-
Postów
1 115 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
30
Treść opublikowana przez niedostepny.
-
who are you when nobody is watching? (Brian Lowly)
niedostepny. odpowiedział(a) na niedostepny. temat w Archiwum
-
[11.07.2025][EP] Neri 𝄖 nocturna (prod. Laila Aguirre)
niedostepny. odpowiedział(a) na Ramorkaa temat w Wycenione
**Farush wspiera kupujac epke od Neri, zostawia pozytywny feedback po sobie.** -
who are you when nobody is watching? (Brian Lowly)
niedostepny. odpowiedział(a) na niedostepny. temat w Archiwum
-
Sextortion Softline ❤️
niedostepny. odpowiedział(a) na niedostepny. temat w Archiwum projektów zarobkowych
DZIEŃ PIERWSZY -
W czasach gdzie ludzie szukają miłości w sieci a samotność robi większy burdel w głowie niż dolar, emocje stają się towarem i to cholernie dobrze płatnym. Los Santos to miasto szybkich pieniędzy i popękanych serc. Tu każdy chce kogoś poznać, a jeszcze bardziej wyżalić i zanurzyć w czymś co choć przez chwilę wygląda jak bliskość. Wystarczy kilka dobrze ustawionych zdjęć, fejkowy profil, emoji w opisie i głębszych zdań o „zrozumieniu”, żeby faceci zaczęli klikać jak szczury podczas eksperymentu. A potem to już tylko spirala tych samych wydarzeń, fotki za przelew, głosowe wiadomości, „myślę o tobie” o 3:21 nad ranem. A jak się zakochają? Jeszcze lepiej. Bo wtedy przestają widzieć różnicę między wirtualnym ciałem a prawdziwym banknotem. Płacą, proszą, błagają i wtedy pojawia się propozycja numer dwa, „albo płacisz więcej, albo ktoś inny mnie dostanie”. Biznes jak każdy inny. Emocjonalna inwestycja, szybki zwrot, zero sentymentów. Miłość? Może i ślepa. Ale w Los Santos… zawsze kosztuje.
-
[13/07] Trevi - WASSUP BRO! (Official visualizer) (Prod. SMWO)
niedostepny. odpowiedział(a) na dior temat w Wycenione
**Brian slucha podczas scamowania dziadow, powtarza refren pod nosem** -
who are you when nobody is watching? (Brian Lowly)
niedostepny. odpowiedział(a) na niedostepny. temat w Archiwum
-
who are you when nobody is watching? (Brian Lowly)
niedostepny. odpowiedział(a) na niedostepny. temat w Archiwum
-
22 czerwca podopieczny wytwórni Mike Broadhurst wystąpił na festiwalu Feel The Summer Vibe, otwierającym sezon wakacyjny. Na jednej scenie z artystami takimi jak Maxine Koci, Chase Love i BbyKayla, zaprezentował utwory z nadchodzącego albumu, m.in. GIRLS, Pikachu, I’m Back i She’s Never There, wzbudzając entuzjazm festiwalowej publiczności. Zakończenie akcji charytatywnej ogłoszonej przez Farusha Bojaxhiu za pośrednictwem mediów społecznościowych no more heaven records. Koszulka z trasy "HELLSTAR WORLD TOUR", podpisana przez topowe nazwiska sceny została wylicytowana za imponujące $120,000. Całość kwoty zasiliła fundację A Place Called Home, umożliwiając darmowe posiłki dla 300 dzieci, remont boisk i sal muzycznych, a także edukacyjne stypendia i warsztaty kreatywne. 23 czerwca na social mediach Mike’a pojawiło się zdjęcie ze studia Laili Aguirre. W tle – CHA$E przy mikrofonie. Podpis „Track’s fully baked..” zwiastował dalszą współpracę artystów. Dnia 29 czerwca 2025 roku na platformach streamingowych ukazał się nowy utwór od lilma, wydany pod szyldem No More Heaven Records. Po serii kontrowersji, powrotów i emocjonalnych zawirowań, artysta wraca z nowym singlem zatytułowanym „late night” – osobistym i do bólu szczerym kawałkiem, który nie tylko domyka trudny rozdział w jego życiu, ale też odsłania najgłębsze warstwy jego tożsamości. Tym razem lilma nie zostawia miejsca na niedopowiedzenia. W utworze opowiada o utracie bliskiej osoby, tęsknotą, a jednocześnie przełamuje własne traumy. W przeciwieństwie do poprzedniego utworu „GUESS WHO’S BACK”, gdzie dominowała walka o odzyskanie siebie, „late night” to jakby punkt kulminacyjny tej drogi. Co jeszcze ciekawe, w nowym singlu lilma po raz pierwszy ujawnia romans z partnerką innego artysty, z którym ma rzekomy konflikt – to temat, który nigdy wcześniej nie wypłynął publicznie. Artysta przyznaje również, że obecnie pisze teksty dla innych raperów i produkuje dla nich beaty. 29 czerwca na antenie Daily Globe wyemitowano obszerny wywiad Mike’a z Silvio Tavaresem, który był pierwszym oficjalnym mediowym wejściem promującym LOOK MOM, I MADE IT. W rozmowie pojawiły się też wspomnienia początków kariery artysty. 30 czerwca Mike oraz social media wytwórni muzycznej oficjalnie udostępnił okładkę albumu i datę premiery, czym ten ruch wywołał poruszenie wśród fanów. HoodPress o kawałku i samym lilma „Ten numer to nie singiel. To świadectwo. Lilma nie pisze hitów – pisze kartki z pamiętnika, tylko że beatem zamiast długopisu. Nie wszyscy będą gotowi to przyjąć – ale każdy poczuje, że to było szczere.” Kolejna odsłona współpracy trenchjunkie i lilma pojawiła się 3 lipca punktualnie o 20:00 w postaci nowego solowego numeru zatytułowanego „TANJIROU”. Za brzmieniem stoi nie kto inny jak Farush Bojaxhiu, który odpowiadał za beat, realizację i miks całego kawałka. To kolejny dowód na to że lilma nie tylko buduje własny katalog emocjonalnych historii, ale także konsekwentnie wspiera młodych artystów, wynosząc ich brzmienie na wyższy poziom. 2 lipca Mike reaktywował swój profil na LifeInvaderze, publikując gif z klipu do „I’m Back”, pobudzając napięcie przed premierą. 3 lipca na jego profilach pojawiła się relacja ze studia Laili Aguirre – tym razem w kabinie nagraniowej znalazła się jego narzeczona, NERI, z podpisem „ostatnie szlify”. Tego samego dnia wytwórnia No More Heaven Records udostępniła zdjęcie billboardu promującego nadchodzącą premierę albumu Mike’a. 5 lipca na stronie wytwórni pojawił się kolejny post promujący LOOK MOM, I MADE IT. W przeddzień premiery Mike udostępnił tylną okładkę albumu z pełną tracklistą i listą gości, wśród których znaleźli się CHA$E, Maxine Koci, Laila Aguirre, Lil Jay, Lilma i NERI. Post udostępnili m.in. Farush Bojaxhiu, Malia Yo Parris i Maggie Raven. Publikacja wywiadu Arona Kovacsa w Daily Globe zapoczątkowała nową falę kontrowersji wokół jego konfliktu z Nicholasem Harmonem – wokalistą zespołu Rearview Lovers, działającego pod skrzydłami No More Heaven Records. W odpowiedzi na medialne poruszenie doszło do zorganizowanej konfrontacji obu artystów w programie Let’s Get Heavy. Rozmowa szybko przerodziła się w emocjonalną i chaotyczną wymianę, w której padały poważne oskarżenia, m.in. o rzekome niestosowne zachowanie Harmona wobec osoby niepełnoletniej. Choć dowody nie zostały przedstawione, internet zareagował błyskawicznie – pojawiły się wezwania do „cancelowania” wokalisty oraz silna polaryzacja opinii publicznej.W tle całej sytuacji zaczęto kwestionować rolę Clary Marigold – dziennikarki Daily Globe oskarżanej o faworyzowanie Harmona. Jej obecność na wydarzeniu zorganizowanym przez muzyka spotęgowała podejrzenia o nieprofesjonalne relacje. Dodatkowo, wymijające odpowiedzi Nicholasa podczas wywiadu oraz brak klarownego zakończenia konfrontacji sprawiły, że w oczach wielu widzów obie strony straciły wiarygodność. Cała sprawa szybko odbiła się także na wizerunku wytwórni No More Heaven Records. W internecie zaczęto masowo podważać decyzję o dalszej współpracy z Harmonem i zarzucać CEO Farushowi Bojaxhiu brak reakcji. Dla części odbiorców milczenie labelu zostało odebrane jako brak odpowiedzialności i transparentności. Komentarze sugerujące bojkot lub krytykujące pasywność wytwórni zaczęły dominować w przestrzeni publicznej, a dalsze kroki No More Heaven są obecnie uważnie obserwowane przez fanów i środowisko branżowe. 6 lipca w klubie The Lust Resort, podczas imprezy prowadzonej przez Lailę Aguirre, odbyła się premiera utworu Need U ft. CHA$E jako przedsmak nadchodzącej premiery. W promocję i produkcję albumu zaangażowane były najgłośniejsze nazwiska: Nerina Aguirre, Maggie Raven, Laetizia Vazquez, Carmen Villagran, Blanca Cervantes, Solana Woods, Laila Aguirre, Maxine Koci, Kiari Carver, CHA$E, Farush „Lilma” Bojaxhiu, Lil Jay, Tearence Angeles i Malia Yo Parris. Farush Bojaxhiu, CEO wytwórni, dzień przed premierą opublikował poruszający wpis na LifeInvaderze Mike’a, podkreślając emocjonalną wagę tego projektu. Billboardy promujące płytę pojawiły się nie tylko w Los Santos, ale i poza granicami miasta – zasięg kampanii promocyjnej znacznie przekroczył dotychczasowe działania wytwórni. Mike opublikował emocjonalny post podziękowań, który został udostępniony przez Maggie Raven, Solanę Woods i Nerinę Aguirre. No More Heaven Records opublikowało specjalny post celebrujący premierę – podkreślając skalę i rangę projektu. Farush Bojaxhiu udostępnił zdjęcie z lunchu, na którym widoczna była otwarta podstrona albumu na oficjalnej stronie wytwórni. CHA$E również wsparł premierę, publikując post z rekomendacją albumu. W Ventre Avenue Shopping Mall, na stoisku Fuzzy, pojawiła się możliwość zakupu fizycznej wersji albumu na CD. W samej galerii, album Mike’a był puszczany jako muzyczne tło dla odwiedzających, a sam artysta na LifeInvaderze zareklamował to miejsce jako punkt obowiązkowy fanów. Wydatki (kliknij by zobaczyć) $971,000 - long play /LOOK MOM, I MADE IT/ od Mike Broadhurst, poniżej szczegóły; Sklejenie różnych klipów z przeszłości w całość – $50 000 Opłata lokalnego chóru wykonującego refren w utworze I'M BACK – $2 000 Produkcja, miks i mastering całego albumu – $300 000 Reklamy w gazecie Daily Globe zapowiadające premierę albumu – $45 000 Billboardy promujące nadchodzącą premierę – $22 500 Reklamy w bloku reklamowym Daily Globe po premierze – $75 000 Billboardy po publikacji albumu LOOK MOM, I MADE IT – $102 500 Wytłoczenie płyt CD (18 000 szt.), winyli (2 000 szt.) + logistyka, poligrafia oraz sprzedaż wersji cyfrowej – $374 000 $10,000 - opłata produkcji, realizacji i puszczenia w świat kawałka "late night" od lilma.
-
who are you when nobody is watching? (Brian Lowly)
niedostepny. odpowiedział(a) na niedostepny. temat w Archiwum
-
who are you when nobody is watching? (Brian Lowly)
niedostepny. odpowiedział(a) na niedostepny. temat w Archiwum
-
Nie wszyscy rodzą się w szczęśliwej rodzinie, nie wszystkim udaje się zagoić rany spowodowane przez brak czułości czy wsparcia, nie wszyscy mają na tyle sił by mimo upadków żyć dalej w schemacie, zgodnie z prawem czy ludzkim kodeksem. Nie skłamię mówiąc, że rozumiem, rozumiem dlaczego po tym świecie chodzą kryminaliści, czasem spotykamy ich nieświadomie, na drodze a czasem w restauracji stolik obok. Ci ludzie mają świadomość co robią, wiedzą jak sprawiana krzywda wpłynie na drugiego człowieka, rozumieją to. Ja wychowałem się bez ojca, bez męskiej dłoni w domu która mogłaby stawiać jakiekolwiek granice, granice które nakierowałyby mnie jak chce podążać albo przynajmniej co chce osiągnąć. Padłem ofiarą systemu jak większość, zjawiłem się w nieodpowiednim miejscu o niewłaściwej porze, wpadłem na nich, night bastards. Zacząłem lubić to co robią, jak żyją, ile mają pieniędzy i jakie laski się wokół nich kręcą, oni nazywali to szybkim stylem życia które nie kosztuję cię nic oprócz możliwej odsiadki jeśli wpadniesz. Byłem młody, bez świadomości jakie konsekwencje niesie takie życie, mimo że co chwile słyszałem że ktoś oberwał kulkę. To miłość oraz wolność, których Ty nigdy nie zrozumiesz i nigdy nie zaznasz, tak mi mówili. “Pieprzeni Bastardsi” - bo tak najczęściej na nich wołali byli bestiami rządnymi forsy, prochów i pięknych kobiet. Żyjesz szybko, umierasz młodo? Może, ale taki był ich styl bycia. Czy mnie to kręciło? Oczywiście, że tak. Moja matka czasem próbowała zastąpić role ojca ale tak naprawdę była upierdliwa i chcąc czy nie chcąc to przez nią tak często uciekałem z domu, finalnie lądując u ludzi którzy zniszczyli mnie bardziej. Imponowali mi że nie chcieli ofiar, nie toczyli otwartych wojen, nie chcieli rozlewu krwi. Dbali tylko o to co ich ale nawet jeśli nie chcieli krwi to ona i tak się lała. Widziałem śmierć zbyt blisko. Czułem zapach strachu w człowieku który piętnaście minut wcześniej poderżnął komuś gardło, słyszałem płacz matki która trzymała martwego dzieciaka na rękach. Znałem tego dzieciaka i zdaje sobie sprawę, że mógłbym to być ja. Gdzieś w tym wszystkim, w tym całym bagnie, doszło do mnie że nawet jeśli to ty nie trzymasz pistoletu, to ktoś będzie go trzymał wymierzonego w twoją stronę. Matka zabrała mnie stamtąd, dosłownie siłą. Widziała co się kręci, widziała że w oczach bastardsów jestem jedynie żołnierzem który przynosi szmal. Co mogę ci powiedzieć, kolejny dzień, nowy adres i nowa szkoła. Próbowałem. Przysięgam, próbowałem. Matka robiła wszystko, żebym się nie wyróżniał, pracowała za trzech bym miał nowe ciuchy, nowy fryz, nowe zasady. Kazała mówić "dzień dobry", uśmiechać się do sąsiadów i trzymać się z dala od „kłopotliwych dzieciaków”. Ale ja przecież byłem tym kłopotliwym dzieciakiem, widziałem śmierć i rzeczy które niektórzy widzieli albo w filmach albo w grach. Nie da się tak po prostu usunąć z pamięci lat spędzonych na pograniczu prawa. W szkole czułem się jak wyrzutek, siedziałem tam między tymi dzieciakami z normalnych domów i czułem się jak obcy. Oni bali się spóźnić na lekcję. Ja znałem ludzi którzy bali się że wpadną z towarem który wzięli na kredyt. Chore gówno i zdecydowanie nie dla mnie. Nie dla mnie nauka, proszenie się o kieszonkowe czy znajomości które nie mają jakichkolwiek wartości, jakkolwiek to brzmi. Zacisnąłem zęby i przebrnąłem przez to, kreowałem normalność, bo mama się starała. Bo chciała, żebym był kimś a nie przestępcą. Nie udało się, pękłem i wróciłem do swojego starego świata który przez lata w mojej głowie został zaakceptowany jako lepszy, ciekawszy, ten "mój". Wróciłem ale to już nie było moje miejsce, nie było żadnych bastardsów, pojawiło się Black Family Mission Row. Wszystko zmieniło się po wyjściu Barks'a, domniemany przywódca Easton zobaczył większy potencjał we własnej grupie, właśnie wtedy doszło do decyzji całkowitego zamknięcia powiązań z night bastards. Od teraz czarnuchy z ciemnego zaułka stały się cieniem pieprzonego miasta. Każdy wiedział dokładnie że w zaułku na Mission Row dostanie wszystko od dragów po strappy różnego rodzaju. Nie byłem gotowy grać w "nową grę", stałem z boku i patrzyłem jak to wszystko się zmienia, jak świat który kiedyś znałem zamienia się w coś co bardziej przypominało korporację, która chce mieć jak największe wpływy. Nie miałem siły przebicia jak kiedyś, nie patrzyli już na mnie z szacunkiem tylko z ciekawością czy wciąż mam jaja żeby coś odpierdolić, nie miałem. Byłem we mgle, w wspomnieniach i samych początkach tej grupy. Odbiłem choć w głowie miałem scenariusz, że uznają to za zdradę to prawdzie byłem nikim, nie widziałem za wiele, nie słyszałem ani nie znałem nowych nazwisk. Tego dnia złożyłem obietnice daną samemu sobie, że nigdy więcej nie będę działał w grupie która może z czasem zmienić się w coś co przerośnie mój umysł. Nie wiem kim jestem i dokąd zmierzam, nie mam bladego pojęcia gdzie się jutro obudzę, nie interesuje mnie to, ważne żebym żył zgodnie z samym sobą. W czasach gdzie ludzie szukają miłości w sieci a samotność robi większy burdel w głowie niż dolar, emocje stają się towarem i to cholernie dobrze płatnym. Los Santos to miasto szybkich pieniędzy i popękanych serc. Tu każdy chce kogoś poznać, a jeszcze bardziej wyżalić i zanurzyć w czymś co choć przez chwilę wygląda jak bliskość. Wystarczy kilka dobrze ustawionych zdjęć, fejkowy profil, emoji w opisie i głębszych zdań o „zrozumieniu”, żeby faceci zaczęli klikać jak szczury podczas eksperymentu. A potem to już tylko spirala tych samych wydarzeń, fotki za przelew, głosowe wiadomości, „myślę o tobie” o 3:21 nad ranem. A jak się zakochają? Jeszcze lepiej. Bo wtedy przestają widzieć różnicę między wirtualnym ciałem a prawdziwym banknotem. Płacą, proszą, błagają i wtedy pojawia się propozycja numer dwa, „albo płacisz więcej, albo ktoś inny mnie dostanie”. Biznes jak każdy inny. Emocjonalna inwestycja, szybki zwrot, zero sentymentów. Miłość? Może i ślepa. Ale w Los Santos… zawsze kosztuje. Sextortion Softline ❤️
-
⭐ Farush Bojaxhiu alias lilma
niedostepny. odpowiedział(a) na niedostepny. temat w Archiwum globalne
Zakończenie akcji charytatywnej ogłoszonej przez Farusha Bojaxhiu za pośrednictwem mediów społecznościowych no more heaven records. Koszulka z trasy "HELLSTAR WORLD TOUR", podpisana przez topowe nazwiska sceny została wylicytowana za imponujące $120,000. Całość kwoty zasiliła fundację A Place Called Home, umożliwiając darmowe posiłki dla 300 dzieci, remont boisk i sal muzycznych, a także edukacyjne stypendia i warsztaty kreatywne. Długo wyczekiwany singiel Mike’a Broadhursta w końcu ujrzał światło dzienne. "DIVA" trafił na platformy streamingowe 20 czerwca dzięki wspólnemu wsparciu no more heaven records i samego Farusha Bojaxhiu, który odpowiada nie tylko za produkcję beatu, ale również udzielił się w featuringu. Utwór to mocny, bezkompromisowy komentarz o relacjach w świecie sławy, pełen kontrastów i emocjonalnego chłodu. Teledysk autorstwa Malii Yo Parris, z udziałem Neriny Aguirre i modelki Adeline Wallace, dopełnia wizualnie estetykę utworu. Niespodziewany ruch ze strony Farusha Bojaxhiu, który po dłuższej przerwie od kolaboracji z nowymi twarzami, pojawił się w roli producenta i twórcy visualizera do najnowszego utworu „DEAD EYES” świeżego artysty trenchjunkie. Premiera miała miejsce 27 czerwca o 20:00, a numer natychmiast pojawił się na wszystkich platformach streamingowych. Co ciekawe utwór nagrany został w studiu no more heaven records. Dnia 29 czerwca 2025 roku na platformach streamingowych ukazał się nowy utwór od lilma, wydany pod szyldem No More Heaven Records. Po serii kontrowersji, powrotów i emocjonalnych zawirowań, artysta wraca z nowym singlem zatytułowanym „late night” – osobistym i do bólu szczerym kawałkiem, który nie tylko domyka trudny rozdział w jego życiu, ale też odsłania najgłębsze warstwy jego tożsamości. Tym razem lilma nie zostawia miejsca na niedopowiedzenia. W utworze opowiada o utracie bliskiej osoby, tęsknotą, a jednocześnie przełamuje własne traumy. W przeciwieństwie do poprzedniego utworu „GUESS WHO’S BACK”, gdzie dominowała walka o odzyskanie siebie, „late night” to jakby punkt kulminacyjny tej drogi. Co jeszcze ciekawe, w nowym singlu lilma po raz pierwszy ujawnia romans z partnerką innego artysty, z którym ma rzekomy konflikt – to temat, który nigdy wcześniej nie wypłynął publicznie. Artysta przyznaje również, że obecnie pisze teksty dla innych raperów i produkuje dla nich beaty. Dzień przed premierą "late night" Mike Broadhurst wrzucił na Lifeinvadera tylną okładkę albumu, odsłaniając pełną tracklistę i listę gości. A tych nie brakuje, obok jego nazwiska pojawiają się jedne z najmocniejszych nazwisk muzycznej sceny: CHA$E, Maxine Koci, Laila Aguirre, Lil Jay, Lilmai NERI. To nie tylko ukłon w stronę fanów, ale jasny sygnał, że /LOOK MOM, I MADE IT/ to projekt z wielkimi ambicjami i jeszcze większym rozmachem. HoodPress o kawałku i samym lilma „Ten numer to nie singiel. To świadectwo. Lilma nie pisze hitów – pisze kartki z pamiętnika, tylko że beatem zamiast długopisu. Nie wszyscy będą gotowi to przyjąć – ale każdy poczuje, że to było szczere.” Kolejna odsłona współpracy trenchjunkie i lilma pojawiła się 3 lipca punktualnie o 20:00 w postaci nowego solowego numeru zatytułowanego „TANJIROU”. Za brzmieniem stoi nie kto inny jak Farush Bojaxhiu, który odpowiadał za beat, realizację i miks całego kawałka. To kolejny dowód na to że lilma nie tylko buduje własny katalog emocjonalnych historii, ale także konsekwentnie wspiera młodych artystów, wynosząc ich brzmienie na wyższy poziom. Na dzień przed premierą debiutanckiego albumu „LOOK MOM I MADE IT” Mike’a Broadhursta, Farush Bojaxhiu publikuje emocjonalny post, w którym nie tylko zapowiada nadchodzące wydawnictwo spod szyldu no more heaven records, ale także pokazuje osobisty wymiar relacji z artystą. Wspominając wspólną pracę nad „DIVA”, Farush podkreśla determinację Mike’a i jego drogę do spełnienia marzeń. „Jestem niesamowicie dumny” pisze „i pamiętaj, że zawsze możesz na mnie liczyć”.- 21 odpowiedzi
-
- producer
- video producer
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
[07/07] Adonis - Good For It (Official Music Video) (prod. Sex P)
niedostepny. odpowiedział(a) na bieluu temat w Wycenione
**lilma w sumie czekal troche na nowego adonisa, sprawdzil chwile po premierze** -
[05/07] Vienna Bohannon - Lost In Tears (Official Audio) (prod. Laila)
niedostepny. odpowiedział(a) na high fashion temat w Wycenione
**farush sprawdzil z ciekawosci** -
[4/07] BIG DODO 500 - FREE MY BROTHER (prod. Chevie)
niedostepny. odpowiedział(a) na fuckyourhood temat w Wycenione
**lilma obadal temat, rzucil na dm dodo freetrenchjunkie** -
**Lilma obadał temat i zamówił płytkę w wersji fizycznej do swojej kolekcji.**
-
**lilma sprawdza reszte lp po rozmowie na zywo z Solana, w miedzyczasie gra w Dying Light i zabija czubkuw raisa**
-
[29.06] [404MindsOnBandz] Trevi - barcode [feat. Dezthemenace] [Official Video]
niedostepny. odpowiedział(a) na dior temat w Wycenione
**serb sprawdzil, zawiodl sie doborem beatu** -
[29.06] [no more heaven records] lilma - late night [Official Video]
niedostepny. opublikował(a) temat w Wycenione
Dnia 29 czerwca 2025 roku na platformach streamingowych ukazał się nowy utwór od lilma, wydany pod szyldem No More Heaven Records. Po serii kontrowersji, powrotów i emocjonalnych zawirowań, artysta wraca z nowym singlem zatytułowanym „late night” – osobistym i do bólu szczerym kawałkiem, który nie tylko domyka trudny rozdział w jego życiu, ale też odsłania najgłębsze warstwy jego tożsamości. Tym razem lilma nie zostawia miejsca na niedopowiedzenia. W utworze opowiada o utracie bliskiej osoby, tęsknotą, a jednocześnie przełamuje własne traumy. W przeciwieństwie do poprzedniego utworu „GUESS WHO’S BACK”, gdzie dominowała walka o odzyskanie siebie, „late night” to jakby punkt kulminacyjny tej drogi. Co jeszcze ciekawe, w nowym singlu lilma po raz pierwszy ujawnia romans z partnerką innego artysty, z którym ma rzekomy konflikt – to temat, który nigdy wcześniej nie wypłynął publicznie. Artysta przyznaje również, że obecnie pisze teksty dla innych raperów i produkuje dla nich beaty. -
[25.06.2025] [LP] Jaden Morrow - Start With Style
niedostepny. odpowiedział(a) na gumiarz temat w Wycenione
**Lilma kupił pakiet CD + Vinyl, jest zaciekawiony twórczością Jaden** -
[23/06/2025] Blanca Carvantes — Feel the summer vibe
niedostepny. odpowiedział(a) na El Fenomeno temat w Wycenione
**Lilma rzucil okiem** -
[16/06/2025] Blanca Carvantes — Life’s a catwalk. Own it.
niedostepny. odpowiedział(a) na El Fenomeno temat w Wycenione
**Farush sprawdzil** -
⭐ Farush Bojaxhiu alias lilma
niedostepny. odpowiedział(a) na niedostepny. temat w Archiwum globalne
Start wyjątkowej akcji, która połączyła serca sceny muzycznej, czyli licytacja limitowanej koszulki z podpisami największych nazwisk. Na tkaninie znalazły się autografy m.in. Aurelii Moore, Ruby Lennox, KIA, Mike’a Broadhursta, Maxine Koci, Chase’a Love’a, Laili i Neriny Aguirre a także samego Farusha Bojaxhiu. Dochód z aukcji trafia do organizacji „A Place Called Home”, wspierającej dzieci i młodzież z najbiedniejszych dzielnic Los Santos. Edukacja, psychologiczne wsparcie i stypendia. Po dłuższej przerwie głośny powrót zaliczył Ceo wytwórni, czyli lilma wypuszczając kawałek „Last Chance”, emocjonalny i dojrzały materiał, który wyznacza nowy kierunek jego kariery. 5 czerwca 2025 roku na platformach streamingowych ukazał się nowy singiel Farusha Lilmy Bojaxhiu pod szyldem No More Heaven Records. Utwór „GUESS WHO’S BACK” to szczera i emocjonalna podróż przez mroczne doświadczenia artysty od upadków, zdrad i uzależnień, po próbę odzyskania siebie i powrotu do formy. Fani spekulują, że w tekstach Lilma odnosi się do burzliwych relacji z Viviane Genereux i Aimee Levine, które zakończyły się nagle i owiane są tajemnicą. Singiel zyskuje nowy wymiar w świetle wcześniejszego „LAST CHANCE”, sugerując, że artysta przechodził poważny kryzys, a jego powrót na scenę to walka o własną tożsamość i siłę. 5 czerwca na kanale No More Heaven Records pojawił się film, w którym Mike Broadhurst i Lilma odwiedzają młodego fana i producenta, Malcolma Vannburga, w Los Santos. Artyści wręczyli mu profesjonalny sprzęt nagraniowy jako wsparcie dla jego muzycznej pasji mimo trudnej sytuacji życiowej. Dzień po publikacji filmu dokumentującego przekazanie sprzętu muzycznego w sieci wybuchła medialna burza. Była partnerka Farusha, Aimee Levine która zarzuciła całej akcji fałszywość i autopromocję. Choć wcześniej nikt nie komentował materiału negatywnie, jej wypowiedź uruchomiła falę hejtu w stronę No More Heaven Records i samego Farusha. Levine skrytykowała również otwarcie wytwórnie oraz sposób, w jaki Mike Broadhurst i Lilma pokazali swoją pomoc, według niej miał to być jedynie element „publicznego wybielania się” Farusha. W ataku padły też uszczypliwe komentarze pod adresem Mike’a, a nawet Malcolma, co wywołało oburzenie wśród fanów. Sytuacja eskalowała do tego stopnia, że temat podchwyciły lokalne media. W nocy, bezpośrednio po eskalacji komentarzy, Farush opublikował emocjonalne oświadczenie, w którym bronił swojego zaangażowania w działalność charytatywną, przypominając m.in. o transmisji z października, podczas której zebrał środki dla dzieci z American Adoptions. Podkreślił, że zawsze działał z potrzeby serca, a nie dla rozgłosu. Internauci odebrali to jako pomoc pod kamery, a nie z dobroci serca. Następnego dnia Farush opublikował bardziej wyważoną wypowiedź. Zaznaczył, że celem filmu nie było skupienie uwagi na nim samym, lecz na samym geście i przesłaniu. Wyraził zrozumienie dla osób, które mogły poczuć się rozczarowane, i zaakceptował krytykę, podkreślając, że nie jest idealny i docenia tych, którzy dostrzegli prawdziwą intencję działań. Całą sytuacje zdecydowała się skomentować Fehu czyli ceo konkurencyjnej wytwórni, unsainted records. Sama przyznaje, że pomysł na film nie jest czymś, na co sama by się zdecydowała, ale jednocześnie rozumie zamysł i intencje stojące za tym projektem. Podkreśla, że reakcje ludzi, choć często gwałtowne, również można zrozumieć. Jednak Fehu zwraca uwagę na to, że wśród krytyków znalazłyby się osoby, które być może powinny najpierw spojrzeć na siebie i własne działania, zanim zaczną bezrefleksyjnie oceniać innych, w tym wypadku Farusha. Jak mówi, niezależnie od tego, co się zrobi, zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony, a sztuczne i przesadzone reakcje tylko pogarszają sytuację. W swojej wypowiedzi Fehu zwraca uwagę na to, jak łatwo popaść w przesadę opisuje to obrazowo, porównując niektóre reakcje do „nafaszerowanych kokainą dobermanów”, które wywołują efekt wkurzonych ratlerków. To trafne zobrazowanie chaosu i przesadnej agresji wśród komentujących, którzy sami często nie wnoszą nic konstruktywnego do dyskusji. Mike Broadhurst opublikował na TikToku viralowy fragment występu promujący wspólny kawałek z lilma. Ujęcie pochodzi z koncertu w San Diego, będącego częścią trasy po Kalifornii. To pierwsze wykonanie numeru z projektu DIVA, który jak zapowiada Broadhurst wcale nie umarł.- 21 odpowiedzi
-
- producer
- video producer
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
