Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[26/05] PANDORA - Livestream


Sava

Rekomendowane odpowiedzi

Livestream odbywa się na social mediach Fehu Skarsgard. Opcja komentowania jest dostępna dla każdego zalogowanego użytkownika

OSOBY CHĘTNE DO WZIĘCIA UDZIAŁU W LIVE, PROSZONE SĄ O TRZYMANIE SIĘ FORMATKI:

Nick na czacie:
Treść komentarza:


dzTiqr8.gif**Pomachała krótko do kamery, bawi się chwile lizakiem o smaku coca-cola, patrząc na czat i zwiększającą się liczbę osób online na wizji. Po chwili wyjęła słodycz z ust i odstawiła poza kadrem.**

Dobra, to na potem sobie zostawię, bo będę Wam mlaskać jak jakiś dzikus... Potem będzie, że zamiast o merytoryce, to rozpiszą się, że Pandora mlaska ludziom odwalając ASMR dla ubogich.

**Podrapała się pod nosem rozbawiona, spojrzała chwilę w dół i poklepała psa, który słyszalnie kręci się gdzieś w okolicy**

Dzisiaj Damon jest ze mną w domu, więc jak dostaniecie dodatkowe bodźce wokalne od huskiego, to przepraszam, niemniej myślę, że będzie okey, bo to taka pora na jego "drzemkę dla urody."

**Przygotowuje sobie powoli przedmioty pod robienie ciasta naleśnikowego, ustawia przy kadrze**

Dobra, by nie było, że nic nie robimy. Tak, tak, wiem, Jaden, będzie Ci przykro, ale nie miałam głowy by dziś robić live towarzyski. Trochę mamy do pogadania, a i tak jeśli się nie rozproszę to będzie pieprzony cud. Otis potem przetestuje te naleśniki, da Wam znać, czy gotuje lepiej niż robię pompki. @Harlem @5element

**Wzięła składniki i zaczęła na spokojnie przygotowywać wrzucając wszystkie do miski zgodnie z przepisem.**

No więc tak, zebraliśmy się tu dziś, bo ostatnio wykipiało i parę rzeczy trzeba dopowiedzieć. Zwłaszcza, że kochane media też swoje tu poprzekręcały - i cichy update po reakcji na przekłamanie treści i brak zgłębienia tematu tylko pokazuje, że dalej nasze media wolą bardziej posilić się tematem byle jak, niż dać widzom dawkę wiedzy. Ale czy kogoś to dziwi? **Uniosła kąciki ust patrząc krótko w kamerę** Mnie już wcale.

Zacznijmy od wyklarowania pewnej kwestii, bo niektórzy zaczęli gadać, że mam jakąś manię na punkcie Raven, Blood Moon, bo to konkurencja i tak dalej. Otóż, szczerze? Ten post to był, jak tak kminie, drugi raz, gdzie poszło cokolwiek publicznie na temat naszego "spięcia." Pierwszy raz był u Paulo, gdzie poszło o ten nieszczęsny APEX i sobie próbowali przypisać, że rozwiązanie kontraktu z federacją, było również kwestią Blood Moon. Otóż, nie, chodziło o zupełnie coś innego, ale jest to temat już tak wymęczony, że przejdziemy do czasu OBECNEGO... 

 **Rozbija 3 jajka o krawędź michy i wrzuca białko z żółtkiem do miski.**

Generalnie, temat Raven miał nie wychodzić na media społecznościowe, ani forum z mojej strony, bo traktowałam to jako po prostu niechęć personalną. Ot, miałyśmy spięcie i okey - nie każdy musi się w tym świecie lubić, byłoby wtedy totalnie nijak. Też musicie zrozumieć, że poza byciem przede wszystkim człowiekiem, odpowiadam za Unsainted Records, czy Dead in Vinewood - więc i poniekąd za interes ludzi pracujących tam.

**Pochyliła się krótko w strone telefonu, by przeczytać komentarze.**

Spokojnie, zaraz rozwinę od początku co i jak... I hej, witam nowe osoby, siema. Przepis na naleśniki? A jakiś stary od matki zgarnęłam, myślę, że najbardziej bazowy jaki można sobie wyobrazić haha. 

Wracając... Raven i całe to zamieszanie. Bo pojawiły się pytania już i o jej kontrakt w Astaroth, teorie spiskowe, kompletnie zbędne. Jeśli chodzi o Divebomb, jest to kapela która fakt, miała bodajże dzienny kontrakt z Astaroth Records, jeszcze wtedy grał tam również Rene Hunt. Poszło po prostu o kłopoty w jakie wpakowała się kapela wówczas i nie chcieliśmy, by przypadkiem przeszło to na innych artystów pod naszymi skrzydłami. W detale wchodzić tu nie będę, bo to historia z prehistorii i tam powinna zostać, bo myślę, każdy poszedł już dalej. Z resztą, z Rene współpracuję też już długo, mimo tamtych historii - jak widać, da się. Gdzie szczerze, miałam z nim o wiele mniej po drodze jak z Raven. @DeadHTTP

**Dolewa spokojnie mleka oraz wody do miski.**

Ogółem, też by była jasność tutaj, nawet w Unsainted Records chciałam Raven mieć w swojej załodze. Dalej uważam, że jest dobrym muzykiem i potrafi działać na gitarze. Niestety jednak, gdy doszło do rozmowy, gdzie chcieliśmy, by z Rene współpracowali mimo swoich jakichś prywatnych turbulencji - ona zamiast rozmawiać jak dorosła osoba, przeszła od razu do ataku. Darowaliśmy sobie wtedy temat, chciałam nawet przez chwilę jakoś spróbować załagodzić to, ale wyszła niedługo po tym historia cała z Mioshi, skupiliśmy się na poszukiwaniach, które niestety zakończyły się tragicznie i temat poszedł w odstawkę. 

**Odmierza sobie olej i wlewa do michy**

Historia z Dead in Vinewood... Pamiętam, że wtedy byłam na wywiadzie, bodajże u Jessici Montanez, w kwestii zdrowia psychicznego? Dostałam telefon, że Raven wezwała ochronę, że ktoś ją atakuje, zamknęła się na zapleczu. No to wiecie, w momencie, gdy już przerabiałam prowadzenie Hakael, gdzie jakieś porachunki lokalnych gangów doprowadzały do egzekucji wewnątrz lokalu, to człowiek ma czarne scenariusze. Wszyscy którzy wpadli wtedy do DIV, byli po prostu wkurwieni, gdy wyszło, że wielkim agresorem jest po prostu nasz wspólny znajomy, który ganiał Raven z pieprzonym mopem. Wiecie, gość mógł tak naprawdę oberwać od ochrony, gdyby zrobił gwałtowniejszy ruch z tym cholernym mopem, bo laska nakręciła zadymę. Już pomijam, że gadanie, że rzekomo z pracownikiem gdzies właziła to zwykłe pierdolenie, bo sama w konfrontacji przyznała, że to nie pierwszy raz, a pracownicy rzekomo mają to w dupie, że tam właziła. No to w reakcji - otrzymała informacje by więcej w Dead in Vinewood się nie pokazywała. Wbijanie mimo wszystko w zamknięte przestrzenie służbowe i obrażanie ludzi, którzy na tamten moment naprawdę mocno trzymali biznes przy życiu, było dla mnie popierdolone, do tego stwarzanie po prostu zagrożenia wydzwanianiem po wsparcie. @AndrewGeremek

**Zwilżyła gardło**

Państwo z Venture mam nadzieję robią sensowniejsze dziś notatki jak wcześniej. Wracając. Bo tam było, że ponoć zaatakowałam rodzinę Raven - chodzi o przytyk w kierunku jej kuzynki, Anne. I tak, tu przepraszam, bo w nerwach nie powinnam była wspominać o niej, zwłaszcza, że przy całej sytuacji jej nie było. Jest to mój błąd, który biorę na siebie.  @xydhc

 

bFgwgrE.gif**Zaczęła mieszać w misce łyżką drewnianą** 

Potem, szczerze, no przeszłam do porządku dziennego. Było sporo roboty, więc uwierzcie, mam o wiele więcej do roboty, niż układanie sobie jakichś wojenek. Organizacja Dead in Vinewood, początek prac nad albumem, tu różne inne inwestycje, wydarzenia do organizowania. Mimo to, ciągle docierały do mnie informacje, jak to Raven nakręca ludzi przeciwko mnie, a w Distortion ze swoimi znajomymi robią sobie pożywkę. No i co? No i żyło się dalej. Dochodziło do takich sytuacji, że nasza kochana biedna CEO Blood Moon, potrafiła tańczyć z Victorem Dwightem, by zaraz potem iść do Daithiego Pottera, by napierdalać, że Victor jest taki dwulicowy, bo dostała zdjęcie jego wozu pod studiami nagraniowymi Unsainted. Co śmieszniejsze, jak ją skonfrontowałam z tym, to rzuciła, że sama nie wie skąd to zdjęcie w ogóle miała. No c'mon. Potem jeszcze wypisywanie do Victora i wysyłanie mu fot jego lubej z kolegą z roboty, bo rzekomo tak się obawia, że temu rogi są doprawiane. @greatking @Snoop

**Podniosła wyżej łyżkę, by zobaczyć konsystencje ciasta. Dolała nieco wody. Zerknęła na czat.**

Skąd mam pewność, że to wszystko prawda? Wiecie, mimo wszystko, ludzie w tym mieście potrafią pokazać jakimi są płynnymi istotami względem poglądów. Po dłuższym czasie słuchania jak w Distortion na mnie się pierdoli i moją wytwórnie, dostałam od pewnej grupy muzyków wiadomość, że poszukują swojej wytwórni. Były to osoby z grona właśnie Raven, które wraz z nią nawijały na mnie. Zostali skonfrontowani z tym, że przecież życzyli mi najgorszego, a teraz chcą współpracy. Więc wiecie, podczas takiego spotkania, dużo rzeczy człowiek się dowiaduje. Dalej jednak nie był to moment, gdzie ruszyłabym cokolwiek wobec Raven i powstającego wówczas Blood Moon. Z chłopakami przegadaliśmy temat, wyjaśniliśmy sobie wszystko. I spokojnie, myślę, że każdy ma świadomość z osób zamieszanych w tamten meeting, że mam świadomość, że Raven nie jest w 100% złym charakterem i inni mieli też swój udział. Po prostu nie lubię ciskania za plecami, jak się nie lubimy i coś robisz przeciwko komuś - miej jaja by też móc się skonfrontować, do kurwy nędzy. Zwłaszcza, gdy dotyczy to laski, która lata z każdym klubem motocyklowym, bo nie może znaleźć swojego miejsca. I tak to zbija piątki z królową Mongols, by zaraz dawać koncert w klubie, który na cut Mongołów by się zesrał najchętniej i to spalił. Ale przecież można zrobić sobie reklamę potem z garniturami ekskluzywnymi i zakrywać się super kreacją sceniczną, łeb mi puchnie.

**Spojrzała krótko na tablet.**

Dajcie chwile... okey, chyba mamy wszystko... teraz powinno to leżakować z pół godziny, to mamy czas by pogadać na spokojnie.

Idąc dalej. Tam po drodze działy się różne rzeczy, różne rzeczy do mnie dochodziły, ale większość po prostu obracana była w żart wewnątrz grona i tyle. Dyskusja Arona i Raven pod Distortion i moja obecność tam, to był efekt mojego żartowania z zakazu jaki napisała na moją obecność w tamtym barze, gdy drugi raz wywaliłam ją z Dead in Vinewood. Tylko problem taki, że ja Distortion nic nie zrobiłam, ani Aronowi, ani nikomu innemu. Ba, to szanowna Raven wyjebała jaja jako menager na bar, nawet nie racząc pomóc za bardzo z organizacją eventu charytatywnego, który sobie przypisała w zasługi i jej raczkującej wytwórni. To wszystko ogarnął Aron, by ona sobie mogła przypisać to w życiorys. A przywoływanie Ayse, z którą kontakt miałam jedynie jak pracowała w Hakael i potem gdy prowadziła swój lokal, to żenada. Zwłaszcza, że z tego co kojarzę, była wtedy znacznie bliżej grona Raven, niźli mojego. Sama Ayse była wtedy wkurzona bo coś tam poszło, że Raven na nią nasłała służby, ale nie wnikałam w tą sprawę, a niestety sama zainteresowana nam teraz myśli nie rozwinie. W każdym razie nigdy nie namawiałam do przemocy wobec Raven.  Więc no niestety, nie dam Wam tu atrakcji, bo szczerze, co by miało i komu dać robienie jej czegokolwiek? C'mon, to nie potyczki raperów. @Meph @_wiktor

**Wzięła ponownie szklankę wody i zwilżyła gardło, by dokończyć temat.**

Reasumując tutaj już ten wysryw na lifeinvader, czemu nie poszłam do sądu pierw, blablabla. Otóż, nim wszystko przejdzie przez prawników, mija czas. A niestety, jeśli na rozmowach o zakontraktowaniu nowego artysty, jego menager mi opowiada, jak to konkurencja napierdala na warunki w Unsainted - o których wątpię, że mają jakiekolwiek pojęcie, a następnie słucham o jakichś zakazach, to mam wrażenie, że mówimy o żenującej formie żartu. Możemy się nie lubić, nie musimy nawet sobie podawać ręki, wali mnie to. Ale mieszanie ludzi ponad nas w to wszystko, to już słaba akcja - a wmieszałaś w to, droga Raven, masę ludzi i skończ w końcu bronić się, że to nie prawda, bo za dużo niepowiązanych ze sobą person to potwierdza, by uznawać, że nie mamy do czynienia z Twoim urojeniem. Szkoda w tym wszystkim jedynie Doomforge, bo dalej podtrzymuje, że grali fajnie, ale też rozumiem całkowicie decyzję. Z resztą, z Rayanem rozmawiałam nie raz, normalnie i szczerze, no szkoda, że poszło to aż w taką stronę. @Boxidro

Finalnie więc, wybaczcie, ale nie mam sobie za wiele do zarzucenia tutaj. Jeśli coś uważam, mówię to wprost - to zawsze tak działało, jeszcze na długo przed wybiciem się Soul Evisceration ponad 1000 wyświetleń pod kawałkami. Konkurencja mi nie przeszkadza, jest fajna i napędza rynek, ale głupoty, takiego fałszu i odklejenia nie będę tolerować w ciszy i jedyne co mnie boli, to to, że musiało eskalować do tego, bo wiele innych osób wolało też ciskać się po Raven za plecami, niż też powiedzieć, że się z nią nie zgadzają w twarz.

tOx2738.gif**Machnęła ręką, patrząc chwilę na komentarze na czacie**

Co z Soulsami? A no to, że Noaha postrzelili, Wattie też oberwał wtedy. Hmm... co... a. Nie, nie mamy jeszcze informacji co z napastnikami. Zobaczymy co dalej, grunt, że każdy przeżył i tyle, więcej tu za wiele Wam niestety nie powiem. Album mamy w większości gotowy, zostaje nam ogarnięcie różnych innych powiązanych z tym rzeczy i możemy działać. Uwierzcie, sama wolałabym już ruszyć w trasę i wybawić się z Wami na koncertach - mam nadzieję, że  stanie się to szybko haha. @Mith @dzikqu

Nie będę rzucać tutaj datami, bo na ten moment nie ma to sensu. Będziecie po prostu informowani na bieżąco co i jak z tym tematem.

 

 

 

**Przeciągnęła się i zmieniła numer lecący w Spotify na tle**

 

Swoją drogą niedługo też rok działania Unsainted Records. To szalone jak ten czas zleciał. No i mogę chyba powiedzieć oficjalnie, że w związku z tym ruszyły prace nad Coyotes Bike Run, edycja druga. Chcemy jednak, by było to tym razem coś jeszcze większego. Liczę, że będziecie przy tym z nami, bo to ten typ imprezy, która totalnie nie wyjdzie bez Was. Wspólny przejazd motocyklami z Los Santos na teren wydarzenia, tam wspólna zabawa. Prawdopodobnie nie jeden, a dwa dni. Czekamy na ostatnie zgody w kwestii zatwierdzenia planu imprezy, wydzierżawienia terenu pod to i tak dalej.

Wiecie, papierologia, papierologia, papierologia... Nim przejdę jednak dalej, zobaczmy co macie tam ciekawego do powiedzenia...

 

 

 

image.png.5cb8aa22c8b19db3c3f177627bc6f119.png

VEA1ykW.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Dom napisał z oficjalnego konta;**

- Cały ten bubel z Raven się zbierał od pewnego czasu. Ja swoje powiedziałem już na Life Invader. To czego jednak nie rozumiem to tego, że nagle jej grono się od niej odcina publicznie. Jakby kurwa, byliście ślepi na jej akcje przez tak długi czas i nagle jak szambo wyjebało to trzeba ratować PR? Branża muzyczna nie przestanie mnie zaskakiwać i się cieszę, że po prostu robię swoje zamiast wchodzić w to środowisko.

Sava lubi to

ouch-ezgif.com-resize.gif.d8959fe700b1dea5d69d8d5427fe0ee5.gif

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Centrolewus napisał:

**Dom napisał z oficjalnego konta;**

- Cały ten bubel z Raven się zbierał od pewnego czasu. Ja swoje powiedziałem już na Life Invader. To czego jednak nie rozumiem to tego, że nagle jej grono się od niej odcina publicznie. Jakby kurwa, byliście ślepi na jej akcje przez tak długi czas i nagle jak szambo wyjebało to trzeba ratować PR? Branża muzyczna nie przestanie mnie zaskakiwać i się cieszę, że po prostu robię swoje zamiast wchodzić w to środowisko.

**Po chwili jednak dopisał kolejną wiadomość;**

 

Gotuję też właśnie i jestem na wpół aktywny, ale słucham cały czas. Ogólnie co do reklamowania rzeczy dla samego reklamowania to mam przykład w głowie osoby z którą nawet chwilę działałem i przykro mi się na to patrzy. Może jestem idealistą, ale ja do muzyki podchodzę jak do sztuki, a nie narzędzia do zdobywania popularności i bycia banerem reklamowym.

ouch-ezgif.com-resize.gif.d8959fe700b1dea5d69d8d5427fe0ee5.gif

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

WnTGMON.gif**Zerknęła na czat i pomachała do kamery**

O witam Jaden, witam Nevaeh i Witam Nicholas! Dobrze Was widzieć tu hahaha! Mogę jednego naleśnika dostarczyć, jak Otis nie zje wszystkiego. @Harlem @Zakrzok @Vigdis

Ja w ogóle chcę powiedzieć, że gratulacje dla Harmona za zakontraktowanie w No More Heaven. Powodzenia na nowych horyzontach, nie? Nie spierdolcie tego, bo Farush będzie Was nawiedzał w snach. @Makler

**Przeczytała komentarz od Dominica i przytaknęła głową.** @Centrolewus

Ogółem to tak, zgadzam się. W sensie, nie wiem, czy to ratowanie PR, ale po prostu to było przeskakiwanie z jebania mnie, na jebanie jej i finalne jakieś porachunki w ich gronie, które mnie szczerze mówiąc mało obchodzą. Wystarczy mi to jak słuchałam skandowania "Jebać Raven", "Jebać As They Dream" i wiadome było, że nie tak dawno temu było to samo pewnie o mnie, więc cóż... mamy to wyjaśnione, przegadane, ale pamięć o tym jest i będzie, proste.

 

image.png.5cb8aa22c8b19db3c3f177627bc6f119.png

VEA1ykW.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**@Suzy_Slavic_Witch dołączyła do czatu z oficjalnego, zweryfikowanego konta. Wysłała machającą emotkę, po jakimś czasie dodała od siebie parę wiadomości - niektóre z nich mogły sie przebić przez spam.**

 

- Cześć Pandora, jak sie czujesz? Dobrze Cie widzieć, aż da sie poczuć ten zapach przez ekran mhm... haha

Sava lubi to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin