy. Jestem świadom, że były powody ku usunięciu klubu, ale wystarczyłoby się nas spytać, jakie mamy plany, cokolwiek. Bo my w ciągu dwóch tygodni i tak prawdopodobnie zakończymy grę, pozbawiono nas jednak narzędzi, by zrobić to w satysfakcjonujący sposób. Dowody: chyba wszystkie potrzebne linki zostały załączone w wyjaśnieniu
  2. **W mieście pojawiają się plakaty zapowiadające kolejny koncert kapeli Dick in Dixie. Ma to być jednak koncert inny niż wcześniejsze. Zespół na swoim LI oficjalnie zapowiedział, że kończy z dotychczasowym punkowym brzmieniem i zamierza iść w kierunku techno. Ze zmianą gatunku ma się wiązać także zmiana wizerunku. Kapelę w nowej odsłonie będzie można zobaczyć już w ten piątek (29.04) w klubie Rhythm & Booze o godzinie 21:00.** ((Lifeinvader))
  3. **By poradzić sobie z wiadomością o śmierci swoich starych znajomych z Sandy Shores, Dick przyjął kolejną dawkę ulubionej substancji. **
  4. By Julie Magott - DAILY GLOBE, 04/19/2022 15 kwietnia o godzinie 10:24 PM w okolicy Vespucci Beach po pościgu i krótkiej wymianie ognia doszło do zatrzymania kierowcy furgonetki marki Speedo przez funkcjonariuszy LSPD ze stacji na Mission Row. Policjanci rozpoczęli procedurę zatrzymania w okolicy Vespucci Cannals, gdy podejrzany zaczął wykonywać niebezpieczne manewry na drodze, wjeżdżając przy tym nielegalnie na pas zieleni. Przy identyfikacji kierowcy funkcjonariusze stwierdzili, że otrzymane przez niego dokumenty są fałszywe, w związku z czym wydali mu polecenie opuszczenia furgonetki. Zamiast tego podejrzany jednak uruchomił silnik i zaczął uciekać przed patrolem, który ruszył za nim w pościg. Kierowca furgonetki zatrzymał w końcu pojazd pod jednym z bloków mieszkalnych przy Vespucci Beach, po czym wznowił ucieczkę pieszo. W trakcie tego pieszego pościgu podejrzany wyciągnął broń krótką o kalibrze 9mm i oddał kilka strzałów w kierunku goniących go funkcjonariuszy. Żaden z nich nie odniósł ran, czego nie można powiedzieć o uciekinierze, który wkrótce został przez nich krytycznie trafiony. Po zneutralizowaniu i zabezpieczeniu podejrzanego przez oficerów i paramedyków FIRE, został on przewieziony do centrum medycznego na Davis. Jak stwierdził sierżant Michael Cromwell, w momencie zatrzymania niemożliwe było stwierdzenie tożsamości kierowcy ze względu na brak jakichkolwiek wiarygodnych dokumentów. Nie wiadomo także jeszcze, czy podejrzany znajdował się pod wpływem środków odurzających, choć nie można tego wykluczyć. To już kolejny incydent w dzielnicy Vespucci, w którym doszło do użycia broni palnej. Nie tak dawno (11 kwietnia 2022 r.) w lokalu Lighthouse Cafe and Bar napastnik uprowadził dwójkę zakładników - w tym swoją własną żonę oraz oficerkę departamentu. Finał tej sytuacji był tragiczny - zarówno sprawca jak i jego żona zginęli na miejscu podczas interwencji policji. I choć przebieg pościgu z 15 kwietnia miał o wiele łagodniejszy charakter, to można zadać sobie pytanie, co w ostatnim czasie skłania ludzi do podejmowania tak drastycznych działań w tak zaludnionej dzielnicy turystycznej, jaką jest Vespucci. Czy są to nic nieznaczące, niepowiązane ze sobą incydenty? Czy może skrajna próba zwrócenia na siebie uwagi społeczeństwa?
  5. By Julie Magott - DAILY GLOBE, 04/18/2022 Wyjeżdżając z Los Santos drogą Interstate 1, Wasze zakupione na kredyt samochody doprowadzą Was po kilkunastu minutach jazdy do Sandy Shores - jednego z ważniejszych miasteczek Blaine County. Przeciętny mieszkaniec naszego miasta hrabstwo te kojarzy zapewne głównie ze znajdującej się tam Grand Senora Desert (na terenie której mieści się park stanowy o takiej samej nazwie), turystycznego Paleto Bay pod Mount Chiliad oraz fortu Zancudo. Nieco bardziej obeznani z sytuacją naszego stanu obywatele mogli słyszeć o znajdujących się na pustyni wielkich polach naftowych z ciągnącymi się milami rurociągami, ale także o rosnącej tam fali bezrobocia, przestępczości i depopulacji. To właśnie Sandy Shores jest miejscem, gdzie najłatwiej jest dostrzec pełen obraz sytuacji i problemów, z którymi boryka się Blaine County - a przynajmniej jego południowa, pustynna część. W ciągu ostatnich kilku dekad okolice te masowo przyciągały koncerny przemysłowe, które chciały wzbogacić się na tamtejszych złożach ropy naftowej, gazu ziemnego, węgla kamiennego czy rud żelaza. Region pracował i rozwijał się, by móc zaspokoić potrzeby wielkich miast, chociażby takich jak Los Santos. Miejscowym zapewniono miejsca pracy, jednocześnie jednak zmieniając trwale lokalny krajobraz i wyczerpując powoli jego naturalne zasoby. Gdy te się zaś skończyły, bądź ich dalsza eksploatacja stała się zwyczajnie nieopłacalna, koncerny wyniosły się stąd, zostawiając bezrobotnych mieszkańców samym sobie. Skutki tych przemian widać do dziś - co więcej, zdają się one ciągle pogłębiać. Sandy Shores obumarło - aktualny krajobraz tej mieściny to opuszczone sklepy, zrujnowane lokale oraz pożerane przez rdzę zakłady przemysłowe. Ci którzy nie wyjechali do Santos za pracą, musieli spróbować odnaleźć się jakoś w nowej sytuacji. Część z nich pracuje na farmach nieopodal Grapeseed, bądź zasila lokalne biznesy, których jest obecnie garstka. Jak już jednak wcześniej wspomniano, sporo lokalsów zmaga się z bezrobociem, które według ostatnich badań statycznych przybrało niepokojąco wysokie rozmiary. Rządy bezprawia Nowa rzeczywistość stała się świetną pożywką dla wszelkiego rodzaju outsiderów czy renegatów systemu. Systemu, który bądź co bądź sam ich wyprodukował. Rosnąca wśród mieszkańców Sandy Shores narkomania przyciąga wszelkiej maści dilerów oraz producentów narkotyków, wśród których - według danych LSPD - przeważa heroina i amfetamina. Nie trzeba było długo czekać, aż powiększający się rynek narkotyków przyczyni się do dynamicznego rozwoju sektora przestępczego. Według ustaleń LSPD, miejscowy półświatek zdominowany jest przez kilka luźno zorganizowanych szajek prowadzonych przez lokalnych watażków. Czasami zdają się one ze sobą współpracować, niekiedy dochodzi jednak między nimi do dość poważnych konfliktów, które zwykły rozwiązywać z użyciem broni palnej. Do jednej z takich “sprzeczek” można z dużą pewnością zaliczyć pożar, do jakiego doszło przed kilkoma tygodniami w Stab City. Według zeznań lokalnych mieszkańców, operująca w Stab City szajka miała narazić się konkurencyjnej grupie z okolic Sandy Shores, choć zeznania w tej kwestii zdają się nie być spójne. Krótko mówiąc - wroga Stab City grupa przestępcza przy użyciu butli z gazem wysadziła sporą część znajdujących się tam przyczep kempingowych. Sprawców do tej pory nie ujęto. Prócz wewnętrznych porachunków pomiędzy miejscowymi przestępcami bardzo często dochodzi do starć z przedstawicielami Los Santos Police Department, Los Santos County Sheriff's Department czy San Andreas State Park. Tylko w ostatnim tygodniu przez Sandy Shores przeciągnął się pościg złożony z dziesięciu radiowozów i jednego pojazdu opancerzonego SASP, które usiłowały zatrzymać trójkę recydywistów podejrzanych o kłusownictwo. Podejrzanych ujęto a następnie postawiono im zarzuty o nieuzasadnioną ucieczkę przed władzą oraz posiadanie niezarejestrowanej broni. Po wszystkim zostali osadzeni w więzieniu stanowym Bolingbroke. Stanowisko władz Sandy Shores Jak na to wszystko reagują natomiast lokalne władze? Jack Miles, nowo wybrany burmistrz Sandy Shores z ramienia Partii Republikańskiej wypowiedział się ostatnio w ostrych słowach na temat sytuacji w regionie: “Nasze miasteczko to ostatnia oaza bezprawia, jaka ustała na terenie całego hrabstwa, a być może nawet stanu". Jak twierdzą mieszkańcy Sandy Shores, jest to pierwsza tak niepochlebna wypowiedź polityka na temat pustynnego miasteczka od lat. Pod koniec wywiadu Miles zapowiedział kres nieoficjalnych rządów przemocy, zastraszania i narkotyków. Jaki los czeka więc mieszkańców Sandy Shores, którzy tak długo żyli na swój własny sposób - tak odmienny od naszej wielkomiejskiej rzeczywistości? Rozmawiając z nimi odniosłam wrażenie, że dobrze im z ich obecną sytuacją. Nie obchodzą ich puste nagłówki z naszych tabloidów, nie tracą czasu i energii na bełkot celebrytów czy puste wywody polityków - żyją po swojemu. Nie ufają władzom i sceptycznie odnoszą się do wszelkich jej interwencji, uważając że politycy mogą tylko wszystko pogorszyć. Czy zatem powinniśmy uznać tych ludzi za renegatów i przestępców, którzy dorabiają się na krzywdzie swych pobratymców? Czy może za postawionych pod ścianą życiowych rozbitków, którzy postanowili nie dać się pożreć przez system, który już kiedyś zmienił ich rodzinne strony w wymarłą dziurę. Którzy być może obawiają się, że obecni przedstawiciele władz chcą stłamsić ich własną tożsamość i zastąpić ją czymś “łatwiejszym” w obsłudze. Odpowiedź jak zwykle leży pewnie po środku.
  6. hadson

    [KLUB] Rhythm & Booze

    https://li.v-rp.pl/posts/62554
  7. **Dick Flame czuje się nieswojo, widząc że w Daily Globe ukazało się coś pozytywnego na ich temat.**
  8. hadson

    Dick in Dixie

    https://li.v-rp.pl/posts/62554
  9. **W Santos zaczynają pojawiać się plakaty zapowiadające piątkowy koncert kapeli Dick in Dixie w klubie Rhythm & Booze na Atlee Street. Wydarzenie to ma promować niedawno wydanego singla 'Speedball', niektórzy fani podejrzewają jednak, że zespół może zapowiedzieć także jakiś nowy krążęk. Po punk rockowym bandzie za konsolę wbije Black DJuliet, która wymiesza hardcore z industrialem. Całość zacznie się o godzinie 21:00. **
  10. **Dick Flame kupił książkę, ale boi się jej przeczytać, mając dość horroru i paranoi w swoim własnym życiu.**
  11. **W ubiegłym tygodniu zakończono generalny remont starego warsztatu w Harmony, który został przekształcony w studio nagrań i niewielką tłocznię płyt. Cały koszt prac budowlanych oraz koniecznego sprzętu został pokryty głównie przez rekompensatę finansową za niedokończony kontrakt od AKAN oraz dochód z albumu Nuthin' to Lose. Członkowie Dick in Dixie na stanowisko realizatora dźwięku sprowadzili Kyle Palerma - byłego pracownika AKAN, który pracował nad wcześniejszymi płytami kapeli. Pozostałych pracowników znaleźli wśród społeczności Harmony i okolic. Niedługo po zakończeniu pierwszych nagrań wytwórnia Hard-on wypuściła swojego debiutanckiego singla - 'Speedballa' od kapeli Dick in Dixie. **
  12. hadson

    Dick in Dixie

    **Kapela Dick in Dixie właśnie wypuściła swojego nowego singla z teledyskiem o nazwie 'Speedball'. Kawałek został tym razem wydany przez nowo założoną przez DiD wytwórnię Hard-on Dixtribution. Muzycy znaleźli także nowego menagera w postaci 25-letniego Ryo Brandona, który zajmie się m.in. organizacją koncertów, kwestiami promocji oraz ogólnopojętym czuwaniem nad zespołem.**
  13. **Jeszcze zanim zdążyłeś zalać pałę w piątkowy wieczór, na dostępne platformy streamingowe wjechał nowy singiel kapeli Dick in Dixie o tytule „Speedball” Kawałek został napisany przez perkusistę Roya Stevensona, a jego tekst obraca się wokół zniknięcia basisty grupy Patricka ‘Speedballa’ Sohraniego, który przepadł w październiku na blisko trzy tygodnie. Jak się później okazało, rudzielec spędził większość tego czasu w więzieniu w Las Venturas, skąd wyciągnął go w końcu niejaki Frankie Rogers, ale to już zupełnie inna historia. Nuta szybko zdobyła serca fanów na koncertach i często stanowiła dla nich znak do rozpoczęcia pogo. Samo wydanie „Speedballa” jest dla kapeli przełomowym momentem, ponieważ zamyka okres współpracy z AKAN, a otwiera drogę dla ich nowo założonej, niezależnej wytwórni Hard-on Dixtribution. I choć za dystrybucję singla odpowiada już HoD, to nakręcony na jego potrzeby klip jest jeszcze dziełem Irene i Bobbiego Mancini z AKAN Records, którzy w ten sposób pożegnali się ze swoimi wychowankami. Sam teledysk ma zdecydowanie bardziej kameralny charakter niż ostatnie "Drive All Night". Można w nim zauważyć ponadto dwie postaci noszące maski świni oraz sępa, które pełnią tutaj rolę antagonistów. Niektórzy fani podejrzewają, że mogą one reprezentować pewnych przedstawicieli czołowych mediów w Los Santos. „Speedballa” na płytce lub winylu można kupić za pośrednictwem strony internetowej Hard-on Dixtribution (która póki co wygląda dość skromnie) za kolejno $15 i $30.** PROMOCJA: DANE:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin