Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 29.06.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
HELL RAIDERS MOTORCYCLE CLUB
4WB i 15 innych polubił temat przez Dotknij Grzyba
"W ciągu ostatnich tygodni wiele się wydarzyło. W mieście Paleto Bay rozpoczyna się historia naszego klubu. Wszyscy jesteśmy zmęczeni obecną sytuacją, która panuje w okolicy. Wszechobecna przemoc i strach panujący wśród mieszkańców jedynie pobudza w nas chęć zmiany tego miejsca na lepsze. Każdy kolejny krok stawiamy w oparciu o dobro miasta, które dawało nam schronienie od najmłodszych lat." Fragment wpisu z klubowej księgi, napisany kilka dni po powołaniu oddziału do życia. Hell Raiders Motorcycle Club (1%) - Klub motocyklowy założony w połowie 2022 roku, powołany do istnienia przez grupę przyjaciół. Jego członkowie to mieszkańcy północnej części stanu San Andreas. Początkowo klub funkcjonował na rdzennym terenie klubu Rebels, musiał liczyć się z wieloma ograniczeniami, płacić przymusowe opłaty na korzyść znacznie silniejszego oddziału. Skupiał swoje działania na budowaniu jak najbliższych relacji ze społeczeństwem, często pomagał biedniejszej części mieszkańców miasta Paleto Bay. Ugrupowanie od samego początku zrzeszało wyłącznie ludzi białoskórych, amerykańskiego pochodzenia. Ich znaczna część to prości rzemieślnicy i farmerzy z okolicy, którzy chcieli skończyć z monotonią swojego dotychczasowego życia. Wraz z upływem czasu, zaczął rekrutować nowych członków, stale rósł w siłę. Nie obyło się jednak bez komplikacji, z czasem Stoner zażądał większych zastrzyków gotówki, dodatkowo doszło do spięcia na linii Rebels- Rolling Jokers. Klub z południa, chcąc zwiększyć swoją strefę wpływów, postanowił złożyć propozycję wcielenia całego klubu we własne szeregi. Munson odmówił, czego konsekwencją było pobicie wszystkich członków klubu oraz zdemolowanie jego własnego warsztatu. Przez wymienione wydarzenia klub popadł w spory kryzys- nikt nie był pewny, co przyniesie kolejny dzień. "Stoimy po uszy w kłopotach, jesteśmy w strefie wpływów Rebels, a cholerni latynosi z południa chcą nas włączyć między siebie. Sam nie wiem, czy uda nam się z tego wyjść, coraz częściej rozważam rozwiązanie oddziału, aby Hank i reszta chłopaków wyszła z tego w jednym kawałku" Munson dostrzegł swoją okazję dopiero kilka tygodni później. Na południe od miasta spalono magazyn. Po kilku godzinach interwencji służb ratowniczych, pożar został ugaszony. Wieści rozeszły się dość szybko, nazajutrz o zdarzeniu wiedziało całe miasto. Zaniepokojony sytuacją Rodney, przyjechał na miejsce wraz ze swoim oddziałem. Na miejscu zastali doszczętnie spalone laboratorium, które nie tak dawno produkowało spore ilości metaamfetaminy dla Rebels. Stoner wysłał na miejsce dwóch rekrutów, aby Ci zbadali zainteresowanie magazyniem wśród mięszkańców. Na ich nieszczęście, Raiders właśnie sprawdzali budynek. Rekruci, widząc zaparkowane motocykle, postanowili wejść do środka. Lada moment zostali spacyfikowani- Hell Raiders uciekło z miejsca zdarzenia. Jednym z obecnych tam rekrutów był osiemnastoletni Frankie Bugman- po całym zajściu ukrywał się we własnym domu w obawie przed reakcją reszty klubu. Jakiś czas później Stoner wparował mu do domu i w napadzie złości pozbawił go życia. Po wszystkim było jasne, że prezes Rebels powoli odchodzi od zmysłów, na co ogromny wpływ miały zażywane przez niego spore ilości narkotyków. Kolejne wydarzenie to już krok milowy w drodze do upadku Rebels. Niewiele lepszy od Stonera okazał się jego sierżant, Raylen Wilson- podobnie, jak własny prezes- przesadzał z używkami. Od Terry'ego różniło go jedynie to, że był od niego znacznie głupszy. Zaszedł w klubie tak wysoko jedynie przez fakt, że łatwo było go zmanipulować. Dosłownie bez mrugnięcia okiem, wykonywał każde polecenie swoich przełożonych. Kilka dni po spaleniu magazynu, mężczyzna wszedł w drobną sprzeczkę z bliskim przyjacielem klubu- Stewardem Stephens ps. Shorty. Obaj pracowali w warsztacie Beekers. Munson od początku przestrzegał Shorty'ego, żeby nie wchodził w drogę żadnemu z Rebels, a zwłaszcza jego sierżantowi. Wieczorem, na samym środku ulicy, Shorty został postrzelony. Ostatkiem sił doszedł do miejscowego baru, skąd został przewieziony do szpitala- niestety nie udało mu się przeżyć. Sytuacja wstrząsnęła tak samo klubem, jak i całym miastem. Munson był wściekły i przysiągł się zemścić, poniekąd obwiniał się za śmierć mężczyzny. Cała sytuacja odbiła się również na klubie Rebels, jego Viceprezes zaprzeczył dotychczasowej polityce prowadzenia klubu i wraz z najbardziej zaufanymi ludźmi postanowił się od niego odłączyć. Zdawał sobie sprawę, że Stoner nie pozwoli mu ot, tak odejść z klubu, to też spotkał się z drugim prezesem Hell Raiders, wykazując chęci wystawienia Stonera na pewną śmierć w zamian za ochronę i swobodne opuszczenie miasta. "Dzisiejszy dzień zmienił mnie raz na zawsze, zmarł jeden z najbliższych mi ludzi. Stary Shorty przysłużył się w moim wychowaniu, znałem go praktycznie od dzieciaka. Miał sporo wad, ale był człowiekiem o złotym sercu i nigdy go nie zapomnę. Nie wiem, czy mogę ufać Lizzardowi. Ale po tym co się stało, jestem pewny, że jeżeli nie postawię wszystkiego na jedną kartkę, zginiemy." Stoner miał zostać wystawiony w przeciągu kilku dni, do tego czasu Lizzard nie podejmował żadnej próby kontaktu, aby nie wzbudzać podejrzeń reszty oddziału. W międzyczasie na terenie miasteczka pojawił się sierżant Nueveas Mc, Lenny Gamboa. Chcąc poznać sytuację panującą w mieście, spotkał się z Rodney'em w cztery oczy. Ten opowiedział mu historię konfliktu z Rebels. Lenny, chcąc zbudować grunt pod przyszłe interesy, zdecydował się pomóc oddziałowi Raiders. Po kilku dniach Nuevas dostarczyli do warsztatu pistolety krótkiego kalibru. W końcu Lizzard skontaktował się z Munsonem, polecił mu wysłanie swoich ludzi do domu Stonera na samym środku pustkowia, na zachód od miasta. Munson był zmuszony pozostać w warsztacie, w przypadku zgłoszenia zaginięcia miało być to alibi dla całego klubu. Całą akcją przewodził Viceprezes, Ryan Besser. Grupa motocyklistów niezauważona weszła na posesję, wdarła się do mieszkania, po czym siłą wpakowała faceta do samochodu. Ostateczna egzekucja miała miejsce w głębi lasu Paleto, tam też zostało zakopane ciało. W międzyczasie Lizzard zaprowadził niczego niepodejrzewającego Smoke'a w ustronnie miejsce, a następnie zabił go strzałem w głowę. Śmierć dwóch najważniejszych postaci dla klubu oznaczało jego rozpad, czego skutkiem było przejęcie miasta przez Hell Raiders. "Dzisiejszego dnia zaczynamy budować zupełnie nowy etap historii, miasto jest w naszych rękach. Utrzymanie go będzie wymagało od nas sporo poświęcenia, na które jestem gotowy." Upadek oddziału z wieloletnią tradycją oznaczał utratę narkotykowej dystrybucji, przemycanej do stanów przez rosyjską mafię. Członkowie zorganizowanej grupy przestępczej już wcześniej interesowali się Raiders, przykuli ich uwagę jako legalny klub motocyklowy, działający na rdzennym terenie jednoprocentowca. Jeden z wyższych szczebli hierarchii spotkał się twarzą w twarz z Munsonem. Przedstawił mu propozycję, według której klub Hell Raiders miał zostać nowym dystrybutorem heroiny na obszarze stanu. Rodney był początkowo przeciwny tej współpracy, z czasem zrozumiał, że nie ma innej możliwości na utrzymanie miasta. Nowo powstałe grupy przestępcze na północy, niosły za sobą zagrożenie dla życia klubu oraz reszty społeczności miasta. Narkotyki generowały ogromne zyski, które przekładały się na ciągły wzrost zakresu działania. Początkowo decyzja o wejściu do przestępczego świata spotkała się z mieszanymi odczuciem. Cały klub był jednak wpatrzony w Rodneya, każdy z nich wierzył, że robi to, co najlepsze dla klubu i całego miasta. Ponowne głosowanie zakończyło się sukcesem, klub zmienił status na 1% i podjął współpracę z rosyjską grupą przestępczą. Przykrywką dla całego procederu miała być legalnie działająca firma transportowa. Schemat działania był dość prosty, podjąć zlecenie możliwie najbliżej miasta Los Santos, gdzie zaczynał się proces całej dystrybucji. Po dotarciu na miejsce jedna z ciężarówek odłączała się od konwoju i przejmowała rosyjski ładunek. Po kilkugodzinnym opóźnieniu, narkotyki trafiały do magazynu, gdzie były porcjowane, a następnie rozprowadzane na północnej części stanu. Dobrze prosperująca firma poza zyskami pieniężnymi z samej działalności, ograniczała ryzyko działania do minimum. Ogromne sumy pieniędzy, którymi dysponowali Raiders oraz ciągłe inwestycje w legalne interesy, przyniosły im sporo rozgłosu, pozwoliły włączyć okoliczne miejscowości do własnej strefy wpływów.16 polubień -
15 polubień
-
14 polubień
-
14 polubień
-
BY ETHAN JASON | 29.06.2022 Sylwetki Blake’a Rawlings nikomu w Los Santos nie trzeba przedstawiać. Znany biznesmen, menadżer gwiazd, influencer czy może były gangster i przestępca? Blake w sieci kreuje skutecznie wizerunek bogatego playboya, na swój profil Lifeinvader wrzuca zdjęcia z drogimi samochodami, a portale plotkarskie co raz pokazują go w towarzystwie innych kobiet. Czy jednak to, co pokazuje nam celebryta, jest całą prawdą czy może chowają się za tym jakieś niecne sekrety? Przypatrzmy się przeszłości Blake’a Rawlingsa, o którą nikt oficjalnie nie pyta. Urodzony w 1989 roku i wychowujący się w Davis, kiedy miał 10 lat jego rodzice zginęli jako postronne ofiary panujących w tamtych latach wojen gangów. Przez błąd systemu młody Blake nie został objęty systemem socjalnym i żył pod opieką starszego brata, członka panującego w ich dzielnicy zamieszkania gangu ulicznego 67’th Street Crips. W 2003 roku pojawiają się w kartotece Rawlingsa pierwsze rekordy świadczące o przynależności do gangu i pracy dla niego poprzez między innymi uliczny handel narkotykami a w późniejszych latach udziały w pobiciach. W wieku 18 lat przeniósł się na dzielnice East Mesa (obecnie La Mesa), gdzie zatrudnił się w małym warsztacie zajmującym się głównie naprawami samochodów dla lokalnych biznesów i mieszkańców. W 2011 roku po głośnej kradzieży pojazdu jednostki pościgowej Bulleta GT z HQ Los Santos Police Departament został osadzony w więzieniu stanowym pod zarzutem przynależności do grupy przestępczej zajmującej się kradzieżą aut i transportem narkotyków oraz udziału w kradzieży pojazdu LSPD. Więzienie opuścił za kaucją w 2021 roku i niedługo po wyjściu z pomocą Diego Conslotto, otworzył słynne obecnie studio tuningowe 101 Workshop. W trakcie zbierania materiału do tego artykułu postanowiłem skonfrontować to z samym zainteresowanym. Zapytany o przeszłość skomentował jedynie: „Człowiek nie wybiera sobie, jak się urodzi, jako dziecko straciłem rodziców i musiałem sobie jakoś radzić. Nie jestem dumny ze swojej przeszłości, ale robiliśmy wtedy, co było konieczne, aby przetrwać. Obecnie jestem w pełni czysty, prowadzę legalną działalność. Odpokutowałem swoje grzechy w więzieniu. A teraz pan wybaczy, ale śpieszę się na spotkanie”. Czy jednak to, co mówi Rawlings, jest prawdą? Naprawdę nie ma nic wspólnego z przestępczą działalnością i prowadzi w pełni legalny biznes? W latach 2021-2022 był często widywany publicznie w towarzystwie członków grupy przestępczej Hell's Gang w tym nie raz w towarzystwie rzekomego lidera ugrupowania DeAndre Mills, widywany był także w towarzystwie osób powiązanych z operującą na terenie Little Seoul grupą przestępczą. W ciągu lat pracy jako reporter śledczy poznałem jedną z głównych prawd - łatwe pieniądze, jakie niosą ze sobą zyski z przestępstw kuszą i trudno z nich zrezygnować. Dlatego drodzy czytelnicy na końcu pozostawię was z dwoma pytaniami. Czy wizerunek, jaki kreuje przed nami Blake Rawlings, jest prawdziwy? Czy pieniądze, które zarobił, naprawdę pochodzą z legalnego źródła? Możliwe, że nigdy nie dowiemy się, jaka jest prawda. A co wy o tym sądzicie? Piszcie w komentarzach.12 polubień
-
El Burro, miejsce marginesu społecznego, bogate w różnego rodzaju „brudne zakątki”. Do właśnie tej grupy zalicza się pub SILENCE IS NOT AN OPTION, który słynie z obsługi swojej stałej klienteli i podawania najlepszego ciemnego piwa. Sam pub nie kryje się ze współpracą z okolicznym klubem motocyklowym, a sam jego założyciel Teodor Hervik jest jego członkiem. Dla wielu okolicznych małolatów pub to miejsce, w którym czują się potrzebni mogąc dorobić dodatkowe pieniądze by wesprzeć swoją rodzinę. Mimo mocno zdystansowanego nastawienia klubu do osób spoza kręgu, drzwi speluny otwarte są na ludzi spoza El Burro, na tych szukających pomocy i wsparcia w kuflu dobrego chłodnego browaru. Ostatnimi czasy ulica przed pijalną zdobiona jest kordonem motocykli, co wynika z dużej pewności klubu White Order MC. Szorstkie twarze jego członków skutecznie pilnują spokoju w samym pubie. Dodatkowym atutem lokalu jest lokalny browarnik produkujący od dłuższego czasu jeden z najciemniejszych browarów w Santos, który stał się specjałem lokalu, mianowicie „1488”. Właściciel przybytku zadbał by ulice El Burro zalała cięższa muzyka w towarzystwie alternatywnego białego społeczeństwa, a jej epicentrum niezmiennie przyciągało okoliczne „białe głowy”. Przez odpowiedni klimat miejsce to nikogo nie wyklucza, ale jednocześnie wychwala i stawia nacisk na zasady bikers’ów.11 polubień
-
BY ETHAN JASON | 29.06.2022 Ethan Jason: Dobry wieczór, Los Santos! Z tej strony mówi do was Ethan Jason, a ze mną w studiu znajduje się PRZEPIĘKNA modelka, pracująca niedawno dla MARACAS, czyli Tzila Grossi! Witamy Cię w naszym studiu i powiedz, jak się czujesz na początek? Tzila Grossi: Witam serdecznie. Czuję się świetnie i pełna energii! Miło, że pytasz. EJ: Nie ma problemu, a pytam też, bo mam dosyć ważny powód, jakim jest - no nie ukrywam trochę twojego wyciszenia, jeśli chodzi o pracę. Od bardzo dawna nie widać nic u Ciebie i dopiero nie dawno udzieliłaś wywiadu i zastanawiam się, jaki jest powód przerwy? TG: Nie ma co ukrywać, że ważnym aspektem przerwy był upadek MARACAS, jak i Timeless. Proszę Cię, Ethan... Ileż można to przerabiać? W pewnym sensie dobił mnie fakt, że nic konkretnego nie może tu powstać i zostać na dłużej. Przykro na to patrzeć i stwierdziłam, że przerwa lepiej mi zrobi i tym samym zajęcie się sobą, w tym także nabranie kolejnego, cennego doświadczenia. Ostatni wywiad był pierwszym ruchem od dawna, ale to jest właśnie zapowiedź powrotu. EJ: Nie chcę Cię dobijać, ale no w sumie trochę mnie to martwi, bo MARACAS zapowiadało się całkiem nieźle i nagle upadło - tak jakby bez słowa. Bez żadnego ostrzeżenia. TG: Trafiłeś w punkt. Zapowiadało się całkiem nieźle i dlatego ich wybrałam. Polubiłam ich oryginalność, inny punkt widzenia na modę i zachęciło mnie do wybrania właśnie ich. Niestety wewnętrzny manager zniknął, nie było ruchów wewnątrz i było stawiane na jedną kartę, czyli SAGMA. Miało to być coś oryginalnego, czego brakowało w mieście, czyli miejsca na wystawy różnego typu i tak dalej. MARACAS niestety nie dotrwało do tego momentu i przygoda się zakończyła w smutnych okolicznościach. EJ: Nie wiem, czy w smutnych okolicznościach rozeszła się plotka na temat przejścia Mayi Roy do nowo założonej agencji radge, prowadzonej przez Pearl Leclair, która miała okazje siedzieć na kanapie i rozmawiać z jedną z naszych reporterek, Chloe Lacroix. Jestem ciekaw, czy wiesz, w jaki sposób doszło to tego - użyje tutaj sformowania z boiska - „transferu” do tej agencji? Masz takie informacje? TG: Niestety, nie mam takich informacji, a uwierz, że chciałabym. Nie rozumiem, jak modelka, która coś już ma na koncie, może dołączać do agencji, co nic jeszcze nie zrobiła. Co do jej rozmowy z waszą reporterką, to szczerze? Śmiałam się, słuchając co nowa gwiazdeczka ma do powiedzenia na mój temat. Personalnie? Nie znam jej i nie wypowiem się, ale jej ruchy i ta wypowiedź, że jestem CHWILOWA i porównanie mojej osoby do deszczu jest słabe. Wypowiem się tutaj do wszystkich i do kochanej Pearl, która sugerując, że miałam trzy większe współprace i nastała cisza. Mojej winy tutaj nie ma, że wszelkie agencje, z którymi podjęłam współpracę, nie wytrzymały początków i upadły. Ta dziewczyna jest znana teraz z tego, że przejęła jedną modelkę, założyła sobie agencje i co dalej? Patrzysz na moje portfolio, wypominasz je, a gdzie Twoje, Pearl? Może pochwalisz się czymś? Bo na chwilę obecną dużo gadasz, a mało robisz. Wrzucenie kilku fotek przy basenie nie zrobi z Ciebie modelki ani kobiety biznesu. Takie coś może wrzucić każda dziewczyna. Czekam na wielkie ruchy od Ciebie, bo na razie, to jest wielkie nic. EJ: Wow, widocznie musiało Cię mocno to dotknąć - słowa Pearl oczywiście. Każda początkująca osoba tak mocno Cię dotyka słowami? Zastanawiam się, czy jest sens tak mocno atakować dopiero co nowo otwartą firmę, Tzila. TG: To akurat nie jest atak. Siedzę długo już w tym wszystkim i zdenerwował mnie fakt, że pojawia się nowa dziewczyna i naskakuje na mnie, że mało zrobiłam, miałam chwilowe wyskoki. Ta branża nie jest usłana różami - pójdziesz w górę albo na dno. W moim przypadku agencje poszły na dno, a ja miałam różne sesje ze świętej pamięci Diego Conslotto. Sesja Diego i moja w kolaboracji z Grotti została wybraną tą najlepszą. To już jednak coś znaczy, prawda? Było wiele tych współprac i to dzięki nim wybiłam. Agencje też w pewnym sensie pomogły, bo nabrałam doświadczenia, dostałam cenne wskazówki. Człowiek cały czas się uczy, coś powstaje albo upada. Miałam pecha, mówi się trudno. Takie momenty w życiu tylko umacniają. Fakt, nie było mnie długi czas, ale byłam w swoich rodzinnych stronach. Teraz wracam i będę działać - sama lub nie, czas pokaże. EJ: Starając się ukierunkować trochę tę rozmowę na pozytywniejszy ton, bo odpaliłaś się Tzila jak fajerwerki na Dzień Niepodległości, czy masz może rady dla ludzi, którzy dopiero zaczynają albo chcą zacząć pracę w modelingu. Wspomniałaś wcześniej, że nie jest to łatwa droga - nie jest to droga usłana różami. Pytanie, czy masz jeszcze inne porady dla tak zwanych „nowych” w branży. TG: Powiem to, co zawsze. Przede wszystkim umiejętność chodzenia po wybiegach i determinacja. To, że jesteś ładna, jest dopiero początkiem. Trzeba trzymać się ustalonych miar, czyli waga, wzrost, obwód bioder i tak dalej. Krótko mówiąc - dieta, ćwiczenia, pilnowanie wszystkiego i wytrwałość przed aparatem. Uwierz mi, że potrafiłam całe dnie spędzić przed aparatem i ciągle błysk fleszy, różne pozy, przebieranie się, zmiana makijażu i tak dalej robi swoje. Chcesz być modelką? Wpierw zapoznaj się z wymaganiami i przygotuj się na ciężką pracę. Nie wspomnę już o chodzeniu w szpilkach, gdzie to jest dość częsty akcent. Mogłabym tak się rozgadać, ale wszystkiego nie zdradzę. EJ: Czasami nie warto zdradzać - jak to mówią, czarodziej nie zdradza swoich sztuczek. Jednak powoli kończąc tę rozmowę, jeśli mówisz, że twoja przerwa się skończyła, czy możesz powiedzieć, w jakich sesjach będziemy mogli Cię zobaczyć? TG: Na chwilę obecną ciężko mi powiedzieć. Muszę zrobić rozeznanie, bo od ostatniego razu sporo się pozmieniało, nie ma pewnych osób, z którymi mogłabym współpracować, czyli właśnie Diego przykładowo. Spodziewajcie się ruchów w najbliższym czasie. Pora przypomnieć o sobie i dać znać, że żyje i mam się dobrze. EJ: Czy jeszcze jest coś, co chciałabyś przekazać swoim fanom, może ostatnie słowo do Pearl? TG: Dla fanów pozostaje mi tylko przesłać dużo miłości i podziękować za wsparcie. Co do Pearl... Na jej temat dziś już wyczerpałam limit, pozostawię inne smaczki na następny raz. EJ: Okej, zachowaj w takim razie swoje tajemnice. Ja tymczasem dziękuje Ci Tzila, że postanowiłaś z nami porozmawiać i mam nadzieje, że nie będzie to ostatni raz. Mówił do was Ethan Jason, Self Radio. Do zobaczenia lub usłyszenia! TG: Również dziękuję i do zobaczenia! Trzymajcie się.11 polubień
-
BAYBAYZ 🍊👇♿🔫 (74 HOOVER CRIMINALS GANG)
Bestia z Warszawy i 7 innych polubił temat przez biggieb
74 Hoover Criminals Gang/BayBayz znany również jako Seven-Foe Hoover Criminals Gang. To afroamerykański gang uliczny położony na południu LA. Początki Bay Bayz sięgają lat 60. Set Seven Foe jest jednym z większych setów spod parasolki Hoovers Criminals. Gang działający na 74 ulicy w latach swojej świetności razem z 52 Hoover Gangster Crips byli uważani za najlepszych dostawców narkotyków w całym LA, częściowo dzięki wysiłkom Ricky'ego „Freeway” Rossa, prowadzącego domy narkotykowe w South Central. szacuje się, że podczas tego okresu gangsterzy z 74 Hoover zarabiali około miliona dolarów na miesiąc. BayBayz zostało stworzone przed bloods czy crips o czym wie niewiele osób. Gang dostał nazwę Most Hated w latach 80 przez brutalność z której są znani do dzisiaj i ilość beefów które mieli z innymi grupami przestępczymi. Aktualnie Most Hated Gang posiada sojusz z wszystkimi klikami spod Hoover Criminals, największy posiadają z 83 Hoover. w slangu te dwie grupy są clicqued-up i tworzą 3x4 Hoovers. 74 Hoovers mają beef z każdą grupą spod parasolki Neighborhood Crips, największy spór posiadają z rollin 60s i rollin 90s. W roku 2020 Jodari "T-Suppa74" lub "Suppa", aktywny gangmember i raper setu 74 Hoovers Criminals, szanowany za jego aktywność jak i oddanie. Został zamordowany dnia dwudziestego czwartego sierpnia roku dwutysięcznego dwudziestego przez jednego z bangerów rollin 90s. członek Natts, znany jako Smacc zauważa Suppe na przejsciu ulicy 108 i Broadway po czym oddaje strzały w jego stronę, po strzelaninie Suppa zmarł na miejscu. Mówi się, że był to getback. Smacc gdy został złapany przez federalne jednostki nie zaprzeczył, że zabił rapera z przeciwnego setu. (Członek Rollin 90s dissujący Tsuppe.) 14 grudnia 2011. Dziewczyna o imieniu Kwanesha patrzyła, jak jej chłopak Miguel wyjeżdża swoją ciężarówką na podjazd ich domu, pewien charger mocno pędził przez co prawie uderzył w wóz Miguela. po zaparkowaniu Miguel szedł do sklepu na rogu 65 ulicy gdzie stacjonuje Menlo crips, sklep miał kilka domów z dala od swojego miejsca zamieszkania. Chciał odebrać przyjaciela, który był wtedy kasjerem, chłopak wchodził do sklepu, gdzie znowu zobaczył chargera. Po chwili rozpętała się strzelanina, Miguel natychmiast wbiegł do sklepu co uratowało mu życie i wyszedł z całej sytuacji cało. W następnym tygodniu kobieta była na turfie gangu Rollin 60s, siedziała w swoim samochodzie czekając na swojego przyjaciela, zauważyła nadjeżdżającego chargera, po chwili z wozu wyskoczył mężczyzna który zaczął oddawać strzały. Kobieta dobrze przyjrzała się napastnikowi przez co został zidentyfikowany. Charger po jakimś czasie zatrzymał się na znaku stop kilka ulic dalej a wtedy wóz policyjny który był nieopodal zatrzymał trójkę mężczyzn. Byli to Travis, Marquis i Brian, Travis pochodził z setu 74 hoover, a Marquis i Brian z eight tray, charger był zarejestrowana na Travisa, a Kwanesha i Miguel zidentyfikowali go jako osobę, która strzelała do mężczyzny. Travis został oskarżony w dwóch przypadkach i dostał wyrok w wysokości od 75 lat do dożywocia, Brian i Marquis zostali oskarżeni tylko w drugiej sprawie, Brian przesiaduje w więzieniu od 2013 r. i ma prawo do zwolnienia warunkowego w 2027 r. Marquis ma prawo do zwolnienia warunkowego w 2023 r. Jednym z bardziej znanych członków setu z 74 ulicy jest również raper Jay Heartless. Jak sam mówi banger setu, dostał put on w wieku już 15 lat. Często pojawia się na Hood vlogach. W 2020 roku wypuścił piosenke “Scandalous Nigga”, jest to dotychczas najpopularniejsza piosenka pod względem wyświetleń lecz Jay zyskał popularność również na wcześniej wspomnianych hood vlogach jak też przez wywiad na kanale No Jumper BayBayz utożsamia się z różnymi drużynami sportowymi takimi jak Houston Astros, San Francisco Giants, Texas Rangers, Washington Nationals czy Los Angeles Dogers. W ich ubiorzę można również często spotkać kolor pomarańczowy. Hoover dodają literki “K” między innymi do liter “N”(od Neighborhood) “R”(od Rollin) i “C” (od Crips), w taki sposób “zabijają” litery tak jakby zabijali swoich przeciwników. Również przekreślają loga innych drużyn tym samym dissrespectując inne grupy z którymi mają nieprzyjemne stostunki.8 polubień -
8 polubień
-
HELL RAIDERS MOTORCYCLE CLUB
Król Dogeł i 7 innych polubił temat przez Azzu
W końcu! Pięknie będzie widzieć was we wspólnej gierce 😀8 polubień -
HELL RAIDERS MOTORCYCLE CLUB
Król Dogeł i 7 innych polubił temat przez Mejaru
Ok, pamiętajcie że wasz oddział znajduje się w Paleto Bay i tego się trzymajcie, nie posiadacie i nie powinniście mieć realnych wpływów na terenie Los Santos8 polubień -
Los Santos Tattoos Studio tatuażu przedsiębiorstwo założone przez gościa znanego w tej branży Arnold'a Fokine. Lokal który obecnie stacjonuje na El Burro był zapustoszały i nikt nie korzystał z tego miejsca, od pewnego czasu cieszy się sporą popularnością wśród miłośników klimatu rock'n'roll których nie brakuje na zamieszkałym El Burro. Studio oferujące szeroki zakres usług takich jak tatuaże czy piercing, projekty które są wykonywane autorsko przez samego Arnold'a. Właściciel nie tylko poszedł w dziedzine tatuażu, ale również zapewnił mieszkańców w dziedzine piercingu, każdą część ciała. Arnold Fokine, powiązany z klubem motocyklowym ( White Order MC ), mężczyzna który utoższamia się z członkami klubu motocyklowego, oni wyrobili mu renome na El Burro znanego tatuażysty, jego wiedza i profesjonalizm jest nie do pobicia po przez lokalnych mieszkańców El Burro. Klienci zazwyczaj otrzymują dodatkowe wskazówki jak się obywać ze świeżym tatuażem czy też piercingiem, lokalni mieszkańcy przywiązują się do lokalu po przez jakość wykonywanych usług przez studio. Los Santos Tattoos dodatkowy biznes w którym będzie prowadzona rozgrywka po przez graczy z organizacji przestępczej ( White Order MC ), również mam mega zajawke na prowadzenie studia tatuażu i chce dorzucić od siebie kilka groszy w kierunku biznesu. Jak wiadomo znacie mnie z prowadzenia biznesów i każdy mój biznes wypalał do dnia dzisiejszego biznes (Redo Security) istnieje, oddałem go w dobre ręce i z tym biznesem będzie tak samo, pozdrawiam was cieplutko i proszę o zaśpiewanie dla mnie (AS NA MIAMI) wiadomo przez kogo.7 polubień
-
7 polubień
-
RXXPERESS - w zasadzie to Suii Qualley, urodzona w Quantico; Virginia 18 lipca w 2003 roku. Nastoletnia artystka, przejawiająca w sobie cechy BPD, takie jak wahania emocjonalne, czy też nagłe zmiany w jej zapotrzebowaniu na kontakty społeczne, bądź jego nagły, niewyjaśniony brak. Dziewczyna czuje w sercu zajawienie do wszelakich nowinek technologicznych, otaczających ją nowych usprawnień, jak i oprogramowań. Jeżeli tylko ma do tego sposobność i nastrój, chętnie zgłębia swój własny mental i psychikę. Kilka lat temu dorwała w swoje dłonie oprogramowanie, pozwalające tworzyć muzykę z poziomu smartphone. Uznała to za szansę na ekspresję, na wyładowanie swoich emocji - co skutkowało pogłębieniem jej samoświadomości. Odkąd posiadła umiejętność przelewania emocji na muzykę, eksperymentowała z różnymi gatunkami. Przez pop, rap, jak i cięższe brzmienia .. tak w końcu dotarła do phonk, oraz hardwave. Obie ścieżki wydały się jej czymś pięknym, przy czym rozpoczęła pracę. W celu realizacji swoich marzeń podjęła zatrudnienie w jednej ze spółek działającej w branży technologicznej, a pierwsze zarobione pieniądze zainwestowała w remont niewielkiego pokoju - który już niebawem stanie się jej miejscem pracy, małym i skromnym studio muzycznym. Podczas swojego rozwoju twórczego uznała THC za pomocną substancję, którą to bez wątpienia pokochała niemal tak, jak muzykę. Niejednokrotnie to właśnie marihuana towarzyszy jej podczas nocnych wypraw, jak i przy tworzeniu. Internauci już niebawem będą mogli ujrzeć jej twórczość w internecie, na różnych serwisach streamingowych. SOCIAL MEDIA: Lifeinvader - RXXPERESS ART WORK: DA KAYKAY - Chance (RXXPERESS Remix) Juice WRLD - Conversations (RXXPERESS Remix) DISORTION - RXXPERESS (EP) Journey - RXXPERESS N1GHT0UT - RXXPERESS (ft. Asami Kiyoko, Ronnie) [LP] RXXPERESS - SERENITY6 polubień
-
BY CHLOE LACROIX | 29.06.2022 Chloe Lacroix: Dobry wieczór, Los Santos. Z tej strony Chloe Lacroix z self radio, a dzisiaj w naszym studiu gościmy przedstawicielkę powstającej Radge Agency czyli Pearl Leclair, witamy cię, jak się czujesz? Pearl Leclair: Oh witaj Chloe, witam również wszystkich słuchaczy i gorąco ściskam! Czuję się REWELACYJNIE moja droga. Świetnie tutaj być. CL: Tak jak wspomniałam, jesteś przedstawicielką Radge Agency, jak nie jej właścicielką! Zgadza się? Opowiedz nam o tym. PL: Taak, jestem właścicielką tego powstającego arcydzieła - bo takim zamierzam stworzyć to miejsce w swoim czasie. Wiesz, by zdobyć szczyt trzeba się do tego solidnie przyłożyć. CL: Racja. Pearl, możesz nam przedstawić co będzie oferować twoja nowo powstająca agencja Radge Agency? Dużo osób to interesuje, nie każdy słyszał o twojej agencji i jest ciekawy co będziecie reprezentowali. PL: Radge to tak naprawdę wszystko. Oczywiście nie zamierzamy przekroczyć tak zwanej granicy dobrego smaku... Począwszy od fotomodelingu, idąc przez modeling zamierzamy też stworzyć miejsce rozwoju artystom muzycznym i każdemu innemu rodzajowi szeroko pojętego ARTYZMU. Aczkolwiek sprostuję od razu, by nie było niedomówień: radge nie jest i nie będzie zlepkiem wszystkiego co popadnie. Dbamy o to, by dobierać do zespołu osoby, które do radge pasują i które to zwyczajnie czują. radge nigdy nie ma prawa stać się masówką dostępną dla każdego, to wykluczone. CL: Na oficialnym profilu Radge Agency, na lifeinvaderze wspominałaś że niebawem poznamy pierwsze twarze, które podpisały kontrakt z twoją agencją. Myślisz że radge może zrobić furorę na rynku modelingowym? PL: Droga Chloe, ja nie myślę, ja to po prostu wiem. Odkąd ogłosiłam nabór do agencji nieustannie otrzymuję zgłoszenia, które selektywnie sprawdzam. Osób zakontraktowanych z radge na tę chwilę nie ma dużo, ale na sam początek ilość jest wystarczająca. CL: Przejdźmy może do gorętszych spraw. Ostatnio po sieci krąży informacja bądź plotka którą opublikowała jedna z redakcji naszego miasta, chodzi o tytuł - uwaga! cytuję "Czy Pearl Leclair ukradnie wszystkie modelki z Timeless Model Agency, w tym Tzile Grossi?" Jak odniesiesz się odnośnie tej wiadomości? PL: Powiem szczerze, że nie byłam tym ani trochę zaskoczona. Gdy powstaje coś nowego, to zawsze konkurencja ma obawy o to, czy ktoś nie zrobi w ich kierunku nieciekawego ruchu. Ja w tym przypadku mam czyste sumienie i z wielką chęcią i szczerością powtórzę, że Maya Roy, którą serdecznie pozdrawiam, nie została przeze mnie podstępnie zwabiona do radge, a sama zdecydowała się o zmianie agencji, na co Timeless bez problemu wyraziło zgodę. Natomiast jeśli chodzi o Tzilę Grossi, cóż mogę powiedzieć. Planując założenie agencji zrobiłam research twarzy lokalnego showbizu i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że ta osoba ani trochę nie wzbudziła mojego zainteresowania. Od dawna jest nieaktywna chociażby w social media, no chyba, że z przypadku jak teraz przy tej głupiej plotce. Miała dwa, może trzy warte uwagi ruchy w karierze. Nie, nie, nie chciałabym jej mieć w swoim zespole. Przykro mi to stwierdzić, bo personalnie nic do niej nie mam, ale wydaje się być taka... Chwilowa i mogłabym ją porównać do deszczu, który trwa chwilę i szybko znika na dłuższy czas. CL: Mocne słowa wobec włoskiej modelki, nie boisz się mocnej krytyki ze strony mediów? PL: Krytyka, o ile konstruktywna, jest dobra i potrzebna. Jeśli mylę się w tych słowach to zapewne dostanę słuszny kubeł zimnej wody, ale najpierw niech tak się wydarzy. Nie sądzę, bym mówiła teraz cokolwiek co nie ma pokrycia w rzeczywistości a pamiętajmy, że znajomości to tylko znajomości i nie na tym buduje się nazwisko. CL: To się ceni! CL: Wspominałaś również o Mayi Roy, z twoich słów wynika że zobaczymy modelkę w Radge Agency? PL: Cholera, że też nie umiem się ugryźć w język. Taak, oficjalnie mogę potwierdzić, że Maya Roy zdecydowała się na podpisanie kontraktu z radge. Ale już więcej ani słowa! CL: moi drodzy, możemy już oficialnie to potwierdzić, Maya Roy zdecydowała się na podpisanie kontraktu z Radge Agency! Powiesz nam kiedy poznamy kolejne nazwisko? PL: Odpowiedź na te pytanie pojawi się już niedługo, bo już za kilka dni i mogę powiedzieć jedno: miejcie oczy szeroko otwarte, bo będziemy wszędzie. CL: Więcej informacji będziecie mogli znaleźć na social mediach Pearl oraz Radge Agency, ode mnie to tyle, chciałabyś coś jeszcze przekazać naszym słuchaczom? PL: A tak, jest coś. Moi drodzy, przede wszystkim zachęcam, tak jak Chloe powiedziała, do obserwacji, ale również chciałabym byście pamiętali, że nie wszystko to co widzicie i to co słyszycie jest prawdą. Weryfikujcie wszystko. Dzięki, że jesteście i że mogłam spędzić tę godzinę w waszym towarzystwie. Pozdrawiam was wszystkich! CL: Dziękuję ci, że zgodziłaś się przyjąć zaproszenie i życzę ci wszystkiego dobrego. Mówiła Chloe Lacroix, a moim gościem była, właścicielka Radge Agency - Pearl Leclair. Dobrego wieczoru kochani!6 polubień
-
6 polubień
-
6 polubień
-
HELL RAIDERS MOTORCYCLE CLUB
Król Dogeł i 5 innych polubił temat przez Szym00n
Siema Bobby jak tam w charming?6 polubień -
HELL RAIDERS MOTORCYCLE CLUB
gbebeata i 5 innych polubił temat przez Dotknij Grzyba
Rodney Munson- trzydziestosześciolatek wywodzący się z robotniczej rodziny, urodził się i wychował w Paleto Bay. Jako dziecko był dość problemowy. Mimo to był bardzo przywiązany do swojego ojca, to z nim spędzał znaczną część swojego czasu. Od zawsze był on dla niego niedoścignionym wzorem do naśladowania. Często doglądał jego pracy w warsztacie Beekers, to tutaj zrodziła się jego miłość do jednośladowych maszyn. Od zawsze pałał ogromną sympatią do miejsca, z którego pochodzi. Nigdy nie kręciło go wystawne życie w mieście. Uważał, że ludzie z tamtych okolic są pełni obłudy, a wystawny styl życia w Los Santos, uważał za nudny i przereklamowany. Jak twierdzi, poza miastem niczego mu nie brakowało, przez co czuł że ma wobec niego spore zobowiązania. Postanowił za wszelką cenę zadbać o dobro swojego podwórka i poprawić standard życia jego mieszkańców.6 polubień -
6 polubień
-
HELL RAIDERS MOTORCYCLE CLUB
Król Dogeł i 5 innych polubił temat przez NieQumaty
Powodzenia prowadźcie swoje narracje dalej tak jak to robicie bo świetnie się z wami gra i sam wkręciłem się w wasze epizody ❤️ moje chłopaczki jazda!!!6 polubień -
Devon /NfantChucc #5/ Hicks • Devon to 17-letni darkskin zamieszkujący okolice 54th street, uczęszczający do Crenshaw High School będąc w 12(grade) Pomimo częstego wpadania w kłopoty i bójki, stara się być zdala od kłopotów i zdać High School do końca, dla siebie i swoich rodziców. Często, nie wychodzi mu to za dobrze ze względu na częste bójki, sprzeczki słowne w class-room czy podczas przerwy z młodymi członkami IFG's czy też VNG's • Przez swój charakter i krótką cierpliwość, bardzo szybko wybucha agresją i przechodzi ze słów do czynów. Przejechał się na tym już w swoim życiu wdając się w krótką kłótnie z członkiem R60's, szybko przechodząc do bójki gdzie przesadził i został za to później zdyscyplinowany w wąskim gronie pomimo tego, że potrafi wpaść szybko w kłótnie, to również szybko zapomina i po bójce wszystko dla niego jest wyprostowane • Nfant Chucc, zaczął już przebywać w bardzo młodym wieku 11/12 lat w środowisku gangu naturalnie znając ludzi z okolicy czy nawet po prostu żyjąc na 54th St, był odgórnie skazany na swoje mniejsze czy większe, powiązanie z R60's. Każdy mieszkaniec takiego sąsiedztwa nie jest głupi i wie co się dzieje na każdej ulicy gdzie kogo może spotkać i gdzie musi uważać, wiek 13/14 lat był najbardziej przełomowy dla życia Devon'a ze względu na swoje pierwsze poważniejsze przestępstwa dla gangu. Starszy gang-banger z R60's, znając ciężki okres finansowy rodziny Hicks ze względu na stan zdrowotny ojca, wciągnął go w handel narkotykami na ulicy przez co bardzo szybko, dostał ciężar na swoje plecy czując odpowiedzialność. Idąc do teraźniejszości, InfantChucc dla gangu uczestniczył łącznie w kilku-kilkunastu bójkach z gang-bangerami z przeciwnych setów takich jak IFG/VNG z którymi R60's prowadzi aktywnie beef, czy też brał udział w wyjazdach na terytorium przeciwnych gangów które kończyło się ze strony NfantChucc'a, maksymalnie pobiciem. • Od 15 roku życia, również zaczął rozwijać w wolnym czasie swoje hobby do rysowania. Zaczynając coraz mocniej, poprawiać swoje umiejętności w tym zaczął prowadzić swój sklep internetowy za pomocą social-mediów takich jak Instagram, gdzie reklamował swoje usługi customizacji ubrań/butów/czapek, znajdując sposób na swój własny legalny zarobek, znajdując w swoim hobby lekką odskocznie od swoich codziennych problemów. Hood-day 2022 R60's, był to dzień na który zrobił wiele custom dickies, fullcaps czy również butów dla reszty gang-bangerów R60's pokazując końcowy efekt swojej pracy na instagramie swojego sklepu, gdzie również pokazywał jak świętuje z resztą Hood-Day.6 polubień
-
5 polubień
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
5 polubień
-
HELL RAIDERS MOTORCYCLE CLUB
Król Dogeł i 4 innych polubił temat przez Burza
Dobre chłopaki wreszcie w pół światku ❤️5 polubień -
HELL RAIDERS MOTORCYCLE CLUB
Król Dogeł i 4 innych polubił temat przez miksun
Lecicie z tym ziomeczki, powodzenia ;35 polubień -
4 polubienia
-
4 polubienia
-
EL NUEVAS MC
ECPU FilipeQ i 3 innych polubił temat przez Gtamix
**W poprzednim sezonie El Nuevas MC zostało rozbite przez FIB. Poniższe zapiski pozwoliły Marcowi Donsonowi napisać biografie Daniela Chaveza - trzeciego presidenta klubu.** Chapter 1 “Daniel Chavez” Nazywam się Daniel Chavez i w środowisku motocyklistów uważany jestem za jednego z ważniejszych weteranów EL NUEVAS MC. Jestem synem Dominica Chaveza - wspierałem Carlosa Velazqueza oraz Roya Morientesa. Jeżeli trafiliście na te zapiski, to pewnie gryzę dziś piach. To co tutaj dla Was opisałem jest jedną z największych tajemnic klubu. Działanie w jego barwach, to była moja najlepsza decyzja w życiu. Chciałbym teraz rzucić trochę światła na początki działalności MC po “wielkim kryzysie” - tak nazwaliśmy okres po zatrzymaniu Carlosa Velazqueza. [maj 2022 roku] W 2022 roku odbyło się spotkanie w składzie: ja, Leona Cardeans oraz Velazquez. Po nim Leon za wiele nie mówił, pamiętam tylko jego wyraz zmieszanej twarzy po wyjściu. Gdy wsiadałem na parkingu więzienia na motocykl, ten rzucił do mnie tylko tekst “Oczekuje niemożliwego”. Nie rozumiałem słów Cardeansa, ale wiedziałem, że ta rozmowa była dla nas przełomowa. Klub był w totalnej dupie. Nasze kontakty praktycznie powymierały, ludzie się porozchodzili, a Armeńczycy razem z FIB siedziało nam na ogonie. Można było dostać kurwicy. Ten klub w niczym nie przypominał tego jakim się stawał przez wiele lat. To był wielki kryzys, na szczęście tylko przez jakiś czas. Pamiętam jak wróciliśmy do klubowego baru, pamiętam jak padał w tych dniach soczysty deszcz, wiało niemiłosiernie a łatwiej było pływać po drogach niż jeździć jednośladem. Gdy dojechaliśmy na miejsce, można było dostrzec jeszcze fragmenty walających się taśm FIB, bo nikt ich nie kwapił się do sprzątania po zatrzymaniu Valesqueza. Mówiło się, że to “pomnik” po pozostałościach klubu, jego upadku. Nikt z nas nie chciał jednak w niego wierzyć. Wszedłem wraz z Leonem do środka, minęliśmy kilku ludzi, po czym szybko udaliśmy się do sali posiedzeń. Bar był w opłakanym stanie. Nawet majtki kurew wisiały na zdjęciach byłych członków MC. Zdawało się jakby nikt tutaj nie zaglądał od kilku dobrych lat, a minęły zaledwie dwa. W sali posiedzeń czekali na nas inni członkowie zarządu. Wśród nich Danny Salazar, Baldomero Fuentes. Chyba weszliśmy w złym momencie bo Danny kłócił się z obecnym przywódcą grupy - Jackiem Gallardo. Pamiętam, że Jack był kurewsko wysoki, ze dwie czy tam trzy głowy wyższy od Baldomero. Przyjechał tutaj zgodnie z decyzją rady aby utrzymać w ryzach sprawy klubu aż do wyboru nowego presidenta. Leon stanął wtedy w progu, spojrzał na całą kłótnię obu mężczyzn, a ja wkurwiony z krzykiem rzuciłem: - Wracamy od Valesquza. Jack, możesz wracać do Fierro. Od dziś ja przejmuje stery w Santos. - Chyba kpisz, skąd mam wiedzieć, że Velazquez dał zgodę na Ciebie? Wiedzą o tym inni? To że jesteś dzieciakiem Chaveza nie daje Ci gwarancji... - przerwał i wtapiał swoje gały we mnie. Chyba odczuł, że przesadza. Byłem wytrawnym mówcą, ale niezbyt szło mi opanowywanie emocji. Powiedziałem szybko: - Wszyscy wiedzą. Masz zawijać do Fierro. Czy ktoś oprócz Jacka jeszcze mi nie wierzy? Jeżeli tak poddajcie to pod głosowanie. - Nie ma takiej potrzeby - odezwał się nagle Leon - nikt w tematach klubu nie robi sobie jaj. Mam rację, Jack? Temat jasny. Daniel ma zostać presidentem klubu. Tego chce Carlos. Pamiętam tylko jak wściekły wyszedł Jack - dobrze się stało pomyślałem - klub był w wielkim gównie a miałem wrażenie, że za jego rządów lepiej by nie było. Może w Fierro miał rację bytu, bo znał tamtejsze struktury, ale w Santos to się Gallardo nie odnajdywał totalnie. Tego samego dnia zarząd podjął decyzję o wyborze vicepresidenta - został nim mój przyjaciel Leon. Sgt armsem mój brat. Taki zarząd został szybko zaakceptowany przez całą resztę klubu - a raczej tego co z niego pozostało. Zaczęliśmy w kolejnych dniach od porządków: wymiany kurew (serio, te były już tak przeruchane, że ledwo łaziły), zaciągnęliśmy nowych świeżaków i daliśmy szansę tym którzy się wyróżniali. Wśród nich pamiętam młodego Tercero Salazara czy Isaac Nevaresa. Zaczęliśmy odmalowywać i odbudowywać klub.4 polubienia
