Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Farush Bojaxhiu alias lilma


niedostepny.

Rekomendowane odpowiedzi

hwpFDMG.gif


  • Start wyjątkowej akcji, która połączyła serca sceny muzycznej, czyli licytacja limitowanej koszulki z podpisami największych nazwisk. Na tkaninie znalazły się autografy m.in. Aurelii Moore, Ruby Lennox, KIA, Mike’a Broadhursta, Maxine Koci, Chase’a Love’a, Laili i Neriny Aguirre  a także samego Farusha Bojaxhiu. Dochód z aukcji trafia do organizacji „A Place Called Home”, wspierającej dzieci i młodzież z najbiedniejszych dzielnic Los Santos. Edukacja, psychologiczne wsparcie i stypendia.
  • Po dłuższej przerwie głośny powrót zaliczył Ceo wytwórni, czyli lilma wypuszczając kawałek „Last Chance”, emocjonalny i dojrzały materiał, który wyznacza nowy kierunek jego kariery. 
  • 5 czerwca 2025 roku na platformach streamingowych ukazał się nowy singiel Farusha Lilmy Bojaxhiu pod szyldem No More Heaven Records. Utwór „GUESS WHO’S BACK” to szczera i emocjonalna podróż przez mroczne doświadczenia artysty od upadków, zdrad i uzależnień, po próbę odzyskania siebie i powrotu do formy. Fani spekulują, że w tekstach Lilma odnosi się do burzliwych relacji z Viviane Genereux i Aimee Levine, które zakończyły się nagle i owiane są tajemnicą. Singiel zyskuje nowy wymiar w świetle wcześniejszego „LAST CHANCE”, sugerując, że artysta przechodził poważny kryzys, a jego powrót na scenę to walka o własną tożsamość i siłę.
  • 5 czerwca na kanale No More Heaven Records pojawił się film, w którym Mike Broadhurst i Lilma odwiedzają młodego fana i producenta, Malcolma Vannburga, w Los Santos. Artyści wręczyli mu profesjonalny sprzęt nagraniowy jako wsparcie dla jego muzycznej pasji mimo trudnej sytuacji życiowej.
  • Dzień po publikacji filmu dokumentującego przekazanie sprzętu muzycznego w sieci wybuchła medialna burza. Była partnerka Farusha, Aimee Levine która zarzuciła całej akcji fałszywość i autopromocję. Choć wcześniej nikt nie komentował materiału negatywnie, jej wypowiedź uruchomiła falę hejtu w stronę No More Heaven Records i samego Farusha. Levine skrytykowała również otwarcie wytwórnie oraz sposób, w jaki Mike Broadhurst i Lilma pokazali swoją pomoc, według niej miał to być jedynie element „publicznego wybielania się” Farusha. W ataku padły też uszczypliwe komentarze pod adresem Mike’a, a nawet Malcolma, co wywołało oburzenie wśród fanów. Sytuacja eskalowała do tego stopnia, że temat podchwyciły lokalne media. 
  • W nocy, bezpośrednio po eskalacji komentarzy, Farush opublikował emocjonalne oświadczenie, w którym bronił swojego zaangażowania w działalność charytatywną, przypominając m.in. o transmisji z października, podczas której zebrał środki dla dzieci z American Adoptions. Podkreślił, że zawsze działał z potrzeby serca, a nie dla rozgłosu. Internauci odebrali to jako pomoc pod kamery, a nie z dobroci serca.
  • Następnego dnia Farush opublikował bardziej wyważoną wypowiedź. Zaznaczył, że celem filmu nie było skupienie uwagi na nim samym, lecz na samym geście i przesłaniu. Wyraził zrozumienie dla osób, które mogły poczuć się rozczarowane, i zaakceptował krytykę, podkreślając, że nie jest idealny i docenia tych, którzy dostrzegli prawdziwą intencję działań.
  • Całą sytuacje zdecydowała się skomentować Fehu czyli ceo konkurencyjnej wytwórni, unsainted records. Sama przyznaje, że pomysł na film nie jest czymś, na co sama by się zdecydowała, ale jednocześnie rozumie zamysł i intencje stojące za tym projektem. Podkreśla, że reakcje ludzi, choć często gwałtowne, również można zrozumieć. Jednak Fehu zwraca uwagę na to, że wśród krytyków znalazłyby się osoby, które być może powinny najpierw spojrzeć na siebie i własne działania, zanim zaczną bezrefleksyjnie oceniać innych, w tym wypadku Farusha. Jak mówi, niezależnie od tego, co się zrobi, zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony, a sztuczne i przesadzone reakcje tylko pogarszają sytuację. W swojej wypowiedzi Fehu zwraca uwagę na to, jak łatwo popaść w przesadę opisuje to obrazowo, porównując niektóre reakcje do „nafaszerowanych kokainą dobermanów”, które wywołują efekt wkurzonych ratlerków. To trafne zobrazowanie chaosu i przesadnej agresji wśród komentujących, którzy sami często nie wnoszą nic konstruktywnego do dyskusji.
  • Mike Broadhurst opublikował na TikToku viralowy fragment występu promujący wspólny kawałek z lilma. Ujęcie pochodzi z koncertu w San Diego, będącego częścią trasy po Kalifornii. To pierwsze wykonanie numeru z projektu DIVA, który jak zapowiada Broadhurst  wcale nie umarł. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

RG6hlgL.jpeg

  • Zakończenie akcji charytatywnej ogłoszonej przez Farusha Bojaxhiu za pośrednictwem mediów społecznościowych no more heaven records. Koszulka z trasy "HELLSTAR WORLD TOUR", podpisana przez topowe nazwiska sceny została wylicytowana za imponujące $120,000. Całość kwoty zasiliła fundację A Place Called Home, umożliwiając darmowe posiłki dla 300 dzieci, remont boisk i sal muzycznych, a także edukacyjne stypendia i warsztaty kreatywne. 
  • Długo wyczekiwany singiel Mike’a Broadhursta w końcu ujrzał światło dzienne. "DIVA" trafił na platformy streamingowe 20 czerwca dzięki wspólnemu wsparciu no more heaven records i samego Farusha Bojaxhiu, który odpowiada nie tylko za produkcję beatu, ale również udzielił się w featuringu. Utwór to mocny, bezkompromisowy komentarz o relacjach w świecie sławy, pełen kontrastów i emocjonalnego chłodu. Teledysk autorstwa Malii Yo Parris, z udziałem Neriny Aguirre i modelki Adeline Wallace, dopełnia wizualnie estetykę utworu.
  • Niespodziewany ruch ze strony Farusha Bojaxhiu, który po dłuższej przerwie od kolaboracji z nowymi twarzami, pojawił się w roli producenta i twórcy visualizera do najnowszego utworu „DEAD EYES” świeżego artysty trenchjunkie. Premiera miała miejsce 27 czerwca o 20:00, a numer natychmiast pojawił się na wszystkich platformach streamingowych. Co ciekawe utwór nagrany został w studiu no more heaven records.
  • Dnia 29 czerwca 2025 roku na platformach streamingowych ukazał się nowy utwór od lilma, wydany pod szyldem No More Heaven Records. Po serii kontrowersji, powrotów i emocjonalnych zawirowań, artysta wraca z nowym singlem zatytułowanym „late night” – osobistym i do bólu szczerym kawałkiem, który nie tylko domyka trudny rozdział w jego życiu, ale też odsłania najgłębsze warstwy jego tożsamości. Tym razem lilma nie zostawia miejsca na niedopowiedzenia. W utworze opowiada o utracie bliskiej osoby, tęsknotą, a jednocześnie przełamuje własne traumy. W przeciwieństwie do poprzedniego utworu „GUESS WHO’S BACK”, gdzie dominowała walka o odzyskanie siebie, „late night” to jakby punkt kulminacyjny tej drogi. Co jeszcze ciekawe, w nowym singlu lilma po raz pierwszy ujawnia romans z partnerką innego artysty, z którym ma rzekomy konflikt – to temat, który nigdy wcześniej nie wypłynął publicznie. Artysta przyznaje również, że obecnie pisze teksty dla innych raperów i produkuje dla nich beaty. 
  • Dzień przed premierą "late night" Mike Broadhurst wrzucił na Lifeinvadera tylną okładkę albumu, odsłaniając pełną tracklistę i listę gości. A tych nie brakuje, obok jego nazwiska pojawiają się jedne z najmocniejszych nazwisk muzycznej sceny: CHA$E, Maxine Koci, Laila Aguirre, Lil Jay, Lilmai NERI. To nie tylko ukłon w stronę fanów, ale jasny sygnał, że /LOOK MOM, I MADE IT/ to projekt z wielkimi ambicjami i jeszcze większym rozmachem. 
  • HoodPress o kawałku i samym lilma „Ten numer to nie singiel. To świadectwo. Lilma nie pisze hitów – pisze kartki z pamiętnika, tylko że beatem zamiast długopisu. Nie wszyscy będą gotowi to przyjąć – ale każdy poczuje, że to było szczere.”
  • Kolejna odsłona współpracy trenchjunkie i lilma pojawiła się 3 lipca punktualnie o 20:00 w postaci nowego solowego numeru zatytułowanego „TANJIROU”. Za brzmieniem stoi nie kto inny jak Farush Bojaxhiu, który odpowiadał za beat, realizację i miks całego kawałka. To kolejny dowód na to że lilma nie tylko buduje własny katalog emocjonalnych historii, ale także konsekwentnie wspiera młodych artystów, wynosząc ich brzmienie na wyższy poziom.
  • Na dzień przed premierą debiutanckiego albumu „LOOK MOM I MADE IT” Mike’a Broadhursta, Farush Bojaxhiu publikuje emocjonalny post, w którym nie tylko zapowiada nadchodzące wydawnictwo spod szyldu no more heaven records, ale także pokazuje osobisty wymiar relacji z artystą. Wspominając wspólną pracę nad „DIVA”, Farush podkreśla determinację Mike’a i jego drogę do spełnienia marzeń. „Jestem niesamowicie dumny” pisze „i pamiętaj, że zawsze możesz na mnie liczyć”. 
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...

 2a7FOUO.png

  • Po głośnym wywiadzie, w którym padły poważne zarzuty wobec zespołu Nicholasa, No More Heaven Records zareagowało błyskawicznie. W ciągu kilku godzin od publikacji materiału współpraca została zawieszona. Ruch ten, choć dla niektórych zaskakujący, spotkał się z szerokim uznaniem internautów, którzy chwalili Farusha Bojaxhiu za odważną i odpowiedzialną decyzję. Było to kolejne potwierdzenie, że wytwórnia coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na rynku, a jej zarząd konsekwentnie dąży do utrzymania kluczowych nazwisk jak Mike Broadhurst i poszukiwania nowych artystów, którzy wzmocnią katalog labelu.
  • 25 lipca wieczorem, na nadmorskim Del Perro, ekipa No More Heaven pojawiła się w zupełnie innym charakterze. Za kulisami powstawał materiał do przedpremierowego kawałka trenchjunkie, a za kamerą stanął sam Farush Bojaxhiu. Była to jedna z pierwszych realizacji po ogłoszeniu, że trenchjunkie oficjalnie dołącza do grona artystów wytwórni. Farush choć dziś rzadziej staje w centrum uwagi wciąż trzyma rękę na pulsie i osobiście dogląda projektów, które trafiają pod szyld jego marki.
  • Kulminacją ostatnich tygodni była jednak premiera utworu „OFF THE SCRIPT” od trenchjunkie, która miała miejsce 4 sierpnia o godzinie 20:00. Zapowiadany od dawna singiel okazał się mocnym i osobistym manifestem, opowieścią o wyjściu z nałogu, odzyskaniu kontroli nad własnym życiem i determinacji, by nigdy więcej nie wracać na ciemną stronę. Za realizację, miks oraz visualizer odpowiadał Farush „Lilma” Bojaxhiu, pełniący rolę managera, producenta i operatora kamery.
  • Dziś lilma coraz wyraźniej odsuwa się od światła reflektorów. Nie publikuje singli sygnowanych swoją ksywą. Zamiast tego działa w cieniu, produkuje, miksuje, reżyseruje, tworzy teledyski. Nadal jest częścią show-biznesu, lecz jego historia na scenie jako rapera dobiegła końca. Teraz to inni stoją w centrum uwagi, a on z tyłu, w reżyserskim fotelu.
  • Austin przywitał Mike’a Broadhursta pełną salą w ACL Live at The Moody Theater i energią, która od pierwszych minut porwała artystę i publiczność. Po serii najmocniejszych numerów i emocjonalnych duetach z udziałem Laili oraz Neri, koncert zakończył się akustycznym wykonaniem „Mantra”. W momencie, gdy Mike schodził ze sceny, rozbrzmiała trąbka, a na telebimie pojawiła się specjalna wizualizacja autorstwa Farusha „lilma” Bojaxhiu do utworu „Diva” — symboliczny akcent, który zamknął wieczór w stylu No More Heaven Records.
  • Farush „lilma” Bojaxhiu, jako CEO i przyjaciel oficjalnie pożegnał swojego artystę trenchjunkie, który odszedł przedwcześnie. W specjalnym wpisie na social mediach wytwórni pojawiło się czarno-białe zdjęcie rapera wraz z kondolencjami skierowanymi do rodziny i bliskich.
Edytowane przez Makler
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
  • 3 tygodnie później...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin