Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 25.01.2025 w Odpowiedzi

  1. TEKST Kolejny raz, dj tamburyno oraz konstanty (@club) pokazują, że WSZYSTKO SIĘ DA i przychodzą do fanów z kolejnym utworem który ma na celu upamiętnić @Dupek12
    35 polubień
  2. 19 polubień
  3. **Dnia 25/01 w godzinach wieczornych bez zbednych zapowiedzi wyskoczyl kolejny, emocjonalny utwor z ramienia artysty Trench Baby, a za produkcje odpowiadal Kiari Carver alias KIA ( @hoodbyair). Sam utwor ma w sobie wiele dziwnych wzmianek na temat milosci, gotowki. Sam utwor jest dosc spokojny, nie ma w nim zadnego "wow", wyglada na to ze artysta mial w sobie cos, co musial wyrzucic i wlasnie w taki sposob to robil. W tekscie Trench Baby uwaza sie za klamce, jasno mowi o tym ze klamstwa to sa jego znaki. Pojawia sie rowniez "nigdy wiecej dziwek, szukam stabilizacji" co znaczy, ze Kiante Ingram planuje zmienic swoj lifestyle z dotyczasowego, ktory polegal na ryzyku i dziwkach, a teraz chce osiagnac spokoj i szczescie w lojalnym zyciu. Krotko mowiac mozna sie domyslac, ze artysta mial ostatnimi czasy ze soba problemy i oczekiwal (badz dalej oczekuje) jakiejkolwiek pomocy, czy wsparcia. Sama okladka rowniez jest prosta, a przedstawia ona po prostu dwie wiadomosci. Jedna pytajaca "Jak moge Ci mowic?", a druga odpowiadajaca "Klamca".. ** (tekst na yt rowniez) Genius: Promocja: Wydatki: Materialy z gry: Informacje dla opiekunow:
    16 polubień
  4. **Dwudziestego piątego stycznia na platformie VTube pojawił się kolejny kawałek opatrzony hashtagiem #WIMINEXTSTAR. Piosenka ukazała się na kanale debiutującego girlsbandu GLITTER DOLLS, który udziałem w konkursie ma nadzieję na zwrócenie na siebie uwagi szerszej publiki. Utwór nie jest oficjalnym wydaniem zespołu, a swego rodzaju pre-debiutem na scenie. Dziewczęta wierzą, że ich nietuzinkowy styl wizerunkowy i artystyczny pomoże im przykuć uwagę zarówno jury konkursu jak i zyskać pierwszych odbiorców swojej muzyki, a także wyróżni je wśród konkurencji. Piosenka zatytułowana POW POW utrzymana jest w lekkim, chwytliwym klimacie muzyki pop. Tekst utworu nawiązuje do młodzieńczej, niewinnej miłości, a jego celem jest oddanie słodkiego, cukierkowego klimatu zespołu. Pod względem jakości dźwięku piosenka wypada bardzo dobrze, chociaż osoby o bardziej wprawnym uchu czy znające się na temacie mogą zauważyć, że nagranie nie powstało w profesjonalnym studiu. Mimo to dziewczęta chcą udowodnić, że talent i kreatywność potrafią zrekompensować ograniczenia techniczne. GLITTER DOLLS zadbały również o wideo, w którym tekst utworu został oznaczony kolorami przypisanymi do każdej z członkiń zespołu. Ten zabieg ma pomóc widzom odróżnić partie poszczególnych wokalistek, ale także daje możliwość lepszego poznania każdej z dziewcząt – ich głosów i muzycznego stylu. ** 💜 LYRICS: 💜 SOCIALE: Oficjalny profil GD
    15 polubień
  5. 14 polubień
  6. **Wieczorem, 25 stycznia, o godzinie 19:55, rozpoczęła się transmisja na żywo na kanale Starcast. Livestream zaczyna się od pięciominutowego timera, sugerującego start programu dokładnie o 20:00 – godzinie, która została podana w poście na LifeInvaderze dotyczącym dzisiejszego specjalnego odcinka z udziałem gościa, Maxine Koci. W tym samym czasie na antenie stacji radiowej Daily Globe odbywa się audycja na żywo. Samą specjalnością dzisiejszego odcinka jest możliwość oglądania go na żywo.** **Sam program zaczął się dość zwyczajnie - od pytań łatwych, w większości są to pytania, które pozwalają zapoznać się z gościem. Po zapoznaniu został poruszony cały temat wytwórni do której należy Maxine - dokładniej to Eternal Atake, celebrytami wymienionymi w części związanej z wytwórnią zostały poszczególnie: Aniyah Geovanney, Viviane Généreux, Chase Love. Następnym tematem już bardziej interesującym widzów oraz słuchaczy są dramy kobiety - zaczynając od największej, związanej ze zdjęciem z Dean Nash oraz pogrzebu Kelly. Osoby wymienione w tej części to: [*] KELLY [*], Dean Nash,, Fehu Skarsgard, Marquis North - sama Maxine jednak niezbyt poruszała tematy tych osób, sugerując, że nie przyszła oceniać innych, ponieważ sama stoi w centrum jako osoba, która jest oceniana przez multum ludzi. Po tym temacie audycja na stacji radiowej zakończyła się z zaproszeniem na V-tube, do oglądania na żywo - nastąpiła 10-cio minutowa przerwa. Po przerwie pojawiły się ujęcia już ze studia muzycznego - kolejnym tematem programu są rzeczy typowo związane z tym miejscem, m. in. procesów w muzyce, zarobków z niej. Po 25 minutach w studio program został zakończony z uśmiechem i pożegnaniem.* Guest: Maxine Koci, Journalist: Malia Yo Parris Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Hey! Ja jestem Malia Yo Parris i zapraszam wszystkich widzów słuchających nas na antenie stacji radiowej oraz oglądających na kanale Starcast. Moim dzisiejszym gościem jest Maxine Koci - utalentowana wokalistka muzyczna, autorka tekstów oraz modelka. Hey Max, dziękuję, że zgodziłaś się wpaść! **Malia Yo Parris uśmiecha się w stronę kamery na samym początku, pomachała krótko do niej przekierowując po chwili wzrok na Maxine.** **Operator kamery stale manewruje obiektywem oraz przybliżeniem poszczególnie na aktualnie mówiące, przybliża do ich gestów.** Maxine Koci mówi (mikrofon): Witaj Malia, witam również wszystkich naszych słuchaczy! Niezmiernie mi miło, że możemy wspólnie działać przy kolejnym z Twoich ocinków. Dziękuję Ci za zaproszenie! **Maxine Koci uśmiechnęła się do obiektywu kamery, nieco zgarniając nadmiar włosów za ramiona. Pomachała również do kamery, rzucając wzrok na Malię.** Malia Yo Parris mówi (mikrofon): To drobiazg, obiecuję! Zanim przejdziemy do początku naszej rozmowy chciałabym wspomnieć o dzisiejszym odcinku - jest to specjalna forma programu. Możecie słuchać nas na antenie stacji radiowej Daily Globe lub oglądać bezpośrednio na żywo na V-tube na kanale Starcast. **Maxine Koci przytaknęła głową w kierunku Malii, następnie ułożyła swoje dłonie na udach, wsłuchując się w słowa kobiety po swojej prawej.** Malia Yo Parris mówi (mikrofon): A więc Maxine.. przechodząc już bezpośrednio do Ciebie, jak się dzisiaj czujesz? Chciałabyś przedstawić nam jak wygląda twój typowy dzień. Może posiadasz jakąś rutynę, którą stosujesz? Maxine Koci mówi (mikrofon): Szczerze? Mam niesamowicie dobry dzień, pomijając dość ciężką noc! Odespałam swoje i jestem gotowa do działania...*śmiejąc się* Zapytałaś mnie o moją rutynę - owszem, posiadam taką, chyba jak każdy! Przede wszystkim ogrom snu, pełnowartościowe posiłki, nawadnianie organizmu no i moje słynne skin care! Bez tego ani rusz, aby dobrze się czuć podczas pracowitych dni. **Maxine Koci poprawiła swoje usadowienie na krześle, przeplatając przy tym ramiona na piersi.** Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Dobrze jest to słyszeć, można nawet powiedzieć, że twoją rutyną jest po prostu zadbanie o samą Siebie! Chciałabym poruszyć temat twoich pracowitych dni. Niedawno opublikowałaś na swoim lifeinvaderze post dotyczący twojego nadchodzącego nowego singla? Czy to z tym są one związane? Maxine Koci mówi (mikrofon): Zgadza się, na moim profilu wylądowała zapowiedź nadchodzącego singla, który pojawi się niebawem w Waszych rękach. Nie będę ukrywała, że w ostatnim czasie głównie pracuję przy muzyce - "my life need savin'" to część czegoś większego, także możecie być gotowi na nadchodzące nowości, dużo nowości! *roześmiała się beztrosko do mikrofonu* Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Najbardziej spodobała mi się ta część.. zacytuję - "to część czegoś większego". Opowiedz nam więcej o nadchodzących nowościach oraz tej większej części. Maxine Koci mówi (mikrofon): Wiedziałam, że ciekawość weźmie górę! Ale dobrze, dobrze... Przyznam się Wam, że dużymi krokami zbliża się premiera mojego drugiego albumu, przy którym właśnie finalizujemy pracę. Krążek będzie czymś zupełnie przełomowym w mojej karierze. Obraliśmy nowe drogi przy tworzeniu tych utworów - zupełnie inne brzmienia, ale również nie zabraknie starej Maxine za czasów "Sweet Disaster". Teraz pozostało Wam tylko czekać na rezultaty tego wszystkiego. Nie mogę się doczekać, kiedy "my life need savin'" - bo tak również zatytułowałam ten album, trafi do Waszego odsłuchu. **Malia Yo Parris słucha uważnie Maxine podczas jej wypowiedzi, chwyta za szklankę biorąc łyka.** **Maxine Koci odetchnęła ciężej po dłuższej wypowiedzi, zaraz posiłkując się większym łykiem wody.** Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Okay.. czyli tak jak myślałam, nowe dziecko zwane albumem już niedługo u Ciebie *zaśmiała się krótko*. Mam teraz na języku pytanie dotyczące też w dużej części twojej muzyki. Jak wygląda praca w Eternal Atake? Jakie panują tam warunki do tworzenia nowej muzyki, dostajesz wsparcie w tym? Maxine Koci mówi (mikrofon): Kayes i Viviane stworzyły niesamowity label, dzięki nim wciąż mogę robić to co kocham. Bawimy się i tworzymy muzykę, która trafia do różnej maści odbiorców, dlatego to czyni to miejsce wyjątkowym. Mamy przed sobą jeszcze wiele projektów, natomiast każdy artysta jest dopieszczony tak, aby nigdy mu niczego nie brakowało. Mogę śmiało powiedzieć, że wytwórnia jest moim drugim domem, zaraz po tym rodzinnym! Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Czyli można powiedzieć, że cała wytwórnia to pomysł, który zdecydowanie się udał. Mam teraz pytanie trochę innej kwesti. Czujesz, że spełniasz się muzycznie w otoczeniu takich gwiazd? Czy może jednak uważasz, że z czasem po prostu wygaśniesz na tle ich wydawnictw? Chodzi mi bardziej o sytuację, w której przykładowo nie wydajesz nic przez dłuższy czas. **Operator kamery ciągle adoruje obiektywem dwie kobiety przekierowując na aktualnie mówiące, bawi się przybliżeniem - co jakiś czas podczas transmisji pojawia się ujęcie z drugiej kamery.** Maxine Koci mówi (mikrofon): Ouh... Wiesz, Malia - rynek muzyczny bywa brutalny, jeśli chodzi o kwestię o której wspomniałaś. Gdybym przestała wydawać muzykę, przestałabym również istnieć, tak właśnie to działa. Kiedy czujesz, że jesteś w idealnym miejscu i czasie, starasz się zrobić wszystko, aby nie zniknąć z list przebojów. Każdy pracuje na swój sukces i chwałę, dlatego trzeba na maksa korzystać ze swoich możliwości, tak przynajmniej uważam.. **Maxine Koci skierowała przez moment wzrok w kierunku obiektywu kamery, delikatnie się uśmiechając. Po krótkiej chwili powróciła wzrokiem na twarz Malii.** Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Czy uważasz, że wytwórnia pomaga ci w pełnym wykorzystaniu twojego potencjału? Sama z twoimi słowami strasznie się zgadzać, bo o wiele łatwiej zaniknąć w procesie budowania kariery, niż ją zbudować. Maxine Koci mówi (mikrofon): Gdyby było inaczej, nie byłabym w miejscu w którym aktualnie jestem. Mam pod sobą solidny fundament, ale budowa mojego wizerunku wciąż trwa - wszystko się dzieje w czasie, to nie jest aspekt, w którym możesz spocząć na laurach. Malia Yo Parris mówi (mikrofon): O twoim wizerunku zdecydowanie jeszcze porozmawiamy.. mam kilka pytań związanych z nim *zaśmiała się krótko*. Mam teraz kilka pytań dotyczących wytwórni, na które nie będę się dodatkowo rozwodziła, więc proszę o to aby odpowiedzi były całkiem zrozumiałe. Jak wygląda proces twórczy w Eternal Atake? Czy masz pełną swobodę artystyczną, czy wytwórnia sugeruje pewne kierunki w Twojej twórczości? **Maxine Koci podeśmiała się pod nosem, przytakując po słowach dziewczyny.** Maxine Koci mówi (mikrofon): W tym wypadku mam dowolność... Jeśli mój pomysł na coś nowego jest dobry, działamy z tym bez żadnych obiekcji. Jeśli coś jest słabe, pracujemy nad tym, aby ulepszyć kolejny projekt. Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Okay, zadaję kolejne pytanie - Będąc pod jedną wytwórnią z gwiazdami takimi jak Aniyah oraz Chase odczuwasz dodatkową presję, by dorównać ich osiągnięciom, czy raczej kierujesz się tylko sobą i ta presja powiązana z osobami wyżej do Ciebie nie trafia? Maxine Koci mówi (mikrofon): Wiesz, Kayes oraz Chase są niesamowicie popularnymi artystami, tworzą świetną muzykę i dają przy tym z siebie wszystko. Owszem, ciąży nade mną presja, ale nie nazwałabym tego rywalizacją. Chcę robić wszystko na wysokim poziomie aby również moje nazwisko było powodem do dumy dla mojej wytwórni. W tym kierunku bym poszła, jeżeli chodzi o wspomnianą presję. Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Dobrze, to ma sens - dążysz do tego, żeby również stać obok nich ale mimo nie rywalizujesz o to. Mam teraz ostatnie pytanie dotyczące wytwórni, powiedz mi.. kto według Ciebie jest najlepszym artystą muzycznym oraz najgorszym, najlepiej z uzasadnieniem. Maxine Koci mówi (mikrofon): Całym moim sercem tkwię przy twórczości Kayes, ta niesamowita aparycja oraz pewność siebie w swoich wydawnictwach. Uwielbiam też muzykę Chase'a - ostatni jego album zrobił na mnie fenomenalne wrażenie... *zaśmiała się ciszej do mikrofonu*. Jeśli chodzi o najgorszego artystę, nie potrafię odpowiedzieć Ci na to pytanie... Nie jestem krytykiem, aby oceniać kogoś utwory. Jeśli coś nie wpada w moje ucho, zwykle tego nie słucham i tyle. **Maxine Koci rozprostowała nieco swoje plecy, sięgając dłonią po szkło z wodą. Zerknęła w kierunku Malii, biorąc małego łyka płynu ze szklanki.** Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Hmm.. w takim razie powiedz nam kogo muzyka nie wpasowuje się w twoje klimaty? *zaśmiała się do niej kontynuując temat*. **Maxine Koci opuściła wzrok w dół, przez chwilę się zastanawiając nad odpowiedzią.** Maxine Koci mówi (mikrofon): Zadajesz mi ciężkie pytania, wiesz? Nigdy nie analizuję takich rzeczy, aby określać kogoś najgorszym artystą... *śmiejąc się* Ostatnio słyszałam coś od zespołu country - to nie był totalnie mój klimat, więc dałam sobie z tym spokój! Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Już nie pociągam tego tematu.. lecz zaproszę Cię do przejścia w prawdopodobnie cięższe klimaty dla Ciebie lecz ciekawsze dla naszych widzów, słuchaczy. Przechodzimy bezpośrednio do twojej kariery, afer oraz dram. Jesteś na to gotowa? Maxine Koci mówi (mikrofon): Wyglądałoby to źle, kiedy uciekłabym daleko stąd podczas występu na żywo, prawda? *rzuciła żartobliwie, śmiejąc się po swoich słowach* Jestem gotowa, postaram się zaspokoić całą tą ciekawość, więc śmiało. Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Więc zaczynajmy.. Max. Publikacja zdjęcia z Deanem Nashem wywołała burzę w mediach. Czy możesz powiedzieć, dlaczego zdecydowałaś się je usunąć? Dodatkowo zahaczę temat Fehu Skarsgard, która podczas pogrzebu świętej pamięci Kenny'ego uderzyła cię w twarz. Maxine Koci mówi (mikrofon): Byłam pewna, że zrzucisz na mnie ogromną bombę... *westchnęła ciężej* No ale cóż, mogłam się tego spodziewać. Cała publikacja tego zdjęcia, była jednym wielkim błędem, za który odpowiadam. Nie jestem z tego dumna i to wciąż gdzieś się na mnie odbija. Usunęłam to zdjęcie, bo nie potrafiłam sobie poradzić z tym jak wiele osób zawiodłam z otoczenia Kelly'ego. Nigdy nie podjęłam tego tematu publicznie, bo było i jest mi wciąż wstyd. Wiele osób teraz zastanawia się po o to zrobiłam, dlaczego wrzuciłam to zdjęcie? Szczerze, sama nie wiem. W tamtym dniu byłam kimś zupełnie innym - kimś, kim nigdy nie chciałam być. Ale czasu nie cofnę, mogę jedynie przeprosić tych, których uraziłam... Jeśli chodzi o Fehu wcale nie dziwię się jej reakcji i nie mam do niej o nic żalu, wiesz? Należało mi się, bym mogła ocknąć się z amoku, w którym wtedy byłam. Zresztą całą sprawę wyjaśniłyśmy sobie prywatnie, wciąż ją szanuję jako człowieka oraz artystkę. Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Dodatkowo zadam pytanie dopełniające całe te wydarzenie - Marquis North publicznie skrytykował się postem na lifeinvaderze. Przez to rozpędziła się ogromna fala krytyki w twoją stronę. Czy uważasz, że dodatkowa krytyka medialna zapoczatkowana przez niego była uzasadniona? Czy raczej według Ciebie było to zbyt mocno przekazane - chodzi mi o to, czy uważasz, że medialna nagonka na Ciebie była sprawiedliwa, czy przekazana w formie wybrzmiałej? ** Malia Yo Parris pytając Maxine co jakiś czas spogląda na kartkę, dość krótko - utrzymując z nią kontakt wzrokowy, po zapytaniu spogląda na kamerę przez chwilę.** Maxine Koci mówi (mikrofon): Dużo razy analizowałam ten temat, ale nigdy nie doszłam do sensownych wniosków, Malia... Obie wiemy, że popełniłam w tamtym czasie ogromny błąd, obraziłam wielu ludzi, którzy pokładali we mnie jakieś nadzieje. A ja to zwykle spieprzyłam.. W każdym razie traktuję aspekt tej nagonki jako lekcję, a nie porażkę. Jestem człowiekiem, popełniam błędy jak każdy inny człowiek, ale to było cenne doznanie w moim życiu. Nauczyłam się, że każdemu należy się szacunek, ponieważ sama chciałabym, aby traktowano mnie z szacunkiem, tak? Nie przyszłam tu oceniać innych, ani tego co zrobili w moim kierunku, ponieważ sama stoję w fali krytyki, czy różnych ocen. Nie chcę być takim człowiekiem. Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Dobrze.. pozwól, że wysnuję z tego wniosku. Nie chcesz poruszać tematów tych osób pozostawiając to bez komentarza, ponieważ według Ciebie nie jest to istotne aktualnie, tak to rozumiem? Dobrze czy źle to zrozumiałam? Maxine Koci (mikrofon): Nie, to cały czas jest ze mną, to są w pewnym sensie blizny, których nigdy się nie wyzbędę... *odetchnęła ciężej w trakcie wypowiedzi* Uważam, że każdy jest świadomy swoich czynów i tego co robi w internecie. Dążę do tego, że jestem oceniana przez multum osób, które mnie nie znają, nie mają o mnie zielonego pojęcia. Nie chcę oceniać innych, kiedy wiem jakie to uczucie, gdy tracisz oddech przyciśnięty do ściany. Odbyłam swoją pokutę za wszystkie złe czyny i jestem świadoma tego co zrobiłam.. **Maxine Koci przełknęła nadmiar śliny po swoich słowach, starając się nieco rozluźnić po swoim wyznaniu.** Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Ahh! Wybacz, że nie zrozumiałam tego wcześniej - teraz już to rozumiem. Mam do Ciebie w tej chwili pytanie odnośnie całego tego wszystkiego co działo się w około ciebie - czy te wszystkie konflikty oraz dramy wpłynęły znacząca na twój odbiór w branży? Chodzi o współpracę, fanów oraz czysto zasięgów. Maxine Koci mówi (mikrofon): Wszystko ma swoją cenę, prawda? Zostałam okrzyknięta "clout chaser'ką", która buduje wizerunek na związkach ze sławami - oczywiście, że to w jakiś sposób odbiło się to na moich odbiorach oraz osobach, które chciały ze mną pracować w tamtym czasie. Każdy mój ruch publiczny jest śledzony przez niebotyczne ilości osób, to nie mogło mieć happy end'u, gdzie każdy wita mnie z otwartymi ramionami. **Malia Yo Parris spogląda ukradkiem na swój zegarek, spogląda finalnie na kamerę oraz Maxine.** **Maxine Koci obiema dłońmi zrzuciła nadmiar włosów z ramion, trzymając całkowitą powagę na swojej twarzy.** Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Wszystko to jeden wielki mechanizm, który po jednym czynie tworzy taką zapadnię, z której ciężko jest wyjść - to mój wniosek na ten temat. Wszystkim słuchaczom na antenie stacji radiowej Daily Globe dziękuję oraz dodatkowo zachęcam do przejścia na oglądanie nas na żywo na V-tube, kanał Starcast. A teraz.. przenosimy się do drugiej lokalizacji naszego specjalnego odcinka, jeszcze raz - dziękuję wszystkim słuchaczom, dla wszystkich oglądających nasz na V-tube małe ogłoszenie, widzimy się spowrotem za kilka minut w innej lokalizacji - Studio Maxine. Dziękuję. Maxine Koci mówi (mikrofon): Dziękujemy wszystkim słuchaczom, tak jak wspomniała Malia, dalsza część pojawi się na kanale Starcast na V-Tube. Natomiast teraz żegnamy się z anteną i życzymy spokojnego wieczoru! (W tym miejscu kończy się audycja na stacji radiowej Daily Globe) Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Znajdujemy się już w studio, Max.. opowiedz nam jak zachodzą w nim procesy? Od czego zaczynasz tworząc swoją muzykę? Czy robisz ją z ograniczoną ilością osób w środku, czy może bardziej lubisz jak studio jest kompletnie wypełnione? **Malia Yo Parris spogląda na kamerę wracając oczyma do Maxine, zadaje jej pytanie oglądając się następnie po samym studio.** **Operator kamery przybliżył na dwie dziewczyny, z drugiej kamery są pokazywane ujęcia ze studia - po chwili kamera normalnie wraca na aktualnie mówiącą Maxine.** Maxine Koci mówi (mikrofon): Przychodząc tu, mój świat jakby ginie, a ja mogę pokazać tu cząstkę siebie. Najcześciej pracuję przy ograniczonej ilości osób, ponieważ czuję się wtedy najlepiej. Przeważnie zaczynamy od tworzenia beatów, pisania pod nie tekstów - ten schemat jest zmienny, nie jest jednostajny. Czasem bywa tak, że mam już gotowy tekst, a później zaczynamy pracę przy podkładzie muzycznym. *śmiejąc się*. Malia Yo Parris mówi (mikrofon). Czyli oddajesz trochę siebie wczuwając się stuprocentowo w swoją muzykę i to co tworzysz.. dobrze! Czyli to tutaj zachodzą najważniejsze decyzję.. oraz to tutaj tworzy się twój album? *zaśmiała się krócej spoglądając po niej*. Maxine Koci mówi (mikrofon): *przytaknęła energicznie głową, posyłając ciepły uśmiech w kierunku Malii* Zgadza się, właśnie w tym miejscu powstaje mój krążek, ale i nie tylko. Mamy jeszcze więcej pomieszczeń, w których trwają prace przy nagraniach. Tak jak mówiłam, wiele rzeczy jest zmienne, wymieniamy się z innymi artystami. Każdy pracuje przy swoich wydawnictwach, prawda? Musimy być elastyczni podczas tych procesów. Malia Yo Parris mówi (mikrofon): To chyba dobrze? Zmiana miejsca nagrywania co jakiś czas może wprowadzić nową energie? Tak mi się przynajmniej wydaję. Zadam pytanie, które chyba zainteresuje najbardziej oglądających w tej chwili.. Maxine, jak wyglądają twoje zarobki z muzyki? **Maxine Koci poprawiła nieco swój top, ścieląc go na swoim ciele obiema dłońmi. Słysząc pytanie od Malii, parsknęła śmiechem, śpiesząc z odpowiedzią.** Maxine Koci mówi (mikrofon): To zależy od sprzedaży danego singla, czy albumu. Jeśli coś okazuje się totalną klapą, ludzie tego nie kupią. Jeśli chodzi o moje zarobki, nie mogę na to narzekać. Prywatnie mogę pozwolić sobie na wiele - jest serio dobrze, mając na uwadze to, że mogłam sprezentować swoim rodzicom dom w Chicago. Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Czyli się powodzi, woah! Jest to całkiem pokaźne w takim razie.. ale będę napierała na widełki, za dobry sprzedany singiel oraz album, jesteś w stanie podać nam takie widełki? Zrób to dla widzów. Maxine Koci mówi (mikrofon): Jeśli mówimy o singlu, rozmawiamy o kwotach w granicach około czterystu tysięcy, natomiast album... Tu padają kwoty w milionach, około trzech? *podrzuciła ramionami, tak jakby pieniądze nie grały dla niej większej roli w życiu* Oczywiście to są ruchome kwoty, raz może być więcej, raz mniej, tak? Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Wooah.. są to ogromne kwoty, serio! Mimo tego, że może się to różnić w zależności od wszystkiego.. to i tak są to kwoty bardzo duże.. ale mimo wszystko na to się pracuje. Mam takie drugie pytanie.. uważasz, że te pieniądze są adekwatne do tego co robisz? Uważasz, że są idealne, zbyt duże, czy małe? Maxine Koci mówi (mikrofon): Ciężko jest mi to określić, wiesz? Bycie piosenkarką, to również praca jak każda inna. Też mam swoje obowiązki, też muszę wywiązać się z pewnych zadań, prawda? Pracuję na tyle ciężko, aby zarobić na dość wygodne życie... Chociaż pieniądze są moim tematem tabu, nie lubię o nich rozmawiać, bo nie jest to pryzmat, przez który patrzę na świat. Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Okay.. raczej to zrozumiałam! Ostatnim moim pytaniem do Ciebie jest pytanie dość proste.. czy uważasz, że album, który planujesz wydać będzie czymś nowym? Zachwyci on słuchaczy i zawiruję trochę tym muzycznym światem? Maxine Koci mówi (mikrofon): Zdecyowanie tak. *uśmiechnęła się szeroko na wzmiankę o nowym krążku* Pracując przy tym projekcie, postawiłam na bardziej odważną wersję Maxine Koci - chciałam pokazać więcej brawury niż zwykle. Nie każdy kawałek na tym albumie będzie przesadnie sentymentalny, chcę aby moja muzyka sprawiała też więcej radości. Pewne siebie teksty utworów, przepełnione kobiecym seksapilem, ale nie zrezygnowałam też ze starej siebie, pojawią się też utwory bardziej osobiste. Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Okay.. czyli taka równowaga - utwory rozrywkowe oraz jednocześnie utwory bardziej opisujące środek.. to ma sens! Maxine Koci mówi (mikrofon): Równowaga musi być zachowana, ta stara ja gdzieś jeszcze walczy z tą nową mną. *roześmiała się donośniej, widocznie rozbawiona*. Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Okay, to wszystko już jasne.. mhm! Dziękuję Ci Maxine za dzisiejszą rozmowę, dziękuję też wszystkim widzom! Którzy śledzili nas przez całą dzisiejszą przygodę przez różne kategorie.. **Maxine Koci uśmiechnęła się szeroko do soczewki kamery, energicznie machając w akcie pożegnania widzów.** Maxine Koci mówi (mikrofon): Cieszę się, że mogłam być tego częścią, Malia... Dziękuję również wszystkim, którzy byli z nami podczas tego epizodu. **Malia Yo Parris uśmiecha się do kamery pomachując do niej ręką, spogląda po Maxine po chwili.** Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Dziękuję jeszcze raz, dobranoc! Odcinek z podcastu już 31 stycznia.. dziękuję! ODCINEK 1 Maxine Koci: Nie jestem krytykiem, aby oceniać kogoś utwory | #1 Starcast by Malia Yo Parris ODCINEK 2 Maxine Koci: W tamtym dniu byłam kimś zupełnie innym - kimś, kim nigdy nie chciałam być | #2 Starcast by Malia Yo Parris informacje dotyczące materiału (dla opiekunów/graczy) informacje do wyceny
    13 polubień
  7. WITAM POLSKO CHCIALBYM SIE PRZEDSTAWIC POLSKIE MAM PAPIERY A NA IMIE MUSA GHAWSI PATRZA NA MNIE JAK NA ZAMACHOWCA, MATKA Z DOMU KALINOWSKA
    13 polubień
  8. AND SO IT WENT... Co tam, niedowiarki?! Dalej gęba wam się nie zamyka? Niektórzy z was nie wierzyli, że ekipa Hunter Blackhurst i Ash Feerick będzie w stanie w końcu cokolwiek osiągnąć, a okazuje się, że ostatnimi czasy powodzi im się nawet lepiej, niż zajebiście. As They Dream w końcu nabiera tempa i nie ma zamiaru osiadać na laurach! Na pewno nie teraz, kiedy w końcu nabrali przysłowiowego wiatru w żagle. Ale po kolei... Zespół w obrębie listopada i grudnia grał praktycznie koncert za koncertem, nieustannie porywając publiczność swoimi specyficznymi brzmieniami, dlatego też w końcu, jak to bywa, musiał nadejść też czas na odpoczynek, ochłonięcie, zebranie świeżych pomysłów i ich realizację. Ekipa zapowiedziała przecież na swoich gigach, że 18.01.2025 będzie wyjątkową datą w ich dotychczasowej karierze, dlatego też nie mogła sobie pozwolić na zawiedzenie swoich fanów, którzy od tak dawna czekają już przecież na jakikolwiek poważny ruch z ich strony. Właśnie dlatego, od co najmniej dwóch miesięcy, As They Dream, w bardzo zmiennym składzie, pracowało nad wypuszczeniem swojego najnowszego projektu, wykorzystując do tego profesjonalne studio nagraniowe załatwione przez ich menadżer, Aimee Levine. Długa i ciężka praca w końcu odniosła skutek, czego efektem było Tides Of Love, czyli EP będące równocześnie pierwszym oficjalnym wydaniem zespołu kiedykolwiek, jako, że do tej pory ekipa nie wypuściła nawet pojedynczego singla w trakcie swojej pięcioletniej kariery przez świat muzyki. Niestety w czasie, kiedy zespół prężnie pracował nad wypuszczeniem swojego debiutanckiego krążka, zdarzyło się parę rzeczy, które mogły skutecznie pokrzyżować ich plany i podłamać ducha ekipy. Pierwszą z sytuacji, która w większym stopniu odbiła się na zespole, było odejście ich w sumie to wciąż dość świeżego jeszcze perkusisty, Daithiego Pottera, czego następstwem były liczne kontrowersje i teorie na portalach internetowych, takich jak reddit. Sytuacji nie pomagał fakt, że sam Daithi w tym samym czasie zaczął raczej dość nieprzychylnie wypowiadać się na temat As They Dream, co raczej nie powinno umknąć uwadze, tym bardziej bardziej mając na uwadze te bardziej uważne osoby śledzące ruchy zespołu. Sam fakt odejścia lub, co w informacji publicznej nie zostało nigdy potwierdzone, wyrzucenia kolejnego perkusisty zdaje się być dość śmieszny, a niektórzy ludzie twierdzą, że nad dziewczynami wisi swego rodzaju 'fatum', powodujące, że żaden perkusista nie może wytrzymać z nimi na dłużej, niż plus, minus, trzy miesiące, gdyż na przestrzeni ostatniego roku, As They Dream miało ich co najmniej czterech. To jednak nie wszystko, jeżeli chodzi o roszady w ekipie zespołu, w który po części można wliczyć także osoby, które ściśle z nimi współpracują. Faktem jest bowiem, że wielomiesięczna menadżerka ekipy, Aimee Levine, postanowiła odwrócić się od dziewczyn w najbardziej krytycznym momencie, pozostawiając je przed premierą debiutanckiego krążka, nad którym wszystkie wspólnie pracowały od paru miesięcy, praktycznie same sobie, zrywając kontakt i usuwając się w cień. Zdecydowanie nie stawia jej to w dobrym świetle, a maluje obraz osoby, która nie potrafi doprowadzić niczego do końca. Niezależnie od tego, czy za jej odejściem stały jakieś konkretne personalne przesłanki, kiedy mowa o stritce profesjonalnym podejściu do tematu, który menadżer powinien sobą prezentować. Niestety, jak nietrudno wywnioskować, Aimee tego profesjonalizmu zabrakło. Na domiar złego, zespół musiał także odpuścić kwestię wytwórni muzycznej, na której zależało im ostatnio w bardzo dużym stopniu. Powodów było kilka, ale najważniejszymi z nich okazały się być niekorzystne, dziwne wręcz warunki na jakich przebiegać miała współpraca, a także sam fakt, że osoba za nią odpowiedzialna groziła pobiciem ich ówczesnej menadżerce, Aimee Levine. Wygląda więc na to, że w tym konkretnym przypadku, As They Dream wraca do punktu wyjścia, wciąż niezrzeszeni z żadną wytwórnią, która mogłaby ich przecież odciążyć w takich wielu kwestiach i znacznie ułatwić kroki na scenie muzycznej. Zespół jeszcze przez jakiś czas będzie działać w takim razie pod własną banderą. ALE HOLA, HOLA! Przecież była mowa o tym, że zespół nabiera wiatru w żagle, tak?! TO PRAWDA! Huczne wydarzenie 18.01.2025 spowodowało, że dziewczyny w końcu naprawdę ruszyły z kopyta i poczuły, że dotarły do jakiegoś ważnego punktu w ich pięcioletniej karierze. Jest to data, którą zdecydowanie należy uwzględnić pogrubionymi cyframi na ich wyimaginowanej osi czasu. Koncert w Galaxy Concert Hall okazał się być niemałym sukcesem. Dziewczyny jak zwykle dały niemałe show przed publicznością, a na do miar tego, w końcu odkryły parę kart, które od dłuższego czasu trzymały w zanadrzu. To właśnie tego dnia zostało zapowiedziane i wydane EXTENDED PLAY o tytule Tides Of Love, zapewne powodując niemałe poruszenie wśród wieloletnich fanów zespołu, pozwalając też dziewczynom zacząć zyskiwać co raz większą rozpoznawalność, ale niemniej ważnym faktem okazało się zapowiedzenie trasy koncertowej po Stanach Zjednocznych. Podczas zapowiedzi, dziewczyny wymieniły między innymi takie miasta jak Las Venturas, Vice City, Liberty City, Sacramento i wiele innych. Przemowę Ash i Hunter zakłóciło wkroczenie zespołu DOOMFORGE, który odegrał swego rodzaju 'skecz' i w sprytny sposób skradł scenę dziewczynom, dając następnie w tym samym miejscu swój własny koncert, komunikując wcześniej, że trasa koncertowa odbędzie się w kolaboracji As They Dream x Doomforge. To również wywołało niemałe poruszenie wśród fanów zamieszkujących inne zakątki USA, których ucieszył fakt, że w końcu będą w stanie zobaczyć swoich idoli na żywo, nawet, jeżeli nie do końca przepadają za jednym z zespołów. Niemniej jednak, dla innych będzie to doskonała okazja, żeby zapoznać się z twórczością zespołu lub zespołów, których nie znają, jeżeli jakimś trafem wpadną na koncert z przypadku. Widzom nie mógł umknąć także fakt, że razem ze standardową ekipą As They Dream, w której skład wchodzi obecnie Ash Feerick, Hunter "Entropy" Blackhurst, Yadira Gwon i Ryujin "OMAIGA" Min, na scenie wystąpiła także dwójka innych dziewczyn, które zostały publicznie przedstawione widowni przez Ash i Hunter na początku koncertu. Mowa o Ayuce, która zajęła zaszczytne miejsce na perkusji oraz Lunasith, przejmującej rolę gitarzystki rytmicznej. Czy to oznacza, że dziewczyny zagrzeją miejsce w zespole? A może to tylko pomoc w trakcie obciążającego koncertu? Jedynie czas będzie w stanie tak naprawdę pokazać Czy As They Dream szykuje coś więcej? Ciężko przeoczyć ogromne billboardy, prezentujące się w najróżniejszych zakątkach Los Santos, krzyczące, żeby zapoznać się z najnowszym EP zespołu, a social media zalewa fala postów promujących ich najnowsze dzieło. Trasa koncertowa tuż tuż, a wydawać by się mogło, jakby to nie było jeszcze wszystko, co dziewczyny przygotowały swoim fanom. Czy ich przypuszczenia okażą się prawdą i zespół faktycznie sprawi im coś jeszcze? Jedno jest pewne - wszystko wyjaśni się w najbliższym czasie. L'appel du vide
    13 polubień
  9. RED BASTARDS MC TAKEOVER Red Bastards MC powstało na przełomie mileniów w Los Santos jako klub wspierający Hellbound Angels. Jego założycielem był Robert Bressler, bliski współpracownik i zaufany przyjaciel czołowych członków HAMC. Klub został utworzony z myślą o odciążeniu Hellbound Angels w działaniach operacyjnych, zapewniając wsparcie logistyczne dla handlu bronią i narkotykami na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Red Bastards szybko stali się istotnym elementem łańcucha przestępczego HAMC, specjalizując się w transporcie, zabezpieczaniu dostaw i szeroko rozumianej logistyce na terenie San Andreas i sąsiednich stanów. Ze względu na swoją działalność klub od samego początku był hermetyczny i utrzymywał dyskretny charakter. Liczba członków przez 25 lat istnienia klubu wahała się pomiędzy 15 a 20 osobami, co pozwalało na zachowanie pełnej kontroli i dyskrecji w realizacji działań. Organizacja znana była z surowych zasad rekrutacji, a większość jej członków to osoby ściśle związane z lokalnymi strukturami przestępczymi działającymi na rzecz Hellbound Angels. Na początku 2025 roku doszło do istotnych zmian w strukturze klubu. Decyzją oficerów z Hellbound Angels, Red Bastards MC zostali wchłonięci i przekształceni w nowy oddział HAMC w San Andreas. Zmiana ta miała na celu pełną integrację klubu z Hellbound Angels, co było związane z ich rosnącymi potrzebami na zachodnim wybrzeżu. Reorganizacja wiązała się z licznymi roszadami personalnymi. Do klubu dołączyło kilku doświadczonych nomadów, którzy mieli zapewnić płynne przejście i wdrożenie nowych struktur. W wyniku zmian, dotychczasowy prezydent i założyciel, Robert Bressler, ustąpił ze stanowiska, oddając przywództwo swojemu synowi, Alexowi Bresller. Była to decyzja podyktowana zarówno potrzebą wprowadzenia młodszej krwi do zarządu, jak i chęcią zachowania rodzinnego dziedzictwa klubu w nowej formie. Dziś Red Bastards, funkcjonujący już pod banderą Hellbound Angels, kontynuują swoją działalność, budując reputację w San Andreas i umacniając wpływy na terenie całego zachodniego wybrzeża. Zaczynamy naszą historię na serwerze, tworząc coś nowego i świeżego. Postanowiliśmy ruszyć z nowym chapterem, który powstał na bazie małego, istniejącego od lat support klubu (oczywiście fikcyjnego, stworzonego specjalnie na potrzeby naszej historii). Dlaczego taka decyzja? Bo uznaliśmy, że realistyczniej i bardziej sensownie będzie zacząć od czegoś, co ma już swoje fundamenty i historię, niż odgrywać istniejący oddział, który musiałby mieć swoją przeszłość i osoby w strukturze, które pasują do wielkiego, znanego klubu. Z drugiej strony, wychodzenie z nomadów, którzy w losowy sposób pojawili się w mieście, wydaje się nam zbyt wymuszone i nieautentyczne. Naszym celem jest jak najwierniejsze odwzorowanie realiów gangu motocyklowego, zarówno w kwestii samego działania organizacji, jak i postaci, które ją tworzą. Wiemy, że najważniejsze jest to, by to postacie kształtowały organizację, a nie odwrotnie – nie będziemy tworzyć postaci pod już istniejące schematy, a raczej pozwolimy, by to historia tych postaci wpływała na kształt samego chapteru. Stawiamy na character development – rozwój postaci, ich więzi, konflikty, ambicje i motywacje, które w naturalny sposób będą kształtować organizację. Zaczynamy z gotowym backgroundem, który będziemy rozwijać w trakcie gry. To, co zaczynamy teraz, jest jedynie fundamentem, który w miarę upływu czasu będzie się wzbogacał o nowe wydarzenia, dramaty, sukcesy i porażki. Nie traktujemy tego jak zamkniętą historię, ale raczej jak początek czegoś, co ma ewoluować w czasie. Wiemy, że nie ma jednej uniwersalnej definicji tego, czym jest gang motocyklowy, więc nie zamierzamy sztywno trzymać się jednego obrazu, ale raczej podążać za tym, jak nasze postacie się rozwijają i jakie wybory podejmują. Ważne jest dla nas, by ta organizacja była w pełni żywa, z realnymi ludźmi, ich problemami, ambicjami i dylematami. Z tego względu kluczowym dla nas elementem jest właśnie rozwój postaci – bo to on będzie stanowił o sile i charakterze tego chapteru. Hellbound Angels to nasz odpowiednik istniejącego w świecie realnym klubu motocyklowego. Klub, który odwzorowujemy wielokrotnie zaznaczał, że nie życzy sobie korzystania z ich marki w grze - stąd nasza decyzja o zmianie nazwy/loga. Osoby zaangażowane w projekt: @degus @Kevin Byrne @BIG RED MACHINE @doozan @skante @moshpit @mashoot @Pluto @westheaven @BreakABitchBack @bastapczanuderzenieLegaliz @Saren666 @vulciaqq @Ghetto_Lifer @list z okopow @maiikele @Sava @Verevi PARĘ PORAD NT. 1%ERS, ICH KRYMINALNEJ STRONY I ŻYCIA CODZIENNEGO (WARTO PRZECZYTAĆ) Bycie jednoprocentowym motocyklista nie jest równoznaczne z byciem przestępca. Duża nagonka na gangi motocyklowe i artykuł RICO spowodowały, że w obecnych czasach lwia część członków klubów jednoprocentowych to zwykli ludzie, których jedyna przestępcza działalnością są bojki w barze. Są oni główna „tarcza” przed RICO i jednym z legalnych źródeł zarobku klubów. Klubowe „barwy”, określenie to dotyczy tego, co każdy członek klubu motocyklowego nosi na plecach swojej kamizelki. Górny rocker to nazwa klubu, środek to symbol/logo, a dolny rocker określa rejon, który konkretny oddział claim uje jako „swój” (może być to cały stan, jakaś konkretna jego cześć, cały kraj albo tylko miasto). Niektóre kluby rezygnują z tego typu obszycia (np. Galloping Goose MC), nie jest to żadna reguła. Barwy dla motocyklistów to świętość i ważna rzecz, ale dla opinii publicznej i mediów już niekoniecznie. Cala społeczność 1% jest wrzucana do jednego wora i traktowana tak samo – czyli jak przestępcy, bez podziału na konkretne kluby i ich działalność. Jeśli klub jest zbyt „problematyczny” i sam sobie pisze kryminalne nagłówki na stronach głównych gazet – w każdym przypadku kończy się to źle. Najlepszym przykładem jest zbanowanie Bandidos MC w Niemczech, rozprawa sądowa Mongols w USA, czy tez zbanowanie ich barw klubowych w Nowej Zelandii. Z tego powodu kluby 1% dokładają wszelkich starań, zeby wybielić się w oczach społeczności i ukrywają cała swoja nielegalna działalność jak to tylko możliwe. Twoja kamizelka, twoje obszycie, twoje barwy są dla ciebie świętością. Pokazują twoje poświecenie i drogę, jaka przeszedłeś, żeby zając konkretne miejsce przy stole. Mając na sobie kamizelkę reprezentujesz nie siebie, reprezentujesz cały klub, dlatego odpowiednia postawa i zachowanie są niesamowicie istotne. Nikt nie ma prawa jej dotknąć ani tym bardziej z ciebie zdjąć (jedynym wyjątkiem jest twoja kobieta albo twój brat, jeśli mu na to pozwolisz). Kradzież kamizelki, zerwanie naszywek to największy disrespect, jaki może cię spotkać. Jest to obraza całego klubu, nie tylko ciebie. Twoje barwy nie powinny celowo dotykać ziemi, ich widok na ziemi jest hańbiący dla twojego klubu i braci, którzy za te właśnie barwy zginęli. Nie nosisz zniszczonych i zużytych naszywek – możesz je zawsze wymienić u sekretarza twojego klubu, który jest za to odpowiedzialny. Wszystkie nie-klubowe naszywki (customowe) nie mogą być wszyte na tył kamizelki, mogą być wszyte jedynie z przodu pod warunkiem otrzymania zgody od sierżanta. Walka w barwach nigdy nie jest fair. Twój obszyty brat bije się z kimś? Nie dopingujesz mu, a wskakujesz razem z nim, niezależnie od sytuacji. Nigdy nie plamisz swoich barw i imienia klubu, starasz się nie popełniać przestępstw, będąc w kamizelce. Jeśli zostaniesz sfotografowany albo co gorsze złapany obciążysz cały swój klub i mu zagrozisz. Będąc w barwach uważasz na to co robisz i z kim robisz. W klubie wszystko opiera się o dyscyplinę, szacunek i zaangażowanie. Proces dołączenia do klubu jest wyczerpujący i trudny do przejścia. Dlatego też każdy obszyty członek klubu jest szanowany za poziom zaangażowania w życie klubowe i jego osiągnięcia, które pozwoliły mu stać się członkiem klubu. Każdy obszyty jest w tej samej pozycji, ma takie samo prawo głosu niezależnie od piastowanej pozycji w hierarchii, wszyscy są równi. Cała działalność klubowa jest omawiana na spotkaniach, które nazywa się „kaplicami”. Największym mitem cd. kaplicy jest to, że są one zawsze organizowane przy długim stole, przy którym zbierają się wszyscy członkowie klubu. Jest to oczywiście ściema napompowana przez takie seriale jak Sons of Anarchy. Kaplica może równie dobrze odbyć się w domu któregoś z memberów na kanapie przy piwie, nie ma tu żadnej reguły ani tradycji. Głównym celem jest po prostu omówienie działalności klubu na najbliższe dni/tygodnie, omówienie finansów, wydarzeń, rajdów, członkostwa i tak dalej. W kaplicy nie mogą uczestniczyć kobiety ani prospects (są wyjątki od tej reguły, w zależności od sytuacji). Spotkania takie mogą dzielić się na część o legalnych biznesach i część o nielegalnych biznesach. Ta druga jest zazwyczaj omawiana pod sam koniec, a wszyscy memberzy, którzy nie biorą udziału w nielegalnym procederze wychodzą. BACKGROUND POSTACI Kto dołącza do gangów motocyklowych? Ciężko to jednoznacznie określić ze względu na niesamowitą różnorodność. To tak naprawdę zależy od konkretnego klubu. Przykładowo do Vagos MC dołączali głównie peckerwoodzi, skinheadzi, meksykanie, a Mongols swojego czasu było mocno zorientowane na werbowanie członków Surenos w swoje szeregi, co też zresztą zdarza się u Vagosow. To nie czasy, kiedy kluby składały się z weteranów komandosów. My gramy, tak jak już się pewnie domyślacie, oddział HAMC, więc jesteśmy zorientowani tylko i wyłącznie na białe postacie. W tych czasach każdy biały Amerykanin może dostać się w szeregi klubu, nie musicie ograniczać swoich postaci do grania ex memberów gangów (np. białej supremacji), macie co do historii postaci totalną dowolność - jedynie musicie dobrać umiejętnie wiek, bo trzeba też pamiętać, że obszyci w pełni członkowie to w większości są ludzie grubo po 30, ale wiadomo są wyjątki i jako, że jest to gra to też możemy delikatnie nią manipulować w granicach dobrego smaku. Możecie odgrywać zwykłego kolesia, który pracuje/pracował w fabryce i został wciągnięty w szeregi klubu, możecie odgrywać cokolwiek zechcecie w granicach dobrego smaku i wyczucia. Lifestyle członków 1% MC jest obecnie mocno zorientowany na pieniądze, jak zresztą cały współczesny świat. Wszystko opiera się głównie na braterstwie i na zarabianiu forsy dla siebie samego i dla klubu. Bikerzy mają swoje życia, niektórzy z nich pracują na etacie, niektórzy mogą być nawet prawnikami, czy lekarzami. Mają żony, mają dzieci, którymi muszą się zajmować. Odgrywanie jednoprocentowca nie powinno ograniczać się do bycia popierdoleńcem, który codziennie jara crack, handluje dragami, jeździ na motocyklu i morduje ludzi. Mimo wszystko wasza postać bikera przekłada jednak klub i motocykle ponad wszystko, nawet swoją rodzinę. Życie jednoprocentowców kręci się wokół pieniądza i dobrej zabawy. Zjazdy, eventy motocyklistów, BBQ, imprezy, kobiety, dragi i motocykle, a dopiero na samym końcu, po drugiej strony monety – nielegalna działalność, której każdy klub się wypiera, a nawet zabrania w swoich regulaminach (kolejny przykład na to jak RICO i nagonka medialna wpłynęła na gangi motocyklowe). Komitet wykonawczy klubu (najczęściej president) zazwyczaj oddelegowuje konkretnych członków klubu do działania w konkretnych operacjach, takich jak szmuglowanie, czy też handel bronią/dragami. Nie zdarza się raczej, ze znaczna część członków klubu działa przy jednej operacji, bo w sytuacji wpadki znacznie łatwiej będzie uruchomić artykuł RICO i zamknąć cały oddział. W skrócie – wszystkie nielegalne działania są raczej podejmowane w małym gronie i wykonywane w taki sposób, żeby nie można ich było powiązać z samym klubem. PROSPECTS, GRA NA TYM "ETAPIE". Tutaj jest chyba najwięcej mitów do obalenia, bo głęboko w polskim role playu zakorzenione jest to, że kadet to śmieć do pomiatania i zamiatania podłogi. Wcale tak nie jest. W rzeczywistości wygląda to w ten sposób, że zanim stajesz się prospectem kręcisz się jakiś czas przy klubie i jego członkach, którzy muszą coś w Tobie dostrzec i cię polubić, czyli krótko mówiąc jesteś określany jako "hangaround". Kto to hangaround? To taki przyjaciel klubu, który ze względu na swój support i relacje z bikerami może przychodzić do clubhouse, może brać udział w imprezach i w niektórych sytuacjach może nawet z nimi jeździć. Już na tym etapie znasz się z motocyklistami jakiś czas, lubicie się i szanujecie. Po jakimś czasie może zostać ci zaproponowane zostanie prospectem klubu. Dlaczego ktoś, kto zna się z bikerami tak długo, jest z nimi w dobrych relacjach, miałby zostać nagle szmata do podłogi przez to, że nosi rocker z napisem Prospect? Kadeci w 90% przypadków nie mogą uczestniczyć w kaplicach ani w żadnym oficjalnych klubowych biznesach, ale jeśli chodzi o nielegalny proceder jest już inaczej. Jest to uzależnione już od samego kadeta, jego inicjatywy i tego, jakim zaufaniem jest obdarzony przez klub. Każdy prospect ma swojego sponsora, czyli obszytego członka klubu, który go wprowadza i się nim opiekuje. To sponsor decyduje, kiedy jesteś gotowy, to sponsor może wysunąć podczas kaplicy temat obszycia twojej kamizelki, i to ze sponsorem w głównej mierze działasz. PROPERTY OF/OLD LADY (KOBIECE POSTACIE, RODZINY BIKERÓW) Jak odgrywać kobietę motocyklisty, czyli jego „własność”? Zacznijmy od tego kim jest w ogóle property/ol' lady. W 90% przypadków jest to kobieta, która kręci się przy klubie i pozostaje w bliższej relacji z którymś z jego członków. Nie wszystkie dziewczyny, czy też żony bikerów decydują się na wejście w życie klubu, bardzo często wolą trzymać się od tego świata z daleka. Nie działa to w ten sposób, że dymasz się z członkiem klubu i od razu wchodzisz w jego szeregi i zostajesz ol' lady. Musisz zyskać szacunek, okazać swoje wsparcie i zaangażować się w życie klubu, dopiero wtedy jest to możliwe i Twoja postać może otrzymać obszycie swojej kamizelki, które wygląda tak jak na załączonym zdjęciu. Nie nosisz barw klubowych, jedynie rockery, które mówią o tym, że jesteś własnością konkretnego bikera. Czasem kobiety odchodzą od noszenia obszytych kamizelek i decydują się na wykonanie tatuażu z ksywa swojego wybranka. Tytuł „Property” może brzmieć przedmiotowo i uwłaczająco, ale w świecie bikerów jest to dość ważne oznaczenie kobiety traktowane jak ślubny pierścionek. Ol' lady nie uczestniczy bezpośrednio w biznesie klubu, ale wspiera go na każdy możliwy sposób często biorąc na siebie ryzyko. Najważniejsze zasady, których taka postać powinna przestrzegać: nie kwestionuj decyzji swojego faceta, respektuj jego lifestyle i nie przywołuj Waszych prywatnych problemów przy klubie. Klub jest najważniejszy dla twojego faceta, musisz to zrozumieć i uszanować. Nigdy nie stawiaj go przed wyborem klub/bracia albo ty. Jako ol' lady nie zajmujesz się klubowym biznesem, nie uczestniczysz w nim bezpośrednio i nie masz prawa go kwestionować. Nawet jeśli twój ol' man zdradza Ci jakieś szczegóły – zostaw to dla siebie. Wspieraj klub, tam gdzie to tylko możliwe – noś i sprzedawaj klubowy merch, przygotuj jedzenie i drinki na imprezę, upewnij się, że kobiety kręcące się przy klubie zachowują się odpowiednio i nie przekraczają cienkiej linii. Weź broń i dragi swojego faceta i jego braci, jeśli jest możliwość, że policja w nich uderzy. Odwiedzaj członków klubu w więzieniu, przekazuj im istotne wiadomości. Mimo Twojej pozycji nie próbuj wydawać rozkazów prospectom ani tym bardziej członkom klubu. Szanuj wszystkich, a szacunek wróci do ciebie. Nie ograniczaj się roleplayowo tylko i wyłącznie do postaci Twojego faceta i klubu. Niech Twoja postać ma swoje życie.
    12 polubień
  10. ** Chwile po północy, dwudziestego piątego stycznia na V-TUBE kolejno na portale streamingowe Suzy trafił utwór undergroundowej artystki. Utwór zawiera oznaczenie #WIMINEXTSTAR co wskazuje że ta docelowo stworzyła nagranie na potrzeby konkursu organizowanego przez Daily Globe. Nagranie nie jest jakości studyjnej, jednak nagrane na tyle dobrze i wykończone by nie było żadnych zakłóceń w nim. Ku zaskoczeniu odbiorców, i w celu dostosowania sie do radiostacji i języka w jakim ta operuje - utwór został wydany po angielsku - jednocześnie stając sie PIERWSZYM UTWOREM Suzanny wykonanym w w/w języku. Sam gatunek w jakim został stworzony można podpisać pod goth - metal, metal symfoniczny w którym wykorzystuje w pełni swoją oktawe i operowe tonacje na potrzeby utworu. Tytuł nawiązuje do 'zakazanej opowieści' co potwierdza też treść utworu która jest historią o miłości, najprawdopodobniej miłości spełnionej po śmierci obu gnących za sobą dusz. Pierwsza zwrotka opowiada historie kobiety, tęskniącej za kimś kogo straciła - miłości straconej. Druga zwrotka opowiada o stracie i śmierci - natomiast trzecia i ostatnia o ponownym spotkaniu sie kochanków, najprawdopodobniej po śmierci kobiety. Utwór to nic innego jak mroczna ballada o sile miłości, której nawet śmierć nie jest w stanie pokonać. ** (napisy w klipie) Tekst: Social Media Suzanny
    11 polubień
  11. **Wieczorem w sobote na wszystkie portale streamingowe i na kanał Abyssal Ghouls pojawił się nowy kawałek Oscarville pod tytułem "3AM GANG", który powstał wspólnie z Ghoulhunt. Numer ten był zapowiadany już od jakiegoś czasu na socialach artystów, oraz opublikowany został snippet na LifeInvaderze Oscarville, gdzie pierwszy raz można było usłyszeć właśnie ten kawałek. Owy numer był rozpowszechniany głębiej w mediach przez resztę członków kolektywu Abyssal Ghouls oraz przez niektórych członków Pretty Boys Mansion. Tekst nie odstaje od innych utworów tych artystów, są w nim przewijane takie tematy, jak narkotyki lub bronie - a najbardziej jest przewijany temat 3am gang, czyli jedna z nazw słynnych chłopaków z lasu. Ten track jak prawie za każdym razem został wyprodukowany przez Lil Jay z Pretty Boys Mansion (@kudlatysosa). Sam mix/mastering tracku ma nałożony na siebie mocny distortion, który podbija leveling ogólnego numeru i jego surowość.** Odgrywki: Promocja: Wydatki: Informacje:
    11 polubień
  12. **Na miejscu strzelaniny prowadzący czynności śledczy mogli zauważyć specyficzny ubiór kilkoro z mężczyzn. Mieli oni na sobie ubrania taktyczne w specyficznym akcencie moro, do tego kabury, pas taktyczny i podstawowe narzędzia niezbędne do poradzenia sobie w terenie. Na nagraniu widać, że to właśnie te osoby podróżowały pojazdem marki Greysley Hellhound i Vapid Speedo Express. Mężczyźni w momencie czołowego zderzenia z pojazdem marki Mammoth Patriot Mil-Spec HMMWV wytoczyli się z rozbitego auta jak i furgonetki. Na nagraniach widać, że byli uzbrojeni w karabiny AR-15 i zostali zaatakowani przez napastników odgradzających im ewentualne drogi ucieczki. Po kilku sekundach wymiany ognia, wszyscy wymienieni wyżej mężczyźni padli wraz z kilkoma napastnikami. Furgonetka została zabrana przez napastników i odjechała w kierunku Popular Street. Po chwili na miejscu pojawiły się pierwsze jednostki LSSD i Major Crimes Bureau. ** Istotne fakty dot. wydarzenia: Po sekcji zwłok mężczyzn w uniformach militarnych na biurko śledczych trafił raport w którym podano szczegółowe informacje o mężczyznach: Pojazdy marki Greysley Hellhound (MPEIT3 ) i Vapid Speedo Express (ZJIHHA) posiadały indeks stanowy i były zarejestrowane na agencje ochrony należącą do Asher Reyes. Agencja ochrony posiadała tylko dwóch zarejestrowanych pracowników, jest nim Gary McGahan i Devin Hightower. Wszyscy posiadali licencje na korzystanie z broni długiej, a broń zabezpieczona na miejscu zdarzenia posiadała zarejestrowane numery. W pojeździe marki Greysley Hellhound w komputer pokładowy był wpisany adres GPS. KLIK (zagram wam co trzeba jak postanowicie tam wejść, kontakt discord) Na miejscu oprócz aut zarejestrowanych na agencje ochrony, znajdował się też Mammoth Patrior Mil-Spec HMWV bez indeksu. Autem co widać z nagrań poruszali się napastnicy. Okoliczne zabudowania posiadają sporo kamer przemysłowych, które mogły prześledzić poruszające się w okolicy pojazdy. W razie potrzeby służę pomocą w wypełnieniu luk narracyjnych, proszę mnie oznaczać!
    11 polubień
  13. Written by Charles Beaufils - Daily Globe 25/01/2025 Wieczorną porą, 23 stycznia, na maila redakcji wpłynęła informacja o sporej ilości pojazdów Departamentu w okolicach Vespucci, jak i strzałach w alejce niedaleko parkingu. Po dojechaniu na miejsce wokół wspomnianego miejsca wozy zastawiały wszelkie możliwe widoki, a ilość oficerów oraz zastępców była niezliczona - nie wliczając do tego wozu Mental Evaluation Team, który nie jest wzywany na scenę jako wsparcie w klasycznym tego słowa znaczeniu. W krótkim czasie niewiele można było wywnioskować, jednakże po spytaniu się czy znajduje się na miejscu ktoś kto może udzielić odpowiedzi momentalnie dostałem rozkaz od oficera LSPD aby "spadać", co momentalnie wzbudziło pewny niepokój. Po chwili odczekania do odpowiedzenia na pytania związane z akcją przyszła Detektyw Nala Banks z Los Santos Police Department. Oto urywek nagrania z rozmowy. Charles Beaufils: Więc officer Banks, chciałbym się dowiedzieć, skąd tutaj takie zamieszanie? Dostaliśmy masę wiadomości od gapiów. Det. Nala Banks: Dwójka oficerów z LSPD oraz na ten moment nieznana mi ilość zastępców z LSSD dobyła broni i oddała strzały. Podejrzany zmarł na miejscu, a personelowi LSPD i LSSD nic się nie stało. To brzmi jak zwykła strzelanina w późny wieczór w naszym mieście, jednakże te strzały nie były do byle kogo. Zostały one oddane do osoby, która próbowała popełnić samobójstwo. Tak, oficerowie oraz zastępcy przeciwko osobie próbującej popełnić samobójstwo z bronią w ręce, aby tego było mało, z pobliskiej rozmowy oficerów oraz zażaleń sierżanta w tle można było dosłyszeć, że negocjator był notorycznie przekrzykiwany przez oficerów oraz zastępców. Według Detektyw Banks, użycie broni przez oficerów oraz zastępców było uzasadnione, ponieważ podejrzany wycelował broń w ich stronę, jednakże czy w zamiarze miał oddać strzał czy była to tylko reakcja "fight or flight"? Niestety się nie dowiemy. Charles Beaufils: Jakie procedury zostały potencjalnie wyciągnięte z tego wypadku dla oficerów LSPD? Det. Nala Banks: Procedury LSPD dotyczące użycia siły są dosyć bezpośrednie - oficerowie zabezpieczają scenę, udzielają pierwszej pomocy wszystkim poszkodowanym oraz zapewniają im profesjonalną pomoc, informując paramedyków. Kiedy sytuacja jest już bezpieczna, to każdy oficer biorący udział w użyciu siły oddala się od innych oficerów aby nie dochodziło do wymiany informacji. Po tym bezpośredni przełożony tego oficera zbiera od niego public safety statement. To oświadczenie, które zawiera szczegóły dotyczące tego użycia. siły. To między innymi typ użytej siły, ilość wystrzelonych pocisków, kierunek, poszkodowane osoby, ich status, lokalizacja dowodów. Sierżant bądź inny przełożony również na miejscu przegląda nagrania z bodycam oficera, sprawdzając użycie siły. Jeśli użycie siły jest zgodne z procedurami LSPD, to oficer ma możliwość powrotu do dalszej służby. Jeśli istnieje jakakolwiek niejasność czy niepewność, to oficer jest zawieszany. Każde użycie siły jest badane przez FID oraz zatwierdzane przez Szefa Policji Los Santos. Charles Beaufils: Z tego co widziałem to stał tutaj co najmniej jeden sierżant, czy wiadomy jest już Public Safety statement oraz czy użycie broni palnej w stronę podejrzanego było uzasadnione? Det. Nala Banks: Przeprowadziłam osobiście PSS wobec jednego z oficerów Los Santos Police, a sierżant Watson z LSPD przeprowadził je wobec drugiego oficera który brał udział w użyciu siły. Nagranie jasno przedstawiło podejrzanego, który kieruje broń palną w kierunku jednego z oficerów. Według procedur LSPD, użycie siły śmiercionośnej było uzasadnione. Charles Beaufils: Nie mniej dalej mnie zastanawia sprawa, dlaczego została użyta skoro na miejscu znajdował się MET i negocjator został przekrzykiwany a nie dopuszczony do bezpośredniej rozmowy z podejrzanym. Czemu tak się stało? Det. Nala Banks: Nie jestem w stanie udzielić jakiegokolwiek komentarza na temat działań przed użyciem siły, bo nie było mnie na miejscu a kamery noszone przez oficerów nie rejestrują wszystkich faktów, które zarejestrowałby oficer. Aczkolwiek broń została użyta, ponieważ doszło do następującego w tym momencie zagrożenia życia zdrowia oficerów i zastępców znajdujących się na scenie. Mężczyzna wyraźnie skierował w ich kierunku broń. Charles Beaufils: Zostały przeprowadzone stosowne testy balistyczne na broni podejrzanego? Który departament będzie odpowiedzialny za przeprowadzenie testu? Det. Nala Banks: Nie posiadam wystarczającej ilości informacji, aby udzielić odpowiedzi na to pytanie. Uzasadnione użycie siły śmiercionośnej wobec desperackiego samobójcy który bał się nie wiadomo ilu oficerów i zastępców, którzy jako pierwsi celowali do niego z broni palnej, uzasadnianie że PPS zostało przeprowadzone na podstawie kamer, które nie mogą rejestrować wszystkich ruchów oficera. To znaczy, że Statement został stworzony na podstawie wystrzałów z niewiadomego pochodzenia oraz nie wiadomo czy podejrzany samobójca w ogóle oddał strzał, ponieważ w tamtym momencie nie przeprowadzono testów balistycznych. Do tego negocjator który nie mógł wykonywać swoich obowiązków, ponieważ został przekrzykiwany przez kolegów z fachu. Cała sprawa jest mocno nie sprostowana, a pytania były omijane definicjami czytanymi z książki dla oficerów i zastępców. To nie jest zwykła strzelanina, a w tym momencie to brzmi jak morderstwo bez poniesienia konsekwencji.
    9 polubień
  14. (kliknij w obrazek aby przeczytać cały psot) tba
    8 polubień
  15. Nowa sesja Pierre Rawkeya pod tytułem "City Rhythm", w której fotografką była Malia Yo Parris z Parris Eye. Efekty: klik
    8 polubień
  16. **Wieczorem dwudziestego piątego stycznia socialmediach Pretty Boys Mansion - w tym kovy, Baby Sha oraz Lil Jay wybuchły informacją o otwarciu strony www.prettyboysmansion.com. Na stronie w zakładce "NEWS" pojawiły się koszulki w kolorystyce czarnej oraz białej w rozmiarach od XS do XXL. Krój koszulek uderza w klasyczną koszulkę, lecz z nieco skróconym dołem, aby lepiej układał się na ciele. Koszulki są w formie unisex - więc nie ma tutaj pomyłki o kupienie męskiej czy żeńskiej wersji.** www.prettyboysmansion.com Koszulki dla mężczyzn | Koszulki dla kobie Ostre klimaciarskie zagrywki typu Chief Keef - Love Sosa Wydatki Promocja Informacje
    8 polubień
  17. ~ SLOWLY PUSHING IT FORWARD, NO MONEY CAN BE LEFT BEHIND.
    8 polubień
  18. **Ostatnimi dniami na social mediach Pierre Rawkeya pojawiały się różne zdjęcia z nadchodzącej nowej sesji zdjęciowej, która wykonała Malia Yo Parris z Parris Eye. Przy głównej drodze na Morningwood wisi ogromny billboard, na którym widnieje jedno ze zdjęć z sesji Pierre'a. Wszystkie zdjęcia są zrobione w okolicach metra lub w nim. Stylizacje Pierre'a są luźne i modne. Na pierwszym zdjęciu pozuje Pierre ubrany w szarą kurtkę Amiri, która jest rozpięta; ma odsłoniony tors. Na sobie ma również sportowe trampki i szerokie spodnie. Na drugim zdjęciu chłopak siedzi w metrze ubrany w beżowy t-shirt Hellstar, szersze jeansy i New Balance. Na kolejnym zdjęciu Pierre znów siedzi w metrze lecz tym razem w innym outficie. Ma na sobie zwykłą białą koszulke, szersze spodnie i biżuterie. Na kolejnych dwóch zdjęciach Pierre stoi obok i przed metrem ubrany w luźną, czarną koszulkę lub czarną, do połowy rozpiętą bluzkę** Promocja: Wydatki: Odgrywka: Info:
    7 polubień
  19. **Oficer81 skomentował: Media jak zwykle robią gruba sprawę z niczego, zamiast zająć się prawdziwymi aferami. 'Samobojca', pewnie pod wpływem narkotyków był niepoczytalny, wcześniej już celował do oficerów z dachu, oczywiście o tym nie ma ani słowa. Oficerowie zadziałało bardzo dobrze i zneutralizowali zagrożenie, ratując życie niewinnych osób. A negocjator najwidoczniej był nieskuteczny i próbował zgrywać bohatera przy uzbrojonym gościu........ Dajcie pracować policji i przestańcie szukać skandalu gdzie go nie ma**
    7 polubień
  20. LOS SANTOS PANIC JM kontynuuje swoją przygodę z koszykarską drużyną Los Santos Panic wchodząc jednocześnie z przytupem w ligę NBA, zdobywa swoje pierwsze indywidualne wyróżnienia, pauzuje przez kontuzje i ociera się o medialne dramy. W bieżącym sezonie jak tylko nie pauzował z tytułu kontuzji to grał we wszystkich spotkaniach w których mógł, najczęściej jednak zaczynając mecze z ławki rezerwowych - pojawiły się pewne wyjątki, których w ostatnimi czasie więcej i wszystko sprowadza się do tego że niebawem na stałe może zawitać do wyjściowej piątki drużyny z Los Santos dzięki swojej solidnej postawie w oficjalnych meczach i treningach. W przekroju ogólnym przekroju rookie pierwsze miejsce zajmuje J. Mlynarczyk, tym samym zajmuje również pierwsze miejsce w zestawieniu rookie zachodniej konferencji, na drugim miejscu znajduje się D. Nash, a więc dwójka byłych graczy ULSA Bruins miesza na parkietach NBA. Statystycznie Mlynarczyk zdobywa 22.1 punktów na spotkanie, 8.7 zbiórek, 2.7 asysty, 1.0 przechwyt na spotkanie, 1.3 bloku i notuje 2.2 strat na mecz - a jego statystyczna skuteczność wynosi około 60% więc jest to fenomenalny wynik. Polak obecnie jest drugim najlepiej punktującym w drużynie, a na trzecim miejscu pod względem zbiórek. Jay zdobywa swój pierwszy tytuł MVP spotkania już w szóstym spotkaniu oficjalnych rozgrywek NBA, było to w trakcie wyjazdowego spotkania w Toronto, wtedy to Panic pokonało Raptors 106 do 95. Mlynarczyk doznał kontuzji biodra w meczu z 76ers przez którą pauzować musiał w trzech kolejnych spotkaniach, ominął wtedy spotkanie z Raptors, Grizzlies i Spurs. Drużyna pod jego nieobecność przegrała dwa z trzech spotkań. Mlynarczyk zdobywa tytuł najlepszego rookie w listopadzie. Mimo dobrego wejścia w sezon wraz z początkiem grudnia objawił się nagły spadek formy, który odnotowany mógł zostać przy spotkaniach z Timberwolves, Heat, Hawks, Blazers, GSW. Kiepska forma Polaka zaczęła się zmieniać wraz z początkiem mini serii kiedy to Panic w krótkim odstępie czasowym trzykrotnie mierzyli się z drużyną Kings, wszystkie trzy spotkania wpadły na konto drużyny z Los Santos. Mlynarczyk wziął udział w świątecznym jarmarku organizowanym przez jednego z partnerów Panic, na miejscu przygotowane zostało stanowisko drużyny które oferowało świąteczne swetry w limitowanej edycji, całość przebiegła w ciepłej atmosferze. Chwilę przed świętami Panic mogło cieszyć się z domowego zwycięstwa nad Pistons, natomiast w noc po wcześniej wspomnianym spotkaniu JM niefortunnie upadł na lodzie co odnowiło kontuzję biodra, tym razem czekała go dłuższa przerwa i nie mógł wystąpić przeciwko: GSW, Kings, Cavaliers, Blazers, Hawks, Rockets - przerwa trwała nieco ponad trzy tygodnie. Pomimo kontuzji jeszcze w grudniu zdobywa tytuł rookie of the month, a także tytuł MVP za tydzień przed świętami. Jake zjawił się na spontanicznym wydarzeniu charytatywnym organizowanym przez schronisko, którego ambasadorem jest od początku gry w Los Santos Panic. Mlynarczyk powrócił do gry w wyjazdowym spotkaniu przeciwko Mavericks, pokazał się z dobrej strony i udowodnił swoją przydatność w drużynie pomimo kolejnej porażki drużyny. Polak był jednym z organizatorów głośnej imprezy podczas której pojawiła się masa osób, a całość zwieńczona została strzelaniną przed posiadłością w której śmierć poniósł aktywny strzelec. Całe wydarzenie opisane zostało w osobnym artykule przez Chatter Central. Polak sporadycznie pojawia się na większych imprezach i koncertach w Los Santos, w ostatnimi czasie obecny był na większości koncertów kapeli Sloppy Toppy, czy koncertach swoich znajomych. Tuż po drugiej porażce z rzędu, drużyna Paic mierzyła się przeciwko Hornets. W spotkaniu wystąpił Dean Nash, czyli były gracz Bruins z którym Mlynarczyk zdobywał mistrzowski tytuł PAC-12. Oboje wystąpili w wyjściowych piątkach swoich drużyn, a lepszą w tym starciu okazała się drużyna Panic. W następstwie Panic zmierzyło się dwukrotnie z Spurs, dwukrotnie ogrywając drużynę z Teksasu - Polak pokazał się w tych spotkaniach z dobrej strony i zyskał jeszcze większe uznanie fanów drużyny. Po ostatnich spotkaniach w NBA, Mlynarczyk typowany jest do udziału w NBA All-Star Game, według ekspertów ma wziąć udział w meczu gwiazd jako rezerwowy a także w dunk contest. Jay wziął udział w akcji charytatywnej organizowanej przez UNSAINTED RECORDS, wraz z swoją obecną partnerką przekazali na szczytny cel worki z karmą, zabawki i inne potrzebne rzeczy dla psów i kotów.
    7 polubień
  21. @Kurpan wskakuje na S3 @koka wskakuje na S5
    7 polubień
  22. 💯💯💯💯💯💯💯💯💯💯💯💯💯💯💯💯
    6 polubień
  23. ****SheriffJUesEJ skomentował: U mnie w hrabstwie króciotko tak samo lecimy z takimi pozdro dla gliniarzy z LS**
    6 polubień
  24. Moka Cafe Vespucci Canals, Imagination Ct/Bay City Ave Los Santos Los Santos, 2025/25/01 Department Arts & Culture Semion Voronov 21 Kortz Drive, Pacific Bluffs 1400 Los Santos, SA 90012 W związku z ogłoszeniem przetargu dotyczącego Valentine's Day Event, kawiarnia Moka Cafe wystawia swoją kandydaturę. Nasza kawiarnia działa na rynku od grudnia 2022 roku i przez ten czas zdobyła bogate doświadczenie w obsłudze różnorodnych wydarzeń, zarówno kameralnych, jak i dużych. Nasze portfolio, dostępne na profilu społecznościowym Lifeinvader oraz stronie internetowej, jest potwierdzeniem naszej wszechstronności i profesjonalizmu. W ubiegłym roku mieliśmy przyjemność obsługiwać m.in. gale VFF, LSBA, WAF, UFL. Nasze usługi znalazły również zastosowanie podczas prestiżowych projektów, takich jak Celebrity Awards, Autumn Business and Trends 2024 czy Moon Glow Up Anniversary. Z końcem roku mieliśmy przyjemność obsługiwać kilka Jarmarków Świątecznych, w tym ten organizowany przez Department Arts & Culture, Fuzzy & WSG czy Unsainted Christmas Gathering. We wszystkich tych przedsięwzięciach dostarczaliśmy produkty najwyższej jakości, dostosowane do potrzeb eventowych. Deklarujemy naszą pełną dyspozycyjność na dzień 16 lutego 2025 roku. Jesteśmy gotowi wystawić zespół składający się z trzech wykwalifikowanych pracowników, przy czym zaistnieje konieczność zwiększenia tej liczby ze względu na propozycje zaprezentowane w menu. W załącznikach dołączamy przykładowe menu oraz orientacyjny kosztorys. Prosimy mieć na uwadze, że ostateczne wartości mogą ulec zmianie po uwzględnieniu szczegółowych informacji dotyczących wydarzenia. Menu Kosztorys Całość ma charakter orientacyjny, dlatego jesteśmy otwarci, by omówić szczegóły oraz dokonać zmian, by jak najlepiej dopasować ofertę pod potrzeby organizatora. W tym celu zachęcamy do kontaktu poprzez naszą skrzynkę mail, telefon, bądź spotkanie osobiste. Sincerely, Everette Marvin Moka Cafe 203-213 [email protected] ((dc: v3g4)) lub [email protected] ((dc: gwiazda2k23))
    6 polubień
  25. Utwór stworzony przez @club i mnie, cały story telling opowiada o porytych historiach gracza @Dupek12. Cieszymy się, że byłeś z nami, lataj wysoko przyjacielu
    5 polubień
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin