Yerevan Delivery jest firmą z branży połączeń logistycznych o wysokiej specjalizacji biznesowej i konkretnym celem wśród klientów- transport żywności, magazynowanie takowej i cały proces późniejszego dostarczania jej do lokalnych gastronomii. Restauracje, małe przedsiębiorstwa i hurtownie z całego hrabstwa Los Santos, oraz hrabstw stykowych z nim, bez własnych opcji połączeń towarowych, są dla tej działalności głównym zarejestrowanym źródłem dochodów. Sama działalność nie jest niczym innowacyjnym, zwyczajne furgonetki jeżdżące od punktu do punktu z odpowiednim zatowarowaniem, mimo wszystko znalazło swoją niszę wśród lokalnych firm logistycznych- głownie ze względu na połączenie ofert magazynowania z transportem żywności. Towar od lokalnych farmerów i mniejszych hurtowni, nastawienie się na naturalność bez nadmiernego używania chemii oraz świeżość dostarczanych produktów były na tyle mocnym argumentem, że mała flota nie dość, że się utrzymuje, to przynosi zadowalające zyski, a przynajmniej zadowalające jak na skale działalności.
Cały marketing firmy opiera się na poczcie pantoflowej, jeśli tak można nazwać najzwyczajniejszy networking, który pcha na usta kolejnych lokalnych przedsiębiorców prostą nazwę „Yerevan Delivery” stojącą za usługami transportowo-magazynowymi najwyższej jakości. Ludzie, którzy sprawdzają pochodzenie ludzi, z którymi współpracują, dowiedzą się jedynie o prostym białym mężczyźnie stojącym za całym sukcesem tej firmy. Żadne uprzedzenia rasowe, czy też przekonania co bardziej upartych farmerów i restauratorów nie zepsują współpracy biznesowej. Niekarany właściciel, zwykły człowiek bez kontrowersji i dobrze prosperująca działalność wystarczają by zastąpić huczne reklamy, głośny marketing i billboardy, zwłaszcza w tej specyficznej branży biznesu, w której dyskrecja i jakość stoi nad dumnym prężeniem muskułów do nagrań reklamowych. Kiedy kotara pójdzie w górę, a karty wypadną na stół, będzie można ustalić, że odpowiedzialnymi za prowadzenie działalności jest Arshak Safaryan oraz Valya Avagyan, mający silne powiązania i rozbudowane kontakty na przestępczej scenie Los Santos.
Aktualnie głównym planem rozwoju działalności jest zwiększenie liczby klientów w sposób organiczny, zwyczajnie podtrzymując aktualnie trwające kontrakty i zyskując coraz to głębsze zaufanie przedsiębiorców z całego terenu Los Santos. Łatwo zauważyć idące też za tym zwiększenie floty pojazdów w niedalekiej przyszłości. To prosty plan, zakładający jedynie sukces, chociaż kto by nie zakładał takowego przy tak sprzyjających wiatrach? Szczególnie, kiedy w planach nie zakładało się niczego oprócz możliwości prania brudnej forsy, sprawiając pozory funkcjonowania.
Działalność wykorzystywana jest również w aktywnościach ludzi spod ciemnej gwizdy, oczywiście nikt o tym nie wie, lub chociaż głośno o tym nikt nie mówi. Lewa faktura puszczona dla wspólnika by podbić mu koszty, zatuszowywanie wprowadzanych lewizn przez w pełni legalne faktury na niskie kwoty, czy też sztuczne podbicia zysku w razie potrzeb. Tak naprawdę wszystko co potrzebne i zdatne do zrobienia bez zatopienia firmy- realnie możesz to mieć od prawdziwych właścicieli, nie tego zwyczajnego statystycznego figuranta z papierów, tylko od Ormian, którzy zarządzają całym interesem. Cała legalna działalność to tylko fasada, pod którą podpięte są przekręty, czy nawet transporty kontrabandy. Kto by nie chciał legalizować swojej brudnej forsy jednocześnie przyśpieszając kolejne nielegalne interesy przez furgonetki, które przecież tak czy siak musiałyby wykonać kurs od punktu odbioru do punktu zrzutu. Pierwszym z klientów firmy od razu na początku istnienia jest Yerevan Pub, posiadający swoje dwie lokalizacje w Los Santos, będący silnie powiązany z założycielami Yerevan Delivery. Inicjatywa z założeniem takiej działalności jest mocno elastyczna, bo może służyć zarówno do przestępczej działalności oraz legalnych interesów, z normalnymi, szarymi przedsiębiorcami w wielkiej aglomeracji. Tylko kilka osób ma tak naprawdę wiedzę o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami budynku i jakie plany mają właściciele.