Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 26.06.2023 w Odpowiedzi
-
16 polubień
-
13 polubień
-
BY GABRIELLE MILLS | 25.06.2023 **Na oficjalnych stronach SELF RADIO pojawił się nowy materiał. Odwiedzający stronę mogli zobaczyć video przeprowadzonego wywiadu z Kennym Whitfieldem. Wywiad udostępniono w postaci zapisu jak i transkrypcji.** Gabrielle Mills: Witam serdecznie Los Santos! Z tej strony Gabreille Mills! Jak zwykle ze studia SELF RADIO! Dzisiaj mam przyjemność gościć osobę, która zaczyna wypływać na głębokie wody. Miło mi powitać producenta muzycznego Kennego "Kelly" Whitfielda. Cześć Kenny, jak nastawienie do dzisiejszej rozmowy? Kenny Whitfield: Hej, cześć - pomimo, że to wszystko wokół mnie nabiera takiego rozpędu to czuje się dobrze, już sama ta sytuacja, że tu siedzę daje mi ogrom szczęścia. Gabrielle Mills: Dobrze to słyszeć, że wszystko u Ciebie w porządku. Powiedz tak na wstępie, bo pewnie nie każdy wie... Skąd wziął się twój pseudonim Kelly? Kenny Whitfield: Wiesz co, to nie będzie jakieś bardzo ciekawe ale pseudonim się wziął, za czasów jak uczęszczałem jeszcze do jednej ze szkół muzycznych w Toronto, tak zaczęła do mnie mówić moja nauczycielka. Dlaczego? Sam nie wiem ale spodobało mi się to i jak widać, zostało to ze mną do dziś. *chwycił za kubek z wodą i wziął łyka* Gabrielle Mills: W takim razie pozdrawiamy nauczycielkę, w końcu wymyśliła pseudonim dla osoby, która naprawdę zaczyna rozkwitać na scenie muzycznej. I właśnie przechodząc do muzyki... Kenny zawsze chciałeś być producentem muzycznym czy to zajęcie, którym dopiero od jakiegoś czasu się zajmujesz? Jak to w ogóle się stało że postawiłeś na produkcję muzyki? Kenny Whitfield: Tak naprawdę to pasje do muzyki miałem w sobie od dziecka, od najmłodszych lat uczęszczałem na lekcje grania na gitarze i uwielbiałem się wtedy nagrywać, tworząc akustyczne podkłady i moi znajomi ze szkoły, śpiewali, nawet rapowali do mojej gry na gitarze, czy później już do tworzonych przeze mnie beatów. Muzyka od młodocianych lat była dla mnie lekiem na wszystko i tak zostało, nie wiem czy odnalazłbym się w innej dziedzinie, tak patrząc na to z boku to jestem pewny, że raczej nie. Gabrielle Mills: Więc jesteś jedną z tych osób, które dążą do swoich dziecięcych marzeń. I chyba możesz powiedzieć, że jak na razie idzie ci to całkiem dobrze. Rozwijasz skrzydła. A powiedz czy masz jakiegoś swojego idola czy raczej starasz się stworzyć swoją unikatową markę? Kenny Whitfield: Powiem Ci, że nie mam kogoś na kim się wzoruje. Sam dążę za tym, by tak jak powiedziałaś - stworzyć unikat własnego siebie Co można zauważyć już chyba po mojej osobie, skromnie mówiąc. Gabrielle Mills: Owszem. *zaśmiała się* Co w sumie właśnie prowadzi do mojego kolejnego pytania do Ciebie. Na pewno jesteś osobą rzucającą się w oczy. Skąd takie image, bo szczerze nawet teraz patrząc na ciebie widać mega kontrast. Kenny Whitfield: Od zawsze dbałem o swój image, ale przylatując do tego miasta - zdawało mi się, że brakuje czegoś w moim wyglądzie, czegoś czego zawsze się bałem pokazać publicznie. Przykładem mogą być różowe włosy, pomimo, że zawsze chciałem to zrobić to brakowało mi pewności siebie, bałem się pokazać ludziom - prawdziwego mnie. Dzięki osobom, które poznałem w tym mieście, zacząłem nabierać pewności siebie i pokazywać prawdziwego siebie już publicznie i kreować swój własny wizerunek. A osobą której zawdzięczam to wszystko, bo naprawdę wywróciła moje życie do góry nogami w pozytywnym znaczeniu jest - Breedlove, z którym zrobiłem swój pierwszy projekt muzyczny w tym mieście, czyli jego album - za wszystko jestem mu bardzo wdzięczny i dzięki niemu tu teraz siedzę. Jestem dożywotnim dłużnikiem i jeszcze raz dziękuje mu za wszystko. *stuknął się dwa razy piąstką w klatkę piersiową, pokazując po chwili znak V do kamer* Gabrielle Mills: Brzmi trochę jakby był dla Ciebie mentorem. Ale chyba jesteś zadowolony właśnie z tej współpracy, chociaż nie wiem czy to dobre określenie. Wspomniałeś, że zacząłeś pokazywać prawdziwego siebie. Czy byś był w stanie powiedzieć naszym widzom co dokładnie masz na myśli? Kim jest prawdziwy Kenny Whitfield. Kenny Whitfield: Wow, to pytanie jest bardzo mocne jak dla mnie - ale kim dokładnie jestem? Od pewnego czasu jestem osobą, która cały czas nabiera tej pewności siebie, bo kiedyś bardzo mi tego brakowało. Określiłbym swoją osobę, jako smutną, charyzmatyczną i osobę która wie do czego zmierza, robiąc to wszystko. Nie ukrywam tego, że jestem osobą bardzo emocjonalną i często w tym wszystkim się zatracam. Nie miałem łatwego dzieciństwa ale nie chcę do tego wracać, powiem tylko ze musiałem sobie zawsze sam dawać radę bez żadnego wsparcia. Może dlatego z czasem ta samotność i brak pewności siebie, stała się moim najlepszym przyjacielem, z którym borykam się do dziś, nauczyłem się z tym żyć ale co mogę przekazać wszystkim. Jeżeli jest wam trudno, brakuje wam tego wsparcia i rozmowy z osobą która naprawdę może wam pomóc, nie sięgajcie po najgorszy scenariusz, bo życie jest naprawdę piękne ale trzeba swoje przeżyć by właśnie dotrzeć do tej piękności. Zmierzając w tą stronę, działamy z moją menadżerką i kilkoma osobami nad fundacją dla ludzi, którzy chorują na depresje. Dokładniej, Sunshine Seeker Foundation - ,,Chasing away the clouds. Tak będzie się nazywała ta spółka. Zdaje sobie sprawę, że sam tego świata nie zmienię i nie będę jakimś super bohaterem ale mam nadzieje i jestem przekonany, że na pewno pomożemy tym osobom które szukają pomocy. Pomożemy tym, co robimy i mam nadzieje, że moja muzyka będzie też lekiem dla tych wszystkich osób. Gabrielle Mills: Kenny myślę, że właśnie dla wielu będziesz bohaterem. W końcu te oddolne inicjatywy najbardziej się liczą. Przepiękne słowa i apel. Szczególnie że mówi to osoba, której udaje się wygrać z przeciwnościami losu. Wspominałeś, że miałeś wsparcie bliskich, Czy do tych osób możesz też zaliczyć Leah Rozen? Często byłeś widywany w jej towarzystwie. Kenny Whitfield: *skrzywił się, rozglądając się na boki* Powiem Ci, że nie chciałbym poruszać tego tematu, jedyne co mogę powiedzieć to nie, nie zalicza się do tego grona. Gabrielle Mills: W porządku, jak najbardziej uszanuje fakt że nie chcesz o tym mówić. Dobrze Kenny, zostawmy już twoje życie i skupmy się na twojej karierze, bo to główny aspekt. Jesteś powiązany z GEN A, czy od początku chciałeś działać z nimi i czy miałeś jakieś inne propozycje od wytwórni? Kenny Whitfield: Przylatując do tego miasta, słyszałem wtedy tylko o nich i gdzieś z tyłu z głowy - pojawiło się marzenie o podpisaniu tego kontraktu, ale brakowało tej wiary w siebie, żeby naprawdę podesłać coś w ich stronę by mnie zauważyli. Pewnego dnia, znowu wspomnę o Breedlove *zaśmiał się* - Zaczęliśmy pisać na Lifeinvader bo zauważył moje prace i tak to się potoczyło, że nagraliśmy wspólny materiał a podczas realizacji tego wszystkiego, padła propozycja czy jestem chętny na dołączenie do nich. Reszty już chyba nie muszę opowiadać, co było dalej. *uśmiechnął się w stronę dziewczyny, poprawiając marynarkę* Gabrielle Mills: Zdecydowanie nie musisz. *zaśmiała się pod nosem* Kurcze, oprócz Ciebie to dzisiaj powinnam zaprosić jeszcze Breedlova tutaj, coś dużo o nim. Ale i bez niego dajemy sobie radę. Kenny czy będzie przesadzone jeżeli stwierdzę, że podpisanie tego kontraktu to osiągnięcie jednego z kamieni milowych w twoim życiu? Kenny Whitfield: Myślę, że to będzie idealne ujęcie całości. Gabrielle Mills: I w sumie już za kilka dni osiągniesz kolejny kamień milowy wydając swój album. Niedawno miała miejsce premiera preorderu. Powiedz jak się czujesz z faktem że wypuścisz swoją EP'ę? Kenny Whitfield: Czasami mnie to wszystko przerasta, a czasami skacze ze szczęścia, to wszystko tak szybko się dzieje że czasami szczerze mówiąc, nie nadążam, ale ten projekt niesie też za sobą pomoc, o której wcześniej wspomniałem i ta muzyka ma być lekiem na to wszystko. Ale odpowiadając szczerze, czuję ogromne szczęście i zadowolenie, że nadchodzi ten dzień i jest coraz bliżej. Gabrielle Mills: Niewątpliwie to duża rzecz. A skoro zbliżamy się do premiery, czy byłbyś w stanie dać naszym widzom jakiś informacji odnośnie EP'ki? Tak przedpremierowo uchyl chociaż małego rąbka tajemnicy. *posłała mu promienny, uroczy uśmiech i wbiła wzrok* Kenny Whitfield: *zerknął na Gabrielle Mills, chwile zastanawiając się przed zaczęciem udzielania odpowiedzi* Mogę powiedzieć tylko tyle, że dodatkowy numer na tej płycie będzie czymś wielkim i jak na ten moment, tylko tyle. Gabrielle Mills: No dobrze, czyli musimy czekać na premierę. Tylko pamiętaj, że twoje słowa pójdą w eter więc ten tajemniczy utwór musi być rewelacyjny. *Kenny uśmiechnął się, zerkając w stronę kamer - nie prowadząc dalej rozmowy na ten temat* Gabrielle Mills: Okey, skoro nie możesz mówić zbyt dużo co dokładnie się znajdzie to spróbujmy od innej strony. Na preorderze została przedstawiona tracklista z artystami. Czy dobór osób miał dla Ciebie jakieś szczególne znaczenie? Kenny Whitfield: Tak, przed podjęciem współpracy z danym artystą, sprawdzam zawsze jego twórczość i to musi po prostu do mnie trafiać. Dużo artystów w tym mieście jest takich samych, bardziej zmierzając w stronę raperów - ich teksty, cały czas są o jednym i tym samym. Nawet czasami nie potrafię ocenić czy tak jest naprawdę u danej osoby czy to tylko nagrane jest tak, żeby być na czasie - totalnie tego nie rozumiem. Po prostu cenie sobie gdy dany artysta ma swoją wartość i jest oryginalny w tym co robi. Gabrielle Mills: Stawiasz na orginalność. A jest jakiś artysta, który nie znalazł się na krążku ale chciałbyś z nim podjąć współpracę? Czy to jednorazowo czy też długofalowo. Kenny Whitfield: Tak, nawet nawiązaliśmy już wspólny kontakt. Nie chcę za dużo tym mówić ani zdradzać kto nim jest bo różnie jest w życiu i wszystko może się wydarzyć ale jest to również utalentowana osoba, to tyle. Gabrielle Mills: Ehh... czyli znowu pozostaje nam czekać. Kenny normalnie pastwisz się nad naszymi widzami dając tylko kroplę informacji *zaśmiała się* Miejmy nadzieję że będą wyrozumiali. Dobrze, powoli zbliżamy się do końca i na zakończenie powiedz nam jeszcze jakie masz plany na przyszłość. Czy masz już w głowie kolejne swoje projekty? Kenny Whitfield: Tak naprawdę co wieczór do głowy przychodzi mi bardzo dużo myśli, aż czasami nadmiar, na pewno po tym projekcie będą współprace z różnymi artystami a potem zobaczymy co czas przyniesie, ale mogę powiedzieć - że coś się rodzi w mojej głowie i będzie to na pewno mocniejsze od tego co wyjdzie we wtorek. Na pewno będzie więcej mnie, więcej mojego życia w tym projekcie. Gabrielle Mills: Grunt, że pomysły są i masz zapał żeby je realizować. Kenny na zakończenie każdy mój gość ma chwilę dla siebie z kamerą. Ty również masz taką możliwość, więc jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub coś przekazać to właśnie to jest odpowiedni moment. **Kobieta zrobiła gest dłonią w stronę kamery, uśiechając się nieznacznie w stronę gościa. Kenny spojrzał w stronę kamery i powiedział:** Kenny Whitfield: W takim razie pozdrawiam Breedlove, moją przyjaciółkę Maisie i mojego najlepszego kumpla - Calvina, który właśnie wczoraj przyleciał do tego miasta. To tyle ode mnie a tobie dziękuje bardzo, że mogłem tu siedzieć i coś przekazać od siebie. **Po tych słowach Kenny wystawił żółwika w stronę kobiety, która z uśmiechem zbiła z nim żółwika i wyprostowała się spoglądając na kamerę.** Gabrielle Mills: Ja również ci dziękuje Kenny, że zagościłeś u nas i mieliśmy okazję lepiej cię poznać. Moi drodzy na dzisiaj to wszystko. Moim gościem był Kenny "Kelly" Whitfield, producent muzyczny. Oczekujcie premiery jego EP'ki. A ja się z wami żegnam. Trzymajcie się i do następnego. See ya! **Kamera uchwyciła jeszcze jak Kenny zasalutował na pożegnanie z uśmiechem na twarzy, po czym obraz zrobił się czarny i pojawiło się logo Self Radio, a po chwili zaczeły lecieć napisy osób odpowiedzialnych za realizację programu.**13 polubień
-
12 polubień
-
June... Początek czerwca dla DJ;KI był dosyć pracowity, wbijając się za konsole z jednych klubów w Santos, mowa tutaj dokładnie o MIRAGE NIGHT CLUB, rozkręciła gorące PARTY setem, który przygotowała wcześniej. Grając kolabo z drugą DJ;ka znana jako; Stella Cavalli . Podczas imprezy poznała jedna osobę, mowa tutaj o dziewczynie z SHAFT - nawiązała z kobieta wspólny kontakt, gdzie po wcześniejszym uzgodnieniu, rozmowie dostała się w szeregi kanciapy trzy metry pod ziemia. Wtedy właśnie spojrzała obiektywniej na swoja karierę, nie sądziła że ludzie będą bawić się tutaj do jej muzyki ; Hardcore, Gabber. Grając na żywca, poruszyła undegroundowy parkiet w nieznane... Nie owijając w bawełnę, wypuściła do sieci swojego MIX'a, który dopiero co łapie za zasięgi w wszystkich dostępnych platformach strimingowych. PLANY/WYSTĘPY/UKOŃCZONE PRODUKCJE W TYM MIĘSIACU... ● Blue Party MIRAGE NIGHT CLUB - 19.06.2023 ● Wypuszczenie MIX'u na nety w stylu hardcore/grywany w klubach w Los Santos. ● Wstępne plany na przyszły tydzień, zagrania imprezy na otwarciu nowego klubu w Los Santos znanego jako ,,The Vault''' ● Przygotowania do Festiwalu na tle całego miasta. Warto dodać, że młoda DJ;ke można spotkać również w SHAFT/tygodniu grającą swoje utwory na żywca. SSY:10 polubień
-
9 polubień
-
9 polubień
-
9 polubień
-
Written by Jonah Everett - DAILY GLOBE, 26/06/2023 Wigwam w płomieniach - czy były to ostatnie dni restauracji na Vespucci Canals? Dnia 25 czerwca w okolicach Vespucci Canals można było zauważyć kłęby czarnego dymu, wskazywały one na ulicę Palomino Avenue. Służby początkowo zabezpieczyły drogę, zablokowały przejazd na odcinku dla mieszkańców miasta. Według informacji które udało się uzyskać od jednego Public Information Officer'a, jednostki Fire zostały skierowane równo o godzinie 22:00 dnia 25 czerwca do zgłoszenia o palącej się restauracji. Szybka reakcja oraz system w jaki działa Fire Departament przyczyniły się do zmniejszenia zagrożenia obywateli obecnych na miejscu. Przyczyną zamieszania była kuchnia, nie wiadomo na ten moment dlaczego doszło do zapłonu i co go spowodowało. Pierwszy wozy Engine będące na miejscu napotkały również palący się dach i od razu zabrali się za tłumienie płomieni wodą. Poinformowano naszego dziennikarza, iż dach budynku poddano wentylacji, czyli zrobienia otworów przez które może się wydobywać dym. Po określeniu stanu bezpieczeństwa strażaków przy wejściu do budynku, owi strażacy weszli do środka wykonując Primary Search, inaczej wstępne przeszukanie pomieszczeń. Z doniesień budynek był pełen dymu, strażacy - osoby zabezpieczone i dostosowane do wchodzenia w wysokie temperatury, przedostali się do kuchni gdzie zastali objęte wyposażenie oraz palącą się strefę podsufitową. Prawdopodobnie w kuchni znaleziono osobę w szoku, była przytomna i po wyprowadzeniu jej ze środka nie wymagała transportu do Medical Center w celu dalszych badań. Warto wspomnieć, że bez zabezpieczenia i odpowiedniego przygotowania nie należy wchodzić do środka płonącego budynku, zagraża to zdrowiu i życiu. Strażacy to osoby wyszkolone i wiedzą co może się stać wchodząc do budynku w takich sytuacjach. Przeszkodzi im to także w pracy, im mniej czasu poświęcą na sprawdzenie budynku tym lepiej dla reszty otoczenia, wpływa na to czas poświęcony wyciąganiu z niego osób poszkodowanych, zabieranie przedmiotów łatwopalnych oraz samego rozpoznania jak wygląda sytuacja. Każdy czynnik w takim momencie jest ważny i odpowiada za kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt możliwości uniknięcia katastrofy. Po długiej walce z żywiołem, strażacy wkroczyli do środka restauracji zaczynając chłodzić do co dalej trzymało temperaturę. Dym który wydobywał się z lokalu przerodził się w parę. Świadczyło to o dobrze wykonanej pracy i braku popełnionych błędów przez Fire Departament. Działania służb na miejscu trwały kilka godzin. Na miejsce przygotowane przez stacje Fire z całego miasta zjawiły się ekipy zarówno detektywów lokalnego departamentu oraz jednostki ARSON z Fire. Wszczęły one dochodzenie i aktualnie badają przyczynę zajścia. Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!8 polubień
-
8 polubień
-
8 polubień
-
Sinners Pub - miejsce w którym wiele zobaczysz, a nikt nie będzie chciał dalej rozpowiadać.. Miejsce w którym możesz zapomnieć się na dobre, byleby szanować osoby które tam przebywają. Pub znajduje się na Textile City. Wiele osób może kojarzyć to miejsce, jako miejsce jednego z motocyklistów Mongols MC - Osvaldo Villarruel.. Koleś w kitce, wiele osób mówi, że to miejsce należące właśnie do członków klubu motocyklowego. Wiele osób mówi, że jedyne co im wyszło to dobrej jakości piwo.. Na temat jedzenia ludzie wypowiadają się w gorszy sposób, frytki i burgery smażone na starym oleju, wszystko pasujące do brudnego klimatu pubu. Na miejscu spotkasz wielu chamów, czy to w kamizelkach czy bez.. Szukasz raju w którym możesz się zabawić i jedyne co Cie ogranicza, to kultura do ludzi w środku? Miejsce jest dla Ciebie, nic stąd nie wyjdzie - chyba, że narobisz sobie kłopotu.... Lokalizacja: OOC: Strzała, stawiamy projekt baru jako jeden z spotów organizacji Mongols MC, dzięki któremu będzie można złapać z nami interakcję.7 polubień
-
BY WESLEY LOWERY NOV. 2, 2012 12 AM PT Los Angeles Times Nie można zarzucić Pedro Espinozie (zdjęcie po prawej), że nie miał zacięcia jeżeli chodzi o aktywności związane z gangiem do którego należał. Członek 18th Street jeszcze dosyć niedawno dumnie mówił, że jest gotów wylądować w celi śmierci byleby tylko nie złamać swojej lojalności wobec gangu, powiedział prokurator. W piątkowe popołudnie Espinoza rzeczywiście dowiódł, że nie rzucał swoich słów na wiatr. Dwudziestotrzylatek został skazany na kare śmierci za morderstwo Jamiel Shaw II, które miało miejsce w 2008 roku. Jamiel był wybitnym kandydatem futbolu z Los Angeles High School, który został zastrzelony podczas powrotu do domu od wizyty u swojego przyjaciela. Espinoza na swojej rozprawie nie okazał żadnych emocji. Siedział cicho z kamienną twarzą słuchając swojego wyroku, który padł z ust sędziego Ronalda Rose. Kara śmierci nie wywarła na nim żadnego wrażenia. Co więcej, członek gangu zareagował jedynie na wieść o tym, że jego rodzina będzie musiała wypłacić poszkodowanym pieniądze, czym prawdopodobnie się przejął. Niektórzy członkowie rodziny Shawa nosili na sali sądowej czerwień — kolor który podyscał przemoc Espinozy — i wywoływał smutek oraz łzy na ponad trzy godzinnej rozprawie. "Wszystko będzie okej. Wszystko idzie po naszej myśli." — skomentował jeden z członków rodziny Shawa, pocieszając swojego krewnego podczas przerwy. Sam wyrok nadszedł prawie pięć miesięcy po tym, jak ława przysięgłych uznała Espinoze za winnego. Prokuratorzy twierdzą, że Espinoza zauważył czerwony plecak Spider-Mana który nosił Shaw, wtedy członek 18th Street Gang miał założyć, że jest to członek następnego gangu — Rolling 20s — który rywalizuje z 18th Street. Espinoza podszedł do Shawa na ulicy, stojąc zaledwie kilka metrów od niego oddał w stronę Jamiela strzał, w brzuch. Następnie podszedł bliżej i strzelił mu w głowę, co przypominało nic innego jak egzekucję. Adwokat Espinozy argumentował, że jego klient nie otrzymał sprawiedliwego procesu i że jego własne wysiłki obronne były niewystarczające, co Rose odrzucił. Palfi, adwokat Espinozy, powiedział że kara śmierci nic nie wniesie jeżeli chodzi o większy problem z gangami. "Możemy zakończyć jego życie," Palfi argumentuje w strone sędzi. "Ale nic nam to nie da na dłuższą metę." Członkowie rodziny Shaw powiedzieli sędziemu, że byli rozdarci, czy będą w stanie wybaczyć zabójcy swojego syna. W oświadczeniu przeczytanym przez ciotkę, 13 letni brat Shawa zapytał Espinoze, jak może usprawiedliwić to zabójstwo. Matka Shawa, walcząc z powstrzymaniem się od rozpłakania, powiedziała, że nie jest pewna czy jej chrześcijańska wiara jest wystarczająco silna, aby mogła przebaczyć mordercy swojego syna. W końcowym oświadczeniu ojciec zabitego ucznia wyjaśnił, że dla niego przebaczenie nie jest jakąkolwiek opcją. "Niech otrzyma kare śmierci. Niech siedzi w swojej celi dopóki nie umrze," — mówi ojciec ofiary wskazując zdenerwowany na Espinoze — "A potem niech zgnije w piekle." — zakończył. Łącząc wszystkie fakty można łatwo dojść do wniosku, że Jamiel Shaw (zdjęcie po lewej) był faktycznym członkiem Rollin 20s Bloods czego nie akceptowali bądź nie chcieli przyznać jego rodzice. Shaw był aktywny w internecie dissując m.in 18th Street Gang poprzez wpis "EK" który miał oznaczać "zabójcę" 18th Street. Poza tym chłopak występuje "flamed up", co oznacza górowanie czerwieni w swoim ubiorze i układa charakterystyczny gangsign, oraz ma na głowie czapkę Texas Rangers która w tym wypadku ma jasno przekazać, że należy do Rollin 20s. Jego rodzice mimo to zaprzeczyli wszystkiego, jakoby ich syn był członkiem 20s Bloods. Usprawiedliwiali to tym, że ich dziecko po prostu lubiło kolor czerwony a "gangsign" miał odnosić się do filmu Star Trek, którego był fanem. Pedro Espinoza a/k/a BK Darky, członek 18th Street Gang z kliki Alsace Locos i BK Squadu, aktywnego w West Adams, dobrze wiedział jak wszystko wygląda w rzeczywistości. Wpadając na Jamiela który dissował jego gang w internecie zastrzelił go bez żadnych wyrzutów sumienia. Zabójstwo Jamiela Shawa przyczyniło się do kolejnej śmierci i poważnego ranienia, tym razem dwóch taggerów z 18th Street. Niestety to "Monsta" z West Adams przypłacił tu życiem. Został zastrzelony w swoim sąsiedztwie. Daniel Silva nazywany "potworem" ze względu na swoją niesforną energię był stałym elementem swojego podwórka, jak określali go ludzie ze swojego otoczenia. ”Potrafił łączyć ludzi w różnym wieku i o różnych rasach swoim zaraźliwym uśmiechem”. Silve często można było zobaczyć na rowerze ze swoimi przyjaciółmi. Uwielbiał wykonywać róźnorakie graffiti – wspominają jego przyjaciele. 18th Street Gang i wszystkie gangi spod parasolki Bloods toczą ze sobą krwawy konflikt po dziś dzień. 18th streeters są BK jak i CK czy nawet czasami 13k mimo to, że płacą tax Meksykańskiej Mafii. Bloods (diss slobs), Black P Stones (diss stains), Pirus (diss dierus), Brims (diss rims), Geer Gang Crips (diss queers), MS13 (diss mierdas), Florencia (diss flowers), Playboys (diss peanuts) to jedni z ich głównych rywali. Kolor największych wrogów czyli czerwony dissują jako dead (red). Mając więcej przyjaciół niż wrogów wciąż dają o sobie znać na ulicach Los Angeles, Inglewood czy Long Beach. WESTSIDE 82 LOS GANGSTERS Westside Los Gangsters to jedna z wielku klik wielkiego 18th Street Gang. LGS claimuje 82 ulice przy Figueroa. Jednym z ich głównych hang-outów jest owiany złą sławą Algin Sutton Recreation Center przy 88th & Hoover nazywane inaczej Manchester Parkiem. Park jest głównie przejęty przez Hoover Criminals z którymi Los Gangsters są na w porządku relacjach. Park stał się bardzo sławny przez wysoką aktywność gangową, skąd powstała fraza "No marks at Manchester Park" która jest znana w całym mieście. W tym miejscu również był przed swoją śmiercią raper Blocck Boy z MOB Piru dissując lokalsów, został zastrzelony parę tygodni potem w do tej pory niewyjaśnionym incydencie. Los Gangsters przykładają taką samą uwagę co do drużyn bejsbolowych jak reszta wszystkich gangsterów z całego Los Angeles. Sam gang jako całość ma przypisane dwie specyficzne drużyny, które go reprezentują, m.in "Los Angeles Dodgers" z wielkim "D" od "Diechiocho", czy Raiders. Co do samego LGS wyróżnić można Georgetown Hoyas, Greenbay Packers (Gangsters), Detroit Tigers & Los Angeles Dodgers (Dieciocho/8-Deuce), Boston Red Sox (BEST - Barrio Eighteen Street) bądź popularne w tych kręgach Raiders. Ich kolory to czarny i niebieski. Żeby być częścią gangu który zaczyna się na piątą literę niewątpliwie trzeba być aktywnym w swoim kręgu i żyć, jakby nie miałoby być jutra. Popularne lingo to m.in BEST GANG, co oznacza Barrio Eighteen Street. Na różnych trakach można usłyszeć również charakterystyczne "Eeeyeee", co jest przeciągnięciem litery "E". "E'z up Hoes Down". Ponad to będąc na dobrych relacjach z większością Cripów czy Hooverów adaptują ich slang, mówiąc czasami do siebie per "cuh" czy "loc". Meksykańskie korzenie również grają tu dużą rolę, co powoduje że wplątują w swoją mowę różne hiszpańskie zwroty. Sama klika mówi o sobie "Shady Eighties", razem z 88th Pee Wee Winos i Los Players które również jest spod Eighteen Street na ulicach 80-89. Funkcjonowanie na Figueroa upoważnia Los Gangsters do pimpowania i taxowania ewentualnych pimpów. Fig Street to "stolica" jeżeli chodzi o sutenerstwo w Los Angeles. Nocami jest zapełniona prostytutkami które są pod konkretnymi sutenerami lub gangsterami. Z pewnością jeżeli chodzi o klucze do Figueroa, mają je Hoovers i Denver Lanes. To z nimi trzeba się ustawiać o temat pozwolenia na bicie konkretnych pieniędzy z dziewczyn. Gangsigns LGS to "E" i "18" od Eighteen Street, "W" dla Westside, "G" dla Gangsters, ”L” dla Los i duże "B" dla Best. Gang jako całokształt utożsamia się również z liczbą 666 co po dodaniu da nam liczbę 18, tak samo 99. Afiliacja z liczbą 13 jest zerowa, członkowie 18th Street przykładają największą uwagę do ”18”. Gang oczywiście podlega pod La Eme, mimo to sama otoczka Sureños zaczyna się dla nich dopiero w więzieniu. Młodszych członków, bez ingerencji starszych, obchodzi jedynie 18th Street. Można ich porównać w jakimś stopniu do Hoovers, z którymi jakby nie patrzeć mają dużo wspólnego. Znakiem rozpoznawczym jest również specyficzny Chicano Art czy graffiti. Inicjacja żeby wejść pełnoprawnie w gang to osiemnasto sekundowe pobicie, nazywane inaczej "Jumped In". Symboliczna przemoc wobec nowego członka sięga kilka dekad wstecz. Put On może również wymagać kradzieży, pobicia czy nawet zabójstwa. Przebywając w County Jail zatargi między wrogimi gangami są kontynuowane tak jak na ulicach. Największe Cary w County Jailu to Sureños, Gangster Crips, Neighborhood Crips, Bloods & Hoovers. 18th Streeters są na tyle dużym gangiem, że trzymając się blisko siebie w County Jail teoretycznie tworzą swój własny, oddzielny Car. Mimo to i tak są pod ścisłym programem Sureños. Sytuacja staje się napięta dopiero w State Prison gdzie dominują niegrzeczni chłopcy. W Więzieniu Stanowym jest podział na rasy — Black Car (Hoovers, Crips, Bloods), White Car (PEN1, AB), Southerners (wszystkie 13 i 18) i Northerners (Norteños). Panują tam również bardziej rygorystyczne zasady, przez co nie uświadczy się aż takiego kontynuowania beefów z ulic jak w County Jail. Wszystkie gangi Sur są zobowiązane do płacenia taxu dla Meksykańskiej Mafii która trzyma cały Car południowców w ryzach. W przypadku odmowy płacenia na konkretny gang jest wydawane zielone światło, co wyklucza ich z protekcji za murami. Jednym z takich gangów była Maravilla, gang który był tax-free i green-lighted, lecz z biegiem lat się to zmieniło i gang zaczął płacić czarnej ręce. 18st & Bloods Relacje Bloodów i 18st są zaostrzone od już bardzo długiego czasu. Wszystko się zaczęło kiedy to OG z 18th Street Gang narzucił swoją obecność na terytorium następnego gangu, Black P Stones — The Jungles. Community Baldwin Village chciało dojść do punktu gdzie obejdzie się bez zbędnej wojny z Meksykańską społecznością, mimo to 18st nie odpuściło. Wtedy doszło do użycia przemocy ze strony BPS za bycie upartym. Atmosfera między dwoma gangami stała się strasznie gęsta, co poskutkowało do wyniesienia się Eighteens z Baldwin Village z upływem czasu. Cała rywalizacja rozpoczęła się o terytorium do sprzedawania narkotyków. Nie trzeba było długo czekać żeby reszta gangów spod Caru Bloods dołączyła się do wojny z różnych powodów. Tak zaczęło się mocne bycie "BK" przez 18th Street Gang z Los Angeles. Te decyzje poskutkowały tym, że każdy gang spod Caru Bloodów (Piru, Brims, BPS bądź inne Blood gangi) były dotknięte wymierzonym BK w stronę BPS przez 18th Street. Mimo, że gang claimował Blood Killers wyłącznie w stronę Stones, kwestią czasu był brak tolerancji innych Bloodów do disrespektu czerwonego raga czy samego imienia Bloods. 18th Street Gang z tego powodu bardzo mocno używa koloru niebieskiego. Beefując z praktycznie wszystkimi Bloods w mieście, niebieski jest przeciwieństwem do czerwonego. Beef z Bloods przyczynił się naturalnie do dobrych relacji z Crip gangami, co może też być powodem mocnego blue-flagowania. Tak jak Florencia beefuje z Crips i bardzo mocno red-flaguje w wyniku dobrych relacji z Bloods, 18st robi tego odwrotność z Cripami. Ciała między Bloodami-8teens padają do tej pory. Jedną ze świeższych strat dla 18st z South Central był Shady z Los Gangsters. Ulice dają jasno do zrozumienia, że stoją za tym Brims lub Florencia z Harvard Parku. Jeszcze dosyć niedawno pod osłoną nocy członkowie LGS jeździli po ich terytorium w celu wyrównania rachunków. Tak jak w przypadku Hoovers i Neighbors, nie ma żadnej opcji na jakiekolwiek zatrzymania beefu między Bloodami a 18th Street gang. Terror Gangsters to spin-off składający się z najbardziej aktywnych członków Tiny Gangsters, którego szkieletem jest Los Gangsters 18 – pełnoprawny set 18th Street Gang z South Central. Konceptem kliki, jak wskazuje sama nazwa, jest sianie terroru na ulicach South Los. W związku z 82 days & 82 nights, które wynikło z krwawej sprzeczki z Varrio 38th, na przestrzeni 82 dni i nocy miało dochodzić i wciąż dochodzi do wielu strzelanin w celu wyrównania rachunków. Członkowie Tiny Gangsters, które było dotychczas zwykłą grupą tagbangerską pod LGS, wspięli się szczebel wyżej adaptując bardziej agresywną nazwę jaką jest „Terror”, adekwatną do aktywności których się dopuszczają. Dwa gangi które jeszcze niedawno były ze sobą w porządku stały się nagle jednymi ze swoich największych wrogów, z niewiadomych dla wielu przyczyn. Nikt nie szczędzi słów w internecie ani na ulicy, co jest oczywiste i wiadome dla osób trzecich. TGS aka Tiny Gangster aka Terror Gangster aka Tramps Get Stomped to praktycznie gang który składa się wyłącznie z populacji Meksykańskiej. Z uwagi na swoje położenie obejmujące ulice Figueroa, Hoover czy Vermont w 80s, czarnoskórzy gangsterzy wybierają bycie z Hoover Criminals, Neighborhood czy Gangsters Crips aniżeli 18th Street. Ze ścisłego powiązania jakie występuje z Los Gangsters 18, TGS naturalnie dzieli beefy będąc częścią głównego gangu które są z Florencia 13, South Los 13, Evil Klan 13, Varrio Sur 13 czy innymi lokalnymi gangami Damu i Meksykańskimi. Za kwaterę główną uważa się 82nd & Figueroa, ulicę która jest najbardziej aktywna jeżeli chodzi o działalność samego Los Gees. Można się tam natknąć na młodych Diechiochos z Tiny Gangsters, czy bardziej hardkorowych z Terror lub stare wygi z oryginalnego Los Gangsters. To właśnie w tych alejkach w tzw. „Figside” wanna be staje się oficjalny dostając swój put on składający się z osiemnasto sekundowej przemocy fizycznej. Oblegane również jest Algin Sutton Recreation Center, potocznie nazywane Manchester Parkiem, które South Central 18 dzieli z Hoover Criminals z którymi są na dobrych relacjach. Inne najbliższe zaprzyjaźnione gangi to 54 Tiny Locos & Tiny Winos, Los Players, Tiny Devils, Pee Wee Winos, 106 Tiny Winos, Smiley Drive, Alsace & Tiny Locos jak i sąsiednie sety Cripów czy reszta gangów 18. Pionierem Terror Gangsters jest wówczas 17 letni „Bay Bay” Meza. Zapoczątkował chwytliwą nazwę która została szybko zaadaptowana wśród członków kpiąc ze swoich wrogów w sieci i szydząc z ich ulicznej niekompetencji, jakoby 18th Street terroryzowało rywali zarówno na terytorium swoim i wrogim. W skład Terror Gangsters wchodzą między innymi: „Lil BK” Palencia, „Lil Don” Caldera, „Felon” Secada, „Deadeye” Campos, „Downer” Galvez i „Doughboy” Ayala. Terror Gangsters nie jest hermetycznie zamkniętym środowiskiem w Los Gees, ale ktoś kto nie jest wystarczająco „sławny” na ulicach nie może mówić o sobie jakoby był z w/w Terroru, na co trzeba wyrobić sobie imię. Jest to definitywnie tępione i może skutkować ciężkim DP. Z błogosławieństwem „Maniac” Palencia, rodzonym bratem „Lil BK” Palencia, który jest poważnym graczem z Los Gees, Terror Gangsters stało się oficjalną kliką Los Gangsters 18 i jednocześnie zostali wchłonięci do głównego gangu co zapewniło im udział w programie Sureños i bezpieczeństwo za murami więziennymi, za które muszą płacić jak każdy inny południowiec.6 polubień
-
6 polubień
-
6 polubień
-
FORTNITE GIT EKIPA
loved gun i 4 innych polubił temat przez sentinobln
essa @overdose.michas @Gwiazdka2020 @Heavyweight icon5 polubień -
Shine like a Star! **Kolejny długi miesiąc przestoju ligi przyniósł wiele zajęć dla młodego Latte.** **Pierwszym, o czym warto wspomnieć jest deal między Demarim, a RON OIL, kierowca zareklamował spółkę paliwową słowami "WINNERS RON IN THEIR TANKS", co było jawnym odbiciem piłeczki do reklamującego Globe Oil Sebastiana Van Der Vel. Nie bez znaczenia pozostaje też końcówka opisu "Always Better than Dutchman", która bezpośrednio mówi o Holendrze. Współpraca wydaje się bardzo owocna, a sam Demari zachwala RON w każdy możliwy sposób, prowokując przy tym swojego rywala.** FIA GRAND FESTIVAL! **Podczas Festivalu organizowanego przez FiA, Demari wystąpił jako główny mówca, swoim stylem bycia nieraz denerwując, bądź rozbawiając widownię. To właśnie on składał podziękowania dla spółek i firm, współpracującym przy tworzeniu eventu oraz to on kręcił kołem by wyłonić zwycięzców loterii. Podczas wydarzenia ponownie sporą część widowni zajmowało #TEAMLATTE, a ponowny drop koszulki z jego merchem, został od razu wyprzedany. Sportowiec w oczach niektórych ludzi zabłysnął, a w innych stracił, pokazując swoją frywolność oraz totalne nieprzygotowanie do pełnionej przez niego roli.** References: FIA GRAND FESTIVAL RON OIL UnderStrive Athletics UnderStriveAthletics5 polubień
-
5 polubień
-
Los Gangsters 18
bigduck1455 i 4 innych polubił temat przez pride
Przedstawiamy Wam spin-off gangu Los Gangsters 18 bazujący na prawdziwych zdarzeniach. Naszym celem jest jak najlepsze odzwierciedlenie brudnego getta opanowanego przez 18th Street Gang w nowoczesnym wydaniu i przełożenie tego co się dzieje faktycznie na kalifornijskich ulicach do świata gry. W 21 wieku normalnym zjawiskiem są czarni członkowie Sur gangów, więc takie postacie również będzie można u nas zobaczyć. Sąsiedztwo będzie kreowane na te niebezpieczne, ale mimo to nie zamykamy się na graczy z zewnątrz, więc absolutnie nie będzie sytuacji w których przypadkowy gracz nie będzie mógł przejść przez dzielnice bez okradnięcia. Zależy nam na tym żeby okolica żyła i interakcja była na odpowiednim poziomie, nie ograniczała się wyłącznie do ludzi z naszego grona - mamy w planach stworzenie biznesów rodem z hooda, które będą spotami dla graczy, aby ułatwić im wejście w interakcje z nami. Nasza organizacja będzie idealnym miejscem dla gości stawiających nacisk na dobry roleplay i rozwój wątków swojej postaci. Oczywiście tym samym nie tolerujemy trollów, powielania głupoty i nie fair zagrywek. Przez lata gry takich klimatów mamy odpowiednią wiedzę, oraz posiadamy mnóstwo materiałów dzięki researchom robionych w dawnych projektach Sureno i śmiało możemy zapewnić, że stworzymy konkretny klimat, oraz otoczkę, która miejmy nadzieję pchnie świeżość w startujący serwer. PARĘ PORAD JAK POPRAWNIE KREOWAĆ POSTAĆ Z GHETTA (WARTO PRZECZYTAĆ) 1. Tworzac postac, ktora moze aspirowac do zostania gangsterem musisz przemyslec i wziac sobie do serca, ze bardzo prawdopodobne jest to, iz na najnizszym szczeblu czy tez nawet jako oficjalny czlonek organizacji nie poprowadzisz nowego wozu sportowego albo odpicowanego low ridera z lat 60-tych, prawdopodobnie twojej postaci nie bedzie stac na taki pojazd przez dlugi czas i moze nawet zginie nie zostawiajac nic po sobie. Jezdzimy starymi, zdezelowanymi wozami, zarabiamy niemale pieniadze z narkotykow czy napadow, ale podstawa postaci jest przezycie. Jedzenie, dach nad glowa, rachunki, higiena, ubrania, pomoc rodzinie o ile twoja postac ja posiada, splacenie sie gangsterom za narkotyki... i dopiero na szarym koncu pojawia sie potrzeba posiadania nowego wozu, po potyczce z cala gama problemow. Ci, ktorym sie poszczesci w czasie napadu czy podczas malych transakcji gdzie wywinduja cene w gore i zarobia na nieswiadomym niczego drugim graczu beda mieli pole do popisu w rozwoju postaci identyczne jak ci, ktorzy zostali napadnieci i okradnieci z dragow, ktore teraz musza splacic. Wez dragi w kredyt. Obroc je w gotowke. Splac sie. To co zostalo jest twoje. Wez dragi za gotowke. Zostan napadniety, pobity, dzgniety, postrzelony, strac wszystko w mgnieniu oka. Odrob to co jestes zalegly byleby nie narobic sobie wiecej problemow. Masz legalna prace? Dobre. Ciagniesz pieniadze z zasilku (payday) i odgrywasz to w jakikolwiek sposob? Dobre. Kazdy dolar liczy się dla Twojej postaci. 2. Czynnikow przez ktore twoja postac chcialaby dolaczyc do grupy jest tyle, ile tylko sobie wymyslisz. Moze twoj charakter potrzebuje atencji, ktorej nie dostaje od rodzicow, moze interesuja go pieniadze, samochody, bizuteria i kobiety starszych gangsterow, a moze po prostu maja chec przynaleznosci do jakiejkolwiek grupy. Pewna rzecza na stowe jest to, ze nikt nikogo zmusza do zostania czlonkiem gangu. Gangi Surenos maja to do siebie (oczywiscie pewnie nie wszystkie, nie wiemy tego w 100%), ze szacunek mierza w popelnianych przestepstwach i w tym jak moga wykorzystac osobe aspirujaca. Przypuscmy, ze twoj char to malolat, ktory decyduje sie z banda kolezkow z jednego osiedla na handel narkotykami pod jednym z gangsterow. Wkrotce, moze on wziac ich pod swoje skrzydlo i zasponsorowac wejscie do gangu, ktory powiekszy sie o kolejne osoby wykazujace inicjatywe i popelniajace przestepstwa na rzecz grupy. I tyle. 3. Postaraj sie nie zapomniec, ze twoja postac tak samo jak kazdego innego w tej organizacji tez ma rodzine, dom, moze i nawet legalna prace poza tym, ze jest wyjeta spod prawa, moze ma dziewczyne/chlopaka w innym gangu i tez probuje zadbac o najblizszych. Przemysl co chcesz grac, nawet ksywa twojej postaci ma znaczenie. Nie musisz grac przestepcy. Jako aspirujacy czlonek mozesz grac kogo tylko chcesz: malolata, ktory afiszuje sie z miejscem zamieszkania, zwyklego goscia nie mieszajacego sie w sprawy gangu, wschodzacego osiedlowego rapera, ktory zaslania sie gangsterami placac im za ochrone, mozesz grac kogokolwiek, ale w granicach dobrego smaku. Jestesmy zainspirowani popkultura i tym co sie dzieje na swiecie, zainteresowani zyciem, ktore toczy sie tak jak wszystko inne dookola. Zostan dilerem grupy, zostan informatorem policji, zostan zlapany przez wrogi gang i daj sie pobic, zemsc sie, daj sie postrzelic, badz swiadkiem morderstwa, baw sie dobrze na imprezie, napadnij przechodnia pozna pora ze znajomymi, podrywaj dziewczyny, odloz kilka tysiecy na przyszlosc i zostan okradniety przez nieuwage, zaufaj kazdemu i zostan zamordowany z zimna krwia, zostan aresztowany, pozbaw kogos zycia, pnij sie po szczeblach w gore albo stan sie posmiewiskiem. Ogranicza cie tylko wyobraznia.5 polubień -
[TikTok] Lil Nath | @nathaniel_minstone
spectregrubakurwadziwka i 3 innych polubił temat przez Antiv
**Dnia 26 czerwca o północy pojawił się krótki filmik taneczny w wykonany za dnia przez początkującego artystę Lil Natha, Na filmiku tanecznym można zobaczyć ruchy znane jako "toosie_slide". Jakość samego nagrania można uznać za amatorską z racji, że zostało to nagrane z ręki osoby i co jakiś czas można wyhaczyć trzęsącą się kamerę lub wyjście spoza kadru.** (kliknięcie w zdjęcie przeprowadzi do prawdziwego nagrania)4 polubienia -
[instagram] Sevan Melikian (@se7enmelikian_)
TomaszSoprano i 3 innych polubił temat przez diduha
**Późnym wieczorem 19.06.23 konto se7enmelikian_ transmitowało relację na żywo z wnętrza MIRAGE NIGHT CLUB. Od samego początku panowała gorąca atmosfera, którą zaostrzała nagrywająca. Dziewczyna wywołała aferę, w którą włączyła się cała ochrona (Lion Security) - pełniąca swoje obowiązki tego dnia - w związku z brakiem kultury ze strony pracowników, tj. wyzwiska w stronę S.Melikian i jej bodyguarda oraz nakazem opuszczenia klubu bez uzasadnionego argumentu. Finalnie dziewczyna została wpuszczona do klubu za przyzwoleniem właścicielki. **4 polubienia -
4 polubienia
-
4 polubienia
-
road with no turning back
pdg i 2 innych polubił temat przez mridoghoes
welcome to the jungle credits: @aikon3 polubienia -
3 polubienia
-
Sugar Spice - "No time"
6ilovekitties9 i 2 innych polubił temat przez Shellys
** W godzinach wieczornych na V-Tube oraz wszystkie streamingi pojawił się kolejny numer Sugar Spice - No Time. Dziewczyny rapują w dość odważny sposób. "No Time" jest subtelnie zamaskowanym prztykiem skierowanym do byłych członkini zespołu Sugar Spice. Przez większość piosenki można było odczuć ukryty żal i niezadowolenie, które przekładają się na tekst i wokale. ale również pokazują pewną siłę i pewność siebie, która dodaje utworowi dynamizmu. Utwór został zapowiedziany dzień wcześniej na oficjalnej stornie Girlsbandu.**3 polubienia -
3 polubienia
-
Działalność Worldwide Federation (01.06 - 30.06) - Czerwiec Przeprowadzono audycje z zawodnikiem federacji w ramach programu In The Cage publikowanego na antenie Daily Globe. Stworzono jeden artykuł z podsumowania gali w ramach In The Cage. Zakupiono 11 billboardów reklamowych promujących wydarzenie VFF80 oraz federację. Promowano galę za pomocą dwóch stacji Daily Globe. Promowano galę podczas audycji In The Cage, jak również w postaci pojedynczych reklamach. Przedsiębiorstwo współpracuje z czternastoma przedsiębiorstwami. Organizacja gry dla trzech klubów sportowych. Podczas wydarzenia przygotowano lożę dla sponsorów, współpracowników. Zgromadzono głównego sponsora, którym zostało CROWN Holdings. Zgromadzono czterech sponsorów (wszyscy to spółki). Zakontraktowano szesnastu zawodników. Kontynuacja współpracy z biurem prawnym - Rockefeller Law Office. Nadzorowanie postępów zawodników grających przy federacji, wprowadzanie zmian w celu ulepszenia jakości prowadzonej rozgrywki. Zorganizowano galę podczas które w największymi peaku udział wzięło 82 000 osób. (82 osoby - screen z hostingu). Zawodnicy federacji pokazywali się w portalach plotkarskich. Rozbudowano infrastrukturę pojazdów Worldwide. Zorganizowano konferencję VFF80 Zakupienie projektów graficznych. Zakupiono dwa pasy mistrzowskie VFF. Wydatki:3 polubienia
-
3 polubienia
-
Podpisanie przedsiębiorstw Jie Recycling oraz Green Dream. Rozbudowa oraz remont głównej siedziby Arcadius Business Center oraz zaangażowanych w to przedsiębiorstw wchodzących w skład CROWN Holdings. Spotkanie z LS Pharm na temat przyszłości pod skrzydłami korporacji oraz wyjście finalnie z korporacji. (Rozwiązanie umowy) Dołączenie do korporacji przedsiębiorstwa Covgari. Spotkanie pracowników oraz zarządu wraz z wyznaczeniem celów na najbliższe dni i plan na kampanie dotyczących przedsiębiorstw wchodzących w skład korporacji. Spotkanie z przedstawicielami F2 Spotkanie z przedstawicielami Alterdrome Festival Udostępnienie jednego z budynków dla artystki Asami Kiyoko Główny sponsor gali Worldwide Federation Ruchy spółek będących pod korporacją Screeny: Wydatki: 1.100.000$3 polubienia
