Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'metalcore' .
-
As They Dream to amerykańska dynamiczna formacja metalcore'owa, która łączy agresywne brzmienia z emocjonalnym przekazem z Los Santos. Powstały w 2019 roku zespół składa się z: Ash Feerick - clean vocal/rhytmical guitarist Kelsey "VEX" Hartman - unclean vocal/bassist Raven Morgan - lead guitarist Abigail Hernandez - drummer Ich muzyka charakteryzuje się mocnymi riffami gitarowymi, energicznymi perkusjami oraz zmiennymi partiami wokalnymi, od growlu VEX po melodyjne linie Ash. Teksty utworów często eksplorują tematy osobistych zmagań, relacji międzyludzkich i walki z wewnętrznymi demonami, co sprawia, że są bliskie wielu słuchaczom. Dotychczas zespół eksploruje w kilku gatunkach - Ash Feerick wybija się swoją pop/rock punkową duszą, VEX jest pionierką w heavy metalu - a gdy scalą się w utworze, tworzą metalcore.
-
Seth Ronald "Ronnie" Dagaard - Urodził się i wychowywał w Des Moines, Iowa; Młodociany frontman zespołu Mindless, bawiącego się gatunkami post-hardcore, metalcore oraz lekko wchodząc w nu metal. Ekipa składała się z Johna Greene'a, Jamiego Hewitta, Setha Dagaarda oraz Romeo Verilio. Band rozpadł się kiedy frontman wdał się w krwawą bójkę z basistą - Greenem, wtedy cała reszta postanowiła odciąć się od tego wszystkiego i zapomnieć o wspólnym epizodzie. Mimo, że inicjatorem bójki był John Greene, wina spadła na Dagaarda, przez co spędził półtorej roku za kratkami. Wokalista twierdzi, że świadkowie zostali przekupieni, a dowody podrobione - stąd takowa decyzja sądu, Greene'a puszczono wolno. Po opuszczeniu zakładu karnego Seth znacznie przycichł i nie pojawiał się nigdzie, nawet w miejscach, które uznawały go za stałego bywalca. Również odciął się od reszty - w tym pozostałych znajomych oraz rodziny. Postanowił opuścić rodzinne miasto w poszukiwaniu czegoś lepszego, miejsca, w którym nikt nie będzie go kojarzył z twarzy, a tym bardziej z twórczości. Za cel obrał Los Santos, tak zadecydowało upuszczenie długopisu na mapę Stanów. Dłuższy czas nie mógł się zbytnio odnaleźć w nowym otoczeniu, żyjąc na torbach, przenosząc się z miejsca na miejsce - szukając czegoś dla siebie. Próbując złapać się normalnej pracy nie był w stanie utrzymać jej na więcej niż kilka tygodni, nużyły go. W każdej chwili ciągle myślał nad przeszłością i tym co się stało, walcząc z samym sobą; "Wrócić do muzyki?" "Odpuścić do reszty i pozostać szarym człowiekiem dostającym minimalną płacę?" "Tym razem być winnym ataku na Greene'a?". Te pytania dręczyły niedoszłego wokalistę undergroundowego zespołu codziennie, bez ustanku. Do momentu, w którym powiedział, że czas z tym skończyć i wyjść "z ukrycia", rozpocząć coś, co pozwoli mu być niezależnym, co da mu możliwość polegania tylko na sobie niżeli na X ilości innych osób, które w każdej chwili mogą wypiąć się na resztę lub sprawiać problemy - zupełnie jak to poprzednio. Z racji na sporą ilość czasu na przemyślenia, do głowy w pewnym momencie wpaść też musiała myśl odnośnie tego jaką muzykę zacznie tworzyć po "powrocie". Z pewnością nie chciał porzucać tego, od czego zaczął - metalu i ciężkich brzmień, nie był w stanie odrzucić od siebie tego co go stworzyło jako artystę. Sam metal jednak nie zadziałał tak jak zakładał, potrzebował czegoś dodatkowego, czegoś co dołoży cegiełkę do wyróżnienia się z tłumu, ale też co będzie na tyle popularne, że ktoś może nawet przypadkiem znaleźć jego twór - rap. Kolejna bitwa z myślami później i zdecydował się na takie połączenie, postawił sobie jednak jeden warunek; "Jeśli chociaż raz wrzucę o tym ile mam pieniędzy, etc. - skaczę z mostu, nawet mnie nie łapcie". Z tą myślą rozpoczął pracę nad nowym wizerunkiem, z póki co czystą kartą, a co najważniejsze - nieznaną twarzą. Before Jail Seth nigdy nie słynął ze swojej cierpliwości, do czegokolwiek. Od dziecka wszystko musiało być na już, czy to nauczenie się czegoś nowego czy załatwienie danej sprawy przez drugiego człowieka, nie było mowy o spóźnieniach w dostarczeniu obiecanej rzeczy. Znacznie przekładało się to na jego relacje, głównie te z rodziną - szybko uznany za czarną owcę i spychany na drugi plan na rzecz swojego rodzeństwa co dalej skutkowało zbieraniem w sobie agresji i niepotrzebnych zgrzytów. Wtedy nie wiedząc co z tym robić bardzo często ulegał wpływom gniewu i wybuchał na najmniej znaczące rzeczy, nawet na pytania o czas. Mało kto był w stanie pojąć jak ktoś taki nie został odizolowany od społeczeństwa, a tym bardziej w jaki sposób ukończył wymagane szkoły, ale jednak stało się. W wieku siedemnastu lat stał się członkiem wcześniej wspomnianego zespołu Mindless, gdyż mimo wszystko talentu wokalnego nie dało się mu odmówić. Założycielem był basista John Greene, człowiek istotny już z wiadomego powodu dla historii całego zajścia. Bójka w jaką się wdali miała miejsce tuż przed zakończeniem się koncertu w jednej z sal w Des Moines, gdzie zespół grał swój drugi w krótkiej karierze koncert. Poleciała krew, obaj użyli dostępnych dla siebie instrumentów, by pokonać swojego przeciwnika. Gdy tylko walka się rozpoczęła na dobre i było jasne, że nie jest to performance cała publika szybko opuściła lokal, wezwano policję. Będąc już na miejscu i biorąc pod uwagę reputację jaką nosił za sobą Seth, zeznanie pozostałych członków ekipy, którzy byli po stronie Greene'a - Daagard trafił do radiowozu, a później na wyrok. W ten właśnie sposób skończyła się pewna epoka - a przynajmniej w jego życiu, Mindless rozpadło się kilka tygodni po tym wydarzeniu - nikt nie chciał mieć z nimi niczego wspólnego, gdyż ludzie, którzy wtedy widzieli co się stało opowiedzieli się po stronie Setha - nikt jednak już ich nie słuchał, uznano ich za niewartych uwagi przez to, że nie znaleziono ich na miejscu przy aresztowaniu - gdyby nie wyszli mogliby jeszcze uratować wokalistę jako dopuszczeniu do głosu świadkowie. Jail Time Zapadł wyrok. Półtorej roku za kratkami za napaść. Z początku, z racji na wiek to przez rok w ośrodku poprawczym, końcówkę odsiadki został przeniesiony do "normalnego" więzienia, wiele się nie zmieniło w jego zachowaniu, można powiedzieć, że kompletnie nic. Ciągle zgrywał mocnego - tak się to jednak kończyło, na zgrywaniu. Pewnego dnia został w końcu sprawdzony przez pozostałych ludzi towarzyszących mu w tej "niedoli" i pobity. Wypuszczony dzień po swoich urodzinach by postawić pierwsze kroki potrzebował dłuższej chwili, jednak gdy już to zrobił i wrócił do siebie postanowił postawić jeszcze jeden krok. Poza Des Moines, najlepiej jak najdalej od tego miasta, gdzieś gdzie nie jest znany i nie ma łatki przestępcy na sobie... Los Santos Muzykowi nie szło aż tak dobrze jak można było przypuszczać. Trochę się obijał, szukał czegoś co dałoby mu jakikolwiek stały przypływ gotówki na wydatki związane z karierą w podziemiu Miasta Aniołów. Tym razem starając się utrzymać pracę zaczął też chodzić po lokalnych barach i pubach - takich jak wtedy jeszcze działający Hakael. Tam spotkał się z dawnym znajomym, ale też poznał nowych, którzy mieli okazać się wielką pomocą na drodze ku czemuś więcej niż ciche rzucanie tworów na wiatr. Z ich asystą pojawił się na scenach, ale też uzyskał dostęp do profesjonalnego sprzętu, na jaki oni mogli sobie pozwolić, Seth jednak tylko o takim mógł marzyć. Dzięki tymże znajomościom rozwinął się na tyle, że również startujący zespół Lost Empire zgodził się na feat z Dagaardem. Tak oto powstał Reality Check, ale też dzięki Astaroth Records - bowiem tak nazywa się wytwórnia Forsberga i Skarsgard, do której dołączył, miał szansę wydać utwory Brentnocchio jak i nagrać swoją wizję na wydane przez Papa Roach Last Resort. Tym ostatnim otworzył sobie, aby wiele nie bredzić, największą dotychczas furtkę w swojej karierze. Występ na bankiecie organizowanym przez Chastain Foundation. Tam pokazał nieco bardziej wyszukanej publice, w tym także już mocno rozpoznawalnym twarzom w mieście na co go stać pod względem artystycznym, ale także jaki jest z charakteru, kiedy to ujawnił jaki był jego wkład w pomoc ofiarom huraganu, który uderzył miasto. Co dalej z tego wyjdzie? Póki co wiadomo jedynie, że Seth nigdzie nie idzie, a jego stary znajomy Jamie Hewitt jest skory do ponownej współpracy. Wzmianki: Social Media: https://li.v-rp.pl/Seth_Dagaard_37321 Twórczość: Total Drama Inbound - Singiel Brentnocchio - Singiel Reality Check - Singiel, feat. z Lost Empire Last Resort Redesigned - Singiel Turning A New Leaf - Singiel SPITE THE MIND / IN MEMORY OF REASON - EP Killer Clowns & Boys in Blue - Singiel Relics Of The Past - Udział w produkcji MOXXXY jako feat. przy AFTERLIFE oraz EPHEMRAL BLISS ANESTHESIAC - Album Our Time - Praca przy produkcji utworu Soul Evisceration COPYCATS - Współpraca z Kennym "KELLY" Whitfieldem Dreams of Illusion - Feat wspólnie z Maxine Koci i Lailą Aguirre WALCZ! - Pomoc jako vocal coach dla udzielających głosu sportowców VOICES IN MY HEAD - Album Powiązania: Astaroth Records Unsainted Records
-
♱Olivier Hussler♱ urodzony 5 grudnia 2001 roku w Dallas, w stanie Teksas, od najmłodszych lat wyróżniał się niezwykłym talentem muzycznym. Dorastał w zamożnej, wspierającej rodzinie, szybko opanowując grę na fortepianie i gitarze. Choć wychowany w komfortowych warunkach, od wczesnych lat nosił w sobie mieszankę wrażliwości i ambicji, która jednych fascynowała, a innych od niego odpychała. W szkolnych latach balansował pomiędzy rolą utalentowanego artysty a samotnika zamkniętego we własnym świecie. Gdy w tragicznym wypadku samochodowym stracił rodziców, jego życie uległo gwałtownemu załamaniu. Szukając ucieczki od bólu, wpadł w złe towarzystwo i uzależnienia, które niemal zniszczyły jego przyszłość. Dopiero interwencja dziadków i pobyt w ośrodku odwykowym pozwoliły mu ponownie stanąć na nogi. Pod koniec 2023 roku przeniósł się do Los Santos – miasta pulsującego muzyką, światłami i możliwościami. Tam poznał ludzi, którzy podzielali jego pasję i wizję artystyczną, i przy ich pomocy założył zespół Midnight Mayhem którego był liderem. W grudniu 2024 roku, jeszcze przed szczytem popularności grupy, wydał swój pierwszy solowy utwór „RESET”, nagrany z uznanym artystą Sethem Ronnie Dagaardem. Singiel odniósł ogromny sukces, trafiając do TOP 10 MUSIC CHARTS otwierając przed nim nowe drzwi. W styczniu 2025 roku Midnight Mayhem podpisało kontrakt z wytwórnią Unsainted Records, a Olivier – doceniony za swój indywidualny talent – również rozpoczął solową współpracę z wytwórnią. W lutym ukazał się debiutancki album zespołu „Outsiders”, a towarzyszący mu koncert zapisał się jako jedno z najbardziej widowiskowych wydarzeń na scenie rockowej tamtego roku. Jednak w marcu 2025 roku Midnight Mayhem rozpadło się. Oficjalne oświadczenia mówiły o wzajemnych różnicach, ale za kulisami narastały konflikty, presja i zmęczenie. Dla Oliviera był to moment, w którym jego mroczne demony ponownie dały o sobie znać. Jeszcze przed rozpadem grupy przeszedł kolejny odwyk, a po powrocie zaprezentował fanom utwór „BLOOD AND DEATH” – mroczną, intensywną deklarację, że nie zamierza się poddać. W kwietniu 2025 roku, ku zaskoczeniu wszystkich, opuścił Los Santos bez słowa. Odciął się od muzyki i wrócił do rodzinnego Willow Creek. Tam przez cztery miesiące całkowicie poświęcił się dziadkom – wyremontował gospodarstwo i dom, zapewnił im stałą opiekę, pomagał w stajni i codziennych obowiązkach, tak by mogli wreszcie odpocząć. Życie w rytmie wschodów i zachodów słońca, z dala od zgiełku i reflektorów, dało mu chwilowe wytchnienie, ale także przestrzeń na refleksję nad tym, kim naprawdę jest i czego szuka. 12 sierpnia 2025 roku powrócił do Los Santos. Nie zdradził jeszcze, co dokładnie planuje, ale jedno jest pewne – Olivier Hussler wraca, by po raz kolejny zmierzyć się z miastem, które widziało jego wzloty i upadki. A każdy, kto zna jego historię, wie, że ten powrót może być zarówno początkiem czegoś wielkiego, jak i kolejną próbą, która zadecyduje o jego dalszym losie. OLIVER HUSSLER
-
Daithi Potter Pojawił się na świecie w roku 1998 w Dublinie w Irlandii. Ciężko jest stwierdzić o nim cokolwiek więcej w latach młodości, bo niezbyt skory jest o tym gadać, a jeśli już to podaje szczątkowe informacje - Głównie o tym, że lubił pobujać się do różnego rodzaju brzmień, jednak to, które obecnie rozgrywa nawet dla samego siebie - metalcore, to jego pierwsza muzyczna miłość, która w przeciwieństwie do nastoletnich i innych tego typu uczuć została przy nim na dłużej. Skąd to zamiłowanie się wzięło jest bardzo proste - na starcie złapał bakcyla od ojca słuchając teraz już okraszonych mianem klasyka i legendy Avenged Sevenfold jak i Kill Switch Engage, a potem samemu odkrywając więcej i więcej. Robiąc jak on i pomijając gadkę o początkach i to czy był smutnym dzieciakiem czy nie - pogadać można o tym co robił już w Los Santos, w którym znalazł się tak na prawdę z przypadku, ale również chęci ponownego zbicia piątki ze swoim ojcem Leopoldem Potterem - jego pierwszym nauczycielem perkusji. A jak o nauce i instrumentach mowa. Daithi pierwsze podrygi z muzyką zaczął od pokazania się przy grupie The Blue Whale, gdzie grał jako gitarzysta. Kariera z nimi nie trwała jednak długo, bo doprowadzały go tekstem i muzyką do codziennego melancholijnego overthinkingu przez co też zniknął pod radar wszelkich wytwórni czy innych arystów/zespołów potencjalnie zainteresowanych nowym nabytkiem. Zmieniło się to w momencie, gdy dołączył do ekipy As They Dream, składu w tamtym okresie po postawieniu swoich pierwszych kroków, ale z reputacją szybkiego gubienia perkusistów - tu złapał okazję jak najszyciej się dało i szlifował umiejętności poznane od ojca. Wydawać by się mogło, że już będzie dobrze, jednak Daithi z As They Dream odszedł szybciej niż przyszedł przez różne powody, z głównym zapalnikiem do odejścia postaci było zbyt mało gry blastów na perkusji, muzyka ATD była zbyt powolna. Po tym znów przycichł, aż do dla niektórych legendarnego momentu powrotu Social Therapy - które nomen-omen Potter wywołał, nagadując Victora Dwighta do ponownego podniesienia basu, co poskutkowało telefonem do swego rodzaju legendy sceny metalowej w LS - Jacka Weskera. Efektem domino, który z tego powstał Daithi z mało znanego muzyka, który po prostu chciał coś stworzyć i istnieć w branży przeszedł do bycia kluczowym elementem działania jednego z niegdyś topowych, a teraz ponownie rosnących w siłę zespołów jakim jest Social Therapy, gotowy razem z nimi pnąć się w górę. Mimo chęci działalności w ST, w umyśle Daithiego narodził się pomysł, wejścia również solowego w muzykę, jako wokalista, swój "debiut" już zaliczył, na Płycie jego dobrego znajomego Lilmy, pod tytułem "IM ASSHOLE" jego kawałek nazywał się "Sophisticated", co może zaskoczyć to fakt, że autorem tekstu był sam Daithi, a nie Farush jak można się było spodziewać. Czyżby ten singiel po okresie przemyśleń natchnął go do czegoś, a może to po prostu jednorazowy skok znanego z perkusji Daithiego? Dodatkowo do skillsetu "brudasa" znajomość z Farushem przyniosła nie tylko współprace, ale też dodatkowe umiejętności. Lilma w trakcie nagrywek poduczył Pottera co się z czym je w kwestiach produkcyjnych, co pomogło w późniejszych lekcjach z DJowania. Twórczość: Wzmianki:
-
Zespół ♱Midnight Mayhem♱ powstał w styczniu 2024 roku w Los Santos, gdzie zbieg okoliczności połączył trzech wyjątkowych muzyków: Oliviera Husslera, Brantleya Kirby’ego i Franky’ego Silvermista. Historia zespołu rozpoczęła się przypadkowym spotkaniem Oliviera i Brantleya w barze, gdzie przy butelce szkockiej spędzili całą noc na rozmowach o muzyce, które szybko zaowocowały solidną przyjaźnią. Z czasem zamieszkali razem, by móc swobodnie pracować nad muzyką – w domowych warunkach odbyły się ich pierwsze próby, oparte na perkusji Kirby’ego i wokalu Oliviera. Hussler, zdeterminowany, by zrealizować swoje marzenie o założeniu zespołu z prawdziwego zdarzenia, wraz z Kirby'm poszukiwał wyjątkowego gitarzysty. Po pewnym czasie los zetknął ich z Franky’m Silvermistem podczas jego gitarowego występu w jednym z lokalnych barów. Franky’ego charakteryzowała sceniczna charyzma i intensywna pasja – jego gra przyciągnęła małą grupę widzów pod scenę, w tym Oliviera i Brantleya, którzy poczuli, że znaleźli brakujący element. Po występie spotkali się przy barze, by przy kolejnej butelce whisky dyskutować do późnej nocy o muzyce i wspólnych ambicjach. Po wprowadzeniu się Franky'ego, ich dom zamienił się w prawdziwe centrum kreatywności. Każdy pokój był przesiąknięty dźwiękami prób, a nawet w kuchni rozmawiali o nowych riffach i tekstach. Dni zlewały się z nocami, a ich sesje przepełnione były eksperymentami i improwizacją, które pozwalały im odkrywać coraz bardziej unikalne brzmienie. Z czasem ta współpraca zyskała sporej płynności, jakby intuicyjnie rozumieli swoje muzyczne potrzeby. Franky, z zamiłowaniem do gitarowych riffów, wprowadził do zespołu świeżą energię, a Kirby, ze swoim wyczuciem rytmu, nadawał całości solidne fundamenty. Olivier, w roli wokalisty i lidera, poświęcił całe serce na poszukiwanie szczerej i autentycznej ekspresji – zarówno w brzmieniu, jak i tekstach. Po miesiącach intensywnych prób, Midnight Mayhem wypracowali swój pierwszy zestaw utworów, który przyniósł im poczucie, że ich muzyka ma tak naprawdę potencjał by zdobywać krok po kroku swoich słuchaczy. Wrzesień, tak naprawdę miesiąc który można nazwać wyjściem na świat zespołu, rozpoczął się od serii tajemniczych postów i subtelnych nawiązań do utworu do utworu ''Hello'' od Adele na fanpage'u zespołu. Członkowie zespołu podgrzewali atmosfere, wrzucając fragmenty z prób i angażując obserwujących w spekulacje na temat nadchodzącego coveru. W końcu, 2 września, Zespół zaprezentował swoją własną wersje tego legendarnego utworu, nadając mu post-hardcorowy charatker. Cover spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem, a wokalista Olivier Hussler zaskoczył odbiorców, połączeniem emocjonalnego brzmienia z ekspresyjnymi krzykami, zachowując jednocześnie melancholijną dusze oryginału. Pod koniec września, ♱Midnight Mayhem♱ podjęli działania, które przyciągnęły nowych fanów i media, a ich kreatywność wykraczała poza muzykę. W międzyczasie, perkusista Brantley Kirby i gitarzysta Franky Silvermist wystąpili w teledysku do utworu „Never Again” zespołu Soul Evisceration, prezentując swoje talenty w mocniejszym, mroczniejszym wydaniu. Kirby również wykazał się wszechstronnością producencką, współpracując z undergroundowym artystą !bløød†ear nad singlem „love u molly✰”, co dodatkowo pokazało jego pasję do eksploracji różnych stylów muzycznych. Wkrótce po premierze coveru „Hello”, ♱Midnight Mayhem♱ podzielili się kolejnym wyjątkowym momentem: 20 września ukazał się ich pierwszy autorski utwór, „Lost in the Lights”. W międzyczasie zespół angażował fanów w zabawne akcje, takie jak głosowanie na nowy kolor włosów gitarzysty Franky'ego, który ostatecznie wybrał róż. Olivier, wokalista, podjął wyzwanie i przefarbował włosy na fioletowo, co jeszcze bardziej mogło budzić zainteresowanie wśród obserwujących. Miesiąc zakończył się ich pierwszym koncertem 29 września w klubie Distortion, który okazał się wielkim sukcesem. Zgromadził on sporo osób, w tym lokalne osobistości takie jak Fehu Pandora Skarsgard i Seth Dagaard, a ♱Midnight Mayhem♱ dowiedli, że mimo debiutu, na scenie czują się jak ryby w wodzie. Październik przyniósł przygotowania do wydania debiutanckiego minialbumu, ♱The Last Word in the Dark♱, który ukazał się 17 października. Składający się z siedmiu utworów, album stanowił intensywną pracę całego zespołu. Kirby odpowiedzialny był za produkcję, Franky dostarczył energicznych riffów, a Olivier tchnął w każdy utwór emocje i osobiste historie, które zdobyły uznanie słuchaczy. Pojawiła się także nowa postać – Yadira Gwon, która zaczęła regularnie pojawiać się u boku zespołu, co wzbudziło spekulacje, że obejmie rolę basistki, dodając głębi ich brzmieniu. ♱Midnight Mayhem♱ to zespół, który wybrał unikalną drogę do tworzenia swojej muzyki. Zamiast korzystać z profesjonalnych studiów nagraniowych, postanowili stworzyć własne domowe studio w garażu przylegającym do wspólnego domu, w którym wszyscy trzej muzycy mieszkają. Ten surowy, lecz inspirujący garaż stał się ich centrum twórczości. Garaż, choć skromny, jest miejscem, w którym spędzają wiele godzin na intensywnych próbach i sesjach nagraniowych. W tej intymnej atmosferze zespół ma swobodę eksperymentowania z dźwiękami i rozwijania swojego unikalnego brzmienia. Codzienne poszukiwania nowych dźwięków i brzmień w tym nietypowym studio pozwalają im na nieustanne doskonalenie swojej muzyki i odkrywanie nowych artystycznych ścieżek. Dzięki tej bliskiej więzi z własną przestrzenią twórczą, Midnight Mayhem są w stanie w pełni wyrazić swoje muzyczne wizje i przekładać je na dźwięki, które poruszają ich słuchaczy. ♱Franky Silvermist♱ - urodzony i wychowany w Los Santos, pochodzi z artystycznej rodziny, gdzie sztuka była nieodłącznym elementem jego życia. Jego matka była utalentowaną malarką, a ojciec znanym poetą. Od najmłodszych lat Franky był otoczony sztuką, jednak to muzyka skradła jego serce. W wieku ośmiu lat odkrył starą gitarę akustyczną dziadka w piwnicy rodzinnego domu, co stało się początkiem jego artystycznej drogi. Samodzielnie uczył się gry, naśladując dźwięki z winylowych płyt i tworząc własne melodie. Jako nastolatek Franky uczęszczał do prestiżowej szkoły muzycznej w Los Santos, gdzie szybko rozwijał swoje umiejętności. Mimo to, formalna edukacja zaczęła go ograniczać. Po dwóch latach zdecydował się zrezygnować ze szkoły, aby swobodnie eksplorować swoje muzyczne pasje. Los Santos stało się jego sceną – grał w różnych miejscach, od ulic Vinewood, przez małe bary, aż po plaże Vespucci. Jego muzyka była kształtowana przez różnorodne środowiska, w jakich występował. Franky jest znany z buntowniczej natury, odwagi w wyrażaniu siebie oraz lojalności wobec przyjaciół. Jego impulsywność często prowadziła do konfliktów, ale zawsze wychodził z nich z podniesioną głową, zachowując swoją autentyczność artystyczną wolność. ♱Olivier Hussler♱ - urodzony 5 grudnia 2001 roku w Dallas, Teksas, dorastał w zamożnej rodzinie, która wspierała jego artystyczne pasje od najmłodszych lat. Już jako dziecko wyróżniał się wyjątkowym talentem muzycznym i szybko opanował grę na wielu instrumentach. Muzyka stała się jego największą pasją, a dzięki wsparciu rodziny miał idealne warunki do rozwijania swoich umiejętności. Jego życie zmieniło się dramatycznie w wieku 16 lat, kiedy w tragicznym wypadku samochodowym stracił oboje rodziców. To wydarzenie wywróciło jego świat do góry nogami, pogrążając go w żałobie i prowadząc do uzależnień. Olivier wpadł w złe towarzystwo, co dodatkowo pogłębiło jego problemy. Jednak dzięki determinacji dziadków i terapii w renomowanym ośrodku odwykowym udało mu się pokonać swoje demony i powrócić do muzyki. Choć wywodzi się z klasycznych korzeni muzycznych, Olivier znalazł swoją niszę w zaskakujących gatunkach, takich jak post-hardcore oraz metalcore. Te intensywne i emocjonalne style stały się jego głównym sposobem wyrażania siebie, a jego talent wokalny doskonale do nich pasuje. Olivier swoim wyglądem przeczy stereotypom wokalisty tych gatunków, co dodaje mu wyjątkowego charakteru na scenie. ♱Brantley Kirby♱ - urodzony 18 listopada 1999 roku w Fontanie, Kalifornia, to utalentowany amerykański producent muzyczny, kompozytor i perkusista. Choć nie pochodzi z muzycznej rodziny, jego pasja do muzyki ujawniła się już w młodym wieku, a perkusja szybko stała się jego ulubionym instrumentem. Wspierany przez rodzinę, Brantley rozwijał swoje umiejętności muzyczne, mimo że jego burzliwy charakter sprawiał czasem problemy. Dorastając w Fontanie, Brantley dołączył do zespołu The Garage Knights za namową swojego kuzyna. To doświadczenie było kluczowe dla jego rozwoju jako muzyka – pozwoliło mu na doskonalenie gry na perkusji i współpracę z innymi muzykami. Choć zespół nie zdobył większej popularności, stał się ważnym krokiem w jego muzycznej podróży. W wieku 21 lat Brantley postanowił zrobić odważny krok i przeniósł się do Los Santos, miasta pełnego artystycznych możliwości. Tam zaczął budować swoją karierę jako perkusista, producent i kompozytor. Mimo początkowych trudności i braku rozpoznawalności, jego determinacja i talent pozwoliły mu nawiązać kontakty w branży i rozwijać swoje umiejętności, stopniowo zyskując na znaczeniu w świecie muzyki. ♱MIDNIGHT MAYHEM♱
- 29 odpowiedzi
-
- glam metal
- hard rock
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Botullismgedon - to amatorski zespół grający muzykę w gatunku death metal core heavy, choć grają bardzo mocno teksty miewają delikatniejsze choć czasem ich tekściarz pozwoli sobie poszaleć w cięższych tematach. Ciężko podać dokładną datę powstania formacji gdyż Abdul oraz Lucas znali na długo przed tym jak do zespołu dołączył Lance. Jest to grupa pasjonatów która chce zacząć traktować swoją pasję bardziej profesjonalnie kończąc prowizoryczne koncerty uliczne na korzyść tych wielkoformatowych scenicznych widowisk na miarę klasyków Branży. **Pierwszy uliczny koncert Abdula Lanca i Lucasa, samo wydarzenia oraz muzyka były mocno improwizowane i brak im było zgrania ale bawili się przy tym jak nigdy wcześniej.** Pierwsze kolaboracje między chłopakami zaczęły się spontanicznie na ulicy kiedy Lucas grał dosłownie na grach i wiadrach leżących na ulicy Abdul akurat tamtędy przechodził idąc do samochodu zobaczył co się dzieje i pobiegł po swój bass oraz wzmacniacz by się przyłączyć do ulicznego grajka. Szybko się zgrali w muzyce a relacja między nimi zacieśniała się z każdym dniem prowadząc do przyjaźni. Uliczne występy tego duetu stawały się coraz częstsze i odwazniejsze aż Abi jak kazał się nazywać Abdul, zdobył się na odwagę i zaczął również śpiewać przy czym jego autorskie teksty pomimo stylu w jakim śpiewał były wręcz komiczne. Nadal lubi śpiewać o "Hot-Dogu" czy "Krwawym Melonie" Mijały miesiące wspólnego grania gdy dołączył do nich gitarzysta szukający zespołu i napalony na karierę. Gdy pojawił się Lance zaszczepił w chłopakach pragnienie zdobycia sceny które już było dla nich marzeniem ale raczej z tych w które nie wierzyli że się kiedyś spełni, tak więc nowy członek grupy pchną pozostałą dwójkę z ulicy w stronę sceny. 16 listopada 2024 roku po namowach Lanca ze powinni zacząć grać na imprezach masowych a nie ma ulicy... Pojechali na event ASG licząc że uda im się tam zagrać, spotkali się z odmową jednocześnie poznając Fehu Skarsgard osobę która jescze tej samej nocy zaprosiła trio na przesłuchanie do Dead in Vinewood. Członkowie zespołu: Abdul Babek - wokal/bass Lucas Cipher - perkusja Lance Falcon - gitara/drugi woka Link do Strony: http://li.v-rp.pl/Botullismgedon Imię i nazwisko postaci:Abdul Babek Numer konta postaci: brak Przynależność (np. do wytwórni muzycznej jeśli grasz artystę, do agencji menadżerskiej jeśli grasz menadżera, do klubu sportowego jeśli grasz sportowca itd.): brak Imię i nazwisko menadżera (jeśli posiadasz): brak Numer konta menadżera:brak Kontrakt zawarty z menadżerem (dot. podziału zysków, np. 10% zysków trafia do menadżera):brak Imię i nazwisko postaci:Lucas Cipher Numer konta postaci:2790002823 Przynależność (np. do wytwórni muzycznej jeśli grasz artystę, do agencji menadżerskiej jeśli grasz menadżera, do klubu sportowego jeśli grasz sportowca itd.):brak Imię i nazwisko menadżera (jeśli posiadasz):brak Numer konta menadżera:brak Kontrakt zawarty z menadżerem (dot. podziału zysków, np. 10% zysków trafia do menadżera):brak
-
DEBORAH MANSON to 28-latka urodzona i wychowana na biednych przedmiesiach Liberty City. Wychowywana przez macochę i ojczyma od urodzenia była dzieckiem trudnym oraz sprawiającym wiele problemów wychowawczych. Dziewczyna nie interesowała się życiem domowym ani szkolnym. W wieku nastoletnim poznała grupkę osób, które bardzo szybko stały się jej bliską rodziną. Przez wiele lat spotykała się z nowo poznanymi przyjaciółmi z którymi imprezowała, zażywała narkotyki oraz piła alkohol. W tym samym momencie poznała muzykę rock oraz black metal która zafascynowała ją do tego stopnia iż dziewczyna zupełnie zmieniła swój wizerunek oraz podejście do osób które ją wychowywały. Zachowanie dziewczyny, styl ubioru oraz nowi znajomi nie spodobali się jej rodzinie zastępczej. Nastolatka często była zamykana na klucz w piwnicy gdzie potrafiła spędzić nawet do kilku dni. Pewnego sobotniego ranka ciała macochy i ojczyma zostały znalezione w ich łóżku. Deborach została oskarżona o podwójne morderstwo, względem czego trafiła do więzienia w Liberty City. Za sprawą jej przyjaciela wyrok odsiadki został skrócony do ośmiu lat. Podczas pobytu w więzieniu młoda dziewczyna starała się szlifować swoje umiejętności muzyczne. W ciągu niespełna dwóch lat nauczyła się perfekcyjnej gry na gitarze, a także zdobyła umiejętności wokalne. Koniec odsiadki był najgorszym momentem dla 28-letniej już wówczas Deborach. Nie miała domu i pieniędzy oraz dowiedziała się o masowym samobójstwie swoich przyjaciół z przeszłości. Nie mając innego wyboru, zdecydowała się na sprzedaż narkotyków. Dzięki zarobionej kasie postanowiła wyjechać do Los Santos. Na miejscu zakupiła motocykl Western Demon oraz wynajęła pokój w motelu na Sandy. Dzięki otoczeniu bardzo szybko się zaklimatyzowała. W pobliskim barze udało jej się spotkać kilku motocyklistów którzy bardzo ciepło przyjęli Deborach do pracy jako barmankę. Dziewczyna zaprezentowała swój kunszt artystyczny swoim nowym znajomym. Szybko została doceniona przez nich co poskutkowało ofercie pomocy w rozwoju jej kariery. Plany na przyszłość jakie ma Deborach to komponowanie muzyki, szlifowanie swojego wokalu, pokazanie się szerszej publiczności w formie małych występów oraz aktywne promowanie swojego talentu na portalach społecznościowych. Dziewczyna ma nadzieję że pewnego dnia ktoś ją zauważy i doceni za to co robi i kocha. Materiały: * BlacK Widow- Dark Shadows feat Cassius Arceneaux * Black Widow- The Soul of Demon feat Danny Torres * Black Widow- Wake Up, Stand, Go * Black Widow- Stranger * [EP] Black Widow- My Lost Soul * Flames of Darkness(zespol)- I M READY * Flames of Darkness(zespol)- BIKER GIRL Wydarzenia: * 01/04 Pandora Is Getting Old- Birthday Live Music Party- koncertowa premiera singla artystki Black Widow- Dark Shadows * 06/04 Koncert w klubie Total Explode w Los Santos- koncertowa promocja singla Dark Shadows orz premiera The Soul of Demon * 08/04 Koncert w barze Moonlit Hideout w Paleto Bay- czynna promocja singli Dark Shadows oraz The Soul of Demon, prezentacja coverowa kilku znanych singli * 12/04 Koncert w barze Steel Thunder w Sandy Shores * 18/04 Spontaniczne show w pubie Nulight w Los Santos * 19/04 Koncert na trzeciej edycji United Quad Competition * 21/04 Występ na 84 VFF w Maze Bank Arena, przedpremierowa prezentacja singla "STRANGER". * 10/05 Koncert Zespołu Flames of Darkness w Inferno Night Club w Paleto Bay * 04/06 Flames of Darkness w klubie Total Explode w Los Santos * 3/06 Flames of Darkness w klubie Hakael w Los Santos
-
FLAMES OF DARKNESS- Kobiecy zespół muzyczny w klimatach metalcore/deathcore założony 26 kwietnia przez znaną między innymi w Paleto Bay oraz Sandy Shores artystkę Deborah Manson pod pseudonimem Black Widow. Trzy piekielnie zdolne dusze- Deborah Manson, Jana Mikešova i Miranda Bane, które postanowiły rozbujać całe Los Santos a także Paleto Bay i Sandy Shores. Charyzma, wulkaniczna energia, talent, pasja- te cechy idealnie opisują zespół Flames of Darkness. Deborah Manson- Black Widow Droga którą podążała od dzieciństwa była zgubna, ciężka i trudna. Niezrozumienie i niechęć ze strony przybranych rodziców doprowadzały dziewczynę do szaleństwa i nienawiści. Wszystko to co ją otaczało wydawało się być bolesne, bezsensowne i niewyobrażalne. Ukojenie jej duszy nadeszło w momencie zetknięcia się z muzyką. Nie z pop, nie z rapem a z ciężkimi brzmieniami w stylu deathcore czy metalcore. Dziewczyna szybko wpadła w trans muzyczny który dodawał jej pewności siebie oraz pozwalał jej rozładować swoje emocje. Krok po kroku, dzień za dniem, miłość do muzyki stawała się coraz potężniejsza. Od śpiewania w garażu czy opuszczonych barakach po występy na mniejszych i większych scenach lokalach i klubach w Los Santos. Tak narodziła się Black Widow, dziewczyna z mocnym charakterem, zamiłowaniem do szybkiej jazdy na motocyklach a przede wszystkim do muzyki. ___________________________________________ Miranda Bane Czy może być coś bardziej piękniejszego od widoku utalentowanej dziewczyny z gitarą w dłoniach? Zapytajcie o to Mirandy która doskonale zna odpowiedź na to pytanie. Cóż, nie zawsze było kolorowo ale najważniejsze jest to aby próbować coś zmienić w swoim życiu. Pasja do gitary elektrycznej, niesamowita energia, pewność siebie, motocykle i charyzma doskonale opisują postać tej osoby. Nic więc dziwnego że została dostrzeżona i wyróżniona spośród wielu lasek w mieście. Zasilając szeregi zespołu Flames of Darkness, stała się tak jakby duszą i bombą eksplozji w zespole. _________________________________________ i Jana Mikesova Na pozór skromna dziewczyna z nie koniecznie barwną przeszłością, Jana Mikešova potrafiła poradzić sobie z problemami które jej dotyczyły. Już jako mała dziewczynka wykazywała talent do gry na perkusji, lecz nie miała wielu okazji do tego aby pokazać się większej publice. Nieco zamknięta w sobie, czasami bojaźliwa, za sterami "garów" potrafi pokazać swoje prawdziwe oblicze. Jej gra budzi respekt i szacunek, zwłaszcza że opanowanie perkusji nie jest łatwe. Charyzmatyczna, energiczna i kreatywna, swoją grą potrafi rozbudzić publiczność do szaleństwa. I tak znalazła się w zespole Flames of Darkness wprowadzając świeżość i przyjazną atmosferę, która pozytywnie wpływa na inne laski. _________________________________________ MATERIALY: * Flames of Darkness- I m ready * Flames of Darkness- Biker Girl WYDARZENIA: * Koncert w Inferno Night Club w Paleto Bay
-
HELVEGEN - pod tą właśnie nazwą kryje się nowo powstały zespół muzyczny, w którego skład wchodzą w pełni nieznani, undergroundowi artyści. Kapela narodziła się z pomysłu wokalisty, Jorgena Bjorklunda, gdy ten po długiej absencji w mieście powrócił do niego i postanowił ożywić relacje ze swoimi starymi znajomymi. Całą ekipę Helvegen łączy jeden wspólny cel - dać dobre show i pokazać każdemu na co ich naprawdę stać. Donośny wokal Bjorklunda w połączeniu z ostrymi riffami utalentowanych gitarzystek - Yvette oraz Avery u boku których staje basistka Jill a całość podkręca energiczna perkusja Oscara dają porządne, rockowe oraz metalcorowe wrażenia. Ekipa startuje od kompletnego zera, łącząc wszystkie posiadane dobra materialne i wspólnymi siłami organizując sobie miejsce do praktyk. "Kolejny, typowy garażowy band" - można by rzec. I choć Bjorklund i reszta są świadomi tego jak ciężka jest przed nimi droga, przyświeca im chęć tworzenia dobrej muzyki i zdobywania z niej środków do życia, albowiem każdy z członków zespołu postanowił, że właśnie z tego chce się utrzymywać. Helvegen nastawia się na dawanie mocnego i niezapomnianego show na każdym ze swoich występów a swoją muzyką chcą trafić do tych najbardziej zmęczonych życiem. Ich twórczość to nie tylko puste darcie ryja o śmierci - to śpiew i krzyk zagubionych dusz, które poszukują zrozumienia. Czy zdołają zabłysnąć na muzycznej mapie Los Santos? Jorgen Bjorklund (ur. 1994) - amerykański wokalista o skandynawskich korzeniach oraz autor tekstów, lider zespołu HELVEGEN. Wychowany w rodzinie klasy średniej - jego matka była księgową w jednej z lokalnych firm w Los Santos, ojciec zaś, wywodzący się ze Szwecji, weterynarzem w klinice weterynaryjnej. Muzyka nigdy nie była czymś bardziej znaczącym w rodzinie Bjorklund i zaczęła się budzić dopiero przez samego Jorgena. Chłopak od najmłodszych lat utożsamiał się z muzyką i to ona była wyznacznikiem jego charakteru. Już w wieku 8 lat zaczął uczęszczać na dodatkowe zajęcia po szkole gdzie uczył się grać na gitarze. Wraz z poznawaniem kolejnych gatunków muzycznych młody Jorgen zapragnął poszerzać swoje horyzonty i poza samą gitarą zaczął również naukę gry na takich instrumentach jak skrzypce czy pianino. Jego pierwszy związek miał również duży wpływ na dalsze muzyczne poczynania chłopaka - To właśnie jego partnerka obudziła w nim chęci do śpiewu. Pod miłosnym amokiem skomponował dla niej kilka utworów, które często dla niej wykonywał. Mimo wszystko związek nie przetrwał próby czasu i różnorodności charakteru. Nieudany związek odcisnął swoje piętno na charakterze chłopaka. Nieszczęśliwa miłość wraz z buntowniczym okresem w wieku dojrzewania młodzieńca sprawiły, że chłopak podupadł w nauce i coraz mocniej zaczął utożsamiać się z punkową subkulturą a punk rockowe i metalowe brzmienia zaczęły go prowadzić przez życie. To właśnie wtedy, w okresie szkoły średniej, wraz z grupką znajomych założył swój pierwszy zespół punk rockowy o nazwie "THE REJECTERS" w składzie którego zagrał kilka mniejszych koncertów na różnych domówkach. Dobór nazwy zespołu był adekwatny nie tylko do twórczości jaką tworzyła ekipa ale również i do ich charakterów. Zespół rozpadł się po około roku, gdy po jednej z imprez Bjorklund wraz z gitarzystą, Jordanem Hayes, zostali zatrzymani przez departament podczas dewastacji jednego ze sklepów na Mirror Park. Po wyjściu z zakładu karnego Jorgen próbował wyjść na prostą, odcinając się od starych znajomości. By wiązać koniec z końcem dorwał dorywczą pracę w sklepie spożywczym znajomego rodziny. Chłopak jednak nie był zbyt chętny do pracy i ciągły pociąg do muzyki sprawił, że ponownie zaczął myśleć nad muzyczną karierą. W 2017 roku przeniósł się do Oklahomy gdzie zasilił szeregi zespołu „Warturtles”, który w tamtym momencie miał problemy ze znalezieniem wokalisty. Niestety to również okazał się niecelny strzał – konflikty charakterów i różnorakie wizje Jorgena a reszty zespołu odnośnie twórczości sprawiły, że po niespełna roku Bjorklund opuścił kapelę. W 2021 roku mężczyzna powrócił do Los Santos i postanowił odświeżyć swoje stare znajomości by ponownie spróbować sił. Yvette Autumn Marzano, pseudonim artystyczny "Oblivion". Ambitna, konkretna i pewna siebie dziewczyna, ze skłonnościami do bycia opryskliwą. Szczera do bólu, nigdy nie owija w bawełnę. Na scenie muzycznej, od zawsze występuje w przebraniu, a jej dane osobowe nie są znane dla nikogo, poza członkami zespołu. Oblivion uważa, że jest to jej totalnie zbędne, a ona sama nie potrzebuje sławy. Chce, by ludzie doceniali zespół za muzykę, którą tworzą, a nie za poszczególne osoby, stąd właśnie pseudonim "zapomnienie". Gra na gitarze od dobrych paru lat, zafascynowana muzyką metalową, która towarzyszy jej od nastoletnich lat. Nie zliczy, ile razy bawiła się na koncertach wraz ze swoimi znajomymi. Na imprezach towarzyszy jej alkohol i różne odmiany marihuany, a dziewczyna w gronie znajomych uważana jest za tą świrniętą i pozytywną optymistkę. Avery Lahde (ur. 1998 w Los Santos) – amerykanka z krwi i kości, muzycznie specjalizuje się w gitarze i klawiszach. Pochodzi z rodziny klasy średniej. Jej ojciec to typowy korposzczur pracujący w jednej z lokalnych korporacji, jej matka to kasjerka w lokalnym markecie. Ma dwójkę młodszego rodzeństwa – brata i siostrę. Rodzice Avery rozwiedli się, gdy ta miała 15 lat po zdradzie jej taty z jego sekretarką, cała ta sytuacja wywarła piętno na psychice jej mamy – ta popadła w depresję. Młoda Avery praktycznie została wtedy „głową rodziny” - zajmowała się młodszym rodzeństwem, a dodatkowo jeszcze wspierała matkę – i mentalnie i finansowo łapiąc się różnych, dorywczych prac (czasem nielegalnych, przez krótki czas handlowała narkotykami). Wtedy młoda dziewczyna wypracowała w swojej psychice dwie zasady: „pomagaj rodzinie” i „licz zawsze na siebie, bądź niezależna”. Mimo swojej odpowiedzialności lubiła poddawać się pokusie i przyjemnościom – najczęściej alkoholowi i narkotykom. Jako samouk zaczęła także grywać na gitarze. Mając 18 lat trafiła do zamkniętego ośrodka terapeutycznego, gdzie poznała Jill i zaczęła z nią dzielić pasję do muzyki, dziewczyny zaczęły się przyjaźnić przez wspólne zainteresowania i dość podobne podejście do życia. Laski po wyjściu z ośrodka grały razem na ulicach dla napiwków. Podczas jednego z ulicznych występów, zostały dojrzane przez tajemniczego, charyzmatycznego mężczyznę imieniem Topherusa. Jill i Avery były tak oczarowane jego charyzmą i obietnicą „lepszego życia”, że nawet nie zauważyły kiedy weszły w krąg sekty, łączącej satanizm laveyański z własną wizją Topherusa. Avery krótko grała w pewnej garażowej kapeli, o której dowiedziała się za pośrednictwem social mediów. Tam też nauczyła grać się na klawiszach. Wpadła jednak w konflikt z jednym z członków zespołu i w trakcie kłótni groziła jego liderowi nożem. Po tym incydencie została wydalona z kapeli paląc za sobą mosty. Jest typową koneserką narkotyków (zna się nawet na ich produkcji), poza tym mimo mylących pozorów (wygląda raczej na zimną sukę) ma duszę artystki, oddaje się muzyce w stu procentach, zna się także na poezji, pisaniu tekstów. Swojego wrażliwszego oblicza jednak nie pokazuje zbyt często, jak już to wybranym. Jest zagubioną duszą. Szukała zrozumienia głównie w mitologii nordyckiej, naukach związanych z wszechświatem (np. manifestacje/afirmacje, pozytywne wibracje). Odkryła swoją ścieżkę poznając Topherusa i jego sposób na życie, dołączając do jego sekty, jest jednak otwarta na inne nurty religijne/filozoficzne. Wcześniej długo też interesowała się filozofią, głównie tą Nietzschego. Nie ogranicza się muzycznie tylko do cięższych brzmień, inspirują ją także artyści, którzy reprezentują inne gatunki muzyczne. Jill Skjeggestad (ur. 1997 w Los Santos, San Andreas) - amerykańska basistka o skandynawskich korzeniach. Wychowana w artystycznej rodzinie - córka norweskiego nauczyciela muzyki i amerykańskiej malarki. Państwo Skjeggestad rozwiedli się, gdy Jill miała zaledwie osiem lat. Efektem rozwodu było dorastanie w dysfunkcyjnej rodzinie, gdzie obecny był tylko jeden wzór osobowy w postaci ojca, chociaż tak naprawdę całe dzieciństwo spędzała u babci na północ od Los Santos. To właśnie seniorka rodu tchnęła w dziewczynę miłość do natury, roślin i wszelakiego zielarstwa. Z kolei ojcu zawdzięcza swoją pasję do muzyki i umiejętności gry na basie oraz klawiszach, gdzie na lekcjach największy nacisk stawiany był na poczucie rytmu. Stąd muzykantka godzinami ćwiczyła grę na instrumentach z metronomem u boku. Okres dorastania pchnął Jill w wątpliwe towarzystwo z marginesu społecznego, które nie tylko pokazało świat pełen metaamfetaminy, psychodelików, przemocy i seksu ale także okultyzm i swojego rodzaju witchcraft. Rozpoczęła życie na własnych zasadach, często pakując się w kłopoty. To też czas, kiedy miała przyjemność grać w garażowej kapeli “Chelsea Smile”. W wieku dziewiętnastu lat trafiła do zamkniętego ośrodka terapeutycznego. Ukojenie znalazła w muzyce i zielarstwie połączonego z białą magią. Pewnego dnia podczas gry na ulicy dla napiwków, poznała tajemniczego mężczyznę imieniem Topherus, który wciągnął ją w krąg lokalnego związku wyznaniowego i nadał nowy kierunek jej istnieniu. Oscar Jones – Urodzony 06/07/1996 roku w Vice City amerykanin. Młody chłopak który zawsze miał pasje do tworzenia muzyki. Kiedy był mały, ojciec – zajawiony perkusista chciał go wkręcić w to co kochał najbardziej. Na początku Oscar nie był skłonny do gry na bębnach lecz w późniejszym czasie stało się to jego pasją i jego marzeniem było stworzenie lub dołączenie do kapeli. Zawsze lubił dobrze imprezować, chętnie sięgał po różnego rodzaju używki i alkohol co często wiązało się z problemami i bójkami pod klubami. Kiedy miał 20 lat przeprowadził się z Miami do Los Santos by tam zacząć nowe, lepsze i pełne wrażeń życie. We are the children of Hel... TWÓRCZOŚĆ HELVEGEN - the story Chapter 1. Children of Hel Chapter 2. Where is Helvegen?
-
**Późnym wieczorem dnia 10 listopada 2021 roku na kanał głównej gitarzystki zespołu Dumpster Kids - Judy Bousquet, który znajduję się na V-Tube wleciał krótki filmik z trzema mocnymi metalowymi riffami, które zaprezentowała pokazując je właśnie w owym filmiku w jak najbardziej zrozumiały sposób do swoich widzów, którzy pragną rozpocząć naukę gry na gitarze elektrycznej. **
- 2 odpowiedzi
-
- metalcore
- electric guitar
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Arthur Price (ur. 31.03.1995) to wokalista i gitarzysta metalcore'owy. Urodził się na wyspach Brytyjskich, dokładniej w Szkockim mieście Airdrie, stąd jego pseudonim artystyczny - Highlander. Od trzeciego roku życia mieszkał i wychowywał się w Los Santos, uczęszczał do tutejszych szkół, a edukacje ponadpodstawową kontynuował w James Logan High School. Gitara i ostrzejsze, muzyczne brzmienia interesowały go od małego chłopca - jego ojciec był zapalonym fanem metalu i rocka, który wprowadził Arthura do tego świata. Z początku uczył się grać na gitarze klasycznej, by nabrać wprawy i doświadczenia pod okiem instruktora. Później przerzucił się na gitarę elektryczną, hobbystycznie grając covery, ćwicząc skale, komponując muzykę w różnych tonacjach, zapisując się też na lekcje śpiewu, które zaczął niedługo po mutacji głosu, w wieku nastoletnim. Poświęcił swojemu hobby całe życie, lecz nigdy nie założył zespołu, promując się, jako solowy artysta. Jego rodzice wspierali go cały czas w swojej pasji - można niejako powiedzieć, że to dzięki nim, a w szczególności jego ojcu, mężczyzna stawia swoje kroki w branży muzycznej. Utwory: Highlander - Spectres of the Past Highlander - Addictions kill
