Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[14.10] LIVE STREAM Anne Wells 🔴


xydhc

Rekomendowane odpowiedzi

**14 listopada Anne zapowiedziała live na swoich social mediach. Po pół godziny na jej socialach rozpoczęła się relacja na żywo, na której Anne ciepło wita się ze swoimi nielicznymi fanami, śledzącymi jej ruchy. Głównymi wątkami poruszanymi podczas transmisji były niedawne plotki publikowane przez Celebrity Preview, obecna sytuacja zespołu The Blue Whale a także jego plany wydawnicze na najbliższy czas. Anne poruszyła również temat nadchodzącego Harvest Festival. **


9do1JNe.gif

**Anne ustawiła telefon, napiła się wody ze swojego Stanley Cap i początkowo śledzi ruchy pojawiajacych się na czacie widzów.**

No cześć. Dobrze mnie słychać? Mam nadzieję, że tak, bo zalałam telefon wczoraj. Powiedzcie mi, czy dobrze mnie słyszycie!

**Pozwoliła sobie na chwilową przerwę, zerkając na reakcję czatu. Po chwili uśmiechnęła się, poprawiła okulary.**

Fajnie Was tu wszystkich widzieć. Jak będę niedomagać przez chwilę, to mi wybaczcie. Obudził mnie kac-gigant, haha. Jak coś, to jestem u siebie w pokoju, więc myślę, że nikt nam nie będzie przeszkadzał. 

Myślę, że możemy zaczynać od najważniejszego tematu - a mianowicie - co się dzieje u nas ciekawego ostatnio, bo mało było jednoznacznych informacji. Przede wszystkim - mamy się dobrze, Theo też się dobrze trzyma, ale jej maleństwa nie dają jej tyle spokoju i czasu.

W czwartek wsiadamy do studia. Mam niezły plan na nadchodzącą nową płytę. Chciałabym, żebyście wszyscy mogli mieć nasz nowy repertuar w swoim domowym zaciszu. Trochę daliśmy dupy z tym, że nie wydajemy piosenek na bieżąco, ale to się zmieni - niebawem.

**Anne odetchnęła, ponownie napiła się wody.**

Jeśli macie jakieś pytanka, to śmiało je piszcie. Zrobi się ich trochę, to będę na nie odpowiadać po kolei. 

**Zapauzowała wypowiedź, czytając jedną z wiadomości. Zaśmiała się ciepło, przykładając dłoń do czoła.**

No! Totalnie boli mnie głowa. Na dłuższą metę nie polecam Prosecco jako głównego napitku.

A co do najbliższych dni. Sprawa wygląda tak, że niebawem w Grapeseed - jeśli jesteście na czacie to dajcie znać - mieliśmy wziąć udział w święcie plonów - Harvest Festival. Niestety z powodu wielu przykrych okoliczności zdecydowaliśmy jednogłośnie z resztą wielorybków, że nas tam nie będzie. Przykro mi, bardzo, ale nic się z tym nie da zrobić. Będziecie mogli natomiast posłuchać nas już niedługo, na trochę większym widowisku. O szczegółach powiem trochę później.

Ale to nie wszystko. Dobijają się do mnie wiadomości, w związku z tymi "zarzutami" Celebrity Preview, jakobym miała coś wspólnego z jakimiś wymyślonymi machlojkami Partii Demokratycznej. Pisałam o tym kilka tygodni temu na swoim wallu. Podlinkuję wam tutaj na czacie tego posta. Nie chcę się totalnie powtarzać w tej kwestii. Chenille to moja mama i choćbyście dokładali do tego najmroczniejsze teorie spiskowe - nie jest tak jak Wam się wydaje.

Co do Deli - tutaj sprawa jest trochę trudniejsza, ale nie do końca! Otóż - Deli jest pod dobrą opieką. Wspólnie dbamy o to, by miała przestrzeń, która nie będzie dla niej szkodząca. Chcemy ją wspierać cały czas w dążeniu do pełnego wyzdrowienia.
Mimo, że warunki przez ostatni rok nie były zbyt sprzyjające...
Także - CP - nie martwcie się. Nic jej się nie stanie.


**Anne zrobiła przerwe, by rozciągnąć się i pośledzić przesuwający się czat.**

No właśnie. Stanie. Sporo osób zarzuca Nicholasowi Harmonowi sporo rzeczy. Sporo mocnych rzeczy, o których tu nie będę się rozdrabniać, bo każdy, kto nie żyje pod kamieniem wie, jakie rzeczy mu się przypisywało.
Nie jestem ekspertką od prawa, ale na logikę - powinnam uważać, że jeśli Harmon jest czemuś winny, to oficjalnie powinien o tym orzec wyrok sądu. Powinna się odbyć rozprawa, która na bazie jakichkolwiek dowodów skaże go - bądź uniewinni.

Ale ja uważam inaczej. Pewien mądry człowiek kiedyś mi powiedział, że jeśli sprawa nie dotyka mnie bezpośrednio, to nie powinnam się opowiadać po żadnej ze stron, bo to nie moje sprawy. I tak też właśnie robię. Nicholas Harmon nie jest z nami w bliższej współpracy, ale nie mam też podstaw do tego, by w przyszłości nie rozważać z nim takowych. Kwestię co do tego zmieni tylko i wyłącznie przedstawienie jakichkolwiek dowodów na to, że się mylę od początku i Nicho jest takim zwyrodnialcem, na jakiego opisują go inne osoby.
Dlatego oficjalnie - odcinam się od Nicho. Nie dlatego, że go nie lubię, tylko dlatego, że znowu czuję się wplątana w coś, co do czego nie przyłożyłam nigdy ręki. I czuję, że wplątuje się też w to resztę wielorybków. Uważam, że robię najrozsądniejszy ruch, jaki mogłam zrobić.

A wy? Co uważacie?


**Anne zrobiła tym trickiem narracyjnym pole do wypowiedzi dla reszty uczestników czatu.**

Edytowane przez xydhc
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Nicholas wbił na transmisje, jednak po usłyszeniu słów o oficjalnym odcięciu się od niego zawiódł się, zdaje sobie sprawę, że ten fragment powstał z powodu wywartej presji jednej osoby, odpuścił oglądanie i opuścił chat**

Edytowane przez Zakrzok
Xeen i xydhc lubią to

oPEwlZy.gif

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Abigail w wolnej chwili w trakcie pracy zerknęła na live, ogląda kiedy może z jedną słuchawką w uchu. Finalnie wysmarowała też pytanie na czacie**

Coś konkretnego planujecie na nowy album? Będą jakieś zmiany, coś nowego i innego? Zdradź coś więcej!

xydhc lubi to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Anne czyta poszczególne komentarze, kwitując je lekkim uśmiechem. Zatrzymuje się na kilku rzucających się w oczy.**

Vg2EgRO.gif @Xeen

Hejka Raven! Fajnie, że wpadłaś. Pozdrawiam cieplutko Ciebie również! Mimo, że swoją drogą jestem na Ciebie nieźle wkurwiona. Ale hej! Przejdzie mi, jak zawsze!
 

**Zatrzymała się zaraz po tym na anonimowym komentarzu Chenille - naturalnie nie wiedząc, że to ona.**

@fotarix
To kawałek drogi no i o tej porze roku bywa tam zimnawo, ale hej! Myślę, że warto mimo wszystko, nawet bez okazji wpaść do Paleto Bay. Głównie dlatego, że to moja prywatna Mekka, ale też dlatego, że to bardzo zróżnicowane pod względem przyrodniczym miejsce. Jest piękna plaża, którą uwielbiam jesienią i zimą. Jest góra Chilliad dla fanów wspinaczki. Przecież to najwyższy szczyt w naszym Stanie!

Poza tym koniecznie musicie wpaść do Tawerny Żydowskiej! Pan Jankiel jest wyśmienitym kucharzem - i od serca Wam mówię - jest jak do rany przyłóż. Można u niego nawet wynająć pokój na nocleg. Niepowtarzalny klimat tam panuje.

No i słyszałam, że działa prężnie od niedawna nowa inicjatywa - Whispering Pines Camp. Sama jestem ciekawa, bo jeszcze tam nie byłam, ale według tego co piszą w Internecie - zapowiada się iście skautowy klimat! Robią też coś szlachetnego, bo prowadzą zbiórkę mającą na celu ratowanie okolicznych lasów po ostatnim bardzo groźnym pożarze. Nawet gdzieś tu mi mignął wcześniej link do zbiórki. Wrzucam Wam go tutaj! A co do samego obozu; jeśli byliście, to dajcie znać jak było!


**Anne uśmiechnęła się życzliwie do obiektywu, czytając kolejną wiadomość od @Vee666.**
 

O, bardzo interesujące pytanie o Blood Moon. Szczerze? Najcięższa przeprawa. Opowiem Wam trochę o tym, bo to w sumie ciekawy wątek.
Wiecie, jakie mieliśmy podejście do muzyki. To głównie nasze hobby i dziewięćdziesiąt procent dochodów przeznaczaliśmy jak do tej pory na ratowanie środowiska morskiego jak i osób dotkniętych kryzysem egzystencjalnym; wszelkie osoby chorujące psychicznie. Nie chcemy tego zmieniać, ale jak sami widzicie - współczesny Internet bardzo nie pomaga Nam w poszerzaniu zasięgów. No i swoją drogą trochę się zaniedbaliśmy, za co biję się w pierś.
Blood Moon dba o artystów z duszą. Mimo wielu obaw, które mi się pojawiały z tyłu głowy - bo jak sami wiecie ja totalnie boję się komercjalizacji naszego zespołu - to zaufałam wytwórni i wierzę, że nasza współpraca przyniesie coś dobrego, a przede wszystkim - trafi do szerszego grona odbiorców.

Nie mamy konkretnego planu i oczekiwań - dostaliśmy od Blood Moon wolną rękę i chcemy wykorzystać dostępne zasoby do tego, by stworzyć dla Was coś bombowego.
Pamiętacie naszą inicjatywę Rebirth from the Depths? Zmiana gatunkowa to tylko jeden z wielu kamieni milowych, jakie chcemy pokonać w najbliższym czasie....

Poczekajcie, bo tyłek mnie zaczyna boleć od siedzenia na podłodze. Przeniosę się, okay?
 

**Anne przeniosła się z telefonem i usiadła przy toaletce, opierając go. Napiła się wody, rozmasowała skronie.**

tcASyVg.gifNa czym to ja...? A tak!

Zmiany, które przyniosło Rebirth from the Depths to jeden z elementów. Chciałabym, żeby nasze brzmienie ewoluowało równolegle ze zmianą tematyki. Chciałabym pokazywać więcej emocji, więc po płycie, którą zaczniemy nagrywać w czwartek - czekać na Was będzie potężna bomba! Nie tylko muzyczna.

**Anne przeanalizowała zaraz po tych słowach kolejny komentarz od @Meph, na zapas podchwytując tematy, ale widząc, że pytanie zahacza o wcześniejszy wątek, przeciąga go dalej.**

No to odpowiadając na Wasze pytanie: Na razie chcemy skupić się jednak na wydaniu tego, co RFTD przyniosło wraz z nową "falą" The Blue Whale. Puścimy w eter kawałki, które znacie z naszych ostatnich koncertów i kilka nowych. Mam nadzieję, że będziecie je śpiewać razem z nami! Mało tego - będzie to historyczny moment, bo dzięki nieocenionej pomocy Blood Moon, nowa płyta pojawi się na fizycznym nośniku.

I żeby tego było mało! Nasze poprzednie kawałki zostaną też wydane w formie albumu. Chcę wrzucić wszystkie pozostałe EP do jednego wielkiego boxa, w którym znajdziecie też kilka fajnych gadżetów.
Mam tu też na myśli koneserów winyli, bo wiem że jest Was sporo. Sama je kocham. Mogę Wam pokazać potem moją kolekcję.

**Anne przymruża oczy i czyta następny komentarz, po którym wybucha śmiechem.**

HAHAHAHA! Ktoś napisał "Pijesz za Deli, żeby ona nie musiała". No słuchajcie - uważam, że wszystko jest dla ludzi, ale nie można też przeginać, no nie? Alkohol nie powinien nigdy być lekarstwem na bolące serduszko, ani ucieczką od problemów, bo to tylko chwilowa pomoc.

Ja się napiłam dosłownie pierwszy raz, w takiej większej ilości i raczej nie będę podtrzymywać tradycji. Ale wszyscy tak gadają. Pewnie nie raz przyjdzie moment, że na jednej buteleczce się nie skończy. Ważne jednak, żeby trzymać silną wolę, co nie? Bardzo łatwo jest przegiąć i wpaść w totalne gówno.

**Dalszą część live Anne odpowiada na bieżące mniejsze komentarze, prośby o pozdrowienie, luźny small-talk z widzami.**

 

Hej, a może chcecie, żebym Wam coś zagrała i zaśpiewała?

Co wy na to?

 

Edytowane przez xydhc
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Pandora rechocze słysząc jak Anne mówi o komercjalizacji kapeli i obawach przed tym, mając w glowie jak jeszcze niespełna tydzień temu pisała o dołączeniu do Unasinted. Wyłączyła live po chwili czując słuszność w niecheci do sceny w LS coraz bardziej**

xydhc lubi to

image.png.5cb8aa22c8b19db3c3f177627bc6f119.png

VEA1ykW.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**W pewnym momencie do pokoju przyszła Delight Moonwill. Postawiła coś na biurku przy Anne Wells - zaangażowanej w prowadzenie transmisji. Na migi podziękowała Deli za jej obecność i jedzonko. Chwilę później Delight podeszła do niej od tyłu i zaczęła tarmosić włosy Anne, w związku z zaczepnym komentarzem na czacie dotyczącym picia.**

 

8FJlJ0x.gif

 

 

 

 

 

 

Delight Moonwill mówi: Wypić za mnie to możesz co najwyżej sok.

**Zaraz po tym Delight usadziła się z tyłu pokoju, wyciągnęła notes i zaczęła sobie w nim rysować.**

 

**Anne roześmiana poprawiła włosy, pokręciła głową kilka razy, odprowadziła Deli wzrokiem i zerkając na przednią kamerkę telefonu, ścisnęła szczękę sugestywnie, że śmieszkowanie z tego tematu uszło jej płazem.**

Anne Wells mówi: Widzicie! Ma dobry humor.

W innych okolicznościach pewnie wrzuciłaby mnie do wanny!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

OJ3yrAW.gif

 

**Anne po uspokojeniu oddechu powróciła do czytania komentarzy. Dostrzegając ten od Sarah Harper, parsknęła i uniosła brew, zerkając teatralnie na obiektyw. **

 

Chciałbyś. Lub chciałabyś. Niestety muszę Cię rozczarować, bo mój "gyat" jest kościsty.

Ale może Deli pokaże? Deli!



**Delight w natrualnej dla siebie obojętności pokazała fucka do kamery.**

 

No chyba nie wyjdzie. Ale powiem Wam, że serce rośnie, jak widzę, jak duży postęp robi Deli. Już to powtarzałam może kiedyś, ale jestem z niej dumna. Bardziej niż z niektórych komentarzy.

Widzę Cię
 **skina palcem w stronę osoby, której komentarz przed chwilą komentowała.**

 

Myślę, że będziemy powoli kończyć, bo jest późno. Widziałam, że sporo z Was chciałoby jeszcze usłyszeć jak gram. Możemy zrobić sobie taki JAM SESSION MTV UNPLUGGED bez prądu na następnym live - o ile będziecie chcieli, dajcie mi znać.

Tymczasem muszę spadać, kleić dla Was nowy content. Na jakąś okrągłą liczbę followów zrobię w domu 300-funtowego batona. Może Snickers?

Trzymajcie się i do zobaczyska! Pa-pa!

 

 

 

Live Stream zakończył się chwilę później.

Edytowane przez xydhc
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin