Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 16.06.2021 w Odpowiedzi

  1. Link do Twojego konta: https://forum.v-rp.pl/profile/3572-josek/ Link do konta oskarżonego: https://forum.v-rp.pl/profile/94-sebek/ Powód składania skargi: Powód składania skargi: Brak logicznego myślenia, psucie rozgrywki In Character i skuteczne zniechęcanie osób do normalnej gry. Naginanie własnoręcznie napisanego 'regulaminu', który tak naprawdę nie jest regulaminem - bo wszystko działa na zasadzie jak sebkowi akurat będzie pasować. Totalny brak komunikacji z nim, wszystkie próby wyjaśnienia czegokolwiek, albo załatwienia bez wywleczenia na forum publicznie spełzały na niczym. Totalna niekompetencja, sprowadzania poruszanych w dyskusjach problemów do żartu, udzielanie się jedynie w charakterze ironicznym, brak zdolności do komunikacji z graczami, unoszenie się dumą w błahych sytuacjach. Zerowe pojęcie dot. ogólnych zasad prowadzenia rozgrywki na serwerach RP, brak elementarnej wiedzy nt. przestępczości w US, przez co konsekwentnie obniżana jest jakość prowadzonej rozgrywki w półświatku przestępczym. Brak jakiejkolwiek konsekwencji i spójności, decyzje i werdykty wydaje na podstawie swojego humorku danego dnia, często decyzje w dwóch bardzo podobnych sytuacjach są zupełnie odmienne. Wyjaśnienie sprawy: Skarga na forum pojawia się tylko i wyłącznie dlatego, że rozmowy na discord nie mają żadnego sensu z sebkiem, ani kimkolwiek innym. Wszystkie sprawy są zlewane, a próby wprowadzenia jakichś zmian do półświatka przestępczego, aby grało się lepiej są negowane przez sebka, który w tej grze spędził śmieszne 200h i zapewne 3/4 tego czasu to było nadawanie bezsensownych FCK na duty admina. Zacznę od przytoczenia jego regulaminu opracowanego razem ze spółką. Uwagę zwracamy na podpunkt o 'rdzennym' terenie i możliwości otrzymania FCK podczas jakiejkolwiek strzelaniny rozpoczętej tam. Ten serwer funkcjonuje już tyle czasu, a żaden z obecnych gamemasterów nie zadbał o to żeby regulamin miał sens i nie blokował akcji In Character. Jak tylko ledwo tutaj przyszedłem i założyłem swoje Playboys to upominałem się na konferencji liderów (tak jak wspomniałem, wszystko zanegowane przez sebka pomimo poparcia przez paru liderów), aby ta zasada zniknęła z serwera bo nie można spokojnie przeprowadzić odwetu na czyjejś organizacji bez obawy o to, że ktoś zablokuje mi np. 4 osoby bo tyle się mieści w jednym aucie. Strzelaniny na GTA 5 są na tyle krótkie i dynamiczne, że nieciężko jest tutaj otrzymać BW w ułamek sekundy, a nawet jakby było inaczej to i tak jest to dla mnie niepojęte, żeby na serwerach roleplay pojawiała się dalej ta zasada, która funkcjonowała na lsce grube lata temu i była przydatna jedyna dla kretynów, którzy patrzyli 24/7 na kolorowe kwadraciki na mini mapie i czekali przyczajeni, żeby komuś nadjeżdżającemu wpakować FCK na złość. Kolejna nieścisłość w tym regulaminie jest taka, że tak na prawdę on nie jest regulaminem. Wyobrażacie sobie żeby np. w regulaminie serwerowym była zasada, która raz działa, a raz nie? Niech przykładem będzie /q podczas akcji za które jest nadawana blokada postaci. Jest ona nadawana dla każdego bez względu na to czy akurat administrator przy tym był czy nie. Bo tak działa właśnie regulamin, jest jednakowy dla każdego i każdy jest rozliczany tak samo, nie ma lepszych czy gorszych. Natomiast w regulaminie przestępczych sebka jest totalna ruletka co do egzekwowania jego własnych zasad - mógłbym przytoczyć x akcji z mojej starej organizacji Playboys, gdzie już pierwszego dnia prawie mój człowiek wyleciał na FCK przez to, że padliśmy na 'rdzennym' wrogiej organizacji, gdzie nawet niewiadomo było kto i gdzie ma swój rdzenny (bo nie figuruje żadna oficjalna mapa, ulice są długie) i byliśmy w ogóle w szoku, że termin 'rdzenny' może jeszcze funkcjonować na jakimś serwerze roleplayowym w 21 wieku. To na godfatherach na których graliśmy dekade temu nie było takiego gówna. Nie ma żadnego innego serwera, gdzie używa się jeszcze określenia 'rdzenny', to jest blokowanie gry In Character, której już i tak jest mało na vibe rp w półświatku przestępczym i tworzenie sztucznej protekcji dla kretynów. Wracając do tematu sebka i co tutaj nie gra - po nieudanych próbach wywalczenia zmiany tego podpunktu w regulaminie razem z innymi liderami. Zdarzyło się kilkadziesiąt razy, że jakaś wroga organizacja przeprowadzała atak na nas i to czysto for fun i padali całym składem, więc pisaliśmy do sebka, który SAM wprowadził tą zasadę, aby uśmiercił kogoś z nich. Na serwerze BW trwa 5 minut, więc zanim kogoś się sprowadzi do gry i nada tą karę to gość już dawno jest w innym miejscu, ale zawsze mieliśmy to udokumentowane, więc tak czy tak pisaliśmy. Bo na samym końcu tych zasad jest dopisane, że nie można niczego wymuszać i wystarczy podesłać odopowiednie zrzuty do gamemastera, więc i tak robiliśmy. Tak jak wspomnieliśmy, mieliśmy tych akcji z kilkadziesiąt i może z pierwszymi 5 zwróciliśmy się do sebka, który za każdym razem pisał, że już jest po BW i żadnego FCK nie będzie nadawać. Gdy pisaliśmy do innych gamemasterów to połowa nawet nie chciała tej zasady egzekwować bo mówiła, że jest idiotyczna, a druga połowa i tak musiała się pytać sebka bo on jest od przestępczych. Jeśli zajdzie potrzeba to specjalnie wyciągne wycinki z discorda, chociaż wątpie żeby sebek wypierał się swoich słów. Przechodząc do konkretów - gdy my chcieliśmy skorzystać z tej zasady to nigdy ona nie zadziałała, czy to podczas czyjegoś BW czy nie - i to już jest absurdem, gdzie figuruje jakiś ogólnodostępny regulamin przestępczych, a finalnie i tak obowiązuje on tylko jednych, a drugich nie i to wedle widzimisie sebka, którego nie interesują treściwe tłumaczenia, że np. nadał komuś FCK za nic, a drugą stronę zostawił bez draśnięcia bo 'akurat przelatywał' i bez żadnego rozeznania wklepywał komende blokująca postać w sekunde, aby uprzykrzyć komuś grę - bo te jego wpierdalanie FCK z przypadku wcale nikomu nie urozmaica tej gry, ani nie poprawia jakości gry. Gracze zamiast rozwijać postacie to wolą napierdalać jak w RPG 2 tygodniowe organizacje, po 50 postaci w każdej, a na nich przegrane po 10h bo wiedzą, że w każdej chwili mogą ją stracić podczas GŁUPIEJ STRZELANINY, nawet nie z jakiegoś ticketu, bo jeżeli ktoś ma uargumentowany ticket i chce zabić kogoś to jest jak najbardziej w porządku. Ale nie gdy, ktoś gra i wbija zwyczajne BW 5 minutowe przeciwnej stronie, a ktoś akurat się zaloguje i gościa ubije na pseudo rdzennym i sebek nadaje mu FCK, a w identycznej sytuacji z kimś innym za parę dni stwierdzi, że jednak nie nada i oleje czyjeś prośby. Albo coś jest egzekwowane sztywno, albo nie. To my gramy w gre, czy sebek gra w ruletke z naszymi postaciami bo 'może' i chuj. Tu jako przykład może posłużyć nasza przedwczorajsza sytuacja. Pozwolę sobie zwyczajnie wkleić wycinek z apelacji kolegi z naszej organizacji. W skróce: Gracz od nas prowadził zwykłą grę na stacji benzynowej, został zaczepiony przez postacie wrogiego gangu i wbiegli oni w nich z zamiarem pobicia ich w sporej przewadze liczebnej. Nasi ludzie zaczęli strzelać, ich też. Koniec akcji i na następny dzień ten sam gracz, którego zaatakowali chce się zrewanżować w 100% In Character, mając do tego podstawy. Prowadzimy grę u nas, pożalił się do gości wyzej i my wystawiliśmy zielone światło na ukatrupienie gości z przeciwnej organizacji (92 PBB). Jedziemy w 4, nie wpadamy tam od razu strzelając do każdego kto stoi dookoła. Wypatrzyliśmy konkretne osoby, które brały udział w w/w pobiciu, aby to miało ręcę i nogi. Rozgrywamy akcję, ja gadam na czacie In Character, nawet nie zdążyliśmy wysiąść, a tamci już strzelają - my odpowiadamy tym samym. Finalnie ich pada 4, a u nas jedna osoba (i to ta, która miała podstawy do tego rewanżu) i wpada sebek blokuje mu postać, a tamtą stronę zostawia bez niczego pomimo tego, że to my wpadliśmy się zrewanżować za ich zjebane prowokacje. 1. Oni zaczęli strzelać, więc ta zasada z jego śmiesznego regulaminu niepowinna zadziałać. Mamy gifa, gdzie dokładnie widać kto pierwszy zaczął strzelać - pomimo tego sebek odrzucił apelacje bez żadnych wyjaśnień. Bo dla mnie wyjaśnieniem nie jest "jako gamemaster mogę ci zablokować postać, kiedy chce" bo to jest zwykły brak poszanowania gracza i tego że jeszcze komukolwiek w ogóle chce się grać w tym półświatku przestępczym, bo naprawdę jest on w tak chujowym stanie międzyinnymi przez to, że nawet podstawy takie jak regulamin kuleją. 2. Raz ta zasada działa tak jak już wyjaśniałem, a raz nie. Tutaj akurat dziwnym trafem zadziałała, gdzie mieliśmy 100% uzasadnioną akcję i nie był to żaden bezpodstawny deathmatch z nudów. Obstawiam, że gdybyśmy wszyscy jakimś cudem tam padli to sebek pewnie rozdałby blokady postaci dla każdego z nas, a ich zostawił tak samo bez ani jednego. Autentycznie przez takie gówno odechciewa się grać, bo nie ma tu żadnej logiki w jego działaniu. Gdy pytałem go po co ta zasada figuruje i nie chce jej się pozbyć to mówi, że ma to chronić przed dmem z nudów i tu się pojawia pytanie, gdzie tu jest dm z nudów? Dlaczego nadal konsekwencje wyciągane w grze za pomocą broni uważa się za dm, przecież od tego ma komendę /admin jail, aby szkodników grających pod dm karać, albo usuwać organizację a nie żeby karać pojedyńcze jednostki, zwykłych graczy prowadzących wątki IC blokadami postaci. Kolejna sprawa nadanie mi bana na 10 dni, blokady pisania, moderacji i wszystko co było dostępne przez sebka. Na forum nie zwyzywałem żadnego administratora, zwyczajnie postowałem w apelacjach, dyskusjach, gdzie dawałem swoją opinię nt. jakichś zmian, czy wytykałem jakieś błędy - zostałem za te posty ukarany, a momentem kulminacyjnym był ten post. Nie zastosowałem tu żadnej ofensywy w jego kierunku, czy kogokolwiek z administracji. Fakt, że dałem tam pare razy kurwa jako przecinek, ale ile można znosić ten smród wywołany jego ruchami w rozgrywce sektoru przestępczego. To się ciągnie już za długo i po prostu widząc kolejny raz z rzędu tak złośliwą zagrywkę i jego wiadomość zwrotną na discord na pytanie dlaczego tak zrobił, po prostu wjechałem z fristajlu. Jednak nadal nie sądze, aby to się kwalifikowało pod nadanie bana w grze, forum na 10 dni. Moim zdaniem ten koleś jest zawistny i może jest bezkonfliktowy wśród ekipy serwera, bo nie mają oni o co się nawet spierać. Natomiast dla nas jest w chuj rzeczy do zmiany, dlatego spieramy się z nim i próbujemy mu coś przetłumaczyć, a on w zaparte idzie w swoje, albo olewa, albo odpowiada mega zabawnie, humorystycznie obracając sprawy w żart. Dowody: - wstawiam za joska
    68 polubień
  2. Kilka slow ode mnie po paru miechach aktywnej rozgrywki na serwerze i brania udzialu w akcjach gdzie glowne skrzypce gral GM Sebek. Sory za jakies literowki jesli sie wkradly ale nie czytalem tego po napisaniu. Sebek to osoba ktora absolutnie nie nadaje sie opiekuna organizacji przestepczych i najpierw wyraze po prostu swoja opinie, a potem przytoczne fakty i realne sytuacje z jego udzialem. Po pierwsze, koles nie ma absolutnie zadnej wiedzy na temat przestepczosci w US i to zadna tajemnica, bo widac to chociazby po tym jakie podejmuje decyzje. W jego dzialaniu nie ma zadnej spojnosci, zadnej konsekwencji - przepuszcza bande noobow spod bandery gangu z Chicago ktorzy graja chefuw kefuw z 2012 roku, a potem odrzuca dobrze wygladajaca aplikacje bodajze Hooversow argumentujac to faktem, ze nie pasuje ona do uniwersum serwera. Na kazdym kroku wykazuje sie niekompetencja, zbednie ironizuje, jest prowokatorem i gosciem niezdatnym do prowadzenia normalnego dialogu. Obraza sie, unosi duma, nie da sie z nim nic konkretnego zdzialac ani zalatwic. Odkad jest opiekunem nie zrobil nic dobrego dla polswiatka przestepczego, jedynie grzeje swoj cieply stolek i korzysta z posiadanych permisji by uprzykrzac gre i foruming osobom, ktorych nie lubi. To absolutne przeciwienstwo zestawu cech, ktore powinien miec koles na tak odpowiedzialnym stanowisku jak on. Pominmy juz te jego jazdy z odgrywaniem kuzyna CJa czy jakiejs tam innej postaci z uniwersum GTA SA, bo kazdy o tym slyszal i kazda myslaca osoba wie jakie to niesmaczne, zwlaszcza jak wychodzi spod reki mistrza gry od org. przestepczych. Mialem kilka nieprzyjemnych sytuacji podczas prowadzenia gry na serwerze, ktore zawsze byly konsekwencja tego, ze Sebek wpierdalal sie z buta w centrum akcji i stosowal te swoje zagrywki byleby sie posmiac i upierdolic aktywnych graczy serwisu, opisze je i przyrownam do siebie. Postaram sie to zrobic jak najkrocej i konkretnie, zeby nie lac wody i sie zbednie nie rozpisywac. 1. Moja postac Wallace Mill, ktora zostala usmiercona z woli Sebka. Sytuacja wygladala tak, ze wjechalismy w trojke zrobic drive-by na wroga klike, doszlo do strzelaniny (ich stalo 4-5), zastrzelilismy wszystkich procz jednego, ktory napierdalal nam po aucie i doprowadzil do zepsucia sie silnika. Nagle przez magiczny call na discordzie albo czacie grupowym z kilku interiorow w tym samym momencie wylalo sie drugie tyle graczy (czyli 4-5), ktorzy bez trudu wbili nam BW. Do tego momentu to bylo OK. Po wbiciu nam BW kolesie zamiast spierdalac skoro narobili takiego dymu woleli przez bite 3-4 minuty krecic sie w kolko i odgrywac ze pakuja nam po 5 magazynkow w glowy (doslownie strzelali w nas nonstop przez kilka minut po wbiciu BW, nie koloryzuje). Spytalem sie na /b o co im chodzi i czemu forsuja FCK, dostalem odpowiedz ze zdmili nas na ich rdzennym majac przewage 3:1, wiec zgodnie z regulaminem musze wbic sobie CK. Zdziwilo mnie ze takie rozwiazanie moze byc na serwerze w 2021 roku, wiec zawolalem @Lopez, ktory po dostaniu nagran na discord stwierdzil, ze ich gra to blazenada i nikomu nie bedzie blokowal postaci. Wtedy na bialym koniu wjechal GM Sebek, ktory zdecydowal, ze moj char zostanie usmiercony na mocy wymienionej wyzej zasady. Spytalem go, czy w takim razie chlopacy ktorzy dostali BW po stronie wrogiej kliki tez dostana FCK. Odpowiedzial mi, ze nie. I po prostu zabil mi chara. 2. Glosna akcja sprzed kilku dni. Moja postac prezydenta klubu motocyklowego wraz z 25 innymi bikerami (doslownie nas bylo z 22-26) pojechala do Sandy Shores rozliczyc sie z ugrupowaniem ktore notorycznie nas ostrzeliwalo. Stalismy w te 20+ osob pod barem, podjechali zamaskowani goscie, wiec podbilismy do nich i kazalismy im sciagnac kominiarki. Odpowiedzieli DMem (zainicjowali go, nikt od nas nie wystrzelil), mimo, ze bylo ich trzech (przewaga 25:3). Dostalem BW jako jedyny z naszej strony ognia, od nich padli wszyscy. Lider Mongols poprosil o FCK dla tych gosci za durnowata zagrywke i wjezdzanie w tak duza grupe graczy i zostalo to klepniete, Sebek poblokowal im postaci.. I zablokowaj tez moja, twierdzac, ze FCK przeciez dziala w dwie strony. Czyli, podsumowujac jak w podstawuwkowym wypracowaniu: Atakujac gang 3vs5 (potem dolalo sie kilka osob przez metagaming, ale jak atakowalismy to na dzielnicy bylo ich 5) wszyscy od nas dostaja FCK, a goscie ktorych my zabilismy nie maja bloknietych charow mimo naszych prosb, a jak goscie wjezdzaja w nas 3vs25 (czyli przy duzo wiekszej przewadze) to FCK dostaja wszystkie postaci ktore padly? Gdzie tu jakakolwiek spojnosc, sprawiedliwosc, rozsadek, czy konsekwentne dzialanie? Sebek po prostu mial tego dnia akurat taki humorek i podjal akurat taka decyzje rozpierdalajac rozgrywke wielu graczy (FCK nadal po czasie, zdazylem juz zagrac z chlopakami powrot do clubhouse, umawianie sie na nastepny dzien itp itd xD) nie majac ku temu najmniejszych podstaw. 3. Tu juz nie bedzie porownan, po prostu opisze kolejna sytuacje w ktorej glowna role odegral mistrz gry Sebek. Na moja postac wszedl ticket FCK (sebek uwielbia akceptowac te tickety jak leci nie sprawdzajac ich autentycznosci, gosc naskrobal doslownie 2-3 zdania, dal podrobiony w lsrp+ skrenszot i dostal zgode na zabicie mojej postaci). Po zamordowaniu mojego chara wraz z moim owczesnym liderem @KING BAJZEL probowalismy zaprotestowac, stworzylismy konfe i zaczelismy dyskusje. Sebek udzielal sie zdawkowo i glownie ironicznie, zeby nas podkurwic (buhahaha placzecie o gre, serio ?). Gosc ktory pisal ten ticket podczas dyskusji przyznal sie, ze screeny byly ustawione i nie byla w nich zawarta prawdziwa rozgrywka. Wytknelismy mu to, a koles zaczal nas bluzgac. Wtedy Sebek zamiast go uciszyc, ukarac, czy po prostu zdjac nam tego bloka skoro sam agresor sie przyznal ze ticket byl wypelniony klamstwami, po prostu wyszedl z konfy piszac, ze nie bedzie czytal takich rzeczy. xD? Gosc ktory zabil mi postac zaczal po nas grubo cisnac i GM po prostu opuscil konfe odpuszczajac temat. Co my mielismy zrobic, jak mielismy sie zachowac, skoro wina od poczatku nie lezala po naszej stronie? Temat polecial do Karacha, ale zostal pozostawiony bez zadnego odzewu. Dodam jeszcze, ze kumam, ze z Twojej perspektywy @Karach Sebek jest bezproblemowy i tak dalej, ale uwierz ze z punktu widzenia aktywnego gracza polswiatka ktory chcialby zeby na serwerze dzialo sie dobrze i zeby strefa przestepcza po prostu sie rozwijala cala sytuacja jest ostro irytujaca. Zamiast obsadzic jednego z wielu bardzo dobrych graczy tego serwera wolicie trzymac na tej randze bezuzytecznego goscia, ktory wyswietla sie raz na ruski rok tylko po to zeby nawinac cos pseudozabawnego albo kogos po prostu wkurwic. Nie robcie z tego serwera drugiego dewgaminga, bo w koncu przyjdzie konkurencja z normalnymi gosciami w ekipie i zderzycie sie z rzeczywistoscia. Mam nadzieje ze to ostatni moj post w tym temacie bo pietnascie minut ktore poswiecilem na naskrobanie tej wypowiedzi powinno byc wystarczajace, zeby Sebek w koncu opuscil swoj stolek (biorac pod uwage ilosc przykladow i argumentow) i na jego miejsce zostal wrzucony ktos kto ma chociaz podstawowe pojecie o kalifornijskiej przestepczosci i nie bedzie robil graczom pod gorke za to ze ktos nieprzychylnie sie o nim wypowiedzial w dyskusjach. Pozdro. Gdyby byly potrzebne jakies skreeny to postaram sie wszystko wygrzebac, prosze wtedy o oznaczenie w tym temacie.
    47 polubień
  3. 15.06 przed 23 doszło do eksplozji dwóch samochodów z zamontowanymi ładunkami wybuchowymi odpalanymi zdalnie. Jeden wybuchł pod drzwiami domu klubowego Mongols na Vespucci, drugi pod budynkiem CH w Davis, pierwsza eksplozja pochłonęła kilka ofiar, druga uszkodziła mienie na terenie klubu. Z perspektywy Vespucci: Przed godziną 20:30 na dach budynku naprzeciw wejścia do klubu wszedł Kelly Riodran (zamaskowany), wysiadł on z Cavalcada z przyciemnianymi szybami (UID: 10655) zarejestrowanego na dane Robert Abramson (i zaparkowanego w zaułku nieopadal), osoby w pojeździe także były zamaskowane. Około godziny 20:30 pod klub podjechał Emperor (UID: 21554) zarejestrowany na dane Bob Wilson, z którego wysiadł właściciel ubrany w strój śmieciarza. Kamery mogły uchwycić jego wizerunek w momencie wyjścia z terenu klubu, po czym wszedł na ten sam dach po drabinie. Cavalcade kręcił się w okolicy klubu przez dłuższy moment. Kiedy Kelly Riodrian znalazł dogodne miejsce na dachu do obserwacji wraz z Bobem Wilsonem, siedzieli tam około 1,5h. Następnie Bob Wilson zszedł z dachu, wsiadł do Emperora i podjechał pod lokal Smoke on the water, z którego wysiadł i nawiązał interakcję z obecnymi tam członkami Mongols. Przepędzony za złe parkowanie przez lokalny departament odjechał z miejsca i po krótkim krążeniu po Vespucci, Emperor wrócił na swoje miejsce pod dom klubowy,. Bob Wilson wrócił pieszo pod Smoke on the water (na ławkę naprzeciw), gdzie został pobity przez lokalny oddział Mongols i się oddalił. Od tej chwili na miejscu obserwacji (na dachu) był sam Kelly Riodran i czekał do momentu eksplozji. Po niej odebrany Cavalcade z zamaskowanym już Bobem Wilsonem podjechał pod drabinę, Kelly wsiadł do środka i ruszyli z piskiem opon w stronę zachodniego wylotu z Los Santos. W międzyczasie Cavalcade znalazł się na Vespucci Canals gdzie podjechał Sadler (UID 8369), zarejestrowany na dane Owen Davis. W środku siedział Robert Abramson. Po krótkiej rozmowie jeden z mężczyzn przesiadł się do Sadlera, a druga osoba odprowadziła Cavalcade bliżej clubhouse, dokładnie na ulicę od strony południowej. Kierowca przeszedł kilka przecznic gdzie wsiadł do ekipy z Sadlera i wszyscy zdjęli maski. Zatem środku znalazł się skład: Philip Harlow, Otis Bidman (w czapce) oraz Robert Abramson. Po krótkim krążeniu po Vespucci pojechali w stronę Mirror Park, gdzie po dłuższej chwili przesiedli się w pojazd Glendale zarejestrowany na Otisa Bidmana i wrócili w rejon Vespucci. Po eksplozji ruszyli na północ zachodnim wylotem z Los Santos. Z perspektywy Davis: Pod klub podjechała Regina ze zdjętymi oznaczeniami, ustawiła się blisko budynku, wysiadł z niej zamaskowany Scott Aitken. Po pozostawieniu samochodu udał się na drogę nieopodal klubu, gdzie stało Massacro zarejestrowane na Franka Weavera z nim w środku. Wspólnie podjechali pod jeden z domów nieopodal i tam czekali na detonację. Po eksplozji wsiedli do samochodu i udali się na wschodnią autostradę w kierunku północnym. Ładunki wybuchowe użyte podczas zamachu były robione własnym sumptem. Jeśli SABI prześledzi zamówienia na substytuty potrzebne do skonstruowania bomby, trafi na hurtowe ilości zamówień, które prowadzą do postaci: Marwan Mourad. Dalsze tło fabularne: Miasto opustoszało od aktywności The Lost MC, warsztat, tawerna, lombard i biznesy ściśle powiązane z The Lost MC pozostały puste. Clubhouse podobnie. Domy załogi wypisanej w przestępstwie opustoszały. Gdyby śledczy weszli do domu prezydenta The Lost MC przy Mirror Park, zobaczyliby że w domu brakuje przedmiotów osobistych codziennego użytku. Gdyby śledztwo potrwało dłużej to lokalne służby by zarejestrowały fakt, że Randall Keighley nie dopełnia formalności w związku z działalnością gospodarczą, a nawet rachunkami domowymi. Na dobę przed akcją nie było go już w Los Santos. Jeśli coś pominąłem, zostawiam to do narracji gamemasterom na naszą niekorzyść. END OF DAYS BEGINS.
    27 polubień
  4. Po skardze na Morfeusza i jego powrocie na stanowisko opiekuna, miałem już nigdy nie udzielać się w podobnych tematach. Ale zostaje mi to zrobić, przez słuszność słów poprzedników. Decyzje Sebka są bardzo nieścisłe, często jednostronne. Wczoraj padliśmy ofiarą podobnego zabiegu "boskiej decyzji o życiu i śmierci". Sytuacja wybuchu bomby-pułapki pod domem klubowym Mongols MC. Akcja jako obrazek wygląda spektakularnie i faktycznie może wydawać się okej jak na standardy hollywood. Ale pod kątem technicznym wybuch bomby był bardzo jednostronnym scenariuszem. Od początku. Po rozmowie z Pawlikiem wynika, że celem ticketu o samochód-pułapkę było /ado i sam fakt spektakularnego pokazu siły. Drugorzędną kwestią, o którą Pawlik poprosił były jakiekolwiek FCK. Sebek zgodził się na pierwszą cześć, zgodził się też na drugą, przy czym ustalił kilka absurdalnych kwestii, których ofiarami padło czterech moich graczy: 1. Samochód-pułapka jako skrypt nie zadaje obrażenia ludziom znajdującym się poza samochodem i to przeszkoda techniczna w używaniu go jako broni masowego rażenia. W tym przypadku opiekunowie wprowadzili małą modyfikację do całej akcji. Siłę wybuchu określili granatami w liczbie minimum 10, rzucanymi w moich graczy. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do samego pomysłu samochodu-pułapki ale Pawlik był świadomy, że samochód-pułapka to nie IED rodem z afgańskich szos. Siła takiego wybuchu na pewno zabije osoby wewnątrz ale ci stojący obok mają pewne szanse na przeżycie. W tej sutuacji jednak, zostały one odebrane nie jednym, nie dwoma a serią dziesięciu granatów, jeden po drugim dobijających ludzi znajdujących się obok. Nie słyszalem jeszcze o kasetowych bombach-pułapkach. Jeśli skrypt działa tak, że nie zabija na 20 metrów, a razi w małym obszarze, to dobrze byłoby nie majstrować przy nim w sposób, który można bardzo łatwo zmanipulować. Albo zostajecie przy wybuchu, który zabija ludzi wewnątrz/jest nieśmiertelnym ale jasnym przekazaniem wiadomości, albo dajecie Pawlikowi wybór czy chce nadal efektownego ale nie efektywnego wybuchu czy może standardowego i o wiele bardziej skutecznego rozstrzelania do bw. Jestem pewien, że Pawlik pozostałby przy efektowności, nie efektywności, bo takie było jego założenie. Tutaj w grę wchodzi jakaś dziwna żądza krwi po stronie opiekunów. 2. Absurdalna decyzja, która dosłownie obrazuje jednostronny przebieg scenariusza - Morfeusz poinformował mnie, że na tę akcję ustalono zasadę RAGDOLL = FCK. Jest to dla mnie zasada, z którą nie jestem w stanie się zgodzić i zaakceptować. Skoro przy wybuchu samochodu-pułapki jest jakaś niewielka szansa na przeżycie, moi ludzie powinni taką szansę otrzymać. Tutaj ofiarą pada Eduardo Roberts i Leopold Potter, którzy podczas faktycznej eksplozji samochodu - pułapki odlecieli na ragdollu otrzymując obrażenia (~20hp), przetrwali też następujące po wybuchu eksplozje granatów, rzucanych jedne po drugich. Wybuchy trwały kilkadziesiąt sekund. Już nawet puszczając w niepamięć niesmak tych kasetowych wybuchów granatów, które nie wiem czemu miały służyć, choć domyślam się, że miały być jakimś wyznacznikiem siły i wielkości eksplozji (co jest kuriozalne), nadal nadawanie FCK postaciom, które nie otrzymały BW jest jawnym naciągnięciem zasad. W tym momencie, każdy nieudany wniosek o FCK, w którym ofiara nie pada z BW a zostaje ranna, powinna kończyć się uśmierceniem postaci. 3. Kolejny argument o niespójności pewnych założeń scenariusza. Sytuacja sprzed miesiąca (nie pamiętam dokładnie daty) kiedy w wybuchającym samochodzie smaży się Mia Parker (otrzymuje bw), przeżywa i do dziś gra konsekwencje tego wybuchu. Analogicznie, ci stojący poza samochodem-pułapką pod domem klubowym, ze znacznie większym prawdopodobieństwem przeżycia (faktycznie nie otrzymując BW) giną z rąk Boga-Manipulatora. Nie wywlekam dawnej sytuacji z Mią Parker, by wyciągać z niej konsekwencje i teraz uśmiercać jej postać czy cokolwiek. Używam tego jako przykładu, w którym ofiara ataku bombowego przeżywa. Jestem pewien, że Pawlik nie miałby pretensji, gdyby samochód-pułapka najzwyczajniej w świecie eksplodował ale dał żyć osobom, które faktycznie przeżyły tę eksplozję (nie zostało im nadane BW). Próbując wywalczyć cofnięcie FCK dla tych, którzy na nie nie załużyli, odbiłem się od ściany pod tytułem "Nie cofniemy już FCK". W takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak dołożyć cegiełkę do sprawy, która może doprowadzi do zmiany, w której cofnięcie absurdalnego FCK będzie zabiegiem możliwym, a w najśmielszych snach, sytuacji, w której jednostronność i niekompetencja znikną, pozwalając mi na spokojną grę i nie wypisywanie kolejnych rozprawek.
    27 polubień
  5. Zapomnialem dodac ze nam nie chodzi o to zeby wyrzucic Sebka z ekipy, bo moze bedzie bardziej przydatny na jakims mniej wymagajacym stanowisku albo po prostu w sferze gry ktora wymaga mniejszej aktywnosci, wiedzy i kompetencji. Chcemy po prostu kogos normalnego na stanowisku opiekuna polswiatka przestepczego, kogos z wiedza, otwarta glowa i checia do wysluchania ludzi ktorzy zjedli zeby na tym trybie i wiedza o co w tym chodzi. Mam tez prosbe do osob ktore mialy stycznosc z Sebkiem, ta negatywna i pozytywna zeby sie wypowiadali i zebysmy doszli do wspolnej konkluzji i rozwiazania problemu. Zachowajmy kulture i dwustronny szacunek to znajdziemy dobre rozwiazanie.
    26 polubień
  6. POST INFORMACYJNY Z racji formalizacji działalności Vibe jako spółka z o. o. i obawy przed pozwami za korzystanie ze znaków towarowych, jakim jest logo Mongols MC. Nasza organizacja, odwzorowująca Mongols MC i posługująca się dotychczas ich oficjalnym logo, została zmuszona do podjęcia jednego z dwóch kroków: - Zmiany logo na takie, które nie łamie praw autorskich; - Usunięcia logo z kamizelek, które nasze postacie na sobie noszą oraz flag i logo jako obiekty dostępne w grze. Wybraliśmy pierwszą opcję i od tego momentu posługujemy się ocenzurowaną i zmodyfikowaną formą logo, fabularnie pozostając nadal tą samą organizacją, kontynuując historię dziejącą się na serwerze i fabularnie nadal będąc serwisowym odpowiednikiem realnego Mongols MC. Niżej prezentuję nowe logo naszej organizacji: (temat naszej organizacji również został ocenzurowany w odpowiedni sposób)
    26 polubień
  7. Nie wiem jakie kroki podjął Sebek i jego skład by poprawić zmarnowaną kondycję gangów na serwie, ale jako gracz LSPD zauważam na codzień, że to co się dzieje na ulicach davis to jakiś żart i nikt na to nie reaguje, a oliwy do ognia dolewają nieuzasadnione FCK i decyzje które zniechęcają graczy tej strefy z wiedzą i doświadczeniem. Jesteśmy teraz w trochę zamkniętym kółku, bo zaniedbujecie gości co mają coś faktycznie do zaoferowania przez co nigdy nie ruszymy do przodu. Aktualnie z mojej strony mogę powiedzieć tylko tyle, że tak słabego półświatka przestępczego nie widziałem od dawna. Ludzie w gangach/organizacjach totalnie nie wiedzą co grać, panuje jeden wielki chaos, niepokój, brak jakichkolwiek zasad które faktycznie byłyby dla ludzi wartościowe i odpowiednie. Co mamy poza tym? Mamy śmiesznych opiekunów z głupio-ironicznym Sebkiem na czele który przez swoje przezabawne wypowiedzi już od dawna nie jest żadnym autorytetem dla graczy przez co nie może sprawować funkcji gamemastera. Mam wrażenie, że aktualnie serwerem buja banda noobów faworyzowanych przez nieudolnych opiekunów którzy naginają masę zasad tylko po to by dogrzać ludziom za którymi nie przepadają. Najbardziej śmieszy mnie jednak sam fakt, że Sebek nie wnosi kompletnie nic do półświatka, nie ma totalnie żadnych nowych pomysłów czy rozwiązań, a jest trzymany na stanowisku. Ten koleś już na lsce był jednym wielkim niewypałem, a tutaj, czyli na serwerze GTA V który wymaga innowacyjnych rozwiązań i odejścia od niesprawdzonych metod Sebek kompletnie nic nie wnosi i w dodatku aktywnie szkodzi graczom oraz strefie za którą ponoć odpowiada. Zacznijcie doceniać doświadczonych i zdrowo rozsądkowych graczy, a nie zacofane bandy nobków albo chociaż traktujcie wszystkich jednakowo oraz sprawiedliwie. Nie osiągniemy tego jednak dopóki mamy taki skład gamemasterski i powiedzmy sobie szczerze, ale cała kadra mistrzów gry jest do wymiany poza jakimiś świeżymi głowami które jeszcze nie zdążyły nic pokazać. Gamemaster to bardzo dynamiczna rola i jeżeli dochodzi do takiej sytuacji jak teraz (totalny brak pomysłów + szkodzenie graczom) to sory, ale powinniście zmieniać takich ludzi od razu i niech sobie budują serwer jako moderator, a nie mistrz gry. Czekamy na nowe twarze, które wniosą coś fajnego i innowacyjnego na serwer. Graczy frakcji publicznych też boli słaby poziom półświatka. 60% naszej gry to gra z przestępcami i bardzo nam zależy na fajnej interakcji, bo opieramy na tym często swój plan na gierkę.
    24 polubień
  8. **Wkrótce po eksplozjach, oba miejsca zostały zabezpieczone przez LSPD, następnie sprawa została przekazana do San Andreas Bureau of Investigation. Można było zaobserwować wytężoną pracę zarówno detektywów, jak i techników Biura, którzy skrzętnie sprawdzili każdy centymetr otoczenia. Przesłuchano też świadków wydarzeń.**
    19 polubień
  9. Śmieszy mnie tylko to, że wszyscy walczą o to aby na Vespucci był spokój a pozwalacie na wybuch bomby. (terroryzm?)
    15 polubień
  10. Serio nie widzisz nic zlego w symulowaniu wybuchu samochodu rzucajac we wszystkich ludzi w poblizu dziesiecioma granatami? Jest konkretny ticket samochodu pulapki, 100% fck powinny miec osoby w srodku, a nie kazdy dookola. Na kazdym kroku stosujecie zagrywki dla rownych i rowniejszych, a gdy ktos Wam to wytknie podajac dwie analogiczne sytuacje ktore zakonczyly sie w roznoraki sposob przez Wasze omylne decyzje to nawet nie zastanowicie sie choc na chwile ze to moze faktycznie byc troche niesprawiedliwe. Ragdoll = FCK? Trzeba bic z Wami piesc zeby miec takie mozliwosci, czy o co chodzi? Technicznie dalismy dupy wiec wpakowalismy wszystkich w poblizu do wora dla pewnosci. Swietne podejscie xD
    15 polubień
  11. Czesc, zauwazylem pewną dziwną sprawę kiedy ludzie z org w której gram wykonywali wniosek na jakiegoś goscia z 66 hustler crips - zabili go w centrum i był afk przez nasz błąd, ale zostaliśmy odprawieni z kwitkiem ze wniosek na vespucci nie przejdzie a na @tytek (Rocco Murray) wniosek byl wykonany wlasnie w centrum xD. Oczywiscie po probie zabojstwa go mxsi poinformowal ze ma "wniosek" przez to gracz siedzial w vespucci przez bardzo dlugi czas i nigdy z niego nie wychodzil bo mial "protekcje". Potem znudziło mu sie takie granie i dal sie zabic, co nie zmienia faktu ze nie moglismy go zabić a jedynie co nam nakazano to "wyczekanie" idealnego momentu. Tymczasem wy podkladacie bomby na vespucci, bomba nie wybuchła mowi sie trudno i gra sie to co sie stalo więc moim zdaniem IC powinno zostać to załatwione a nie rzucać 10 granatów losowych zeby kogos na sile rozjebac xD a i jeszcze mxsi pisal w grze ze nie bedziemy robic iraqu z vespucci, a teraz? 10 granatow lata po vespucci pozdro i mam nadzieje ze cos z tym bedzie zrobione za @oyche doniz
    14 polubień
  12. Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości ani Morfeusz ani Sebek nie będą musieli mi nic wyjaśniać. Ewentualnie to dlaczego nie chcą do mnie tepnąć motorka o UID: 3454.
    14 polubień
  13. Zapomniałem dodać do pierwszego postu: Mike Lancer jeden z uśmierconych tak opisuje swoją przygodę z bombą: Zobaczyłem /ado, czyli usłyszałem wybuch bomby. Wyszedłem przed budynek - zajęło mi to chwilę. Finalnie i tak zginąłem trafiony ostatnim granatem, który został we mnie rzucony. Cała sytuacja jest bzdurna, bo jaka bomba wybucha przez kilkadziesiąt sekund? W odpowiedzi do Morfeusza. Tak zrozumiałem fakt, że to wy zaplanowaliście akcję w taki a nie inny sposób i fakt, że ustaliliście sobie zasadę RAGDOLL = BW. Jednak nie zmieniłem zdania co do słuszności tej decyzji. Nie mam zastrzeżeń do tego w jaki sposób akcję przeprowadzili Lości. Jestem wdzięczny, że zrobili z tego kilkudniowy plan i wykonanie. W skardze obwiniam waszą chorą decyzję rzucania kilku granatów, z opóźnieniem, bo @Szymon był AFK w trakcie wybuchu. No i co, że był afk? Pojazd był wypełniony skrzyniami z amunicją, która pod wpływem pierwszej eksplozji wybuchała dalej zabijając z opóźnieniem? Ba, nawet nie zabijając a raniąc mniej lub bardziej poważnie moich ludzi. Staję w obronie każdego z nich ale przedstawiam sytuację Eduardo, bo to on otrzymał ragdolla od fizycznego wybuchu pojazdu a nie od piątego czy siódmego granatu. Konkluzja jest taka, że wybuch był ale był nieskuteczny. A to wy zadecydowaliście kto zginie i zrobiliście to z jawnym naruszeniem pewnych zasad. Szczególnie chodzi mi o to, że przy akcji, w której wbicie FCK było tylko dodatkiem, nie głównym celem, zabijacie osoby, które faktycznie wedle systemu przeżyły, bo nie dostały BW. Czekam, aż identyczna sytuacja pojawi się przy tradycyjnym FCK i gdy ktoś tego FCK uniknie, nie padając z BW, a wy zapomnicie o sytuacji z wczoraj i wrócicie do starej zasady FCK tylko po BW. Co w tym przypadku zostało totalnie olane i na siłę zmanipulowane dobijaniem granatami czy zupełnym pominięciem, faktu że ani wybuch ani granaty latające po całym podwórku kogoś nie doprowadziły do bw.
    14 polubień
  14. Nadal apeluje o unikanie jakichs presonalnych przytykow i wyzwisk, bo to nie zbliza nas do rozwiazania sprawy, a jedyne co moze przyniesc w skutkach to fakt, ze Karach nie potraktuje tego wszystkiego na powaznie i wezmie to za zadymiarski przewrot. Rozmawiajmy merytorycznie i z szacunem.
    14 polubień
  15. Ja nie widzę w tym nic dziwnego.
    13 polubień
  16. Szczerze to mi się sięgło 3ma granatami za rogiem zaułka, sytuacja strasznie kuriozalna a przeżyłem nie wiem czemu czy mi odpuściliście czy co, ale tą akcją zrobiliście mi taki niesmak do gry w przestępczych że aż zawiesiłem swoją działalność klubową i ogółem przestępczą. Chłopaki bronią akurat Zozima bo miał chłop praktycznie 31 dni w godzinach na postaci, a reszta ciut mniej chociaz 2gi jest bodajże Mike Lancer który dostał FCK po fakcie jak już wybuchy ucichły a on wyszedł. Też nie zmienia to faktu, że takie bomby to pomysł albo rodem z IRA, albo jest ktoś niesamowicie głupi bo akutalnie całe LOST MC było by szukane przez drony FBI, CIA i HWDP
    13 polubień
  17. generalnie to gdy wysiadaliście coś mi się wydawało że mieliście już broń wyciągniętą i dlatego zacząłem strzelać, co jest dosłownie przyzwyczajeniem i impulsem (tym bardziej ze kreciliscie sie mocno w okolicach), nie mniej jednak twierdze że te fck też było z pizdy bo na moje to mógłby to być zwykły dm, kilka bw i powrót do siebie xd wiec szczerze mowiac dla mnie mogliby odblokowac rogolowi postac, calosc zostalaby cofnieta a sebki wyjebalyby punkt o tym fck bo jest to z chuja wziete tak naprawde
    13 polubień
  18. Naprawde rece opadaja czytajac Twoje wypowiedzi Morfeusz. Chlopaki wrzucaja tutaj posty wytykajac w nich Wasza hipokryzje, a Ty na odpowiedz wrzucasz dwie linijki z slaba rozgrywka czlonkow tego klubu, ktorzy pewnie nawet nie odgrywaja w nim zadnej istotnej roli, a sam trzymales w swojej organizacji goscia z nickiem Arthur Pin i pseudonimem Szpilka. Dla graczy przestaliscie byc jakimkolwiek autorytetem czy wzorem do nasladowania i to jest fakt, ktory powinien sam w sobie byc wystarczajacy do zmienienia obsady opiekunow organizacji przestepczych. Przestan zachowywac sie jak dzieciak skoro jestes starym koniem i pogadajmy na normalnych warunkach, albo wyjdz z tego tematu, jesli nie jestes w stanie zachowywac sie jak na Twoj wiek/jak na gamemastera przystalo. Robicie z tego serwera gowno na sile usmieszniajac rozgrywke i doprowadzajac do takich absurdalnych sytuacji, zacieracie granice miedzy roleplayem pisanym a jakimis fivemami, dzialacie spontanicznie i nieprzemyslanie nie majac w glowie tego, ze niszczycie w ten sposob rozgrywke ambitniejszych graczy, ktorzy chca przytyrac solidne RP w wolnym czasie. @Karach znam Twoja ksywe z eleski podobnie jak wiekszosc graczy i wiem, ze wiesz o co chodzi w tym trybie i jak to powinno prosperowac. Strasznie mnie dziwi, ze biernie to obserwujesz i jeszcze podbijasz te posty lapkami w gore. Z mojej perspektywy to wyglada tak, jakbys po prostu prywatnie lubil sie z chlopakami i to bylo Twoja jedyna motywacja do trzymania ich w tym miejscu. Zabawny tez jest fakt, ze Morfeusz wrocil na opiekuna org. przestepczych po tym, jak sprawa po cichu zostala rozmyta i zamieciona pod dywan. Myslicie ze gracze juz nie pamietaja afery z cofaniem patronite, ktora sklonila Was do podjecia sensownych krokow? Jesli ta skarga zostanie w ogole klepnieta i zdecydujecie sie odsunac Sebka to tez go przywrocicie po paru miechach z nadzieja ze nikt nie bedzie pamietal ile gowna narobil?
    11 polubień
  19. hoover crims, 83rd/figueroa street or no street cuz 🍊🍊🍊〽️ groove ink peacke, mkadasssoja3 lonkg life crimk onk hoods
    10 polubień
  20. Po około 100 dniach ciągłej, aktywnej gry z momentami wzlotów i upadków, przekształcamy się z małej załogi grającej pod szyldem Lupisella Crime Family w pełnoprawną rodzinę mafijną pod banderą Michaela Sclafani. W komisji rodzin mafijnych z Liberty City, nasze interesy będzie reprezentować boss Lupisella. Już nie The Bloodshot Boys - Sclafani Crew a The Sclafani Crime Family. 27 Czerwca wybije 4-miesięcznica, kulajmy tą organizacje dalej. 5! 👌
    10 polubień
  21. ________________________________________________________________________________________________________________________________________________ MOLLY STREET BOYZ Dzieciak działający pod wpływem gangu NeighborHood Piru (NHP) dowiedział sie o śmierci swojego brata w wyniku strzelaniny i popadł w uzależnienie od narkotyków, po dwóch odwykach narkotykowych które łącznie trwały 3 lata postanawia uciec od dalszego przestępczego życia i stara się znaleźć swoją drogę w muzyce którą jest zajarany od dzieciaka. Wplątuje w to swojego kuzyna mieszkającego w Vespucci i w połowie dwa tysiące dwudziestego pierwszego roku postanawiają założyć wspólny kolektyw muzyczny "Molly Street Boyz". Pierwsze tracki które wrzucili na soundcloud nagrali na tanim mikrofonie w domu czarnucha z Chamberlain. Track z kolektywu który odbił się echem w undergroundzie to "Two-Face" od Daemo$ która została nagrana w wypożyczonym studio. W przyszłości mają zamiar zrobić własny merch ubrań i założyć wytwórnie muzyczną która da możliwość rozgłosu dla undergroundowych talentów. ________________________________________________________________________________________________________________________________________________ BABYSLOPPY Marquise/BABYSLOPPY/Dubose urodził się i wychował w Davis dokładnie na ulicy Chamberlain Hills gdzie działał pod wpływem tamtejszej kliki NeighborHoodPiru. BABYSLOPPY był wiele razy notowany przez lokalny departament policji w głównej mierze jego wykroczenia opierały się na handlu narkotykami i kradzieżach. Gdy Dubose miał 15lat stracił swojego brata w wyniku wojny gangów i po tym incydencie popadł w problemy narkotykowe, w wieku 17 lat pierwszy raz trafił na odwyk narkotykowy który opuścił rok później a w wieku 20lat trafił tam z powrotem ale tym razem opuścil go dopiero po dwóch latach.Głównie nawija w stylu mumble rap jednak nie zamyka się tylko do jednego gatunku.Jego ulubionymi twórcami są MTM Reecey oraz MTM Robb, sluchał także Pro Tais. Dubose oprócz muzyki interesuje się koszykówką i jak sam mówi chciałby kiedyś poznać JDPitts'a. ________________________________________________________________________________________________________________________________________________ DAEMO$ Darrell ‘Daemo$’ Moss – młody, czarnoskóry mężczyzna ur. dnia 07.04.2002r. w Los Santos. Wychowywał się on w Vespucci w dosyć bogatej dzielnicy. Swoje młode lata spędzał całymi dniami na dworze ze swoimi znajomymi jak i kuzynem przez co miał z nimi dobry kontakt. Często wplątywał się w jakieś krzywe akcje przez to, że jego kuzyn wychowywał się na niebezpiecznych dzielnicach co przyczyniło się również, że zaniedbywał przy tym swoją szkołę, z której po jakimś czasie chcieli go wyrzucić, za jego złe oceny jak i nieobecności. Olivia Moss – mama Darrella, gdy tylko się o tym dowiedziała postanowiła porozmawiać, a nawet błagać swojego syna, żeby zostawił to wszystko na bok i zaczął się w końcu uczyć, bo nie wyjdzie na tym dobrze. Darrell po rozmowie z jego mamą zaczął wszystko poprawiać, żeby chociaż trochę podnieść na duchu swoją matkę. Nie chciał jej dokładać więcej problemów przez to, że często sprawiał problemy, ponieważ był wychowywany tylko przez swoją mamę. Evans Berg, bo tak miał na imię ojciec Darella, był dla niego od samego urodzenia nieznany, nie widział go ani razu na swoje oczy, więc zbytnio nie przejmował się swoim ojcem. W wieku 17 lat Darrell zaczął dorabiać sobie u firmy taty jego znajomego, żeby chociaż trochę pomóc swojej matce w zarabianiu na dom oraz jego utrzymaniu. W późniejszych czasach złapał dużą zajawkę tak samo jak jego kuzyn nad słuchaniem muzyki, a nawet w dzieciństwie zaczął pisać różne teksty do tamtejszych kawałków. Spodobało mu się to od samego początku, więc zaczął to też tworzyć. Jego starania i zaangażowanie zauważył jeden z jego kumpli, co przyczyniło się do tego, że zaczął on wynajmować mu jego studio, a tam Darrell zaczął nagrywać swoje pierwsze kawałki, które nawet wychodziły dosyć nieźle. Robi to do dzisiaj w wieku już 19 lat, a każde zarobione dolary z jego utworów postanawia poświęcać na swój rozwój, tak samo jak i pomoc swojej mamie. ________________________________________________________________________________________________________________________________________________ -LIFEINVADER BABYSLOPPY DAEMO$ -TWÓRCZOŚĆ DAEMO$ - Two Faces BABYSLOPPY - 999 DAEMO$ - Rollin Down [EP] BABYSLOPPY - Mi Vida Loca DAEMOS - Normal Day [EP] BABYSLOPPY - LIES -WZMIANKI
    9 polubień
  22. Dobrze widziec, ze gamemaster morfeusz broni profesjonalizmu ekipy i jako JEDYNA osoba w temacie stosuje jakies personalne zaczepki wobec graczy xD skoncz juz tu cokolwiek pisac bo widocznie ciezko ci przezyc, ze nie dopisano cie do skargi
    9 polubień
  23. Odnioslem sie do tego juz wyzej. Masz racje, przyciolem w huja (i zostalem za to ukarany banem) co nie zmienia absolutnie nic w tym, co opisalem. Swoja droga strasznie dlugo zajelo Ci naskrobanie tych 5 zdan. W tym wszystkim chodzi tylko o to, ze sa dwie sytuacje 1:1 i w obu pada rozny, niespojny werdykt zalezny jedynie od humorku Sebka.
    9 polubień
  24. Tak, polecialem w przyslowiowego huja, bo chcialem zdjecia mi BW (bo moi goscie chcieli mnie pozbierac i po prostu ze mna zawinac, a BW nas blokowalo w takim rozwiazaniu, a nie chcialo tez mi sie wyjasniac, dyskutowac itp) za co zostalem ukarany kilkudniowa banicja. Niemniej jednak postac zostala usmiercona (FCK) przez Sebka a nie zablokowana, co oznacza tylko jedno - to co napisales nie ma zadnego znaczenia w calej akcji. Nadal bylo nas 25:3 i zasada powinna dzialac na nasza korzysc.
    9 polubień
  25. **Dnia 16.06 na Vtube oraz Soundcloud pojawił się nowy numer z podziemnej sceny zatytuowany Fireball. Wokal był nagrywany w domowych warunkach, a teledysk był nagrywany smartfonem. Teledysk był montowany nowatorsko, widać, że nie siedział przy nim żaden wybitny reżyser czy scenograf. Wokal za to nagrany jest w dość dobrej jakości jak i dość dobrze obrobiony, jednak pojawiają się na nim ze dwa, trzy "artefakty". Za produkcję odpowiada podziemny producent Phantom Beats, a za nawijkę Lou, raper który wchodzi dopiero na scenę.** ((napisy trza włączyć na yt))
    8 polubień
  26. Znow mamy anulować patronite?
    6 polubień
  27. tytek

    Yoshi

    Od wybudowania studia w Vespucci Beach z pod szyldu Revolt Posse minęło już trochę czasu, od tamtego momentu cała ulica, na której również znajduje się salon urody Time to Dye, steakhouse, oraz studio tatuażu zaczęło bardziej tętnić życiem. Przez członków kolektywu Revolt Posse, oraz przyjaciół tych artystów coraz częściej na balkonie w studiu nagraniowym Revolt Records dochodzi do luźnych imprez, podczas których cała okolica budzi się nocą przez głośno grające brzmienia alternatywnego rocka, oraz hip-hopu. Jednego wieczoru, podczas jednej z imprez w studiu nagraniowym Revolt Records doszło do sprzeczki między Yoshim wraz z GBO Duffy a dwoma członkami klubu motocyklowego, gdzie dwóch motocyklistów zaczęło krzyczeć spod studia tatuażu różne teksty w stronę dwóch raperów, w których hejtowali twórczość raperów, oraz muzykę, którą aktualnie puszczają na balkonie. Po krótkiej przepychaninie słownej jeden z członków klubu motocyklowego Mongols MC próbował wejść na balkon zeskakując na niego z dachu budynku, obu raperów wykorzystało to do ucieknięcia dołem, obaj motocykliści ogarnęli że raperzy uciekają i wlecieli z pięsciami w raperów na parkingu za studiem nagraniowym Revolt Records. Yoshi, oraz GBO Duffy zamiast uciekać i robić z siebie lokalne pośmiewisko dołączyli do walki, początkowo przewagę mieli motocykliści ale do czasu aż Yoshi wkroczył do akcji gdzie bardzo szybko rozprawił się z dwoma członkami Mongols MC, cała sytuacja jest opisana na stronie Lifeinvader Mask OFF. Członkowie kolektywu Revolt Posse ostatnio zmienili taktykę promowania swojej twórczości i idzie im to bardzo dobrze, ich plan to stawianie na większy i częstszy kontakt ze swoimi fanami na mieście, oraz wchodzenie z nimi w konwersacje po to aby fanowie poczuli że ich artysta to nie wielka gwiazda, która siedzi aktualnie na trzydziestym piętrze w jacuzzi i popija Moeta z złotej lampki, tylko zwykły człowiek taki sam jak fan, który również chce żyć normalnym życiem. Mimo tego Lifeinvader wszystkich członków kolektywu Revolt Posse tętni życiem i każdy z członków postuje na swoich mediach różne zdjęcia z prywatnego życia, albo posty związane z premierami muzyki spod szyldu Revolt Records/Revolt Posse. Ostatnio członkowie Revolt Posse często robią luźne imprezy w plenerze, mini koncerty na terenie Vespucci Beach, oczywiście najczęściej robią to na balkonie w swoim studiu nagraniowym Revolt Records, ale oprócz tego miejsca często wybierają się nad wodę a dokładnie na schodki, które są strasznie ruchliwe wieczorami nawet w tygodniu. Podczas ostatniej luźnej imprezy na Vespucci Beach, członkowie Revolt Posse zagrali swój najnowszy kawałek, przy którym mieli okazję pokrzyczeć razem z członkami Fallen Angels, całość działa się parę minut przed otwarciem wielkiej imprezy w Amnesia Club, więc cała akcja była na pewno widziana przez wielu ludzi, którzy może to i zaciekawili się chociaż trochę twórczością Yoshiego i reszty członków kolektywu Revolt Posse. Oprócz tego że na schodkach byli członkowie kolektywu Revolt Posse i kapeli Fallen Angels to zjawili się również uczniowie z USLA, którzy robili tam za największy tłum. Yoshan Fuller poczuł już życie w luksusie - nosi biżuterię z prawdziwego złota, która jest zakupiona ze swojej gotówki, jego nadgarstek zdobią dwa zegarki, trzyma się z ekipą najbardziej znanych celebrytów na terenie stanu San Andreas, sprowadził sobie auto zza oceanu, oraz wstawił je do salonu tuningowego, które za niemałe pieniądze zmieniło Intrudera w potężny projekt JDM, który robi teraz wrażenie na ulicach Los Santos, kupił sobie skuter wodny, którym podnieca mężate laski opalające się na brzegu plaży w Vespucci Beach, wybudował studio muzyczne REVOLT RECORDS, które znajduje się w samym środku dzielnicy Vespucci Beach, które jest uznawane za samo serce miasta Los Santos, oraz (chyba) romansuje z jedną z większych gwiazd w tym mieście, czyli Akirą Chantel, szerzej znaną pod pseudonimem arystycznym E-Bunny. Yoshan Fuller dziękuje na swoim Lifeinvader w jednym z postów wszystkim swoim fanom, oraz znajomym za to że robią raperowi za wsparcie od samego początku, oraz wypisał całą ścianę tekstu gdzie można się dowiedzieć od rapera że jest on mega dumny z tego co właśnie się dzieje w jego życiu. Młody raper, Yoshi, mimo że ma dopiero dwadzieścia jeden lat i dopiero trzy single w swojej dyskografii to i tak dorobił paruset tysięcy i odziwo ani razu nie miał okazji wejść w miejskie ghetto, które głównie panuje na terenie przedmieść miasta Los Santos, raper dobrze dorabia na różnych współpracach z małymi firmami i innymi celebrytami.
    6 polubień
  28. 6 polubień
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin