Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 07.02.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. Wiek XIX oraz XX uważa się za czasy największych imigracji do Stanów Zjednoczonych. W latach 1815-1845 do USA wyemigrowało około 1 milion osób z Irlandii, a wszystko to w głównej mierze przez zarazę ziemniaczaną na ziemiach Republiki Irlandii, która zapoczątkowała Wielki Głód i zmusiła następny milion ludzi do emigracji. Na przełomie XIX oraz XX wieku, imigranci po przybyciu do Stanów przechodzili różnorakie kwarantanny, gdzie przez sporą ilość chorób oraz braki żywności zaczęli umierać. Jednak każde zło w końcu się kończy i tak było również w tym przypadku. Mniejszości narodowe Irlandii zaczęły osiedlać się z początku w Nowym Yorku, a nieco później zauważono ich w Bostonie oraz Chicago gdzie można było powiedzieć, że grali główne skrzypce wraz z Imigrantami z Europy. Irlandczycy po brutalnym zderzeniu z rzeczywistością zaczęli wstawać z kolan - jedni pracowali legalnie w fabrykach, magazynach, sklepach i różnorakich warsztatach, dając się przy tym wyzyskiwać, a reszta będąca zła na samych siebie oraz obraz jaki sobie wykreowali odnośnie “złotej krainy” zaczęła kombinować aby oni sami oraz ich rodziny żyły w normalnych warunkach. Zorganizowane grupy przestępcze, kierowane przez Irlandczyków, uważane są za najstarsze organizacje przestępcze działające na terenie Stanów Zjednoczonych. Korzenie sięgają już XIX wieku i w głównej mierze wywodzą się od Irlandzkich gangów ulicznych takich jak Winter Hill Gang. W czasach swojej świetności Irlandczykom udało się opanować największe miasta Ameryki, między innymi Boston, Chicago czy Nowy York. Postęp na świecie i rozwój technologiczny, a także ustawy RICO uchwalonej 15 października 1970 roku nie wpłynęły pozytywnie na rozwój różnych organizacji, większość została odcięta od nielegalnych dochodów nie posiadając wystarczających wpływów, wiele osób poszło również za kratki, kiedy służby udowodniły im działanie w zorganizowanej grupie przestępczej. Obecnie organizacje przestępcze powiązane z IRISH MOB działają zupełnie inaczej, większość to drobni rabusie pracujący z polecenia, każdy większy gracz działa dyskretnie, starając się unikać ryzyka i nie afiszować swoim stanem majątkowym. Na tą chwile wpływy tradycyjnych irlandzkich gangów w USA nie są już tak silne, to niektóre z nich wciąż działają, choć bardziej w cieniu. Współczesne irlandzkie szajki, takie jak te w Bostonie, często angażują się w handel narkotykami, wymuszenia i inne przestępstwa, ale rzadziej mają tak rozbudowane struktury jak kiedyś. Czasy największych imigracji nie ominęły również naszego słonecznego Los Santos, gdzie to właśnie spory odsetek społeczeństwa jest z pochodzenia Irlandzkiego, a osiedlili się w głównym stopniu na Mirror Drive Avenue. Podobnie jak w dzielnicach Bostonu, Chicago, czy Nowego Yorku z czasem i narastającym niezadowoleniem mieszkańcy zaczęli się trudnić drobnymi przestępstwami, napadami rabunkowymi z bronią w ręku, kradzieżami samochodów, lichwą, sutenerstwem. Uznaje się Mirror Drive Avenue, jako dzielnicę potencjalnie niebezpieczną, ze względu na ilość zatrzymań departamentu i zgłoszonych przestępstw. Jednym z bardziej znanych departamentowi rzezimieszków z tej części miasta jest Mitchell McGrath, który na swoim koncie ma kilka zarzutów o pobicie, napad z bronią w ręku, jest podejrzewany o paserstwo i stręczycielstwo. Uważa się go za przywódce nowo powstałej bandy. Mitchell "Mitch/Ghost" McGrath to trzydziestodwuletni mężczyzna o irlandzkich korzeniach, który dorastał w trudnym, pełnym napięć środowisku w jednej z zaniedbanych dzielnic. Urodził się w Los Santos, gdzie od najmłodszych lat musiał stawić czoła brutalnej rzeczywistości ulicznych gangów i przestępczości. Jego ojciec był związany z przestępczym światem, co z jednej strony dawało Mitchowi dostęp do nielegalnych środków i kontaktów, a z drugiej strony wprowadzało go w wir nieustannego zagrożenia. Z czasem, dzięki swojej inteligencji, brutalności i zdolności do manipulacji, Mitch zyskał reputację nieuchwytnego. Jego przezwisko "Ghost" wynika z jego umiejętności znikania, wycofywania się i pojawiania się w odpowiednich momentach, potrafi w najgorszych sytuacjach zachować największy spokój. Gramy społeczność Irish - American, formującą się w autonomiczną grupę przestępczą bez odgórnego panelu z innego miasta, jesteśmy zwykłą bandą czerpiącą korzyści z terroryzowania swojej dzielnicy z MItchellem McGrath na czele. Startujemy całkowicie od zera, każda znacząca fabularnie postać w tym projekcie jest nowa, bez żadnych koneksji, często dorabiają na lewo, po robocie na etacie, życie w biedzie popchnie ich do przestępczego procederu. Chcemy w przyszłości stworzyć dużą, organizację przestępczą z prawdziwego zdarzenia, trudniącą się handlem narkotykami, bronią, malwersacjami finansowymi, nielegalnym przemytem sprzętów AGD, futer, papierosów, kradzieżami samochodów, paserstwem i wszystkim co da nam zysk i pozycję w mieście. Ekipa projektu to ludzie, z którymi miałem przyjemność gry już w innych organizacjach, nie robimy żadnej zbieraniny, dobrze się czujemy ze sobą, z niektórymi z nich prowadziłem różne projekty i biorę za nich pełną odpowiedzialność. Wygląda ona następująco: @Joka, @Forki, @Sztos, @niczykejro, @Naya, @Fryzjer , @noteker. Jak do nas dołączyć? Napewno powstanie typowy irlandzki bar, który fabularnie będzie prowadzony z dziada pradziada jednej z naszych postaci, który będzie pierwszym spotem organizacji. Jeżeli zainteresowanie naszą organizacją będzie wysokie, mam już gotowy projekt Irish - American Community, który wystarczy tylko opublikować. Projekty należące do organizacji:
    29 polubień
  2. **Na stronie internetowej radiostacji Venture oraz w telewizji, natrafić można na artykuł bądź wysłuchać informacji o kompromitacji LEA przez anonimowego kierowcę, który doprowadził do pościgu w którym radiowozy wjeżdżały na chodniki bądź jeździły pod prąd - Doprowadzając do ucieczki okolicznych przechodniów narażając ich na bezpieczeństwo.** Nagranie opublikowane w sieci na platformie "V-Tube" dnia 2 lutego, przez anonimowego kierowcę o pseudonimie "GR4V3" stało się prawdziwą sensacją. Film ukazuje niepokojący obraz działań lokalnych służb porządkowych. Pościg ulicami Los Santos, w którym funkcjonariusze LEA wykazali się skrajną brawurą i niekompetencją, próbując za wszelką cenę dogonić sprawcę nie zważając na bezpieczeństwo ludności miasta - Wzbudził debatę na temat przeszkolenia i umiejętności funkcjonariuszy odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w naszym mieście. Sprawca, który wciąż jest dla nas anonimowy, jednak udało nam się przykuć jego zainteresowanie, co zaowocowało internetową rozmową przez Telegram w której zdradził on kulisy swojego działania, które również jest niesamowicie niebezpieczne oraz niegodne pochwały. Nagranie, które obnażyło rzeczywistość Film, który trafił do internetu, szybko zyskał na popularności. Ukazuje on pościg, w którym to ścigający funkcjonariusze wykazali się brakiem profesjonalizmu. Policyjne radiowozy pędzące wąskimi ulicami miasta, wjeżdżające na chodniki i zmuszające pieszych do ucieczki, chaotyczne manewry oraz utrata kontroli nad pojazdami – wszystko to wstrząsnęło opinią publiczną. "Sam filmik poszedł dość mocno viralem… Mimo wszystko zależy mi na tym, żeby to ujrzało jak najwięcej osób. To, co LEA pokazuje w sieci, jakie to oni nie robią super akcje i jak są wyszkoleni, a to co potem jest w rzeczywistości, to kompletnie dwie inne bajki" – przyznaje autor nagrania. Skrajnie niebezpieczna i nieracjonalna zabawa, która stała się misją Rozmówca podkreśla, że jego działania nie były początkowo celowym zdemaskowaniem błędów służb. „Na początku miała to być zabawa. Trochę większej adrenaliny i zrobienie czegoś, czego nikt nie robił w Los Santos… Z czasem przerodziło się to trochę w moją misję – która ma na celu pokazanie realiów LEA w naszym stanie” – mówi. Podkreśla jednak, że nie wszyscy funkcjonariusze są niekompetentni, choć według niego problem jest na tyle poważny, że wymaga działań wewnątrz struktur jednostek Police Departmentu: „Ostatni filmik pokazał, że żadna osoba, która za mną jechała, nie miała jakichkolwiek umiejętności w jeździe. Podobno to są ludzie wyszkoleni, najlepsi w tym, co robią… A jaka jest prawda?” – pyta retorycznie, nie podając odpowiedzi. (źródło : kanał V-Tube twórcy "GR4V3") Niebezpieczna gra i jej konsekwencje Choć jego działania ukazują problemy w funkcjonowaniu służb, nie pozostały one bez konsekwencji. „Zostałem złapany… Za ostatnie nagranie odpowiedziałem przed sądem. Odsiedziałem wyrok, który potem został skrócony, ale jakiś czas odsiedziałem… Klucz to dobry prawnik” – przyznaje. Zdradza również, że zapłacił kaucję w wysokości dziesięciu tysięcy dolarów. Naszym zdaniem, nie jest to jego ostatnia odpowiedź w kierunku służb naszego miasta. Szacujemy, że mogą się pojawić kolejne nagrania aż do momentu w którym nie osiągnie on swojego celu. Być może zależy mu na zmianach w strukturach Police Departmentu? Odpowiedzialności karnej za brak odpowiednich kwalifikacji do prowadzenia radiowozu w pościgu i narażenia bezpieczeństwa obywateli? Myślimy, że czas ukaże całkowitą prawdę i należy być z tą sytuacją na bieżąco oczekując kolejnych informacji. Jak autor nagrania dodał : "Ostatnie nagranie zrobiło naprawdę poruszenie, nie wątpię, że po nim kilka osób z LEA otrzymało kary… Mimo wszystko, to nie jest jeszcze to, co chcę osiągnąć” - Co jasno daje nam do zrozumienia, że to jeszcze nie koniec, jednak gdy spytaliśmy o ewentualne nowe nagrania, rozmówca stanowczo zaprzeczał. (źródło : kanał V-Tube twórcy "GR4V3") Przyszłość i granice działania Jednym z kluczowych tematów rozmowy była przyszłość jego działań i ewentualne negocjacje ze służbami. Zapytany, czy podjąłby rozmowę z wysoko postawionymi osobami w LEA, które chciałyby naprawić błędy w strukturach, odpowiedział: „Myślę, że jestem w stanie usunąć całkowicie kanał… Jeśli faktycznie te struktury by się poprawiły. Same słowa nie są za wiele warte”. Dzięki nowoczesnej technologii sprawca zabezpiecza swoje materiały przed ewentualnym zniszczeniem przez funkcjonariuszy. „Wszystko trafia od razu do chmury. Mogą niszczyć mi nagrania i kamery, ale wszystko od razu jest zapisane bez żadnych strat” – zdradza. (źródło : kanał V-Tube twórcy "GR4V3") Podsumowanie Pościg, który miał miejsce w Los Santos, obnażył niedoskonałości lokalnych służb porządkowych. Anonimowy kierowca, który doprowadził do tej sytuacji, nie tylko zwrócił uwagę na brak umiejętności funkcjonariuszy, ale również wywołał społeczną debatę na temat odpowiedzialności i profesjonalizmu LEA. Jego historia nie jest jednoznaczna – choć jego działania są ryzykowne i łamiące prawo, to trudno zaprzeczyć, że nagrania ukazują realne problemy w systemie. Czy jego misja przyniesie realne zmiany? Czy kolejne nagrania ujrzą światło dzienne? Jak daleko posunie się sprawca w swoim dążeniu do ujawnienia prawdy? Na te pytania odpowiedź przyniesie przyszłość. **Na końcu artykułu stworzono ankietę dla czytelników dot. jego treści. Jest to częsty zabieg mediów Venture w celu badania opinii mieszkańców miasta.**
    19 polubień
  3. **07/02/2025 na social mediach a dokładniej na fanpage salonu jubilerskiego ROYAL GENEVE, ukazało się kolejne wypuszczenie nowej kolekcji zegarków tym razem spod szyldu Breitling. Sesja oczywiście prezentuję modelkę a zarazem ambasadorkę ROYAL, Hibiki Takita. @El Fenomeno - co by nie było mało, wszystkie zdjęcia zostały wykonane przy prywatnym odrzutowcu, gdzie Hibiki najpierw powspominała swoją byłą pracę, jaką jest stanowisko stewardessy a następnie wcieliła się w pilota, ogromnego samolotu. Breitling od samego początku swojego istnienia był tworzony dla pilotów, najpierw tworzyli oni zegarki stricte do maszyn lotniczych a następnie rozwinęli swoją działalność o kolejne rodzaje - stąd sesja miała oczywiście wydźwięk początków szwajcarskiego giganta, co może faktycznie spodobać się kontrahentom. Za produkcją stała niezawodna Sireen Bazzi, właścicielka Arabskiej Fotografii. @mlodszyblaki. ROZGRYWKA PROMOCJA WYDATKI DANE DO WYCENY
    19 polubień
  4. @GLOCHRIST odłącza się od ekipy Modderów, dzięki za poświęcony czas.
    15 polubień
  5. KLIKNIJ W ZDJECIE ZEBY SLEDZIC POJEBANE BIKERSKIE ZYCIE NA LIFEINVADER!!!
    14 polubień
  6. https://www.instagram.com/p/DFxhQ6to6h5/?img_index=1
    13 polubień
  7. SUPERIOR COURT OF THE STATE OF SAN ANDREAS COUNTY OF LOS SANTOS CIVIL DIVISION CIVIL COMPLAINT Rosario Duarte-Rubio (plaintiff) Reprezentowany przez: brak v. Richard Sutliff (defendant) Reprezentowany przez: [-] I. ZARZUTY Defendant #1 Civ. Code §45 - Zniesławienie (Libel) Civ. Code §46.3 - Oszczerstwo wymierzone w osobę publiczną (Libel - Public Figure) II. OŚWIADCZENIE III. MATERIAŁ DOWODOWY Exhibit A Exhibit B Exhibit C Exhibit D Exhibit E Exhibit F Exhibit G
    11 polubień
  8. **Dnia 06.02.2025r., dokładnie o godzinie 22:30 na wszystkich popularnych platformach streamingowych, pojawiła się najnowsza twórczość zespołu As They Dream. Zespół tym razem zdecydował się na wypuszczenie prawie czterominutowego teledysku, będącego równocześnie materiałem zgłoszeniowym do najnowszej inicjatywy działu "What's In Music Industry" działającego stricte pod szyldem Daily Globe. Nie trudno zauważyć i wywnioskować, że ma on również za zadanie promocję ich najnowszej EP'ki, czyli Tides of Love, a także oczywiście potencjalne zyskanie zasięgów dzięki braniu udziału w samym konkursie. Członkowie As They Dream już poprzedniego dnia zapowiedzieli premierę potencjalnego teledysku, co z całą pewnością wzbudziło uwagę i zainteresowanie fanów, którzy nie uświadczyli ze strony zespołu jeszcze nigdy żadnego klipu muzycznego. To zdecydowanie kolejny przełomowy krok na muzycznej ścieżce zespołu. Sam utwór o którym mowa, traktuje, zgodnie z założeniami konkursu sygnowanego hashtahiem #WIMINEXTSTAR, o miłości, ale jej interpretacja została ujęta przez zespół w bardzo konkretny sposób. Materiał może także sugerować, że nowa perkusistka i gitarzystka zespołu, czyli odpowiednio Ayuka i Lunasith od niedawna na stałe zasilają już szeregi zespołu, ponieważ ich obecność stale przewija się w klipie.** Podsumowanie promocji, wydatków i inne Promocja: Zapowiedź teledysku wypuszczona dzień wcześniej - klik; Fala popularności spowodowana ostatnimi wydarzeniami wokół wypuszczenia EP'ki Tides of Love; Ostatnie powiązania związane z zespołem DOOMFORGE, który wyruszy z ATD w trasę; Uczestnictwo w konkursie WIMI NEXT STAR; Wydatki: https://imgur.com/a/MzzMPxD Zdjęcia z rozgrywki IC: https://imgur.com/a/urpnXhK Informacje o profilu w branży:
    9 polubień
  9. Dostaliście jakiś czas temu ostatnią szansę, ale nie potraficie jej wykorzystać. W ostatnim czasie sporo osób spod tej organizacji dostało kary administracyjne. W tym vlider za niski poziom gry. Wasza gra wciąż pozostawia wiele do życzenia, co utwierdza nas w przekonaniu, że w strukturach grupy panuje chaos, nad którym lider nie potrafi zapanować. W związku z powyższym, decydujemy się zamknąć organizację. Archiwum.
    9 polubień
  10. **GUΛRDIΛN niegdyś postrzegana jako elitarna ochrona dla śmietanki towarzyskiej Los Santos, w ostatnich dniach przeżywa prawdziwy kryzys wizerunkowy. W wyniku ujawnionych skandali i brutalnych zachowań jej pracowników, coraz więcej klientów decyduje się zerwać współpracę, odcinając się od firmy, która miała ich chronić, a zamiast tego stała się symbolem przemocy i nadużyć. Publikacje prasowe i wpisy poszkodowanych na LifeInvader wstrząsnęły opinią publiczną, ujawniając mroczne kulisy działalności GUΛRDIΛN. Opisy przypadków agresji, zastraszania, pobić oraz łamania zasad poufności sprawiły, że klienci, którzy wcześniej z dumą współpracowali z agencją, teraz w popłochu rozwiązują umowy. Wszystkie wymienione w artykule akty przemocy pokazują jak daleka od profesjonalizmu i jakichkolwiek norm etycznych jest firma. Firma, która miała stać się wzorem profesjonalizmu i elitarności, dziś stanowi przykład degeneracji i nadużywania władzy. Fala negatywnych komentarzy podwoiła się po wpisie CEO firmy – Logana Barkleya, który w swoim oficjalnym oświadczeniu przytoczył tylko zdarzenia, o których już wcześniej pisała prasa i które już wcześniej były szeroko komentowane w mediach. Nie odniósł się natomiast do nowych oskarżeń traktując je jako coś marginesowego. Nie spodobało się to internautom, którzy wytykają mu pyszność i chwalenie się w swoim wpisie nic w tej sytuacji nie znaczącą statuetką z Horizon Business Awards. Ogromna fala hejtu i odpływ klientów, sprawiają że przyszłość GUΛRDIΛN staje pod wielkim znakiem zapytania. Czy ktoś jeszcze zechce zaufać agencji, która zamiast chronić, stwarza zagrożenie?**
    8 polubień
  11. -> Czwarty i piąty studyjny singiel Suzanny, raczkujące 'życie sceniczne'. W przeciągu kolejnych dni, tygodni Suzanna raz jeszcze wystąpiła na przesłuchaniach do ROCK CLASSIC AUDITION - dziewczyna wyszła przed publikę z dwoma coverami. Pierwszy z coverów zagrała w towarzystwie wspierającego ją Jadena @Harlem - Eagles - Hotel California, drugim było solowe wykonanie dobrze znanego ' I Will Survive'od Gloria Gaynor. Swój występ na przesłuchaniach zakończyła bisem który stworzyła z Rodionem @AMG prezentując wspólne wykonanie tytułu 'Barbie Girl' w nieco mocniejszej, i bardziej zaskakującej wersji. Kilka dni później na stronie lokalu pojawiły się wyniki z przesłuchań ROCK CLASSIC AUDITIONS - wśród zakwalifikowanych do finalnego występu u boku części artystów z Unsainted jak się okazało, zagra też bohaterka naszej opowieści. Koncert miał miejsce szóstego lutego, Suzy ponownie wtedy zagościła na scenie - zaskoczeniem mógł być fakt że dziewczyna poza dwoma coverami cały czas grała u boku zespołu, wchodząc w skład instrumentalu dla wszystkich artystów. Sytuacja ta zapewniła jej na tyle dobrą pozycje że pozostawała przez całe wydarzenie na scenie, a instrument jaki był jej przydzielony to nic innego jak jedna z gitar prowadzących. Między tymi przesłuchaniami czy występami pojawiają się dwa nowe utwory Suzanny, każdy z nich jest swego rodzaju opowieścią - baśnią z większymi czy też mniejszymi nawiązaniami do słowiańskich wierzeń. W nowe utwory można wymienić Заколдованный Ворон stworzone z Rodionem @AMG, czy solowe Потерянный. Suzy pojawia się również w utworze swojego przyjaciela tworząc operowe intro i outro na potrzeby wydania False Prophets' Fall. Popularny konkurs ogłoszony przez radiostacje Daily Globe (#WIMINEXTSTAR) to kolejne miejsce gdzie nie mogło zabraknąć pełnej energii, zdeterminowanej nastolatki. W muzycznym przesłuchaniu pojawia się utwór Forbidden Tale (Official Music Audio), będący jednocześnie jednym z pierwszych i nielicznym na chwile obecną utworem który Suzy stworzyła w języku innym niż swój ojczysty. W dalszym ciągu Suza mimo to wiedzie swoje proste nastoletnie życie, osiągając mniejsze czy większe kamienie milowe kontynuuje inwestowanie w swoje lekcje muzyki, jak i dorabia za barem odkładając gotówkę na swoją przyszłość. (kliknij w obrazek - przeniesie Cie do materiału)
    8 polubień
  12. ♱ ALBUM OUTSIDERS RELEASE PARTY ♱ **W nocy z 5 na 6 lutego, ogród chłopaków z Midnight Mayhem zamienił się w centrum nieokiełznanej imprezy z okazji premiery ich debiutanckiego albumu Outsiders. Warto podkreślić, że krążek został wydany przez jedną z większych wytwórni - Unsainted Records, co tylko mogło podnieść rangę tego wydarzenia. To nie była zamknięta impreza dla wybranych a dosłownie każdy kto napisał do frontmana zespołu lub znanej każdemu Fehu Pandora Skarsgard, otrzymał wiadomość z lokalizacją i był mile widziany. Po jej udostępnieniu o domówce rozeszła się błyskawicznie, a Mirror Park dosłownie pulsowało muzyką. Nagrania z tej nocy już od rana mogą krążyć po sieci a na wielu zniczy widać sceny rodem z rockowego chaosu - w basenie nie pływali tylko ludzie ale również znalazł się tam ToiToi, BMX, sprzęt DJ-ski, a nawet samochód. Gdy na miejscu pojawiło się LSPD, ich bojowe nastawienie szybko ostygło po rozmowie z gospodarzem Olivierem Husslerem. Radiowozy odjechały, a impreza trwała w najlepsze. Wśród gości nie brakowało osób ze środowiska cięższego brzmienia, ale domówka przyciągnęła również ludzi spoza tego kręgu - wszyscy bawili się razem, tworząc niepowtarzalną atmosferę. Jedno jest pewne - Świętowanie premiery albumu Outsider zapisało się w historii jako noc, która każdy będzie mógł długo wspominać a tym bardziej sąsiedzi którzy w pobliżu mieszkają na pewno będą pamiętać to co się działo oraz jak niosła się muzyka.**
    7 polubień
  13. Nowe początki czy powrót do tego co lata temu zdążyło przejąć kontrolę nad życiem? Szczęśliwy traf czy zrządzenie losu? Ciężko postawić sobie inne pytanie widząc taki przebieg zdarzeń jaki zaobserwowano i zarejestrowano na kartach życia Sibrena. Konkretniej mówiąc o całym zajściu - stare drogi połączyły się na nowo. O co chodzi? Wiele lat temu Sibren tułając się jeszcze po Europie trafił na człowieka imieniem Rodion Sukhoi, z którym na początku niezbyt mu się układało. O co poszło, że się na początku nie dogadali? Ulubione piwo. Głupota, prawda? Otóż nie dla dwójki alkoholików, a co gorsza metali. Wspominając jednak o tym jak te dwa głąby się ogólnie spotkały - jak się można i tak domyślić. bo do tego przewodnika nie trzeba, ani tutoriala z resztą, otóż spotkali się podczas koncertu niszowego dość zespołu lokalnej sceny deathcore, obaj już nawet nie pamiętają gdzie to było, bo debata "które piwo lepsze" przerodziła się w konkurs "który wypije więcej swojego i się nie porzyga ma racje". Padło na remis. Obaj wypili ile dali radę, a że jeden i drugi wtedy doświadczenia w piciu mieli tyle ile Ozzy Ozbourne w trzeźwości umysłu to położyli się po dziesięciu na łebka. No ale co się w końcu stało, że tytuł "rozdziału" jest taki a nie inny? Serio trzeba to tłumaczyć? Spotkali jeden drugiego w barze, zaczęli znowu gadać, chlać i okazało się, że Sukhoi kręci karierę muzyczną i romansidła do innych artystek, a Zandbergen jest bezdomny. (Mówimy tutaj już o epizodzie w LS). Gadka może i nie była wtedy owoca w słowa, ale za to okazała się być bardziej okazalsza pod względem działań. Odezwała się bowiem braterskość w chlaniu, o której dobrze sobie przypomnieli ile moshpitów razem zwiedzili oraz ile wspomnień pogubili na wszelkiej maści imprezach - zgadza się, czary. Chociaż z tymi czarami to bardziej zabobony, bo ani jeden ani drugi jakoś silnie w to nie wierzy, proste chłopy. Ale kontynuując... Porozmawiali, Rodion dowiedział się o sytuacji mieszkaniowej Sibrena i zaoferował mu pomocną dłoń, coś czego ten drugi dawno już nie doświadczył, więc zgodził się bardziej z odruchu niż pazerności - ale z resztą kto go tam wie. W ten sposób zamiast tułać się i spać na nielegalu w bagażniku Factiona dostał przynajmniej kanapę, gdzie można było w spokoju hibernować i regenerowac siły na następny dzień rozpusty oraz udawania pracowitych. Dzięki Rodionowi postawił kilka pierwszych, tych już normalniejszych kroków w mieście. Nawet udało się poznać kogoś innego niż dilera, sprzedawce z monopolowego albo kogokolwiek takiego, kto mało był przydatny w ogólnym rozrachunku. Zaczął też w końcu ogarniać coś co chciał od przyjazdu - muzykę. Zaczęły pojawiać się pierwsze pomysły na teksty, pierwsze melodie, fałsze i zdarte głosy. Czy coś z tego powstało? No w sumie to tak, ale o tym później, bo najpierw porady psychologiczne z kimś kto kompletnie nie powinien mieć dostępu do udzielania takowych . A trafiło na kobietę imieniem Amy. Jaki był jej problem? Nie powinno to nikogo obchodzić, Sibren składał przysięgę Bezdomkratesa, nie zdradza się plotek przekazanych pod wpływem. Mniejsza jednak o większe, pogadali sobie, w miarę się złapali pod względem kontaktu i tak to się toczyło przez jakiś czas, trzeba będzie zobaczyć co z tego wyniknie dalej. Może będzie z tego coś dobrego? Amy i Rodion póki co jako jedni z niewielu słyszeli to co Sibren planuje, oprócz pewnej rzeczy, którą już światu pokazał za sprawą kanału, który założył... A teraz trzeba znowu czekać aż coś się stanie. Oby go tylko nic nie powstrzymało. To Be Continued...
    7 polubień
  14. Obserwując projekt od momentu jego wyróżnienia, napotykaliśmy się na wiele sytuacji, które nijak odwzorowują status organizacji wyróżnionej. Organizacja nie jest w stanie upodobnić się w żaden sposób do jakiegokolwiek realnego odpowiednika, co w naszej ocenie sprawia, że staliście się projektem bez charakteru, a niektóre osoby z organizacji robią regres zamiast progresu. Mieliśmy rozmowę co nam nie pasuje w waszej grze, nie zauważamy poprawy dla tego zdecydowaliśmy się zdjąć wam status organizacji wyróżnionej. Dostawaliśmy sygnały z różnych sektorów i od różnych osób o tym jak słabo wygląda droga po której idziecie. Dalej przyglądamy się rozgrywce jaką prowadzicie i traktujemy to poważnie biorąc pod lupę każdego z waszych graczy.
    7 polubień
  15. 5 polubień
  16. Varrio Inglewood 13 🔫 🏆 Varrio Inglewood 13, znane również jako Inglewood 13, to głównie meksykańsko-amerykański gang uliczny znajdujący się na zachodniej stronie Inglewood w Kalifornii. Powstał pod koniec lat siedemdziesiątych i składa się z kilku mniejszych kliki, takich jak Hyde Park Locos, Rascals i Tiny Locos. Inglewood 13 liczy ponad czterystu aktywnych członków i jest uważane za najstarsze oraz największe vario w mieście inglewood. Inglewood 13 dzieli część swojego terytorium z gangiem Neighborhood Piru, który głównie walczy z Crenshaw Mafia Bloods i Inglewood Family Gang. Inglewood 13 jest sprzymierzone z meksykańską mafią i podlega strukturze Sureño 13. Mają wrogów wśród Lost Cadr Vario, Crazy Crowd 13 oraz Tepa 13. Członkowie Inglewood 13 używają określeń "Park Piru Killer" oraz "Crip Killer" z powodu konfliktów z gangami czarnoskórych, takimi jak Neighborhood Pirus, Queen Street Bloods i Legend Neighborhood Crips. Inglewood 13 toczy również walki z innymi gangami spoza Inglewood, w sąsiednich miastach, takich jak Lennox 13 w Lennox, Lost Cedars Vario w Hawthorne oraz Culver City Boys w Culver City. Gang jest znany z nienawiści do departamentu i określany jako „Cop Killers”. Przykładem tego był incydent, w którym Andrew Richard Gonzalez, aktywny członek Inglewood 13, oraz David Mosqueda wdali się w strzelaninę z policją hrabstwa Orange po rutynowym zatrzymaniu drogowym. Oficer John Haime z LAPD zatrzymał samochód Toyota 4Runner z powodu przeterminowanej rejestracji. Na miejsce przybył oficer Ker Clotell jako wsparcie. Podczas zatrzymania okazało się, że Gonzalez miał nakaz aresztowania. Gdy oficer Haime podszedł do samochodu, Clotell zauważył, jak Gonzalez wyciąga broń, i ostrzegł kolegę. Gonzalez wysiadł z auta i otworzył ogień, trafiając Haime’a w brzuch. Doszło do wymiany ognia, w wyniku której Clotell również został postrzelony. Gonzalez uciekł pieszo, ale został później odnaleziony przez oficerów Roya Ellisona i Michaela Kendricka z policji w Fullerton, gdy ukrywał się w biurze podróży. Podczas próby ucieczki doszło do kolejnej strzelaniny. Gonzalez został skazany na dwieście trzydzieści pięć lat więzienia za cztery próby zabójstwa. W innym incydencie oficer Brian Brown z LAPD, który dołączył do departamentu w połowie lat dziewięćdziesiątych, zginął po tym, jak został postrzelony w głowę przez Oscara Zataraina, znanego członka Inglewood 13. Zatarain został później zastrzelony przez policję podczas pościgu. Jego wspólnik, Alex Meers, który był kierowcą samochodu ucieczkowego, próbował zbiec, kradnąc taksówkę, ale został kilkukrotnie postrzelony i skazany na dożywocie. Zatarain i Meers byli znanymi członkami Inglewood 13 i chwilę przed konfrontacją z policją zabili osiemnastoletniego Gerardo Cernesa z Santa Monica. Oficer Brian Brown miał dwadzieścia siedem lat w chwili śmierci. Gang jest znany nie tylko z ataków na policję, ale także z brutalnych napadów i zabójstw. Pewnej nocy Chad Chapman wracał do domu po pracy, kiedy został napadnięty przez dwóch uzbrojonych członków gangu. Przystawili mu strzelbę do klatki piersiowej i zażądali oddania zegarka. Przerażony, spełnił żądania, a napastnicy kazali mu wykrzyczeć obraźliwe słowa pod adresem wrogiego gangu. Kolejny incydent miał miejsce, gdy Gennaro Pastore Junior został zastrzelony przed swoim domem. Jego ojciec usłyszał kłótnię, po której padły strzały. Wybiegł na zewnątrz i zobaczył syna rannego w głowę. Świadkowie widzieli sprawcę uciekającego niebieskim samochodem. Po długim śledztwie policja powiązała różne osoby z Inglewood Treece z przestępstwami, takimi jak handel bronią, narkotykami oraz morderstwa. Podczas procesu jeden z detektywów zeznał, że gang regularnie angażuje się w kradzieże, sprzedaż narkotyków, napaści z bronią w ręku, strzelaniny oraz zabójstwa. Gang prowadził także wojnę z inną grupą przestępczą, 106th Street Clique, należącą do gangu 18th Street. Konflikt ten doprowadził do serii strzelanin i morderstw. W wyniku śledztwa i procesów wielu członków Inglewood Treece otrzymało wieloletnie wyroki więzienia, w tym kary dożywocia. INGLEWOOD MUSIC AND ARTIST 🎤 🔥 Varrio Inglewood 13, podobnie jak inne latynoskie gangi Sureños, od lat ma silne powiązania z kulturą hip-hopową. Chicano rap, który narodził się w Kalifornii w latach 90., stał się naturalnym sposobem dla członków gangów na opowiadanie o swoim życiu, brutalnej rzeczywistości i zasadach panujących w ulicznym świecie. Wraz z rozwojem mediów społecznościowych i serwisów streamingowych jak YouTube, Spotify czy SoundCloud, wielu młodych raperów wywodzących się z gangów Sureños zaczęło zdobywać coraz większą popularność. Obecnie na scenie rapowej w Kalifornii dominuje nowa fala latynoskich artystów, którzy w swoich tekstach otwarcie rapują o przestępczości, lojalności wobec gangu, rywalizacji z innymi gangami i realiach życia w getcie. Muzyka związana z gangami Sureños i chicano rapem pełni nie tylko rolę artystyczną, ale także społeczną. Dla wielu młodych ludzi, którzy dorastają w trudnych warunkach, takie utwory stają się formą terapii, a zarazem manifestem buntu przeciwko systemowi, który ich marginalizuje. Dla innych, to sposób na wyrażenie szacunku dla tradycji i zasad gangów, które stały się częścią ich tożsamości. Wśród raperów powiązanych z Inglewood 13 oraz Sureños można wyróżnić: Lil Travieso, czyli Julian Ceja, był młodym latynoskim raperem powiązanym ze sceną Chicano rapu i gangami Sureños. Pochodził z Colorado Springs, Kolorado, gdzie gangi latynoskie, mimo mniejszej skali niż w Kalifornii, miały swoje silne wpływy. Jego muzyka opowiadała o życiu ulicznym, przemocy gangsterskiej, lojalności oraz zasadach panujących w gangach Sureños. Mimo że pochodził spoza Kalifornii, styl jego muzyki był mocno inspirowany chicano rapem i latynoskim gangsterskim klimatem, który narodził się na zachodnim wybrzeżu USA. Dzięki surowym tekstom i autentycznemu przekazowi szybko zdobył popularność, głównie wśród młodzieży związanej z kulturą uliczną. Lil Travieso zaczął przyciągać uwagę dzięki swoim pierwszym utworom publikowanym na YouTube i Spotify, ale jego prawdziwym przełomem był kawałek "P Thang", który zdobył miliony wyświetleń i sprawił, że jego nazwisko zaczęło być kojarzone z chicano rapem. „P Thang” to surowy, gangsterski banger, w którym Travieso rapuje o swojej lojalności wobec ulic, zasadach panujących wśród Sureños oraz codziennym życiu w gangsterskim świecie. Stylizacja, beat i flow przypominały klasyczny chicano rap z lat 90., ale miały w sobie nowoczesny, świeży vibe, co przyciągnęło zarówno starszych fanów chicano rapu, jak i młodsze pokolenie słuchaczy. Mimo że Lil Travieso zginął w wieku 18 lat, jego muzyka nadal jest słuchana przez fanów chicano rapu i Sureños. Jego utwory są uważane za hymny gangsterskiego życia, a jego styl stał się inspiracją dla wielu młodych raperów wychowanych na ulicach. Jego śmierć tragicznie przerwała karierę, która miała potencjał na coś wielkiego, ale jego nazwisko na zawsze pozostanie zapisane w historii latynoskiego rapu. Jego muzyka nadal żyje, a jego historia pozostaje przestrogą dla tych, którzy wchodzą na ścieżkę gangsterskiego życia. Mimo tragicznej śmierci Lil Travieso, jego wpływ na kulturę Sureños i chicano rap nie zniknął. Warto także wspomnieć, że wielu artystów, którzy zaczynali w podobnych okolicznościach, czerpało z jego twórczości, inspirując się jego surowym stylem oraz autentycznym przekazem. Muzyka taka jak ta była dla wielu młodych ludzi sposobem na wyrażenie siebie, swoich przeżyć, a także walka z opresjami, które doświadczały ich społeczności. Współczesna scena chicano rapu, a także gangsterskiego hip-hopu, kontynuuje tę tradycję, zyskując coraz większą popularność nie tylko wśród Latynosów, ale także wśród szerszej publiczności. Również wielu artystów, którzy dorastali w gangsterskich dzielnicach, traktuje swoje teksty jako sposób na przekazanie innym młodym ludziom, jak łatwo jest wpaść w spiralę przemocy. The Tragic Death of a Young Star 💀 🔫 Lil Travieso, którego prawdziwe imię to Julian Ceja, był jednym z młodych latynoskich raperów powiązanych z kulturą gangów Sureños. Pochodził z Colorado Springs w stanie Kolorado, gdzie latynoskie gangi, mimo mniejszej liczebności niż w Kalifornii, miały silną obecność i powiązania z Meksykańską Mafią. Jako raper Lil Travieso szybko zyskał popularność dzięki swojej muzyce, w której opowiadał o życiu na ulicach, przemocy, lojalności wobec gangu i zasadach panujących w świecie Sureños. Jego twórczość trafiała do młodego pokolenia Latynosów, którzy identyfikowali się z realiami, o których rapował. Od samego początku jego styl był inspirowany gangsterską rzeczywistością – wiele jego utworów zawierało odniesienia do walki o przetrwanie, konfliktów z rywalami i życia pod ciągłą presją, gdzie każdy dzień mógł być ostatnim. Był blisko związany z latynoską sceną hip-hopową, a jego utwory, takie jak "P Thang", zdobyły miliony wyświetleń na YouTube. W jego muzyce można było dostrzec wpływ klasycznego chicano rapu, ale także nowoczesnego ulicznego brzmienia. Jednak gangsterskie życie często nie daje drugiej szansy. 14 lipca 2022 roku Lil Travieso został śmiertelnie postrzelony w Colorado Springs w wieku zaledwie 18 lat. Według wstępnych ustaleń doszło do strzelaniny ulicznej, prawdopodobnie związanej z porachunkami gangsterskimi, choć oficjalne szczegóły dotyczące sprawców nie zostały publicznie ujawnione. Jego gwałtowna śmierć nie tylko zakończyła obiecującą karierę, ale także stała się symbolem tragicznego losu wielu młodych raperów, którzy mimo talentu i ambicji nie potrafią uciec od ulicznych realiów, które ich ukształtowały. Lil Travieso dołączył do długiej listy artystów, którzy zginęli w wyniku przemocy ulicznej, a jego historia stanowi przestrogę dla młodych ludzi wplątanych w gangsterski styl życia. Jego śmierć odbiła się szerokim echem w środowisku latynoskiego hip-hopu. Wielu raperów powiązanych z Sureños oddało mu hołd w mediach społecznościowych, a jego fani opłakiwali stratę młodego talentu, który miał przed sobą świetlaną przyszłość w rapie. Mimo że jego czas na scenie był krótki, pozostawił po sobie trwały ślad w latynoskim rapie i kulturze Chicano. Jego muzyka wciąż żyje, a jego utwory nadal zdobywają miliony wyświetleń, inspirując kolejne pokolenia słuchaczy. Choć Lil Travieso odszedł zbyt wcześnie, jego muzyka pozostaje żywa, a jego historia stanowi przestrogę dla młodych ludzi wychowujących się w trudnych warunkach. Jego tragiczna śmierć pokazuje, jak niebezpieczny jest świat gangów i jak cienka jest granica między sukcesem a upadkiem. Wiele osób wciąż wspomina jego twórczość, analizując teksty jego utworów jako odzwierciedlenie brutalnej rzeczywistości ulicznego życia. Dla jego fanów i bliskich pozostanie kimś więcej niż tylko raperem – symbolem młodego pokolenia, które próbuje znaleźć swoją drogę w świecie pełnym przemocy i niepewności. Dla wielu stał się symbolem ulicznej rzeczywistości – surowej, niebezpiecznej, ale też pełnej lojalności i braterstwa. LIL TRAVIESO INGLEWOOD 13 VS 18TH STREET GANG 🔪 💀 Jednym z najkrwawszych konfliktów, w jakie zaangażowało się Inglewood 13, jest wieloletni beef z 18th Street Gang. Konflikt ten rozpoczął się w latach 80., kiedy to oba gangi zaczęły rywalizować o wpływy w południowej Kalifornii. Pomimo że oba ugrupowania należą do Sureños, walka o terytorium i zasoby doprowadziła do otwartej wojny między nimi, której skutki widoczne są do dziś. Przyczyną wybuchu konfliktu była chęć dominacji nad szlakami narkotykowymi oraz lokalnymi biznesami, które mogły być wykorzystywane do prania brudnych pieniędzy. 18th Street Gang, będący jednym z największych gangów latynoskich w Los Angeles, próbował przejąć część terytorium kontrolowanego przez Inglewood 13. Działania te spotkały się z natychmiastową odpowiedzią - członkowie Inglewood 13 rozpoczęli serię ataków odwetowych, które szybko przerodziły się w otwartą wojnę. Z czasem konflikt ten stał się jednym z najbardziej brutalnych starć między latynoskimi gangami w regionie. Wojna ta sięga jednak jeszcze wcześniejszych lat, kiedy to 18th Street Gang zyskał na sile i zaczął ekspansję na nowe dzielnice, pochłaniając mniejsze gangi oraz brutalnie eliminując rywali. Inglewood 13, mające swoje korzenie w społeczności latynoskiej Inglewood, przez lata utrzymywało silną pozycję, jednak ekspansja 18th Street Gang zagroziła ich wpływom. Do pierwszych poważnych starć dochodziło już pod koniec lat 70., ale dopiero w latach 80. doszło do eskalacji konfliktu. Pierwsze większe starcia miały miejsce w rejonie ulicy Florence Avenue, gdzie doszło do brutalnej wymiany ognia między członkami obu gangów. W kolejnych latach napięcie rosło, a morderstwa, drive-by shootings oraz zamachy na liderów stały się codziennością. Konflikt ten szybko przeniósł się do innych dzielnic, wciągając w wojnę nowe pokolenia gangsterów. W latach 90. i 2000. wojna między tymi gangami przybrała na sile. Dochodziło do licznych egzekucji ulicznych, zasadzki były starannie planowane, a członkowie obu grup zaczęli stosować coraz bardziej brutalne metody walki, angażując w swoje działania nawet niepełnoletnich rekrutów. Policja i organy ścigania starały się ograniczyć wpływy gangów poprzez zwiększenie patroli i przeprowadzanie masowych aresztowań, jednak pomimo licznych zatrzymań konflikt trwał nadal. Sytuacja w rejonie południowego Los Angeles stawała się coraz bardziej napięta. Wzrost przemocy sprawił, że wielu mieszkańców dzielnic kontrolowanych przez gangi żyło w ciągłym strachu. Strzelaniny na ulicach, zasadzki oraz porachunki prowadzone w biały dzień stały się codziennością. Inglewood 13 i 18th Street Gang nie tylko walczyły ze sobą, ale także eliminowały wszystkich, którzy mogli stanowić zagrożenie dla ich interesów - zarówno rywali, jak i potencjalnych informatorów. Pomimo działań policji i prób mediacji konflikt trwa do dziś, a obie strony nie wykazują chęci do zawarcia pokoju. Wieloletnia nienawiść, śmierć wielu członków obu gangów i ciągła walka o wpływy sprawiają, że każda próba zakończenia tej wojny kończy się fiaskiem. Dodatkowo, zaangażowanie obu grup w międzynarodowy handel narkotykami oraz powiązania z innymi organizacjami przestępczymi sprawiają, że konflikt jest jeszcze bardziej skomplikowany.
    4 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin