-
Postów
143 -
Rejestracja
Treść opublikowana przez samer
-
**Dagaard w końcu odebrał paczkę po serii niespodziewanych kontaktów z nim zdziwił się jeszcze bardziej trafiając na listę Bloom, ale produktu zaczął używać skoro już go dostał**
-
Powoli - tak można opisać ostatni okres w karierze Dagaarda. Przebiegł on nieznośnie powoli, a spowodowane było to natłokiem spraw jakie przewinęły się w życiu prywatnym "artysty". Musiał przeboleć kilka spraw, jeszcze więcej z nich przetrawić i pogodzić się z nimi, tak już działa ten świat. Jedną było mu nader ciężko przeskoczyć, wypalenie przez bezradność. Chciał za dużo w zbyt małym czasie, co poskutkowało niefortunnie źle przemyślanym posunięciem jakim było wydanie utworu Killer Clowns & Boys In Blue. Osoby, którym chciał pomóc i wesprzeć ich sprawę tymże wydaniem nie przyjęły ruchu zbyt ciepło - wręcz przeciwnie. Jeszcze młodego faceta przejęło to, popadł w małą desperację, której efektem był brak jakiejkolwiek aktywności, oprócz nielicznych postów na LifeInvader. Zapowiedzią przerwy zwrócił na siebie uwagę portalu GOSSIPY (autorka niestety usunęła cały profil więc nie mam screenów), który rzucał teoriami na temat tego co Seth może szykować przez podczas nieobecności. Póki co jednak nadal mamy ciszę, brak czegokolwiek publicznego z jego strony. Zanim jednak zniknął i wydał wyżej wspomniany utwór pracował nad innymi rzeczami, bardziej z ukrycia niż jawnie się przy nich pojawiając, oprócz początku całej inicjatywy rzecz jasna. Informacje jakie otrzymał wtedy lekko nim wstrząsnęły, przypominając sobie swoją drogę do obecnego momentu w historii, zdecydował się wesprzeć wtedy nieznajomą i udał się z nią na spotkanie, którego efektem było w/w działanie z ukrycia - kontaktowanie się z departamentem, wspieranie poszkodowanej i A. Ramirez jak to było w jego możliwości. Finalnie udało doprowadzić się sprawę do happy endu. A. Ramirez i nastolatka z postu obecnie mogą cieszyć się spokojem, mimo kilku dziur na trasie jaką wybrały. - Muzycznie aktywny był jedynie w studio, pisząc do szuflady, ale też pomagając innej artystce spod szyldu ASTAROTH - MOXXXY, przy jej najnowszym wydaniu: Był to swego rodzaju punkt zwrotny w jego karierze i postrzeganiu muzyki - zrozumiał jak wiele można osiągnąć oprócz tego co sam już eksperymentował, a wszysko miało się jedynie zaczynać - w kwestii punktów zwrotnych ma się rozumieć. Z pomocą Judy odkrył w sobie więcej możliwości wokalnych, ale na swojej obecnej drodze miał w planach odkryć coś więcej, co przyjdzie z czasem oraz z pomocą innej osoby, a raczej osób... (screeny jednak nie dojdą bo mi sie crashują, dopełnienie w next poście bo głupio wyszło) Tą osobą, jedną z nich, okazała się persona podająca się jako Flame Dracarys. Dziewczyna raczej nikomu nieznana, o ile się z nią nie widzieli personalnie. Seth po w/w wydaniu niestety poznał tę gorszą z jej person. W trakcie koncertu, który grał z Lost Empire został przez nią odwiedzony i skonfrontowany w dość oczywistym stylu. Przyszła pora wyrównać rachunki, jednak co z tego do końca wyszło nie jest wiadome nawet samemu artyście. W jego głowie i mniemaniu "konflikt" został zażegnany tego dnia, kiedy jakiś zysk z utworu przekazał jednemu z tej grupy, aby ten dalej przekazał pieniądze poszkodowanej rodzinie Richa Laswella, który tragicznie zmarł już spory czas temu z rąk departamentu. Drugą natomiast był Leon Baldwin. Psychiatra, autor książek. Pewnego dnia kiedy Seth siedział samotnie w pokoju motelowym, w którym preferował spędzać czas, zwłaszcza większość czasu spędzając na torbach, treść wiadomości była nader interesująca, ale z początku wydawała się dość... Dziwna jak dla młodego muzyka... Z początku założył, że jest to jakaś kompletnie przypadkowa wiadomość, jakich z resztą dostawał multum przez to, że był już jakkolwiek rozpoznawalny. Fani robią swoje, ślą różne rzeczy. Jednak to było coś kompletnie innego, niespotykanego na codzień. Ta oferta była prawdziwa i po treściwej rozmowie na social mediach panowie finalnie spotkali się, aby przedyskutować dokładniej cały proces powstania książki Acknowledge The Sins. Dalej poszło już jakoś... Z górki? Wywiady odnośnie książki, większe występy medialne i nieco mniej chronologicznie wyżej wymieniony koncert z Lost Empire w HAKAEL. Dalsza droga muzyka opiera się już nieco bardziej na byciu faktycznie osobą publiczną niż tylko internetowym komentatorem, który okazjonalnie coś wydaje. Trzeba jedynie poczekać i popatrzeć co może przynieść dalsza kariera Setha Ronniego Dagaarda... Bo kto wie, może niegdyś osoby stojące po "przeciwnej stronie" barykady połączą siły?
-
@dzikqu
-
**Nocą z 29.11.2023 na 30.11.2023 na streamingach i kanale V-Tube Setha Dagaarda pojawił się nowy twór. Po samym tytule da się wywnioskować, że jest to jego wersja Paparazzi, jednak co może zaciekawić to jego własny tytuł dzieła. Wnikliwsze oko złapie, że może chodzić o sprawy śmierci celebrytów i wszystkich innych ludzi z rąk znanych lub nieznanych sprawców oraz mundurowych. Słuchając tekstu spekulacje się tylko potwierdzają. Co więcej, na sam koniec video, które jest tylko czarnym tłem pojawia się kilka "slajdów" z nie tak dawnych wydarzeń z mundurowymi w roli głównej, ale też zdjęcie jak można się domyślić samego artysty w pozycji jakby miał zaraz dać przemowę lub debatować z kimś. Brak o jakiekolwiek szczegóły w związku z tym, jedynie to co Dagaard postanowił umieścić, przynajmniej na ten moment, gdyż "I'm not done yet" może wiele oznaczać. Nie podpisał też pod tym swojej wytwórni Astaroth, coś się między nimi stało?**
-
Ostatni czas w karierze Setha Dagaarda nie różnił się znacząco od pozostałych. Mężczyzna nadal parł przed siebie rozwijając talent muzyczny oraz poszerzając swoje możliwości. Mniej skupiał się na dramach, wszczynaniu ich bądź też braniu udziału w już żywych (oprócz kilku wyjątków rzecz jasna, nie byłby sobą, gdyby na przynajmniej kilka by nie odpowiedział), a bardziej na samym sobie oraz ludziach z Astaroth. W grono tychże osób w pierwszej kolejności zaliczyła się MOXXXY, która wyszła do Setha z propozycją kolaboracji przy jej najnowszym dziele muzycznym, a niedługo po niej nowe nabytki LOST EMPIRE. Zaznajomiony zespół miał niemałe problemy wywołane przez odejście kluczowych członków ze stałem składu, toteż musieli improwizować - a Dagaard nie omieszkał wprowadzić kilku z nich w cały ten zawiły świat, rzecz jasna swoim sposobem. Od wydania EP, przez powrotny koncert SOUL EVISCERATION, kontynuując losowe wydarzenia aż po współprace z różnymi artystami. Co tym razem się wydarzyło? Zaczynając od tematu nowych ludzi w LOST EMPIRE: Pierwszy na celowniku znalazł się gitarzysta, KYLER KELLY, który poprzez początkowe spotkanie w wytwórni pozytywnie podpadł Dagaardowi - jako osoba, która może nie dać się pochłonąć atencji branży i jako tako sobie poradzi - stąd też poza godzinami pracy w studio postanowili złapać się na skateparku Vespucci. Zrządzenie losu zadecydowało, że Seth na miejscu zastał nie tylko samego Kylera ale także jego nowopoznaną towarzyszkę, którą szybko ochrzczono "fajkową laską", od pierwszego zdania jakie wypowiedziała w kierunku drugiego z facetów. Chwila gadki, kilka śmiechów i ze zwykłego palenia głupa we trójkę przerodziło się to w mały zakład - Jeśli któryś z nieudolnych tekstów Kylera zadziała, wtedy Dagaard zobowiązuje się napisać i nagrać "pop song" - co z tego wyjdzie? Jeszcze się okaże, może krótkie przebranżowienie? Wracając jednak do tematu ASTAROTH RECORDS i reszty rzeczy, które dookoła niego się działo. Moxxxy miała plan, dość spory plan. Analizując sytuację jaka działa się w mieście postanowiła podjąć pewne kroki. Jak się okazało Seth miał okazać się przydatny do całości wcześniej już przygotowywanej przez wyżej wymienioną oraz gitarę do wynajęcia - Ruby Cooper. Temat przewodni współpracy między Dagaardem i MOXXXY? Póki co tajemnica, ale spodziewać się najpewniej można brzmień MOX połączonych z liryką Setha. Czas jedynie pokaże co z tego wszystkiego wyniknie. Będąc w temacie wydarzeń z miasta - kolejna śmierć, tym razem nie celebryty, a zwykłego, szarego obywatela nosiła się przez chwilę na social mediach. Rich Laswell, gdyż tak nazywał się zmarły, został (według doniesień autorki pierwszego posta) śmiertelnie potrzelony przez mundurowego. "ILE JESZCZE MA TRWAĆ TO GÓWNO" widząc tego typu zdanie ciężko było powstrzymać reakcję, a zwłaszcza po jednym z komentarzy, który głosił, że media i celebryci milczą. Dagaard nie omieszkał posiać sprawy dalej. Czy to coś dało? Tego już nie wie nikt, gdyż z ciszy ciężko jest cokolwiek wyczytać, usłyszeć. Ciężko jest też zweryfikować działania, kiedy nie są one w żaden sposób udokumentowane, lub zwyczajnie udowodnione. Pytanie na jak długo? Może wcześniej wspomniany twór, nad którym prace wciąż trwają coś zmieni? Póki co sprawa tak jak ruszana nie była, nadal ani jednej nowiny. Tak samo z resztą jak gamą innych takich samych wręcz sytuacji, które są po protu przemilczane, zamiatane pod dywan... Jeden problem jest taki, że powoli pod tymże dywanem zaczyna robić się spore wybrzużenie... Odbijając jednak od dram, śmierci i przytyków w różne strony - wypadałoby wspomnieć coś o nowych dodatkach do repertuaru Dagaarda. Jednym z nich jest odświeżona wersja jednego z utworów dawnego zespołu Setha - Mindless. Zaskoczyć może podpisany autor utworu, mianowicie Vanleer niżeli sam Seth. Dociekliwi mogliby spekulować o co poszło, teorii może nie być końca. Prawda jest natomiast taka, że Ronnie "oddał" autorstwo tego utworu dziewczynie, w ramach pomocy jej w rozwoju na scenie muzycznej, aby mogła bardziej zaistnieć ze swoimi rzeczami, które wypuszcza. Tym oto zdaniem Vanleer uraczyła słuchaczy kiedy muzyka z filmu na vTube ucichła. Mówi samo za siebie, jednak również nie rozwiewa wątpliwości w stu procentach. Czyżby zapowiadała się z tego większa współpraca niż tylko jednorazowy wyskok? Może jest to po prostu przytyk do dawnego wroga Setha z Mindless - Johnny'ego Greene'a? Po odpowiedzi trzebaby się zwrócić do źródła. Kto to jednak zrobi, o ile w ogóle? Kontynuując wystawianie ręki do innych - chociaż tym razem w innym kontekście, Seth pojawił się na powrotnym koncercie SOUL EVISCERATION w WHITE LEPRECHAUN. Typowo już dla koncertu SOUL nie obyło się bez moshpitu, w którym razem z ludźmi, którzy próbowali nagłośnić sprawę Richa Laswella obijał się od siebie witając ponownie ekipę założycieli Astaroth na deskach scen w Los Santos. Tenże koncert istotny jednak jest z innego powodu. Konkretniej między Eelisem Forsbergiem a Sethem Dagaardem, gdyż zaraz po nim odbyli krótką rozmowę, którą to kontynuowali w budynku wytwórni. Panowie omówili sobie kilka istotnych dla kariery Dagaarda szczegółów. Między innymi do kogo trafia oraz jakie ma grono odbiorców. Bazowali głównie na ostatnich większym wydaniu Setha, którym było EP - SPITE THE MIND / IN MEMORY OF REASON Eelis może mieć coś więcej w głowie przekazując owe informacje Dagaardowi. Z pewnością zostane one dobrze wykorzystane przy następnych krokach - wspólnie zgodzili się co do jednej, istotnej rzeczy. Zatrzymać się w tej chwili byłoby czystą głupotą. Made It Big Długa droga. Tak można określić całość tego co działo się w życiu muzyka od przyjazdu do Los Santos po swoistej ucieczce z Des Moines aż do teraz, gdzie jest już bardziej rozpoznawany przez ludzi za swoją muzykę, czy też różnego kalibru wypowiedzi na wszelakie tematy jakie zalewały Lifeinvader jak plaga, lub były po prostu nie do zignorowania. Praca nad nowymi projektami wciąż trwa. Swego czasu coś takiego nie było do pomyślenia kiedy większość prób stworzenia czegoś jako członek Mindless kończyła się na pijackiej bójce albo bójce po narkotykach, czasem nawet i bójka po obu tych rzeczach na raz. Nic w przeszłości Setha nie wskazałoby w jakikolwiek sposób osiągnie to co udało się zrobić jako arystyta i obecnie jeden z dwóch producentów w Astaroth. Jednakże pozory bylą mylące jak to w wielu przypadkach bywa, dzięki czemu zamiast oglądać nagrobek chłopaka wszyscy dookoła mogą przysiąść i posłuchać tworzonej przez niego muzyki, a może oglądać w teledysku? Zdjęcie z nawiązaniem do trochę wcześniej wrzuconego story MOXXXY Trzeba będzie jeszcze moment poczekać, aby zobaczyć dalesze losy tej historii, a także tych innych, które obecnie dzieją się obok... >>
-
**Dagaard w wolnej chwili przesłał dalej twór dziewczyny, nie dał odpowiedzi na temat tego kto jest inicjatorem współpracy a pod samym filmem zostawił like**
- 4 odpowiedzi
-
**Po początkowym opóźnieniu się daty premiery EP Setha Dagaarda na platformach streamingowych oraz kanale vTube artysty pojawia się w końcu produkcja, którą dość żywo promował na swoich socialach. Każdy z utworów na EP opowiada o podobnej rzeczy, punktem wpólnym będąc przeszłość artysty, rodzina ale i też potać Johnny'ego. Dokładniej niż to co zawarto w tekście nie da się określić czy ma to w sobie coś więcej - może w przyszłości się to rozwiąże. Oprócz tego EP wydaje się mieć dwie okładki. Czyżby Seth nagle zmienił koncepcję wydania? A może to początek czegoś większego, a EP to jedynie zapowiedź?** **Nazwa mówi sama za siebie. Opis obecnego, bardzo popularnego motywu "cancel culture" będącego niemalże wszędzie, w internecie zwłaszcza. Co jeszcze można wyjąć z przekazu to "atak" w stronę ludzi na siłę promujących samych siebie na czymkolwiek tylko mogą - kto ma wiedzieć ten wie.** **Pierwsze wzmianki o "Johnny'm". Co dociekliwszy człowiek może wygrzebać z dawnych występów Setha udział w zespole "Mindless", w którym był wokalistą. Kariera Dagaarda zakończyła się, kiedy wdał się w bójkę z Johnem Greenem - czyżby to było to?** **Wiadomość do córki? Co jeszcze może ukrywać Seth oprócz dalszego konfliktu z Greenem?** **Kontynuacja o C.A.N.C.E.L.L.E.D.? A może dalsza wojna z obecną polityką na social mediach i nie tylko?** Promocja:
-
**Solidarnie z resztą ludzi z Astaroth zostawił like jako dobry kolega**
-
Nastał czas kolejnych potyczek na social mediach. Kilka wywołanych, kilka, na które trzeba było odpowiedzieć. Można już powiedzieć, że nie jest to już nic nowego, gdyż po członkach Astaroth Records od dłuższego czasu można się tego spodziewać. Szczególnie kiedy przychodzi odbijać bezsensowne argumenty i puste szukanie dram. Jak się okazuje myśląc, że można sprowokować kogokolwiek spod wytwórni Astaroth można samemu bardzo łatwo wpaść i dać się sprowokować, jak zostało zaprezentowane powyżej. Czyżby kolejna afera na social mediach mająca zakończyć się odnowieniem spięć tak jak ta po śmierci Baby Raya? A może po prostu słowa rzucone pod wpływem impulsu? Tak czy owak owe słowa rzucone zostały, a co ciekawsze nie były to jedyne takie "ataki" jakie zostały wypunktowane przez muzyków Astarotha. Nie miało znaczenia czy działali wspólnie czy radzili sobie na własną rękę, było ich pełno tam gdzie ktoś próbował przemknąć pod radarem, sygnalizując jak kontrowersyjne są niektóre ruchy - nawet swoich kolegów, które naświetlili Seth, Fehu oraz Eelis. Szczęśliwie oprócz dram na Lifeinvader działo się też coś ciekawszego. Na przykład spotaknie po latach z dawnym perkusistą Mindless - Jamiem Hewittem. Stało się to dość przypadkowo - przynajmniej dla Dagaarda, który pewnego wieczoru nagle widząc znajomą twarz pod drzwiami wytwórni i słysząc, że Hewitt szukał go już dłuższy czas było zdecydowanie minimum lekkim szokiem, gdyż uznawał, że stary zespół i jego członkowie zapomnieli o nim po aresztowaniu - a jednak nie mógł być dalej od prawdy. Po owym spotkaniu Dagaard i Hewitt nadrobili stracony czas kiedy odeszli - chcąc lub nie chcąc, z Mindless. Najczęściej spotykając się w studio Astaroth, by wspólnie pracować nad muzyką i jednocześnie uzupełniać sobie fakty odnośnie przeszłości. Biorąc pod uwagę obecne warunki, w których Jamie zastał Setha, ten drugi stał się swego rodzaju "mentorem" dla pierwszego. Pokazując mu co jest czym na scenie Los Santos oraz pomagając mu stawiać kroki w branży muzycznej miasta, między innymi pomagając mu z produkcją coverów, które później JH wypuścił na vTube. Korzystając z okazji, że ktoś był w studio obok i miał możliwości nagrania czegoś od razu, bez potrzeby marnowania czasu sam Seth dodał coś do swojego repertuaru. Kompletnie tym samym zmieniając dotychczasowy styl, mieszając, bawiąc się i wrzucając cokolwiek tylko przyszło dwójce do głowy wypuścili w świat w/w twór. Wydanie to służy również jako promocja przyszłego projektu, który Dagaard zapowiada już dłuższy czas - pytanie tylko pozostaje kiedy i co to będzie? Częściowo na te pytania odpowiadał przy spotkaniu z Heather Baxter, z którą w miarę utrzymuje kontakt od czasu wydania "Brentnocchio" Seth zaczął także szukać możliwości wyjścia do ludzi. W powietrzu krąży koncert, który artysta planuje - pierwszym pomysłem miałoby być El Gato, które ma dostępną na wynajem salkę - idealny target na jakikolwiek rodzaj eventu, by dać fanom muzyka doświadczyć jego tworów na żywo, coś czego nie było od występu z Lost Empire w Vampire Club. Solista? Producent w wytwórni? Producent ogólnie? Mentor? Przyszły bywalec bankietów jak ten Chastain Foundation? Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć, póki co wygląda na to, że plan, jaki ułożył sobie Seth Ronnie Dagaard działa. CDN
-
**Wieczorem na platformy streamingowe oraz vTube trafiło nowe wydanie od Setha Dagaarda. Opis utworu twierdzi iż jest to materiał mający zachęcić do dalszego czekania na EP artysty, które ciągle jest na etapie przygotowania - jako smaczek z ramienia Setha wypłynęło to w ramach zaspokojenia ciekawości słuchających go ludzi. Po odpaleniu, na vTube, oczom ukazuje się od razu grafika z podpisem "In Memory Of Reason", leakując przy okazji prawdopodobny tytuł EP, które pojawi się w przyszłości. Zgodnie z tytułem Seth prezentuje kompletnie odmienny styl nich dotychczas - a wręcz mieszankę wielu. Tekst nawiązuje do osoby imieniem Johnny, a padają w jego strone dość mocne słowa - czyżby ktoś z przeszłości?**
-
**Seth Dagaard dalej kombinując nad sensem życia oraz nowymi kawałkami wciąż zastanawia się jak to się stało, że został uznany za członka Lost Empire, a co lepsze, że mówi się o tejże sytuacji jako "Seth Dagaard i zespół". Przy okazji zostawił też polubienie po odsłuchaniu na autoplay na vTube.**
-
Wyciągnięty z repertuaru Social Therapy letarg dobiegł końca. Pora było wrócić z pracy wyniszczającej kreatywność i poddać się czemuś innemu. Zaczęło się od prostego przypomnienia o sobie poprzesz Lifeinvader. Przypomnienie to dość szybko zmieniło się w sporą aktywność muzyka w social mediach - za sprawą różnych działań i wypowiedzi po tragicznej śmierci Baby Raya. Dagaard starał trzymać się jedynie komentarzy, jednak któryś już z kolei człowiek wdający się w kłótnie z artystą sprowokował go do napisania własnego statementu, do towarzystwa tym, które wstawili Eelis Forsberg i Fehu Skarsgard. Wciąż będąc w temacie dookoła Braylona Higginsa, a jednocześnie znacznie zbaczając z toru - sprawa Lou. Wielu połączyłoby to co zrobił z dalszym drążeniem tematu Raya, jednakże po wczytaniu się w dokładnie o co chodziło Sethowi z wydaniem Last Resort Redesigned nagle przekonujemy się, że poruszany jest zupełnie odrębny temat. Muzyk przypomniał o zbiórce Chastain Foundation, o której mogłoby się wydawać, że przez śmierć celebryty zapomniano kompletnie, tak samo jak i o skutkach Hilary. Owe wydanie, oraz dość widoczne oznaczenie CEO Meredith Chastain, poskutkowało większą reakcją niż Dagaard mógł przypuszczać. Jego oznaczenie, a co za tym idzie utwór, zostało zauważone przez undergroundową publiką Setha, rzecz jasna, ale też przez samą Chastain. Po komentarzu oraz poście kobiety do Setha trafiła również wiadomość prywatna, w której został zaproszony na spotkanie w budynku Santo Capra Z tegoż spotkania Seth wyniósł jedną, bardzo cenną dla siebie i ważną dla rozwoju kariery informację, a dokładniej zaproszenie. Zaproszenie na pewne przedsięwzięcie, które może sporo namieszać w kwestii wybicia się przez Dagaarda, który do tej pory nagrywał pod wpływem impulsu, bez większego planu i o czymkolwiek akurat miał coś do powiedzenia. A jak już o tym mowa.... Nie obyło się bez pomocy w Astaroth, samodzielne kroki w świecie producenta muzycznego dały możliwość pomocy pozostałym członkom wytwórni w ich nadchodzących wydaniach, które z resztą również zostały już jako tako nagłośnione. Uprzednio, pierwszy raz od dłuższej chwili, można było zobaczyć Astaroth Records w znacznej ilości. Po raz pierwszy również, dalej bawiąc się w Lifeinvader, Dagaard postanowił dorzucić nieco angażu do swojego "social mediowego" życia, dając ludziom jakiś wybór i wpływ na nadchodzące wydanie jego autorstwa. CDN
-
**Późną porą na portalach streamingowych pojawiło się nowe wydanie od Setha Dagaarda. Można by wnioskować, że jest to zapowiadana nowość, którą ogłosił na Lifeinvader. Jednakże po ostatnich wydarzeniach jak i samym opisie pod wydaniem na vTube rozwiewa wątpliwości, jest to twór w reakcji na tragiczne wydarzenia ostatnich kilku dni.** Opis na vTube: - Sytuacja takie jak ta z Lou są bardzo drażliwe i popierdolone. W tej chwili mogę jedynie współczuć, ale chciałbym też mieć prośbę - konkretniej do jej bliskich i przyjaciół. Jeśli, podkreślę JEŚLI jeszcze nie mieliście okazji z nią pogadać, okazać wsparcie to proszę zróbcie to. Może się to okazać krytyczne w kwestii tego czy dalej będzie wśród nas, zwłaszcza po informacji od mediów. Jeszcze raz prośba do was o trzymanie się blisko niej i wsparcie jak tylko się da. A jak o wsparciu mowa, to co uda się temu wydaniu zebrać przekazuję do Chastain Foundation, większą część dla ofiar huraganu, reszta wedle uznania, byleby pomogło komuś na świecie. Nie jest to tym, co planowałem wydać, ale oprócz protestowania trzeba też uświadomić ogół ponownie jak ciężką sprawą jest zmaganie się ze stratą - o tym już niestety coś wiem. Uważajcie na siebie i swoich bliskich ~S.D. Dla zainteresowanych, zostawiam link do oryginału, na bazie którego to powstało:
-
**Niedługo po pierwszej ciekawostce - jak to nazwał autor, pojawia się druga. Tym razem nawiązanie do niedawno odżywionego najazdu na terytoria Aubree'owskie, chociaż większość nazwałaby to ponownym rozstawieniem cyrku. Tekst otwarcie atakuje zachowanie wokalisty Velvet Bangtail oraz wyśmiewa to jak cała sytuacja z Heat' się odbyła. Seth Dagaard w swoich owym wydaniu pokłada nadzieje w reszcie VB, że zwyczajnie pozbędą się Brenta i zaczną na nowo - "Powiem Ci szczerze, ja ciągle wierzę, ale tylko w nich." Do całego charakteru utworu sama miniatura na vTube wiele mówi, nie wspominając już o samym tytule.** (na dniach może naprawię linka yt jak nie zapomne bo teraz mi sie nie chce, sory) Promocja bez zaskoczeń póki co, sam post na Li, plus podpięcie się pod dramę Heat i Soul Evisceration vs Brent Aubree
-
**Wieczorem dnia 25.07 zgodnie z zapowiedzią na Lifeinvader artysty wypuszczona zostaje pierwsza z dwóch "ciekawostek". Utwór ten dla osób zaznajomionych z zajściem pomiędzy ekipą Lost Empire a Jackiem Greenwoodem z łatwością odczytają intencje obu wokali występujących w utworze. Nie powinno być to również ciężkie dla "zwykłego" słuchacza, bardzo łatwo wychwycić, że musi chodzić o przynajmniej sprzeczkę słowną z udziałem występujących punków oraz jeszcze jednej osoby.** > Utwór był promowany za pomocą li > Ten konkretny utwór odegrany został na scenie podczas gościnnego występu u Lost Empire na ponownym otwarciu klubu Vampire
-
Reality Check.mp4 **Po sieci zaczął krążyć wycinek jakiegoś pliku audio. Podpisany jest jako Dagaard x Lost Empire co najpewniej świadczy o tym iż jest to zapowiadany utwór we współpracy Setha i zespołu LE.** Słowa z "leaku": [Dagaard] Aż kurwa niewiarygodne, Jak pseudopunk szybko sprzeda wartości, Które samym imieniem je bezcześci Rzeczywistość sprawdzi was [Muller] Ciągniesz na dno niczym kotwica, a zachowujesz się jak latawica, w Pegassi płaczesz...
-
Nowego... jakieś początki. Przypadkowe można rzec spotkanie z dwójką rozpoznawalnych już na scenie metalu muzyków Wattiego Reida oraz Fehu "Pandory" Skarsgard w jednym z lokali - Dunes. Jak na tamten moment miało w sobie więcej pytań niżeli odpowiedzi. Największą niewiadomą z pewnością było co z tego dalej wyjdzie - o ile wyjdzie. Ciężko było to jednoznacznie określić, gdyż często z właśnie takich spotkań później coś większego, niczym kula śniegu tocząca się z góry, stopniowo nabiera rozpędu, by finalnie dojść to nietuzinkowych rozmiarów. Czy może to był ten moment? Zdecydowanie można było tak zakładać, kiedy to w HAKAEL doszło do kolejnego podobnego spotkania między Dagaardem a Lost Empire. Od lewej bracia Muller - Felix i Jack, oraz Seth Dagaard. Panowie pociągnęli we trójkę temat podrzucony do Fehu przez Setha - odnośnie potencjalnej współpracy przy nowym wydaniu. Dogadali się na spotkanie, gdzie dokładniej opisaliby sobie całokształt utworu, który miał być mieszanką stylów grupy jak i solisty. W umówiony dzień zebrali się w salce ISRAFEL, w której z resztą powstały debiutanckie wydania jednej i drugiej strony. Po zaprezentowaniu swojego zamysłu zespołowi i wstępnym nagraniu utworu nastał czas oczekiwania. Wokalista Lost Empire - Felix Muller jest w trakcie pisania swojej części tekstu, a gdy tylko skończy kto wie? Może premiera wspólnego dzieła nastąpi niedługo? Co na pewno stało się niedługo po sesji nagraniowej... Niespodziewane obroty spraw to bardzo interesująca rzecz. Niekiedy więcej w nich niestety tajemnicy niż jawnych informacji, lecz nie tym razem. Astaroth Records (tj. Eelis Forsberg) postawiło sprawę jasno, na papierze - na prawomocnym kontrakcie. Mimo tak ogromnych kroków w stronę ułożenia sobie życia na muzyce Seth nie przestawał. Poprzez podpisanie kontraktu z wytwórnią załatwił sobie wsparcie, które teraz wystarczyło tylko dobrze wykorzystać - a facet zamierzał zrobić właśnie to. W wolnej chwili skontaktował się z osobą, która w przeszłości doświadczyła podobnej historii z ex-zespołem. Z pomocą Lifeinvader i prawdopodobnie odrobiny szczęścia Heather Baxter zdecydowała się odpisać, a co lepsze po wymianie kilku wiadomości spotkać z Dagaardem w celu obgadania kolejnego wydania muzyka. **Koncert? Masowe wydania utworów dla zbudowania fundamentów popularności? Czas pokaże wszystko, bo koniec końców wszystko na czasie się opiera i wszystko z czasem płynie**
-
**Dagaard w przerwie od ogarniania własnego tworu skakał po kanałach na vTube szukając czegoś do przesłuchania na zabicie czasu. Przez okładkę, rzecz jasna, odsłuchał utwór i zostawił po sobie like**
-
**Obaj Dagaard i Wesker w wolnym czasie sprawdzili twór j zaśmiali się z bezpośrednich przytyków do ostatnich akcji branżowych, wręcz w tym samym czasie zostawili like pod utworem **
-
**Social Therapy wróciło na scenę z przytupem. Ekipa po wydaniu albumu na powrót Jacka Weskera dała też popis swoich umiejętności scenicznych na deskach ALTERDROME FESTIVAL, gdzie zagrzali tłum w drugim dniu z trzech, w jakie trwało wydarzenie** **Równoznaczne z tym też było pierwsze od długiego czasu wspólne spotkanie w dotąd opuszczonym garażu zespołu** (niezły kursor @greatking) **Na samej scenie wywołali sporo zamieszania, bawiąc się z publiką a także ich oczekiwaniami. Szczególnie, gdy podczas jednego z utworów nagle kompletnie zmienili styl gry i zamiast nagłego ataku ciężkiego brzmienia przeszli w grę akustyczną na kilka chwil. Podobnie zresztą w momencie, gdy na scenie ugościli część publiki.** **Po swoim koncercie pojawili się na stacji Daily Globe, w formie wywiadu. Pozostając w scenicznej grze Jack Wesker zgrywał się i w dość nietypowy sposób odpowiadał na pytania reporterki, tak jakby je lekko wymijał - wspominając nawet owady wlatujące na scenę podczas gry, owady bliźniaki imieniem Bug i Bugger. Ten wywiad był kompletnie odmienny do tego z poprzedniego dnia Alterdrome, dla FLASH FM, gdzie obaj Reid i Wesker podeszli bardzo profesjonalnie do sprawy, póki rzecz jasna nie przerwały im odwiedziny dawnego znajomego - Jordana Toiguchi** **Pytanie wciąż niezmienne. Co czeka chaotycznie zorganizowaną bandę metalowców?**
-
**Późną porą na streamingi trafia debiutancki utwór Setha Dagaarda, zapowiadany kilka dni wstecz poprzez social media. Słuchający wydania mogą łatwo usłyszeć w tekście coś na wzór wewnętrznej walki z samym sobą, ale też lekki strach przed odezwaniem się o problemie z racji na pomówienia jakie mogą zostać wysnute po udzieleniu się. Ludzie zainteresowani ostatnimi wydarzeniami z branży muzycznej natomiast będą w stanie podłapać różne nawiązania, a jak kto woli zaczepki, do tego co się stało - a konkretnie przepychanek słownych w jakie wdają się strony powiązane w sprawę śmierci MOB Prince, ale też plotek odnośnie romansu dwójki artystów, Breedlove i Heat. Ciężko jest wyczuć jakie nastawienie do całości ma sam Dagaard, tekstem nie opowiada się po żadnej ze stron w obu zajściach, wszystko wskazywałoby na to, że jedynie to komentuje swoim okiem.** Utwór zapowiadany był postem na Li -> https://li.v-rp.pl/post/20444_ciezko-zebrac-mysli-kiedy-dookola-dramy-albo-magiczne-odpaly-niektorych-ludzi-lu.html Powstał cover utworu muzyka, wykonany przez Alice Winter, który dziewczyna udostępniła na Li - > https://li.v-rp.pl/post/21438_heeejka-to-znowu-ja-i-kolejny-cover-tym-razem-swiezynka-a-mianowicie-total-drama.html
-
Początki bywają bardzo powolne, szczególnie nie mając wielkiego pojęcia o tym co się dzieje w mieście, w którym się wylądowało prawie z przypadku. Historia nie toczyła się inaczej dla Dagaarda kiedy szwendał się po ulicach bez celu, od czasu do czasu zatrzymując się, żeby skończyć tekst do jednego ze swoich nadchodzących projektów. Wtedy własnie, na jednej z ławek na słynnym już z przesytu wszelkiej maści ludzi Vespucci, podeszła do niego dwójka ludzi. Na pierwszy rzut oka niepozorni (może oprócz kobiety z rozmazanym makijażem i białymi ślepiami) a jednak znaczący w pewnym stopniu ludzie. Od głupiego "Yo, nieźle wyglądasz" skierowanego do Setha wywiązała się z początku nieistotna rozmowa, typowy small-talk dwójki nieznajomych. Przerodziła się ona jednak w coś innego, w rozmowę o muzyce, która z szybkiej wymiany zdań i zapomnieniu o sobie sprawiła, że gadali ze sobą dłuższy czas. Długowłosy okazał się gitarzystą, który przyda się do niejednego utworu, jaki w przyszłości ujrzy światło dzienne, kobieta natomiast dała kilka inspiracji na teksty do owych tworów. Najpierw jednak przydałoby się mieć gdzie cokolwiek nagrać zanim będą dalsze myśli o karierze, tutaj z pomocą przyszedł lokal HAKAEL, o którym Seth dowiedział się z plakatów zapraszających na koncert zespołu SOUL EVISCERATION. Na samym koncercie niestety nie był, potrzebował czasu na dokończenie partii, której nie byłby w stanie na szybko nagrać w studio, pojawił się w lokalu kilka dni później. Tam rozmówił się z Eelisem Forsbergiem, frontmanem Soul Evisceration. Pytanie było krótkie, może też lekko zawiłe, ale finalnie (pomijając rozmowę, w której przez uprzednie tradycyjne hakaelowskie wybryki, mało się z początku rozumieli) doszli do porozumienia odnośnie wypożyczenia na moment salki ISRAFEL, za którą Forsberg oraz jego partnerka Fehu "PANDORA" Skarsgard są odpowiedzialni. Po tejże rozmowie minęło kolejnych kilka dni, aż w końcu nastał ten moment, nagranie pierwszego kawałka. Seth "zatrudniając" do pomocy swojego dawnego znajomego Rune T. okupował Israfel, dając się lekko ponieść twórczości. Na zwieńczenie dnia obecni w sali muzycy zaczęli odgrywać covery Alice In Chains, a rozstali się w raczej przyjaznych stosunkach. **Póki co dokładna data wypuszczenia materiału jest nieznana. Trzeba będzie na to chwilę poczekać...**
-
**Wesker przeanalizował tekst i łącząc kropki uznał że może chodzić o jakąś sprawę pomiędzy Eelisem i Fehu, zostawił po sobie kilka odsłuchań i pozytywną reakcję. Seth Dagaard podobnie, oprócz dogłębnej analizy tekstu rzecz jasna**
-
Seth Ronald "Ronnie" Dagaard - Urodził się i wychowywał w Des Moines, Iowa; Młodociany frontman zespołu Mindless, bawiącego się gatunkami post-hardcore, metalcore oraz lekko wchodząc w nu metal. Ekipa składała się z Johna Greene'a, Jamiego Hewitta, Setha Dagaarda oraz Romeo Verilio. Band rozpadł się kiedy frontman wdał się w krwawą bójkę z basistą - Greenem, wtedy cała reszta postanowiła odciąć się od tego wszystkiego i zapomnieć o wspólnym epizodzie. Mimo, że inicjatorem bójki był John Greene, wina spadła na Dagaarda, przez co spędził półtorej roku za kratkami. Wokalista twierdzi, że świadkowie zostali przekupieni, a dowody podrobione - stąd takowa decyzja sądu, Greene'a puszczono wolno. Po opuszczeniu zakładu karnego Seth znacznie przycichł i nie pojawiał się nigdzie, nawet w miejscach, które uznawały go za stałego bywalca. Również odciął się od reszty - w tym pozostałych znajomych oraz rodziny. Postanowił opuścić rodzinne miasto w poszukiwaniu czegoś lepszego, miejsca, w którym nikt nie będzie go kojarzył z twarzy, a tym bardziej z twórczości. Za cel obrał Los Santos, tak zadecydowało upuszczenie długopisu na mapę Stanów. Dłuższy czas nie mógł się zbytnio odnaleźć w nowym otoczeniu, żyjąc na torbach, przenosząc się z miejsca na miejsce - szukając czegoś dla siebie. Próbując złapać się normalnej pracy nie był w stanie utrzymać jej na więcej niż kilka tygodni, nużyły go. W każdej chwili ciągle myślał nad przeszłością i tym co się stało, walcząc z samym sobą; "Wrócić do muzyki?" "Odpuścić do reszty i pozostać szarym człowiekiem dostającym minimalną płacę?" "Tym razem być winnym ataku na Greene'a?". Te pytania dręczyły niedoszłego wokalistę undergroundowego zespołu codziennie, bez ustanku. Do momentu, w którym powiedział, że czas z tym skończyć i wyjść "z ukrycia", rozpocząć coś, co pozwoli mu być niezależnym, co da mu możliwość polegania tylko na sobie niżeli na X ilości innych osób, które w każdej chwili mogą wypiąć się na resztę lub sprawiać problemy - zupełnie jak to poprzednio. Z racji na sporą ilość czasu na przemyślenia, do głowy w pewnym momencie wpaść też musiała myśl odnośnie tego jaką muzykę zacznie tworzyć po "powrocie". Z pewnością nie chciał porzucać tego, od czego zaczął - metalu i ciężkich brzmień, nie był w stanie odrzucić od siebie tego co go stworzyło jako artystę. Sam metal jednak nie zadziałał tak jak zakładał, potrzebował czegoś dodatkowego, czegoś co dołoży cegiełkę do wyróżnienia się z tłumu, ale też co będzie na tyle popularne, że ktoś może nawet przypadkiem znaleźć jego twór - rap. Kolejna bitwa z myślami później i zdecydował się na takie połączenie, postawił sobie jednak jeden warunek; "Jeśli chociaż raz wrzucę o tym ile mam pieniędzy, etc. - skaczę z mostu, nawet mnie nie łapcie". Z tą myślą rozpoczął pracę nad nowym wizerunkiem, z póki co czystą kartą, a co najważniejsze - nieznaną twarzą. Before Jail Seth nigdy nie słynął ze swojej cierpliwości, do czegokolwiek. Od dziecka wszystko musiało być na już, czy to nauczenie się czegoś nowego czy załatwienie danej sprawy przez drugiego człowieka, nie było mowy o spóźnieniach w dostarczeniu obiecanej rzeczy. Znacznie przekładało się to na jego relacje, głównie te z rodziną - szybko uznany za czarną owcę i spychany na drugi plan na rzecz swojego rodzeństwa co dalej skutkowało zbieraniem w sobie agresji i niepotrzebnych zgrzytów. Wtedy nie wiedząc co z tym robić bardzo często ulegał wpływom gniewu i wybuchał na najmniej znaczące rzeczy, nawet na pytania o czas. Mało kto był w stanie pojąć jak ktoś taki nie został odizolowany od społeczeństwa, a tym bardziej w jaki sposób ukończył wymagane szkoły, ale jednak stało się. W wieku siedemnastu lat stał się członkiem wcześniej wspomnianego zespołu Mindless, gdyż mimo wszystko talentu wokalnego nie dało się mu odmówić. Założycielem był basista John Greene, człowiek istotny już z wiadomego powodu dla historii całego zajścia. Bójka w jaką się wdali miała miejsce tuż przed zakończeniem się koncertu w jednej z sal w Des Moines, gdzie zespół grał swój drugi w krótkiej karierze koncert. Poleciała krew, obaj użyli dostępnych dla siebie instrumentów, by pokonać swojego przeciwnika. Gdy tylko walka się rozpoczęła na dobre i było jasne, że nie jest to performance cała publika szybko opuściła lokal, wezwano policję. Będąc już na miejscu i biorąc pod uwagę reputację jaką nosił za sobą Seth, zeznanie pozostałych członków ekipy, którzy byli po stronie Greene'a - Daagard trafił do radiowozu, a później na wyrok. W ten właśnie sposób skończyła się pewna epoka - a przynajmniej w jego życiu, Mindless rozpadło się kilka tygodni po tym wydarzeniu - nikt nie chciał mieć z nimi niczego wspólnego, gdyż ludzie, którzy wtedy widzieli co się stało opowiedzieli się po stronie Setha - nikt jednak już ich nie słuchał, uznano ich za niewartych uwagi przez to, że nie znaleziono ich na miejscu przy aresztowaniu - gdyby nie wyszli mogliby jeszcze uratować wokalistę jako dopuszczeniu do głosu świadkowie. Jail Time Zapadł wyrok. Półtorej roku za kratkami za napaść. Z początku, z racji na wiek to przez rok w ośrodku poprawczym, końcówkę odsiadki został przeniesiony do "normalnego" więzienia, wiele się nie zmieniło w jego zachowaniu, można powiedzieć, że kompletnie nic. Ciągle zgrywał mocnego - tak się to jednak kończyło, na zgrywaniu. Pewnego dnia został w końcu sprawdzony przez pozostałych ludzi towarzyszących mu w tej "niedoli" i pobity. Wypuszczony dzień po swoich urodzinach by postawić pierwsze kroki potrzebował dłuższej chwili, jednak gdy już to zrobił i wrócił do siebie postanowił postawić jeszcze jeden krok. Poza Des Moines, najlepiej jak najdalej od tego miasta, gdzieś gdzie nie jest znany i nie ma łatki przestępcy na sobie... Los Santos Muzykowi nie szło aż tak dobrze jak można było przypuszczać. Trochę się obijał, szukał czegoś co dałoby mu jakikolwiek stały przypływ gotówki na wydatki związane z karierą w podziemiu Miasta Aniołów. Tym razem starając się utrzymać pracę zaczął też chodzić po lokalnych barach i pubach - takich jak wtedy jeszcze działający Hakael. Tam spotkał się z dawnym znajomym, ale też poznał nowych, którzy mieli okazać się wielką pomocą na drodze ku czemuś więcej niż ciche rzucanie tworów na wiatr. Z ich asystą pojawił się na scenach, ale też uzyskał dostęp do profesjonalnego sprzętu, na jaki oni mogli sobie pozwolić, Seth jednak tylko o takim mógł marzyć. Dzięki tymże znajomościom rozwinął się na tyle, że również startujący zespół Lost Empire zgodził się na feat z Dagaardem. Tak oto powstał Reality Check, ale też dzięki Astaroth Records - bowiem tak nazywa się wytwórnia Forsberga i Skarsgard, do której dołączył, miał szansę wydać utwory Brentnocchio jak i nagrać swoją wizję na wydane przez Papa Roach Last Resort. Tym ostatnim otworzył sobie, aby wiele nie bredzić, największą dotychczas furtkę w swojej karierze. Występ na bankiecie organizowanym przez Chastain Foundation. Tam pokazał nieco bardziej wyszukanej publice, w tym także już mocno rozpoznawalnym twarzom w mieście na co go stać pod względem artystycznym, ale także jaki jest z charakteru, kiedy to ujawnił jaki był jego wkład w pomoc ofiarom huraganu, który uderzył miasto. Co dalej z tego wyjdzie? Póki co wiadomo jedynie, że Seth nigdzie nie idzie, a jego stary znajomy Jamie Hewitt jest skory do ponownej współpracy. Wzmianki: Social Media: https://li.v-rp.pl/Seth_Dagaard_37321 Twórczość: Total Drama Inbound - Singiel Brentnocchio - Singiel Reality Check - Singiel, feat. z Lost Empire Last Resort Redesigned - Singiel Turning A New Leaf - Singiel SPITE THE MIND / IN MEMORY OF REASON - EP Killer Clowns & Boys in Blue - Singiel Relics Of The Past - Udział w produkcji MOXXXY jako feat. przy AFTERLIFE oraz EPHEMRAL BLISS ANESTHESIAC - Album Our Time - Praca przy produkcji utworu Soul Evisceration COPYCATS - Współpraca z Kennym "KELLY" Whitfieldem Dreams of Illusion - Feat wspólnie z Maxine Koci i Lailą Aguirre WALCZ! - Pomoc jako vocal coach dla udzielających głosu sportowców VOICES IN MY HEAD - Album Powiązania: Astaroth Records Unsainted Records
