-
Postów
416 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez thaZu
-
**5 lipca na portalach streamingowych (również na PulsePlay jak i na platformie V-Tube premierę miał kolejny już singiel MOXXXY, na featuringu którego pojawił się, na wznoszącej się fali popularności, Breedlove. DARKNESS to już drugie dzieło, tuż po SPARK OF HOPE, które nie tylko wychodzi jako track z featuringiem znanej persony ze sceny muzycznej Los Santos, ale również mocno odstaje od dotychczasowej, mocno dark electro twórczości MOXXXY i stawia na bardziej moody pop brzmienia, kontrastując z nią i ukazując w jakim kierunku artystka obecnie zmierza. Tak jak i przy SPARK OF HOPE, tutaj również pojawiła się notka informacyjna, że singiel będzie częścią LP CULT OF THE MOXXXES.** **Ponownie, visualiser, który powstał w ramach singla stawia na dzieło generowane przez stuczną inteligencje co może też być swojego rodzaju ukierunkowaniem w jakim wydaniu wyjdzie cała otoczka graficzna wokół CULT OF THE MOXXXES. Wraz z premierą singla sam portal poświęcony CULT OF THE MOXXXES uległ zmianie, odsłaniając kolejne ukryte informacje, tym razem ukazując datę premiery samego albumu jaką będzie 8 LIPCA 2023. DARKNESS pod względem tematycznym, tak jak SPARK OF HOPE, dotyczy tematu mocno przyziemnego lecz jest kompletnym przeciwieństwem przesłania poprzedniego singla. Utwór, mimo melodyczności, energiczności i catchy dropu, wydaje się być bardzo mroczny, opowiadając o poddaniu się, odejściu w mrok i zatraceniu się w przysłowiowych "ciemnych chwilach życia" z których szukane jest wyjście.**
-
**W godzinach późno popołudniowych dnia 19 czerwca na portalach streamingowych (w tym również na platformie PulsePlay) jak i na platformie V-Tube premierę miał piąty singiel MOXXXY, który powstał przy kolaboracji z jedną z topowych artystek w Los Santos, Asami Kiyoko. SPARK OF HOPE to dotychczas pierwsza i jedyna odskocznia od mocno klubowych brzmień artystki, która tym razem uderza w bardziej klimatyczne, budzące wyobraźnie popowe brzmienia. Sam singiel mocno kontrastuje z poprzednim dziełem artystki, FORGOTTEN CAUSE, przy którym to już zapowiadała "nowe zmiany" oraz "nowe oblicze".** **Prócz samego faktu zmiany brzmień oraz collabo z Asami Kiyoko, w oczy słuchaczy może się rzucić opis utworu, który z dopiskiem "PRESAVE NOW" prowadzi na stronę o tajemniczym adresie tytułu najnowszego projektu MOXXXY - CULT OF THE MOXXXES. Producentka na swoich social mediach wskazała w dość łatwo czytelny sposób, że cała strona jest poświęcona jej nowemu projektowi, o którym napominała już jakiś czas temu i dziś postanowiła odsłonić pierwsze karty. Portal został stworzony w stylu minimalistycznym, pierwsze co się rzuca w oczy użytkownika to obszerny artwork, który jest też głownym artworkiem projektu. Dalsza część strony jest wyblurowana i zasłonięta innymi efektami graficznymi, choć co sprawniejsze oko może dostrzec, że na jednej z zasłoniętych grafik znajduje się tracklist projektu liczący aż 30 utworów. Póki co nic więcej nie wiadomo, nie jest jeszcze znana data ani pełny tracklist CULT OF THE MOXXXES.** (Mało off-topowo ale decyduje się o tym napisać tutaj - jeśli czas i zdolności graficzne oraz techniczne pozwolą to w pełni odwzoruję wyżej opisaną stronę. Prócz samej narracji, tak jak i w przypadku CYBERPSYCHXSIS, planuje stworzyć gadżety w postaci przedmiotów IC jak i wydarzeń, do których będę zachęcał każdego. Ale o tym więcej wkrótce, wraz z rozwojem i dalszymi kartami CULT OF THE MOXXXES) **Visualiser z którym został sprezentowany singiel również mocno różni się od dotychczasowych szat artystycznych producentki. Z mrocznych i tajemniczych renderów 3D tym razem dla słuchacza pojawia się dzieło mocno komiksowe, wygenerowane przy pomocy sztucznej inteligencji. Choć dotychczas niewielki odsetek artystów zaczął korzystać z dobrodziejstw technologii, tak MOXXXY, która słynie z bycia tą, która się w niej lubuje, zdecydowała się dołączyć do grona nielicznych.**
-
**MOXXXY jest zadowolona ze współpracy z Asami, liczy, że album osiągnie sukces.**
-
(Tym razem, póki co, bez książki bo zbyt napięty grafik i zbyt mało czasu, ale wkrótce zapewne zedytuje ten post i będzie kontynuacja stylu. Póki co poniżej ostatnie pół roku gdzie większość była nieaktywna z powodu prowadzenia projektu ULSA) - Trzykrotne wystąpienie na charytatywnym albumie Le Foundation - jako producentka utworów Breedlove i Margoth oraz ze swoim singlem "Open your mind" - Wzięcie udziału w help_orphanage v2 ze swoim utworem "LOST IN TIME" - Kolaboracja z COMBO i stworzenie utworu "FLOW PUNCH" - Stworzenie remixu jednej z zyskujących popularność artystek metalowych - Jill Skjeggestad - Kompletne zmniejszenie aktywności w social mediach na dłuższy okres czasu co zawsze wiązało się w jej przypadku z pracami nad nowym projektem. O samym projekcie zaczęła stopniowo informować wraz z kolejnymi wydarzeniami - Dołączenie do platformy PulsePlay - Statement odnośnie dram wokół 101 Records i HM Larocque w którym staje w obronie siebie i innych artystów spod szyldu 101 - Zapowiedzi a następnie premiera singla FORGOTTEN CAUSE, który ma być teaserem jednego z największych projektów w życiu artystki
- 10 odpowiedzi
-
- producent
- industrial
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
**Po dłuższym czasie braku aktywności i dobrze przyjętych singlach LIFE.DEATH.REPEAT oraz LOST IN TIME, 14 maja ukazał się nowy singiel, który ma być przedsmakiem jeszcze nie przedstawionego nowego projektu artystki. FORGOTTEN CAUSE pojawiło się na wszystkich portalach streamingowych, w tym niedawno powstałym PulsePlay oraz na kanale 101 Records w postaci visualisera.**
-
**moxxxy promuje projekt na swoich socialach**
-
**MOXXXY promuje na swoich socialach **
-
Dla wszystkich chętnych - ULSA właśnie wystartowało. Więcej informacji znajdziecie w temacie:
-
Pod wieczór dostaniecie więcej informacji na temat projektu.
-
**MOXXXY po kilku dniach opublikowała nowy utwór na swoim kanale, który jest odpowiedzią na nominacje w #Help_Orphanage2** **Młoda artystka po raz pierwszy wykorzystała swój wokal w swojej twórczości, którą upubliczniła to w ether. Dotychczas jedyny śpiewany przez nią utwór był przez cały czas unreleased i miał miejsce kilka miesięcy wstecz podczas Cyberpsychxsis Show. MOXXXY kolejny raz eksperymentując postawiła na stonowaną i spokojną melodię o dość smutnym zabarwieniu w którą wplątała mocniejszy drop. Lirycznie postawiła na stworzenie historii z przesłaniem, poruszając wątek pośpiechu za celem i utracie człowieczeństwa przez pustą pogoń za sukcesami. Moralnie przedstawia, że w każdym z nas zanika człowieczeństwo i stajemy się pustymi istotami.** **Nominacje od strony MOXXXY powędrowały do NEMESIS @hashcakes, MARGOTH @xydhc, Victor Dwight @greatking.** (tekst również dostępny w napisach na YT)
-
**W czwartkowe późne popołudnie na kanale artystki wywodzącej się spod szyldu 101 Records, MOXXXY, pojawił się kompletnie bez zapowiedzi nowy utwór. Ci najbardziej wierni i zagorzali obserwujący poczynania artystki byli świadomi zbliżającego się nowego wydania, tudzież sama MOXXXY jeszcze jakiś czas wcześniej przy pomocy swoich social mediów opublikowała krótki snippet utworu, zdradzając nad czym "bawi się" obecnie i puszczając oczko do autorki owego utworu. Tym razem królowa cyberprzestrzeni postanowiła przy pomocy swojego kanału wyłożyć jedną ze swoich kart na stół i dać ją szerszej publiczności do przysłowiowej "swobodnej konsumpcji". Charyzmatyczna dj'ka i producentka przedstawiła wszystkim remix jednego z najbardziej charakterystycznych utworów z debiutanckiego projektu Jill "atr⊕pa" Skjeggestad PROLOGUE, który nie tylko najbardziej się wyróżniał z całego projektu artystki cięższych brzmień, ale i również najbardziej zapadł samej MOXXXY w pamięć. Sama /Cyberświruska/ przy pomocy swoich social mediów krótko "skomentowała" ową publikację, wskazując skąd w pojawił się dobór utworu, traktując remix jako czysty eksperyment, zabawę i chęć podzielenia się ze słuchaczami czymś dodatkowym, czego nie chce trzymać tylko i wyłącznie jako jedna z wielu atrakcji na występy. Rzuciła również kilka przychylnych słów w kierunku samej Jill Skjeggestad i zachęciła słuchaczy do sprawdzenia jej twórczości.**
-
**Judy jednak woli wersję na żywo, którą miała okazję pomagać nagrywać.**
-
**Judy dodała kawałek do swojej playlisty "punk again"**
-
**Judy mimo odrzucenia propozycji Tori o kolaboracje, trzyma kciuki, że ta odbije się od dna i wróci silniejsza. Polajkowała utwór dziewczyny.**
-
Calm before the storm... Sukces CYBERPSYCHXSIS okazał się ogromny, kompletnie przebijając oczekiwania debiutującej artystki i w zasadzie całej ekipy, która stała za stworzeniem tego projektu. Skala rozpoznawalności jaką mała Juds zdobyła przerosła jej przypuszczenia i wywołała ogromny uśmiech na twarzy. Z radością, kompletnie nie dowierzając w to wszystko, czytała opinie słuchaczy, dyskusje jakie powstawały na forach jak i artykuły jej poświęcona. "Masz swoje 5 minut, gwiazdeczko" - dopowiadała podczas surfowania po sieci czytając co ciekawego może wyczytać na swój temat. Motywacyjny kopniak jaki otrzymała wręcz natychmiastowo zaczęła przeradzać w długie godziny spędzone w studio, tworząc już kompletnie bez pomysłu ale by tworzyć dla siebie i rozwijać się artystycznie - bawiąc się różnymi gatunkami, dając kompletną swobodę swojej artystycznej wizji i krótkotrwałym, lotnym pomysłom, które towarzyszyły podczas każdego procesu twórczego. Studio, które stało się dla niej domem, powoli też stawało się i więzieniem a tempo prac jakie sobie narzucała kompletnie wybiło ją z rytmu życia prywatnego. Utożsamiła się z życiem androida - chodząc po wyznaczonych ścieżkach i spełniając określone wymagania co też z czasem zaczęło odbijać się na zdrowiu psychicznym dziewczyny. Gdy emocje poczęły opadać a obraz w lustrze się rozjaśnił dopiero poczęła dostrzegać do jakiego stanu doprowadziła siebie swoim pracoholizmem. Podkrążone i zaczerwienione oczy od ilości czasu spędzonego przed ekranami w studiu, nieregularna dieta jak i godziny snu powodujące częste bóle głowy i wręcz nadmierna ilość tabletek przeciwbólowych by jemu zapobiec a do tego nadmiar kofeiny poczęły wyniszczać Judy od środka. Praca, którą kochała zaczęła przybierać formę katorgi, kary, którą odbywała. Na całe szczęście dla dziewczyny, w głównej mierze cierpało jej zdrowe fizyczne, gdyż psychicznie utrzymywała się dobrze co też było czymś co ją zbawiło - odnalazła w sobie odpowiednio dużo siły by zacząć pracę nad sobą. Jej ambitność i pracowitość, którą dopiero co przekładała na coś co kochała, teraz stara się przekładać na coś, co ją uratuje. Juds potrafiła być uparta - i każdy z jej otoczenia mógł bez problemu to o niej powiedzieć. Zaparcie poczęła wdrażać w swoje życie proces zmian, oczyszczenia, wrócenia na odpowiednie tory. Oczyszczenie nie mogło odbyć się tylko drogą dbania o zdrowie fizyczne, ale również i o psychiczne. Godziny spędzane przed komputerem przerodziły się w godziny researchu na temat zdrowia psychicznego i samej psychiki ludzkiej jak działa i jak należy o nią dbać będąc w miejscu takim jak jest obecnie MOXXXY - czyli na wzniosłej fali swej popularności. Dziewczyna już od jakiegoś czasu zaczęła zmieniać swój styl bytu i z dotychczasowego /życia chwilą/, poczęła bardziej rozważnie podejmować decyzje i badać grunt na którym zamierza postawić krok, stąd w jej dziennym habicie pojawiło się coraz więcej rozmyślań i researchu na...W zasadzie każdy temat. Mimo, iż wiedziała, że ma nad sobą Kane'a oraz ekipę spod 101, którzy na pewno o nią dobrze zadbają to jednakże gdzieś w głębi serca miała świadomość najgorszego scenariusza i chciała czerpać jak najwięcej wiedzy trafiając do kompletnie nowego środowiska, otwierając kompletnie nowy rozdział w swoim życiu... Jak też się okazało jakiś czas później - Dość słusznie... LIFE.DEATH.REPEAT Swobodna, twórcza zabawa w ścianach studia poczęła przeradzać się w kompletnie nowy image MOXXXY. Artystka postąpiła zgodnie z zapowiedziami, chcąc stworzyć coś kompletnie świeżego, innego niż Cyberpunk starając utrzymać swój przyciągający i unikalny styl. Nie było to łatwym zadaniem, dla kogoś kto bardzo mocno zżył się ze stylem, który reprezentował i za który pokochało go to miasto. Eksperymenty i przemyślenia doprowadziły Judy do konkluzji - to właśnie to jak bardzo zżyła się z Cyberpunkiem było efektem tego jak dobrze oddała ten klimat w swojej twórczości i jak dobry image wokół siebie stworzyła. I to również była wysoka poprzeczka do przeskoczenia wykonując kolejny krok w przód w swoim rozwoju. Lecz kto powiedział, że to będzie coś prostego...? Dziesiątki godzin poświęcone na składanie różnych brzmień, setki myśli, które przeleciały przez głowę dziewczyny podczas rozmyślań o tym co następne chce dać ludziom i ogromna playlista, która miała być źródłem inspiracji i szukania /nowego ja/ finalnie zaczęły kiełkować w pierwsze decyzje i pierwsze demówki na studyjnym dysku. Juds doskonale wiedziała, że jej styl jest inny, wyróżniający się, więc zaczęła i od zmian w sobie. Zdecydowała się pozostawić jednak cząstkę tej poprzedniej otoczki, która też była i częścią samej dziewczyny. Dotychczasowe teachwearowe ubrania, które były częścią jej nie tylko codziennego fitu ale i scenicznych setów zawisły w szafie. Cel dziewczyny padł na bardziej baggy clothes by wyrazić swobodę siebie, zaś scenicznie postawiła na coś kompletnie odmiennego - skórzany styl i krawat. Zarówno doborem ubrań jak i brzmieniami stara się w kreatywny sposób stworzyć obraz tego, co najbardziej ostatnio zapadło jej w głowę. Słowa "Dziewczyno, HINPOTYZUJESZ swoją muzyką..." wypowiedziane przez CEO LE Foundation na tyle mocno zapadły w świadomość MOXXXY, że to postawiła na swój cel. Zahipnotyzować słuchaczy. W mrocznym, zupełnie odmiennym od dotychczasowego, Cyberpunkowego stylu. A mając już obrany cel zaczął się proces produkcyjny pierwszych dzieł. Życie i śmierć... Temat wszechobecny lecz na tyle obszerny, że padł na celownik dziewczyny by opisać go w "swoim stylu". W towarzystwie kompletnie nowych, odmiennych brzmień i linii melodyjnej a do tego stylu wizualnym powstało LIFE.DEATH.REPEAT czyli pierwszy głos od wiralowej artystki po sukcesie CYBERPSYCHXSIS. Singiel, który mimo, iż nie był mocno promowany i został w zasadzie wypuszczony bez większych planów został przyjęty dość przychylnie i ciepło przez odbiorców MOXXXY - bo to właśnie był jej pierwszorzędny target. Singiel miał być niczym więcej jak posmakiem tego, jaki kierunek obrała mała Juds i czego mogą spodziewać się dalej obserwujący jej twórczość. Shine bright, little rockstar... Wzrost popularności oczywiście nie obszedł się bez uwagi lokalnych mediów. MOXXXY wzbudziła wokół siebie na tyle dużo głosów, że nie tylko poczęto pisać jej temat oraz jej twórczości dedykowane artykuły ale również i otrzymała zaproszenia na swoje pierwsze wywiady. Pierwsze koty za płoty - czyli hasło, które dziewczyna powtarzała pod nosem, idąc na swoje pierwsze /rozmowy/. Juds miała okazję zostać honorowym, ostatnim gościem podcastu Miscreated, tworzonego przez dziewczynę, z którą poznała się kompletnym przypadkiem i z którą miała już kilka wspólnych przygód - zarówno na kanale Aishy jak i w studiu będąc producentką utworów początkującej wokalistki. Podcast okazał się być w pewnym sensie ogromnym odciążeniem dla dziewczyny. Dotychczasowo mając jedyny kontakt z odbiorcami za pomocą swoich social mediów czy podczas spotkań na wydarzeniach gdzie występowała, podcast stał się platformą za pomocą której z radością mogła opowiedzieć coś więcej o sobie. Pytania Aishy wyraźnie dobrze trafiały by przedstawić słuchaczom MOXXXY od kompletnie innej strony, niż tej, którą mogli poznać dotychczas a sama artystka nie szczędziła słów, z ogromną satysfakcją rozwijając się na tematy swoich zainteresowań, jak w ogóle dotarła do miejsca w którym jest obecnie i jakie cele jej, jako osobie prywatnej, przyświecają. Cały podcast okazał się być świetną gratką dla odbiorców by lepiej poznać swoją idolkę i nawet móc złączyć się z nią swoimi zainteresowania - gdyż sama Juds określiła się mianem nie tylko muzycznego freaka ale i również /małym nerdem/, który lubi zabić czas przy konsoli bądź filmie albo serialu. Podcast Aishy jak się okazało nie był jedynym punktem do odhaczenia na liście medialnych pogawędek dla Judy, gdyż jak się okazało dwa dni po samym podcaście - otrzymała ona zaproszenie na wywiad do jednego z bardziej rozpoznawalnych i szanowanych radiostacji w Los Santos - Self Radio. Juds poczuła pewnego rodzaju pewność siebie i myślala, że przezwyciężyła lęk przed takimi publicznymi występami poprzez wizytę na podcascie Miscreated lecz w momencie, gdy zawitała do studia radiostacji, rozsiadła się przed kamerami i obejrzała w pełni profesionalnie przygotowane studio, było to zupełnie czymś innym. Sam fakt tremy przed wywiadem dał się poznać w artystce z początkiem wywiadu lecz wraz z jego przebiegiem dziewczyna kompletnie się rozluźniła, rozpowiadając się obszernie na tematy swojej twórczości, zarówno tej dotychczasowej jak i tej, którą dopiero tworzy i którą ma zamiar raz kolejny zachwycić nie tylko słuchaczy ale i całe Los Santos. W tym wszystkim, mimo ogromnego zastrzyku popularności jaki zyskała, od młodej dziewczyny wręcz biła przysłowiowa "normalność" a sława i pieniądze ani trochę nie gubiły jej obrazu jaki wokół siebie stworzyła. Bad news, baby girl... Słońce prędzej czy później zniknie - ustąpi miejsca księżycowi bądź też zostanie zakryte przez deszczowe chmury. Tak też i szczęśliwa passa Judy w końcu została zachwiana. Ilość pozytywnych rzeczy jakie się wydarzyła była wręcz przytłaczająca lecz to co dopiero zaczęło następować najbardziej przytłoczyło dziewczynę. Z każdym kolejnym dniem, który spędzała w nowym środowisku zamieniającym się w jej nowe miejsce w życiu poczęła poznawać kolejne osoby, budując nowe relacje i znajomości. I choć zdawało się małej Juds, że dotarła do bram nieba i zasmakowała w szczęściu, ostatnie dwa tygodnie były dla niej jak lot w dół po utracie skrzydeł, które tak szeroko rozwinęła i wzniosła się na nich ponad chmury. Całość na tyle mocno zaczęła odbijać się na stanie psychicznym dziewczyny, że lęk i strach ponownie zagościły w jej codziennym życiu. Jak do jeszcze niedawna bała się stawiać dalsze kroki na tej ścieżce, tak teraz obawia się, że każdy kolejny może być jak wdepnięcie w pułapkę bądź zapadnięcie się w dziurę. Pierwszą z informacji jaka uderzzyła jak grom z nieba w Judy była informacja o postrzeleniu Jill Skjeggestad i jej walce o życie. Strach ma wielkie oczy, a jeszcze większe gdy wpatruje się prosto w śmierć. Wszystko wydarzyło się na kilka dni po tym gdy dotychczas luźna relacja między dziewczynami doprowadziła do głębszej rozmowy i budowaniu zrozumienia i zaufania wobec siebie nawzajem. Sama nawet nie potrafiła sobie odpowiedzieć dlaczego to wydarzenie nią tak mocno wstrząsnęło - czy było to spowodowane tym jak niektóre media (Celebrity Preview) potraktowały to wydarzenie robiąc sobie przysłowiową "wyżerkę" z ludzkiej tragedii czy wizja śmierci, która może czekać każdego dnia za rogiem tak mocno weszły w jej świadomość. Minęły dwa dni - wiedząc, że stan Jill jest stabilny i przeżyła zaczęła oddychać z ulgą. I gdy już wydawało jej się, że to tylko jednorazowy przypadek, jedno małe potknięcie na drodze, którą przemierza, kolejna informacja przeszyła jej ciałem jak piorun. Gdy Judy usłyszała o aresztowaniu i wyroku dla swojego managera, poczuła jak grunt osuwa jej się spod nóg. Osoba, której nie tylko zaufała i powierzyła swoją przyszłość, ale która sprawiła, że zaczęła czuć się bardziej pewniej i swobodniej w nowym otoczeniu została wręcz "wyrwana" z jej życia. Wstrząs jaki odczuła sprawił, że dziewczyna w kompletnym chaosie emocjonalnym odcięła się od życia na kilka dni. Panika, strach, niewiedza, zagubienie - to tylko część z uczuć z jakimi dziewczyna biła się w głowie, nie wiedząc tak naprawdę co dalej powinna począć. Nieświadoma czy powinna wypuścić jakikolwiek statement publiczny i czy powinna zerwać kontrakt z managerem przeżywała długie wieczory myśląc co powinna zrobić w tej sytuacji. Uciec? Poprosić o pomoc? Ale kogo... Same fałszywe twarze dookoła. Jeden, wielki, pierdolony wyścig szczurów... Czas płynął a MOXXXY mimo zdecydowanie gorszego okresu i stanu psychicznego postanowiła postawić na pracę jako coś co odetnie ją od myśli, pozwoli jej opanować cały mętlik jaki miała w głowie i przyniesie jej odpowiedzi. Lecz jak się potem okazało - praca również stała się dla niej przekleństwem, a to wszystko przez tory jakie obrała relacja artystki z jedną z głównych managerek 101 Records - Nannie Larocque. Odczuwając ogromną presję z jej strony nie dała rady wytrzymać bagażu emocjonalnego jaki teraz dźwigała i pod jego wpływem wypowiedziała kilka gorzkich słów w kierunku managerki, zarzucając jej brak interesowności w rozwoju jej podopiecznych spod szyldu a interesując się bardziej targetami, które obiera spoza wytwórni wierząc w nich. Gorzkie słowa spotkały się z dość bolesną szpilką w kierunku artystki, której managerka wytknęła spoufalanie się z kryminalistą. Od tamtej pory relacja kobiet pozostała burzliwa a praca w studiu i same wizyty w wytwórni były dla Judy jak kolejne ciernie wbijane w jej skórę. Niezmienna przez te wszystkie wydarzenia jednak pozostała determinacja dziewczyny. Wyraźne przemęczenie jak i kompletny chaos emocjonalny jaki w sobie nosiła miały swój wybuch podczas spotkania z ekipą prowadzoną przez swojego managera spod szyldu KANEISM MOVEMENT. Podczas rozmów z jedną z młodszych managerek Kane'a, Judy mocno emocjonalnie podchodziła do tematu swojego managera chcąc poznać prawdę - prosto z jego ust. Widząc pośród siebie jeszcze osoby takie jak Alya Baldwin czy Teagan Thorne, które również mocno zawiodły się na kontrowersyjnym managerze poczuła pewnego rodzaju więź z nimi. Jedziemy na tym samym wózku... Judy nie wiedziała co powinna zrobić dalej. Kolejne nerwy, kolejne cięzkie noce, kolejne proszki na uspokojenie jakie brała - Lecz zero odpowiedzi i wizji co dalej. Wiedziała, że musi zrobić jedno - dostać sie do Kane Saleh i odbyć z nim poważną rozmowę... TO BE CONTINUED - Pierwsze ruchy po sukcesie CYBERPSYCHXSIS i ukazanie nowego kierunku - czyli premiera LIFE.DEATH.REPEAT - Odpowiadała za produkcje utworu 2022 Aishy Huxley oraz dwóch innych utworów, które będą częścią jeszcze nieogłoszonego projektu LE Foundation - Zaliczyła swój pierwszy występ w 2023 roku - otworzyła go występując w Neon Sky Club i przedstawiając swój nowy styl - Wzięła udział w 10 odcinku podcastu Miscreated autorstwa Aishy Huxley - Udzieliła wywiadu dla radiostacji Self Radio - Ogromna burza medialna wokół aresztowania i wyroku więzienia dla managera artystki - Kane Saleh - Singiel LIFE.DEATH.REPEAT notuje pierwsze miejsce w rankingu NORM100 za styczeń 2023 - Wzmianki medialne: 1, 2, 3, 4, 5
- 10 odpowiedzi
-
- producent
- industrial
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
**MOXXXY będąc ciągle w nie najlepszym stanie po ostatnich wydarzeniach mimo wszystko postanowiła posłuchać wywiadu by odciąć się od myśli. Słysząc słowa Jacoba mówiącego, że "promocja w żadnym stopniu nie miała nawiązywać do jego śmierci" zatrzymała nagranie i w osobnej karcie odszukała materiały promujące singiel. Widząc /gazety/ z czarnobiałymi zdjęciami artysty, miejsca wypadku i dopiski jawnie mówiące o dramatycznym i szokującym wydarzeniu, wypadku i upamiętniające DJ SCOTTY, utwierdziła się w przekonaniu, że jednak mężczyzna jawnie próbuje się na siłę wybielić. Mając świadomość, że dalsza część wywiadu będzie tylko kolejnym odbijaniem piłeczki i nie przyznaniem się do winy zrezygnowała z oglądania. Śmieje się w duchu, że ktoś był w stanie zaliczyć jeszcze większego PR'owego flopa niż Tori Ramirez swoimi egoistycznymi przekonaniami i zachowaniami.**
-
#003 MANAGER KANE SALEH DETAINED BY FBI DURING NIGHT EXECUTION OF ARREST WARRANT.
thaZu odpowiedział(a) na ADVGierki temat w Archiwum globalne
**MOXXXY jest w szoku czytając o swoim managerze, nie wie co o tym myśleć** -
**MOXXXY jest zachwycona wizją artystyczną całego przedsięwzięcia**
-
**W czwartkowe popołudnie na platformach streamingowych rosnącej na popularności artystki MOXXXY oraz na kanale wytwórni 101 Records pojawił się singiel, który jest pierwszym tworem po gorąco przyjętym przez słuchaczy EP CYBERPSYCHXSIS. Singiel nie był jakkolwiek głośno zapowiadany, poza informacjami jakie dziewczyna udostępniała na swoich social mediach. "Królowa Cyberpunka" wedle zapowiedzi jakie wyjawiła na jednym ze swoich livestreamów, podjęła eksperyment rozpoczynając przygodę i otwierając nową kartę w swojej twórczości, przechodząc na zupełnie nowe brzmienia - odchodząc od mocnego i żywego dark electro/synth i wchodząc w bardziej tripowe i hipnotyzujące brzmienia EDM. LIFE.DEATH.REPEAT ma być dla MOXXXY nowym etapem w kreacji jaką tworzy i nową historią, którą chce przekazać słuchaczom. Wyraźnie zadowolona z efektów jakie przyniosła dotychczasowa twórczość i jak wiele osób udało jej się wprowadzić w stan ekscytacji, prowadząc ich na wędrówki do "NIGHT SANTOS", tym razem pragnie wykorzystać elektroniczne brzmienia by poruszyć bardziej przyziemne i egzystencjalne tematy. Cała otoczka artystyczna ma być jak zawsze dopełnieniem i wizualizacją tego w jaki stan artystka chce wprowadzić słuchacza swoją muzyką. MOXXXY stawia sobie wysoko poprzeczkę poruszając w swoim najnowszym utworze temat przeplatających się dwóch światów - życia oraz śmierci i ich ciągłości.** NA POCZĄTKU FILMU POJAWIA SIĘ OSTRZEŻENIE INFORMUJĄCE O POJAWIAJĄCYCH SIĘ MIGAJĄCYCH ŚWIATŁACH, KTÓRE MOGĄ WYWOŁAĆ U NIEKTÓRYCH ATAKI EPILEPSJI. FILM NIE JEST ODPOWIEDNI DLA WSZYSTKICH WIDZÓW. (VIEWER DISCRETION IS ADVISED) PROMOCJA: DANE:
-
**MOXXXY jest zachwycona twórczością Atropy. Szanuje dziewczynę prywatnie i zawodowo. Wspiera ją zakupując EP na streamingach. Zaintrygowana kawałkiem "BLOOD" wrzuciła go do listy swoich muzycznych eksperymentów.**
-
**News ze względu na swój viral i popularność celebrytki szybko trafił do każdego zakątka sieci. Tematy dotyczące KDB zaczęły pojawiać się na mniejszych i większych forach dyskusyjnych. Ogromna ilość ludzi pod wpływem emocji poczęła wylewać falę krytyki w kierunku artystki, rozpoczynając ruchy cancellujące jej dalszy wizerunek w sieci. Nie szczędzono gorzkich słów a nawet gróźb śmierci w kierunku celebrytki. Wśród dyskusji przewinął się również temat dawnego wyroku skazującego KDB za pedofilię co jeszcze bardziej wzburzyło ludzi i poczęli coraz to bardziej nagłaśniać sprawę przyczepiając KDB łatkę nie tylko morderczyni ale i pedofilki.**
-
**MOXXXY uważa, że dobre. Widzi potencjał w FIREBLADE, zachwyca się głosem Asami.**
-
Cyfry stały się motywem przewodnim. Ich rosnąca ilość a wraz z nimi kolejne pozytywne komentarze ceniące sobie jej styl i muzykę działały na dziewczynę napędzająco, dodając jej przy tym ogromnych skrzydeł. Mijały dni, tygodnie, kolejne zaliczone kluby i występy przed publikom. TRAUMA, która miała być tylko pojedynczym dziełem stała się pierwszą częścią całej układanki. Projektu, który pojawił się w głowie dziewczyny w wyniku kumulacji pozytywnego odbioru jej twórczości i image'u, który tworzyła wokół siebie. Nastał ten moment - pora na ciężką pracę i pełne skupienie. Dotychczasowy luźny tryb życia i shitposting na mediach społecznościowych odeszły w zapomnienie. Była tylko ona i studio. Miejsce, o którym dotychczas tylko mogła pomarzyć. Miejsce, które miewała w swojej wyobraźni ale przeważnie prześmiewczo podchodziła do tematu nie wierząc, że kiedykolwiek uda jej się postawić stopę tak wysoko. Dotychczasowe puste marzenia, fikcje i żarty jednak stały się rzeczywistością a 101 Records stało się jej drugim domem. Dosłownie i w przenośni, gdyż Judy podchodząc do prac nad projektem niemalże nie opuszczała studia, często zostając w nim na noc. Do tego stopnia szokowała swoją pracowistością zarząd i ekipę wytwórni, że Ci postanowili zakupić i umieścić w jednym z wolnych pokoi w budynku wytwórni łóżko, na którym dziewczyna mogła faktycznie odpocząć i odstawić na bok drzemanie na kanapie w studiu. Ambicje jednakże nie wystarczyły. Judy miała świadomość, że teraz będzie potrzebowała kogoś, kto ją poprowadzi. Kogoś, kto będzie jej kierunkowskazem w tych brudnych, pełnych pułapek i dwulicowych ludzi strefach branży muzycznej. Stąd podczas prac nad swoim debiutanckim projektem, który tworzyła z myślą o swoich odbiorcach zasięgnęła pomocy i zatrudniła do swojego boku kogoś, kto wie jak ten świat działa. Kogoś, z kim miała ogromną synergię już od pierwszych rozmów. Kogoś dzięki komu projekt Judy, jak się później okaże, stał się ogromnym sukcesem. Kane Saleh stał się prawą dłonią MOXXXY a ich synergia i wyraźnie dobrze rozwijająca się współpraca została wręcz natychmiastowo dostrzeżona. Wiedza i wyczucie w subkulturze Cyberpunk Judy oraz spryt, pomysłowość i zdolności marketingowe Kane'a są protoplastami pierwszego i bardzo mocnego pojawienia się młodej artystki na lokalnej scenie muzycznej. Futurystyczny image, który kreowała sobą i swoją muzyką w połączeniu z ciekawymi pomysłami rozwijającego się managera sprawiły, że Los Santos pokochało Cyberpunk. Dwójka wyraźnie chciała iść i poszła w kierunku oryginalności, odstępując od typowych zabiegów marketingowych i współprac z markami na rzecz wsparcia lokalnych artystów. To właśnie ich dzieła, stworzone przy kolaboracji z MOXXXY widnieją teraz w Los Santos i na półkach wielu fanów artystki. Nie były to też przypadkowe decyzje, które miały mieć oryginalny wydźwięk i nic nie znaczyć - całość była jedną wielką strategią, którą Judy wraz z Kane utworzyli podczas burzy mózgów. Mocny wydźwięk elektrycznych utworów, który pobudzał emocje i wyobraźnie w akompaniamencie fizycznych odzwierciedleń świata Cyberpunk miał na celu wprowadzenie słuchacza w ten mroczny, pełen neonów i śmierci, świat. Zwieńczeniem całości miało być jedyne w swoim rodzaju show tego świata, które obecnych miało przenieść do Night Santos. Liczne dni spędzone w zasadzie w całości w studiu, przy produkcji oraz podczas spotkań z managerem, odcięcie się wręcz prawie kompletnie od świata zewnętrznego i podjęcie próby swoich umiejętności w czymś więcej ewoluowały w utworzenie jednego z najchętniej sprawdzanych krążków ostatnich dni w Los Santos - CYBERPSYCHXSIS. A to dopiero początek tej przygody... Tuż po premierze Judy powróciła do social mediów, pokazując swoim fanom to na co czekali tyle czasu. To czego pragnęli i otrzymali. Twórczyni tego wszystkiego postanowiła być również przewodnikiem dla tych, którzy dopiero tu trafili. MOXXXY nigdy nie ukrywała, że bardzo ceni sobie interakcję z fanami a komplementy jakie od nich otrzymuje bardzo dodają jej skrzydeł. W pewnym stopniu traktowała swoich słuchaczy niczym dzieci, prowadząc ich za dłoń po świecie, który stworzyła swoją muzyką. Nie szczędziła sobie słów rozwijając się na temat CYBERPSYCHXSIS i znaczenia każdego utworu, opowiadając wszystkim historię jaką stworzyła pod płaszczem swoich elektronicznych brzmień. Lecz Ci najbardziej wierni, mimo zadowolenia, dostrzegli małą przemianę w stylu dziewczyny. Jej dotychczas charakterystyczna fryzura i styl ubierania jakby znikły i zostały zastąpione czymś innym - bardziej delikatny makijaż, przefarbowane włosy, prostota w ubiorze. Pojawiły się zatem pytania - Dlaczego? Dziewczyna nie dała jednakże jednej konkretnej odpowiedzi. Zdradziła bowiem tyle, że zamierza eksperymentować. Nie chce być znana tylko z jednego nurtu artystycznego, z jednego i tego samego brzmienia. Wie doskonale za co pokochali ją ludzie i nie zamierza porzucać swojej kolebki, dzięki której jest w miejscu w którym znajduje się obecnie. Lecz wie też, że ma w głowie kolejne pomysły do realizacji, które chce przerodzić w rzeczywistość i pokazać ludziom na co ją stać. Judy z upływem czasu coraz bardziej zżyła się z nowym miejscem w którym się znalazła. Dotychczasowy strach przed postawieniem kolejnych kroków w swojej muzycznej karierze znikł a ten pierwszy, mocny krok, który okazał się wielkim sukcesem stał się motywacją dla dziewczyny do dalszego działania. Zmotywowana, pełna pomysłów, już zaczęła realizować swoje nowe eksperymenty w zaciszu studia, którego efekty mogli uslyszeć Ci będący częścią CYBERPSYCHXSIS SHOW - młoda artystka postanowiła jeszcze bardziej zaangażować się w swoją twórczość i wrócić do śpiewu, z którym rozstała się już dawno temu. Sesje w towarzystie artystów spod szyldu 101 Records, twórczość jej idolki NEMESIS czy projekty nad którymi pracowała wraz z Heather Baxter sprawiły, że dziewczyna po kryjomu w domowym zaciszu powróciła do śpiewania swoich ulubionych utworów takich artystów jak Phoebe Ryan, Kailee Morgue czy Joan Jett. Ilość pozytywnych rzeczy jakie wydarzyły się w ostatnim czasie mocno dodały jej pewności siebie i stąd MOXXXY stworzyła swój pierwszy utwór do którego użyła swojego własnego głosu. Utwór, który jeszcze nie miał premiery ale wywołał ogromne zaskoczenie wśród przybyłych na show gdy artystka zeszła ze sceny wraz z mikrofonem i wykonała go przechadzając się między roztańczonym tłumem. Fuck...Końcówka tego roku to było faktycznie coś. Kane jest dla mnie niczym anioł stróż. Bez tego człowieka na pewno to wszystko nie wyszłoby tak dobrze. Rozumiem się z nim kompletnie bez słów a on mnie. Jego pomysły idealnie uzupełniają luki w moich. Dalej w to wszystko nie wierzę. To jakiś sen? Phah... Ludzie pragną więcej. Ludzie to kochają. Mam Kane'a. Muszę się teraz mocno skupić i zastanowić się co dalej. Jest 101 ale jeszcze nie mam tutaj pewnego miejsca, choć myślę, że to kwestia czasu jak oni sami albo ktoś inny zaoferuje mi kontrakt. Oh Goood... Robimy to, Judy. Nie możemy zawieść tych setek tysięcy ludzi. Chwila odpoczynku i idziemy dalej. To właśnie ten moment. Słuchaj... Jeśli masz jedyną okazję i szansę w życiu by ziścić każde swe marzenia, w jednym momencie - Chwycisz ją, czy pozwolisz jej się wymknąć? - Rzuciła z rozbawieniem do samej siebie wpatrując się w swoje odbicie lustrzane i rozczesując mokre od wody włosy. Odłożyła szczotkę i raz jeszcze spojrzała w swoje odbicie, przeciągle wypuszczając powietrze. Posłała do siebie pełen satysfakcji i pewności siebie uśmieszek, puściła oczko i odeszła, kierując się do sypialni. - Kolejna dawka występów w tym u boku innych, bardziej znanym artystów (Dungeon Crawler, Neon Sky Club, Euphoria) - Livestreamy w celu interakcji z odbiorcami: #1, #2 - Pojawienie się w liście notowania NORM100 jako jeden z najbardziej obiecujących debiutów - Gościnny występ w jednym z vlogów Aishy Harper, ukazanie jednego z występów zza kulis i test płatków śniadaniowych HEALIFE - Pojawienie się na łamach WAV, post poświęcony niezapowiedzianemu powrotowi po dłuższej nieaktywności spowodowanej pracą nad EP. - Wypuszczenie gorąco przyjętego singla NEUROGENIC SHOCK na łamach wytwórni 101 Records, który był zapowiedzią EP - Premiera CYBERPSYCHXSIS EP oraz cała strategia marketingowa zawarta za premierą - tajemniczy mural na Vespucci Beach, utworzenie komiksu oraz kart tarota jako część zestawu EP, organizacja CYBERPSYCHXSIS SHOW
- 10 odpowiedzi
-
- producent
- industrial
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
**MOXXXY lajkuje, słucha kawałka Jill podczas grania w swoje ulubione MMORPG**
-
**MOXXXY kupiła album, katuje go w wolnych chwilach**
