Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 24.01.2025 w Odpowiedzi
-
Big Red Machine
niczykejro i 41 innych polubił temat przez degus
RED BASTARDS MC TAKEOVER Red Bastards MC powstało na przełomie mileniów w Los Santos jako klub wspierający Hellbound Angels. Jego założycielem był Robert Bressler, bliski współpracownik i zaufany przyjaciel czołowych członków HAMC. Klub został utworzony z myślą o odciążeniu Hellbound Angels w działaniach operacyjnych, zapewniając wsparcie logistyczne dla handlu bronią i narkotykami na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Red Bastards szybko stali się istotnym elementem łańcucha przestępczego HAMC, specjalizując się w transporcie, zabezpieczaniu dostaw i szeroko rozumianej logistyce na terenie San Andreas i sąsiednich stanów. Ze względu na swoją działalność klub od samego początku był hermetyczny i utrzymywał dyskretny charakter. Liczba członków przez 25 lat istnienia klubu wahała się pomiędzy 15 a 20 osobami, co pozwalało na zachowanie pełnej kontroli i dyskrecji w realizacji działań. Organizacja znana była z surowych zasad rekrutacji, a większość jej członków to osoby ściśle związane z lokalnymi strukturami przestępczymi działającymi na rzecz Hellbound Angels. Na początku 2025 roku doszło do istotnych zmian w strukturze klubu. Decyzją oficerów z Hellbound Angels, Red Bastards MC zostali wchłonięci i przekształceni w nowy oddział HAMC w San Andreas. Zmiana ta miała na celu pełną integrację klubu z Hellbound Angels, co było związane z ich rosnącymi potrzebami na zachodnim wybrzeżu. Reorganizacja wiązała się z licznymi roszadami personalnymi. Do klubu dołączyło kilku doświadczonych nomadów, którzy mieli zapewnić płynne przejście i wdrożenie nowych struktur. W wyniku zmian, dotychczasowy prezydent i założyciel, Robert Bressler, ustąpił ze stanowiska, oddając przywództwo swojemu synowi, Alexowi Bresller. Była to decyzja podyktowana zarówno potrzebą wprowadzenia młodszej krwi do zarządu, jak i chęcią zachowania rodzinnego dziedzictwa klubu w nowej formie. Dziś Red Bastards, funkcjonujący już pod banderą Hellbound Angels, kontynuują swoją działalność, budując reputację w San Andreas i umacniając wpływy na terenie całego zachodniego wybrzeża. Zaczynamy naszą historię na serwerze, tworząc coś nowego i świeżego. Postanowiliśmy ruszyć z nowym chapterem, który powstał na bazie małego, istniejącego od lat support klubu (oczywiście fikcyjnego, stworzonego specjalnie na potrzeby naszej historii). Dlaczego taka decyzja? Bo uznaliśmy, że realistyczniej i bardziej sensownie będzie zacząć od czegoś, co ma już swoje fundamenty i historię, niż odgrywać istniejący oddział, który musiałby mieć swoją przeszłość i osoby w strukturze, które pasują do wielkiego, znanego klubu. Z drugiej strony, wychodzenie z nomadów, którzy w losowy sposób pojawili się w mieście, wydaje się nam zbyt wymuszone i nieautentyczne. Naszym celem jest jak najwierniejsze odwzorowanie realiów gangu motocyklowego, zarówno w kwestii samego działania organizacji, jak i postaci, które ją tworzą. Wiemy, że najważniejsze jest to, by to postacie kształtowały organizację, a nie odwrotnie – nie będziemy tworzyć postaci pod już istniejące schematy, a raczej pozwolimy, by to historia tych postaci wpływała na kształt samego chapteru. Stawiamy na character development – rozwój postaci, ich więzi, konflikty, ambicje i motywacje, które w naturalny sposób będą kształtować organizację. Zaczynamy z gotowym backgroundem, który będziemy rozwijać w trakcie gry. To, co zaczynamy teraz, jest jedynie fundamentem, który w miarę upływu czasu będzie się wzbogacał o nowe wydarzenia, dramaty, sukcesy i porażki. Nie traktujemy tego jak zamkniętą historię, ale raczej jak początek czegoś, co ma ewoluować w czasie. Wiemy, że nie ma jednej uniwersalnej definicji tego, czym jest gang motocyklowy, więc nie zamierzamy sztywno trzymać się jednego obrazu, ale raczej podążać za tym, jak nasze postacie się rozwijają i jakie wybory podejmują. Ważne jest dla nas, by ta organizacja była w pełni żywa, z realnymi ludźmi, ich problemami, ambicjami i dylematami. Z tego względu kluczowym dla nas elementem jest właśnie rozwój postaci – bo to on będzie stanowił o sile i charakterze tego chapteru. Hellbound Angels to nasz odpowiednik istniejącego w świecie realnym klubu motocyklowego. Klub, który odwzorowujemy wielokrotnie zaznaczał, że nie życzy sobie korzystania z ich marki w grze - stąd nasza decyzja o zmianie nazwy/loga. Osoby zaangażowane w projekt: @degus @Kevin Byrne @BIG RED MACHINE @doozan @skante @moshpit @mashoot @Pluto @westheaven @BreakABitchBack @bastapczanuderzenieLegaliz @Saren666 @vulciaqq @Ghetto_Lifer @list z okopow @maiikele @Sava @Verevi PARĘ PORAD NT. 1%ERS, ICH KRYMINALNEJ STRONY I ŻYCIA CODZIENNEGO (WARTO PRZECZYTAĆ) Bycie jednoprocentowym motocyklista nie jest równoznaczne z byciem przestępca. Duża nagonka na gangi motocyklowe i artykuł RICO spowodowały, że w obecnych czasach lwia część członków klubów jednoprocentowych to zwykli ludzie, których jedyna przestępcza działalnością są bojki w barze. Są oni główna „tarcza” przed RICO i jednym z legalnych źródeł zarobku klubów. Klubowe „barwy”, określenie to dotyczy tego, co każdy członek klubu motocyklowego nosi na plecach swojej kamizelki. Górny rocker to nazwa klubu, środek to symbol/logo, a dolny rocker określa rejon, który konkretny oddział claim uje jako „swój” (może być to cały stan, jakaś konkretna jego cześć, cały kraj albo tylko miasto). Niektóre kluby rezygnują z tego typu obszycia (np. Galloping Goose MC), nie jest to żadna reguła. Barwy dla motocyklistów to świętość i ważna rzecz, ale dla opinii publicznej i mediów już niekoniecznie. Cala społeczność 1% jest wrzucana do jednego wora i traktowana tak samo – czyli jak przestępcy, bez podziału na konkretne kluby i ich działalność. Jeśli klub jest zbyt „problematyczny” i sam sobie pisze kryminalne nagłówki na stronach głównych gazet – w każdym przypadku kończy się to źle. Najlepszym przykładem jest zbanowanie Bandidos MC w Niemczech, rozprawa sądowa Mongols w USA, czy tez zbanowanie ich barw klubowych w Nowej Zelandii. Z tego powodu kluby 1% dokładają wszelkich starań, zeby wybielić się w oczach społeczności i ukrywają cała swoja nielegalna działalność jak to tylko możliwe. Twoja kamizelka, twoje obszycie, twoje barwy są dla ciebie świętością. Pokazują twoje poświecenie i drogę, jaka przeszedłeś, żeby zając konkretne miejsce przy stole. Mając na sobie kamizelkę reprezentujesz nie siebie, reprezentujesz cały klub, dlatego odpowiednia postawa i zachowanie są niesamowicie istotne. Nikt nie ma prawa jej dotknąć ani tym bardziej z ciebie zdjąć (jedynym wyjątkiem jest twoja kobieta albo twój brat, jeśli mu na to pozwolisz). Kradzież kamizelki, zerwanie naszywek to największy disrespect, jaki może cię spotkać. Jest to obraza całego klubu, nie tylko ciebie. Twoje barwy nie powinny celowo dotykać ziemi, ich widok na ziemi jest hańbiący dla twojego klubu i braci, którzy za te właśnie barwy zginęli. Nie nosisz zniszczonych i zużytych naszywek – możesz je zawsze wymienić u sekretarza twojego klubu, który jest za to odpowiedzialny. Wszystkie nie-klubowe naszywki (customowe) nie mogą być wszyte na tył kamizelki, mogą być wszyte jedynie z przodu pod warunkiem otrzymania zgody od sierżanta. Walka w barwach nigdy nie jest fair. Twój obszyty brat bije się z kimś? Nie dopingujesz mu, a wskakujesz razem z nim, niezależnie od sytuacji. Nigdy nie plamisz swoich barw i imienia klubu, starasz się nie popełniać przestępstw, będąc w kamizelce. Jeśli zostaniesz sfotografowany albo co gorsze złapany obciążysz cały swój klub i mu zagrozisz. Będąc w barwach uważasz na to co robisz i z kim robisz. W klubie wszystko opiera się o dyscyplinę, szacunek i zaangażowanie. Proces dołączenia do klubu jest wyczerpujący i trudny do przejścia. Dlatego też każdy obszyty członek klubu jest szanowany za poziom zaangażowania w życie klubowe i jego osiągnięcia, które pozwoliły mu stać się członkiem klubu. Każdy obszyty jest w tej samej pozycji, ma takie samo prawo głosu niezależnie od piastowanej pozycji w hierarchii, wszyscy są równi. Cała działalność klubowa jest omawiana na spotkaniach, które nazywa się „kaplicami”. Największym mitem cd. kaplicy jest to, że są one zawsze organizowane przy długim stole, przy którym zbierają się wszyscy członkowie klubu. Jest to oczywiście ściema napompowana przez takie seriale jak Sons of Anarchy. Kaplica może równie dobrze odbyć się w domu któregoś z memberów na kanapie przy piwie, nie ma tu żadnej reguły ani tradycji. Głównym celem jest po prostu omówienie działalności klubu na najbliższe dni/tygodnie, omówienie finansów, wydarzeń, rajdów, członkostwa i tak dalej. W kaplicy nie mogą uczestniczyć kobiety ani prospects (są wyjątki od tej reguły, w zależności od sytuacji). Spotkania takie mogą dzielić się na część o legalnych biznesach i część o nielegalnych biznesach. Ta druga jest zazwyczaj omawiana pod sam koniec, a wszyscy memberzy, którzy nie biorą udziału w nielegalnym procederze wychodzą. BACKGROUND POSTACI Kto dołącza do gangów motocyklowych? Ciężko to jednoznacznie określić ze względu na niesamowitą różnorodność. To tak naprawdę zależy od konkretnego klubu. Przykładowo do Vagos MC dołączali głównie peckerwoodzi, skinheadzi, meksykanie, a Mongols swojego czasu było mocno zorientowane na werbowanie członków Surenos w swoje szeregi, co też zresztą zdarza się u Vagosow. To nie czasy, kiedy kluby składały się z weteranów komandosów. My gramy, tak jak już się pewnie domyślacie, oddział HAMC, więc jesteśmy zorientowani tylko i wyłącznie na białe postacie. W tych czasach każdy biały Amerykanin może dostać się w szeregi klubu, nie musicie ograniczać swoich postaci do grania ex memberów gangów (np. białej supremacji), macie co do historii postaci totalną dowolność - jedynie musicie dobrać umiejętnie wiek, bo trzeba też pamiętać, że obszyci w pełni członkowie to w większości są ludzie grubo po 30, ale wiadomo są wyjątki i jako, że jest to gra to też możemy delikatnie nią manipulować w granicach dobrego smaku. Możecie odgrywać zwykłego kolesia, który pracuje/pracował w fabryce i został wciągnięty w szeregi klubu, możecie odgrywać cokolwiek zechcecie w granicach dobrego smaku i wyczucia. Lifestyle członków 1% MC jest obecnie mocno zorientowany na pieniądze, jak zresztą cały współczesny świat. Wszystko opiera się głównie na braterstwie i na zarabianiu forsy dla siebie samego i dla klubu. Bikerzy mają swoje życia, niektórzy z nich pracują na etacie, niektórzy mogą być nawet prawnikami, czy lekarzami. Mają żony, mają dzieci, którymi muszą się zajmować. Odgrywanie jednoprocentowca nie powinno ograniczać się do bycia popierdoleńcem, który codziennie jara crack, handluje dragami, jeździ na motocyklu i morduje ludzi. Mimo wszystko wasza postać bikera przekłada jednak klub i motocykle ponad wszystko, nawet swoją rodzinę. Życie jednoprocentowców kręci się wokół pieniądza i dobrej zabawy. Zjazdy, eventy motocyklistów, BBQ, imprezy, kobiety, dragi i motocykle, a dopiero na samym końcu, po drugiej strony monety – nielegalna działalność, której każdy klub się wypiera, a nawet zabrania w swoich regulaminach (kolejny przykład na to jak RICO i nagonka medialna wpłynęła na gangi motocyklowe). Komitet wykonawczy klubu (najczęściej president) zazwyczaj oddelegowuje konkretnych członków klubu do działania w konkretnych operacjach, takich jak szmuglowanie, czy też handel bronią/dragami. Nie zdarza się raczej, ze znaczna część członków klubu działa przy jednej operacji, bo w sytuacji wpadki znacznie łatwiej będzie uruchomić artykuł RICO i zamknąć cały oddział. W skrócie – wszystkie nielegalne działania są raczej podejmowane w małym gronie i wykonywane w taki sposób, żeby nie można ich było powiązać z samym klubem. PROSPECTS, GRA NA TYM "ETAPIE". Tutaj jest chyba najwięcej mitów do obalenia, bo głęboko w polskim role playu zakorzenione jest to, że kadet to śmieć do pomiatania i zamiatania podłogi. Wcale tak nie jest. W rzeczywistości wygląda to w ten sposób, że zanim stajesz się prospectem kręcisz się jakiś czas przy klubie i jego członkach, którzy muszą coś w Tobie dostrzec i cię polubić, czyli krótko mówiąc jesteś określany jako "hangaround". Kto to hangaround? To taki przyjaciel klubu, który ze względu na swój support i relacje z bikerami może przychodzić do clubhouse, może brać udział w imprezach i w niektórych sytuacjach może nawet z nimi jeździć. Już na tym etapie znasz się z motocyklistami jakiś czas, lubicie się i szanujecie. Po jakimś czasie może zostać ci zaproponowane zostanie prospectem klubu. Dlaczego ktoś, kto zna się z bikerami tak długo, jest z nimi w dobrych relacjach, miałby zostać nagle szmata do podłogi przez to, że nosi rocker z napisem Prospect? Kadeci w 90% przypadków nie mogą uczestniczyć w kaplicach ani w żadnym oficjalnych klubowych biznesach, ale jeśli chodzi o nielegalny proceder jest już inaczej. Jest to uzależnione już od samego kadeta, jego inicjatywy i tego, jakim zaufaniem jest obdarzony przez klub. Każdy prospect ma swojego sponsora, czyli obszytego członka klubu, który go wprowadza i się nim opiekuje. To sponsor decyduje, kiedy jesteś gotowy, to sponsor może wysunąć podczas kaplicy temat obszycia twojej kamizelki, i to ze sponsorem w głównej mierze działasz. PROPERTY OF/OLD LADY (KOBIECE POSTACIE, RODZINY BIKERÓW) Jak odgrywać kobietę motocyklisty, czyli jego „własność”? Zacznijmy od tego kim jest w ogóle property/ol' lady. W 90% przypadków jest to kobieta, która kręci się przy klubie i pozostaje w bliższej relacji z którymś z jego członków. Nie wszystkie dziewczyny, czy też żony bikerów decydują się na wejście w życie klubu, bardzo często wolą trzymać się od tego świata z daleka. Nie działa to w ten sposób, że dymasz się z członkiem klubu i od razu wchodzisz w jego szeregi i zostajesz ol' lady. Musisz zyskać szacunek, okazać swoje wsparcie i zaangażować się w życie klubu, dopiero wtedy jest to możliwe i Twoja postać może otrzymać obszycie swojej kamizelki, które wygląda tak jak na załączonym zdjęciu. Nie nosisz barw klubowych, jedynie rockery, które mówią o tym, że jesteś własnością konkretnego bikera. Czasem kobiety odchodzą od noszenia obszytych kamizelek i decydują się na wykonanie tatuażu z ksywa swojego wybranka. Tytuł „Property” może brzmieć przedmiotowo i uwłaczająco, ale w świecie bikerów jest to dość ważne oznaczenie kobiety traktowane jak ślubny pierścionek. Ol' lady nie uczestniczy bezpośrednio w biznesie klubu, ale wspiera go na każdy możliwy sposób często biorąc na siebie ryzyko. Najważniejsze zasady, których taka postać powinna przestrzegać: nie kwestionuj decyzji swojego faceta, respektuj jego lifestyle i nie przywołuj Waszych prywatnych problemów przy klubie. Klub jest najważniejszy dla twojego faceta, musisz to zrozumieć i uszanować. Nigdy nie stawiaj go przed wyborem klub/bracia albo ty. Jako ol' lady nie zajmujesz się klubowym biznesem, nie uczestniczysz w nim bezpośrednio i nie masz prawa go kwestionować. Nawet jeśli twój ol' man zdradza Ci jakieś szczegóły – zostaw to dla siebie. Wspieraj klub, tam gdzie to tylko możliwe – noś i sprzedawaj klubowy merch, przygotuj jedzenie i drinki na imprezę, upewnij się, że kobiety kręcące się przy klubie zachowują się odpowiednio i nie przekraczają cienkiej linii. Weź broń i dragi swojego faceta i jego braci, jeśli jest możliwość, że policja w nich uderzy. Odwiedzaj członków klubu w więzieniu, przekazuj im istotne wiadomości. Mimo Twojej pozycji nie próbuj wydawać rozkazów prospectom ani tym bardziej członkom klubu. Szanuj wszystkich, a szacunek wróci do ciebie. Nie ograniczaj się roleplayowo tylko i wyłącznie do postaci Twojego faceta i klubu. Niech Twoja postać ma swoje życie.42 polubień -
konstanty x dj tamburyno gdzie jest stary dupek
ixenea i 30 innych polubił temat przez kudlatysosa
Utwór stworzony przez @club i mnie, cały story telling opowiada o porytych historiach gracza @Dupek12. Cieszymy się, że byłeś z nami, lataj wysoko przyjacielu31 polubień -
LOS SANTOS PANIC JM kontynuuje swoją przygodę z koszykarską drużyną Los Santos Panic wchodząc jednocześnie z przytupem w ligę NBA, zdobywa swoje pierwsze indywidualne wyróżnienia, pauzuje przez kontuzje i ociera się o medialne dramy. W bieżącym sezonie jak tylko nie pauzował z tytułu kontuzji to grał we wszystkich spotkaniach w których mógł, najczęściej jednak zaczynając mecze z ławki rezerwowych - pojawiły się pewne wyjątki, których w ostatnimi czasie więcej i wszystko sprowadza się do tego że niebawem na stałe może zawitać do wyjściowej piątki drużyny z Los Santos dzięki swojej solidnej postawie w oficjalnych meczach i treningach. W przekroju ogólnym przekroju rookie pierwsze miejsce zajmuje J. Mlynarczyk, tym samym zajmuje również pierwsze miejsce w zestawieniu rookie zachodniej konferencji, na drugim miejscu znajduje się D. Nash, a więc dwójka byłych graczy ULSA Bruins miesza na parkietach NBA. Statystycznie Mlynarczyk zdobywa 22.1 punktów na spotkanie, 8.7 zbiórek, 2.7 asysty, 1.0 przechwyt na spotkanie, 1.3 bloku i notuje 2.2 strat na mecz - a jego statystyczna skuteczność wynosi około 60% więc jest to fenomenalny wynik. Polak obecnie jest drugim najlepiej punktującym w drużynie, a na trzecim miejscu pod względem zbiórek. Jay zdobywa swój pierwszy tytuł MVP spotkania już w szóstym spotkaniu oficjalnych rozgrywek NBA, było to w trakcie wyjazdowego spotkania w Toronto, wtedy to Panic pokonało Raptors 106 do 95. Mlynarczyk doznał kontuzji biodra w meczu z 76ers przez którą pauzować musiał w trzech kolejnych spotkaniach, ominął wtedy spotkanie z Raptors, Grizzlies i Spurs. Drużyna pod jego nieobecność przegrała dwa z trzech spotkań. Mlynarczyk zdobywa tytuł najlepszego rookie w listopadzie. Mimo dobrego wejścia w sezon wraz z początkiem grudnia objawił się nagły spadek formy, który odnotowany mógł zostać przy spotkaniach z Timberwolves, Heat, Hawks, Blazers, GSW. Kiepska forma Polaka zaczęła się zmieniać wraz z początkiem mini serii kiedy to Panic w krótkim odstępie czasowym trzykrotnie mierzyli się z drużyną Kings, wszystkie trzy spotkania wpadły na konto drużyny z Los Santos. Mlynarczyk wziął udział w świątecznym jarmarku organizowanym przez jednego z partnerów Panic, na miejscu przygotowane zostało stanowisko drużyny które oferowało świąteczne swetry w limitowanej edycji, całość przebiegła w ciepłej atmosferze. Chwilę przed świętami Panic mogło cieszyć się z domowego zwycięstwa nad Pistons, natomiast w noc po wcześniej wspomnianym spotkaniu JM niefortunnie upadł na lodzie co odnowiło kontuzję biodra, tym razem czekała go dłuższa przerwa i nie mógł wystąpić przeciwko: GSW, Kings, Cavaliers, Blazers, Hawks, Rockets - przerwa trwała nieco ponad trzy tygodnie. Pomimo kontuzji jeszcze w grudniu zdobywa tytuł rookie of the month, a także tytuł MVP za tydzień przed świętami. Jake zjawił się na spontanicznym wydarzeniu charytatywnym organizowanym przez schronisko, którego ambasadorem jest od początku gry w Los Santos Panic. Mlynarczyk powrócił do gry w wyjazdowym spotkaniu przeciwko Mavericks, pokazał się z dobrej strony i udowodnił swoją przydatność w drużynie pomimo kolejnej porażki drużyny. Polak był jednym z organizatorów głośnej imprezy podczas której pojawiła się masa osób, a całość zwieńczona została strzelaniną przed posiadłością w której śmierć poniósł aktywny strzelec. Całe wydarzenie opisane zostało w osobnym artykule przez Chatter Central. Polak sporadycznie pojawia się na większych imprezach i koncertach w Los Santos, w ostatnimi czasie obecny był na większości koncertów kapeli Sloppy Toppy, czy koncertach swoich znajomych. Tuż po drugiej porażce z rzędu, drużyna Paic mierzyła się przeciwko Hornets. W spotkaniu wystąpił Dean Nash, czyli były gracz Bruins z którym Mlynarczyk zdobywał mistrzowski tytuł PAC-12. Oboje wystąpili w wyjściowych piątkach swoich drużyn, a lepszą w tym starciu okazała się drużyna Panic. W następstwie Panic zmierzyło się dwukrotnie z Spurs, dwukrotnie ogrywając drużynę z Teksasu - Polak pokazał się w tych spotkaniach z dobrej strony i zyskał jeszcze większe uznanie fanów drużyny. Po ostatnich spotkaniach w NBA, Mlynarczyk typowany jest do udziału w NBA All-Star Game, według ekspertów ma wziąć udział w meczu gwiazd jako rezerwowy a także w dunk contest. Jay wziął udział w akcji charytatywnej organizowanej przez UNSAINTED RECORDS, wraz z swoją obecną partnerką przekazali na szczytny cel worki z karmą, zabawki i inne potrzebne rzeczy dla psów i kotów.20 polubień
-
15 polubień
-
**24 stycznia na kanale Vienna Bohannon pojawiła się konkursowa piosenka do WIMI NEXT STAR (która jest właściwie drugą w jej całym życiu) pt /Hey, RICHard!/. Okładka to nic innego jak przerobione zdjęcie Richard Sutliff @puvtxr, aby wyglądało na erotyczne zbliżenie mężczyzny z wykonawczynią piosenki. Ponad to warto dodać, że sylwetka Vienna została zaczerpnięta ze zdjęcia premium z jej onlyfans i jest topless (sutki zostały zasłonięte horny emotkami), mimo wszystko okładka jest zblurowana, więc nie narusza żadnego podpunktu regulaminu. Bohannon podeszła do tematyki konkursu specyficznie i komicznie, opowiadając o /miłości/ pomiędzy nią, a jednym z członków jury w bezpośredni sposób. Jest to swego rodzaju parodia ballady o miłości, którą większość pewnie oczekiwałaby od uczestników konkursu. Finalnie ich rzekoma miłość nie wypaliła, bo Richard pomimo bycia /większym od Drake i gorącym tak, że się rozpuszcza/ okazał się gejem. Do tekstu trzeba podejść z dużym dystansem, nie ma na celu on obrażenia nikogo. W kilku linijkach jest kilka nawiązań do jej onlyfans, aby zrobić sobie dodatkową promocje niebieskiej platformy. Kawałek nie ma być fenomenalny, a przyciągać uwagę i wzbudzać ciekawość. Głos dziewczyny został nieco podreperowany przy użyciu odpowiednich programów w celu ukrycia jak największej ilości mankamentów. Jakość audio jest średnia, nagrana w niszowym studio z nieznanym producentem** SOCIAL MEDIA: lifeinvader onlyfans TEKST:14 polubień
-
14 polubień
-
13 polubień
-
**Na V-tube wleciał nowy kawałek od undergroundowego rapera DaEighTrophie, jest to jego pierwszy kawałek na scenie muzycznej i nawiązuje ona do konkursu, młody raper nawija w niej o miłości jaką czuje do anonimowej dziewczyny, w muzyce znajdą sie jakieś agresywne słowa, ale raczej muzyka jest przyjemna dla ucha** LYRICS Social media; DaEighTrophie12 polubień
-
written by Katia Vladimirovna 24.01.2025 Pierwsze co gdy ktoś usłyszy słowa "klub ze striptizem" ma skojarzenia z gangsterskim filmem i przysłowiowym burdelem gdzie przesiadują szemrane charaktery, raperzy i gdzie prane są ogromne ilości gotówki, miejsce gdzie pokojowo nastawieni, ciężko pracujący obywatele chcący się dobrze bawić nie trafiają. To stereotypy, które ciężko było przełamać większości różnych biznesów, które otwierały się na terenie Los Santos z tej kategorii. Niedawno zaczęło być głośno o miejscu, które jest przyjazne normalnym ludziom, którzy chcą poczuć luksus, dobrobyt i ekskluzywność nie tylko przez oglądanie egzotycznych, utalentowanych kobiet w pełni poświęcającej się swej pasji dla każdego klienta z osobna... Rose Mansion. Ten ekskluzywny klub ze striptizem, który niedawno rozwinął skrzydła, wbrew pozorom osiągnął ogromny sukces na powierzchni obecnych działalności Los Santos. Szybko zdobył serca mieszkańców oraz biznesowej części miasta. Jego unikalny charakter, bardzo wysoki poziom usług oraz przemyślana strategia marketingowa sprawiły, że stał się jednym z najbardziej prestiżowych miejsc z tej kategorii. Klub od samego początku przyciąga uwagę nie tylko zwykłych klientów, ale również ludzi z korporacji, którzy po wyczerpującym dniu pragną zaczerpnąć nieco zmysłowej swobody, którą gwarantuje im dostojny przybytek w całym Vinewood. Oferuje swoim gościom nie tylko wyjątkową atmosferę i obsługę na najwyższym poziomie, co sprawia, że każdy wieczór spędzony w tym miejscu staje się niezapomnianym doświadczeniem, które wciąga i uzależnia jak narkotyk. Rose Mansion ma wyróżniać się na tle konkurencji, co przekłada się na jego rosnącą popularność. Dotychczasowe kluby ze striptizem w Los Santos były przeważnie kojarzone z niskim poziomem usług i standardów. Rose Mansion całkowicie zmienia ten obraz. Pokazy taneczne na wysokim poziomie, profesjonalna obsługa za barem oraz wyszkolona ochrona dbającą o bezpieczeństwo gości to kolejne "Za" a nie "Przeciw" by wybrać właśnie to miejsce, które łączy rozrywkę na najwyższym poziomie z ekskluzywną i zmysłową atmosferą. Właściciele klubu skupili się na zapewnieniu unikalnej oferty będącej w stanie zadowolić każdego, obejmującej ekskluzywne występy kobiet jak i mężczyzn oraz prywatne loże VIP. To wszystko w połączeniu z silną kampanią promocyjną i aktywną obecnością w mediach społecznościowych przyniosło imponujące rezultaty. Wzrost zainteresowania klubem sprawił, że stał się on miejscem spotkań wpływowych osób z różnych branż i nie tylko, przychodzą tam też zwykli ludzie chcący uciec od rzeczywistości i poczuć dobrobyt i luksus w międzyczasie rozmawiając i ciesząc wzrok kobietami na wysokim poziomie. Udało mi się skonfrontować z jednym z właścicieli klubu jak i całej firmy Rose Mansion i zamienić z nim kilka słów. TRANSKRYPCJA11 polubień
-
**Na V-Tube wleciał nowy kawałek Darkeem pod tytulem "Broken' Heart", Utwór jest nagrany z powodu organizowanej akcji konkursowej WIMI NEXT STAR. Kawałek jest dosyć nie w stylu Darkeem'a lecz podpasował się pod tematykę konkursu by pokazać swój talent, nie zapomniał o mocniejszych wersach które są w jego stylu, również dał wzmiankę o Richard czyli ( @puvtxr ) Głównie wersy są o złamanym sercu rapera z underground oraz o śmierci swojego bliskiego przyjaciela jakim jest Kawhi Anthony ( @4KTGraveDiggerGankg ) Który został zamordowany przez Departament** (Tekst na wideo lub na dole) LYRICS; Social media: Lifeinvander11 polubień
-
[Stripclub] HORNBILLS 'keeps your pecker up'
Oli i 9 innych polubił temat przez kondziozps
HORNBILLS 'keeps your pecker up" to lokal znajdujący się przy 2497 Eclipse Boulevard w West Vinewood, Los Santos. Klub jest w mieście znany conajmniej od dekady za sprawą hucznych imprez i kontrowersji owiewających klub, specyficzności ludzi często powiązanych z półświatkiem przestępczym Los Santos, którzy odwiedzają lokal by nacieszyć oczy pięknym kobiecym ciałem. Przez lata swojej działalności klub postawił poprzeczkę bardzo wysoko, co przekłada się na popularność tego miejsca wśród wszystkich klas społecznych i zawodowych, ponieważ oferuje rozrywkę na wysokim poziomie, zachęcający również jest jego wystrój. Wyśmienite drinki i dostojne trunki, piękne kobiece krztały i cykliczne tematyczne imprezy, to główne atuty tego miejsca. Na mieście o tym miejscu mówi się nie od dziś, w kuluarach można usłyszeć że cały dobytek przejął facet o pseudonimie Bobby. Cześć, nie będę się tu za bardzo rozpisywał o sobie, jestem raczej kojarzony na tym serwisie z tej lepszej, czy gorszej strony. Prowadziłem tutaj już nie jeden biznes, nie jeden projekt IC i nie jedną organizację przestępczą. Nasz wybór padł na Hornbills przez łatwość rozpromowania tego miejsca, duża część społeczeństwa tego serwera conajmniej kojarzy to miejsce, przez grane tutaj przez ostatnie lata wątki, w których sam nieraz uczestniczyłem. Biznes posłuży jako spot organizacji Hawick Crew Afterstory, w której biorę czynny udział. Wybraliśmy to miejsce z bardzo prostego powodu - to rozpoznawalne miejsce, trzymane w znakomitej większości przez graczy sektora przestępczego, dodatkowo lokalizacja jest dla nas jedną z dogodniejszych. Zajmiemy się organizacją imprez codziennych i tematycznych, chcemy by to miejsce praktycznie codziennie było otwarte skoro i tak będziemy tam grać, chcemy się skupić na tym miejscu, stworzyć lokal gdzie będą mogły podjąć interakcje z nami czy sami ze sobą inne organizacje przestępcze, cywile, czy stróże prawa. Poza codzienymi otwarciami klubu, chcemy zająć się organizacją cyklicznych, często tematycznych imprez wcześniej promowanych na serwisowym portalu społecznościowym Lifeinvader.10 polubień -
** Chwile po północy, dwudziestego piątego stycznia na V-TUBE kolejno na portale streamingowe Suzy trafił utwór undergroundowej artystki. Utwór zawiera oznaczenie #WIMINEXTSTAR co wskazuje że ta docelowo stworzyła nagranie na potrzeby konkursu organizowanego przez Daily Globe. Nagranie nie jest jakości studyjnej, jednak nagrane na tyle dobrze i wykończone by nie było żadnych zakłóceń w nim. Ku zaskoczeniu odbiorców, i w celu dostosowania sie do radiostacji i języka w jakim ta operuje - utwór został wydany po angielsku - jednocześnie stając sie PIERWSZYM UTWOREM Suzanny wykonanym w w/w języku. Sam gatunek w jakim został stworzony można podpisać pod goth - metal, metal symfoniczny w którym wykorzystuje w pełni swoją oktawe i operowe tonacje na potrzeby utworu. Tytuł nawiązuje do 'zakazanej opowieści' co potwierdza też treść utworu która jest historią o miłości, najprawdopodobniej miłości spełnionej po śmierci obu gnących za sobą dusz. Pierwsza zwrotka opowiada historie kobiety, tęskniącej za kimś kogo straciła - miłości straconej. Druga zwrotka opowiada o stracie i śmierci - natomiast trzecia i ostatnia o ponownym spotkaniu sie kochanków, najprawdopodobniej po śmierci kobiety. Utwór to nic innego jak mroczna ballada o sile miłości, której nawet śmierć nie jest w stanie pokonać. ** (napisy w klipie) Tekst: Social Media Suzanny10 polubień
-
Written by Charles Beaufils - Daily Globe 24/01/2025 W dniu dzisiejszym około godziny 21:00 na skrzynkę mediów oraz na numery alarmowe przyszły powiadomienia o domniemanej strzelaninie na moście w Banning, łączący miasto Los Santos z Wyspą Elizejską. Po przybyciu na miejsce ciężko było stwierdzić ile zostało tutaj wystrzelonej amunicji, jednakże łusek na miejscu zdarzenia z pewnością nie brakowało tak samo jak pojazdów RA, koronera oraz wozów Departamentu Szeryfa. Most został całkowicie odcięty od użytku publicznego, a na całej jego długości były porozstawiane znaczniki wyznaczające dowody. Niestety cała sytuacja nie była nam znajoma od samego początku, jednakże udało się odszukać kilka odpowiedzi na nurtujące pytania, odpowiedział na nie Detektyw Spencer Hoffman. Det. Spencer Hoffman: Na moście w Banning przeprowadziliśmy wszystkie czynności związane z wymianą ognia, na ten moment wstrzymujemy się z udzielaniem informacji na temat poszkodowanych osób oraz ich personalii, jak widać na miejscu doszło do współpracy detektywów z Major Crimes Bureau oraz Robbery Homicide, Zabezpieczyliśmy naprawdę sporo łusek po nabojach różnego kalibru, tego nie mogę na ten moment zdradzać, oraz kilka sztuk broni palnej. Na miejscu nie ucierpiał żaden cywil, nie doszło tutaj do ofiar postronnych. Motyw wybuchu strzelaniny nie jest znany a Departament zakrywa lwią część informacji z powodu procedur w związku z działającym śledztwem lub nie odpowiedział z powodu braku informacji. Błyski oraz prace na moście można było dojrzeć z daleka, jednakże wszystko nie jest jeszcze wiadome ale na ten moment możemy być pewni tego co zostało nam udzielone. Gdy sprawa zostanie oficjalnie zamknięta, detektyw Hoffman zgodził się na udzielenie wywiadu na ten temat. Most w najbliższym czasie zostanie ponownie otwarty i oddany do użytku cywilnego.9 polubień
-
9 polubień
-
Event: Sprzątanie zbiornika wodnego na Mirror Park Strefa: Cywilna Data: 23.01.2024 Wykonanie: @Aeran, @Baltek, @Doktorek, @Gwiazda2k24, @NegativE, @nfset, @Samson Cześć! Długo nas tutaj nie było, a więc wracamy do Was z najświeższymi informacjami z naszej gry! Od ponad tygodnia, jeszcze przed znanymi wydarzeniami nie tylko na serwerze ale i na świecie myśleliśmy, co dla Was możemy specjalnego przygotować – coś nietypowego, czego jeszcze w naszym wykonaniu nie było. Po wielu dniach dyskusji z opiekunami ET, które odbyliśmy postawiliśmy na sprzątanie zbiornika wodnego, jako coś, co postawi niektóre osoby na nogi i sprawi choć też trochę rozrywki w szczególności, że było to na terenie Mirror Parku. Jak zwykle długo na odzew podczas tego epizodu nie musieliśmy czekać. Przygotowania do tego epizodu trwały kilka dni, wymienialiśmy się pomysłami, jakie wpadały u nas w dyskusji, nie tylko w wiadomości prywatnej ale w poście ogólnodostępnym dla członków ET. Zaangażowania i pomysłów na to nie było końca, nawet przed samym startem epizodu jeszcze mieliśmy kilka pomysłów w rękawie! Wszystko się zaczęło, wyjechaliśmy na miejsce grania epizodu jako osoby z wolontariatu organizacji non-profit działającą na terenie Los Santos pod szyldem "Clean Earth". Niby pomysł banalny, przyjechać posprzątać i pojechać, jednakże na miejscu dostaliśmy od Was fajny odzew, zwłaszcza, że za zgodą naszego opiekuna ET została puszczona narracja, że takie wydarzenie ma miejsce: „Na terenie Mirror parku mieszkańcy mogą zauważyć pojazdy wolontariusze z logiem organizacji „Clean Earth”. Zamiast działań na rzecz ochrony środowiska, grupa prowadzi obecnie intensywne prace nad oczyszczaniem zbiornika wodnego i pobliskiego parku.” Nie czekaliśmy długo na miejscu, bo po kilku dosłownie minutach już widzieliśmy przejeżdżające samochody, przyglądające się, co my właściwie robimy. Niektórzy zatrzymali się, troszkę nam pomogli, a gdy skończyli odjeżdżali. Za to im oczywiście dziękujemy! Co zaskakujące nawet dla nas nawet podczas naszej gry, to był przyjazd dwóch samochodów z organizacji porządkowych, jak później też się dowiedzieliśmy byli to oficerowie spod jednostki Sheriffs Department. Ukłony naprawdę dla Was, zrobiliście super robotę, nie tylko włączając się w naszą grę, co naprawdę nie tylko mi, ale i pozostałym członkom spod ET się podobało, to nie mieliście problemu pogadać o kilku sprawach. Zapewne mogliście się domyślić, że to my byliśmy, a jednak posiedzieliście z nami, czasem też się pośmialiście (kto wie, ten wie). A na czym nasza akcja charytatywna się opierała? Odpowiedź może zaskoczyć niektórych… Sprzątanie chodnika, koszenie trawy, czyszczenie „w miarę możliwości” zbiornika wodnego, który był zanieczyszczony różnymi odpadami np. liśćmi, śmieciami… Pytanie czy nam to wyszło, tak jak chcieliśmy? Odpowiedź brzmi: Tak. Czy Wam się podobało? O to musimy Was zapytać, czy takie niecodzienne epizody chcecie widzieć częściej, a naprawdę szykujemy dla Was coś wyjątkowego już niedługo. Bądźcie gotowi i szykujcie oczy i uszy, żeby usłyszeć jeszcze o nas. Tych wrażeń nie zapomnicie na długo. Do następnej wspólnej akcji! Do usłyszenia! Całą galerię z naszej gry, możecie obejrzeć pod tym linkiem: https://imgur.com/a/Qm1TwKv9 polubień
-
**24.012025 na platformach streamingowych pojawił się drugi singiel Chandlera "CHAINZ BLAZE" Beasly'ego. Został od wydany dość nieoczekiwanie. Gdyż artysta wcześniej zapowiadał inny projekt. Uznał jednakże, że zanim wypuści wcześniej wspomnianą piosenke musi dać swoim słuchaczom przedsmak tego w co chce iśc muzycznie. Kawałek mówi o tym, że facet czuje, że ostatnimi czasy ma w głowie dużo nieuporządkowanych myśli i spotykają go różne problemy. Mimo to uważa, że mimo wszystko z tym walczy bo jest "przyjacielem strachu". Przekazuje tym samym, że owe problemy nie są w stanie go złamać i nie zamierza poddawać się bez walki. Jest to kompletnie inny klimat, niż jego wcześniejszy bardziej braggowy singiel. Dodatkowego animuszu dla utworu może dodać fakt, że jak podaje sam autor zarówno tekst jak i podkład są wykonane od A do Z przez niego samego** TEKST: WYDATKI: PROMOCJA: INFORMACJE: ODGRYWKI:8 polubień
-
8 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
**Na V-Tube wyladowal nowy kawalek Oxeno pod tytulem "Letter to ya", numer zostal nagrany na potrzeby konkursu WIMI NEXT STAR organizowanego przez Daily Globe. Kawalek jest nietypowy dla Oxeno i pokazuje go z kompletnie innej strony, nie ma w numerze zadnej wspominki o pieniadzach, gangach etc. Numer ten nie zalicza sie do clout rapu i przerywa monotonie, ktora dostarcza wszystkim Oxeno od kilku lat.** LYRICS: GRA: INFO:6 polubień
-
**Dnia 23.01.2024 roku doszło do oficjalnego spotkania z jednym z właścicieli wyspy Paradise Island który wyraził dużą aprobatę na działalność firmy Matveyev Premium Tabacco w jego kurorcie oraz na wyspie. Rozmowa jaką toczył właściciel M.P.T Yegor Matveyev rozpoczęła się ustaleniem poczatku współpracy i organizacją degustacji podczas turnusów dla klientów kurortu jednak Właściciel Winfred Bonnert wyraził chęć aby w przyszłości postawić lokal który będzie oferował produkty sprzedawane przez Matveyev Premium Tabacco oraz McCarthy's Premium Distilers**6 polubień
-
6 polubień
-
demoniczny kult Dah-halaas
witampolsko i 5 innych polubił temat przez charon
PARE MIESIĘCY POŹNIEJ...6 polubień -
6 polubień
-
6 polubień
-
5 polubień
-
PWWS/BEST GANG (18TH STREET GANG)
aikon i 4 innych polubił temat przez ariwederczi
Zamykam na prośbę lidera, dzięki za wkład.5 polubień
