Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 19.02.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
Oddział w Los Santos okazał się strzałem w dziesiątkę. Mimo ciężkich początków i raczej małych nadziei na sukces - udało im się zdominować El Burro Heights, finalnie przejmując narko-interesy lokalnego gangu. Przybysze z Meksyku nie uwinęli się bez strat, stracili ludzi, stracili forsę, stracili część siebie - dokonując brutalnych egzekucji, które miały pokazać całej okolicy, z kim mają do czynienia. Ten okres był okresem który znaczył wiele, a nawet bardzo wiele. Pozyskiwanie wtyczek, kontaktów, mnożenie kapitału, budowanie wizerunku poszczególnych figur w gangu, zdobywanie street credit na ulicach South Central i całego miasta Los Santos. To właśnie ten okres czasu wykreował ikony takie jak Paquito PACO Ramirez czy Mario UNCLE ROSE Rosales, którzy aktualnie rozdają karty w klubie. Pewnie wielu zapyta czym wybiła się ta dwójka? Odpowiedź jest prosta - mieli dryg do zarabiania forsy, zdolności przywódcze i okazywali totalny brak skrupułów, który przekonał resztę składu, że tym kolesiom lepiej ustąpić miejsca. Już w pierwszych miesiącach działania chapteru na terenie USA, doszło do absurdalnych sytuacji, takich jak: morderstwo poprzez strzał w głowę pod jednym ze strip-clubs na Davis, kilka brutalnych egzekucji na kolesiach, którzy wybrali złe podwórko by skroić kilku dilerów. W miasto szybko poszła fama, że Ci kolesie nie mają zamiaru się cackać, dobrze wiedzą po co tu przybyli. Opcje są dwie: biorą co swoje lub wracają do domu z podkulonym ogonem.. ewentualnie w czarnych workach. Aktualnie klub motocyklowy z Meksyku kontroluje całe miasto Davis. Położyli łapę na każdej możliwej branży, generując maksymalne zyski, jak to mówią na ulicy 'wyciskając z dziwki ile się da'. Całkowicie przejęli narkotykowy hurt w okolicy, położyli łapę na wszystkich przedsiębiorstwach które generują zyski, wprowadzili w obrót broń palną od pistoletów bojowych po karabiny szturmowe, a Rosales Gym stało się istnym marketem sterydowym, gdzie zbiry z całego miasta mogły jak papierosy w monopolowym - kupić sterydy anaboliczne najcięższego kalibru. Co cechuje tych kolesi? Na pewno postawa, wielu z ikon oddziału z Los Santos to kolesie którzy nie mają zamiaru oddać nawet okruszka swojego kawałka ciasta, za to chętnie zabraliby wszystkich innych dookoła. Respektują niepisane, gangsterskie zasady, o które coraz ciężej w obecnych czasach na ulicach Los Santos. Są pewni siebie, zdecydowani, poruszają się dumnie a konflikty rozwiązują szybko i bardzo głośno, co odstrasza potencjalnych 'mącicieli' którzy lubią prowokować i zarabiać na beefach danych organizacji przestępczych. Dbają o formę, wiecznie zapędzani przez starszą gwardię do roboty na sali. Bez wahania paradują z dużymi spluwami na oczach innych, mniejszych przestępców - utwierdzając ich w przekonaniu że nie warto grać przeciwko nim, za to warto razem z nimi. Są aktywni na każdym polu, prowadzą kilka pralni pieniędzy, opierając o nie swoje biznesy.. Lombard - paserka, siłownia - sterydami, strip-club - narkotyki, warsztat - kradzieże fur. Gang prowadzi obojętną politykę co do konfliktów gangów ulicznych w okolicy, mają jeden warunek - to nie może dotykać gospodarki w mieście. Przedsiębiorcy mają być zadowoleni, ludzie mają mieć forsę, a tą forsę spieniężać tu na miejscu, napędzając tym samym wszystko w koło. Niektórzy członkowie Los Malvados MC mocno kibicują lokalnej młodzieży, widząc w nich potencjalnych gangsterów - którzy gdy troszeczkę podrosną, zaczną generować dużo większe zyski, które finalnie mają trafić do sejfu klubu.44 polubień
-
21 polubień
-
**Dnia 19 Lutego na wszelkie platformy streamingowe bez szerszej zapowiedzi udostępniony został utwór MY ADDICTIONS autorstwa Dee Gee. Utwór wrzucony został na kanał rapera. Utwór opowiada o uzależnieniach rapera, problemach z którymi zmaga się ze względu na swój młody wiek. Sam materiał wideo przedstawia życie rapera , ujęcia nagrane zostały w jego rodzinnym domu jak i aktualnym miejscu zamieszkania artysty. ** LIFEINVADER Tekst utworu wrzucony na Rap Genius. Dane itp20 polubień
-
**Dnia 19.02.2023 pod klubem Arcade, dosłownie przed jego drzwiami doszło do kłótni między kilkoma osobami. Podczas tej rozmowy Asher Rowland postanowił wyciągnąć blammer którym oddał kilka strzałów w kierunku Warren Liao. Szybko nie trzeba było czekać na odpowiedz ze strony azjatów Giles Kai wyciągnął swojego glocka po czym oddał śmiercionośne strzały wraz z Harold Doyle. Po tym zajściu dwójka oprawców która działała w samobronie uciekła ww kierunku Groove Street. Giles biegnąc wrzucił swój strapp w krzaki kilka domów dalej od stacji benzynowej po czym ukrył się tam czekając za kimś kto go zgarnie - nie został złapany ani on ani jego kompan.** 2. [Materiał dowodowy z sceny] 1. Kamery CCTV zarejestrowały osoby: 2. Zabezpieczone łuski 9mm oraz Deagle [chyba] 3. Osoby z nagrań - świadkowie. [Na wszystkie pytania udziele narracyjnie odpowiedzi, wszyscy byli bez masek i bez rękawiczek totalnie nie zaplanowana akcja więc nie problemem chyba będzie zatrzymać osoby które się broniły]16 polubień
-
16 polubień
-
Sandy Shores - multimedia
dygiii i 12 innych polubił temat przez niedostepny.
Dokładnie dziesięć lat temu zostało znalezione ciało w worku w pobliżu Sandy Shores. Szokujące odkrycie zostało dokonane gdy spacerowicz z psem natknął się na worek w zaroślach. Departament Szeryfa Hrabstwa Los Santos został szybko powiadomiony i przybył na miejsce, aby przeprowadzić dochodzenie. Wczesne raporty sugerowały, że ciało w worku zostało przeniesione w to miejsce by je prawdopodobnie ukryć. Po 24h tożsamość ofiary została zidentyfikowana, był to nie jaki Rey Londono który na "tamte czasy" jeździł dla oddziału klubu motocyklowego El Nuevas. Lokalna społeczność w tamtym momencie była w szoku z powodu poziomu przemocy wykazanej w przypadku takiego człowieka jak Londono. Mieszkańcy przez pewien czas obawiali się o swoje bezpieczeństwo i apelowali o szybkie rozwiązanie tej tragedii. Departament Szeryfa oświadczył, że będzie badał wszystkie tropy i pilnie pracował, aby doprowadzić winnych przed oblicze sprawiedliwości. Wezwano każdego, kto posiadał informacje na temat tej sprawy, aby zgłosił się i pomógł w śledztwie. Do dnia dzisiejszego nie został złapany nikt, morderstwo Rey Londono to jedna wielka zagadka.13 polubień -
**Na kanale Zoe pojawił się drugi odcinek z serii Project Phoenix. Z tytułu można wywnioskować, iż jest to drugi z trzech jakie przewidywane są na obecny stan.** ZA: **Wlazła pewnym krokiem w kadr włączonej kamery.** Cześć, hej! To znowu my! Dzisiaj z małą zapowiedzią odwiedzamy Yanę, która była i jest odpowiedzialna za cały wygląd auta. **Zrobiła dwa kroki w tył wyrównując się z mechaniczką, wystawiła do niej żółwika.** cześć Y'. YS: Cześć Zoe. **Oderwała się od pracy, spogląda na Zoe następnie na kamerę delikatnie się uśmiechnęła w stronę obiektywu, wróciła wzrokiem do Zoe zbijając z nią żółwika.** **Kadr płynnie przeszedł bliżej kobiet jednocześnie pokazując zbitego żółwika.** ZA: Słuchaj moja droga... proste pytanie - jak na idzie? Bo wygląda to niezmiennie dobrze! **Zlustrowała wóz z uśmiechem zaraz po tym oddając głos Yana_Sidorov.** YS: Jak widzisz samochód przechodzi ostatnie poprawki, dokręcanie ostatnich śrubek. **Na ekran wskoczyły krótkie przebitki wozu.** ZA: Okey - rozwiniesz się? Co dokładnie zrobiłaś pod nasza nieobecność? **Przez nagrywki przebił się dźwięk SMSa.** YS: Może zacznę od tyłu... spoiler dorwałam na aukcji od starego Nascara, którego właściciel miał na części, zderzak wraz z szybami na dach udało się uratować z wraku Phoenixa, który był przygotowany już do zmielenia. Co do maski... to kupiłam używaną, naprostowałam i wyrobiłam nowe profile oraz wycięłam dziurę pod kompressor. ZA: Tego, o którym mi mówiłaś, że jedziesz na złomowisko przy Sandy? YS. Tak od tego, aktualnie pewnie już jest zmielony i czeka na transport do przetopienia... szkoda, że niektóre samochody tak kończą. **Ponownie pojawiło się kilka przebitek wymienionych przez Yane części.** ZA: Dobra... z czymś były większe problemy? YS: Najgorzej było z lotką pod przedni zderzak... cholerstwo ciężko było dorwać. Z maską też nie było łatwo... niby oryginał a jednak i tak trzeba było przyciąć jeden milimetr z prawej strony... po prostu nie było równo po obu stronach. Co do dachu to jakiś geniusz postanowił pozbyć się szklanego... wstawił kawałek blachy zamiast szyby. ZA: **Obeszła wóz dookoła przyglądając się nowej karoserii ostatecznie zatrzymała się przy szklanym dachu. Zaczęła spoglądać przez niego do wnętrza auta.** Tak, tak - widziałam. Pokazywałyśmy to na poprzednim odcinku. A felgi? To chyba nie są oryginały? YS: Na początku myślałam, że jest to oryginalnie zaklejony dach... wychodziły dwie wersje Phoenixa, co do felg nie są oryginałami jednak wzięłam je od Dominatora Classic. Rozstaw śrub do piasty był zgodny z rozstawem Imponte. ZA: Okey, super... Chepalle pasują chyba idealnie na tej bazie felgi... ale też... ten lakier. Najważniejszego nie poruszyłyśmy? **Przetarła delikatnie dłonią po błotniku.** YS: Co do lakieru to z nim było chyba najwięcej roboty, sam samochód i lakier bazowy miał być pomarańczowy jednak miał być zmieszany z żółtą perłą, wiesz Zoe taki efekt ognia. Pigment na drugiej warstwie bezbarwnego zmienił ten samochód na złoty z delikatną nutką pomarańczy... z resztą sama widzisz. **Zaśmiała się wyciągając telefon z środkowej kieszeni ogrodniczek, wchodzi w aplikacje latarki i doświetla kąty lakieru.** ZA: Huh... dobrze, że go starczyło w takim razie**Podeśmiała się razem z Yaną.** YS: Starczyć starczyło i wyszedł taki właśnie efekt. Pomarańczowy z nutką złotego, pod słońce bardzo fajnie mienią się te lakiery tak samo jak spojrzysz pod różnymi kątami tak samo mieni się. ZA: Powiem Ci, że spodziewałam się czerwonego z pomarańczową perłą ale kuuuurcze - wygląda o wiele lepiej w takim wydaniu. Wydaje mi się, że **Skierowała wzrok na kamerzystkę puszczając oczko do obiektywu.** zleceniodawcy będą zadowoleni. YS: Pozwoliłam sobie zmienić cały układ wydechowy i dodać troszkę nowego stylu, seryjny wydech był dla mnie... za nudny jak na wygląd tego samochodu. ZA: Nooo... pewnie teraz gada ostro... kiedy będziemy go odpalać? YS: Nawet teraz Zoe, wszystko jest podłączone i podpięte, przednie koła są ustawione więc nie będzie problemu z samo skręcającym samochodem. **Wyciągnęła z tylnej kieszeni kluczyki do Phoenixa, wystawiła je w stronę Zoe.** ZA: Co ty gadasz... no dobra mogę ja czy Ty chcesz to zrobić? YS: Ty to zrób Zoe. ZA: **Odebrała kluczyk od Yany z bananem na twarzy, wskoczyła za kierownicę zbijając bieg na jałowy i wsadzając kluczyk do stacyjki. Nagrzała przez chwilę świece by zaraz po tym odpalić Imponte.** Ja Cie nie mogę! Nie spodziewałam się tego aż tak! **Przez pewien moment na ekranie wyświetlały się jedynie przebitki wozu gdy w tle grała symfonia V8 od Imponte.** YS: Samochód oddaje jak chcesz sprawdzić jak śmiga. ZA: Wiesz co, zabiorę go na testy razem z właścicielami jak na razie jestem niezwykle zadowolona z Waszej pracy. YS: Nie ma sprawy, jazda testowa już była robiona, musieliśmy sprawdzić czy wszystko jest w porządku. ZA: Pewnie, pewnie... czyli to już wszystko... myślałam, że to dopiero połowa. Serio mnie teraz zaskoczyliście. Czyli pytanie mam proste, mogę niedługo go wydawać? **Wyskoczyła z auta doglądając chodzący wóz, zrobiła kilka kroków w tył.** YS: Samochód jest gotowy i zdatny do jazdy, nic więcej w nim nie zostało jak wypolerować i cieszyć się z jazdy. ZA: Rozumiem... czyli umawiam na koniec przyszłego tygodnia właścicieli. YS: Pewnie ZA: Słuchaj Yana - nie chce Ci zrobić problemów z tą kamerą ani trzymać Cie w nadgodzinach. Możesz sobie spokojnie skończyć to co zaczęłaś a ja czekam na wiadomość co do zakończenia polerki. **Wystawiła do niej żółwika widocznie zadowolona z jej pracy.** YS: Polerka to dziesięć minut roboty, tak już zrobiłam co miałam zrobić jak sama widzisz. **Zbiła z Zoe żółwika.** ZA: **Obróciła się w stronę kamery zaraz to przykrywając go dłonią. Dodała nieco głośniej;** Dzięki za oglądanie, paaa! YS: Hej! Odgrywki IC z kosztami: Dane postaci:11 polubień
-
Monty Hampton (Hoodstar/Hoodstar051)
doozan i 10 innych polubił temat przez zwyrodnialec420
Oficjalnie wydał swój pierwszy długogrający projekt WHO TF IS HOODSTAR? zawierający dziesięć kawałków poświęconych swojemu życiu. Album odbił się niemałym echem w przemyśle muzycznym, a materiał wydany nakładem labelu Generation A został zrecenzowany przez portal WAV w najnowszym poście. Raper nie zwalnia tempa z koncertami, hucznie promując w swoich mediach swój nadchodzący występ w klubie nocnym Stargaze, który odbędzie się 19 lutego. W związku z pogłębiającymi się problemami psychicznymi i natłokiem problemów w jego życiu podjął się leczeniu psychiatrycznemu w prywatnej klinice.11 polubień -
10 polubień
-
10 polubień
-
10 polubień
-
[Skarga/Mokot] greygods
vvoiciech i 8 innych polubił temat przez wtyczka sollumz
Link do Twojego konta: https://forum.v-rp.pl/profile/4374-greygods/ Link do konta oskarżonego: https://forum.v-rp.pl/profile/12462-mokot/, https://forum.v-rp.pl/profile/2639-decz/, https://forum.v-rp.pl/profile/8967-ynsky/ Powód składania skargi: Multikonta, doxing, niszczenie discordów projektów gamemasterskich (w tym przypadku discorda projektu South Central od @Sidneyo) w celu reklamowania konkurencyjnego serwera. Wyjaśnienie sprawy: Dużo wyjaśniać nie trzeba - Mokot posiada trzy multikonta do których posiadał takie same hasła, co świadczy o jego niskiej inteligencji i dojrzałości, którą zaprezentował doxując użytkownika vibe który w tamtym momencie pełnił funkcję administratora. Pomagając @Sidneyow prowadzeniu projektu South Central w pewnym momencie zdecydował na zgriefowanie całego serwera, odebranie wszystkim innym uprawnień administratorskich i rozpoczęcie fali doxingu na w/w serwerze, przy okazji reklamując tam konkurencyjny projekt z platformy RAGE MP. Został za to zbanowany, a następnie osoba dotknięta doxem napisała do @Marioby ten jednak zdjął mu bana, z racji że doxing zachodził za daleko i liczył na to, że po zdjęciu bana Mokotowi doxerzy którzy działali razem z Mokotem przestaną. Dowody: na multikonta na doxing na zgriefowanie serwera projektu South Central należącego do @Sidneyo9 polubień -
9 polubień
-
9 polubień
-
8 polubień
-
Liczne skargi na projekt, wyraźny spadek poziomu organizacji, co zaczęło się przekładać na nieumiejętną i nieprawidłową grę pewnych ludzi spod organizacji zmusiła nas do podjęcia decyzji o zamknięciu organizacji. Dzięki za poświęcony czas i do usłyszenia.8 polubień
-
7 polubień
-
**W dniu 16ego lutego odbył się koncert Atropy w Total Explode. Razem z nią na scenie stanęła kapela Social Therapy, a gościnnie swój występ miał Lenny Maguire z Dick in Dixie. W internecie zaczyna krążyć viralowy filmik z wczorajszego koncertu Social Therapy x Jill "Atropa" Skjeggestad, na którym Atropa po raz kolejny pokazuje swój chaotyczny temperament i dokonuje aktu destrukcji w postaci agresywnego uderzania gitarą o stojącą na scenie trumnę. W tym akcie trumna miala symbolizować wszystkich tych, którzy powinni zostać pochowani. Słowa nienawiści zostały posłane w kierunku konsumpcyjnych mediów (m.in celebrity preview), w kierunku "skurwysynów swingujących śmierć" (ostatnia taka afera dotyczyla DJ Scotty), "feds, którzy zamknęli CoKane". Atropa wciągnęła na scenę z widowni dwie dziewczyny i pozwoliła im dołożyć cegiełkę do rytuału zniszczenia. Jedna dziewczyna uderzała o trumnę w imię "jebania kapitalistycznych fiutów", a wykończenie instrumentu należało do dziewczyny, która pozwoliła sobie "jebać tych, którzy w nią nie wierzą". Przy okazji tego Atropa pozwoliła wygłosić sobie krótką przemowę. Wspólna destrukcja wywołała w lokalu poruszenie i entuzjazm. Ponadto, podczas koncertu Atropa zaprezentowała nigdy wcześniej nie grany utwór o tytule "Mother" - muzyczne odniesienie do walki o życie, którą stoczyła wokalistka.5 polubień
-
310 Vespucci: Eastern Circle; Magellan Avenue
kasiasty i 4 innych polubił temat przez viva la pasion
5 polubień -
Kevin "Willy" Wilson (Gang Enforcement Team) ...gość przed trzydziestką, gość jak każdy inny, gość z zaściankowego Sandy Shores. Samotnie wychowywał go ojciec. Urodził się 10 stycznia 1995, żeby już za siedem lat stracić matkę, która była opoką chłopca. Dziś oboje rodziców wspomina w superlatywach, natomiast nie miał on łatwej młodości. Od dziecka był uczony pracy w warsztacie, jeśli można tak nazwać prowizoryczną szopę na uboczu wyposażoną w podnośnik i parę zestawów kluczy, nieopodal nie wyglądająca lepiej myjnia, którą jego ojciec Ryan prowadzi od lat. Był spokojnym dzieckiem, sumiennym i wyrozumiałym dla ojca. Mimo łapania średnich stopni w szkole, ukończył ją. Wyjechał do Santos, uczył się w high school Davis, mieszkał u ciotki. Życie na ulicy Convemnt Avenue doświadczyło go wieloma obrazkami przemocy cierpienia i patologii, zupełnie inny styl bycia niż na preriach i masywach górskich. Jego ciotka nadużywała alkoholu i pod nieobecność wuja sprowadzała do domu amantów. Mimo wszystko, nie było na to rady - Kevin musiał skończyć szkołę, a to było jedyne lokum na które było go stać. Nie chciał być jak każdy z tej ulicy, jak każdy skończyć w pace albo w piachu. Zaczął działać w kierunku pracy z ludźmi, imając się wielu zawodów. Aplikował nawet do jednostki FIRE, jednakże w ostatniej chwili podjął rękawice w County Sheriffs, odbył czteroletnie przygotowanie w County Jail. Chcąc się wyrwać z DAVIS, o ironio.. trafił na stację dwudziestą ósmą, przez cztery lata prowadził patrol. Po tym okresie i nabranym doświadczeniu zmienił stacje na La Mesa, przeszedł tam testów i szkoleń. Elitarna jednostka SEB, rozwijał karierę - stawiał się na wiele mobilizacji. Jednakże przekreśliła to choroba, przez którą został wyautowany z szeregów na bardzo długi okres czasu. We are a fact-gathering organization only. We don't clear anybody. We don't condemn anybody. Po odzyskaniu sprawności został przeniesiony z powrotem na stacje dwudziestą ósmą, jednakże nie próżnował i złożył papiery do GET. Przeszkolenie i doświadczenie, pomogły mu się szybko zaaklimatyzować w nowym otoczeniu i szybkim działaniu. Praca w tych szeregach to czysty rock n roll, a dzień który będzie ostatni zależy od tego kto pierwszy pociągnie za spust. credits; @oktaspoko5 polubień
-
The Criminal Nation; North West Bastards
sentinobln i 3 innych polubił temat przez doozan
Póki co nie. Nie zostawiliście nam zbyt dobrych wspomnień po projekcie Slaughter Group, spróbujcie za jakiś czas, pograjcie przy istniejących projektach.4 polubienia -
[Skarga/Mokot] greygods
vvoiciech i 3 innych polubił temat przez wtyczka sollumz
Wystarczyły Ci dwie minuty na przelogowanie się z konta na konto. Jak te screenshoty nic nie wnoszą to najwidoczniej totalnie nie umiesz łączyć wątków, a do seriali z których logowały się Twoje konta mają dostęp administratorzy. To ostatnia odpowiedź ode mnie w tej skardze bo użytkownik o trzech tożsamościach (mokot, ynsky, decz - jakby ktoś zapomniał) nie zaskoczy mnie już tutaj niczym i będzie udawał niewinnego, możecie ją śmiało rozpatrzyć.4 polubienia -
[Skarga/Mokot] greygods
Burza i 3 innych polubił temat przez wtyczka sollumz
Nawet nie chce mi się odpowiadać na tę wyssaną z palca historyjkę o żonie i dzieciach punktując każde zdanie które napisałeś, więc napiszę w miarę krótko. Nie odniosłeś się w żaden sposób do multikont w inny sposób niż "zarząd nie wziąłby osoby z MK do ekipy" - no ale wziął, zrobił to na Twoim poprzednim MK (ynsky) i zrobił to teraz, z taką różnicą że wtedy dostałeś bana z miejsca, a tutaj kryją Ci dupę i ukrywają logi poprzednich kar. Nie ma żadnej wątpliwości co do tego że to twoje konta, bo na wszystkich trzech miałeś takie same hasła, seriale i na dwóch z MK miałeś ten sam Social Club ID. Nawet lajkowałeś sobie sam posty. Zdoxowałeś jędrka i pozwalałeś na to wszystkim na discordzie South Central, potwierdziłeś że osoba doxowana to jędrek pytając o to na tamtym serwerze i Twoją reakcją na to było "XD". Widząc jak ktoś wysyła jego zdjęcia napisałeś "to jedrek? XDDDD". Wiedziałeś co robisz, zachowałeś się jak zwykły dzieciak po tym jak dostałeś słusznego bana i nie ma na to żadnego wytłumaczenia. A co do griefingu to więcej nie trzeba dodawać - rozjebałeś, pozwoliłeś na zmianę serwera w jakiś chlew do reklamowania konkurencji i doxowania ludzi - nie zmieni tego, że potem nagle pomyślałeś o tym aby oddać serwer Sidneyowi. Osoba o temperamencie ośmiolatka który niszczy wszystko co ma w zasięgu wzroku nie powinna mieć możliwości bycia w ekipie ani nawet uczestniczenia w społeczności - na proste słowa które zrozumiesz: powinieneś siedzieć na banie.4 polubienia -
W eksluzywnym, pierwszym i jedynym wywiadzie Marilyn Hatheway rozmawia z Luisem Chorosteckim o przyjaźni z Carmellą B, swoich początkach w Wild West, objęciu stanowiska COO w Daily Globe, trzech statuetkach i nie tylko. Nazywam się Luis Chorostecki i mam przyjemność poprowadzić dla was Night American Discussion. A moim gościem jest osoba wyjątkowa, bo była CEO Daily Globe, niegdyś współprowadząca West Wild Show i pomysłodawczyni The Daily Show. Obecnie CEO magazynu Rogue i PR Dyrektor w Generation A. Dziennikarka, host jednych z największych wydarzeń w Los Santos, MARILYN HATHEWAY. Witaj Mari, dzisiaj role się trochę odwracają. W rzeczy samej, Luis. Role się odwracają - nie ukrywam, że byłam wielokrotnie kuszona przez różne redakcje do udzielenia wywiadu. Sądziłam jednak, że nie będę miała zbyt wiele ciekawego do przekazania - sytuacja diametralnie się zmieniła. Niemniej już na początku muszę wyskoczyć z moim jęzorem i Cię poprawić. Nigdy na dobrą sprawę nie byłam Chief Executive Officer Daily Globe, co najwyżej Operating Officer. Gdy zaczynałam, to Maynard Banasiewicz był CEO. A tymczasem dobry wieczór państwu. Cieszę się, że mogę być ponownie na łączach Daily Globe, tym razem od nieco innej strony. Kwestię unikania wywiadów jeszcze poruszymy, ale wypada zacząć od twoich "początków". Swoje pierwsze wielkie kroki stawiałaś w West Wild Reporter, a konkretniej West Wild Show spod ramienia Jamesa Hamptona. Odcinki z Little, Blake Rawlingsem Ayumi, Nemesis, Memphis - mógłbym tak jeszcze wymieniać. Spore wyzwanie jak na swój pierwszy program, jednak stanęłaś na wysokości zadania. Jak wspominasz swoją pracę z West Wild i Jamesem? Oh, kocham Jamesa Hamptona, poważnie. Dzięki niemu i Maynardowi na dobrą sprawę rozwinęłam się w mieście, za co jestem im cholernie wdzięczna. Praca przy WEST WILD SHOW to był wbrew pozorom ciężki orzech do zgryzienia - graliśmy LIVE przed publicznością, musieliśmy liczyć na ich entuzjazm. Tego nie dało się wyreżyserować, takich programów brakuje. Co ciekawe, mogę już teraz zdradzić, że ten format niedługo powróci w odświeżonej formie. No właśnie, Maynard. Po West Wild twoja kariera poszybowała w zaskakującym tempie. Nie minęło kilka tygodni, a zasiadłaś już w zarządzie Daily Globe - co prawda przykurzonego i zaniedbanego, jednak to wciąż ogromna spółka z wielkim kapitałem. Opowiedz jak doszło do tego, że otrzymałaś taką możliwość i jak godziłaś swoją karierę dziennikarską z zarządzaniem? Właściwie wtedy bardziej skupiłam się na tym, by zarządzać - Maynard miał sporo spraw prywatnych na głowie, to właściwie on mi zaproponował wejście do zarządu. Zajmowałam się wcześniej zarządzaniem w innych pokrewnych firmach, robiłam to z nim, więc dla niego wybór był oczywisty. Tutaj też jest duża zasługa Jamesa, który dał mi swobodne pole do działania i nie naciskał w sprawie West Wild Show. Czułam się na planie jak w domu. I dzięki temu mogłam postawić Daily Globe na nogi. Duże wyzwanie jak na młodą kobietę w wielkim biznesie. Mija rok, a zasięgi Daily Globe poszybowały. Przy rezygnacji ze stanowiska wspominałaś o zatrważającej przewadze Daily Globe w lokalnym rynku. Jak z obecnej perspektywy wspominasz tamten okres i to, co udało ci się osiągnąć zasiadając w zarządzie? Uważam, że Daily Globe jest naprawdę na bardzo dobrej pozycji biznesowej. Z punktu widzenia byłej członkini zarządu nie mogłam sobie wymarzyć chyba lepszego scenariusza dla korporacji, którą prowadziłam - widzę, jak dużo serca Precious wkłada w ten sektor. Daily Globe nie ma aktualnie żadnej szanującej się konkurencji. Do tematu Preciousa za moment wrócimy, pomówmy jednak o zwieńczeniu twojej przygody w Daily, czyli rocznicy Daily Globe w Obserwatorium Galileusza. Występy celebrytów, cała śmietanka miasta, włącznie z Gubernatorem Kelleyem, szefem policji, szeryfem oraz innymi przedstawicielami władz. Lista gości brzmi jak logistyczny koszmar, sam wspominam ogromne kolejki przed wjazdem. Można to chyba śmiało określić jako twój największy projekt, wyzwanie w karierze? To prawda, organizacja bankietu była ogromnym wyzwaniem logistycznym przede wszystkim. Obecność tak wyjątkowych gości jak Gubernator Stanu, władze lokalne i stanowe to przede wszystkim obowiązek zapewnienia im bezpieczeństwa. A my też, pamiętajmy, chcieliśmy zorganizować imprezę ogólnodostępną dla naszych słuchaczy. Niemniej, nie lubię być powtarzalna. Kiedy organizowaliśmy HERITAGE, chcieliśmy być inni od pozostałych festiwali - według NORM100 udało nam się to. Pomyślałam... dlaczego nie podnieść tej poprzeczki jeszcze wyżej? Usiedliśmy z Preciousem przy winie i stwierdziliśmy, że to musi przebić wszystkie dotychczasowe wydarzenia. I tak, przebiło, ale jednocześnie było przytłaczające pod względem fizycznym i psychicznym. Twoje doświadczenia i błędy z organizacji HERITAGE pomogły ci w planowaniu przyszłych wydarzeń? Gdzie plasuje się ten festiwal w porównaniu do reszty eventów? Według mojej subiektywnej opinii był najlepszy. Cholernie egoistyczne, wiem. Po prostu włożyliśmy w ten festiwal setki godzin pracy, wylanych potów i udało nam się - rankingi mówiły jasno, ten festiwal był najlepszy zeszłego lata. Dzięki temu odebrał odebrałam też statuetkę na gali Celebrity Awards. Czy to nie wystarczające wyróżnienie i potwierdzenie, że... byliśmy najlepsi? Osiągnięć ci nie można odmówić, Mari. Pomówmy o tym, co było po rocznicy Daily Globe. Zrzuciłaś istną bombę - odejście z Daily. Kilka tygodni ciszy i ogłaszasz przejęcie marki Rogue. Duży brand, tym razem w prasie drukowanej - wszyscy spoglądają w twoim kierunku, zastanawiają się jak sobie poradzisz. Był to dla ciebie stresujący moment? Rogue to coś, co planowałaś, czy oferta przyszła niespodziewanie? Luis, po prostu nie znoszę stać w miejscu, poważnie. Jakkolwiek brutalnie to nie zabrzmi, Daily Globe to był przystanek na mojej drodze. Myślę, że miałam tam do wykonania ważne zadanie - postawić korporację na nogi po nieudolnych rządach Ady Grimes i jej popleczniczek, byłych żon czy innych kółek adoracji. Udało się, o czym wspomniałeś wcześniej - zasięgi szybują, programy się sprzedają, a korporacja zarabia miliardy dolarów w skali roku. Już teraz żałuję, że nie mam z tego procenta. *zaśmiała się* Jeśli chodzi o ROGUE, to tak - planowałyśmy to z Tiarą Quintaną i Vilde Engh przez długi czas. Chciałyśmy ruszyć z projektem, który nada nieco barw na rynku magazynów modowych. Wygląda na małe niedopatrzenie ze strony Maynarda, chyba będzie musiał się temu przypatrzeć. *dodał rozbawiony* Przechodząc z Daily Globe do Rogue zabrałaś ze sobą kilku dziennikarzy, jak sama przed chwilą wspomniałaś. Ta tranzycja była szerzej konsultowana, czy okazała się bardziej szokiem dla zarządu Daily? Jak wpłynęło to na twoje relacje z byłymi współpracownikami? Widzieliśmy cię chociażby ostatnio w duecie z Preciousem na gali Celebrity Awards. Biznes ma to do siebie, że bywa brutalny. Nie w tym przypadku. Precious wiedział o moich zamiarach i nie chciałabym absolutnie odchodzić w ten sposób, że biorę kadrę i znikam. Daily Globe to również moje zawodowe dziecko, życzę rozgłośni jak najlepiej. Moje relacje z Preciousem są wspaniałe - kocham jego wina, które sprowadza z południowych Włoch. Oboje mamy się w końcu wybrać do Toskanii, ale ciągle nam coś wypada. Twój grafik jest z pewnością zapełniony. Od przejęcia Rogue zdaje się, że wyszły trzy publikacje. Jak oceniasz swoje dotychczasowe postępy i w którym kierunku zmierza magazyn? Niezwykle podoba mi się to, że pozyskaliśmy duże nazwiska na okładki. Ayumi Amaya-Ferreira to super-modelka, najlepsza w mieście. Nie mogliśmy na dobrą sprawę rozpocząć lepiej. Z kolei Asami to wspaniała wokalistka, ludzie ją kochają. Przed nami kolejne tygodnie pracy. Niestety już bez Tiary i Vilde, które pożegnały się z projektem. Zrobiły krok wprzód. Aktualnie z Lexie wypracowujemy nową formułę ROGUE. Brzmi jak duże wyzwanie. Po odejściu z Daily Globe objęłaś również funkcję dyrektora od Public Relations w nowej odsłonie Generation A. Mianownikiem wspólnym pomiędzy tymi projektami jest właśnie Lexie Tavares, dzieli was jakaś dłuższa historia? W jakich okolicznościach miałyście okazję się poznać? Właściwie to nie. Przyjaźnimy się z Lexie, ba - jesteśmy sąsiadkami. Myślę, że połączył nas przede wszystkim biznes i spójna wizja na rozwój zarówno ROGUE, jak i GENERATION-A. Złośliwi mówili, że dzięki Lexie Tavares wytwórnia przetrwa miesiąca i upadnie, jak pierwsza odsłona. Jak widać, mamy się dobrze i kontraktujemy kolejne duże nazwiska w mieście. Niedługo ogłoszenie artysty, który niegdyś był potężnym nazwiskiem na scenie. Niestety, nie mogę przekazać głośno jego nazwiska. Obowiązują mnie pewne umowy. Nie czuję konkurencji w tym momencie. Jeśli chodzi o poznanie Lexie, to przez wspólnych znajomych. Za starą odsłoną Generation A ciągnęły się pewne animozje. Kilka znanych nazwisk z samej wytwórni miało nieprzychylną opinię na temat zarządu - z perspektywy czasu nie uważasz, że brałaś na siebie zbyt dużo odpowiedzialności startując w obu projektach? Myślę, że w obu przypadkach pełniłam i pełnię nieco inne role. ROGUE to moje zawodowe dziecko, tak samo jak Daily Globe. W GEN-A jestem niejako doradcą wizerunkowym, zresztą mamy kontrakt GEN-A x ROGUE, więc to się zazębia. Mamy wspólne interesy. Jako PR Director Gen A jesteś bezpośrednio odpowiedzialna za wizerunek wytwórni i artystów, chociażby Kulture De Betances - twojej bliskiej przyjaciółki, w której domu zresztą mieszkałaś. Wybryki kontrowersyjnej piosenkarki nie stanowiły dla ciebie przeszkody w objęciu tego stanowiska? Kulture De Betances... to było zawodowe wyzwanie, jeśli chodzi o pracę nad wizerunkiem. Oboje wiemy, że nie da się zapanować nad działaniami Kulture, chyba że umowami. Pamiętam, że w trakcie podpisania kontraktu z jedną z firm Kulture miała klauzulę że w trakcie kampanii promocyjnej nie może zachowywać się obscenicznie czy wulgarnie. Kara za niewywiązanie się z tego punktu sięgała prawie miliona dolarów. Brak nowych torebek, luksusowych wakacji i samochodu z diamentami - to bardziej działało na umysł Kulture. Wiele trzeba było jej wytłumaczyć w inny sposób. Ona po prostu działała inaczej. Niemniej, lubię wyzwania w życiu. Kulture to z pewnością postać barwna i szkoująca, sam z wypiekami przyglądałem się jej poczynaniom. Co możesz powiedzieć z perspektywy przyjaciółki piosenkarki z tak wybuchową karierą? Zdaje się, że swego czasu zajmowałaś się jej dziećmi, gdyż ta musiała odbyć wyrok w więzieniu stanowym. Oskarżenia o pedofilię, oszczerstwa o zabójstwo kobiety na drodze, nazbierało się do tego stopnia, że Kulture znikła z życia publicznego - można powiedzieć, że została "zcancelowana"? Naprawdę ciężko było zaplanować cokolwiek z Kulture. Ona potrafiła w ciągu minuty zmienić sto razy plany albo zadzwonić do mnie i powiedzieć, że płonie jej cipka, więc czas na SPA. Naprawdę, to była cała Kulture. Niewielu miało przyjemność poznać ją osobiście. Wszyscy znali wykreowaną markę, która sprzedawała albumy, płyty i koncerty oraz wielkie wydarzenia. Jednak to czuła, przemiła i troskliwa dziewczyna, właściwie już kobieta... znam ją od tylu lat, że nigdy nie mogłabym powiedzieć o nie niej niczego złego. Cieszę się, że teraz może się spełniać - ma dwie wspaniałe córki, poświęca im maksimum czasu. Wiesz, ten nieszczęsny wyrok - nie jestem od tego, by oceniać działanie prawa w stanie Nie jestem prawniczką, nie jestem specjalistką. I nie chciałabym oceniać tego, co ona zrobiła, ale zbieg tych wszystkich okoliczności w jednym czasie doprowadził do tego, że wiele partnerów odwracało się od niej, od naszej wytwórni. Podjęliśmy wspólnie decyzję, że musi na jakiś czas zniknąć. Niemniej, nie powiedziała ostatniego słowa. Kiedy znikną problemy, ona wróci. Z pewnością wiele osób interesuje co obecnie u Kulture. *drobna pauza* Przyszedł taki moment, że postanowiłaś zaopatrzyć się w personalnych bodyguardów - kilku z nich zresztą stoi za szybą w reżyserce. Decyzja przyszła ze względu na jakąś konkretną sytuację, czy zwyczajnie twoja sława dawała o sobie znać? Pamiętamy różne nieprzyjemne sytuacje, chociażby z Nemesią Chavez, czy też nieszczęsnym paparazzi. Ostatnio zaskoczyła, pojawiła się niespodziewanie na afterparty po Celebrity Awards. Muszę przyznać, że ludzie byli zdumieni - wielka gwiazda, która rozpromieniła ten after. Ba, nawet Gubernator Kelley zwrócił na nią uwagę i od razu ją zawołał do siebie. Sytuacja była zabawna, bo w otoczeniu Gubernatora roiło się od ochrony i zastępców szeryfa. Kiedy jeden z sierżantów zobaczył Kulture, chciał ewaukować Gubernatora I to nie dlatego, że skradła mu show. Sierżant departamentu szeryfa twierdził, że może sprawiać zagrożenie - no cóż, gliniarze nie są obeznani w temacie. Kelley i Kulture polubili się już w trakcie Daily Globe Anniversary, spotykają się prywatnie ale tego chyba miałam nie mówić...? W każdym razie, spotykają się przyjacielsko. Wracając do meritum, Luis... Nie widzę niczego dziwnego w tym, że korzystam z ochrony. Mam wspaniały zespół pod wodzą cudownego Luciousa - ufam im, jak własnej rodzinie. Niestety, w moim przypadku ataki paparazzi były na tyle okrutne, że nie mogłam obejść się bez ochrony. Fotoreporterzy potrafili atakować mnie na własnej posesji, to nasiliło się szczególnie po sytuacji z atakiem nożownika, którego... śmiertelnie postrzeliłam. A Neme... ona ma swoje humorki, ale wybaczyłam jej ten nos. Wypłaciłam na niego dwadzieścia tysięcy dolarów w Eugenics. Wielka tragedia. Chciałbym jeszcze wrócić do wątku Daily Globe. W pewnym momencie doszło do podmianki, na stanowisku COO zasiadł Precious, a ty zajęłaś tylną ławkę w zarządzie. Jednak wciąż zdawałaś się być mocno zaangażowana w życie korporacji. Pojawiały się różne insynuacje na ten temat, Daily Globe zmagało się chociażby z atakiem hakerskim. Stoi coś za tym więcej, czy może zwyczajnie potrzebowałaś mniejszego zakresu obowiązków? To był zaplanowany zabieg, który miał doprowadzić do mojego odsunięcia się od Daily Globe na zawsze. Jak wspominałam wcześniej, to był przystanek w mojej drodze. Czyli daleko zaplanowana operacja. Chciałbym zahaczyć o wątek Le Foundation, HOCHBERG - a także pary Chenille Carter oraz Nannie Larocque, które stały za tymi przedsięwzięciami. Swego czasu byłaś mocno związana z tym środowiskiem, ambasadorka i konferansjerka klubu, liczne datki na fundację. Jakiś czas temu na social mediach pojawił się post, który sugerował, że wystawiłaś się na te przedsięwzięcia. Z samą panią Larocque pojawiały się różne nieprzyjemne sytuacje... policzkowanie burmistrz, listy gończe. Bardzo miło wspominam klub HOCHBERG. Naprawdę brakuje teraz takiego miejsca na mapie Santos - co ciekawe, spuściznę po klubie przejęłam osobiście i otworzyłam tam siedzibę ROGUE. Wspierałam Nannie, bo była początkująca w mieście, a jednocześnie zarządzała kariera Kulture, więc to się zazębiało. Nie da się ukryć, że po utracie klubu Nannie straciła nieco wiary w siebie, zaczęła popadać w problemy alkoholowe. To też... doprowadziło do utraty kontraktu z Kulture. Nie wiem czy kiedykolwiek mówiłam to publicznie, ale to ja namówiłam Kulture do tego, by rozwiązała współpracę z Nannie i podjęła ją z Lexie. Wiesz, Lexie jest ułożona i dyplomatyczna. A Nannie? Gdy wpadła w problemy alkoholowe, była agresywna i nie chciała sobie dać pomóc. Co innego Chenille, była agentka FBI... bojąca się własnego cienia. Starałam się rozgraniczyć relacje z Nannie i relacje z Chenille. Chenille otwierała fundację i poprosiła nas o wsparcie wizerunkowe. Zgodziłyśmy się, oczywiście pro bono. Chcesz powiedzieć, że za Nannie Larocque stały inne agresywne zachowania, o których publika nie miała okazję usłyszeć? Wystarczy spojrzeć na jej zachowanie z udziałem byłej burmistrz Miriam Avrahami. Ja rozumiem, że tam doszło do potyczek prywatnych i Nannie tego nie wytrzymała, ale takie sprawy załatwia się inaczej. Nie w ten sposób, nie przemocą Zresztą, Nannie była cholernie przewrażliwiona - była w stanie oskarżyć mnie o działanie przeciwko Kulture, byleby tylko Carmella została nadal jej podopieczną. Celebrity Awards 2022. Można chyba powiedzieć, że gala dla ciebie wyjątkowo udana. Rola prowadzącej w duecie z Preciousem, nominacje do najlepszego magazynu, celebryty, żurnalisty i wydarzenia - finalnie do domu zabrałaś trzy statuetki, jedynie Blake Rawlings był w stanie z tobą wygrać. Pogratulowałaś swojemu ex? Yeah, Blake nie ma sobie równych w byciu na świeczniku. Portale plotkarskie go kochają, on je przeciwnie - tak, pogratulowałam mu, to oczywiste. Cieszę się jego sukcesami. Równocześnie jestem zadowolona sama z siebie - rok pracy został uhonorowany na tak prestiżowej gali - dla mnie to zaszczyt, poważnie. Dziękuję jeszcze raz za to, że kapituła Celebrity Awards Academy przyznała mi wspomniane przez Ciebie wyróżnienia, Luis. Wielu fanów kibicowało związkowi Rawlings i Hatheway. Ty jednak zdaje się, że nie siedzisz zbyt długo na jednym kwiatku. To kwestia twojego stylu życia, dużych wymagań, czy może czegoś jeszcze innego? Myślę, że etap zwany Blake jest już daleko za mną. Po prostu nam się nie ułożyło, a ja - nie ukrywam tego - w ostatnim czasie skupiałam się głównie na swojej karierze, a nie na związkach. Wielu chciało wskoczyć mi do łóżka, ale to niech pozostanie ty tylko w sferze marzeń facetów. *zaśmiał się pod nosem* Można się tylko domyślać, ilu ma twój portret nad łóżkiem, Mari. *drobna pauza* Miałaś wiele okazji i wiele zaproszeń na wywiady, ty jednak skrzętnie ich unikałaś. Skąd ta zmiana? Przyszedł dla ciebie jakiś okres podsumowań, czy może jest jakiś projekt, którym chciałabyś się koniecznie z nami podzielić? Jak wspominałam na początku, Luis. Miałam wiele innych rzeczy do zrobienia i nie było zbyt wielu tematów, o których mogłabym z mediami porozmawiać. Sytuacja się zmieniła - z zasady wywiadów nie udzielam, są egocentryczne. To mój pierwszy i ostatni raz. To chyba dobre podsumowanie. Pierwszy i jedyny wywiad z Marilyn Hatheway. Dziękuję Mari za rozmowę. Ja dziękuję za zaproszenie, to była dla mnie przyjemność. Ściskam Was wszystkich mocno.3 polubienia
-
3 polubienia
-
2# [Kradzież samochodu] 16.02.2023
zuzia i 2 innych polubił temat przez LuckyPineapple
**2. Sprzęt którym posługiwał się włamywacz został zabrany przez niego z miejsca popełnienia przestępstwa.** **3. Pojazdy, którymi poruszali się przestępcy oddaliły się w kierunku północno - wschodnim. Mogła je uchwycić kamera CCTV o numerze 18** **5. Włamywacz po wejściu na podziemny parking zostawił odcisk buta w niewielkiej plamie oleju samochodowego. Podeszwa popularnych butów Nike, rozmiar 42.** **6. Kamery monitoringu mogły zarejestrować w okolicach wieżowca mężczyznę, podobnego posturą do tego, który dokonał kradzieży. Kręcił się w tej okolicy kilka dni wcześniej. Miał on na sobie białe buty firmy Nike. Sprawdzenie mężczyzny w bazie danych dało wynik - Gazi Farush.**3 polubienia -
Zlecenie #12 Kierowca: John Matt Pasażer/pomocnik: Sophia Lorens Pojazd: Mule Treść zlecenia: W dniu 19.02.2023r. został wykonany transport narzędzi z hurtowni (Senora FWY) na stacje paliw ( Los Santos, Mały Seul). Zdjęcia ze zlecenia:3 polubienia
-
[Projekt IC][Zakład bukmacherski] UNIQUE BET
mafineeek i 2 innych polubił temat przez szymkowiak
**Na stronie pojawiają się zdarzenia na wtorkowo-środowe spotkania piłkarskiej Ligi Mistrzów** Zapraszamy również na stronę naszego partnera biznesowego:3 polubienia -
3 polubienia
-
310 Vespucci: Eastern Circle; Magellan Avenue
ECPU Byczol i 2 innych polubił temat przez DeVo
Wszem i wobec chciałbym przekazać graczom serwisu Vibe Roleplay tragiczną informację.. ROMAN alias "PIGMEN" NIECH ŻYJE "O co Ci kurwa chodzi?! Huh?!" - Pigmen3 polubienia -
Monty Hampton (Hoodstar/Hoodstar051)
doozan i 2 innych polubił temat przez zwyrodnialec420
Wystąpił na imprezie Marilyn Hatheway i Lexie Tavares pod nazwą #beforeCELEBRITYAWARDS, gdzie przedstawił sporej publiczności trzy numery (WHO TF IS HOODSTAR, DEAD INSIDE, RED HAWMIES) z najnowszego albumu, a na samym końcu ujawnił ostateczną datę jego wydania 14/02/2023. Został napadnięty na stacji benzynowej, gdzie nieznany sprawca nieudolnie próbował ukraść jego łańcuch. WAV opublikowało post odnośnie daty wydania albumu. Przez niefortunny splot zdarzeń wdał się w konflikt wewnętrzny ze swoim managementem, przez co raper omal nie otarł się o śmierć podczas porwania go z jego własnego apartamentu przez jego dawnych znajomych. Obecnie bardzo rzadko jest widywany gdziekolwiek publicznie, nie bywa na imprezach, co jest skutkiem jego pogłębiających się problemów psychicznych. Udzielił wywiadu dla radiostacji Daily Globe w programie WIMI REVIEW.3 polubienia -
[LEA] Czarna lista organizacji publicznych.
sentinobln i 2 innych polubił temat przez kuzyn
@MI0CH trafia na czarną listę organizacji publicznych za wynoszenie zarekwirowanych broni dla osób trzecich. Tym samym pomoc w MASS-DM.3 polubienia -
[Biznes/Gastronomia] Raphie's Pub
SmoQ oraz jeden pozostały polubił temat przez dixoniak7
Podziekowania dla każdego kto grał w tym biznesie, w szczególności dla @Verisa @KasiuLa @Rollo i @Cookie za ladna gierke i nakrecanie gry dla klientow. Wraz z organizacją biznes również zamykam, do nastepnego!2 polubienia
