Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Th3Pitterr

Gracz
  • Postów

    240
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Th3Pitterr

  1. Th3Pitterr

    RIOTNATION

    FOTORELACJA Z DESERTFEST 2: Dzień 1: Dzień 2: -- Dzień 3: Reszta:
  2. **Miasto zalała fala posterów reklamujących najgłośniejszy festiwal w San Andreas. ** Wyczekiwany przez wielu, kochany przez wielu - Desertfest Music Festival. Trzy dni muzycznej przygody na Beam Me Up. Festiwalowy weekend został podzielony na 3 tematyczne dni. W trakcie festiwalu wystąpią lokalne gwiazdy trzech gatunków. Po sukcesie pierwszej edycji, organizatorzy zadbali, by druga edycja festiwalu opiewała nie tylko w najlepszą muzykę ale zapewnią festiwalowiczom ciekawe atrakcje i aktywności. Podobnie jak podczas pierwszej edycji, organizatorzy zapewnili pole kampingowe i strefe gastronomiczną. Grand Senora Desert Festiwal odbywa się na pustyni w północnej części stanu, w sąsiedztwie Sandy Shore. Sercem "festiwalowgo miasteczka" jest instalacja artystyczna Beam Me Up. Parking ulokowany wzdłóż drogi prowadzącej do instalacji. Pole kamipingowe pozwoli uczestnikom w pełni przenieść się w festiwalowy wymiar. (W celu otrzymania /spawn na terenie festiwalu, należy zgłaszać się do osób z plakietką ORGANIZATOR). Kilkaset metrów na południowy-zachód od Głównej Sceny, rozlokowany został tor, na którym odbędą się pokazy FMX i Destruction Derby. Więcej informacji na temat tych aktywności w temacie (soon). LINE-UP: PIĄTEK: DUMPSTER KIDS - 21:30 ; RAVEN LOCKHEART - 22:30 SOBOTA: DJ DOOM - 21:30 ; NUNZIA DE MATTIA - 22:30 NIEDZIELA: T-LOC 21:30 ; PROTAIS - 22:30
  3. DUMPSTER KIDS x GENGHIS KHAN
  4. Th3Pitterr

    RIOTNATION

    **Załoga Riot Nation nie śpi. Studio tętni ciężkim brzmieniem Dumpster Kids, przygotowujących materiał na zbliżający się album. Produkcja klipu idzie pełną parą. Światło dzienne ujrzał trailer.**
  5. Ale nie wiem po co ta burza. Jeszcze jakby ktoś tutaj usilnie walczył i nie zgadzał się ze zdjęciem nas z oficjalki. Chyba, że przeoczyłem jakiś post, w którym któryś z nas ma o to pretensje.
  6. Zozim nigdy nie był vice liderem. Serio ktoś pomyślał, że miałbym za vice lidera gościa srającego po kominach? Muszę z nim porozmawiać o roleplay owym savoir-vivre. Dziękuję za zwrócenie uwagi.
  7. W imieniu Cenzura MC chciałbym podziękować za wiele wspólnych wątków. Tych komicznych i tragicznych. Do zobaczenia po drugiej stronie
  8. - MFFM - I KONGRES JEDNOPROCENTOWYCH KLUBÓW MOTOCYKLOWYCH ZACHODNIEGO WYBRZEŻA
  9. **Wśród powiązanych z półświatkiem przestępczym miasta Świętych rozeszła się wieść o liście gończym opiewającym na kwotę 200 000 USD. Zlecenie wyszło z rąk oddziału Mongols MC. Zleceniodawcy wypłacą pieniądze osobie, która wskaże właściwe miejsce pobytu czołowych oficerów Lost MC, uznanych za sprawców zamachu bombowego z dnia 15/06/2021. **
  10. Granaty pod clubhouse były niesmaczne ale to już szczyt debilizmu 😄
  11. (o tej grze z wcześniej mówisz? Macie farta, że GM pozwolił nam na wystrzelanie was, a nie posłał was na banicję)
  12. Ja nie widzę w tym nic dziwnego.
  13. Znow mamy anulować patronite?
  14. Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości ani Morfeusz ani Sebek nie będą musieli mi nic wyjaśniać. Ewentualnie to dlaczego nie chcą do mnie tepnąć motorka o UID: 3454.
  15. Zapomniałem dodać do pierwszego postu: Mike Lancer jeden z uśmierconych tak opisuje swoją przygodę z bombą: Zobaczyłem /ado, czyli usłyszałem wybuch bomby. Wyszedłem przed budynek - zajęło mi to chwilę. Finalnie i tak zginąłem trafiony ostatnim granatem, który został we mnie rzucony. Cała sytuacja jest bzdurna, bo jaka bomba wybucha przez kilkadziesiąt sekund? W odpowiedzi do Morfeusza. Tak zrozumiałem fakt, że to wy zaplanowaliście akcję w taki a nie inny sposób i fakt, że ustaliliście sobie zasadę RAGDOLL = BW. Jednak nie zmieniłem zdania co do słuszności tej decyzji. Nie mam zastrzeżeń do tego w jaki sposób akcję przeprowadzili Lości. Jestem wdzięczny, że zrobili z tego kilkudniowy plan i wykonanie. W skardze obwiniam waszą chorą decyzję rzucania kilku granatów, z opóźnieniem, bo @Szymon był AFK w trakcie wybuchu. No i co, że był afk? Pojazd był wypełniony skrzyniami z amunicją, która pod wpływem pierwszej eksplozji wybuchała dalej zabijając z opóźnieniem? Ba, nawet nie zabijając a raniąc mniej lub bardziej poważnie moich ludzi. Staję w obronie każdego z nich ale przedstawiam sytuację Eduardo, bo to on otrzymał ragdolla od fizycznego wybuchu pojazdu a nie od piątego czy siódmego granatu. Konkluzja jest taka, że wybuch był ale był nieskuteczny. A to wy zadecydowaliście kto zginie i zrobiliście to z jawnym naruszeniem pewnych zasad. Szczególnie chodzi mi o to, że przy akcji, w której wbicie FCK było tylko dodatkiem, nie głównym celem, zabijacie osoby, które faktycznie wedle systemu przeżyły, bo nie dostały BW. Czekam, aż identyczna sytuacja pojawi się przy tradycyjnym FCK i gdy ktoś tego FCK uniknie, nie padając z BW, a wy zapomnicie o sytuacji z wczoraj i wrócicie do starej zasady FCK tylko po BW. Co w tym przypadku zostało totalnie olane i na siłę zmanipulowane dobijaniem granatami czy zupełnym pominięciem, faktu że ani wybuch ani granaty latające po całym podwórku kogoś nie doprowadziły do bw.
  16. stworzyliśmy listę ale wybraliśmy cenzurę, bo nadal używamy nazwy Mongols. Trade-mark obejmuje tylko elementy wizualne identyfikacji. lista: Mengoals MC Minigols MC Minegols MC Monogols MC Mangols MC Moongols MC
  17. Po skardze na Morfeusza i jego powrocie na stanowisko opiekuna, miałem już nigdy nie udzielać się w podobnych tematach. Ale zostaje mi to zrobić, przez słuszność słów poprzedników. Decyzje Sebka są bardzo nieścisłe, często jednostronne. Wczoraj padliśmy ofiarą podobnego zabiegu "boskiej decyzji o życiu i śmierci". Sytuacja wybuchu bomby-pułapki pod domem klubowym Mongols MC. Akcja jako obrazek wygląda spektakularnie i faktycznie może wydawać się okej jak na standardy hollywood. Ale pod kątem technicznym wybuch bomby był bardzo jednostronnym scenariuszem. Od początku. Po rozmowie z Pawlikiem wynika, że celem ticketu o samochód-pułapkę było /ado i sam fakt spektakularnego pokazu siły. Drugorzędną kwestią, o którą Pawlik poprosił były jakiekolwiek FCK. Sebek zgodził się na pierwszą cześć, zgodził się też na drugą, przy czym ustalił kilka absurdalnych kwestii, których ofiarami padło czterech moich graczy: 1. Samochód-pułapka jako skrypt nie zadaje obrażenia ludziom znajdującym się poza samochodem i to przeszkoda techniczna w używaniu go jako broni masowego rażenia. W tym przypadku opiekunowie wprowadzili małą modyfikację do całej akcji. Siłę wybuchu określili granatami w liczbie minimum 10, rzucanymi w moich graczy. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do samego pomysłu samochodu-pułapki ale Pawlik był świadomy, że samochód-pułapka to nie IED rodem z afgańskich szos. Siła takiego wybuchu na pewno zabije osoby wewnątrz ale ci stojący obok mają pewne szanse na przeżycie. W tej sutuacji jednak, zostały one odebrane nie jednym, nie dwoma a serią dziesięciu granatów, jeden po drugim dobijających ludzi znajdujących się obok. Nie słyszalem jeszcze o kasetowych bombach-pułapkach. Jeśli skrypt działa tak, że nie zabija na 20 metrów, a razi w małym obszarze, to dobrze byłoby nie majstrować przy nim w sposób, który można bardzo łatwo zmanipulować. Albo zostajecie przy wybuchu, który zabija ludzi wewnątrz/jest nieśmiertelnym ale jasnym przekazaniem wiadomości, albo dajecie Pawlikowi wybór czy chce nadal efektownego ale nie efektywnego wybuchu czy może standardowego i o wiele bardziej skutecznego rozstrzelania do bw. Jestem pewien, że Pawlik pozostałby przy efektowności, nie efektywności, bo takie było jego założenie. Tutaj w grę wchodzi jakaś dziwna żądza krwi po stronie opiekunów. 2. Absurdalna decyzja, która dosłownie obrazuje jednostronny przebieg scenariusza - Morfeusz poinformował mnie, że na tę akcję ustalono zasadę RAGDOLL = FCK. Jest to dla mnie zasada, z którą nie jestem w stanie się zgodzić i zaakceptować. Skoro przy wybuchu samochodu-pułapki jest jakaś niewielka szansa na przeżycie, moi ludzie powinni taką szansę otrzymać. Tutaj ofiarą pada Eduardo Roberts i Leopold Potter, którzy podczas faktycznej eksplozji samochodu - pułapki odlecieli na ragdollu otrzymując obrażenia (~20hp), przetrwali też następujące po wybuchu eksplozje granatów, rzucanych jedne po drugich. Wybuchy trwały kilkadziesiąt sekund. Już nawet puszczając w niepamięć niesmak tych kasetowych wybuchów granatów, które nie wiem czemu miały służyć, choć domyślam się, że miały być jakimś wyznacznikiem siły i wielkości eksplozji (co jest kuriozalne), nadal nadawanie FCK postaciom, które nie otrzymały BW jest jawnym naciągnięciem zasad. W tym momencie, każdy nieudany wniosek o FCK, w którym ofiara nie pada z BW a zostaje ranna, powinna kończyć się uśmierceniem postaci. 3. Kolejny argument o niespójności pewnych założeń scenariusza. Sytuacja sprzed miesiąca (nie pamiętam dokładnie daty) kiedy w wybuchającym samochodzie smaży się Mia Parker (otrzymuje bw), przeżywa i do dziś gra konsekwencje tego wybuchu. Analogicznie, ci stojący poza samochodem-pułapką pod domem klubowym, ze znacznie większym prawdopodobieństwem przeżycia (faktycznie nie otrzymując BW) giną z rąk Boga-Manipulatora. Nie wywlekam dawnej sytuacji z Mią Parker, by wyciągać z niej konsekwencje i teraz uśmiercać jej postać czy cokolwiek. Używam tego jako przykładu, w którym ofiara ataku bombowego przeżywa. Jestem pewien, że Pawlik nie miałby pretensji, gdyby samochód-pułapka najzwyczajniej w świecie eksplodował ale dał żyć osobom, które faktycznie przeżyły tę eksplozję (nie zostało im nadane BW). Próbując wywalczyć cofnięcie FCK dla tych, którzy na nie nie załużyli, odbiłem się od ściany pod tytułem "Nie cofniemy już FCK". W takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak dołożyć cegiełkę do sprawy, która może doprowadzi do zmiany, w której cofnięcie absurdalnego FCK będzie zabiegiem możliwym, a w najśmielszych snach, sytuacji, w której jednostronność i niekompetencja znikną, pozwalając mi na spokojną grę i nie wypisywanie kolejnych rozprawek.
  18. POST INFORMACYJNY Z racji formalizacji działalności Vibe jako spółka z o. o. i obawy przed pozwami za korzystanie ze znaków towarowych, jakim jest logo Mongols MC. Nasza organizacja, odwzorowująca Mongols MC i posługująca się dotychczas ich oficjalnym logo, została zmuszona do podjęcia jednego z dwóch kroków: - Zmiany logo na takie, które nie łamie praw autorskich; - Usunięcia logo z kamizelek, które nasze postacie na sobie noszą oraz flag i logo jako obiekty dostępne w grze. Wybraliśmy pierwszą opcję i od tego momentu posługujemy się ocenzurowaną i zmodyfikowaną formą logo, fabularnie pozostając nadal tą samą organizacją, kontynuując historię dziejącą się na serwerze i fabularnie nadal będąc serwisowym odpowiednikiem realnego Mongols MC. Niżej prezentuję nowe logo naszej organizacji: (temat naszej organizacji również został ocenzurowany w odpowiedni sposób)
  19. **Poniedziałkowy wieczór, przed domem klubowym na Vespucci, zbiera się grupa motocyklistów obszytych w barwy Mongols MC. Niespodziewanie Presidenta oddziału oblewa zimny pot, nogi odmawiają mu posłuszeństwa, a przed jego oczami świat wiruje w szaleńczym obłąkanym tańcu. Młody i silny Jesse Vera pada na zimne betonow podłoże, wzbudzając zaskoczenie i przerażenie wśród swej bikerskiej braci. Ci nie czekając dlugo, rzucają się do poległego w ciszy chłopaka. Kilkanaście minut walki o wybudzenie go ze stanu utraty przytomności, kończy się przyjazdem EMS. Dzielni ratownicy prędko podejmują decyzję o hospitalizacji młodego Very. Stan Jessego jest stabilny ale przyczyna utraty przytomności to jedna wielka zagadka dla zespołu lekarzy, w których ręce trafił po przyjeździe do szpitala. Ponad godzinna walka o przywrócenie mu funkcji życiowych, kończy się fiaskiem. Decyzją ordynatora, Jesse Vera zostaje pozostawiony w stanie śpiączki. Rokowania głoszą, że potrwa ona minimum dwa dni.**
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin