Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 22.02.2025 w Odpowiedzi
-
24 polubień
-
**O 22:00 dnia 22.02 został opublikowany kolejny odcinek programu Starcast z udziałem specjalnego gościa wskazanego przez Marquis North w ostatnim odcinku - Fehu PANDORA Skarsgard. Prowadzącą jak zwykle jest sama Malia Yo Parris czyli właścicielka projektu. Całość tym razem jest zamieszczona w jednym odcinku - inaczej niż w przypadku ostatnich premier. Cały odcinek został nagrany ewidentnie w innym studio niż zwykle - co idealnie wpasowuje się komentarz pod postami odnoszącymi się do widowni - można zadawać sobie pytania, czy nowe studio będzie z widownią.** **Odcinek zaczyna się od określenia gościa jako legendy świata celebrytów. Po chwili rozmowa przechodzi do koszulki, którą Fehu Skarsgard ma na sobie podczas podcastu - "I LOVE MAXINE KOCI". Zaskoczenie wywołuje fakt, że zapowiadany był wcześniej kubek z napisem "I LOVE NEVAEH NORTH", który Fehu miała prezentować. Następnie temat zmienia się na muzykę, a rozmowa dotyczy nowości od grupy Soul Evisceration. Poruszone są także kwestie związane z możliwościami wybicia się w muzyce. Fehu opowiada o "Syndromie Trzech Kawałków na Scenie" oraz o podpisaniu kontraktu z LIBIDUO pod UNSAINTED RECORDS.** **Kolejna część rozmowy dotyczy osiągnięć i kariery, zaczynając od pytania o występ Fehu podczas National Speedway Championship, śpiewanie hymnu, akcje zazieleniania parków stanowych oraz współpracę z Lumii. W następnej sekcji pojawiają się pytania o afery, kontrowersje i dramy. Rozmowa rozpoczyna się od tematu Primal Xtreme oraz powiązania Fehu ze śmiercią Eelisa przez Larę Kozlovą. Później pada pytanie o dramę z Leopoldem Juniora.** **Po spokojnej chwili rozmowy temat zmienia się na Maxine Koci i pogrzeb, gdzie Fehu porusza również sprawę związane z Aniyah Geovanną, Alyssą Marchessi z programu Juicy Talk oraz zmarłym na pogrzebie – Kellym. Kolejnym mocnym tematem jest kwestia "rasizmu" związanego z Rosario Duarte Rubio oraz celebrytami, takimi jak Jessica Montanez, Marchessi, Geovanna, Nannie i Chenille.** **Ostatni temat związany z aferami to "GUARDIAN", który jest dla Malii "przeruchany" przez media. Na zakończenie pojawia się luźniejsza część rozmowy: prezent dla gościa i pytanie o kolejnego uczestnika podcastu, którym według Fehu Skarsgarda będzie Wattie Reid.** Guest: Fehu Skarsgard, Journalist: Malia Yo Parris ODCINEK Fehu Skarsgard: Lubię dyskutować, plus wk*rwia mnie niesamowicie głupota ludzka | Starcast by Malia Yo Parris Malia Yo Parris mówi: Hey! Witam wszystkich słuchaczy prosto z Los Santos! Mam dzisiaj naprawdę niezwykłą możliwość goszczenia u Siebie Fehu Skarsgard.. woah - określiłabym Cię jako legendę świata celebrytów, która nadal zbiera ogromne sukcesy do torebki.. Jak się dzisiaj czujesz, Fehu? **Malia Yo Parris macha krótko do kamery uśmiechając się do niej, przenosi wzrok na Fehu zadając jej pytanie o samopoczucie. Poprawia ułożenie włosów.** Fehu Skarsgard mówi: Hej Malia, hej wszystkim. Legenda? Brzmi to abstrakcyjnie dla mnie, ale może i tak jest? Dobrze, dobrze. Akurat mam przerwę w koczowaniu w studio nagraniowym z ekipą Soul Evisceration, więc fajnie było wyjść poza budynek wytwórni. **Fehu Skarsgard wyszczerzyła się rozbawiona. Ustawiła się tak, by było dobrze widac nadruk I LOVE MAXINE KOCI na jej teesie.** Malia Yo Parris mówi: Dla mnie jesteś legendą.. myślę, że mogę tak mówić. Nawet ostatni odcinek programu Starcast z Marquis North również uświadomił bardziej w tym fakcie, że tak jest. Poruszę najpierw temat, który zaskoczył mnie najbardziej przy twoim wejściu do studio - twoja koszulka, I LOVE MAXINE KOCI. **Fehu Skarsgard oparła policzek o dłoń, patrzy rozbawiona na Malie.** Fehu Skarsgard mówi: Czemu Cie to zaskoczyło? Malia Yo Parris mówi: Ostatnio opublikowałaś post na swojej tablicy również związany z Maxine Koci! A bardziej jako zaproszenie ją jako walentynkę.. haha. Zaskoczyło mnie to.. byłam bardziej przygotowana na kubek "I Love Nevaeh North"! **Malia Yo Parris zaśmiała się krótko patrząc na Fehu z rozbawieniem na twarzy.** Fehu Skarsgard mówi: Kubek jest w studio, zapomniałam go przynieść, ale Nevaeh mam ciągle w moim sercu. Malia Yo Parris mówi: Okay, wszystko w takim razie już wiemy.. szkoda, że nie masz go przy sobie, kadr wyglądałby conajmniej lepiej.. (roześmiała się krótko). **Fehu Skarsgard zaśmiała się lekko, a następnie poprawila lekko na fotelu.** Malia Yo Parris mówi: Pociągnę cię trochę teraz za język.. wspomniałaś o studio nagraniowym z Soul Evisceration, planujecie coś mocniejszego? Zdradź nam trochę. Fehu Skarsgard mówi: Nigdy nie planowaliśmy z Soulsami czegoś, co nie byłoby mocniejsze. Plany były już dawno, ale z racji na różne sytuacje poboczne, trzeba było to odłożyć najzwyczajniej w świecie w czasie. Teraz, obecnie? Siedzimy w studio, robimy nowości. Personlanie ujmę, że potęznie się jaram tym projektem... Prawie, że to podniecenie na poziomie seksualnym. Malia Yo Parris mówi: Woah.. czyli musi być okropnie mocne..- Co powoduje te podjaranie projektem? Jest coś w nim czego nigdy nie próbowałaś w muzycę? Czy to coś innego? Fehu Skarsgard mówi: Czy ja wiem, czy nowego? Zostajemy przy obranej stylistyce, czujemy się w tym dobrze. Całość po prostu jest kreacją, która dojrzewała bardzo długo w naszym gronie i jesteśmy jej pewni w 100 procentach. Same brzmienia? Jest to coś, czym sami personalnie się ekscytujemy. Trochę jakbym wróciła do samych początków, gdzie przy pierwszym albumie też zamykaliśmy sie w studio nagraniowym. Sporo sentymentu się odkopuje. Malia Yo Parris mówi: Taki powrót do przeszłości może być dobrym działaniem, przynajmniej tak mi się wydaje z własnych doświadczeń. Mam do Ciebie jedno pytanie, które chyba najbardziej nasuwa mi się na myśl patrząc na całokształt muzyki.. Jak traktujesz utwory muzyczne? Jako możliwość wyrażania siebie, czy może inaczej? Fehu Skarsgard mówi: Zależy od utworu muzycznego i artysty. Jeśli chodzi Ci o to jak ja widze swoje, to jako wyrażenie siebie, swojego zdania, a w dodatku opcję na dobrą zabawę brzmieniem i swoimi możliwościami. A tak, to jeśli chodzi o ogół, jest róznie. Nawet patrząc na "Bad Guy" od Billie Eilish, która okresliła swój utwór jako "głupiutki" i taki miał też być. Malia Yo Parris mówi: To ma spory sens, przy okazji jest to dobra możliwość do przekazu masowego. Wiesz, ja jestem zdania, że większość numerów ma jakiś sens.. i przy okazji jakąś wizję samego artysty. Niby to "głupiutki" numer.. a ludzie go pokochali. Fehu Skarsgard mówi: Czy ja wiem? Zależy od zasięgów. Dużo dobrych artystów mimo potężnych przekazów potrafi nie wyjść w ogóle poza pułap tysięcy odtworzeni. Nie wiem, przykładowo taki Poeser, mało kto zna, a robią robotę? A co do głupiutkich utworów, one wpadają w viral i o to w nich chodzi. Zabawa formą, słowem, wszystkim. Malia Yo Parris mówi: Osobiście uważam, że to zależy w większości od farta..- możesz mieć umiejętności ale być nadal nisko zasięgowo. Zadam Ci teraz serię pytań odnośnie twojej muzyki, tekstach w nich.. W tekstach często odwołujesz się do hipokryzji w branży muzycznej i medialnej. Czujesz, że scenę faktycznie bardziej napędza skandal niż muzyka? Jak według Ciebie wpływa to na artystów i odbiorców? Fehu Skarsgard mówi: No pewnie, że odnoszę się do hipokryzji. Dobre przykłady leżą na ziemi, z resztą, sama dobrze wiem ile jest pierdolenia za plecami i mało kto potrafi skonfrontować drugą osobę "w twarz." Dlatego od początku było, że jeszcze za czasów działania z Eelisem zachowujemy się jak..."szeryfowie". A my po prostu mówiliśmy co mówimy. Obecnie? Obecnie większość gwiazdek szuka na siłe afer, bo nie potrafi się inaczej wybić. Nie jest to łatwe, jest spora konkurencja. Tylko zamiast skupić się na sobie, tym co się robi, budowaniu kontaktów i wystepów... wolą pierdolić trzy po trzy. Szkoda tylko, ze odpalają sie z pierdoleniem, gdy narobi się szum, by podpiąć się pod aferę, a potem i tak nikt nie wie, że ta osoba coś tworzy. Malia Yo Parris mówi: Z drugiej strony chyba oczywistym faktem jest to.. że czym większą kontrowersję zrobisz w Internecie tym szybciej ludzie cię poznają, nie uważasz że staje się to monotonne i brakuje w tym świecie młodych gwiazd, które posiadają jakieś wyróżniające cechy? Fehu Skarsgard mówi: Nie no, Malia. Bez urazy, ale to pieprzenie. To nie czasy, gdy powstawały gwiazdki jak T.A.T.U, które budowały się na tym, że ooo lesbijki z Rosji. Czy nie wiem, Britney Spears. Te kontrowersje są po prostu na ten moment kretyńskie w większości i na siłe, co widać. Nie mówiąc, że mnie na przykład, jako osobę prowadzącą wytwórnie, zniechęca patrzenie na artyste, który odpala się dopiero jak widzi zysk, a tak to ciska ludzi za plecami. Czy że nie potrafi inaczej zadbać o promocję swojego tworu muzycznego. Czy brak wyróżniających cech? Trochę? Zależy gdzie szukasz. Wiele osób po prostu lubi tworzyć, ale nie ma na siebie pomysłu, albo na siłe próbuje się kreować. A to potem zawsze wychodzi. Malia Yo Parris mówi: Chodziło mi o sam fakt, że jest taka tendencja do kontrowersji spowodowana tym, że chcą jak najszybciej się przebić.. albo zarobić. Wspomniałaś też o wytwórni - interesujesz się artystami, którzy potrafią sami zadbać o swoje przysłowiowe dupsko w muzyce. Jakie są jeszcze green-flagi przy dobieraniu artysty? Fehu Skarsgard mówi: No tak. Tylko, że potem nie zawsze takim artystą się zainteresujesz, bo za tą kontrowersją nic nie stoi często. Ani ciekawe treści, ani ciekawa osoba. Interesuje się artystami, którzy po prostu nie bawią się w jakieś dziwne akcje i mają na siebie pomysł i nie łapią Syndromu Trzech Kawałków. Green-flagi? Zależy... mocno zależy. Na pewno, czy chcą tworzyć, by tylko zarobić, czy po prostu tym się jarają. Czy potrafią myśleć o sobie i promocji poza ramami szukania taniej kontrowersji na siłe. To mocno zależy, naprawdę. Do każdego raczej podchodzę indywidualnie. Malia Yo Parris mówi: Okay.. to chyba dobry sposób? Przynajmniej tak mi się wydaje. Wyjaśnisz mi co oznacza Syndrom Trzech Kawałków? Mogę się tylko domyślać.. Fehu Skarsgard mówi: A wiesz co... Po prostu zauważyłam, że obecne "nowe" osoby w branży łapią taki dziwny syndrom. Trzech Kawałków, albo Trzech Koncertów. Polega on na tym, że będąc dalej zielonym i mając niskie zasięgi, zachowują się jakby conajmniej collab mieli już z Beyonce. Pewność siebie jest potrzebna i zajebista, ale arogancja jest nudna. Cięzko z takimi osobami pracować, zwłaszcza, że po prostu mówiąc kolokwialnie, srają wyżej niż mają dupę. Malia Yo Parris mówi: Wydaje mi się, że tak bywa często.. to jest ten moment, kiedy właśnie ta pewność siebie awansuje na arogancję, jak wspomniałaś. Wracając na chwilę do tematu wytwórni i nowych "graczy" w niej. Ostatnio podpisaliście jako UNSAINTED duet.. LIBIDUO. Co zaważyło na postawieniu na ten duet? Fehu Skarsgard mówi: Włosy YoDaddy. Jestem ogromną fanką panterki... a tak to co... Raz, że chłopaki fajnie nawijają, lubię ich styl i to jak działają, a dwa, że idą swoją drogą. Nie boją się pokazywać co myślą, nawet jeśli reszta idzie za tłumem. Jeśli uważają inaczej, to to powiedzą. Po rozmowie z nimi, też widać, że żyją tym co robią. Chcą to robić, lubią to robić i idą w to na poważnie z pomyślunkiem. Więc czemu nie? Malia Yo Parris mówi: Nawet bym pomyślała nad stwierdzeniem.. że co do swojej drogi i mówieniu tego co myślą wpasowują się pod Ciebie, takie luźne podsumowanie z mojej strony. **Fehu Skarsgard przytaknęła głową na to co powiedziała.** Fehu Skarsgard mówi: Nie zawsze się zgadzamy, ale no tak. Ogółem pasują ogółem do naszego grona. Malia Yo Parris mówi: To chyba najważniejsze, Fehu. Zacznę temat osiągnieć.. jak mogę to tak nazwać. Śpiewanie hymnu Stanów Zjednoczonych na National Speedway Championship to ogromne wyróżnienie. Jakie miałaś odczucia, stając akurat w takim miejscu? Fehu Skarsgard mówi: Specyficzne? Na pewno jakbyś te kilka lat temu mi powiedziała, że będę śpiewać hymn w takim miejscu, to bym postukała się w głowę. Było to na pewno bardziej takim... liściem na twarz, że hej. Robisz coś i jest to duże. Na pewno mocniej zadziałało jak same liczby. Nie ukrywam, że stresowałam się tym bardziej niż typowym koncertem. Zwłaszcza, że wiem, że wiele osób było zdziwionym moim wystepem tam w takim charakterze z racji na nazwisko. Kochani, przypomnę... urodziłam się i wychowałam w Stanach Zjednoczonych, po prostu mam korzenie włosko-norweskie. Malia Yo Parris mówi: Ja osobiście nie byłam na tym wydarzeniu, ale mocno zdziwiłam się gdy to usłyszałam, słowo. Co do drugiej akcji, która mnie pozytywnie zdziwiła z powodu na rzadkość spotykania takich inicjatyw od artysty - Akcja zazielenienia Parków Stanowych, skąd pomysł na taki projekt? **Fehu Skarsgard zmieniła ustawienie.** Fehu Skarsgard mówi: Czemu Cię to zdziwiło? Aż tak źle mnie widzisz? Ogólem lasy są mi bliskie, czy też zwierzaki z naszego stanu. Stąd czy wsparcie kojotów, czy też akcja z drzewami. Nie jestem fanką zbiórek kasy, bo uważam większośc za scam. Wolę zorganizować coś, gdzie sama mogę popracować, a jak ktoś chce pomóc? Fehu Skarsgard mówi: Zapraszam. Na tej samej zasadzie działają akcje sprzątania cmentarzy jakie organizowałam. Nie ma tam pompowania reklam. A wszystko funduję, więc jedyne co ktoś może dać od siebie ,to ręce chętne do wspólnej pracy i pomocy. **Malia Yo Parris poprawia się na fotelu odrzucając pasemko włosów, patrzy się na Fehu z lekkim wyrysowanym uśmiechem w kącikach ust.** Malia Yo Parris mówi: Nawh! Zdziwiłam się z tego powodu.. że to dość rzadkie inicjatywy w obecnym świecie, byłam miło zszokowana. Warto zalesiać tereny parków.. aby faktycznie za te kilkanaście lat pospacerować i popatrzeć na zieleń - a nie same zabudowania. Fehu Skarsgard mówi: Pewnie. Przyjemna sprawa, dużo osób udało się tak poznać. A wspólna praca i możliwość zrobienia czegoś wspólnymi siłami jest dla mnie lepsza niż suche "hej wplacilismy tyle i tyle tu." To to ja se robie regularnie sama, we własnym zakresie. Malia Yo Parris mówi: Wspólna praca jest po prostu lepsza, liczę.. że jeszcze kiedyś będzie to powtórzone! Zadam Ci ostatnie pytanie z tej sekcji. Co możesz zdradzić o współpracy z Lumii i kampanii "Spooky Boo"? W jaki sposób powstał pomysł na same wystąpienie w kolekcji? Fehu Skarsgard mówi: Szczerze mówiąc, za cholerę nie pamiętam. To był jakiś spontan całkowity. Sama nie jestem typem kosmetycznym, sama znam podstawy, by nie straszyć twarzą. A tak to uznałam to, za fajną opcję do zabawy i powrotu do sesji zdjęciowych. Dziewczyny wkręciły się w klimat, samo wykonywanie zdjęć wspominam mocno pozytywnie. Zwłaszcza, że od ponad pół roku katuje na okrąglo seriale jak True Blood, czy nie wiem, rewatchuje gameplay z Vampire The Masquarade. Więc temat wampira był dla mnie jak zabawa dla dziecka. Malia Yo Parris mówi: Czyli traktowałaś całość jako możliwość zabawy, szczerze - wspaniale słyszeć takie nastawienie, szczególne z mojego punktu jako fotografki.. (roześmiała się). Fehu Skarsgard mówi: Pewnie, że jako zabawy. Inaczej by mi się nie chciało. Mam sporo roboty, a tak to mogłam spędzić przy okazji przyjemnie czas i zrobić coś ciekawego i jakoś pasującego do moich klimatów. **Fehu Skarsgard zmieniła pozycje.** Malia Yo Parris mówi: Przejdziemy teraz do części, na którą czeka raczej większość.. i nawet sama ja. Kontrowersje, dramy, afery. Mam nadzieję, że jesteś gotowa. Twoja reakcja na oświadczenie Primal Xtreme po śmierci Eelisa Forsberga wywołała niemałe poruszenie. Czy dziś, z perspektywy czasu, postąpiłabyś tak samo? Fehu Skarsgard mówi: Oh tak.. konik wszystkich. Tak, po czasie postąpiłabym całkowicie tak samo. Na moją reakcje wpłynęło kilka innych czynników, a to było przelaniem czary goryczy. Nie żałuję tego ani trochę, a statuetka dalej dumnie jest w Dead in Vinewood w pisuarze. Malia Yo Parris mówi: Z biegem czasu można stwierdzić.. że nic się nie zmieniło, okay. (zaśmiała się krótko). Przy okazji sama Lara oskarżyła Cię o przyczynienie się do pogorszenia stanu Eelisa.. mimo czasu, który minął.. chcesz się do tego jakoś odnieść? Fehu Skarsgard mówi: Tak, stoję twardo przy swoim. Nie wiem do czego się odnieść, bo nie podała żadnych detali. Było to po prostu zabawne w kwestii tego, że nie aż tak dawny czas przed tym, gdy poszła plotka, że Lara jest niezadowolona z mojego ambasadorstwa, zrzuciła winę przy konfrontacji na Eelisa, zaznaczając, że mamy swój konflikt. Więc co autorka miała na myśli, nie wiem. Czy przyczyniłam się do pogorszenia stanu Eelisa? Nie wiem, nie mieliśmy ze sobą praktycznie kontaktu od momentu mojego odejścia od Astaroth. Miał swoje grono, żył swoim życiem. Co się tam zadziało, nie mam pojęcia i nie chcę snuć.. teorii, bo mimo wszystko, za duży mam szacunek do Forsberga, tego co razem robiliśmy i czasu, jaki przyżyliśmy razem. Malia Yo Parris mówi: Okay.. sama uważam, że nie powinnyśmy poruszac tematu samego Eelisa. Drugie pytanie.. jako drugi, świeższy konflikt - JR w jednym z wywiadów ostro skrytykował zarówno Ciebie, jak i Twoją twórczość, sugerując, że masz „wybujane ego” i porównując Twój wokal do krzyków matki. Jak odnosisz się do jego słów. Fehu Skarsgard mówi: Yeah. Eelis swoje już przerobił i sama nie chciałabym tutaj wchodzić za głęboko. Niech odpoczywa już od tego całego syfu ziemskiego. JR? Jeśli jego matka na niego growlowała, jak odpierdalał coś, to chętnie ją poznam, może trzaśniemy jakiś collab? Z nim w sumie sytuacja jest śmieszna. **Malia Yo Parris zaśmiała się po słowach o collabie z mamą Juniora.** Fehu Skarsgard mówi: Typ usunął post, pod którym wyjaśniłam mu, że nie wszystko musi się kręcić wokól niego. Usunął go, po czym zaczął pieprzyć jakieś pociski, które w ogóle nie miały przełożenia. Naprawdę, liczyłam, że jakoś chociaż się postara, a tak to tylko zanudził. Tu jeszcze śmieszyła mnie kwestia Daily Globe. Redaktor widać nie ma za bardzo obeznania w showbusiness, bo ani go nie skonfrontował, że pierdoli głupoty - już nie działałam w Primal. Ba, chcieli mój wywiad "wyjasniający." Dwukrotnie dopytywałam, czego im brakuje poza tym, co zamieściłam na LI.. Do dziś się nie dowiedziałam. Dla mnie temat tej "afery" to takie kurwa marnowanie czasu ludzkiego. Bo to jak mówie, kolejna mdła afera, gdzie nawet się nie postarał, by wypunktować mnie sensownie. To już naprawdę trzeba byc infantylnym. Jakby chociaz porymował, uznałabym to za średniej jakości DISS. Malia Yo Parris mówi: Okay.. chyba zrozumiałam twój przekaz w tej sprawie ale aż mnie korci dopytać o jedną rzecz.. lubisz się trochę pokłócić w internecie, co? **Malia Yo Parris roześmiała się do Fehu.** **Fehu Skarsgard wyszczerzyła się do niej.** Fehu Skarsgard mówi: Lubię dyskutować, plus wkurwia mnie niesamowicie głupota ludzka. A ludzie sami się podkładają. Mogłabym latać i se komentować to za plecami, a po co skoro sami poruszają coś publicznie? Nawet nie szukam tu niczego na siłę, ale jak coś jest po prostu kurwieniem logiki, czy sensu wszelakiego, lubię wejść w rozmowę. Malia Yo Parris mówi: Lubisz.. okay, tylko tego mi brakowało do tytułu dzisiejszego odcinka, dzięki. **Malia Yo Parris zaśmiała się ponownie machając lekko ręką w dół, spogląda na Fehu.** Fehu Skarsgard mówi: Czyli co, tytuł będzie "Hej, Skarsgard lubi się kłócić, a ja łapac za słówka by pasowało do kontekstu jaki chcę wskazać"? Okrutne. Malia Yo Parris mówi: Dokładnie tak.. zmanipulujemy trochę faktami, masz mnie... Fehu Skarsgard mówi: Cholera, Celebrity Preview chce Cię zatrudnić? Nie rób tego sobie. Malia Yo Parris mówi: Nawh, coś ty.. nie zgodziłabym się, ale wracając do głównego tematu tej sekcji.. spytam cię dość prosto o same odczucia po tak długim czasie po pogrzebie KELLY - publiczna awantura i uderzenie Maxine Koci odbiły się szerokim echem. Czy masz jakiekolwiek wyrzuty sumienia w związku z tamtą sytuacją? **Fehu Skarsgard spojrzała na nią, widocznie znużona tą kwestią.** Fehu Skarsgard mówi: Chryste, ale odgrzewany kotlet... Ale dobrze, niech Ci będzie, bo Peacock w tym momencie brzmiałoby tragicznie. Wyrzuty sumienia? Nie. Całość wyjaśniłam z Maxine prywatnie i przeprosiłam, szczerze. Z perspektywy czasu uważam, że to było po prostu zbyt dużo chujowych sytuacji, mocno czarna seria. Sama Maxine... czy zrobiła źle? Chuj wie. Personalnie ją lubię, wiem, że laska i tak nie ma łatwo. W kwestii Kayes, o którą jednak zapytasz - tam totalnie nie żałuje. Mimo, że ta u Noaha sama określiła, że przesadziłam. Uważam, że lepsza nie jest, zwłaszcza, że potem potrafiła stać obok mnie na jakimś evencie, a jej menago mi pisała o jakąś fotę by pokazać "że się szanujemy." Pokazówki mnie nie jarają i utwierdziło mnie to tylko, że nie mam tu po co katować sumienia. Zwłaszcza, że po akcji w Juicy Talk, mam wrażenie, że to była kolejna krówkowa afera pod zasięgi. Tu kiecka, tu bicie po ryju fana, tu wyciąganie brudów na "przyjaciół" - bo przecież afery o tle seksualnym dobrze się sprzedają i łatwo tutaj pomówić kogoś, nie? **Malia Yo Parris daje się wypowiedzieć kobiecie, spogląda na nią słuchając.** Fehu Skarsgard mówi: A Maxina... cóż. Uwazam, że obecnie już przerobiła wszystko i wyciągnęła wiele z przeszłości. Widać, że się stara, chce być tą klarowną artystką. Liczę, że ludzie będą mogli poznać ją bliżej, bo jest zwyczajnie ciekawą osobą personalnie. Malia Yo Parris mówi: Wiem, że odgrzewany.. ale nie mogło tego zabraknąć według moich obliczeń.. ale jak dopiero teraz powiedziałaś o Peacock to chyba mogę się cieszyć.. że aż tak późno. Stwierdzam.. że nie muszę nawet dopytywać nic o Aniyah i Maxine.. bo na wszystko mi odpowiedziałaś bez moich pytań. Fehu Skarsgard mówi: Nie no to logika. Zapytasz o A, to zapytasz o B. Zwłaszcza, że wszystko działo się w jednym momencie, niestety. Kelly mnie nie nawiedzał na szczęście po tym. **Fehu Skarsgard uniosła kąciki ust, dalej brakuje jej przyjaciela, który odszedł.** **cięcie** Malia Yo Parris mówi: Fehu! Chciałabym teraz przejść do tematu powiązanym z Rosario.. Rosario Duarte Rubio. Odniosłaś się do kwestii oskarżeń o rasizm wobec Jessica Montanez. Co dokładnie sprawiło, że podjęłaś ten temat? Fehu Skarsgard mówi: To, że jak okresliłam wcześniej - nie lubię głupoty i kurwienia logiki. Ja rozumiem, że Rosario jako osoba polityczna, chce poruszać medialnie istotne dla ludzi tematy, jak rasizm i tak dalej, ale tutaj to było tak kurwa na siłę, że aż głowa mi puchła. Uważam, że to było mocno niefair wobec Jessici, zwłaszcza, że jak mówię - częśc osób podłapie temat i laska by mogła dosłownie nawet na ulicy być atakowana z tego powodu, bez zastanawiania się. Politycy, media, to potęga, a słowo to mocna broń. Z resztą, Rosario do dzisiaj nie przeprosiła, czekam dalej. Jak mówiłam chyba z Chatter Uncut, dziwi mnie, że ówczesna agencja Jess nie podjęła kroków prawnych. Chociaż kto by chciał się z politykami szarpać. Zwłaszcza, że taka Ci wyjmie zaraz jakieś posty sprzed ery i zacznie snuć swoje jak w przypadku Marchessi? To też było bezczelne i kompletnie odchodzące od tematu głównego. Malia Yo Parris mówi: To prawda.. powiązanie jej z jakąś grupą było kompletnie bez sensu, według mnie.. moim zdaniem było to takie.. łapanie za byle co aby odwrócić uwagę od Siebie? Przynajmniej tak mi się wydaje, nie wiem jak ty. Fehu Skarsgard mówi: Oczywiście, że tak. Jesli ma podejrzenia wobec niej? Są od tego odpowiednie organy, niech daje przykład jako polityk. Chociaż tutaj to było też trochę jak odbicie piłki za zagranie Kayes na wywiadzie. Malia Yo Parris mówi: A co do samych mediów.. i przekazu, walka z rasizmem jest jak najbardziej wskazana.. ale róbmy to dobrze... mówisz, że to mogłobyć odbicie piłki w stronę Alyssy za program z Aniyah? Fehu Skarsgard mówi: No pewnie, że mogło być. Nikt nie wyciąga tak tak starych rzeczy bez powodu. I to się tyczy obu stron. Tak jak uwazam, że Kayes nie wyciągnęła tego przypadku nagle, bo jej się przypomniało w kiblu, tak samo nie uważam, by zagranie Rosario było w tym przypadku jakieś nieprzemyślane. Narobiła szumu, poszła dalej. Takie pokazanie, że i ona może wyjąć coś z przeszlości i puścić to dalej. Zwłaszcza, że Alyssa odpowiada za program, to co wyjdzie dalej. Malia Yo Parris mówi: Coś w tym może być.. faktycznie, dałaś mi teraz trochę do myślenia, nie patrzyłam na to z tej perspektywy. Lecz osobiście wydaje mi się, że sama Rosario wyszła na tym gorzej? Nawet przez pryzmat opinii? Przynajmniej tak mi się wydaje! Fehu Skarsgard mówi: Wyszła, ale co z tego? Najbardziej w tym wszystkim oberwała Chenille i takie fakty. Gdzie jak mówię, oskarżenie poszło mocne. Dziwi mnie, że ludzie dalej bezkrytycznie idą przy takich słowach, nie domagając się dowodów, czy nawet nie zadając fundamentalnych pytań - czemu teraz o tym mówisz? Czemu nie działałaś wtedy? Czemu w mediach, a nie do organów odpowiedzialnych za działanie z takimi naruszeniami? To pokurwione, tyle. A Rosario cóż. Jest mistrzynią robienia medialnego szumu, to jej muszę przyznać. Malia Yo Parris mówi: Te pytania raczej zostaną w tej chwili nie wyjaśnione, chyba że Aniyah chciałaby o tym porozmawiać. **Malia Yo Parris podnosi delikatnie kąciki ust.** Fehu Skarsgard mówi: A to już jej kwestia. Dla mnie to bardziej pytania powinny tu paść do Nannie i Chenille, by mogły się odnieść do całości. **Fehu Skarsgard wzruszyła ramionami, niezbyt widać, by kwestia Kayes i jej szkody ją interesowała przez pryzmat jak to ogłosiła światu.** Malia Yo Parris mówi: Fehu, nieubłagalnie zbliżając się do końca naszej rozmowy mam jedno, tylko jedno pytanie dotyczące Guardian, jakie masz wnioski po całej aferze? Nic więcej mnie nie interesuje, przez sam pryzmat tego, że ten temat jest według mnie już trochę przeruchany. Fehu Skarsgard mówi: Jest, jest. Jak to pięknie Otis skwitował w Chatter Uncut. Nikogo poza zainteresowanymi to nie ciekawi i może to i dobrze, że ludzie mają ciekawsze rzeczy niż przeżywanie tego? Wnioski? Mocno zastanawiać się nad drugimi szansami i mocne oddzielanie emocji od decyzji biznesowych. Z perspektywy czasu, żałuje, że nie zostało tutaj to wszystko ukrócone o wiele wcześniej. Czy prywatnie, czy biznesowo. Malia Yo Parris mówi: Okay.. o więcej szczegółów nie pytam, chciałam się tylko dowiedzieć jak to wygląda wniosek z twojej strony. Spytam Cię na sam koniec o coś, co pewnie też interesuje raczej wszystkich - strona zarobkowa. Fehu.. jak wyglądają zarobki na pozycji, w której się znajdujesz? Mówimy tutaj o samej muzyce. Fehu Skarsgard mówi: Wyglądają tak, że mogę na spokojnie jeździć moim zardzewiałym mariachi. Jest okey, nie będę podawać kwot, bo uważam, że to mocno prywatna kwestia? Większość i tak inwestuje w wytwórnię, czy też rozwój teraz Let's Get Heavy, Dead in Vinewood. Malia Yo Parris mówi: Okay, czyli najważniejsza dla Ciebie jest inwestycja w projekty, które prowadzisz - mogę wnioskować z tego.. że to dlatego wszystko trzyma się na bardzo dobrym poziomie budżetowym! Fehu Skarsgard mówi: Po prostu zapierdalamy, więc się trzyma. Gotówka to tylko coś, co pozwala nam nie przejmować się tym i daje przestrzeń do skupiania się na kolejnych ruchach. Malia Yo Parris mówi: Yup, dlatego mówię o strefie budżetowej.. która daję po prostu poduszkę, że nie musicie się zbytnio martwić o to, że tej kasy nie będzie na jakiś projekt.. i też myślę, że to dlatego wszystko wychodzi tak dobrze - nie ma stresu i możecie się spełniać.. Wiadomo, można i bez tej poduszki, ale z nią. Jest mniej stresu. Fehu Skarsgard mówi: Pewnie, że tak. Niemniej w tym mieście idzie wiele ogarnąć, wystarczy po prostu zamiast kręcić durne afery na siłę poszukać opcji i zarobić na dalsze ruchy. Malia Yo Parris mówi: Mądre słowa Fehu.. a teraz mam dla Ciebie prezent, jesteś gotowa? Fehu Skarsgard mówi: Aż się boje. **Malia Yo Parris klika w jeden guziczek na kontrolerze puszczając tym fragment piosenki "Peacock" od Kate Perry na kilkanaście sekund.** **Fehu Skarsgard spojrzała na nią.** Fehu Skarsgard mówi: Nie sądziłam, że polubisz tak kawałek o penisie.. Malia Yo Parris mówi: To również prezent dla Jaden.. i Jessici, która chciała, pozdrawiam.. **Fehu Skarsgard uniosła kąciki ust rozbawiona.** Malia Yo Parris mówi: A więc tak Fehu.. musisz zaśpiewać jakiś wers, nie masz już wyboru. Fehu Skarsgard mówi: Nie zanudziłaś mnie, więc wybór jest, a ja jestem kurewsko asertywna. **Fehu Skarsgard parskneła smiechem.** Malia Yo Parris mówi: Świat na Ciebie liczy! Fehu Skarsgard mówi: Deal to deal. Ale mogę rozkminić cover na jakimś koncercie. NA MNIE? To już oznacza, że jest gorzej jak źle. Malia Yo Parris mówi: Jeżeli rozkminisz cover na koncercie to jeszcze lepiej. Wchodzisz w to? Fehu Skarsgard mówi: Nie ma problemu, ale musisz być w pierwszym rzędzie wtedy. Malia Yo Parris mówi: Dobra, wchodzę w to. Fehu Skarsgard mówi: Dogadane. Malia Yo Parris mówi: A teraz.. oddaje Ci mikrofon - możesz kogoś pozdrowić, powiedzieć coś ważnego dla świata.. możesz wszystko. **Malia Yo Parris opiera się bardziej na fotelu wystawiając dłoń pokazując na kobietę, aby było to widoczne, jakby oddawała jej głos.** Fehu Skarsgard mówi: Mogę TOTALNIE wszystko? **Fehu Skarsgard patrzy z powagą na Malie.** Malia Yo Parris mówi: Najwyżej będzie wypikane.. **Fehu Skarsgard spojrzała z powagą na kamerę.** Fehu Skarsgard mówi: Tapir ma penisa, który pozwala mu chwytać rzeczy, a większość z Was nie ma świadomości jak pięknie brzmi pełna nazwa kaszalota w języku angielskim. **Fehu Skarsgard uniosla krótko kąciki ust.** Fehu Skarsgard mówi: Pozdrawiam każdego, kto dotrwał do końca. Malia Yo Parris mówi: Ostatnie pytanie.. kogo widziałabyś na przyszłym odcinku, dokładnie na tym samym fotelu, na którym aktualnie siedzisz? Fehu Skarsgard mówi: Kogo? Jedyna słuszna opcja, której media oraz Chase Love się obawiają - WATTIE REID. Malia Yo Parris mówi: Wattie.. Wattie, to będzie ciężki odcinek.. **Malia Yo Parris roześmiała się.** Fehu Skarsgard mówi: Ciężki? W życiu. Wattie to człowiek, który jest ekstrawagancki, ale przeżył w chuj dużo i ma zajebistą wiedzę. Ba, jest chyba jedną z bardziej empatycznych i pomocnych osób jakie znam. Malia Yo Parris mówi: Mam nadzieję, że Wattie dowie się o swojej nominacji do programu.. to takie Celebrity Awards ale podcastowe..? I do wygrania jest.. nic. Fehu Skarsgard mówi: Perfekcja. Malia Yo Parris mówi: Wiem! Dziękuję Ci Fehu za zgodzenie się na odcinek, było świetnie. Mam nadzieję, że Ci się podobało! I mam też nadzieję, ze podobało się widzom - wyczekujcie następnym odcinków programu Starcast - widzimy się w marcu. Fehu Skarsgard mówi: Haha, bylo spoko. Dzięki też Wam, widzowie, za bycie z nami i mam nadzieję, że bawiliście się dobrze. Malia Yo Parris mówi: Dokładnie tak, widzimy się niebawem! Dzięki za obecność.. i liczę, że traficie na koncert na którym Fehu będzie śpiewała cover Peacock..! Dziękuję. **Malia Yo Parris pomachała krótko do kamery z podniesionymi kącikami ust.** **Fehu Skarsgard pomachala też do kamery.** **W tle unosi się dźwięk piosenki PANDORA - Like A Shotgun, kadr kamery przechodzi stopniowo i płynnie w górę ukazując wyblurowany kadr studia podcastowego, premiera kończy się po chwili.** informacje do wyceny21 polubień
-
21 polubień
-
**Na stronie internetowej Venture ukazał się nowy artykuł z powracającego formatu - Business Review, który porusza obecne problemy w firmie ochroniarskiej Gruppe Sechs.** W cieniu ochroniarskiej potęgi, jaką niegdyś było Gruppe Sechs, rodzi się opowieść, której nikt nie chciałby usłyszeć. Nasz informator, przedstawia kulisy jej upadku. Historia ta nie jest jedynie relacją z pola bitwy biznesowego świata, ale także przestrogą dla tych, którzy wierzą, że władza i pieniądze zawsze idą w parze z profesjonalizmem. Narodziny chaosu – Wszystko zaczęło się od zamknięcia Secure Sense. Był to kluczowy moment dla struktury firmy, która zaczęła chwiać się w posadach – mówi nasz informator. – Secure Sense było filarem, zapewniającym realne bezpieczeństwo kontrahentom. Po jego likwidacji w firmie zaczęła panować dezinformacja, a nowy właściciel... cóż, miał zupełnie inne priorytety. Informator twierdzi, że nowy właściciel Gruppe Sechs dorobił się na prowadzeniu kasyna, a kiedy zostało zdelegalizowane, jego kieszenie nadal pozostawały wypchane pieniędzmi. „Kto ma forsę, ma i wpływy” – dodaje, stąd boi się ujawnić swojej tożsamości nasz rozmówca. Upadek standardów Jeden z najbardziej wstrząsających momentów to historia ignorowanego wezwania o pomoc. – Właściciel jednego z lokali na wylocie z Santos do Chumash wciskał przycisk paniki, wykonywał telefony na infolinię. Nikt nie przyjechał – opowiada informator. – Z tego, co wiem, doszło tam do bójki. Czy ktoś został ranny? Tego nie wiem. Ale wiem, że klient, który płaci za ochronę, powinien ją otrzymać. Złe zarządzanie i niekompetencja nie były jednak jedynymi problemami. – Widziałem nagrania, na których pracownicy firmy jeżdżą na sygnale, jakby mieli uprawnienia służb uprzywilejowanych. Skręcają w lewo, w prawo ślizgając się po ulicach jak w wyścigach - Driftują. A to wszystko w ramach „profesjonalnych interwencji”. Poziom oferowanych usług spadł poniżej dywanu – mówi informator. Masowe odejścia Gdy sytuacja w firmie zaczęła się pogarszać, kluczowi pracownicy podjęli decyzję o odejściu. – Ponad trzy czwarte całego składu Gruppe Sechs złożyło wypowiedzenia – mówi. – Ja sam odszedłem, bo nie mogłem patrzeć, jak nasza ciężka praca idzie na marne. Nikt nas nie zmuszał. Po prostu wiedzieliśmy, że to już nie jest to samo miejsce. Brak profesjonalizmu Oprócz ignorowania wezwań i niebezpiecznej jazdy, w firmie dochodziło do innych skandali. – Po jednym z koncertów, gdzie pracownik Gruppe Sechs dusił uczestnika imprezy, zaczęły pojawiać się pytania o poziom szkoleń. I słusznie – zauważa informator. – Nie wiem, jaki jest obecny proces rekrutacyjny, ale patrząc na to, co się dzieje, nie sądzę, by przesadnie się przykładali do selekcji kandydatów. Kolejną kontrowersją są doniesienia o pracownicy Gruppe Sechs, która posiada konto na portalu OnlyFans. – Podobno to prawda. Jedna z kobiet wciąż pracuje w firmie, a jednocześnie prowadzi taki profil – ujawnia nasz rozmówca. Czy to koniec Gruppe Sechs? Na pytanie, czy widzi przyszłość dla firmy pod obecnym zarządem, informator nie pozostawia złudzeń. – Nie polecam nikomu pracy w tej firmie. Praca w branży ochroniarskiej wymaga poświęcenia, ale nie można jej wykonywać dobrze, jeśli nie ma się odpowiednich ludzi u sterów. O ile kiedyś Gruppe Sechs było synonimem profesjonalizmu i zaufania, dziś jego pracownicy pozostawiają po sobie jedynie chaos i niedotrzymane obietnice. Czy firma przetrwa? Tego nie wiadomo. Ale jedno jest pewne – jej dawny blask to już tylko wspomnienie.17 polubień
-
**Laila i Mike postanowili nadać nowy wymiar singlowi Maxine Koci, prezentując własny remix „X”. W ich wersji utwór nabiera świeżego, dynamicznego charakteru – Mike dodaje swój wokal, który wprowadza nową perspektywę do tekstu, a Laila modyfikuje beat, nadając mu jeszcze bardziej pulsujący, klubowy vibe. Efekt? „X” w tej odsłonie staje się jeszcze mocniejszą propozycją dla fanów alternatywnego popu z domieszką elektronicznych brzmień. Mimo że oryginalna wersja utworu opierała się na wyraźnym kontraście między skocznym bitem a intrygującym, emocjonalnym tekstem, remix podkreśla te elementy jeszcze bardziej – dzięki dopracowanej produkcji i dodatkowym wokalom całość nabiera nowej głębi. To nie tylko kolejna interpretacja, ale wręcz nowe oblicze singla, które pokazuje, jak uniwersalnym utworem jest „X”. W połączeniu z tajemniczą, czarno-białą estetyką okładki.** Tekst: Promocje: Odgrywki: Wydatki: Informacje dla opiekunów:14 polubień
-
**Zgodnie z słowami Dominica po skończeniu występu na gali APEX - na streamingach oraz jego kanale pojawił się utwór, który zagrał z swoim przyjacielem. Tekst porusza tematy autodestrukcji, zagubienia, depresji i uzależnienia. Jego narracja ukazuje dwójkę, która jest świadoma własnej destrukcji, ale jednocześnie nie potrafi (lub nie chce) jej zatrzymać. Dodatkowo na samym nagraniu można po raz pierwszy usłyszeć w pełni naturalny głos Jadena, bez większego modulowania go pod wyższe tonacje co mogło podchodzić pod aktorstwo** Tekst: ODGRYWKI: PROMOCJA:12 polubień
-
12 polubień
-
**Dnia 22 lutego o godzinie 18:00 na wszystkich platformach streamingowych miała miejsce premiera debiutanckiego utworu DJ LIVI, czyli Olivi Kain. Z pewnościa to wyjątkowy moment dla młodej artystki. Która od dłuższego czasu rozwija swój ulubiony styl na scenie muzyki elektronicznej.** Wydatek: Odgrywki: Promocja: OOC:11 polubień
-
10 polubień
-
Baby Park Stones 🌴🤟🏾🅱 (BPS)
swingmydoor i 8 innych polubił temat przez New World Order
Baby Park Stones (Baby Jamie Gankg) to fikcyjny rip-off realnych Black P. Stones z Baldwin Village w Los Angeles. Poszukujemy postaci w przedziale wiekowym od 14 do 18 lat (z dużym naciskiem na 14-16). Nie pogardzimy również najzwyklejszymi mieszkańcami naszego osiedla (bez żadnych aspiracji na put-on) w starszym wieku dla urozmaicenia rozgrywki (dziadkowie, babcie, ciotki, wujkowie, sąsiedzi, rodzice etc). Cała rekrutacja odbywa się tylko i wyłącznie drogą In Character. Wszystkich zainteresowanych grą z nami odsyłamy na naszego discorda, gdzie przedstawicie nam plan swojej gry i w przypadku otrzymania zielonego światła od liderów, zaczniecie swoją przygodę w organizacji od mieszkańca naszej okolicy. Z chęcią przygarniemy do siebie nowych graczy, ale dla weteranów też zawsze znajdzie się miejsce. Potencjalne pytania i prośby kierujcie bezpośrednio do liderów organizacji na DM na forum lub Discord ---> @deziom @kacpershawty @kacek Discord organizacji (klik)9 polubień -
9 polubień
-
**21 lutego, o godzinie 20:00, na oficjalnym kanale v-tube odbyła się premiera zapowiedzianego klipu do numeru "OK". Piosenkarka w ostatnim singlu promocyjnym zdecydowanie celebruje swoją nową erę, która jest już wszechobecna od pewnego czasu dla zaznajomionych z twórczością Koci. "OK" to typowy pop banger, przepełniony zmysłowym tekstem jak i wokalem Maxine, w którym wokalistka okazuje swoją niezwykłą pewność siebie oraz swój seksapil. Fani ochoczo rozwodzą się w komentarzach pod materiałem odnośnie drugiej zwrotki singla, która brzmi; "Ty nazywasz mnie nijaką? Wiedz, że chyba Cię pojebało. Co Cię to obchodzi czy go ujeżdżam? To nowy track, oszczędzam na błędach." - spekulując, że jest to jednoznaczna odpowiedź dla wszystkich osób, które notorycznie oceniają wokalistkę pod każdym możliwym względem. "OK" jest jedynym kawałkiem, który doczekał się teledysku spośród singli promocyjnych, które znajdą się na zapowiedzianym już przez Maxine albumie pt. "my life need savin'". Produkcji numeru podjęła się Kayes @Barru, co nie powinno być zaskoczeniem dla większości, ponieważ Maxine od bardzo dawna pracuje z przyjaciółką z branży muzycznej. Niejakim zaskoczeniem okazał się fakt, że reżyserią oraz planem filmowym zajęła się Malia Yo Parris @ka6i, która jeszcze niedawno współpracowała z Maxine przy podcaście Starcast, czy premierowym trailerze do nadchodzącego krążka - jak się okazuje, współpraca między Koci a Yo Parris przynosi świetne efekty, dlatego nowa twarz zagościła na dobre przy działaniach promocyjnych gwiazdki pop.**7 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
**Wieczorną porą 20 lutego na socialach pojawiło się ostatnie zdjęcie z nowej sesji. Sociale Pierre'a przez ostatni tydzień były zalewane nowymi zdjęciami, z każdym dniem nowe zdjęcie. Sesja jest zrobiona w Sandy, przy terenach pustynnych. Zdjęcia nawiązują do pustyni co widać przez jego ubiór i charakterystyczną arafatkę w czerwonym kolorze. Na każdym zdjęciu jest w tym samym outficie lecz innej pozie i scenerii. Na każdym zdjęciu jest ubrany w arafatkę, bojowe spodnie i buty. Podkreśla on swoje mięśnie będąc bez koszulki.** Odgrywka: Koszty: Promocja: Informacje:6 polubień
-
[17.02][EA] NOMAD TOUR
1999 Wildfire i 5 innych polubił temat przez bajtek
02/22 - LONDON, UK @TOTTENHAM HOTSPUR STADIUM Brytyjska publika wielokrotnie pokazała swoją miłośc wobec amerykańskich artystów, którzy odwiedzili ich królestwo ze swoim koncertem - nie bez powodu mówi się, że to angielska publika jest najgłośniejsza, czego przykładem może być chociażby Roddy Ricch i jego "The Box" podczas Wireless Festival w 2022 roku. W przypadku Chase Love nie mogło być inaczej - fani artysty ustawiali się w kolejkach już od popołudnia, byle zająć sobie najlepsze miejsce przed rozpoczęciem show "NOMADa" w Tottenham Hotspur Stadium. Nie przeszkodziło im nawet zimno, które wieczorem mogło w nich uderzyć - w Londynie tego dnia było dzisiaj około 13 stopnii. Wybija 8PM, a wszystkie światła na arenie przygasają - poza kierunkowym reflektorem, którego światło skierowane zostało za tłum ludzi pod sceną. Po krótkiej, mającej na celu zbudownaie napięcia melodii, w światło reflektora wszedł Chase Love, który podczas spaceru między odgrodzonym po obu stronach tłumem, wygłosił parę słów na temat emocji, które towarzyszą mu tego wieczoru. "LONDYN, OKAŻMY SOBIE TROCHĘ MIŁOŚCI - OBIECUJĘ, ŻE KIEDYŚ TU WRÓCĘ". Po tych słowach, publika dała o sobie znać głośnym wsparciem amerykańskiego artysty. NOMAD dotarł na scenę stadionu, a wszystkie światła na moment zgasły - to ten moment, w którym w arenie rozbrzmiał znany na cały świat dźwięk motocykla, a intro albumu NOMAD - "ENDANGERED" zaczęło koncert. Po intro, Chase Love dał fanom przedsmak tego, co czeka ich na końcu tego wieczoru - wyśpiewał a capella interlude hitowego NOMAD ANTHEM, przechodząc po tym do kolejnych utworów z dzisiejszej setlisty - nie brakowało w niej mieszanki utworów "NOMAD" i "MY WHOLE LIFE". Scena obfita była tego wieczoru w efekty pirotechniczne i wizualne, przedstawione na wielkich ekranach za sylwetką artysty. Atmosfera Tottenham Hotspur Stadium wzrosła, kiedy pod koniec całego występu, z jej nagłośnienia wybrzmiało "LOOK AT MY FACE" z pierwszego albumu CHA$E, a sam artysta wyśpiewał ten miłosny utwór razem z tłumem ludzi zgromadzonym pod sceną, który dokańczał jego wersy głośnym i zjednoczonym wokalem. Prawdziwy moment kulminacyjny nastąpił dopiero po tym i bez wątpienia - nie zdziwił nikogo, kto był tego wieczoru obecny w londyńskiej arenie. Z nagłośnienia wydobył się znany na cały świat krzyk rozpoczynający NOMAD ANTHEM. To ten moment, na który tego wieczoru czekali wszyscy - liczna publika rozstąpiła się na parę pustych przestrzenii, w których już po krótkiej chwili fani obijali się o siebie podczas moshpitu. NOMAD ANTHEM wybrzmiał na stadionie łącznie trzy razy, a każdy z nich był coraz głośniejszy. CHA$E skwitował swoje dzisiejsze show krótkim monologiem w stronę publiki, w którym podziękował im za dzisiejszą energię i ponowił swoją obietnicę o powrocie do Londynu w przyszłości. Światła areny przygasły, a reflektor skierowany na scenę ukazał artystę wsiadającego na motocykl, który dotychczas był jedynie elementem scenerii - po parokrotnym dodaniu gazu, Chase Love zjechał ze sceny w stronę backstage, a fani zaczęli kierować się w kierunku wyjścia ze stadionu.6 polubień -
6 polubień
-
[Projekt IC] Ethereal Vision
ZYGII i 4 innych polubił temat przez Inter_Havi
Ethereal Vision założyła 22-letnia Emily Ferraro, oraz 24-letnia Aitane Silve, które od dzieciństwa kochają fotografię. W raz ze swoją przyjaciółką Aitane Dorastała w malowniczych okolicach Sao Paulo, Emily oraz Aitane razem spędziły wiele godzin na fotografowaniu przyrody i codziennego życia, korzystając z zabytkowych aparatów, które dostały od dziadka Emily, Po ukończeniu kursu sztuk wizualnych Emily oraz Aitane spełniły swoje marzenie i otworzyły własne studio artystyczne. Emily jak i Aitane poczuły się spełnione po zakończeniu kursu plastycznego i założyły własne studio. W 2023 roku założyły nowe miejsce o nazwie Ethereal Vision w ruchliwym centrum ich miasteczka. To miejsce łączy sztukę i uczucia. Jej celem było pokazanie elegancji w codziennych sytuacjach, a także udokumentowanie chwil przejściowych, które często zanikają w życiu. Czym zajmuje się firma? Sesjami zdjęciowymi takimi jak: Realizacja zdjęć rodzinnych Fotografie różnych wydarzeń (Eventów, ślubów, wycieczek itp) Sesje zdjęciowe w każdej możliwej tematyce (np karnawałowe, świąteczne, artystyczne) Odbróbka fotografii Poprawa jakości fotografi Jakościowe Dostosowywanie barw kolorów, cieni, poprawki Unikalność Kładziemy nacisk na kreatywność w robieniu zdjęć. Każda sesja zdjęciowa jest starannie przemyślana, co pozwala nam stworzyć niepowtarzalne ujęcia. Kupujemy nowe narzędzia i programy fotograficzne, dzięki czemu możemy robić najwyższej jakości zdjęcia w każdej sytuacji, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. OOC: witam wszystkich, w raz z moim przyjacielem planujemy założyć studio fotograficzne, nasze postacie są świeże, przez co będziemy mogli fajnie nakręcać gierkę dla innch osób, mamy w planach naprawade tworzyć fajną gierke dla ludzi, robić różnego rodzaju eventy, konkursy na jakieś darmowe zdjęcia, i wiadomo, starać się robić jak najlepsze fotki dla ludzi które je zamówią, myślę ze dalibyśmy z siebie sto procent i ludzie byli by zadowolenie z naszej roboty, oczekujemy na rozpatrzenie apelacji, pozdrawiamy i miłego! ❤️5 polubień -
Los Sicarios del Sol
mrywa4hunnid i 4 innych polubił temat przez nxress
Największy stopień morderstw w historii Stanów Zjednoczonych miał miejsce w 1991 roku. Z świata odeszło wtedy prawie dwadzieścia cztery tysiące osób. Głównymi czynnikami działań w tam tym okresie był rozwój m.in gangów, rosnącym uzależnieniem od narkotyków, a także większym dostępem do broni palnej w społeczeństwie. Zlecenia morderstw zaczeły stanowić poważny problem dzisiejszego świata. Wynikają one z powodów dotyczących polityki, wojen, osobistych konfliktów lub zapobiegania przed ujawnieniem informacji. Jest to sposób dzięki, któremu jedna osoba jest w stanie pozbyć się drugiej bez większego krzyku. Chęć zysku i łatwych pieniędzy coraz bardziej pchała wykonawców w strone kryminalnej scieżki. Często oprócz zleceń zabójstw, do bardziej rozwiniętych osób dochodziły również zlecenia wyłudzeń, pobić, kradzieży, podpaleń ściągania zaległych pieniędzy lub zastraszania innych osób jak i wielu innych nielegalnych działalności. Osoby oferujące takie usługi, swoją renomę musiały wyrabiać nawet przez kilka miesięcy, a nawet lat. Na przełomie XXw. Jedną z struktur, która miała wpływ na zlecenia zabójstw. Była włoska mafia, m.in La Cosa Nostra. zlecenia morderstw stały się narzędziem wykorzystywanym do eliminowania osób, które zagrażały interesom organizacji. Po znacznym osłabieniu, role zabójstw przejęły meksykańskie kartele. Do takich osób zaliczało się kilka osób spod szyldu Old School Zetas, między innymi był to niejaki Salvador Escribano, który był zbyt leniwy aby pójść do legalnej pracy, lecz nie na tyle aby nie wykładać nielegalnej fuchy dla wyższych osób na ulicy. Z racji na niezbyt duży zasób środków w portfelu, starał posługiwać się rzeczami, które miał pod ręką. Nie był z początku mistrzem w swoim fachu, natomiast swoją prace tak jak sam stwierdził, wykonywał skutecznie. Oprócz wszystkich tych grup, wykształtowanych z ubiegiem czasu. Była jeszcze jedna, mam tu na myśli *Murder Inc było to zbrojne ramie Syndykatu stworzone z wyspecjalizowanych morderców wyodrębnionych z szeregu członków Nowej mafii amerykańskiej (najczęściej byli to psychopatyczni zabójcy). Początki Murder, Inc. sięgają czasów sprzed Wojny Kastelamaryjskiej, trzon jej stanowili młodzi gangsterzy tzw Young Turks, a także irlandczycy, Polacy, żydzi i Anglosasi. Pierwsze 'brygady śmierci' w amerykańskim świecie przestępczości zorganizowanej istniały już w XIX wieku (uliczne irlandzkie i włoskie gangi) – wykonywano morderstwa na zlecenie; stawki wahały się od kilku do stu – dwustu dolarów.5 polubień -
Dnia 21.02.2025 w godzinach nocnych na dzielnicy La Mesa, pod jeden z budynków podjechał pojazd marki Bravado Buffalo SL o indeksie stanowym X0KNY7, wysiadła z niego dwójka, krępej budowy mężczyzn. Obaj byli ubrani w ciemne ubrania natomiast na ich głowach znajdowały się kaski motocyklowe, ich dłonie zakrywały rękawiczki. Jeden z w/w osobników podszedł do pojazdu marki 8F Drafter wyciągając przedmiot z kieszeni aby następnie zacząć ingerować w zamek owego pojazdu. Podczas całego procederu drugi z mężczyzn zajął dogodną pozycję zapewniając towarzyszowi ochronę. Cała realizacja przebiegała bezproblemowo do momentu w którym zadziałał system antykradzieżowy w pojeździe wysyłając informację właścicielowi owego pojazdu, który w obawie o swoje mienie wybiegł z pobliskiego budynku. Zastając w swoim pojeździe zamaskowanego mężczyznę wraz z asystą na zewnątrz samochodu podjęła decyzję o powrocie do środka lokalu gdzie poinformowała resztę person przebywających wraz z nią. Impulsywnie cała paczka znajomych wybiegła ponownie z budynku starając się zorientować w sytuacji. Na ich nieszczęście drugi z zamaskowanych mężczyzn widząc rozwój sytuacji dobył broń półautomatyczną i wycelował ją w kierunku zgromadzenia krzycząc tym samym w ich stronę wezwania do współpracy i wykonywania poleceń co w efekcie przyniosło zamierzony rezultat. Około dwie minuty po wyjściu osób z budynku - zamaskowany mężczyzna uruchomił wytypowany pojazd, którym odjechał w kierunku południowym, to samo uczynił uzbrojony delikwent wsiadając do samochodu, którym zjawił się w miejscu zdarzenia. Fakty z przestępstwa: Napastników było dwóch; Przyjechali na miejsce zdarzenia pojazdem marki: Bravado Buffalo SL o indeksie stanowym: X0KNY7; Napastnicy mieli rękawiczki oraz kominiarki natomiast ich ubranie nie zakrywało w całości ich ciała - oboje byli rasy białej; Delikwenci byli uzbrojeni w broń półautomatyczną oraz krótką; Podczas trwania akcji nie padły żadne strzały; Obaj napastnicy byli masywnej budowy ciała; U jednego z napastników widniały liczne tatuaże na szyi; Skradziony pojazd oraz samochód, którym przybyli odjechał w stronę południową.5 polubień
-
5 polubień
-
5 polubień
-
Za pięknymi kamieniami jak i błyszczącą biżuterią wystawioną w witrynach sklepów jubilerskich niejednokrotnie kryje się ciemna przeszłość, o której to zamożni klienci nawet nie są w stanie pomyśleć. Gdyż po co mają martwić się czy ich diament pochodzi z legalnej kopalni, która spełnia wszystkie wymogi, czy też został znaleziony przez małego chłopca w niewolniczych warunkach i funduje konflikt zbrojny. Certyfikat Kiberleya? Jego podrobienie doszło do takiego poziomu iż stracił on kompletnie swoją wiarygodność. Więc każdy “krwawy” diament może zostać wprowadzony do obiegu bez większych problemów. Niewolnicza praca nie jest tylko fenomenem pojawiającym się w tej branży w krajach trzeciego świata, lecz również pod naszymi nosami. Nielegalni imigranci zostają zmuszani do pracy w nieludzkich warunkach w celu wykonywania błyskotki, która później trafi na dłoń kogoś zamożnego. Też można by zastanowić się co dzieje się z biżuterią, która zostaje skradziona, wcale nie została ona wywieziona do innych krajów, aby ją tam upłynnić czy nawet do innych stanów. Lecz trafia do lokalnych rzemieślników, którzy to właśnie rozbierają ją na części, przerabiają i tworzą coś co nigdy nie zostanie powiązane z tym co zostało skradzione. Oczywiście jest to idealna pralnia brudnych pieniędzy, duża wartość przedmiotów oferowanych stwarza idealne środowisko, do wystawiania fałszywych faktur na duże sumy. Świat jubilerstwa w Los Santos nie tylko sztuka i rzemiosło, ale także cichy teatr oszustw, manipulacji i nieetycznych praktyk. Za każdym idealnie oszlifowanym kamieniem może kryć się historia, której nikt nie chciałby usłyszeć. OOC4 polubienia
-
4 polubienia
-
PODSUMOWANIE MIESIĄCA (LUTY 01.02.2025-22.02.2025) In the hush of endings, new beginnings softly emerge. Luty miał być dla Jonasa kolejnym miesiącem pełnym muzyki, ale życie miało dla niego inne plany. Dwa koncerty, które miały być rutynowym elementem jego pracy, stały się częścią czegoś znacznie większego. 9 lutego zagrał w Lucky Strike Bowling Bar, a 16 lutego wystąpił na Waves of Love – Valentine’s Day, organizowanym przez Department of Arts & Culture. To miał być wyjątkowy wieczór, ale rzeczywistość przybrała zupełnie inny obrót. Już od dłuższego czasu czuł, że wokół zespołu narasta coś niepokojącego. The Rearview Lovers coraz częściej znajdowało się pod ostrzałem opinii publicznej. Krytyka rosła, a napięcie w grupie zaczęło być niemal namacalne. Coś, co kiedyś było jego pasją i miejscem, gdzie mógł się spełniać, powoli zamieniało się w źródło stresu. Presja, oczekiwania i negatywne komentarze zaczęły ciążyć coraz bardziej. Koncert walentynkowy stał się punktem, po którym wszystko się rozsypało. Po prostu był to moment, w którym stało się jasne, że dalej tak się nie da funkcjonować. Zespół zawiesił działalność. W teorii – tymczasowo, ale nikt nie wiedział, co będzie dalej. Dla Jonasa to nie było tylko zawodowe rozstanie. To był cios w coś, co budował przez lata. Nie dało się tego dłużej ignorować – stres, zmęczenie i nieustanna presja zaczęły odbijać się na jego zdrowiu. Ciało i umysł powiedziały „STOP”. Wyczerpanie było tak silne, że potrzebował hospitalizacji. To nie był wybór, to była konieczność nie uniknionego. Musiał się zatrzymać, choć nigdy nie sądził, że do tego dojdzie. WHAT'S NOW? Teraz jego priorytetem jest dojście do siebie. Powoli odzyskuje siły, ale już wie, że niczego nie chce robić wbrew sobie. Muzyka wciąż jest jego pasją, na ten moment chce podążać własną ścieżką. Od dłuższego czasu pracował nad swoim solowym albumem – miał być gotowy wcześniej, ale życie postanowiło pokrzyżować te plany. Teraz gdy stopniowo wraca do siebie, wraca też do muzyki – ale na własnych zasadach. Co dalej? Nie wiadomo. The Rearview Lovers jest zawieszone, ale czy wróci? Może tak, może nie. Jonas nie zamierza się spieszyć z odpowiedziami. Na razie skupia się na tym, co najważniejsze – na sobie. Cokolwiek stanie się później, jedno jest pewne: nie zamierza już działać pod presją, nie zamierza się zatracać. Ta historia się nie kończy – ona dopiero zaczyna się na nowo.4 polubienia
-
4 polubienia
