Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 22.11.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
23 polubień
-
17 polubień
-
Written by Luis Chorostecki - DAILY GLOBE, 22/11/2023 Kelly z SadBoyz: Ciemne dźwięki, kontrowersyjne wyznania - artystyczna terapia czy gloryfikacja depresji? Rozmowa o muzyce, szpitalu psychiatrycznym i granicach społecznej akceptacji. Luis Chorostecki I jesteśmy! Dobry wieczór Los Santos. Nazywam się Luis Chorostecki, a ze mną w studio jest dzisiaj nie kto inny, jak Kenny Whitfield, szerzej znany jako Kelly, współtwórca Sadboyz. Miło mi cię tutaj gościć - wolisz Kenny, Kelly? Kenny Whitfield: Siemanko, cześć - mi również miło w końcu wrócić tak naprawdę do tego wszystkiego. Zostańmu na Kellym. Luis Chorostecki: Rzeczywiście minął szmat czasu, od kiedy ostatni raz dałeś wywiad. Zanim przejdziemy do poważniejszych tematów - opowiedz mi, jak ci się żyje? Wnioskując po twoich wpisach byłoby "samotnie w wielkim apartamencie", no ale przynajmniej z kotem? Kenny Whitfield: Od pewnego czasu czuje się bardzo dobrze sam ze sobą, zrobiłem bardzo duże postępy w samym sobie i staram się nie patrzeć wstecz chociaż czasami jest ciężko. Yeah, z kotem - to akurat się zgadza - on akurat został ze mną. *zaśmiał się* Luis Chorostecki: Wybacz mi moją ignorancję, jednak nie znam historii tego futrzaka. Jest to w pełni twój kot, odziedziczony po kimś? Wyjaw nam chociaż jak się wabi ten potwór. Kenny Whitfield: Jest ze mną od małego kociaka, wabi się Simba i jest to Kot Brytyjski krótkowłosy... Luis Chorostecki: Możecie mnie zjeść, słuchacze, ale nigdy nie rozumiałem fascynacji kotami - są na ogół podłe, leniwe i niewdzięczne. *zaśmiał się* Ale wróćmy z tego dyskursu. Przyszedłeś tutaj zapewne z wielu względów, ale jednym z nich jest twój nowy nowy projekt spod szyldu Sadboyz. W studio odwiedził nas również twój crew. *skinął w stronę sofy, gdzie powędrował obiektyw kamery* Opowiedz nam o czym to będzie i dla kogo, Kelly? Kenny Whitfield: Okey, w takim razie projekt który nadchodzi wielkimi krokami jest tak naprawdę o mnie, jest o tym co przeżyłem w ostatnim czasie, jest pewnym rozliczeniem mnie samego ze samym sobą... Chcę pokazać ludziom, że nie trzeba błyszczeć w reklamach, okładkach czy udawać w internecie kogoś kim się tak naprawdę nie jest. Chcę również swoją twórczością dać ludziom do zrozumienia, że da się wyjść nawet z najgłębszego dołka który złapiemy w swoim życiu. Tak jak wspomniałem, opowiadam tam o osobie. Chce żeby ludzie wyciągnęli pewne wnioski z tego co im przekaże... Kiedyś obiecałem sobie, że moja muzyka będzie pewnym lekiem dla tych co sobie nie radzą i będę do tego cały czas dążył. Będę wspierał ich jak tylko mogę, bo wiem że czasami takie osoby nie mają do kogo się odezwać ani nikomu wygadać i czasami to kończy się najgorszym scenariuszem. Nie mogę za dużo zdradzić ale zrobiłem pierwsze kroki w tą stronę i będę dążył do tego by to wypaliło. Luis Chorostecki: Mowa tutaj o jakieś działalności prospołecznej, charytatywnej? Z pewnością będziemy cię jeszcze ciągnąć za język w tej sprawie. Powiedziałeś, że "nie trzeba błyszczeć w reklamach, okładkach". Coraz więcej twórców, artystów przejawia podobną niechęć do tego typu aktywności. Z czego to się bierze u ciebie? Drażni cię chociażby, gdy widzisz znajomych z branży na wielkich billboardach, bannerach? Kenny Whitfield: Wchodząc w ten świat, obiecałem sobie po prostu, że nie będę robił czegoś co nie jest zgodne ze mną samym. Nie drażni mnie to, gdy widzę swoich znajomych w jakiś reklamach czy tak jak wspomniałeś na billboardach, bannerach. Życzę zawsze moim bliskim żeby wiodło im się jak najlepiej i niech każdy podąża swoją drogą i robi swoje. Ja obrałem trochę inną drogę i będę się trzymał tego. Luis Chorostecki: Czyli wynika to bardziej z kreowania swojego image i niechęci do utożsamiania z pewnymi markami? "Wchodząc w ten świat, obiecałem, że nie będę robił czegoś co nie jest zgodne ze mną samym". Czym dla ciebie jest więc muzyka? To jest jedynie forma przekazu, czy dopuszczasz też, że dla kogoś to może być czysta odskocznia i zabawa, pieniądze i sława? Przeszkadza ci komercjalizacja branży? Kenny Whitfield: Muzyka dla mnie jest tak naprawdę czymś bezcennym, jest to poniekąd moja terapia - która była chyba najskuteczniejsza podczas mojego pobytu w psychiatryku... I tak mówię o tym otwarcie, nie ukryje swojej przeszłości i nie będę kłamał, że było u mnie cały czas kolorowo. Tak jak wspomniałem, było u mnie w pewnym czasie bardzo ciężko i nie życzę nikomu takich przygód z własnym sobą. Ja nie wyobrażam sobie życia bez muzyki ale nie będę kłamał, że gdy wszystko się u mnie waliło. To był czas w którym nienawidziłem jej, wchodząc do studio - czułem w sobie ogromną pustkę i nienawiść do tego co robię. Co było dalej, to chyba już większość widziała. Czy żałuje tamtego momentu? Nie, bo tak widocznie musiało być a ja teraz otwarcie mogę powiedzieć, że cieszę się, że nadal jestem na tym świecie i mogę na przykład tutaj teraz siedzieć i z tobą rozmawiać. Luis Chorostecki: Nie unikniemy również tych cięższych tematów. Jak mniemam nawiązujesz do twojego niepokojącego streama, po którym zniknąłeś na dłuższy czas. Fani, nawet część branży była mocno zaniepokojona. Dawniej pomoc psychiatryczna była tematem tabu, teraz to się zmienia, coraz więcej celebrytów otwarcie dzieli się swoimi przeżyciami i zachęca do sięgnięcia po pomoc. Powiedz nam i swoim fanom, warto? Kenny Whitfield: Jak widać po mnie samym, warto i naprawdę jeżeli borykacie się ze swoimi problemami i nie dajecie sobie z tym rady... To naprawdę spróbujcie sięgnąć po pomoc, nie róbcie pewnych rzeczy pochopnie bo naprawdę nie warto a życie mamy jedno... Wiem, że trudno się słucha momentami takich słów od osoby która niedawno chciała ze sobą skończyć nie pierwszy raz ale... Doprowadziłem w moim życiu do momentu, w którym nie miałem możliwości o decydowaniu o samym sobie i uwierzcie mi, to naprawdę nie są słowa rzucane na wiatr... Nadal uczęszczam na terapie i idę cały czas po schodach do góry i nie mam zamiaru się już cofać. Luis Chorostecki: Cieszymy się wszyscy, że jest z tobą lepiej, Kelly. Producent mi ćwierka do ucha, iż masz dla nas dzisiaj pewną małą niespodziankę - zanim do niej przejdziemy, muszę i wybacz mi tutaj moją bezpośredniość, ale otrzymujemy mnóstwo... zapytań od twoich fanek. Swego czasu byłeś w dosyć publicznym związku, później wszystkie zdjęcia zniknęły, a teraz wróciłeś odnowiony i tutaj pojawia się pytanie - czy Kenny Whitfield jest do wzięcia? Jest ktoś, kto przy tobie czuwa na co dzień? Kenny Whitfield: Czuwają przy mnie moi bliscy, czyli ludzie którzy siedza ze mną w kolektywie a to czy jestem do wzięcia? Czas pokaże, narazie chce się skupić na postawionych sobie celach. Luis Chorostecki: Krótko i na temat. W takim razie nie trzymajmy fanów w niepewności - mikrofon jest dla ciebie, Kelly. *skinął na statyw z mikrofonem* [PO PRZERWIE] Luis Chorostecki: Kelly nadchodzi. Ten występ dla wielu fanów z pewnością będzie dużą gratką i polem do interpretacji - dużo dwuznaczności, nawiązań. Chcesz sprostować to i owo, czy wolisz zostawić zabawę naszym słuchaczom? Kenny Whitfield: Jeżeli któryś wers cię zainteresował to let's go, na coś mogę odpowiedzieć. Tak będzie prościej. *zaśmiał się* Luis Chorostecki: Strzelę może oczywistym pytaniem, ale mam podejrzenia, że możesz na nie nie chcieć odpowiedzieć - "Dałem ci na samym początku cały warsztat i prawie to wykorzystałaś. Szkoda, że jak trafiłem do psychiatryka to się nie odezwałaś". O kim mowa, Kelly? Kenny Whitfield: Czyli potrafie chyba czytać w myślach, myśle, że tu niech ludzie sami sobie na to odpowiedzą. Nie wypada dyskutować o osobach których już z nami nie ma. Niech spoczywa w spokoju... Dalsze wersy są do tej samej osoby, więc po prostu zostawmy to tak jak jest. Mam nadzieje, że to nie będzie problemem. Luis Chorostecki: Na początku mowa również o cyklu przemocy, który przetoczył się przez branżę muzyczną w ostatnim czasie. "Nawinąłeś, że dorwiesz mnie ze swoim kumplem" - nie sądzisz, że w pewien sposób wywołujesz wilka z lasu? Kenny Whitfield: Może i wywołuje ale taki już jestem i nie mogłem tego przemilczeć. Pisząc ten tekst, byłem przepełniony nienawiścią do tego miasta... Te wersy pokazały, że nie dam sobą pomiatać bo wyglądam inaczej? To tak nie działa. Przez takie osoby później ludzie zamykają się w sobie. Wiem, że nie zbawie tego świata. Nie jestem żadnym bohaterem ale marze o tym żeby ludzie się obudzili i przejrzeli na oczy co robią źle. Groźby i przemoc stały się ostatnio za bardzo popularne w tym mieście i trzeba z tym walczyć. Marzę po prostu o normalności, żeby każdy z moich przyjaciół mógł wyjść z domu i nie martwić się gdzieś z tyłu głowy tym, że może nie wrócić. Luis Chorostecki: Myślę, że w tym wypadku przekaz należy kierować do organów ścigania i osób sprawujących władzę. Sama świadomość społeczna niewiele zdziała, jeśli nie zostanie skierowana jako nacisk na odpowiednie służby. Dostaliśmy wiele wiadomości w trakcie programu, ale jedna mnie szczególnie zaciekawiła. Pytanie jest długie i rozległe, więc aby nie przeinaczyć - pozwól, że je zacytuję. [WIADOMOŚĆ OD SŁUCHACZA] "Czy jako osoba publiczna i odnosząca jakieś zasięgi - przy Twoim image'u, który stosujesz od początku swojej kariery - nie masz obaw, że młodzi i opinia publiczna będą mieli zły obraz depresji? Depresja na ogół jest cicha, a przez to, że aktualnie mogą głównie utożsamiać ją z Tobą - mogą ignorować jej symptomy u osób w swoim otoczeniu. Tym bardziej widząc jak dookoła niej tworzysz muzyczny i wizerunkowy kult" Luis Chorostecki: Podpisano, anonim. Wyjdźmy odrobinę ze strefy komfortu, Kelly. Czy uważasz, że twoja twórczość w pewien sposób idealizowała pojęcie depresji? Kenny Whitfield: Wiesz, dlaczego przyjęło się że depresja jest na ogół cicha? Bo większość tych osób nie ma do kogo się odezwać, nie ma wsparcia w swoich trudnych chwilach albo duszą to w sobie, siedząc po kątach. Chce moją osobą pokazać, że trzeba działać w tym kierunku i szukać pomocy zanim będzie za późno. Nigdy nie chciałem żeby ludzie brali ze mnie przykład. Moja osoba jest przestrogą dla tych osób, chce by wyciągnęli pewne wnioski z mojego życia i dali sobie do zrozumienia, że nigdy nie jest za późno na pomoc samemu sobie. Nie szczyciłem się nigdy swoją chorobą, cały czas pokazuje w jaki sposób z nią walczę i tak jak powiedziałem to przed chwilą. Każdy z nas walczy z jakimiś demonami w swojej głowie ale niestety samemu nie damy rady się wyciągnąć z tego, trzeba zaczerpnąć pomocy. Mam taką nadzieje, że ta rozmowa właśnie trafi do tych osób które potrzebują tego usłyszeć i może to mentalnego kopa, że właśnie nie jest za późno i coś to zmieni. Luis Chorostecki: "Moja osoba jest przestrogą" - czyli po części zgadzasz się z osobą, która wysłała te wiadomość. Moje pytanie jest następujące, czy ta nowa EPka to pewnego rodzaju nowy Kelly? Stawiasz kreskę między sobą przed i po terapii, czy jest to kontynuacja? Kenny Whitfield: Inaczej bym tego nie ujął, wcześniej wspomniałem o tym że jest to pewne rozliczenie z samym sobą i tak stawiam kreskę. Luis Chorostecki: Nasz czas antenowy powoli dobiega ku końcowi. Na sam koniec, Kelly - chcesz wyjawić nam coś więcej o swoim projekcie? Może coś o udziale twoich kompanów w tym przedsięwzięciu? *zerka na kanapę* Kenny Whitfield: Moi kompani którzy ze mną tu przyjechali, odpowiadają między innymi za moje okładki, teledyski. Są tak naprawdę sercem SadBoyz, bez nich nie ruszyłbym tak do przodu z tym i cieszy mnie to bardzo, że rozwija się to w dobrą stronę. Luis Chorostecki: Dziękuję za tę rozmowę, Kelly. Oglądaliście Night American Discussions, a moim gościem był Kenny Whitfield z Sadboyz. Luis Chorostecki, do zobaczenia. Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!15 polubień
-
Yugoslavian Brigade;HRISTOV OCG
GROMVL i 13 innych polubił temat przez PlayboyLostyy
**Some time later..**14 polubień -
**W godzinach wieczornych, na vTube oraz innych socialach pojawiła się oficjalna zapowiedź nadchodzącego krążka od Maxine Koci. "Sweet Disaster" - bo taki tytuł nosi album, został całkowicie odświeżony. Nowa okładka, która pojawia się w zapowiedzi, zastąpiła stary cover, który jakiś czas temu Maxine promowała na swoich socialach, po czasie usuwając go ze swojego profilu. Oficjalna data wydania albumu nie została ogłoszona, ale po zapowiedzi można wnioskować, że ukaże się on w najbliższym czasie.11 polubień
-
11 polubień
-
Green Workshop Motorcycle [VFFV]
dorian_patterson i 8 innych polubił temat przez ps. Klima
Green Workshop to warsztat wypełniony pasją oraz determinacją i miłością do motocykli. Warsztat należy do niejakiego Eduardo alias Teddy Cadaval - jest on entuzjastą motocykli od najmłodszych lat, marzył o prowadzeniu własnego warsztatu i stworzenia odpowiedniego miejsca dla miłośników dwóch kółek. Początkowe lata prowadzenia lokalu były dla Eduardo okresem wszelkich eksperymentów i nauki przez to że w mieście nie znajdowało się zbyt wiele warsztatów które zajmowały się motocyklami był skazany na dość spory napływ klientów. Warsztat jest wspierany również przez największe kluby w Stanach Zjednoczonych takie jak Mongols MC czy Vagos MC które trzyma właśnie nad tym lokalem swoje łapsko. Wjezdzając do warsztatu pierwsze co rzuci się w oczy są customowe motocykle tworzone dla motocyklistów różnej maści. To miejsce to pieprzony raj dla każdego kto kocha zapach benzyny i dzwięk wolno ssącej jednostki V8 które napędza ogromnej wielkości potężne bestie bikerów. Dzięki nieustannej pasji do motocykli i zaufaniu klientów którzy każdego dnia odwiedzali warsztat aby naprawić swoje maszyny czy też je serwisować warsztat stał się ikonicznym miejscem na mapie Los Angeles. OOC: Witam wychodzę do was z propozycją biznesu warsztatu motocyklowego - spoglądając na to co obecnie dzieje się na serwerze zauważyliśmy że warsztaty motocyklowe to martwy temat - chcemy to zmienić. Wielokrotnie prowadziłem na serwisie wiele biznesów i każdy z nich był prowadzony topowo, ikonicznie a co najważniejsze klimatycznie.9 polubień -
9 polubień
-
9 polubień
-
8 polubień
-
**Na mieście oraz na Lifeinvaderze EDEN można zauważyć plakaty mówiące o hucznie zapowiadanej imprezie COPS&ROBBERS która odbędzie się w ten piątek o 22:00. Czekamy na ciebie! Więcej szczególnych informacji znajduję się na plakacie!**7 polubień
-
6 polubień
-
**W godzinach popołudniowych na kanale Eliany na VTube pojawił się kolejny utwór w wydaniu dziewczyny. Tym razem utwór był stworzony we współpracy z niejaką Roseaną Vanleer - dziewczyna znana była z coverów odgrywanych na fortepianie, choć pokazała również, że radzi sobie także z innymi instrumentami np. gitarą. Podkład muzyczny został stworzony jedynie przez Roseanę, która przy pomocy właśnie fortepianu stworzyła delikatną melodię idealnie komponującą się z głosem Eli. Sam wokal został ponownie nagrany w domowym studiu Eliany, co oczywiście można wychwycić. Mimo to słowa wyśpiewywane przez dziewczynę są przepełnione emocjami, gdyż jak zawsze jej piosenki tworzone są z serca. Dlatego też można wyczuć, że Elianie zależy na znajomości z Roseaną, z którą poznała się właśnie dzięki muzyce. Dodatkowo na koniec pojawia się napis "coming soon", który jednoznacznie wskazuje na to, że dziewczyna szykuje coś więcej. ** @amnilka TEKST (Tekst piosenki jest umieszczony również na filmiku)6 polubień
-
6 polubień
-
6 polubień
-
Od momentu powstania silników spalinowych ludzie w mniejszym bądź większym stopniu pragnęli czuć prędkość, a naturalny zapęd do rywalizacji sprawiał, że pierwotne założenia pojazdów zmieniły swoją trajektorię diametralnie. Wraz z rozwojem technologii oraz nieograniczoną pomysłowością ludzi, w żyłach których płynie paliwo zamiast krwi nastała era Street Racingu. Na całym świecie formowały się grupy oraz niezrzeszeni kierowcy, którzy pragnęli poczuć adrenalinę podczas naginania ogólnoprzyjętych zasad narzuconych przez system. Z każdym rokiem i nowymi możliwościami ulice zalewały coraz to ciekawsze projekty, począwszy od małych, sportowych compactów idąc przez ryczące i absurdalnie przesadzone muscle cary... Lata mijały, a proces cyfryzacji i wkroczenia w świat smartfonów tylko przyczynił się do szybkiego rozwoju sfery wyścigow ulicznych. Komunikatory, FaceTime, LifInvader - marzenia lat dziewięćdziesiątych ziściły się, a przepływ informacji i rozwój możliwości stał się nieograniczony. Jednak za tak dużą dostępnością idzie również ogromne ryzyko. Departament dzięki dostępowi do tych samych mediów przekazu coraz to skuteczniej potrafił dotrzeć do potencjalnych miejsc spotów i narobić niejednemu z kierowców wielu problemów. To właśnie sprawiło, że liczące się grupy i poszczególne jednostki w Los Santos postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce. W lutym 2021 roku powstała aplikacja RaceNet, której głównym założeniem było stworzenie bezpiecznego komunikatora, do którego dostęp otrzymują tylko wybrani. Jak wiemy dobrze, początki bywają trudne ale na przestrzeni czasu pierwotne założenia stały się faktem, a sama aplikacja stała się swoistą przepustką do świata Street Racingu w Los Santos. RaceNet. to projekt zrzeszający wszystkich fanów motoryzacji na serwerze, który działa od Lutego 2021 roku. W lorum serwera to nic innego jak aplikacja na telefon, w której znajdziemy wszystkie informacje o zlotach czy imprezach organizowanych przez zalogowanych użytkowników. Jednak RaceNet. posiada również mniej legalną odsłonę, a mowa tu o ukrytych opcjach i komunikatorze, do których dostęp otrzymać mogą tylko osoby dopuszczone przez liderów ekip i administrację aplikacji. Projekt liczy około 80 aktywnych członków, którzy wciąż organizują bieżącą rozgrywkę po przez organizację spotów czy wyścigów oraz w przestrzeni rozwoju wykreował ciekawą strukturę punktacji oraz drabinki wyników. Jeśli chodzi o samą możliwość rozgrywki - tutaj nie ma żadnych ograniczeń poza wejściem w ten świat czysto IC. Poniżej znajdziecie aktualną listę działających ekip, która będzie na bieżąco aktualizowana. Wystarczy zakręcić się przy danym projekcie żeby spróbować dowiedzieć się więcej. Jeśli jesteś fanem stylu bycia samotnika to dobrym punktem zaczepienia jest dołączenie do discorda [LINK] Guess who's back... Po długim czasie przerwy z mojej strony od prowadzenia projektu aplikacji dla strefy zmotoryzowanej powracam. Obecnie działa również MeetApp, ale wychodzę ponownie do graczy i chce też trochę namieszać na scenie. Zobaczymy, jak to wypali i jakie będzie zainteresowanie. Mam nadzieje, że spotkamy się w gierce i wyjedziemy wspólnie na ulice. See'ya!4 polubienia
-
4 polubienia
-
Yugoslavian Brigade;HRISTOV OCG
neostrada i 3 innych polubił temat przez law and justice.
@PlayboyLostyyjesteś pieprzonym sadystom !!4 polubienia -
[INSTAGRAM] @RIDE.MAGAZINE
zuraa i 3 innych polubił temat przez blacksugar
- Po kliknięciu w zdjęcie; zostanie wyświetlone w pełnych rozmiarach -4 polubienia -
Matt oddaje hołd zmarłemu Alexander Hawkins --> LINK Zawodnik wchodzi w wymianę zdań z byłym włodarzem VFF --> LINK Drugi maraton spod szyldu WSG z powodzeniem odniósł sukces na miarę poprzedniego Orton przygotowuje swoich podopiecznych do walki na gali VFF 82 (m.in William Travolta, Tyler Klein, John Swift) Matt Orton w dalszym ciągu przygotowuje się do walki z Paulo Rodrigues o pas kategorii średniej4 polubienia
-
Yugoslavian Brigade;HRISTOV OCG
neostrada i 2 innych polubił temat przez divine mercy
A gdzie Dario Kovac ????3 polubienia -
[INSTAGRAM] @RIDE.MAGAZINE
p4wek i 2 innych polubił temat przez blacksugar
- Po kliknięciu w zdjęcie; zostanie wyświetlone w pełnych rozmiarach -3 polubienia
