Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

kubag293

Gracz
  • Postów

    50
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez kubag293

  1. kubag293

    VOSTOKA REBYATA

    Chciałem się tu trochę dłużej zabawić ale za tydzień spierdalam na truskawy 😞
  2. kubag293

    Jed Callahan

    Bimber. Najczęściej domowy, nielegalny alkohol który przez pokolenia lądował na stołach i towarzyszył ludziom przy spotkaniach. Po zakończeniu pierwszej wojny światowej rząd USA wprowadził zakaz produkcji i sprzedaży napojów alkoholowych. Dla wielu właścicieli sklepów czy innym przedsiębiorców było to straszną katastrofą. Lecz ludzie nie przejęli się ograniczeniami nałożonymi przez rząd i zaczęli samodzielnie pędzic bimber w swoich prowizorycznych destylarniach. Bimber zyskał naprawdę dużą popularnośc, nie wymagał żadnych skomplikowanych procesów ani składników. Wystarczyły drożdze, cukier, woda i ewentualnie sok z jakiegoś owocu. Producenci bimbru tak zwani bimbrownicy pracowali po zachodzie słońca, najczęściej z dala od ludzi. Ludzie nazywają bimber moonshine właśnie od ksieżyca które towarzyszyło producentom przy pędzeniu bimbru. Nawet na dzikim zachodzie, bimber był chyba popularniejszy od kapelusza. Miał duży wpływ na życie ludzi. Wiele ranczerów, osadników czy zwykli mieszkańcy wiosek pędzili sobie bimber z owoców leśnych, kukurydzy, pszenicy czy innych zbóż. Działał na wszystko, na złe samopoczucie, ból, czy nawet nude. Jak to się ma do dzisiejszej Kaliforni? W tych czasach bimber dalej jest popularny. Mimo to że władza dalej zabrania dystrybucji czy wytwarzania alkoholi to bimbrownicy nadal istnieją i mają się dobrze. Dla jednych to po prostu zabawa, inni pędzą bimber z ciekawości a inni być może z miłości do spożywania tego trunku. Czym jest to dla Jed'a Callahana? Jed Callahan. 70-Letni starzec urodzony w Detroit wraz z pięcioro rodzeństwem z których jest drugi najstarszy. Wychowywał się w samej kwintesencji lat 60'tych gdzie nam miastem unosił się dym od fabryk w których z resztą pracowała głowa rodziny Callahanów. Byl wychowywany przez surową matke i jeszcze surowszego ojca, od najmłodszych lat był uczony dyscypliny i szacunku do drugiego człowieka, wychowywany w wartościach chrześcjańskich. W roku 1970 najstarszy z braci, Boone. Pojechał na wojnę w Wietnamie, nasiąknięty Amerykańską propagandą stwierdził że chce pomóc krajowi. Jed niewiele myśląc jako również chciał pojechać z starszym bratem lecz ten wybił mu ten pomysł w głowy mówiąc mu aby zajął rodzeństwem. W 1975, kiedy Boone wrócił z Wietnamu Jed i Boone stwierdzili że zabiorą ze sobą 16-Letniego wówczas Williama oraz 14-Letniego Colby'ego i wyjadą w stronę Zachodniej Kaliforni osiedlić się w górach. Earl Callahan, jeden z braci, Earl. Został w Detroit nie chcąc osiedlać się w dziczy. Ród Callahanów radził sobie całkiem dobrze mieszkając w górach, osiedlając się w małej osadzie gdzie głównie mieszkała rodzina Croy'ów. Szamrana rodzinka z ciemnymi interesami na boku. Żyli razem w zgodzie przez wiele lat. 30 Lat później... Rok 2005. Bracia Callahan mogli już zwiać się prawdziwymi ludźmi z gór. Wiedli satysfakcjonujące życie przy szklance bimbru i talerzu solonej sarniny. Wszystko zmieniło się gdy obie rodziny zaczęły popadać ze sobą w konflikty, co gorsza William był ciężko chory na serce i pozostało mu niewiele czasu. Nowe pokolenie Croy'ów zastąpiło miejsce tych starych, byli bardzo zachłanni i próbowali wyzyskiwać Jed'a oraz jego rodzine którzy przez lata pomagali prowadzić szamrane interesy Croy'om. Konflikt który na przestrzeni miesięcy eskalował przerodził się w prawdziwą wojne. Jeden z braci Callahanów, William wpadł w bójke z nijakim Dusty Croy który potym jak dostał od słabego już wtedy Williama zdenerował się i pod nieobecność reszty braci zacięgneli Willa do swojej stodoły i odrąbali mu toporem dwa palce u prawej ręki. Kiedy Boone dowiedział się o tym indycendcie rozpętało się parę strzelanin między rodzinami które poskutkowały śmiercią Boone oraz Williama. Jed zabrał żyjącego brata, Colby'ego i osiedlili się gdzieś w baraku na terenach Grand Senora. Wtedy też Jed dowiedział się że spłodził syna który aktualnie przebywa w więzieniu. 10 Lat później zmarł też Colby. A Earl po bardzo sporadycznych spotkaniach z bratem postanowił się do niego przyłączyć. Aktualnie staruszek zamieszkuje przyczepę na obrzeżach Blaine Country gdzie ma zamiar znowu zacząć pędzić swój znakomity bimber aby zapewnić swojemu synowi po wyjściu z więzienia jakieś plecy oraz dowiedzieć się gdzie przebywa Dusty Croy, zabójca Boone'a.
  3. Poza tym, że projekt związany jest z organizacją przestępczą i projektem zarobkowym https://forum.v-rp.pl/topic/33465-bootleggers/ ściśle związanym z rolniczą tradycją - ranczo ma także pozwolić na rozwinięcie dodatkowych wątków z innymi projektami / biznesami ale i graczami, którzy prowadzą postacie nielegalnych imigrantów lub ludzi ukrywających się przed prawem. Jest to też sposób dostania się bezpośrednio do naszej organizacji. Wątków z pewnością będzie mnóstwo, znacznie więcej niż tych, które mieliśmy okazję grać przy tartaku. Postać lidera: Henry Reed UID postaci lidera z panelu gracza: 50075 Link URL do mapy z lokalizacją biznesu/projektu: https://imgur.com/a/x6wyY7b Link do tematu organizacji: https://forum.v-rp.pl/topic/31648-the-reed-family/ https://forum.v-rp.pl/profile/4376-spritecranberry/ https://forum.v-rp.pl/profile/14639-jessi/
  4. Dyziak. Przyznaje się do błędu, najpierw dobry adwokat pózniej z urzędu. Ok,mój błąd. w przecińwieństwie do ciebie umiem się przyznać do błędu. Drugi zarzut nie wiem co ma do rzeczy grozba spalenia domu, czego wyciągacie to OOC a nie IC? XD! Nie wiem do czego ty się przywalasz w tym momencie, zero spójności w twojej wypowiedzi. Zarzut do nijaczenia postaci może lepiej pominę. Odpowiadam jedynie na twoje zarzuty, niepodważam twoich wypowiedzi o powergamingu itp bo od tego jest admin który sprawdza tą jakże elektyczną dyskusje.
  5. Na samym początku pragnę przyznać się do błędu zwrócenia w niezbyt kulturalny sposób uwagi na czacie ooc, ale trochę się zirytowałem gdy praktycznie odrazu wyciągnięto tasera. Próbowałem wsiąść do krążownika, nie widzę w tym nic złego. (pragnę wspomnieć że gramy wariatów, którzy nie myślą racjonalnie) Co do narracji, ty pdrazu zagrałeś ją w czasie przeszłym robiąc powergaming bez żadnego /do tylko /me podchodzi, zakuwa go (w wielkim skrócie) Więc chcąc urozmaicić wam nieco nudne narracje zagrałem na /try to co zagrałem. Nie widzę w tym nic złego, wysilcie trochę umysły i pograjcie coś ciekawszego :D. To wszystko nie zmienia faktu Twojego strasznego odegrania sądu najwyższego, które było jakie było. Wszystko jest opisane w skardze. Pozdrawiam
  6. Link do Twojego konta: https://forum.v-rp.pl/profile/7561-kubag293/ Link do konta oskarżonego: Siergiej Karpow, Rafael Aguilar Powód składania skargi: Powergaming/niekonsekwentne i niekompetetne odegranie sądu na /do Wyjaśnienie sprawy: Po akcji pościgu na piechotę moja postać dostała z tasera w trakcie tego właśnie pościgu i została złapana. Wszystko ok, jedziemy na komisariat, robią jakieś tam swoje odgrywanie. Dojeżdżamy na komisariat, po czym zaczynają odgrywać sąd, no i tu wszystko się sypie... Zagrali to w sposób widoczny na screenach, stwierdzili "A w sumie jak adwokat z urzędu to go nie wybroni"???? Jakby ten chłop też skończył prawo, też jest prawnikiem, a oni tak o stwierdzili, że "Chyba jednak nie ;D", widać na screenach jak byk, że /do odegrane od niechcenia, wrzucili mi postać do więzienia i dali loga, nie chciało im się kończyć to wymyślili wyrok z dupy i pyk, pozamiatane, koniec gierki na dziś. Apeluję o zrobienie coś z tym, bo te odegranie było conajmiej słabe. Nauczcie grać sąd PD, a nie chłop który nie ma jakiegokolwiek pojęcia o prawie wymyśla sobie jakieś prawa i olewa podane mu argumenty. Dowody: s
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin