-
Postów
208 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Treść opublikowana przez faddei
-
Nie należę do żadnej bojówki
-
Przyjmiemy dobrych grajków, podbijam
-
garderoba wyglada ok ale zniklo duzo ubran, naprawcie to bo polowy setow nie ma
-
- 16 odpowiedzi
-
- sr m/c
- southern reapers mc
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
.
-
Dead Torque Garage to miejsce wymiany doświadczeń i serwisu każdego rodzaju maszyn, od motocykli przez zwykłe samochody aż po sportowe bryki wykręcające uszy po samym zapaleniu. Sam biznes powstał z inicjatywy bikera jeżdżącego, a zarazem będącego głową całego Southern Reapers Motorcycle Club West Chapter - Crescencia CRES Villaueva. Cres biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia i uciski służb na klub, chce wejść na rynek z całkowicie legalnym biznesem, który będzie idealnym miejscem do spotkań między członkami, a cywilami i przy okazji serwisu oraz modyfikacji pojazdów. Sam Crescencio opiera swoje doświadczenie na ilości przebytych mil oraz pokonanych podróży, podczas których był zmuszony regularnie działać z nie tylko silnikiem, ale i całym motocyklem. Jak typowy biker - uważa, że motocyklista i jego maszyna to jedność, dlatego zarówno jedno, jak i drugie musi działać jak w szwajcarskim zegarku, co jest dodatkowym atutem przy wykonywanych naprawach oraz modyfikacjach. Sam warsztat na ten moment nie ma określonego wspólnika, lecz pojawia się w nim większość członków klubu w celu pomocy przy pracy, ocieplenia swojego wizerunku czy po prostu chęci dorobienia na legalu. Sam biznes ma za zadanie legalnie zarabiać, ale i też budować wśród cywili legalną i porządną wizję klubu, by mieszkańcom Los Santos przez myśl nawet nie przeszło to, że Southern Reapers Motorcycle Club jest wyciągniętym spod prawa gangiem motocyklowym. Warsztat zajmuje się naprawą, modyfikacją oraz budową customowych motocykli, lowriderów, a także zwykłych, cywilnych i sportowych wozów. Lokalizacja biznesu nie powinna być żadnym zdziwieniem, ponieważ facet wybrał i kupił opuszczony budynek po starym warsztacie. Znajduje się on na Mirror Park, na którym Southern Reapers MC chapter; Los Santos trzyma pieczę, a wszyscy członkowie oraz ludzie powiązani z klubem motocyklowym nigdzie nie czują się bardziej bezpiecznie i pewnie. Kolejnym powodem takiego ulokowania warsztatu jest brak podobnych biznesów w okolicy, co znacząco może się przekuć w duże przychody Dead Torque Garage. Cres na tamten moment nie posiadał nawet żadnego narzędzia, które w jakiś sposób mogło mu się przydać do działania w biznesie, jednak zaraz po podpisaniu umowy o zakupie budynku, zabrał się za mobilizację członków klubu i wraz z ich pomocą zaczął krok po kroku kupować lub też zdobywać /na lewo/ osprzęt do warsztatu. Sam Crescencio; czyli legalny właściciel na papierze jak i fizycznie warsztatu to jak wspomiane było już wyżej President klubu motocyklowego, który od początku swojej kryminalnej historii babra się w motoryzacyjnych tematach, zarazem kradzieży części do motocykli oraz aut, jak i samym naprawianiem czy tuningowaniem ich. Stąd też wziął się wachlarz usług jakie zamierza oferować warsztat - legalnie, Dead Torque Garage będzie oferował takie usługi jak lakierownictwo, tuning czy też serwis jednośladów oraz aut kategoryzowanych do sportowych oraz muscle. Z ciemnej strony biznesu, w warsztacie będą działać członkowie klubu, którzy mają nitkę do kradzieży i upłynniania fantów, które sami zdobyli w ciemną noc. W skrócie, DTG ma mieć rolę legalnego biznesu prowadzonego z ramienia klubu, który ma poprawić opinie okolicznej społeczności oraz służb, z którymi Southern Reapers ma na pieńku, a z drugiej strony ma być miejscem, które otworzy kolejną furtkę na brudne ruchy członków gangu motocyklowego. OOC
- 16 odpowiedzi
-
- sr m/c
- southern reapers mc
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
nie przejmuj sie, nie tylko o tobie nie wspomnieli
-
siemanko mordko, nominuje @puvtxr @Vigdis @Debeka @Kaniaczek
-
Dead Torque Garage to miejsce wymiany doświadczeń i serwisu każdego rodzaju maszyn, od motocykli przez zwykłe samochody aż po lowridery. Sam biznes powstał z inicjatywy dwóch bikerów jeżdżących dla Southern Reapers MC - Crescencio CRES Villanueva oraz Emilio GRIM Cortes. Obaj bracia z innej matki chcą wejść na rynek z całkowicie legalnym biznesem, który będzie idealnym miejscem do spotkań między członkami, a cywilami i przy okazji serwisu i modyfikacji pojazdów. Sam Crescencio opiera swoje doświadczenie na ilości przebytych mil oraz pokonanych podróży, podczas których był zmuszony regularnie działać z nie tylko silnikiem, ale i całym motocyklem. Jak typowy biker - uważa, że motocyklista i jego maszyna to jedność, dlatego zarówno jedno, jak i drugie musi działać jak w szwajcarskim zegarku, co jest dodatkowym autem przy wykonywanych naprawach oraz modyfikacjach. Wspólnikiem warsztatu jest niejaki GRIM, który tak jak wcześniej wspominany CRES aktywnie działa w klubie motocyklowym oraz odzwierciedla taką samą pasję do motoryzacji co Villanueva. Faceci po zapoznaniu się w Los Santos, kiedy to zjawili się by wspomóc wracający do życia chapter od początku nadawali na "tych samych falach", co skutkowało decyzją o wspólnym podjęciu się stworzenia warsztatu dla ludzi oraz braci. Sam biznes ma za zadanie legalnie zarabiać, ale i też budować wśród cywili legalną i porządną wizję klubu, by mieszkańcom Los Santos przez myśl nawet nie przeszło to, że Southern Reapers Motocycle Club jest wyciągniętym spod prawa gangiem motocyklowym. Warsztat zajmuje się naprawą, modyfikacją oraz budową customowych motocykli, lowriderów, a także zwykłych, cywilnych i sportowych wozów. Lokalizacja biznesu nie powinna być żadnym zdziwieniem, ponieważ faceci wybrali i kupili opuszczony budynek po starym warsztacie. Znajduje się on na Mirror Park, na którym Southern Reapers MC chapter; Los Santos trzyma pieczę, a wszyscy członkowie oraz ludzie powiązani z klubem motocyklowym nigdzie nie czują się bardziej bezpiecznie i pewnie. Kolejnym powodem takiego ulokowania warsztatu jest brak podobnych biznesów w okolicy, co znacząco może się przekuć w duże przychody Dead Torque Garage. OOC
-
@doozan @LamPL @eascior dzieki za gierke
-
Southern Reapers MC jest klubem zaliczających się do grona klubów z 'OUTLAW MOTORCYCLE GANG' powstałym w bliskim okresie po wojnie w Wietnamie, założyło go kilku żołnierzy będącymi jej uczestnikami. Klub powstał w San Antonio w Teksasie i do dziś to miasto jest jego stolicą, ponieważ po dziś dzień funkcjonuje tam macierzysty oddział klubu - zarazem największe jego skrzydło. Klub w przeszłości miał wiele powiązań z Outlaws MC, które również w głównej mierze lata temu zajmowało Teksas, stąd chcąc nie chcąc ich szlaki się przecierały nie raz, a Outlaws będącym o wiele większym klubem wykorzystywał mniejszy z tej samej okolicy w zamian poszerzając jego koneksje na arenie przestępczej. Klub stacjonuje głównie na południu kraju, posiada 12 oddziałów w samych Stanach Zjednoczonych, oraz kilka pojedynczych na zachodzie Europy. Rozkład ten wygląda następująco: Texas: San Antonio (mother chapter), Amarillo, Lubbock Arizona: Tucson, Sedona Luisiana: Jackson Oklahoma: Norman, Wichita New Mexico: Santa Fe, Las Cruces Georgia: Myrtle Beach, Charlotte Florida: Sarasota San Andreas: Los Santos EUROPA: Niemcy: Hamburg, Brema, Bielefeld Holandia: Haga Belgia: Brugia, Liege Klub potocznie nazywany 'żniwiarzami' liczy łącznie około 180-230 członków. Największymi aktywnymi oddziałami klubu są te w stanie Texas. SR-MC jest klubem, który dość szybko goni standardy świata, co można zauważyć po wyglądzie jego członków, po tym czym się poruszają, oraz po tym, że odnoszą się z pieniędzmi. W klubie bardzo pilnowana jest rozwaga jeżeli chodzi o jego działalność, wyznaje się zasady, że pieniądze przyciągają wzrok - zatem od każdego reprezentującego barwy klubowe wymaga się tego, by żył na poziomie, ale nie sprowadzał problemów na klubowe barwy. Co za tym idzie wielu członków posiada swoje legalne biznesy, aby w ten sposób oszukiwać Amerykański IRS i najzwyczajniej w świecie prać pieniądze zarobione na ulicy za pośrednictwem interesów klubowych. Żniwiarze oraz osoby związane z klubem identyfikują się często z kolorem złotym/czarnym/żółtym - co jest dość mocno widoczne w ich stylu ubioru na co dzień, oraz na wydarzeniach w środowisku bikerów. SRMC głównie zarabia na dystrybucji, oraz handlu narkotykami. Zostali w ten biznes wciągnięci już na samym początku swojej działalności na terenie San Antonio w Texasie, będąc w sytuacji bez wyjścia. Bowiem rządzące na tym terenie Outlaws MC po krótce dało ultimatum zarządzającym w klubie Żniwiarzy, że albo wejdą w ich interes i pomogą kontrolować tamtejszy rynek, albo po prostu zostaną spisani na wygnanie z własnego domu. Na przełomie lat osiemdziesiątych nikt zbyt długo się nad tym nie zastanawiał, a narkotyki płynące z Meksyku czy innych krajów Ameryki łacińskiej do Stanów Zjednoczonych dawały monopol grupom przestępczym, które były w stanie kontrolować jakikolwiek rynek. Do klubu należą głównie biali i latynosi ( co jest efektem 'latenizacji' w kraju). Jednakże ewenementami w kilku oddziałach są członkowie czarni, oraz Azjaci - są to pojedyncze przypadki, które występują i raczej są to osoby, które od bardzo dawna w jakiś sposób wspierały klub/oddział, przyczyniały się do wielu jego spraw i wykazywały się lojalnością. FIRST WEST CHAPTER; Pierwszym skrzydłem klubu po południowo-zachodniej części kraju jest ten z San Andreas, a jego siedzibą jest Los Santos. Oddział uformował się w głównej mierze z Nomadów, którzy przez różne sytuacje biznesowe, czy prywatne opuszczali swoje rodzime oddziały by wyruszyć w pogoń za własnymi sprawami w nowym miejscu. Nie trudno się domyślić, że znaczną większość z nich przyciągnął tutaj narkobiznes, który notabene na zachodnim wybrzeżu jest dość mocno rozwinięty za sprawą kanałów przerzutowych chociażby z Meksyku. Jako, że w ostatniej dekadzie większość oddziałów zaczęła liczyć się tylko ze sobą - dochodziło do tego, że stolicę klubu (San Antonio) odcięto od wielu zyskownych interesów, a kran z płynącą forsą został przykręcony. Koneksje klubu z innymi, większymi klubami czy grupami przestępczymi otwiera po dziś dzień multum możliwości wejścia w różne gałęzie ulicznego interesu. W latach 2011-2015 ilość NOMAD-ów znacznie się powiększyła, a zdecydowana większość z nich pochodziła z Teksasu. Osadzali się głównie w pobliżu innych oddziałów na południu kraju, by mieć oko na dotychczasowe interesy spod bandery klubu, innymi słowy by nie pozwalać na samopas w klubie. Po latach ilość Nomadów powodowała formowanie się nowych oddziałów, głównie mniejszych i nieopodal istniejących już. Małym wyjątkiem od reguły jest jedyny, nowo-powstały oddział z San Andreas, który zrzeszył ze sobą samotnych członków koczujących w tych okolicach i kręcących swoje lody. Nie od dziś wiadomo, że przynaleźność do zorganizowanej grupy przestępczej pozwala na kontrolowanie znacznie poważniejszych interesów - to jest główny motyw związywania nowych skrzydeł danego klubu. Mówi się, że siedziba chapteru z Los Santos nie jest przypadkowa, ponieważ jest to najbliższa metropolia kontrolowana przez uliczne gangi od Sandy Shores, w której podobno oddział z L-S ma mieć koneksje dotycząca narkobiznesu - wszystko za sprawą przejęcia pewnego układu, który od dłuższego czasu sypał się przez brak odpowiednich ludzi kontrolujących to.
-
-
-
**C. Coleman wrzucił muzę na głośniki w swojej bryce**
-
**C. Coleman wrzucił track na głośniki w swoim apartamencie**
