-
Postów
102 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez nvchtindersii
-
3-12 Calaveras Rojas M/C San Andreas (3-12 Skull Squad)
nvchtindersii odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Archiwum
- 233 odpowiedzi
-
- outlaw motorcycle gang
- san andreas
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
3-12 Calaveras Rojas M/C San Andreas (3-12 Skull Squad)
nvchtindersii odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Archiwum
- 233 odpowiedzi
-
- outlaw motorcycle gang
- san andreas
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
3-12 Calaveras Rojas M/C San Andreas (3-12 Skull Squad)
nvchtindersii odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Archiwum
- 233 odpowiedzi
-
- outlaw motorcycle gang
- san andreas
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
3-12 no numbers, no owners by imigrants
nvchtindersii odpowiedział(a) na koholees_facio temat w Archiwum projektów zarobkowych
-
Los Santos... Co za dziura - miasto aniołów, tak mawiają? Zdajesz sobie sprawę, jaka to głupota? Bo tu, w tym rozklekotanym piekle, nawet najszczersze uśmiechy kryją w sobie coś brudnego. Tutaj nabierasz świadomości, że infantylne bajki o potworach, które wypełzają w nocy, by cię dopaść, nabierają nowego, brutalnego znaczenia. To nie są jakieś strachy z dziecięcych snów. W Los Santos, to my jesteśmy tymi potworami. Wiesz, o jakich potworach mówię... Nie o tych, które straszą dzieci. Tu w nocy, w mroku, potwory to ci, którzy czają się w cieniu – ci, którzy mają wystarczająco dużo władzy, pieniędzy, żeby w każdej chwili zniszczyć życie każdego, kto stanie im na drodze. Brzmi całkiem przerażająco, normalny człowiek uświadamia sobie, że takie poczynania wyrzucają z Ciebie ostatnie krzty człowieczeństwa i umiejętności życia w społeczeństwie - przynajmniej będąc klasyfikowanym jako jego normalna, ludzka jednostka. Całe szczęście znajduje się na tym świecie co raz więcej osób, które w bezprawiu odnajdują sposób bezkompromisowego zarobku. Jesteś wyzbyty kręgosłupa moralnego, masz dwie ręce, które nie są lewe? Wygląda na to, że posiadasz fundamentalne aspekty potrzebne do wykonania roboty, w której jednego pozbawisz dobytku, a drugiego wzbogacisz o zemstę - sam przy tym zarabiając kupę siana na bzdetach, które końcowo, gdy pójdziesz do piachu i tak nie będą miały żadnego znaczenia. Rai', jeden z członków Calaveras MC, spędził dekadę za kratami. Lata spędzone w więzieniu nauczyły go czegoś więcej, niż jak przetrwać. Pokazały, jak wykorzystać system, jak rozpoznać jego słabości i jak na nich zarobić. Pomimo braku edukacji i niezbyt subtelnego obycia wzbogaconego o ponadprzeciętną inteligencję - oparł się na doświadczeniu, które przyniósł mu bezwzględny system, wyrok i upolitycznione zarysy życia, które i tak nie ma w sobie za grosz sprawiedliwości... Jego plan jest prosty, skupić się na sobie pamiętając przy tym o rozwoju swoich braci i chapteru, który tworzą – kraść, wyłudzać informacje, wprowadzać chaos tam, gdzie jest najwięcej do stracenia. Wszystko odbywa się w ciszy, pod osłoną nocy. Profesjonalizm, precyzja, bezbłędna analiza systemów ochrony i słabości w zabezpieczeniach. Rai' wie, jak manipulować tym, co jest ukryte, jak wyciągać informacje, które nikt nie chciałby, żeby wyszły na jaw. A potem? Ma swoich hermanos, wielu z nich to ludzie z Veracruz - ludzie, z którymi się wychował, zbiry którzy potrafią odwrócić uwagę, zniknąć bez śladu przeliczając zarobione, amerykańskie pesos przy litrze dobrej tequilli... Gdy zapada noc, zaczynasz zanikać. Stajesz się cieniem, znikasz w ciemności, a twoje ślady znikają na zawsze. Gdy nadchodzi dzień, nikt nie wie, że w nocy coś się wydarzyło. Będąc zbirem nie możesz pójść na kompromis, pomimo zdobycia zielonej karty wciąż brniesz, toniesz w otchłani najciemniejszych scenariuszy. Krzywda? To pojęcie względne, traktujesz ją jak chwilowe uczucie - gdy zastanowisz się nad tym zbyt długo masz wrażenie, że przypomina zakochanie. Chcesz zarobić, potrzebujesz tego - prawda? Nie ma zatem nic prostszego niż zdobycie paru cennych informacji, fantów lub zdemolowanie czyjegoś domu, czyichś kości, aby jutrzejszy poranek popatrzył na Ciebie z łaskawszej perspektywy. Kto wie? Może, gdy Twoja głupota okaże się mniej widoczna niż profesjonalizm przy wyselekcjonowanych ruchach to dotrwasz do kolejnego miesiąca bez wyroku i kolejnego zakątka w więzieniu stanowym...
-
3-12 Calaveras Rojas M/C San Andreas (3-12 Skull Squad)
nvchtindersii odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Archiwum
- 233 odpowiedzi
-
- outlaw motorcycle gang
- san andreas
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pistoleros A Sueldo - Made in Mexico™
nvchtindersii odpowiedział(a) na Jager125 temat w Archiwum projektów zarobkowych
-
3-12 Calaveras Rojas M/C San Andreas (3-12 Skull Squad)
nvchtindersii odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Archiwum
- 233 odpowiedzi
-
- outlaw motorcycle gang
- san andreas
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pistoleros A Sueldo - Made in Mexico™
nvchtindersii odpowiedział(a) na Jager125 temat w Archiwum projektów zarobkowych
-
3-12 Calaveras Rojas M/C San Andreas (3-12 Skull Squad)
nvchtindersii odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Archiwum
- 233 odpowiedzi
-
- outlaw motorcycle gang
- san andreas
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Veracruz Moto Garage to warsztat zajmujący się głównie naprawą, a także modernizacją motocykli, a także co jakiś czas samochodami typu sedan. Ze względu na niską majętność zlokalizowany on jest w powszechnie znanej z przestępczości dzielnicy Davis, a dokładnie na Macdonald Street. Organizacją miejsca oraz większością spraw zajął się najstarszy z braci Zarate, Raul. Znany ze swojej pasji do motoryzacji, wśród bliskich uchodzi za „złotą rączkę” — zawsze gotowy, by pomóc. Przez długi czas dorabiał w warsztacie samochodowym na rodzinnej ziemi w Veracruz, co zainspirowało nazwę jego nowego przedsięwzięcia. Do swojego zespołu wciągnął zaufanego przyjaciela, Celso Menezesa, a także umożliwił pracę dorywczą młodszemu bratu Mateo, którym opiekuje się niemal jak ojciec. Trójka mężczyzn od pewnego czasu zajmowała się naprawą motocykli na własnych podwórkach, działając na własną rękę. Jednak wraz ze wzrostem liczby klientów, postanowili w końcu wyznaczyć stałe miejsce pracy, które mogłoby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu. Nie kryjąc swojej przynależności do lokalnego klubu motocyklowego, często pomagali braciom z klubu, naprawiając drobne usterki ich maszyn. Meksykanin z pochodzenia, dostrzegając braki w lokalnych warsztatach motocyklowych, postanowił stworzyć własne miejsce dedykowane prawdziwym pasjonatom i motocyklistom. Jako miłośnik motocykli, który spędził wiele godzin na ich naprawach i modernizacjach, marzył o przestrzeni, gdzie zarówno doświadczeni mechanicy, jak i początkujący entuzjaści mogliby rozwijać swoje umiejętności. Jego warsztat miał nie tylko wypełnić lukę na rynku, ale stać się także miejscem spotkań i wymiany doświadczeń dla całej lokalnej społeczności motocyklowej. Aby nadać swojej pracy unikalny charakter, często wykorzystywał stare części zdobyte legalnie na złomowisku, tchnąc w nie nowe życie i przywracając je do użytku. Dzięki temu jego warsztat stał się miejscem, gdzie każdy element miał swoją historię, a każdy klient mógł poczuć się częścią tej wyjątkowej, motocyklowej pasji. Chodzą również pogłoski, że niektóre części wykorzystywane w warsztacie mogą pochodzić z nie do końca legalnych źródeł, ale jak wiadomo prawdopodobnie jest to plotka...
