Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 20.07.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
BY ETHAN JASON | 20.07.2022 Ethan Jason: Dobry wieczór Los Santos! Z tej strony do was Ethan Jason, a ze mną w studiu na kanapie siedzi jedyna w swoim rodzaju Dalla Daji, znana bardziej jako Diddy! Witamy Cię w studiu i powiedz, jak się czujesz? Dalla Daji-Little: Cześć Ethan, witam wszystkich słuchaczy... Tak to ja! We własnej osobie! Jak się czuje? Czuje się lekko spięta jak zawsze przed każdym wywiadem. Mało też dzisiaj spałam, ale mam w sobie jakiś nadmiar energii. Odpowiadając; Jest całkiem stabilnie. EJ: To dobrze, że masz nadmiar energii, bo sam ją też posiadam dzięki kawie od DFC, która miała ostatnio swoją premierę! Powiedz mi Diddy, z tego, co udało mi się odszukać na twój temat, swoje początki kariery muzycznej można przypisać w Korei, prawda? DD-L: Tak... W Korei zaczynałam na początku. A dokładniej byłam pod tak zwanym „JYP Entertaiment". Dokładniej jako Trainee, szkolili mnie ze śpiewu, ruchów scenicznych, języków... Między innymi dzięki nim nauczyłam się języka angielskiego i powiedzmy podstaw promocji na Lifeinvader, ale jak obydwoje wiemy... Teoria to jedno, a praktyka drugie... Przede wszystkim nauczyłam się podchodzić z głową do spraw biznesowych. Mimo że w tym momencie mam od tego swoich ludzi, którzy robią to za mnie. Orientujesz się pewnie, czym jest K-POP, prawda? EJ: Mam pewne pojęcie co to jest, chociaż nie słucham tego gatunku - wole lata osiemdziesiąte, lata mojej młodości. DD-L: Oj, już tak nie gadaj... Nie jesteś, aż taki stary... To ja tutaj jestem siwa, Ethan... EJ: Jednak to nie ty w dowodzie masz wpisane czterdzieści osiem lat, Dalla. Te białe włosy dodają Ci tylko uroku! DD-L: Oczywiście, że tak! Znów muszę się powtórzyć, ale widzę, że moda, którą rozpromowałam nadal nie mija. Dalej widzę pełno dziewczyn w białych włosach, czy to źle? Raczej nie... Fajnie to widzieć. A mnie to podbudowuje, jestem trendsetterem! EJ: Każdy może chodzić w tym, czym chce. W tym, czym czuje się dobrze - o to chodzi w ludziach, prawda? Każdy z nas posiada wolną wolę i w teorii może robić, to co chce! EJ: Jednak wracając trochę na tory naszej rozmowy, w Korei trochę wam się nie powiodło i ty wraz z dwójką swoich przyjaciółek postanowiłyście przyjechać do Santos i założyć skład pod nazwą N1GHT L1GHT. Powiedz mi, jak wspominasz ten czas? DD-L: Wiesz, na początku... Byłam mocno zajarana tym miastem. Zaraz Ci powiem dlaczego. Jak pewnie zauważyłeś i widzą to ludzie, którzy mnie słuchają, albo bliscy znajomi, koledzy, przyjaciele... Jestem osobą, która naprawdę lubi się wyróżniać na tle innych. Nie będę kłamać - nienawidzę myśli, że mam wyglądać jak ktoś, albo robić to samo co on... Mam w sobie pewny czujnik, który zawsze się uruchamia, jak niektórzy za bardzo wzorują się na mnie. Dlatego byłam mocno zajarana tym miastem, przyjeżdżając tutaj z Shin i Myeong. Miałyśmy podpisany kontrakt z JYP, a chłopaki znaleźli Los Santos. Szukaliśmy niszy na rynkach, padło na to miasto... Dlaczego? Nikt w tym mieście nie tworzył K-POPu. Miałyśmy być oryginalne, ale niestety siła przebicia była za mała. Wiesz, jak jest, ludzie jarają się czymś innym. To miasto pieniędzy i sławy, wszystko jest okrojone do takiego stopnia, że żeby się wyróżnić w branży musisz naprawdę mieć głowę na karku i wszystko przemyśleć. Nasi koledzy z firmy niestety nie wzięli pod uwagę tego, że to jest Ameryka... Tutaj panują zupełnie inne trendy, ludzie mają inną kulturę, inną mentalność... Nie wspominam tego dobrze, bo naprawdę miałam nadzieje na to, że stworzymy tutaj coś wyjątkowego i chociaż najniższym stopniu to się przyjmie. To były trudne czasy... Dziewczyny potem wyjechały z miasta i wróciły do Korei. Czasem zastanawiam się co tam u nich słychać, bo straciłam kontakt z nimi... Mam nadzieje, że wszystko się układa po ich myśli i na pewno trzymam kciuki za to. EJ: Ja też trzymam za nich kciuki i oby udało im się osiągnąć, to co chciały. Popatrzmy jednak z tej strony, że ty postanowiłaś zostać na miejscu i rozpocząć solową karierę, która przyniosła Ci sukces, lecz nie wybiegajmy na przód. Pierwsze twoje utwory były mocno utrzymywane w klimatach... motoryzacyjnych. Możemy tutaj podać przykład jednego z utworów, do którego teledysk nakręcono przy pomocy pojazdów użyczonych z ENDO. Rozumiem, że samochody i ich budowa nie są Ci obce, prawda? DD-L: Wiesz... Budować samochody, nie buduje. Znam ludzi, co robią to od podstaw... Tutaj pozdrawiam Jake'a i Curtisa, p********i są i mimo historii jaka była między nami, nadal uważam, że są naprawdę w porządku. Jednak jeździć samochodami wydaje mi się, że przynajmniej, chociaż w ponad przeciętnym stopniu umiem. ENDO było moim k***a, moim domem? Mimo że pracowałam tam tylko jako sekretarka, to ten klimat do tej pory jest niezapomniany. Pamiętam, skąd pochodzę i pamiętam, co mnie wykreowało. To porządni ludzie, odpowiednie osoby na swoim miejscu. EJ: Okej, to jeżeli wiesz, jak się jeździ, to zapytam się Ciebie, o ulubioną markę auta, bo chyba masz takową, prawdą? Jeśli nie to chociaż jaka klasa? Muscle? SUV? DD-L: Ulubiona marka? Hmm... Wiesz co? Szczerze? Ulubionej marki nie mam, ale powiem Ci, co chodzi mi ostatnio po głowie. Myślę, czy kupić Zentorno, czy Thraxa, jeszcze się nie zdecydowałam w tej kwestii. Jaram się sportowymi samochodami, równie dobrze co tymi z wyższej półki. Tempesta kiedyś była moim marzeniem, do tej pory nie mam Tempesty... EJ: Może Ci się jeszcze uda zdobyć Tempestę, tym bardziej patrząc na to, że twoja kariera doprowadziła Cię do podpisania kontraktu z Flair Records! Powiedz mi, jak oceniasz tę wytwórnię i oraz resztę osób tam zakontraktowanych? Czy to też są „odpowiednie osoby na odpowiednim miejscu"? DD-L: Haa, robi się ciekawie! Dobra! Ujmę to tak, są to przede wszystkim osoby kreatywne... Działają w tym i robią to naprawdę dobrze. Nie mam do nikogo ani niczego zastrzeżeń... Przykładowo: Na pewno wiesz, w jakich klimatach działa Tori? No, na pewno słyszałeś chociaż jeden jej kawałek. Laska ma swoich fanów, wyskoczyła ponad przeciętność mimo tego, że jej niektóre piosenki można uznać za lekko kontrowersyjne? LGBT i te sprawy, nie mam nic do dziewczyny. Robi swoje - jest, jaka jest, śmiało to pokazuje i widać, że nie boi się opinii... Jak dla mnie jest odważna i szanuje to. EJ: Pewnie, że kojarzę Tori! Była u nas jakiś czas temu, nie mógłbym wspomnieć o tym, bo jej fani znani bardziej jako Torinators dorwaliby mnie na ulicy! DD-L: Jakby nie było, nie znam się z Tori od wczoraj... Uczęszczałyśmy razem na ULSA, miałyśmy kilka śmiesznych sytuacji. Wiadomo, jeśli będzie potrzebowała pomocy w czymkolwiek, to jestem dla niej. SŁYSZYSZ MNIE TORI?! EJ: Na pewno Cię usłyszała i sam ją pozdrawiam! A co powiedz na temat Nemesis? Miałaś z nią jakiś większy kontakt? DD-L: Wiesz co... Z Nemesis kompletnie nią mam kontaktu. Laska żyje swoim światem. Wiesz, Ethan, mimo tego, że należymy do tej samej wytwórni, nie z każdym muszę mieć idealny kontakt... Dziewczyny po prostu robią swoje, mają dach nad głową i działają, aczkolwiek... Wiem, że Nemesis to dobra wariatka. Ciekawe jakby wspólny melanż się skończył, hah. ((Tutaj powinno być zdjęcie przedstawiające opisaną poniżej sytuacje ale nie uznaje się na tym serwisie prawo cytatu, przepraszamy.)) EJ: Znając Nemesis i jej ostatnie fotki... pływaniem nago w basenie, zależy jak dla kogo, ale to chyba dobra zabawa! DD-L: Nie ingeruje w to, tak samo nie czytam nic o sobie przeważnie w mediach... Gdybym zaczęła to robić, prawdopodobnie musiałabym zacząć brać antydepresanty... Na przykład dzień albo może i nawet to było dwa dni przed wypuszczeniem Night Life? Byłam na ślubie córki Jie Mao, prowadzi spółkę Jie Recycling. Zaprosił nas, więc poszłam tam z Littlem, był jako osoba towarzysząca, po ślubie zostaliśmy zaatakowani przez paparazzi... Jeden prawie we mnie wbiegł... Zaczęli zadawać pytania z kosmosu... Niektórzy ludzie są naprawdę nachalni... Próbują uprzykrzyć życie innym. EJ: No przepraszam za wszystkich paparazzi! Taka już nasza praca, musimy robić te zdjęcia, aby nasze media wciąż istniały... DD-L: Tu chodzi o to Ethan, że Ty nie przewracasz ludzi na ulicach... Nie przykładasz im aparatu pod oczy i nie strzelasz po pięćset fotek na sekundę... Nie gonisz ich samochodem po Los Santos i przede wszystkim z Tobą da się porozmawiać normalnie. EJ: Jednak patrząc na to, reprezentuje media w Santos. To też mogą być moi ludzie, mogę przeprosić, za to, co robią, ale nie zatrzymam ich i nie powiem, żeby tego nie robili. DD-L: Chłodna głowa, Ethan! Nie przepraszaj mnie za coś, czego nie zrobiłeś. Twoi ludzie to twoi ludzie, możesz im przekazać, żeby za bardzo nie przesadzali, ale jak już koniecznie chcą wywiad, to mogą po prostu go zaproponować. Nie muszą wbiegać w ludzi. EJ: Mogę jedynie powiedzieć, że paparazzi będą bardziej widoczni z bardzo ważnego powodu. Wiesz jakiego? Bo to ciekawe, że wspominasz o ślubie, Diddy, bo patrząc na całe Flair... zapomnieliśmy chyba o kimś bardzo ważnym... Bardzo ważnym szczególnie dla Ciebie i twojego serca, bo chwile przed naszą rozmową na profil Lifeinvadera Little wpadła fotka... DD-L: Cholera... Zauważył! EJ: Jestem dziennikarzem, moja droga! Zawsze trzymam rękę na pulsie! Wracając jednak do fotki, jesteś na nim ty i Little a w opisie zdjęcia wrzucona jest emotka pierścionka, a moje pytanie brzmi czy to jest oficjalne przyznanie się do tego, że jesteście małżeństwem? DD-L: Tak, Ethan. Drodzy słuchacze, Quentin mi się oświadczył i nie muszę chyba mówić, co odpowiedziałam, prawda? Na razie załatwiliśmy wszystko w urzędzie. Zastanawiamy się jeszcze, czy wydać jakąś oficjalną imprezę, żeby to opić. No, ale zobacz... jaki mi pierścionek kupił, kochany jest. Kocham go. EJ: Widać, nie oszczędza na Ciebie. Powiedz mi, jak do tego doszło, hm? Co w nim widzisz? DD-L: Wiesz... Little jako człowiek jest bardzo wyrozumiały dla mnie, czasami mu się zdarza palnąć głupotę, ale to jak wszystkim. Jest uczuciowy dla mnie bardzo i ma za sobą kawałek historii. I ta historia nie jest lekka... Kocham go i szanuje, to człowiek po przejściach. A wiesz, jak jest? Zazwyczaj tacy ludzie są prawdziwi. Szczerze? Wydaje mi się, że na lepszego faceta nie mogłam trafić... Rozumie mnie, tak samo, jak ja rozumiem jego. Jeśli jest jakiś problem, rozmawiamy o tym. Tak jak powinna wyglądać zdrowa relacja. EJ: O to prawda. Prawdziwa relacja bez rozmowy, jak dla mnie, nie istnieje. Oczywiście - gratuluje wam z całego serca i życzę wam wszystkiego dobrego na nowej drodze życia a co do imprezy, powinniście coś wyprawić w tej sprawie, tym bardziej jak do miasta wróciła twoja siostra bliźniaczka Nari. Może mi się uda do niej zagadać i zabierze mnie jako osoba towarzysząca, hm? Co u niej tak przy okazji? DD-L: Wróciła do mnie niedawno... Spędziła trochę czasu z rodzicami. To moja młodsza siostra wiesz... Swojego czasu sporo szlajała się po Seulu i marnowała życie, sprowadziłam ją tutaj z myślą, że znajdzie dla siebie jakąś pasję, zacznie zarabiać poważne pieniądze. Wiesz, lubi fotografować, być może niebawem zajmie się tym na poważnie, kto wie? Dla młodszej siostrzyczki zrobię wszystko i pomogę, jak tylko będę mogła. Nari gnojku, mam nadzieje, że mnie słyszysz! EJ: W razie jakby potrzebowała szkolenia i trochę pracy, niech zgłosi się do mnie. Będziemy myśleć coś w tej sprawie, dobrze? Coś na pewno się dla niej znajdzie! DD-L: Przekaże jej, ale zresztą nie będę musiała... Pewnie zaraz odsłucha wywiad, hah... Tylko wiesz, otworzyłam teraz restaurację i pracuje dla mnie. Musimy się nią podzielić. EJ: W sumie rozmawiamy już trochę czasu, ale nie porozmawialiśmy o najważniejszym, czyli o twojej nowej płycie, która miała premierę w ostatnią sobotę, czyli „Night Life". Zechcesz zdradzić nam, o czym dokładnie jest płyta i dla kogo ona jest? DD-L: Ahh... „Night Life” jest moją wewnętrzną odsłoną, co z reguły nie pokazuje swoich słabości przed innymi. Wiesz mimo tego, jaka jestem. A wiem o tym, że czasem potrafię przesadzać i być naprawdę suką. Też mam uczucia, wiecznie wszystko muszę mieć, coś na smyczy, kontrolować - być konsekwentna. Pewnej nocy jak siedziałam, można powiedzieć, że dopadł mnie „mood". Ot cała historia, postanowiłam to przelać na utwory i wyszedł album. Wiesz, czuje się znacznie lepiej. Duchowo po wydaniu tego i według mojej opinii chyba najlepiej wyszły mi kawałki „Ambitions” i „Ain't For Everybody". No, ale każdy znajdzie coś dla siebie w tym. Nawet największy s******l przeleje łzy. EJ: Można uznać, że dla Ciebie „Night Life” jest czymś, co nazywamy katharsis i teraz możesz ruszyć do przodu? DD-L: Dokładnie, choć znając mnie, pewnie wrócę jeszcze do tych klimatów. Lubię je, na swój sposób mnie to uspokaja wewnętrznie, a czasami jestem jak tykająca bomba... EJ: Miejmy nadzieje, że to będzie bomba pełna pomysłów, bo chciałbym Cię zapytać o to, co masz w planach - teraz już jako pani zamężna. Czego możemy od Ciebie się spodziewać w najbliższym czasie? DD-L: Nie przestaje tworzyć muzyki, działam na sporą skalę. Wiem, że są ludzie, którzy oczekują ode mnie nowości i nie mam zamiaru odchodzić. Na ten moment? Zapewne wypuszczę sporo singli, by znowu wydać album. Taka delikatnie cisza przed burzą, a jak już p********e błyskawica, to odbije się echem. Mam sporo kontraktów podpisanych, nie mogę sobie od tego tak odejść, kiedy chce. EJ: Domyślam się! Jednak co wszystko, co dobre, będzie powoli się kończyć tak jak ten wywiad. Jednak zanim go zakończymy, daje Ci pięć minut, możesz powiedzieć cokolwiek. Chcesz kogoś pozdrowić, może masz słowa dla swoich fanów? DD-L: Jasne, że chce pozdrowić... A dokładniej pozdrawiam; Reece, Alice, Ayumi, Sayuki, Nannie, Blake'a, Tori, Kulture, Memphisa - Odezwij się w końcu, bo nie wiem co z tym feat'em, Little, wiadomo... Pozdrawiam Conana - przepraszam za tamto, ale naprawdę nie czułam się na siłach. Pozdrawiam jeszcze całe; Digibyte, Sessanta Nove, Eris, Fuzzy. EJ: A ja dziękuje Ci Diddy, że zechciałaś do nas wpaść i mam nadzieje, że to nie ostatni raz? DD-L: Wiadomo, Ethan... Ty nie myśl, że ja odpuszczę tak szybko... Szykuj się na następne wywiady! EJ: Z Dallią Daji - Little rozmawiał Ethan Jason, Self Radio. Do zobaczenia lub usłyszenia!13 polubień
-
Fionn Ward
Misiek14091 i 12 innych polubił temat przez Jordan
**18.07 o godzinie 18:30 Fionn spotkał się z CEO RangerStreetFight, obgadywali tematy następnej walki.**13 polubień -
[Podpalenie] 20.07.2022 / Pot of Gold
Bestia z Warszawy i 9 innych polubił temat przez ADVGierki
**Późną nocą 20.07.2022 w okolicach 1AM doszło do włamania zakończonego podpaleniem. Przez pierwsze dwadzieścia minut, niezamaskowany Ramzan Nexcho próbował osiem razy wyłamać zamek w drzwiach, zapewne zostawiając jakieś ślady genetyczne w okolicach samego wejścia mimo posiadania na dłoniach rękawiczek lateksowych. W międzyczasie, pod samym lokalem stały dwa pojazdy wypełnione zamaskowanymi osobami - Bravado Hellhound - 03O761 - zarejestrowane na Archer Kuznov(zgłoszona kradzież pojazdu od dwóch tygodni), oraz drugi pojazd - Declasse Alamo które nie posiadało tablic rejestracyjnych. Mężczyźni po wtargnięciu do wnętrza lokalu zdemolowali cały lokal, by finalnie podpalić rozlane na terenie baru paliwo. ** **Cała scena odbyła się bez żadnych strat po stronie podpalaczy, nie padł również żaden strzał. Poza Denisem Olovskoye(zamaskowany w trakcie całej akcji) oraz Bradley Zaytsev(zamaskowany w trakcie całej akcji) pozostałe osoby zostały złapane wraz z pojazadami po długiej ucieczce przez łączony taskforce wszystkich departamentów.**10 polubień -
**Byron prężnie zabrał się za pomoc i wsparcie swoich podopiecznych - Shorty, Baby Singh. Chcąc wypromować ich kawałki, ogarnął w rozmowie z właścicielem Digi Byte'a rozwieszenie grafik na sześć bilbordów w najlepszych możliwych rejonach Los Santos, przez co spora ilość osób zawiesiła na nich oko. W planach ma również kolejne ciekawe promocje, które z pewnością niebawem się ukażą, dając kolejny duży rozgłos raperom.** **Nawiązał kontakty z innymi wschodzącymi gwiazdami Los Santos, kilka dni spędził z nimi bawiąc się do późnych godzin nocnych. Był widziany kilka razy w obecności Tori Ramirez, przy której między innymi wdał się w rozmowę ze starszym, niewidomym facetem, któremu finalnie zafundował wsparcie i pomoc.**9 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
**Ostatniego wieczora w okolicy 09:00 PM dwójka napastników wdarła się na teren osiedla na Vinewood. Agresorzy weszli bez jakiegokolwiek pardonu, oddając serię strzałów w trzech mężczyzn. Osiedle w Los Santos, słynącego z narodzin największych gwiazd filmowych ponownie zalała krew w wyniku, najprawdopodobniej - zainicjowanego ataku przez wrogą ekipę. Ten najzwyklejszy akt mordu zapoczątkował na ulicach Los Santos falę terroru, w której mianiownik stanowi tylko i wyłącznie żądza zysku. Jeden z mężczyzn oddał salwę z broni automatycznej o niesprecyzowanym modelu, oczywistym jest jednak, że ów broń należy do niechybnego grona broni nałożonych restrykcjami przez prawo federalne. Najprawdopodobniej akcja ta była następstwem pierwszej rzezi zapoczątkowanej przez wrogą organizację, a, według niektórych doniesień - jej reprezentanci zamieszkują atakowane osiedle. Napastnicy z napływem adrenaliny wybiegli z osiedla, ruszając autem pozbawionych numerów rejestracyjnych i opuszczając finalnie Los Santos.Ostatnie wydarzenia mogą już chyba zwiastować tylko spokój..**5 polubień
-
Byron Montez (ur. 25.01.1997) w Los Santos, tam też się wychowywał, dokładniej na dzielnicy Mirror Park. Jeden z trójki dzieci nieszczęśliwej miłości Lilly oraz Boba, najstarszy i najambitniejszy z pociech rodziców. Absolwent ULSA - tu złapał pierwsze mocniejsze kontakty do osób z polityki, showbiznesu, mundurówek. Jego sposób bycia integrował praktycznie wszystkich, których napotkał na swojej drodze, przez co miał on możliwość pozostania piosenkarzem, czy modelem. Wybrał on jednak drogę, którą podąża do dziś - niegdyś barman znany w całym mieście, dziś manager w renomowanym klubie - Clouds Night Club. W jego głowie narodził się plan by zostać kimś większym - managerem nie tylko klubu, ale także gwiazd. Chce on traktować to jak jedną z wielu pasji, swoich podopiecznych traktować jak przyjaciół, pomagać im się rozwinąć i sprawić by pracowało im się razem lepiej. Na psychice Byrona znajduje się wiele blizn. Życie szybko nauczyło go, że to właśnie najbliższe osoby odchodzą najszybciej - jego wujek, Ted starał się być dla młodego Monteza zastępstwem ojca, który zamiast wsparcia dla artystycznej wizji oraz ambicji syna był tylko przeszkodą. Gdy chłopak rozpoczął naukę w ULSA ojciec stwierdził, że rodzinny dom Montezów nie będzie już azylem dla najstarszego z jego dzieci. Ówczesny uczeń nie miał już tam czego szukać - nie było rozmów o noclegu, czy chociażby o wspólnym obiedzie co niedzielę. Trzy miesiące przed skończeniem nauki na college'u Ted odszedł ze świata w nieznanych dla Byrona okolicznościach. Niektórzy spekulują o rzekomym postrzale mężczyzny. Tuż po imprezie organizowanej przez Fuzzy - Ted już nigdy nie wrócił do domu. Wszystkie te wydarzenia nie sprowadziły go na dno, a tylko wybiły w górę poprzez ciężką prace i motywację do wyrwania się z fatum krążącego nad jego rodziną. Przygoda polegająca na zwyczajnym komponowaniu drinków z podstawowych składników, przerodziła się w coś więcej niż tytuł zwykłego barmana. Dzięki swoim zdolnościom Byron szybko doczekał się wywiadu, który później ukazał się w formie artykułu na stronie SelfRadio. Barman zdradził w nim kilka sekretów zarówno ze strony zwykłego pracownika jak i managera klubu. Po dłuższej rozmowie z jednym ze swoim znajomych doszedł do wniosku, że pora zrealizować jedno ze swoich marzeń. Gwiazdy - świat celebrytów i afer z nimi związanych - to właśnie to co go pociągało. Nie trzeba było dużo czasu by Byron zaczął działać w tym kierunku. Znalazł firmę pod której szyldem działa i pomaga młodym artystom dojść na szczyt. SOCIAL MEDIA Lifeinvader - - PODOPIECZNI - BLG Shorty -Baby Signh -Skinny WZMIANKI -Artykuł 1. - -3 polubienia
-
3 polubienia
-
3 polubienia
-
Sandy Shores 14.07.2022 Kochana Anne. Właśnie byłem u młodego Arthura, syn właściciela rancha, młody ma siedem lat. Starego O'Neilla nie było, więc dostałem specjalne zlecenie, żeby przepędzić z szafy demona. Wziąłem uschnięty badyl i przez dwie minuty walczyłem z ubraniami w szafie, demon raczej już nie wróci, nikt po takim mordobiciu witką nie wróciłby do szafy. Demony... Myślałem, że nie istnieją, ale teraz jak to piszę to czuję wzrok na sobie, widzę jednego, siedzi na łóżku i patrzy na mnie z kartką i ołówkiem w dłoniach. Jestem jedną nogą w klubie motocyklowym. Wiem, wiem, że się martwisz, ale nie ma o co - potrzebowałem tego, potrzebowałem ludzi, potrzebowałem rodziny na której mogę polegać, byłem tak kurewsko samotny przez ostatnie lata. Nie do wszystkich pałam sympatią, nie jednego z nich trzasnąłbym w ryj, ale wiem, że jak będę na dnie to oni podadzą mi rękę. Podadzą rękę? Nie... Oni będą tam na dnie ze mną i mnie na cholernych barkach wyniosą jak będzie trzeba. A ja ich. Brakuje mi tu Ciebie Anne, chciałbym, żebyś ich poznała, żebyś poznała dziewczyny w barze, chryste... Na zawsze Twój. J.N. Kurwa zabiłem człowieka. **przekreślone kilka razy**3 polubienia
-
3 polubienia
-
Cennik pojazdów dostępnych na serwerze V4
mvk oraz jeden pozostały polubił temat przez .Ukasz
Kolejne podejście do cennika pojazdów. Jak dla mnie najważniejsza jest funkcjonalność więc aspekt wizualny zostanie poprawiony na dniach. Cennik aktualny na dzień -03.09.2024 Calabrone Cyclery - rowery Sanders Motorcycles - motocykle Scrapyard - auta ze złomowiska UWAGA! Wszystkie te auta są uważane za nienadające się do jazdy po drogach - mają dużo rdzy, wycieków z silnika i są ogólnie w kiepskim stanie. Pillbox Hill Car Dealership - auta klasy niższej Vinewood Car Dealership - auta klasy średniej Prodigy Motorsports - auta japońskie Benny Customs - auta lowrider oraz custom: Premium Deluxe Motorsport - auta klasy wysokiej: Wenger Classic YouTool - użytkowe, RV Przystań - łodzie, jachty ChangeLog Jakby były jakies błędy/zmiany nie naniesione na liste dajcie znać, bedzie poprawiane na bierząco. Credits: Cennik zrobiony na bazie dawnego cennika @koniur2 polubienia -
[Spółka] Healife
blacksugar oraz jeden pozostały polubił temat przez Banners
Healife - Przedsiębiorstwo skupiające się na produkcji proekologicznych produktów żywnościowych i kosmetycznych sygnowanych logiem Healife. Działalność spółki jest odpowiedzią na rosnące potrzeby i oczekiwania współczesnego i świadomego konsumenta, który coraz chętniej wybiera produkty pochodzenia całkowicie naturalnego. Rynek żywnościowy jest przepełniony wyrobami przy produkcji których używana jest znaczna ilość sztucznych dodatków niesprzyjających odpowiedniej pracy i rozwojowi organizmu, celem Healife jest stopniowa integracja i przekonanie konsumentów do obrania zdrowego stylu życia, a tym samym wybrania produktów marki, które nie zawierają w sobie konserwantów i pochodzą od sprawdzonych, certyfikowanych gospodarstw i upraw. Tokyo Blossom Beauty by Asami Kyoko to wyjątkowa marka kosmetyczna, której korzenie sięgają głęboko zakorzenionych tradycji pielęgnacyjnych Azji. Pod przewodnictwem znanej piosenkarki Asami Kyoko, która zasiliły szeregi zarządu Healife; marka ta wyznacza nowy standard w branży kosmetycznej, łącząc dziedzictwo naturalnych składników z innowacyjnymi technologiami. Każdy produkt tej marki jest owocem połączenia starannie wyselekcjonowanych składników o wysokiej jakości, które wywodzą się z azjatyckiej flory i tradycyjnych receptur. Tokyo Blossom Beauty by Asami Kyoko odzwierciedla filozofię harmonii z naturą, starając się zaoferować swoim klientom nie tylko efektywne rozwiązania pielęgnacyjne, ale również doświadczenie związanego z pielęgnacją ciała i duszy. Zaangażowanie marki w etyczne pozyskiwanie składników, ich naturalność oraz dbałość o środowisko są kluczowymi wartościami, które kierują każdym etapem produkcji. Marka pragnie nie tylko pomagać swoim klientom osiągnąć zdrowy i piękny wygląd, ale również zachęcać ich do świadomego wyboru produktów, które wpływają korzystnie na ich ciało i planetę. Tokyo Blossom Beauty nieustannie inspiruje do odkrywania piękna w naturalnych składnikach, promując autentyczność, równowagę i harmonię z naturą poprzez swoje produkty, które są zarazem innowacyjne, skuteczne i pochodzące z ducha tradycji azjatyckiej pielęgnacji. Dane rejestracyjne spółki:2 polubienia -
EL NUEVAS MC
Copernik oraz jeden pozostały polubił temat przez Gtamix
MOTORCYCLE CLUB: EL NUEVAS TERRITORY: sandy shores ETHNICITY: mostly latino MEMBERSHIP: no information CRIMINAL ACTIVITIES: human trafficking, drug trafficking, dope dealing, Identity theft, assault, theft, robbery, arms trafficking, extortion, murder. ALLIES: El Nuevas MC Las Venturas, El Nuevas MC North RC, El Nuevas San Fierro, El Nuevas Liberty City. RIVALS: Warlords MC — Problems with the law Można rzec, że region Red County od dawna miał problemy z gangami motocyklowymi. Osoby interesujące się działalnością takich grup na terenie stanu San Andreas na pewno kojarzą postać Dominica Chaveza, twórcy EL NUEVAS MC. Ten niezbyt wysoki mężczyzna słynął z wyjątkowej brutalności, która stawiała go na piedestale obok innych znanych amerykańskich motocyklistów z lat dziewięćdziesiątych. Dominic z pozoru niepozorny chłopak, syn emigrantów z Meksyku, swoje pierwsze kroki stawiał właśnie w Los Santos. Okoliczni mieszkańcy północnej części South Central pamiętają zapewne strzelaninę pod jednym ze znanych strip-klubów w mieście. W jej wyniku życie straciło wiele osób. Młody Dominic, wtedy członek znanej grupy motocyklowej WARLORDS MC, wdał się w szarpaninę z innym motocyklistą Hells Angels - Timonem Murpheyem. Łamiąc przy tym odgórny zakaz dotyczący jakichkolwiek kontaktów między ekipami. Bójka przerodziła się w strzelaninę, w której śmierć poniósł jeden z czołowych motocyklistów WARLORDS MC - Benjamin Mardock. Co najgorsze, całe wydarzenie skupiło uwagę lokalnych stróżów prawa, którzy znacząco utrudnili działalność klubu w stanie San Andreas. Furia zarządu wyładowała się na młodym Dominicu, który cudem uniknął samosądu. Jako, że miał on wielu zwolenników postanowił odciąć się na dobre od WARLORDS MC i wspólnie ze swoimi zaufanymi ludźmi założyć nowy klub, EL NUEVAS MC. — War between motorcycle clubs Ruch, który wykonał młody Chavez został potraktowany przez WARLORDS MC jednoznacznie - śmierć za zdradę. Było jasne, że doświadczony, były już nabytek, musi zniknąć na dobre. Istniało zbyt duże ryzyko, że większość oddanych motocyklistów WARLORDS MC, przejdzie do nowego mc. Zwłaszcza, że atmosfera i problemy w klubie WARLORDS MC po aferze w strip-clubie narastały. Większość klientów wycofywała się z transakcji, dochodziło do licznych błahych zatrzymywań na ulicach Santos, a co najgorsze część biznesów borykała się z problemami finansowymi. Mowa o popularnym studio porno klubu “MMM”, które nie było w stanie produkować nowych filmów. To były zbyt duże ciosy dla klubu w tym ciężkim czasie. Finalnie za młodym Chavezem poszło wielu znanych weteranów, którzy nie zgadzali się z obecnym prezydium i bali się narastających “ruchów” ze strony funkcjonariuszy. W 2001 doszło do kolejnej w skutkach, krwawej strzelaniny na ulicach Los Santos. EL NUEVAS MC, które zebrało już wystarczającą siłę uderzyło w salon samochodowy WARLORDS MC, w którym odbywały się wszystkie kluczowe narady. W wyniku strzelaniny śmierć poniosła część reprezentantów klubu, włącznie z Danielem Brianem - presidentem WARLORDS MC, San Andreas. — Great success Co by nie mówić o Dominicu Chavezie, był jednym ze zdolniejszych, presidentów klubów w całym stanie San Andreas. Nie dość, że praktycznie zniszczył klub WARLORDS MC na terenie Los Santos, to jeszcze zebrał wystarczająco siły aby mierzyć się z najlepszymi, jak Hells Angels. Napięta sytuacja w mieście rozniosła się na całe zachodnie wybrzeże stanów, a do klubu wstępowały coraz to nowsze nabytki. Jednym z nich, był sławny aktor Vinewood, George Walkowitz. Zazwyczaj jednak jest tak, że jak przychodzi sława, to przychodzą również problemy. Działalność służb skupiła się na EL NUEVAS MC, w związku z czym 14 czerwca 2010 roku, Dominic Chavez został zatrzymany i postawiono mu zarzuty dotyczące m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, prania brudnych pieniędzy czy morderstwo pierwszego stopnia. Sytuacja klubu stała pod wielkim znakiem zapytania, jednak Chavez miał świetny instynkt przywódczy i udało mu się zbudować struktury klubu tak, że i bez niego stanowi on śmiertelne zagrożenie dla wrogów. Dziś klubem zajmuje się Daniel Chavez, który stara się przywrócić chwałę EL NUEVAS MC i odbudować mocno nadszarpnięte struktury. — A few words about the project (OOC) Projekt jest nasz, autorski. Postanowiliśmy opowiedzieć Wam historię klubu założonego przez fikcyjnego bohatera, Dominica Chaveza, który w wyniku podziałów tworzy jedną z lepszych MC w stanie San Andreas. Nasza historia będzie kręcić się wokół problemów klubu. W ten sposób zapoczątkujemy pierwszy wątek fabularny, który mamy zamiar pociągnąć przez cały proces aplikacji i nie tylko. Mamy mnóstwo planów dotyczącej rozgrywki, a nasza gra nie będzie opierała się tylko i wyłącznie na prostym schemacie. Planujemy rozbudować cały trzon, tak aby każdy czerpał z niego przyjemność i jednocześnie profit. Oczywistym jest, że będziemy z biegiem czasu formować się w klub i proces aplikacji wykorzystamy w stu procentach na to, aby uporządkować wszystko w jedną całość. Zredukowaliśmy liczbę osób w ekipie po to, aby nie robić rozgardiaszu i aby trzymać ekipę w ryzach. Wróciło kilka ważnych osób, dzięki czemu wiemy, że organizacja będzie prowadzona twardą ręką. Każdy member, który jest niżej wypisany w ekipie będzie odgrywał bardzo ważną rolę w organizacji, dlatego na ten moment nie potrzebujemy nikogo więcej i jest to ostateczna grupa. Będzie agresywnie, ale z głową i bez przesady. Liderka się zmieniła i mamy nadzieje, że wszystko przebiegnie zgodnie z planem. Jeżeli chodzi o cel gry, to chcemy rozwijać grę poza Los Santos generalnie głównie w Sandy. Chcemy zajmować się tam obrotem dragów, prowadzeniem walk, tworzeniem ciekawych projektów IC czy różnego rodzaju przemytami. Natomiast swoją główną grę będziemy opierać na tym co jest w aplikacji czyli na odbudowie struktur klubu. — New changes El Nuevas w Los Santos ma swoją trudną historię za sobą. Głównie z powodu wydarzeń jakie miały tam miejsce. Wiele lat temu FIB rozbiło klub doszczętnie wraz ze wszystkimi jego oddziałami: El Nuevas MC Las Venturas, El Nuevas MC North RC, El Nuevas San Fierro, El Nuevas Liberty City. Kilka miesięcy temu El Nuevas znów wróciło na szosy za sprawą Daniela Chaveza. W małej miejscowości u wybrzeży potężnego miasta Los Santos stworzono ponownie oddział-matkę. Decyzją Daniela powołano do życia następujące chaptery: - El Nuevas MC Sandy Shores - El Nuevas MC Las Venturas - El Nuevas MC San Fierro - El Nuevas MC Liberty City Daniel wiedział, że klub dalej musi się rozrastać, więc powołał do życia kolejny oddział - tam gdzie wszystko się zaczęło - w Los Santos - El Nuevas MC Los Santos. Na jego czele stoi Lenny Gamboa wraz z kilkoma baikerami, którzy wyruszyli z Sandy w kierunku wielkiego miasta. Daniel ogłosił się founderem klubu a na swoje miejsce w oddziale Sandy powołał Jerrego Nolana i Antonio Camacho. Obecnie obok Los Santos działają dwa duże oddziały klubu: El Nuevas MC Sandy Shores i El Nuevas MC Los Santos. — HP Link do HP:2 polubienia -
2 polubienia
-
[Pobicie] Zagraj w moją grę...
naughty oraz jeden pozostały polubił temat przez MrAndreios
Na wstępie musze nadmienić, że wgląd w całość przestępstwa i wydobycia w nim poszlak będzie miał jedynie detektyw, który będzie prowadził sprawę. Całość zostanie opublikowana po rozwiązaniu sprawy przez detektywa. Rozwój śledztwa będą definiować wybory detektywa zawarte w interaktywnym wideo na platformie Youtube. Zadaniem detektywa będzie dokonywać słusznych wyborów i zasada Fairplay - jeśli wybrałeś opcję, która nie przysporzyła Ci profitów to nie wracaj do ponownego wyboru! Pobity został niejaki Jordan Caine, który po "małych" przepychankach z dwójką facetów, poobijany nawiązał kontakt z lokalnymi władzami. Został on "przywołany do porządku" na dzielnicy Ranczo, Jamestown Street na parkingu przy małych blokach. Jednym z zatrzymanych w sprawie został Asher Porter, drugi sprawca jest nieznany i to Wasza w tym głowa, żeby się tego dowiedzieć - a ja Wam to ułatwię. By się tego dowiedzieć właśnie w tym miejscu musisz dokonać wyborów detektywie. By otrzymać interaktywne wideo, proszę detektywa o skontaktowanie się ze mną poprzez discord: MrAndreios#8858 ((Wideo dla reszty oglądających przestępstwo zostanie udostępnione po zakończonym śledztwie)). Śledztwo zostało podjęte, dlatego wstawiam nagranie do wglądu co mógł zobaczyć detektyw. INSTRUKCJA: Po zatrzymaniu kadru przewijaj na 20 sekundę filmu by dokonać wyboru.2 polubienia -
[Barmanka/tancerka] The Lust Resort
xDDD oraz jeden pozostały polubił temat przez świnia z azbestu
Masz dość obskórnych klubów po przekroczeniu których drzwi boisz się o własne bezpieczeństwo? Nudzi Cie powtarzalność miejsc, do których uczęszczasz jedynie przez brak alternatywy? Masz w sobie troche odwagi, którą chciałabyś przekuć w pieniądze i przyczynienie się do rozwiązania dwóch powyższych problemów? Jeśli odpowiedź na którekolwiek z tych pytań brzmi "tak", to jesteś w dobrym miejscu. The Lust Resort zatrudnia na stanowisko barmanka/tancerka - pozwól sobie rozwinąć skrzydła na ścieżce kariery, której sukcesu możesz być pewna. Brak doświadczenia to nie problem, przeprowadzane pod okiem wyszkolonych dziewczyn będących w zawodzie od lat szkolenia i ćwiczenia są gwarantem sukcesu. Zapewniamy: -Standardowe wynagrodzenie w wysokości $2000 -Sowite wynagradzanie zaangażowania i wkładu w prace klubu. -Całość napiwków, które zbierzesz podczas pracy na scenie/za barem. -Przyjemną atmosfere w gronie pracowniczym. -Bezpieczeństwo zapewniane przez zawodowych bouncerów będących na miejscu dla Ciebie. -Dyskrecje Kontakt: TEL: 899934 LifeInvader: Jacob Novikov Discord2 polubienia -
2 polubienia
-
2 polubienia
-
2 polubienia
-
[HP] Numb Alley Locotes 13
Vitolo oraz jeden pozostały polubił temat przez Never Hurts
- Nick IC: Ricky Oliviera - Wiek postaci: 17 lat - Zamysł na postać, plan na grę: Oczywiście na wejściu gram klasycznie dzieciaka który od zawsze zafascynowany był lokalnymi bandziorami i zrobi wszystko żeby zabłądzić. Co prawda utworzyłem postać aż 17 letnią, ale mam zamiar sprawnie to rozegrać fabularnie. Ricky to syn pracownika fizycznego i pielęgniarki, który gardzi życiem swoich starych i ma zamiar kosić siano na lewo jak inni na dzielnicy, którym cholernie zazdrości. Jest zwykłym nastolatkiem, bez szczególnych umiejętności ale z olejem w głowie. Jak rozwinę postać? 😄 Pograłem już pierwsze minuty i nie mam szczególnego pomysłu, narazie gram dzieciaka który zgrywa ziomala z dzielnicy a najchętniej dałby nogi za pas jak tylko coś się dzieje. Finalnie, dzieciak i tak znajdzie 100 powodów dlaczego uciekł, poza tym jednym, że ze strachu. To będzie koleś który w początkowym etapie będzie okłamywał wszystkich i siebie, nie widzi błędów, głośno mówi o zwycięstwach. Żaden wojownik, raczej cwaniaczek. Generalnie lubię prowadzić nieprzewidywalne charaktery i kreować postacie pełne złych i dobrych zalet. Ricky w początkowym zamyśle to będzie pazerny, kłamliwy, totalnie zepsuty dzieciak. Opowiadanie niestworzonych historii, wypierdalanie wspólników na drobne, no typowy głąb z dzielnicy. Tyle narazie, zobaczymy co dalej. Wydarzenia będą rozwijać moją postać, bo moim zdaniem tak się gra najlepiej. Pozostawię wiele spraw losowi i Wam, bo to Wasz projekt i postać będę kreował tak, jak Wy tego chcecie. Mam świadomość że to JA chcę grać z Wami, nie na odwrót. Parę słów, skoro jestem graczem z zerową historią i czystym kontem, to chyba wypada. 😉 Chciałbym tylko podkreślić że jestem nowy na gta 5, mam nadzieję że wprowadzicie mnie do gry a ja za to wprowadzę unikalną postać i zostanę Waszym kompanem na ulicy Los Santos xd Ogółem przegrałem długie lata jeżeli chodzi o RP i możecie być pewni że bardzo dobrze wiem o co chodzi. Jeżeli chodzi o same gangi to przegrałem w nich tysiące godzin, a kilka zresztą sam prowadziłem, pozdrawiam. Szczerze mówiąc wybrałem Was przypadkowo ale pewnie się nie zawiodę bo mam nosa do tej gierki jak nikt. PS: proszę mnie przyjąć to nikomu nic się nie stanie2 polubienia -
[Sklep/Strzelnica] Ammu-Nation - Sandy Shores
Olav oraz jeden pozostały polubił temat przez niedostepny.
2 polubienia -
2 polubienia
-
2 polubienia
-
2 polubienia
-
Regulacja dotycząca tablic rejestracyjnych pojazdów.
luukisek oraz jeden pozostały polubił temat przez railroaded
Hej. Ze względu na ciągle powracający temat ukrywania, ściągania i nieodgrywania tablic rejestracyjnych, a tym samym odwieczny problem na linii zatrzymanego, a graczy LEA, postanowiliśmy w gronie GM uregulować to i zawrzeć w publikacji aby raz na zawsze rozwiać wszelkie wątpliwości z tym związane. Publikacja staje się ważna z dniem jej ogłoszenia ponieważ zasady te obowiązywały od początku ale nie były nigdzie zawarte, jedynie informowaliśmy o tym graczy gdy już do takiej sytuacji dochodziło. Pojazd zarejestrowany skryptowo to pojazd z tablicami Niezależnie od stanu wizualnego naszego pojazdu, ani od tego czy wybrany model posiada widoczne gołym okiem tablice czy nie, jeżeli jest on zarejestrowany skryptowo to należy odgrywać, że tablice są na nim widoczne. Musimy pamiętać o tym, że oprócz tego co widzimy gołym okiem stoi za nami jeszcze szereg skryptów, które mniej lub bardziej dokładnie odczytują pewne dane. Stąd też nawet wóz bez widocznych tablic na modelu będzie miał je zarówno w ALPR używanym przez LEA jak i /v rejestracja używanym przez graczy. Tym samym nie możemy pozwolić na to by ktoś odgrywał brak tablic kiedy szereg innych skryptów daje znać reszcie graczy, że jednak są. Każdy może jeździć bez tablic, nie każdy jednak to zrobi Jazda z zakrytymi lub zdjętymi tablicami jest nielegalna dlatego mało ludzi decyduje się na ten ruch. Należy pamiętać o tym, że niesie to za sobą spore konsekwencje finansowe, a także najpewniej zajęcie pojazdu na określony czas dlatego nie każda postać, którą odgrywacie będzie chciała to zrobić. Na ten moment jako ekipa nie mamy w zamiarze Wam tego blokować, wystarczy odegrać stosowną akcje i użyć komendy /v plateoff. Wtedy tablice zostaną zdjęte, a inne skrypty nie będą ich wykrywać. Zastrzegamy sobie jednak prawo do rozpatrzenia każdej sytuacji indywidualnie i podjęcia decyzji "na żywo".2 polubienia -
2 polubienia
-
2 polubienia
-
EL NUEVAS MC
RichHomie oraz jeden pozostały polubił temat przez Gtamix
** Poniższe zapiski nie są jedynie fabularnym wymysłem autora, a grą, którą rozpoczęliśmy w dniu akceptu. Podsumowaniem screenów, które wrzucamy.** Chapter 3 “Problem at the motorcycle club” Mówienie o tym, że zarządzanie klubem motocyklowym jest proste byłoby chyba moim największym kłamstwem życiowym. Od samego początku zmagaliśmy się z podstawowymi problemami takimi jak: ustawienie szyku, kolejność ustawienia motocykli pod CH czy walka o kobiety (proprety of). Każdego dnia wchodzę do naszego CH, zerkam na pomalowane ściany, odnowione posadzki, wywieszone plakaty czy wszędzie widniejące już loga klubowe. To wszystko w końcu nabiera sensu. Jednakże sam wygląd tego miejsca nie przedstawi nigdy sytuacji z jaką się zmagamy. Siadam wygodnie przy swoim biurku, zerkam na zdjęcie swojej żony i gdyby nie problemy z dzieckiem – jakie mamy - to pewnie nie byłoby dziś tej notatki. W ostatnim czasie zmagaliśmy się z aktywnością innych klubów motocyklowych. Jeden z bardziej aktywnych: Jokers MC – praktycznie się rozpadł. Dawno już nie widziałem ich bikerów na szosach 68. Szczerze mówiąc… nie wiem czy mam się martwić czy nie. Przeczucie, które jest często nieomylne chyba mnie zaczyna zawodzić. W ostatnim czasie poznałem prezesa klubu HELL RAIDERS, bardzo ciekawa postać. Zazwyczaj było tak, że prezesi klubów nie są skorzy do prostej wymiany zdań, jednakże Rodney jest przeciwieństwem wszystkich, których poznałem. Mam tylko wrażenie, że chyba w ostatnim czasie mocno wchodzi w „tematy”, bo sposób jego wypowiedzi mocno się zmienia. To co dla klubu jest istotne to przegłosowanie na ostatnim spotkaniu w kaplicy – dozbrojenia się braci. Skłamałbym mówiąc, że nie wrócimy do zasad 1%. Chce aby klub, tak jak robił mój ojciec – zarabiał na nielegalnych interesach. W końcu z tego słynęliśmy, a Sandy Shore jest do tego idealne. Jednakże nie popełnię błędów Cesara i naciskam w głównej mierze na legalną część działania klubu. Pojawiamy się na zlotach charytatywnych, budujemy więzi z lokalnymi mieszkańcami czy podejmujemy dialog z lokalnym szeryfem. Prowadzimy też tutejsze interesy jak: strzelnica, dom weterana, bar czy złomowisko. To sprawia, że lokalne władze przymykają oko na naszą obecność. To co mi doskwiera to powrót do Santos. Poprosiłem swojego RC oto by wspólnie ze swoim Prospectem wybrali się do jednego z obecnie największych tam klubów White Order. Celem jest zbudowanie tam naszej „noclegowni”. Podróż do miasta snów – trwa cały dzień i jest zbyt kosztowna, potrzebujemy tam miejsca dla siebie.2 polubienia -
2 polubienia
-
Fionn Ward
Misiek14091 oraz jeden pozostały polubił temat przez Jordan
**01.07 o godzinie 20 Fionn i jego menadżer spotkali się z reprezentantką ERIS, dogadywali się na temat współpracy. Finalnie doszła ona do skutku.**2 polubienia -
1 polubienie
-
Polecam alegrowicza, nie oszukuje i nie wysyła ziemniaków1 polubienie
-
1 polubienie
-
1 polubienie
-
Grand Sonora 01:00 10.07.2022 Kolejną noc musiałem w samotności ruszyć na pustkowia, chce poukładać kilka spraw w mojej głowie. Jadę rozpędzony a kamienie drżą od obrotów silnika mojej maszyny, mijam kolejne wysuszone krzaki. Żyje dla braci i dla klubu, stawiam rodzinę na pierwszym miejscu. Na ostatnim zebraniu wystawiłem Romilda do obszycia, dzieciak do kurwy wie co jest grane i co ma robić, jest moimi plecami. Czuję, że jestem kimś dla tego dzieciaka, rozumiecie? Powiedział mi, że jest mi wdzięczny za wszystko co zrobiłem. Kiedy go poznałem wspominał o swojej matce, która potrzebuje leków. Zrobił dla mnie kilka ruchów i dałem mu konkretny zastrzyk gotówki. Każdy dzieciak w jego wieku myślałby o tym, żeby to przećpać albo przepierdolić na panienki a on? Cieszył się że jego matka będzie miała leki których potrzebuje, widziałem szczęście… Yeah, żyjemy w tym pierdolniku ale nie możemy czuć samotności. No zgadnijcie jaki był wynik głosowania? Wszyscy ZA! Jednogłośnie nikt się nawet nie zawahał. Wręczenie mu pełnych obszyć El Nuevas było dla mnie czymś szczególnym, nigdy nie miałem tak konkretnego kadeta, który dążył tak silnie do swoich celów. Widzę w nim swojego następcę, ale do czasu kiedy jeszcze mam siłę wypromuje go na moją prawą rękę. Chcę aby Romildo został moim enforcerem, tym bardziej że ma na oku moją rodzinę. Mój syn Larry szybko wskoczył w swoją kamizelkę. Po powrocie był pewien, że wraca do swojego starego życia poza prawem, chce zarabiać i pomagać na złomowisku. Wspominałem Wam już chyba wcześniej, że jestem z niego dumny i uważam, że wychowałem bardzo porządnego syna. Mój brat Sylvester trafił do szpitala z którego uciekł. To rodzina, ale konkretnie padło mu na głowę. Zbyt dużo pierdolonych używek i alkoholu. Wszystko zostało na mojej głowie. Jego córka czyli moja bratanica jest ogarnięta, ale boję się że nie sprostam. Widzę, że jestem dla nich przykładem. No to kurwa ładnie, wzięli sobie za przykład najbardziej spierdolonego człowieka na tej planecie! Mój brat Daniel a zarazem mój prezes ma gadane, nie pamiętam aby któryś z wcześniejszych prezesów potrafił tak przemawiać. Jestem lojalny jego wyznaniom i temu co mówi, jestem pewny że do końca moich dni będę trwał przy nim dosłownie jak mur, czuje że z takim podejściem i myśleniem El Nuevas dojdzie tak daleko jak nigdy jeszcze nie było. Tym czasem muszę pomyśleć nad tym wszystkim więc zostawiam was samych, see ya. Posty dedykuje swojemu mentorowi który kilka lat temu nauczył mnie i pokazał co to gra w MC @Copernik1 polubienie
