Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 18.11.2025 w Odpowiedzi
-
[V-Tube] OFFBEAT YAMMER #2 - Chit-chat with Paries
ElderGoose i 18 innych polubił temat przez Meph
**Na V-Tube na kanale @bbygail wleciał drugi dłuższy film. Dotychczasowo kanał kojarzony z coverami perkusyjnymi otworzył się z nowym formatem, stawiając na wywiady ze świeżymi artystami na scenie, takimi, którzy stawiają dopiero swojego pierwsze kroki w poważnym przemyśle muzycznym. W tym przypadku to już druga odsłona formatu z wywiadami! Na drugie strzały padło na producenta - Paries.** **Na wstępie pojawia się klasycznie intro formatu Offbeat Yammer, dosyć krótkie. Zaraz po tym kamera pada na prowadzącą program - Abigail Hernandez** Abigail Hernandez: Heyuuh! Mówiłam, że dziś czeka kolejny gość - tym razem padło na producenta. Chociaż poza produkcją też zdarzyło mu się pojawić okazyjnie po drugiej stronie, za mikrofonem. Wiecie o kim mowa? Wczoraj pojawiło się od niego coś dużego... Paries! @Analny Terminator Paries: Ayoo... Loyo, wielkie LOYO dla was ludzie i dla ciebie tak samo Abigail. Tak, dokładnie wczoraj wyszedł niezły kawałek z BbyKaylą @NaZeL? Mało miałaś czasu na sprawdzenie tego co? * Isaiah Johansson lekko machnął ręką gdzieś w kierunku kamery, wystawił żółwik do prowadzącej. * Abigail Hernandez zbiła z nim żółwika, przeszła dalej do wypowiedzi. Abigail Hernandez: Dostatecznie! Widziałam zapowiedzi więc byłam gotowa, zaczynam odkrywać w sobie gen dziennikarskiej hieny. Ale... do tego jeszcze wrócę. Na wstępie zawsze lubię poznawać genezę, początki - a u Ciebie wydaje się to dość barwne. W którym momencie właściwie zaczęła się u Ciebie fascynacja dookoła muzyki pod tym kątem technicznym? Wiesz, tworzenie całego tła na, którym inne osoby mogą w pełni błyszczeć? Czy może aspekt muzyczny miał u Ciebie inny start niż właśnie przy tworzeniu beatów i produkcji? Paries: To ten moment by opowiedzieć swoje origin story yah? Chyba nikogo nie zdziwię, jeśli powiem, że muzyka jest ze mną od zawsze... Wiadomo, każdy słucha czegoś od dzieciaka - jak nie krzyczących na siebie rodziców to właśnie muzyki, ale od kiedy zacząłem bardziej wchodzić w ten świat? Może wszystko zaczęło się jakoś z rok temu? Półtorej? Miałem cięższy okres w swoim życiu, wiele tragicznych dla mnie, czy to zamknięcie oddziału Chosen Few, w którym aktywnie uczestniczyłem, czy też... Pomińmy niektóre z nich haha! Miałem wtedy kontakt z jednym kolesiem, chciał stworzyć klub na podstawie wielkiego Big Blast w Davis City. Jako iż sam lokal należał do moich czarnuchów. Z tego miejsca mogę pozdrowić ThreeSpin, JD i Pebble... To zadeklarowałem się do pomocy, wszystko zaczęło się dokładnie od konsolety klubowej. Chyba niezły początek by zacząć w muzycznym świecie prawda? Przez to też złapałem kontakt z Adonisem, czarnuch dał mi wszystko tak naprawdę, bym mógł zacząć z produkcją i tak o to jestem też w tym miejscu. Abigail Hernandez: Klub o którym mówisz to Night Vowe, yeah? Jak długo miałeś tam okazję zagrzać za konsolą? Brzmi na pewno na ciekawy epizod wprowadzający do tego muzycznego świata. Na ogół chyba takie bezpośrednie granie na żywo daje więcej adrenaliny, pobudza. Może nawet uzależnia? Paries: Yup... dokładnie, Night Vowe - dla niektórych totalna speluna, dla innych miejsce dla czarnuchów, a jeszcze innych po prostu klub do zabawy. Jak długo? Powiedzmy sobie szczerze, organizacja w tym miejscu była tragiczna. Może z miesiąc, albo trochę więcej? Totalnie większość osób pracująca przy tym, była lekko mówiąc wkurzona. Szczerze? Nie chce by wybrzmiało to tak jakbym był wielką częścią tego, ale... Powiedz mi szczerze, czy według ciebie to dobre miejsce, jeśli nikt poza jedną osobą nie potrafi zorganizować imprezy, czy puścić muzyki czy też dogadać się w sprawie koncertów? Przecież to jest żenada... Abigail Hernandez: Fakt, organizacyjne piekło - nie dziwi mnie taki stan rzeczy ani trochę. Ale, nie ma tego złego. Punkt zapalny, trigger, początek z muzyką, niezależnie od tego jak przebiegała organizacja. Czy to granie w Night Vowe dało jakiś impakt, uruchomiło Ci kontakty? Ktoś wtedy Cię wypatrzył i wciągnął dalej właśnie w świat działania w muzyce od tego zaplecza? Paries: Zaznaczę to właśnie tak, że Night Vowe przyczyniło się do rozwinięcia mnie w tym drugim życiu yeah... Tego nie da się ukryć, aczkolwiek czy dało mi to kontakty? Nahh, zdecydowanie mogę powiedzieć, że je co najwyżej umocniło Abigail Hernandez: Czyli jak mogę się domyślać, zalążki wspomnianych kontaktów miałeś jeszcze okazję zbudować przy okazji Big Blast? Nie ma co ukrywać, miejscówka była mocno zakręcona dookoła muzyki i występów, przewijało się tam sporo też większych nazwisk. Paries: Dokładnie tak jest, Big Blast było czymś co dało mi zajawkę, szczególnie mój czarnuch ThreeSpin - najlepszy DJ i spec w imprezach jakiego znam. I oczywiście, Big Blast dało mi dojście do osób, które wtedy jeszcze nie były aż tak rozpoznawalne, a teraz? Dużo się o nich mówi dla przykładu właśnie... Adonis @bieluu, Riley White Lady @Wireczka, z którymi ciągle i mam nadzieje, że niezmiennie w przyszłości będę współpracował. Abigail Hernandez: Pierwszy wyprodukowany kawałek. Jeśli jest zgodnie z tym co udało mi się wyszukać, był to numer Circus ze wspomnianą White Lady, prawda? A przynajmniej tak oficjalnie! Miałeś jakieś początkowe zderzenie z tym działaniem? Wyglądało to od środka inaczej niż sobie wcześniej wyobrażałeś? Paries: Circus... oczywiście, nawet pamiętam jak się do tego zabraliśmy! Powiem szczerze, to było coś na "test" * zagestykulował cudzysłów *. Riley właśnie mnie poprosiła o pomoc w stworzeniu tego, oczywiście pierw zapytała czy się na tym znam phah! Totalnie to było pierwsze i jak widać nie ostatnie moje wydanie zza biurka. Czy wyglądało to inaczej niż sobie wyobrażałem? Ciężko powiedzieć wiesz.. Z każdym współpracuje się inaczej, powiedzmy, że jedynie czułem presje na sobie, gdyż jestem człowiekiem, któremu zależy na wykonaniu dobrze swojej roboty. * Isaiah Johansson przetarł delikatnie swój nos po zakończonej wypowiedzi. * Abigail Hernandez przytaknęła mu głową, zaraz to klepnęła dłońmi w swoje uda, oparła się plecami o fotel Abigail Hernandez: I ta presja jest cholernie potrzebna! Ale, ale... jak wspomniałam na początku, zdarzało Ci się też pracować nie tylko za biurkiem w studiu. Były i działania za mikrofonem! Somebody, My business - dwa kawałki na albumie "No Saints, No Sins" wypuszczonym z Adonisem. Jak to się stało, że finalnie wylądowałeś i wewnątrz akwarium, dogrywając się na te dwa utwory, co? * Abigail Hernandez zaśmiała się lekko, oparła łokieć mocniej o podłokietnik. * Isaiah Johansson zaśmiał się głośniej, poprawiając na fotelu Paries: Shii... domyślałem się, że takie pytanie może paść. Jeszcze rozmawiałem o tym z moją partnerką, a co jeśli dostane takie pytanie? Myślę, że odpowiedź jest prosta. Miałem wtedy chyba swój najgorszy okres w życiu, Adonis też miał jakieś przemyślenia. Powiedziałem mu - Eyy, czarnuchu, co będziemy tak stać jak słupy, dawaj nakręcimy epkę w tym stylu. Oczywiście się zgodził, bo pomimo tego, że jest obibokiem i czasami ma problem wyjść z domu to uwielbia pracować. Całość miała być dla niego, wszystkie utwory. W jednym momencie po prostu stwierdził - Paries, słyszę na tym podkładzie twój głos, pakuj się do kabiny i nagrywamy. Szczerze? Pierw myślałem, że to żart, ale jak widać zostało to wrzucone w sieci internetu. * Abigail Hernandez zaśmiała się chwilę na jego relację zdarzeń. Poprawiła się nieco na fotelu, łapiąc wdech przed kolejną wypowiedzią. Abigail Hernandez: Zostało wrzucone i wypadło nawet całkiem nieźle! Improwizacja czasami potrafi wybudzać talenty, przysięgam. Ale, Paries... to jednorazowy wybryk czy będziemy mieli okazję jeszcze posłuchać nie tylko Twoich beatów, produkcji ale też Twojego głosu na przyszłych nagraniach? Paries: Tego nikt nie wie moja droga, nie planuje na pewno nic w tym kierunku, ale też nie wykluczam. Mogę powiedzieć, że na jednym, dwóch czy może trzech na pewno. I też z samymi ciekawymi osobami na naszym rynku. Aczkolwiek wole zostawić to dla ludzi, którzy działają w tym od zawsze, ja mam swoją prace - wokal zostawiam dla ludzi, którzy się w tym czują lepiej. Na pewno chce coś zrobić od siebie w moim nadchodzącym projekcie, ale tylko i wyłącznie dla samego siebie i dla dopełnienia całości. Abigail Hernandez: Tutaj zatrzymam się jeszcze na moment... wspomniałeś o swojej partnerce. Obniżam poziom żerowania na informacjach na dziesięć procent. Tylko jedno pytanie - czy to też ktoś działający przy muzyce? * Isaiah Johansson westchnął lekko, podrapał się po głowie kiwając głową Abigail Hernandez: Nie musisz odpowiadać, spokojnie. Paries: Yurrrp, też jest to osoba, która działa w muzyce - zdecydowanie na wyższym poziomie niż ja. Wiesz, dla mnie to nie problem mówić o tym, szczerze nie mam nic do ukrycia. Abigail Hernandez: A to akurat intrygujące. Wracając jednak na właściwe tory, co do nadchodzącego projektu, zdradzisz coś więcej? Czy ten numer Real One z BbyKaylą jest przedsmakiem do niego? Formą zapowiedzi? Zwróciłam na to uwagę tym bardziej przy tym jak oznaczony jest ten kawałek. Widniejesz na przedzie. Paries: Wygląda to tak jakbym miał potwierdzić domysły? Oczywiście, kawałek ten to tylko jeden z wielu elementów, które będą tworzyć ten projekt. Mogę zdradzić, że Mikayla pojawi się na nim nie tylko w kawałku Real One. Coś dodać? Chce pokazać tym, że producenci w dzisiejszych czasach jedynie siedzą na swoim czarnym tyłku i liczą na łatwy zysk, zamiast właśnie dawać od siebie więcej. To będzie typowo producencka płyta, nie ograniczająca się do jednego stylu jakim jest rap. Chce dać ludziom ich ulubionych artystów w najlepszej ich formie. Abigail Hernandez: Więc możemy i czekać na kolejny numer od Mikayli, to już spora rzecz. Mieszanka stylów, artystów, a wszystko to pod Twoim sznytem jako producenta. Podoba mi się ten zamysł i nie ukrywam... będę czekała. * Abigail Hernandez pokazała od razu palcem w kierunku obiektywu kamery Abigail Hernandez: Szykujcie się i sprawdzajcie na bieżąco kiedy wyjdzie, koniecznie. Zapowiada się kawał dobrej muzyki. Z kolei co do kwestii "sznytu" o którym wspomniałam. Masz coś takiego co wchodzi wręcz na granicę obsesji w produkcji? Wiesz, taki znak rozpoznawczy. Jakieś konkretne dźwięki, sample? Dany segment utworu, który podbijasz zdecydowanie mocniej? Słuchacze pewnie mają swoje typy. To jak z gotowaniem, ktoś kto je wyczuje oregano a okaże się, że kucharz ładował tam przesadne ilości bazylii a po oregano nie ma ani śladu * Isaiah Johansson pociągnął głośniej nosem, delikatnie się przeciągając. Poprawił się na fotelu. Paries: Czy ja wiem? Jeśli chodzi o mnie, jedyne co może podpowiedzieć ludziom, że skręciłem coś ja, to wypisana moja ksywka w creditsach. Staram się tworzyć podkłady selekcjonując je dla danych osób, w konkretnej tematyce. Raczej nie chce być jak Metro Boomin ze swoim producer tagiem czy Swamp Izzo ze swoim darciem ryja w tle, to są rzeczy charakterystyczne i według mnie zarezerwowane jedynie dla garstki osób na tym świecie. Uważam, że jestem zwykłym czarnuchem, który klika na klawiaturze i z tego wychodzi podkład... nic więcej Abigail Hernandez: Osobiście sądzę, że wychodzi jednak całkiem sporo. To ciężki kawałek chleba, podobnie jak sekcja rytmiczna. Robisz swoje z tyłu, rzadko kiedy wysuwasz się na pierwszy plan, pracujesz na to by kto inny błyszczał jak najmocniej. Też muszę poruszyć jedną kwestię żeby zaspokoić moją ciekawość. Jak jest z godzeniem swojego działania w sferze muzycznej względem klubu? To ze sobą w jakimś stopniu koliduje? Czy raczej jedno nie ma żadnego wpływu na drugie? I mówię tu oczywiście teraz o Twojej kamizelce * Isaiah Johansson odkrząknął delikatnie swoim kaszlem palacza i poprawił veste słysząc pytanie. Paries: Totalnie nie koliduje, po prostu mam więcej obowiązków hah! Masz wiele gwiazd Hollywood, które jeździły lub dalej jeżdżą dla klubów motocyklowych takich jak Chuck Zito, David Labrava czy nawet Jason Momoa... Wiele ludzi potrafi to połączyć, klub sam w sobie nie ingeruje w to co robisz w życiu prywatnym, o ile nie zaniedbujesz swoich obowiązków. Dla mnie Chosen Few to druga rodzina, która wyciągnęła mnie z dna, jeśli jesteś w stanie robić coś i nie zostawić tej rodziny w tyle? Nic nie stoi na przeszkodzie by działać i spełniać się jako człowiek. A jeśli chodzi stricte o muzykę? Może wielu ludzi to zdziwi, ale kluby motocyklowe nie opierają się tylko na rock'u czy metalowych kapelach. Też mają swoich raperów, dla przykładu Taa Shon czy czysty przykład z mojej insygnii - Dolow tha Boss, naprawdę... Kluby motocyklowe, zwłaszcza jednoprocentówki są ukazane w popkulturze jako coś złego, jako hierarchia bez możliwości dogadania się, a prawda jest całkiem inna i każdy biker to powie, wystarczy do tego podejść z szacunkiem. Abigail Hernandez: The more you know! Warte zanotowania, całkiem ciekawy temat, który na pewno też sobie zgłębię skoro dostałam już tyle przykładów. Więc pora na coś banalnego w kontekście pytania. Jaki artysta sprawił, że wsiąkłeś w muzykę? Od kogo początkowo czerpałeś inspirację? Każdy ma kogoś takiego Paries: Faktycznie banalne pytanie... Może nie czerpie inspiracji z samego brzmienia, ale raczej charakteru. Mogę prosto powiedzieć - Project Pat. Ulubiony artysta twoich artystów, legenda rapu prosto z Memphis. Abigail Hernandez: W kontekście Memphis kojarzy mi się mocno Three 6 Mafia. Jak kojarzę, przy okazji tego projektu mogliśmy go też usłyszeć, yeah? Paries: Memphis... Three Six, oczywiście, że tak! W końcu Project Pat to starszy brat Juicy J, dziwnie by było, gdyby się wokół tego nie pojawiał tak? Abigail Hernandez: Nigdy nie wiesz! Na przykładzie bardziej z mojego podwórka... Oasis. Grało w tym dwóch braci ale nienawidzili się do granic możliwości. Banda wykrętów. Wątpię, że gdyby nie zaczęli razem, jeden pojawiałby się obok drugiego, hah. Dobrze, ostatnie pytanie z tych trudnych. Ostatnio zamknęła się wytwórnia 404MINDSONBADZ. Realizowałeś rzeczy głównie dla artystów od nich. Po tym zmienia się Twoja rzeczywistość pracy, czy raczej nie wpływa to znacząco na to co robisz? Paries: Co do tematu grupy Adonisa... Szczerze? Większość roboty wykładałem właśnie dla niego i dla Riley, dalej współpracujemy tak samo. Nic się nie zmieniło, może jedynie miejsce pracy. Sprawiłem sobie z moją partnerką studio w domu, to jedyna różnica. Poza tym nie jestem osobą konfliktową, jeśli ktoś z MindsOnBands bedzie potrzebował czegoś ode mnie, może na mnie liczyć. Tak samo osoby spoza tej grupy. Abigail Hernandez: Prosty przekaz - jeśli szukacie pomocy producenta, wiecie do kogo uderzać w DM. Cieszę się, że dalej idzie to swoim torem i się rozwijasz, słowo. Przy pierwszym odcinku zaczęłam pewien zwyczaj i raczej zostanę z nim na stałe. Dopełnię formalności. * Abigail Hernandez zaśmiała się cicho, zaraz to zgramoliła się z fotela i podeszła do perkusji, zgarniając z niej zestaw pałeczek perkusyjnych. Zaraz to podeszła w kierunku faceta, przekazała mu je, kiwając głową. Abigail Hernandez: Potraktuj to jako pamiątkę. Pierwszy wywiad, debiut i trofeum. * Isaiah Johansson złapał za pałeczkI, zaśmiał się kiwając głową. Paries: Ayy.. może kiedyś z nich skorzystam? Kto wie co? Ostatnio chciałem się nauczyć grać na gitarze, może perkusja będzie dla mnie łatwiejsza w obeznaniu. Abigail Hernandez: Szukaj swoich brzmień, hah. Zawsze to będzie jakaś słuszna alternatywa, przywykłam do mówienia, że producenci odbierają mi pracę generując dźwięki wybić elektronicznie. Ale i w beatach czasami faktycznie stosuje się prawdziwą perkusję. * Abigail Hernandez przysiadła na swoim fotelu ponownie. Paries: Słuchaj, lubisz słyszeć ciekawe informacje co? Takie w końcu rozkręcają twój program. Abigail Hernandez: A masz dla mnie jedną z takich? Śmiało, phah. Paries: Pytałaś w końcu o moją partnerkę, a także o Mikayle. Chyba nie ciężko jest połączyć kropki, zwłaszcza, że często pokazujemy się w swoim towarzystwie. * Isaiah Johansson położył pałeczki na ziemi, wyprostował się na fotelu. * Abigail Hernandez podniosła ręce, zaśmiała się cicho, zaraz dopowiedziała. Abigail Hernandez: Mocny news! Kropki połączyłam, po prostu zachowałam je dla siebie. Jedno jest pewne... tworzycie mocny duet - w dodatku to zazębia się z waszą pracą. Trzymam za was mocno kciuki, Paries. I takim cudownym akcentem pragnę kończyć każdy program. Chciałbyś przekazać coś na koniec dla osób które dopiero wchodzą w ten świat muzyki? Kogoś pozdrowić, komuś podziękować? * Isaiah Johansson strzelił swoim karkiem, przetarł swoje oko na szybko, kierując wzrok gdzieś w kierunku kamery. Paries: Yurrp... Powiem tak ludzie, na pewno nie bawcie się w wydawanie pieniędzy, bo nie warto. Tu liczy się jedynie twardy charakter i systematyczność - jak na siłowni. Podziękować mogę całemu Chosen Few, zwłaszcza chapterowi San Anne, Adonisowi, Riley, Mikayli i każdemu z kim mogę współpracować. Pozdrawiam wielką czerwoną maszynę i czarnuchów z ThunderGuards. Po prostu każdemu, kto okazał się człowiekiem w tym świecie i potrafił wyciągnąć dłoń. * Abigail Hernandez pokiwała głową, klasnęła w dłonie, po czym powstała powoli opierając się o podłokietniki. Już będąc na nogach wystawiła do niego rękę by zbić żółwika. * Isaiah Johansson zbił z nią żółwia samemu wstając z fotela, poprawił swój ubiór przy tym. Abigail Hernandez: Pozdrowienia i podziękowania rozdane. Dzięki, że dzisiaj wpadłeś, Paries - kawał solidnej rozmowy, z której pewnie wiele osób wyciągnie coś ciekawego. Paries: A ja dziękuje za zaproszenie, ciekawe przeżycie i mam nadzieje, że mogłem coś o sobie powiedzieć ciekawego. * Abigail Hernandez obróciła się powoli w kierunku kamery ustawionej bardziej w pobliżu kanapy. Abigail Hernandez: To był drugi odcinek Offbeat Yammer! Mam nadzieję, że bawiliście się równie dobrze jak my. Koniecznie sprawdzajcie wczorajszy numer Real One. Zapiszcie sobie ksywkę Paries i śledźcie na bieżąco, cholernie warto. Heyuuuuh! Paries: LOYO. **Pod filmem stoi otwarta sekcja komentarzy, gotowa chłonąć wszelki feedback i wyrażane opinie od widzów. W opisie znajdują się także linki do wspomnianych w wywiadzie utworów powiązanych z producenckimi działaniami Paries, a także bezpośrednio na jego kanały komunikacji w social media i na streamingach.** || * Paries - Real One feat. BbyKayla || * White Lady - CIRCUS || * Adonis x Paries- No Saints, No Sins (prod. Paries) || * PARIES || * PARIES SM || **Znacząco niżej w opisie pojawiła się także tylko jedna mała wzmianka z opcją wsparcia artystki, opatrzona jedynie tekstem "POSTAW MI KAWĘ". Po przejściu dalej, można dokonać bezpośrednio przelewu przez bramkę** ((O ile kogoś podkusi poza samą narracją, prosz, numer konta: 7395577482 )) **Dodatkowo zaczął być także rozwijany aspekt społecznościowy dookoła kanału - sama bbygail bardziej wchodzi w interakcję z fanami zarówno za pośrednictwem swoich stron w social media jak i platform komunikacyjnych** (( Zapraszam chętnych na discord związany z kanałem. Będą pojawiały się tam informacje o aktualizacjach i nowych materiałach, zakładki społeczności czy też materiały pomocnicze dla osób biorących udział w materiałach pojawiających się na kanale: https://discord.gg/C28Q2dyT ))19 polubień -
[18.11] FLYNZZO - PHONE CALL [prod. FLYNZZO]
swag i 15 innych polubił temat przez lost in americana
**Popołudniem na souncloud wskoczyło nowe powiadomienie z kanału twórcy FLYNZZO, z nowym numerem od dłuższego czasu. Gościa trochę nie było w necie, stąd spadki, które są w stu procentach normalne, mimo wszystko z czystej zajawy wrzucił numer w sieć, żeby trochę ożywić underground czymś bardziej emocjonalnym, niż flexem pieniędzmi i innymi dobrami materialnymi. Bazując na swoich doświadczeniach z dragami, trochę rozwinął się bardziej na ich temat w tym poetyckim zderzeniu światów. Numer nie ma jakiejś zajebistej promocji, jest zwykłym solowym brzdękiem.** RESZTA + INFORMACJE16 polubień -
**Młoda pełna zapału artystka, która dopiero co zakorzeniła się w tętniącym życiem Los Santos, po zabezpieczeniu się z pod znaku /dach nad głową/ zaczęła gorączkowo przeszukiwać internet w poszukiwaniu miejsca, gdzie mogłaby postawić pierwszy prawdziwy krok w muzycznym świecie. Wśród dziesiątek propozycji postawiła na - Blood Moon Records. Skierowała się drogą mailową do studia, umawiając się na termin; podkreślając z ekscytacją, że ma gotowy materiał na owe spotkanie. Odpowiedź przyszła szybciej niż się sama tego spodziewała, a owocem spotkania stał się długo wyczekiwany przez nią numer, który spełnił jej małe marzenie. Z czystą satysfakcją i dumą wstawiła piosenkę na wszystkie platformy streamingowe równo o 6PM** TEKST PROMOCJA; ODGRYWKA PRODUKCYJNA; KOSZTA; DODATKOWE INFORMACJE;14 polubień
-
[V-Tube] Nayla DON'T CALL OUT SINGLE TRAILER
CoolNickname i 13 innych polubił temat przez snuff
**We wtorkową noc osiemnastego listopada na kanale V-Tube Nayli, ukazał się trailer promujący jej pierwszy singiel zatyułowany Don't Call Out. Na pierwszy rzut oka można ujrzeć ciemność. Z niej wyłania się oddech; krótki, urywany, jakby ktoś trzymał powietrze w płucach zbyt długo. W kolejnej klatce, widzimy dziewczynę biegnącą przez wąską alejkę. Ściany błyszczą od wilgoci, a domy porozciągane po obu stronach, zdają się płakać razem z nią. Każdy jej krok odbija się echem, jakby alejka żyła. Migotanie świateł, urywane przebitki jej twarzy: oczy szeroko otwarte, policzki mokre, a między klatkami jakby szept, coś ledwo słyszalnego, coś, od czego próbuje uciec. Cały teaser kończy się jedną datą, wyświetloną na czarnym tle, niczym ostrzeżenie, albo obietnica: 21.11.2025. **14 polubień -
12 polubień
-
12 polubień
-
11 polubień
-
[18/11/2025] The Smile in tha Vespucci Beach alley
23reco i 9 innych polubił temat przez percesoner
Vespucci Beach zwykle tonie w szumie romantycznym fal, bądź zapachu słonej bryzy i neonowych barwach nocnych knajp przyciągających nocnych turystów bądź lokalnych mieszkańców, ale są miejsca, w których zwyczajnie kawiarniane światła nie docierają, bądź miasto zapomniała zainwestować w oświetlenie, bądź w jakikolwiek monitoring, który mógłby zapewnić stopniowe bezpieczeństwo dla mieszkańców Vespucci Beach Area. To tam, w wąskim zaułku między muralami a zatkanymi kontenerami, w wtorkową noc doszło do zdarzenia, które mieszkańcom Zachodniego Wybrzeża jeszcze długo będzie odbijać się echem. Około godziny 2:18 (nie pamiętam dokładnie, wybacz) para wracająca znad plaży trafiła na dwóch niskiego wzrostu napastników, obaj byli zamaskowani, wyglądający na nastolatków, zbyt młodych, by trzymać w rękach cokolwiek bardziej niebezpiecznego niż deskorolka bądź jakiś napój trendujący w internecie. Jeden miał na sobie żółtą maskę z groteskowym, szerokim uśmiechem, jakby szyderczo wyjętym z komiksu. Drugi skrywał twarz pod zwykłą, czarną kominiarką. Według zeznań ofiary, chłopcy działali szybko, chaotycznie, jakby strach mieszał się w nich z ekscytacją. Żądali pieniędzy, sprzętu, telefonów, kamerki sportowej i wszystkiego, co w ich oczach mogło wyglądać na wartościowe. Grozili bronią pochodzenia czeskiego, który potrafi opuścić wiele pocisków w zaledwie kilku sekund. Para nie miała wielkiego wyboru, została obezwładniona krzykami, presją i sceną, która rozgrywała się szybciej, niż zdążyli zareagować. Wszystko zmieniło się w sekundę, kiedy na wylocie zaułka zatrzymał się radiowóz Los Santos County Sheriff's Department. Funkcjonariusz, prowadzący czynności patrolowe, zauważył podejrzany ruch i oświetlił miejsce jasnym promieniem światła systemu spotlight. Błysk ten, dla napastników, okazał się iskrą zapalną, która spowodowała krwawą scene prosto z filmu. Dwójka zamaskowanych nastolatków porzuciła dalszą próbę rabunku, lecz zanim uciekli, oddali w kierunku funkcjonariusza (którym okazał się być Gianni Moss) kilka strzałów, desperackich, chaotycznych, bardziej mających stworzyć sobie drogę ucieczki niż kogokolwiek zranić. Mimo to, była to sytuacja skrajnie niebezpieczna. Chwilę później obaj napastnicy zniknęli pomiędzy alejkami Vespucci, wsiadając do czarnego pojazdu o modelu Starturm, mający na sobie tablice rejestracji (F69TSE), które jasno wskazywały, że samochód należy do rodzicielki Josue_Guerrero. Wszystko byłoby łatwą sprawą, aczkolwiek o godziny trzeciej na numer alarmowy wpadło zgłoszenie odnośnie kradzieży, wyżej wymienionego samochodu. KILKA FAKTÓW NT. PRZESTĘPSTWA: - Napastnicy byli pochodzenia Meksykańskiego, było to wyraźnie widoczne po ich posturze, oraz w sposobie garderoby, - Napastnik w żółtej masce miał na bocznej części szyi tatuaż Surenos, który oznacza wierność dla Meksykańskiej Mafii, oraz całego systemu 3X (Surenos car), - Poruszali się samochodem, który miał na sobie tablice rejestrację - F69TSE. Jak się okazało, należą do rodzicielki młodocianego Josue_Guerrero, - Poszkodowanym pracownikiem Los Santos County Sherrif's Department został Gianni_Moss, - Napastnicy używali broni palnej czeskiego pochodzenia (Scorpion), - Napastnicy byli zamaskowani. Jeden z nich miał żółtą maskę, z szyderczym uśmiechem, a drugi czarną, bawełnianą kominiarkę, - Samochód został zgłoszony jako kradziony, przez samego Josue_Guerrero o godzinie trzeciej dwadzieścia (+-), - Napastnicy oprócz akcesorium do zakrycia twarzy, byli wyposażeni w rękawiczki nitrylowe, które zatuszowały jakiekolwiek ślady, pozostawione na scenie przestępstwa, (( @Mirabelek był ofiarą, może zostawić swoją narracje w formie zeznań, jeśli chce))10 polubień -
10 polubień
-
[18.11] NTAY - 4+5 (prod. yzee)
mrywa4hunnid i 8 innych polubił temat przez vamp
**Wieczorem osiemnastego listopada we wtorek chwilę po godzinie dwudziestej pierwszej na serwisy streamingowe wpada kolejny, zapowiadany na socialach utwór undergroundowego artysty NTAY z Memphis pod tytułem "4+5". Track jak ostatnio został zmiksowany przez jego starszego ziomka, zajmującego się produkcją - Yzee. Całość została nagrana w studiu innej artystki NayCee, wynajętym na czas nagrywek przez jego starszego kuzyna Tivonte, znanego w podziemiu jako Young Murda. W utworze można usłyszeć, że NTAY najzwyczajniej bawi się swoim flow na beacie stworzonym przez Yzee. Kawałek jest zdecydowanie lepszy od poprzedniego, co może oznaczać, że autor cały czas się uczy i poprawia swoje rapowe skille - czuję się bez dyskusyjnie pewniej, niż ostatnio.** PROMOCJA NUMERU ODGRYWKI I WYDATKI INFORMACJE O POSTACI9 polubień -
**Ostatnio wiele się działo w kawiarni i widać, że lokal nie zwalnia tempa, podejmując kolejne współprace jak również uczęszcza na różnych wydarzeniach.** Współpraca z Ice Dreams Company **Założenie systemów PPŻ przez firmę ochroniarską Bobcat Security** **Współpraca z Nature Delight** **Udział jako kawiarnia na wydarzeniu Charity Collection w Paleto Bay, jako stanowisko. Sprzedawano kawy również lokalne wypieki.**9 polubień
-
8 polubień
-
[Instagram] Angel Perry (@inskidwetrust)
Kaniaczek i 7 innych polubił temat przez syrup me up
**Skid wrzucił na relacje bit do swojego najnowszego numeru, zapowiadając go na piątek. Tym samym, spropsował Raevey, która nad tym bitem pracowała.**8 polubień -
🐳 The Blue Whale 🐳
shurolation i 6 innych polubił temat przez xydhc
Podsumowanie [09.09 - 18.11] Anne zabrakło kartek, ale nie zabrakło szumu, afer i przełomowych momentów w cyklu istnienia Błękitnego Płetwala. Druga połowa września zakończyła się dość burzliwie. The Blue Whale pojawił się 14 września w Mayco's, grając jako pierwszy w historii tego baru lokalny zespół, tak następne dni wzbudziły ogrom kontrowersji, z powodu prób zbicia kryształowego wizerunku formacji przez Celebrity Preview. W ich pierwszym ataku zasugerowano istnienie niepokojących relacji pomiędzy frontmanką a głowami przedsiębiorstwa LAROCQUE, które Anne błyskawicznie obaliła - według tej wersji, Chenille Carter-Larocque adoptowała ją. Fakt ten obciął większość spekulacji i jednocześnie obnażył w pewien sposób zaplecze jakim dysponuje zespół. Drugi był jednak celniejszy, ponieważ CP odniosło się do potencjalnego problemu alkoholowego u członkini zespołu, udostępniając zdjęcie, na którym nieletnia artystka pije piwo w Mayco's, pod czujnym okiem Nicholasa Harmona. Do tego z kolei odniosła się sama gitarzystka i o ile nic nie usprawiedliwia z perspektywy prawnej spożywanie alkoholu w takim miejscu przez nieletnią, tak większość głosów fanów i zainteresowanych tematem okazała wsparcie Deli wobec tej konfrontacji. Mimo tego, szpilkę w tej sprawie wbiło enigmatyczne Circus of Fame, wyszydzając jej stanowisko. Październik to z kolei miesiąc aktywnej pracy zespołu. W międzyczasie o Anne wypowiedział się jej były partner Rene Hunt, który w oczywisty sposób wyśmiewa wraz z członkami Sloppy Toppy zarówno fakt "jedzenia ślimaków", jak i twórczość The Blue Whale. Słowa te nigdy jednak nie spotkały się z odpowiedzią ze strony artystki - być może nawet ich nie zauważyła. Zamiast tego, 12 października, Blood Moon Records ogłosiło, że The Blue Whale podpisało kontrakt z wytwórnią. Był to przełomowy moment, ponieważ do tej pory zespół deklarował się jako niezależny byt, chcący unikać identyfikowanie się z branżą komercyjną. Dwa dni później Anne uruchomiła w związku z tym własny livestream, na którym wypowiedziała się o planach zespołu na najbliższy czas oraz o wspominanych wielokrotnie na przestrzeni miesięcy zarzutach dot. Nicholasa Harmona oraz ich osobistej relacji, odcinając się oficjalnie od jego persony. Nadszedł Listopad a plany wydawnicze szły pełną parą. Zespół na przełomie października i listopada regularnie wrzucał zdjęcia ze studia nagraniowego na swojej stronie, informując fanów, że nie zwalnia tempa i pracuje nad zapowiadanymi płytami. W tym samym czasie wybuchły bomby - pierwszą i najważniejszą było ogłoszenie występu The Blue Whale drugiego dnia Desertfest. Desertfest się odbył. Z tego festiwalu nie zrezygnowała formacja wielorybów, która wystąpiła drugiego dnia wraz z As They Dreams oraz BbyKayla. Im bliżej zbliżał się termin występu, tym bliżej było do drugiej bomby, celującej tym razem nie w samą Wells, a w jej otoczenie. Choć i tutaj można spekulować, czy aby na pewno cios nie padł w stronę zespołu. Music Media ChatterBox opublikowało artykuł traktujący o konflikcie na linii Regan Flaherty oraz Chenille i Nannie Larocque, którego inicjatorką był komentarz Anne na LifeInvader. Dziewczyna udzieliła w nim autorowi artykułu informacji, którymi dysponowała, co przełożyło się na jej udział w całej sprawie. Sprawa jest o tyle nietypowa, że zahacza również o potencjalny występ The Blue Whale, który miał się odbyć na Harvest Festival, a do którego koniec końców nie doszło, ze względu na decyzję zakontraktowanych pod Blood Moon Records artystów - w tym Wells - którzy przyjęli narrację strony LAROCQUE o groźbach, które Flaherty zastosował rzekomo wobec ich asystentki. Kontlikt do tej pory nie został rozstrzygnięty. Anne jednak uległa presji treści artykułu. Przyznała się publicznie do błędu, usprawiedliwiając się wierze w jednostronną narrację podpartą zaufaniem do słów swojej matki. Krótko po tych słowach, Anne Wells opublikowała na swoich socialmediach post ze zdjęciem, na którym ma złamany nos, informując opinię publiczną o pobiciu. Sprawa pozostaje w toku, albo była tylko kolejną próbą zwrócenia na siebie uwagi, co można wywnioskować po braku dalszych informacji o sprawie. Ale to nie był koniec afer. Według relacji The Paleto Beacon, podczas charytatywnej zbiórki odzieży prowadzonej przez Whispering Pines Camp, fundacji LSCoFD oraz Savior Baptist Church of Davis, doszło niemalże do tragedii. Ciągnik siodłowy wjechał na teren zbiórki. A co mają do tego wielorybki? Anne zadeklarowała, że ładunek, który został tam przywieziony to jej osobisty wkład w inicjatywę. Sprawa nie przeszłaby zapewne bez echa, gdyby nie fakt, że podczas tego wydarzenia, w opozycji do frontmanki stanęła Angelique Linder - ofiara znana z przed chwilą wspominanej afery Flaherty v. Larocque. Anne przepraszała wszystkich organizatorów za incydent, zasłaniając się asystentką LAROCQUE, która rzekomo - według relacji Anne - nadzorować cały transport. Mimo wyraźnej chęci braku nagłaśniania jej pomocy, na stronie Savior Baptist Church pojawiło się zdjęcie, na którym Anne się pojawiła, a Paleto Beacon opisało powyższy incydent. I co dalej? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że Wielorybki pracowały nad płytą, więc tej należałoby się spodziewać w najbliższym czasie. I może jakiegoś koncertu, bo takowego - poza występem na Desertfest - dawno nie było.7 polubień -
7 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
**17.11.2025 roku na serwisie V-Tube pojawia się nowy profil o nazwie Scott Garage, prowadzony przez lokalnego pasjonata motoryzacji i ulicznej kultury – Dannella Scotta. Publicznie udostępniony zostaje pierwszy materiał zapowiadający działalność kanału, jednak sama premiera była poprzedzona kilkoma tygodniami przygotowań. Scott, zanim zdecydował się na start projektu, kompletował sprzęt nagraniowy kupiony od znajomego kamerzysty – od używanej kamery z dobrą stabilizacją po mikrofon, który „jeszcze trochę żyje, ale daje radę”. W tym samym czasie dopracowywał wnętrze swojego garażu, przestawiając stanowiska, montując dodatkowe oświetlenie i tworząc miejsce, które ma stać się jego centrum nagraniowym. W pierwszym materiale Scott opowiada o swoich planach związanych z kanałem oraz prezentuje sportowy model Redline Arbiter X69, który stał się pierwszym bohaterem projektu. To właśnie nim rozpoczyna serię testów i materiałów poświęconych motoryzacji, tuningowi i życiu w garażu** PROMOCJA ODGRYWKI I PRZYGOTOWANIE7 polubień
-
Asaad "GrownMula/BMoney" Miles 🩸🆎
NaZeL i 6 innych polubił temat przez zaulicazarespektem
ASAAD "Grown mula/BMoney" MILES to dwudziestoletnia frontowa twarz zaprogramowana przez Athens Park Bloods, wychowywał się na 127th. Jego rodzice to znana „patologiczna” rodzina, zwłaszcza matka, która wywodzi się z rodziny CAVANAUGH. Ojciec to zmęczony życiem murzyn, który ma już za sobą swoje lata prime spędza czas głównie w pracy, jeżdżąc śmieciarką lub na kanapie przed telewizorem. Rodzina Miles nigdy nie należała do najbogatszych rodzin w okolicy, ale nie byli też skrajnie biedni, rzadko kiedy były sytuacje, w których, ich potomstwo niemało co jeść, ale zdażały się takie czasy. Asa ad od najmłodszych lat musiał knocić gotówkę na wszystkie możliwe sposoby stąd nawiązania do pieniędzy w jego ulicznych imionach, zdażały się sytuacje, w których okradał rówieśników w szkole za co był wielokrotnie zawieszany, aż w końcu rzucił high school, zazwyczaj przesiadywał z jakimś gównem i rzucał to dla crack owych głów na potęgę – typowa czarna aktywność. Mula posiada 2-letnią córkę, na którą aktywnie wpłaca gotówkę, ponieważ, gdy miał 18 lat zaciążył jakąś czarnulę przypadkiem. Jego kontakt z dzieckiem jest utrudniony przez sytuacja, która miała miejsce rok po jej narodzinach, Asaad wnerwiony na ówczesnego partnera swojej baby mamy zdzielił go lufa broni potwarzy w okolicznym siedem/jedenaście co tez zostało mu przybite w wyrok. Spędził jakiś czas za kratami, ale to żadne poważne zarzuty prócz napaści, będąc uzbrojonym oraz nielegalne posiadanie giwery. Po odsiadce od razu wrócił do swoich normalnych i codziennych aktywności - siedzenie ze znajomymi na krześle przed mieszkaniem i nadużywanie różnych substancji. Próbował swoich sił w boksie pod okiem jednego ze starszych mieszkańców projektu na którym się wychowywał jednak jego charakter nie pozwalał innej osobie na wymaganie od niego jakiejkolwiek dyscypliny. Pewnego dnia może z nudów, a może z rzeczywistej chęci rozwinięcia swojego życia trochę bardziej niż siedzenie na rogu i palenie zielska do rana na zmianę z mniejszymi i większymi aktywnościami postanowił brnąć w coś, co robi większość czarnych przestępców z biednych dzielnic – rapowanie. Pierwsze kroki stawiał w programie band lab, gdzie w większości nie kończył swoich projektów tylko od razu po nagraniu jakiejś części wrzucał to na platformę sound-cloud pod pseudonimem ABMoneyy. Ogniem zapalnym całego procederu były żartobliwe teksty ze strony jego rówieśników, bo na osiedlu musi być ktoś, kto próbuje swoich sił w branży muzycznej, ze wsparciem swojego starszego przyjaciela APack (aspirującego producenta muzycznego) Asaad zaczyna traktować muzykę na poważnie i powierza jej całą swoją tożsamość uliczną. Po sieci porusza się jako GrownMula i pod tą ksywą od niedawna założył również profile na platformach streamingowych. Na początkach "kariery" większość utworów Muli znikała szybciej niż się pojawiała, początkujący artysta uważał że to jeszcze nie to i że stać go na jeszcze więcej niż daje z siebie aktualnie, próbował różnych stylistyk muzycznych a nawet brzmień z innych gatunków muzycznych co wychodziło mu totalnie kiepsko. Działa pod presją otoczenia które trzyma za pewnik jego karierę i ambicje na zostanie kimś więcej niż zbirem z dzielni. SOCIAL MEDIA: 📱Lifeinvader POWIĄZANIA I WZMIANKI: E/S Athens Park Bloods 🅰️🅿️🅱️🩸 DYSKOGRAFIA: -7 polubień -
Los Jokers 13
wojtekmetin2 i 6 innych polubił temat przez nervo1tv
GHETTO LIFER IN VENICE BEACH PT.3 Chwile pozniej.. Jeszcze kwadrans pozniej..7 polubień -
'[..] Cud narodzin był świętem nie tylko domostwa, które obdarował bociek, ale wszystkich w okolicy. Nowo narodzone dziecko wycierano wiechciem słomy na pamiątkę powstania pierwszego człowieka i noszono wokół ogniska, wzywając Roda, by dał mu dobre życie. Kiedy dziecko usypiało w kołysce, kobiety szykowały jedzenie i pozostawiały je przy dziecku dla spodziewanych gości. Nocą przybywały odziane w biel Rodzanice, otaczały nowo narodzonego człowieka i rozprawiały nad jego przyszłym losem. W końcu podejmowały decyzję, kim dziecko będzie i jakie przypadnie mu wieść życie, a wtedy jedna z boginek pozostawiała na jego czole znak. Choć był niewidoczny dla innych ludzi, mówił o przyszłym losie lub - jak kto woli - przeznaczeniu. Rodzanica malująca tajemny znak na czole dziecka nazywana była Dolą. Od niej zależało wszystko, co człowiek spotka na swej życiowej drodze. Dlatego mówiono o dobrej lub złej Doli, w zależności od tego, jaki los przypisała ona człowiekowi w dniu narodzin. Siostry, wróciwszy do Wyraju, przędły dla dziecka nić, której to sztuki nauczyły się od matki. Była to nić żywota i od Doli zależało, czy będzie ona prosta, czy splątana. Kiedy Dola przecinała nić żywota, człowiek umierał, a jego dusza uchodziła do Welesa. Dusza rodowa zaś wracała w korony Wielkiego Dębu pod postacią ptaka i zasiadała na gałęziach Wyraju. Im bardziej łaskawa okazywała się Dola, tym lepsze życie miał człowiek, a ptak jego rodowej duszy zasiadał wyżej. Często zdarzało się, że dziecko otrzymywało cząstkę swego ojca lub dziada. Tak powstawały sławne rody i plemiona. [..]' Brama VII Miami, dwa w lewo - a raz w prawo.. [Fillmore Miami Beach] **Po nocnym locie z Filadelfii samolot osiadł na pasie w Los Santos, niebo dopiero zaczynało przecierać się z granatu w błękit.. [..]. Powietrze pachniało znaną Suzannie wilgocią oceanu - chłodne jednak niosące w sobie zwiastun kalifornijskiego ciepła. Zespół wyszedł powoli z terminala wciąż zaspani i zdezorientowani po ośmiogodzinnej podróży (coś prawie) jakby między jednym miastem a drugim zgubili po drodze właściwy rytm dnia. Zasadniczo obrane dwa dni przerwy rozpłynęły się jak mgła a każdy z nich rozszedł się własnymi 'ścieżkami' próbując w krótkim czasie nadrobić tysiąc zostawionych tutaj spraw, uczuć, oddechów. Cassius większość czasu spędził w swojej dziupli majsterkując przy ulubionym samochodzie który ma już lata w tym też próbując odciąć się od wszystkiego intensywnym biciem rave. Romy zniknęła w pubie mając swój świat czy cele o których nie dzieliła czy rozmawiała z każdym. Ricky spotkał sie z partnerką która wciąż jak i narzeczony Suzy pozostawali w Los Santos - no właśnie a Suzy? Dla niej te dni nie były odpoczynkiem... bardziej częścią trasy i jakby czymś innym bo skrzyżowaniem obowiązków, spotkań i cichego, wyczekiwanego spokoju. Pierwszy dzień artystce pochłonęły przygotowania finału: spotkania z partnerami (w tym i tancerkami oraz innymi artystami), konsultacje świateł, sprawdzanie próbnych nagrań, przegląd kostiumów i rekwizytów na Paleto Bay; kolejno dogląd zielarni czy nowego lokalu po rebrandingu (starego Dead in Vinewood). Drugiego dnia Suzka pozwoliła sobie na zamknięcie sie w swoim mieszkaniu wraz z narzeczonym - a co za tym szło przygotowaniami do wylotu i dalszych przystanków na trasie koncertowej. Para chociaż na kilka godzin zniknęła 'dla świata'... uciekając od trasy, pytań, obowiązków, timleine i presji. Tego samego dnia ale już w nocy (17 listopada) ruszyli w końcu dalej wraz z pozostałymi (poza Rickym który dołączył z późniejszym lotem) na lotnisko. Tym razem Suzy nie podróżowała sama z zespołem; towarzyszył artystce jej narzeczony co jak sie później (w opowieści okazało) pomoże jej utrzymać równowagę między występami a pojawiającymi sie nagle zawirowaniami losu. Gdy artyści dolecieli do Miami miasto przywitało ich cięższym wilgotnym powietrzem. Podnajęty bus to zawsze ten sam model, lekko za głośny ale tani i sprawny zawiózł ich przez wąskie ulice miasta mijając palmy kołyszące się w intensywnych podmuchach wiatrów. Fillmore Miami Beach (po bookingu, krótkim odpoczynku) było miejscem ich wystąpienia jak i czekało już praktycznie przygotowane: oświetlone mocno ściany, reflektory i klimat który wydawał się na tyle lekki aby bez problemu unieść to wystąpienie. Wewnątrz panowały przygotowania na kolejny z koncertów jaki miał sie już niebawem odbyć [..]. Technicy ustawiali sprzęt, Cassius sprawdzał perkusje... Romy pomogła wraz z Rickym w podłączaniu wszelkich przewodów. Sama Suzy z Denisem skupiła sie na wsparciu w dopinaniu scenografii; w tym wszystkim chciała też jak najwięcej pokazać 'swojego świata' partnerowi - który zazwyczaj zna jej prace jedynie ze studia czy widząc ją od drugiej strony, tej 'przy scenie'. W związku ze zmęczeniem i charakterem miejsca Suzy zrezygnowała z pełnego i długiego rytuału wybierając subtelniejszy wstęp na swoim koncercie dla w/w. Statystki spokojnie przy rozpoczęciu miały obchodzić Suzanne niosąc lampiony; i tak nieśpiesznie spacerować zataczały krąg przez pierwszy utwór by potem zmyć się za narastającym z każdą minutą dymem z kadzideł. Właśnie wtedy, po wszystkich próbach kiedy nadeszła godzina rozpoczęcia Fillmore powoli spowiła mgła nawiewanego dymu z kadzidlanych mis, a w tych zioła jakie znamy z poprzednich przystanków. Artystka powitała publiczność po rosyjsku jak i angielsku wypowiadając słowa jednej ze swoich piosenek - w pierwszych momentach koncertu unosiła dłonie powoli rysując nimi kręgi w powietrzu... gesty które wyglądały jak zapisywanie symboli przed wpatrzoną w nią (i ciekawską co będzie dalej) publiką, tych symboli rytualnych czy ochronnych (tych co też mają na ciałach przy każdym występie, a zwłaszcza na twarzy). Podczas koncertu standardowo pojawiły sie pierw rosyjskojezyczne utwory w tym m. in. 'Стрибог', 'Мокош', 'Потерянный' oraz kilka niewydanych które ta trzyma w zapasie pod przyszłe produkcje [..]. Przechodząc do anglojęzycznego wystąpienia Suzy zeszła ze sceny, zapadła kurtyna a część zebranych myślała że to koniec - zdziwiła sie gdy po chwili oświetlenie na sali zmieniło sie na inną barwę. Przed podniesieniem kurtyny z mikrofonu rozległ sie głos Cassiusa który powtarzał chociażby słowa z pomocą megafonu 'Siostro spalona.. w południowym żarze. Córko słońca, strażniczko pól.... - Przynosimy ci popiół jako pamięć o ogniu, ziarno za zabraną obietnicę życia - nie odbieraj nam oddechu; bądź z nami, a nie przeciw nam. [.]' i mimo że słuchacze doskonale wiedzieli co za chwile nastąpi głos przy podnoszeniu kurtyny wypowiadany przez Suzy 'Zaklęte Santos' - był potwierdzeniem jakoby właśnie zaczęła sie anglojęzyczna część. Zaraz po jednej z popularniejszych piosenek jakie ostatnio ta wydała (poza niewydanymi) usłyszeć można było takie tytuły jak; 'Echo of You', 'Forbidden Tale', 'Unromantic ' czy też i 'a shout to him'. Koncert zakończył się coverem 'Nothing Else Matters' w wykonaniu Suzy, odchodząc powoli ze sceny zaśpiewała ostatnie słowa (znanej na świecie) piosenki. Część zakulisowa odbywała się docelowo gdzieś w niewielkiej sali z drewnianą podłogą i kilkoma poduchami rozrzuconymi obok siebie. Tutaj Suzy prowadziła ją sama i tym razem bez zespołu. Ricky zrezygnował z trasy zaraz po zejściu ze sceny i rozmowie z resztą grupy artystów... - po publikacji artykułu w „Celebrity Preview” który rozbił jego serce, i wiarę w ludzi. W sali unosił się zapach ziół, świec i resztek kadzidła przyniesionego przez Suzy. Fani wchodzili jak zawsze powoli... w małych grupkach. Atmosfera była spokojna a sama Suzy siedziała witając ich ciepło bardziej jak gospodyni domowego ogniska niż postać na scenie chcąca zrobić show. Podczas dzisiejszego zakulisowego spotkania dziewczyna postawiła na karaoke do jej utworów; o dziwo wiele osób sie w to zaangażowało - przy tym i dziewczyna dzieliła sie opowieściami nie tyle z kultury Słowian co historią powstania danego utworu pozwalając im poznać nieznane sekrety wydań. Nie zabrakło krótkiego koncertu otulonego akustycznym wykonaniem przez artystkę swoich kilku kawałków - w tym wszystkim otuleni ziołami i naparami mogący (goście) poznać ich smak czy właściwości. Po zakończeniu spotkania nocne Miami pachniało jak inne przystanki jeszcze w niektórych miejscach (tym charakterystycznym) kadzidłem, część zespołu co została z Suzy wróciła do hotelu. Dziewczyna i jej narzeczony nieśpiesznie szli obok siebie w ciszy wiedząc że przed nią poszukiwanie zastępczych instrumentalistów oraz prawdopodobnie ciężka noc - zwłaszcza artystka jakby niespokojnie zatopiona w myślach o tym, co za nimi i o tym... co dopiero nadejdzie. Trasa koncertowa wchodziła już w ostatni łuk - jednak nad tym wisiało Paleto Bay i finał, który miał być nie tyle koncertem co domknięciem projektu- a jego los zawisł właśnie na włosku.**6 polubień
-
6 polubień
-
6 polubień
-
6 polubień
-
6 polubień
-
15.11.2025 **Gdy ludzie z tą samą wizją połączą swoje siły może dość do niezwykłych rzeczy. Tak też było w tym przypadku. Właściciele dwóch biznesów - Flame Drive oraz Zone 13 - połączyli swoje siły i zorganizowali spotkanie skierowane do miłośników starej, Amerykańskiej motoryzacji. Ikony dawnych czasów uczestniczyć mogły w wielu aktywnościach. Poza seansem filmu o Lowriderach można też było sprawdzić które z aut najbardziej wpisuje się w nazwę LOWrider, które wyżej sięgnie na hydraulice i wiele innych. Wydarzenie odbyło się w spokojnej, miłej i rodzinnej atmosferze. Ale nie wszystko musi być tak kolorowe** by: @GHOST-DEAGEL, @Fire_, @Pro100wnik2, @cwxzz5 polubień
-
Los Jokers 13
Jumbolino i 4 innych polubił temat przez Ez Up Hoez Down
Cztery dni w zaskoku ostro napierdolony co co co ja tutaj robie i skad mam te żetony5 polubień -
5 polubień
-
**W ostatnim czasie Chaldejska Mafia w Los Santos coraz częściej wykorzystuje innych do wykonywania swojej brudnej roboty. Ostatnia egzekucja na Maddox Miles, powierzona w ręce czarnuchów z dolnego jordana jest tego przykładem., a to dopiero jeden przykład z wielu. Od kilku miesięcy Chaldejczycy cieszyli się całkowitym spokojem, nie będąc niepokojonym praktycznie przez nikogo. Spokojna sytuacja, brak presji ze strony konkurencji - wszystko to poskutkowało tym, że ważniejsi członkowie w całej układance napchali swoje portfele. Sam Yassin, Farhadi albo Zaidan; cała trójka odpowiedzialna za fundamenty tej przestępczej machiny, może w spokoju siedzieć i liczyć dolary. Mniejsi członkowie też nie mają już tych motywacji, co wcześniej; kiedyś na ulicę pchała ich potrzeba zarobienia szybkiej kasy, ale te czasy to przeszłość. Aktualnie zamiast samemu ryzykować długie wyroki, pociągają do tego innych - głównie gangi, które karmią hurtowymi ilościami narkotyków. Wecześniej Park Village, które rozwiązało problem Chaldejczyków z Rabbit Town, czy teraz Grape Street, wykonujące egzekucję na mężczyźnie poszukiwanym przez OCG ze Strawberry. **5 polubień
-
**Siedemnastego listopada po godzinie dwudziestej drugiej na wszystkie platformy streamingowe raperki NayCee trafiła już wcześniej zapowiadana i prawdopodobnie najbardziej wyczekiwana nuta zatytułowana "9mm". Styl bitu i samego tekstu znacznie się wyróżnia, lecz dalej pozostaje kontrowersyjny i mocny, co utożsamia samą dziewczynę. Za produkcje kawałka odpowiada nieznany wcześniej szerszej publice Malcolm "A-Pack" Peace @danio, a za realizację teledysku nie kto inny jak Tearence Angeles @Barru. Co do samego tekstu, jest on w stylu freestyle, co laska najbardziej lubi, czyli szybka nawijke i wyzwiska, czym ukazuje, że po raz kolejny nie gryzie się w swój niewyparzony język, jednak w jednej z linijek z pewnością zaskoczyła resztę, a mowa tutaj o tym, gdzie wspomniała o swojej przyjaciółce, której sama zawdzięcza bardzo dużo, o Mikayla Lykes @NaZeL, gdzie jak sama wspomina, że będzie jej kibicować, niezależnie od tego, co się wydarzy na ich drogach, tym samym pokazując lojalność wobec popularnej raperki. Cała reszta tekstu jest typowymi wyzwiskami w nieokreślony bardziej podmiot, tak, jakby były to zwyczajne strzały w powietrze, jednak nieliczni i Ci, którzy znają bliżej dziewczynę wiedzą w kogo są wymierzone jej wyzwiska w tekstach. Sam tytuł piosenki przewijał się w social mediach, NayCee dosyć mocno to promowała. **4 polubienia
-
((Kontaktować się przez discord, jeśli jesteś zainteresowany zdobyć plik koszulki/bluzy do Menyoo bądź do wgrania na serwer, tylko dla siebie. )) Promocja post from an official _skysdalimit account boutta halloween drop sdl mafia be droppin sum new halloween heat for da 2025 year [promo video] temetrius holloway (CEO of _skysdalimit brand) photo where he be posing in da SDL halloween hoodie easidebunny shared a post comin outta the official skydalimit account skid religion photo posting in skydalimit mafia merch easside bunny with skydalimit mafia on instagram live easside bunny photo posting in sdl merch skydalimit mafia brandin up da city [billboards promo] ambasador of Loxbee Managment photo posting in sdl mafia merch sdl mafia brandin up da city vol2 [graffiti promo] sdl mafia get promotion by Loxbee Managemnt skye nayla blevins posting in skydalimit merch zahrah aulaqi posting photo with sdl merch Wydatki $3.000 - opłacenie produkcji ubrań, $27.000 - opłacenie bilbordów w centrum miasta, $20.000 - opłacenie osoby odpowiedzialnej za trailer odzieży, $5.000 - opłacenie reklam w social mediach, Odegranie akcji ss 1 ss 2 ss 3 ss 4 Numer konta bankowego _Skysdalimit: 59192861194 polubienia
-
Grape Street Watts Crips 🍇 (Beezy World 🌎💜)
shmoneyski i 3 innych polubił temat przez percesoner
ROMANTYCZNY WATEK GHETTO LIFERA4 polubienia -
4 polubienia
-
1.1 Jakie numery VIN odnaleziono na ramie Vana oraz Sancheza przebywającego na pace spalonego pojazdu? Do jakich ubezpieczeń/rejestracji prowadziły numery? Van: numery VIN prowadzą do rejestracji BGZZTX Sanchez: ogólnie to model w ogóle nie ma tablic rejestracyjnych, więc nie wiem jak odpowiedzieć 1.2 Czy pojazdy o tej specyfikacji (zastanej na miejscu) miały czynny udział w niedawnych zarejestrowanych przez wymiar sprawiedliwości przestępstwach? Van: nie Sanchez: pytanie do Graham Mahdi @lukasillo 2.1 Jakie ślady oprócz benzyny zastano na miejscu podpalenia? Należy zwrócić uwagę, że o ok. 2:30 zaczęła się ulewa (skryptowo normalnie padało), co mogło wpłynąć negatywnie na jakość zachowanych śladów, aczkolwiek: BUTY: po oględzinach można było stwierdzić następujące ślady: - ślad 1: nr 44. Głębokość śladu może sugerować, że to był ktoś ciężki. - ślad 2: 43 - ślad 3: 39 - ślad 4: ok. 38, bosa stopa - ślad 5: ok. 40, bosa stopa. - osoba 6: 42 (w przypadku tych śladów widać, że jedna stopa była zdecydowanie lżej stawiana na podłożu niż druga) ślady opon (rozstaw osi - jakie auto zabrało przestępce/przestępców): - rozmazane w błocie ślady butów ciągną się przez kilka metrów w dół zbocza, potem te ślady urywają się gdzieś w trawie. - na nierównej i wyboistej drodze, którą zaznaczono poniżej znaleziono fragmenty śladów opon, które mogą wskazywać na obecność samochodu osobowego w klasie muscle. - niedopałki papierosów (ślady genetyczne); biorąc pod uwagę ukształtowanie terenu oraz to, że była ulewa podejrzewam, że niska jest szansa na to by na miejscu znaleźć niedopałki papierosów. Spłynęły w dół po rowie. - kanister po benzynie (logo stacji na której został zakupiony, odciski palców) Śledczy na pace vana znaleźli zwęgloną kupę plastiku - może to sugerować, że plastikowy kanister został spalony razem z autem. INNE ŚLADY W okolicach paki vana zaczynają się na ziemi ślady, które się ciągną pod górkę przez ok. 15 metrów - zupełnie jakby coś wyciągnięto i przeciągano po błocie. Deszcz rozmył ślady ale nie całkowicie, co może świadczyć o tym, że "coś" było czymś cięższym. 3.1. Czy w/w pojazdy zostały zauważone przez fotopułapki/monitoring w okolicy? Monitoring przy zjazdach/wyjazdach z drogi szutrowej: **Jaki przedział czasowy sprawdzali i który monitoring sprawdzali śledczy? (byłabym wdzięczna za mapkę z punktami, które sprawdzaliście)** W okolicach godziny pożaru fotopułapka zarejestrowała w okolicy m.in: 3.2. Czy jakieś inne pojazdy którymi poruszał się sprawca/sprawcy bądź do których szedł pojawiły się na nagraniach? Na fotopułapkach w parku oraz na monitoringu przy wjazdach do parku nie odnotowano żadnych innych aut, którymi poruszaliby się sprawcy.4 polubienia
