-
Postów
326 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez siwysoprano
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 12
-
@madeinromania @Oberschutze eugen @P8ToJa @KozioleK @Woozu
-
-
@Kekse @madeinromania
-
Haywire; nowo powstały klub nocny mieszący się w sercu Hawick, otwarty przez czarnoskórego faceta L.Whitford, oraz jego wspólnika Z.Campbell głęboko zakorzenionego w branży muzycznej. Motywem przewodnim w klubie, jest hip-hop właśnie ten gatunek muzyki dominuje głównie na imprezach organizowanych w lokalu, choć oprócz nich lokal prowadzi również imprezy z muzyką typowo wpasowującą się w ramy imprezowej, nie mającej nic wspólnego z kulturą hip-hop. Wystrój oraz atmosfera panująca w lokalu, idealnie oddaje motyw przewodni klubu, oraz odzwierciedla charaktery założycieli, wnętrze wypchane sprzętem audio najwyższej jakości, oświetleniem oraz personelem z górnej półki. Właściciel dba o lokal, starając się promować go na wszystkie możliwe sposoby, by dotrzeć w określony typ odbiorcy, ale również i do zwykłego człowieka chcącego się rozerwać w weekend. Właściciel lokalu głęboko związany z rynkiem muzycznym, głównie ze względu na swojego wspólnika który prężnie w nim działa, prowadząc wytwórnię muzyczną, mężczyźni wykorzystując swoją znajomość promują artystów, urządzając im koncerty w Haywire, tym samym licząc w przyszłości na zakontraktowanie ich w wytwórni muzycznej. Lokal tętni życiem każdego wieczoru, również podczas imprez które nie są szeroko promowane, a są w formie zwykłego otwarcia, dla osób poszukujących wrażeń późną nocą. Haywire wychodzi do ludzi z masą imprez które są szeroko promowane za pomocą mediów społecznościowych jak i plakatów na mieście, imprezy te często są tematyczne, od imprez w typowo rapowym klimacie dla klubu, oraz po takie które wychodzą z 'ram' przyjętych typowo dla imprez w mieście, to wyższa półka która pozwala Haywire zapaść w sercu ludzi na dłużej, powodując, ze Ci będą chcieli wracać do klubu, czując w nim coś specjalnego, czego nie znajdą w innych klubach. Oferta klubu oprócz najlepszej jakości nagłośnienia oraz obsługi, obejmuje również świetne drinki. Atmosfera panująca w klubie oraz dominujący styl muzyki, sprawia, że nie jest to tylko kolejny zwykły klub, a miejsce z klimatem które trafia do pewnej grupy odbiorców, zrzeszając ich właśnie w tym miejscu. Hawick Avenue to miejsce, gdzie znajduje się Haywire – lokalizacja, która nie jest przypadkowa. W okolicy znajduje się wiele lokali oraz budynków mieszkalnych, co sprawia, że sam budynek klubu idealnie wpisuje się w otoczenie. Jego rozmiary oraz dostępny parking, od boku, jak i za budynkiem, znacznie ułatwiają klientom parkowanie przy klubie. Co więcej, jedno z miejsc parkingowych jest zarezerwowane specjalnie dla taksówek, które czekają na gości opuszczających klub. Położenie lokalu sprzyja jego popularności, dzięki sąsiedztwu z budynkami mieszkalnymi, zamieszkałymi przez osoby z różnych klas społecznych, oraz licznych przedsiębiorstw na Hawick, które pełnią rolę motoru napędowego dla klubu, zapewniając mu darmową reklamę wśród osób nieznających jeszcze jego oferty, a często odwiedzających pobliskie sklepy. Już z zewnątrz bryła lokalu sugeruje imponujące wnętrze pokaźnych rozmiarów, zachęcając przechodniów nieznających lokalu do jego odwiedzenia. Wnętrze klubu sprzyja organizacji różnorodnych imprez, dzięki starannie dobranemu oświetleniu oraz nagłośnieniu z najwyższej półki. W większości dni, już po przekroczeniu progu, można usłyszeć mocno podbity basem rap, który doskonale oddaje zamysł i klimat panujący w lokalu, lokal bardzo często zajmuje się organizacją imprez dla rapowych artystów, głównie tych mniej znanych, próbując wypromować ich karierę. Lokal w okolicy zyskuje sporą popularność, przez podejście właściciela, jego przykładanie się w prowadzenie lokalu na najwyższym poziomie, zapewnianie dobrze przeszkolonej kadry, oraz nieustanny rozwój klubu.
-
Przestępczość wraz z upływem lat zdaje się nie zwalniać. Ulice Los Santos zalane są narkotykami i wszelakimi aktami agresji, do czego przez lata życia mieszkańcy zmuszeni byli przywyknąć. Czas i potężny rozwój organów ścigania na niektórych bandziorów zadziałał jak zastrzyk motywacji. Chcąc uniknąć siedzenia w więzieniu długimi latami, musieli oni dopasować się do obecnych czasów i możliwości, którymi operują organy dbające o bezpieczeństwo i porządek w mieście. Bandziory z głową na karku przebranżowili się, nie pchając się przed obiektyw w sali przesłuchań. Zarabiają oni forsę na wiele sposobów, wyświetlając się mniej lub bardziej w społeczeństwie. Zdaje się, że zamiast zwolnić, przyśpieszyli swoje obroty, zarabiając więcej forsy niż dotychczas, co w niektórych przypadkach można bez problemu zauważyć w obnoszeniu się z nią — własny merch odzieżowy, personalizowane łańcuchy czy porządne wozy to rzeczy, którymi pokazują, jak pieprzą władze i organy ścigania. Wcześniej te organy dobierały się im do dupy, szufladkując ich jako margines. Większości z nich nie przeszkadzają błyski fleszy dziennikarzy robiących im zdjęcia w drogich wozach czy z personalizowanymi łańcuchami sygnującymi ich własny merch. Podbija to ich pozycję na rynku, dzięki czemu ich wytwórnia muzyczna staje się miejscem, o którym marzą dzieciaki z ulicy — chcą być tacy sami jak oni. Grupa, składająca się głównie z ludności afroamerykańskiej, zdaje się nie mieć wyznaczonego miejsca, w którym można ich spotkać. Wyświetlają się oni dosłownie w całym mieście, z największym naciskiem na dzielnice, w których posiadają jakiekolwiek wpływy w postaci własnych lokali czy firm, tworząc pewnego rodzaju siatkę. Bardzo ciężko, wręcz niemożliwe, jest scharakteryzowanie struktur grupy przestępczej. Z ich zachowania między sobą czy chociażby z rozmów struktury są całkowicie niejasne. Ciężko oszacować, kto odpowiada za sformowanie i zarządzanie grupą. Przyglądając się temu głębiej, można pomyśleć, że grupa nie ma osoby, która pociąga za sznurki, a każdy z członków dba o interes we własnej dzielnicy wpływów. Grupa nie ma przyjętej nazwy. Z otoczenia czy z firm można wyciągnąć słowo, które bardzo często się powtarza: haywire. Tym słowem nazwany jest między innymi klub, a także przeplata się ono w nazwie wytwórni i nie tylko. Ich działalność przestępcza obraca się głównie w świecie narkotyków, które dystrybuują swoimi kanałami. Grupa ma utworzoną siatkę drobnych dilerów, którzy nie przynależą do niej, a jedynie zarabiają dla nich forsę, sprzedając towar po klubach, imprezach masowych czy na uniwersytecie. Jest to dla nich pewnego rodzaju maszyna, która jest rozpędzona i działa samoistnie, bez większych potrzeb nadzorowania jej. Osoby ściśle powiązane z grupą przestępczą dopuszczają się głównie przestępstw w białych rękawiczkach, tym samym chcąc uniknąć grzania długich lat w stanowym. Większe przestępcze działania, które nie pozostają bez echa, załatwiają oni głównie innymi grupami, które opłacają, skupiając się całkowicie na zarabianiu forsy, a nie na rozlewie krwi. Możliwości, którymi operują organy ścigania, rozwinęły się diametralnie na przestrzeni lat. Zdaje się, jakby kontrolowali każdy jeden dolar, który wsadziłeś do kieszeni, a nie masz papieru potwierdzającego jego pochodzenie. Brudna forsa to coś, co można podpiąć każdemu człowiekowi, odpowiednio ubierając to w słowa. Dilerka? Paserstwo? A może prostytucja? Sprawiło to, że bandziory z głową na karku, poszli krok dalej, dostrzegając dogodne dla siebie miejsca do wprowadzania w obieg brudnej forsy i zamieniania jej na czystą. Mają uruchomioną „pralkę” siedem dni w tygodniu, przez całą dobę, próbując wyprać każdy jeden tysiąc z ulicy, który wsadzają do własnej kieszeni, chcąc tym samym zminimalizować ryzyko problemów ze strony służb w razie kontroli majątku czy dochodów. Pralnie forsy działają zarówno na starych patentach, jak i na nowych. Począwszy od lokali, którymi można wyprać i wysuszyć stosunkowo niewielkie kwoty, takich jak automatyczne pralnie na monety, przez wypożyczalnie jachtów czy branżę porno, aż po światowe giełdy oraz inwestowanie w mniejsze przedsiębiorstwa, gdzie skupując części udziałów, zapewniają sobie stałe źródło legalnego dochodu. Brudna forsa od lat zalewa ulice, pozwalając tym samym na podbijanie statystyk zatrzymań przez organy ścigania. Dzieciaki zarabiające na ulicy chcą się między sobą ścigać, rywalizując, nie tylko w płaszczyźnie szacunku, ale również o to kto ma więcej i jest lepszy. Nie posiadają jednak odpowiednich narzędzi ani wiedzy o karuzeli czyszczenia pieniędzy, przez co kończą jako statystyka w zatrzymaniach. Obecne czasy i rozwój organów ścigania, otworzył furtkę dla kumatych bandziorów, która pozwala im zarabiać forsę, poszerzać wpływy oraz budować dobre relacje z innymi grupami przestępczymi i drobnymi bandziorami zajmując się dla nich czyszczeniem brudnej forsy za odpowiedni jej procent. Osób specjalizujących się w pralniach, nigdy nie będzie za dużo, skala na jaką gotówka przepływa przez ulice, jest na tyle ogromna, że każda jedna pralnia forsy ma się dobrze, będąc miejscem często odwiedzanym przez osoby ściśle powiązane z półświatkiem przestępczym Cześć razem z kilkorgiem znajomych, chcemy stworzyć organizacje która wpisze się jako długotrwałe miejsce do gry. Zamierzamy kreować niewielką grupę która skupia się na rozwoju, robieniu forsy a nie durnych konfliktach od których całkowicie stroni. Jak na tą chwile nie przewidujemy przyjmowania ludzi z zewnątrz, zamierzamy zamknąć się w swoim gronie na odpowiedni czas, kreować to z głową wedle naszych wszystkich założeń, by nic się nie wykoleiło. @Oberschutze eugen(vl) @Blejd @Galczo @424Smolik Kreujemy małą grupę, która całkowicie stroni od jakichkolwiek przepychanek między organizacjami, do każdej z nich mamy neutralne a wręcz biznesowe podejście, licząc na to, że z każdym lub na każdym można zrobić forsę Skupiamy się całkowicie na mądrych ruchach które docelowo mają poszerzyć nam wpływy w biznesowej oraz rozrywkowej strefie Nie chcemy bawić się w żadne corner/włamy czy dziuple. Główne ruchy jakie będziemy poczynać w strefie przestępczej to pranie forsy, a z czasem zamierzamy wejść w kontrabandę, celując stricte w hurt. Jesteśmy całkowicie otwarci na grę z innymi organizacjami, chcemy być dla nich pewnego rodzaju buforem bezpieczeństwa, który da im możliwości w postaci pralni forsy Nie posiadamy stałego miejsca gry, zamierzamy działać na zasadzie siatki w której dane osoby mają wpływ w danych częściach miasta. Będziemy między nimi krążyć, z nastawieniem na grę na całej mapie Docelowo mamy w planach ekspansje na rynki biznesu i rozrywki, tworząc firmy czy markę która da nam po czasie rozpoznawalność Organizacja to dodatek do postaci które normalnie mają swoje życie Nie gramy narzuconej struktury z góry, wszystko ułoży się w grze, w której to szacunek oraz wpływy będą miały realne przełożenie.
-
,m
-
-
-
the dead hand cryptocurrency operations & fraud
siwysoprano odpowiedział(a) na huntington temat w Archiwum projektów zarobkowych
Powodzenia -
powodzenia
-
powodzenia
-
money is everywhere 💸
siwysoprano odpowiedział(a) na siwysoprano temat w Archiwum projektów zarobkowych
-
Samaha Law&Financial Services
siwysoprano odpowiedział(a) na grubasiontko temat w Archiwum projektów zarobkowych
fajne, powodzenia -
3-12 motorcycles stolen by MC
siwysoprano odpowiedział(a) na SmoQ temat w Archiwum projektów zarobkowych
powodzenia -
money is everywhere 💸
siwysoprano odpowiedział(a) na siwysoprano temat w Archiwum projektów zarobkowych
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 12
