Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 24.07.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. **Wieczorem 24 lipca 2025 roku, internet obiegła pierwsza sesja zdjęciowa dedykowana marce Vanté - czyli marce modowej wchodzącej w holding Casa Hermanas. Projekt w pełnej okazałości pojawił się na dedykowanej stronie www. należącej do Vanté, ale także również na stronie Blanca Carvantes, czy mediach społecznościowych należących do marki. Sesja zdjęciowa jest niczym innym, jak zapowiedzią (reklamą) pierwszego w historii marki produktu jakim jest brązowa torebka z frędzlami i przywieszką konia. Na zdjęciach uwieczniona została Blanca Carvantes, Vienna Bohanno, Cher Belair i Carmen Villagran - każda z wymienionych osób przygotowana została w odpowiedni sposób do warunków sesji. A jej motyw w prostej linii odnosi się nie tyle co do kowbojskiego stylu, co do samego spektrum związanego z końmi - Belair występuje chociażby przy boxie z jednym z koni, Villagran jeździ na jednym z nich, a Carvantes i Bohanno pokazują się na wyścigach konnych czy rodeo. Każda z wymienionych osób odziana została w odpowiednie kreacje, które swoim wyglądem mają dodatkowo oddziaływać na klimat sesji, podobnie jak zachowania modelek. Jazda na koniu w wykonaniu Carmen, obecność Carvantes na wyścigach konnych, doglądanie koni podczas przygotowań przez Cher, czy obecność Vienny na /rodeo/ to dodatkowe aspekty wpływające na ogólny odbiór sesji. W przypadku całej oprawy lokacje również nie zostały wybrane przypadkowo, a otoczenie odgrywa tutaj dużą rolę - zdecydowanym plusem w tym wszystkim jest to, że sesja została wykonana autentycznie w miejscach w których przewija się koński klimat - na zdjęciach występują chociażby konie różnej maści. Żadna z fotografii nie została wykonana w studiu a zdjęcia są możliwe jak najbardziej naturalne. Blanca w ostatnim czasie zaprezentowała torebkę na swoich mediach społecznościowych, jednocześnie inicjując #Vanté - jej motyw przewinął się również w najnowszym modowym filmiku Silent. Strong. Vanté. Całość skłania się do tego, że niebawem może nastąpić drop produktu od świeżej na rynku marki. Fotografie wykonał Tearence Angeles, który defacto odpowiada za większość projektów wywodzących się od Carvantes, przygotował on chociażby dwie z ostatnich sesji, czy trzy nagrania modowe. Carvantes występuje na sesji po miesięcznej przerwie, która spowodowana została chociażby przez kontuzję podczas jednego z turnusów na Paradise, jednakże nad sprawą można pochylić się też w inny sposób, bowiem Blanca wyciszyła odrobinę swoje media społecznościowe czy zachowania na mieście, chcąc w ten sposób ostudzić dramę związaną z Big Blast, niektórzy mogą zwrócić uwagę na to że cała akcja marketingowa pojawia się dopiero po wybuchu większych dram, jak chociażby tej związanej z Lara Kozlova, czy incydentem na jachcie. Oczywistym zatem może być to, że Carvantes chce poprawić swój wizerunek i zacząć budować nowy rozdział w swojej karierze. Sesja zapowiedziana została dzień wcześniej na oficjalnym profilu marki Vante.**
    25 polubień
  2. 15 polubień
  3. OakMoon wrócił? Gdzie się podziewał przez te kilka miesięcy? Przez pierwsze kilka dni od zniknięcia tak naprawdę nikt nie wiedział co się stało z Oliverem, każdy z jego otoczenia zamartwiał się co mogło mu stanąć na drodze. Przez kilka spraw które zaczęły go dobijać siegnął po narkotyki, które przerodziły się w ogromne długi a problem nie znikał a wręcz się powiększał. Relacja i kontakty z ludźmi zaczynały być dla niego problemem, jego pieniądze znikały w bardzo szybkim tempie a próby interwencji ze strony jego rodziców kończyły się agresją i zaprzeczeniami. Oliver słynął z tego, że dbał o swoje zdrowie jak i sylwetkę prowadząc zdrowy tryb życia a przez narkotyki jego zdrowie psychiczne jak i fizyczne zaczęło się pogarszać, wygląd stał się zaniedbany a dołączyły do tego problemy ze snem i apetytem - Euforia po narkotykach zaczęła się mieszać z głęboką depresją i sam Oliver nie spodziewał się, że z tego wyjdzie. Po kilku miesiącach Oliver był cieniem własnego siebie, stracił wszystko co miał i na co pracował przez jakiś czas swojego życia (przyszłą karierę, pieniądze i co najważniejsze przyjaciół). Po pewnym czasie miasto zajęło jego Dom który był prezentem od jego rodziców, za długi, Oliver przez jakiś czas pomieszkiwał w hotelu niedaleko Venice Beach. Dopiero po pewnym czasie Oliver zrozumiał, że jeśli tak dalej pójdzie - prawdopodobnie zakończy swój żywot przez narkotyki. Zwrócił się z prośbą do rodziców z którymi był pokłócony by ci zapewnili mu psychologa, który przepracuje z nim uzależnienie i depresję która wróciła do niego po kilku latach. Do tej pory OakMoon zmaga się z częstymi wizytami u psychologa a także jest widziany w towarzystwie swojej kuzynki "ALIBI" która go wspiera by ten wyszedł z dna. Co raz częściej można spotkać Oliver'a chodzącego w grupie znajomych, cieszącego się z tego że powoli opuszcza gówno które go spotkało. Czy w niedalekiej przyszłości Oliver przekażę coś więcej na temat jego upadku w formie track'u? Na pewno OakMoon wyspowiada się dla pozostałych słuchaczy.
    10 polubień
  4. Los Santos County of Fire Department Urban Search and Rescue "Wildcats, get your head in the game!" #kosmiczna_immersja_1%er
    9 polubień
  5. Zamykam temat do czasu dokładnego przeanalizowania całej sytuacji. Decyzja pojawi się w ciągu kilku najbliższych dni.
    7 polubień
  6. 6 polubień
  7. BKL105CC CRIP WE DEM FKOLKS 🏆 HK BK HK105DSTA CITKY ♿ Underground Blocc Crips, zaliczający się do aliancji Rollin' 100s Neighborhood Crips, znani są również pod szyldem Blue Flame Gang razem z ugrupowaniami Original Blocc Crips, czego rezultatem jest stworzony kolektyw nazwany po zmarłym Lil Flame. Ciekawostką jest, że Blue Flame Gang uczestniczy w wewnętrznym konflikcie z 111 Neighborhood Crips i 115 Neighborhood Crips, którzy również są członkowskimi grupami w Rollin' 100s Neighborhood Crips Alliance. Post ten ma na celu streścić aplikację zamieszczoną wyżej, by ułatwić proces zdobycia informacji na temat ogrywanego przez nas gangu ulicznego. Zachęcamy do zapoznania się z threadem, jeśli w przyszłości przewidujesz do nas dołączyć, bądź stworzyć interakcję In Character bezpośrednio w świecie gry. Underground Blocc Crips należą do szerszej aliancji Rollin' 100s Neighborhood Crips, ponadto tworzą jeden wielki kolektyw z pozostałymi Blocc Cripami wewnątrz sojuszu, czego rezultatem jest powstanie Blue Flame Gang, nazwane na cześć zmarłego Lil Flame; Blue Flame Gang prowadzi aktywny spór z innymi członkowskimi gangami ulicznymi wewnątrz aliancji Rollin' 100s Neighborhood Crips. Dokładniej mówiąc z 111 Neighborhood Crips i 115 Neighborhood Crips; Underground Blocc Crips silnie frontują politykę przeciw karcie Groove Line (Hoover Criminals) głosząc hasła takie jak: HK (Hoover Killer), SELOK (107 Hoover Criminals Gang Killer). Żadnym sekretem jest mówić, że arcywrogiem Underground Blocc Crips są 112 Hoover Criminals i 107 Hoover Criminals spod ruchu Hoover Criminals/Groove Line; Raperzy należący do Underground Blocc Crips / Blue Flame Gang to chociażby Toonchie5, Coot Corleone, ThirstyOwe3k, Jredie, Deezy 3k, Snoopy Harvard, FlameGang Uzi i wiele innych, pomniejszych artystów muzycznych, którzy tworzą muzykę pchając politykę Blue Flame Gang / Underground Blocc Crips / Original Blocc Crips; Prócz polityki skierowanej negatywnie w kierunku Hoover Criminals, aktywnie beefują się także z Gangster Crips / Trays (83 Gangster Crips, 51 Trouble Gangster Crips itd.) frontując hasła pokroju 3K (Tray Killer), TK (Tramp Killer), ETGK (Eight Tray Gangster [Crip] Killer), GK (Gangster [Crip] Killer), ponadto cały szyld Rollin' 100s Neighborhood Crips jest nieprzychylnie nastawiony względem nieoficjalnej aliancji SMG (Suwhoopin', Movin' n Groovin'), czyli zrzeszenia ugrupowań z ruchu Gangster Crips/Trays, poszczególnych grup spod Blood card i Hoover Criminals/Groove Line; Jezdnie objęte okupacją Blue Flame Gang (Original & Underground Blocc Crips) to głównie Denker Avenue, Normandie Avenue, 103rd Street, 104th Street, 105th Street, 106th Street, 107th Street (pomijając sektor 107 Hoover) oraz 108th Street w dzielnicy Westmont; Underground Blocc Crips, podobnie do całego szyldu Rollin' 100s Neighborhood Crips tkwią w stałej przyjaźni z wszystkimi Neighborhood Cripami (w tym East Coast), Inglewood 13 (w ramach wspólnej nienawiści do Inglewood Family Gangster Bloods); Blue Flame Gang jest w głównej mierze ugrupowaniem zrzeszającym w swej strukturze ludność afro-amerykańską, aczkolwiek bieg ostatnich lat udowodnił, że coraz więcej person o pochodzeniu latynoskim znajduje swoje miejsce w takowych setach, ponadto coraz prościej zlokalizować tam także jednostki białoskóre, azjatyckie; INFORMACJE POTRZEBNE DO GRY U NASZEGO BOKU Przed podjęciem sie próby wstąpienia do naszej frakcji, zapoznaj się z opublikowanym threadem, w którym wymienimy wszelkie wymogi skierowane do nowo dołączających jednostek. Jak wspomnieliśmy w notatce OOC w aplikacji zamieszczonej powyżej, chętnie akceptujemy pod swoje skrzydło zarówno weteranów trybu, jak i świeże persony chcące pokazać się dobrą grą w półświatku przestępczym na serwisie. Jeśli uważasz, że posiadasz wystarczającą wiedzę na temat ogrywanego przez nas gangu ulicznego, spróbuj swoich sił i skontaktuj się z nami przez wiadomość prywatną na forum (wyślij wiadomość do @valued, bądź @nba, a pokierujemy Cię dalej) albo komunikator Discord. W przypadku drugiej opcji, wyślij DM do valued_ lub aleendageneral1312 i czekaj na odpowiedź. W międzyczasie zapoznaj się z krótką garścią informacji: Staramy się odgrywać najmłodsze generacje gang-bangerów w erze reprezentowania ugrupowań ulicznych w 21. wieku, nie twórz postaci starszych niż 19 lat. Jeśli zaś pragniesz kreować starszy character, skontaktuj się z liderami, a wszystko uzgodnimy. Miej na uwadze, że im starsza postać, tym większe ograniczenia mogą być na nią nakładane w świecie gry In Character. Trzymamy się kliki Underground Blocc Crip Gang ze sto piątej jezdni, ale nic nie stoi na przeszkodzie, byś wcielił się w gang-membera subsetów z innych jezdni. Wymagamy choć minimalnej wiedzy na temat rozgrywanego przez nas gangu ulicznego. Nie jest to żadne wygórowane wymaganie zważywszy na bazę informacyjną zamieszczoną w tym poście, jak i aplikacji, jeśli ktoś posiada większe ambicję i chce przestudiować temat znacznie szerzej. Nie tolerujemy ignorancji, przeczytaj aplikację/post ze streszczeniem ZANIM się z nami skontaktujesz. Przykuwamy uwagę do reputacji gracza na serwisie i wśród innych użytkowników. W trakcie składania HP wolelibyśmy, by Twój profil nie był zasypany negatywnymi karami administracyjnymi, co nie znaczy, że globale mają być czyste jak łza. Przymkniemy oko na logi takie jak: pomniejsze Admin Jaile, ostrzeżenia i tym podobne. Każde HP rozpatrywane jest indywidualnie. Przygotuj stosowny background Twojej postaci, bez tego nie ma najmniejszej szansy, że dołączysz do naszego projektu. Stawiamy na realistyczną kreację swoich characterów, do czego potrzebny jest zamysł i rozpisane tło. Mamy także nadzieję, że po przyjęciu Twojego podania będziesz trzymać się tła budowanej przez Ciebie postaci. W momencie zaakceptowania HP rozpoczynasz grę jako osoba zamieszkująca jezdnię objętą okupacją stacjonującego tam gangu ulicznego, Underground Blocc Crips. Nie jesteś jej oficjalnym członkiem, Twoja postać pracuje na to, by zostać wdrążona wewnątrz struktury. Ważnym elementem prowadzenia rozgrywki u naszego boku jest minimalna aktywność. Nie składaj podania jeśli wiesz, że rzadko zobaczymy Cię w grze. Chcemy, by gracze naszego projektu aktywnie udzielali się w życiu projektu i dokładali przysłowiową cegiełkę do jego rozwoju. Nieaktywność wiązać się będzie z wydaleniem. DISCORD DO SKŁADANIA PODAŃ (HOUSING PROJECT): https://discord.gg/hqvxf7Avad
    5 polubień
  8. Siema, po ponad sześciu miesiącach intensywnej rozgrywki przyszła pora pożegnać się z przestępczymi wątkami mojej postaci. Brak czasu, wypalenie i satysfakcjonujące osiągnięcia w grze przycisnęły mnie do zamknięcia projektu freelancera i skupieniu się na legalnych wątkach postaci. Wielkie dzięki dla @doozan, @Ivxn i @kielonws za prowadzenie wątków pomimo zamknięcia naszej organizacji, wielkie pozdrowienia też dla @ceglar którego postać pomogła mi uciągnąć się w tym interesie dłużej, niż przypuszczałem, dzięki też za danie mi szansy na grę, pozdro.
    5 polubień
  9. Revenant to grupa ludzi, których łączy prawdziwa pasja do motoryzacji. To ekipa, która nie szuka fajerwerków ani sławy, ale po prostu kocha spędzać czas przy samochodach i razem jeździć. Ich stylem rozpoznawczym są auta, które niemal ocierają o każdy próg zwalniający, przesuwając się tuż nad ziemią. To właśnie ten surowy, uliczny charakter i specyficzne podejście do zawieszenia wyróżnia ich na tle innych. Wieczorami często można ich spotkać poza miastem, na krętych, bocznych drogach, gdzie mogą dać upust swojej energii, solidnie spalając opony i ciesząc się jazdą. Dla nich nie liczy się prędkość, ale styl i atmosfera wspólnych wyjazdów. To chwile, które pozwalają oderwać się od codzienności i poczuć więź z ludźmi, którzy tak samo jak oni żyją motoryzacją. Ludzie z Revenant to nie są typy, które próbują się wybić krzykiem czy pokazać światu na siłę, jak bardzo się starają. To nie są zawodowi kierowcy, ani internetowi napinacze. To normalni goście - niektórzy cisi, inni wygadani, czasem różni od siebie totalnie, ale kiedy chodzi o motoryzację, gadają jednym językiem. Z ich charakteru bije spokój, pewność siebie i takie niepisane "wiem, co robię". W tym środowisku to nie liczba koni pod maską świadczy o wartości człowieka - tu liczy się to, czy masz szacunek do drugiego i do tego, co robisz. Nie szukają konfliktów, ale nie dadzą sobie wejść na głowę. Nie błyszczą tam, gdzie nie trzeba, ale potrafią pokazać klasę, gdy przychodzi czas. Mają w sobie coś autentycznego, co widać nie tylko po ich furach, ale też po tym, jak się nawzajem traktują. Pomocna dłoń, szybki telefon, „zaraz będę” - to u nich norma, nie wyjątek. Bo Revenant to nie tylko jazda, to mentalność. Styl bycia. Charakter, który nie wymaga podpisów pod zdjęciami, tylko szacunku między ludźmi. Z czasem naturalnym krokiem było to, że ze wspólnej zajawki zaczęło rodzić się coś większego. Między wspólnymi wyjazdami, grzebaniem przy autach i wymianą patentów zrodził się pomysł, by otworzyć swój własny sklep motoryzacyjny Revenant Motorshop. Miejsce, które nie będzie kolejną zimną hurtownią, ale przestrzenią stworzoną przez zajawkowiczów dla zajawkowiczów. Bez wciskania kitu, bez katalogowych bzdur. Tylko to, co realnie działa, co sprawdzili na własnej skórze, własnym zawieszeniu i własnym portfelu. Revenant to ludzie, którzy są ze sobą nierozłącznie - wspierają się nawzajem jak rodzina. Niezależnie od tego, co się dzieje w życiu każdego z nich, mogą na siebie liczyć. Pomagają sobie przy naprawach, zrzucają się na części, zawsze znajdą czas i sposób, żeby być razem. W tej ekipie nie ma miejsca na fałsz czy podziały - jest za to wzajemny szacunek i poczucie wspólnoty, które trzyma ich mocno razem. Nie dzielą się ze względu na wiek, pochodzenie czy kolor skóry, dla nich liczy się pasja i szczerość. Każdy z nich ma swoje życie, pracę czy zajawki na co dzień, ale wieczorami wszyscy zjeżdżają się razem, żeby pojeździć, pogadać i po prostu dobrze spędzić czas w swoim gronie. To nie jest formalna organizacja, raczej grupa przyjaciół, którzy tworzą swoje miejsce, swoje zasady i wspólną historię. Dla nich auta to coś więcej niż tylko pojazdy - to sposób na wyrażenie siebie, na tworzenie własnego stylu i poczucie wolności. Revenant to ludzie, którzy cenią autentyczność, lojalność i wspólnotę. Razem tworzą miejsce, gdzie można być sobą, realizować swoją pasję i po prostu dobrze się bawić. A kiedy miasto zaczyna cichnąć, oni się zbierają. Bez wielkich planów, bez umawiania. Po prostu każdy wie, gdzie i kiedy podjechać. Wsiadają w auta i ruszają. To dla nich najlepszy moment dnia. Luz, spokój, zero spiny. Jeżdżą po mieście, po bocznych ulicach, czasem dalej - tam, gdzie zakrętów nie brakuje. Często biorą winkle bokiem, dla przyjemności. Nie chodzi o pokaz. Chodzi o to, żeby po całym dniu po prostu pojeździć i spędzić razem czas. Auta jadą nisko, zawieszenie twarde, ale tak ma być, to ich styl. Nie potrzebują nikomu nic udowadniać. Każdy ogarnia swoje życie, pracę, obowiązki, ale wieczorem zjeżdżają się razem. Bez hałasu, bez rozgłosu. Tylko oni, ich fury i czysta zajawka. Tego właśnie im trzeba
    4 polubienia
  10. The DRAYprint Na przestrzeni ostatnich dekad styl ubioru wśród różnych grup społecznych drastycznie zmienił się, co doprowadziło do powstania nowych, unikatowych firm odzieżowych. W tym marek, które z czasem zaczęto postrzegać jako ekskluzywne, nie ze względu na jakość materiału, a na marketing, ograniczoną dostępność i kultowy status wśród młodszego pokolenia. Ceny ich ciuchów stały się zaporowe dla większości ludzi z klasy pracującej czy osób dorastających w dzielnicach o niższym dochodzie. Ciuchy za kilkaset dolarów oraz buty, które potrafią kosztować tyle co używane auto rzadko są dostępne dla każdego. Randarious "Drayzo" Pierce szybko zauważył, że zapotrzebowanie na markowe ubrania nie wynika z realnej potrzeby posiadania oryginału, tylko z chęci pokazania się w czymś, co robi wrażenie. Ludzie nie sprawdzają numerów seryjnych, nie analizują szwów, wystarczy że logo jest na swoim miejscu. Wykorzystując te lukę, zaczął od importowania podróbek z Azji, które sam selekcjonował pod kątem jakości. Wyposażając się w hurtową ilość podrabianych ciuchów zaczął uzbrajać się w sprzęt, który umożliwi mu podrabianie paragonów, dokładne przeróbki ciuchów, tak by nie dało się zweryfikować oryginalności produktu. Sprzedaż początkowo rozrastała się wśród znajomych, przez DM-y na social mediach. Jednak szybko okazało się, że zainteresowanie przekracza najbliższy krąg. Drayzo zaczął celować w konkretne środowiska, młodych ludzi z osiedli, znajomych z High School i wszystkich, którzy chcieli wyglądać na bogatych, mimo że zawyżone ceny im na to nie pozwalały. Młode pokolenie, do 25 roku życia okazało się żyłą złota dla Randariousa. Zaczął on nagłaśniać swoją działalność na różnych portalach internetowych, wszędzie zaznaczając swoje niskie ceny. Z czasem zaczął on również sprowadzać produkty, które w oryginalnych sklepach oznaczone były jako wyprzedane, co jeszcze bardziej zwiększyło chęć pozyskania ich przez kupców.
    4 polubienia
  11. **Około godziny 20 we wtorkowy wieczór na wszystkie profile streamingowe podziemnego rapera wleciał nowy kawałek, który jak się okazuje jest pierwszym freestyle'm z jego strony. Cała piosenka brzmi lekko gorzej od poprzednich, jednak nie są to zmiany do zauważenia przy pierwszym przesłuchaniu i nie przeszkadzają jakoś bardzo. Jest to spowodowane tym, że raper był zmuszony do produkcji całego utworu przez niego samego, a robił to jedynie tak jak uczył się kiedyś i zapamiętał ruchy obserwując robotę Ghostdashooter, który ukrywa się przed stróżami prawa i nie miał jak zająć się mix/masteringiem. Tekst piosenki uderza w gangsterski lifestyle, natomiast przez pewien czas latynos uderza wersami w czyjąś stronę finalnie nie wrzucając imienia, bądź ksywki osoby, o której są to wersy - są to czyste sneak dissy. 21/07 w centrum około godziny 00:45 latynos przyjechał pod lokal ze swoimi ziomkami, mijając nijakiego Lil Kj - innego undergroundowego rapera - pchnął go barkiem uważając, że ten stoi na środku przejścia. Dodatkowo raper postanowił poprowadzić swój tekst w nieco innym stylu łącząc język hiszpański z angielskim (tzw. Spanglish). Po krótkiej wymianie słów, a dokładniej po tym, jak Kenji nazwał Philip'a pizdą, latynos wbił się w niego nie patrząc na to, że ma rękę w gipsie (który finalnie został zdjęty dzień później), póki co nieoficjalnie mówi się, że wersy mogą być kierowanę w kierunku czarnoskórego artysty, dodatkowo może to potwierdzić reakcja pod postem EsBunny na lifeinvader, gdzie ten zostawił reakcję śmiania się na wersy, jakie Quiroz tam zostawił.** PROMOCJA GRA + WYDATKI INFORMACJE
    4 polubienia
  12. **W nocy na blokowiskach skidrow (Mission Row); dochodzi do przepychanki słownej pomiędzy Jaquon Hubbard a Tre_Chaney. - Całą sytuację ogląda grupa ludzi t.j Katie Mosley, Leonardo Collins, Raquel Cadaval, Sanaa Chaney, Lynthia Scott; Jeremiah Scott, Nea Wilde. Cała wymiana słowna kończy się na tym, że jeden z mieszkańców (Jaquon); sięga po broń - tym samym Tre uderzył go pałką teleskopową w głowę. Podczas uderzenia Hubbard miał palec na spuście, trafił rykoszetem Lynthia Scott, której momentalnie została udzielona amatorska pomoc z strony Katie Mosley, po czasie dołączyli się inni. Część osób zaczęła uciekać po usłyszeniu wystrzału - Raquel Cadaval wystrzeliła na drugą stronę ulicy i odjechała na swoim motocyklu żeby wrócić piętnaście minut później. Jaquon padł na ziemię nieprzytomny w tym momencie - nikt nie zainteresował się jego dalszym losem poza Jeremiah Scott, który zaczał kopać go po żebrach; po tym fakcie Raquel Cadaval zaczeła go również okładać serią kopnięć w jego głowę. Z głowy Jaquona zaczął wydzielać się płyn mózgowy; zmarł on na miejscu na wskutek odniesionych ran. Kiedy osobnicy zdali sobie sprawę, że Jaquon leży sztywny jak kłoda i wyzionął ducha niczym kacper uciekli oni z miejsca zdarzenia. (Tre, Raquel, Nea, Leonardo). Sanaa odbiła wcześniej do swojego mieszkania. Kamery mogły zarejestrować na moment również męską posturę oraz damską, którzy pojawili się na parę minut (Yue Lin, Raylon Chambers). Przechodzień widząc całą sytuację wezwał na miejsce oddział Rescue wraz z Sheriff deputy. Pojawili się oni na miejscu - na pierwszy ogień zjawiło się Rescue, które zajeło się poszkodowanymi (Elizabeth Robison); dashcam Ambulansu (o ile takowy jest); zarejestrował na miejscu Jeremiah Scott wraz z Katie Mosley. Po czasie na scene dojechał Sheriff Departament (Lucas Hensley, Natalie Larson)** Fakty: kamerka z ulicy zarejestrowała męskie jak i damskie postury. Sprawcy uciekli w kierunku motelu. (Tre Chaney, Raquel Cadaval, Nea Wilde) W momencie kiedy Tre zdzielił pałką poszkodowanego, dalej dychał - zginał pod wpływem kopnięć. Na ciele denata zastali na miejscu ślady genetyczne Jeremiah Scott; oraz Raquel Cadaval. Lynthia Scott została przetransportowana do Medical Center. Kamera z ulicy Widok z kamery Scena Sprawcy uciekli tyłem Kiedy poszkodowany padł na ziemię Raquel znikneła na okres chwili (15minut), zeby pozbyć się broni. Wróciła ona potem na miejscie i zaczeła okładać pod wpływem impulsu Jaquon.
    4 polubienia
  13. **Kilka godzin po zakończeniu wydarzenia "End of Round 1", na stronie internetowej American Dart Masters pojawił się zapis transmisji. Całość ponownie rozegrana została w Ocean's Bounty Bar, a przed widownią i oglądającymi zmierzyla się Grupa A. Podczas wydarzenia Aimee Levine, zwyciężczyni Summer Dart Challenge, dotąd nieobecna na wcześniejszych terminach rozgrywek, stoczyła swoje pierwsze pojedynki. Całość komentowała Vianna Victoriano.** ROZGRYWKI FAZY GRUPOWEJ: GRUPA A, 23.07 - Koniec Rundy Pierwszej **Transmisja rozpoczęła się tradycyjnie od powitania widzów oraz podziękowań dla partnerów ligi w sezonie piątym.** Vianna Victoriano mówi (megafon): Dziesięć minut po ósmej, wszycy powoli się zbieramy, a więc pora rozpocząć dzisiejsze rozgrywki. Witam wszystkich tutaj na miejscu oraz oglądających przed ekranami. Vianna Victoriano mówi (megafon): Przede wszystkim wielkie podziękowania dla ekipy z Ocean's Bounty Bar za przygotowanie tej sceny, oraz wszystkim naszym partnerom - Cervezza Barracho, Ice Dreams, Parris Eye oraz Daily Globe. Nie ociągajmy się jednak, pora rozpocząć pierwszy pojedynek tego wieczoru! Vianna Victoriano mówi (megafon): Zapraszam na scenę Jonah Schiller oraz Aimee Levine, bo to własnie oni otworzą dzisiejszy wieczór! Jonah Schiller vs Aimee Levine (0:3) **Pierwszy pojedynek wieczoru był świetnym startem rozgrywek fazy grupowej dla Aimee Levine, która notowała bardzo dobre rzuty już od pierwszego lega. Aimee utrzymała kontrolę przez całość pojedynku, skutecznie odcinając jakiekolwiek próby powrotu do gry jej rywala. ** Theo Cornero vs Aimee Levine (3:2) **Drugi pojedynek wieczoru, według oczekiwań obserwatorów, okazał się wielką batalią o zwycięstwo. Pojedynek Theo oraz Aimee był bardzo wyrównany, musiał się jednak pojawić zwycięzca, którym został Theo Cornero. Aby rozstrzygnąć wynik potrzebny był decider, gdyż dwójka wymieniała się zwycięstwami legów. Aimee zaliczyła podczas trwania pojedynku Nine-Darter'a oraz do tej pory, najwyższy check-out fazy grupowej - aż 141.** Theo Cornero vs Jonah Schiller (3:0) **Przedostatni pojedynek okazał się tylko potwierdzeniem jak wyśmienity turniej rozgrywa Theo Cornero. Lider grupy A pewnie wygrał każdy z legów przeciwko debiutantowi.** Amanda Oxenberg vs Aimee Levine (0:3) **Zamykający wydarzenie pojedynek okazał się sporym szokiem dla obserwatorów. Aimee Levine szybko zwyciężyła z dotychczasową mistrzynią, która nie postawiła jej żadnego wyzwania. Amanda Oxenberg często rzucała poniżej setki, pozostawiając Aimee sporo czasu na komfortowe zakończenie każdego z legów i ostatecznie całego pojedynku. Przez całość rundy pierwszej Mistrzyni Sezonu 4 zdawała się tylko cieniem zawodniczki, którą była jeszcze w czasie Summer Dart Challenge, aż do trzeciego lega tego pojedynku, gdy bylo już za późno. Aimee zaś mogła popisać się drugim Nine-Darterem w rozgrywkach, czterema rzutami za 180 oraz wyrównaniem największego check-out'u fazy grupowej - 141.** Kontrowersja po zakończeniu rozgrywek. **Końcówka wydarzenia nie obiegła się jednak bez kontrowersji, widzowie w Ocean's Bounty Bar oraz oglądający transmisję na żywo, mogli usłyszeć słowa Aimee Levine, skierowane w stronę Angeli White - CEO Ice Dreams.** Aimee Levine krzyczy: EJ CUCKQUEEN, PODOBNO SPONSORUJESZ TYLKO TOPOWYCH ZAWODNIKÓW, CO JEST KURWA?! **Prowadząca zareagowała na słowa zawodniczki w dyskretny sposób, końcowo przepraszając za słowa padające ze sceny oraz zamykając wydarzenie.** Vianna Victoriano mówi (megafon): Przepraszamy za wykrzyczane ze sceny słowa... i dziękujemy wam wszystkim za oglądanie rozgrywek dzisiejszego wieczoru. Vianna Victoriano mówi (megafon): Jeszcze raz dziękujemy naszym partnerom na ten sezon - Ocean's Bounty Bar, Cervezza Barracho, Ice Dreams, Daily Globe oraz Parris Eye! Vianna Victoriano mówi (megafon): Już w niedzielę rozpoczynamy drugą fazę rundy grupowej! Bądźcie tu z nami o dwudziestej! Zapraszamy i żegnamy się! Do zobaczenia! **Wideo udostępnione jako powtórka rozgrywek na stronie American Dart Masters nie zawiera słów Aimee, nagranie zostało wyciszone w momencie gdy je wypowiedziała.**
    4 polubienia
  14. "We are not immortal. A firefighter knows that every day is a risk—but also a choice to serve, to help, to live courageously. You too can live a meaningful life, even if you don't wear a uniform."
    4 polubienia
  15. **23 lipca niespodziewanie ukazała się sesja modelki Selah Valdes, która opublikowała nową serię zdjęć na Instagramie, X i Lifeinvaderze zatytułowaną „Dust & Desire”, wykonaną wspólnie z początkującym muzykiem, Nate Tucker ( @Czokleet ) oraz fotograf Tessie Langhorne ( @Łosieniuuu ) Nostalgiczna sesja stylizowana na stare fotografie jest hołdem dla czasów, w których uczucia były pokazywane bez filtrów, bez pośpiechu i bez ekranów - tylko obecność, rozmowa i wspólna cisza. Sceneria pustyni jest zachowana jak w poprzedniej sesji, miękkie światło zachodzącego słońca i stylizacje nawiązujące do country przywołują klimat małomiasteczkowej Ameryki, gdzie emocje były wyrażane prostymi gestami. Stylizacja Selah - białe kowbojki, które mogli podziwiać już na innych zdjęciach, dżinsowa sukienka na szelkach i bluzka z falbanami, nie zabrakło również kowbojskiego kapelusza. Nate ubrany jest w spraną kurtkę jeansową i klasyczny kowbojski kapelusz - jakby dopiero co wrócił z wieczornego występu na małej scenie lokalnego baru. Opowieść przedstawiona na fotografii, pokazuje spotkanie dwojga ludzi - nie celebrytów, nie ikon, ale zwykłych dusz, które odnajdują chwilę prawdy w swoim towarzystwie. Autorka zdjęć, Tessie Langhorne, celowo zastosowała efekty postarzenia, każde ujęcie przypomina kadr z rodzinnego albumu sprzed dekad, gdzie nie chodziło o idealne pozowanie, lecz o uchwycenie momentu, rozmowy, śmiechu. Dla Selah ta sesja miała również osobisty wymiar - chciała pokazać, że potrafi pracować w duecie, z kimś obok siebie. To ważny krok w jej rozwoju jako modelki - gotowość do budowania narracji we współpracy, a nie tylko w pojedynkę. W tle pojawia się stare Yosemite - klasyczny amerykański pick-up, który jeszcze bardziej podkreśla klimat wspomnień. Symbol dawnych czasów, jego obecność w kadrach przypomina o prostym życiu, gdzie spotkania odbywały się na maskach aut, a rozmowy przy zachodzie słońca miały swoją wagę. Parę przyjaciół można często spotkać na mieście, niektórzy uważają, że te dwójkę coś łączy.**
    3 polubienia
  16. 24.07 Denver, Colorado - Mission Ballroom **Zanim jeszcze sala zaczęła się wypełniać, ekipa VIP-ów, grupa około 120 osób, tych co kliknęli bilet zanim wyprzedało się wszystko jak świeże pączki, miała już swoje pięć minut. Spotkanie odbyło się na zapleczu Mission Ballroom, w wydzielonej salce z ciepłym światłem i kilkoma rzędami foteli. Mike pojawił się punktualnie jak zawsze, ubrany bardziej na sportowo, mniej odważnie niż na koncertach, po prostu biały t-shirt z nike, klasyczne jeansy a w dłoni kubek z kawą ze starbucks, nie zabrakło oczywiście uśmiechu na twarzy po wejściu do sali, poczuł się jakby znał wszystkich z liceum. Na przywitanie podziękował VIP'om za przyjście. W części muzycznej zagrał trzy covery, które wygrały w głosowaniu VIP-ów:** Too sweet - Hozier Lovin On Me - Jack Harlow X - Maxine Koci **Po każdej piosence był moment na gadkę, wspomnienia i klasycznie. ** Dobra, teraz wasza kolej. Pytania, głupie i niegłupie, walcie śmiało.. Na wszystko postaram się odpowiedzieć.. CHYBA. **Podczas spotkania padło wiele pytań, między innymi o jego stan materialny etc. Chociaż niektóre z pytań były bardzo przemyślane, niektóre głupkowate - dokładnie tak jak Mike planował od samego początku trasy koncertowej.** Która piosenka z całej trasy sprawia ci największą frajdę, jak ją grasz na żywo? Mike: Wiesz co, zdecydowanie Pikachu. Nie da się jej grać na smutno. Jak ten beat leci, to nawet ochroniarz pod sceną się kiwa. Jakbyś miał otworzyć własną knajpę, co byś tam podawał i jak by się nazywała? Mike: Otworzyłbym sieć fast foodów, nazywałaby się 'Grill Mom, I Ate It'. Czy zdarzyło ci się kiedyś wyrzucić gotowy utwór do kosza? Mike: Więcej niż raz. Jak coś mnie nie łapie za bebechy po tygodniu, to niech leci. **Na koniec było grupowe zdjęcie, losowanie kilku fanów do zdjęć solo i podpisania merchu. Mike z każdym zamienił kilka słów i rzucił żartem.** **W Denver wszystko grało od pierwszych sekund. Mission Ballroom pękał w szwach, ludzie byli gotowi dużo przed pierwszym beatem. Od początku było wiadomo, że to będzie inny wieczór. Nikt nie patrzył na telefon, nikt nie przyszedł "bo koleżanka miała bilet". Tu każdy znał wersy piosenek. I to najbardziej zaskoczyło Mike, że w Denver fani zaskoczyli go najbardziej znajomością tekstów i oddaniem. Jak zgasły światła i na ekranie pojawiło się "LOOK MOM, I MADE IT", sala dosłownie wybuchła. Mike wszedł na scenę i przywitał się z wszystkimi na sali koncertowej i zarzucił sucharem w swoim stylu. A potem od raz zaczął ogień, "I'm Back", potem "SM1L3", "Like This PT2", "Pikachu" i kiedy na "GIRLS" sala przejęła refren, Mike tylko się uśmiechnął i zostawił im cały mostek. Pięć numerów z rzędu po których padło kilka słów w stronę fanów, wyłapał niektóre krzyki, szczególnie te z pierwszych rzędów, które jeszcze słyszał i na nie odpowiedział. W środkowej części koncertu zrobiło się spokojniej. Poleciało "Still Want You" – w wersji z odtworzoną wokalną Laili, a zaraz potem "No More Heaven" i "She's Never There". Ta częśc koncertu była wyciszona i mocno emocjonalna. Mike'owi nie trzeba było świateł i zbędnych efektów. Tylko on, spotlight i gitara, a wersy które śpiewał, brzmiały jakby mówił sam do siebie.** **Po tych numerach Mike usiadł na brzegu sceny, napił się wody i zagadał:** Który numer z tej płyty najbardziej wam siadł? **Jakaś dziewczyna z pierwszego rzędu krzyknęła że "Need U!", zaraz to gdzieś słychać męski gruby głos krzyczący "Selfmade!" a listę zamknął chłopak krzyczący "Watch!"** Mike: Okeej, to lecimy kolejno. **I tak zrobił. "Watch", potem "Need U", a po nich "Selfmade" z dośpiewanym intro i outro przez Neri. Przy tym ostatnim ludzie wyciągali ręce w górę jakby coś szczególnie uderzało im do serca podczas słuchania tej piosenki. Przedostatni numer jaki wykonał to "She's Never There", mocno rozciągnięty z dodatkową pauzą przed ostatnim refrenem. W sali była cisza, jakby nikt nie chciał, żeby to się kończyło. Mike zamknął koncert "Mantrą" totalnie solo na scenie, bez DJ'a, hypemana, po prostu z gitarą. Schodząc ze sceny zaczął coś nucić do mikrofonu.. "Moje życie to klatka filmu od Tarantino" a później było słychać głośną trąbke puszczoną przez DJ'a, finalnie poleciał ostatni numer "Diva" z wizualizacją Farusha na telebimie. I tak właśnie Mike zamknął koncert, podziękował wszystkim fanom i zszedł pokornie ze sceny, wiedząc że wróci jeszcze nie raz do Denver.**
    3 polubienia
  17. 3 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin