Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 31.03.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. dzięki https://forum.v-rp.pl/profile/3958-gbehodziarz/ za wrzuty
    15 polubień
  2. Pomijając kwestię In Character której w zasadzie nie ma w tym projekcie, bo może ona dopiero powstać. Organizacja nie odbiega tematyką od pozostałych organizacji przestępczych o charakterze White Supremacy. Nie chcąc również tworzyć kolejnego płytkiego gangu który nie różni się niczym od pozostałych, wychodzę z inicjatywą utworzenia organizacji przestępczej w formacie /Community/. Co oznacza, że gracz ma całkowitą dowolność w tym co gra, pod warunkiem, że wie jak ta gra ma wyglądać. Wszystko sprowadzamy do wspólnych wątków, nagradzania się, regulowania postępów i porażek. Dowolność tego projektu jest na tyle duża, że mile widziana jest gra na kilku postaciach, dla przykładu jeśli ktoś ma zamiar na jednej ze swoich postaci pobawić się w leadership z pozycji membera Nazi Lowriders to nie ma żadnego problemu w tym, żeby zrobił sobie postać zwykłego peckerwooda do brudnej niesterylizowanej rozgrywki do której zwyczajnie szkoda mu pierwszej postaci. Idąc dalej tematem, forma rozgrywki projektu jest nastawiona na dużą śmiertelność i przywiązywanie uwagi na niekorzyść jego graczy. Gameplay ma przypominać bardziej "próbę" przeżycia w świecie gry w obliczu podkładania się takim frakcjom jak LSPD/LSSD/FIB i agresywną grę polityczną wobec innych organizacji przestępczych z nastawieniem bw = ck przy nieudanych próbach obrony czy ataku. Po zdecydowaniu się na grę, poinformuj mnie na pw w celu dogadania szczegółów. Ja postaram się przygotować wszystkie narzędzia potrzebne do gry dla ciebie, twoich kumpli w zależności z jakim pomysłem do nas przychodzisz. W razie pytań, kierujcie je na moją skrzynkę forum. Postaram się zawsze pomóc, dopowiedzieć coś, ewentualnie coś zmienić jeśli nie będzie pasowało mi do klimatu który osobiście sam wole. Postaram się stworzyć jakiś osobny temat w którym ktoś albo coś opisze za mnie dokładnie z czym sie je White Supremacy w Kalifornii i Arizonie, bo jest to ciężkie do opisania a zarazem też trubo głupie i proste. Na szczęście jest dużo świeżych materiałów w necie. Ekipa: Bozmer, Backedoo, 5element, Dziku, Dajdus, Laptok
    13 polubień
  3. E/S Ghost Town Bloods (East Side Ghost Town Bloods | Pain Gang) to afroamerykańska grupa przestępcza o charakterze gangu ulicznego, która pierwsze kroki stawiała we wschodniej części Kalifornii a dokładnie Wilmington. Klika sąsiaduje z takimi miejscami jak Harbour City, na zachodzie Long Beach oraz Carson na południowej granicy. W Kalifornii a dokładnie w "Wilmington" szemrana okolica na której można znaleść postujących tam czarnuchów jest bliżej znana jako „Miasto duchów” odnoszące się do samej nazwy setu. Terytorium Pain Gang jest niewielkie ale adekwatne do ilości aktywnych członków i do tego by rywalizować z gangami które znajdują się w pobliżu. Miasto Duchów znajduje się obok Pacific Coast Highway - między Watson Ave i Cruces Street. To jeden z najpopularniejszych gangów ulicznych zlokalizowanych w obszarze Wilmington. W 2007 roku lokalne stacje telewizyjne zawiadomiły o aresztowaniu 43 podejrzanych o afilację z Ghost Town handel narkotykami, bronią Pain Gang utożsamia się z drużynami baseballowymi lub koszykarskimi takimi jak Chicago Bulls, Angeles Angels czy Boston Red Sox - Kultura Ghost Town nie afiszuje się w dużym stopniu do koloru czerwonego lecz oczywiste jest to, że kolor czerwieni znajdzie się gdzieś w ubiorze. Najczęściej uwagę przykuwają czapki z drużynami z którymi affiluje sie set. Grupa utrzymuje dobre relacje z Waterfront Pirus, Water West Side Piru (Carson), Center View Piru oraz Cabbage Patch Piru. W złych stosunkach natomiast gang jest z Harbour City Crips, Son Of Samoa Crips, Dodge City (Donuts). Crips, Rollin 20's Crips (Twinks) oraz Wilmas 13. Tahitian (1400) - To blok który zamieszkuje społeczność Pain Gang Projekt Mieszkalny jako jeden z nielicznych posiada swoją własną kulturę i społeczność. Przechodząc pod 1400 liczysz się z tym, że możesz natrafić na grupkę młodych czarnuchów grających w kości, popijających brudnego sprite'a, wokół nich pełno porozbijanych butelek, robisz krok do przodu, ledwo co otwierasz oczy, kilka dziewczyn - stoją pod latarnią szarpią się o to miejsce. Nic już cię nie zaskoczy, kończy ci się chodnik. Słyszysz głośną muzykę i rozbijanie szkła. Końcowo wracasz z tego miejsca bez telefonu i portfela - Mogło być gorzej?
    11 polubień
  4. The Lost MC to jednoprocentowy klub motocyklowy posiadający swoje oddziały na terenie kilku stanów. Założony w latach 60-tych przez kilku Marines walczących kiedyś ramie w ramie w Wietnamie. Największe oddziały znajdują się w Liberty City, Aulderney State, Blaine County czy też Nevadzie z którą oddział Los Santos prowadzi duże interesy. Klub zrzesza motocyklistów głównie białoskórych, większość z nich to byli przestępcy i handlarze broni czy też narkotyków. Większość członków to motocykliści, którzy zostali wykluczeni lub nie spełniali wymagań innych klubów. Szukając swojego miejsca trafiają właśnie do straconych, gdzie mogą odnaleźć dla siebie dom oraz prawdziwych braci gotowych stanąć jeden za drugim w najgorszych sytuacjach. W klubie panuje ciężki klimat, stawiający niemałe wyzwanie kadetom chcącym wstąpić w szeregi straconych. Lost utożsamiają się z czarno-białymi barwami. Można je zauważyć na ich kamizelkach, klubowym merchu czy też banerach itp. Dodatkowo na kamizelkach widnieje logo orła z uniesionymi skrzydłami. Oddział posiada rzeszę osób powiązanych z klubowiczami którzy dumnie noszą na co dzień ubrania sygnowane wcześniej wspomnianym orłem, nawet pomimo kiepskiej reputacji chapteru w mieście. Oddział Los Santos już kilka razy w historii miewał swoje wzloty i upadki. Pod koniec 2021 roku do miasta po raz kolejny zawitali losts którzy utworzyli w Strawberry świeży oddział. Przez kolejne miesiące oddział z dnia na dzień prosperował coraz to lepiej, najpierw otwierając pub w Rancho, następnie nawiązując konkretną współpracę z oddziałem Nevada. Wreszcie oddział prowadził swój klub nocny, który jednak szybko upadł przez problemy z właścicielem. Po wielu miesiącach starań oddział odzyskał pierwotną lokalizację wszystkich poprzednich oddziałów z miasta. Mowa tutaj o opuszczonym clubhousie na Mirror Parku, który po gruntownym remoncie stał się nowym domem dla obecnego oddziału. Pod koniec marca z fotela presidenta ustąpił Glenn Buttrey, oddając go swojemu zastępcy Elliotowi. Były president opuścił oddział na rzecz przyłączenia się do oddziału Liberty City, przyczyna tego posunięcia nie jest dokładnie znana. Przez swoją działalność przestępczą oddział zaczął zwracać coraz większe zainteresowanie departamentu i federalnych. Współpraca na linii Nevada-Santos zapewnia dostawy kilkunastu kilogramów heroiny i metamfetaminy tygodniowo. To główny sposób zarobku oddziału, towar jest rozprowadzany po całym mieście przez jego członków. Do tego dochodzi handel bronią i sterydami, w których również macza palce dużo większy oddział z Nevady. Cały towar przepływa wcześniej przez ręce oddziału Sandy Shores który dba o bezpieczny transport na teren San Andreas. Do mniejszych działalności przestępczych prowadzonych przez oddział można zaliczyć sutenerstwo czy podziemne walki uliczne. Oddział dba również o legalny dochód który ma być przykrywką dla pokaźnych ilości brudnego szmalu. Na ten moment pub upada, na jego miejsce powstał lombard prowadzony przez jednego z wyżej postawionych członków. Sam president dopina ostatnie formalności w sprawie nowej firmy mającej być przykrywką na transporty materiału do miasta. Od momentu odejścia byłego presidenta, oddział zaczyna coraz bardziej dbać o bezpieczeństwo swoich interesów, w ekipie panuje ogólnie większy ład i dyscyplina. ooc Po zamknięciu organizacji przez szybkiego wychodzimy ze swoją, świeżą apką. Będziemy kontynuować wątki na tych samych postaciach co wcześniej. Mamy jeszcze wiele do zagrania, prowadzimy wiele wątków z innymi organizacjami na serwerze. Ekipa praktycznie się nie zmienia, poza odejściem byłego lidera. Po tych kilku miesiącach gry mam pewność że wiem jak poprowadzić tą organizację. Nie ma co się tutaj więcej rozpisywać, wszystko pokażemy w grze. Oczywiście zapraszamy każdego chętnego do pogrania przy nas, dopóki nie zaktualizujemy tematu hp, możecie pisać do któregoś z nas na discordzie. Najłatwiej będzie nas złapać w jednym z naszych spotów. Mam nadzieję ze do zobaczenia znowu w gierce. - Lombard SecondChance - Eagle Haulage - Mirror Park Tavern (niebawem)
    11 polubień
  5. underground fights, nielegalne walki w podziemiach, które od dawna kręciły osoby wywodzące się z patologicznych zakątków miasta. Wygrać i zgarnąć z tego swoją dolę to jest to co każdy marzy z brudnych ulic, dostać miano największego ulicznego fightera. Większość osób uważa, że nazwa nie wzięła się znikąd, każdy uważa, że Chariton Yermakov jest odpowiedzialny za to wszystko. Cała zajście jest rzadkim wydarzeniem, walki odbywają się co dwa tygodnie, przez co dużo populacji ma czas na wpisanie się na listę. Wszyscy zgłoszeni, którzy startują mają walczyć pomiędzy sobą, koniec walki uznawany jest, wtedy gdy przeciwnik się podda lub nie będzie nawiązywać kontaktu ze światem. W walkach przede wszystkim nie selekcjonuje się osób, wszyscy, którzy się zapisują wchodzą na własne ryzyko, z jakim zawodnikiem startują, zawodnik, który wpisuje na walkę musi uiścić odpowiednią sumę w postaci pieniędzy, wygrany zabiera wszystko. Oczywiście to nie wszystko w walki wchodzą zakłady, na których można wygrać dużo ilość pieniędzy, zazwyczaj stawiają grube szychy, które chcą pomnożyć swój majątek. Projekt In Character będzie przypięty pod organizacje /yermakov ocg/ ma na celu urozmaicić rozgrywkę nam jak i również organizacjom, którzy chętnie do tego są nastawieni. Projekt będzie polegał na tym, że nie tylko nasza organizacja będzie się kręcić, ale również inne, do których będzie możliwość się dostania i nakręcić dla ciebie ciekawy wątek dla postaci, strzelanie czy bicie się po mordach to każdy uwielbia, nie oszukujmy się czy postać mężczyzny, kobiety wszystkie wchodzą w grę. Generalnie naszym planem na prowadzenie tego projektu jest pozyskiwanie chętnych osób, którzy będą się obijać i organizacje wydarzenia co dwa tygodnie, nie mamy zamiaru zbijać kokosów na tym i organizowaniu co tydzień co pewnie znudziłoby się to osobom, dlatego postanowiliśmy tak jak opisałem powyżej. Będzie discord, na którym dana osoba będzie mogła się zapisać i będzie musiała wpłacić przykładowo sumę to $2,500-$3,000. Z tego będzie maksymalnie 10 walk po trzy rundy, zawsze może to się zmienić nie chcemy, żeby rozgrywka trwała 15 minut, lecz żeby to nakręciło się w kilkugodzinna rozgrywkę, przy której złapiemy jeszcze większą chęć do napędzenia tego. Nagrodę, która będą dostawać to trójka zawodników wygranych, którzy będą przechodzić do następnych klasyfikacji. Projekt jest dla organizacji przestępczych jak i również postaci, którzy kreują się na uliczników bądź mieli kiedyś okazje walczyć. Lokalizacja będzie co rusz zmieniana, więcej informacji dla osób, którzy będą brali udział będzie można dostać na discord na temat lokalizacji. Stawiamy na grę, forum to tylko coś, żeby można było zauważyć temat, nie mamy zamiaru werbować graczy z forum poprzez napisanie listu, czy coś, ma to być realne i doprowadzenie do nas musi zostać rozegrane. A nie, że ktoś sobie znajdzie naszą lokalizacje na forum i przyjedzie.
    11 polubień
  6. 11 polubień
  7. **Zgodnie z zapowiedziami Velerez czy też Dewbauchee, wieczorem 31 marca ukazała się pełna reklama nowego modelu ekskluzywnej fury Dewbauchee Champion z ambasadorką marki Ava Velerez w roli głównej w teledysku oraz przedstawiając przedpremierowo utwór, który pojawia się w tle reklamy o wdzięcznej nazwie CHAMPION, sam utwór zgodnie z zapowiedzią jest planowany na wejście do streamingów i na światło dzienne 3 kwietnia 2022 a sam commercial jest jego zapowiedzią. Materiał został udostępniony na socialach Avy, Dewbauchee i ich portalach internetowych w tym kanale Flair Records oraz naturalnie za sprawą reklamy materiał pokazuje się na każdym większym kanale TV i w salonach dewbauchee. Całość łączy zaczętą od jakiegoś czasu kampanię marketingową a sama reklama jest większym rozwinięciem przygody Velerez jako ambasadorki. Na końcu materiału widnieje wzmianka o Los Santos Autoshow** https://li.v-rp.pl/posts/61431
    10 polubień
  8. 10 polubień
  9. 7 polubień
  10. LifeCare Health Clinic to firma świadcząca prywatne usługi medyczne założona przez małżeństwo Leinart. Andrea i Steven to jedyne osoby zasiadające w zarządzie kliniki. Placówka podzielona jest na dwie poradnie - kliniki medycznej oraz dietetyki klinicznej. Nad oboma sektorami pieczę trzyma lekarz Andrea Leinart posiadające spore doświadczenie w swoim zawodzie. Jest absolwentką University of Utah School of Medicine - którą ukończyła z wyróżnieniem. Po drodze swojej zawodowej kariery przebrnęła przez mnóstwo staży, czy etatów w przeróżnych placówkach zyskując tym samym obycie w swoim fachu. Założenie prywatnej kliniki od zawsze było marzeniem oraz celem kobiety. To życie rodzinne stawało na drodze do jej marzeń. Kobieta zmuszana była do ciągłych podróży po kraju, a jej plany odkładały się w czasie. Ostatecznie jednak stabilizacja w życiu prywatnym oraz fundusze zebrane przez małżeństwo pozwoliły na zrealizowanie wymarzonego celu. Poradnia dietetyki klinicznej jest oczkiem w głowie właścicielki. Andrea od zawsze fascynowała się leczeniem chorób poprzez diety. Na początku jako samouk, a później po studniach, które ukończyła pod namową męża chętnie zdobywała doświadczenie w tej dziedzinie. Obecnie lekarka wciąż edukuję się w kierunku dietetyki klinicznej uczestnicząc w kursach i zdobywając kolejną wiedzę oraz certyfikaty. Usługi zaliczające się do tej części kliniki: Ocena stanu zdrowia poprzez wywiad zdrowotny oraz analizę badań laboratoryjnych Ocena sposobu odżywiania na podstawie wywiadu żywieniowego Profilaktyka, hamowanie i leczenie chorób dieto-zależnych Tworzenie jadłospisów dopasowanych do chorób, oraz wymagań i potrzeb pacjenta Suplementacja dopasowana do potrzeb pacjęta Suplementacja organizmu w formie wlewów dożylnych dostosowana do potrzeb pacjenta Edukowanie pacjentów z zakresu zdrowego odżywiania i psychologii żywienia. _____________________________________________________________ Poradnia medyczna to nic innego jak świadczenie zróżnicowanego zakresu usług zapewniających kompleksowe leczenie oraz opiekę specjalistów. Ta część kliniki oferuje badania laboratoryjne, konsultacje medyczne oraz drobne zabiegi. LifeCare planuję w przyszłości wchodzić w różne współpracę z innymi firmami, w tym także szpitalami oraz klinikami medycznymi, które świadczą szeroki zakres usług poprzez skierowanie otrzymane przez kadrę kliniki LifeCare Health Clinic. ___________________________________________________________ Cześć. Przychodzę z pomysłem niewielkiej kliniki medycznej skupiającej kilku specjalistów w dziedzinach medycyny. Bardzo zależy nam na interakcji z graczami, ale rozumiemy również, że nikt nie lubi płacić za nic. Jesteśmy po konsultacjach z opiekunem @anti i dał nam On możliwość skryptowego oferowania Wam wspomagaczy poprzez korzystanie z naszej oferty diet, suplementacji oraz wlewów dożylnych (kroplówek witaminowych). Cała frajda polegać będzie na tym, że zajmiemy się Waszymi postaciami od postaw. Zaczynając od badań laboratoryjnych, poprzez wywiad medyczny, a kończąc na dostosowaniu jadłospisu oraz suplementacji wedle Waszych potrzeb. Chętnie podejmiemy się prowadzenia sportowców, ale także osoby chore lub po prostu chcące zmienić sposób odżywiania. Nie chcemy być placówką od wszystkiego, dlatego też nie planujemy rozbudowy kliniki na miarę szpitala. Miejsce to będzie zajmowało się wsparciem oraz leczeniem Waszych postaci, ale tylko w wybranych dziedzinach, aby zapewnić profesjonalną i klimatyczną grę. credits: @Yanadis @Karach @ThePitterr @lorenc
    6 polubień
  11. -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    6 polubień
  12. Z dniem dzisiejszym organizacja Roeca Crew | The Sclafani Crime Family kończy swoje działanie. Jako najdłużej tutaj panujący lider, których od początku było bodajże czterech i najdłużej aktywnie grający pod panelem skrobnę parę swoich SUBIEKTYWNYCH przemyśleń. Zaczynałem tutaj mniej więcej dwa tygodnie po uruchomieniu organizacji. W zasadzie przewijałem się w organizacjach IA od 2012 roku na dwóch największych serwerach samp i mta, więc pierwsze takie wyzwanie (w zasadzie drugie, bo próbowaliśmy zrobić coś na wzór The Wiseguys, gdy serwer był w Paleto Bay) na platformie GTA V było dla mnie i dla wielu innych osób jak rozpoczęcie przygody z Role Play od nowa. To było coś niesamowitego. Każda minuta gry upływała mi tutaj zajebiście. Avon Roeca był moją postacią na Vibe w Los Santos, którego poza domkami postaci z singla w ogóle nie znałem. Eksplorowałem miasto i rozwijałem moją postać, która jak wiele innych moich postaci miała być cynglem od A do Z, działającym na zlecenie mafii bandziorem. Zaprosił mnie tu Eliteq, z którym grałem w dwóch odsłonach najlepszej organizacji IA na Devie - The Wiseguys MadeMana i Karuzeli oraz prowadziłem organizację San Andreas Enterprise, które choć Cosa Nostrą nie było to można było odczuć, że mimo wszystko utrzymujemy podobne klimaty. Perspektywa odkrywania nowej platformy, ekipa początkowa, którą gdzieś kojarzyłem z dobrego Role Playu już koło 10 lat temu, no i sam ulubiony klimat mobsterki - długo zachęcać mnie nie trzeba było. Pochłonąłem się całkowicie w Los Santos, grając w okresie marzec-czerwiec 2021 chyba najlepsze RP w życiu. Zacząłem od pokazania historii mojej postaci od początku - młodego faceta, który dopiero co po wyjściu z pudła pragnie wrócić do kobiety, z którą ma 3-letnie dziecko. Z początku można powiedzieć, że pomyślnie przeszedł proces resocjalizacji i chciałby zacząć legalnie zarabiać tak, żeby wystarczyło na godne życie w dużym mieście. Po wyjściu z puchy pomógł mu Gary Pagano, który był postacią kluczową dla rozwoju Avona. GP latał dla Jerrego Shacksa, jednego z powiązanych, który latał dla ekipy Bloodshota, czyli Mike'a Sclafaniego. Windujące akcje Pagano pozwoliły mu na rozwój własnej firmy odpadowej, która była bazą dla jego licznych przekrętów. Roeca zaczął tam jako kierowca śmieciarki, stopniowo przechodząc wszystkie stopnie hierarchii na sam szczyt. Szybko jednak spostrzegł, że przyjaciel z dzieciństwa zamierza wykorzystać go do różnych malwersacji, gdzie na papierze za wszystko odpowiedzialny był Avon. Wiązało się to jednak z ogromnym zastrzykiem szybkiej gotówki, od której Roeca szybko się uzależnił. [...] Już pisząc to tak się wciągnąłem, że chętnie zapomniałbym i zagrał to wszystko od początku. Jest to na pewno jakiś wstęp do biografii Avona, którą mam nadzieję kiedyś uda mi się skompletować. Organizacja w tamtym czasie hulała naprawdę fajnie. Było kilku aktywnie grających associate, którzy mieli wbków na pęczki. W samej mojej drużynie było 6-8 osób, gdzie graliśmy pod postacią doca - Jerrego Terranovy, wpływowego gościa z dostępem do władzy w porcie. Kilka spięć IC i byłem już gotowy na to, że Avon Roeca będzie postacią na maksymalnie 50h. Po jakimś czasie jednak okazało się, że organizacja trochę zaczęła się rozklejać. Fryzjer został tymczasowym liderem, kilka osób przestało grać i wyszło na to, że ja, Eliteq i doc, no i może jeszcze jakieś tam inne wbki byliśmy jedynymi aktywnymi członkami organizacji. Był taki moment, że tak naprawdę graliśmy we dwóch. Staraliśmy się rozkręcać różne akcyjki na naszym aktualnym spocie - myjni w Davis, to kleiliśmy jakieś machlojki w firmie śmieciowej, zaliczaliśmy masę imprez. Prowadziliśmy zajebistą rozgrywkę i w zasadzie w tamtym momencie nic więcej nie było nam potrzebne. Graliśmy dwóch młodych gówniarzy, którym odpierdalało od szybkiej kasy i którzy gdzieś tam kręcili się wokół fikcyjnych członków mafii. Fikcyjnych, bo w pewnym momencie brak aktywności był mocno dostrzegalny. Napisałem podanie do Sheriff's Department i grałem sobie na dwa fronty. Jak byliśmy we dwóch to coś tam graliśmy, a jak byłem sam to patrolowałem Los Santos jako stróż prawa. Nużyła mnie już trochę rozgrywka we dwóch, więc stopniowo zacząłem kierować swoje siły na organizacje porządkowe i rozważałem, żeby to rzucić wszystko w pizdu. Do panelu dostać się nie dało, bo nie było nikogo kto by go mógł nadać, więc w zasadzie graliśmy sobie dwóch freelancerów bez żadnych perspektyw na to, na czym nam zależało najbardziej - stworzenie wielkiego crime family z aktywnie działającymi wszystkimi szczeblami. Jakimś sposobem nagle dostałem panel, a wśród wbków zaczął się kręcić Kiraga i Alpha na postaciach bardzo podobnych do naszych. W międzyczasie miałem różne starcia z mocno hermetycznym gronem z departamentu szeryfa, więc stwierdziłem, że to pierdole i spróbujemy raz jeszcze rozkręcić tę organizację. Coraz aktywniejsza rozgrywka na wspomnianej wyżej myjni sprawiła, że dołączyło do nas parę nowych osób - Besert, Karuzela, MadeMan, Nynek. Zapaliła mi się w głowie lampka, że na tej ósemce będzie się teraz obracać organizacja. Eliteq jakoś mniej więcej wtedy został namaszczony na lidera, więc wiedziałem jak to teraz będzie wyglądało. Że będę miał duży wpływ na to w jakim kierunku pójdzie organizacja. Niedługo potem dołączyli jeszcze Krey, Patryk, jeszcze Joka i grało przy nas parę innych postaci przy organizacji, w tym też postacie kobiece Niny, Diduchy czy Juzi. Trzepaliśmy taki klimat od narkotykowych układów, przez przekręty z nieruchomościami, przetargami na pielęgnacje zieleni, zakładanie osiedla mieszkaniowego, różnych biznesów, pralni forsy.. no było tego od chuja, że człowiek się czuł jak w jakiejś bańce. W którymś momencie jak wrzucałem ssy zacząłem pisać "sprawdźcie nowy odcinek Avona", a po jakimś czasie robiliśmy te ala netfliksowe grafiki z przygodami naszych postaci z podziałem na sezony. Gdzieś to wszystko jest w głównym temacie, ale tak naprawdę jest to może 10-20% rozgrywki, którą prowadziliśmy w tamtym czasie. Zaczęło napierdalać ludzi jak grzyby po deszczu, a ilość wątków jaka dziennie toczyła się na serwerze była tak ogromna, że poświęcaliśmy po 2-3 godziny na spotkaniach, żeby omówić zaledwie podstawowe kwestie z zeszłego tygodnia. Można powiedzieć, że był to mniej więcej II Sezon tej organizacji. W III Sezonie hulaliśmy w dokach, Singleton's i brakowało nam czegoś jeszcze na uzupełnienie tego wszystkiego. Założyliśmy z MadeManem zajebiste kasyno, które zbudował Alpha, który z Jeżozwierzem już niestety mało co grali. W tym czasie spłynęły do nas następne postacie, które kreowali goście znani z otrzaskania w klimatach IA, co niezmiernie mnie cieszyło. Byliśmy mieszanką śmietanki z devgaming i lsrp w jednej organizacji tu, na GTA V i to wszystko pod moją już batutą. Przyjęliśmy schemat, że ja reprezentuję organizację na serwerze, a Eliteq i MM pomagają mi w różnych organizacyjnych sprawach, przy czym Gary Pagano był najwyżej w naszej hierarchii IC, co z początku było bardzo spoko bo narzucało wiele kreatywnych rozwiązań, idących niby jako "rozkazy z góry". Wszystko zaczęło się pierdolić w momencie, kiedy w zasadzie bez mojej zgody wrzuciliśmy postać Patora - Howarda Roncalli na pozycję acting bossa, jako ten, który rządzi w imieniu Sclafaniego na ulicy. Machnąłem na to ręką, bo wyglądało to z początku dosyć fajnie. Jarałem się, że wracają do nas starzy gracze i pomagają nam pchać ten wózek dalej. Dużo wypłynęło z tego dobrego, bo jebało od nas klimatem na całe Los Santos. Na spotkaniach capos szły ostre słowa, walka na noże, klimat niepewności powodował, że pomimo gęstej zawiesiny nad moją postacią grało się zajebiście. Wchodziłem zafascynowany co teraz chłopaki wymyślą, żeby tylko Avonowi utrudnić życie. Stwierdziłem, że po tylu godzinach gry w tej organizacji dam się zabić tylko trzem osobom - Bobby Mancini, Larry Padelli i Gary Pagano. Tak też myślałem, że losy mojej postaci najprawdopodobniej z rozkazu acting bossa wykończy ten ostatni. Na to byłem gotowy i po cichu szykowałem z najwierniejszymi żołnierzami w mieście drobny przewrót na pokładzie. Wówczas wyniknęła dziwna sytuacja, gdzie zaczęto najeżdżać Nynka za wrzucone do tematu screeny. Rzekomo były tam jakieś sytuacje, w których zabierał swoją kobietę IC na załatwianie jakiś interesów, co zostało zweryfikowane jako granie gówna. Założyliśmy zgodnie z Elitkiem na początku, że trzymamy się utartych schematów. Ta organizacja prawdopodobnie jest ostatnim gwizdkiem dla niektórych z nas i pożegnaniem z Role Playem, więc zagrajmy ten ostatni raz tak, jak zawsze graliśmy - kobiet do stołu nie dopuszczamy. Może brakowało trochę więcej odwagi, żeby po wyciągnięciu tego tematu na wierzch, pogadać o tym bardziej prywatnie, w cztery oczy. Tak czy siak, wydaje mi się, że OOC temat został trochę zamieciony pod dywan, ale co bardzo mi się nie spodobało - zaczęto o tym rozmawiać IC, jakoby ktoś usłyszał o tym "plotkę od innych organizacji w mieście". Padł więc rozkaz, że Mancini i Irene mają iść do piachu, co spotkało się z moją odmową. Nie zamierzałem poświęcać ludzi, którzy grają u nas aktywnie od kilku miesięcy na rzecz paru epizodycznych postaci, które wskoczyły do nas poodgrywać starą gwardię. Jak dla mnie prawda leży pośrodku, faktycznie. Ale nie chciałem dopuścić do sytuacji, w której zabijamy jakiekolwiek postacie na podstawie kilku screenów wrzuconych do tematu, bez poparcia w żadnych dowodach zdobytych w grze. Cytując "nie uwazam zeby nynek gral tak super zeby nie mozna bylo go wymienić" - ja stwierdziłem odwrotnie i co widać, Nynek pozostał w organizacji do dziś, jako jeden z nielicznych. Tak powstała konkurencyjna organizacja we wrześniu - LSO, co było dla mnie oczywistym znakiem. Chłopaki chcą grać, ale nie ze mną. Trudno. I tak zaczął się IV Sezon, kiedy zderzyliśmy się trochę ze ścianą. Miałem gościa, za którego dałbym sobie rękę uciąć i bym teraz kurwa nie miał ręki. Odpadł więc jeden ze świętej trójcy. Avon Roeca został jedynym panującym caporegime na ulicy, a miał pod sobą czterech żołnierzy - postacie MadeMana, Nynka, Joki i Patryka. To już nie było trochę to samo, co w wakacje, ale dalej graliśmy zajebiście. Kręciliśmy wątki w kasynie, organizując kilka naprawdę dobrych imprez. Przekonałem się wtedy do kilku osób, z którymi do tej pory nie miałem czasu pograć - to wyszło na fajny, duży plus. Wkręciłem się wtedy bardzo w wątek love-story z Lorellą Marcuzzi, kuzynką Anthonego Caldiroli, którego musieliśmy zajebać. Niestety był to jeden z moich nielicznych wątków, które grałem po wakacjach. Czasu nie starczało na wszystko - zacząłem nową pracę, dużo obowiązków i tak naprawdę odpowiedzialność za organizację rozłożyła się na wszystkie postacie grające made-guyów. Chłopaki grali wtedy sporo, a ja tylko zerkałem kiedy będę miał chwilę, żeby do nich zajrzeć na dłużej niż pół godziny. Chwilę potem w jednym momencie zbiegły się trzy ważne wydarzenia. Znalazłem trochę czasu, wracałem stopniowo do gry, kiedy: postać Lorelli dostała CK od Joki, Joka chwilę potem odszedł i MadeMan też miał coraz mniej czasu na grę. Z czterech postaci, do których uderzałem na gierkę w pierwszej kolejności, straciłem trzy. I wtedy straciłem mocno chęć do prowadzenia tego wszystkiego. Zastrzyk aktywności od paru nowych chłopaków, którzy szybko dostali szansę gry, tj. Ostersky, Rav, Goku, Xentix, Energij i paru innych, zbiegło się z moim potężnym brakiem czasu. Gra na Avonie nie miała już sensu - wszystko kreowane było w ścisłe grono zaufanych postaci, które przekazywały wolę Avona w niższe szczeble hierarchii. To grono zostało znacznie uszczuplone, więc stwierdziłem, że może czas zacząć na nowej postaci. Ale to nie było to samo. Szybko spostrzegłem, że wszyscy wiedzą kim jestem, więc podchodzą do mojej postaci bardziej przychylnie, a tego nie mogłem znieść. Zbyt łatwy początek spierdolił mi całą zajawkę na postać. No i w kółko odświeżałem tego Avona. Próbowałem uczestniczyć w spotkaniach, zjawiać się w skupiskach gierki i jakoś zaznaczyć jeszcze swoją obecność. Ale w którymś momencie stwierdziłem, że to nie jest to, na czym mi zależało, gdy zaczynałem grać w tej organizacji. Mieliśmy co prawda stałą 10, która grała codziennie wieczorami, ale mieliśmy zbyt duży rozstrzał w hierarchii. Wiedziałem, że będzie się grało źle, gdy madeguy/asso ma się w stosunku 1:1 albo coś podobnego. No niestety - nie mieliśmy zbytnio kim zakleić tej dziury. Gracze, którzy do nas spływali szybko byli weryfikowani i w zasadzie co dzień czy dwa jechaliśmy kogoś zajebać albo administracja nas w tym wyręczała. Brakowało nam starych znajomych, do których masowo pisaliśmy, żeby spróbowali u nas. Ale nie wiem czy to też by zdało egzamin. Nasze postacie zawędrowały za daleko, osiągnęliśmy szczyt, na którym siedzieliśmy przez długi czas. Ostatnia postać, która zdążyła się załapać do naszego zaufanego grona był Richie Manza. Cała reszta była skazana na przejście próby czasu, zaaplikowanie się do naszych doświadczonych postaci. I to w zasadzie można powiedzieć był Sezon V, w którym organizacja naturalnym tokiem schylała się ku upadkowi. --- Podsumowując to wszystko - jestem bardzo wdzięczny ludziom, którzy zaangażowali się w ten projekt. W topowym momencie mieliśmy koło 60 osób na DC, z czego prawie połowę z tego mogliśmy na co dzień spotkać w grze. Cel utworzenia wielkiego CFu na pewno udało się zrealizować w tym okresie przedwakacyjnym i wakacyjnym. Później i wcześniej nie byliśmy nawet blisko. Szkoda, że udało się to bujać przez tak krótki okres, bo to był naprawdę zajebisty czas, w którym wielu graczy, choć nie wszyscy to czuli, mogli czerpać garściami z klimatu który tędy przepływał. Dziękuję więc wszystkim postaciom przestępczym, które licznymi pomysłami i projektami zaangażowały się w TSCF. Na osobne podziękowania zasługują także postacie kobiece, epizodyczne, wanna-be, którzy nie załapali się w szeregi organizacji. Wasz wkład był bardzo odczuwalny i dzięki waszej pobocznej rozgrywce, nasze postacie ciągnące ten wózek miały wiele problemów i rozważań jak to wszystko pogodzić IC. Ponadto działalność przy filmach promujących organizację, grafikach i innych innowacyjnych pomysłach choć czasami ze względu na mój brak czasu mogły spotykać się z odczuciem obojętności z mojej strony, tak teraz podkreślam, że bardzo jestem za to wszystko wdzięczny. No i dziękuję też innym organizacjom, które z nami grały. W różnych okresach były to różne wątki, jednak ja najmilej wspominam te, z którymi grywałem za czasów wbka - tj. któraś tam Yakuza czy Polish Mob Joe Urbaniaka, które zbudowały nam słynne opowieści z młodości Avona na cały rok. Do nikogo nie mam żalu. Mam nadzieję, że nikt nie jest też zły na mnie za jakieś moje trafne lub nietrafne decyzje. Kierowałem się zawsze perspektywą dobrej rozgrywki dla wszystkich - doświadczonych, przeciętnych i niedoświadczonych. Tych, co grają raz w tygodniu, w miesiącu i codziennie. Jeżeli pojawi się perspektywa połączenia sił w przyszłości z kimkolwiek w historii tej organizacji - jestem otwarty na wszelkie propozycje. Zastrzegam sobie prawo do pokierowania fabularną linią organizacji do jej końca. Wszelkie kontynuacje, reorganizacje, odtworzenia bardzo proszę konsultować ze mną. Ze względu na szacunek do osób, które przez ponad rok tworzyły tutaj zajebiste miejsce do grania, jak i czas, które poświęciliśmy w kreacje naszych postaci na co dzień - nie chcielibyśmy, żeby ktoś babrał w naszej historii. W związku z tym pozwolę sobie dodać notatkę na temat postaci, które przetrwały do dziś, bądź których los jest owiany jakąkolwiek wątpliwością. 1) Avon Roeca - został zatrzymany ze względu na sprawę Roeca Logistics, gdzie wyprane zostały miliony dolarów. 2) Beato Mancini - opuścił Stany i skrył się gdzieś w Europie 3) Stanley Berardo - został zatrzymany w związku z działaniami w porcie, czeka na rozprawę 4) Asher Delluci - nie wiadomo co się z nim stało 5) Richie Manza - nie wiadomo co się z nim stało; mówi się, że wisi nad nim wyrok Avona za zlecenie zabicia jego kobiety, o czym Roeca dowiedział się po długim czasie 6) Larry Padelli - odsiaduje wyrok za przekręty w Roeca&Paddy's Lounge Casino 7) Gary Pagano - jego pozycja osłabła po tym, jak doznał udaru; podobno leczy się na Florydzie 8 ) Howard Roncalli - zginął z rozkazu Michaela Sclafaniego, jako przeciętnie prosperujący acting boss 9) Jeremy Balasso i Charles Galuzzo - zostali zamordowani podczas czyszczenia Vespucci przez Vinewood Crew 10) Oliver Consalvo - odsiaduje wyrok za przestępstwa w Vespucci, ilość rozpraw na przestrzeni ostatnich lat: wstaw dowolną liczbę dwucyfrową 11) Joseph Capalanga i Mitch Cassidy - działają wspólnie w Liberty City dla Lennego Panaro
    6 polubień
  13. Zabrakło Ci czasu, a musisz zrobić pranie? Żona wyjechała w delegację? Ubrudziłeś sobie swoje ulubione spodnie? A może Twój syn wywrócił się na błocie? Hej, nie mogłeś trafić lepiej, Laundry at Janice gwarantuje Ci szybki powrót Twoich ciuchów do czasów swojej świetności! Ustawienia prania możesz dostosować do swojego wolnego czasu, przykład? Jedziesz po swojego syna, bo właśnie skończył lekcje? Ustaw pranie ekspresowe i zgarnij świeże ubrania, gdy będziesz wracał do domu! Jedziesz z Davis do Sandy Shores? Ustaw powolne pranie i odbierz swoje pachnące ciuchy podczas powrotu! Laundry at Janice - nowopowstała pralnia znajdująca się w dzielnicy Strawberry. Lokal należy do Janice Franceschi, która korzystając ze swojego nosa do interesów oraz pomocy swojego syna - Mark'a, wstrzeliła się w pustą lukę w tej dzielnicy otwierając swoją działalność gospodarczą. Pralnia jest samoobsługowa - płacisz i przyjeżdżasz, gdy ciuchy są już wyprane. Lokal jest zadbany, pachnie od niego świeżymi ubraniami.
    5 polubień
  14. Germanish Droom Wydaje się, że życie bogatych rodzin usłane jest różami, a pieniądze nie stanowią dla nich żadnego problemu. Coś w tym jest - dobrze prosperujące firmy, które osiągnęły szczyt swoich możliwości, rozsławiające się po całym niemieckim kraju i persony zarządzające nimi mogłyby w zasadzie odetchnąć. Mają gotówki pod dostatkiem, ustawieni są na wysokich szczeblach i mogą pozwolić sobie na chwilę wytchnienia w postaci wystawnych bankietów bądź brunchy, a nawet imprez na skalę całego landu, gdzie wpuszczane są tylko osoby majętne. Rodzina Döllinger należała do jednego z najbardziej znanych rodów, o którym słyszeli wszyscy w Berlinie. Ludzie spoza okręgu Döllinger myśleli, że ciężką i legalną pracą zdobyli majątek. Nikt nie wiedział, że za szklanymi drzwiami wysokiego wieżowca odbywające się interesy nie opierały się tylko na spotkaniach dotyczących nowych produktów, a również na dopinaniu szczegółów szemranych kroków w ciemnej stronie miasta. Dölinger Bande wplatało w swoje macki znacznie więcej znaczących rodów z Niemiec; między innymi Mildenbergów oraz Waltenbergów - z nimi najczęściej dobijali swoje dość nietypowe konszachty, wszystko robiąc pod przykrywką znaczących firm. Było im mało, chcieli wejść w świat broni, a gdzie najwięcej się jej produkuje? Odpowiedź jest oczywista - USA. Import nie opłacał się, koszty transportu przekraczały znacznie wartość towaru, a i ryzyko było zbyt duże, dlatego też w 1990 roku głowy rodzin wraz z dziećmi przeprowadzili się do Los Santos. Już w pierwszych latach zdobyli parę kontaktów, w szczególności skupiając się na stanie Arizona, gdzie kupowanie gnatów było ułatwione. Dwa problemy, które zatrzymywały ich dalsze czyny, stanowiły transport i działalność, jakie zatuszują ich ruchy w świecie służb. Każda spluwa posiada unikatowy numer - nie ma żadnej takiej samej. Co potrzebne jest do nielegalnego rozprowadzania broni? Pozbycie się cyfr seryjnych, a gdzie najlepiej to robić? W biznesie ślusarskim. Z czasem potomstwo rodzin przejęło interes, zważając na coraz starszy wiek czołowych person i mniejszą zdolność do prowadzenia kroków w świecie przestępczym. Pierwsze kroki w Dölinger Bande zaczniecie jako zwykły pracownik warsztatu, przerzucanie stali czy jeżdżenie z transportem ton żelastwa. Po dostrzeżeniu w was potencjału przez jednego z wysoko postawionych ludzi braci Dölinger zostaniecie przerzuceniu wedle waszych predyspozycji do poszczególnych sektorów Döllinger Bande; w pełni legalne działania bądź w bardziej brudny świat; narkotyki, tony pieniędzy, egzotyczne dziewczyny; właśnie wtedy zacznie się wasz Amerykański sen. Wzór jak powinno wyglądać składane przez was podanie; Sprawdzający HP:
    5 polubień
  15. Ex-graczy projektu The Sclafani Crime Family - przyjmiemy w nasze progi.
    5 polubień
  16. Z początku chciałbym mega podziękować @jedrekk za ogromną pomoc przy modyfikacjach ❤ Hej, od tygodnia zajmuje się tworzeniem "amatorskich" zdjęć w Menyoo. Już spory czas zajmuje się robieniem fotek, z przerwami. Postanowiłem się podzielić moimi pracami z nadzieją, że też te bardziej doświadczone osoby będą w stanie mi przekazać jakiekolwiek wskazówki/rady co poprawić itd. Chętnie też wykonam zdjęcia w wolnym czasie dla osób zainteresowanych. Jeżeli podoba Ci się mój styl, to możesz śmiało uderzać na mojego Discorda - kislu#6800 Poniżej załączam "gablotkę" dotychczas wykonanych przeze mnie zdjęć Fotki dla mnie Fotki wykonane dla innych
    4 polubienia
  17. popa

    THE LOST MC

    Każdy chętny do pogrania z nami ma do dyspozycji temat hp w którym może złożyć podanie. Wszystko co potrzeba jest opisane w temacie, w razie pytań uderzać do mnie na pw/discord. Stary temat hp pozostaje aktualny bo organizacja w gruncie rzeczy pozostaje niezmieniona, poza liderem oczywiście.
    4 polubienia
  18. **Gaia jest pod wrażeniem, że Ava Velerez powoli osiąga poziom Rick Rossa**
    4 polubienia
  19. Biale Pierdolniecie ! Pisze Big Bad Mijar z Santa Monica Death Squad, pozdrowienia aryjskie Skurwysyny ! Podoba mi sie ta organizacja nie ukrywam ze nie moge sie doczekac az zobacze was grze, biała sila sle Pozdrowienia ~ Mijar
    4 polubienia
  20. Rickey 'TANK' Sizer
    3 polubienia
  21. pozdro dracco, powodzenia
    3 polubienia
  22. **Ava Velerez zaraz potem została poinformowana o drobnych ale jednak wylewach w sieci i odpowiedziała komentując foszki **
    2 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin