Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 25.06.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
31 polubień
-
**No i stało się długo zapowiadany album przez muzyka Jaden'a Morrow'a w końcu został wypuszczony na światło dzienne dnia 26.06.2025 o godzinie 20. Album był dość mocno promowany od dawna na social mediach artysty, koncertach i innych podobnych do tego rzeczach. Pare dni przed wydaniem gotowego projektu, Jaden zorganizował swój największy koncert do tej pory na hali koncertowej Leliel. Podczas tego wydarzenia na miejscu można było zaopatrzyć się w specjalny przedpremierowy Merch (Vinyl + Koszulka) w wersji koncertowej, oraz sam artysta przygotował dla jednej osoby z zebranych pod sceną, wyjątkowy prezent a dokładniej prawie że identyczną kopie sentymentalnej dla Jaden'a gitary, różnica była taka że na korpusie został wyryty napis Jaden, oraz pod efektem przydymienia kryła się okładka albumowa. Wraz z wypuszczeniem albumu powstała pierwsza oficjalna strona Jaden'a na której można było zakupić album w wersji cyfrowej, jak i CD oraz Vinyla. Został przygotowany specjalny zestaw w którym można nabyć oba za jednym zakupem. To co mogło przykuć oko, to to że w liście utworów znajduje się kawałek z Dominiciem Doyle, a jak można było się dowiedzieć z paru postów na Lifeinvader, drogi Jaden'a i Dominica się rozeszły. Został również przygotowany specjalny bonus w postaci jedenastego kawałka którym jest wydany wcześniej przez muzyka Cover znanego IRIS który powstał w współpracy z Lailą Aguirre. Tak jak zostało pokazane w wcześniejszych wydaniach artysty, album zawiera ciekawe momenty w których to Jaden łączy różne gatunki muzyczne przykładem może być łączenie PopPunk'u z rapem, lub dodawanie mniejszej cząstki RockPunk'u w pojedynczych utworach. Osoby które śledzą Jaden'a mogły zauważyć że ten ma wystąpić na scenie dzień po premierze albumu w lokalu Dead in Vinewood podczas trwającego tam Open Mic.** 1. First Light 2. Fully Alive 3. Empty words 4. ROLLER COASTER 5. 4 A.M Feat. Dominic Doyle 6. Broken But Alive 7. My mind is My enemy 8. It's not WWIII 9. If WWIII didn’t work out, WW4 will 10. Still me 11. BONUS COVER IRIS ODGRYWKI PROMOCJA WYDATKI DANE IC22 polubień
-
@Jackal przechodzi z Community Managera strefy organizacji prywatnych na Gamemastera zrzeszonego z strefą organizacji przestępczych. @Pavlo zajmuje miejsce Jackala wchodząc na Community Managera strefy organizacji prywatnych.20 polubień
-
15 polubień
-
🌲🍂 Suzanna 'Suzy' Zabadevya 🧝
shurolation i 14 innych polubił temat przez Zazi
-> Poszukiwanie gitarzysty, ukończenie pierwszego roku akademickiego. Po czasie wzlotów i upadków Suzanna ukończyła pierwszy rok kierunku muzycznego na University of San Andreas. Nadeszła długo oczekiwana przerwa letnia, w tym czasie dziewczyna zamieszkała poza kampusem ze swoimi przyjaciółkami Verity i Monicą - a przynajmniej tak pozostaje w planach @Shellys @Devi_. Każda z dziewczyn ma w głowie swoje plany jak wykorzysta ten czas - w tym i nasza bohaterka opowieści. Dwudziestego drugiego czerwca do sieci trafił singiel który Suzanna przedstawiła podczas koncertu Noc Kupały. Цветок Папоротника w wolnym tłumaczeniu oznacza kwiat paproci i jest folk - metalową rosyjskojęzyczną produkcją. Sam tekst odnosi sie jak zawsze do kultury Słowian z którą nastolatka na co dzień czuje sie zżyta i w której odnajduje. Utwór jest domknięciem projektu związanego z całą otoczką związaną ze świętem Nocy Kupały i tradycjami czy obrzędami z nim powiązanymi; wydany jako bonus pojawił sie niespodziewanie na streamingach (głównie artystki). Najbliższy czas to też okres w którym zespół instrumentalny nastolatki powinien przechodzić mniejsze czy też większe zmiany. W jednym z postów jakie opublikowała Suza można doszukać się jakoby ta otworzyła poszukiwania na gitarzystę do swojego składu. Na chwile obecną artystka zbiera przesłuchania, nigdzie nie oznajmiła czy ktokolwiek wzbudził jej uwagę - bądź został zaangażowany do jej niewielkiego grona z którym tworzy kawałki czy pokazuje sie scenicznie w znanych już wszystkim i charakterystycznych dla niej maskach 'drzewców'. Zaskoczeniem może być również zmiana wyglądu Suzanny, artystka radykalnie ścięła włosy pozostawiając ich długość 'do ramion' - początek nowego czy chwilowy nastoletni psikus? Wiadomo jakoby ta miała pracować nad projektem EP i przechodzić dodatkowo pod twórczość anglojęzyczną; w tych produkcjach folklor zostanie zachowany w treści utworów a same brzmienia przejmie metal i jego podgatunki. Dotychczas nastoletnia artystka unikała anglojęzycznej twórczości tłumacząc się chwiejnym i niestabilnym w wymowie akcentem, rok intensywnych ćwiczeń podczas studiów pozwolił jej nabrać pewności siebie - w tym i również wyszlifować jej głos pełen barwnych oktaw (głównie jak słyszeliśmy operowych). W dalszym ciągu priorytetem są jej najbliżsi, niechętnie znów podchodzi do nawiązywania nowych relacji - a wydawać sie może że i ponownie ich unika. Otoczona rodziną, przyjaciółmi i wsparciem psychologa kontynuuje realizacje postawionych sobie celów - zwłaszcza tych związanych z jej karierą i produkcjami. (Obrazek przenosi do nagrania)15 polubień -
Zbiórka okazała się bardziej niż owocna. Sporo ludzi przypadkowych, czy już bardziej stałych bywalców Dead in Vinewood dołożyło starań, by pudła wyjechały w sporej ilości, wypełnione dobrami, które wesprą akcje Fundacji Los Santos Country Fire Department. Nie zabrakło i "większych gestów" jak ten od CEO spółki 404 - Trumana Webbera, który dostarczył i od siebie dodatkowego vana pełnego tekstyliów. @doozan Sama właścicielka lokalu, Fehu Skarsgard, podziękowała w swoim poście każdemu darczyńcy, informując, że za dwa tygodnie - ósmego lipca, szykuje się kolejna akcja, chociaż w niecodziennych okolicznościach i otoczeniu. FOTORELACJA Z AKCJI10 polubień
-
9 polubień
-
[Klinika medyczna] Eugenics Medical Center
WielkiNoob i 8 innych polubił temat przez wiewiorkaaa
9 polubień -
**25 czerwca 2025 roku wczesnym wieczorem na portalach streamingowych młodej Nightbourne po dłuższej przerwie ze wzgledu na stan zdrowotny jak i psychiczny dziewczyny , pojawił sie jej drugi singiel o tytule "You Always Knew" , piosneka opowiada fałszywym i zdradzieckim byłym chłopaku dziewczyny ** Tekst: Odgrywki: Wydatki: Promocja: Informacje:8 polubień
-
8 polubień
-
**Dnia 25.06.2025 na światło dzienne bez większej zapowiedzi daty wypuszczenia materiału a o snuciu przypuszczeń raperka postanowiła wypuścić na streamingi swój drugi kawałek wraz z jej nowym producentem Sex P . Utwór opowiada o sile determinacji oraz zachowania własnych wartości w świecie pełnym fałszu tekst szczególnie odnosi się na temat lojalności, sukcesu, i samotności w drodze na szczyt. Autorka tekstu krytycznie odnosi się do ludzi, którzy noszą „maski”, udają coś, czym nie są, i zdradzają. Wskazuje na brak lojalności i wsparcia ze strony innych. W kontraście do fałszu pojawia się silny motyw lojalności wobec „braci” czyli rodziny lub najbliższego grona. To oni są prawdziwi i warci zaufania.** __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Lyrics Promocja, Rozgrywka, Koszta Dane Postaci7 polubień
-
Kidane Nzoumba
laflare1017 i 6 innych polubił temat przez tali
MAY/JUNE SUMMARY HISTORIA MECZÓW: (L) ULSA Bruins vs Wisconsin Badgers 75:83 (6 pts, 10 reb, 1 blk) (W) Indiana Hoosiers vs ULSA Bruins 65:67 (9 pts, 5 reb, 1 blk) (W + MVP) USC Trojans vs ULSA Bruins 63:73 (12 pts, 17 reb, 1 blk) (W) ULSA Bruins vs Minnesota Golphers 71:43 (4 pts, 12 reb, 3 stl, 3 blk) (W) Oregon Ducks vs ULSA Bruins 68:66 (4 pts, 7 reb, 1 blk) (W + MVP) Michigan State Spartans vs ULSA Bruins 76:85 (25 pts, 14 reb, 2 blk) (W) ULSA Bruins vs Iona Hawkeyes 119:116 (16 pts, 11 reb, 1 blk) (W + MVP) ULSA Bruins vs USC Trojans 86:79 (20 pts, 14 reb, 6 blk) (L) Rutger Scarlet Knights vs ULSA Bruins 93:83 (20 pts, 8 reb) (L) ULSA Bruins vs Ohio State Buckeyes 83:88 (17 pts, 8 reb, 3 stl) ULSA Bruins, po transferze do konferencji BIG-10, nie mieli łatwego startu w nowym środowisku, ale w ostatnich tygodniach program prosto z uniwersytetu w Los Santos zaczyna udowadniać, że nie tylko jest gotowy na rywalizację z największymi markami akademickiej koszykówki, ale też dysponuje zawodnikami, którzy mogą wstrząsnąć ligą. Jednym z nich bez dwóch zdań jest Kidane Nzoumba, świeżo upieczony freshman z Tampa Catholic School, który z miejsca zaskarbił sobie uznanie zarówno sztabu szkoleniowego Bruins, jak i widowni NCAA. Nzoumba, który jeszcze dwa miesiące temu był notowany w okolicach pierwszej trzydziestki najlepszych zawodników high-school, dziś pnie się błyskawicznie w rankingach. Najnowsze zestawienie 247Sports oraz ESPN Top 100 plasuje go już na 18. miejscu wśród najlepszych freshmanów NCAA, a wśród środkowych jest aktualnie na dziesiątej pozycji w skali całego kraju, co jest olbrzymim przeskokiem, biorąc pod uwagę, że wchodząc do NCAA, był określany przez ekspertów jako "projekt na przyszłość", a nie zawodnik gotowy od razu wpływać na wynik drużyny. Początki nie były łatwe. W debiucie przeciwko Wisconsin Badgers (75:83) Nzoumba zanotował jedynie 6 punktów i 10 zbiórek, a w defensywie wyraźnie odstawał od bardziej doświadczonych rywali. Jednak progres był widoczny z meczu na mecz. Już w następnej grze przeciwko drużynie Oumara Ballo - Indiana Hoosiers (67:65) poprawił swoje liczby, a prawdziwy pokaz możliwości dał w prestiżowym starciu z USC Trojans, gdzie zdobył 12 punktów, 17 zbiórek i zgarnął pierwsze w karierze NCAA MVP meczu. Od tego momentu forma Kidane wyraźnie eksplodowała, a kolejne spotkania pokazały, że jest nie tylko solidnym zbierającym i obrońcą, ale zaczyna coraz odważniej wykorzystywać swoją dynamiczność oraz wzrost w ataku. Przeciętne ofensywnie występy przeciwko Minnesota Golphers (4 punkty, 12 zbiórek, 3 przechwyty, 3 bloki) i Oregon Ducks potwierdziły, że w strefie podkoszowej BIG 10 wymagana jest gra z głową, a nie proste wykorzystywanie warunków fizycznych. Jednak to mecz z Michigan State Spartans był prawdziwym przełamaniem medialnym - 25 punktów, 14 zbiórek i kolejne MVP, a portale takie jak Bleacher Report, SLAM czy Overtime jednogłośnie okrzyknęły go jednym z najbardziej ekscytujących underdogów w tegorocznych rozgrywkach. W analizach na The Athletic pojawiły się porównania do takich graczy jak Chet Holmgren czy Jalen Duren z czasów jego gry w Memphis Tigers. W starciach z USC Trojans, Iona Hawkeyes czy podczas ofensywnego show w meczu zakończonym wynikiem 119:116, Kidane dołożył do swojej kolekcji kolejne double-double oraz imponujące liczby bloków, które sprawiły, że skauci NBA zaczęli coraz uważniej przyglądać się jego rozwojowi. Jednak nie wszystko układało się idealnie - w starciu z Rutger Scarlet Knights przyszło lekkie zderzenie z rzeczywistością. Na parkiecie błyszczał Ace Bailey, jeden z najbardziej rozchwytywanych prospektów tegorocznego draftu, który zdobył 31 punktów i poprowadził Rutgers do wygranej 93:83. Mimo porażki, sam Nzoumba zakończył mecz z solidnym dorobkiem 20 punktów i 8 zbiórek, ale było widać, że czeka go jeszcze sporo pracy, zwłaszcza w rywalizacji z topowymi zawodnikami. Porażka z Ohio State Buckeyes (83:88) również obnażyła pewne braki Bruins, mimo że Kidane indywidualnie wypadł dobrze (17 punktów, 8 zbiórek, 3 przechwyty), a w szeregach rywali ponownie klasę pokazał Scotty Middleton, notowany w pierwszej dziesiątce przyszłorocznego draftu. Media jednak nie mają wątpliwości - Kidane Nzoumba to obecnie "riser" w konferencji BIG 10, a jego szybki awans w rankingach tylko podgrzewa atmosferę wokół drużyny z Los Santos. Magazyn Overtime określił go niedawno jako "wszechstronnego, nowoczesnego centra, który w kolejnych miesiącach może wstrząsnąć ligą", a według CBS Sports jest to zawodnik, który "już teraz ma narzędzia fizyczne i instynkt defensywny, by wpływać na wynik spotkań z najlepszymi drużynami NCAA". Przed Bruins trudna seria spotkań z topowymi ekipami BIG 10 - Maryland Terrapins, Illinois Fighting Illini czy Washington Huskies, gdzie będzie okazja, by sprawdzić Kidane na tle takich nazwisk jak Great Osbor czy dominujący podkoszowy Dawson Garcia, uważany za jeden z największych talentów wśród wysokich graczy. Czy Nzoumba utrzyma formę i potwierdzi, że nie bez powodu z dnia na dzień pnie się w krajowych rankingach? Odpowiedź poznamy już w kolejnych tygodniach, ale jedno jest pewne - Kidane nie jest już anonimowym freshmanem z Sacramento, tylko jednym z najbardziej obserwowanych prospektów w NCAA. W maju, chwilę po otwarciu sezonu, Kidane Nzoumba wziął udział w sesji zdjęciowej dla CRG (Cash Rules the Game). Dla świeżo upieczonego gracza NCAA była to pierwsza taka współpraca, ale już wtedy w jego środowisku mówiło się, że Nzoumba to nie tylko potencjał sportowy, ale też postać, która zaczyna przyciągać uwagę poza parkietem. Zdjęcia z kampanii CRG, w których zaprezentował się w nowych ciuchach marki, szybko trafiły do social mediów, podkręcając zainteresowanie jego osobą.7 polubień -
🎵JUŻ JUTRO OPEN MIC vol. 1🎵 A NA SCENIE: ▫️ JADEN MORROW ▫️ RUSTFLOW ▫️ SHIRO LEE Wpadnij do nas i spędź z nami wieczór wśród muzyki lokalnych artystów, którzy swoimi umiejętnościami wprawią w drżenie naszą witrażową scenę! ⏰20:50 otwarcie bramek 📍 DEAD IN VINEWOOD, LA MESA7 polubień
-
**Zbiórka w Dead In Vinewood spotkała się z pozytywnym odbiorem wśród społeczeństwa. Wiele osób pojawiających się na wydarzeniu dołożyła swoją cegiełkę do zbiórki, którą fundacja mogła uznać za udaną. Do fundacji zostało przekazane kilka kartonów zabawek dla dzieci, kilkanaście kompletów pościeli oraz kilkadziesiąt koców i prześcieradeł. Do magazynów fundacji wjechały 2 mniejsze busy wypełnione żywnością długoterminową oraz środkami pierwszej potrzeby**6 polubień
-
6 polubień
-
Tworzysz muzykę? Marzysz by pokazać się przed większym gronem? To Twoja szansa! Już 26-go czerwca w Dead in Vinewood, od 21:00 ochotnicy zagrają na naszej witrażowej scenie, a Wy, drodzy słuchacze, będziecie mogli bliżej poznać nowe i nie tylko twarze z naszej lokalnej branży muzycznej! ZASADY UCZESTNICTWA W danej edycji wydarzenia udział wezmą maksymalnie czterej artyści o repertuarze minimum 3 piosenek. By dołączyć: Uzupełnij formularz na odpowiednik kanale na naszym discord: https://discord.gg/YDwSEFrjT9 Musisz posiadać minimum 3 piosenek (covery lub swojego autorstwa) Podać profil w branży, jeśli posiadasz Podać linki do yt utworów które chcesz zagrać (traktowane to będzie jako forma Demo przesłanego do organizatora) Lokal zastrzega sobie prawo do wyboru muzyków ze zgłoszonych osób, pozostali jednak nie zostają wykluczeni. KAŻDY GATUNEK MUZYCZNY JEST MILE WIDZIANY - od Rocku, po pop oraz Rap5 polubień
-
- 𝖕𝖎𝖊𝖗𝖜𝖘𝖟𝖞 𝖒𝖎𝖊𝖘𝖎𝖆𝖈 𝖜 𝖚𝖓𝖉𝖊𝖗𝖌𝖗𝖔𝖚𝖓𝖉𝖟𝖎𝖊 - Poczynając od jakoś połowy Maja, pierwszy miesiąc z hakiem idzie na pierwszy rzut oka całkiem stabilnie, jeśli chodzi o rozwój Arceneaux'a... więc, co się dzieje wewnątrz? Do dnia dzisiejszego zdołał wypuścić już 3 single, wydając je mniej więcej w odległości tygodnia jeden od drugiego i badając feedback ludzi. W międzyczasie, pomiędzy koncertami takimi jak otwarcie klubu "Afterglow", Nocą Kupały w wykonaniu Suzy @Zazi & Emo Party w Distortion, Cassius miał okazję wyżyć się w studio, głównie za sprawą nadchodzącego albumu Aron'a Kovacs, o którym pierwsze słuchy już latają od jakiegoś czasu po sieci. Do tego dochodzi kilka kawałków wydanych u Suzy, jak i pomoc przy Long-Play'u od Zary pt. "FULL MOON". Wracając z kolei do twórczości samego Cassiusa! - Pierwszy z utworów pisany był w formie "egdy" love-songa dla wybranki chłopaka, a mianowicie Zary Nightbourne @ixenea. No i tutaj się na momencik zatrzymamy, ponieważ pod koniec maja, a konkretnie 30-stego dnia miesiąca podczas wydarzenia Mirror Park Community Gathering Cassius oświadczył się Zarze przy wszystkich obecnych w okolicy. Były masy oklasków, lecz nie obyło się również bez "bóldupiącego" zrzędzenia ze strony kilku person wywodzących się z służb porządkowych, które stacjonowały nieopodal miejsca zaręczyn. Parę dni po głośnych zaręczynach zaczęły się pierwsze odbitki o Cassiusie w sieci, poczynając od zaczepek z strony Circus of Fame, oraz na drugim wydanym tracku, jaki poniekąd starał się wstrzelić w ten temat - chodzi oczywiście o kawałek "road2vinewood". Ten spotkał się raczej z dosyć ciepłym odbiorem, czego nie można powiedzieć już w stu procentach o trzecim (i na ten moment ostatnim) wydanym kawałku, jakim jest "diemonds and pearls as a proof of self-esteem". Tam z kolei ktoś z internautów wytyczył Cassiusowi wyśmiewanie się z materialistów, dając tym samym na okładkę Benefactora niczym "tandetny raper i pozer". Cassius, zaś jak to on... po prostu zlał w większości temat po sprostowaniu tematu, używając dalszego tekstu w utworze. Ostatnimi czasy chłopak zaczął zastanawiać się nad swoją pierwszą EP zakręconą wokół wspomnień i swojego dawnego życia za czasów Lost Empire, Astaroth Records i starej paczki znajomych, z której dziś pozostały już jedynie pojedyncze osobistości. O planach dotyczących w ogóle powstania samego tego projektu jak na razie wiedzą jedynie bliscy znajomi chłopaka. Idąc dalej w przód dochodzimy z kolei do najświeższych wydarzeń, a mianowicie Emo Party w Distortion. Impreza zakończyła się burdą/masową bójką, w wyniku której Cassius nabawił się częściowej utraty wzroku, zaś jego przyjaciel - Aron Kovacs @_wiktor skończył znacznie gorzej, gdyż ten został dźgnięty w podbrzusze przy użyciu noża. Dwa dni później, gdzie Cassius i tak miał już wystarczająco dosyć po odwołaniu się z nadchodzącego Open Mic w lokalu Dead In Vinewood z powodów zdrowotnych, jakim jest nadal utrzymujący się niedowład w lewym oku, oraz masy wspomnień związanych z Jackiem Müller'em... znikąd, z niewiadomych przyczyn Zara Nightbourne, czyli narzeczona chłopaka dopuściła się próby samobójczej, co mocno złamało Cassiusa na duchu. Chłopak cały czas zadaje sobie pytania... Gdzie zawiódł? Dlaczego to w ogóle miało miejsce? Czy to z jego powodu doszło do czego doszło? Co ma teraz poczynić, by zapobiec kolejnej takiej sytuacji? A nam z kolei pozostaje inny zestaw pytań na tą chwilę... Co z planami dotyczącymi pierwszej EP Cassius'a? Czy nie załamie się na tyle mocno, by dać sobie spokój z muzyką na jakiś czas? A może... wręcz przeciwnie? Co jeśli ostatni bieg wydarzeń będzie... paliwem twórczym, oraz szansą na zbadanie nowego zakątka w jego własnej duszy, jak na dotychczasowy styl chłopaka? Kto wie... zobaczymy chyba w swoim czasie, nie? (a w bonusie odrobinka z kategorii "śmieszne")5 polubień
-
5 polubień
-
[Skarga] Oliwierr
sentinobln i 4 innych polubił temat przez Towarzysz Niedźwiedź
Cześć @Sava, Z całej skargi tak naprawdę bierzemy pod uwagę jedynie zarzut dotyczący przepalania postaci z aktywnymi wątkami. Pozostałe kwestie, takie jak mierna kreacja postaci czy niezrozumiałe awanse, nie będą rozpatrywane, i już tłumaczę dlaczego. W pełni zgadzam się z Tobą, że kreacja postaci Destiny Reese nie należała do najlepszych - sam miałem co do niej swoje uwagi. Jednak Oliwier nie może być oceniany w tej skardze za postać, którą zaakceptowali opiekunowie strefy organizacji publicznych. Skoro nie zgłaszano wtedy większych zastrzeżeń/obiekcji względem tego, ani nie podjęto działań blokujących tę postać, nie ma podstaw, by teraz wracać do tego tematu. Nie możemy działać wstecz. W związku z tym Oliwier nie otrzyma żadnej blokady czy kary za tę postać - byłoby to po prostu nieuczciwe. Jeśli chodzi o awanse i przechodzenie między departamentami - nie jestem osobą, która może to oceniać. Nie byłem związany z Police Department, Sheriff's Department ani żadną frakcją, w której Oliwier brał udział. Wszelkie uwagi dotyczące awansów powinny być kierowane do osób, które faktycznie były za nie odpowiedzialne. Pozostaje więc kwestia przepalania postaci z aktywnymi wątkami. I tu trzeba zaznaczyć - nikt nie jest zobowiązany do kontynuowania swojej postaci bez końca. Gracz ma prawo zakończyć jej historię z różnych powodów: śmierć, zaginięcie, czy po prostu odejście. Oczywiście, dobrze byłoby poinformować współgraczy, z którymi prowadziło się rozgrywkę - i osobiście też bym to zrobił. Jednak przepalenie postaci nie jest złamaniem żadnej zasady. Co innego, gdyby postać była ścigana przez organy jak IRS za poważne przewinienia i została nagle „wymazana” bez konsekwencji. W takim przypadku moglibyśmy mówić o nadużyciu. Ale tutaj mówimy o postaci, która była, w dużej mierze, już wyeksploatowana i z którą gracz najwyraźniej przestał się utożsamiać. Zdecydowanie uważam, że jest to najlepszy ruch, w takiej sytuacji. Naprawdę brakowałoby jeszcze, żebyśmy widzieli tą postać w CIA albo Armii, na stopniu Generała. Oliwier uzyskał odpowiednie zgody od osób nadzorujących sektor. Skontaktowaliśmy się z nimi w celu weryfikacji - dementując tym samym różne plotki i spekulacje. Pod względem formalnym wszystko odbyło się prawidłowo. Na koniec - w pełni rozumiem Twoją frustrację. Widzę, że wiele kwestii Cię poruszyło i nie bez powodu. W wielu z nich się z Tobą zgadzam. Ale w tej konkretnej sytuacji, muszę przyznać rację Oliwierowi. Działał zgodnie z zasadami, miał zgodę i postąpił w granicach tego, co dopuszczalne. Skarga zostaje odrzucona. Gracz @oliwierr nie zostanie w żaden sposób ukarany. Mimo to poruszę niektóre wątki, które wypłynęły w tej skardze, z odpowiednimi osobami - uważam, że warto nad pewnymi kwestiami się pochylić i rozważyć wprowadzenie zmian w podejściu do niektórych spraw. Pozdrawiam, życzę miłego wtorku.5 polubień -
The Banjo String to lokal z duszą i historią, który sięga lat 80. Założony przez włoskiego imigranta z Neapolu – Carmine Ventriglia. Restauracja od samego początku stawiała na autentyczną kuchnię włoską z regionu Kampania. Carmine był kucharzem nie z przypadku, wychowanym na prostych, ale pełnych smaku daniach. Nie interesował go zysk za wszelką cenę – dla niego liczyła się tradycja, jakość składników i rodzinny klimat. W czasach Carmine’a The Banjo String było miejscem, do którego chodziło się nie tylko zjeść, ale i poczuć klimat południowych Włoch. W menu dominowały klasyczne pizze, różne rodzaje makaronów, panini, a wszystko przygotowywane na świeżych, często sprowadzanych z Europy składnikach. Karta zmieniała się regularnie, bo Carmine wierzył, że sezonowość to podstawa prawdziwej kuchni. Po jego śmierci restaurację odziedziczył jego syn – Toby Ventriglia. Niestety, Toby nie podzielał pasji ojca. Wpadł w długi przez hazard, zaczął przycinać finansowanie restauracji i wymieniać produkty na tańsze zamienniki. Restauracja szybko straciła renomę, a lokal zaczął pustoszeć. Toby próbował się ratować, ale z każdym tygodniem sytuacja wyglądała gorzej.I wtedy pojawił się Ross Perrino. Usłyszał historię lokalu Ventriglii i nie mógł pozwolić, by legenda Mirror Parku zniknęła z mapy. Ross odkupił restaurację za symboliczną kwotę i od razu wziął się do pracy. Zrobił szybki remont wnętrza, odświeżył menu, nawiązał kontakt z dostawcami lepszej jakości składników – wszystko po to, by wskrzesić ducha dawnej popularnej i szanującej się restauracji. OUT OF CHARACTER Cześć to moje pierwsze ruchy w tej strefie, chce otworzyć knajpę włoską która będzie spotem do gry dla mojej organizacji Palmintieri Crime Family; The End Of Loyalists. Ma być to typowa knajpa z Włoskimi naleciałościami i być miejscem do gry dla ludzi z różnych stref mimo tła organizacji przestępczej. Mimo tego, że ze strefą mam styczność pierwszy raz mam chęć do zagrania takiej restauracji i chcę również udokumentować solidną rozgrywkę min. przez screeny w temacie czy grę z innymi. Mam nadzieję, że dacie mi szanse i możliwość prowadzenia takiego biznesu po raz pierwszy i liczę również na miły kontakt oraz połączenie obu stref.4 polubienia
-
Alone In The Robbery That Is Rowe Ford
Never Hurts i 3 innych polubił temat przez haha10
Rowe Ford, czyli wyciągnięty za głowę rocznik 04, podobno po czasie buntu nastolatka, który powinien go już dawno opuścić, wchodząc w pełnoletność z chłodną głową, żyć stereotypami i normalnymi środkami dochodu, lub dalej studiować, przy czym rozbudować swoją wiedzę. Ale to nie ten przypadek. Wykluczony z ULSA, nastoletni tryb życia, bunt, nieracjonalne myślenie, sprzeczność z prawem oraz rodzicami. Rowe Ford zakończył swoją przygodę z uczelnią przez kilka wybryków, które graniczyły z wewnętrzną polityką. Rabunek na uczniach, wyczesywanie ich z kieszonkowych, znęcanie się nad słabszymi oraz uległymi, wybijanie szyb w samochodach nauczycieli, mazanie po kabinach toaletowych, nachodzenie dziewczyn w ich pokojach, przemyt narkotyków na teren uczelni. Wszystko to kwestia Rowe Ford oraz Zane Colby, najlepsi kumple z miejsca obok na wykładach. Tylko koledzy z uniwersytetu, ale jednak już mieli podzielność majątkową, bo żyją w Kalifornii, bo skoro się dzielili zyskiem z uczni, to podzielność majątkowa między nimi istniała. Łup Rowe, to połowa w dłoni Zane, który brał w tym czynny udział. Szlajanie się, imprezowanie jak gruba ryba, narkotyki, seks w toaletach to prawdziwy amerykański sen, który musiał kiedyś dobiec końca, jak obaj wylądowali przed drzwiami kanclerza. Rodzice, którzy tak bardzo starali się o dobre sprawowanie swojego syna, oraz ciągnęli go za kaptur, aby ukończyli szkołę, byli bardzo zawiedzeni, stawiając w jego życiu poważne kroki, czyli wyrzucenie go z domu, który był prawie jak hotel, który jakby chciał, to osiągnął pięć gwiazdek. Rowe Ford wyrzucony z domu, bez papieru z uniwersytetu, sam na ulicy prawie jak Kevin, tylko bez domu. Przez tydzień musiał użyć mózgu, gdzieś się zapodzić, więc wynajął pokój na uboczach Venice Beach za kieszonkowe, które nawet nie należały do niego (tylko do przelotnych znajomych z uczelni, których okradał). W swojej teczce znajomych, którzy faktycznie go lubili, nie był tylko Zane Colby, ale też pośrednik imprez, który był głównym dostarczycielem przedmiotów, które potrafiły [...] rozkręcić bibę (narkotyki), ale nie tylko, a dowiedzieli się o tym Rowe i Zane, gdy wracali wspólnie z nim z imprezy, która zakończyła się długim powrotem do domu pieszo przez autostradę. Święta trójca nie miała ochoty, ale musieli, głowy im latały od upicia, nogi miękły od narkotyków, ale podobno bez znajomości nie osiągniesz nic w życiu. Pośrednik imprez to nie tylko wtyczka do lepszej zabawy, ale też złodziej, który z tego się utrzymuje. Przez całą drogę dwójka (Rowe, Zane) zastanawiali się, na co temu trzeciemu plecak, więc im pokazał, łamiąc system zabezpieczenia w wozie na poboczu przez system, który miał w plecaku. O mały włos, był to stary model, który nie miał za dużo do ukrycia w zamku. Kradnąc pojazd w trójkę, gdzie przyczynili się do tego tylko jeden znajomy, którego nawet nie znali imienia, dotarli do swojego obecnego punktu zamieszkania. Około tydzień od imprezy wspólnie udali się na mecz Pittsburgh Pirates, czyli drużyny baseballowej, której cała trójka kibicuje od zawsze. Przelewali alkohol, poznali się bliżej i wyjawnili sobie całą prawdę, którą skrywali dotychczas w kieszeniach. Rowe? opowiedział o tym, jak bardzo ma w życiu przesrane i się rozczulał. Zane? Chwalił się cały mecz tym, ile by to nie chciał zarabiać i jak dużo szyb powybijal w szybach aut nauczycieli. A nieznany wciągnął ich w brudny interes, czyli biznes, który czyści parkingi. Zaoferował im sprzedaż przedmiotów do kradzieży pojazdów (łamacze zabezpieczeń, ściągacze szyb oraz hotkey). Dwójka byłaby głupia, gdyby z tego nie skorzystała, skoro obaj mają w życiu tak przesrane, że to głowa mała. Bez ukończenia szkoły i stałego meldunku. Zane i Rowe dotychczas trzymają się razem ze sobą, łącznie z tym trzecim, który daje im to, co można zamienić w zysk. Rozbierali fury w garażu znajomego, mając nietypowy środek dochodu, złożyli się na wynajmowanie [..] mieszkania w Venice Beach, oraz garaż, w którym dochodzi do rozbiórki pojazdów, które sami kradną. Grube imprezy to dla nich nadal codzienność. Rowe Ford & Zane Colby. More than 63,000 cars were reported stolen in Los Angeles in 2003–04. However, the distribution of thefts across car types is very uneven. Some cars types such as the Honda Civic were stolen at much higher frequencies than the majority of car types. Charnov’s classic prey selection model suggests that such uneven targeting should be related to variations in the environmental abundance, expected payoffs, and handling costs associated with different car types. Street-based surveys in Los Angeles suggest that differences in abundance explain the majority of thefts. Cars stolen despite being rare may reflect offender preference based on differential payoffs, probably in some non-monetary currency such as prestige or excitement. Differential handling costs play a more ambiguous role in target selection, but may underlie thieves’ decisions to ignore some cars common in the environment. The unspecialized nature of car theft in Los Angeles suggests that the behavioral and cognitive capacities needed to be a successful car thief are generic. The evolved capacity to solve foraging problems in boundedly-rational ways, mixed with small amounts of trial-and-error and/or. ̷Z̷a̷n̷e̷ ̷C̷o̷l̷b̷y̷ ̷o̷p̷u̷ś̷c̷i̷ł̷ ̷ł̷o̷n̷o̷ ̷m̷a̷t̷k̷i̷ ̷w̷ ̷r̷o̷k̷u̷ ̷2̷0̷0̷4̷.̷ ̷O̷d̷ ̷s̷a̷m̷y̷c̷h̷ ̷p̷o̷c̷z̷ą̷t̷k̷ó̷w̷ ̷j̷e̷g̷o̷ ̷ż̷y̷c̷i̷a̷,̷ ̷c̷z̷y̷ ̷p̷i̷e̷r̷w̷s̷z̷y̷c̷h̷ ̷k̷r̷o̷k̷ó̷w̷ ̷s̷t̷a̷w̷i̷a̷n̷y̷c̷h̷ ̷p̷r̷z̷e̷z̷ ̷n̷i̷e̷g̷o̷,̷ ̷o̷t̷a̷c̷z̷a̷ł̷o̷ ̷g̷o̷ ̷V̷e̷n̷i̷c̷e̷,̷ ̷c̷z̷y̷l̷i̷ ̷j̷e̷d̷n̷a̷ ̷z̷ ̷n̷a̷j̷b̷a̷r̷d̷z̷i̷e̷j̷ ̷c̷h̷a̷r̷a̷k̷t̷e̷r̷y̷s̷t̷y̷c̷z̷n̷y̷c̷h̷ ̷o̷k̷o̷l̷i̷c̷ ̷w̷ ̷L̷o̷s̷ ̷A̷n̷g̷e̷l̷e̷s̷.̷ ̷Z̷ ̷j̷e̷d̷n̷e̷g̷o̷ ̷o̷k̷n̷a̷ ̷w̷i̷d̷z̷i̷a̷ł̷ ̷d̷o̷m̷y̷ ̷p̷e̷ł̷n̷e̷ ̷m̷o̷d̷e̷r̷n̷i̷z̷m̷u̷,̷ ̷n̷a̷t̷o̷m̷i̷a̷s̷t̷ ̷z̷ ̷d̷r̷u̷g̷i̷e̷j̷ ̷–̷ ̷s̷z̷o̷r̷s̷t̷k̷i̷e̷ ̷u̷l̷i̷c̷e̷ ̷i̷ ̷m̷n̷ó̷s̷t̷w̷o̷ ̷ć̷p̷u̷n̷ó̷w̷,̷ ̷k̷t̷ó̷r̷z̷y̷ ̷o̷b̷m̷y̷ś̷l̷a̷l̷i̷ ̷w̷ ̷j̷a̷k̷i̷ ̷s̷p̷o̷s̷ó̷b̷ ̷o̷k̷r̷a̷d̷n̷ą̷ ̷t̷u̷r̷y̷s̷t̷ó̷w̷.̷ ̷Z̷a̷n̷e̷ ̷z̷n̷a̷ł̷ ̷t̷o̷ ̷w̷s̷z̷y̷s̷t̷k̷o̷ ̷j̷a̷k̷ ̷w̷ł̷a̷s̷n̷ą̷ ̷k̷i̷e̷s̷z̷e̷ń̷,̷ ̷j̷e̷g̷o̷ ̷r̷o̷d̷z̷i̷n̷a̷ ̷b̷y̷ł̷a̷ ̷j̷e̷d̷n̷ą̷ ̷z̷ ̷t̷y̷c̷h̷ ̷m̷n̷i̷e̷j̷ ̷u̷b̷o̷g̷i̷c̷h̷,̷ ̷r̷o̷d̷z̷i̷c̷e̷ ̷n̷o̷s̷i̷l̷i̷ ̷z̷a̷w̷s̷z̷e̷ ̷g̷r̷u̷b̷e̷ ̷p̷o̷r̷t̷f̷e̷l̷e̷.̷ ̷M̷a̷t̷k̷a̷ ̷c̷h̷ł̷o̷p̷a̷k̷a̷ ̷p̷r̷o̷w̷a̷d̷z̷i̷ł̷a̷ ̷g̷a̷l̷e̷r̷i̷ę̷ ̷s̷z̷t̷u̷k̷i̷,̷ ̷o̷j̷c̷i̷e̷c̷ ̷n̷a̷t̷o̷m̷i̷a̷s̷t̷ ̷b̷y̷ł̷ ̷p̷r̷z̷e̷d̷s̷i̷ę̷b̷i̷o̷r̷c̷ą̷ ̷w̷ ̷b̷r̷a̷n̷ż̷y̷ ̷n̷i̷e̷r̷u̷c̷h̷o̷m̷o̷ś̷c̷i̷,̷ ̷c̷o̷ ̷z̷a̷p̷e̷w̷n̷i̷a̷ł̷o̷ ̷d̷o̷b̷r̷e̷ ̷w̷p̷ł̷y̷w̷y̷ ̷k̷a̷ż̷d̷e̷g̷o̷ ̷m̷i̷e̷s̷i̷ą̷c̷a̷ ̷o̷r̷a̷z̷ ̷b̷r̷a̷k̷ ̷p̷r̷o̷b̷l̷e̷m̷ó̷w̷ ̷f̷i̷n̷a̷n̷s̷o̷w̷y̷c̷h̷ ̷d̷l̷a̷ ̷c̷a̷ł̷e̷j̷ ̷r̷o̷d̷z̷i̷n̷y̷.̷ ̷M̷i̷m̷o̷ ̷t̷e̷g̷o̷,̷ ̷Z̷a̷n̷e̷ ̷n̷i̷g̷d̷y̷ ̷n̷i̷e̷ ̷k̷r̷e̷o̷w̷a̷ł̷ ̷s̷i̷ę̷ ̷n̷a̷ ̷w̷z̷ó̷r̷ ̷d̷o̷ ̷n̷a̷ś̷l̷a̷d̷o̷w̷a̷n̷i̷a̷,̷ ̷ż̷y̷c̷i̷e̷ ̷b̷u̷n̷t̷o̷w̷n̷i̷k̷a̷ ̷p̷e̷ł̷n̷e̷ ̷i̷m̷p̷r̷e̷z̷,̷ ̷r̷o̷z̷b̷o̷j̷ó̷w̷ ̷c̷z̷y̷ ̷k̷r̷a̷d̷z̷i̷e̷ż̷y̷,̷ ̷a̷ ̷c̷o̷ ̷n̷a̷j̷w̷a̷ż̷n̷i̷e̷j̷s̷z̷e̷,̷ ̷t̷o̷ ̷b̷r̷a̷k̷ ̷z̷a̷m̷i̷a̷r̷ó̷w̷ ̷p̷o̷d̷ą̷ż̷a̷n̷i̷a̷ ̷ś̷c̷i̷e̷ż̷k̷ą̷ ̷u̷s̷t̷a̷l̷o̷n̷ą̷ ̷p̷r̷z̷e̷z̷ ̷r̷o̷d̷z̷i̷c̷ó̷w̷.̷ ̷J̷u̷ż̷ ̷w̷ ̷h̷i̷g̷h̷ ̷s̷c̷h̷o̷o̷l̷ ̷p̷o̷k̷a̷z̷y̷w̷a̷ł̷,̷ ̷ż̷e̷ ̷j̷e̷g̷o̷ ̷t̷e̷m̷p̷e̷r̷a̷m̷e̷n̷t̷ ̷j̷e̷s̷t̷ ̷d̷z̷i̷k̷i̷ ̷–̷ ̷z̷a̷m̷i̷a̷s̷t̷ ̷s̷k̷u̷p̷i̷a̷ć̷ ̷s̷i̷ę̷ ̷n̷a̷ ̷n̷a̷u̷c̷e̷ ̷i̷ ̷p̷i̷l̷n̷i̷e̷ ̷o̷d̷r̷a̷b̷i̷a̷ć̷ ̷s̷w̷o̷j̷e̷ ̷l̷e̷k̷c̷j̷e̷,̷ ̷s̷p̷ę̷d̷z̷a̷ł̷ ̷c̷z̷a̷s̷ ̷n̷a̷ ̷d̷o̷b̷r̷e̷j̷ ̷z̷a̷b̷a̷w̷i̷e̷,̷ ̷p̷o̷c̷z̷y̷n̷a̷j̷ą̷c̷ ̷o̷d̷ ̷g̷r̷y̷ ̷w̷ ̷p̷i̷ł̷k̷ę̷ ̷p̷l̷a̷ż̷o̷w̷ą̷ ̷z̷e̷ ̷z̷n̷a̷j̷o̷m̷y̷m̷i̷,̷ ̷k̷o̷ń̷c̷z̷ą̷c̷ ̷n̷a̷ ̷n̷a̷j̷w̷i̷ę̷k̷s̷z̷y̷c̷h̷ ̷i̷m̷p̷r̷e̷z̷a̷c̷h̷ ̷o̷r̷g̷a̷n̷i̷z̷o̷w̷a̷n̷y̷c̷h̷ ̷p̷r̷z̷e̷z̷ ̷s̷t̷u̷d̷e̷n̷t̷ó̷w̷.̷ ̷V̷e̷n̷i̷c̷e̷ ̷t̷o̷ ̷b̷y̷ł̷a̷ ̷d̷ż̷u̷n̷g̷l̷a̷,̷ ̷w̷ ̷k̷t̷ó̷r̷e̷j̷ ̷n̷i̷e̷ ̷m̷ó̷g̷ł̷ ̷s̷i̷ę̷ ̷z̷g̷u̷b̷i̷ć̷,̷ ̷z̷n̷a̷ł̷ ̷k̷a̷ż̷d̷ą̷ ̷k̷n̷a̷j̷p̷ę̷ ̷i̷ ̷m̷u̷r̷a̷l̷,̷ ̷a̷ ̷k̷a̷ż̷d̷y̷ ̷z̷ ̷n̷i̷c̷h̷ ̷d̷o̷t̷y̷c̷z̷y̷ł̷ ̷i̷n̷n̷e̷j̷ ̷h̷i̷s̷t̷o̷r̷i̷i̷ ̷w̷ ̷j̷e̷g̷o̷ ̷ż̷y̷c̷i̷u̷.̷ ̷T̷o̷ ̷w̷ ̷t̷y̷m̷ ̷m̷i̷e̷j̷s̷c̷u̷ ̷p̷o̷z̷n̷a̷ł̷ ̷g̷r̷u̷p̷ę̷ ̷c̷h̷ł̷o̷p̷a̷k̷ó̷w̷,̷ ̷z̷ ̷k̷t̷ó̷r̷y̷m̷i̷ ̷n̷i̷e̷ ̷m̷i̷a̷ł̷ ̷p̷r̷o̷b̷l̷e̷m̷ó̷w̷ ̷z̷a̷p̷o̷z̷n̷a̷w̷c̷z̷y̷c̷h̷,̷ ̷i̷c̷h̷ ̷w̷s̷p̷ó̷l̷n̷e̷ ̷z̷a̷i̷n̷t̷e̷r̷e̷s̷o̷w̷a̷n̷i̷a̷ ̷i̷ ̷b̷u̷n̷t̷o̷w̷n̷i̷c̷z̷e̷ ̷w̷y̷b̷r̷y̷k̷i̷ ̷s̷t̷w̷o̷r̷z̷y̷ł̷y̷ ̷z̷ ̷n̷i̷c̷h̷ ̷d̷o̷b̷r̷ą̷ ̷p̷a̷c̷z̷k̷ę̷.̷ ̷Ż̷a̷d̷e̷n̷ ̷z̷ ̷n̷i̷c̷h̷ ̷n̷i̷e̷ ̷m̷i̷a̷ł̷ ̷p̷r̷o̷b̷l̷e̷m̷ó̷w̷ ̷z̷ ̷g̷o̷t̷ó̷w̷k̷ą̷,̷ ̷a̷ ̷c̷o̷m̷i̷e̷s̷i̷ę̷c̷z̷n̷e̷ ̷k̷i̷e̷s̷z̷o̷n̷k̷o̷w̷e̷ ̷o̷t̷r̷z̷y̷m̷y̷w̷a̷n̷e̷ ̷o̷d̷ ̷r̷o̷d̷z̷i̷c̷ó̷w̷ ̷w̷y̷s̷t̷a̷r̷c̷z̷a̷ł̷o̷ ̷n̷a̷ ̷m̷i̷e̷s̷i̷ą̷c̷ ̷p̷o̷r̷z̷ą̷d̷n̷y̷c̷h̷ ̷i̷m̷p̷r̷e̷z̷.̷ ̷Z̷a̷n̷e̷ ̷i̷ ̷j̷e̷g̷o̷ ̷z̷n̷a̷j̷o̷m̷i̷ ̷z̷n̷a̷n̷i̷ ̷b̷y̷l̷i̷ ̷z̷ ̷t̷e̷g̷o̷,̷ ̷ż̷e̷ ̷n̷i̷e̷ ̷p̷o̷t̷r̷a̷f̷i̷l̷i̷ ̷u̷s̷i̷e̷d̷z̷i̷e̷ć̷ ̷w̷ ̷m̷i̷e̷j̷s̷c̷u̷,̷ ̷c̷z̷ę̷s̷t̷o̷ ̷ł̷a̷m̷a̷l̷i̷ ̷z̷a̷s̷a̷d̷y̷,̷ ̷c̷h̷o̷c̷i̷a̷ż̷ ̷n̷i̷e̷ ̷b̷y̷l̷i̷ ̷p̷a̷t̷o̷l̷o̷g̷i̷ą̷,̷ ̷r̷a̷c̷z̷e̷j̷ ̷s̷z̷u̷k̷a̷l̷i̷ ̷a̷d̷r̷e̷n̷a̷l̷i̷n̷y̷ ̷i̷ ̷r̷o̷z̷ł̷a̷d̷o̷w̷a̷n̷i̷a̷ ̷f̷r̷u̷s̷t̷r̷a̷c̷j̷i̷,̷ ̷r̷o̷d̷z̷ą̷c̷e̷j̷ ̷s̷i̷ę̷ ̷w̷ ̷n̷i̷c̷h̷ ̷z̷ ̷p̷o̷w̷o̷d̷u̷ ̷b̷r̷a̷k̷u̷ ̷z̷r̷o̷z̷u̷m̷i̷e̷n̷i̷a̷ ̷z̷e̷ ̷s̷t̷r̷o̷n̷y̷ ̷r̷o̷d̷z̷i̷c̷ó̷w̷,̷ ̷g̷o̷n̷i̷ą̷c̷y̷c̷h̷ ̷z̷a̷ ̷p̷i̷e̷n̷i̷ę̷d̷z̷m̷i̷.̷ ̷T̷a̷k̷i̷e̷ ̷w̷ł̷a̷ś̷n̷i̷e̷ ̷z̷a̷c̷h̷o̷w̷a̷n̷i̷e̷ ̷s̷p̷o̷w̷o̷d̷o̷w̷a̷ł̷o̷ ̷k̷o̷l̷e̷j̷n̷ą̷ ̷h̷i̷s̷t̷o̷r̷i̷ę̷,̷ ̷w̷ ̷k̷t̷ó̷r̷e̷j̷ ̷t̷o̷ ̷z̷o̷s̷t̷a̷ł̷ ̷w̷y̷r̷z̷u̷c̷o̷n̷y̷ ̷z̷ ̷d̷o̷s̷y̷ć̷ ̷p̷r̷e̷s̷t̷i̷ż̷o̷w̷e̷j̷ ̷u̷c̷z̷e̷l̷n̷i̷,̷ ̷t̷y̷m̷ ̷s̷a̷m̷y̷m̷ ̷s̷t̷r̷a̷c̷i̷ł̷ ̷w̷ ̷o̷c̷z̷a̷c̷h̷ ̷r̷o̷d̷z̷i̷c̷ó̷w̷.̷ ̷U̷L̷S̷A̷,̷ ̷m̷i̷m̷o̷ ̷ż̷e̷ ̷j̷e̷d̷n̷a̷ ̷z̷ ̷n̷a̷j̷l̷e̷p̷s̷z̷y̷c̷h̷ ̷u̷c̷z̷e̷l̷n̷i̷,̷ ̷s̷t̷a̷ł̷a̷ ̷s̷i̷ę̷ ̷d̷l̷a̷ ̷n̷i̷c̷h̷ ̷s̷y̷m̷b̷o̷l̷e̷m̷ ̷o̷g̷r̷a̷n̷i̷c̷z̷e̷ń̷.̷ ̷M̷i̷m̷o̷ ̷w̷i̷e̷l̷u̷ ̷k̷ł̷o̷p̷o̷t̷ó̷w̷ ̷w̷ ̷s̷z̷k̷o̷l̷e̷ ̷o̷r̷a̷z̷ ̷k̷o̷n̷f̷l̷i̷k̷t̷ó̷w̷ ̷z̷ ̷p̷r̷a̷w̷e̷m̷,̷ ̷Z̷a̷n̷e̷ ̷n̷i̷e̷ ̷b̷y̷ł̷ ̷p̷r̷z̷y̷p̷a̷d̷k̷o̷w̷y̷m̷ ̷c̷h̷ł̷o̷p̷a̷k̷i̷e̷m̷,̷ ̷k̷t̷ó̷r̷y̷ ̷s̷k̷o̷ń̷c̷z̷y̷ ̷s̷w̷o̷j̷e̷ ̷ż̷y̷c̷i̷e̷,̷ ̷z̷a̷n̷i̷m̷ ̷z̷a̷c̷z̷n̷i̷e̷ ̷w̷i̷e̷k̷ ̷p̷e̷ł̷n̷o̷l̷e̷t̷n̷o̷ś̷c̷i̷ ̷–̷ ̷j̷a̷k̷o̷ ̷ż̷e̷ ̷o̷d̷ ̷z̷a̷w̷s̷z̷e̷ ̷i̷n̷t̷e̷r̷e̷s̷o̷w̷a̷ł̷ ̷s̷i̷ę̷ ̷ż̷y̷c̷i̷e̷m̷ ̷p̷r̷z̷e̷s̷t̷ę̷p̷c̷z̷y̷m̷,̷ ̷t̷o̷ ̷t̷a̷m̷ ̷z̷a̷m̷i̷e̷r̷z̷a̷ł̷ ̷p̷o̷d̷ą̷ż̷a̷ć̷.̷ ̷J̷e̷g̷o̷ ̷s̷p̷r̷y̷t̷ ̷p̷o̷z̷w̷a̷l̷a̷ł̷ ̷m̷u̷ ̷n̷a̷ ̷t̷o̷,̷ ̷b̷y̷ ̷d̷z̷i̷a̷ł̷a̷ć̷ ̷n̷i̷e̷z̷a̷u̷w̷a̷ż̷o̷n̷y̷m̷ ̷p̷r̷z̷e̷z̷ ̷o̷r̷g̷a̷n̷y̷ ̷ś̷c̷i̷g̷a̷n̷i̷a̷ ̷c̷z̷y̷ ̷r̷o̷d̷z̷i̷c̷ó̷w̷,̷ ̷m̷i̷a̷ł̷ ̷s̷w̷o̷j̷ą̷ ̷c̷h̷a̷r̷y̷z̷m̷ę̷,̷ ̷c̷o̷ ̷p̷r̷z̷y̷c̷i̷ą̷g̷a̷ł̷o̷ ̷d̷o̷ ̷n̷i̷e̷g̷o̷ ̷l̷u̷d̷z̷i̷.̷ ̷I̷n̷t̷e̷l̷i̷g̷e̷n̷c̷j̷a̷ ̷t̷e̷ż̷ ̷m̷i̷a̷ł̷a̷ ̷s̷w̷o̷j̷e̷ ̷e̷t̷a̷p̷y̷,̷ ̷w̷ ̷k̷t̷ó̷r̷y̷c̷h̷ ̷c̷h̷ł̷o̷p̷a̷k̷ ̷m̷ó̷g̷ł̷ ̷b̷y̷ć̷ ̷m̷ó̷z̷g̷i̷e̷m̷ ̷p̷l̷a̷n̷ó̷w̷ ̷o̷b̷m̷y̷ś̷l̷a̷n̷y̷c̷h̷ ̷p̷r̷z̷e̷z̷ ̷c̷a̷ł̷ą̷ ̷g̷r̷u̷p̷ę̷.̷ ̷I̷c̷h̷ ̷w̷y̷p̷a̷d̷y̷ ̷c̷z̷ę̷s̷t̷o̷ ̷o̷p̷i̷e̷r̷a̷ł̷y̷ ̷s̷i̷ę̷ ̷n̷a̷ ̷z̷w̷y̷k̷ł̷y̷m̷ ̷z̷j̷e̷d̷z̷e̷n̷i̷u̷ ̷p̷i̷z̷z̷y̷ ̷i̷ ̷o̷b̷e̷j̷r̷z̷e̷n̷i̷u̷ ̷m̷e̷c̷z̷u̷ ̷P̷i̷t̷t̷s̷b̷u̷r̷g̷h̷ ̷P̷i̷r̷a̷t̷e̷s̷,̷ ̷k̷t̷ó̷r̷y̷m̷i̷ ̷t̷o̷ ̷o̷d̷ ̷d̷z̷i̷e̷c̷k̷a̷ ̷s̷i̷ę̷ ̷f̷a̷s̷c̷y̷n̷o̷w̷a̷ł̷ ̷–̷ ̷t̷o̷ ̷t̷e̷ż̷ ̷s̷p̷r̷a̷w̷i̷ł̷o̷,̷ ̷ż̷e̷ ̷z̷a̷m̷i̷e̷r̷z̷a̷ł̷ ̷w̷a̷l̷c̷z̷y̷ć̷ ̷o̷ ̷s̷w̷o̷j̷e̷ ̷m̷i̷e̷j̷s̷c̷e̷,̷ ̷n̷i̷e̷k̷o̷n̷i̷e̷c̷z̷n̷i̷e̷ ̷n̷a̷ ̷b̷o̷i̷s̷k̷u̷,̷ ̷a̷l̷e̷ ̷w̷ ̷s̷w̷o̷i̷m̷ ̷o̷d̷r̷ę̷b̷n̷y̷m̷ ̷o̷d̷ ̷w̷s̷z̷y̷s̷t̷k̷i̷c̷h̷ ̷ś̷w̷i̷e̷c̷i̷e̷.̷ ̷W̷r̷a̷z̷ ̷z̷ ̷R̷o̷w̷e̷ ̷F̷o̷r̷d̷ ̷z̷a̷c̷z̷ę̷l̷i̷ ̷o̷b̷m̷y̷ś̷l̷a̷ć̷ ̷p̷l̷a̷n̷ ̷n̷a̷ ̷s̷z̷y̷b̷k̷i̷e̷ ̷w̷z̷b̷o̷g̷a̷c̷e̷n̷i̷e̷ ̷s̷i̷ę̷,̷ ̷b̷y̷ ̷z̷r̷o̷b̷i̷ć̷ ̷c̷o̷ś̷ ̷i̷n̷n̷e̷g̷o̷ ̷n̷i̷ż̷ ̷d̷o̷t̷y̷c̷h̷c̷z̷a̷s̷.̷ ̷N̷a̷ ̷t̷e̷n̷ ̷m̷o̷m̷e̷n̷t̷ ̷j̷e̷d̷y̷n̷e̷ ̷d̷o̷ś̷w̷i̷a̷d̷c̷z̷e̷n̷i̷a̷ ̷z̷ ̷k̷r̷a̷d̷z̷i̷e̷ż̷a̷m̷i̷ ̷b̷y̷ł̷y̷ ̷t̷o̷ ̷t̷e̷ ̷w̷ ̷U̷L̷S̷A̷,̷ ̷g̷d̷z̷i̷e̷ ̷p̷i̷e̷r̷w̷s̷z̷o̷r̷o̷c̷z̷n̷i̷ ̷s̷t̷u̷d̷e̷n̷c̷i̷ ̷b̷y̷l̷i̷ ̷b̷i̷e̷d̷n̷i̷e̷j̷s̷i̷ ̷o̷ ̷g̷o̷t̷ó̷w̷k̷ę̷ ̷c̷z̷y̷ ̷p̷r̷z̷y̷s̷ł̷o̷w̷i̷o̷w̷e̷ ̷k̷a̷n̷a̷p̷k̷i̷.̷ ̷P̷r̷ę̷d̷k̷o̷ ̷w̷p̷a̷d̷l̷i̷ ̷n̷a̷ ̷p̷o̷m̷y̷s̷ł̷,̷ ̷b̷y̷ ̷o̷d̷e̷z̷w̷a̷ć̷ ̷s̷i̷ę̷ ̷d̷o̷ ̷p̷e̷w̷n̷e̷j̷ ̷o̷s̷o̷b̷y̷.̷ ̷Z̷a̷n̷e̷ ̷o̷r̷a̷z̷ ̷R̷o̷w̷e̷ ̷F̷o̷r̷d̷ ̷m̷i̷e̷l̷i̷ ̷o̷k̷a̷z̷j̷ę̷ ̷u̷c̷z̷e̷s̷t̷n̷i̷c̷z̷y̷ć̷ ̷w̷ ̷k̷i̷b̷i̷c̷o̷w̷a̷n̷i̷u̷ ̷n̷a̷ ̷ż̷y̷w̷o̷ ̷s̷w̷o̷j̷e̷m̷u̷ ̷u̷l̷u̷b̷i̷o̷n̷e̷m̷u̷ ̷k̷l̷u̷b̷o̷w̷i̷ ̷–̷ ̷j̷e̷d̷n̷a̷k̷ ̷n̷i̷e̷ ̷t̷o̷ ̷b̷y̷ł̷o̷ ̷k̷l̷u̷c̷z̷o̷w̷e̷ ̷w̷ ̷i̷c̷h̷ ̷h̷i̷s̷t̷o̷r̷i̷i̷,̷ ̷a̷ ̷s̷y̷t̷u̷a̷c̷j̷a̷,̷ ̷w̷ ̷k̷t̷ó̷r̷e̷j̷ ̷t̷o̷ ̷p̷o̷z̷n̷a̷l̷i̷ ̷c̷h̷ł̷o̷p̷a̷k̷a̷ ̷z̷a̷j̷m̷u̷j̷ą̷c̷e̷g̷o̷ ̷s̷i̷ę̷ ̷c̷z̷y̷m̷ś̷ ̷w̷i̷ę̷c̷e̷j̷ ̷n̷i̷ż̷ ̷o̷k̷r̷a̷d̷a̷n̷i̷e̷m̷ ̷u̷c̷z̷n̷i̷ó̷w̷.̷ More than 4,500 incidents of personal jewelry theft — including watches, chains, bracelets, and rings — were reported in Los Angeles between 2021 and 2023, according to LAPD robbery and assault records. However, as with automobile theft, the distribution of these crimes is highly uneven, both geographically and in terms of the victims and items targeted. High-end neighborhoods like Beverly Hills and tourist-dense areas such as Melrose Avenue and the Fairfax District report disproportionately high rates of jewelry snatching relative to other crimes. Offenders appear to selectively target individuals wearing conspicuous, high-value items, particularly luxury watches such as Rolex, Audemars Piguet, and Patek Philippe. Charnov’s classic prey selection model may provide insight into this skewed targeting pattern. The variation in theft frequency across item types and victim profiles likely reflects differences in visibility (environmental abundance), perceived resale value (expected payoff), and ease of execution (handling cost). Unlike jewelry stores, individuals present a highly variable but often less secure opportunity for theft, especially in public, transitional spaces like parking lots, restaurant entrances, or sidewalk cafés. Offenders appear to selectively target individuals wearing conspicuous, high-value items, particularly luxury watches such as Rolex, Audemars Piguet, and Patek Philippe. Charnov’s classic prey selection model may provide insight. Rowe Ford i Zane Colby poznali się na jednym z tych skrzyżowań, gdzie światła migają jakby miały za chwilę zgasnąć na dobre. Obaj młodzi, głodni, bez większego planu, ale za to z poczuciem, że świat powinien dać im więcej, niż kiedykolwiek dostali. Każda udana akcja dodawała im odwagi, każda porażka. Uczyli się szybko. Miasto było ich poligonem, a ulica jedyną szkołą, do której chodzili codziennie. W miarę jak ich przekręty stawały się coraz śmielsze, pojawiły się pierwsze większe pieniądze. Samochody, które do tej pory tylko oglądali z daleka, teraz stawały się ich tymczasową własnością. Zegarki świeciły się na nadgarstkach jak trofea. Dziewczyny, które kiedyś patrzyły przez nich, teraz same chciały wejść do ich świata. Na zewnątrz wyglądali jak ludzie sukcesu, jakby naprawdę złapali życie za gardło. Wtedy pojawiła się Riley Storm. Była inna, przynajmniej tak się Rowe wydawało. Miała w sobie coś nieuchwytnego, jakby nie do końca była stąd. Nie pytała o szczegóły, nie oceniałą, po prostu była. Rowe zakochał się szybko i głęboko, jak to bywa, kiedy człowiek nie umie rozróżnić potrzeby od uczucia. Dla Riley robił rzeczy, których wcześniej by nie zrobił. Wchodził w coraz grubsze akcje, ryzykował niepotrzebnie, tylko po to, żeby czuć, że jest kimś w jej oczach. A może tylko w swoich własnych. Zane patrzył na to wszystko z rosnącym niepokojem. Wiedział, że Rowe odpływa. Nie komentował, ale jego milczenie mówiło wszystko. Nie chodziło nawet o Riley. Chodziło o tempo, o granice, które znikały jedna po drugiej. Coraz częściej znikał, unikał akcji, przestał cieszyć się z tego, co kiedyś ich napędzało. A potem pojawiła się Missy Chavez. Zane był nią wyraźnie zainteresowany, może nawet zakochany. Mówił o niej cicho, ale z iskrą w oczach. Rowe nie szukał niczego, po prostu z czasem coraz częściej zaczynał z nią rozmawiać. Coś ich łączyło, to przyszło naturalnie, nieplanowanie. Missy była inna niż Riley. Nie grała roli. Nie była tajemnicą, tylko osobą. Zane to zauważył. Nic nie powiedział, ale wycofał się całkowicie. Ostatni raz, kiedy Rowe go widział, Zane wyglądał na człowieka, który podjął jakąś decyzję, ale nie miał odwagi jej wypowiedzieć. Kilka dni później LAPD zatrzymało go w biały dzień. Bez pościgu, bez dramatów. Po prostu go zabrali. Od tamtej pory cisza. Telefon milczy. Żadnych wiadomości. Żadnych znaków. Rowe próbował wszystkiego. Nic. Im więcej czasu mijało, tym bardziej czuł, że coś tu nie gra. Może Zane się złamał. Może wydał ich wszystkich. Miał dość. Już wcześniej mówił, że to nie dla niego. Że tak się nie da żyć. Płakał. Żalił się. A potem zniknął. Rowe nie miał dowodów, ale miał przeczucie. A ono rzadko się myliło. Wtedy zaczął inaczej patrzeć na wszystko. Na Riley. Na siebie. Na to, w co się wplątał. Zrozumiał, że Riley była tylko projekcją jego potrzeby. Że nigdy tak naprawdę nie była z nim. Że on był z nią tylko w swojej głowie. Odsunął ją, tak jak odsuwa się od stołu, kiedy człowiek już wie, że się przejadł i zaraz będzie rzygał. Zrobił to po cichu. Bez słów. Tak jak trzeba. Missy została. Nie była ideałem, ale była prawdziwa. Uśmiechała się do niego wtedy, kiedy nie miał już ochoty się śmiać. Rozumiała, kiedy nie mówił nic. Nie naciskała. Po prostu była. I to mu wystarczyło. Rowe Ford nie stał się lepszym człowiekiem z dnia na dzień. Nie rzucił wszystkiego, nie zamienił przeszłości na jakiś nowy początek. Ale zaczął wybierać. Zostawił to, co było fałszywe. Zaczął słuchać siebie. Zaczął myśleć. Nie wiedział, co się stało z Zane. Może się złamał, może nie. Może któregoś dnia znowu się odezwie. A może już nigdy. Ale Rowe nie czekał i różnica.4 polubienia -
4 polubienia
-
Irish Travellers to niezwykła społeczność – a właściwie zamknięta grupa etniczna z Irlandii. Charakteryzują się własnym językiem Shelta, koczowniczym stylem życia i niezwykle silnymi więzami rodzinnymi. Choć wielu z nich prowadzi uczciwe życie, jak w każdej grupie, tak i wśród Travellerów, na przestrzeni lat wyłoniły się odłamy powiązane z międzynarodową przestępczością zorganizowaną. Jednym z najbardziej znanych są „Rathkeale Rovers” – gang wywodzący się z irlandzkiej miejscowości Rathkeale, szczegółowo opisany w raportach Europolu jako globalna siatka przestępcza. Ich działalność jest szeroka i obejmuje oszustwa, handel kradzionymi dobrami kultury, fałszerstwa oraz wyłudzenia. W 2011 roku, na prośbę irlandzkiej policji (Garda Síochána), Europol rozpoczął operację „Oakleaf”, która doprowadziła do ponad 30 aresztowań na całym świecie. Zarzuty obejmowały zorganizowane rozboje, wprowadzanie do obrotu środków odurzających i pranie pieniędzy. Dwa lata później, w 2013 roku, miała miejsce kolejna fala aresztowań, tym razem dzięki współpracy Serious Organised Crime Agency (SOCA) z brytyjską policją. Zatrzymano 19 osób uznanych za członków Rathkeale Rovers, powiązanych z serią włamań do domów aukcyjnych i muzeów. Czterech z nich, członkowie jednej rodziny, zostali nazwani przez prokuraturę „generałami” w strukturze Rathkeale Rovers. Gang w szczególności upodobał sobie chińskie antyki i rogi nosorożca, planując sprzedawać je na azjatyckim czarnym rynku. Wartość skradzionych przedmiotów oszacowano na około 57 milionów funtów. Po skazaniu tych osób, rzecznik policji podkreślał, że inni członkowie Rathkeale Rovers nadal przebywają w Wielkiej Brytanii, a ich siatka przestępcza jest rozproszona po wielu krajach. Wielu aresztowanych opuściło kraj, zanim doszło do jakichkolwiek procesów. Niektórzy „Rovers” z powiązaniami w handlu antykami, znaleźli niezwykle lukratywną niszę w nielegalnym handlu rogami nosorożców. Seria włamań do muzeów w całej Europie i próby zakupu rogów w Stanach Zjednoczonych doprowadziły do rozkwitu tak zwanego „Gangu Martwego Zoo”. Kilogram nosorożca potrafił kosztować nawet 60 tysięcy euro, co czyniło go niezwykle pożądanym towarem wśród bogatych elit Wietnamu i Chin. Róg nosorożca skradziony z magazynu Muzeum Historii Naturalnej mógł być wart na czarnym rynku nawet 150 tysięcy euro. Richard „Kerry” O’Brien Jr. ponownie trafił za kratki, tym razem w Denver w Kolorado, po operacji policyjnej przeprowadzonej przez agentów specjalnych z US Parks and Wildlife Service. Jego kuzyn, Richard Sheridan, to kolejny z Rathkealerów uwięzionych w USA za próby handlu rogami nosorożca. O'Brien Jr., Sheridan i „Turkey” O'Brien znaleźli się również wśród 14 osób skazanych w Wielkiej Brytanii za spisek mający na celu kradzież artefaktów muzealnych. Richard „Kerry” O'Brien Sr., aresztowany podczas operacji, ale bez postawionych zarzutów, stał się celem Biura ds. Majątku Przestępczego, co pokazuje, jak głęboko te powiązania sięgają. W ciągu kilkunastu lat Rathkeale Rovers zadomowili się na dobre w stanie San Andreas. Początkowo były to pojedyncze rodziny, które pojawiały się w małych miasteczkach na obrzeżach Los Santos czy Blaine County. Potem zaczęli się rozrastać. Każdy przyjeżdżał „do kogoś” – kuzyna, wujka, szwagra. Stawiali kampery, dogadywali się z lokalnymi właścicielami terenu, kupowali działki. W krótkim czasie zaczęli tworzyć własne enklawy, gdzie wszyscy znali się z imienia, a obcy natychmiast rzucali się w oczy. Ich obecność nie była nachalna, ale zauważalna. Pracowali między sobą, sprzedawali między sobą, pożyczali między sobą. Nie byli zwykłymi imigrantami, którzy dążą do asymilacji. San Andreas traktowali jako miejsce do życia po swojemu – z dala od wścibskich sąsiadów i nadmiernej kontroli. Nie interesowała ich integracja ani lokalna polityka. Tworzyli zamkniętą sieć, która sama siebie chroniła i sama siebie napędzała. Dzieci uczyły się w domu albo nie uczyły się wcale. Zamiast tego, od małego brały udział w „interesach” starszych. Nosiły skrzynki, pomagały w rozładunku, uczyły się rozmawiać z klientem, negocjować, oceniać wartość przedmiotu bez potrzeby sprawdzania w internecie. Formalna edukacja była zbędna, skoro wszystko, co potrzebne, by zarobić i się nie narobić, można było wynieść z samego przebywania w tym środowisku. Dziś ich obecność w San Andreas nie jest już niczym nowym. Ludzie wiedzą, że są. Imigranci stworzyli własne terytorium – nie na mapie, ale w społeczności zamieszkującej sąsiednie tereny. Sąsiad może nie wiedzieć, jak się nazywają, ale i tak ich rozpozna po tablicach rejestracyjnych, stylu ubioru i charakterystycznym sposobie mówienia. Richard „Kerry” O’Brien Jr. nie miał złudzeń. Kolejne aresztowanie w Denver, to za rogi nosorożca, było sygnałem – Europa, choć wciąż dochodowa, stawała się zbyt gorąca. Rodzina, rozsiana po całym świecie, potrzebowała nowego azylu. Gdzie indziej, jak nie w Ameryce, krainie nieograniczonych możliwości... i nieograniczonej korupcji? Wybór padł na San Andreas. Jego kuzyn, Richard Sheridan, po odsiadce w USA za podobne grzeszki, również szukał nowego miejsca. Bracia O'Brien, „Kerry” Senior i „Turkey” O'Brien, choć chwilowo uniknęli kratek, czuli oddech Biura ds. Majątku Przestępczego na karku. Decyzja zapadła – zjednoczyć klany O'Brienów i Sheridanów pod nowym, wspólnym dachem. Pierwsi przybyli Richard Jr. i Sheridan, z kilkoma zaufanymi krewnymi. Nie rzucali się w oczy. Zamiast luksusowych willi, wybierali tanie parcele na obrzeżach Los Santos, w Blaine County, gdzie stawiali stare kampery i przyczepy. Wyglądali jak kolejni "białasy" szukający dorywczej pracy. Pod przykrywką skupu złomu i "okazyjnych" remontów domów, zaczęli budować swoją bazę. Richard Jr., ze swoim sprytem i darem przekonywania, szybko nawiązywał kontakty z lokalnymi mieszkańcami, kupując działki za gotówkę, bez zbędnych pytań. Nie minął rok, a dołączyli do nich kolejni. Najpierw rodziny Richarda Seniora, potem "Turkey'a". San Andreas stało się magnesem dla tych, którzy chcieli uciec od zgiełku europejskich operacji. W małych, rozproszonych enklawach, z dala od policyjnych radarów Los Santos, tworzyli swoje małe królestwa. Dzieci, zamiast do szkół, trafiały na "praktyki" – uczyły się jak rozmawiać z klientem, jak ocenić „okazję”, jak szybko zniknąć z miejsca przestępstwa. Richard Jr. i Sheridan, mając za sobą doświadczenia z Europolu i SOCA, wiedzieli, że kluczem jest zamknięta społeczność i maksymalna dyskrecja. Ich pierwotne specjalizacje – antyki i rogi nosorożca – szybko ewoluowały. San Andreas, ze swoim nieograniczonym rynkiem narkotyków i broni, oferowało nowe możliwości. Richard Senior, choć oficjalnie "na emeryturze", nadzorował operacje fałszerstw, z których Rathkeale Rovers byli znani. "Turkey" O'Brien zajął się logistyką, wykorzystując sieć kontaktów do przerzutu kradzionych towarów, w tym samochodów. Gang nie miał formalnej nazwy. Wewnątrz, nazywali się po prostu „Rodziną” albo „Klanem”. Na zewnątrz, dla nielicznych, którzy musieli o nich wiedzieć, stali się znani jako „Wędrowcy” – ze względu na ich koczowniczą przeszłość i skłonność do nagłego znikania. Nie szukali rozgłosu, nie interesowały ich wojny o terytoria z lokalnymi gangami. Ich siłą była niewidzialność i spokojna infiltracja. Działali w cieniu, pojawiając się i znikając, zostawiając po sobie jedynie straty, które trudno było powiązać w całość. Dziś, klany O'Brienów i Sheridanów, z Richardem Jr. i Sheridanem na czele, stanowią cichą, ale potężną siłę w przestępczym podziemiu San Andreas. Ich imperium rośnie, bazując na starych, sprawdzonych metodach „białych cyganów” i nowych możliwościach, jakie oferuje bogate, ale często naiwne Los Santos.3 polubienia
-
L&A, wątek nie będzie kontynuowany. Dawanie sobie samemu narracji i granie według własnego scenariusza jest bez sensu - równie dobrze, możemy je uznać za rozwiązane. Szkoda, bo sam zamysł był fajny i ciekawy, jednakże bez wsparcia żadnej ze stref, w tym tej, która powinna się tym zająć jest to niemożliwe. Pozdrowienia.3 polubienia
-
3 polubienia
-
Law Enfocement Agencies w Compton
deputy.hero i 2 innych polubił temat przez v4kk4
Compton już od lat 60. i 70. XX wieku było sceną przemian społeczno-ekonomicznych, które doprowadziły do poważnych napięć na linii społeczeństwo-policja. Po przełomie demograficznym i zmianach przemysłowych, które doprowadziły do utraty miejsc pracy (np. w sektorze motoryzacyjnym, produkcyjnym), bieda i przestępczość zaczęły eskalować. Zmniejszenie finansowania służb, brak odpowiedniej kontroli wewnętrznej oraz lokalna polityka prowadziły do sytuacji, w której Compton Police Department funkcjonował bardziej jako zamknięta kasta niż skuteczna służba publiczna. Tuż przed rozwiązaniem Compton PD w 2000 roku, funkcjonariusze tego wydziału stali się obiektem licznych dochodzeń wewnętrznych. Doniesienia obejmowały m.in. fałszowanie raportów, użycie nadmiernej siły, ukrywanie dowodów, a także powiązania z lokalnymi gangami. Dochodziło też do sytuacji, w których funkcjonariusze otwarcie ignorowali wezwania od mieszkańców, a interwencje kończyły się bez protokołów czy podstawy prawnej. Audyt finansowy wykazał niegospodarność, brak wyposażenia, zaległości płacowe oraz nieprawidłowości w zarządzaniu funduszami federalnymi. Dla lokalnych władz stało się jasne, że jedynym wyjściem jest likwidacja wydziału. Kontrakt z LASD był także próbą odzyskania wiarygodności miasta na szczeblu federalnym i stanowym. Hrabstwo Los Angeles posiada jeden z największych i najlepiej wyposażonych departamentów szeryfa w USA, z zaawansowaną technologią, wyspecjalizowanymi oddziałami oraz sprawdzonym zapleczem szkoleniowym. Przejęcie przez LASD oznaczało nie tylko zmianę emblematów na mundurach, ale też pełną integrację z rozbudowaną strukturą dowódczą, bazami danych i procedurami policyjnymi na poziomie hrabstwa. Dla mieszkańców miało to stanowić gwarancję, że "teren wraca pod kontrolę prawa", choć – jak czas pokazał - nie obyło się bez nowych kontrowersji. Compton Station, jako jednostka kontraktowa, ma szczególne miejsce w strukturze LASD. To jeden z najaktywniejszych posterunków w całym hrabstwie, zarówno pod względem liczby interwencji, jak i natężenia działań operacyjnych. Z racji swojej lokalizacji i problematyki (intensywna aktywność gangowa, przemoc z użyciem broni, wysoki wskaźnik recydywy), posterunek ten często otrzymuje dodatkowe zasoby - zarówno kadrowe, jak i taktyczne. Przez to stał się także miejscem, gdzie testuje się nowe strategie walki z przestępczością uliczną, co czyni go „laboratorium” dla całego LASD. Warto też wspomnieć, że jako miasto kontraktowe, Compton nie ma bezpośredniego wpływu na wewnętrzną politykę LASD - może tylko renegocjować warunki kontraktu, występować z żądaniami lub składać oficjalne zażalenia. Oznacza to, że lokalna rada miasta (City Council) i burmistrz nie mają realnej możliwości zarządzania personelem posterunku czy prowadzenia dochodzeń dyscyplinarnych wobec konkretnych funkcjonariuszy. To ograniczenie często prowadziło do napięć między lokalnymi władzami a hrabstwem - szczególnie wtedy, gdy mieszkańcy oskarżali LASD o brutalność, rasowy profiling czy zastraszanie. Compton to terytorium z długą, brutalną historią gangów - od Cripsów i Bloodsów, przez florencian, aż po mniejsze frakcje latynoskie i afroamerykańskie. Na tym terenie działa ponad 50 aktywnych gangów, często funkcjonujących w konfliktach międzypokoleniowych. Dzielnice są podzielone na sąsiedztwa/projekty, a walki o wpływy i handel narkotykami są codziennością. LASD traktuje Compton jako jeden z "najgorętszych" punktów operacyjnych w całym hrabstwie. LASD prowadzi w Compton tzw. "Saturation Patrols" - intensywne i skoncentrowane działania patrolowe w najbardziej problematycznych punktach miasta. Skupiają się one na obszarach znanych ze strzelanin drive-by, graffiti gangowego oraz powtarzających się zgłoszeń o działalności gangowej. Patrole te są często wspierane przez dodatkowe siły, np. jednostki specjalne, i mają charakter działań wysokiej intensywności - są ukierunkowane nie tylko na reagowanie na przestępstwa, ale również na fizyczne zaznaczenie obecności i dominacji służb porządkowych w rejonach z silną aktywnością gangową. Taktyka „saturation patrols” była opisana w oficjalnych komunikatach LASD i obejmuje m.in. wzmożone kontrole drogowe, sprawdzanie tożsamości, patrolowanie piesze i zmotoryzowane. Celem tych działań jest ograniczenie przemocy poprzez ciągłą presję operacyjną i destabilizację codziennej aktywności grup przestępczych. W walce z przestępczością gangową w Compton kluczową rolę odgrywają wyspecjalizowane jednostki LASD, z których najważniejsze to: Operation Safe Streets Bureau (OSS), Gang Enforcement Team (GET) oraz wspierający ich Scent Canine Program. OSS to jednostka śledczo-wywiadowcza z dużym doświadczeniem w pracy z gangami - jej detektywi przypisani są bezpośrednio do Compton Station i koncentrują się na długoterminowym zbieraniu danych: to oni mapują powiązania między gangami, analizują tagi graffiti, monitorują social media, katalogują tatuaże i gesty gangowe oraz dokumentują wszystkie wydarzenia (np. pogrzeby, rocznice zabójstw), które mogą prowadzić do eskalacji przemocy. OSS pracuje w trybie ciągłej obserwacji - prowadząc „profilowanie środowiskowe” i kontrolując, którzy młodzi ludzie zaczynają wchodzić w struktury przestępcze. Jednym z ich kluczowych narzędzi są informatorzy - zarówno osoby osadzone, jak i współpracujący lokalni mieszkańcy, członkowie rodzin, nauczyciele, a czasem byli gangowcy próbujący odciąć się od przeszłości. OSS korzysta też z wsparcia szkół i służb socjalnych, które przekazują dane nt. uczniów związanych z przemocą, używkami lub „zagrażających radykalizacją gangową”. Na bazie tych danych OSS przygotowuje listy celów priorytetowych (tzw. Target Lists), które są później przekazywane do Gang Enforcement Team (GET) - jednostki stricte operacyjnej, stanowiącej „uderzeniowe ramię” LASD. GET działa na pograniczu patrolu i SWAT-u: to funkcjonariusze przygotowani do dynamicznych zatrzymań, obserwacji, przeszukań, a także nagłych wejść do mieszkań (tzw. breach & clear). Współpracując z OSS, realizują zatrzymania „high-value targets” - podejrzanych o rozprowadzanie broni, dowodzenie gangami czy organizowanie przemocy. GET choć często, to nie zawsze - porusza nieoznakowanymi pojazdami, używa nowoczesnych technologii GPS, a także wspiera się obserwacją z powietrza i miejską siecią kamer. W praktyce, gdy OSS identyfikuje zagrożenie, to GET je neutralizuje - np. przeprowadzając „takedown” na osobie planującej strzelaninę odwetową. Ta synergia między jednostkami jest kluczowa dla realnej skuteczności całego systemu. Integralnym i coraz bardziej strategicznym elementem działalności OSS jest Scent Detection Canine Program - specjalistyczny pododdział wykorzystujący psy służbowe wyszkolone do wykrywania narkotyków (m.in. marihuany, kokainy, heroiny, metamfetaminy i opium) oraz broni palnej i amunicji, szczególnie tej ukrytej, która jest niewidoczna dla patrolu lub schowana w miejscach niedostępnych bez przeszukania technicznego. Psy OSS są wykorzystywane w kluczowych momentach działań terenowych: po zakończeniu pościgu pieszego lub samochodowego - do przeszukiwania terenu, gdzie podejrzany mógł porzucić broń lub narkotyki, podczas realizacji nakazów przeszukania (search warrants) - w domach, magazynach, pojazdach, lokalach, tzw. „trap houses”, podczas kontroli drogowych (traffic stops) - szczególnie w sytuacjach, gdzie kierowca lub pasażerowie są podejrzewani o przewóz środków odurzających lub broni, przy kontrolach związanych z warunkowym zwolnieniem/parole - np. w domach osób pod nadzorem, by sprawdzić, czy nie złamali zasad zwolnienia. Psy OSS lokalizują nie tylko substancje bezpośrednie (np. woreczki z narkotykami), ale również: przedmioty skażone zapachem środków (np. pieniądze, torby, odzież, schowki), ukrytą broń palną, szczególnie broń z nielegalnego źródła, często owiniętą, schowaną w ścianie, za szafą, pod deską podłogową lub w przestrzeni bagażnika. Co istotne - zespoły K-9 OSS nie są używane do przeszukiwania ludzi, ani nie uczestniczą w działaniach z zakresu materiałów niebezpiecznych (CBRN). Działają wyłącznie w zakresie, w jakim pies został formalnie przeszkolony. Scent Detection Canine Program funkcjonuje jako moduł wsparcia OSS i GET - psy pojawiają się w kluczowych momentach działań: tuż przed wejściem do lokalu (czyszczenie strefy), po zatrzymaniu pojazdu (kontrola bagażnika i kabiny), lub jako wsparcie do tzw. „cold hits” - czyli działań opartych na informacjach wywiadowczych, gdzie istnieje podejrzenie obecności substancji, ale brak twardych dowodów. Psy często towarzyszą jednostkom GET podczas High-Risk Warrant Service - wchodzą na teren po przejęciu kontroli przez zespół taktyczny i od razu rozpoczynają „czytanie” pomieszczeń pod kątem narkotyków i broni. Ich obecność skraca czas przeszukań i minimalizuje ryzyko przeoczenia ukrytych dowodów. Program nie działa tylko lokalnie - OSS udostępnia zespoły psów również innym agencjom na zasadach współpracy międzywydziałowej i międzyinstytucjonalnej. W praktyce oznacza to, że: jeśli inne jednostki (np. LASD Transit Bureau, Homicide Bureau czy FBI/DEA) potrzebują wsparcia psów do konkretnego działania, np. z zakresu przestępczości gangowej (ale nie tylko) - często zgłaszają się do OSS, decydujące są wtedy: dostępność handlerów, specjalizacja danego psa, priorytety operacyjne i logistyka działań. Handlerzy (czyli funkcjonariusze zajmujący się psami) nie pełnią innych funkcji w stacji - ich zadaniem jest wyłącznie opieka nad psem, szkolenie, przygotowanie operacyjne i gotowość do natychmiastowego wyjazdu. Na miejsce akcji przyjeżdżają z psem w specjalistycznym pojeździe (często SUV lub van z klimatyzowanym przedziałem transportowym i szafką na sprzęt K-9). Obecność psów OSS działa też prewencyjnie - dla członków gangów pies w pojeździe to znak, że sytuacja „idzie poważnie” i że nie da się już „wybronić” czystą gadką. Psy są również często bohaterami lokalnych kampanii informacyjnych - dzieci w szkołach widują je podczas spotkań edukacyjnych, gdzie podkreśla się ich lojalność, inteligencję i „zdolność do wykrycia prawdy”. W mediach społecznościowych LASD można znaleźć konkretne przykłady psów służących w OSS, które są nie tylko skutecznymi narzędziami walki z przestępczością, ale też ikonami programu - pokazywanymi w materiałach edukacyjnych i kampaniach PR. Psy z OSS Scent Canine Program otrzymały specjalne odznaczenie w postaci opancerzonych kamizelek balistycznych, sfinansowanych przez organizację charytatywną Vested Interest in K9s i zaakceptowanych przez Radę Nadzorczą Hrabstwa Los Angeles. W 2018 roku psy Jemma, Riley, Roxy i Tara zostały formalnie wybrane do otrzymania takich kamizelek, które chronią je przed kulami i ostrzem podczas działań związanych z narkotykami i bronią palną. Kamizelki te mają wartość około $1 744–2 283 i zostały formalnie zatwierdzone przez lokalne władze. K9 Jemma 🕊✝ E.O.W. 2020 była jedną z najbardziej znanych i cenionych psów OSS. Była czarną labradorką, która przez wiele lat towarzyszyła zastępcom w ich służbie, wykazując się wyjątkową inteligencją i niezłomną lojalnością. Jemma specjalizowała się w wykrywaniu narkotyków oraz broni palnej, dzięki czemu pomagała zabezpieczać wiele krytycznych akcji i przeszukań. Niestety, w 2020 roku Jemma zginęła podczas służby, co było ogromną stratą dla całego zespołu OSS. Jej śmierć była upamiętniona przez Departament Szeryfa Los Angeles jako symbol oddania i poświęcenia psów służbowych, które często narażają życie dla bezpieczeństwa innych. K9 Tara 🕊✝ E.O.W. 2020 była kolejną ważną postacią w programie. Również labradorka, która pracowała blisko z Jemmą, tworząc z nią niezwykle skuteczny duet w wykrywaniu narkotyków i broni. Tara zakończyła swoją służbę w tym samym roku co Jemma - w 2020 - a jej odejście było równie bolesne dla zespołu OSS. Choć nie są znane szczegóły dotyczące jej śmierci, pamięć o niej jest pielęgnowana przez funkcjonariuszy i stanowi część historii poświęcenia psów w tej jednostce. K9 Riley to kolejny labrador, który zyskał sławę dzięki swojej niezawodności i wsparciu, jakie dawał zastępcom podczas codziennych zadań. Riley był aktywny w jednostce co najmniej do 2018 roku, a w tym czasie został wyposażony w specjalną kamizelkę balistyczną, co świadczy o tym, jak ważna była jego rola i jak bardzo zależało na jego bezpieczeństwie. Choć nie ma publicznych informacji na temat zakończenia jego służby, wiadomo, że Riley był cenionym członkiem zespołu OSS. K9 Roxy jest jedną z bardziej współczesnych postaci w programie. Obecna w mediach społecznościowych Departamentu Szeryfa, Roxy nadal aktywnie wspiera operacje OSS, wyszukując narkotyki i broń. Psy takie jak Roxy stanowią nieocenione wsparcie podczas przeszukań i kontroli, działając często w miejscach, gdzie ludzki nos nie sięga. Brak oficjalnych danych o jej emeryturze wskazuje na to, że wciąż pełni swoją służbę. Wszystkie te psy, oprócz działań operacyjnych, pojawiają się również na wydarzeniach społecznościowych - noszą identyfikatory OSS, są oficjalnie przypisane do handlerów i posiadają wpisy w rejestrach służbowych. Ich obecność to nie tylko technika - to również element narracji, że LASD nie działa bez emocji, a pies to część zespołu, który ryzykuje w każdej akcji. Proces szkolenia psa w OSS przebiega etapami: 1. Wybór i ocena psa – typowo wybierane są rasy takie jak labradory, owczarki belgijskie (malinois), owczarki niemieckie i niektóre retrievery. Ocenia się ich poziom motywacji pokarmowej, odporność na hałas i presję, oraz zdolność do koncentracji. 2. Szkolenie podstawowe – kilkumiesięczne treningi w zakresie detekcji zapachu (narkotyki, broń, amunicja). Używa się systemu nagród (głównie piłek i jedzenia) i środowisk realnych (wraki samochodów, makiety mieszkań, kontenery, bagaże). 3. Certyfikacja i testy – pies musi regularnie przechodzić testy zgodności i skuteczności, a jego handler prowadzi dziennik wszystkich operacji. 4. Cykl służby – psy służą średnio 6–8 lat, po czym przechodzą na „emeryturę” – najczęściej pozostają z handlerem jako jego własność prywatna. Handlerzy to wyspecjalizowani zastępcy LASD, którzy: nie prowadzą niezależnych dochodzeń (nie pełnią funkcji detektywa), mają obowiązek ciągłej gotowości (24h na wezwanie), często budują silną, emocjonalną więź z psem - która wpływa zarówno na komfort psa, jak i efektywność działań. W ramach profilaktyki LASD stosuje praktykę tzw. "Knock & Talks" - czyli odwiedzania znanych członków gangów w ich domach lub miejscach pracy bez nakazu, w celu przeprowadzenia rozmowy „ostrzegawczej”. To technika granicząca z zastraszaniem, mająca na celu przypomnieć delikwentowi, że jest „na radarze” szeryfa. Czasem taka rozmowa to preludium do przyszłego zatrzymania - innym razem służy tylko jako psychologiczne złamanie „lidera ulicy”. Praktyka ta, choć legalna i często skuteczna, niesie za sobą realne niebezpieczeństwo. Detektyw Jerry Ortiz, członek OSS (Operation Safe Streets Bureau) przydzielony do walki z gangami, zginął 24 czerwca 2005 roku, wykonując właśnie działanie typu Knock & Talk w Hawthorne (niedaleko Compton). Ortiz był doświadczonym detektywem i specjalistą ds. gangów, ale mimo to został zabity strzałem w głowę z bliskiej odległości przez członka lokalnego gangu, który ukrywał się w odwiedzanym mieszkaniu. Śmierć Ortiza stała się symbolem zagrożeń, z jakimi mierzą się funkcjonariusze OSS podczas bezpośredniego kontaktu z członkami gangów - nawet w teoretycznie "niebojowej" sytuacji. Dla wielu detektywów i mieszkańców Compton historia Ortiza jest przypomnieniem, że działania przeciw gangom nie mają nic wspólnego z rutyną - to pole walki, gdzie każda interakcja może być śmiertelna. Działania Los Angeles County Sheriff's Department (LASD), a zwłaszcza operacje prowadzone przez jednostki terenowe takie jak Compton Station czy Operation Safe Streets Bureau (OSS), od lat budzą głębokie emocje i skrajne opinie wśród lokalnych społeczności. Choć oficjalnie misją Departamentu jest „ochrona życia i własności”, mieszkańcy dzielnic objętych intensywnym nadzorem - takich jak Compton, South LA, czy Willowbrook - coraz częściej mówią o atmosferze kontroli, zastraszenia i agresji. LASD stosuje politykę "zero tolerancji" wobec gangów i przestępczości ulicznej, co przekłada się na szczególnie intensywną obecność patroli, częste profilaktyczne zatrzymania, przeszukania pojazdów, domów i posesji, a także organizowanie szeroko zakrojonych operacji taktycznych z użyciem zespołów GET, OSS, SEB (Special Enforcement Bureau) czy K-9. Przeszukania niekiedy prowadzone są z użyciem broni długiej, przy wsparciu psów wyszkolonych do wykrywania broni i narkotyków, często wobec osób podejrzewanych jedynie na podstawie ich wyglądu, miejsca zamieszkania lub towarzystwa, w którym się znajdują. Te praktyki, choć tłumaczone przez przełożonych jako konieczne narzędzia walki z przemocą, są regularnie krytykowane przez mieszkańców oraz organizacje broniące praw obywatelskich. Zarzuty najczęściej dotyczą: nadmiernego użycia siły, również wobec nieuzbrojonych osób; rasowego profilowania (racial profiling), szczególnie wobec osób czarnoskórych i latynoskich; niewspółmiernej skali interwencji do charakteru sytuacji; braku przejrzystości w działaniach oraz trudności w zgłaszaniu nadużyć. Wielokrotnie dochodziło do protestów po interwencjach zakończonych śmiercią osób zatrzymanych - niejednokrotnie nieuzbrojonych. Przykłady takie jak sprawa Andrésa Guardado czy inne głośne incydenty z lat 2018–2023 doprowadziły do ulicznych demonstracji, apeli do szeryfa oraz prób zaostrzenia cywilnego nadzoru nad działaniami LASD. Z drugiej strony, funkcjonariusze i ich dowódcy bronią swojej strategii, wskazując na realne zagrożenie ze strony zorganizowanych gangów ulicznych, nielegalnego handlu bronią i narkotykami oraz wysoki wskaźnik przemocy z użyciem broni w rejonach, którymi się zajmują. W ich narracji, działania są „wojną z przestępczością”, a nie represją wobec społeczności. Jak często powtarzają przedstawiciele biura prasowego LASD - „każda z tych operacji ratuje czyjeś życie”. Jednak napięcie społeczne rośnie. W opinii wielu mieszkańców, przepaść między funkcjonariuszami, a lokalną społecznością jest coraz większa. W relacjach lokalnych mediów i mieszkańców często padają porównania do „okupacji” - patrolowane dzielnice nazywane są „strefami wojennymi”, a zwykli obywatele przyznają, że boją się nie tylko gangów, ale też samych patroli. Legitymowanie po pięć razy dziennie, przeszukania bez realnej podstawy, krzyki, czasem groźby - to rzeczywistość wielu młodych ludzi w tych rejonach. Działania LASD, choć skuteczne statystycznie w ograniczaniu gangowej aktywności, budzą pytania o granice bezpieczeństwa a wolności obywatelskiej. Czy skuteczność powinna usprawiedliwiać brutalność? Czy codzienna obecność uzbrojonych funkcjonariuszy i psów patrolowych to rozwiązanie, czy źródło nowej traumy dla młodego pokolenia? LASD deklaruje, że ciężko pracuje nad odbudową relacji z mieszkańcami Compton - m.in. poprzez warsztaty antygangowe, spotkania z młodzieżą, wsparcie programów redukcji uzależnień i odwiedziny w szkołach. Na profilu Instagrama autorzy przedstawiają psy K9 w uśmiechniętych ujęciach z dzieciakami - wszystko to ma prezentować departament jako “przyjaznego sąsiada”, a nie siłę okupacyjną. Trauma i brak zaufania: W badaniu przeprowadzonym przez Knock LA i Center for Health Journalism ok. 74% mieszkańców Compton przyznało, że czuje się mniej bezpiecznie w obecności deputowanych, a 63% miało doświadczenia przemocy ze strony funkcjonariuszy - często bez jasnych procedur odszkodowawczych lub zgłoszeń. Zaniedbane podstawowe potrzeby: W obliczu kryzysu związanego z protestami przeciw deportacjom, mieszkańcy zostawali na noc sami do sprzątania resztek po gazie łzawiącym, podczas gdy sklepy sieciowe już wstały z ruiny - co podsyciło poczucie, że “władza obchodzi się z Compton jak z kolonią” . Protesty i ostre reakcje społeczności: W maju 2023 mieszkańcy zorganizowali marsz w obronie "local youth leader", gdy jego dom przeszukali z bronią deputowani - przykład, jak presja LASD może ograniczać działania społeczników i podważać wolność obywatelską . Bariera skarg: Mimo że 37% respondentów znało kogoś skrzywdzonego przez deputies, jedynie 11% złożyło formalną skargę - a żadna nie została zbadana na tyle poważnie, by wywołać proceduralne reformy. W ramach prób budowania pozytywnego wizerunku i „mostów” między społecznością a stróżami prawa, LASD organizuje szereg inicjatyw typu „Coffee with a Sheriff” - cyklicznych spotkań w lokalnych kawiarniach, podczas których mieszkańcy mają okazję porozmawiać z funkcjonariuszami bez formalnych barier. Według materiałów promocyjnych, głównym celem takich wydarzeń jest: zmniejszenie dystansu między mieszkańcami a zastępcami, budowanie zaufania poprzez nieformalne rozmowy, pokazanie „ludzkiej twarzy” departamentu. Na plakatach zapraszających do udziału często widnieją uśmiechnięci deputowani, kolorowe kubki z kawą i slogany o partnerstwie społecznościowym. Jednak - jak mówią lokalna społeczność - te spotkania często odbywają się w dzielnicach mniej narażonych na policyjną przemoc, z dala od obszarów najbardziej dotkniętych brutalnymi interwencjami. Mieszkańcy Compton i South LA zwracają uwagę, że: nie widzą funkcjonariuszy z „Coffee with a Sheriff” na swoich ulicach - tam, gdzie rzeczywistość codziennych interwencji pełna jest upokorzeń, przeszukań i zatrzymań. w praktyce, inicjatywa nie zmienia charakteru policyjnej obecności, która w wielu miejscach przypomina bardziej okupację niż partnerstwo. Dodatkowo pojawiają się głosy, że inicjatywy tego typu są wykorzystywane przez departament głównie w celach PR, aby zyskać dobre relacje medialne, a nie realnie reformować relacje z najbardziej dotkniętymi społecznościami. Skala działalności gangów operujących w Compton często wykracza poza lokalne granice - wiele frakcji jest powiązanych z handlem narkotykami na poziomie stanowym, a nawet międzynarodowym. W związku z tym LASD, działając z Posterunku Compton Station, aktywnie współpracuje z agencjami federalnymi: DEA (Drug Enforcement Administration), ATF (Bureau of Alcohol, Tobacco, Firearms and Explosives) oraz FBI (Federal Bureau of Investigation). W Compton działa wieloagencyjny task force antygangowy, w którym oficerowie LASD są formalnie oddelegowani do pracy ramię w ramię z agentami federalnymi. Te zespoły wspólnie prowadzą długoterminowe śledztwa dotyczące nielegalnego obrotu bronią, przemytu fentanylu, finansowania organizacji przestępczych, a także prania brudnych pieniędzy. Jedną z kluczowych broni prawnych w walce z gangami jest ustawa RICO (Racketeer Influenced and Corrupt Organizations Act) - przyjęta w 1970 roku, a dziś szeroko stosowana przeciwko gangom ulicznym, które działają jako zorganizowane grupy przestępcze. RICO pozwala nie tylko ścigać pojedyncze przestępstwa (np. morderstwa, rozboje, handel narkotykami), ale wszystkich członków organizacji za udział w szeroko zakrojonym "enterprise" przestępczym. W praktyce oznacza to, że jeśli członek gangu dopuści się brutalnego czynu „na rzecz” swojego gangu - można postawić zarzuty całej strukturze, a liderów oskarżyć o zarządzanie organizacją przestępczą. Dla śledczych LASD to potężne narzędzie - umożliwia rozbijanie gangów jako całości, a nie tylko eliminowanie jednostek. W ostatnich latach przy wsparciu FBI i prokuratur federalnych udało się doprowadzić do kilku szeroko zakrojonych federalnych aktów oskarżenia RICO przeciwko gangom z Compton - m.in. przeciwko frakcjom Piru, Florencia 13 i West Side Pirus. Oskarżeni w tych sprawach odpowiadali za morderstwa, próby zabójstw, wymuszenia, przemyt fentanylu oraz pranie pieniędzy przez fikcyjne biznesy (np. myjnie, salony tatuażu, sklepy spożywcze). W ramach współpracy federalnej LASD ma również dostęp do zaawansowanych narzędzi analitycznych i technologicznych: Systemy rozpoznawania twarzy i automatycznej identyfikacji z kamer miejskich i nagrań z telefonów Bazy DNA gromadzone w ramach federalnych programów zbierania danych o przestępcach Systemy analizy sieciowej (link analysis), które umożliwiają mapowanie powiązań gangowych - zarówno osobistych, jak i finansowych Wspólne śledztwa międzystanowe prowadzone przez tzw. Fusion Centers - ośrodki analityczne łączące dane z różnych służb i stanów Ważnym aspektem współpracy jest również wymiana danych operacyjnych w czasie rzeczywistym - dzięki temu, jeśli podejrzany z Compton zostanie zatrzymany w Arizonie, Nowym Meksyku czy nawet w Meksyku, dane mogą zostać natychmiast przekazane do Compton Station i OSS. Warto zaznaczyć, że współpraca z federalnymi nie dotyczy tylko działań antygangowych - FBI prowadziło również wewnętrzne śledztwa dotyczące "gangów wewnętrznych" w samym LASD, czyli nieformalnych klik policyjnych oskarżanych o brutalność, nadużycia władzy i tuszowanie incydentów. W Compton Station głośno było o takich grupach jak "Executioners", których istnienie wywołało falę kontrowersji. To powoduje pewną dwoistość relacji LASD z agencjami federalnymi - z jednej strony wspólne działania przeciwko gangom ulicznym, z drugiej strony kontrola i nadzór nad nadużyciami wewnątrz samego wydziału szeryfa. Los Angeles County Sheriff’s Department (LASD) od dekad boryka się z istnieniem nieformalnych klik funkcjonariuszy, znanych jako "deputy gangs". Choć formalnie nieuznawane i często zaprzeczane przez władze, ich obecność została wielokrotnie udokumentowana przez raporty sądowe, śledztwa dziennikarskie oraz zeznania funkcjonariuszy. Kliki te funkcjonują w ramach struktur departamentu, ale posiadają własne zasady, hierarchie, rytuały inicjacyjne oraz symbole tożsamości, takie jak tatuaże. Ich działania obejmują nie tylko brutalność wobec społeczności, ale też kontrolę nad kolegami z pracy i awansami, co przyczynia się do pogłębiania kultury milczenia, rasizmu i bezkarności. Pierwsze udokumentowane ślady działalności klik pojawiły się w 1973 roku w East Los Angeles, gdzie grupa 47 deputowanych posługująca się nazwą "Little Devils" posiadała wspólny tatuaż czerwonego diabła na łydce. Działali w czasie, gdy napięcia społeczne w regionie były wysokie, zwłaszcza w kontekście protestów Chicano Moratorium przeciw wojnie w Wietnamie. To właśnie funkcjonariusz z tego posterunku śmiertelnie postrzelił Rubena Salazara, znanego dziennikarza Los Angeles Times, co dodatkowo zaogniło relacje pomiędzy społecznością a departamentem. Little Devils byli pierwowzorem dla kolejnych pokoleń klik - ich model organizacyjny, oparcie na lojalności, wspólnych symbolach i przemocy jako walucie zaufania, wytyczył kierunek, którym podążały kolejne grupy. Kliki w LASD działają w sposób przypominający struktury gangowe lub paramilitarne. Na ich czele stoją "shot-callers" - nieformalni liderzy posiadający znaczny wpływ na grafik zmian, decyzje personalne i kierowanie uwagą dowództwa. Przynależność do klik potwierdzana jest poprzez symboliczne tatuaże, np. czaszki, diabły czy rycerze. Rytuały inicjacyjne obejmują często akty przemocy: wobec cywili, podejrzanych, a czasem nawet wobec współpracowników. Wewnętrzne zasady grupy wyznaczają lojalność ponad oficjalne rozkazy przełożonych, co skutecznie rozbija jednolitość hierarchii stacji i generuje konflikty między "członkami" a "outsiderami". Nowi funkcjonariusze, którzy nie przystąpią do kliki, często są marginalizowani, narażani na represje lub pozbawiani możliwości awansu. Deputy gangs znane są z brutalnych zachowań, które wykraczają poza zakres prawidłowej interwencji. Słynny przypadek Andre Guardado z 2020 roku, gdzie 18-letni chłopak został zastrzelony przez deputowanego z posterunku w Compton, powiązanego z Executioners, wzbudził ogólnokrajowe oburzenie. Inny przypadek to Dijon Kizzee, również zabity w kontrowersyjnych okolicznościach. Kliki często celebrują udział w strzelaninie, urządzając tzw. "shooting parties", a część z nich dokumentuje te zdarzenia w specjalnych księgach - jak miało to miejsce w przypadku Jump Out Boys, którzy prowadzili "czarną księgę" wszystkich swoich strzelań. Little Devils byli pierwszym przypadkiem, ale szybko zostali zastąpieni przez inne grupy. Cavemen z East LA w latach 80. znani byli z tatuaży neandertalczyków i brutalnych rytuałów inicjacyjnych. Lynwood Vikings, działający w rejonie Lynwood, zostali określeni przez sąd federalny jako organizacja gangowa i byli powiązani z ideologią białej supremacji. Banditos z East LA słynęli z przemocy nie tylko wobec społeczności lokalnych, ale i wobec innych funkcjonariuszy. Executioners z Compton, aktywni jeszcze w ostatnich latach, znani są z jawnego wykluczenia czarnoskórych funkcjonariuszy i tatuażu przedstawiającego czaszkę z karabinem. Jump Out Boys, wywodzący się z elitarnej jednostki Operation Safe Streets, posługiwali się symboliką czaszki i kart "dead man's hand", a ich działalność była utrzymywana w tajemnicy przed resztą departamentu. Zjawisko klik w LASD było przedmiotem wielu śledztw i raportów. Już w 1973 roku kapitan Robert Campbell sporządził wewnętrzny raport opisujący istnienie Little Devils. W 1992 roku sędzia federalny James G. Kolts wydał raport, który wskazywał na istnienie strukturalnych problemów w departamencie i bezpośrednio opisał działalność Vikings. American Civil Liberties Union (ACLU) w 2011 roku udokumentowało przemoc stosowaną przez grupę 3000 Boys w więzieniach zarządzanych przez LASD. Najbardziej kompleksowy raport opublikowany został w 2021 roku przez Center for Juvenile Law and Policy przy Loyola Law School, dokumentując 50 lat istnienia klik i przedstawiając konkretne rekomendacje, w tym zakaz tatuaży i rotację personelu. W 2022 roku Kalifornia przyjęła ustawę AB-958, definiującą kliki jako nielegalne grupy w agencjach porządkowych, nakazując ich raportowanie i umożliwiając sankcje wobec członków. Szeryf Alex Villanueva, sprawujący funkcję w latach 2018-2022, był szeroko krytykowany za bagatelizowanie problemu klik i wspieranie retoryki "Fort Apache", sugerującej, że funkcjonariusze są obleganą twierdzą w nieprzyjaznym świecie. Od 2022 roku nowy szeryf Robert Luna podjął konkretne działania: powołał Office of Constitutional Policing, zakazał eksponowania tatuaży gangowych w miejscu pracy, wprowadził rotację personelu i poparł wdrożenie ustawy AB-958. Pomimo postępów, wiele barier pozostaje. Kultura milczenia, wzmocniona przez zastraszenie i izolację "whistleblowerów", czyni reformy trudnymi. Silne związki zawodowe funkcjonariuszy często bronią podejrzanych członków klik, powołując się na procedury dyscyplinarne i prawa pracy. Brak jednolitej definicji prawnej "kliki" dodatkowo utrudnia identyfikację i eliminację tych struktur. Jednocześnie nieufność społeczna wobec LASD rośnie, szczególnie w społecznościach czarnoskórych i latynoskich, które najczęściej doświadczają skutków działalności gangów policyjnych. Jedną z najbardziej kontrowersyjnych i dobrze udokumentowanych "deputy gangs" są Executioners, funkcjonujący przy posterunku LASD w Compton. Ich obecność w strukturach policji została ujawniona publicznie około 2020 roku, choć według relacji świadków ich działalność sięga wcześniejszych lat. Symbolem Executioners jest tatuaż przedstawiający szkielet w hełmie bojowym, uzbrojony w karabin AK-47, z literami „CPT” (od Compton) i numerem „28” - odnoszącym się do numeru posterunku. Tatuaż ten był formą nagrody i potwierdzenia przynależności do grupy, ale przyznawano go wyłącznie tym funkcjonariuszom, którzy oddali strzały służbowe - często w kontrowersyjnych i brutalnych okolicznościach. Przyjęcie do Executioners miało charakter rytualny, a zdobycie tatuażu bywało świętowane podczas tzw. „inking parties”. Z relacji świadków wynika, że grupa była ekskluzywna i wykluczająca - nie przyjmowano do niej czarnoskórych funkcjonariuszy ani kobiet. Według zgłoszeń wewnętrznych oraz śledztw dziennikarskich, Executioners byli zamieszani w nadużycia władzy, brutalne zatrzymania, używanie „ghost guns” (niezarejestrowanych, składanych broni palnych), a także w zastraszanie innych funkcjonariuszy niebędących członkami grupy. Jednym z kluczowych informatorów w tej sprawie był zastępca Art Gonzalez, który oficjalnie zeznał pod przysięgą o istnieniu struktury przypominającej gang. Sprawą zainteresowały się media krajowe, organizacje praw człowieka oraz politycy, w tym kongresmenka Maxine Waters, która w 2021 roku wezwała Departament Sprawiedliwości USA do przeprowadzenia niezależnego śledztwa w sprawie „gangów w szeregach LASD”. W reakcji na naciski opinii publicznej i kryzys wizerunkowy, ówczesny szeryf Alex Villanueva ogłosił zakaz funkcjonowania sub-klik (nieformalnych frakcji) w departamencie, choć wielu obserwatorów uznało te działania za spóźnione i niewystarczające. Executioners stali się też przedmiotem licznych procesów sądowych - zarówno o charakterze cywilnym (np. pozwy o odszkodowanie), jak i wewnętrznych dyscyplinarnych postępowań. Do dziś temat tej grupy pozostaje symbolem potrzeby gruntownej reformy policyjnych struktur w Los Angeles. Drugą dobrze znaną frakcją wewnątrz struktur LASD są Jump Out Boys - tajna frakcja funkcjonariuszy działających w strukturach jednostek patrolowych LASD, wywodząca się bezpośrednio z Operation Safe Streets Bureau, a dokładnie z jego wyspecjalizowanego oddziału Gang Enforcement Team (GET). Grupa ta była znana z agresywnych, szybkich interwencji - ich nazwa pochodzi od taktyki wyskakiwania z nieoznakowanych radiowozów, tzw. „jump outs”, stosowanej w celu zaskoczenia podejrzanych. Działalność Jump Out Boys została szeroko nagłośniona w 2012 roku, kiedy w bagażniku jednego z radiowozów odnaleziono dokument o nazwie „Jump Out Boys Creed” - nieformalny manifest grupy, w którym podkreślano lojalność, milczenie, braterstwo i wspieranie się nawzajem ponad wszelkimi procedurami służbowymi. Oprócz dokumentu funkcjonariusze identyfikowali się również za pomocą tatuażu przedstawiającego rewolwer z czerwonymi oczami; u osób, które oddały strzał służbowy, z lufy rewolweru dodawano dym - symbol „potwierdzonej” interwencji z użyciem siły. Przynależność do grupy wiązała się z nieformalnym rytuałem inicjacyjnym - udziałem w strzelaninie i wpisem do „czarnej księgi” wydarzeń. Po ujawnieniu istnienia grupy i jej manifestu wszczęto dochodzenie wewnętrzne, w wyniku którego siedmiu zastępców zostało zwolnionych ze służby. Aż czterech z nich skutecznie odwołało się od tej decyzji - argumentując, że sam tatuaż nie potwierdza przynależności do grupy, ani znajomości czy akceptacji ideologii „creedu”. Jump Out Boys byli jednak wielokrotnie łączeni z brutalnymi interwencjami, nielegalnymi zatrzymaniami, zastraszaniem podejrzanych i manipulacją dowodami - w tym podrzucaniem broni w trakcie policyjnych akcji, szczególnie w społecznościach latynoskich i czarnoskórych. Oficjalna reakcja LASD była początkowo niezdecydowana, a działania ograniczały się do prób wyciszenia sprawy. Grupa ta, podobnie jak Executioners, stała się symbolem głębokiego kryzysu wizerunkowego i strukturalnego w departamencie szeryfa. Ich historia obnażyła istnienie nieformalnych „klik” o strukturze przypominającej gangi - działających bez nadzoru, ale wewnątrz oficjalnych struktur prawa. Przypadek Jump Out Boys stanowi dziś jedno z najczęściej przywoływanych ostrzeżeń przed systemowym charakterem patologii w amerykańskich organach ścigania.3 polubienia
