Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 20.07.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
**W nocy z środy na czwartek doszło do bardzo odważnego ruchu bandziorów, przy skrzyżowaniu na jednej z głównej dróg zaraz obok klubu Palais Royale doszło do porwania jednego z lokalnych celebrytów - Braylon'a Higgins'a, który został wyciągnięty ze swojego pojazdu przez zamaskowanych uzbrojonych mięśniaków gdy wracał z urodzinowej imprezy Chase Love razem ze swoją partnerką Heather Baxter** Media ujawniły zeznania świadków, którzy twierdzą że cała sytuacja była błyskawiczna i widocznie dobrze zaplanowana, zaraz gdy para celebrytów opuściła klub z pobliskiego parkingu wyjechały dwa pojazdy z przyciemnianymi szybami, Buffalo nie miało tablic - Tablice Patriota TH95PA - Zrobiły krótkie kółko po parkingu, aby po chwile ruszyć za swoim celem. Świadkowie którzy byli najbliżej opowiadali media o tym że było widać że napastnicy mieli jasno wyznaczony cel, całkowicie zignorowali kobietę - Nagle usłyszałem ryk silnika, później usłyszałem pisk opon i dźwięk pękającego plastiku, jakby kierowca tego Patriota nie wyhamował i uderzył na światłach w tył wozu tego faceta. A gdy tylko dojechał drugi samochód, kierowca offroadowego wozu, wrzucił wsteczny i momentalnie zajechał drogę, blokując możliwość ucieczki gwiazdy. Nagle z obu pojazdów wyskoczyło kilku napastników, celując w kierowcę, dosłownie wyszarpali go ze środka i wrzucili na tył terenówki, ale to były dosłownie sekundy - Jak podkreśla jeden z naocznych świadków. Kilka osób potwierdziło że widziało jak samochody porywaczy kierują się w kierunku autostrady, ślad za pojazdami kończy się na wylocie z miasta. Jeden z bliższych znajomych celebryty widział go kilka godzin od porwania jak wracał w asyście ochroniarzy - Ale był jakiś przybity, smutny.. Nie wiem jak to opisać - Dodaje, nie chcąc ujawniać swojej tożsamości. Napastnicy: Nieznajomy G8BQ, Nieznajomy RI8A, Nieznajomy DXLL, Nieznajomy 1PU1, Nieznajomy ZZJU Nieznajomy,Nieznajomy VBIW. Pojazdy które brały udział: Bravado buffalo hellhound bez tablic, Patriot Mammoth Sport - TH95PA.20 polubień
-
BY JAXON DE NIEVES | 20.07.2023 Modelka Leah Rozen o swoich ambitnych planach na przyszłość: "Zaczęłam uczyć się gry na gitarze akustycznej, więc może kiedyś udostępnię swoje pierwsze nagranie". Szczere słowa o związku z producentem Kenny "KELLY" Whitfield **Na wszelkich oficjalnych stronach korporacji medialnej pojawił się zapis z wywiadu z dnia 19.05.2023, który odbył się w godzinach wieczornych. Całość jest dostępna jako wywiad w formie tekstu jako transkrypcja oraz jako nagranie ze studia. Możliwość komentowania jest włączona.** Jaxon De Nieves: Dobry wieczór, Santos! Standardowo mówi dla Was Jaxon De Nieves prosto ze wspaniałego studia SELF RADIO. Dzisiejszego wieczoru na mojej kanapie mam przyjemność gościć ambitną modelkę - Leah Rozen. Jestem pewny, że większość z Was już nie raz widziała ją na nie jednym wielkim bilbordzie w mieście! Leah, dziękuje że przyjęłaś moje zaproszenie. Jak się czujesz? Leah Rozen: Hejka wszystkim! **uśmiechnęła się w stronę kamery** powiem Ci tak, jest świetnie - serio! Jestem miło zaskoczona wywiadem oraz nie mogę się doczekać pytań, które dla mnie przygotowałeś. Jaxon De Nieves: To nie będę Cię dłużej trzymał w niepewności, przejdźmy bezpośrednio do pierwszego pytania dzisiejszego wieczoru! Jak wiadomo należysz do agencji PRIME. Skąd pojawiła się u Ciebie taka decyzja, aby nawiązać współpracę właśnie z tą agencją i jak aktualnie patrzysz na współpracę pomiędzy Tobą a samą agencją? **Jaxon De Nieves uśmiechnął się ciepło w kierunku swojego gościa, przesunął palcem po swoim tablecie** Leah Rozen: Wiesz, po rozstaniu z Santo Capra zaczęłam szukać wiele różnych współprac na własną rękę. Usłyszałam o agencji która rekrutuje nowe modelki i postanowiłam spróbować swoich sił i dołączyć w ich szeregi. Agencja PRIME dała mi sporo, szczególnie wypromowanie mnie na bilbordzie, swojej stronie i gazetce promocyjnej. Poznałam wiele bardzo miłych ludzi, pozdrawiam ich z tego miejsca. Patrzę na tą współpracę optymistycznie. Menadżerzy świetnie mnie prowadzą i myślę, że w krótkim czasie znowu dostanę od nich zlecenia. **Leah Rozen uśmiechnęła się ponownie w kierunku kamery, sięgając po szklankę swoją szklankę z wodą. Pomieszała w ręku i upiła** Jaxon De Nieves: Dołączam się bez dwóch zdań do pozdrowień. Mimo miana początkującej modelki udało Ci się współpracować z dość dużymi i szanowanymi domami mody, dla przykładu Santo Capra lub Covgari. Czy myślałaś że już na starcie swojej kariery osiągniesz taki sukces, czy było to dla Ciebie w jakimś stopniu zaskoczeniem? Leah Rozen: Powiem tak, uczęszczałam do Academy of Art University. Planowałam w przyszłości zostać modelką, jednak moja przyjaciółka pokrzyżowała mi delikatnie plany. Postanowiła otworzyć swój własny butik odzieżowy i z nią wspólnie przez jakiś czas pracowałam. Jednak mimo tego czułam że czegoś mi brakuje w życiu i postanowiłam, że zaryzykuję. Jedna znajoma pomogła w sesji do portfolio a ja wysłałam aplikację do Santo Capra, gdy tylko dostałam pozytywną odpowiedź zauważyłam, że Covgari poszukuje chętnych influencerek, więc i tam się zgłosiłam. A później wszystko poszło samo z siebie, poznawałam różnych ludzi i z dnia na dzień stawałam się coraz bardziej rozpoznawalna. Według mnie warto gonić za swoimi marzeniami, powolne kroki do celu. Jaxon De Nieves: Możemy w takim razie powiedzieć, że trafiła Ci się idealna okazja na początku swojej kariery, aby odpowiednio ją pchnąć na przód. Nie ma co się dziwić, w końcu w jakimś stopniu wyróżniasz się swoją urodą. Skoro już jesteś teraz wtajemniczona w swoją karierę to bez problemu możemy przejść do następnego pytania, które przygotowałem. Wiele osób jest zdania, że bycie modelką to w zasadzie łatwa praca. Jakie jest Twoje zdanie odnośnie tej popularnej wypowiedzi? Jest tak jak ludzie opisują, czy jednak trzeba włożyć w ten zawód sporo energii żeby dla przykładu.. pójść na wybiegu? Leah Rozen: Oh! Dzięki za tak miły komentarz. Wiesz, ludzie zazwyczaj mówią, że mam piękne włosy. Bardzo o nie dbam, ale wróćmy do kolejnego pytania - już odpowiadam, bo pewnie jesteście tego ciekawi **uśmiechnęła się w stronę kamery** Praca modelki nie jest trudna, lecz trzeba dbać o ciało i wygląd jak Cię spostrzegają. W czasie sesji, czy też na wybiegu trzeba się nie stresować i być po prostu sobą. Pokazać że hej.. dam z siebie wszystko i przełamać swój strach. Raz miałam okazję uczestniczyć w próbach na wybiegu w Santo Capra, było świetnie, robiłam błędy, ale uczyłam się na nich i na każdej próbie coraz lepiej mi szło. Trzeba się nie poddawać i być wytrwałym. Jaxon De Nieves: Jednym z ważniejszych aspektów w życiu jest właśnie uczenie się na własnych błędach, bo bądźmy szczery.. każdy je popełnia i to całkiem normalna sprawa. Skoro mówisz, że praca modelki bądź modela nie jest wcale taka trudna, to myślisz że po krótkim wstępie i ja bym podołał na wybiegu? **Jaxon De Nieves zaśmiał się pod nosem, uśmiechnął się w kierunku Leah Rozen. Leah Rozen uśmiechnęła się szeroko rozbawiona jego pytaniem** Leah Rozen: Oczywiście, że tak! Wydaje mi się, że kilka treningów i byłby z Ciebie jak się patrzy model! Jaxon De Nieves: Idealnie! W takim razie jeśli kiedyś będę planował zmianę zawodu, to wiem w co celować **zaśmiał się** nie oszukujmy się, przez bardzo długi czas zawód modelki był traktowany przedmiotowo. Czy Twoim zdaniem w obecnych czasach to się zmienia i ludzie mają większą świadomość? Jak często i czy w ogóle spotykasz się z hejtem w Twoim kierunku? Leah Rozen: No pewnie! Zgłoś się do mnie jak będziesz potrzebował lekcji, to pokażę Ci kilka kroków jak się poprawnie chodzi po wybiegu **mrugnęła do niego żartobliwie** wracając.. tak, to się zmienia. Ludzie na ulicach czy też jak chodzę na kawę zaczepiają mnie i mówią że mnie kojarzą, występowałam na bilbordzie który widzieli lub pytają czy to właśnie ja reklamowałam perfumy. Jest to bardzo motywujące, szczególnie jak ludzie chcą sobie ze mną zrobić zdjęcie. Hejt niestety się zdarza, ostatnio miałam sesję zdjęciową którą sama zorganizowałam wraz z fotografką w PRIME. Chciałam w tej sesji pokazać swój naturalny look i to, że jestem naturalną modelką. Niestety wielu stwierdziło, że nie podobają się kadry zdjęć lub po prostu im się cała sesja nie podobała. Wiesz, jestem zdania, że hejt jest w jakimś stopniu motywujący - ale nie przejmuje się nim. Po prostu daje do zrozumienia, że trzeba coś poprawić. **Leah Rozen założyła pasmo swoich włosów za ucho czując, że w czasie rozmowy delikatnie opadło jej bardziej na oczy** Jaxon De Nieves: Cieszę się, że masz do tego właśnie takie podejście. Leah, teraz tak totalnie szczerze! Jest jakaś sesja lub pokaz w którym za żadne skarby byś nie wzięła udziału? Leah Rozen: Miałam być szczera i to powiem **zaśmiała się** nigdy bym nie wystąpiła w rozbieranej sesji zdjęciowej dla gazetki erotycznej lub podobnej gazety. Jaxon De Nieves: Myślę że to dość rozsądne podejście. Ważne, że trzymasz się swoich własnych zasad i granic. A według Ciebie modeling wiążę się tylko i wyłącznie z samym wyglądem, czy może jednak trzeba mieć jakąś większą wiedzę na ten temat? W końcu wiele modelek jest idolkami dla młodych dziewczyn. Leah Rozen: Coś o tym wiem! Miałam sytuację, że dzięki mnie moja fanka, a raczej już modelka PRIME - z miejsca pozdrawiam Ai - została modelką dzięki moim poradom. Jest to młoda dziewczyna, która szybko się uczy. Według mnie modelka czy model powinni też wiedzieć co chcą robić w swojej karierze, powinni wiedzieć jakie kroki podejmować. No i oczywiście rozwijać swoje zdolności fizyczne, mam tu na myśli ćwiczenia. Jaxon De Nieves: Pozwolę sobie przejść na pytania które nieco bardziej celują w Twoje życie prywatne. Gdy KELLY udzielał wywiadu dla SELF RADIO ominął praktycznie szerokim łukiem Twój temat, a jednak nie przeszkodziło Ci to w tym, aby zjawić się na imprezie na której prezentowano jego EP. Chcesz nam rozjaśnić trochę bardziej, co na dzień dzisiejszy was łączy i jaki macie do siebie stosunek? **Leah Roen westchnęła ciężko, lecz mimo wszystko delikatnie się uśmiechnęła i kiwnęła głową na pytanie prowadzącego** Leah Rozen: Przyszłam na imprezę do niego, oficjalnie byliśmy przyjaciółmi, ale łączyło nas coś więcej. Kiedy wystąpił i zaśpiewał swoją piosenkę, przyznaję że w moich oczach pojawiły się łzy, bo śpiewał o swoich uczuciach. W jego teledysku jest też sporo nawiązań do naszego życia. Zaprzyjaźniliśmy się w górach i tam też się pogodziliśmy, miał złamane serce.. byliśmy parą przez kilka dobrych tygodni, ale od dziś już nie jesteśmy razem. Tak niestety w życiu bywa. **Jaxon De Nieves lekko zaskoczony ostatnimi słowami kobiety przytaknął głową, kontynuował po chwili przerwy** Jaxon De Nieves: Akurat dziś doszło do zerwania? Przykro mi tego powodu, mam nadzieje że tym pytaniem zbytnio tego wszystkiego nie rozszarpałem. Leah Rozen: Nie szkodzi. Ważne, że szczerze ze sobą porozmawialiśmy i doszliśmy do takiego wniosku, że będzie lepiej jak się rozstaniemy. Życzę mu jak najlepiej i niech jego kariera się rozwija. Mam nadzieje, że słyszy ten wywiad. Jaxon De Nieves: Skoro była to wasza wspólna decyzja, to najwidoczniej tak musiało być. Szczerze przepraszam jeśli to pytanie jakkolwiek w Ciebie uderzyło. Przejdźmy dalej. Grono Twoich fanów lub fanek pewnie też interesuje to, co robisz na co dzień w swoim czasie wolnym, czyli.. jakie zainteresowania ma Leah Rozen? Leah Rozen: Czytanie książek, yeah! A tak poza tym to jazda na rowerze w teren, poranny bieg po parku, to to co najbardziej lubię robić. Oczywiście nie muszę wymieniać chodzenia na zakupy, nie? **uśmiechnęła się kącikami ust do prowadzącego** Jaxon De Nieves: Myślę że chodzenie na zakupy jest dość.. oczywiste! **zaśmiał się** wróćmy jeszcze na chwilę do tematu Twojej kariery. Chcesz nam zdradzić, czy pracujesz nad czymś większym? Czym zaskoczysz swoich fanów w najbliższym czasie? Czy na razie to wszystko to słodka tajemnica? Leah Rozen: Ostatnio zaczęłam uczyć się gry na gitarze akustycznej, więc może kiedyś wrzucę swoje pierwsze nagranie w internet jak na niej gram **uśmiechnęła się** a tak mogę powiedzieć, że na dniach prawdopodobnie zobaczycie mnie ponownie na bilbordach no i oczywiście czekamy wraz z ekipą z BLOOM na powrót Damiano z wakacji. Sama zresztą jeżeli mogę dopowiedzieć, w poniedziałek wyjeżdżam na małe wakacje. Jaxon De Nieves: Ohh.. dokąd się wybierasz? Leah Rozen: Karaiby! Chcesz jakąś pamiątkę? **zaśmiała się wesoło** Jaxon De Nieves: Zazdroszczę, nie ukrywam! A pamiątkę z wielką chęcią przyjmę **podeśmiał się** trzymamy kciuki za udane wakacje i że wszystkie Twoje plany się powiodą! Jestem zadowolony z przebiegu wywiadu, myślę że możemy powoli go kończyć. Leah, to Twoja szansa na pozdrowienia lub szczere słowa prosto od serca do swoich fanów - kamera jest Twoja! Leah Rozen: Oh, dzięki Jaxon! Ja również jestem zadowolona z przebiegu wywiadu, lekki stres przyznaję że był, ale myślę że chyba sobie dobrze z nim poradziłam, co? Pamiętajcie aby być sobą i warto spełniać swoje marzenia. Czasami musi być trudno w życiu aby później było lepiej. Trzymajcie się i obserwujcie mnie na różnych mediach społecznościowych! **Leah Rozen po swojej wypowiedzi posłała dłonią w kierunku kamery delikatnego buziaka** Jaxon De Nieves: Poradziłaś sobie świetnie, myślę że gdybyś nie wspomniała o stresie to nikt by się nie skapnął! Dołączam się do tych motywujących słów i dziękuje Ci za udzielenie tego przyjemnego wywiadu. Mam nadzieje, że w przyszłości jeszcze nie raz tutaj zasiądziesz. Leah Rozen: Dzięki raz jeszcze za zaproszenie mnie na wywiad i mam nadzieje, że za jakiś czas znowu dostanę zaproszenie! Jaxon De Nieves: Mówił dla Was Jaxon De Nieves prosto ze studia SELF RADIO, a dzisiejszego wieczoru odpowiadała na moje pytania ambitna modelka Leah Rozen! Do usłyszenia następnym razem, Santos! Leah Rozen: Do usłyszenia i miłego wieczoru kochani. **Jaxon De Nieves i Leah Rozen pomachali w kierunku głównej kamery, która zaczęła się powoli oddalać, ukazując tym samym końcowe napisy i nazwiska osób odpowiedzialnych za backstage oraz produkcję materiału. Odbiorców żegna logo korporacji.**17 polubień
-
12 polubień
-
Los Gangsters 18
Pluto i 8 innych polubił temat przez donfromdamafia
Ain't nothing bkEttEr thEn bkangin thE 5th lEttEr9 polubień -
Los Gangsters 18
Nóż i 7 innych polubił temat przez Arman Saroyan
BAAAAD BIIIITCHES BLOOOWIN UP MY PHONEEE.. WHAAT YO KNOW ABOUT IT. NOT IN TWO DAYS IN A ROW. WHAT YO KNOW BOUT MONEY?? Jakis czas wczesniej..8 polubień -
**W czwartek około godziny 3 na wszystkich platformach streamingowych pojawiła się pierwsza epka od producentki FHY - "X3", która zawiera w sobie brzmienia klubowych hitów. Ta muzyka energetyzuje każdy taniec podczas roztańczonych nocy, wplatając elektryzujące melodie z pulsującymi rytmami. Każdy utwór na tej epce zapewnia niesamowitą mieszankę bitych i zapadających w ucho melodii, które porywają słuchaczy na parkiet. "X3" to zapierająca dech w piersiach podróż przez tętniący klubowy świat, która zostawia wszystkich naładowanych pozytywną energią i pragnieniem więcej.** Lista numerów: 1. FHY; Neon Lights Ignite 2. FHY; Vibe Nation 3. FHY; Fiesta Frenzy 4. FHY; Wild Beat Sensation 5. FHY; Dancefloor Fever Listen on PulsePlay PROMOCJA+Dla opiekunów8 polubień
-
8 polubień
-
[Biznes/Klub] PALAIS ROYALE
Vigdis i 6 innych polubił temat przez to wszystko dla rodziny
Drugi event w królewskim pałacu za nami. Tym razem przygotowaliśmy imprezę urodzinową dla postaci Chase Love @nvtan. Podczas koncertu gwiazdy wieczoru nasz DJ odnotował 70 osób na streamie, cieszymy się z dużego zainteresowania i postaramy się częściej organizować dla was eventy. W trakcie imprezy odbył się spontaniczny freestyle battle, po którym uczestnikom została rozdana gotówka w wysokości 300 tysięcy dolarów, szczególne podziękowania dla urodzinowego Chase Love oraz @bajtek, który również pojawił się na scenie i dołożył swoją cegiełkę. Przez całą imprezę za konsolą był niezawodny @Syntek. W planach mamy zorganizować bardziej poważny i profesjonalny konkurs na gorące wersy z jeszcze większą nagrodą. Standardowo zapraszamy do sprawdzenia naszego lifeinvadera i discorda, jeśli ktoś chciałby razem z nami tworzyć Palais Royale. Łapcie troche klipów i duże serce dla wszystkich, którzy przewinęli się przez nasz pałac. LINK DO DC: https://discord.gg/s74vxhPjKT LIFEINVADER: https://li.v-rp.pl/palaisroyale FOTORELACJA (znajdź swojego chara)7 polubień -
7 polubień
-
Los Gangsters 18
maiikele i 6 innych polubił temat przez Kevin Byrne
PART II NEXT DAY DIRTY BUSINESS.. LOS FAMOSOS CASH OUT7 polubień -
** Wczoraj w środę po kilkumiesięcznym remoncie został oddany do użytku Dragstrip 1/4 mile Senora Speedway. Powrót toru cieszył się dużym zainteresowaniem pomimo późnej godziny otwarcia.** _________________________________________________________________________________ (( Out of Character: Totalnie spontaniczne otwarcie zapewniło wszystkim którzy przyjechali grę na ponad godzinę, jesteśmy zadowoleni że dość dużo osób pojawiło się sprawdzić tor i zostało na chwile dłużej. Z kilku istotnych informacji, od teraz tor będzie otwarty 24/7 dla każdego. Oznacza to, że możecie tam kręcić gierkę kiedy tylko chcecie. Lokalizacja toru to pustyna grand senora obok złomowiska (zdjęcie po prawej). Na obszarze toru znajduję się marker informacyjny odnośnie podstawowych informacji, zawiera on odniesienie do regulaminu IC oraz wyjaśnienie w jaki sposób organizować wyścigi. Dla osób które chcą odgrywać obsługę techniczną toru proponujemy dołączyć na nasz discord i stworzyć ticket, forma dowolna. Dodatkowo, zainteresowanych w celu zgadywania się na wyścigi i dostępu do aktualności odnośnie nadchodzących imprez zachęcamy do dołaczenia na discord projektu. https://discord.gg/dgNjxBPQYA ))6 polubień
-
Żoną miałam być, miał być ślub i wesele też Już zaprosiłam gości, kapela z rodzinnych stron Miała tam grać polkę na dwa Matki pobłogosławiły dawno nam Był umówiony ksiądz, bukiet mi przywieźli z białych róż Welon już na głowie, kościół pęka w szwach Babcia we łzach cichutko łka Organista daje znak, a Jego brak Sukienka samotnie w szafie lśni, nie założy jej już nikt Nie dowie się Czemu tak stało się Zamiast "tak" On zajebał jej6 polubień
-
6 polubień
-
Andre Hagen
champagnenasti i 4 innych polubił temat przez quatre cent sept
**18.07.2023 odbyło się Grand Prix Texasu. Hagen startował z pozycji 6. Po rozpoczęciu wyścigu miał kolizję z jednym z kierowców Progen F2 przez co musiał zjechać na przymusowy pit-stop. Po odrobieniu dwóch okrążeń zajął początkowo pozycję drugą, jednak z powodu raz błędnie użytego DRS w czasie przejazdu za safety-carem spadł na pozycję czwartą - najgorszą dla każdego sportowca.**5 polubień -
LOS SANTOS KARTING CHAMPIONSHIP Lokalne ligi: Pół-profesjonalna oraz amatorska, które powstały z inicjatywy związków motosportowych w U.S.A oraz samego FiA w ścisłej współpracy z Los Santos GoKarts Club. Obie ligi operują w obrębie Los Santos a zadaniem kierowców jest osiągnięcie jak najwyższych pozycji w tabeli... Co jak można się spodziewać, wymaga niebanalnych umiejętności, refleksu oraz strategii. Uczestnictwo w ligach zapewnia nie tylko prestiż uczestnikowi, ale otwiera możliwości na świat motosportu! Śmiało można powiedzieć, że karting jest pierwszym krokiem na rozpoczęcie poważnej kariery motosportowej, umiejętności nabyte podczas wyścigów czy treningów, oraz wpisy w przypadku wygranych, które bardzo pozytywnie wpływają na opinię przyszłych sponsorów czy drużyn. SEMI-PRO LEAGUE LOS SANTOS CHAMPIONSHIP Tytułowa Pół-Profesjonalna liga w której uczestniczą młodziki w wieku 14-17 lat (patrz spoiler), wydatki ligowe są naturalnie wysokie, dlatego zespoły są własnością sponsorów. Zmagania młodocianych są relacjonowane w lokalnych mediach motoryzacyjnych a zyski ze źródeł streamingowych przeznaczane są na nagrody ligowe. Podczas całego sezonu kierowcy zbierają punkty, a najlepsi z nich będą mieli niepowtarzalną szansę na wejście na wyższe stopnie kariery w drodze po super-licencję! Sezon obejmuje 6 weekendów wyścigowych na 6 różnych torach, których hostem jest zarówno FiA USA jak i Los Santos GoKarts Club, weekend wyścigowy obejmuje trening, kwalifikacje oraz wyścig. Zespoły które wygrają sezon, mogą liczyć na wysokie nagrody z funduszu ligi. AMATEUR LEAGUE LOS SANTOS CHAMPIONSHIP Liga Amatorska jest wydarzeniem organizowanym raz na jakiś czas, by promować motosport wśród mieszkańców miasta! Po zapisach obejmuje 3 weekendy wyścigowe, a amatorzy bez przeszłości związanej ze sportem mają szansę spróbować tego, co czują profesjonaliści na codzień! W trzech wyścigach, entuzjaści sportu mają szansę zdobyć ciekawe nagrody, startując prywatnie! Bez ramienia zespołu!3 polubienia
-
3 polubienia
-
3 polubienia
-
3 polubienia
-
[19/07] [GEN A] Heat - The Monster We Made
Kicek230 oraz jeden pozostały polubił temat przez Madlyn
**Późnym wieczorem, niewiele po godzinie dwudziestej na oficjalne kanały HeatOfficial oraz wytwórni GEN A wleciał singiel The Monster We Made. Cała grafika nawiązuje do potwora, który opisany jest w tekście, dlatego wszystko wygląda na spójne i przemyślane. Jakość audio jest zadowalająca, studyjna. Za produkcję beatu oraz późniejsze nagranie, obróbkę materiału audio odpowiada Zari Rutledge. Sama otoczka opisywanego tekstu, co najbardziej bezpośrednie jest w drugiej zwrotce, mocno nawiązuje, o dziwo, do głośnej medialnie sytuacji na linii Heather Baxter versus Velvet Bangtail. Heather, wówczas gitarzystka zespołu, została wymazana ze wspólnego zdjęcia, przez co w social mediach wybuchła drama pomiędzy liderem, Brentem Aubree a dziewczyną. Oboje udzielili wywiadów na ten temat, przedstawiając swoją perspektywy, własny punkt widzenia i dzieląc się doświadczeniem z tym związanym. Do całej sprawy dołączyli się różni ludzie, w tym członkowie Souls Evisceration, którzy wspierali Heat' i zapoczątkowali falę memów o Brencie Aubree jako klauna. Po niedługim czasie napięcie opadło, temat ucichł. Sytuacja sprzed kilku dobrych tygodni zdaje się powróciła, kiedy członkowie Soul Evisceration @Meph @Sava zaczęli przywoływać sprawę w wywiadach udzielanych w różnych radiostacjach. Dlatego Heather, korzystając z ponownego rozgłosu dramy, wypuściła do sieci kolejny singiel. ** Lyrics @ Genius Promocja Giercowanie2 polubienia -
ANGELS OF DEATH MOTORCYCLE CLUB
CytrynQ oraz jeden pozostały polubił temat przez kawasaki
Angels Of Death Motorcycle Club; jest to jednoprocentowy klub motocyklowy oficjalnie utworzony w roku 1949, w stanie Liberty State. Sam zarys zorganizowanej grupy przestępczej utworzył się w Algonquin, Liberty City, ta lokacja do dziś uważana jest za najważniejszy chapter AOD MC - z czasem klub motocyklowy urósł w siłę i zaczął swoje rozdziały w Wielkiej Brytanii, Europie, Vice City, Kanadzie, San Fierro oraz Australii, dodatkowo można było ich ujrzeć w prawie każdym stanie w Ameryce. Oddział Angels of Death z Los Santos jest pokojowy w stosunku do innych klubów, tych mniejszych oraz większych. Zwykle starają się nie wychodzić przed szereg i nie tworzyć niepotrzebnych wojen, aby nie stworzyć sobie potencjalnych problemów ze strony departamentu oraz FIB, rozlew krwi traktują jako ostateczność. Według społeczeństwa, AOD uznawani są jako biali segregacjoniści, oficjalnie kiedyś mały klub jeździecki zaprzeczył tę informację, a sam po czasie przerodził się w gang dla "ludzi niezadowolonych z niesegregowanego społeczeństwa". Członkami gangu motocyklowego są biali mężczyźni, zazwyczaj w średnim lub nieco starszym wieku, ze względu na 73-letnią historię klubu młodsi członkowie należą do niewielkiego procentu społeczności AOD. Głównie legalny dochód czerpią ze swojego sklepu w Los Santos, który zajmuje się handlem ubraniami z logiem AOD, dodatkowo ich asortyment zaopatrzony jest w różnego rodzaju designerskie kufle, szklanki oraz kieliszki. Od niedawna chapter w swoich planach ma utworzenie warsztatu samochodowego, w którym oprócz legalnej działalności, będą przerabiać samochody pod przemyt narkotyków w podłodze oraz wielu innych miejscach. Nie od dziś wiadomo, że "Anioły śmierci" zawdzięczają swój nielegalny dochód dzięki handlu heroiną, jej bezpośrednim odbiorem od dostawców działających w Europie oraz podziałem na przestępcze grupy w Los Santos, starają się unikać mniejszych transakcji dla zminimalizowania ryzyka wpadki. Członkowie, oprócz handlu narkotykami specjalizują się w wymuszeniach na każdą skalę, od mniejszych przekrętów po dokładnie zaplanowane akcje pod wielkim ryzykiem utraty zdrowia oraz życia. Klub ma w planach postawienie w okolicy swojego clubhouse dziupli, w której będą składać broń i magazynować nielegalne substancje odurzające zgromadzone z swoich nielegalnych źródeł. Członkowie chapteru San Andreas próbują jako pierwsi spod szyldu Aniołów Śmierci wprowadzić do swojej oferty wcześniej wspomnianą broń zaczynając od zwykłej krótkiej jej odmiany oraz nowe rodzaje substancji chcąc tym samym powiększyć swoją klientelę. Mając na celu zyskać zaufanie w swojej okolicy klub stara się rozprowadzać tylko i wyłącznie najwyższej jakości narkotyki. Najważniejszymi członkami klubu motocyklowego jest president Lester Arnold (urodzony w San Fierro, wielokrotnie aresztowany; między innymi za posiadanie metamfetaminy oraz napaść), road cpt. Joseph "Joe Jon" Johnson (urodzony w Carcer City, aresztowany za posiadanie kokainy oraz metamfetaminy, wielokrotną napaść oraz czynne stawianie oporu), sgt. at arms Albert Lawson (miejsce urodzenia nieznane, osoba winna wywołania wojny z gangiem The Lost Brotherhood). Chapter AOD z Los Santos powoli kreuje się w nowoczesny klub motocyklowy, który odchodzi od stereotypowego ubioru, jakim były zdobione skóry, designerskie jeansy z lat 90'tych; aktualnie tylko najstarsi członkowie pozwalają sobie na typowy ubiór, zaś tych młodszej daty charakteryzuje tylko i wyłącznie klubowa kurtka. Ich naszywki na kamizelce charakteryzują się "skrzydlatą czaszką" oraz trzema klubowymi rockerami; górny z nazwą klubu, dolny z nazwą stanu, oraz rocker z napisem "MC" widoczny po prawej stronie czaszki. Ich ubiór mocno nawiązuje do kultury jednoprocentowców, czaszek oraz krzyżów, jest to w pewnym sensie ukłon w stronę stylu motocyklistów. Większość klubowiczów Angels of Death posiadają głównie swoje prywatne życie oraz rodziny i dzieci. Znaczną część swojego czasu poświęcają dla dobra najbardziej dochodowych interesów klubu (głównie handel nielegalnymi substancjami) w celu utrzymania swoich najbliższych. Nie wszyscy członkowie w rzeczywistości są miłośnikami motocykli a wstąpili w szeregi klubu by zasmakować przestępczego życia. Członkowie Aniołów każdego dnia gdy wsiadają na swój motocykl zastanawiają się czy to nie jest ich ostatnia jazda, z tej racji za swoje motto uznają słowa "Ride or Die" chcąc nadać większe znaczenie z poruszania się dwukołowcem w klubowej kamizelce. Każdy motocyklista spod loga trupiej czaszki porusza się amerykańskimi, muskularnymi motocyklami, których silniki nie mają mniej niż tysiąc centymetrów sześciennych. Ci, co mają chęć dołączenia do grona obszytych wcześniej wspomnianą trupią czaszką przechodzą przez okres próbno-szkoleniowy, zaczynając jako tzw. Prospect. Wykonują oni każde polecenia pełnoprawnych członków zaczynając od posprzątania baru i polerowaniu motocykli kończąc na morderstwie nieprzyjaciela mając dowieźć swojej lojalności klubowi. Podczas okresu próbnego kandydaci są poddawani testowi psychologicznemu mającemu na celu sprawdzenia jak kandydat zachowuje się pod presją i stresem. Oczywiście Ci słabsi, którzy nie przejdą tego ważnego punktu swojej próby nie zostają przepuszczani dalej, są permametnie wydaleni z klubu. Kandydaci, co jednak przejdą test mają szanse zostać obszytym pełnoprawnymi barwami klubu i zostać wtajemniczonym w bardziej poważne jego sprawy. Zyskują również prawo głosu jak i miejsce przy stole. Początków chapteru jednoprocentowców w Los Santos można doszukiwać się w końcówce sierpnia 2022 roku, kiedy w mieście pojawili się bikerzy znani obecnie w strukturach półświatka jako “Wings” oraz “Raphie”. Zgodnie z poleceniem national presidenta Lestera Arnolda uformowali oni w mieście oddział skupiający w swoich strukturach nomadów i wszelkich przybyszy, którzy z czasem zaczęli nosić kamizelki z obszyciami AoD San Andreas. Osiadły na La Puerta chapter w początkowym etapie działalności skupił swoją działalność na handlu narkotykami, rozprowadzając heroinę po dzielnicy Jamestown co wywołało konflikt z lokalnym gangsterem Kylem Sandsem i niemal doprowadziło do wojny z Sinnisters MC. Obrana przez bikerów taktyka przeczekania, motywowana chęcią klubu do nie wywoływania otwartych konfliktów i spokojniejszego podejścia do wielu spraw opłaciła się. Struktury Sinnisters posypały się po kilku miesiącach zaś sam Sands został zastrzelony przez detektywów departamentu. W tym czasie klub prowadził swoje interesy poszerzając strefę wpływów w handlu narkotykami, wkraczając na rynek obrotu bronią nie posiadającą legalnych numerów tym samym wchodząc w komitywę z wieloma innymi działającymi w mieście grupami, zyskując sojuszników i werbując nowych ludzi. Wobec rozwoju sytuacji w półświatku przestępczym bikerzy zaczęli się przygotowywać do ewentualnej wojny z innymi grupami przestępczymi. Członkowie klubu zaopatrzyli się w broń różnego rodzaju, od zwykłych pistoletów aż po karabiny. Zarząd klubu podjął też wtedy decyzję o reorganizacji zasad funkcjonowania, odbiegając widocznie od staromodnych norm definiowanych przez blisko 73-letnią historię klubu. Rozpoczęto też czystkę we własnych szeregach, pozbywając się ludzi których byli traktowani jako ewentualne zagrożenie dla oddziału. Przestali być potrzebni wobec rosnących szeregów chapteru. Doprowadziło to do bezwzględnej eliminacji od czterech do nieznanej liczby osób z pierwotnego składu przez własnych ludzi, zaś klub przyjął doktrynę bardziej rygorystycznego podejścia do spraw i rozwiązywania swoich wewnętrznych problemów. Chapter w Los Santos znacząco odbiega tym samym od tradycyjnego podejścia klubu Angels of Death. Bikerzy z LS zerwali swoje kontakty ze starym pokoleniem z Oregonu w sprawie handlu heroiną, stawiając na młodszą kadrę oraz własną produkcję i dystrybucję dragów, samodzielnie wchodząc także na rynek handlu bronią dzięki zbudowanym na własną rękę kontaktom z ulicznymi gangami. W odstawkę poszły ideały białej supremacji i klubu dla ludzi “niezadowolonych z niesegregowanego społeczeństwa”. Obecnie bikerzy z AoD nie mają problemu z robieniem interesów z czarnymi czy latynosami, a kilka osób o ciemniejszej karnacji zasiliło nawet w swoim czasie szeregi oddziału Los Santos. Bardziej zaczęła liczyć się forsa, i głównie ona. To właśnie na jej zarabianie i kontynuowanie polityki nie wychylania się przed szereg oraz prowadzenia spokojnych interesów nastawione jest nowe kierownictwo klubu, wobec konieczności powrotu pierwotnego prezesa do oddziału-matki i zastąpienia go przez dotychczasowego VP Raphael'a Sanders'a. Nie można im jednak odmówić, że mimo wielkich zmian nie pozostali przy jednym, najbardziej charakterystycznym dla tradycji klubu elemencie. Każdy motocyklista spod loga trupiej czaszki porusza się amerykańskimi, muskularnymi motocyklami, których silniki nie mają mniej niż tysiąc centymetrów sześciennych, stroniąc od nowoczesnych przecinaków i azjatyckich ścigaczy. Uliczne prawo “Ride or die” wciąż zajmuje szczególne miejsce w sercach wyjętych spod prawa federalnego motocyklistów. Po upływie pięciu lat od zamordowania Raphael’a Sanders’a i Cleet’a Algoma chapter Los Santos zniknął z mapy, clubhouse został sprzedany, zaś każdy z obszytych braci dołączył do innych oddziałów, lub zaszył się w ciemnych zaułkach brudnego miasta. Na miejscu został stary wyga Stanley Lynch, który dopiero po pięciu lat namysłu postanowił zebrać żyjących, jak i nowych braci. Cały zamysł jak i nowa struktura wyjętego spod prawa klubu motocyklowego została przyklepana przez kongres. Dzięki bikersowi o ksywce Raphie – klub zyskał sławę z dystrybucji dobrej jakości heroiny, sam Stanley postanowił wykorzystać ten zamysł i znów wrócić do korzeni klubu – produkcji heroiny tak jak to robił zmarły już bandzior. Bandziory starszej daty zasłaniały wszystkie ruchy zasadami i kodeksem jaki panuje w OMG’s, jednak przy reaktywacji chapteru klub postanowił się jawnie na niego wysrać, Ci kolesie przestali przestrzegać większości zasad, jedyne ich priorytety to brudna forsa i zgolona hera na zdominowanych przez gangbangerów brudnych ulicach. Głównym celem dochodu był również znany bandzior – Kevin „Tweety” Taylor, który wymiatał w goleniu dobrego towaru dla dobra bikersow spod loga trupiej czaszki. Cała opinia klubu Angels Of Death zawsze była dobra, jednak po śmierci dwóch starych wyg każdy o nich po prostu zapomniał. Stanley ma zamiar odbudować renomę klubu i razem ze swoimi obszytymi braćmi piąć się w górę na planszy półświatka przestępczego. ekipa; @Pawel@dixoniak_p2ws@Sa1an@Rjeck@Mefedron@Grizz1y@Stuped@I3uLwers@Centrolewus@Dysiel@ArbuzzDDL@wielin@viver@Marta@TheRealKubini kilku innych kelnerów. support: @Gwiazdka2020@Zazi2 polubienia -
2 polubienia
-
[PROJEKT IC] FiA LOS SANTOS KARTING CHAMPIONSHIP
Zugi oraz jeden pozostały polubił temat przez Ostersky
Spoko, jeśli czegoś potrzebujecie zapraszam ticket, w wiadomym miejscu. https://discord.gg/6NVsQ6gp2 polubienia -
2 polubienia
-
2 polubienia
-
2 polubienia
-
W/S Armenian Power 13
Don Daniel oraz jeden pozostały polubił temat przez Zgrywu
ARMENIAN OXY'S FLOODIN' DEM' DIRTY STREETS 24/72 polubienia -
2 polubienia
-
2 polubienia
-
2 polubienia
-
2 polubienia
-
Lost Empire
ZAW oraz jeden pozostały polubił temat przez Kicek230
**Lost Empire od kiedy zaczęło razem grać, nie próżnowało, od wydania singla po pierwszą ep'ke aż do ich pierwszego supportu i koncertu na festiwalu** Lost Empire od momentu wydania ich pierwszego singla "Flames" nie zaprzestawał na tworzeniu nowej muzyki, po pozytywnych reakcjach ludzi jeszcze bardziej uwierzyli że to co robią ma sens, i wiedzą że są w miejscu w którym chcieli zawsze być. Wraz z wypuszczeniem singla, zespół zapowiedział wypuszczenie ich EP'ki "Lost" na której w sumie znalazło się pięć kawałków, Felix miał okazję popisać się swoim wokalem w utworach "Dark Dimension" i "Darkness", za to Jessamine finalnie swoim kojącym głosem zaskoczyła słuchaczy w utworach "Gloom". "Lullaby" i "Ritual. Przy tworzeniu całej epki pracował cały zespół wraz z nowym członkiem w ich składzie Nikkim Widher'em który skontaktował się z liderem zespołu Jack'iem Mullerem poprzez Life Invader'a, nieznany mu wcześniej mężczyzna zauważył ich signiel w sieci i postanowił skontaktować się z kimś z zespołu w celu wspólnego Jam'u, skończyło się na tym że Nikki został w zespole i nadal dopełnia całość swoimi niezwykłymi umiejętnościami gry na klawiszach. **Lost Empire po zyskaniu większego rozgłosu zaczęło swoje pierwsze koncerty** [29.06.23] To data która zostanie na długo w pamięci wszystkich członków zespołu, to właśnie wtedy zespół miał szansę na zagranie pierwszego w ich życiu koncertu dla większej publiki, Jack pracujący w hakael'u słysząc o tym że Soul Evisceration ma zamiar na dniach grać tam koncert, porozmawiał z Eelis'em Forsbergiem @Meph czy dałby szansę im się pokazać większej publiczności, Eelis oczywiście zgodził się i dał zagrać zespołowi support przed ich koncertem. Lost Empire było zaskoczone tym jak duża ilość osób która przyszła na koncert Soul Evisceration, bawiła się przy ich muzyce mimo braku wcześniejszego ogłoszenia ich gry w danym dniu, zespół zaprezentował na żywo swój singiel "Flames" wraz z kilkoma kawałkami z EP'ki, przez około 20 minut na parkiecie stale bawiła się duża ilość osób, było ich tak dużo że nikt z zespołu nie był w stanie policzyć ile ich w sumie było. Po swoim koncercie cały zespół zebrał się razem i stwierdził że nie mogą przestać, cały czas muszą iść dalej i dawać ludziom radość z muzyki, grają z tym przekonaniem aż do teraz. **Koncert Lost Empire na Festiwalu ALTERDOME** Pewnego dnia Hector Ordonez, jeden z organizatorów ALTDEROME MUSIC FESTIVAL skontaktował się z liderem zespołu Jack'iem Mullerem poprzez Life Invader'a czy jego zespół nie chciałby wziąć udziału i zagrać na ich festiwalu, Jack bez większego zastanawiania się odrazu przystał na ofertę Ordonez'a i umówił się z nim na spotkanie, spotkanie odbyło się dzień później w klubie Shaft, gdzie Jack miał przyjemność poznać Jesse'go Vere wraz z Hectorem i Phoenix Foster, przez moment rozmawiali o ich twórczości żeby chwilę później przejść do tematu ich występu, Jesse oczekiwał od zespołu 30 minutowego Line-up'u, Jack mimo tego że wiedział że będą musieli zaprezentować wcześniej nie wypuszczone utwory, i tak przystał na propozycje, kiedy przyszło rozmawiać im pieniądzach za występ Jack nie wiedział co powiedzieć, przyznał Jesse'mu że są świeżym zespołem i sam nigdy nie miał styczności z taką grą, powiedział że bardziej liczy się dla niego dawanie radości z muzyki innym niż samo czerpanie korzyści materialnych, po krótkich rozmowach doszli do kwoty która satysfakcjonowała obie strony i Jack podpisał swoją pierwszą umowe przed wydarzeniem. [07.07] to dzień w którym Lost Empire miało wyjechać windą na scenę i dać popis nad znaczenie większą publiką niż dotychczas, zespół cały dzień podchodził luźno do całego wydarzenia, w końcu gra razem i dawanie przyjemności z gry innym od zawsze ich radowała, lecz lider zespołu Jack jak to ma w zwyczaju przed wydarzeniami na których gra, stresował się tym czy wszystko wypali jak należy, oczywiście niepotrzebnie ponieważ Lost Empire z siebie wszystko podczas koncertu, publika bawiła się cały czas, bez znaczenia czy przy mikrofonie był Felix bądź Jessamine, sam Jack za to będący w roli "Hype man'a" cały czas nakręcał publikę do dalszej zabawy, lecz kiedy po wall of death zauważył pod sceną sporo nieprzytomnych osób nakazał reszcie zespołu zaprzestania gry do momentu aż medycy nie zajmą się poszkodowanymi tak aby każdy mógł się nadal bawić, kiedy wszystko się unormowało zespół powrócił do gry, zagrali ponad przeznaczony dla nich czas ale cały czas publika nie próżnowała, Daily Globe i Flash FM w swoich audycjach wspominali o tym jak to zespół wykończył fizycznie ludzi pod sceną dając ostre, mocne show. Wracając do chwili przed koncertem Jack miał przyjemność dania wywiadu dla stacji Daily Globe gdzie odpowiedział na kilka pytań na temat czy jego zespół ma byt funkcjonowania dla takiej publiki, czy wpasują się w gusta ludzi, co ich motywuje i czy już coś wypuścili, oczywiście Jack jak to ma w zwyczaju powiedział że robią tą muzykę dla ludzi a nie dla siebie, powiedział że chcą sprawiać nią przyjemność innym tak jak ona sprawia ją im samym, przy okazji napomknął również o tym że ich EP'ka już krąży po sieci i zaprosił wszystkich słuchaczy do jej odsłuchu. Na samym backstage'u Alterdome zespół miał okazję zobaczyć, poznać jak i porozmawiać z kilkoma znanymi artystami takimi jak, Cha$e, Breedlove który grał koncert przed nimi, Moxxy czy Blake Rawlings, oczywiście nie można zapomnieć o przyjaciołach zespołu Lost Empire czyli członkach Soul Evisceration jak i Social Therapy, dodatkowo w trakcie koncertu Lost Empire na scenie niespodziewanie pojawił się Wattie Reid z Social Therapy wraz z Noah Alexander z Soul Evisceration. **Lost Empire na pewno nie zaprzestaje działania, nadal chcą tworzyć muzyke i dawać radość z niej innym**2 polubienia
