Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 20.05.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
#HELP_ORPHANAGE - charity tunes
thelordzibi i 28 innych polubił temat przez anti
* Niedługim czasie na światło dzienne wyszło wyprodukowane w studyjnych warunkach utwór w wersji zremixowanego coveru z dwóch innych nut z własnym tekstem. Wokalnie można zauważyć mocno podboostowany głos autotunem i innymi narzędziami polepszającymi głos ładnie wkomponujący się w styl samego bitu ((bo nie znalazłem niestety lepszego wokalu pod ten właśnie remix, sr)). Cały utwór jest poświęcony całej inicjatywie na początku, jak i na końcu widać zdjęcie przelewu z osobistego konta L. Ferreira, gdzie sama kobieta postanowiła wyłożyć milion dolarów na całą akcje. Poza tym podczas całego utworu można zauważyć zdjęcie, gdzie jest widoczna realna reklama całej inicjatywy na największym drapaczu chmur w Los Santos mianowicie Maze Bank Tower. Napis #HELP_ORPHANAGE pojawia się codziennie od 20 na szczycie w wersji holograficznego narzutu na nawierzchnie drapacza. Na koniec nominowani zostali Ayumi Amaya @Ksunix i dwa dinozaury z sceny Los Santos Protais Wright @thelordzibi i Raven Lockheart @CoolNickname Tekst poniżej wraz z adnotacjami (będące umiejscowione przez osoby trzecie), które powstały niedługo po opublikowaniu całego utworu.29 polubień -
Before you Go-Go - upadający przybytek cielesnej rozkoszy, którego lata świetności przeminęły wraz z urodą udoskonalających tamtejsze wieczory pań. Przystań dla zbiegów małżeńskiej rutyny. Oaza politycznej śmietanki pudrowanej kubańską kokainą. Rozkosz po całodniowym patrolu. Uśmierzenie bólu dłoni zniszczonych walką o przestępczą koronę. Społeczny koktajl udekorowany jędrną wisienką. Kultowy strip club w Pacific Bluffs z legendą szalonych lat 80tych wpisaną w niszczejące ściany, pożółkły od tytoniu molton i przesiąkniętą alkoholami posadzkę. Umierający biznes i zrujnowany lokal zyskuje nowych, anonimowych inwestorów. A gotówka wątłego pochodzenia, niczym świeża krew wypełnia upadłego giganta, wskrzeszając ducha klubu go-go z pacyficznego wybrzeża. Ściany znów rozświetla blask stroboskopów, krwista czerwień syci ciężkie moltonowe zasłony, a o lśniący parkiet uderzają obcasy stanowiące jedyny element garderoby ślicznych striptizerek. Zacumuj zbiegu z małżeńskiego łoża. W kokainowej oazie uwolnij supeł krawatu. Zostaw odznakę w schowku na rękawiczki. Wylecz zakrwawione dłonie, korona jest już twoja. Tylko... wake me up, before you Go-Go... OOC Cześć. Wraz z ekipą REDRIDERS MC wychodzimy z pomysłem stworzenia klubu Go-Go odbiegającego od aktualnie przyjętych na serwerze ram. Chcemy odbić od standardowego szablonu działania gdzie większość tancerek spędza czas na animce co jakiś czas rzucając krótkie /me. Chcemy postawić na interakcję między graczami, skupić się na tworzeniu charakterystycznego dla tego miejsca community, do którego zawitać będą mogli nie tylko przypadkowi gracze z ulicy ale również osoby ściślej powiązane z wyższymi sferami, które będą chciały załatwić swoje sprawy w zaufanym miejscu ale również rozerwać się poza okiem "ludu". Stawiamy jak zawsze na innowacje i jakość stąd wybór miejsca nie był przypadkowy. Zależy nam na stworzeniu miejsca przyjemnego dla oka okalanego ciekawym klimatem nie tylko w sferze samej rozgrywki ale również wizualnej oprawy customowego interioru. Co do stricte samego planu na rozgrywkę - nie rozpisze tutaj w podpunktach tego co planujemy z wiadomych względów (ale wszelkie wątpliwości rozwieję na PW), mogę jedynie zapewnić, że różnorodność imprez tych oficjalnych jak i tych skierowanych do węższego grona będzie ogromna. Nie mamy w planach tworzenia maszynki do robienia pieniędzy na zakup domów czy kolejnych aut, traktujemy ten projekt jako poszerzenie wątków i wpływów organizacji oraz poszczególnych postaci opierając się na wydarzeniach, które w ostatnim czasie miały miejsce w świecie rozgrywki.13 polubień
-
Dogtown Tattoo - to studio założone w drugiej połowie maja 2022 roku przez dwójkę znajomych z Chamberlain, a mianowicie Ezekiela oraz Arianę. Młody chłopak już od dzieciaka interesował się rysowaniem oraz różnego rodzaju pracami artystycznymi. Pierwszy kontakt z maszynką zdobył w więzieniu stanowym, gdzie nauczył się fachu, dzięki któremu chciał zarabiać. Ezekiel - Eazy - rozpoczynał od prostych prac na podstawowym i dość tanim sprzęcie, z czasem wzbogacał się o nowe rodzaje pigmentu czy też lepsze maszynki, początkowo zwykłe konwencjonalne, a później już z o wiele wyższej półki. Tak naprawdę pierwsze tatuaże były wykonywane dla zarobku po wyjściu ze stanowego, przyjmował swoich ziomali z osiedla w swoim mieszkaniu. Znajomi zaczęli zauważać, że dobrze sobie z tym radzi, a pierwszą osobą, która zaproponowała wejście do tego interesu, była właśnie Ariana - to ona zainwestowała pieniądze w sprzęt oraz wynajęcie lokalu. Od tego czasu dwójka zaczęła ze sobą współpracować, kobieta umawiała klientów na wizyty, a Ezekiel tworzył projekt za projektem, kolejno tatuaż za tatuażem. Oboje inwestują w rozwój swojego interesu i chcą aby studio zostało zapamiętane przez lokalsów. Studio znajduje się na południowym zachodzie Davis jest to biedniejsza dzielnica, gdzie na każdym kroku można zauważyć dzieciaki biegające z plecakami szkolnymi, szemranych ludzi, którzy w zaułku wymieniają się małymi paczkami z środkami nieznanego pochodzenia za gotówkę. Nie można tam liczyć na spokojny dzień bez strzelanin, kłótni sąsiadów czy też patologicznych związków. Normalnym widokiem jest wyrzucanie rzeczy przez kobietę swojego faceta, który stoi pod balkonem, prosząc o kolejną szansę lub odwrotna sytuacja - chłopak daje po twarzy swojej dziewczynie. Ciągłe interwencje służb… W wielkim skrócie - jedna wielka patologia. Link do organizacji: Creditsy Grafika; @blacksugar Tekst; @Narcyz10 polubień
-
BY ETHAN JASON | 20.05.2022 Ethan Jason: Witam serdecznie, jak zwykle Ethan Jason z Self Radio a dziś na naszych kanapach zasiadł gwiazda muzyki wielkiego formatu w Los Santos, Conan Finch! Witam Cię na naszych kanapach i powiedz, jak się czujesz? Conan Finch: Heeeey wszystkim, Ethan! Słuchacze Self-Radio! - Czuje się świetnie, seeerio! Dzięki za zaproszenie. Macie świetne studio! Jeszcze raz, dzięki. EJ: Dzięki! Staramy się utrzymać domowy klimat dla naszych gości! Jednak nie rozmawiajmy o studiu, rozmawiajmy o Tobie! Ostatnio na mieście dosyć szerokim echem roznosi się akcja #Help_Orphanage, zapoczątkowana przez twojego kolegę z ekipy Generation A. Powiedz mi, co sądzisz o tej akcji i kiedy doczekamy się odpowiedzi z twojej strony, bo z tego, co wiem, Carmella postanowiła dać Ci wyzwanie. CF: Szczerze, nie wiedziałam nic o takiej inicjatywie, póki faktycznie nie zostałem zaspamiony oznaczeniami pod nominacją od Carmelli i jestem cholernie pozytywnie zaskoczony, że Memphis postanowił wykonać taki ruch. Popieram go całym sercem! Co do mojej odpowiedzi... Nagrałem ją dziś, na dniach powinna pojawić się na platformie V-Tube. Wpłaty również już dokonałem, nie martwcie się! - Nigdy nie będę obojętny na takie działania. EJ: I my również nawet bez zaproszenia, ze strony Self Radio dołożymy skromną cegiełkę, bo takie akcje trzeba wspierać. Wracając jeszcze do całego Generation A - jak się czujesz, będąc w takiej ekipie? CF: No cóż... Myślę, że to łatwo wyłapać. Ja i Carmella - spędziliśmy razem dziesiątki godzin, jak nie SETKI, tworząc Carmella Finch - coś musi być na rzeczy, prawda? - Chase, talent, który sam poniekąd odnalazłem. Uwielbiam go, jesteśmy świetnymi przyjaciółmi. Memphis i ja, miesiące temu wspólnie odwiedzaliśmy pobliskie schronisko dla zwierząt; jest cholernie wrażliwym gościem, zawsze się wzajemnie wspieramy i grzechem byłoby mówić, że to jest „chwyt marketingowy". Relacje między nami, członkami Generation A, były i są jak najbardziej prawdziwe. EJi: Jeśli dobrze znasz Carmellę, to co powiesz o tym, że ostatnią jej okładkę administracja Lifeinvadera usunęła z jej profilu, a wciąż na tej samej stronie można zauważyć profile OnlyFans, promujące się w postach? Czyżby cenzura na Lifeinvaderze? CF: Nie jestem za blokowaniem takich przejawów artyzmu; okładka Carmelli była jak najbardziej OK. - Nie mam również nic, a nic do osób pracujących na OnlyFans, to ich sprawa, natomiast... Jeżeli usunęli tę okładkę Kulture, to powinni zrobić to samo z twórczością osób mających konto na OF. Nie rozumiem takiego posunięcia administracji LifeInvadera. EJ: Cieszmy się, że ta cenzura nie była tak mocno aktywna, jak przy reklamie produktów Betta! Tak z ciekawości, czy wiesz, jak bardzo podskoczyła im sprzedaż po twojej reklamie? CF: Haha, myślę, że tu nie było co cenzurować Ethan. - Yeah! Skoczyła o sporawy procent; powiem szczerze, że producenci marki BETTA byli ze mnie ZADOWOLENI! a poza tym, opłacili zgodnie z umową mały SexED tour - na wykład mogli nawet przyjść studenci ULSA! EJ: Wiem, byłem na jednym wykładzie i mam nadzieje, że dalej to będzie kontynuowane, bo z ciekawostek dla państwa ULSA ponownie otwiera swoje drzwi dla studentów i liczymy na to, że będą tam kolejni studenci ciekawi świata i nie tylko! EJ: Wróćmy jeszcze do Lifeinvadera - może chciałbyś opowiedzieć, co się stało z twoim profilem, na którego podobno się włamano? Liczę na to, że nie miałeś hasła typu „hasło” lub 1234. No i co poczułeś w tamtym momencie? CF: Jasne, miałem hasło typu 1234! Sprawą zajęło się FiB - zakończyło się na tym, że moje konto zostało zwyczajnie zhackowane! - Nie wiem jak, nie jestem GEEKiem. Nie znam się na... Tym wszystkim tak bardzo. Podobno wykradli mi hasło, czy coś... Na bogów, Ethan! -Serio, nie wiem jak, oni to zrobili. Byłem w szoku przez dobry tydzień. Natomiast użyto mojego konta do obrzydliwych czynów, potem mój team zajął się zabezpieczaniem każdego, możliwego konta, jakie miałem, mam czy będę mieć - to była poważna nauczka, by dbać o swoje bezpieczeństwo w sieci. Pamiętajcie o tym słuchacze Self Radio, OKAY?! TO WAŻNE! BEZ-PIE-CZEŃ-STWO! EJ: Do bezpieczeństwa polecam zainwestować w dodatkową weryfikację. Lepiej trochę się pomęczyć z ustawianiem niż potem narzekać, że ktoś się włamał. EJ: Conan, ale chyba ty nie narzekasz, jak jesteś w związku, co? Bo chyba masz kogoś, prawda? CF: Phahaha... Niezbędne pytanie, huh?! Yeah! - Jakiś czas temu byłem na tyle szczęśliwy, by poznać moją obecną partnerkę. Nasza geneza spotkania była w sumie... Dość zabawna! - Przeszedłem się do jednego z barów na plaży tuż przy Del Perro Pier. Było cholernie ciemno, sam ubrałem się tak, by uniknąć papparazzi - wiemy dobrze, jakim są bólem u tyłka! Rozmawialiśmy tam chwilę, dopóki nie rozpoznał mnie jeden z fanów i nie poprosił o autograf - Taina w końcu skojarzyła mnie z „tym gościem z telewizji, co reklamuje prezerwatywy". Spłoszyła się, ale nasze drogi zeszły się ponownie - parę miesięcy później. Wierzysz w przeznaczenie, Ethan? Ja do tej pory miałem wątpliwości, ale odkąd ją spotkałem... Wydaje mi się, że coś takiego jednak MA prawo istnieć, huh? EJ: U mnie z wiarą jest dosyć ciężko, tym bardziej w przeznaczenie - tyle razy dużo myślałem na ten temat, ale była to pomyłka. EJ: Jednocześnie zastanawiam się, czy ciąża, którą ostatnio jest widoczna u Carmelle, to twoją robotą i czy produkty Betta nie wytrzymały próby Conana Fincha? CF: HAHAHAHA. NIE! Nie... NIE! Oficjalnie... POTWIERDZAM, iż ciąża CARMELLI B nie jest spowodowana przez próby Conana Fincha! - Na bogów... Nie, nie i jeszcze raz... Nie! Może to sprawka Memphis6 albo Chase? Naah... Żartuję! - Mimo wszystko, to nie ja. EJ: Czyli nie wiesz, kto jest ojcem? Powiedzmy, że zaufam Ci w tej kwestii. EJ: Powoli kończąc już tę rozmowę, niedawno pokazała się okładka twojej nowej płyty na twoim profilu Lifeinvadera. Bije z niej mocno klimat Vice City - chcesz o tym coś powiedzieć? CF: NOTION... Chcę powiedzieć, że to będzie album w takim stylu, w jakim nikt sobie mnie nawet nie wyobrażał. - Kiedyś w wywiadzie mówiłem, że kocham eksperymentować z muzyką; to prawda. To ten czas, gdy sięgam po nowe i ciekawe brzmienia. Klimat Vice City? Możliwe, że jest w tym okruszek prawdy - chciałem uzyskać coś w takim stylu. Vice City to kopalnia inspiracji dla artystów, uwierz mi. Miałem okazję być tam na krótkich wakacjach, tam mnie tchnęła idea omawianym przez nas projekcie, stąd ten... „klimat”, czy coś! Serio, nie zapomnijcie Pre-Save'ować NOTION na Spotify, iTunes i WSZĘDZIE-GDZIE-SIĘ-DA, BO JEST WARTO! EJ: Jedynie, co chciałbym zobaczyć przy promocji krążka to jeden klip z Vice, to wciąż malownicze miasto i można wykonać tam bardzo ładne ujęcia. CF: Nie mogę wyjawiać zbyt dużo, tak samo, jak nie mogę nic obiecywać! EJ: No dobrze, także czekamy na twoją płytę Conan, jak i również dla Ciebie mam trochę czasu, więc daje Ci pięć minut na powiedzenie tego, co chciałbyś przekazać twoim fanom! Proszę bardzo. CF: Co mógłbym przekazać? KOCHANI, KOCHAM WAS! Dzięki za nieustanne wsparcie mnie i mojej twórczości - udowadniacie to za każdym razem, że jesteście... Niesamowici, serio. - Rozpoczynając swoją karierę muzyczną, nigdy nie myślałem, że będę w stanie odnosić takie sukcesy, a co najważniejsze, że będę w stanie mieć tylu słuchaczy i wiernych fanów. Znaczy to dla mnie wiele, uwierzcie. EJ: Chyba każdy z twoich fanów wierzy w to, że będziesz im dostarczał coraz to nowe piosenki spod twojego pióra. Nie pozostało mi nic innego, jak podziękować Conanowi za przybycie do studia - jeszcze raz dzięki Conan, że chciałeś ze mną porozmawiać. CF: Hey, dzięki za zaproszenie i wysłuchiwanie mnie. Yoo! EJ: Trzymajcie się, Ethan Jason - Self Radio. Do usłyszenia lub zobaczenia! Chcesz o czymś porozmawiać? Chcesz dołączyć do nas? Masz ciekawą informacje, którą chciałbyś się podzielić z nami? Kliknij!10 polubień
-
[PROJEKT IC] BIRDY - creative agency
PrZeMo i 7 innych polubił temat przez blacksugar
**Na stronie pojawiły się zdjęcia z remontu nowego biura mieszczącego się przy Rockford Hills**8 polubień -
[Biznes] Kojima Architectures
Roskaax3 i 6 innych polubił temat przez MusthardziK
**Dwa dni po zakończeniu ostatniego zlecenia, gdy wypoczęci już Yuudai i Veronica zawozili artykuły biurowe do wciąż remontowanej jednostki biurowej firmy, rozbrzmiał dźwięk dzwonka z kieszeni mężczyzny. Yuudai pośpiesznie sięgnął po telefon, a po odebraniu na jego twarzy znów pojawił się zadowolony wyraz twarzy, a jego gładki i pełny werwy głos zaczął kontynuować rozmowę z tajemniczym mężczyzną po drugiej stronie słuchawki.** **Po rozmowie od razu przyśpieszył, tłumacząc od razu Veronice z czym związana była rozmowa, którą przed chwilą prowadził mężczyzna. Zadowolona parka podjechała na parking przed wejście do biura, na którym już czekał mężczyzna w koszuli, który przedstawił się jako Andreas Collins. Od razu, gdy tylko się przywitali, przeszli do konkretów.** **Na drugi dzień po rozmowie, wypoczęta ekipa od razu wzięła się do roboty., zaczynając od prac przygotowawczych, skuwania podłóg i ścian, przez wymianę sieci hydraulicznej i przewodów elektrycznych, kończąc na wymontowywaniu ościeżnic i izolacji.** **Po wykonaniu prac przygotowawczych, ekipa od razu wzięła się do sprzątania, w oczekiwaniu na dostawę sprzętu i materiałów potrzebnych do remontu. Po lekkim opóźnieniu, wszyscy ochoczo zabrali się do prac. Jason rozpoczął od wyrzucenia starej instalacji hydraulicznej, którą zastąpił nową, lepiej ułożoną i lepiej zaizolowaną, przy użyciu konopii. Po zakończeniu przez Jasona prac hydraulicznych, przyszedł czas na wymianę instalacji elektrycznej, za którą wziął się Yuudai. Wymienił przewody, dodatkowo je zaizolował i ułożył w specjalnych korytkach w odległości dwóch centymetrów od siebie. Na sam koniec Daniel zaszpachlował ściany, przygotował do malowania i pomalował je, wyłożył podłogę kafelkami i panelami. Na koniec ekipa zabrała się za prace wykończeniowe dosyć solidnie, przy okazji wnosząc już świeżo przywiezione meble, które przy pomocy Dekoratorki Evans i jej zmysłowi stylistycznemu, ustawili w idealny sposób, opracowany przez samą Veronicę. Na koniec wysprzątali całe mieszkanie. Zdali je Andreas'owi, który ogromnie zaodowlony podpisał umowę wieńczącą koniec prac remontowych, oraz uiścił opłatę za pracę, ostatecznie wystawiając pochlebną opinię na temat kolejnego, udanego kontraktu Ekipy Kojimy.** EFEKT KOŃCOWY:7 polubień -
Restauracja HAUTE posiada dwie filie w samym Los Santos, jest to lokal gastronomiczny o podwyższonym standardzie. Lokalizacja jednej z nich to West Vinewood przy zbiegu ulic Eclipse Blvd oraz Las Lagunas Blvd. W 2022 roku udziały firmy przejął inwestor ze wschodniej Europy wraz z pomocną dłonią azjatyckiego przyjaciela. Lokal przeszedł gruntowną renowację wnętrza oraz przebudowę całej kadry pracowniczej, aby wystartować pod koniec października tego roku. Dzielnica tętni życiem wieczorami, a kolejny punkt na mapie pomoże w wyborze lokalu czy to w sprawach prywatnych czy biznesowych. **tutaj info o wnętrzu** Na zewnątrz do dyspozycji jest zamykany taras, na którym można spędzać czas podczas cieplejszych dni. Duży parking za budynkiem jest dostosowany do przyjęcia wielu gości, nie brakuje również miejsc przy ulicy. **lokalizacja - zdjęcia + opis** **kontakt** **OOC**6 polubień
-
Hochberg to ekskluzywny, dwupiętrowy klub, który jawi się jako miejsce dla wybranych. Wpuszczony zostanie każdy, ale nie każdy odnajdzie się w odmętach klubowej zabawy inspirowanej berlińskimi imprezowniami. Nie ma selekcji, a każda impreza jest inna. Każda impreza jest wyjątkowa, a jej przebieg jest uzależniony od wcześniejszego wydarzenia. To pewna ciągłość. Poprzedni event nigdy nie idzie w zapomnienie. Musimy go wspólnie celebrować. Hochberg to społeczność, a nie pusta wydmuszka. To miejsce, do którego chce się wracać. Nie potrzebujesz tutaj narkotyków, żeby zabawić się dobrze. Potrzebujesz jedynie otworzyć swoją głowę i oddać się seansowi, który został dla Ciebie przygotowany. Według pierwotnej wizji głów MARACAS, w przybytku przy ulicy Portola Drive raczej nie odnajdzie się byle jaki mieszczanin. Faktycznie będzie w stanie wejść do środka, ale niestety pewnie tak samo szybko stamtąd wyjdzie. Hochberg jest tworem, który stawia na spełnianie ambicji właścicieli i kontakt ze społecznością. Największym spoiwem dobrej zabawy są ludzie, a ekipa Nannie Larocque doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Wszyscy są znudzeni DJami, którzy grają po większości najbardziej rozchwytywanych klubów i puszczają podobne składanki. Hochberg stawia na osoby, mające jak najwięcej wspólnego z ich wizją. Na evencie nie zaznasz muzyki swojego ulubionego DJa, ale najprawdopodobniej usłyszysz dobrze zremixowany kawałek jednego ze zmarłych raperów. Będziesz w stanie dobrze się zabawić i na pewno nie poczujesz nudy. Każda impreza w takim samym stylu może szybko się znudzić więc kluczem jest różnorodność. Jeżeli zespół Hochberg zechce zrobić imprezę w rytmach muzyki klasycznej to prawdopodobnie się ona odbędzie. Jeżeli zechcą zaprosić na występ topowego rapera ze śmietanki Vinewood to jego sceniczny performance również będzie miał miejsce. I to nie dlatego, że została mu przelana dobra gotówka, a dlatego, że osobiście kocha społeczność Hochberg i będzie się chciał z nimi dobrze bawić. Hochberg odchodzi od utartych schematów, które wszystkich zaczynają już nudzić. Muzycy to też ludzie, którzy chcą się dobrze bawić. Koncert nie powinien być sztucznie napompowanym tworem, gdzie artysta stara się jakkolwiek pobudzić publiczność, a ich wspólną zabawą. Klub stawia na nieszablonowe wybryki artystyczne. Nic nie jest zaplanowane od A do Z. Wszystko dzieje się na żywo, a publiczność jest tego częścią. Możesz nie mieć chęci do tańca, nie ma problemu. Znajdzie się dla Ciebie miejsce na górnym piętrze, gdzie będziesz mógł posiedzieć i poobserwować bawiących się ludzi przez szklaną podłogę. Nikt nie będzie Cię tutaj oceniał, a Ty możesz czuć się wyzwolony. Wstąpisz do społeczności? STORY OOC6 polubień
-
Hej, jakiś czas temu na serwerze pojawił się system zatrucia organizmu, który spowodowany jest przyjmowaniem nielegalnych wspomagaczy. Zażywanie silnych substancji może nieść za sobą bolesne skutki, zaczynając od efektów mniejszej pojemności płuc, słabszej staminy, niewydolności układu pokarmowego, jak również śmierci postaci. Każda postać przyjmująca nielegalne substancje musi się liczyć z faktem, że nie każdy nielegalny wspomagacz jest identyczny, zatem ich działanie pod względem toksyczności jest odpowiednio zróżnicowane. Z pomocą sprawdzenia stanu zatrucia swoich postaci przychodzą drug testy. Górny poziom zatrucia organizmu, po którym postać udaje się do krainy wiecznego spoczynku, wynosi 175 punktów. Drug testy – gdzie je mogę nabyć? Drug testy można wykonać w upoważnionych do ich sprzedaży klinikach, jak również nabyć w lombardach oraz marketach prowadzonych przez graczy. Po odegraniu całego procesu kupna/sprzedaży oraz uregulowaniu odpowiedniej kwoty za wykonanie lub sprzedaż testu otrzymujecie ofertę, gdzie ukazuje się wasz poziom zanieczyszczenia organizmu. Im poziom jest wyższy, tym większe istnieje ryzyko śmierci postaci. Detoksykacja – gdzie ją mogę zrobić i jak wygląda jej przebieg? Na chwilę obecną upoważnienie do przeprowadzania procesu detoksykacji posiada klinika Eugenics Medical Center. Należy pamiętać, że dalsze branie używek podczas kuracji nie poprawia sytuacji pacjenta, a jego leczenie jest nieefektywne. Detoksykacja wiążę się z kilkudniową rozgrywką w klinice, a jej przebieg uwarunkowany jest przez klinikę, w której gracz ten cały proces odbywa. Pierwszego dnia pacjent umawia się na wstępną rozmowę i zlecenie badań. Drugiego dnia zostają przeprowadzone badania, na podstawie których klinika zdobywa cenne informacje odnośnie do procesu leczenia pacjenta. Dnia trzeciego rozpoczyna się proces detoksykacji, a jego długość jest ustalana przez lekarzy pracujących w klinice. Tego dnia możemy odjąć maksymalnie 25 punktów toksyn z organizmu po ówczesnym udokumentowaniu gry w postaci ticketu. W tym przypadku istnieją dwie możliwości: 1. Ticket, który tworzy klinika na discordzie biznesów/projektów z dokumentacją gry w postaci screenów oraz daty wykonania zabiegów. 2. Ticket, który tworzy gracz na forum, a dokładniej w panelu (dział zgłoszenia) dokumentując grę w postaci screenów oraz daty wykonania zabiegów. Branie używek wiążę się z pewnym ryzykiem, które tylko i wyłącznie ponosi gracz. Z góry chcemy zaznaczyć, że postacie, które zmarły w wyniku zatrucia organizmu lub przedawkowania nielegalnych wspomagaczy oraz substancji nie będą odblokowywane.6 polubień
-
** Carmella B uśmiechnęła się w stylu: 😏😬. DODATKOWO wysłała puste wiadomości (zawierające TYLKO i wyłącznie emotki → 🍆🍑🤭 ) do konkretnych osób: MEMPHIS6, CHA$E, CONAN FINCH, JESTER GEORGE. Finalnie po kilku minutach nadesłała im kolejny DM z linkiem do wywiadu - do C. Finch pogratulowała udanego wywiadu, a reszcie zostawiła informację o potencjalnym ojcostwie. ** @nstkkkk @houstonfornication @ElderGoose @merwas5 polubień
-
5 polubień
-
#HELP_ORPHANAGE - charity tunes
ElderGoose i 4 innych polubił temat przez Suro
**Dalla Daji dołączyła do Challenge'u, tworząc COVER bardzo dobrze znanej piosenki. Utwór ma za zadanie wesprzeć dzieci, ale i nie tylko. Owy track ma przypomnieć ludziom o odnalezieniu w sobie motywacji i by żaden z nich nie bał się podjęcia działań, które wydają mu się nierealne, zeby część z nich odnalazła w sobie dobro i nie kierowała się tylko pieniędzmi, bo istnieje jeszcze coś takiego jak uczucie, które w dniu dzisiejszym coraz bardziej zanika.** Żeby nie było, że leń to wrzucam też TEKST;5 polubień -
4 polubienia
-
4 polubienia
-
Projekt choć w dużym stopnoiu epizodyczny, jest cały czas aktywny - nie zawsze mam jednak czas, aby zrobić SS. Jeżeli w tym tkwi problem, to postaram się wrzucić raz w tygodniu, SS z gry. Poniźej ss z gry, przed urlopem.4 polubienia
-
[Garbage Collectors] Mangano Sanitation L.L.C.
dorian_patterson i 3 innych polubił temat przez Jopas
4 polubienia -
Razem z @Azzi_24polecamy z całego serca. Robota na najwyższym poziomie z dokładnością do milimetrów. Nie ma bugujących się tekstur, brak dużej ilości lamp i FPSy są w normie. Wszystko zrobione w kilka dni z dużym wkładem wykonawców. Warto!4 polubienia
-
[Biznes] Kojima Architectures
xKrecik i 3 innych polubił temat przez MusthardziK
**Wracając do bazy firmowej autem, kilka godzin po zakończeniu poprzedniego zlecenia, Yuudai rozmyślał o tym pierwszym kroku, który udało się dopiąć w pełni. Cały czas, w dobrym humorze zastanawiał się nad rozesłaniem dodatkowych ogłoszeń, gdy nagle rozległ się dźwięk dzwonka telefonicznego z kieszeni mężczyzny. Gdy ten go złapał, od razu odebrał, bez patrzenia na ekran. Jednak po usłyszeniu głosu mężczyzny po drugiej stronie telefonu, od razu wiedział z kim rozmawia. Zaskoczony, zawrócił, jadąc w drugą stronę. W stronę Vinewood.** **Po dojechaniu na miejsce, już po zachodzie słońca, zastał na miejscu parę ludzi, którzy okazali się być znanym już Yuudai'owi Jake'iem Shinodą oraz nową kobietą, Kamiyą Miyuki. Od razu zadowolony Jake zaczął opowiadać o nowym zleceniu, które chciałby, aby to Yuudai wykonał. Zaczęli komponować wspólnie plan działania, oraz umawiać się i podpisywać dokumenty, potrzebne do rozpoczęcia kolejnego projektu.** **Kojima Architectures na poważnie zabrało się za nowy projekt, starając się, by pokazać, że ponowne zatrudnienie ekipy Kojimy nie było błędem, a idealnym pomysłem. Na drugi dzień przyjechali na miejsce i zaczęli swoją pracę. Po wysprzątaniu i wyczyszczeniu pomieszczeń z mebli, materiałów takich jak kafelki, oraz elewacji, rozpoczęli swoją magię czyszcząc ściany z farby, oraz podłogę z popękanych płytek. Po wysprzątaniu miejsca rozpoczęli wymieniać hydraulikę, usprawniać przewody elektryczne, oraz malować ściany i układać nowe podwaliny pod warsztat.** **Po kilku dniach ciężkiej pracy, ekipie udało się skończyć remont w całkiem dobrym czasie. Zmęczony, ledwie stojący Yuudai od razu złapał za telefon, by zakomunikować Jake'owi Shinodzie, że prace remontowe zostały zakończone, przy tym zapraszając go, aby zobaczyć ich dzieło.** **Po wykonaniu telefonu, mężczyzna stanął w dumnej pozycji, oczekując na przyjazd klienta. Gdy ten się pojawił, przyprowadzając swoich przyjaciół razem ze sobą, od razu wyskoczył energicznie z auta i podszedł w stronę Yuudai'a, witając się z nim od razu. Widocznie podekscytowany, oczekiwał tego, co już miał okazję doświadczyć. Oczekiwał przedstawienia oficjalnego efektu pracy ekipy Yuudai'a.** EFEKT KOŃCOWY:4 polubienia -
[PROJEKT IC] BIRDY - creative agency
MarceI i 2 innych polubił temat przez blacksugar
Birdy- Agencja kreatywna działająca w obszarze digital marketingu, grafiki komputerowej, poligrafii i fotografii. Dodatkowym odłamem agencji jest event management - kompleksowa organizacja imprez indywidualnych oraz masowych. Jednym zdaniem - agencja oferuje kompleksowe rozwiązania dla zarówno dla firm, jak i klientów indywidualnych. Agencja powstała by wyjść na przeciw biznesom potrzebującym profesjonalnego wsparcia od strony marketingowej. [zobacz portfolio] Założycielką agencji jest Sophie BIrd-absolwentka kierunku Public relations na University of Dallas, działająca przez kilka lat jako freelancer w podanych dziedzinach. Prywatnie interesująca się fotografią. Artystka, która swoją pasję postanowiła przekuć w biznes. Jej partnerką w interesie jest Lexie Carter, która również posiada wykształcenie w dziedzinie marketingu oraz doświadczenie w organizacji imprez, obecnie właścicielka dobrze prosperującego klubu nocnego w Los Santos. Aktualnie agencja składa się z dwuosobowego zespołu Sophie Bird (CEO) oraz Lexie Carter (Event Planning Director). W swojej ofercie agencja posiada: obsługa social mediów, pomoc w organizacji imprez, fotorelacje sesje zdjęciowe (produktowe, portretowe, plenerowe) projektowanie logotypów, wizytówek, szyldów, plakatów oraz projektów tj. okładki książek, krążków CD i opakowań produktowych. Biuro agencji znajduje się na Rockford Hills. [zobacz lokalizacje] Kontakt: SPRAWY MARKETINGOWE: SPRAWY EVENTOWE: nr. telefonu 366-184 nr. telefonu 360-275 aplikacja mobilna: BIRDY aplikacja mobilna: BIRDY Razem z @Ritelka chcemy otworzyć agencję, która działałaby na szeroką skalę jeśli chodzi o usługi marketingowe dla biznesów graczy. Na chwilę obecną przyjmuję zlecenia na plakaty, zdjęcia i inne prace graficzne czysto OOC. Chciałabym przenieść to do rozgrywki IC odbywając spotkania z klientami, przyjmując zlecenia na prace graficzne i realizując sesje zdjęciowe. Dla rozszerzenia zakresu oferowanych usług dodajemy też obsługę LI biznesowego klienta, czyli szykowanie grafik i tekstów typowych dla social media. Drugi odłam agencji to event management - postać @Ritelka jako właścicielka klubu i z wykształcenia event manager chciałby organizować też wydarzenia inne niż imprezy klubowe na zlecenie firm i osób indywidualnych.3 polubienia -
Przetarg #8: Heat Cab / Transport samochodów
MusthardziK oraz jeden pozostały polubił temat przez Phonis
Informacje o zleceniodawcy: Dane firmy: Heat Cab Adres: Strawberry, Los Santos Kontakt: 670-137 Terminy: Data rozpoczęcia przetargu: 20/05/2022 Data zakończenia przetargu: 23/05/2022 Informacje o zleceniu: Poszukujemy firmy lub osoby która przetransportuje na lawecie maksymalnie siedem samochodów osobowych z doków do Strawberry. Wymagania: - Dane firmy/osoby - Termin i czas trwania realizacji zlecenia - Dokładny koszt usługi - Rodzaj pojazdów do realizacji zlecenia2 polubienia -
Srpska Imperija
Skuucx. oraz jeden pozostały polubił temat przez Strzala
**Boris Osaric opuścił Zakład Karny Bolingbroke za opłatą kaucji wynoszącą $30.000**2 polubienia -
Przetarg #8: Heat Cab / Transport samochodów
MusthardziK oraz jeden pozostały polubił temat przez lorenc
Dane firmy: SAT san andreas transport & logistics LLC Termin i czas trwania realizacji zlecenia: Każdy termin dostawy jest konsultowany z klientem, dlatego zawsze jest proszony o zgłoszenie w przeciągu co najmniej 24h przed planowaną dostawą w celu przygotowania odpowiednich papierów oraz pojazdów do przewozu. Przewóz pojazdów sam w sobie zajmie do kilku godzin. Dokładny koszt usługi: Cena załadunku jednego pojazdu to koszt $4.000 Transport lądowy poniżej 3 km: $500/100m Transport lądowy powyżej 3 km $400 /100m Rodzaj pojazdów do realizacji zlecenia: Flatbed (maksymalnie pomieści 1 pojazd) Zestaw: ciągnik siodłowy + laweta (maksymalnie pomieści 6 pojazdów)2 polubienia -
[Biznes/Klub] Hochberg
MarceI oraz jeden pozostały polubił temat przez anti
Spk, zgłoście się do jednego z CM'ów org. prywatnych.2 polubienia -
**Całość wywiadu zaczyna się ujęciami z momentu wsiadania przez trójkę do białego Oracle XS-LE.** GR: Witam państwa serdecznie, dzisiaj jesteśmy z niesamowicie utalentowanym gościem którym jest Dalla Daji' młoda raperka spod skrzydeł Flair Records. ** Dalla Daji rzuciła spojrzeniem do kamerki, uśmiechneła się szeroko do niej i pomachała dłonią mówiąc;** DD: Cześć wam, cześć... IG: Hej Dalla, dobrze Cię gościć w naszym aucie. Jak się masz? DD: Przyzwoicie... Bywało gorzej, ale dzisiejszy dzień jest całkiem dobry. Jeszcze nic nie zdążyło mi spierdolić humoru. GR: Uh.. Coś ostatnio cię poddenerwowało że tak stwierdzasz? DD: Miałam kilka sytuacji, dość niemiłych... No, ale kto nie miał. Sam wiesz co za wariaty kręcą się na Vespucci... Plus moja siostra wyjechała do Koreii, także... No, zostałam sama na jakiś czas - znowu. GR: Szczerze słabo to słyszeć, miłoby było ugościć Narji w tym wozie - naprawdę. DD: Wierze... Jest tą lepszą wersją mnie. Nie musiałbyś się użerać tylko ze mną, mógłbyś się w każdej chwili nią ratować. ** Dalla Daji zaśmiała się pod nosem, poprawiła się na siedzeniu i zerknęła gdzieś przez szybę na bok.** IG: Skoro mówimy o rzeczach, które psują humor - wywiad dopiero przed nami.. odkładając żarty na bok na początku poruszę kwestie, która mnie interesuje co do twojego.. wizerunku. Bez ofensywy, lecz - co miałaś w głowie decydując się na tatuaże? Głównie mówię tutaj o rogach. No i reszta tatuaży w sumie też mnie interesuje. Zrobiłaś je by być skrajną dziewczynką, czy po prostu Ci się to podoba i ma to jakieś znaczenie? DD: Oh, tatuaże... Wiesz, Ilario... Uważam, że tatuaże w pewnym sensie są ozdobą ciała i można wyrazić siebie, nie mówiąc nawet słowa. Moje tatuaże nie mają większego znaczenia od szyi w dół. Te na głowie... Cóż... Zioło na policzku, rogi na czole... GR: Wybacz że ci wejdę w słowo, jednak z tym tatuażem marihuany na policzku chciałbym zagłębić się w ten temat - jednak to dopiero w studiu. DD: Dużo osób mi mówiło, że... Jestem suką, może to przez mój chłodny charakter... Więc postanowiłam przyjąć ich zdanie i dać im to co uważają. Zrobiłam rogi. Teraz mało tego, że wyglądam jak suka to jeszcze podobno jak diablica... GR: Mrocznie.. Ale mi się podoba takie podejście. Słowo, fajna inicjatywa z takim czymś i mocno pewnie przekminione. ** Gregory Russell wystawił do niej dłoń, aby zbić piątkę.** DD: Mrocznie... No, kiedyś było... Może nie tak mrocznie, jak specyficznie... Zresztą, kiedyś było kiedyś. Inaczej patrzyłam na pewne rzeczy, niż teraz. **Dalla Daji naturalnie zbiła z nim piątkę.** GR: Wiadoma sprawa, każdy się z czasem zmienia - zmieniamy myślenie, nawyki i wygląd. Rzecz totalnie naturalna. DD: Wiesz co się mówi, Gregory? GR: Ewolucja? DD: Że największe zmiany w życiu kobiety zaczynają się od jej fryzury i koloru. **Gregory Russell zaśmiał się, zerkając w lusterko.** GR: Widze zmianę włosów. Pamiętam czasy jak pracowałaś w Amnesii, za czasów Kate' i stałaś za ladą i szczerze, dziwił mnie tak odważny twój styl tam. To było coś dla mnie.. niespotykanego że ktoś aż tak odważnie poleciał z tatuażami. DD: Pare osób mówiło, że... Wyglądam w nich perwersyjnie... Wyglądam? IG: Z drugiej strony żyjemy w Santos Greg, tutaj jest pełno.. dziwadeł. Nie chodzi o ciebie Dalla, lecz wiesz sama co można spotkać na ulicach. GR: Ale nie jest to żadna ofensywna, jedynie takie moje przemyślenie z tamtego okresu. **Dalla Daji spojrzała na Gregory'ego, następnie zerknęła przez ramie na Ilario.** GR: Raczej nie, nie wyglądasz perwersyjnie - wyróżniasz się to fakt i odstępujesz od wyznaczonych norm. DD: Yeah to prawda, ale... Jeśli mówimy już o wizerunku, to kurwa... Musze wam powiedzieć, że odkąd zdecydowałam się na białe włosy to... Dużo lasek w tym mieście zaczęło mnie kopiować. GR: Jednak nazwać to perwersją? To jest trochę za mocne tak szczerze i myśle że żyjemy w takim społeczeństwie co jest w stanie to zaakceptować. IG: Wracając jeszcze do twoich tatuaży - wspominałaś o ziole na poliku. Jesteś stałym palaczem? DD: Paliłam... Dużo, na początku. Nie mówię już o narkotykach twardych, bo też miałam taki okres... Ciężki. No, ale wracając do pytania... Stałym palaczem nie jestem, ale lubie zajarać. Jak mam mood. GR: Nastawienie przy paleniu to w sumie niesamowicie ważne, od nastawienia zależy jaka faza ci wejdzie. Czy będziesz wyluzowana czy raczej wkręci ci się bad trip, wtedy to nawet sobie można krzywdę zrobić nieświadomie. Ale idąc dalej, wolałbym zostawić drugą część tego pytania na element w studiu - jeżeli się nie obrazicie ale chciałbym spokojnie to wszystko rozwinąć, pokazać swój pełen potencjał *zarechotał*. IG: Yeah, cool - zróbmy to w studio, będzie łatwiej rozmawiać o takich tematach. DD: Spokojnie... Nie śpieszy nam się, przynajmniej mi... GR: To co? Chyba możemy przechodzić do studia - nie? DD: Nie widzę problemu. GR: Ilario? IG: Mówiłem, że okej, tam będzie łatwiej rozmawiać o takich problemach. GR: Oh, sorry, nie usłyszałem cię - wybacz. **Przenieśli się do studia Stronzo Talks na drugą część wywiadu.** GR: Okay, wracając do tego tatuażu z ziółkiem - masz może doświadczenie z innymi używkami mocniejszymi? DD: Owszem, mam... Miałam cięższy okres w swoim życiu i troche mnie poniosło ze wszystkim... No, ale sam wiesz jak jest... Każdy próbuje sobie radzić na swój sposób, nie zawsze ten sposób jest przemyślany. IG: Wiesz, myślę, że powinniśmy o tym mówić głośno, że byliśmy uzależnieni. Ja przykładowo jestem już prawie dwa lata czysty od kokainy a byłem od niej cholernie uzależniony. Nie żałowałem też momentami opioidów w moim słabszym momencie. W swojej nazwijmy to.. podróży również próbowałem czysto z ciekawości szerokiej gammy psychodelików. GR: Kurwa.. Czy tylko ja nie miałem styczności z takimi używkami? Fakt było mi proponowane kiedyś jednak nie skorzystałem z możliwości wzięcia. DD: No ja ograniczyłam się tylko do kokainy, chociaż wiesz... Staram się unikać psychodelicznych substancji bo z natury jestem pesymistką... Zdajesz sobie sprawy jak, by to mogło się skończyć w moim wypadku. IG: Z wszystkich moich doświadczeń zauważyłem, że psychodeliki pomagają lepiej niż cokolwiek innego - Holandia z tego co wiem poszła po to by grzyby psylocybinowe były w pełni legalne i jak na moje to dobra decyzja. GR: Wiadomo, z umiarem jest to dobre.. Gorzej jednak jak się człowiek wkręci i nie może bez tego żyć. Wtedy mamy praktycznie.. Całą gromadę narkomanów ale chyba w Holandii też są instrukcje jak to brać odpowiednio aby sobie nie zrobić przysłowiowego /a-ku-ku/. DD: Wiesz, z psychodelikami jest tak, że... Przez ten trip musisz mieć kogoś kto Cię poprowadzi, nie? W stylu LSD; No stary... Musisz być doświadczony i mieć mood, żeby to wziąć, albo mieć kogoś kto serio Cię poprowadzi. IG: Polecam Ci serdecznie ceremonie przyjęcia ayahuasci jak będziesz podróżować po Ameryce Południowej. Ja po takim rytuale odnalazłem swojego własnego Boga, połączyłem się też z swoimi przodkami i dostałem mini wizję najbliższej przyszłości na tamten moment. Wiem, że to brzmi jak dobre Sci-Fi, lecz naprawdę - to zmieniło moje życie. DD: Yeah... Psychodele mogą robić dobrą robotę, ale też słyszałam, że niektórzy lądują w psychiatryku bo nie wyszli z tripa... Nie wiem, nie mam zamiaru próbować. Pewnie byłabym jedną z tych osób. GR: Ja się w tym temacie nie wypowiadam bo jestem niedoświadczony - pozostawię tą kwestie do rozwiązania Ilario po prostu. IG: Changa podobno działa w miarę podobnie, lecz odczuwam jakiś wewnętrzny strach przed nią. Skoro już krążymy w rejonach narkotyków.. narkotyki są powiązane z gangami. Tak samo jak ty, Diddy. DD: Zależy na co trafisz, nie? Każdy narkotyk można mieszać z jakimś gównem, a to potęguje działanie... Oh? Ja jestem powiązana z gangami? IG: Oczywiście to są moje przypuszczenia po przeczytaniu tekstu oraz tytułu twojego debiutanckiego utworu "Sztuka, gang i pieniądze". Brzmi to jak jakieś motto moich kumpli z Berlina, a nie jak koreańska słodka piosenkareczka tworząca w Stanach. DD: Ooh... Nie ukryje, że kropla potu przeszła mi po czole... Wiesz, ten debiut kurwa przyjął się idealnie... Nie spodziewałam się tego nawet. Sztuka, Gang i pieniądze... To były dobre czasy, zajebiste... No, ale prostując twoje słowa- nie, nie należę do żadnego gangu. Po prostu to było mianowane przeze mnie w ten sposób, bo byliśmy dobrymi przyjaciółmi... Wiesz, paczką zajebistych przyjaciół. Przynajmniej ja miałam takie zdanie o tym. Znasz te filmy amerykańskie... Zaczyna się od przyjaźni, a kończy na przysłowiu; Rodziny, nie wybierasz. GR: Szybcy i wściekli? DD: Rodzina. **Gregory Russell zaśmiał się.** IG: Wiem, sam żyję w takim filmie - zresztą, sam niemalże byłbym powiązany z gangiem przebywając na urlopie biznesowym w Niemczech, lecz to temat na zupełnie inną rozmowę, poza kamerami. Wracając, właśnie. Szybcy i wściekli. Prywatnie wiem, że lubisz szybko wozić swój tyłek, to samo twoja siostra. Ale czym jeździsz każdego dnia? GR: Też mnie to interesuje szczerze, jak rozmawiałem z tobą to strasznie podobała ci się moja Tempesta - to twój dreamcar? DD: Wiesz... Mam sporo samochodów, nie swoich. Wiadomo. Ostatnio zainwestowałam w Sunrise'a na przyjazd siostry do Los Santos. Chciałam jej zrobić niespodziankę i chyba mi się udało! Była zadowolona, w szoku... **Dalla Daji przerzuciła wzrok na Gregory'ego i przytakneła do niego głową.** DD: Yeah, Tempesta... Marzy mi się ten samochód. Już nie chodzi o osiągi, po prostu jara mnie wizualnie ten wózek. GR: Jest świetny, słowo ale przechodząc z samochody to.. Z tego co wiemy to twoim menadżerem jest Blake Rawlings jeden z założyciel 101' jeden z naszych znajomych wspominał o twoim prześmiewczym nastawieniu w stosunku tego /studia tuningowego/. Jak teraz na to patrzysz? Coś się zmieniło w twoim nastawieniu co do nich bo nie chcę dokładnie tego przytaczać oczywiście. ** Gdy wspominał o studiu tuningowymi, zagestukulował palcami cudzysłowia. (( Gregory Russell ))** **Ilario Gallo wziął łyka Stronzo Free, spojrzał na dwójkę podczas zadawania pytania.** DD: Nie znam nikogo ze 101' oprócz Blake'a. Prawdopodobnie do tej pory bym go nie znała, gdyby nie to, że Kiyo zgarnęła go do Flair... W 101' może raz w życiu byłam, na początku jak przyjechałam do LS. Lakier musiałam zmienić, a wszystko pozamykane było. Wiesz, nie chce żeby to zabrzmiało jako atak. No, ale mówię prawdę jak jest. GR: Czy to był kolor dwudziesto letniego Obeya? Bo w takim się jedynie specjalizują z tego co pamiętamy z Ilario *zaśmiał się*. DD: Pfff... Kurwa, nie pamiętam nawet czym wtedy byłam, to miesiące temu było. GR: Łapie, jaja sobie robie. **Gregory Russell zaśmiał się, zerkając po ich twarzach oraz poprawiając swoje okulary na nosie.** DD: No tak... W sumie nie znam tak Blake'a dobrze... Nie wiem jaka jest jego historia w tym mieście... Duże też na LI się udziela, ale... Powiem Ci, że nie mam intencji do śledzenia ludzi, z reguły to działa odwrotnie. IG: Właśnie, Flair.. Kiyo.. Rawlings.. to wszystko się łączy. Czy jak twój menager czy też właścicielka wytwórni się dowiedzieli o wywiadzie to wspominali, że masz unikać pytań o 101? Wspominali Ci, że to może narodzić konflikt interesów? GR: Ta.. Bo doszły nas słuchy że nie podoba im się nasze nastawienie i są w pewnym sensie negatywnie do naszego programu negatywnie nastawieni. IG: Jeszcze przed pierwszą emisją - i to jest niesamowite. GR: Nie wiem co w tym złego, wspominamy jedynie o tym co nam się najzwyczajniej się nie podoba. DD: Kiyo, Rawlings... Nikt tak na dobrą sprawe o tym nie wie, bo się nie interesuje tym. Tacy przyjaciele, nie? Nie no, a tak na poważnie wiesz... Nikt mi nie mówi co moge, a czego nie... Ich decyzje to tylko ich decyzję, nie moje. Skoro tak uważają to prawdopodobnie coś się za tym kryje... Z reguły tak to działa. Wracając do pytania... Nie, nic takiego nie mówili. IG: Nie interesują się oni tym? To nie tak, że powinni wiedzieć co się dzieje z twoją karierą? Z drugiej strony moglibyśmy Cię wrzucić właśnie do kompromitującego programu i Yukiyo by miała komu to za złe? Mniejsza, urwijmy ten temat.. nie chcemy rozmawiać też o nieobecnych. Ale zastanawia mnie jedna rzecz - czy w twoim życiu jest osoba, która najlepiej by nie była nigdy nieobecna? Mówiąc wprost - jak się teraz się układa twoje życie emocjonalne, związkowe? DD: Raczej nikt sobie w drogę nie wchodzi... Każdy podejmuje za siebie decyzję, czego chce i co robi. Tak jak w poprzednim wywiadzie, który udzielałam. Narazie wszyscy współpracujemy i nie wchodzimy sobie w drogę. Moje życie emocjonalne... Wiesz, nie mam nikogo. Zawiodłam się na ludziach, trzy razy. Tyle wystarczy żeby zrozumieć, nawet jak na mnie. Nie mam nikogo, ale wiesz... Czasem mi brakuje właśnie takiej osoby... Normalnego związku. IG: Wiesz, pytam o to bo po prostu w swojej piosence wspominałaś, że jebać miłość i zaufanie i zastanawiało mnie jak do tego podchodzisz. Ale też nie uważasz z drugiej strony, że nie da się połączyć miłości z ciężką pracą jaką przejawiasz tworząc swoją muzykę? Bo wiem z doświadczenia, że jest ciężko pogodzić takie życie muzyczne z okazywaniem wystarczających uczuć i uwagi. **Ilario Gallo zadał pytanie utrzymując poker face, wziął kolejnego łyka Stronzo Free.** DD: Nie powiem, że to jest łatwe... Jest to kurewsko ciężkie, ale da się... Wiele razy próbowałam, ale to zazwyczaj wbrew pozorom to druga strona nie miała czasu dla mnie. No i tak, jebać miłość... Wiesz to troche chujowe, bo mój punkt widzenia na ten temat wygląda w ten sposób, że... To jest fifty/fifty. Już nie chodzi o to, że nie mam czasu dla kogoś, bo zawsze go znajduje dla najbliższych, ale... Jeśli jesteś w związku i jest on toksyczny, bo zaczynasz się kłócić o pierdoły no to bądźmy szczerzy, to nie jest zdrowe. Z jednej strony brakuje mi kogoś, ale z drugiej wiem, że właśnie będzie to toksyczny związek. Także, sam wiesz co mi zostaje... FWB. GR: Święte słowa Dalla, mamy dla ciebie prezent - coś co ci się podobało na naszej posesji więc masz takie drobne.. Wyzwanie. Każdy z nas chyba wie że wielu artystów w naszej części świata i ogolnie korzysta z ghostwrite'ów chcę się upewnić że twoja muzyka płynie z twojej głowy i serca. Może chcesz nam i naszym słuchaczom zaprezentować swoje umiejętności co? Bez autotune'a czysta nawijka, czysty przekaz tego co teraz czujesz co o tym myślisz? DD: Huh... No... Myśle, że nie będzie problemu. Nie jestem zajebista na freestyle'u, ale możemy spróbować. Nie oczekuj cudów w każdym bądź razie. **Dalla Daji zaśmiała się po cichu, zerkając na Gregory'ego.** GR: A oczekiwałem.. No nic, nie szkodzi. DD: Mów! GR: To leć zdolniacho - Ilario odpalisz może bit? DD: Czego oczekiwałeś! GR: Ostrego freestyle'u pełnego technicznych wbić w innych artystów. I z niesamowitym i niespotykanym dotychczas flow. DD: Jara Cię kontrowersja, co? IG: Ale ona rapuje po angielsku, nie niemiecku. **Ilario Gallo przewinął na laptopie bit przygotowany przez niemieckiego producenta, odpalił go od początku.** GR: A.. Faktycznie. **W studiu rozbrzmiał agresywny bit wykonany na potrzeby programu. (( Ilario Gallo ))** DD: Dobra... Ej, znasz mnie. Jedyna oryginalna na tej scenie, mam się świetnie, ukamieniowałam meduzę za jej krzywe spojrzenie. Zimna suka, czujesz chłód, będzie jeszcze ciężej. Odcinam tej kurwie głowę, czas posypać jakieś węże. Na policzku zioło, bo takie ziółko ze mnie.. Nie flexuje się kurwo, ale jak będzie trzeba to wygryzę konkurencję. W tym mieście śmiecie, mają wygórowane loty. Mało tego kurwy z LI robią portal do promocji. Nawinę o tym, że dzieciaki są naiwne. Daj im igłę, wchodząc w biznes, skoczą przy mnie na linę. I chuj, tyle wystarczy. Dzięki. GR: Nice, to teraz mamy coś dla ciebie. **Ilario Gallo zatrzymał bit, klasnął pare razy w dłonie.** IG: Wow, to było dobre - zasłużyłaś na wynagrodzenie. DD: Tempeste macie dla mnie?! **Gregory Russell wstał z krzesła po czym udał się do szafki z której wyciągnął krasnala ogrodowego oraz pare butelek Stronzo w kartonowym opakowaniu i położył ją przed nią.** GR: Niestety wywiady nie kręcąc jeszcze tak dobrych wyników abyśmy ci Tempestę kupili - jednak mówiłaś ostatnio że chcesz tego krasnala. DD: Ten krasnal jest zajebisty... Postawie go sobie w rogu. A Stronzo wypije myśląc o swoim bogatym życiu seksualnym, kurwa... Tss... IG: Chcesz jeszcze coś przekazać do widowni? DD: Oczywiście, że tak... Standardowo, pozdrawiam Reece'a, Nannie, Nari, Felipe. No i chce podziękować Kulture za nominację do Challengu, wyjdzie na czasie. GR: Okay, to ja chciałbym pozdrowić Curt'a, Jake'a za świetną robotę nad ich magazynem - działajcie chłopaki dalej oraz oczywiście Ilario i Larę - peace. IG: Jasne, dzięki wielkie i również ich pozdrawiamy... a skoro wy pozdrawiacie to ja pozdrawiam Yukiyo i Amber. DD: Ale Ilario siedzi obok Ciebie... IG: Kończąc program - kochajcie rodziny, nie bierzcie narkotyków i słuchajcie muzyki Dalli popijając Stronzo - jeśli macie ukończone dwadzieścia jeden lat. Ja byłem Ilario Gallo, ze mną była.. DD: Ah, to ja teraz mam powiedzieć, tak? GR: Dokładnie. DD: Dalla, Diddy, Daji... Pozdrawiam. IG: Oraz.. GR: Gregory Russell, zapraszamy was do obejrzenia również wcześniejszego wywiadu oraz wyczekujcie nowinek od nas - peace. IG: Dzięki wielkie, do zobaczenia, peace and love! DD: See'ya!2 polubienia
-
2 polubienia
-
624 MURDAVILLE BULLDAWGZ
filip761 oraz jeden pozostały polubił temat przez hahuj
Ja na chwile, gang stoi?2 polubienia -
2 polubienia
