-
Postów
169 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez soleki
-
**Ilario Gallo po długim czasie od swojej nominacji dał odzew. Po dogadaniu się z kierowcą Stronzo Racing Dinka wystawił jego puchar na aukcję, z której wszystkie pieniądze zostaną przelane na szczytny cel.**
-
012. Frank Rose: moja córka była eskortką | NAD
soleki odpowiedział(a) na Girion temat w Night American Discussions
**Ilario Gallo siedząc w biurze z swoimi nowymi przyjaciółkami przejrzał wywiad widząc dziwne wypowiedzi jego żony na Li. Zaśmiał się i przesłał wiadomość do Gregory Russell z propozycją zaproszenia Frank Rose do jednego programu z Blake Rawlings.** @Lee -
**Całość wywiadu zaczyna się ujęciami z momentu wsiadania przez trójkę do białego Oracle XS-LE.** GR: Witam państwa serdecznie, dzisiaj jesteśmy z niesamowicie utalentowanym gościem którym jest Dalla Daji' młoda raperka spod skrzydeł Flair Records. ** Dalla Daji rzuciła spojrzeniem do kamerki, uśmiechneła się szeroko do niej i pomachała dłonią mówiąc;** DD: Cześć wam, cześć... IG: Hej Dalla, dobrze Cię gościć w naszym aucie. Jak się masz? DD: Przyzwoicie... Bywało gorzej, ale dzisiejszy dzień jest całkiem dobry. Jeszcze nic nie zdążyło mi spierdolić humoru. GR: Uh.. Coś ostatnio cię poddenerwowało że tak stwierdzasz? DD: Miałam kilka sytuacji, dość niemiłych... No, ale kto nie miał. Sam wiesz co za wariaty kręcą się na Vespucci... Plus moja siostra wyjechała do Koreii, także... No, zostałam sama na jakiś czas - znowu. GR: Szczerze słabo to słyszeć, miłoby było ugościć Narji w tym wozie - naprawdę. DD: Wierze... Jest tą lepszą wersją mnie. Nie musiałbyś się użerać tylko ze mną, mógłbyś się w każdej chwili nią ratować. ** Dalla Daji zaśmiała się pod nosem, poprawiła się na siedzeniu i zerknęła gdzieś przez szybę na bok.** IG: Skoro mówimy o rzeczach, które psują humor - wywiad dopiero przed nami.. odkładając żarty na bok na początku poruszę kwestie, która mnie interesuje co do twojego.. wizerunku. Bez ofensywy, lecz - co miałaś w głowie decydując się na tatuaże? Głównie mówię tutaj o rogach. No i reszta tatuaży w sumie też mnie interesuje. Zrobiłaś je by być skrajną dziewczynką, czy po prostu Ci się to podoba i ma to jakieś znaczenie? DD: Oh, tatuaże... Wiesz, Ilario... Uważam, że tatuaże w pewnym sensie są ozdobą ciała i można wyrazić siebie, nie mówiąc nawet słowa. Moje tatuaże nie mają większego znaczenia od szyi w dół. Te na głowie... Cóż... Zioło na policzku, rogi na czole... GR: Wybacz że ci wejdę w słowo, jednak z tym tatuażem marihuany na policzku chciałbym zagłębić się w ten temat - jednak to dopiero w studiu. DD: Dużo osób mi mówiło, że... Jestem suką, może to przez mój chłodny charakter... Więc postanowiłam przyjąć ich zdanie i dać im to co uważają. Zrobiłam rogi. Teraz mało tego, że wyglądam jak suka to jeszcze podobno jak diablica... GR: Mrocznie.. Ale mi się podoba takie podejście. Słowo, fajna inicjatywa z takim czymś i mocno pewnie przekminione. ** Gregory Russell wystawił do niej dłoń, aby zbić piątkę.** DD: Mrocznie... No, kiedyś było... Może nie tak mrocznie, jak specyficznie... Zresztą, kiedyś było kiedyś. Inaczej patrzyłam na pewne rzeczy, niż teraz. **Dalla Daji naturalnie zbiła z nim piątkę.** GR: Wiadoma sprawa, każdy się z czasem zmienia - zmieniamy myślenie, nawyki i wygląd. Rzecz totalnie naturalna. DD: Wiesz co się mówi, Gregory? GR: Ewolucja? DD: Że największe zmiany w życiu kobiety zaczynają się od jej fryzury i koloru. **Gregory Russell zaśmiał się, zerkając w lusterko.** GR: Widze zmianę włosów. Pamiętam czasy jak pracowałaś w Amnesii, za czasów Kate' i stałaś za ladą i szczerze, dziwił mnie tak odważny twój styl tam. To było coś dla mnie.. niespotykanego że ktoś aż tak odważnie poleciał z tatuażami. DD: Pare osób mówiło, że... Wyglądam w nich perwersyjnie... Wyglądam? IG: Z drugiej strony żyjemy w Santos Greg, tutaj jest pełno.. dziwadeł. Nie chodzi o ciebie Dalla, lecz wiesz sama co można spotkać na ulicach. GR: Ale nie jest to żadna ofensywna, jedynie takie moje przemyślenie z tamtego okresu. **Dalla Daji spojrzała na Gregory'ego, następnie zerknęła przez ramie na Ilario.** GR: Raczej nie, nie wyglądasz perwersyjnie - wyróżniasz się to fakt i odstępujesz od wyznaczonych norm. DD: Yeah to prawda, ale... Jeśli mówimy już o wizerunku, to kurwa... Musze wam powiedzieć, że odkąd zdecydowałam się na białe włosy to... Dużo lasek w tym mieście zaczęło mnie kopiować. GR: Jednak nazwać to perwersją? To jest trochę za mocne tak szczerze i myśle że żyjemy w takim społeczeństwie co jest w stanie to zaakceptować. IG: Wracając jeszcze do twoich tatuaży - wspominałaś o ziole na poliku. Jesteś stałym palaczem? DD: Paliłam... Dużo, na początku. Nie mówię już o narkotykach twardych, bo też miałam taki okres... Ciężki. No, ale wracając do pytania... Stałym palaczem nie jestem, ale lubie zajarać. Jak mam mood. GR: Nastawienie przy paleniu to w sumie niesamowicie ważne, od nastawienia zależy jaka faza ci wejdzie. Czy będziesz wyluzowana czy raczej wkręci ci się bad trip, wtedy to nawet sobie można krzywdę zrobić nieświadomie. Ale idąc dalej, wolałbym zostawić drugą część tego pytania na element w studiu - jeżeli się nie obrazicie ale chciałbym spokojnie to wszystko rozwinąć, pokazać swój pełen potencjał *zarechotał*. IG: Yeah, cool - zróbmy to w studio, będzie łatwiej rozmawiać o takich tematach. DD: Spokojnie... Nie śpieszy nam się, przynajmniej mi... GR: To co? Chyba możemy przechodzić do studia - nie? DD: Nie widzę problemu. GR: Ilario? IG: Mówiłem, że okej, tam będzie łatwiej rozmawiać o takich problemach. GR: Oh, sorry, nie usłyszałem cię - wybacz. **Przenieśli się do studia Stronzo Talks na drugą część wywiadu.** GR: Okay, wracając do tego tatuażu z ziółkiem - masz może doświadczenie z innymi używkami mocniejszymi? DD: Owszem, mam... Miałam cięższy okres w swoim życiu i troche mnie poniosło ze wszystkim... No, ale sam wiesz jak jest... Każdy próbuje sobie radzić na swój sposób, nie zawsze ten sposób jest przemyślany. IG: Wiesz, myślę, że powinniśmy o tym mówić głośno, że byliśmy uzależnieni. Ja przykładowo jestem już prawie dwa lata czysty od kokainy a byłem od niej cholernie uzależniony. Nie żałowałem też momentami opioidów w moim słabszym momencie. W swojej nazwijmy to.. podróży również próbowałem czysto z ciekawości szerokiej gammy psychodelików. GR: Kurwa.. Czy tylko ja nie miałem styczności z takimi używkami? Fakt było mi proponowane kiedyś jednak nie skorzystałem z możliwości wzięcia. DD: No ja ograniczyłam się tylko do kokainy, chociaż wiesz... Staram się unikać psychodelicznych substancji bo z natury jestem pesymistką... Zdajesz sobie sprawy jak, by to mogło się skończyć w moim wypadku. IG: Z wszystkich moich doświadczeń zauważyłem, że psychodeliki pomagają lepiej niż cokolwiek innego - Holandia z tego co wiem poszła po to by grzyby psylocybinowe były w pełni legalne i jak na moje to dobra decyzja. GR: Wiadomo, z umiarem jest to dobre.. Gorzej jednak jak się człowiek wkręci i nie może bez tego żyć. Wtedy mamy praktycznie.. Całą gromadę narkomanów ale chyba w Holandii też są instrukcje jak to brać odpowiednio aby sobie nie zrobić przysłowiowego /a-ku-ku/. DD: Wiesz, z psychodelikami jest tak, że... Przez ten trip musisz mieć kogoś kto Cię poprowadzi, nie? W stylu LSD; No stary... Musisz być doświadczony i mieć mood, żeby to wziąć, albo mieć kogoś kto serio Cię poprowadzi. IG: Polecam Ci serdecznie ceremonie przyjęcia ayahuasci jak będziesz podróżować po Ameryce Południowej. Ja po takim rytuale odnalazłem swojego własnego Boga, połączyłem się też z swoimi przodkami i dostałem mini wizję najbliższej przyszłości na tamten moment. Wiem, że to brzmi jak dobre Sci-Fi, lecz naprawdę - to zmieniło moje życie. DD: Yeah... Psychodele mogą robić dobrą robotę, ale też słyszałam, że niektórzy lądują w psychiatryku bo nie wyszli z tripa... Nie wiem, nie mam zamiaru próbować. Pewnie byłabym jedną z tych osób. GR: Ja się w tym temacie nie wypowiadam bo jestem niedoświadczony - pozostawię tą kwestie do rozwiązania Ilario po prostu. IG: Changa podobno działa w miarę podobnie, lecz odczuwam jakiś wewnętrzny strach przed nią. Skoro już krążymy w rejonach narkotyków.. narkotyki są powiązane z gangami. Tak samo jak ty, Diddy. DD: Zależy na co trafisz, nie? Każdy narkotyk można mieszać z jakimś gównem, a to potęguje działanie... Oh? Ja jestem powiązana z gangami? IG: Oczywiście to są moje przypuszczenia po przeczytaniu tekstu oraz tytułu twojego debiutanckiego utworu "Sztuka, gang i pieniądze". Brzmi to jak jakieś motto moich kumpli z Berlina, a nie jak koreańska słodka piosenkareczka tworząca w Stanach. DD: Ooh... Nie ukryje, że kropla potu przeszła mi po czole... Wiesz, ten debiut kurwa przyjął się idealnie... Nie spodziewałam się tego nawet. Sztuka, Gang i pieniądze... To były dobre czasy, zajebiste... No, ale prostując twoje słowa- nie, nie należę do żadnego gangu. Po prostu to było mianowane przeze mnie w ten sposób, bo byliśmy dobrymi przyjaciółmi... Wiesz, paczką zajebistych przyjaciół. Przynajmniej ja miałam takie zdanie o tym. Znasz te filmy amerykańskie... Zaczyna się od przyjaźni, a kończy na przysłowiu; Rodziny, nie wybierasz. GR: Szybcy i wściekli? DD: Rodzina. **Gregory Russell zaśmiał się.** IG: Wiem, sam żyję w takim filmie - zresztą, sam niemalże byłbym powiązany z gangiem przebywając na urlopie biznesowym w Niemczech, lecz to temat na zupełnie inną rozmowę, poza kamerami. Wracając, właśnie. Szybcy i wściekli. Prywatnie wiem, że lubisz szybko wozić swój tyłek, to samo twoja siostra. Ale czym jeździsz każdego dnia? GR: Też mnie to interesuje szczerze, jak rozmawiałem z tobą to strasznie podobała ci się moja Tempesta - to twój dreamcar? DD: Wiesz... Mam sporo samochodów, nie swoich. Wiadomo. Ostatnio zainwestowałam w Sunrise'a na przyjazd siostry do Los Santos. Chciałam jej zrobić niespodziankę i chyba mi się udało! Była zadowolona, w szoku... **Dalla Daji przerzuciła wzrok na Gregory'ego i przytakneła do niego głową.** DD: Yeah, Tempesta... Marzy mi się ten samochód. Już nie chodzi o osiągi, po prostu jara mnie wizualnie ten wózek. GR: Jest świetny, słowo ale przechodząc z samochody to.. Z tego co wiemy to twoim menadżerem jest Blake Rawlings jeden z założyciel 101' jeden z naszych znajomych wspominał o twoim prześmiewczym nastawieniu w stosunku tego /studia tuningowego/. Jak teraz na to patrzysz? Coś się zmieniło w twoim nastawieniu co do nich bo nie chcę dokładnie tego przytaczać oczywiście. ** Gdy wspominał o studiu tuningowymi, zagestukulował palcami cudzysłowia. (( Gregory Russell ))** **Ilario Gallo wziął łyka Stronzo Free, spojrzał na dwójkę podczas zadawania pytania.** DD: Nie znam nikogo ze 101' oprócz Blake'a. Prawdopodobnie do tej pory bym go nie znała, gdyby nie to, że Kiyo zgarnęła go do Flair... W 101' może raz w życiu byłam, na początku jak przyjechałam do LS. Lakier musiałam zmienić, a wszystko pozamykane było. Wiesz, nie chce żeby to zabrzmiało jako atak. No, ale mówię prawdę jak jest. GR: Czy to był kolor dwudziesto letniego Obeya? Bo w takim się jedynie specjalizują z tego co pamiętamy z Ilario *zaśmiał się*. DD: Pfff... Kurwa, nie pamiętam nawet czym wtedy byłam, to miesiące temu było. GR: Łapie, jaja sobie robie. **Gregory Russell zaśmiał się, zerkając po ich twarzach oraz poprawiając swoje okulary na nosie.** DD: No tak... W sumie nie znam tak Blake'a dobrze... Nie wiem jaka jest jego historia w tym mieście... Duże też na LI się udziela, ale... Powiem Ci, że nie mam intencji do śledzenia ludzi, z reguły to działa odwrotnie. IG: Właśnie, Flair.. Kiyo.. Rawlings.. to wszystko się łączy. Czy jak twój menager czy też właścicielka wytwórni się dowiedzieli o wywiadzie to wspominali, że masz unikać pytań o 101? Wspominali Ci, że to może narodzić konflikt interesów? GR: Ta.. Bo doszły nas słuchy że nie podoba im się nasze nastawienie i są w pewnym sensie negatywnie do naszego programu negatywnie nastawieni. IG: Jeszcze przed pierwszą emisją - i to jest niesamowite. GR: Nie wiem co w tym złego, wspominamy jedynie o tym co nam się najzwyczajniej się nie podoba. DD: Kiyo, Rawlings... Nikt tak na dobrą sprawe o tym nie wie, bo się nie interesuje tym. Tacy przyjaciele, nie? Nie no, a tak na poważnie wiesz... Nikt mi nie mówi co moge, a czego nie... Ich decyzje to tylko ich decyzję, nie moje. Skoro tak uważają to prawdopodobnie coś się za tym kryje... Z reguły tak to działa. Wracając do pytania... Nie, nic takiego nie mówili. IG: Nie interesują się oni tym? To nie tak, że powinni wiedzieć co się dzieje z twoją karierą? Z drugiej strony moglibyśmy Cię wrzucić właśnie do kompromitującego programu i Yukiyo by miała komu to za złe? Mniejsza, urwijmy ten temat.. nie chcemy rozmawiać też o nieobecnych. Ale zastanawia mnie jedna rzecz - czy w twoim życiu jest osoba, która najlepiej by nie była nigdy nieobecna? Mówiąc wprost - jak się teraz się układa twoje życie emocjonalne, związkowe? DD: Raczej nikt sobie w drogę nie wchodzi... Każdy podejmuje za siebie decyzję, czego chce i co robi. Tak jak w poprzednim wywiadzie, który udzielałam. Narazie wszyscy współpracujemy i nie wchodzimy sobie w drogę. Moje życie emocjonalne... Wiesz, nie mam nikogo. Zawiodłam się na ludziach, trzy razy. Tyle wystarczy żeby zrozumieć, nawet jak na mnie. Nie mam nikogo, ale wiesz... Czasem mi brakuje właśnie takiej osoby... Normalnego związku. IG: Wiesz, pytam o to bo po prostu w swojej piosence wspominałaś, że jebać miłość i zaufanie i zastanawiało mnie jak do tego podchodzisz. Ale też nie uważasz z drugiej strony, że nie da się połączyć miłości z ciężką pracą jaką przejawiasz tworząc swoją muzykę? Bo wiem z doświadczenia, że jest ciężko pogodzić takie życie muzyczne z okazywaniem wystarczających uczuć i uwagi. **Ilario Gallo zadał pytanie utrzymując poker face, wziął kolejnego łyka Stronzo Free.** DD: Nie powiem, że to jest łatwe... Jest to kurewsko ciężkie, ale da się... Wiele razy próbowałam, ale to zazwyczaj wbrew pozorom to druga strona nie miała czasu dla mnie. No i tak, jebać miłość... Wiesz to troche chujowe, bo mój punkt widzenia na ten temat wygląda w ten sposób, że... To jest fifty/fifty. Już nie chodzi o to, że nie mam czasu dla kogoś, bo zawsze go znajduje dla najbliższych, ale... Jeśli jesteś w związku i jest on toksyczny, bo zaczynasz się kłócić o pierdoły no to bądźmy szczerzy, to nie jest zdrowe. Z jednej strony brakuje mi kogoś, ale z drugiej wiem, że właśnie będzie to toksyczny związek. Także, sam wiesz co mi zostaje... FWB. GR: Święte słowa Dalla, mamy dla ciebie prezent - coś co ci się podobało na naszej posesji więc masz takie drobne.. Wyzwanie. Każdy z nas chyba wie że wielu artystów w naszej części świata i ogolnie korzysta z ghostwrite'ów chcę się upewnić że twoja muzyka płynie z twojej głowy i serca. Może chcesz nam i naszym słuchaczom zaprezentować swoje umiejętności co? Bez autotune'a czysta nawijka, czysty przekaz tego co teraz czujesz co o tym myślisz? DD: Huh... No... Myśle, że nie będzie problemu. Nie jestem zajebista na freestyle'u, ale możemy spróbować. Nie oczekuj cudów w każdym bądź razie. **Dalla Daji zaśmiała się po cichu, zerkając na Gregory'ego.** GR: A oczekiwałem.. No nic, nie szkodzi. DD: Mów! GR: To leć zdolniacho - Ilario odpalisz może bit? DD: Czego oczekiwałeś! GR: Ostrego freestyle'u pełnego technicznych wbić w innych artystów. I z niesamowitym i niespotykanym dotychczas flow. DD: Jara Cię kontrowersja, co? IG: Ale ona rapuje po angielsku, nie niemiecku. **Ilario Gallo przewinął na laptopie bit przygotowany przez niemieckiego producenta, odpalił go od początku.** GR: A.. Faktycznie. **W studiu rozbrzmiał agresywny bit wykonany na potrzeby programu. (( Ilario Gallo ))** DD: Dobra... Ej, znasz mnie. Jedyna oryginalna na tej scenie, mam się świetnie, ukamieniowałam meduzę za jej krzywe spojrzenie. Zimna suka, czujesz chłód, będzie jeszcze ciężej. Odcinam tej kurwie głowę, czas posypać jakieś węże. Na policzku zioło, bo takie ziółko ze mnie.. Nie flexuje się kurwo, ale jak będzie trzeba to wygryzę konkurencję. W tym mieście śmiecie, mają wygórowane loty. Mało tego kurwy z LI robią portal do promocji. Nawinę o tym, że dzieciaki są naiwne. Daj im igłę, wchodząc w biznes, skoczą przy mnie na linę. I chuj, tyle wystarczy. Dzięki. GR: Nice, to teraz mamy coś dla ciebie. **Ilario Gallo zatrzymał bit, klasnął pare razy w dłonie.** IG: Wow, to było dobre - zasłużyłaś na wynagrodzenie. DD: Tempeste macie dla mnie?! **Gregory Russell wstał z krzesła po czym udał się do szafki z której wyciągnął krasnala ogrodowego oraz pare butelek Stronzo w kartonowym opakowaniu i położył ją przed nią.** GR: Niestety wywiady nie kręcąc jeszcze tak dobrych wyników abyśmy ci Tempestę kupili - jednak mówiłaś ostatnio że chcesz tego krasnala. DD: Ten krasnal jest zajebisty... Postawie go sobie w rogu. A Stronzo wypije myśląc o swoim bogatym życiu seksualnym, kurwa... Tss... IG: Chcesz jeszcze coś przekazać do widowni? DD: Oczywiście, że tak... Standardowo, pozdrawiam Reece'a, Nannie, Nari, Felipe. No i chce podziękować Kulture za nominację do Challengu, wyjdzie na czasie. GR: Okay, to ja chciałbym pozdrowić Curt'a, Jake'a za świetną robotę nad ich magazynem - działajcie chłopaki dalej oraz oczywiście Ilario i Larę - peace. IG: Jasne, dzięki wielkie i również ich pozdrawiamy... a skoro wy pozdrawiacie to ja pozdrawiam Yukiyo i Amber. DD: Ale Ilario siedzi obok Ciebie... IG: Kończąc program - kochajcie rodziny, nie bierzcie narkotyków i słuchajcie muzyki Dalli popijając Stronzo - jeśli macie ukończone dwadzieścia jeden lat. Ja byłem Ilario Gallo, ze mną była.. DD: Ah, to ja teraz mam powiedzieć, tak? GR: Dokładnie. DD: Dalla, Diddy, Daji... Pozdrawiam. IG: Oraz.. GR: Gregory Russell, zapraszamy was do obejrzenia również wcześniejszego wywiadu oraz wyczekujcie nowinek od nas - peace. IG: Dzięki wielkie, do zobaczenia, peace and love! DD: See'ya!
- 1 odpowiedź
-
- stronzo
- stronzo media
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
**Gallo zamówił buty dla siebie i Amber. Zamówił też po parze dodatkowej dla siebie i Gregorego z myślą o teście, o którym rozmawiali wcześniej** @Lee
-
**Ilario Gallo kupił puszkę szukając nowych produktów, wpisał wszystko co potrzeba na stronie konkursu.**
-
006. Wszystko, co można dostać za pieniądze, jest tanie | NAD
soleki odpowiedział(a) na Girion temat w Night American Discussions
**Gallo zastanawia sie nad zakupem takiej samej uprzęży dla Yukiyo po występie, sądzi ze jest w niej do twarzy.** -
US Marshals Service
soleki odpowiedział(a) na helikopter parakopter temat w Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
-
US Marshals Service
soleki odpowiedział(a) na helikopter parakopter temat w Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
"No matter how you get there.. we can get here too." -
US Marshals Service
soleki odpowiedział(a) na helikopter parakopter temat w Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
-
US Marshals Service
soleki odpowiedział(a) na helikopter parakopter temat w Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
-
-
**Gallo przesłuchał rano nutkę, puścił ją na pełen regulator gdy Yukiyo spała. Zostawił like wychodząc do biura.**
-
Po krótszej lub dłuższej działalności przejąłem kompletnie dowodzenie nad tym przybytkiem. Mało rzeczy wstawialiśmy, gdyż chcieliśmy unikać MG ze strony kogoś, lecz nie siedzieliśmy na czterech literach popijając drinki tylko ciężko pracowaliśmy. Poniżej przedstawiamy wam nasze statystyki, wszystko co udało nam się odnotować do dnia dzisiejszego. Z umów z firmami do tego momentu na nasze konto wpłynęło równo $995 000. Dodając do tego prowizje od wygranych rozpraw daje nam to ponad $1 620 000. Dla naszych klientów wygraliśmy około $2 000 000. Za nami jest dziesięć rozpraw, w tym jedna w toku. Sześć z nich wygraliśmy, jedna została zakończona przez administrację przez niezbyt miłą sytuację. Stworzyliśmy też 43 indywidualne umowy dla naszych klientów (z wykluczeniem naszych umów z firmami). Do tego momentu firmy 20 razy zdecydowały się podpisać z nami umowę. Do naszych przychodów warto też dodać konsultacje czy też obrony ludzi na stacjach departamentów. Łączyny przychód z tego wynosi około $350 000 (nie odnotowywaliśmy sobie tego). Sumując - nasi klienci zarobili do tego momentu $2 000 000, za to na nasze konto wpłynęło $1 970 000. Nie stopujemy z grą, jesteśmy dla was otwarci cały czas, z otwartymi ramionami czekamy na was, chętnie z wami zagramy i zdobędziemy dla was trochę pieniędzy. Sam post nie jest chwaleniem się tylko udowodnieniem tego co robimy i pokazanie naszej skuteczności. Liczymy na was, serdecznie zapraszam 🙂 ps. Jak ktoś chce pograć w naszej firmie to zgłoście się na moje pw, zobaczymy co można dla was zrobić - chętnie przyjmę kogoś do pomocy. (thx dla @Soczeki @Positivza boostowanie tych statystyk swoją obecnością)
-
**Gallo kupi dziesiec krazkow dla siebie oraz znajomych i rodziny.**
-
Miałem nadzieję, że moja odpowiedź skończy się na jednym poście, lecz widzę ponownie pole do wyjaśnienia czegoś. Mam wrażenie takie, że bez obrazy ale ta trójka (albo przynajmniej dwójka) przeczytała chyba pierwsze dwa podpunkty pozwu. Trudno nie zauważyć, że buduję tak te wiadomości by śmietankę i najpoważniejsze rzeczy zostawić na koniec. Jak widać m.in po tym fragmencie Boxidro, czyli powód dzisiejszego zgromadzenia nie zapoznał się nawet z treścią. W całości nie chodziło o to, że @Girion pukał simke X czy kupował drinka simce Y. Całość tekstu było budowaniem podłoża do zarzutu o znęcanie się, jak się dowiedziałem potem czysto IC dochodzi do tego również próba mainipulacji poprzez dodawanie wymyślonych słów do cytatów, a do tego San News straciło jakąś tam współpracę przez to, lecz okej. Ta sytuacja wygląda jak napadnięcie kogoś wracającego samego ze szkoły pakując mu nóż pod żebro i tłumacząc się "no ale to był facet przecież nie?". Zero pola do popisu - jedynie @Girionmógł wstawić posta na Li który w skrócie by wyglądał tak "siema xd to celebrity preview to fake , uwierzcie". Według mnie prowadzenie prowadzenie projektu powinno się wiązać się z chęcią podjęcia interakcji IC - w tym wypadku niezbyt przyjemniej, gdyż wiążącej się raczej z możliwością przegrania czegoś - a tego nikt nie lubi robić. Nie jestem jasnowidzem by wróżyć z kart, lecz przypuszczam, że jakbym napisał o tym, że jest możliwość współpracy z dobrymi korzyściami to by się znalazła osoba odpowiedzialna za to IC, lecz to tylko mój domysł. I od razu odpiszę na zarzut, że "NIEEEEEEEEE tak by nie Bylo mordo mowie ci , bo nie wiemy kto to prowadzi Ic ;p" - po prostu wystarczy wstać. przejść się przed odbiornikiem wiadomości i odpowiedź na ten zarzut sama się pojawi. Dzięki Boxidro za próbę wyjaśnienia, lecz SzelsoNNNN przełożył na proste fakty to co ja chciałem przekazać pierwszą odpowiedzią, którą tutaj założyłem. Na dodatek ponownie powiem to samo - nie rozumiem. Nie rozumiem nadal czy wy rozumiecie o co chodzi w tym pozwie. Mówię, w Stanach co chwile ktoś chce pozywać jakieś portale plotkarskie, niektórzy nawet pozywają. W momencie kiedy ktoś jest oskarżany IC o znęcanie się nad kobietami to co ja jako prawnik mam se siedzieć uwalony na fotelu popalając cygarko i pijąc tanie whisky z wallmarta za 10 dolców, w momencie kiedy jest potencjał by zarobić sobie IC, przy okazji dopisać coś do portfolio? Bo naprawdę na ten moment wygląda mi to z boku jako odrzucenie pozwu bo nie mogło się znaleźć osoby odpowiedzialnej IC, po próbie kontaktu z dwójką osób odsyłających się do siebie nawzajem, z czego jeden wykazuje skłonności do posiadania żółtego papierku. Nie rozumiem nadal czemu niby miałoby się wysuwać tysiąc pozwów za każdą plotkę. To ja dobieram i segreguję czy dany pozew ma szansę przebicia moim zdaniem - jeśli ma to pozywam. I nie, nie jest to ego top - czyste fakty, po prostu nie mamy konkurencji na serwerze, więc nie musimy brać wszystkiego co popadnie. A nawet jeśli by było dodatkowe dwieście pozwów to niech będzie. Wprowadzimy element amerykanizacji. Postanowiłem sobie, że będę roszczeniowy tak jak powinienem być, gdyż dużo ludzi nie ponosi odpowiedzialności za swoje czyny IC, które można łatwo wyegzekwować. Więc nie wiem, jeśli osoba zajmująca się sprawami - czyli Bozmer nie czuje się na siłach to po prostu niech zamrożą ten dział, lecz poproszę wtedy o alternatywę, gdyż nie chcę dopuszczać do sytuacji, że ktoś do mnie przychodzi z prostą sprawą cywilną a ja mu mówię "no eluwina xd przypix lekki bo sond nie dziala na sprawy cywilne ;/". I ludzie mają pelnep prawo by chcieć pozwać Celebrity Preview tak samo jak mogą chcieć pozwać kogoś bo złamał NDA, czy kogoś bo nie dotrzymał umowy czy kogoś bo wsadził chomika do mikrofali a ta mu się zepsuła lub ktoś dostał jednego nuggetsa mniej niż powinien. Idąc tym tokiem rozumowania możesz sobie napisać jako Celebrity Preview "dowóz 3cmc los santos 24/7 nr. 800 400 400 z*bić prezydenta" czy jakies inne idiotyczne rzeczy i za to nie można wyciągnąć konsekwencji żadnych IC, proszę was.
-
Pozwolę się wypowiedzieć jako w pewnym sensie powód tego wszystkiego. Od samego początku napotykam ścianę z wyciągnięciem konsekwencji z czegokolwiek. Zastanawia mnie postawa, mówiąca, że nie będą przyjmowane i rozwiązywane pozwy na Celebrity Preview tłumacząc się, że to projekt gamemasterski. Z wiadomości Boxidro wywnioskowałem, że Celebrity Preview polega tylko na tym by wyrządzać komuś krzywdę, bez ciągnięcia tych wątków dalej dla tych postaci. Nie mam tutaj nic personalnie, lecz boli mnie to, że kolejny raz poświęcam swój czas na pisanie tych pozwów, a ktoś ponownie usilnie próbuje spłycić wszystko do wyjaśnień OOC. Samo wspomnienie, że w Stanach jest multum takich portali czy paparazzi i jest to normalne, lecz większość takich poważnych spraw jak ta omawiana w tym przypadku kończy się na ugodzie pozasądowej - powiem więcej, my chcieliśmy tak to rozwiązać. Napisałem do osoby, która wystawiła ten artykuł - KUBV, on mnie odesłał do zamknietego, zamkniety npisal ze to stefan k****** nie wiem czy to nie są dane jakiegos gracza, więc nie daje pełnych, potem ponownie on mnie odesłał do KUBV. Stwierdziłem, że nie widzę sensu i po prostu napiszę pozew, który swoją drogą fajnie urozmaicał grę IC dla zaangażowanych stron. Nie rozumiem zupełnie nic w tej sytuacji.
-
-
**Gallo przejrzał w domu teledysk, jest zadowolony z efektu. Jednak od razu po teledysku zszedł go garażu dokładnie oglądając z latarką swoją Furię i T20 obawiając się wgnieceń po siadaniu na ich maskach.**
-
**Gallo lubi to**
-
**Gallo kupił pięć wydań w twardej okładce w ciemno. W czasie oczekiwania na przesyłkę wykupił dodatkowo e-booka.**
-
Jesteśmy w stanie przedstawić wam koszty z jakimi będziecie mogli się liczyć. By wystartować w naszej lidze musicie liczyć się ze sporymi kosztami na pierwszy rzut oka. Wyceniliśmy team na $1 000 000 - co zawiera licencję oraz dwa bolidy. Bez strachu dla mniejszych graczy na rynku - mistrzowie gry zaakceptowali nasz koncept by mogli sfinansować aż do 50% ceny bolidu. Całość pieniędzy będziecie musieli spłacić do nich po sezonie. By uzyskać dofinansowanie do bolidu zgłoście się do nas na kanale teamowym, my się dalej zajmiemy sprawą. Dodatkowo, do wydatków doliczamy również ceny modyfikacji bolidów, które dużo wnoszą na rynek. Całość ulepszeń - łącznie z skrzydłem przednim oraz tylnim wpływa znacząco na osiągi i siłę docisku bolidu. Zdecydowaliśmy się na takie ceny z powodu tego, że naprawdę daje to przewagę nad innymi. Ceny za modyfikacje są liczone na 1 bolid. Proces modyfikacji będzie przebiegał tak: decydujecie się na ulepszenia > dajecie nam kasę > macie czas na odegranie ładnej akcji, wszystko dokumentujecie w temacie > dostajecie ulepszenia... i tutaj się nie kończy. Nie możecie zamontować wszystkiego na raz, wszystko będzie regulowane. Modyfikacje w trakcie sezonu będą się wiązały z karami pól startowych. Wszystko zostanie opisane z zasadami i regulacjami w osobnym temacie. Ponad milion to duża suma, która zaowocować może dużym zyskiem. Jak to jest IRL teamy zarabiają setki milionów dolarów, lecz mają też wielomilionowe wydatki. Postaraliśmy się dopracować to tak, by dobrze to odzwierciedlić w gospodarce serwerowej. Najlepiej funkcjonujące teamy będą mogły się liczyć z końcowymi kwotami z rzędu 4-6milionów - co po odjęciu kosztów bolidu, ulepszeń i kosztów dodatkowych (rozpisane dalej). Kwota ta również będzie miała się rozejść między wynagrodzenia zespołu, kierowców itp. Mniejsze teamy mogą się liczyć z ryzykiem iż zysk może być mały, bądź niemalże wyjść na minus. Kosztami dodatkowymi mogą okazać się dla was sesje treningowe na prywatnie wynajętym torze, czy też zapłata za uszkodzenia jakie ponieśliście na wyścigu po wjechaniu twarzą w barierkę. Będziecie mogli również otrzymać kary pieniężne za poszczególne wykroczenia opisane w regulaminie, który opublikujemy dla was w przeciągu najbliższych dni. Cennik modyfikacji jest dostępnym na naszym discordzie, tam również jest z nami stały kontakt, możecie też tam szukać teamu, sponsora, czy też personelu do planowanego zespołu. Miejsca na teamy nadal są otwarte, więc zapraszamy wszystkich chętnych. https://discord.gg/p77kqz7hfd
