Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

WJTKdesign

Premium Gold
  • Postów

    66
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Informacje dodatkowe

  • Discord
    wjtkdesign_82662

Ostatnie wizyty

1 713 wyświetleń profilu

Osiągnięcia WJTKdesign

Stały bywalec społeczności

Stały bywalec społeczności (8/14)

  • Well Followed
  • Wyjątkowo popularny
  • Dusza towarzystwa
  • Mówca
  • Raczkujący

Najnowsze odznaki

474

Reputacja

  1. "Według danych National Insurance Crime Bureau, w 2024 roku na terenie Stanów Zjednoczonych skradziono ponad 850 tysięcy pojazdów. Mimo zauważalnego spadku względem rekordowego roku 2023, kradzież aut pozostaje jednym z największych i najbardziej dochodowych segmentów przestępczości majątkowej w kraju. Statystycznie oznacza to, że samochód znika z amerykańskich ulic średnio co kilkadziesiąt sekund, generując straty liczone w miliardach dolarów rocznie." Współczesne kradzieże pojazdów coraz rzadziej mają charakter pojedynczych, spontanicznych działań. Znaczną część rynku stanowią zorganizowane grupy zajmujące się wyszukiwaniem konkretnych modeli, ich szybkim przejęciem oraz dalszym wykorzystaniem. Skradzione samochody trafiają do nielegalnych warsztatów, gdzie są rozbierane na części, otrzymują nowe numery identyfikacyjne lub przygotowywane są do eksportu poza granice Stanów Zjednoczonych. W Los Santos rynek na części jest ogromny. Warsztaty potrzebują taniego towaru. Ściganci chcą szybkich swapów po rozbitych projektach. Komisy potrzebują części bez papieru, żeby tanio wystawiać auta po kolizjach. Wszystko znajduje klienta. W wielu przypadkach stanowią również istotny element działalności ulicznych grup przestępczych, zapewniając anonimowy środek transportu podczas innych przestępstw. Szczególne miejsce w tym procederze zajmują tzw. striker cars - pojazdy pozyskiwane z myślą o krótkotrwałym wykorzystaniu podczas konkretnych działań. Ich wartość nie wynika z ceny rynkowej, lecz z możliwości zapewnienia anonimowości i ograniczenia ryzyka identyfikacji sprawców. Samochody takie wykorzystywane są do transportu ludzi, przewożenia nielegalnego towaru, działań odwetowych, napadów czy innych przestępstw wymagających szybkiego przemieszczania się. Po wykonaniu zadania pojazdy są porzucane, rozbierane na części lub trafiają do dalszego obiegu pod zmienioną tożsamością. "No title" i "No history" - to tytuły większości ogłoszeń aut pozyskanych z kradzieży. Auta dostępne są dla ludzi wtajemniczonych w konkretny telegram gdzie za ułamek wartości mogą pozyskać auto na "własność". Najbardziej zamknięty biznes to jednak auta, które wracają na ulicę jako legalne. To już robota dla ludzi siedzących wyżej niż zwykli kierowcy. Samochód potrafi zniknąć na kilka miesięcy. W tym czasie przechodzi przez magazyny, transport i lewe papiery. Dostaje nową historię, często opartą o auta po szkodach całkowitych albo dokumentację z innych stanów. Czasem wykorzystuje się wraki kupione legalnie tylko po to, żeby ich dokumenty żyły dalej. Po czasie samochód wraca do obiegu. Striker cars są również często wykorzystywane podczas "takeovers" organizowanych na ulicach amerykańskich miast. Uczestnicy blokują skrzyżowania, tworząc miejsce do wykonywania donutów i innych niebezpiecznych manewrów. Ze względu na wysokie ryzyko uszkodzenia lub utraty pojazdu, wiele z używanych aut pochodzi z kradzieży. W przypadku interwencji policji kierowcy podejmują próbę ucieczki, a porzucenie pojazdu w trakcie pościgu nie należy do rzadkości. Dzięki temu skradzione auta od lat stanowią jeden z podstawowych elementów kultury "street takeovers" i ulicznych pokazów organizowanych poza prawem. Cześć, przychodzę z projektem zarobkowym skupiającym się na kradzieży aut, ale bez drogi na skróty. Każde auto z kradzieży dostanie drugie życie - na swój sposób. Oprócz użytkowania tychże aut mam w planach obrót nimi i dalszą dystrybucję. Liczę tu również na chęć do rozgrywki innych organizacji. Projekt będzie prowadzony pod Hawick Undercode. Pilnujcie swoich fur, ayo!
  2. LIBERTY AUTO REPAIR LLC. to jeden z tych warsztatów, obok których większość ludzi przejeżdża bez większego zainteresowania. Stary budynek w północnej części miasta, niemal ciągle podniesiona brama, światła świecące długo po zachodzie słońca i auta pojawiające się częściej nocą niż za dnia. Oficjalnie miejsce zajmuje się bieżącymi naprawami, podstawową mechaniką oraz lekkimi modyfikacjami amerykańskich wozów - od starych coupe, przez sedany, aż po cięższe SUV-y i muscle cary. Warsztat powstał stosunkowo niedawno, bez większego rozgłosu i bez prób wybicia się na lokalnym rynku. Nie organizuje pokazów, nie bierze udziału w dużych projektach i nie interesuje się samochodami, które przyciągają zbyt wiele uwagi. W Liberty Auto Repair LLC liczy się przede wszystkim szybka robota, dostęp do części i dyskrecja. Większość klientów trafia tam pocztą pantoflową, zazwyczaj od ludzi, którzy już wcześniej wiedzieli, gdzie warto podjechać po godzinach. Na miejscu wykonywane są naprawy mechaniczne, wymiany elementów karoserii, montaż używanych części oraz drobne przeróbki wizualne. Warsztat nie ukrywa, że część komponentów wykorzystywanych przy pracy pochodzi z rynku wtórnego lub innych pojazdów. Dla niektórych to po prostu sposób na obniżenie kosztów. Dla innych - metoda, by pewne elementy zniknęły szybciej, niż powinny. W okolicy mówi się, że nie każde auto trafiające pod bramy Liberty, wraca na ulicę w dokładnie takim samym stanie, w jakim przyjechało. Czasem zmienia kolor, czasem kilka cyfr nadwozia, a czasem po prostu znika za zamkniętymi drzwiami na dłużej niż powinno. Nikt jednak nie zadaje pytań, dopóki wszystko działa jak należy. W Liberty Auto Repair LLC. nikt nie pyta, skąd wzięły się części ani dlaczego niektóre auta pojawiają się wyłącznie po zmroku. Jedne stoją na podnośniku kilka godzin, inne znikają za zamkniętą bramą na dwa dni i wracają z nowym przodem, innymi felgami albo bez połowy rzeczy, z którymi przyjechały. Czasem łatwiej wymienić element niż tłumaczyć jego historię. Szczególnie w mieście, gdzie wiele samochodów zmienia właściciela szybciej niż numery rejestracyjne. Warsztat działa głównie nocą, kiedy okolica pustoszeje, a dźwięk szlifierek i pneumatyki miesza się z muzyką lecącą z otwartych garaży. Miejsce z czasem stało się czymś więcej niż zwykłym punktem napraw - bardziej zamkniętym spotem ludzi, którzy wolą dogadywać sprawy między sobą. Przy bramie rzadko kiedy stoi przypadkowe auto, a większość twarzy widziała się tam już wcześniej. Nie ma kamer skierowanych tam, gdzie nie trzeba, nie ma zbędnych pytań i nie ma nazwisk wypisywanych na ścianach. Jest tylko warsztat, zapach spalonego oleju i światła świecące do rana. OOC: Cześć. Startujemy z kolejnym spotem naszej organizacji. Będzie to miejsce do grania wokół ulicznej motoryzacji. Nie planujemy tworzyć z tego monopolu na usługi ani zamykać się wyłącznie na nasze grono. Chcemy stworzyć miejsce, do którego każdy będzie mógł wpaść coś zagrać, poczuć ten klimat. Na start główną osobą decyzyjną będę ja, jednak z czasem warsztat ma stać się pełnoprawnym punktem zaczepienia dla ludzi związanych z organizacją. Chcemy rozwijać się naturalnie - przez relację, wspólną grę i tematykę dookoła motoryzacji. Nie zależy nam na biznesie pod tabelki, tylko na miejscu które będzie żyło własnym życiem. Zapraszam do wspólnej gry!
  3. To nie była żadna wielka historia - zaczęło się banalnie. Grupa zajawkowiczów, którzy poznali się na stacji benzynowej, spuszczając się nawzajem nad swoimi projektami. Jedno auto, drugie, szybkie “co masz tu zrobione?”, potem wspólna kawa z automatu i kolejne godziny gadania o glebie, felgach i spasowaniu. Z czasem te przypadkowe spotkania zaczęły przeradzać się w coś większego. Ekipa rosła, ale nie w sposób chaotyczny. Każdy nowy był „sprawdzony” - czy ma zajawkę, czy kuma klimat, czy potrafi uszanować to, co już zostało zbudowane. Dzięki temu do dziś trzymają się w raczej sterylnym gronie, bez zbędnych dram i przypałów. Bardziej rodzina niż banda przypadkowych typów z parkingu. Mimo wspólnej zajawki, każdy z nich żyje swoim życiem. W ekipie znajdziesz przekrój ludzi z różnych światów - od kierowców, przez urzędników, korposzczurów, po totalnych świrów, których ciężko gdziekolwiek przypisać. Łączy ich jedno: klimat i podejście do aut. To nie jest grupa, która musi być razem 24/7 - ale kiedy się spotykają, wszystko wraca na swoje miejsce. Z czasem dorobili się własnego warsztatu, który stał się ich drugim domem. I choć to ich wspólna baza, nie każdy tam grzebie przy autach. Są tacy, którzy potrafią zbudować projekt od zera, ogarnąć zawieszenie co do milimetra i dopiąć każdy detal. Ale są też tacy, którzy mają dwie lewe ręce - i nawet tego nie ukrywają. Dla nich liczy się efekt końcowy, vibe i to, jak auto siada na ziemi. Każdy ma w tym swoje miejsce. To tam powstają projekty od zera - od pierwszego cięcia nadkola, przez dobór odpowiedniego offsetu felg, po idealne spasowanie opony pod rant. Static czy air? Jedni przysięgają na gwint skręcony do granic możliwości, inni siedzą na dopracowanych setupach air-ride z perfekcyjnie ustawionymi presetami. Camber ustawiony na tyle agresywnie, żeby robił robotę wizualnie, ale nadal pozwalał wyjechać bez zdzierania opony po tygodniu. Tu nie ma przypadków - każdy milimetr ma znaczenie. „Nie da się bardziej? Potrzymaj mi piwo.” To nie jest tekst dla żartu - to standard pracy. Mimo tego, że mają swoje miejsce, nie zniknęli z ulicy. Dalej łapią się na spotach - stacje benzynowe, parkingi pod marketami, opuszczone place czy dachy parkingów. Stoją godzinami. Maska w górę, latarki w telefonach, ktoś sprawdza spasowanie, ktoś inny analizuje setup zawieszenia, a reszta po prostu gada. O tym co było, co jest i co jeszcze można zrobić lepiej. Bo zawsze można. Nie są jednak typową ekipą, której w głowie tylko wyścigi i odcinka na czerwonym. Tu liczy się prezentacja, detal i klimat. Jasne - zdarzają się wyjątki, czasem ktoś lubi przycisnąć albo sprawdzić, jak auto zachowuje się poza parkingiem… ale to nie jest główny kierunek. Oni wolą powoli wjechać na spot i zgasić wszystkich jednym przejazdem. A to, że niektórzy mają coś za uszami? Każdy wie, nikt nie pyta. I tak ma zostać.
  4. Podoba się, co trzeba zrobić żebyście pobili mnie przy kolegach? 😆
  5. Link do Twojego konta: LINK Link do konta oskarżonego: LINK - Floyd Vaughn Powód składania skargi: Nieukończone wątki postaci - Niepoprawne przepalenie postaci Wyjaśnienie sprawy: Wspomniany gracz, był u mnie zatrudniony. Pożyczył pewną sumę gotówki "na rozwój". Po kilku dniach zdecydował się zakończyć grę na wspomnianej postaci Floyd Vaughn. Przepalił ją bez informacji o zakończeniu gry, znajomości IC czy wypowiedzeniu umowy zatrudnienia. Po tym jak dowiedziałem się o przepaleniu, przypomniał sobie, że "zapomniał" spłacić dług. Przed umieszczeniem tej treści, doinformowałem się u dwóch opiekunów stref, w których to osobnik gra, zgodnie stwierdzili, żeby to tu zakończyć dyskusję. Nie zależy mi na tym, żeby kogokolwiek na siłę karać, jednak takie zagranie i "zapomnienie" o wątku sprzed kilku dni jest niesmaczne. Wyszedł z grupy bez jasnej informacji o takowej decyzji. Nie lubię takiego podejścia i każdy kto ze mną miał możliwość gry wie jak do tego podchodzę. Nie bez powodu proces rekrutacji trwa określony czas IC żeby później ktoś bez pytania wychodził sobie z panelu kiedy mu się podoba. Doceniam każdą formę rozgrywki, poza waleniem w ch*ja. Dowody: Środki zostały przelane z konta grupy. SS
  6. **Na profilu CarNation na LifeInvader pojawił się post informujący o promocji w usługach wypożyczalni**
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin