kierownikmojito
Gracz-
Postów
80 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez kierownikmojito
-
@Ozianin @Corollavirus @kouzak
-
@Bebi @Sweet z patelni
-
197. Śnieżny niepokój wśród mieszkańców, awantury na stacji paliw.
kierownikmojito opublikował(a) temat w Daily News
Written by Gugu Pafadnam - DAILY GLOBE 17/12/2023 Raczej nikt z nas nie będzie miał większych wątpliwości, jeżeli stwierdzimy, że znaczna część osób zamieszkujących Los Santos jest przyzwyczajona do ciepłej i słonecznej pogody. W końcu z racji położenia geograficznego tego jakże pięknego miasta, temperatury nawet w okresie zimowym, oscylują w granicach od 15 do 21, czy nawet 24 stopni celsjusza. W związku z tym, że znaczne spadki temperatur, bądź też opady śniegu są w stolicy filmowej rzadkością, gdyż do takich warunków pogodowych dochodzi średnio co kilka lat, moment w którym na ulicach Los Santos pojawia się śnieg, a temperatura spada poniżej 0 stopni, potrafi wywołać niemałe zamieszanie. Tak było również i tym razem, gdy ilość śniegu który spadł na Los Santos, była rekordowa od kilku lat. Dla niektórych mieszkańców Los Santos z pewnością było to duże zaskoczenie. Nie każdy zareagował na ten fakt spokojnie, gdyż dla większości osób biały puch pokrywający drogi, chodniki czy samochody okazał się być powodem do paniki. Jak wszyscy wiemy, panika nigdy nie niesie za sobą nic dobrego. Nie bez powodu elementarną kwestią, na którą zwraca się uwagę podczas udzielania jakiejkolwiek pomocy, czy też przeprowadzania jakiejkolwiek ewakuacji, jest apelowanie do obecnych w obrębie zagrożenia osób, aby zachowali spokój i nie ulegali panice. Nagły, bardzo silny lęk - który jest niczym innym jak paniką, kolokwialnie mówiąc “wyłącza myślenie”, a taki przebieg zdarzeń nieraz potrafi być tragiczny w swoich skutkach. Jednak czy aby na pewno da się zapanować nad panicznym lękiem? Cóż - jeżeli się da, z pewnością jest to bardzo ciężkie, szczególnie gdy na co dzień nie mamy do czynienia z sytuacjami stresującymi, czy też śmiertelnie niebezpiecznymi. Biorąc to pod uwagę, ciężko dziwić się komuś, że popada w panikę - często mówi się iż jest to w pewnym sensie, instynkt przetrwania, który jest u człowieka naturalny. Niemniej jednak, czasem wcześniej wspomniana panika pojawia się z powodów, które w teorii paniki wywoływać nie powinny - w sytuacjach które niekoniecznie są dla nas bezpośrednim zagrożeniem. To jakie są tego późniejsze efekty, można było zauważyć nocą z 11 na 12 grudnia tego roku. Zaskoczeni zarówno nagłymi jak i rekordowymi opadami śniegu mieszkańcy, w obawie o skutki przybyłej śnieżycy postanowili masowo zaopatrzyć się w benzynę do swoich samochodów. Pomimo późnych godzin wieczornych, stacja benzynowa miesząca się na Małym Seulu została w masowej ilości zalana kierowcami, którzy mieli na celu uzupełnienie braków paliwa w swoich pojazdach. Nie trudno się domyślić, że nagły, bardzo intensywny wzrost ilości klientów wywołał zamieszanie, które z biegiem czasu przekształciło się w masową awanturę. Pod natłokiem klientów, stacja benzynowa spod szyldu RON OIL stała się najzwyczajniej w świecie niewydolna - a ilość chętnych do zakupu paliwa klientów, znacznie wyższa od ilości dostępnych stanowisk, spowodowała zator, które efektem były kolosalne kolejki. A to dopiero początek problemów. Z każdą minutą, na stację RON OIL przybywało coraz to więcej kierowców chcących uzupełnić zapasy, a tym samym korek sięgający aż do głównej ulicy - wydłużał się. Po wielu minutach stania w kolejce, frustracja wśród zaniepokojonych mieszkańców wzrastała, a narastające wśród kierowców napięcie - doprowadziło do eskalacji przemocy wśród części oczekujących, wobec czego na miejscu interweniowały służby porządkowe, które tłumiły akty przemocy - jak i apelowaly do kierowców by Ci udali się na inne stacje paliw. Część obaw była wywołana doniesieniami zarówno o zawieszeniu sprzedaży paliw na stacji benzynowej, jak i informacjami o rzekomych brakach w zaopatrzeniu. Niedługo po tym zarząd RON OIL postanowił rozwiać wcześniej wspomniane wątpliwości w swoim oficjalnym oświadczeniu; Oświadczenie RON OIL Na szczęście sytuacja, która miała miejsce na stacji paliw w dzielnicy Mały Seul, nie niosła za sobą tragicznych skutków. -
Pozdrawiam serdecznie również
-
Pozdrawiam
-
sehs mocny zawodnik, polecam
-
ssc napoli Demetrio Greco
kierownikmojito odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
mocny zawodnik pozdrawiam -
Written by Paramanga Sanou - DAILY GLOBE 05/08/2023 Wieczorny wypad na rodzinną kolacje? Warto wziąć pod uwagę to miejsce. Każdy z nas, nawet najwięksi miłośnicy gotowania - prędzej czy później dochodzą do momentu, w którym sama myśl o przygotowywaniu obiadu bądź kolacji po wykańczającym dniu pracy, powoduje ciarki na plecach. I nie ma w tym nic w tym dziwnego! W końcu faktem oczywistym jest to, że przygotowywanie jakiegokolwiek posiłku wymaga od nas; zaangażowania, czasu, pomysłu - a co za tym idzie, nie zawsze jest to coś przyjemnego. Rozwiązaniem tego odwiecznego problemu są lokale gastronomiczne. Korporacyjne fast foody, wykwintne restauracje czy też ulokowane w różnych zakątkach miasta stoiska ze street foodem. Dziś pod lupę weźmiemy restauracje, w przypadku której bliżej będzie nam do wyjścia na romantyczną kolację, niż zamówienia posiłku do drzwi. A lokalem tym będzie; The Barrel o’ Beer. Na wstępie powiedzmy sobie może o lokalizacji tego lokalu, gdyż dla niektórych może być ona dyskusyjna. Konkretny punkt na mapie, w którym mieści się The Barrel o’ Beer to ulica North Rockford Drive, miesząca się w dzielnicy Morningwood. W teorii miejsce jest dobre. The Barrel o’ Beer jest ulokowany na całkiem przyjemnym dziecińcu, którego design owiewa wschodnim klimatem. Ściany w jasnych, pastelowych kolorach, płyty chodnikowe udekorowane pomarańczowo-niebieskim wzorem, dekorowane bramy - wszystko to zdaje się tworzyć wrażenie, jakbyśmy wchodząc tam, zdążyli opuścić Stany Zjednoczone, a przynajmniej Los Santos. Wszystko to wygląda naprawdę ładnie, jednak czy jest praktyczne? Otóż nie koniecznie. Z racji iż lokal jest umieszczony na “dziecińcu”, jest on najzwyczajniej w świecie schowany. Gdy zdecydujemy się trafić do ów restauracji przy pomocy nawigacji, ta doprowadzi nas jedynie do głównej alei, a ze znalezieniem wejścia musimy radzić sobie sami. To na pewno nie ułatwi sprawy osobom, które pojawiają się w okolicy po raz pierwszy. Przechodząc już do samej restauracji. Mocną zaletą jest możliwość skonsumowania posiłku zarówno wewnątrz lokalu, jak i przed nim - gdyż samo wejście ozdobione jest wystawionymi stolikami. Biorąc pod uwagę atrakcyjną architekturę otaczającą restauracje, można nazwać to, wręcz bardzo mocną zaletą. Przechodząc przez próg tego miejsca, naszym oczom ukaże się schludne, obrane w drewnianą podłogę oraz akcesoria wnętrze. Takie umeblowanie perfekcyjnie wpasowuje się do ścian pomalowanych białą farbą, ozdobionych w ciemne panele imitujące cegły. Mówiąc prościej - całokształt wystroju lokalu, z pewnością należy do tych przyjemnych oraz eleganckich. Aczkolwiek przy większej ilości osób, lokal może wydawać się nieco tłoczny. Przejdźmy zatem do meritum sprawy, a więc tego co oferuje The Barrel o’ Beer. Gdy zajrzymy do menu, praktycznie od razu naszym oczom okaże się zaskakująco bogata karta alkoholi, co zdecydowanie powinno zainteresować samozwańczych degustatorów trunków procentowych, dzięki czemu nie będą się oni nudzić odwiedzając to miejsce. Przechodząc o krok dalej na swojej drodze napotkamy mniejszą już ilość pozycji z karty dań. W głównej mierze są to stosunkowo popularne dania, takie jak charakterystyczne dla kuchni amerykańskiej Buffalo Wings czy burgery. Nie oznacza to jednak braku bardziej “wyjątkowych” dań. W menu możemy również dostrzec tak ekskluzywne pozycje jak wykonany z dobrej jakości wołowiny stek, czy też przeznaczony dla osób o większych żołądkach box szefa, który zawiera w sobie solidną porcję kurczaka, frytek oraz mniej obfitą sałatkę. Przechodząc zaś do następnych stron karty dań, natkniemy się na dania deserowe, które idealnie wykończą naszą wizytę w tym miejscu, niczym przysłowiowa wisienka na torcie. Jaki jest morał z tego wszystkiego? Cóż. Nie sposób ukryć, że The Barrel o’ Beer jest ciekawym lokalem. Począwszy od okolicy w jakiej się znajduje, podążając przez wystrój wnętrza - a finalnie kończąc na karcie dań. Posiłki spod ręki kucharzy pracujących w The Barrel o’ Beer są naprawdę dobrej jakości, więc możemy mieć pewność że idąc do tego lokalu, zjemy coś ze smakiem. A gdyby zalet było mało, z pewnością musimy pochwalić zawsze pogodny i chętny do krótszej bądź dłuższej pogawędki personel, przy którym czujemy się prawie jak w domu. Podsumowując - The Barrel o’ Beer to całkiem niezła pozycja na mapie Los Santos, którą naprawdę warto odwiedzić.
-
74. Co dalej ze spółkami prowadzonymi przez Coco Choate?
kierownikmojito opublikował(a) temat w What in business
Written by Paramanga Sanou - DAILY GLOBE 30/06/2023 Co dalej ze spółkami prowadzonymi przez Coco Choate? W ostatnim czasie świat mediów obiegła niezwykle przykra informacja mówiąca o śmierci 28-letniej Coco Choate. Świętej pamięci businesswoman zasłynęła w świecie biznesu jako osoba niezwykle pracowita, ambitna oraz utalentowana w swoim fachu. Do niedawna piastowała ona stanowisko Chief Executive Officer w jednej z największych w kraju grup holdingowych; Crown Holdings. Ponadto do dzieł jej sukcesów warto zaliczyć takie przedsiębiorstwa jak; Fuzzy czy Heallife. Jaka jest jednak przyszłość przedsiębiorstw które są dziełem Coco? Co się z nimi stanie gdy żal i łzy powoli zaczną opadać? Na ten moment jedyną rzeczą pewną odnośnie przyszłości przedsiębiorstw należących jeszcze niedawno do Coco Choate jest fakt, że w ramach spadku ich pełnoprawnym właścicielem zostanie siostra Coco - Valerie Choate. Wedle czystej teorii przejęcie przez Valerie Choate udziałów należących do jej świętej pamięci siostry Coco, nie powinno w żaden sposób wpłynąć na dalsze działania oraz rozwój firm. Szczególnie że zarówno w spółce Medicoin jak i również Heallife, Valerie piastowała stanowisko Chief Operating Officer. Jednak czy aby na pewno kwestia działania spółek w dalszym ciągu pozostanie bez zmian? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy wziąć pod uwagę kilka niezwykle ważnych kwestii. Pierwszą, a zarazem możliwie że również najważniejszą z nich jest kwestia inwestorów. Niczym zaskakującym nie będzie fakt, że naprawdę lwia część inwestorów kieruje się dwoma, podstawowymi aspektami; dochody oraz stabilność. O ile pierwsza kwestia wydaje się być dosyć oczywista, w końcu każda osoba mająca zamiar pompować gotówkę do spółki, robi to z intencją wyciągnięcia z firmy zysków, które z biegiem czasu będą znacznie przerastać wcześniejszy wkład, o tyle stabilność jest już nieco bardziej rozbudowaną kwestią. Inwestorzy raczej nie przepadają za firmami, które nie są stabilne - przede wszystkim dlatego, że istnieje mniejsze bądź większe ryzyko utopienia pieniędzy. Spółka której zyski w miarę regularnie rosną, jest atrakcyjnym kąskiem dla inwestorów gdyż daje ona perspektywę zarobku na przestrzeni czasu. Natomiast firma której przyszłość jest niepewna, wiąże się z ryzykiem wyłożenia określonej sumy pieniędzy na rozwój spółki, która z perspektywy czasu może zacząć przynosić jedynie śladowe zyski, czy nawet straty. W momencie gdy na czele danej spółki zasiada nowy Chief Executive Officer, firma dla wielu inwestorów staje niestabilna, gdyż nie są oni w stanie przewidzieć tego, jak nowy udziałowiec pokieruje firmą przez najbliższe miesiące. Kolejnym zagadnieniem są akcje poszczególnych spółek. Mówiąc możliwie najprościej akcje spółek, są odzwierciedleniem ich wartości. Im większa jest wartość danej spółki, tym większa jest wartość akcji. Co natomiast wpływa na wartość akcji? W głównej mierze wpływ ten wywierany jest przez zyski oraz inwestorów. Gdy dana spółka zaczyna odnotowywać zyski, staje się ona atrakcyjniejsza w oczach inwestorów. Gdy inwestor wprowadza pieniądze do spółki, daje on firmie pole manewru do wypracowania większych zysków, co finalnie przekłada się na wartość danej spółki. W momencie gdy inwestorzy nie są chętni do inwestowania w daną spółkę, jej pole manewru z powodu ograniczonego budżetu się zawęża. A w momencie gdy zyski danej firmy się zmniejszają, analogicznie zmniejsza się jej wartość. Analizując poszczególne czynniki, na ten moment nie jesteśmy w stanie uzyskać wyczerpującej oraz satysfakcjonującej odpowiedzi na pytanie o dalsze losy spółek, prowadzonych dotychczas przez Coco Choate. Nagła i niespodziewana zmiana Chief of Executive Officer z pewnością wytwarza dookoła nich niewielką otoczkę niepewności. Nie możemy oczywiście tym samym odejmować niczego samej Valerie Choate, gdyż z pewnością jest ona równie utalentowaną buisnesswoman jak jej świętej pamięci siostra - Coco. Niemniej jednak, na ten moment nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć zarówno najbliższych ruchów Valerie Choate, jak i reakcji inwestorów związanych z nagłymi zmianami w zakresie zarządów poszczególnych spółek. Słowem końca, musimy czekać na dalszy rozwój wydarzeń. Chcesz dołączyć do zespołu działu What In Business? Kliknij w reklamę i złóż aplikację! -
73. The Forge of Power | Miejsce przyjazne każdemu sportowcowi.
kierownikmojito opublikował(a) temat w What in business
Written by Paramanga Sanou - DAILY GLOBE 23/06/23 The Forge of Power - Miejsce przyjazne każdemu sportowcowi. Nie od dziś praktycznie na każdym kroku słyszymy niezwykle popularne stwierdzenie “sport to zdrowie”. Chociaż bez większego problemu znajdziemy grono osób, które z pełnym zaangażowaniem będzie negować to niezwykle popularne hasło, podczas finalnego rozrachunku ciężko się z nim nie zgodzić. Sposobów na aktywne spędzenie czasu jest wiele; jogging, kolarstwo, boks, trójbój siłowy. Chcąc wymienić wszystkie dyscypliny sportowe jakie jesteśmy w stanie uprawiać, musimy zarezerwować sobie naprawdę solidną ilość czasu. Z tego powodu skupimy się dziś nie tyle na sporcie, a na miejscu które daje nam niesamowity wachlarz możliwości, aby sport uprawiać. Pod tablicę więc postawiona zostanie siłownia, a konkretniej jedna z siłowni mieszczących się w Los Santos - The Forge of Power. Obiekt sportowy o którym będziemy dziś mówić mieści się w dzielnicy Mały Seul, na rogu skrzyżowania Vespucci Boulevard z Calais Avenue. To miejsce można by wręcz nazwać złotą lokalizacją, jest to w końcu w samym centrum miasta, co znacznie ułatwia dojazd do tego lokalu z każdego zakątka miasta. Jednak jak wszyscy wiemy wszystko ma swoje plusy oraz minusy, a w przypadku lokalizacji The Forge of Power, minusem jest brak pobliskiego parkingu. Niemniej jednak warto zaznaczyć że jest to kwestia tylko i wyłącznie infrastruktury, a nie samego przedsiębiorstwa. Ruszajmy więc do samej siłowni. W momencie gdy przekroczymy próg wspomnianej siłowni, natrafimy centralnie na recepcję co znacznie niweluje ryzyko zgubienia się. Już na pierwszy rzut oka dostrzec można to, jak bardzo lokal jest zadbany i komfortowy. Drewniana podłoga, subtelne oświetlenie, stojące przy wejściu kwiaty. Już sam widok tak urządzonego wnętrza sprawia, że wyciśnięcie z siebie siódmych potów w tym miejscu zdaje się być przyjemnością. Oczywiście, taki wystrój nie do końca wpasowuje się w gusta osób, które preferują siłownie w oldschoolowym “piwnicznym” stylu, aczkolwiek jest to tylko i wyłącznie kwestia wcześniej napomnianego gustu. Zawsze uśmiechnięta jak i chętna do rozmowy obsługa, praktycznie od samego wejścia do lokalu jest chętna nam pomóc, co jest naprawdę mocną zaletą dla osób, które planują dopiero zacząć swoją sportową przygodę na siłowni. Przy recepcji otrzymamy nie tylko standardowy dla każdej siłowni; karnet czy też kluczyk do zamykanej szafki znajdującej się w szatni, ale również jeżeli w trakcie swoich treningów stawiamy na odpowiednią suplementację, jesteśmy w stanie na miejscu zakupić naprawdę wiele przeróżnych suplementów, gdyż The Forge of Power ma ich naprawdę szeroką gamę. Oczywiście duży wybór tyczy się nie tylko suplementów, ale również i sprzętu dostępnego na siłowni. Kupując karnet w The Forge of Power mamy dostęp do gamy naprawdę wszelakiej maści sprzętu oraz maszyn potrzebnych do treningów, wliczając w to strefę wolnych ciężarów, strefę kalisteniczną jak i również strefę do treningów sztuk walki. Co zatem można w skrócie powiedzieć o The Forge of Power? Cóż, śmiało można stwierdzić że jest to naprawdę dobrze wyposażona siłownia, która pozwala nam na wykonanie wielu przeróżnych planów treningowych. Przyjemne, klimatyczne wnętrze prezentuje się naprawdę dobrze, dzięki czemu w trakcie treningu, możemy poczuć się komfortowo. Najbardziej istotnym jednak plusem jest wybitnie miła, otwarta, a również chętna do pomocy obsługa, dzięki której nie tylko będziemy mogli poczuć się jak w domu, ale również będziemy mieć pewność że nasz trening będzie bezpieczny. Chcesz dołączyć do zespołu działu What in Business? Kliknij w reklamę i złóż aplikację! -
Written by Paramanga Sanou - DAILY GLOBE 11/06/2023 Miyamoto's Art Den - Wytwórnia dzieł sztuki w przyjaznej atmosferze. Praktycznie każdy z nas chce w jakiś sposób wyrazić siebie, aby to zrobić mamy do dyspozycji wiele instrumentów. Pomijając najbliższy jak i najprostszy przykład, jakim jest “styl bycia” czy też nasze zachowanie, możemy również wyrazić siebie wizualnie. Służą nam do tego; różnie dobrane obuwia, wpadająca nam w oko fryzura jak i również tatuaże. Temat tatuaży jest zaskakująco ciekawy, gdyż tusz znajdujący się pod naszą skórą potrafi nie tylko dodać nam kolejnego aspektu wizualnego, ale może on być również formą zapisu historii, czy też życiowych przekonań osoby która nosi go na sobie. Tak czy inaczej, dziś nie będziemy zajmować się stricte tatuażami a miejscem w którym możemy je wykonać. Dziś pod lupę bierzemy studio tatuażu Miyamoto’s Art Den. Salon o którym mowa w tekście powyżej mieści się w jednym z centrów handlowych mieszczących się na Małym Seulu, dzielnicy która przez niektórych nazywana jest również jako Little Tokyo. Wchodząc do na pozór zagubionego wśród innych, mieszczących się obok przedsiębiorstw lokalu, ujrzymy niewielkie a zarazem dające poczuć swobodę studio tatuażu. Dobrze zaaranżowane wnętrze śmiało pozwala zrzucić nieco stresu przed zabiegiem tatuowania, co również można powiedzieć o jakże profesjonalnej obsłudze. Luźna atmosfera panująca wśród pracowników, doda nam naprawdę wielkiego komfortu w momencie gdy będziemy już “pod igłą”. Tatuatorzy od pierwszego etapu planowania, do finałowego zakończenia dzieła, oferują pełne wsparcie w zakresie tworzenia projektu, ulokowania tatuażu tudzież finalnych poprawek, mających na celu w pełni usatysfakcjonować potencjalnego nosiciela świeżo ukończonego tatuażu. Dzięki takiemu podejściu do klienta, studio tę można śmiało polecić zarówno dla osób które mają już na sobie parę dzieł, jak i dla osób które dopiero zamierzają zrobić swój pierwszy w życiu tatuaż. Obsługa Miyamoto’s Art Den pomoże Wam rozwiać wszelkie wątpliwości i chętnie poasystuje Wam w zaprojektowaniu idealnego dla Was dzieła. Kwestię jakości wykonywanych w studiu tatuaży, można śmiało nazwać perfekcją. Portfolio tatuatorów Miyamoto’s zapełniają tatuaże świetnie wykonane pod względem jakości, w których niezwykle ciężko jest dostrzec jakiekolwiek niedociągnięcia czy też nieprzychylne uwagi. Mówiąc prościej, załogę Miyamoto’s Art Den stanowią tatuatorzy, którym bez najmniejszego stresu można oddać się pod igłę. Tak więc, jeżeli planujecie w najbliższym czasie pierwszy, a może któryś już z rzędu tatuaż - tytułowa lokacja zdecydowanie jest jednym z lepszych miejsc, na podjęcie oraz wykonanie tej niełatwej decyzji. W szczególności gdy rozmyślamy nad tatuażem w japońskim stylu. Obsługa lokalu nie tylko zadba o to, aby projekt który umieścimy na swoim ciele w pełni zaspokoił nasze oczekiwania, ale również byśmy w trakcie podejmowania tej decyzji, czy również podczas finałowego etapu powstawania tatuażu jakim, jest wprowadzanie tuszu pod skórę, czuli się możliwie jak najbardziej komfortowo. Mówiąc możliwie najkrócej, warto zbadać to miejsce gdy planujemy w najbliższym czasie wykonanie tatuażu.
-
jewish community (Goldman's Jr Crew)
kierownikmojito odpowiedział(a) na Never Hurts temat w Szukam/zagram
Nie no u Gruzina to pogracie role play piersza klasa. -
[Zagram, Szukam] gry, znajomych itp..
kierownikmojito odpowiedział(a) na Airesik temat w Szukam/zagram
Wdowa mocna zawodniczka -
outlaw motorcycle gang Los Malvados de Motocicletas (Los Malvados Motorcycle Club)
kierownikmojito odpowiedział(a) na dixoniak7 temat w Archiwum
Jazda z tematem Panowie, będzie mocne. -
Written by Paramanga Sanou - DAILY GLOBE 01/19/2023 "Destiny" czyli trzeci, długo wyczekiwany album NEMESIS Gdy na ustach pojawia się pseudonim artystyczny NEMESIS, w głowie wielu z nas pierwsze co przychodzi na myśl, to wybitne imprezy z oprawą muzyczną tejże DJ’ki. Nie tylko występy Chavez potrafią wpędzić każdego w imprezowy nastrój do samego rana, ponieważ taki sam efekt przynoszą publikowane przez nią utwory. A skoro już mowa o publikowanych nagraniach, nie sposób nie wspomnieć o wypuszczonym przez Nemesie albumie, który został opublikowany w trakcie trwania minionych świąt. Jest to już trzecia, długo wyczekiwana płyta nagrana przez Chavez, a jej wydanie nastąpiło dzięki współpracy z wytwórnią muzyczną 101 Records, natomiast rolę patrona medialnego, objęła stacja radiowa SOULWAX.FM. Przesłuchując album “Destiny”, bo tak właśnie nazywa się najnowsza płyta artystki, natrafimy na siedem ścieżek dźwiękowych, które są istną drogą przez świat muzyki elektronicznej. Każdy z umieszczonych na płycie utworów Idealnie wpasowuje się w rolę klubowych hitów, które z pewnością rozkręcą każdą imprezę i zachęcą potencjalnych słuchaczy do tańca. W części z umieszczonych na krążku kawałków, nie zabrakło również wokalu samej NEMESIS, który w bardzo dobrze dopasowany sposób, przejawia się w ścieżkach. Pewnym jest iż NEMESIS swoim nowym albumem “Destiny” z pewnością zrobiła dużo pozytywnego szumu w branży muzyki elektronicznej. W końcu jest to album, na który wszyscy fani Chavez wyczekiwali od dawna. Dowodem na to jest fakt, iż jeden z utworów z nowo powstałego albumu, został opublikowany już siódmego lipca, co daje nieco ponad pięć miesięcy wstecz od wypuszczenia płyty. Ponadto DJ’ka wielokrotnie promowała swój nowy album w trakcie imprez, czy też publicznych wypowiedzi. Jednak bądźmy szczerzy, okres trwający blisko pół roku pomiędzy rozpoczęciem promocji, a finalnym efektem, może świadczyć przede wszystkim o tym, jak wielką ilość pracy NEMESIS poświęciła na to, by maksymalnie dopracować swój nowy album.
-
Written by Paramanga Sanou - DAILY GLOBE 12/31/2022 "End of the line" czyli wejście w utopijną melancholię, którą serwuje młoda i tajemnicza artystka MARGOTH. Kim jest, co prezentuje odbiorcom i w jaki sposób potrafi zaczarować słuchaczy? Oficjalne rozpoczęcie podgrupy "WIMI" na słodkie zakończenie roku 2022! Mniej lub bardziej rozpoznawalna wśród słuchaczy wszelakich gatunków muzyki Margoth, która dla wielu z Was może być kojarzona z zespołu Phobia, który charakteryzował się utworami z gatunku Heavy Metalu, niedawno wypuściła swoją nową EP’kę. W skład EP’ki wchodzi pięć utworów, z czego jeden jest wersją instrumentalną jednego z nich, który nosi tytuł “End of the line”, czyli tytuł który piętnuje wcześniej wspomnianą płytę. Tak więc… Dziś pod naszą muzyczną lupę, weźmiemy tytułowy utwór “End of the line”. Jak już przystało na Heavy Metalowe utwory, w materiale dominują ostre dźwięki gitary elektrycznej, oraz równie mocny, a zarazem dopracowany wokal samej Margoth, jednak nie tylko jej. Naprzemiennie z wokalem autorki, pojawia się również wokal zmarłej już Tiffany Bidman, która była głównym założycielem wcześniej wspomnianego zespołu Phobia. Według wielu osób, sam tekst utworu jest nawiązaniem zarówno do losu jaki spotkał zespół Phobia, jak i o dalszym planie autorki by pozostać na ścieżce muzycznej kariery. Niosący za sobą takiej treści tekst utwór, można śmiało uznać za prostą linię, która zamyka jeden, a zarazem otwiera kolejny rozdział w życiu Margoth. A przynajmniej w jej muzycznym życiu. INFORMACJE DOTYCZĄCE WIMI WRAZ Z KONTAKTEM DLA CZYTELNIKÓW! Jest to pierwszy, oficjalny artykuł podgrupy "WHAT IN MUSIC INDUSTRY" w którym będziemy rzetelnie relacjonować, komentować a przede wszystkim oceniać lokalnych artystów, ich twórczość. STAY TUNED FOR TOMORROW! Oficjalne rozpoczęcie zestawienia WIMI HOT TRENDS 10 rusza 01.01.2023. Czytelniku, jeżeli potrzebujesz więcej informacji dotyczących podgrupy WIMI, skorzystaj z naszych wewnętrznych aplikacji mobilnych! Odnośnik do aplikacji Daily Globe/contact-with-us Odnośnik do aplikacji Daily Globe/advertisement
-
Ignaco - narodził się na początku 1999 roku, w Ekwadorze, w rodzinie rolniczej. Tam też się on wychowywał, przez większość swojego młodego życia próbując połączyć edukację, wraz z wykonywaniem drobnej pomocy na rodzimej roli. Jego wyniki w szkole należały do tych przeciętnych, co nie zawsze dobrze wpływało na jego ambicje dotyczące przyszłości. Poza codziennymi obowiązkami, jak to miał w zwyczaju, spędzał masę czasu wśród swoich znajomych, krążąc po lokalnych ulicach bez celu, a w tej monotonii dopiero 2011 rok okazał się być dla niego światełkiem w tunelu, a przynajmniej tak mu się wydawało. Wraz z wyżej wymienionym rokiem, nastoletni jeszcze Ignaco wyemigrował wraz ze swoją rodziną w kierunku Stanów Zjednoczonych. Swoje “przemienione” życie rozpoczął on wprowadzając się do starej kamienicy, na wschodzie Los Santos, zaraz po tym kontynuując naukę w lokalnym Middle, a następnie High School które szczęśliwie udało mu się ukończyć. Zaledwie dwa miesiące po zakończeniu edukacji, Ignaco był zmuszony do tego, by zacząć samodzielnie pozyskiwać fundusze, co czynił poprzez podłapywanie się wszelkiej maści, pozwalających mu zarobić dolary fuch, a dzięki temu nawiązać również wiele, wartych uwagi kontaktów. W celu odbicia się od codzienności, młody Latynos poświęca wiele czasu na rozwijanie się w kierunku gastronomii, która od długiego czasu cieszy się u niego zainteresowaniem. Natomiast on sam, często naiwnie widzi w tym świetlaną dla siebie przyszłość.
-
Etna Pub - miejsce dla fanatyków sportu oraz włoskich klimatów written by Paulette Pineau - DAILY GLOBE 5/05/2022 Nadchodzi piątkowy wieczór, wszyscy ukończyli swoje zamykające tydzień pracy zmiany, a więc przyszedł czas na co? Oczywiście że na relaks i odpoczynek! Jak zatem spożytkować ten czas? Cóż, sposobów jest wiele. Można wybrać zaciszne miejsce poza obrębem miasta, bądź też wręcz przeciwnie, wtłoczyć się w życie pełnego tańczących osobistości klubu. Czy jest jakiś półśrodek dla osób, które lubią przebywać wśród ludzi, jednocześnie nie przepadając za błyskami świetlnymi oraz ruchami tanecznymi? Oczywiście że tak, sposobem na to są wszechobecne puby! Zakładam, że zdążyliście zauważyć iż taka tematyka, często przewija się w naszych wydaniach What in Business. A więc co tym razem weźmiemy pod lupę? Otóż Etna Pub. W ramach ciekawostki, warto zaznaczyć iż nazwa Etna, nie jest przypadkowo wymyśloną nazwą, gdyż ma ona swoje pochodzenie, gdyż właśnie taką nazwę nosi stratowulkan, położony na północ od Katanii. Zatem motyw przewodni pubu już znamy, jest to bar nawiązujący do tematyki Włoskiej. Co zatem może nam zaoferować Etna Pub? Gdy pochylimy się nad menu, jakie oferuje nam pub ujrzymy gamę dobrych alkoholi, zarówno nisko jak i wysoko procentowych. Piwo, wino czy też szkocka whisky - takimi trunkami możecie uraczyć się właśnie w Etna. Co jednak może zachęcić głodomorów aby zawitać w ów pubie? Jak zdążyliśmy nawiązać wcześniej, jest to bar ukierunkowany w tematyce Włoskiej, a co za tym idzie - w karcie przystawek czekają na nas pozycje pochodzące z tego samego kraju, z którego pochodzi uwielbiana przez nas wszystkich pizza. A więc skoro już wiemy, co oferuje nam Etna Pub, może warto poruszyć tematykę wystroju - w końcu dla wielu ma to fundamentalne znaczenie. Pub utrzymany jest w ciemnych, drewnianych kolorach które wprowadzą Was do klimatu wiekowej pijalni piwa. Co ciekawe, a zapewne dla wielu zachęcające - Etna Pub jest miejscem, które na pewno pochłonie każdego fanatyka sportu, gdyż właśnie tam możecie w zgranym gronie, zająć się kibicowaniem swojej drużynie w towarzystwie wybornych dań i wykwintnego alkoholu. Tak więc, pod warunkiem że lubicie Włoskie klimaty, bądź też jesteście fanami sportowych wydarzeń - To miejsce na pewno jest dla Was!
-
Del Perro Boulevard Car Dealership - źródło samochodów każdego segmentu. Written by Paulette Pineau - DAILY GLOBE 27/04/2022 Szacuje się iż drogi w Stanach Zjednoczonych zapełniane są przez zawrotną ilość samochodów w postaci 265 milionów. Z resztą, trudno tego nie zauważyć. Droga do pracy, szkoły, na zakupy czy też zwyczajny spacer po ulicach miasta, którejkolwiek z tych czynności nie zdecydowalibyśmy się wykonać, jedno jest pewne. Na swojej drodze na pewno napotkamy pojazdy silnikowe. W końcu to one stanowią fundament XXI wieku, prawda? Gusta motoryzacyjne są różne. Jedni preferują samochody o stricte sportowym zacięciu, inni zaś wybierają bardziej praktyczne rozwiązania - takie jak chociażby minivan. Jednak jak wiemy, nie tylko typy pojazdów wpadają w konkretne gusta, ale i poszczególne modele. Gdzie więc możemy zarówno zorientować się w cenach interesujących nas pojazdów, a zarazem i dowiedzieć się czegoś na ich temat? Cóż, odpowiedź jest prosta. Jedyne co nam pozostaje - to udać się do komisu! Dziś pod lupę weźmiemy sobie Del Perro Boulevard Car Dealership. Jak możemy wyczytać z samej nazwy tego komisu, lokalizuje się on przy Del Perro Boulevard, na terenie Rockford Hills - a konkretniej na parkingu znajdującym się na dachu jednego z budynków. Gdy postanowimy się tam udać, pierwsze co rzuci nam się w oczy to szeroka gama pojazdów samochodowych; lokalne klasyki, Japońskie młodzieżowe wyścigówki czy też Europejskie samochody dla klasy średniej. Gama pojazdów definitywnie należy do tych obfitych, więc pewnym jest, że każda z zainteresowanych osób znajdzie coś dla siebie, nawet bez ogromnego zaplecza finansowego - w końcu jest to komis, skierowany do każdego klienta, prawda? Mimo że mowa o przedsiębiorstwie w którego nie odwiedza się w celu kameralnego spędzenia czasu, bo w końcu chodzi o kupno nowych dwóch, bądź też czterech kółek - można poczuć się tam w jak w komisie, z prawdziwego Amerykańskiego filmu. Del Perro Boulevard Car Dealership w przeciwieństwie do większości lokali zajmujących się obrotem pojazdów silnikowych, znajduje się stricte na świeżym powietrzu - pod warunkiem że takim możemy nazwać powietrze w centralnej części metropolii. Ponadto, ciekawą kwestią również jest biuro, które znajduje się… W kamperze! Jeżeli natomiast planujecie zmianę samochodu, jednocześnie wciąż posiadając w swoich ramionach pojazd, który już niebawem Was opuści - to żaden problem. Będziecie w stanie bezproblemowo sprzedać go w Del Perro Boulevard Dealership, bez zmartwień o powrót, ponieważ co ciekawe, pracownicy komisu oferują w swoich usługach również transport, w przypadku właśnie skupu pojazdów. Jak można zatem to podsumować? Cóż, jeżeli planujecie zmienić swój środek transportu na inny model, Del Perro Boulevard Car Dealership będzie dobrym wyborem. Bez żadnego problemu znajdziecie tu swoje nowe cztery kółka, bez przymusu inwestowania horrendalnych kwot na nowy model. Kwestie zakupów jednak, zostawiamy w Waszej gestii.
-
026. Rhythm & Booze, czyli klub dla fanów ostrych brzmień.
kierownikmojito opublikował(a) temat w What in business
Rhythm & Booze, czyli klub dla fanów ostrych brzmień Written by Paulette Pineau - DAILY GLOBE 10/04/2022 Rozrywka to nieodłączna część naszego życia, którą ludzkość praktykuje właściwie od zawsze. Powiedzcie sobie sami - potrafilibyście żyć bez nawet chwilowego odejścia o otaczającej Was codzienności? Z pewnością byłoby to coś ciężkiego, o ile można nazwać to wykonalnym. Nie sposób również ukryć, iż pomysłów na ciekawsze sporządzenie naszego czasu jest wiele, można oddać się sportowi, kinematografii czy też spędzić czas w otoczeniu znajomych, bądź też nieznajomych nam osób. Jednym z bardziej znanych w społeczności przykładem rozrywki, jest wieczorne przesiadywanie w pubach. A więc dziś omówimy dla Was jeden z lokalnych pubów, a będzie nim Rhythm & Booze. Lokal który zdecydowaliśmy się dla Was opisać, znajduje się we wschodniej części miasta, a konkretniej na ulicy Atlee street, mieszczącej się w dzielnicy Mission Row. Klub ukryty jest w jednej z zabytkowych kamienic na wcześniej wspomnianej ulicy, co dla wielu osób może skutkować poczuciem stricte miejskiego klimatu. W końcu co może kojarzyć się z miastem bardziej, niż kamienica otoczona innymi, jeszcze większymi kamienicami oraz wieżowcami. Wchodząc do lokalu pierwsze co w nas to uderza, to zimny, typowo rockowy styl który zawdzięczamy surowo wykonanym wnętrzem oraz czerwieni, która dominuje w oświetleniu. Przechodząc nieco w głąb lokalu, możemy napotkać z pozoru niewielką, ale za to bijącą swoim klimatem centralną część klubu. Zaraz po wejściu do głównego sektora Rhythm & Booze, możemy napotkać na swojej drodze bar, w którym możemy uraczyć się zarówno tymi mocniejszymi, jak i lekki trunkami. Oryginalną sprawą którą warto ująć, jest karta drinków inspirowana historią oraz twórczością zespołu Dick In Dixie, którego członkowie jak niewiele osób wie, są założycielami Rhythm & Booze. Zaraz obok niego możemy dostrzec schodki, które prowadzą nigdzie indziej jak do niewielkiej części koncertowej ze sceną. Dokładnie tak - części koncertowej ze sceną. Kwestią którą definitywnie warto zaznaczyć, to fakt że koncerty w Rhythm & Booze odbywają się stosunkowo często, a to z pewnością będzie gratką dla wielu fanów heavy metalu oraz rocka. Mimo że sama lokalizacja klubu nie należy do tych, które przyciągają masę turystów, szczerze trzeba przyznać że klimat tego miejsca dosłownie przyprawia o ciarki. Miejsce jakim jest Rhythm & Booze z pewnością przyciągnie do siebie wielbicieli typowo metropolitalnych, betonowych klimatów, a zarazem i sympatyków ostrej muzyki. Odjeżdżając zaledwie parę kilometrów od dotychczas najczęściej kojarzonej z klubami dzielnicy jaką jest Vespucci, możemy znaleźć się w kompletnie innym miejscu, zupełnie odbiegającym od znanych nam wszystkim klubów sąsiadujących z pasem przybrzeżnym. Można zatem śmiało stwierdzić, że nawet jeżeli ktoś nie jest fanemi mocnych alkoholi, surowego budownictwa czy też ostrej muzyki, może śmiało odwiedzić Rhythm & Booze, aby spróbować klimatu rodem z filmu z Liberty City. -
Vision Club otwarty na Del Perro jako realna konkurencja dla Amnesia Club Written by Paulette Pineau - DAILY GLOBE 6/04/2022 Z pewnością każdy mieszkaniec Los Santos wielokrotnie miał okazję bawić się w lokalnych klubach, które w godzinach nocnych są zalane falą imprezowiczów. Ludzie tłumnie wracają z domówek, imprez w plenerze, a przede wszystkim z klubów. Co ciekawe, odbywa się to naprzemiennie z kolejnymi, chętnymi spędzić najbliższą noc w hucznej atmosferze, imprezowiczami zmierzającymi do obranych przez siebie, weekendowych celów. Gdzie natomiast imprez odbywa się najwięcej? Chyba nikogo nie zaskoczy informacja, wedle której będzie to słynne można wręcz rzec centrum turystyczne, jakim jest Vespucci Beach. Jedna z najsłynniejszych linii brzegowych zalana jest z każdej strony klubami, barami czy też restauracjami. Zresztą, bądźmy szczerzy - kto nie uległby magii tego miejsca, gwieździsta noc, tłumy ludzi i dobiegająca z pobliskich lokali muzyka. Dziś na tapet weźmiemy jeden z lokali, który zdecydowanie wydaje się być wart odwiedzenia. A mowa tutaj o Vision Club. Wspomniany wcześniej klub spod szyldu Vision został otwarty niedawno, bo miało to miejsce w ostatni piątek. Lokal mieści się w niezwykle atrakcyjnej lokalizacji, a to dlatego że jest nią słynne molo, znajdujące się na pograniczu Vespucci Beach oraz Del Perro. Nie można ukryć, że lokalizacja w której mieści się ten obiekt jest naprawdę atrakcyjna, w końcu jest to jedno z najczęściej odwiedzanych przez turystów miejsc, które żyje dosłownie całodobowo. Dodatkowo, abstynenci chętni zawitać tam w roli kierowców, nie będą mieli powodów do narzekań na brak miejsc parkingowych, gdyż drzwi wejściowe klubu graniczą ze znajdującym się na molo sporych rozmiarów parkingiem, czego nie można uświadczyć chociażby u konkurencji. Przejdźmy jednak do samego klubu. Po wejściu do środku, pierwsze co rzuca nam się w oczy to naprawdę solidnych rozmiarów, rozległa przestrzeń w postaci parkietu. Zarówno wejście, jak i obszar przeznaczony do tańca, otoczony jest płynącą pod szklaną zasłoną wodą, która już przy pierwszym przejściu przez próg, potrafi zrobić niemałe wrażenie. W końcu hej! Ile lokali w mieście może popisać się wodą płynącą w podłodze? Gdy już zapoznamy się wizualnie ze słusznych rozmiarów parkietem, przechodząc nieco w głąb lokalu, po naszej prawicy ukazuje się dobrze doposażony w różnej maści składniki do robienia drinków bar. Oczywiście - kupimy tam nie tylko alkohol, ponieważ znajdziemy tam również bezalkoholowe napoje popularnych marek. Jedyną rzeczą, której tam nie dostaniemy, to jedzenie. Jeżeli zdążymy w trakcie imprezy zgłodnieć, będziemy mogli zamówić przy barze nachosy, bądź też ciastka - innej formy posiłku tam nie uraczymy. Czy to coś zaskakującego? Biorąc pod uwagę fakt, że jest to klub wyścielony pod imprezy, myślę że nie. Cóż dodać, cóż ująć. Zarówno sam klub jak i jego lokalizacja, należą do jednych z atrakcyjniejszych. Nocne życie jakim przepełnione są okolice klubu, bez dwóch zdań wprowadzą każdego imprezowicza w klimat Los Santos, a sam klub na pewno dostarczy każdej osobie lubiącej głośną muzykę oraz taniec, zabawę do białego rana. Z pewnością jest to jeden z atrakcyjniejszych klubów w mieście, który na pewno warto odwiedzić. Zagwarantuje on Wam prawdziwy klimat, imprezowego życia Los Santos.
-
038. Ayumi Amaya startuje z własną aplikacją o modzie, AYUMI APP.
kierownikmojito opublikował(a) temat w Daily News
Written by Paulette Pineau - DAILY GLOBE, 28/03/2022 Żyjąc w XXI wieku każdego dnia napotykamy na swej drodze aplikacje, z których korzystamy na swoim smartfonie. Używamy ich nie tylko w celach rozrywkowych, ale również i tych bardziej potrzebnych w życiu codziennym, takich jak; nawigacja, budzik, aplikacje bankowe, czy też programy do zamawiania jedzenia z dowozem do domu, a nawet sterując w inteligentny sposób własnym domem. Nie sposób ukryć, że w dobie wszechobecnej informatyzacji znaczna większość z nas nie wyobraża sobie życia bez korzystania ze smartfona, social mediów czy też skrzynki mailowej. Wobec tego wniosek nasuwa się sam - aplikacje internetowe to przyszłość. Tym właśnie stwierdzeniem posłużyła się znana w branży modelingowej osobowość, jaką jest Ayumi Amaya, która zaledwie parę dni temu postanowiła wypuścić swoją autorską aplikację. Z pewnością większość z Was zdążyła nie tylko usłyszeć o nazwisku Amaya, ale zapewne również i zobaczyć Ayumi w przeróżnych sesjach czy też reklamach. Młoda modelka, pochodząca ze stolicy kraju kwitnącej wiśni, to jedna z bardziej rozpoznawalnych twarzy ze świata mody, która ma za sobą współpracę z wieloma, bardzo atrakcyjnymi podmiotami. Ponadto, Ayumi znana jest również z racji zasiadania na stanowisku Chief Executive Officer, w znanym w Los Santos domie mody Sessanta Nove. Została również nagrodzona w kategorii Influencerka Roku 2021 na gali Celebrity Awards. AYUMI APP, bo właśnie tak nazywa się dostępna już w sklepach iFruit Apple Store aplikacja, która powstała dzięki współpracy modelki z takimi przedsiębiorstwami jak; SGR Digital Media, Rose’s Diet, Pharaoh Cosmetics oraz Sessanta Nove. Dokładna premiera aplikacji miała miejsce dwudziestego piątego marca, to właśnie tego dnia w godzinach wieczornych wszyscy wielbiciele świata mody mogli pobrać na swój smartfon od dawna zapowiadaną, jak i przez wielu wyczekiwane oprogramowanie. Zaraz po uruchomieniu Ayumi App na naszym ekranie pojawia się wpadający w oko, stonowany kolorystycznie panel logowania, wyświetlający się na tle wizerunku Ayumi, który jest ubrany w równie stonowane, czarno białe kolory. Po zarejestrowaniu się w aplikacji, naszym oczom ukazuje się przejście do trzech równie interesujących kategorii. A należą do nich: moda, uroda i styl życia. Po wybraniu któregoś z trzech dostępnych odnośników, zostajemy przeniesieni na tablicę z wpisami publikowanymi przez marki współpracujące z Ayumi, a jedyne co nam pozostaje, to dowiadywać się najnowszych newsów z interesującego nas działu. Mody, urody czy też stylu życia. Czy finalny efekt aplikacji wyszedł dokładnie taki, jaki powinien? Kwintesencję tego pytania, każdy użytkownik aplikacji z pewnością odkryje sam po dłuższym czy też krótszym czasie korzystania z programu. Czy taka aplikacja była potrzebna? Zdecydowanie tak. Ayumi jako znana w branży modelingu persona z pewnością jest głosem dobrej rady, czy nawet autorytetem dla wielu osób. I właśnie w odpowiedzi na to dała wszystkim dostęp do sprawdzonych, rzetelnych informacji, które ona sama jako swego rodzaju trendsetterka w dziedzinach urody czy też mody uznała za trafne. A przecież warto iść z duchem czasu, prawda? -
[09.02] [AKAN] DICK IN DIXIE - DRIVE ALL NIGHT (Official Lyric Video)
kierownikmojito odpowiedział(a) na hadson temat w Wycenione
**Paulette przesłuchała utwór. Ma zamiar odwiedzić członków zespołu w ich klubie. ** -
Zawiodłem się.
-
Nie
