Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[26.05] [Album][UNSAINTED RECORDS] Suzanna Zabadevya - (Божественный) Ритуальный круг


Zazi

Rekomendowane odpowiedzi

FmbFcsL.jpeg26 maja 2025 roku w godzinach ok 20:00 do sprzedaży fizycznej jak i na platformy streamingowe trafia pierwszy pełnoprawny album Suzy pod nazwą (Божественный) Ритуальный круг co w wolnym tłumaczeniu ma oznaczać 'Boski, rytualny krąg'. Album w pełni jest rosyjskojęzycznym wydaniem z zawarciem tłumaczeń do każdego z utworów (lirycs) - co nie powinno dziwić obserwujących solową twórczość folk - metalowej nastoletniej artystki. Wydanie fizyczne zawiera nakład kilku tysięcy sztuk w tym winyle kolekcjonerskie, a sam album wydany został ze wsparciem wytwórni pod którą już oficjalnie działa Suzanna. Album poprzedzała rozłożona w czasie promocja która poza dwoma dedykowanymi koncertami obejmowała m. in. zapowiedzi w dwóch wydaniach singli nawiązujących i znajdujących sie w (Божественный) Ритуальный круг; wprowadzenie drinka z nazwą albumu do karty wybranego lokalu w mieście (Distortion); wystąpienie w dedykowanym wywiadzie Soul Talks with Hugo @Kierbii; rozdawanie podczas koncertów czy w losowych spotkaniach dedykowanego albumowi rękodzieła słuchaczom jak i krótka tematyczna sesja z Jessicą Valasquez na social mediach - przedstawiająca starosłowiański klimat, zachowany zwłaszcza w utworze otwierającym całe zestawienie wydań w (Божественный) Ритуальный круг. Na album składa się dziewięć utworów, z czego dwa zostały wydane już wcześniej przez artystkę - dziesiąta pozycja to bonusowy podcast który z wokalistką jak i jej perkusistą przeprowadziła Ailya Vesai @lorenic działająca na rzecz radiostacji Venture @CZEMP1ON. Album otwiera utwór Ритуальная Песня co w tłumaczeniu oznacza m. in 'Rytualna pieśń' - zaraz po nim jest pierwszy (również już wydany jako element promocji) utwór Мокош w całości nawiązujący do bogini Mokoszy bogini ziemi, wilgoci, urodzaju i kobiecości. Patronce kobiet jak i pracy ręcznej (w tym wszelakie rękodzieło). Trzeci utwór niesie nazwę Велес co odnosi sie do Welesa który jest m. in bogiem odpowiadającym za magię czy śmierć, przedstawiany jako władna krainy umarłych (Nawia). Czwarty z utworów na albumie nazwany został Род co odnosi sie do Roda; bóstwa prarodzic, opiekuna rodu, losu i narodzin. Sam Rod w mitologii i kulturach starych słownian często łączony był z kultem ich przodków. Piąty z utworów to Марена który należy tłumaczyć jako Morena; w tym utworze gościnnie występuje również jako wokal wspierający Suzę - jej perkusista Cassius @kage-. Morena to postać która została przez Suzanne (zgodnie z kultem) przedstawiona jako bogini zimy, śmierci i odrodzenia. Kojarzona w utworze (głównie przez przekaz i rozmowę wokalistów) z końcem cyklu życia i rytuałami przejścia. Szósta pozycja o nazwie Перун dedykowana jest Perunowi - i tak również przetłumaczyć można tytuł. W wierzeniach słowian Perun m. in był bogiem burzy, piorunów i wojny. To również on jest najwyższym bogiem nieba w wierzeniach (zwłaszcza) wschodniosłowiańskich a także patronem wojowników. Siódmy z utworów 'Стрибог' to w wolnym tłumaczeniu Strzybóg - bóg wiatrów, nieba i powietrza. Często kojarzony w wierzeniach z losem i zmianami. Ósma pozycja o nazwie 'Хорс' poświęcona (i tłumaczona) jest Chorsowi którego pozycja pozostaje wciąż niejasna - najczęściej ten przedstawiany jest jako bóg księżyca lub światła - łączy się go z nocnym niebem czy cyklem miesięcznym. Ostatni z bogów na albumie którzy sie pojawiają to Яровит czyli Jarowit; bóg m. in. płodności i młodości, męstwa, siły ale też i wojen; silny symbol odradzającej się przyrody i siły życiowej. Na dziesiątej pozycji bonusowo zamieszczony jest podcast; w nim Suzy wraz z Cassiusem opowiadają o przygodzie jaką przeszli przy tworzeniu wydania. Przez tematy przeplatają sie też i takie nie związane z albumem - chociażby fakt w jakim sie poznali i jak to wszystko się zaczęło... . Specjalną niespodzianką od artystki mogło cieszyć się kilka osób z jej grona (Cassius & Zara @ixenea @kage-; Fehu, Aimee, Laila, Mads @Sava @Kaniaczek @STRXRD @Meph; Vaila, Verity, Ruqa, @Paciaaa @Shellys @Qaczi. oraz Diego, Deli, Freya, Yakov, Mia @75nts @Kamikaze @ZAW @Lando @SarneK jak i Dominic @Centrolewus) którzy otrzymali wersje albumu w wydaniu winylowym z podpisem na okładce oraz listownymi, ozdobnymi podziękowaniami za wsparcie przy produkcji; do wydania załączone są kadzidełka które Suzy już wcześniej rozdawała (a zostały jej na stanie) - zapewne kilka osób jeszcze na dniach mogło zdobyć takową przy osobistym spotkaniu z Suzanną. W albumie udział wzięły w mniejszym czy większym stopniu persony/miejsca które zamieszczone są przy creditsach. Wydania na platformach streamingowych zawierają tłumaczenie tekstu w odpowiedniej do tego zakładce. 

 

Hfo7qlH.png 01 Ритуальная Песня

leO81Tu.png

Spoiler

Bogowie wielcy, przodkowie nasi miejcie śpiewających w swojej  opiece.

Płomień święty wznosi się w góre - hey wysoko aż po nieba kres.

Bogowie wielcy ześlijcie łaskę na swój lud, by w dostatku wiecznie żył.

Niech chleb i miód Wam niosą na cześć, wola wasza prowadzi przez wieki nas.

--------------------

Słońce Swaroża jasne na niebie, świeci w dzień i zasypia na noc.

Mokoszy ręka ziemię błogosławi, dotyk jej w obfitość obróci się!

--------------------

Perunie strzeż domów naszych, odpędź od Twego ludu przeklęte zło.

Welesie mądry, czarny władco - otulaj po śmierci dusze nasze.

Rodzie największy i ojcze pierwszy, tkaj miłosiernie podwładnych los.

Chorsie srebrny,  władco nocy Tobie powierzać chcemy śpiących sny.

----------------

Nasze pieśni wiekami modlitwą i prawdą będą, duchy przodków podążajcie za nami!

Płomień święty unosi w górę się wysoko, a na ziemi pokój i dobrobyt trwa!

Hfo7qlH.png 02 Мокош 

leO81Tu.png

Spoiler

Matko ziemi, oj Mokoszo - kłosy w polach pod twoją pieczą.

Daj nam wodę, zsyłaj deszcz - niechaj i jadła nie zabranie.

Hej, hej,  matko nasza - żyto zawsze niech w górę rośnie!

Błogosław dom, daj nam sił - aby lud Twój wiecznie żył.

---------------------------------
Każda rzeka jak Twój głos.

Szepczesz w wietrze, otulasz nocą.

Daj nam płodność, daj i zdrowie.

Niechaj dzieci śmieją się w chacie.

Złote kłosy w polach pod twoją pieczą.

Ty nam dajesz chleb i dom.

Tyś jest matką, co otula nas w nocy.

Mokoszo wysłuchaj, dasz co chcesz.

------------------------------------
Matko ziemi, oj Mokoszo - kłosy w polach pod twoim darem.

Daj nam wodę, zsyłaj deszcz - niechaj i jadła nie zabranie.

Hej, hej,  matko nasza - żyto zawsze niech w górę rośnie!

Błogosław dom, daj nam sił - aby lud Twój wiecznie żył.

-----------------------------------------
Nasza ziemia Twoim skarbem!

Słyszysz wiatry, znasz dziewek płacze.

Pod twoją dłonią wznosi się życie.

Daj nam chleba, wody łyk!

Szumią liście, trawy kołyszą.

Daj kobietom dłoń łagodną.

Gdy deszcz spada, bądź z nami.

Gdy życie się rodzi, wiemy że czuwasz.


W kręgu tańczymy, nasze dłonie splecione.

Mokoszo śpiewać dziś Ci chcemy w głos!

Plony niech zawsze nam wzrastają w polach.

Bądź nam matką, bądź Mokoszo opieką.
------------------------------------
Matko ziemi, oj Mokoszo - kłosy w polach pod twoją pieczą.

Daj nam wodę, zsyłaj deszcz - niechaj i jadła nie zabranie.

Hej, hej,  matko nasza - żyto zawsze niech w górę rośnie!

Błogosław dom, daj nam sił - aby lud Twój wiecznie żył.


... aby lud Twój wiecznie żył.

Hfo7qlH.png 03 Велес

leO81Tu.png

Spoiler

Nie oślepiaj nas, Welesie z ciemności
Nasze ciała błądzą w wiecznym obłędzie 
Przyjmij nas, pochłoń paszczą demonów
Niech na granicy światów czeka zawsze Morana

Przemijamy, uciekamy przez korytarze 
Daj ciszę jak śmierć a każdy cień to znak
Nie podpalaj dusz ogniem który nie pali
Zamróź czas wśród wiecznej wędrówki

Przepełniony żalem i mrokiem
Układasz na niebie planety
Zamknijmy krąg Twym imieniem
Zgniłe echo budzi samą Moranę

Nie podchodź do stawu bez twarzy
Jeśli spojrzysz - zostań wśród kłamstw
Nie dotykaj obcych słów w szeptach
Zapomnisz, czym była nam prawda i dzień

Nie odpuszczaj i nie szukaj przebaczeń
Łaskawy twój szept unicestwi nasz krąg
Błądzimy po ziemi z piętnem marzeń
Z twoim ogniem na językach - zgon

Krtanie przecięte, krwawy potok
Zimny szum i ocean zwłok
Niebo zgaśnie pod nami
Słońce wytnij, świat zniszcz ciemnością

Setki dusz, a jedna to my
Zgniłe myśli pochłaniają ostatni oddech
Krąg się zrywa gdy zapada gęsta cisza
Prowadź nas Welesie - władco zaświatów

Przepełniony żalem i mrokiem
Układasz na niebie planety
Zamknijmy krąg Twym imieniem
Zgniłe echo budzi samą Moranę

Nie lituj się, nie ślij też znaków
Bądź dla nas bez oczu, bez serca
Bogowie niech milczą, a Weles kroczy
Pchaj nas w Nawię, gdzie światło nie wraca 

Hfo7qlH.png 04 Род

leO81Tu.png

Spoiler

Rodzie stary, ojcze naszego losu.
Ziarno losu w dłoni trzymaj, splataj nasze nici.
Z mgieł najciemniejszych, z głębi nicości.
Twoje nici niech nas prowadzą, tkaj nasz los.

Bądź nam nicią w tkanym kole. W biegu i cyklu życia wiążesz dni.
Rozhanic trójka u Twojego boku. Losy co wiążą i prowadzą nas.
Twoje imię w milczeniu wypowiemy, cisza waży losu sny i bieg.
W krwi i słowie, w kręgu ogniska - w milczeniu, i jednym ludzie.

Chociaż niepoczęty - ojcem wszystkich. Ziarno w ziemi, każdy oddech w ustach. 
Przodkiem we śnie do nas przemawiającym, podaruj w łaskach losu - powodzenie nie sznur.

Niechaj nasze dzieci znają Ciebie, a moje kości wrócą w Twoje dłonie.
Niech sen Twój śni się każdej matce, w pore nad kołyską cicho śpiewa noc.
Najstarszy tkaczu losów, gospodarzu dni i nocy.

Prowadź nas swoimi ścieżkami. Ty nie widzem, bądź ręką piszącą.

Chociaż niepoczęty - ojcem wszystkich. Ziarno w ziemi, każdy oddech w ustach. 
Przodkiem we śnie do nas przemawiającym, podaruj w łaskach losu - powodzenie nie sznur.

Najstarszy tkaczu losów, gospodarzu dni i nocy.
Prowadź nas swoimi ścieżkami. Ty nie widzem, bądź ręką piszącą.
Przodkiem we śnie do nas przemawiającym, podaruj w łaskach losu - powodzenie nie sznur.

Hfo7qlH.png 05 Марена (feat Cassius Arcenaux)

leO81Tu.png

Spoiler

(Suzy)
Czy słyszysz jak wiatr niesie moje imie?
Twoje ciało stygnie, dusza  już drży w mroku.
Przyjdź do mnie, śmiertelniku.
Zamknij oczy, poczuj spokój w mym objęciu.

Pamiętasz las gdy spadał śnieg biały?
W twoich oczach znikło wtedy całe lato.
Ziemia mnie woła, Weles otula.
Oddajesz życie w moje chłodne dłonie.
Nie bój się mnie, nie jestem końcem.
Niosę cykl, matką co tuli nocą.

(Cassius)
Moreno Pani Śmierci, czy to mój czas?
Serce bije słabo, zimny otacza mnie las.
Czy znajdę ukojenie w twoim objęciu?
Czy dusza moja zazna wiecznego  spokoju?

(choir)
Nie lękaj się dziecko, śmierć to nie koniec.
Jestem bramą do nowego życia, wieczności.
Zamknij powieki, przystopuj już oddech.
Powrócisz, gdy lód z serca opadnie.

(Cassius)
Idziesz do mnie przez zamglone wzgórza.
Niesiesz woń jesieni, ciemność i ogień.
Czy to koniec, czy początek drogi? 
Słyszę szept – to ty, czy jednak wiatr?
Za tą chwilą nie będzie mi tęsknić.
Jedynie ziemią, co z każdym dniem mnie niosła.

(Suzy & Cass)
Idziesz do mnie przez zamglone wzgórza.
Niesiesz woń jesieni, ciemność i ogień.
Czy to koniec, czy początek drogi? (Koniec czy początek)
Słyszę szept – to ty, czy jednak wiatr?
Za tą chwilą nie będzie mi tęsknić.
Jedynie ziemią, co z każdym dniem mnie niosła.

(Suzy)
A ja wezmę Cie w swoje chłodne ramiona.
Zaśnij w spokoju dziecko moje.

Hfo7qlH.png 06 Перун 

leO81Tu.png

Spoiler

Niech niebo zagrzmi.
Niech niebo zagrzmi, gdy świat Cię wzywa.
Błyskawica zabłąkana, grom się w górze już odzywa.

Perunie, zaprowadź nas po chwałe.
Niech burza nad lasem wznosi swe głosy.
Perun i jego konie. 
Niech pędzą przez niebiosa!


Topór lśni w dłoni, pioruny burze sieją.
Jego gniew wielki – strach pada już na ziemię.
Niech i deszcz święty nasz zbłąkany świat obmywa.

Wiatr niesie jego imię, rzeki takie niespokojne.
Niech ojciec nas chroni, od zdrady i zła.
W ofiarę składajmy, miód i rumiane plony.
W boju i burzy nasz dom zachowaj cały.
Niechaj Twój wróg drży, a świat ciebie sławi!

Niech niebo zagrzmi, gdy świat Cię wzywa.
Błyskawica zabłąkana, grom się w górze już odzywa.

Niechaj szaleją na niebie wściekłe błyskawice.
Wojny deszcz obmywa wroga naszego krew.
Perunie topór Twój, niechaj sądzi nasz świat!

Hfo7qlH.png 07 Стрибог

leO81Tu.png

Spoiler

Wnosimy dłonie ku niebiosom, Strzybóg króluje.
Władco wichrów, panie przestworzy, wiatr los sunie.
Z Twojego tchnienia rodzą się burze i cisze.
Niesiesz wieści, zdarzenia, bogów dary.

Wichry z gór zstępują  na doliny, w jego objęciach gromy.
Kroczysz przez wzniesienia, złamane sosny, złamane domy.
Nie pytajmy o litość –  sam jest wolą niebios.
W sercu dzikość – niesie gniew, niesie los.

Gdy żeglarz wyrusza w nieznane wody.
Modły wznoś do Strzyboga, prosząc o wiatry święte.
Rolniku błagaj o łagodne powiewy.
Aby plony rosły, by omijały nas gniewy.

Niech dzieci słowiańskie uczą się Twojego imienia.
Modły niesione będą bez wahania, bez cienia.
Każdy co Strzyboga czci w ciszy i tchnieniu.
Niech ma dom wśród burzy, i spokój w zwątpieniu.

Niechaj boją się dumni co władzy nie znają,
Strzybogu nie miej granic – bogów i ludzi mijaj.
A gdy wiatr w ścianę bije – to znak od starca z niebios.
Nie bluźnij bliskiemu,  wiatr niesie los.

Gdy żeglarz wyrusza w nieznane wody.
Modły wznoś do Strzyboga, prosząc o wiatry święte.
Rolniku błagaj o łagodne powiewy.
Aby plony rosły, by omijały nas gniewy.

Hfo7qlH.png 08 Хорс

leO81Tu.png

Spoiler

Srebrny blask po niebie sie sunie,
Chorsie - stróżu nocy i ciszy.

W twoim świetle wilk się pokłania,
w twoim cieniu Weles przyniesie sny.

Gwiazdy ścieżkę niech nam wskazują,
a księżyc w pełni lśni we śnie.

--------------------------------

Znów noc nad koronami drzew,
a w ludziach budzisz niepokoju ziarna.

Wśród imion zapomnianych biją dzwony,
Twoje imię wybrzmiewa ostatni raz.

Chorsie, co na niebie stoisz
- w srebrnej zbroi z gęstych mgieł.

Zsyłasz nam ciszę, i cień oswoisz
- Twój to rytm i twój to cel.

--------------------------------
[scream]
Niechaj ziarno w ziemi z Wami śpiewa,
i niech wśród sosen spocznie twój blask. 

Ty prowadź nas przez drzewa,
gdy już zgaśnie dnia czas.
--------------------------------

Srebrny blask po niebie sie sunie,
Chorsie - stróżu nocy i ciszy.

W twoim świetle wilk się pokłania,
w twoim cieniu Weles przyniesie sny.

Gwiazdy ścieżkę niech nam wskazują,
a księżyc w pełni lśni we śnie.

Hfo7qlH.png 09 Яровит 

leO81Tu.png

Spoiler

W czasie wojen, niech Jarowit czuwa.
Waleczny zbrojny, opiekunie przybywaj z daleka.
Złota tarcza - w Twojej dłoni lśni. 
Światłem zwycięstwa drogę nam wskaż.

Gdy ludzie nocą w krąg się zbiorą,
Twoje imię w pieśni wzniosą.
Mieczem prawdy ścieżki nam torujesz,
Nieprzyjaciół naszych w proch obracasz.

Na białym koniu przez zakrwawione pola pędzisz.
Siłę i odwagę w sercach swych wyznawców budzisz.
Twoja obecność niech nam pokój przynosi.
Chociaż w bitwie gniew twój tak straszliwy.

Jarowicie, opiekunie nasz.
Wysłuchaj modlitw ludu Ci wiernego.
Niech Twoja moc nas przez bitwy prowadzi.
Przez wojen ciemność ku światłu zwycięstwa.

W czasie wojen, niech Jarowit czuwa.
Waleczny zbrojny, opiekunie przybywaj z daleka.
Złota tarcza - w Twojej dłoni lśni. 
Światłem zwycięstwa drogę nam wskaż.

Hfo7qlH.png 10 [BONUS] Special Podcast

1KP0970.png

Ailya Vesai: A więc, witamy, i witajcie! Po jednej stronie dla was dzisiaj mówi Ailya, z drugiej jest z nami właśnie Suzy, słowiańska piosenkarka; poniekąd już znana w Los Santos. Cięzko o Tobie ostatnio nie usłyszeć - co Suzy? Bardzo dziękuje za zaproszenie, znajdujemy się dzisiaj u was - w studio Unsainted.  Miał być z nami Cassius, niestety siła wyższa.. zrobiła swoje. *podesmiala sie* Tak na początek naszej rozmowy.. wszelkie prace zaczęły się tutaj? Chodzi mi o Twój album, który ujrzy światło dziennie już chyba niedługo?

Suzanna Zabadevya: Cześć Aila, miło mi że wpadłaś do naszego studia - trzeba przyznać że ma w sobie pewien klimat... mało gdzie spotykany. Mam nadzieje że będzie sie nam dobrze rozmawiało, a Cassius zdąży sie zjawić by dodać od siebie dwa słowa - być może poopowiadać też coś o pracy ze mną nad albumem. Tak, jeśli chodzi o mój album to wszystkie jego pozycje jak i cała moja twórczość... skupiona nawet poza tym co usłyszymy w wydaniu; została skomponowana w studio przynależnym do Unsainted Records. Z ciekawostek, pierwsze rozmowy o albumie już niekoniecznie tu miały miejsce - a na niczym innym jak... pizzy *zaśmiała sie*; tak. Tam właśnie pierwszy raz padł temat albumu i rozważania nad jego tematyką czy charakterem.

Ailya Vesai: Wyprzedziłaś jedno z moich pytań tak sie składa, oczywiście nic w tym złego - mianowicie chciałam spytać dokładniej... - kiedy dostałaś, a tak w sumie to.. dostaliście może insporacji, by stworzyć coś wspólnego, pominę fakt że same okoliczności są równie ciekawe!

* Ailya Vesai usmiecha sie dosc czule do kobiety, stara się jej nie stresować przy tym, nie pospiesza jej w zaden sposob.

* Suzanna Zabadevya zaśmiała sie pogodnie, spokojnym - melodyjnym głosem prowadzi rozmowę z kobietą. Nie śpiesząc sie z kolejną odpowiedzią dała sobie chwile na zebranie myśli.

Suzanna Zabadevya: Wiesz, prawdę mówiąc był to początek kwietnia - pierwszy tydzień tego pięknego miesiąca? Wiem że moja twórczość dla wielu osób jest specyficzna, chociażby ze względu na język, tematykę, czy gatunek. Mimo wszystko jeśli chodzi o solową karierę to jest dla mnie niezmienny schemat. Folklor przeplatany inspiracją praprzodków z moich ziem ojczystych. Na album składa sie kilka pozycji, taki pełnoprawny album... te poświęciłam bóstwom występujących w mitologii słowiańskiej. Za teksty w pełni odpowiadam ja - melodię utworów komponowaliśmy wspólnie dobierając brzmienia pod jakiś tam pojawiający zarys melodii. Skład przy singlach jednak nie jest taki sam, przy jednych współpracowało ze mną więcej osób - przy innych mniej.

Ailya Vesai mówi: O przyznam teraz i mnie zaciekawiłaś, chociaż dla mnie i tak szczególnie interesującą osobą już jesteś. Czy specyficzna? Zależy jak na to spojrzymy, dla jednych to normalne, dla drugich jest to coś nowego, a dla trzecich dziwne, a czwarci mają całkowicie inne zdanie, nie jesteśmy w stanie być uniwersalni, i niestety taka jest prawda! Pierwszy tydzień kwietnia, a sam album miał już wyjść dziesiątego maja - doznaliście troszkę opóźnienia spoglądając chociażby na to, że mamy już dwudziesty czwarty *zasmiala sie, kontynuowała* Posługujesz się językiem ojczystym, jest to rosyjski - co nie jest już raczej niczym dziwnym na pewno nie dla Twoich stałych słuchaczy. Więc też wychodzi na to, że schematu, gatunku - nie zamierzasz zmieniać i w tym przypadku? Opowiedz nam coś więcej o tej mitologii słowiańskiej, tak wiesz krótko ale z nutą inspiracji? Zdecydowanie wielu to zaciekawi, tym bardziej że takową mało kto chyba tutaj zna, dlaczego akurat ją wybrałaś?

Kk3yQAR.pngSuzanna Zabadevya: Uh dużo wątków, ale od początku - język rosyjski a moja twórczość. W Stanach mieszkam dopiero trzeci rok, jasne wcześniej uczyłam sie angielskiego ale jakoś gdzieś tam ten folklor lepiej mi sie tworzy jednak w jezyku który jak i kultura słowian... jest bliski mojemu sercu. Nawiązując do ewentualnej twórczości anglojęzycznej - prowadzę pobocznie, swoim tempem projekt Forests of Fey; i w nim tworzę utwory anglojęzyczne... na chwile obecną nie planuje żadnych zmian; w tym zmian językowych na solowej twórczości. Wiem że pojawia sie tu pewna bariera i jestem świadoma że nie każdy musi znać rosyjski. Mimo to uważam że w dobie czasów jakie mamy, przetłumaczenie piosenki zajmuje chwilę - sama też zawsze staram sie załączyć tłumaczenie by odbiorca mógł zrozumieć o czym jest dany utwór. Wiesz, ja zawsze miałam wrażenie że mitologia słowiańska to coś co żyje gdzieś między naszymi snami a pamięcią. Niby nikt nie mówi o tych bogach, niby nie ma ich już na co dzień w kulturze, obrzędy są wspomnieniami pra dziadów… a jednak jak tylko się człowiek zagłębi – to jakby wracał do  swojego domu. Wybrałam ją, bo to… moje korzenie - to nieodłączna część kultury moich przodków; pełna pięknych postaci; opowieści, czy właśnie bóstw przeplatujących się wzajemnie w rytualnych szeptach nad płonącym ogniskiem.  Na przykład taka Morena, bogini śmierci którą znajdziemy w albumie – co roku ją topiono, palono - tu zależnie od regionu podczas końca zimy. Ale to nie była tylko jej śmierć – to był cykl, coś jak reset? I ta sama symbolika bardzo mocno we mnie tkwi. Bo ja też wiele razy musiałam "utonąć", żeby wrócić. Dokładnie, wrócić jak Morena, czy Jaryło który powracał trzymając w dłoni odciętą swoją starą głowę. 

* Suzanna Zabadevya zaśmiała sie po porównaniu, podczas rozmowy zachowuje sie swobodnie - wzięła łyk napoju z filiżanki oddalając sie na moment od mikrofonu aby uniknąć jakiś szumów.

Ailya Vesai: Mamy tu słyszę bardzo ciekawe nawiązanie.. chyba w mojej ocenie najbardziej do dzieciństwa, opowiesz nam coś o nim? Od zawsze się interesowałaś muzyką czy przyszło to dopiero z jakimś /wydarzeniem/ które miało miejsce w Twoim życiu? A może jakiegoś rodzaju problemy w dzieciństwie skłoniły Cię do tego? Ucieczka od czegoś? Wiesz Suzy,  wspomniałaś o /utonięciu/ dlatego pytam w takim kontekście.

* Ailya Vesai usmiechnela sie, wziela mniejszy łyk swojej herbatki, oparła wygodnie na fotelu sprawdzając stan nagrywania, przytaknela głową. Do podcastu dołączył spóźniony Cassius - perkusista Suzanny @kage-, z piwem w dłoni uczestniczy w rozmowie.

Suzanna Zabadevya: To chyba... nigdy nie był taki typowy wybór, wiesz? Muzyka nie przyszła nagle - ona tam po prostu była w moim domu, życiu. Moja mama grała na skrzypcach – pięknie, jakby każda nuta leczyła kawałek świata. Nawet kiedy było źle… a było źle często… to ona nie przestawała grać, niestety przez pewne kwestie ... niewiele osób mogło usłyszeć jej grę. To mama była moją pierwszą nauczycielką? Tak to nazwijmy... ona nauczyła mnie że muzyka potrafi nie tylko tworzyć światy, ale i przenosić nas po nich... jak po takich 'ścieżkach dźwięków'? Ale tak… pytasz, czy to była ucieczka?  Po śmierci matki dom, w którym się wychowywałam nie był miejscem do którego się chce wracać. Uciekałam, nie raz - nie dwa... wiele razy, a towarzyszyła mi muzyka. Ona nie raz uratowała mnie przed głodem, czy przez załamaniem się. Przypominała, prowadziła, wspierała. A dziś… nadal gram, ale już nie tylko po to żeby przetrwać - gram bo muzyka jest moim światem. Jeśli krótko jeszcze mam wspomnieć o utonieciu, wiele razy sama musiałam pokonać własne lęki... przekonania... czy myśli - tu w Santos, jak i podczas życia w Rosji. Więc można powiedzieć że też nie raz tonęłam, by przyjść ponownie - i pewnie jeszcze nie raz utonę.

* Suzanna Zabadevya przytaknęła, spojrzała na zebrane osoby - na moment zamyśliła sie nad wspomnieniami które sie pojawiły w jej głowie.

Ailya Vesai: A więc się  w pełni utożsamiasz ze swoją twórczością, tak? Bardzo miło mi to słyszeć, zwłaszcza że robisz to z pasji, z serca, niżeli jak większość z tej /drugiej strefy/, tak to nazwę - tworzy na odczep, lub po prostu byle to było... bez żadnego przekazu. W twojej muzyce można coś poczuć, przede wszystkim są to emocje - wiem sama o tym ponieważ słuchałam Twojej twórczości, ba.. byłam też nawet na obu Twoich ostatnich koncertach, przy tym dobrze się bawiąc. Apropo ponownie utonięć - Los Santos nie jest łatwym miastem i tego jestem pewna; często sama czuje negatywną energię tego miejsca, lecz na pewno mam większe pole do /popisu/ i mogę się przynajmniej rozwijać - podobnie jak ty, chociaż jesteśmy w dwóch różnych sferach! Rozumiem tez to, że miałaś nie łatwe dzieciństwo, ale mawia się że tacy ludzie jak ty, z trudną do uniesienia przeszłością wychodzą na niesamowicie silnych ludzi, zresztą - już jesteś w pewnym sensie wzorcem, według mnie oczywiście. Ogromny szacunek i radość, że miałaś te chociaż chwilowe wsparcie w rodzicielce. Jak też dobrze wiemy.. nikt ani nic nie trwa wiecznie i to przykre, sama wiedząc co się stało z moimi bliskimi... nie odbiegając - dołączył do nas Cassius, przywitaj sie?

Cassius Arceneaux: Cześć, cześć - Cassius z tej strony, we własnej osobie.

Ailya Vesai: Dokladnie tak.. więc teraz mamy nieco większe pole do popisu? Jednak moi drodzy, wracając raz jeszcze. Przejdźmy do tych pogodniejszych mam nadzieje i sądzę spraw.. w jaki sposób sie poznaliście?

Suzanna Zabadevya: Może Ty Cassius haha? Proszę, oddaje Ci tą opowieść - sam najlepiej ją przedstawisz.

* Suzanna Zabadevya zasmiała sie, spoglądając na Cassiusa delikatnie odwróciła swój fotel w jego kierunku. Ailya Vesai uśmiechnęła sie po obu, wzięła lyk swojej herbatki.

Cassius Arceneaux: Właściwie było to za sprawą Victora Dwighta z Social Therapy @greatking @samer... znamy się od dawna, za czasów gdzie Souls Evisceration @Meph@Sava dopiero startowało... Pandora prowadziła wtedy miejscówkę tuż za rogiem - Hakael. Sporo się tam działo, sporo ludzi się poznało - no i w tym też właśnie poznałem Victora! Odezwał się do mnie gdy byłem na takich... nazwijmy to dłuższych wakacjach w Teksasie. Krótko i na temat - napisał po prostu, czy mam ochotę przyjechać i wspomóc jego... na tamten moment bliską znajomą. No iii... dałem się namówić w dużym skrócie. Tyle czasu spędziłem sam jeżdżąc po tych wszystkich ulicach szukając jakieś pracy, próbując tam zostać... ale jednak miło było odświeżyć kontakt z kimś z "starych czasów".

Ailya Vesai: Brzmi dobrze, bardzo fajnie wręcz! *podesmiala sie* Jak dobrze wiemy, stare znajomości mają sie najlepiej, a więc tą znajomą bliską jak się domyślam - była Suzy. Kiedy dokładnie to było?

Suzanna Zabadevya: Po powrocie Cassiusa spotkaliśmy sie w trójkę, krótko przedstawiłam Cassiusowi co i jak - zwłaszcza że perkusista był mi niesamowicie wtedy potrzebny... no i nadal jest nieodłączną częścią w instrumentalu moich utworów oczywiście. Szczerze? *zasmiała sie, zerka na Cassiusa* Jestem ciekawa Cassius co Ty wtedy pomyślałeś sobie jak usłyszałeś że grać będziesz rosyjski folklor haha!   Oj kilka miesięcy? Jakoś kilka miesięcy już razem ze mną trwa Cassius.

* Suzanna Zabadevya zapytała Cassiusa, spojrzała na Aile kolejno znów zerknęła na Cassiusa - zastanowiła sie moment.

Cassius Arceneaux: Wiesz co, Suzy? Ciekawy byłem, po prostu. Akurat eksperymenty z muzyką są bardzo w moim stylu. A co do twojego pytania, Ali - z teego co pamiętam było to jakoś pod koniec Marca tego roku. 

Ailya Vesai: To już dość spory czas przyznam wam szczerze. Znam przypadki gdzie znajomość, czy współpraca potrafiła się skończyć tak o, w tydzień nawet. Dla mnie taki układ jest co najmniej bez sensowny - jak się podejmujemy czegoś, to w tym trwamy... tym bardziej jak obie strony zyskują. Wszystko da się naprawić - a tym bardziej znajomości.. nie wszystko jest skazane na porażkę od razu. A skoro jest z nami Cassius i rozmawiamy o znajomościach - wyjaśnisz dlaczego akurat jest taki szczególny, Suzy? Wiemy, że jest jeszcze wiele osób, które wchodzą w skład projektu - ale interesuje mnie Cassius.

Suzanna Zabadevya: Może nie tyle w skład bo to wciąż moja solowa kariera, co w osoby współpracujące ze mną pod względem instrumentalu czy to na scenie; czy w studio. Dlaczego Cassius jest szczególny? Zaskoczyłaś mnie tym pytaniem, wiesz początkowo traktowałam go jak muzyka z którym łączy mnie jedynie jakiś dokument o wykonanie usługi - w tym przypadku nagrania odpowiedniej melodii; pod dany utwór. Z czasem moja relacja z Cassiusem sie rozwijała, mimo że nazywa mnie mendą to pokazał mi że jest osobą pracowitą ale i też nie przychodzącą na gotowe. Potrafi mnie wesprzeć, powiedzieć co mu lezy a co nie - angażuje sie w moją muzykę, a to już wiele. Z biegiem czasu... *zerkając na Cassiusa* myśle że sie zaprzyjaźniliśmy - i to tak dobrze nawet; jest nieodłączną częścią moich utworów - a tu ciekawostka nawet na albumie pojawi się w jednym z utworów jako drugi wokalista. 

* Cassius Arceneaux przytaknął głową, zwliżył gardziel podtlenkiem chmielu w postaci piwa. Suzanna Zabadevya poprawiła sie na fotelu - sięgnęła po losową rzecz ze stolika, zaczęła sobie ją oglądać w dłoniach. Odstawiła bezszelestnie, wzięła sama łyk napoju z filiżanki.

Ailya Vesai: O! Jako wokalista, teraz to mnie zaskoczyłaś - nie wiedziałam, że spiewasz Cassius! *zaśmiała sie przelatując po nich wzrokiem* Hm.. ugryziemy teraz coś z koncertów, które były ostatnio - jaka była dla was największa trudność podczas nich? Jest to chyba pewna forma promocji tego albumu, prawda? 

hHE7SPS.pngSuzanna Zabadevya: Hmmm Cassius może więc Ty zacznij - jak myślisz, który z koncertów był najtrudniejszy? Albo z czym miałeś największy problem podczas koncertowania? Ja muszę *zaśmiała się* - haha, zebrać chyba wspomnienia.

Cassius Arceneaux: Hmm... czy ja wiem, czy jakoś odczuwałem problemy? Jakby, po takim czasie na scenie z moim starym zespołem, którego codziennie mi brakuje to idzie przywyknąć to pewnych mankamentów. Zdarzały się jakieś problemy techniczne, wpadki podczas performance'ów... ale wszyscy jesteśmy ludźmi, to się zdarza. Czasami bywało też tak, że to wychodziło po prostu od naszej strony, robiąc misz-masz w planie na ostatnią chwilę. Jest jak jest, moim zdaniem. Nie ma za bardzo czym się denerwować. Jeśli serio się kocha grać, to zrobi się to tak czy siak - z czyimś narzekaniem, albo i bez niego.

Suzanna Zabadevya: Jeśli ja bym miała coś wymienić? Może nie problem... ale ciężar oddania każdego z utworów - tematyka jaką poruszaliśmy to bogowie starosłowiańscy. I był moment że czułam, że mimo będąc już po koncercie gdzieś na backstage - to część mnie nie chce zejść ze sceny, chce śpiewać i opowiadać. Na pewno najcięższym dla nas koncertem w realizacji było Song of The Forgotten Forest - tutaj moje ogromne podziękowania wszystkim osobom którzy od strony Unsainted Records @Kaniaczek @Sava wspierały mnie organizacyjnie. Był to drugi  typowo mój koncert - poświęcony wyłącznie mojej twórczości, na tak dla mnie ogromną skalę. Drugi koncert promujący album miał miejsce w Distortion @_wiktor, tam mieliśmy mały poślizg jeśli chodzi o sprawy techniczne - nagłośnienie i mikrofony niezbyt chciały z nami współpracować. Ale wydaje mi się, że jakoś temu zwinnie zaradzono - a sam instrumental goszczący na scenie również świetnie zagrał na czas improwizując i zagadując czy to fraszkami, czy żartami, osoby znajdujące sie w lokalu i oczekujące na kontynuację występów. Każdy koncert to masa pracy, nie tylko przygotowania się ale i kwestie same typowe organizacyjne. Poza tymi trudami nie odczułam żadnych - to pewnie wynika ze wsparcia które dostałam, czy to od wytwórni, czy to od instrumentalu, supportu wokalnego, czy też nawet widowni. 

Ailya Vesai: Bardzo się cieszę, że miałaś wsparcie, nadal je masz tak naprawdę, tym bardziej we wszystkich którzy siedzą tutaj, sama nim jestem w pewnym sensie dla was. Najważniejsze, że te najtrudniejsze już jest tak naprawdę za wami! Zaciekawiły mnie te upominki które dostałam od Ciebie, mają one jak rozumiem że nawiązanie do tego wszystkiego o czym dyskutowaliśmy juz wcześniej? Szczerze, w mojej ocenie bardzo ładnie wyszły, to muszę przyznać. Macie jakieś plany na przyszłość? Kolejny obszerny projekt, występy przed wydaniem jakieś jeszcze?

Suzanna Zabadevya: Upominki które można było od nas otrzymywać nawiązują tematyką do albumu... Cassius jeszcze kilka sztuk powinien też mieć - więc no, jeśli ktoś sie nie załapał a chce pogadać z nami o twórczości, folklorze i przygarnąć jedno z tych cudownych rękodzieł... zapraszamy! Czy planujemy? Dobre pytanie, sama po albumie robie sobie tydzień dwa odpoczynku - obiecałam już nawet moim bliskim wspólne wakacje, wyjazd do małego domku gdzieś na krańcu lasu! Będę chciała sie skupić po powrocie na kilku zaplanowanych działaniach - i będzie w nie zaangażowany również Cassius. Jednak nie chce zdradzać co to bedzie, kiedy i w jakiej formie - tak samo Forest of Fey wymaga... odkurzenia.

Ailya Vesai: Okaay, czyli lekka nutka tajemnicy. Jakie macie oczekiwania wobec odbioru samego albumu? Czy może zamierzacie mieć podejście, takie jak dotychczas? W kontekście, że nic się właściwie nie zmienia?

* Suzanna Zabadevya zerknęła na Cassiusa, dała mu sie wypowiedzieć - sama jest ciekawa oczekiwań swojego perkusisty. W tym czasie złapała za filiżankę, wzięła łyk, nie śpiesząc sie dopowiedziała.

Cassius Arceneaux: Myślę, że... co ma być to będzie, co Suzy?

Suzanna Zabadevya: Jak już wspominałam, mam świadomość że folklor to niezbyt popularny gatunek - może troche boostuje to przeplecienie go tymi mocniejszymi brzmieniami. Dochodzi tutaj język w jakim tworzę - ale czy to złe? Nie uważam, tworze w zgodzie ze sobą, coś co czuje i autentyczne niż pchanie kawałka na siłe w metaforyczny wiral. Po kilku miesiącach mam swoje grono słuchaczy, i wierzę że album na pewno poza byciem jakąś miłą niespodzianką dla tych co już są - przyciągnie nowe osoby, a i może większa część zostanie na dłużej? Będzie mi niezmiernie miło! 

Ailya Vesai: Mi również by było Suzy! Więc chyba wiem co czujecie? Powoli zbliżamy się chyba do końca? Tak myślę jeszcze na zakończenie  - emocje, jakie wam towarzyszą, gdy sam album praktycznie jest na wykończeniu? Strach, stres, a może niepokój przy tym? Czy jednak ponownie, jak Cassius na przykład - macie neutralne?

* Suzanna Zabadevya zaśmiała sie, spojrzała na Cassiusa - dała mu zacząć jakieś podsumowanie w obszerniejszej wypowiedzi.

Cassius Arceneaux: Wiesz co... stres właściwie jedynie jaki był w jakimś tam stopniu przez to, że... Criel i Victor @samer @greatking zapadli się pod ziemię i musieliśmy zdecydowaną większość prac wykonywać sami, bardzo często na kilka etapów przy jednym utworze. Poza tym? Jak mówiłem - co ma być to będzie, chodź sam jestem pesymistą. Wolę się po prostu przygotować mentalnie na porażkę... ewentualnie miło zaskoczyć, gdy będzie inaczej.

Ailya Vesai: Według mnie nie będzie to porażka, lecz sama gotowość na to, że jest taka ewentualność - jest dość adekwatna, względem tego żeby się samemu nie zawieść w razie takiej sytuacji.

Suzanna Zabadevya: Ja natomiast uważam ze wykonaliśmy kawał dobrej roboty - jednak dwa miesiące ciężkiej pracy... . Dla mnie, ogromny sukces - pierwszy album. Owszem, było troche potknięć i trudów po drodze - ale poradziłam sobie z nimi, w tym i Cassius czy osoby które nas wspierały. Każde z nich zostało wymienione w creditsach - bo są również pewną częścią tej produkcji, ważną częścią. Wyszło opóźnienie, wyszły po drodze zawirowania, były też upadki a sama raz miałam moment w którym zaproponowałam Cassiusowi by zamknąć to na EP i odpuścić ten album. Przytłoczona wszystkim zwątpiłam, jednak pojawili sie ludzie którzy powiedzieli 'hey, odpocznij - nie jesteś sama' - i warto było ich posłuchać. Wolniej, ale tak samo starannie stworzyliśmy album - pierwszy pełnoprawny związany z moją solową twórczością, karierą. Teraz zapraszam do odsłuchania efektów pracy wielu osób - bardziej, bądź mniej zaangażowanych w realizacje czy organizacje. 

Ailya Vesai: Cieszy mnie to bardzo, że jednak przełamałaś się i nie poddałaś - nawet jestem z Ciebie, z was dumna. Pamiętajcie, by sie nigdy nie poddawać, by dążyć do sukcesu, jesteście silni i nie myślcie inaczej. Zdecydowanie odsłucham też utwory osób, które Ci pomagały, a jestem też pewna - że słuchałam ich wcześniej. Hm.. mamy więc jakieś tematy jeszcze do poruszenia?

Suzanna Zabadevya: Cassius, jak Ci sie pracowało ze mną przy albumie? W sumie to jestem ciekawa, haha - zostajesz na dłużej w kolejne przygody pełne folklorowych dźwięków?

Cassius Arceneaux: Właściwie mam jeszcze do dodania, propo odsłuchu - dziś wpadł album od Zary @ixenea, serio polecam obczaić... również brałem udział przy jego produkcji częściowo. Cieszy mnie to, że ta scena próbuję wrócić na dobry tor. Bądź co bądź, ktoś kto przesiedział przy tym tyle co ja, albo i dłużej sam będzie wiedział o czym mówię. A co do ciebie, Suzy... pewnie, że zostaję. Miejmy nadzieję, że jak najdłużej. Nagrosze co może się dzisiaj przydarzyć to wypalenie się i zostanie sam na sam z sobą. Każdy z nas mimo faktu, że widzi siebie samego to cały czas na siebie patrzy, więc... yeah.

Suzanna Zabadevya: Sama Zara również brała udział w kilku nagrywkach u mnie przy albumie - jako jedna z gitar, więc również zapraszam do śledzenia. Większość z artystów tworzy coś swojego, więc polecam się zapoznać. Myśle że mamy wszystko Ailya, Tobie dziękuje że poprowadziłaś z nami ten podcast.

Ailya Vesai: O, Zara - sprawdzę, sprawdzę, coś obiło mi sie podczas podróży. W takim razie nic nam nie zostaje a pożegnać się. Dziękuje za ugoszczenie mnie tutaj i za samo zaproszenie, było mi miło z wami porozmawiać, dowiedziałam się kilku ciekawostek których bym nie usłyszała przy odsłuchiwaniu albumu - tych związanych z pracą nad nim, przeszłością i może przyszłością.

Suzanna Zabadevya: Miło było, zapraszamy częściej do naszego studia - myślę że podcasty to fajny sposób na przedstawienie nie tylko samych artystów, ale i dobra forma rozmowy. Spokojnego wieczoru, a wszystkim słuchającym - życzę miłego odsłuchu; liczę że każde z Was znajdzie coś dla siebie w tej produkcji!

iGSMSIi.png

juZhrDj.png

Narracja dodatkowa, podsumowująca. 

 

**Album (Божественный) Ритуальный круг to folk - metalowa twórczość słowiańskiej rosyjskojęzycznej artystki Suzanny mieszkającej i rozwijającej sie na obczyźnie (Los Santos). Produkcja w całości poświęcona jest starosłowiańskim wierzeniom z naciskiem na przedstawienie wybranych bóstw któremu przypisany jest każdy ze singli znajdujących się w wydaniu. Fizyczny nakład w postaci płyt CD jakie zagościły w sklepach wynosi 2500 sztuk; w wybranych miejscach można nabyć specjalny (i o wiele droższy) nakład winylowy który jest edycją kolekcjonerską dla słuchaczy Suzanny. Wypuszono do sprzedaży 100 winyli podpisanych własnoręcznie przez artystkę - do nich dołączony jest list z podziękowaniami za wsparcie w jej twórczości. W kolekcjonerskich vinylach dołączono również amulety i kadzidełka które można było zdobyć przy spotkaniach z artystką, perkusistą Cassiusem - czy też na obu koncertach tematycznych promujących sam album. **

 

 

Creditsy:

Spoiler

Wytwórnia: Unsainted Records @Sava

Management: Mads Aarrestad, Aimee Levine @Meph @Kaniaczek

Instrumental (ogólnie): Victor Dwight, Cassius Arcenaux, Suzy, Zara Nightbourne, Diego OVD, @greatking @kage- @ixenea @75nts

Wokal i tekst utworów: Suzy

Produkcja: Laila Aguirre @STRXRD

Sesja do promocji albumu: Jessica Valasques @AleK

Organizacja podcastu na potrzeby albumu: Venture @CZEMP1ON @lorenic

Inni wspierający: Freya Falkenholtz @ZAW & więcej... 

iGSMSIi.png

-> Wydatki

Spoiler

Fizyczne CD + druk okładek: $6 sztuka.  6 x 2500 = $15.000,
Vinyl: $18 sztuka,  18 x 114 = $2.052 
Dostawa fizycznych wersji: $5.000,
Wypuszczenie wersji Digital: $10.000,
Rejestracja i inne: $15.000

- Łącznie wyżej: $47.052 KLIK

- Zlecenie rękodzieła $10.000 (Ticket na branży @Kaniaczek)

- Wynagrodzenie dla modelki Jess ( @AleK) i fotografa $65.000 klik

- Zakup sześciu bilbordów na potrzeby promocji $58.800 KLIK

- Wynagrodzenie dla perkusisty (dostanie po wycenie %)

- Opłata dla dziennikarki za przeprowadzenie podcastu $15.000 KLIK

- Opłata reklam planowanych Daily Globe, 7 dni $84.000 KLIK

- ŁĄCZNIE: $214.852

-> Rozgrywka i inne screeny

Spoiler

- 29 Marzec - nagrywki singla Mokosz, pierwszy singiel wydany zapowiadający album KLIK

- 06/10 kwiecień - szukanie nazwy, planowanie, burza myśli. KLIK 

- 10 kwiecień - spotkanie z modelką J. Valasques i ustalenia do pomocy z promo. KLIK

- 12 kwiecień - rozmowa z właścicielem Distortion, wprowadzanie drinka w karte. KLIK

- 18 kwiecień - rozmowa z management; spotkanie z ET w sprawie zrobienia rękodzieła do rozdawania. KLIK

- 18 kwiecień - nagrywki wydanego drugiego singla zapowiadającego album (rytualna pieśń) KLIK

- 27 kwiecień - dostarczenie materiałów na sesje promującą (suknia itd). KLIK

- 28 kwiecień - wykonanie sesji zdjęciowej, tematycznej do elementu promocji na social media KLIK

- 29 kwiecień - pojawienie sie drinka; w karcie Distortion KLIK

- 30 kwiecień - odbywa się Song of The Forgotten Forest koncert dedykowany albumowi (tu raczej nikt nie robi brudasów ale dam pare widokówek)

- 8 maj - pierwsze spotkanie przy nagrywkach utworów do albumu KLIK

- 10 maj - drugie spotkanie przy nagrywkach utworów do albumu KLIK

- 15 maj - trzecie spotkanie przy nagrywkach utworów do albumu KLIK

- 17 maj - czwarte spotkanie przy nagrywkach utworów do albumu KLIK

- 17 maj - odbywa się drugi koncert dedykowany albumowi (tu raczej nikt nie robi brudasów ale dam pare widokówek)

- 20 maj - piąte i ostatnie spotkanie przy nagrywkach utworów do albumu, zlecenie managementowi zorganizowanie podcastu KLIK

- 21 maj - spotkanie z prezenterką Ventre, ustalenia realizacji podcastu KLIK

- 24 maj - sprawdzenie wykonanych utworów i ew. poprawki na nich przez Laile KLIK

- 24 maj - realizacja nagrania podcastu z dziennikarką Venture na potrzeby załączenia go do albumu KLIK

- 27 maj - rozwieszanie plakatów na ruchliwych miejscach w Santos (markery 3 dni) KLIK

[..]

- rozdawanie merchu - w tym danie x sztuk do rozdania podczas koncertów (ok. 30 osób + Ci co podłapali bawiąc sie na koncertach) KLIK 

-> Reklama 

Spoiler

- Zaangażowanie wytwórni Unsainted Records w produkcje albumu.

- Niewielka sesja na social mediach z Jessicą Valasques zapowiadającą smaczki albumu @AleK 1 i 2

- Dotychczasowa twórczość i osiagnięcia Suzanny, w tym te większe jak bycie finalistką WIMI NEXT STAR od Daily Globe.

- Ogłoszenie Suzanny jako członkinie (zakontraktowaną) Unsainted Records na social mediach wytwórni. 

- Aktywne postowanie na social mediach przez artystkę.

- Wyjątkowość twórczości; wbicie sie w mniejszość z zachowaniem ojczystego języka w swoich utworach podczas życia na obczyźnie. 

- Pierwszy planowy koncert poświęcony albumowi i promocji - Song of The Forgotten Forest

Distortion, drugi tematyczny koncert domykający promocje pierwszego albumu.

- Wystąpienia Suzy w miedzyczasie; w tym obok Zary na FIRTST QUARTER.

- Rozdawanie na koncertach, czy w spotkaniach z Suzy i Cassiusem rękodzieła tematycznego do albumu nad jakim pracują (screeny wyżej).

- Dostępność drinka z nazwą albumu w Distortion (screeny wyżej).

- Wydanie w miedzyczasie luźnego coveru (12 kwietnia) Priscilla's Song / The Wolven Storm.

- Wzięcie udziału w dedykowanym tematyką mniejszości gatunkowej "Soul Talks with Hugo".

- Inne wzmianki medialne (dotychczasowe) [Music Pulse] 05 / [Music Pulse] 06

- Pandora na swoim live odpala utwór z albumu Suzy. 

- Pojawienie sie bilbordów promujących wydanie w różnych częściach miasta (patrz screeny wydatki). 

- Wydanie limitowanych winyli jako edycja kolekcjonerska dla swoich oddanych słuchaczy - nowy smaczek. 

- Post na social mediach Suzanny z modelką J. Valasquez jako krótkie podsumowanie, zareklamowanie wydania i domkniecie mini tematycznej słowiańskiej sesji prezentującej rytualny taniec przy ognisku. 

- Plakaty reklamujące album na wybranych miejscach w Los Santos (patrz screeny z gry).

- Unsainted Records promuje album Suzy na swoich social mediach. 

- Artystka MAYSAA SPENCER udostępnia w poście utwór Suzanny (z albumu). 

- Dosłownie dwa dni po wydaniu pojawiają sie również reklamy planowane w Daily Globe, przez dany okres czasu promują swoją 'treścią' album Suzanny.

- Stworzenie prostej gry karcianej fabularnej dla słuchaczy z elementami rozgrywek role play. Udostępnienie jej na swoich streamingach; próba przetarcia ścieżek pod kolejne wydania i aktualizacje kart do rozgrywki w przyszłości. Ustawienie tematyki kart zgodnej z bóstwami z albumu dla spójności projektu. 

- .... więcej dopisywane będzie. 

-> Informacje dla wyceniających

Spoiler

Imię i nazwisko postaci: Suzanna Zabadevya
Numer konta: 6504940650 (Unsainted)
Przynależność (do projektu, np. wytwórni):  UNSAINTED RECORDS
Imię i nazwisko menadżera: Mads Aarrestad, Aimee Levine
Kontrakt zawarty z menadżerem (dot. podziału zysków): n/a

 

Edytowane przez Zazi
SarneK, Lando, Vesa i 35 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Deli odsłuchala album przyjaciółki, zakupiła fizyczną wersje a samą cyfrową dodała do playlisty. zostawiła like i udostępniłą dalej. Słucha sobie utworów Suzy podczas oczekiwania na Zare, na jej biznesowym spotkaniu.**

Zazi lubi to

spacer.png

“Music is the strongest form of magic.”
― Marilyn Manson

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Ailya sprawdziła, zostawiła polubienie**

Zazi lubi to

The statement "nothing disappears without a trace" is a philosophical idea, suggesting that everything has a cause and an effect, and therefore leaves some kind of mark or influence, even if not immediately obvious. It highlights the interconnectedness of events and how even seemingly insignificant actions can have lasting consequences

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin