Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 20.06.2024 uwzględniając wszystkie działy

  1. ** Wieczorem 20 czerwca na mediach społecznościowych Hibiki Takita (mowa tutaj o portalach takich jak Lifeinvader, X czy Instagram) pojawiła się nowa sesja zdjęciowa w postaci portfolio. Sesja zdjęciowa została przygotowana w profesjonalnym studiu Arabic Photography przez samą właścicielkę przedsiębiorstwa, a prywatnie przyjaciółkę wschodzącej modelki czyli Sireen Bazzi - co dla obserwujących profile Hibiki powinno być dość oczywiste, ze względu na wcześniejsze zdjęcia z fotografką. Portfolio wykonane zostało w stylu minimalistycznym, dzieli się na dwie części gdzie Azjatka z amerykańskim paszportem występuje w ciemnym body, natomiast w drugiej części przedstawiona została w krwistej sukience - proste, ale wyraziste stylizacje miały na celu pokazanie dwóch różnych stron osobowości Hibiki. I nie ma tu już żadnej większej filozofii, jest to jedynie próba sprzedania własnego wizerunku dalej w świat, pokazania się z różnych stron i udowodnienia swoich ambicji.**
    26 polubień
  2. **Na mieście można natknąć się na porozwieszane plakaty dot. nadchodzącej imprezy w klubie Sinn Showgirls Theatre, w którym odbędzie się koncert głośnego duetu LIBIDUO. Oprócz artystów na scenie będą również gorące dziewczyny i hektolitry alkoholu na barze.** DATE: 22.06.2024, 21:30 LOCATION: Sinn Showgirls Theatre, Vespucci ENTRY: $100 SPECIAL GUEST: Koncert duetu LIBIDUO
    21 polubień
  3. 19 polubień
  4. **Wiesci na zachodnim wybrzezu stanu San Andreas glosza ze Mongols Motorcycle Club zaostrzylo polityke klubowa po zainkorporowaniu klubu motocyklowego Calaveras Rojas Motorcycle Club jako swojego klubu supporterskiego wprowadzajac tzw. No Fly Zone w miescie Los Santos. Odtad kazdy nowy klub ktory pojawia sie w okolicy ma niezwloczenie powiadomic o swojej prezencji lokalne oddzialy Mongols.**
    16 polubień
  5. "California is the land of three Ws - women, weed and weather" -K.Horrigan Kalifornia zalegalizowała rekreacyjną marihuanę w 2016 roku, co przyczyniło się do przemiany dotychczas nielegalnej branży w główny legalny rynek marihuany na świecie. Legalizacja ta umożliwiła każdemu obywatelowi stanu, który ukończył 21 lat, hodowlę sześciu krzaków marihuany oraz posiadanie do 29 gramów suszu. Mimo to, nielegalne działania w zakresie uprawy i sprzedaży marihuany nadal prosperują, często z powodu skomplikowanych regulacji i wysokich podatków, które utrudniają legalnym firmom konkurencję z sektorem nielegalnym. Wykorzystując rozmieszczenie geograficzne jak i łatwość dostępu do zasobów chapter Pacific Coast rozpoczyna proces szmuglowania nadmiarów marihuany. Transportowana jest ona przy użyciu "mułów" w postaci studentów lokalnej uczelni ULSA do stanów, w których jakość legalnych odpowiedników pozostawia wiele do życzenia. Korzystając z rozległego terenu wpływów klubu Mongols MC marihuana transportowana jest do chapterów, które to lokalnie rozprowadzają towar z Kaliforni, efektem czego wszystkie strony łańcucha przewozowego jedynie zyskują na współpracy. —OOC Szufla, pompujemy życie w projekt pod skrzydłem Mongols mający na celu spieniężenie pomijanego przez większość narkotyku - trawy. Będziemy w tym celu zrzeszać graczy z różnych stref serwera, ET, którzy będą mieli okazję pograć jako grower lub drobny szmugler i zarobić przy tym trochę edolców.
    12 polubień
  6. Vespucci Beach czy Del Perro to pełne turystów miejsca, odwiedzane przez zagranicznych jak i miejscowych plażowiczów, które oferują sobą nie tylko piękne widoki ale i gorący, delikatny piasek. Około dziesięciu (10) milionów turystów odwiedza promenadę na Vespucci w Los Santos, czyni ją to drugim najczęściej odwiedzanym miejscem w Południowym San Andreas. Mnóstwo stoisk i sklepów w których kupisz dosłownie wszystko, od zapomnianego przez Ciebie ręcznika plażowego, deskę surfingową, deskorolkę, magnes pamiątkowy aż po koszulkę z napisem I LOVE L-S. Między promenadą, skateparkiem przylegającym do niej, stoiskami i budynkami zamieszkiwanymi przez miejscowych czy też wynajmujących, znajdują się także ciemne uliczki i mniej-znane turystycznie kluby. Między innymi znajduje się tam Total Explosion, niezbyt urodziwe miejsce które należy do tych które wolałbyś ominąć będąc tutaj przed północą. Zachęca miejscowych koncertami mniej znanych rockowych czy punkowych grup muzycznych, tanim alkoholem oraz wszechobecnie dostępnymi używkami które pozwolą zabawić się dla tych bardziej odważnych turystów czy miejscowych patriotów. Każda impreza okraszona jest niezbyt przyjazną atmosferą, lecz są osoby którym to pasuje i świetnie odnajdują się w tym klimacie. Zdjęcie (prawa strona) zrobione zostało właśnie w lokalu przy promenadzie Vespucci. Na pierwszy rzut oka nie ma w nim nic dziwnego, gość który korzysta z miejscowej atrakcji, przyszedł na koncert i spożywa lekki alkohol. Jednak tak samo jak na zdjęciu przedstawiającym dwójkę osób (lewa strona, na górze) widać jednoznaczne tatuaże które pokazują przynależność do jednej z skrajnie prawicowych subkultur. Wszechobecne znaki powszechnie uznane jako pozostałości po nazistowskich ruchach są tutaj uwydatnione, w niektórych przypadkach nawet na twarzy osoby przedstawiającej się jako członek jednego z takich ruchów. Jak piszą w dokumentacjach Departamentu Szeryfa Hrabstwa Los Santos: "Grupy skinheadów najprościej mówiąc dzielą się na dwie kategorie nazywane rasistowskimi i nierasistowskimi. Rasistowscy skinheadzi podtrzymują białą supremację przez głoszenie poglądów, nienawiści i przemocy, podczas gdy nierasistowscy skinheadzi mają w swoich szeregach róznorodność etniczną, a z "prawdziwymi" skinheadami utożsamiają się poprzez ubiór i muzykę. Obie te grupy są do siebie wrogo nastawione i często konfrontują się przy pomocy przemocy. Skinheadzi są zaangażowani w każdy poziom przestępczości, szczególnie te, które objawiają się nad wyraz dużą brutalnością - służy to grupie za "trademark"." "Początkowo skinheadzi zaadoptowali sobie konkretny styl ubioru i wyglądu - krótko ścięte włosy, bądź kompletny ich brak, kurtki Air Force-style, ciemne jeansy, szelki, czy w końcu glany od dr. Martena (doc. Marten steel-toed boots). Dzisiejszy ubiór skinheadów (szczególnie tych z Kalifornii i innych stanów US) różni się nieco od tego z poprzednich lat, bowiem upodobnili się oni do tutejszego klimatu (długie skarpety, tanktopy, tshirty, fullcapy - w głównej mierze Washington Nationals odpowiadające (W)est Coast, oraz Pittsburgh Pirates od (P)en1) - niektórzy twierdzą, że swoją kulturę ubioru w socal zaczerpnęli od gangów surenos. To, co łączy każdą neo-nazi grupę jest fakt, że towarzyszą im tatuaże, które nabywają zarówno na wolności, jak i w stanowych więzieniach (np. SS, WP/WPWW = White Pride/Power, White Pride World Wide, 14 = fourteen words, czyli "we must secure the existence of our people, and a furute for white chlidren", 88 = HH (H to ósma litera alfabetu), co oznacza Heil Hitler - często łączone w 1488, 2316 - White Power "W" to 23 litera alfabetu, "P" to szesnasta litera alfabetu, SWP = Supreme White Power, swastyki, "żelazne krzyże", krzyże celtyckie, "Aryan Fist" - symbol białej siły, flaga konfederatów, AB/trzylistna koniczyna - bractwo aryjskie (Aryan Brotherhood), PDS - Pen1 Death Squad, ORION - "Our Race Is Our Nation")." Zdjęcie przedstawia dwójkę osób z wieloma z tych znaków które wspomniane są w treściach szkoleniowych Departamentu Szeryfa Hrabstwa Los Santos który zacytowany jest wyżej. Ubiór jest bardzo zbliżony do tego opisywanego w tekście. Zdjęcie zostało zrobione z kolei na Davis, w jednym ze strip-klubów, gdzie sięgają także macki grup białem supermacji. Vanilla Unicorn, bo w tym momencie jest mowa o tym miejscu. Klub dla dorosłych gdzie zobaczysz prężące się kobiety na wybiegach, uprawiające pół-nagi pole dance. Wszystko okraszone jest porządną muzyką, w tym przypadku dostosowaną do obecnej tutaj większości etnicznej. Na wybiegu pomiędzy dwiema kobietami, czarnoskóry raper Arrazy. Uprzedzenia rasowe odeszły już dawno w niepamięć, teraz to walka o wpływy i punkty dystrybucji narkotyków oraz sutenerstwo, gdzie jak pokazała przeszłość - w klubach ze striptizem to bardzo częsty przypadek. Klub przekazywany z rąk do rąk, z właściciela do właściciela jednak o niezmiennie kojarzonej tylko z tym miejscem nazwie. Zapalony przydrożny neon pokazuje jasno - tu są kobiety które chętnie uwiodą Cię swoimi wdziękami. Atrakcje dodatkowe oprócz horrendalnie drogich drinków i możliwości skorzystania z prywatnego tańca za zamkniętą kotarą? High narkotykowy. Wielu z przedstawicieli białej supermacji którzy są obecni w klubie (na ochronie, jako supervisorzy czy jako szemrani goście którzy na pewno sprzedadzą Ci używki w dobrej cenie), to Ci sami którzy korzystali z weekendowej zabawy w Total Explode. Tutaj także spotkać można rozmowy toczące się na temat "towaru" "syfu" "dragów". Metamfetaminę w formie kryształów można tutaj spotkać w cenie $185 dolarów za działkę handlową, czy to dużo? Raczej nie, patrząc na poziom zarobków nawet w niszowych zawodach w Los Santos. Niecałe dwieście (200) dolarów wystarczy abyś odleciał na imprezie i według niektórych - bawił się lepiej. Jak pisze jeden z portali o działaniu środków odurzających: "Tuż po zażyciu organizm reaguje błyskawicznie: ciśnienie krwi i temperatura ciała wzrastają, oddech przyspiesza, serce bije nieregularnie. Wystrzał dopaminy powoduje stan euforii. Organizm jest w stanie absolutnej gotowości do działania, co oczywiście jest pożądanym skutkiem. Osoba zażywająca ma poczucie mocy, koncentracji, zwiększonej uwagi. Jako skutek uboczny mogą wystąpić nudności i zaburzenia apetytu, ale także problemy ze snem. Po zażyciu metamfetaminy zmniejsza się zapotrzebowanie na sen, nie odczuwa się zmęczenia. Efekt zazwyczaj utrzymuje się od 3 do 24 godzin, w zależności od organizmu." Skutki jednak są często bardziej widoczne i rozległe w czasie, uzależnienie od środków odurzających jest bardzo niebezpieczne o czym można przekonać się także przechadzając się promenadą od Vespucci aż po Del Perro. Policyjne syreny, światła ambulansów to tutaj codzienność. Często nie chodzi tylko o udar słoneczny którego doznał jakiś surfer podczas wykonywania swojego hobby. Bardzo wiele interwencji poprzedzonych jest słyszalnymi w okolicy, rozlegającymi się między domostwami, strzałami. Na zdjęciach po lewej stronie widoczna jest interwencja miejscowego Departamentu Szeryfa oraz Departamentu Policji. Widoczna na nim kobieta jest ewidentnie czymś zajęta. Z relacji świadków oraz miejscowych można było się dowiedzieć o tym że z dziewczyną nie ma kontaktu, odpowiedzi są zdawkowe lub że bardzo często przesiaduje w takiej pozycji podczas dnia czy też późnych wieczorów. Od Sierżanta Departamentu Szeryfa uzyskaliśmy wiadomość o tym że kobieta najprawdopodobniej ma silne zaburzenia i potrzebuje pomocy ratowników. Kilkugodzinna przerwa od interwencji jednak nie pomogła a dziewczyna widziana była pod lokalem Total Explosion, w bardzo podobnej pozycji, otoczona przez kilka osób które próbowały jej pomóc. Wiele narkotyków w swoim działaniu ma także zaburzenia świadomości i dosłowne "odcięcie" od rzeczywistości. To najprawdopodobniej kolejna ofiara która popadła w macki uzależnienia od narkotyków. Pamiętaj, jeśli jesteś osobą uzależnioną lub chcesz pomóc dla kogoś ze swojego otoczenia, skorzystaj z dostępnych środków w postaci infolinii LSPD. Narcotic Drug Abuse: 800-252-6465 czy Suicide Hotline: 877-727-4747. Każde życie jest ważne i z każdej sytuacji można wyjść w dobry sposób. Skontaktuj się ze specjalistami. Na fotografii widocznej po prawej stronie uwieczniony został wieczór z dnia 15/06. Rozległy dźwięk syren poprzedziło kilka strzałów, z relacji naocznego świadka dwójka miejscowych skinheadów wdała się w sprzeczkę już na parkingu przy promenadzie Vespucci Beach, a następnie cała czwórka udała się w stronę Del Perro gdzie w zaułkach wynikła potyczka zakończona strzałami oddanymi w stronę dwóch czarnoskórych. Poszło o uprzedzenia rasowe czy o wpływy? Niestety nic więcej nie udało nam się dowiedzieć na temat tego zdarzenia, poszkodowani zostali zabrani do pobliskich szpitali gdzie nie udzielono żadnych informacji na temat tych zdarzeń. Wszystko to nieopodal pięknie oświetlonego parku rozrywki na molo w Del Perro, czyż nie jest to piękna wizytówka tych miejsc? Drugie zdjęcie przedstawia natomiast krążący w okolicy promenady radiowóz Departamentu Szeryfa który poszukiwał zbiegłych sprawców strzelaniny. Dziesięć milionów turystów rocznie, niektórzy z nich mogą nie wrócić do swojego domu w sąsiednim stanie. To wszystko daje do myślenia jak oplecione w przestępczość są bardzo turystyczne miejsca. Ciemne zaułki rządzą się swoimi prawami, niekiedy po zmroku nastaje tam bezprawie i tworzy się swoisty dziki zachód a w grę wchodzą wojny o wpływy na ulicy. Po co dla osoby po prawej (zdjęcie) na dłoniach rękawiczki diagnostyczne? Ukrywa tatuaże, zamierza popełnić przestępstwo, ładuje pociski do swojego magazynku w broni i nie chce zostawić na nich odcisków palców czy może za chwile złapie za broń którą porzuci w okolicznym śmietniku a jego odciski palców są ostatnią rzeczą jaką Departament Policji chciałby połączyć z przestępstwem w okolicy? Jeśli o przestępstwach mowa, dzień później natrafiam na zmieniające się światła zaraz przy parkingu obok Promenady Vespucci, są to pojazdy Fire Department oraz wóz Koronera. W zaułku leży osoba bez oznak życia, koroner jest na miejscu, ratownik z ramienia Fire Department jest zdysponowany do innego wezwania jednak kilka metrów dalej, za dwoma rogami leży osoba do której już nikt nie zdążył dojechać. Zdjęcia z tej interwencji są poniżej, Koroner stwierdził zgon, więcej informacji oficjalnych nie udało się uzyskać. Ślady krwi w okolicy mogą wskazywać na przedawkowanie? Samobójstwo czy bójkę która skończyła się w niefortunny dla zmarłegosposób? Pytań jest wiele, wiele jest także odpowiedzi. Podsumowując tą ścianę tekstu, turystyczne miejsca mają swoje nie-turystyczne strony. Jak stwierdził jeden z miejscowych członków tej subkultury, na zadane pytanie czy mnogość turystów to udręka czy spoko opcja: "Raczej to pierwsze (udręka), można powiedzieć że wiele osób szuka zaczepki nigdy nie jest spokojnie.", czy łatwo dostać tu w pysk po zmroku, "Zawsze było łatwo, a jeszcze w tych czasach...". Kiedy chcesz zapuścić się w te strony, zastanów się dwa razy, szczególnie po zmroku. Patrole Departamentu Policji czy Departamentu Szeryfa są wzmożone, jednak to wciąż za mało na tak rozwinięte siatki drobnych przestępców. Co nie zmienia faktu o piękności tych miejsc za dnia jak i w nocy, szczególne wrażenie robi oświetlony Park Rozrywki na Del-Perro oraz pełna promenada turystów w plażowych strojach, zawody surferskie oraz skaterskie. Miej na uwadze jednak to że to pojedyncze przypadki których nie musisz być ofiarą. Pozdrowienia ze słonecznego Vespucci, Gregory Flournoy. Pamiętaj o infoliniach 9-1-1, które służą do zgłaszania występków oraz rozwiania wątpliwości czy uzyskania pomocy: Battered Women Hotline: 310-392-8381 Lights And Noise: 888-524-2845 Narcotic Drug Abuse: 800-252-6465 Suicide Hotline: 877-727-4747 oraz o samym 911. Weazel News, Gregory Flournoy 2024.
    12 polubień
  7. (ULSA Bruins Basketball fanpage) 🐻🏆 To znów się dzieje! 🐻🏆 🏀 🐻 Fenomenalny mecz ULSA Bruins pod wodzą trenera Riley przeciwko drużynie Oregon Ducks kończy się wynikiem 89:72! Wysokie zwycięstwo nad drużyną z Oregon skutkuje umocnieniem się na pozycji vice lidera PAC-12. 🐻🏀 Spotkanie obfitowało w wiele efektownych akcji naszej drużyny, mocne cztery kwarty, które zaważyły na wysokiej, wyjazdowej wygranej. Zdecydowanym MVP meczu został grający z numerem 8 Isiah Carver . W całym meczu przez 27 minut gry zdobył asystę, jedną zbiórkę i aż 24 punkty z czego 15 z nich zostało wrzucone zza lini 3punktowej. Niesamowita gra tego chłopaka w znacznym stopniu wspomogła drużynę w drodze do wygranej, podobnie postawa kapitana czyli Dean Nash . Jego dorobek punktowy to 16 w czasie 29 minut gry. Do tego doszły 3 zbiórki i co warto zaznaczyć aż 7 asyst. Brandon Duncan po powrocie w szeregi Bruins notuje naprawdę dobre spotkanie. Był on trzecim najskuteczniejszym zawodnikiem zdobywając 14 punktów w 21 minut. Mecz skończył razem z 2 zbiórkami i asystą a same akcje dwukrotnie kończył dunkami. Na nowych pozycjach zagrali dzisiaj Isiah Carver i Jakub Mlynarczyk i śmiało można powiedzieć, że to testowe ustawienie trenera Riley zadziałało. Cała drużyna pokazała pazur i udowodniła zasłużoną pozycje w lidze akademickiej. Czy następne spotkanie będzie równie widowiskowe z ręki naszej drużyny? Przekonamy się już w poniedziałek! Śledźcie nas po więcej informacji! Go Bruins..!
    8 polubień
  8. **W eterze pojawił się mocny numer w bardziej agresywnym stylu, niż ma to w zwyczaju raper - 'Major Stars' zwiastujący album rapera "I'm Still Alive", dostępny na wszelkich platformach streamingowych, najbardziej zaskakującym faktem jest featuring od samej Kayes. Jakość nie odbiega w jakimkolwiek stopniu od standardów przemysłu muzycznego, całość została oparta o jakościowy sprzęt w studio nagraniowym DSE. **
    7 polubień
  9. **W sieci pojawił się filmik, nagrany ekran z wczorajszej nocy rapera DUFFY, ten na swoim oficjalnym profilu na gramie uruchomił trwającą kilka sekund transmisję, na której to wspólnie z bokserem Latrelle Duval (@Dupek12) spędza aktywnie noc z jedną kobietą. Na wszystkich głośnikach w domu puszczona była muzyka, w momencie live na pętli leciał nieopublikowany jeszcze numer rapera 'Major Stars', słychać tez damski featuring, patrząc na niedawno opublikowaną tracklistę nadchodzącego albumu "I'm Still Alive" rapera, to Kayes (@Barru) wystąpiła u rapera gościnnie ze swoim wokalem. Całość nie uzyskała jeszcze komentarza od dwójki na filmiku, wciąż nie wiadomo, czy jest to zaplanowany ruch, czy wpadka.**
    6 polubień
  10. https://li.v-rp.pl/SayNoDontPlayWithYourLife
    4 polubienia
  11. Long Beach - klasyfikuję się na siódmym miejscu pod względem liczby ludności w Kalifornii. Miasto znane jest przede wszystkim z nabrzeżnych atrakcji, malownicza (z pozoru) okolica, przepełniona pięknym krajobrazem wśród wód przyciąga turystów, i nie tylko. Miasto te jest jednym z idealnych miejsc do uprawiania wielu sportów, kwitnie tam rozwój surfingu, żeglarstwa, koszykówki, czy też baseball. Co do tego ostatniego, reprezentantem jest drużyna znana pod nazwą Long Beach State Dirtbags. Jest to zespół założony przez college California State University w Long Beach, sama nazwa zespołu w wolnym tłumaczeniu oznacza po prostu worki na śmieci. Schodząc do tej ciemniejszej strony miasta łapiemy się tematu gangu, który swoje korzenie wypuścił właśnie w Long Beach. PEN1, Public Enemy No. 1, PENI Death Squad, to gang więzienny i zarazem uliczny, jak informuję DOJ (departament sprawiedliwości) w Kalifornii, PEN1 w roku 2004 było najszybciej rozwijającym się gangiem. Oprócz standardowej działalności przestępczej takiej jak kradzieże, napady, czy włamania, gang skupia się też na przestępstwach związanych z kradzieżą tożsamości, morderstwami, kradzieżą samochodów, czyli tych klasyfikowanych "wyżej", jako bardziej szkodliwe. Mimo to, gang największe wpływy utrzymuję z handlu metamfetaminą. Grupa posiada silnie pozytywne wpływy w systemie więziennictwa w Kalifornii, współpracują oni ściśle z Aryan Brotherhood, czy NLR, faktem jest to, że grupa jest mocno chroniona, każdy trzyma się ze sobą i może liczyć na swoje wsparcie w różnych sytuacjach. To wielka więzienna rodzina. Donald "Popeye" Mazza, to jeden z założycieli death squad, który został członkiem AB, dwa lata temu, w 2022 roku przyznał się do zarzutów, które postawił mu sąd federalny. Członków grupy poznać można przez liczne tatuaże o tematyce nienawiści (hate symbols), charakterystyczne dla PEN1 jest też "737", co oznacza P, D, oraz S, zapisane na klawiaturze telefonu komórkowego, sam skrót oznacza PENI DEATH SQUAD. Tematy opisane wyżej mocno łączą się z życiorysem Pierre Grell, na ten moment dwudziestopięcioletniego mężczyzny obejmującego stanowisko zastępcy szeryfa w departamencie w hrabstwie Los Santos (LSCSD). Wiara w Boga, stawianie rodziny na pierwszym miejscu, traktowanie bliskich znajomych z roboty jako braci, te słowa opisują wartości, które facet stawia na pierwszym miejscu. Życie pełne brudu, nienawiści, złych emocji, to wybuchowa mieszanka, która wielu mogłaby sprzątnąć z tego świata. Niektórzy wyciągnął wnioski ze swojego dzieciństwa i pójdą dalej, w inną ścieżkę, niektórzy natomiast zostawią to w głowie i zostaną zniszczeni psychicznie na całe życie, nie ma nic pomiędzy, albo to leczysz, albo gnijesz z myślami w głowie. Bunt w momencie dojrzewania skierował chłopaka w złe strony, otoczył się grupami, z którymi żaden dzieciak nie powinien mieć kontaktu, widział wiele złych rzeczy na swoje oczy, ale... czy to źle? Można do tego podejść na wiele sposobów, a temat i tak nie zostanie zakończony. Praca w biurze szeryfa nie była de facto jego przeznaczeniem, koleś krążył po świecie poszukując czegoś dla siebie, spojrzenie na świat, na ludzi dookoła, zmieniło się w momencie objęcia przez Pierre posady w Los Santos County Jail. Stawianie sobie nowych wyzwań sprawiło, że facet został w biurze na dłużej, adrenalina jeszcze bardziej się do tego przyczyniła. Czas ciągle leci do przodu, facet od półtora roku obejmuję stanowisko zaprzysiężonego zastępcy, a przez ten czas poznał setki ciekawych ludzi, z różnych środowisk. Pierre to koleś zajawiony kulturą punk, MLB, psychologią człowieka, potrafi zachować stoicki spokój gdy sytuacja tego wymaga, lecz z reguły jest nerwowy, nadużywając przy tym swoją agresję... często robiąc to w nieodpowiednim momencie, bo działa pod wpływem chwili.
    3 polubienia
  12. — Jakub Młynarczyk (ur. 26 maja 2004) - polski koszykarz, posiadający również amerykańskie obywatelstwo, występujący na pozycji power forward. Urodził się w stolicy stanu Utah w Salt Lake City, a wychowywał się na przemian najpierw w miejscu urodzenia do ukończenia 5 roku życia, a następnie w stołecznym mieście wielkopolski - Poznaniu, ale zaledwie do ukończenia szkoły podstawowej. Wraz z rodziną na stałe przeprowadził się do Utah by tam dalej kontynuować swoją edukację. Jego ojciec Marek Młynarczyk był wiodącym koszykarzem drużyny Anwil Włocławek, ale nim to się stało to najpierw wyjechał do collegu w Utah gdzie uzyskał stypendium - następnie począł swojego potomka z Anną będącą drugim pokoleniem w USA - ta również we krwi miała sport, grała w lidze NCAA Division II. Swoje pierwsze treningi koszykarskie zaczynał jeszcze za czasów edukacji w Polsce, uczęszczał wtedy do młodzieżowej drużyny Basket Poznań. W następstwie trenował już w lokalnych drużynach Utah - tam już w High School wykazywał się ponadprzeciętnymi umiejętnościami, głównie zawdzięczał to swojej tężyźnie a wraz z wiekiem przyszedł boiskowy spryt. Wraz z wiekiem trafił również do University of Utah a stamtąd prosto do Utah Utes, gdzie jako rookie przebił się do pierwszego składu już po dwóch spotkaniach, tam rozgrywał już wszystko do końca pierwszego roku, zdobywając tym samym MVP Utah za rok 2023, niestety czasy starego Młynarczyka przeminęły i wraz z zmianami uniwersytet od strony sportowej przestał być aż tak atrakcyjny - już pod koniec swojego pierwszego sezonu wraz z rodziną zaczął rozglądać się za nowymi możliwościami. Wraz z nowym rokiem otrzymał oferty od scoutów większych i bardziej uznanych uniwersytetów - zdecydował się wybrać ULSA Bruins, ze względu na wizję trenera, możliwość gry w nieco lepszej drużynie i stypendium. Jakub wyróżnia się na tle rówieśników, przede wszystkim swoją muskularną sylwetką - mierzący 211 cm wzrostu waży aż 108KG, co za tym idzie już od najmłodszych lat prowadzi aktywny, sportowy tryb życia. Swój wolny czas poświęca na treningi w siłowni albo na hali szlifujący swoje umiejętności - swoją nominalną pozycję Młynarczyk określa jako Power Foward, wykorzystuje w niej siłę fizyczną do gry na krótkim dystansie. Jednym z plusów młodego koszykarza jest szeroki przegląd pola, dzięki czemu może podejmować szybsze decyzje - dzięki temu można go określić jako bardziej wszechstronnego. W sporcie mental chłopaka określić można w jeden sposób - mental zwycięzcy, mental Cristiano Ronaldo. Co za tym idzie? Nie lubi przegrywać, można go uznać za choleryka - stale szuka nowych rozwiązań, sportową złość przekuwa na kolejne treningi. Kierunek jaki obiera w ULSA to film, telewizja i media cyfrowe - powód jest prosty, jeśli nie sportowa kariera to przyszłość jako ekspert sportowy. Kampus, a przede wszystkim pion i kółka sportowe obiegła informacja o przenosinach obiecującego koszykarza polskiego pochodzenia (Jakub Mlynarczyk) z uniwersyteckiej drużyny Utah Utes do ULSA Bruins, drugoroczniak ma za sobą udany debiut jako rookie. W ubiegłym sezonie uzyskał status MVP drużyny Utes - w drużynie z Los Santos będzie grać na swojej nominalnej pozycji Power Forward, czym podkręci rywalizacje wewnątrz bruins na tej pozycji. Na ten moment nie są znane szczegóły /transferu/ aczkolwiek w kuluarach mówi się o tym, że Bruins posmarowali co nieco by uprzedzić konkurencyjne drużyny. Zawodnik został dodany do roasteru i pojawił się we wszelkich materiałach powiązanych z programem na stronach uniwersytetu. Z przecieków które pojawiają się obozu trenera Raileygo, Mlynarczyk dostanie szansę na debiut w nadchodzącym spotkaniu z Oregon State które odbędzie się w poniedziałek na Pauley Pavilion o 8PM 22/04/2024. Bruins choć stawiane w roli faworyt spotkania, kolejny raz nie ustrzegli się błędów w koncentracji, ale tym razem dzięki ciężkiej i wybieganej grze nie zaliczają blamanżu jak przy wyjazdowym spotkaniu z Huskies i ogrywają drużynę Oregon 67-58. Kapitan Bruins Dean Nash był zdecydowanie najjaśniejszą gwiazdą tego wieczoru w ciągu 22 minut swojej gry zebrał dokładnie taką samą liczbę punktów, zanotował cztery asysty i sześć zbiórek. Można się pokusić o stwierdzenie że tym spotkaniem udowodnił swoją wartość z ubiegłego sezonu. Warto wspomnieć również zachowanie kapitana drużyny z Los Santos, który przed rozpoczęciem spotkania okazał wsparcie dla swojego kolegi z drużyny Isiah Carver, który w nocy z niedzieli na poniedziałek został ofiarą brutalnej napaści z bronią w ręku - jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Isiah wiemy że to oglądasz, wracaj do zdrowia! Co więcej mogliśmy zaobserwować w dzisiejszym spotkaniu? Przede wszystkim starania Chandler o zdobycie trzech punktów, martwić może jego skuteczność, na siedem prób udało mu się trafić zaledwie dwa razy. Mimo tego wyniku zdobył trzynaście punktów, zaliczył też cztery zbiórki i trzy asysty. W ostatni weekend byliśmy świadkami ważnego ruchu transferowego bowiem Utah Utes niespodziewanie opuścił najlepszy gracz ubiegłego sezonu Jakub Mlynarczyk, udało mi się dowiedzieć że atmosfera w szatni Utes jest lekko mówiąc napięta, a przejście Jacob do innego zespołu miało być już tylko kwestią czasu. Między innymi dlatego polski zawodnik opuścił dwa pierwsze spotkania tego sezonu, to nie była kontuzja - jednak nim to się stało, padło pytanie jaki kierunek obierze. Teraz jesteśmy już oczywiście mądrzejszy o tą wiedzę bo Bruins pochwalili się transferem w niedziele, na dzień przed spotkaniem - ale sprawa do końca nie była jasna, Mlynarczyk otrzymał oferty od Oregonu i Arizony. Ostatecznie stanęło na Bruins czego świadkiem mogliśmy być już dziś, tak jak w ubiegłym sezonie swoje pierwsze spotkanie Jacob rozpoczynał z ławki, trener Riley dał mu pograć 11 minut, ale w naszej opinii to wystarczyło by udowodnić swoją wartość i przydatność drużynie. Chwilę po wejściu na parkiet Mlynarczyk przywitał się z publicznością w Los Santos efektownym power dunkiem zdobywając swoje pierwsze punkty a to oczywiście nie był koniec. Polski gracz zdobył łącznie cztery zbiórki, dołożył do ogólnego wyniku drugiego dunka i dopisał do wyniku aż dziewięć punktów, aż dziewięć patrząc na pozostałych graczy ULSA. To może być dokładnie takie samo wejście jak w ubiegłym roku w sezon, dwa pierwsze mecze z ławki a potem wszystko w wyjściowej piątce. ~ Leonard Solms, Special to ESPN (komentarz po debiucie w ULSA Bruins) ULSA Bruins - J. Mlynarczyk #10 24/25 Grający w Utah Utes Jakub Mlynarczyk popadł w konflikt pod koniec swojego pierwszego sezonu z kluczowymi zawodnikami drużyny a już chwilę później z coaching staff. Brak odpowiednich warunków do gry zmusił obiecującego koszykarza polskiego pochodzenia do przenosiny do innej drużyny - powodem był brak dyscypliny w drużynie i dość lekkomyślne podejście graczy a także trenera Utes do sportu. A przecież miał iść w ślady swojego ojca, który w przeszłości grał w uniwersyteckiej drużynie z Utah. Mlynarczyk otrzymał kilka ciekawych ofert między innymi od uniwersytetów Arizony i Oregonu, ostatecznie jednak zdecydował się na przenosiny do Los Santos wybierając przy tym ULSA Bruins. Jeszcze jako rookie w Utah Utes osiągnął status MVP drużyny za swój pierwszy sezon, co już było głębokim sukcesem - osiągnął przy tym średnią punktów wynoszącą 8.0 co przełożyło się na 55 procentową skuteczność z gry, średnią ilość zbiórek wynoszącą aż 9.0, średnią asyst wynoszącą 3.0 i taką samą ilość przechwytów na mecz - statystyki mówiły dużo, był jednym z bardziej aktywnych i wyróżniających się pierwszoroczniaków na tle ligi - ale to już przeszłość. Mlynarczyk grający na pozycji Power Forward przychodzi do Bruins by zbudować konkurencję na tej pozycji. Ale czy ktokolwiek w to wierzył w tamtej chwili? Bruins mieli problemy z obsadzeniem tej pozycji, a dotychczasowi gracze nie dojeżdżali z poziomem albo borykali się z pozaboiskowymi sprawami. Tuż po przeprowadzce do Los Santos, jedną z pierwszych osób z którymi zaczął się bujać Jakub był Isiah Carver, pierwszoroczniak należący do drużyny Bruins grający pozycjach SF i PG. Parę dni po wprowadzeniu się do dorms nadeszła okazja na debiut, co prawda było to wejście z ławki, ale jakże efektowne. Spotkanie w Pauley Pavilion z Oregon State i wygrana gospodarzy 67 do 58 - chwilę po wejściu na parkiet Mlynarczyk przywitał się z publicznością w Los Santos efektownym power dunkiem zdobywając swoje pierwsze punkty a to oczywiście nie był koniec. Polski gracz zdobył łącznie cztery zbiórki, dołożył do ogólnego wyniku drugiego dunka i dopisał do wyniku aż dziewięć punktów. W pierwszych tygodniach Mlynarczyk dał się poznać jako tytan pracy, ten który przychodzi na treningi wcześniej i który wychodzi z nich jako ostatni. W kolejnym spotkaniu Bruins mierzyli się z USC Trojans w derbowym spotkaniu, a spotkanie było pierwszym w którym J. Mlynarczyk wyszedł w podstawowej piątce, zagrał 26 minut, zdobył 6 punktów, 10 zbiórek i cztery asysty - natomiast w jego wypadku kulała skuteczność, co przełożyło się na grę extra time, ostatecznie Bruins wygrywają to spotkanie dzięki buzzerbeater rzuconym przez Grady Chandler, po spotkaniu Mlynarczyk bierze odpowiedzialność na swoje barki, a już w kolejnym spotkaniu naprawia swoje błędy. Na swoim terenie Bruisn goszczą Colorado Buffaloes, a Mlynarczyk zdobywa nie tylko 21 punktów i 9 zbiórek ale również status MVP spotkania, końcowy wynik to 91 do 71 dla Bruins - prawdziwy kamień milowy w karierze, bo Mlynarczyk udowodnił że jest o kilka półek wyżej od innych graczy grających na pozycji PF. W międzyczasie pojawił się przelotny romans z SoSo, a w następstwie dwójka urwała kontakt na pewien czas, aczkolwiek nie to jest najważniejsze w tym wszystkim. Na horyzoncie pojawił się kolejny przeciwnik, wyjazdowe spotkanie z WSU, ciężki fizyczny mecz pełny fauli zakończony wygraną Bruins 86 do 79 - spotkanie z takim przeciwnikiem miało rzecz jasna przełożenie na statystyki: 7 punktów i 8 zbiórek. Między spotkaniami to czas na aklimatyzację, rzadkie wyjścia poza kampus, główny target to kolejny trening i występ w kolejnym spotkaniu. W ósmym spotkaniu bieżącego sezonu akademickiego, Bruins podjęli na swoim parkiecie drużynę Utah Utes. Dla Bruins była to szansa na przedłużenie gorącej serii zwycięstw, zaś dla drużyny przyjezdnej szansa na poprawienie swojego bilansu wygranych spotkań - do tej pory Utes odnieśli tylko dwa zwycięstwa. To było wyjątkowe spotkanie dla zawodnika Bruins grającego z numerem 10, mowa tu oczywiście o Mlynarczyku, który zmienił barwy Utah na ULSA już na początku obecnego sezonu. Dziś jedno jest pewne, Polak zagrał bezlitośnie wobec swojej byłej drużyny i udowodnił to zdobywając double-double. Potwierdziły się również wszelkie spekulacje, już wszyscy domyślali się w ostatnim czasie - zła krew pomiędzy zawodnikiem i jego byłą drużyną objawiła się w połowie trzeciej kwarty, kiedy to po dobrym podaniu Mlynarczyk power dunkiem zakończył jedną z akcji Bruins, wtedy to jeszcze pod koszem skierował się do ławki rezerwowych Utah i wymownym gestem ‘Take the L’. W ostatecznym rozrachunku Jakub zdobył trzynaście punktów, dwanaście zbiórek z czego cztery były w ofensywnie, dołożył do tego cztery asysty, jeden przechwyt i dwa bloki, na parkiecie spędził łącznie dwadzieścia trzy minuty. Był to kolejny bardzo dobry występ Polaka, którym spłacił swój kredyt zaufania do sztabu szkoleniowego Bruins. Dzień po spotkaniu J. Mlynarczyk zostaje ukarany grzywną w wysokości $5,000. I choć Mlynarczyk nie został MVP spotkania z Utes, to został nim w kolejnym meczu, gdzie przeciwnikami była drużyna State Sun Devils - 20 punktów, 13 zbiórek, kolejny double-double i kolejna wygrana Bruins, wynik końcowy to 82 do 68. Jedna z akcji tego spotkania została wyróżniona przez ESPN, a to nawet nie jest półmetek zmagań. Między poprzednim a kolejnym spotkaniem J. Mlynarczyk został poruszony przez portal Celebrity Preview, kiedy to odprowadzał napaloną skandalistkę Daphne. C do jej mieszkania, koszykarz odniósł się do pewnych zarzutów i dość szybko uciął temat. W kolejnym domowym spotkaniu niedźwiadki stanęli naprzeciw Golden Bears. Polski zawodnik zagrał w poprawny sposób, choć zaliczył jedynie cztery zbiórki to dołożył do tego wyniku trzynaście punktów, jeden blok i jeden przechwyt - wyrównane spotkanie zakończyło się kolejną wygraną Bruins, co już na ten moment był sensacją bo nikt nie stawiał drużyny z LS aż tak wysoko. W przerwie między kolejnymi meczami pojawił się kolejny romans, tym razem była to menedżerka Viviane D. Arizona Wildcats byli kolejnymi przeciwnikami, gdzie był to już mecz rewanżowy - pierwszy Bruins przegrali na własnym terenie, mecz był o tyle ważny że mierzyli się z kandydatami do wygrania tytułu w 2024 roku. I niestety Arizona Wildcats przerywa zwycięską passę ULSA Bruins (75-68), tym samym zrzucając Bruins z fotela lidera. Sam Mlynarczyk udźwignął wagę spotkania zdobywając 15 punktów i 11 zbiórek, kolejny double-double, ale koszykówka to w końcu gra drużynowa. A jeszcze przed spotkaniem Celebrity Preview kolejny raz zaatakowała polaka, choć sama sytuacja miała dwa oblicza to nie każdy musi o tym wiedzieć. 10 punktów i 9 zbiórek, takim wynikiem indywidualnym kończył spotkanie zawodnik grający z numerem dziesięć w drugim spotkaniu pomiędzy Bruins i Trojans. Tak jak zapowiedział J. Mlynarczyk tak też się stało, Bruins wygrywają to spotkanie po walce 79 do 72 i ucierają nosa lokalnemu rywalowi. Bruins zabójczo skuteczni demolują swojego rywala. ULSA Bruins 83-64 Washington State. Niedźwiadki notują najlepszy sezon od 2013 roku - a tak ESPN opisywało kolejne spotkanie. 18 punktów i 12 zbiórek przełożyło się na kolejny tytuł MVP, a po spotkaniu Mlynarczyk udzielił krótkiego wywiadu dla ESPN. Półmetek sezonu za drużyną Bruins, ale to przecież nie koniec - do pierwszej drużyny zaczęli przedzierać się kolejni zawodnicy: Duncan, Dubose i Seanz którzy jak się potem okaże byli zbawieniem dla uniwersyteckiej drużyny. I w kolejnym ligowym spotkaniu konferencji PAC-12 Oregon Ducks ulegli świetnie dysponowanej drużynie Bruins 89 do 72, co skutkowało umocnieniem się na pozycji vice lidera PAC-12. Indywidualnym wynikiem J. Mlynarczyk było zdobycie 10 punktów i 7 zbiórek a za rogiem czekało domowe spotkanie z Stanford Cardinal - jak się okazało, najlepszy mecz sezonu zasadniczego w wykonaniu Młynarczyka. Ale ten mecz nie byłby aż tak wspaniały bez duetu, który stworzył wspólnie z kapitanem drużyny czyli Dean Nash. Bruins. Tak po meczu relacjonowało to ESPN - Fenomenalne spotkanie duetu Nash i Mlynarczyk daje ULSA Bruins dwunastą wygraną tego sezonu. ULSA Bruins 99-92 Stanford Cardinal. Co było tak wyjątkowego w tym spotkaniu? To że dwóch zawodników uzyskało 62 punkty na 99 możliwych, absolutnie niemożliwy mecz w wykonaniu tej dwójki. Jakub Mlynarczyk choć zaczął źle, bo od dwóch strat i nie tak dobrej skuteczności w pierwszych dwóch kwartach, to pokazał nam to czego wszyscy mogliśmy się spodziewać, tego że wraz z biegiem spotkania będzie tylko lepszy. Byliśmy nawet świadkami żywej dyskusji na ławce Bruins, kiedy to po zdjęciu polskiego zawodnika z boiska, trener Bruins instruował go na następne minuty gry. To przełożyło się na grę w trzeciej i czwartej kwarcie, wynik mógłby być zupełnie odwrotny gdyby nie świetne zbiórki w ofensywnie, które przełożyły się na zdobycze punktowe. W ogólnym rozrachunku Polak uzyskał aż dwadzieścia dziewięć punktów, co również przełożyło się na zrównanie rekordu punktowego z zeszłego roku, ale punkty to nie wszystko. Mlynarczyk zachwycił przede wszystkim aż dziewiętnastoma zbiórkami z czego aż osiem było w ofensywie, gdzie większość z nich zamienił na punkty. Miał też na swoim koncie świetnie trzy bloki, dwa przechwyty i trzy asysty. Na spotkaniu obecnych było kilku scoutów z drużyn NBA, którzy mogli na własne oczy przekonać się o talencie polaka. A właśnie tym spotkaniem drużyna zapewniła sobie udział w playoffs, co było ogromnym sukcesem i czymś niespodziewanym na tym etapie sezonu. Bruins wygrywają wyjazdowe spotkanie 76 do 68 pokonując drugi raz w tym sezonie ekipę Golden Bears. Spotkanie było pełne rotacji w zespole przyjezdnych i mimo braku dwóch podstawowych zawodników Bruins w wyjściowej piątce, to Ci potrafili znaleźć sposób na zwycięstwo. Mlynarczyk pojawiał się na parkiecie kilka razy i w końcówce spotkania zmienił Dubose, który faulował piąty raz w spotkaniu, co było zrządzeniem losu bowiem Mlynarczyk wyciągnął trzy końcowe akcje w meczu dzięki czemu Bruins mogli odbić się punktowo od rywali - ostatecznie zakończył to spotkanie wynikiem 13 punktów i 6 zbiórek, dla przypomnienia grając ten mecz z ławki. Kolejnym rywalem byli Washington Eagles, którzy po wyrównanym spotkaniu ulegli Bruins wynikiem 71 do 64 - na spotkanie wyprzedał się komplet publiczności, a na grafice mówiącej o sold out znalazł się J. Mlynarczyk. Drugie spotkanie z ławki rozgrywał J. Mlynarczyk, a wszystko dlatego by zaoszczędzić energię zawodnika przed przystąpieniem do playoffs. W pozaboiskowych sprawach Kuba10 rozpoczął na poważnie szukanie menadżera, który zająłby się jego sprawami, do tej pory tą funkcję sprawował jego ojciec, lecz bariera jaką jest odległość między Salt Lake City a Los Santos jest dużym problemem. W tym samym czasie Polak rozstał się z Viviane D, po dość krótkim i dość dziwnym związku. A tuż po ostatnim spotkaniu Jakub uczestniczył w imprezie organizowanej przez Lara Kozlova i Alvin Weller, co zostało mu wytknięte przez portal plotkarski - sam koszykarz odniósł się do zarzutów w dość rzetelny sposób nawiązując min. do historii swojego kraju czy do swojej gry w kosza. Ostatnie spotkanie było też ostatnim spotkaniem domowym w sezonie zasadniczym, a przed Bruins stanął ostatni przeciwnik, wyjazdowe spotkanie z Utah Utes z którymi Bruins wygrali wcześniej na swoim terenie. MVP spotkania został kapitan drużyny przyjezdnych, Nash w 24 minuty spędzone na boisku zdobył 25 punktów, raz zablokował piłkę, asystował dwa razy i trzy razy zbierał piłkę z czego raz w ofensywnie. Drugim wyróżniającym się zawodnikiem był Jakub Mlynarczyk, który w 21 minut uzyskał wynik 14 punktów, sześciu zbiórek, dwóch asyst i bloków, a także dołożył do tego jeden przechwyt. A więc udany powrót Mlynarczyka na parkiet w Jon M. Huntsman Center i ostatni mecz sezonu zasadniczego zakończony wygraną. W międzyczasie J. Mlynarczyk wraz z D. Nash podpisali umowy z uznaną marką jaką jest Fuzzy i napoje izotoniczne z ich wizerunkami na etykietach znalazły się w sprzedaży, pierwsza większa współpraca odnotowana. A jeszcze przed ostatnim spotkaniem portal CP kolejny raz napisał o Mlynarczyku, tym razem w nieco bardziej neutralny sposób - bowiem gracz Bruins został zamknięty z znajomą w jednym z lokali gdzie doszło do interwencji LSFD by uwolnić zamkniętych w środku ludzi. J. Mlynarczyk związał się w końcu kontraktem z menadżerem, a ten od razu zaczął działać w jego imieniu. Niespodziewanie do playoffs awansuje Utah Utes, które w tej fazie znalazło się tylko i wyłącznie ze względu na lepszy bilans od USC Trojans - druga drużyna Los Santos przegrała sensacyjnie w swoim ostatnim domowym spotkaniu i wypadło na ostatnim kroku z gry o mistrzostwo konferencji. Jeszcze przed pierwszym spotkaniem z Utes doszło do konfliktu pomiędzy Mlynarczykiem a Carverem, gdzie ten pierwszy w końcu stracił cierpliwość do Isiah, co skończyło się mocniejszym strzałem w jego twarz - to był efekt rasistowskich, homofobicznych i infantylnych żartów Carvera, które ciągnęły się w drużynie od dłuższego czasu. Bruins grali u siebie i wyprzedali kolejny raz komplet publiczności, a pośród zebranych fanów pojawili się działacze NBA i lokalni celebryci. ULSA pokonali Utah Utes 99-92 w pierwszym meczu półfinałowym play-off, stawiając zdecydowany krok w kierunku finału. Mecz był wyrównany, ale Bruins okazali się zbyt silni dla Utes w kluczowych momentach spotkania. Jakub Mlynarczyk, jeden z faworytów do draftu NBA, po raz kolejny udowodnił swoją klasę. Zdobył 20 punktów i 14 zbiórek, notując kolejne double-double. W drugim półfinale Arizona Wildcats pewnie pokonała Washington Cougars 102 do 96 w pierwszym meczu półfinałowym playoffs PAC-12. A już kilka dni później nadszedł czas na rewanż, bez większych niespodzianek - Bruins pokonują Utes i otrzymują promocję do finału konferencji - było to czwarte zwycięstwo z rzędu w tym sezonie nad drużyną z Utah. Mecz zakończył się wynikiem 90 do 79, Jakub Mlynarczyk zanotował 17 zbiórek i 14 punktów, zanim opuścił boisko z powodu pięciu fauli na dwie minuty przed końcem meczu - u polaka było widać determinację i to spotkanie było jednym z brutalniejszych w jego wykonaniu, można być pewnym że nie było to przypadkowe bo trzy spośród pięciu fauli było wręcz celowe. Po spotkaniu za ten numer trener Riley zmył mu za to głowę ostrzegając przed kolejnymi takimi zachowaniami. A w drugim półfinałowym meczu, sensacja stała się faktem - Washington State Cougars demolują Arizonę Wildcats na swoim parkiecie i doprowadzają do decydującego, trzeciego meczu w tej rywalizacji. Trzeci półfinałowy mecz między Washington State Cougars a Arizonę Wildcats rozstrzygnął się na korzyść tych drugich. Przedsezonowy faworyt ekspertów awansował do finału, gdzie już niebawem bo w najbliżych dniach mieli zmierzyć się w Los Santos z ULSA Bruins. Jak do tej pory Arizona wychodziła dwukrotnie zwycięsko w bezpośrednich spotkaniach z drużyną Bruins - Arizona ponownie zdominowała San Andreas. W finałowym starciu konferencji PAC-12, faworyzowani Wildcats po raz kolejny okazali się zbyt mocni dla ULSA Bruins. Mimo wyrównanej pierwszej kwarty, Arizona stopniowo przejmowała inicjatywę, ostatecznie triumfując 104-84. Bruins przegrali głównie z powodu gorszej skuteczności rzutów i większej liczby strat. W szeregach Bruins najbardziej rozczarował Jakub Mlynarczyk, którego gra pod koszem pozostawiła wiele do życzenia. Gracz podchodzący do draftu zagrał najgorszy mecz w aktualnym sezonie. Jego skuteczność z gry to zawrotne 3-11, co mogło być tego powodem? Pozaboiskowe problemy, od miłosnych rozterek gdzie główną rolę odegrała początkująca modelka Cosima V, aż po ostrą wymianę zdań z Ray Miller. Brak spokojnego snu w dniu meczowym i kłębiące się w głowie myśli doprowadziły do istotnej tragedii. Trzeci mecz serii pomiędzy Wildcats i Bruins, teoretycznie nie pozostawiał złudzeń co do faworyta. Nikt rozsądny nie postawiłby na wygraną drużyny z Los Santos po ich całkowitej dominacji na McKale Center. Jednak na parkiecie Pauley Arena zobaczyliśmy zupełnie inną drużynę Bruins. Ich skuteczność, osiągająca rekordowe w sezonie wartości, była kluczem do sukcesu. Niedźwiedzie utrzymywały celność rzutów powyżej 60% przez cały mecz, demonstrując znakomitą współpracę zespołową. Goście, choć walczyli dzielnie, oscylując wokół 50% skuteczności, nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki. Niemalże bezbłędnie zagrał dziś Jakub Mlynarczyk, który zdobył 17 punktów, uzyskał też osiem zbiórek z czego cztery były w ofensywie, asystował dwa razy i raz przechwycił piłkę z rąk przeciwnika - warty uwagi jest jego poster z początku trzeciej kwarty i wysoka skuteczność, której brakowało mu w ostatnich spotkaniach. Klucz do sukcesu? Odcięcie się od większości znajomych na okres między meczami, odcięcie się od korzystania z sociali i jeszcze więcej treningów. Jeszcze przed meczem w Arizonie Kuba10 podpisuje kontrakt z Ile De Stylo, co jest dodatkową motywacją do dobrej gry - w tle pojawia się temat pieniędzy, wielkich pieniędzy które niebawem może zacząć zarabiać na grze w NBA. Mlynarczyk został również ambasadorem luksusowej marki odzieżowej swojego znajomego, wziął udział w sesji promującej odzież od Sweezop. Intensywne treningi z sztabem trenerskim Bruins poprzedziły ostatnie spotkanie, które rozegrać się miało w Los Santos - podczas ostatniego treningu I. Carver zebrał się na odwagę przed większością kluczowych graczy i podczas swojej motywacyjnej mowy przeprosił za swoje zachowanie, co tylko dodatkowo podbudowały morale w szatni. Bilety na ostatnie spotkanie, podobnie jak te rewanżowe rozeszły się w mgnieniu oka. Przyszedł dzień meczowy, ostatni w finale, ostatni w tym sezonie, ostatni mecz w barwach Bruins Mlynarczyka, ostatni duetu Mlyanrczyk&Nash, ostatni Bruins w PAC-12 - od przyszłego sezonu ULSA grać będzie w BIG-10. W Pauley Pavilion zebrali się fani Bruins, byli gracze drużyny i absolwenci uniwersytetu, scouci i działacze NBA, lokalni politycy czy celebryci. Przechodząc do samego spotkania, to pierwsza kwarta zaczęła się od zdecydowanej gry przyjezdnych, gdzie Arizona narzuciła wysokie tempo gry. Natomiast jeszcze pod koniec kwarty to Bruins schodziło z parkietu z nieznaczną zaliczką punktową. Druga kwarta to już zdecydowana dominacja Bruins, zakończona wysoką przewagą punktową wynoszącą nawet 16 punktów w najlepszym momencie. Trzecia kwarta to zdecydowany powrót Arizona, zakończona zaledwie 6 punktową stratą do Bruins. Czwarta kwarta to gra od kosza do kosza, wysokie tempo, dynamika i niepowtarzalne akcje, jedną z nich mogliśmy widzieć w środku kwarty - zbiórka Dubose po nieudanym rzucie Arizony, szybkie podanie do Nash, podanie do Mlynarczyka od połowy boiska i.. akcja zakończona widowiskowym posterem. Można powiedzieć że zawodnik Bruins schował w tej chwili najlepszego gracza Arizony do kieszeni. Wynik spotkania w tej chwili wynosił 89 do 95 dla Bruins i Arizona nadal mogła wygrać to spotkanie, natomiast już chwilę później kolejna akcja Mlynarczyka, piąty faul BJ Simpson i przyjezdni grają w osłabieniu, to był moment w którym zwycięstwo było już na wyciągnięcie ręki i tak też się stało, Bruins utrzymali dyscyplinę i prowadzenie do końca. MVP spotkania został Jakub Mlynarczyk, który w spotkaniu uzyskał wynik 26 punktów, 12 zbiórek, 3 bloków i jednego przechwytu - wynik przełożył się rzecz jasna na uzyskanie double-double. Tuż po meczu na ceremonii wręczenia nagród i tytułu mistrza J. Mlynarczyk okryty był flagą Polski, co może wskazywać na to, że jest silnie związany z /swoim/ krajem. Podczas spotkania Bruins obecni byli rodzice koszykarza, czy jego obecny menadżer, który w imieniu Mlynarczyka prowadził kolejne rozmowy z działaczami NBA. Cały sezon był zaskakujący, a eksperci typowali Bruins na maksymalnie 6 miejsce, natomiast Arizona była faworytem do wygrania rozgrywek. J. Mlynarczyk został wybrany MCP (Most Outstanding Player) Playoffs pokazują swoją determinację - dzień później do polak został wyróżniony kolejny raz i trafił do All-Pac-12 Team. W trakcie całego sezonu sześciokrotnie został MVP spotkania, osiągnął dziesięć razy status double-double. A przekładając to na czyste statystyki to na tle całego sezonu J. Mlynarczyk zdobył 246 punktów i uzyskał w ten sposób skuteczność wynoszącą 60,5% FG, miał 190 zbiórek co miało przełożenie na 9,5 zbiórek na mecz i 2,25 asysty na mecz. Jeszcze przed zakończeniem sezonu J. Mlynarczyk dostał zaproszenie na Draft Combine 2024, czego następstwem będzie Draft NBA.
    2 polubienia
  13. **Matos czuje ze chłoptaś go kopiuje**
    2 polubienia
  14. Nie przekonuje nas aplikacja i ekipa. Powinniście spróbować swoich sił w istniejących projektach.
    2 polubienia
  15. ostatnio bylo spotkanie po latach, pozdrawiam 🤠
    2 polubienia
  16. 2 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin