Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 29.04.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
**Elitarna agencja AEGIS, która niegdyś działała pod nazwą GUARDIAN i to pod tą nazwą zachwyciła swoim podejściem na rynku dzięki swojemu profesjonalizmu czy niestandardowym charakterze działalności. Agencja ochrony która miała swój udział w NAJWIĘKSZYCH imprezach organizowanych przez najbardziej rozpoznawalnych celebrytów czy też biznesmenów, prowadzących swoje interesy w mieście Los Santos. Sama agencja odbierała wyróżnienia i nagrody, za to jak byli prowadzeni i jak ich obecność w postaci ochrony była dla ludzi nieoceniona. Wiele stłumionych niebezpiecznych sytuacji, czy też mnóstwo spraw, które dzięki nich zostały odpowiednio załatwione. To trwało długimi miesiącami, gdzie w pewnym momencie pracownicy ówczesnego GUARDIAN zaczęli się gubić, czuć się zbyt pewnie a bycie weteranem wojennym w tamtym momencie mocno odbiło się na ich charakterach. Pobicie swojego klienta, zbyt duża agresja wymierzona wobec prowokującego cywila. Cóż, druga strona też nie jest bez żadnej winy aczkolwiek pracownicy tejże agencji do takich sytuacji po prostu nie mogli dopuścić, ze względu na stanowisko jakie piastują. Sam Logan Barkley biję się w pierś, przyznając rację, że nie dopilnował wszystkiego tak jak powinien a na niektóre rzeczy po prostu zbyt błaho zareagował - co również nazywa to swoim błędem. Na pewno prowadzenie tak dużej agencji nie jest proste ale całość przez ostatnie miesiące wiele go nauczyła, stąd też chcą zaprezentować ludziom swoją całkowitą zmianę. AEGIS to druga odsłona grupy GUARDIAN - ale nie taka sama a z ogromnymi zmianami. Oczywiście każde nazwisko, które brało udział przy jawnym, udowodnionym pobiciu zostało dyscyplinarnie zwolnione a ich nazwiska zgłoszone do wydziału sprawiedliwości. Same struktury grupy zostały pozmienianie, teraz pracownicy będą trzy razy bardziej pilnowani, co do pisania protokołów odnośnie ich dnia pracy, narzucono również obowiązkowe wizyty u psychologa chociaż raz w miesiącu aby być pewnym, że dany pracownik jest skłonny pełnić swoje obowiązki i nie doprowadzić do sytuacji, przez które grupa ochrony była jedną nogą w trumnie. Same dołączenie ludzi do tej agencji będzie dwa razy bardziej prześwietlane i trudniejsze. Zarząd grupy, w którym również czynny udział bierze Barkley i cały czas pociąga za sznurki nie może sobie pozwolić na kolejną wpadkę i ma zamiar sukcesywnie poprawiać swój PR. Szczególnie, że za kilka dni mija rocznica ich powstania. Całość wewnątrz grupy jest okraszona audytem prawnym, aby osoba niepowiązana mogła zadbać, że wszystkie procedury są odpowiednio prowadzone. Grupa również ma w planach zatrudnić człowieka od PR, który wspomoże ich w tej ciężkiej, nadchodzącej batalii. Agencja ta również planuję brać udział w wydarzeniach charytatywnych, które będą pasować pod kątem ich działalności, żeby wszystko nie wyglądało jakby robione było desperacko - na siłę. Oczywiście rodziny poszkodowanych ofiar zostały objęte pomocą finansową czy również inną. AEGIS a ówczesne GUARDIAN biję się w pierś i chcę zwyczajnie zawalczyć o drugą szansę - ale nie uda im się to, jeśli będą ograniczani w tym, do czego są stworzeni - czyli ochrony osób indywidualnych.**18 polubień
-
12 polubień
-
DiLanza Loyalists
PreQursor i 10 innych polubił temat przez WJTKdesign
* * * * Another taxi stories, check this out.11 polubień -
11 polubień
-
10 polubień
-
10 polubień
-
[Biznes/Taxi] Downtown Cab Co.
PreQursor i 9 innych polubił temat przez WJTKdesign
Never gonna give you up. * * * * * * * * * * * * * * * *10 polubień -
9 polubień
-
As They Dream
shurolation i 8 innych polubił temat przez ElderGoose
W H I L E T H E Y Y A P . . . ATD prężnie pracuje nad wydaniem swoich kolejnych, studyjnych wydań w profesjonalnym wydaniu. Mimo, iż zespół nie zrobił dotychczas wiele pracy w "streamingach", tak dalej - jest na językach wielu. Internauci i ich otoczenie widzi, że członkinie zespołu jakkolwiek nie odnoszą się do bzdur i plotek na ich tematy - Robią dalej swoje! Mimo łączenia przez nich swoich prywatnych żyć, prac, nauki na uniwersytetach i innych hobby - Dalej w wolnych chwilach spotykają się, by pokazywać siebie i swoje wizję przez muzykę. CO TO OZNACZA?! Przez ostatni czas członkinie zespołu spotykały się z różnymi osobami, by umożliwić sobie drogę do wydawnictwa. Jak się okazuje, Eternal Atake zamknęło swe włości - Czy to zamknęło również drogę dla ATD do produkcji i dystrybucji? Nie do końca! Podpisali oni umowę z wytwórnią "Blood Moon Records", który dumnie to ogłosił na swoich social mediach. - Pracowali oni również z producentem Chandler Beasly, tuż przed jego tragicznym wypadkiem samochodowym. - Co pokazywali na swoim oficjalnym FP; wrzucali czy to stories, czy post, gdzie widnieje figura mężczyzny. Wyprodukowali oni trzy wspólne kawałki, które dalej - z samego szacunku do artysty, będą użyte w nadchodzącym krążku. Co o nim wiadomo? Fani mogą spekulować, że taki czas oczekiwania na krążek to nie tylko problemy finansowe i czasowe, ale również nieco dłuższa lista kawałków, które będą znajdować się na kawałku. Publicznie nie gadały na ten temat, ale chodza pogłoski, że będą składać się z remasteringów i starszych utworów, które wychodzą z krypty. Istnieje coś lepszego, niż surowe kawałki, które zostaną przekształcone w istne złoto? - Dodatkowo na social media wleciał mały sneak peak dotyczący albumu - Dokładniej to zblurowana okładka z napisami "SOON". Poza tym, dziewczyny korzystają z możliwości iścia dalej, dostając kolejną to propozycję managmentu z "backstage" ich kariery. Czy zdecydują się na oddanie się w pełni łaski wytwórni, czy też skorzystają z dodatkowej głowy do pomocy?9 polubień -
— BUGSTARS EXTERMINATION Bugstars została założona w Los Santos w 1998 roku przez grupę specjalistów od kontroli szkodników. Od samego początku firma miała jasny cel: skutecznie i dyskretnie walczyć z problemem gryzoni i insektów w domach, firmach oraz obiektach przemysłowych. Dzięki profesjonalizmowi i nowoczesnym metodom Bugstars Extermination szybko zdobyła renomę lidera w branży. Zajmują się oni deratyzacją (zwalczanie gryzoni), dezynsekcją (zwalczanie insektów), dezynfekcją pomieszczeń, również profesjonalnie zabezpieczają obiekty przed nawrotami szkodników. Na pierwszy rzut oka Bugstars to zwykła firma zajmująca się deratyzacją i dezynsekcją. Firmowe vany z czerwonym logo, technicy w kombinezonach, charakterystyczny zapach chemikaliów — wszystko wygląda jak legalny biznes. Ale prawda jest taka, że pod przykrywką walki ze szkodnikami kryje się coś znacznie większego. Wszystkimi nieoficjalnymi operacjami kieruje Rocco Giambra – kierownik operacyjny, a w rzeczywistości prawa ręka całej siatki przestępczej działającej pod firmowym logo. Giambra to Włoch z południa, z przeszłością w strukturach mafijnych Palmintieri Crew, który przyjechał do Los Santos na początku lat 2000. Początkowo był zwykłym technikiem, ale szybko dał się poznać jako człowiek skuteczny, bezwzględny i lojalny wobec „biznesu”. Rocco ma reputację człowieka, który załatwia rzeczy niemożliwe – czy to wprowadzenie nielegalnego sprzętu do ratusza, czy zniknięcie niepożądanego świadka. Jego ludzie mówią o nim „człowiek bez cienia” – nie zostawia śladów, nie zadaje zbędnych pytań. Pracuje szybko, czysto i zawsze kończy to, co zaczął. Dla świata zewnętrznego – to oddany pracownik i specjalista od zwalczania karaluchów. Dla świata podziemnego – to koordynator operacji specjalnych, który stoi za wieloma najgłośniejszymi akcjami w półświatku przestępczym Los Santos. — LOCATION La Puerta, magazyn przy dokach Los Santos – Nadbrzeżna, przemysłowo-portowa dzielnica Los Santos, znana z ruchliwych magazynów, bocznic kolejowych oraz bezpośredniego dostępu do portu. To miejsce, w którym codziennie krzyżują się interesy firm transportowych, serwisowych i specjalistycznych — od przewozu kontenerów, przez naprawy łodzi, aż po usługi deratyzacyjne. Miejsce wygląda niepozornie, co idealnie wpisuje się w filozofię Bugstars — działać skutecznie, ale dyskretnie. Siedziba firmy mieści się w jednym z długich, nieoznakowanych magazynów z widokiem na torowisko i boczne nabrzeże. Na zewnątrz kilka charakterystycznych czerwonych vanów, plandeka z logo Bugstars i zamknięta brama – na pozór nic niezwykłego. Wewnątrz jednak panuje porządek typowy raczej dla jednostki paramilitarnej niż zwykłej firmy dezynsekcyjnej. Pogłoski mówią, że magazyn posiada ukryte zaplecze techniczne, do którego prowadzą podziemne przejścia i zasłonięte pomieszczenia. Pod pretekstem przechowywania chemikaliów, firma ma tam rzekomo zainstalowane chłodnie, sejfy, sprzęt szpiegowski i przejścia prowadzące bezpośrednio do portowych kontenerów. Bliskość doków i ruchu morskiego daje Bugstars idealne warunki do nielegalnego importu i eksportu towarów – kontenery mogą być przeładowywane bez wzbudzania podejrzeń, a pracownicy portowi nauczyli się nie zadawać zbyt wielu pytań. Gdy ktoś zapyta, co przewożą w zamkniętych skrzyniach, odpowiedź zawsze brzmi: "Środki owadobójcze. "La Puerta to miejsce, gdzie legalność i nielegalność żyją w symbiozie — a Bugstars, jak nikt inny, potrafi się w tym odnaleźć. OOC: Nazwa biznesu/Projektu IC: Bugstars Extermination Postać lidera: Rocco Giambra UID postaci lidera z panelu gracza: 62254 Nick Discord: borrko Link URL do mapy z lokalizacją biznesu/projektu: jest na gifie, bugstars doki La Puerta Typ biznesu (Gastro, Salon Tatuażu...): firma fumigacyjno-dezynsekcyjna Wybrany interior* (jeśli nie dotyczy, to n/a): biuro jakies Link do tematu organizacji** (jeśli nie dotyczy, to n/a):8 polubień
-
8 polubień
-
Zara Nightbourne
szrek_YT_polska i 7 innych polubił temat przez ixenea
♥ PODSUMOWANIE KWIECIEŃ ♥ Kolejny miesiąc, kolejne zawirowania. Pierwsza połowa kwietnia nie zapowiadała się dobrze dla Zary. Śmierć matki, przyjazd siostry i przejęcie opieki nad nią, to tylko kilka z wielu rzeczy, jakie wydarzyły się w życiu starszej Nightbourne. To jednak nie zastopowało dziewczyny w jej twórczości. Wydała singiel, który nosi tytuł "Magnolia", pracowała też nad coverem piosenki "Bring Me To Life" wraz z Aronem Kovacs @_wiktor, a także nad wspólną piosenką z diego ovd @75nts, która pojawiła się na jego EP. Mimo słabego początku, druga część miesiąca była w miarę łaskawa dla Zary, ale równie pracowita, co wcześniej. Poza generalnym remontem Distortion, w którym aktywnie pomagała, spędzała długie godziny, a nawet dni w studio, gdzie szykowała się wraz ze swoimi najbliższymi do koncertu na otwarcie lokalu tj. Deli @Kamikaze i Diego. Miała okazję też próbować nowego dla niej stylu muzycznego podczas próby wraz z Suzą, Victorem i Cassiusem (@Zazi, @greatking), co zainspirowało ją do rozszerzenia swojej twórczości w inny gatunek muzyczny. Po koncercie w Distortion, następnego dnia pomagała na występie Arona w Dead In Vinewood. W kwietniu czeka ją jeszcze jeden występ na żywo. Najbliżsi z otoczenia coraz częściej widują Zare w towarzystwie wyżej wspomnianego Cassiusa (@kage-). Para nie oszczędza sobie czułości publicznie.8 polubień -
8 polubień
-
Hierarchia i Struktura Yamaguchi-gumi działa według ścisłej hierarchii wzorowanej na tradycyjnych zasadach oyabun-kobun. Funkcjonuje jak feudalna struktura przypominająca samurajski system giri-ninjō, czyli balans między obowiązkiem a ludzkimi emocjami. Oyabun-kobun – relacja mistrz-uczeń, gdzie oyabun (ojciec, szef) zapewnia ochronę i zasoby, a kobun (syn, podwładny) okazuje lojalność i oddanie. Seido – system awansów i lojalności, który wymaga lat pracy, poświęcenia i absolutnego posłuszeństwa wobec organizacji. Symbol który The Little Seoul Collective obrało jako swój herb to drzewko Bonsai. Japoński kolektyw jest swego rodzaju posadzonym za oceanem drzewem, o które trzeba uważnie dbać i skrupulatnie pokierować, aby wydobyć z niego piękno. Jest to swego rodzaju metafora - oddział wysłany do Santos, nadzorowany ostrożnie i wspomagany, aby zmaksymalizować potencjał zarobkowy dla rodziny. Japoński symbol drzewka bonsai wiąże się z głęboką filozofią, estetyką i duchowością. Bonsai to nie tylko sztuka miniaturyzowania drzew, ale także symbol harmonii, cierpliwości, równowagi i natury. Jakich ludzi szuka Kolektyw? Yakuza rekrutuje nowych członków według określonych kryteriów i metod. Proces ten zależy od wielu czynników, takich jak potrzeby konkretnej grupy. Organizacja szuka specyficznych typów ludzi, często są to osoby z trudnym życiorysem, którzy mają ograniczone możliwości w społeczeństwie Młodzi ludzie z biednych rodzin – brak perspektyw i trudna sytuacja finansowa sprawiają, że są bardziej podatni na wpływy. Osoby z kryminalną przeszłością – były więzień może mieć trudności z powrotem do normalnego życia, co czyni go łatwym celem rekrutacji. Ludzie odrzuceni przez społeczeństwo – np. osoby z tatuażami (tradycyjnie źle postrzegane w Japonii), dzieci z rozbitych rodzin, czy nielegalni imigranci. Dla Japońskiej rodziny najważniejszą cechą w potencjalnych kandydatach jest lojalność, gdyż członkowie muszą bezwzględnie podporządkować się organizacji. Kandydaci są sprawdzani pod kątem ich odporności fizycznej i psychicznej, np. poprzez zadania wymagające brutalności lub wytrzymałości. Istotna jest też dyskrecja – zdrada czy gadatliwość nie są tolerowane. Yakuza szuka też ludzi, którzy mogą wnieść coś wartościowego do organizacji: Eksperci od finansów – pomoc w praniu brudnych pieniędzy. Specjaliści IT – do cyberprzestępczości. Byli wojskowi i ochroniarze – do ochrony bossów lub wymuszeń siłowych. Prawnicy lub urzędnicy – ułatwiają korupcję i obchodzenie prawa. Jak wygląda proces rekrutacji? Kandydaci są często zauważani w dzielnicach rozrywki (np. kluby nocne, bary, kasyna), gdzie rodzina prowadzi swoje interesy. Niektórzy dołączają przez znajomych lub rodzinę, którzy już należą do organizacji. Czasem członkowie Yakuzy obserwują młodych ludzi sprawiających kłopoty i oferują im „lepsze życie”. Nowi kandydaci dostają zadania próbne, które badają ich lojalność, wytrzymałość, dyskrecję i umiejętności - np. wymuszenie długu lub pobicie dłużnika, przemycenie nielegalnych towarów, przetestowanie gotowości do przemocy. Kandydat musi też udowodnić, że nie jest szpiegiem policji czy innej organizacji. Jeśli kandydat przejdzie testy, dostaje mentora, który uczy go zasad i hierarchii. W niektórych przypadkach odbywa się ceremonia inicjacji – np. rytualne picie sake z bossami, co symbolizuje więź rodzinną. Kandydat zaczyna od najniższego szczebla, wykonując drobne prace, np. zbieranie haraczy lub pilnowanie interesów. Dołączenie do rodziny to decyzja na całe życie – wystąpienie z organizacji jest trudne i często wiąże się z ogromnymi konsekwencjami. Nieposłuszeństwo karane jest surowo – np. obcinanie palców (yubitsume) jako znak pokuty. Dlatego rekrutacja jest bardzo rygorystyczna i wymagająca, a w jej trakcie - ewentualny kandydat szybko przekona się co go czeka na nowej “lepszej” drodze życia. Cześć - otwieramy się na nowych graczy wśród naszej organizacji. Jesteśmy otwarci na wszelkie działania w środku naszego klanu, bądź gry stricte pod nim. Nastawiamy się na każdy typ gracza, masz chęć nauczyć się tego klimatu? Wpadnij do nas, pomożemy ze wszystkim. Masz doświadczenie? Jeszcze lepiej, będziesz miał jeszcze większe pole do popisu. Poniżej wrzucam wam typy rzeczy którymi zajmuje się nasz klan7 polubień
-
— BUGSTARS EXTERMINATION Bugstars została założona w Los Santos w 1998 roku przez grupę specjalistów od kontroli szkodników. Od samego początku firma miała jasny cel: skutecznie i dyskretnie walczyć z problemem gryzoni i insektów w domach, firmach oraz obiektach przemysłowych. Dzięki profesjonalizmowi i nowoczesnym metodom Bugstars Extermination szybko zdobyła renomę lidera w branży. Zajmują się oni deratyzacją (zwalczanie gryzoni), dezynsekcją (zwalczanie insektów), dezynfekcją pomieszczeń, również profesjonalnie zabezpieczają obiekty przed nawrotami szkodników. Na pierwszy rzut oka Bugstars to zwykła firma zajmująca się deratyzacją i dezynsekcją. Firmowe vany z czerwonym logo, technicy w kombinezonach, charakterystyczny zapach chemikaliów — wszystko wygląda jak legalny biznes. Ale prawda jest taka, że pod przykrywką walki ze szkodnikami kryje się coś znacznie większego. Wszystkimi nieoficjalnymi operacjami kieruje Rocco Giambra – kierownik operacyjny, a w rzeczywistości prawa ręka całej siatki przestępczej działającej pod firmowym logo. Giambra to Włoch z południa, z przeszłością w strukturach mafijnych Palmintieri Crew, który przyjechał do Los Santos na początku lat 2000. Początkowo był zwykłym technikiem, ale szybko dał się poznać jako człowiek skuteczny, bezwzględny i lojalny wobec „biznesu”. Rocco ma reputację człowieka, który załatwia rzeczy niemożliwe – czy to wprowadzenie nielegalnego sprzętu do ratusza, czy zniknięcie niepożądanego świadka. Jego ludzie mówią o nim „człowiek bez cienia” – nie zostawia śladów, nie zadaje zbędnych pytań. Pracuje szybko, czysto i zawsze kończy to, co zaczął. Dla świata zewnętrznego – to oddany pracownik i specjalista od zwalczania karaluchów. Dla świata podziemnego – to koordynator operacji specjalnych, który stoi za wieloma najgłośniejszymi akcjami w półświatku przestępczym Los Santos. — LOCATION La Puerta, magazyn przy dokach Los Santos – Nadbrzeżna, przemysłowo-portowa dzielnica Los Santos, znana z ruchliwych magazynów, bocznic kolejowych oraz bezpośredniego dostępu do portu. To miejsce, w którym codziennie krzyżują się interesy firm transportowych, serwisowych i specjalistycznych — od przewozu kontenerów, przez naprawy łodzi, aż po usługi deratyzacyjne. Miejsce wygląda niepozornie, co idealnie wpisuje się w filozofię Bugstars — działać skutecznie, ale dyskretnie. Siedziba firmy mieści się w jednym z długich, nieoznakowanych magazynów z widokiem na torowisko i boczne nabrzeże. Na zewnątrz kilka charakterystycznych czerwonych vanów, plandeka z logo Bugstars i zamknięta brama – na pozór nic niezwykłego. Wewnątrz jednak panuje porządek typowy raczej dla jednostki paramilitarnej niż zwykłej firmy dezynsekcyjnej. Pogłoski mówią, że magazyn posiada ukryte zaplecze techniczne, do którego prowadzą podziemne przejścia i zasłonięte pomieszczenia. Pod pretekstem przechowywania chemikaliów, firma ma tam rzekomo zainstalowane chłodnie, sejfy, sprzęt szpiegowski i przejścia prowadzące bezpośrednio do portowych kontenerów. Bliskość doków i ruchu morskiego daje Bugstars idealne warunki do nielegalnego importu i eksportu towarów – kontenery mogą być przeładowywane bez wzbudzania podejrzeń, a pracownicy portowi nauczyli się nie zadawać zbyt wielu pytań. Gdy ktoś zapyta, co przewożą w zamkniętych skrzyniach, odpowiedź zawsze brzmi: "Środki owadobójcze. "La Puerta to miejsce, gdzie legalność i nielegalność żyją w symbiozie — a Bugstars, jak nikt inny, potrafi się w tym odnaleźć.7 polubień
-
Southern Reapers MC jest klubem zaliczających się do grona klubów z 'OUTLAW MOTORCYCLE GANG' powstałym w bliskim okresie po wojnie w Wietnamie, założyło go kilku żołnierzy będącymi jej uczestnikami. Klub powstał w San Antonio w Teksasie i do dziś to miasto jest jego stolicą, ponieważ po dziś dzień funkcjonuje tam macierzysty oddział klubu - zarazem największe jego skrzydło. Klub w przeszłości miał wiele powiązań z Outlaws MC, które również w głównej mierze lata temu zajmowało Teksas, stąd chcąc nie chcąc ich szlaki się przecierały nie raz, a Outlaws będącym o wiele większym klubem wykorzystywał mniejszy z tej samej okolicy w zamian poszerzając jego koneksje na arenie przestępczej. Klub stacjonuje głównie na południu kraju, posiada 12 oddziałów w samych Stanach Zjednoczonych, oraz kilka pojedynczych na zachodzie Europy. Rozkład ten wygląda następująco: Texas: San Antonio (mother chapter), Amarillo, Lubbock Arizona: Tucson, Sedona Luisiana: Jackson Oklahoma: Norman, Wichita New Mexico: Santa Fe, Las Cruces Georgia: Myrtle Beach, Charlotte Florida: Sarasota San Andreas: Los Santos EUROPA: Niemcy: Hamburg, Brema, Bielefeld Holandia: Haga Belgia: Brugia, Liege Klub potocznie nazywany 'żniwiarzami' liczy łącznie około 180-230 członków. Największymi aktywnymi oddziałami klubu są te w stanie Texas. SR-MC jest klubem, który dość szybko goni standardy świata, co można zauważyć po wyglądzie jego członków, po tym czym się poruszają, oraz po tym, że odnoszą się z pieniędzmi. W klubie bardzo pilnowana jest rozwaga jeżeli chodzi o jego działalność, wyznaje się zasady, że pieniądze przyciągają wzrok - zatem od każdego reprezentującego barwy klubowe wymaga się tego, by żył na poziomie, ale nie sprowadzał problemów na klubowe barwy. Co za tym idzie wielu członków posiada swoje legalne biznesy, aby w ten sposób oszukiwać Amerykański IRS i najzwyczajniej w świecie prać pieniądze zarobione na ulicy za pośrednictwem interesów klubowych. Żniwiarze oraz osoby związane z klubem identyfikują się często z kolorem złotym/czarnym/żółtym - co jest dość mocno widoczne w ich stylu ubioru na co dzień, oraz na wydarzeniach w środowisku bikerów. SRMC głównie zarabia na dystrybucji, oraz handlu narkotykami. Zostali w ten biznes wciągnięci już na samym początku swojej działalności na terenie San Antonio w Texasie, będąc w sytuacji bez wyjścia. Bowiem rządzące na tym terenie Outlaws MC po krótce dało ultimatum zarządzającym w klubie Żniwiarzy, że albo wejdą w ich interes i pomogą kontrolować tamtejszy rynek, albo po prostu zostaną spisani na wygnanie z własnego domu. Na przełomie lat osiemdziesiątych nikt zbyt długo się nad tym nie zastanawiał, a narkotyki płynące z Meksyku czy innych krajów Ameryki łacińskiej do Stanów Zjednoczonych dawały monopol grupom przestępczym, które były w stanie kontrolować jakikolwiek rynek. Do klubu należą głównie biali i latynosi ( co jest efektem 'latenizacji' w kraju). Jednakże ewenementami w kilku oddziałach są członkowie czarni, oraz Azjaci - są to pojedyncze przypadki, które występują i raczej są to osoby, które od bardzo dawna w jakiś sposób wspierały klub/oddział, przyczyniały się do wielu jego spraw i wykazywały się lojalnością. FIRST WEST CHAPTER; Pierwszym skrzydłem klubu po południowo-zachodniej części kraju jest ten z San Andreas, a jego siedzibą jest Los Santos. Oddział uformował się w głównej mierze z Nomadów, którzy przez różne sytuacje biznesowe, czy prywatne opuszczali swoje rodzime oddziały by wyruszyć w pogoń za własnymi sprawami w nowym miejscu. Nie trudno się domyślić, że znaczną większość z nich przyciągnął tutaj narkobiznes, który notabene na zachodnim wybrzeżu jest dość mocno rozwinięty za sprawą kanałów przerzutowych chociażby z Meksyku. Jako, że w ostatniej dekadzie większość oddziałów zaczęła liczyć się tylko ze sobą - dochodziło do tego, że stolicę klubu (San Antonio) odcięto od wielu zyskownych interesów, a kran z płynącą forsą został przykręcony. Koneksje klubu z innymi, większymi klubami czy grupami przestępczymi otwiera po dziś dzień multum możliwości wejścia w różne gałęzie ulicznego interesu. W latach 2011-2015 ilość NOMAD-ów znacznie się powiększyła, a zdecydowana większość z nich pochodziła z Teksasu. Osadzali się głównie w pobliżu innych oddziałów na południu kraju, by mieć oko na dotychczasowe interesy spod bandery klubu, innymi słowy by nie pozwalać na samopas w klubie. Po latach ilość Nomadów powodowała formowanie się nowych oddziałów, głównie mniejszych i nieopodal istniejących już. Małym wyjątkiem od reguły jest jedyny, nowo-powstały oddział z San Andreas, który zrzeszył ze sobą samotnych członków koczujących w tych okolicach i kręcących swoje lody. Nie od dziś wiadomo, że przynaleźność do zorganizowanej grupy przestępczej pozwala na kontrolowanie znacznie poważniejszych interesów - to jest główny motyw związywania nowych skrzydeł danego klubu. Mówi się, że siedziba chapteru z Los Santos nie jest przypadkowa, ponieważ jest to najbliższa metropolia kontrolowana przez uliczne gangi od Sandy Shores, w której podobno oddział z L-S ma mieć koneksje dotycząca narkobiznesu - wszystko za sprawą przejęcia pewnego układu, który od dłuższego czasu sypał się przez brak odpowiednich ludzi kontrolujących to.6 polubień
-
**Na stronie internetowej pojawiła się powtórka transmisji Wielkiego Finału turnieju American Dart Masters Season 4. Nagranie tradycyjnie zaczyna się od Nathalie Larson witającą oglądających, wraz z podziękowaniem dla wszystkich partnerów oraz sponsorów całego wydarzenia. ** Turniej Finałowy - 27 kwietnia 2025 Nathalie Larson mówi (megafon): Stało się.. a raczej nastanie.. startujemy właśnie nasze największe wydarzenie sezonu! American Dart Masters Season 4 Grand Finals, to właśnie się dzieje, długi sezon pełny emocji i walki do samego końca dochodzi do szczytu.. to dziś już poznamy nowego mistrza sezonu! Osobiście chcę podziękować na wstępie Viannie Victoriano za jej nieodłączną pomoc w organizacji oraz za to, że będzie reprezentowałą swoją grupę taneczną Aetheria Dancers! Dalej chcę podziękować wszystkim partnerom, poczynając od LLOYD Investments za ich zaufanie i bycie z nami już drugi sezon z rzędu. Nathalie Larson mówi (megafon): Dziękuję Horizon Solutnions, które niestety przeniosło się do innego miasta, ale wspierało ten sezon, przechodząc dalej dziękuję Ice Dreams Company, które zaopatrzyło nas w wyśmienite lody, które dziś możecie tutaj zjeść, ale również za wsparcie i plany biznesowe! Dziękuję Prime Union Logistics, którzy również zdecydowali się zainwestować we współpracę z ligą, dziękuję partnerowi głównego Daily Globe, którzy właśnie odpalają audycję tutaj. Dziękuję Cervezza Barracho i Summit Automotive, którzy to cacuszko obok mnie dodali do puli nagród, dziękuję Lumii Cosmetics, które również poraz drugi z nami współpracuje, dba o piękno ligi! Dziękuje Moka Cafe za obsługę baru przez cały sezon oraz Malii za jej fotorelacją całego sezonu! Na koniec chcę jeszcze podziękować Blenz za oprawę graficzną sezonu widoczną za mną! Nathalie Larson mówi (megafon): Dziękujemy wszystkim, którzy postawili na darta i naszą ligę.. a teraz.. przechodzimy do dania głównego! Bo właśnie za moment przejdziemy do bataliii! Przed nami pierwszy półfinał, w którym zmierzą się Vienna Ferreria oraz Daisy Whitley. To one rozpoczną dzisiejszą noc! Półfinał: Vienna Ferreira - Daisy Whitley (3:2) **Pierwszy półfinał od samego początku okazał się bardzo wyrównanym spotkaniem, ustawiając poprzeczkę na resztę wieczoru bardzo wysoko. Dwie kobiety wymieniały leg za lega w bardzo emocjonującym pojedynku, ostatecznie jednak to Vienna Ferreira mogła cieszyć się ciężko wywalczonym zwycięstwem. ** Półfinał: Amanda Oxenberg - Theo Cornero (3:0) **Drugi półfinał darterskiego wieczoru okazał się bardziej jednostronny. Amanda Oxenberg zyskując wczesną przewagę, mimo ogromnej presji nie pozwoliła rywalowi na zwycięstwo w żadnym legu, tym meldując się w Finale.** Mecz o trzecie miejsce: Daisy Whitley - Theo Cornero (3:2) **Mecz o trzecie miejsce okazał się starciem godnym finału, w bardzo długim starciu, Theo udało się odrobić stratę dwóch legów, co ustawiło go na korzystnej pozycji w deciderze i wydawalo się że to on znajdzie się na podium. Daisy jednak przełamała gorszą passę w ostatniej fazie pojedynku i ostatecznie zwyciężyła. ** Wielki Finał: Vienna Ferreira vs Amanda Oxenberg (2:3) **Po emocjonujących półfinałach i zaciętych zmaganiach o trzecie miejsce, w końcu przyszedł najbardziej wyczekiwany moment Sezonu 4 - jego Wielki Finał, w którym zmierzyły się Vienna Ferreira oraz Amanda Oxenberg. Obie zawodniczki prezentowały świetną grę przez całość sezonu, ale to właśnie w starciu o wszystko dały z siebie 110%. Vienna po dwóch bardzo wyrównanych rundach była w bardzo dobrej pozycji do tytułu, Amanda jednak walcząc do ostatniej chwili wypracowała sobie najpierw decider, a później wielkie zwycięstwo w całym turnieju, zaliczając przy tym największy oraz najważniejszy comeback w historii ligi.**6 polubień
-
Wstęp Od wielu lat na wielu serwerach szerokopojęte służby medyczne lub całościowo strefa RESCUE są trzonem gry medycznej, symulacji obrażeń czy wypadków. Niestety bądź stety wiele graczy strefy bądź graczy serwera wchodzi w konflikt z przysłowiowymi medykami. Jedni mówią „To zbyt skomplikowane.”, drudzy odpowiadają „To nie ma sensu, nikt nie odgrywa ze smakiem." Ten temat to próba pogodzenia dwóch światów, wsparcie nie tylko dla graczy, ale także dla strefy medycznej na serwerze, aby współpraca na tych płaszczyznach była dla was jak najbardziej wygodna i przejrzysta. Warto zaznaczyć, że temat ten to nie encyklopedia wiedzy medycznej – nie traktuj go jako zbiór sztywnych reguł, ale jako formę pomocy, mostu między RESCUE a graczem, który trafia do nich z raną postrzałową, poparzeniem czy utratą przytomności. To prozaiczne wyciągnięcie ręki, które ma wspomóc wspólną grę na serwerze, aby była ona satysfakcjonująca, emocjonująca i sensowna dla obu stron. Jak odpowiednio odgrywać obrażenia, a przy tym nie stracić postaci? To pytanie zadaje sobie większość graczy i tutaj należy postawić spory znak zapytania. Odpowiedź na to pytanie jest rozbudowana jednak co warto zaznaczyć, gracze strefy RESCUE nie uśmiercą Twojej postaci. Osoby te to często zajawkowicze, fani aspektów medycznych bądź pożarniczych, ich gra opiera się na rozwijaniu pasji, hobby - poznawaniu i zgłębianiu tego świata. Rozgrywka RolePlay jest dla nich odskocznią, odrealnieniem, mimo to nie chcą oni działać na niekorzyść serwera czy gracza. Najważniejsze w kooperacji z tymi ludźmi jest wczucie się w sytuację. Daj sobie chwilę, jeszcze znajdzie się czas na pościg, strzelaninę, bicie duty, ogólną rozgrywkę IC, teraz? Teraz Twoja postać przeżywa dramat, nie wie co się wydarzy, nie wie czy przeżyje, a może zostanie kaleką? Uwydatnij to. Postrzał w klatkę to nie lekki zadrapanie, Twoja postać powinna odczuwać silny ból, mieć trudności z oddychaniem, być osłabiona, leż, nie wstawaj, nie przyśpieszaj tego bo każdy Twój ruch to ewentualne konsekwencje. Jeśli postanowiłeś grać osobę nieprzytomną - niech Cię to pochłonie, nie mów, nie odzywaj się, działaj na komendach /me i /do. Najważniejszym aspektem gry z RESCUE jest zasada mniej znaczy więcej - nie wymyślaj na siłę medycznych terminów – jeśli nie wiesz, co się dzieje z Twoją postacią, opisz jak się czuje, zapytaj gracza z którym obecnie prowadzisz rozgrywkę co w takiej sytuacji mógłbyś odegrać, co mogłoby się wydarzyć. Zapewniamy, że nie otrzymasz informacji pokroju "wpisz teraz CK" - nie. Nie zapominajmy, że gracze strefy mają ogrom materiałów, ich wiedza jest większa, w momencie kiedy wchodzisz na wyższy poziom MEDRP dajesz im znak, że Ty też taką wiedzę posiadasz co może być mylne i prowadzić do bardzo nieprzyjemnej i niezrozumiałej rozgrywki. W tym wszystkim należy zachować pewną granicę dobrego smaku, a szanowania własnego czasu. Pamiętaj, że jeśli sytuacja jest złożona, niecodzienna, a Twoje obrażenia bardziej rozległe gracz RESCUE nawet jakby chciał, nie jest w stanie pominąć najważniejszych kroków. Mimo wszystko to serwer RolePlay, a pominięcie chociażby podania tlenu to sytuacja dyscyplinarna i zakończenie wątku medycznego dla drugiej osoby, utrata postaci. Pozwól więc na nieco dłuższą interakcję, reaguj zgodnie z pytaniami. Jeśli pytają o ból – opisz, jak bardzo boli i gdzie. Jeśli pytają o światło w oczach – zagraj rozkojarzenie lub brak reakcji. Aby gra była szybsza i przyjemniejsza poczuj ten klimat, daj się wciągnąć. Wraz z tym tematem gracze strefy zapewniają, że gra stanie się przyjemniejsza, przejrzystsza jeśli druga strona będzie w stanie współpracować i również przyśpieszać ten proces swoją grą. Pamiętaj, Twoje sprawne i jasne odpowiedzi to szybsza odpowiedź i reakcja medyków co za tym idzie Twój szybszy powrót do "normalnej" gry. Trochę o bólu i śmierci Jak odpowiednio wyrażać ból postaci, czy to tylko forma krzyków, niezrozumiałych sentencji - nie. Nie każdy ból wygląda jak w filmach akcji. Krzyk to tylko jedna z reakcji – często właśnie ta najmniej wiarygodna. RolePlay to głównie komendy narracyjne, wokół nich opiera się głównie gra RESCUE. Dynamika, rozmowy, ucieczki - to działka LEA, granie ratownictwa to w głównej mierze wczucie się w wątki fabularne, emocje postaci. Bólem może być przyśpieszony oddech, drżenie rąk, problemy z wypowiedzeniem prostych słów, zamknięcie oczu, jakby próbowało się uciec od rzeczywistości, milczenie czy nerwowe mruganie. Ból to coś, co można rozegrać wielowarstwowo – od fizycznych odruchów, po psychiczne skutki. Każda reakcja może być autentyczna, jeśli prowadzi do czegoś więcej niż tylko „proszę pomóżcie mi, ała jak boli”. W pierwszym akapicie wspominamy o tym, że medyk nie będzie decydował za Ciebie, to Ty jesteś "organem" swojej postaci, to jak poprowadzisz swoją historię zależy tylko od Ciebie. Wraz z tym tematem zachęcamy do długofalowych konsekwencji medycznych jakie mogłyby spotkać Twoją postać, to nie musi być amputacja nogi, ręki, trwałe kalectwo - nie, chociaż byłoby to bardzo ciekawe i wiążące. Możesz nauczyć się prowadzić rozgrywkę w inny sposób, jeśli uszkodzony został mózg – może postać zapomina imiona, myli dni, ma nagłe zmiany nastroju, jeśli w jakiś sposób uszkodziłeś kręgosłup, którąkolwiek z kończyn dolnych lub górnych - Twoja postać ma problemy z siedzeniem, chodzeniem, utrzymaniem kubka czy telefonu w ręce. Taki stan rzeczy może utrzymywać się przez wiele dni, a może zniknąć w przeciągu kilku godzin, to już Twoja interpretacja i pomysł na poprowadzenie tego wątku, nie bój się go. Pamiętajmy też, że śmierć to nie kara, to nowy rozdział, nowe wątki, nowe przeżycia, nie bójmy się korzystać z tego mechanizmu i "części życia". Jedno jest pewne – RESCUE nie jest po to, by zabijać. Są tam po to, by dać szansę. A Ty – jako gracz – masz wybór, co z tą szansą zrobisz i jak wykorzystasz ją w dalszym etapie prowadzenia swojej postaci. Wypadki By nie zostawić tej części w zbyt żałobnej atmosferze przejdźmy więc do wypadków samochodowych. Najważniejszym ich aspektem jest siła uderzenia. Małe stłuczki, szybkie "/do otarcie" to jedno, ale przy większej prędkości – nawet przy pozornie lekkim uderzeniu – dochodzi do gwałtownych przeciążeń. Głowa Twojej postaci leci do przodu, potem do tyłu – to już możliwy uraz kręgosłupa lub karku. Pasy ratują życie, to jasne, ale one też ranią – mogą zostawić siniaki, otarcia, złamania żeber. Jeśli nie było pasów – możliwe uderzenie w deskę rozdzielczą, szybę, wypadnięcie z auta. Najważniejsze w wypadkach drogowych jest, aby grać faktycznie to co mogło się wydarzyć, a nie to co wypada zagrać. Twoja postać była kierowcą podczas wypadku czołowego? Może być nieprzytomna, uderzyć głową w deskę rozdzielczą, mieć uraz klatki piersiowej czy wstrząśnienie mózgu. Byłeś pasażerem? Nie jesteś bez obrażeń, odegraj zakleszczenie, złamanie - nie bój się zostawić swojej postaci w samochodzie, to świetna okazja, by Fire Department miało realne zadanie: rozcięcie karoserii, wydobycie Cię bez pogorszenia stanu. Dla Ciebie? To czas na przemyślenie gry, tego jak chcesz poprowadzić ten wątek - opisz to, co Twoja postać widzi i czuje. Dym, zapach paliwa. Metal wbity w ciało. Głuche dudnienie w uszach. Uczucie, że coś jest nie tak z kończyną, której nie możesz ruszyć, dezorientacja, strach, wstyd, panika, zimne poty, brak sił, żeby ruszyć ręką. Nie chodzi o to, żeby każda kolizja kończyła się śmiercią czy poważnymi uszczerbkami na zdrowiu. Ale każda kolizja może być sceną, która coś wnosi – emocje, konsekwencje, interakcje i ciekawą rozgrywkę dla FD, taką grą dajesz sobie i innym moment na stworzenie historii, która zapadnie w pamięć tym postaciom, moment który będą wspominać i o którym będą dyskutować. Podsumowanie Wielu graczy po dziś dzień traktuje osoby odgrywające akcje medyczne jako NPC, roboty, które mają przyjechać, poskładać Cię do kupy i dać Ci święty spokój, tymczasem każda z tych postaci, osób to człowiek – ktoś z charakterem, emocjami, własnym podejściem. Nie oczekuj więc, że RESCUE będzie zawsze mówić podręcznikowym językiem bądź zawsze przyśpieszy Twoją akcję RP – czasem pojawi się irytacja, napięcie, niepewność. I to jest w porządku. W końcu to tylko gra – emocje są jej częścią. Jeśli czegoś nie rozumiesz – zapytaj. IC albo OOC. RESCUE powinno i umie wytłumaczyć, co robi i dlaczego. Ale nie oczekuj wykładów wprost z encyklopedii medycznej. Czasem mniej znaczy więcej. Krótkie „intubuję – zabezpieczam drożność dróg oddechowych” potrafi dać więcej klimatu niż pięć minut łacińskich nazw, czasem te pięć łacińskich nazw też dwa większa frajdę RolePlayową - wystarczy do tego odpowiednio podejść, zrozumieć, dać się ponieść. RESCUE ma prawo oczekiwać od Ciebie współpracy. Gdy pytają o lokalizację bólu, nie odpowiadaj „nie wiem” albo „a Ty zgadnij”. Jeśli pytają, jak mocno boli – zastanów się, co czuje Twoja postać. Ty też masz prawo oczekiwać od nich klarownych informacji, pomocy, zrozumienia, że Twoja wiedza nie jest aż tak rozbudowana jak ich. W końcu wspólna rozgrywka to korzyść dla dwóch osób, nie dla jednej. Rozumiemy, że każdy z was szanuje swój czas, odczekanie minuty czy dwóch aż wezwanie 911 zostanie zaakceptowane to nie cała wieczność. Pamiętaj, że wozy strażackie czy karetki to nie krążowniki lea - nie rozpędzają się do 200km/h a jedynie 90 co w niektórych momentach wydłuża czas reakcji. Osoby z którymi grasz uszkodzenia swojej postaci to nie tylko banda medyków – to część serwera, która chce robić dobre RP. Ale do tego potrzebują Ciebie. Twojej zgody na dramat, cierpienie postaci i konsekwencje. Bo to właśnie z tego rodzi się najlepsze RolePlay, pomyśl, że to nie tylko moment uratowania postaci, ale też szansa na zbudowanie historii, której nie zapomni ani ona, ani Ty. Zachęcamy do zagłębiania swojej wiedzy, do wspólnego tworzenia rozgrywki, tworzenia wątków i wspólnej historii. Jesteśmy pewni, że znajdziecie dla siebie miejsce, a sterfa RESCUE nie odstaje niczym od innych stref na serwerze. I pamiętaj: najlepsze RP to takie, które pamiętasz jeszcze długo po tym, jak wylogujesz się z serwera. Fire Department - straż pożarna, Eugenics Medical Center - prywatna klinika posiadająca zespoły RA, Central Los Santos Medical Center - szpital, Department Mental Health - psycholodzy, Department of Medical Examiner - coronerzy. credits: @.Shadowex6 polubień
-
5 polubień
-
**W kuluarach ciemnej strefy przestępczej dużo sie mówi, że jeden z byłych już graczy AP13 organizuje nielegalne walki psów. Miejsce i data nie jest jeszcze dokładnie znane, lecz coraz częściej w sieci można natrafić na link do kanału na telegramie gdzie podawane są informacje "co, jak i gdzie". Dużo mówi sie o tym, że oprócz ciekawego spektaklu będzie można też zarobić sporo funduszy na nielegalnym obstawianiu. Miejsce wydarzenia podawane jest 30 minut przed samym wydarzeniem.** (( link do dc (tam wstawiam wam miejsca i godziny oraz ustalamy date wydarzenia) - https://discord.gg/DzHnKZWg64 ))5 polubień
-
Southern Reapers M/C San Andreas 1% (West Chapter)
sentinobln i 4 innych polubił temat przez Azzi_24
gram5 polubień -
shirogane syndicate ⛩️ the little seoul collective
mlodziutki i 4 innych polubił temat przez Weron
**Na zebraniu klanowym 23.04 Alex został mianowany Komon (顧問) | Doradca zostając tym samym prawą ręką Shirai Tadashi Saikō-komon (最高顧問) | Najwyższy Doradca. Oyabun najwyraźniej docenia jego starania i zauważa rozsądek, który doprowadził do całkowitego zniwelowania dowodów w sprawie Ubermacht Seraph II gen.**5 polubień -
5 polubień
-
MØST HATED FIGGWEST GANkG
jachu i 3 innych polubił temat przez sssssssssssssssssss
KILKA GODZIN PRZED POSTRZELENIEM GAVIN VILLANUEVA SKULLY.......4 polubienia -
4 polubienia
-
4 polubienia
-
Podsumowanie marzec-kwiecień 2025 Ostatnie dwa miesiące były równie pracowite dla Lumii. Spod jej szyldu wyszedł salon Lunar Beauty, który bazuje na kosmetykach od Lumii. Wypuszczono kolekcję podkładów do twarzy. Zawarto współpracę z gigantami światowymi - Fuzzy i Ventre Technologies, której owocem było wypuszczenie case'a wraz z błyszczykami do niego. Otwarty został kolejny lokalny sklep od Lumii w Ventre Avenue Shopping Mall. ₊˚⋆ Otworzenie salonu spod szyldu Lumii - Lunar Beauty ₊˚⋆ Współpraca z Venture w ramach kampanii reklamowej ₊˚⋆ Nawiązanie współpracy z L.Art Du Corps Wypuszczenie kolekcji EverSmooth ₊˚⋆ Wstępne spotkanie i omówienie podkładów ₊˚⋆ Spotkanie z właścicielem fabryki - omówienie produkcji ₊˚⋆ Sesja zdjęciowa Promocja kolekcji: ₊˚⋆ Promocja social media #1 #2 #3 #4 ₊˚⋆ Billboardy Wypuszczenie kolekcji GleamShell ₊˚⋆ Wstępne spotkanie i omówienie ₊˚⋆ Rozmowa z Fuzzy i Ventre ₊˚⋆ Spotkanie z właścicielem fabryki i asysentką Promocja kolekcji: ₊˚⋆ Zapowiedź #1 ₊˚⋆ Zapowiedź Hibiki Takita ₊˚⋆ Zapowiedź Aurelia Bonventre ₊˚⋆ Promocja Hibiki Takita Wydatki: Współpraca reklamowa Venture - $32.000 Kolekcja EverSmooth: Billboardy - $65.250 Sesja zdjęciowa - $30.000 Opłacenie linii produkcyjnej - $20.000 Opłacenie kosmetologów i laborantów - $10.000 Kolekcja GleamShell: Zapłata fabryce - $60.000 Kosmetolog - $20.000 Fotograf - $20.000 Grafik - $20.000 Hibiki - $100.000 Łącznie: $377.2504 polubienia
-
1. Przeanalizowane logi z urządzenia skimmującego nie zawierały pełnego identyfikatora MAC, ponieważ połączenie BLE było tymczasowe i maskowane — najprawdopodobniej zastosowano funkcję tzw. losowego MAC-a rotacyjnego, co znacznie utrudniło jego identyfikację. Dodatkowo, laptop nigdy nie łączył się z publicznymi hotspotami ani miejską infrastrukturą WiFi, przez co nie został zarejestrowany w żadnym znanym systemie monitoringu. W wyniku analizy OUI (Organizationally Unique Identifier), można ustalić, że potencjalny producent modułu Bluetooth to Broadcom, ale jest to dostawca układów w wielu różnych modelach laptopów — brak możliwości dalszego zawężenia bez dokładniejszego ID. 2. Rejestry z monitoringu Bluetooth w okolicy wykazały obecność kilku innych urządzeń BLE — m.in. zegarków typu smartwatch oraz systemów audio samochodowego — jednak żadne z nich nie wykazywało aktywnego parowania z urządzeniem skimmującym. Co więcej, parowanie między skimmerem a laptopem odbywało się w trybie direct broadcast, bez zapisu trwałych danych — nie udało się zatem powiązać innych urządzeń BLE z tym samym komputerem.4 polubienia
-
4 polubienia
-
Written by Antonio Williams for Daily Globe, 04/28/2025 Dwudziesty siódmy kwietnia przyniósł kolejne świetne wydarzenie na Los Santos Speedway Arena. Przedstawiciel największej żużlowej rodziny w San Andreas - Wesley Rattigan dał szansę zastępcom ze stacji 28, by Ci mogli w mocny i widowiskowy sposób powalczyć o miano najlepszego z najlepszych w tym ekscytującym moto-sporcie! Wstęp na trybuny był w tym dniu wolny - w tym do strefy VIP; to zaowocowało sporą frekwencją ze strony osób, które chciały włączyć się w kibicowanie tym, którzy na co dzień dbają o bezpieczeństwo na ulicach Los Santos! Cała impreza już od początków jej planowania miała charakter - zabawy; wstęp był całkowicie wolny, a obecni na miejscu widzowie mogli ze spokojem i z dużą dozą ekscytacji podziwiać to co dzieje się na torze! Emocji nie brakowało, ponieważ biorący udział w tym wydarzeniu zastępcy - dostarczyli sporą ilość endorfin; chyba mało kto spodziewał się takiego poziomu ze strony osób, które na co dzień zajmują się zupełnie czymś innym. Nie brakowało zaciekłości, brawury oraz głośnego ryku silników - ale wszystko było przepełnione zdrową, koleżeńską rywalizacją. Wydarzenie rozpoczęło się od przejazdu treningowego w wykonaniu funkcjonariuszy by Ci w stu procentach obyli się ze swoimi sprzętami - byli oni podzieleni na dwa zespoły; jeden zespół w ubarwieniu zielonym, oraz drugi - w pomarańczowym; w takim samym zestawieniu odbywały się starty; dwójka zielonych kontra dwójka pomarańczowych - tak jak na początku wspomnieliśmy - wydarzenie to miało charakter zabawy przepełnionej czystą, zdrową i koleżeńską rywalizacją - więc wyniki tych starć nie powinny budzić między zawodnikami jakichkolwiek kontrowersji czy też powodów do wypominań. Widzowie mogli liczyć na kilka godzin ekscytującego widowiska, a co najważniejsze - na trybunach nie brakowało przedstawicieli służb porządkowych, którzy bacznie obserwowali poczynania swoich kolegów z pracy. Z racji pełnionych obowiązków służbowych część z zastępców na 24 godziny przed planowanym wydarzeniem musiała zrezygnować z udziału w wyścigach - stąd na rezerwie pojawiły się dwie osoby nie związane w żadnym stopniu z Departamentem - każdy z zawodników trafił do osobnych drużyn. Pionierem całych zawodów okazał się jeden z zastępców - Enzo Nevarez, który ku zdziwieniu wszystkich - wygrał wszystkie pięć biegów w których startował oraz tym samym uzyskał tytuł MVP. Jak to w tym sporcie bywa - nie obyło się także bez gorszych momentów; w czasie jednego z biegów, miało dojść do zderzenia się dwóch zawodników z jednej drużyny - jednemu została udzielona natychmiastowa pomoc medyczna, a wynikiem odniesionych obrażeń było wykluczenie go z dalszej jazdy. Nad takimi sytuacjami piecze sprawowały zadysponowane przez Los Santos County Fire Department - jednostki Rescue, które również były patronem medycznym całego wydarzenia. Na szczęście poza opisanym wyżej zdarzeniem - w czasie trwających zawodów grupa medyczna nie musiała interweniować zbyt często, dzięki czemu mogli kibicować razem z pozostałymi entuzjastami tego fascynującego moto-sportu. Wielu zastępców może cieszyć się z osiągniętych wyników w czasie trwających biegów, niektórzy prezentowali poziom godny porównania do zawodników trenujących na co dzień ten piękny choć niebezpieczny sport. Wielu z nich wyróżniało się na tle innych co przedstawia tabela punktowania; pośród przedstawicieli prawa startowała również doświadczona już w tym sporcie zawodniczka - Laura Cooklee, która mocno podniosła wynik pierwszej drużyny dzięki uzyskaniu aż dwunastu punktów! Rywalizacja obu drużyn była na naprawdę wysokim poziomie, przez cały czas trwania "zawodów" ciężko było określić, który team będzie tym - zwycięskim. Jednakże szalę zwycięstwa przeważył ostatni z biegów - piętnasty, to właśnie wtedy liczba uzyskanych punktów przez drużynę numer jeden pozwoliła im na przypisanie sobie statusu wygranych. Zdecydowanie ten dzień można uznać za udany, a organizator tego wydarzenia - Wesley Rattigan, może mówić o kolejnym sukcesie swojego dziecka - San Andreas Speedway. Organizacja na najwyższym poziomie, wrażenia bezcenne, a prezentowany przez zastępców poziom - fenomenalny. Pozostaje tylko czekać na kolejne ruchy ze strony organizatora, kto wie kogo przyjdzie nam oglądać następnym razem na Los Santos Speedway Arena! **Kliknij by przejść do fotorelacji z wydarzenia.**4 polubienia
-
4 polubienia
-
3 polubienia
