Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 27.02.2025 w Odpowiedzi

  1. **Późniejszym popołudniem do sieci wpłynął debiutancki singiel Zary Nightbourne "i'll dress up pretty", który sama komponowała od kilku miesięcy. Opublikowała wpis na Lifeinvader wraz z linkiem do vtube, chwaląc się swoim pierwszym autorskim kawałkiem. Niektórzy mogli go już usłyszeć przedpremierowo podczas Open Mic w Distortion, kiedy występowała wraz z dwoma członkami zespołu Midnight Mayhem. ** Promocja: Koszta: Gra:
    23 polubień
  2. **Późną porą dwudziestego siódmego lutego do sieci i na profile na platformach streamingowych artystki trafia singiel - finałowy singiel Suzanny wydany we współpracy z radiostacją Daily Globe w ramach programu #WIMINEXTSRAR. Utwór to metalowa ballada będąca poniekąd pokoleniem jej singla z przesłuchań którym złożyła swoją wokalną kandydaturę, w ramach uczestnictwa w programie. Singiel to metalowa ballada opowiadająca o miłości dwójki osób, w przeciwieństwie do poprzedniego utworu - żywych i wciąż będących blisko siebie. W utworze jest wiele metafor, osoby będące bliskie otoczeniu Suzanny mogą zrozumieć do kogo artystka mogła poniekąd kierować swoje słowa. Miłość przedstawiana w tekście piosenki jest delikatna, krucha, chcąca być na wieki i na zawsze. Za całą produkcje odpowiada zespół zorganizowany przez Daily Globe. Charakterystycznym elementem Suzanny są folkowe nawiązania, tych w przeciwieństwie do brzmień - nie brakuje w tekście. Wydanie zachowane jest w języku angielskim, w takim też operuje Suzy. Wyjątkowo w porównaniu do pozostałych singli, ten nie jest pokryty dodatkową szatą graficzną (zapewne ze względu na ostatnie jej zmiany pod nadchodzącą EP'). ** (Problem z jakością? Ustaw na klipie największą.) -> Tekst -> Wydatki -> Rozgrywka i inne screeny -> Reklama -> Dla wyceniających
    15 polubień
  3. JUICY TALK-TAILS BY ALYSSA MARCHESI: KIEDYŚ ZDOBYWCY, DZIŚ WIDZOWIE - CO SIĘ STAŁO Z FACETAMI? GDZIE CI MĘŻCZYŹNI? **W mediach Daily Globe znajduje się materiał z odcinka Juicy Talk-Tails w wersji skryptowej i nagrania wideo ze studia radiostacji. Materiał został opublikowany w całość, wraz z tematami pobocznymi, które padły podczas odcinka. Nie zastosowano cenzury, o czym są poinformowani odbiorcy.** Drogie panie i drodzy panowie, witajcie w Juicy Talk Tails! Dzisiejszy odcinek będzie… bajkowy! Ale uwaga, nie będzie to historia o królewiczu na białym koniu. O, nie! Dziś rozmawiamy o nowym fenomenie XXI wieku – księżniczkach w męskim wydaniu. Faceci, którzy oczekują, że to kobieta zrobi pierwszy krok, zaplanuje randkę, pokaże inicjatywę i jeszcze będzie ich adorować, jakby byli główną bohaterką Disneya. Zero testosteronu, zero męskiej energii – tylko rzęsy trzepoczą i czekają na swój magiczny moment. Co się stało z mężczyznami, którzy zdobywali, rywalizowali i walczyli o względy kobiet? Czy współczesne realia randkowania zamieniły facetów w królewny czekające na ratunek? A może my, kobiety, same je w tym utwierdzamy? Zwróćmy uwagę na odwrócenie ról. Kobiety stały się bardziej niezależne, a niektórzy mężczyźni zaczęli wycofywać się z inicjatywy w relacjach. Wprowadź obraz mężczyzny, który zamiast działać, czeka, aż kobieta zrobi pierwszy krok – czy to w randkowaniu, czy w codziennych decyzjach. Analizując głębiej to zjawisko możemy wymienić kilka czynników, które mają wpływ na zauważalną zmianę ról. Czy efektem zachowania jak księżniczka może mieć wpływ nadopiekuńczej matki? Jak najbardziej. Ze strony zmian społecznych, wzrost feminizmu, emancypacja kobiet i redefinicja męskości mogły sprawić, że niektórzy mężczyźni czują się zagubieni. Lęk przed odrzuceniem może paraliżować na tyle, że zamieniamy się w bierne osoby. Może mężczyźni wolą unikać ryzyka i odpowiedzialności, dlatego czekają, aż kobieta wykona ruch? No dobra, pogadajmy szczerze. Czy to ja oszalałam, czy faktycznie żyjemy w czasach, w których to kobieta ma robić pierwszy krok? Bo serio, od kiedy to faceci przestali być facetami i zamienili się w… no nie wiem, w takie delikatne, kruche istoty, które czekają, aż to my podejmiemy inicjatywę? Nie, no błagam. Ja rozumiem, że czasy się zmieniły, równouprawnienie, te sprawy. Super! Tylko że jak ja słyszę, że teraz to kobieta powinna pisać pierwsza, zapraszać na randki, wybierać miejsce… A na końcu jeszcze płacić rachunek, to zastanawiam się: czy ja tu przypadkiem nie wpadłam w alternatywną rzeczywistość, w której męskość została zastąpiona przez bierne /dostosuję się/? Zobaczcie, jak to teraz wygląda. Gość, który się podoba? On nie podchodzi. On patrzy. Jak dłużej popatrzy, to może nawet da lajka. A jak już się naprawdę odważy, to zostawi reakcję na story. No i, oczywiście, czeka. Czeka, aż to ty coś z tym zrobisz. I tu rodzi się pytanie - czy on jest zainteresowany mną, czy po prostu nudzi mu się na przerwie w pracy? Tak, są tacy, którzy uważają, że polubienie zdjęcia to już wystarczająco silny ruch z ich strony. Co więcej, reakcja na story to już niemal oficjalna deklaracja związku! Bo przecież skoro dał emoji z ogniem, to znaczy, że wykonał swoje zadanie. Teraz kolej na ciebie, kobieto. To ty masz zainicjować rozmowę. Serio, czy my naprawdę jesteśmy w momencie, w którym facet uznaje, że kliknięcie ikonki ognia to równowartość powiedzenia: /Hej, podobasz mi się, może byśmy gdzieś poszli?/. Poważnie, uważacie to za mega odważny krok? Nie, no dobrze, załóżmy, że kobieta weźmie sprawy w swoje ręce. No to pisze, proponuje spotkanie. I co słyszy? /A gdzie byś chciała pójść/. Facet... Gdybym wiedziała, gdzie bym chciała pójść to poszłabym tam SAMA. Ale nie, on nie może podjąć decyzji. On /chce się dostosować/. I nie zrozumcie mnie źle, kompromisy są super, ale jak ja się pytam: /Kino czy kolacja?/ to odpowiedź /Nie wiem, a co ty wolisz?/ jest jak uderzenie głową w ścianę, dosyć twardą. I tak siedzimy w tej wiadomościowej ping-pongowni, odbijając pytania, aż w końcu okazuje się TA magiczna wiadomość, że /może kiedyś się spotkamy/. Czyli nigdy. Nigdy nie zdecydujesz się czego chcesz, Ty chcesz być proszony. Dziękuję za taką jazdę w trybie pasywnym. Wiecie co? To nawet nie jest kwestia jakiegoś /samca alfa/ czy macho, który musi wszystko kontrolować. Bo ja nie oczekuję, że facet przyjedzie po mnie na białym koniu, rzuci peleryną w kałużę i rzuci tekstem: /Jedziemy do najlepszego miejsca w mieście, bo tak postanowiłem/. Nie. Ja tylko chcę, żeby facet miał jakąkolwiek inicjatywę, jakiekolwiek zdanie. Żeby umiał podjąć decyzję, żeby chciało mu się ruszyć tyłek, zamiast siedzieć w fotelu i czekać, aż kobieta zrobi wszystko za niego. Co jest najlepsze? Że ci sami faceci potem narzekają, że /kobiety są takie niezdecydowane/ i /nie wiadomo, czego chcą/. Czego chcemy? Żebyś miał jaja i ogarnął cokolwiek! Bo inaczej to my nie szukamy partnera. My szukamy adopcji dorosłego mężczyzny. Panowie, nie każcie nam was niańczyć. Nie każcie nam prowadzić za rękę. Bo jeśli randka z wami wygląda jak prowadzenie szkolenia z podejmowania decyzji, to serio – lepiej już iść samej na piwo i pogadać z barmanem. Mężczyzna XXI wieku potrafi godzinami analizować kobiece profile na Tinderze, ale żeby zagadać? O nie, to już za dużo. /Nie będę się narzucał/ – mówi, jednocześnie odświeżając jej stories po raz 56. /To ona powinna dać znak/ – powtarza, nieświadomy, że to znaków już dostał więcej niż na skrzyżowaniu w centrum miasta. Kiedyś mężczyźni zdobywali kobiety. Dziś? Dziś /nie chcą się narzucać/. Tak, tak, biedactwa boją się, że jedno niewinne /Hej, co tam?/ sprawi, że zostaną oskarżeni o nękanie. Więc czekają. Aż ona się odezwie. A jeśli tego nie zrobi? No cóż, pewnie /nie była zainteresowana/. W bajkach było tak... Książę przyjeżdżał na koniu, ratował damę z opresji i imponował czynami. W wersji modernistycznej wygląda to tak: książę siedzi na kanapie, przegląda Lifeinadera i czeka… Czeka aż dama mu napisze pierwsza, zaprosi na randkę i jeszcze mu powie, jak bardzo jest wyjątkowy. No bo przecież /czasy się zmieniły/ – teraz to kobiety powinny walczyć o nich. Co jeśli już uda nam się zdobyć Pana Niedostępnego. Mamy tak zwaną randkę na raty. Oto jeden z klasyków – mężczyzna, który zamiast zaproponować miejsce, zaczyna proces decyzyjny godny zebrania zarządu międzynarodowej korporacji. W końcu, po wielu godzinach pisania i ustalania, dochodzi do spotkania. I co? I on patrzy na ciebie wzrokiem zbitego szczeniaka i mówi: /To co robimy?/. A może lepiej: /To co teraz?. Bo wiecie, on wyszedł z domu. On się pojawił. On przyszedł na spotkanie. A teraz to TY masz wszystko ogarniać. Oczywiście, nie wszyscy mężczyźni są tacy. Na szczęście są tacy, którzy potrafią podjąć decyzję, wziąć sprawy w swoje ręce i nie czekać na znak z niebios. Ale niestety, coraz więcej księciuniów nie chce się zmęczyć. Bo po co się starać, skoro można po prostu czekać i narzekać, że kobiety już /nie są takie jak kiedyś/? Czy to już koniec męskości? Nie no, spokojnie, jeszcze kilku odważnych się uchowało. Tacy, którzy mają odwagę podjąć decyzję, napisać bez fikołków w głowie i zorganizować spotkanie bez pytania: /A co ty na to, że może, ewentualnie, nie wiem, kiedyś coś…?/. Tylko gdzie oni są? Bo na razie większość to księżniczki, które czekają na swój ratunek. Drogie panie, radzę uzbroić się w cierpliwość. Albo w siodło i same dosiąść tego białego konia. Bo wygląda na to, że faceci już na niego nie wsiądą. I tak dobiega koniec dzisiejszego odcinka. Na koniec apel do wszystkich mężczyzn - trochę więcej determinacji, pokażcie swoim kobietom, że jesteście odpowiedzialnymi facetami, a nie księżniczkami z Disneya. Dobranoc!
    11 polubień
  4. @NegativE wskakuje na Pomocnika Strefy Porządkowej z ukierunkowaniem na frakcje i projekty medyczne (RESCUE).
    11 polubień
  5. "If you can dream it, you can do it." * Event Case: Smoke, Chaos, and a Chase: Construction Site Disaster in Little Seoul * Event skierowany do: Frakcje (LEA, LSFD) * Data: 23.02.2025 * Wykonanie: @Ostersky @Paciaaa @Samson @Baltek @Este+ ET Późnym wieczorem w zeszłą niedzielę mieszkańcy Little Seoul usłyszeli przerażający huk dobiegający z placu budowy w centrum dzielnicy. Okazało się, że runął żuraw, który przewrócił się na jedną z kondygnacji budynku wznoszonego przez Jaworski Corp. W ciągu kilku minut na miejscu zjawili się ratownicy, którzy zabezpieczyli teren i rozpoczęli przeszukiwanie gruzów. Akcja ratunkowa pozwoliła odnaleźć sześciu poszkodowanych pracowników, którzy natychmiast otrzymali pomoc medyczną. Niestety, nie wszyscy mieli tyle szczęścia — na miejscu musiał interweniować również coroner, co wskazuje na tragiczne skutki wypadku. W trakcie działań służb odkryto, że część rannych posługiwała się fałszywymi dokumentami, co natychmiast wzbudziło podejrzenia dotyczące działalności firmy budowlanej. Napięcie na miejscu rosło, zwłaszcza gdy właściciel firmy, Siemon Jaworski, wdawał się w szarpaninę z kierownikiem budowy na uboczu placu. Świadkowie opisują, że sytuacja z minuty na minutę stawała się coraz bardziej nerwowa. W pewnym momencie CEO wraz ze swoją żoną, próbując uniknąć konfrontacji z władzami, zaczęli podejrzanie kręcić się wokół luksusowego SUV-a. W końcu podjęli desperacką próbę ucieczki, chcąc jak najszybciej opuścić Los Santos. Jednak ich plan szybko spełzł na niczym. Samochód prowadzony przez Jaworskiego wpadł w ślepą uliczkę, gdzie cała trójka — Siemon, Victoria i kierownik budowy — została zatrzymana przez funkcjonariuszy LEA. Przewiezieni na komisariat, spędzili noc w policyjnych celach, a podczas przesłuchań śledczy starali się ustalić przyczyny katastrofy oraz ewentualne naruszenia przepisów. Następnego dnia na teren budowy wkroczyli specjaliści z Departamentu Ognia, aby przeprowadzić szczegółowe dochodzenie. Po wnikliwej analizie stwierdzono, że bezpośrednią przyczyną zawalenia się żurawia było przeładowanie sprzętu, co doprowadziło do jego przeciążenia i upadku na konstrukcję budynku. Dodatkowo śledztwo wykazało, że procedury bezpieczeństwa były notorycznie lekceważone, a kontrola nad przebiegiem prac praktycznie nie istniała. Prokuratura przedstawiła Siemonowi Jaworskiemu, Victorii oraz kierownikowi budowy zarzuty rażącego niedopilnowania przepisów budowlanych oraz zatrudniania i wykorzystywania nielegalnych imigrantów. Z zebranych dowodów wynika, że właściciele firmy świadomie angażowali pracowników bez odpowiednich dokumentów, oferując im niskie stawki a przede wszystkim obietnice pomocy w uzyskaniu legalnych dokumentów zmuszając ich do pracy w niebezpiecznych warunkach. Zatrzymani oczekują teraz na proces, a sprawa budzi ogromne emocje wśród lokalnej społeczności. Ujawnione praktyki wyzysku oraz tragiczne skutki wypadku mogą pociągnąć za sobą także pozwy cywilne ze strony rodzin poszkodowanych oraz organizacji broniących praw pracowniczych. Działalność Jaworski Corp znalazła się pod lupą organów nadzoru, a wszystkie inwestycje firmy na terenie Los Santos będą szczegółowo kontrolowane. Plac budowy, na którym doszło do tragedii, pozostanie zamknięty do odwołania, a lokalne władze zapowiedziały zdecydowane działania, by zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości. More...
    10 polubień
  6. Dnia 27 lutego 2025r, około godziny 19:30 pod jeden z komisów na Pillbox podjechały dwa jednoślady z trzema, zamaskowanymi mężczyznami. Jeden z jednośladów ustawił się obok wytypowanego celu, którym okazał się pojazd osobowy marki Grotti Carbonizzare, natomiast drugi z jednośladów pozostał przy głównej arterii komunikacyjnej obserwując sytuację panującą w okolicy. Z motocykla marki Hakuchou Drag, który zaparkował obok w/w Grotti zsiadło dwóch delikwentów, jeden z nich stanął na wysokości bagażnika natomiast drugi z mężczyzn zajął się włamaniem do pojazdu osiągając sukces po minucie pracy. Pojazd został uruchomiony w przeciągu kolejnej minuty od wejścia do środka, w tym samym czasie zamaskowany delikwent stojący przy bagażniku kradzionego pojazdu wsiadł ponownie na jednoślad, którym podjechał i oddalił się z miejsca zdarzenia wraz z skradzionym wozem w kierunku wschodnim, to samo uczynił drugi jednoślad, który również brał udział w całym procederze. Fakty z przestępstwa: Przyjechali na miejsce zdarzenia jednośladami marki Hakuchou Drag oraz Nagasaki Shinobi bez indeksu stanowego; Napastników było trzech; Napastnicy mieli rękawiczki oraz kominiarki natomiast ich ubranie nie zakrywało w całości ich ciała - wszyscy byli rasy białej; Podczas trwania akcji nie padły żadne strzały; Wszyscy napastnicy byli masywnej budowy ciała; U jednego z napastników widniały liczne tatuaże na szyi; Skradziony pojazd oraz jednoślady, którymi przybyli odjechały w stronę wschodnią.
    8 polubień
  7. ♥ Starocie Zary ♥ Po śmierci ojca, w którym pokładała wszelkie nadzieje i uważała go za jedyną rozsądną osobę w jej rodzinie, nie mogła znaleźć dla siebie miejsca. Po latach spędzonych w czterech ścianach, daleko od ludzi, postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i znaleźć sobie pracę. Nie chciała żyć za spadek, który dostała po ojcu, chciała zainwestować go w studio, w którym mogłaby w końcu spełniać się w muzyce jeszcze bardziej niż dotychczas. Granie na ulicy nie dawało jej dobrego zarobku, a wręcz przeciwnie - kończyła z cytacjami. Zaczęła pracę w pierwszym lepszym lokalu. Udało jej się poznać Leonę Night, do której postanowiła się wyprowadzić, uciekając od problemów w domu rodzinnym. Po kilku miesiącach udało jej się nawiązać nowe znajomości, powoli wychodzić na prostą. Zmieniła pracę, wykupiła stary garaż i wyremontowała go pod studio, o którym marzyła. Debiut na scenie w Distortion otworzył dla niej nowe możliwości rozwoju. Czy wykorzysta je dobrze?
    8 polubień
  8. Przemyt ludzi na granicy USA z Meksykiem stał się olbrzymim problemem, a zarazem źródłem dużego zarobku dla tzw. "kojotów". Skala przemytów jest liczona w tysiącach osób. Do przemytów najczęściej wykorzystywane są tunele podziemne. Tunele są najbezpieczniejszą formą przeprowadzenia grupy ludzi przez granice. Jednak nie jest to jedyny sposób... Wykorzystywane są do tego również ciężarówki, statki. Jednak przy takim sposobie pokonywania granicy trzeba mieć mase układów i wykładać kupe kasy odpowiednim osobom. Część ludzi decyduje się nawet na piesze pokonanie granicy idąc przez pustynie lub wysokie góry Californi. Jest to najniebezpieczniejszy sposób ze wszystkich. Nie chodzi tu o prawdopodobieństwo złapania, a raczej o trudność fizyczną. Emigranci są zmuszeni do marszów trwających nie raz setki kilometrów mając małe ilości jedzenia, wody, czy sprzętu potrzebnego do przetrwania w takich warunkach. Alejandro "ZORRO" Ruiz i Periandro "SILENT" Barrientos - dwóch meksykanów, którzy ok. 10 lat temu wyemigrowali do USA z Meksyku. Przed emigracją zajmowali się masowymi przemytami przez granice. Przy pomocy tuneli, ciężarówek i statków przez granice przerzucili kilka set kilogramów narkotyków oraz znaczne ilości ludzi. Przeprowadzka do stanów rozłączyła ich drogi, jednak po dziesięciu latach zaczynają się one łączyć. Dzięki poleceniu przez ich dawnego znajomego zostali ściągnięci do grupy pracującej dla kartelu Los Zetas z różnych części stanów. Główny boss tej grupy chce wykorzystać ich potencjał i znajomości do zarobienia grubej kasy. Alejandro i Periandro mają plan, żeby wrócić do tego z najmniejszym ryzykiem. Uruchamiają do tego swoje stare kontakty, dzięki czemu nie muszą przekraczać granicy razem z "paczką". Wykładają sporą gotówkę, ale mają wszystko na tacy - wystarczy odebrać paczkę z okolic Los Santos. Dwójka dobrze trafiła, ponieważ grupa ma do zaoferowania sporą ilość ułatwień, jaką jest firma transportowa oraz port, w którym grupa najemników ma wpływy. Tak na prawdę Zorro wraz z Silentem z uwagi na swoją pozycję w całym procederze są jedynie koordynatorami przemytów - odbierają przerzut i odpowiadają za działanie z nim na terenach San Andreas, poza tym całą resztą zajmują się ich kontakty w Meksyku oraz stanach. - Głównym pomocnikiem działającym za barykadą jest jeden z klubów motocyklowych mających oddział w Tjuanie i Mexicali. To oni zajmują się przemytem wykorzystując do tego swoją sieć tuneli. Przysłowiowa "paczka" odbierana jest z okolic tunelu przez posłańców Zorro, których zadaniem jest przetransportowanie paczki w ręce Zorro i Silenta, którzy odbierają ją w okolicy Los Santos. W przypadku tras ciężarówką Zorro wyrusza w trase osobiście. Jest świetnym kierowcą, a jego gadka potrafi przekonać wszystkiego. Chodzi legenda, że ma też jakiś układ na granicy przez co łatwiej mu ją przekroczyć. Rejsy statkiem to chyba ulubiony sposób dwójki zbirów. Dlaczego? Jest najbezpieczniejszy. Wszystko dzięki wpływom, które ma w porcie grupa, dla której pracują.
    7 polubień
  9. A FEW MINUTES LATER...
    7 polubień
  10. @Baltek przeszedł okres próbny i wchodzi bezpośrednio na Pomocnika Event Team ❤️
    7 polubień
  11. 6 polubień
  12. Przedmioty wartościowe, należą do ładunków, do których trzeba podejść ze specjalną troską podczas transportu. Przewóz rzeczy wartościowych to kluczowy aspekt logistyki dla osób prywatnych oraz firm, uszkodzenie lub ich kradzież może być bardzo kosztowne. Towary o wysokiej wartości rynkowej to przedmioty takie jak; drogi sprzęt elektroniczny, szlachetne kamienie, biżuteria, dzieła sztuki, produkty wykonane na specjalne zamówienie, przedmioty farmaceutyczne, które należy zabezpieczyć przed nielegalnym wprowadzeniem na czarny rynek, pieniądze, dokumenty handlowe, odzież luksusowych marek czy chociażby chronione gatunki zwierząt. Podczas przewozu towarów wartościowych wykorzystuje się wysokiej jakości opakowania, dostosowane do specyfiki zawartości, oraz stosuje zabezpieczenia antykradzieżowe, takie jak plomby czy zamki bezpieczeństwa. *** ENTREGA SEGURA- Na pierwszy rzut oka legalna i renomowana firma transportów wartościowych a gdy tylko przydarzy się okazja, na szeroką skale zorganizowana pralka do forsy, oraz interes, który pozwala na szybkie zarobienie ogromnej ilości gotówki, wykorzystując bogatych klientów oraz system ubezpieczeniowy na towary o wysokiej wartości. Firma została założona na początku bieżącego roku przez S.Santangelo, młodego meksykańskiego dilera, który dzięki ciężkiej pracy, bardzo szybko z ciemnych uliczek przeniósł się na zaopatrzanie największych imprez w czołowych klubach tego miasta a szybki przypływ pieniędzy zadziałał na decyzję inwestycji oraz oczyszczenia się w oczach państwa. Pierwsze działania firmy pokazały, że jest to biznes godny zaufania, przez co zakres klientów z każdym dniem się powiększał, docierając aż do największych ryb w mieście. Saul, wykorzystując swoje znajomości i ludzi, którzy dla szybkiej forsy zrobią wszystko, zamienia swoją firmę do transportów rzeczy wartościowych w jedną wielką przykrywkę, do najbardziej brudnych i zagmatwanych transportów wodnych czy lądowych w całym stanie. ***
    5 polubień
  13. Sprawa ofic͏era Owe͏na Blackwella budzi ͏coraz większe emocje i kontrowersje w kręgach prawni͏ków oraz opinii ͏publicznej. Po złożeniu przez jego obronę w͏niosku o uchy͏lenie ͏nakazu aresztowania, pojawił͏y się liczne͏ pytani͏a dotyczą͏ce zasadności działań prokuratury oraz samej treści wydanego nakazu. B͏łędy w͏ nakazie ares͏ztowania Obrona Blackwella͏, którą repr͏ez͏entuje prawnik Avice Cousteau, wskazał͏a na ważne niezgodności w nakazi͏e aresz͏towania które mogą suge͏rować błędy w procedurze albo celową zmi͏anę faktów. ͏Jednym ͏z gł͏ówny͏ch punktów jes͏t liczb͏a strzałów oddanych przez oficera Black͏wella. Raport LSPD jasno mów͏i że funkcjonariusz oddał͏ 2͏4 strzały, jedna͏k w͏ n͏akazie podana jest lic͏zba 26. Ta różnica może mylić sąd i szt͏uczn͏ie zwiększać wagę sy͏tua͏cji. Wzajemnie wykluczające się zarzuty͏ Ważnym͏ p͏unktem, który po͏d͏waża wiarygodność naka͏zu͏ jest to, ͏że oskarżonemu p͏ostawiono dw͏a sprzeczne zarzuty͏: "dobrowolne zabójstwo" oraz "niedobrowo͏lne zabójstwo". Pierwszy z nich dotyczy działania celowego pod wpływem silnych emocji, ͏drugi zaś odnosi się do dzia͏łania przypadkowego wynikaj͏ące͏go z braku uwagi. Z opi͏nią obr͏ony te dwa zarzuty wzaj͏emnie wykluczają s͏ię co czyni͏ nakaz aresztowania złym͏ w świetle prawa. Zgodność z procedurami Obrona ͏mówi, że oficer B͏lackwe͏l͏l robił w͏szystko według zas͏ad ͏oraz reguły Departamentu. W͏ trakcie akcji uż͏ywał coraz większej siły: - Najpierw zastosował siłę ͏fizyczn͏ą͏ po tym tasera, a tylko w chwili kiedy jego życie było zagrożone się͏gnął po broń. Dodatkowo, w czasie spotkania sądu prokurator odwołał się do sprawy "People V".͏ Meh͏serle jako przykład uzas͏adni͏ający możliwość͏ ͏postawienia niejednoz͏nacznych oskarżeń. ͏J͏ednak obrona ͏zauważa że ͏w tamt͏ej sprawie ława͏ pr͏zysięgłyc͏h ostateczn͏ie zmniejszyła zarzut co nie daje podstaw do͏ w͏ystawi͏e͏nia nakazu aresztowania͏ na bazie sprzecznych kwalifikacji prawny. Społeczne ͏konsekwencje sprawy͏ Sprawa oficer Blackwella wzbudza wiele rozmów w m͏ediach społe͏czno͏ś͏ciowych. Główn͏ą kwestią debaty jest pytan͏ie o g͏ra͏nice ͏użycia si͏ły przez LSPD i ͏czy prokuratura pragnie͏ ukarać ͏funkcjonariusza pomimo bra͏ku jasnych dowodów na popeł͏nienie przestępstwa. Część komen͏t͏atorów myśli, że spraw͏a Blackwe͏lla może mieć ͏długoterminowe sku͏tki dla całej słu͏żby͏ mundurowe͏j i wpłynąć na przyszłe ͏działa͏nia w podobnych sy͏tuacjach.
    5 polubień
  14. **T. Clinard, dziennikarz w tym samym studiu Daily Globe, po ukazaniu się artykułu poczuł potrzebę obrony wszystkich mężczyzn. Tego samego dnia dał wyzwanie konfrontacji na antenie. Celem Clinarda jest obrona męskich wartości, które pielęgnowane przez lata - zdaniem jego - zostały podważone.**
    4 polubienia
  15. **Dominic sprawdził artykuł i prawie opluł się kawą, gdy go przeczytał. Ma wrażenie, że autorka nie zdaje sobie sprawy z czego tak naprawdę wynika bierność facetów i tego, że w jego mniemaniu facetów po prostu nuży już zdobywanie kogoś kto nie wykazuje swojej inicjatywy** **Maggie również przeczytała artykuł i w sumie ma podobne podejście. Sama jako kobieta widzi to, że mężczyźni przestali być zdobywcami, ale absolutnie jej to nie przeszkadza, bo uważa że w relację obie strony powinny włożyć wysiłek.**
    4 polubienia
  16. 02/27 - LISBON, PT @MEO ARENA Lizbona była 11 przystankiem na trasie NOMAD TOUR, a portugalscy fani od wczesnych godzin gromadzili się wokół Meo Arena. Ubrani w najnowszy merch CHA$E, z dumą prezentowali koszulki i bluzy z logo "NOMAD". Niektórzy z nich dumnie pokazywali się w ciuchach, zdobytych na poprzednich przystankach trasy. Przed wejściem do areny można było dostrzec grupy fanów, dyskutujących na temat zbliżającego się show. Kiedy drzwi do obiektu zostały otwarte, tłum klasycznie ruszył w stronę punktów sprzedażowych, aby zdobyć ekskluzywny merch sygnowany pierwszą światową trasą artysty. Gdy zegar wybił 7PM, cała Meo Arena pogrążyła się w kompletnej ciemności. W ciszy zaczęły rozbrzmiewać odległe dźwięki kroków na metalowej powierzchni, a ekrany LED rozświetliły się obrazem gigantycznej, futurystycznej stacji kosmicznej dryfującej w pustce. Kamera zbliżyła się do masywnych drzwi z logiem "NOMAD-CHA$E". Z głośników dobiegł przerywany sygnał alarmowy, a mechaniczne drzwi powoli zaczęły się otwierać, ukazując sylwetkę CHA$E. Kamera zrobiła zbliżenie na twarz artysty, który rozświetlił na moment obraz swoimi diamentowymi grillami. Wraz z wybuchem basu wizualizacja zniknęła, a światła ponownie zgasły, w arenie rozbrzmiały pierwsze dźwięki utworu "TRASH CODE". Lizbońska publiczność oszalała, witając CHA$E gromkimi okrzykami. Raper wyszedł na scenę w blasku pulsujących świateł, unosząc rękę w górę i krzycząc do mikrofonu: "LISBONA, JESTEŚCIE GOTOWI?!". Rozpoczęła się pełna emocji podróż przez największe hity artysty. W setliście nie zabrakło numerów takich jak "LOOK AT MY FACE", "BOURBON RAGE" czy też pierwszy oficjalnie opublikowany numer rapera pt. "RING, RING". Pod koniec koncertu wydarzyło się coś naprawdę ciekawego. CHA$E zauważył w tłumie faceta, trzymającego w swoich dłoniach transparent z napisem: "CHA$E, POMÓŻ MI SIĘ OŚWIADCZYĆ!". Raper bez większych zawahań zaprosił swojego fana, dodając w stronę tłumu: "LISBONA, JESTEŚCIE ŚWIADKIEM CZEGOŚ MOCNEGO... ALE POCZEKAJ, GDZIE JEST TWOJA PARTNERKA?". Mężczyzna wskazał sektor swojej dziewczyny, która swoje miejsce miała nieco dalej. Zdawało się, że nie była świadoma tego, co najzwyczajniej w świecie nadchodzi. Dziewczyna pojawiła się w okolicy ochrony, która pomogła wdrapać się jej na scenę. Momentalnie na scenie pojawiła się już dwójka zakochanych, a w pewnym momencie nieco zestresowany chłopak, uklęknął na jednym kolanie przed swoją dziewczyną, trzymając w dłoniach otwarte pudełko z pierścionkiem zaręczynowym. Cała arena wstrzymała oddech, a CHA$E, trzymając mikrofon, powiedział: "LISBONA, JESTEŚCIE ŚWIADKIEM CZEGOŚ CHOLERNIE PIĘKNEGO – CZY ONA POWIE TAK?!" Kiedy dziewczyna odpowiedziała "TAK", Meo Arena eksplodowała w owacji, a raper podszedł do pary, przytulając ich i gratulując. Następnie zaśpiewał kawałek pt. "YOUR DREAMZZZ", dedykując go zakochanym. Gdy koncert zbliżał się do kulminacyjnego punktu, CHA$E zapowiedział jeden z najbardziej wyczekiwanych numerów wieczoru — "NOMAD ANTHEM". W trakcie utworu artysta skakał po scenie, a cała arena rozbrzmiewała w rytm potężnego basu. Kiedy kawałek dobiegł końca, CHA$E chwycił za mikrofon, wypowiadając żartobliwą kwestię: "JEŚLI NIE ZAPROSICIE MNIE NA SWÓJ ŚLUB, TO SIĘ OBRAŻĘ, PRZYSIĘGAM... MEO ARENA, ZRÓBCIE JAKIŚ HAŁAS DLA TEJ DWÓJKI!". Po ostatnim kawałku, raper chwycił za mikrofon, wędrując swoim wzrokiem wśród tłumu. Finalnie powiedział: "MAM ZŁĄ WIADOMOŚĆ, LUDZIE... MUSIMY PRZEŁOŻYĆ JEDEN Z KONCERTÓW TRASY... W NIEDZIELĘ MIAŁEM ZAGRAĆ W FRANKFURCIE, ALE STRASZNIE ZALEŻY MI NA TYM, BY POJAWIĆ SIĘ NA NIEDZIELNEJ GALI CELEBRITY AWARDS. DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE NOMINACJE, TO WASZA ZASŁUGA... MAM TEŻ DOBRĄ WIADOMOŚĆ, DZIEWIĄTEGO MARCA WIDZIMY SIĘ W NIEMCZECH. PRZEPRASZAM, JEŚLI TO WSZYSTKO POKRZYŻOWAŁO WAM PLANY... PRZYGOTUJEMY COŚ SPECJALNEGO, OBIECUJĘ." Na zakończenie, na ekranach ponownie pojawiła się wizualizacja. Tym razem ciemnego lasu, na którego tle rozlegał się odgłos wyjących wilków. W oddali ukazał się samolot z motywami albumu "NOMAD". Wraz z cichnącym basem, na ekranie pojawił się ostatni napis: "DO ZOBACZENIA W MEDIOLANIE!". CHA$E uniósł ręce w geście pożegnania, schodząc ze sceny wśród ogłuszających wiwatów, pozostawiając Lizbonę z szczególnymi wspomnieniami z jedenastego dnia trasy NOMAD TOUR.
    4 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin