Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

UNSAINTED RECORDS


Sava

Rekomendowane odpowiedzi

**Unsainted Records to obecnie najsprawniej działająca wytwórnia muzyczna w San Andreas. Mniejsze labele powinny uczyć się od nich, jak organizować wydarzenia, bo w tej kategorii Unsainted nie ma sobie równych. Od liczby koncertów, przez bogatą oprawę sceniczną, aż po frekwencję i atmosferę, wszystko stoi na poziomie, który wyznacza standardy w branży. Huczny koncert Soul Evisceration podczas zaćmienia księżyca, pełen widowiskowych atrakcji, od rytuału na scenie po strefę lowriderów i loty balonem, tylko potwierdził, że Unsainted potrafi zamieniać występ w prawdziwy spektakl. Do tego klimatyczne koncerty Suzy, świetna impreza BMX zorganizowana przez Jaden Morrow czy stanowisko na VOCS 2025 z czerwonym dywanem i zabawową atmosferą - każdy ruch wytwórni odbija się szerokim echem. Wizerunek labelu to jednak nie tylko pasmo sukcesów. Po problemach zdrowotnych Daeviona Eppsa doszło do nagłego zakończenia trasy i odejścia LIBIDUO, co stało się gorącym tematem w sieci. Pojawiły się komentarze, że Unsainted "pozostawiło raperów na lodzie", a wielu obserwatorów zastanawia się, co dokładnie wydarzyło się za kulisami, bo duet wydawał się idealnie pasować do kontrowersyjnego klimatu artystów wytwórni. Mimo to Unsainted nie zwalnia tempa. Wydanie EP Mikayli, rozbudowany teledysk Jadena Morrow czy obecność Mike Broadhursta w studiu nagraniowym jasno pokazują, że wytwórnia dba o rozwój swoich artystów i szykuje ruchy, które mogą jeszcze bardziej wzmocnić jej pozycję, ale pytanie: czy sie jeszcze da mocniej? Czy Broadhurst faktycznie już dołączył, pozostaje bez oficjalnego potwierdzenia, jednak jego aktywność w sieci mocno na to wskazuje. Jedno pozostaje bezsporne - publiczność uwielbia imprezy Unsainted. Ludzie nie tylko chętnie w nich uczestniczą, ale też z każdym kolejnym wydarzeniem oczekują coraz więcej. To oznacza, że dział kreatywny wytwórni musi działać wyjątkowo sprawnie, bo oczekiwania są ogromne, a zawieszenie poprzeczki wysoko sprawia, że fani nie wybaczą byle potknięcia. Dla Unsainted każde kolejne wydarzenie staje się nie tylko imprezą, ale testem, który potwierdza ich pozycję lidera na rynku muzycznym San Andreas**

Kapitał: $2,000,000
Status: ★★★★
Zysk pasywny: $95000

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Dziś w teorii wpaść powinno tu podsumowanie i w sumie wpadnie - ale nie miesięczne, a całościowe i pożegnalne.

Po prawie 1,5 roku działania projektu Unsainted Records przyszła pora na zamknięcie tego rozdziału, póki jest w dobrej formie i nie spadnie na pułap czegoś, czym nigdy nie chciałam, by się stało.

Założenie było proste - ekipa muzyków, robiąca konkretną robotę, mocne produkty, eventy i robiąca szum.  Mocna marka, która pozwala na ekspresję artystów bez ograniczania ich. I szczerze, nie sądziłam przy zakładaniu tematu, że rozrośnie się to do takich rozmiarów, w jakich mogliście zobaczyć UR, a niektórzy doświadczyć tego od środka.

Ogrom wydarzeń, materiałów, setki wątków i tysiące minut na wspólnej grze, w której staraliśmy się pokazać, że projekt przedsiębiorstwa w branży można zrobić z zamysłem i pompą.

W związku jednak z tym, że w obecnej kondycji, a raczej odizolowaniu od siebie sektorów, gra cywila, a tym bardziej sławnego cywila/przedsiębiorstwa nie ma sensu, plus trzeba trzaskać drugi etat OOC, by cokolwiek ogarnąć na poziomie jaki chce, uznałam, że to dobra chwila, by po prostu wytwornię zamknąć. Coś, co sprawiało ogrom zajawy i przynosiło ogrom satysfakcji zaczęło stawać się przykrym obowiązkiem, z koniecznością robienia ticketów na x discordach, szarpaniu się z tendencją graczy do ogarniania rzeczy drogą OOC, czy po prostu niemożliwością prowadzenia sporych i krytycznych wątków, bo po prostu jedyny sektor, który branże interesuje - jest branża.

 

Możliwe, że kiedyś wytwórnia wróci, albo inny projekt? Kto wie, na pewno nie w obecnych realiach, a osobiście wolę skupić na czymś luźniejszym jak chociażby projekt campingu.

 

Tutaj natomiast chciałabym rzucić podziękowania:

Dla @Kaniaczek oraz @Meph za wsparcie jako menago, odciążenie mnie w niemożliwym stopniu czy to od strony IC oraz OOC. Gdyby nie Wasza pomoc, uważam, że ta przygoda mogłaby się zakończyć o wiele wcześniej.


Dla całego składu, który działał od początku, czy to na chwilę, czy do samego końca:

@yungg @XoomiX @mlody_smiec @wroniec@Furious @Fussbodenmaschinen @tracy @DeadHTTP @Mith @Saren666 @dzikqu @5element @Zazi @Gerz@NaZeL @samer @Harlem @sleepwalker @Aliéné @STRXRD @Pluto @1999 Wildfire

Bez Was ten projekt nigdy nie wybiłby się na aż taką skalę i uważam, ze zrobiliśmy cudowny kawał roboty wspólnymi siłami.

Pozdrawiam i dziękuje.

vTXuh6o.png

image.png.5cb8aa22c8b19db3c3f177627bc6f119.png

VEA1ykW.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 miesiące temu...
  • 5 miesięcy temu...

U3ck4uG.png


Końcówka 2025 roku dla Unsainted Records zdawała się być okresem, który trudno było jednoznacznie ocenić. Z jednej strony wytwórnia stała się istnym monopolem na muzycznej mapie Los Santos. Z drugiej natomiast wszystko, co wydawało się naturalnym kierunkiem dalszego rozwoju, nagle zatrzymało się w miejscu. Coraz częściej mówiło się o dołączeniu do ekipy Maxine Koci oraz Mike'a Broadhursta, którzy nie ukrywali swoim powiązań z ludźmi Fehu Skarsgard, sami niejednokrotnie byli widoczni chociażby przed siedzibą wytwórni. Tym większym zaskoczeniem okazało się ogłoszenie wstawione 14 października, kiedy na wszystkich profilach społecznościowych fani mogli przeczytać, że Unsainted Records kończy swoją działalność. Decyzja była o tyle niezrozumiała, że jeszcze chwilę wcześniej Fehu wspominała o pracach nad kolejnym albumem Soul Evisceration, Maxine Koci ciągle teasowała swój nowy krążek. Wielu fanów zaczęło zastanawiać się, czy za kulisami wydarzyło się coś znacznie poważniejszego, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Sama wytwórnia na ten czas nie zdecydowała się jednak rozwiać żadnych wątpliwości.

Po zamknięciu labelu zapadła niemal całkowita cisza. Zarówno Fehu Skarsgard jak i osoby odpowiedzialne za zarządzanie projektem praktycznie zniknęły z przestrzeni medialnej. Wyjątkiem pozostawał Noah Alexander, który konsekwentnie kontynuował promocję swojego nadchodzącego albumu. Singiel MIND, BODY AND SOUL wraz z teledyskiem okazał się jedynym większym ruchem byłego obozu Unsainted. Jeszcze większe zainteresowanie wzbudził krótki materiał promocyjny opublikowany przez artystę w mediach społecznościowych, przedstawiający przemianę z charakterystycznej, "soulsowej" wersji Noaha do jego solowego wizerunku. Internet bardzo szybko podłapał temat i zaczął zadawać pytania czy pomiędzy dwoma filarami Soul Evisceration rzeczywiście doszło do konfliktu? Czy to właśnie mogło spowodować zamknięcie wytwórni? Spekulacji na ten temat zdecydowanie nie brakowało. Te jednak nie trwało długo.

Zaledwie miesiąc później na profilu Aimee Levine pojawiło się wspólne zdjęcie z dużą częścią byłej ekipy wytwórni (Seth Daagard, Noah Alexander, Otis Snyder, Fehu Skarsgard, Maxine Koci, Mike Broadhurst). Uwagę internautów zwracało nie tylko samo spotkanie, ale również miejsce wykonania zdjęcia. Całość została uwieczniona na tle billboardu wspierającego ofiary nadużyć i przemocy seksualnej, również wobec dzieci. Kilka chwil przed tym zdjęciem Fehu rozpoczęła bowiem akcję #togetheragainstabuse, zachęcając mieszkańców do publikowania własnych zdjęć przy wspomnianym billboardzie. Nie bez znaczenie pozostawała również lokalizacja, billboard stanął nad budynkiem Maycos, należącym wówczas do Nicholasa Harmona, który od dłuższego czasu znajdował się w centrum oskarżeń wysuwanych przez ludzi związanych z Unsainted. Dla jednych była to forma aktywizmu, jednak dla znacznej większości była to kolejna szpilka wbita w byłego frontmana zespołu Rearview Lovers.

Na tym jednak powrót Fehu się nie zakończył. Na nieaktywnym już kanale Unsainted Records niespodziewanie pojawił się singiel DUMB BITCHES. Numer w prześmiewczym tonie przedstawiał wydarzenia związane z zakończeniem współpracy na linii LIBIDUO a Unsainted z perspektywy samej CEO wytwórni. Przy okazji nie zabrakło licznych przytyków w stronę Blanca Carvantes czy wcześniej zaczepianego Nicholasa Harmona. Sam utwór został wypełniony ciągłymi odniesieniami, które fani natychmiastowo zaczęli analizować klatka po klatce. Surowo zrealizowany teledysk nagrany przy użyciu starej kamery cyfrowej jedynie podkreślał jego charakter. Największym zaskoczeniem jednak okazała się obecność Noaha czym dwójka skutecznie uciszyła plotki o rozpadzie ich kapeli.

Początek stycznia przyniósł kolejne poruszenie w internecie. Profil Unsainted Records niespodziewanie odżył, publikując serię wpisów z tajemniczym odliczaniem. Gdy licznik dobiegł końca, oczom obserwatorów profilu ukazał się jedynie link do utworu Without Me Eminema. Dla zdecydowanej większości był to jasny sygnał, że Unsainted wraca, ale w lekko zmienionym składzie. Część fanów jednak stwierdziła, że to jedynie kolejny żart Fehu, co kolejne działania mogą potwierdzać. Szybko bowiem okazało się, że poza samą zapowiedzią nie wydarzyło się praktycznie nic. Sloppy Toppy obrało własny kierunek, zakładając własną wytwórnię. Suzy rozpoczęła działalność na własny rachunek z nowym managementem, a o kilku dotychczasowych artystach zrobiło się wyjątkowo cicho. Produkcja albumów Noaha jak i Maxine stanęła niczym produkcja albumu Soulsów, a media społecznościowe członków Unsainted ograniczają się jak na razie do pojedynczych wpisów raczej nie zapowiadających żeby miało się coś zmienić.

Co raz częściej w przestrzeni internetowej pojawiają się również głosy mówiące o swoistej "klątwie" nieświętych. Mike Broadhurst miał stracić swoją posiadłość podczas gry w kasynie, mimo tego można zauważyć, że zdecydowanie wziął sobie do serca cytat "99% hazardzistów odchodzi przed największą wygraną w życiu, bowiem niejednokrotnie był widywany jeszcze po tym zajściu w kasynie z swoją menadżerką czy także Nate Tucker, któremu przy okazji próbował wywołać mini aferę karłową. Noah Alexander wraz z Maxine Koci również nie uniknęli podobnych problemów, wybudowana przez nich rezydencja znalazła się na terenach należących do rdzennych mieszkańców, co doprowadziło do konfliktu zakończonego przekazaniem nieruchomości właśnie w ich ręce. Podobne trudności miały spotkać także Fehu Skarsgard, zakupiona przez nią posiadłość okazała się inwestycją obarczoną licznymi nieprawidłowościami budowlanymi, przez co kobieta miała utracić nieruchomość i rozpocząć batalię sądową z poprzednim właścicielem. Na ile wszystkie te historie są prawdziwe, a na ile stanowią jedynie kolejne miejskie legendy pozostaje kwestią otwartą. Jedno zdaje się jednak pewne, dawne Unsainted Records nie funkcjonuje już w formie, do której przyzwyczaili swoich słuchaczy. Artyści sporadycznie przypominają o sobie w mediach społecznościowych, znacznie częściej skupiając się na prywatnych sprawach niż kolejnych wydaniach. Czy jest to kolejna przerwa przed nowym rozdziałem czy definitywny koniec pewnej ery na scenie muzycznej Los Santos? Jak widać na odpowiedź jeszcze trzeba trochę poczekać.

Edytowane przez Kaniaczek
tenshinekk i Aliéné lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin