Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

illegal drugs distributed by motorcycle club


Rekomendowane odpowiedzi


logocalaverasnowe.png.6181b8278f6a54f349616c5e729fa76e.png

 

 

Dwóch bezwzględnych bandziorów, Martin i Viking, po przybyciu do Paleto Bay w San Andreas, ciągle szuka dodatkowych opcji, by wbić się głębiej w półświatek przestępczy. Te typy są ściśle powiązane z CALAVERAS ROJAS MOTORCYCLE CLUB i pochodzą prosto z Tijuany, z Mother Chapter. Swoją inwazję na Stany Zjednoczone postanowili zacząć właśnie w tym małym miasteczku, widząc w nim idealną bazę wypadową. Ale nie chodzi im tylko o szybki zarobek – chcą poszerzyć wpływy klubu i wejść na coraz wyższy poziom w mieście.

Dla nich detaliczny handel narkotykami, kradzieże samochodów czy okradanie domów to dziecinada, robota dla gówniarzy z ulicy, a nie dla poważnych graczy, jakimi chcą się stać. Martin i Viking, ubrani w markowe dżinsy i skórzane kurtki, zasuwają na ogromnych motocyklach, których silniki mają co najmniej 1000 ccm. Te maszyny to nie tylko środek transportu, ale też symbol ich ambicji – chcą być kimś więcej niż zwykłymi opryszkami, marzą o dominacji i respektowaniu ich jako prawdziwych bossów w przestępczym półświatku.

Kiedy kolesie z Meksyku docierają do stanu, wciąż mają w głowach kontakty do swoich kumpli z mafii lekowej, która działa pod skrzydłami bezwzględnego kartelu z Sinaloa. Ci kolesie nie są głupi i dobrze wiedzą, jak wykorzystać różne oddziały Calaveras MC oraz sieć nielegalnych kanałów przerzutowych, żeby przemycać leki, które są produkowane na lewo przez wspomnianą wcześniej mafię lekową. Mają wszystko zaplanowane – firma, która produkuje metch dla klubu posłuży im jako idealna przykrywka do transportu tego gorącego towaru. Zamierzają przewozić leki do Paleto Bay, skąd zostaną one dalej rozprowadzone po całym stanie. Dzięki temu ich pieprzony biznes będzie mógł się kręcić bez większych problemów, a zyski trafią prosto w ręce mafii, która nie cofnie się przed niczym, żeby utrzymać swoją dominację w tym śmierdzącym procederze.

 


                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                           

"Los Angeles, jedno z największych miast w Kalifornii, zmaga się obecnie z poważnym problemem - epidemią nielegalnej sprzedaży leków na receptę. Apteki, które powinny być miejscem bezpiecznej i legalnej dystrybucji leków, stały się źródłem nieuczciwych praktyk, w których pracownicy wynoszą leki na receptę, aby następnie sprzedawać je na czarnym rynku. Ta zatrważająca sytuacja ma nie tylko potencjalne konsekwencje zdrowotne dla mieszkańców, ale także prowadzi do naruszenia prawa i podważenia zaufania do systemu ochrony zdrowia."

FgRh89s.pngStatystyki jasno pokazują, że epidemia leków rujnuje przede wszystkim jedną grupę – gówniarzy z ulicy. Młodzi bandyci, którzy są tak młodzi, że nie mogą nawet legalnie kupić piwa, a co dopiero mocnych opioidów czy benzodiazepin. Więc co robią? Kombinują, gdzie mogą, szukając nielegalnych źródeł, żeby zaspokoić swoje zjebane potrzeby.

Technologia sprawiła, że te małe chuje mają jeszcze łatwiejszy dostęp do takich leków, bo teraz handel tym syfem przeniósł się do popularnych aplikacji jak Telegram i Signal. To całe gówno stanowi ogromne wyzwanie dla władz, które próbują powstrzymać tę szmirę. Sprzedawcy wykorzystują anonimowość i łatwość komunikacji, jaką te platformy oferują, żeby dalej bezkarnie handlować tym gównem.

Małolaci myślą, że leki na receptę to bezpieczniejsza opcja niż twarde narkotyki. Wierzą, że nie ryzykują tak bardzo, jakby wciągali heroinę czy fentanyl. Ale te naiwne głupki nie mają pojęcia, że przez swoją niewiedzę robią sobie jeszcze większą krzywdę.

 

j3JmmOI.pngMartin i Viking, po osiedleniu się w Paleto Bay, postanowili wynieść swój przestępczy biznes na nowy, bardziej dochodowy poziom. Ich plan jest prosty, ale bezwzględny: chcą sprzedawać nielegalne leki właścicielom aptek i prywatnych klinik lekarskich. Działalność zamierzają zacząć od małych, niepozornych miasteczek jak Paleto Bay, Grapeseed i Sandy Shores, gdzie mają nadzieję na mniejsze zainteresowanie ze strony władz i większą skłonność lokalnych przedsiębiorców do działania poza prawem.

Wiedzą, że w tych miejscach popyt na leki, zwłaszcza te trudno dostępne, jest wysoki. Właściciele aptek i klinik, skuszeni perspektywą szybkiego zysku, mogą przymknąć oko na źródło pochodzenia tych substancji. Martin i Viking zamierzają to bezlitośnie wykorzystać, oferując swoje nielegalne produkty po atrakcyjnych cenach, które będą trudne do odrzucenia.

Jednak za tym zyskiem kryje się ogromne ryzyko. Leki, które planują wprowadzić na rynek, są produkowane w niekontrolowanych warunkach, bez żadnych standardów jakości czy bezpieczeństwa. W rezultacie, osoby, które je zażyją – zarówno dorośli, jak i dzieci – mogą doznać poważnych uszczerbków na zdrowiu. Dla dorosłych może to oznaczać zatrucia, niewydolność narządów, a nawet śmierć. Najbardziej narażone są jednak dzieci, dla których te leki mogą być śmiertelnie niebezpieczne, powodując trwałe uszkodzenia zdrowotne lub zgon. Martin i Viking nie dbają o konsekwencje swoich działań. Dla nich liczy się tylko rozszerzenie wpływów klubu i szybki zysk, nie bacząc na to, ilu ludzi ucierpi przez ich nielegalny handel. W ich oczach to tylko kolejny krok do zbudowania sieci dystrybucji, która wkrótce może objąć całe San Andreas, niezależnie od tego, ile żyć zostanie zniszczonych po drodze.


Spoiler

OOC: Hej, wraz z @kapralraju11 chcemy rozegrać nielegalny handel lekarstwami, które będą pochodzić od mafii lekowej z Meksyku. Mamy wiele planów do zrealizowania, a nasza gra nie będzie polegała na graniu zwykłych rozmow z dostawcami. Chcemy wdrożyć w grę konkurencję, handlować również na terenach innych organizacji aby złapać przy tym interakcję IC. Postać moja i kapralaju11 trzyma cały interes za pysk, jednak wątki i interesy będą dla całej naszej organizacji, ale również dla innych. Aplikacja nie wiąże się z podaniem na Suppliera. Sprzedaz lekow dla klinik lekarskich lub wlascicieli aptek będziemy grali jedynie narracyjnie, jednak na pewno będziemy prosić opiekunow o zrespienie marnej ilości danego leku (np.25g), żeby rzucic to skryptowo dla kogos, lub samemu zazyc. Co do cen za leki, przeszkod po drodze – nie będziemy sami tego ustalać, tylko prosić Crime Support o pomoc lub pomocnikow strefy przestępczej. Przeszkody niech wyznacza nam ktoś inny, a nie my sami sobie. W razie dodatkowych pytan odpowiem na priv. W aplikacje na projekt wrzucam cytat pochodzący od @5element za jego zgoda. Również wzorowałem się na jego projekcie Family Pharmacy w którym jest opisane wiele ciekawych faktow na temat lekow w stanie.

Edytowane przez dixoniak7

image.png.7e7ccecd438cd57366dd96bef2b73f79.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin