Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 26.05.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. 26 maja 2025 roku w godzinach ok 20:00 do sprzedaży fizycznej jak i na platformy streamingowe trafia pierwszy pełnoprawny album Suzy pod nazwą (Божественный) Ритуальный круг co w wolnym tłumaczeniu ma oznaczać 'Boski, rytualny krąg'. Album w pełni jest rosyjskojęzycznym wydaniem z zawarciem tłumaczeń do każdego z utworów (lirycs) - co nie powinno dziwić obserwujących solową twórczość folk - metalowej nastoletniej artystki. Wydanie fizyczne zawiera nakład kilku tysięcy sztuk w tym winyle kolekcjonerskie, a sam album wydany został ze wsparciem wytwórni pod którą już oficjalnie działa Suzanna. Album poprzedzała rozłożona w czasie promocja która poza dwoma dedykowanymi koncertami obejmowała m. in. zapowiedzi w dwóch wydaniach singli nawiązujących i znajdujących sie w (Божественный) Ритуальный круг; wprowadzenie drinka z nazwą albumu do karty wybranego lokalu w mieście (Distortion); wystąpienie w dedykowanym wywiadzie Soul Talks with Hugo @Kierbii; rozdawanie podczas koncertów czy w losowych spotkaniach dedykowanego albumowi rękodzieła słuchaczom jak i krótka tematyczna sesja z Jessicą Valasquez na social mediach - przedstawiająca starosłowiański klimat, zachowany zwłaszcza w utworze otwierającym całe zestawienie wydań w (Божественный) Ритуальный круг. Na album składa się dziewięć utworów, z czego dwa zostały wydane już wcześniej przez artystkę - dziesiąta pozycja to bonusowy podcast który z wokalistką jak i jej perkusistą przeprowadziła Ailya Vesai @lorenic działająca na rzecz radiostacji Venture @CZEMP1ON. Album otwiera utwór Ритуальная Песня co w tłumaczeniu oznacza m. in 'Rytualna pieśń' - zaraz po nim jest pierwszy (również już wydany jako element promocji) utwór Мокош w całości nawiązujący do bogini Mokoszy bogini ziemi, wilgoci, urodzaju i kobiecości. Patronce kobiet jak i pracy ręcznej (w tym wszelakie rękodzieło). Trzeci utwór niesie nazwę Велес co odnosi sie do Welesa który jest m. in bogiem odpowiadającym za magię czy śmierć, przedstawiany jako władna krainy umarłych (Nawia). Czwarty z utworów na albumie nazwany został Род co odnosi sie do Roda; bóstwa prarodzic, opiekuna rodu, losu i narodzin. Sam Rod w mitologii i kulturach starych słownian często łączony był z kultem ich przodków. Piąty z utworów to Марена który należy tłumaczyć jako Morena; w tym utworze gościnnie występuje również jako wokal wspierający Suzę - jej perkusista Cassius @kage-. Morena to postać która została przez Suzanne (zgodnie z kultem) przedstawiona jako bogini zimy, śmierci i odrodzenia. Kojarzona w utworze (głównie przez przekaz i rozmowę wokalistów) z końcem cyklu życia i rytuałami przejścia. Szósta pozycja o nazwie Перун dedykowana jest Perunowi - i tak również przetłumaczyć można tytuł. W wierzeniach słowian Perun m. in był bogiem burzy, piorunów i wojny. To również on jest najwyższym bogiem nieba w wierzeniach (zwłaszcza) wschodniosłowiańskich a także patronem wojowników. Siódmy z utworów 'Стрибог' to w wolnym tłumaczeniu Strzybóg - bóg wiatrów, nieba i powietrza. Często kojarzony w wierzeniach z losem i zmianami. Ósma pozycja o nazwie 'Хорс' poświęcona (i tłumaczona) jest Chorsowi którego pozycja pozostaje wciąż niejasna - najczęściej ten przedstawiany jest jako bóg księżyca lub światła - łączy się go z nocnym niebem czy cyklem miesięcznym. Ostatni z bogów na albumie którzy sie pojawiają to Яровит czyli Jarowit; bóg m. in. płodności i młodości, męstwa, siły ale też i wojen; silny symbol odradzającej się przyrody i siły życiowej. Na dziesiątej pozycji bonusowo zamieszczony jest podcast; w nim Suzy wraz z Cassiusem opowiadają o przygodzie jaką przeszli przy tworzeniu wydania. Przez tematy przeplatają sie też i takie nie związane z albumem - chociażby fakt w jakim sie poznali i jak to wszystko się zaczęło... . Specjalną niespodzianką od artystki mogło cieszyć się kilka osób z jej grona (Cassius & Zara @ixenea @kage-; Fehu, Aimee, Laila, Mads @Sava @Kaniaczek @STRXRD @Meph; Vaila, Verity, Ruqa, @Paciaaa @Shellys @Qaczi. oraz Diego, Deli, Freya, Yakov, Mia @75nts @Kamikaze @ZAW @Lando @SarneK jak i Dominic @Centrolewus) którzy otrzymali wersje albumu w wydaniu winylowym z podpisem na okładce oraz listownymi, ozdobnymi podziękowaniami za wsparcie przy produkcji; do wydania załączone są kadzidełka które Suzy już wcześniej rozdawała (a zostały jej na stanie) - zapewne kilka osób jeszcze na dniach mogło zdobyć takową przy osobistym spotkaniu z Suzanną. W albumie udział wzięły w mniejszym czy większym stopniu persony/miejsca które zamieszczone są przy creditsach. Wydania na platformach streamingowych zawierają tłumaczenie tekstu w odpowiedniej do tego zakładce. 01 Ритуальная Песня 02 Мокош 03 Велес 04 Род 05 Марена (feat Cassius Arcenaux) 06 Перун 07 Стрибог 08 Хорс 09 Яровит 10 [BONUS] Special Podcast Ailya Vesai: A więc, witamy, i witajcie! Po jednej stronie dla was dzisiaj mówi Ailya, z drugiej jest z nami właśnie Suzy, słowiańska piosenkarka; poniekąd już znana w Los Santos. Cięzko o Tobie ostatnio nie usłyszeć - co Suzy? Bardzo dziękuje za zaproszenie, znajdujemy się dzisiaj u was - w studio Unsainted. Miał być z nami Cassius, niestety siła wyższa.. zrobiła swoje. *podesmiala sie* Tak na początek naszej rozmowy.. wszelkie prace zaczęły się tutaj? Chodzi mi o Twój album, który ujrzy światło dziennie już chyba niedługo? Suzanna Zabadevya: Cześć Aila, miło mi że wpadłaś do naszego studia - trzeba przyznać że ma w sobie pewien klimat... mało gdzie spotykany. Mam nadzieje że będzie sie nam dobrze rozmawiało, a Cassius zdąży sie zjawić by dodać od siebie dwa słowa - być może poopowiadać też coś o pracy ze mną nad albumem. Tak, jeśli chodzi o mój album to wszystkie jego pozycje jak i cała moja twórczość... skupiona nawet poza tym co usłyszymy w wydaniu; została skomponowana w studio przynależnym do Unsainted Records. Z ciekawostek, pierwsze rozmowy o albumie już niekoniecznie tu miały miejsce - a na niczym innym jak... pizzy *zaśmiała sie*; tak. Tam właśnie pierwszy raz padł temat albumu i rozważania nad jego tematyką czy charakterem. Ailya Vesai: Wyprzedziłaś jedno z moich pytań tak sie składa, oczywiście nic w tym złego - mianowicie chciałam spytać dokładniej... - kiedy dostałaś, a tak w sumie to.. dostaliście może insporacji, by stworzyć coś wspólnego, pominę fakt że same okoliczności są równie ciekawe! * Ailya Vesai usmiecha sie dosc czule do kobiety, stara się jej nie stresować przy tym, nie pospiesza jej w zaden sposob. * Suzanna Zabadevya zaśmiała sie pogodnie, spokojnym - melodyjnym głosem prowadzi rozmowę z kobietą. Nie śpiesząc sie z kolejną odpowiedzią dała sobie chwile na zebranie myśli. Suzanna Zabadevya: Wiesz, prawdę mówiąc był to początek kwietnia - pierwszy tydzień tego pięknego miesiąca? Wiem że moja twórczość dla wielu osób jest specyficzna, chociażby ze względu na język, tematykę, czy gatunek. Mimo wszystko jeśli chodzi o solową karierę to jest dla mnie niezmienny schemat. Folklor przeplatany inspiracją praprzodków z moich ziem ojczystych. Na album składa sie kilka pozycji, taki pełnoprawny album... te poświęciłam bóstwom występujących w mitologii słowiańskiej. Za teksty w pełni odpowiadam ja - melodię utworów komponowaliśmy wspólnie dobierając brzmienia pod jakiś tam pojawiający zarys melodii. Skład przy singlach jednak nie jest taki sam, przy jednych współpracowało ze mną więcej osób - przy innych mniej. Ailya Vesai mówi: O przyznam teraz i mnie zaciekawiłaś, chociaż dla mnie i tak szczególnie interesującą osobą już jesteś. Czy specyficzna? Zależy jak na to spojrzymy, dla jednych to normalne, dla drugich jest to coś nowego, a dla trzecich dziwne, a czwarci mają całkowicie inne zdanie, nie jesteśmy w stanie być uniwersalni, i niestety taka jest prawda! Pierwszy tydzień kwietnia, a sam album miał już wyjść dziesiątego maja - doznaliście troszkę opóźnienia spoglądając chociażby na to, że mamy już dwudziesty czwarty *zasmiala sie, kontynuowała* Posługujesz się językiem ojczystym, jest to rosyjski - co nie jest już raczej niczym dziwnym na pewno nie dla Twoich stałych słuchaczy. Więc też wychodzi na to, że schematu, gatunku - nie zamierzasz zmieniać i w tym przypadku? Opowiedz nam coś więcej o tej mitologii słowiańskiej, tak wiesz krótko ale z nutą inspiracji? Zdecydowanie wielu to zaciekawi, tym bardziej że takową mało kto chyba tutaj zna, dlaczego akurat ją wybrałaś? Suzanna Zabadevya: Uh dużo wątków, ale od początku - język rosyjski a moja twórczość. W Stanach mieszkam dopiero trzeci rok, jasne wcześniej uczyłam sie angielskiego ale jakoś gdzieś tam ten folklor lepiej mi sie tworzy jednak w jezyku który jak i kultura słowian... jest bliski mojemu sercu. Nawiązując do ewentualnej twórczości anglojęzycznej - prowadzę pobocznie, swoim tempem projekt Forests of Fey; i w nim tworzę utwory anglojęzyczne... na chwile obecną nie planuje żadnych zmian; w tym zmian językowych na solowej twórczości. Wiem że pojawia sie tu pewna bariera i jestem świadoma że nie każdy musi znać rosyjski. Mimo to uważam że w dobie czasów jakie mamy, przetłumaczenie piosenki zajmuje chwilę - sama też zawsze staram sie załączyć tłumaczenie by odbiorca mógł zrozumieć o czym jest dany utwór. Wiesz, ja zawsze miałam wrażenie że mitologia słowiańska to coś co żyje gdzieś między naszymi snami a pamięcią. Niby nikt nie mówi o tych bogach, niby nie ma ich już na co dzień w kulturze, obrzędy są wspomnieniami pra dziadów… a jednak jak tylko się człowiek zagłębi – to jakby wracał do swojego domu. Wybrałam ją, bo to… moje korzenie - to nieodłączna część kultury moich przodków; pełna pięknych postaci; opowieści, czy właśnie bóstw przeplatujących się wzajemnie w rytualnych szeptach nad płonącym ogniskiem. Na przykład taka Morena, bogini śmierci którą znajdziemy w albumie – co roku ją topiono, palono - tu zależnie od regionu podczas końca zimy. Ale to nie była tylko jej śmierć – to był cykl, coś jak reset? I ta sama symbolika bardzo mocno we mnie tkwi. Bo ja też wiele razy musiałam "utonąć", żeby wrócić. Dokładnie, wrócić jak Morena, czy Jaryło który powracał trzymając w dłoni odciętą swoją starą głowę. * Suzanna Zabadevya zaśmiała sie po porównaniu, podczas rozmowy zachowuje sie swobodnie - wzięła łyk napoju z filiżanki oddalając sie na moment od mikrofonu aby uniknąć jakiś szumów. Ailya Vesai: Mamy tu słyszę bardzo ciekawe nawiązanie.. chyba w mojej ocenie najbardziej do dzieciństwa, opowiesz nam coś o nim? Od zawsze się interesowałaś muzyką czy przyszło to dopiero z jakimś /wydarzeniem/ które miało miejsce w Twoim życiu? A może jakiegoś rodzaju problemy w dzieciństwie skłoniły Cię do tego? Ucieczka od czegoś? Wiesz Suzy, wspomniałaś o /utonięciu/ dlatego pytam w takim kontekście. * Ailya Vesai usmiechnela sie, wziela mniejszy łyk swojej herbatki, oparła wygodnie na fotelu sprawdzając stan nagrywania, przytaknela głową. Do podcastu dołączył spóźniony Cassius - perkusista Suzanny @kage-, z piwem w dłoni uczestniczy w rozmowie. Suzanna Zabadevya: To chyba... nigdy nie był taki typowy wybór, wiesz? Muzyka nie przyszła nagle - ona tam po prostu była w moim domu, życiu. Moja mama grała na skrzypcach – pięknie, jakby każda nuta leczyła kawałek świata. Nawet kiedy było źle… a było źle często… to ona nie przestawała grać, niestety przez pewne kwestie ... niewiele osób mogło usłyszeć jej grę. To mama była moją pierwszą nauczycielką? Tak to nazwijmy... ona nauczyła mnie że muzyka potrafi nie tylko tworzyć światy, ale i przenosić nas po nich... jak po takich 'ścieżkach dźwięków'? Ale tak… pytasz, czy to była ucieczka? Po śmierci matki dom, w którym się wychowywałam nie był miejscem do którego się chce wracać. Uciekałam, nie raz - nie dwa... wiele razy, a towarzyszyła mi muzyka. Ona nie raz uratowała mnie przed głodem, czy przez załamaniem się. Przypominała, prowadziła, wspierała. A dziś… nadal gram, ale już nie tylko po to żeby przetrwać - gram bo muzyka jest moim światem. Jeśli krótko jeszcze mam wspomnieć o utonieciu, wiele razy sama musiałam pokonać własne lęki... przekonania... czy myśli - tu w Santos, jak i podczas życia w Rosji. Więc można powiedzieć że też nie raz tonęłam, by przyjść ponownie - i pewnie jeszcze nie raz utonę. * Suzanna Zabadevya przytaknęła, spojrzała na zebrane osoby - na moment zamyśliła sie nad wspomnieniami które sie pojawiły w jej głowie. Ailya Vesai: A więc się w pełni utożsamiasz ze swoją twórczością, tak? Bardzo miło mi to słyszeć, zwłaszcza że robisz to z pasji, z serca, niżeli jak większość z tej /drugiej strefy/, tak to nazwę - tworzy na odczep, lub po prostu byle to było... bez żadnego przekazu. W twojej muzyce można coś poczuć, przede wszystkim są to emocje - wiem sama o tym ponieważ słuchałam Twojej twórczości, ba.. byłam też nawet na obu Twoich ostatnich koncertach, przy tym dobrze się bawiąc. Apropo ponownie utonięć - Los Santos nie jest łatwym miastem i tego jestem pewna; często sama czuje negatywną energię tego miejsca, lecz na pewno mam większe pole do /popisu/ i mogę się przynajmniej rozwijać - podobnie jak ty, chociaż jesteśmy w dwóch różnych sferach! Rozumiem tez to, że miałaś nie łatwe dzieciństwo, ale mawia się że tacy ludzie jak ty, z trudną do uniesienia przeszłością wychodzą na niesamowicie silnych ludzi, zresztą - już jesteś w pewnym sensie wzorcem, według mnie oczywiście. Ogromny szacunek i radość, że miałaś te chociaż chwilowe wsparcie w rodzicielce. Jak też dobrze wiemy.. nikt ani nic nie trwa wiecznie i to przykre, sama wiedząc co się stało z moimi bliskimi... nie odbiegając - dołączył do nas Cassius, przywitaj sie? Cassius Arceneaux: Cześć, cześć - Cassius z tej strony, we własnej osobie. Ailya Vesai: Dokladnie tak.. więc teraz mamy nieco większe pole do popisu? Jednak moi drodzy, wracając raz jeszcze. Przejdźmy do tych pogodniejszych mam nadzieje i sądzę spraw.. w jaki sposób sie poznaliście? Suzanna Zabadevya: Może Ty Cassius haha? Proszę, oddaje Ci tą opowieść - sam najlepiej ją przedstawisz. * Suzanna Zabadevya zasmiała sie, spoglądając na Cassiusa delikatnie odwróciła swój fotel w jego kierunku. Ailya Vesai uśmiechnęła sie po obu, wzięła lyk swojej herbatki. Cassius Arceneaux: Właściwie było to za sprawą Victora Dwighta z Social Therapy @greatking @samer... znamy się od dawna, za czasów gdzie Souls Evisceration @Meph@Sava dopiero startowało... Pandora prowadziła wtedy miejscówkę tuż za rogiem - Hakael. Sporo się tam działo, sporo ludzi się poznało - no i w tym też właśnie poznałem Victora! Odezwał się do mnie gdy byłem na takich... nazwijmy to dłuższych wakacjach w Teksasie. Krótko i na temat - napisał po prostu, czy mam ochotę przyjechać i wspomóc jego... na tamten moment bliską znajomą. No iii... dałem się namówić w dużym skrócie. Tyle czasu spędziłem sam jeżdżąc po tych wszystkich ulicach szukając jakieś pracy, próbując tam zostać... ale jednak miło było odświeżyć kontakt z kimś z "starych czasów". Ailya Vesai: Brzmi dobrze, bardzo fajnie wręcz! *podesmiala sie* Jak dobrze wiemy, stare znajomości mają sie najlepiej, a więc tą znajomą bliską jak się domyślam - była Suzy. Kiedy dokładnie to było? Suzanna Zabadevya: Po powrocie Cassiusa spotkaliśmy sie w trójkę, krótko przedstawiłam Cassiusowi co i jak - zwłaszcza że perkusista był mi niesamowicie wtedy potrzebny... no i nadal jest nieodłączną częścią w instrumentalu moich utworów oczywiście. Szczerze? *zasmiała sie, zerka na Cassiusa* Jestem ciekawa Cassius co Ty wtedy pomyślałeś sobie jak usłyszałeś że grać będziesz rosyjski folklor haha! Oj kilka miesięcy? Jakoś kilka miesięcy już razem ze mną trwa Cassius. * Suzanna Zabadevya zapytała Cassiusa, spojrzała na Aile kolejno znów zerknęła na Cassiusa - zastanowiła sie moment. Cassius Arceneaux: Wiesz co, Suzy? Ciekawy byłem, po prostu. Akurat eksperymenty z muzyką są bardzo w moim stylu. A co do twojego pytania, Ali - z teego co pamiętam było to jakoś pod koniec Marca tego roku. Ailya Vesai: To już dość spory czas przyznam wam szczerze. Znam przypadki gdzie znajomość, czy współpraca potrafiła się skończyć tak o, w tydzień nawet. Dla mnie taki układ jest co najmniej bez sensowny - jak się podejmujemy czegoś, to w tym trwamy... tym bardziej jak obie strony zyskują. Wszystko da się naprawić - a tym bardziej znajomości.. nie wszystko jest skazane na porażkę od razu. A skoro jest z nami Cassius i rozmawiamy o znajomościach - wyjaśnisz dlaczego akurat jest taki szczególny, Suzy? Wiemy, że jest jeszcze wiele osób, które wchodzą w skład projektu - ale interesuje mnie Cassius. Suzanna Zabadevya: Może nie tyle w skład bo to wciąż moja solowa kariera, co w osoby współpracujące ze mną pod względem instrumentalu czy to na scenie; czy w studio. Dlaczego Cassius jest szczególny? Zaskoczyłaś mnie tym pytaniem, wiesz początkowo traktowałam go jak muzyka z którym łączy mnie jedynie jakiś dokument o wykonanie usługi - w tym przypadku nagrania odpowiedniej melodii; pod dany utwór. Z czasem moja relacja z Cassiusem sie rozwijała, mimo że nazywa mnie mendą to pokazał mi że jest osobą pracowitą ale i też nie przychodzącą na gotowe. Potrafi mnie wesprzeć, powiedzieć co mu lezy a co nie - angażuje sie w moją muzykę, a to już wiele. Z biegiem czasu... *zerkając na Cassiusa* myśle że sie zaprzyjaźniliśmy - i to tak dobrze nawet; jest nieodłączną częścią moich utworów - a tu ciekawostka nawet na albumie pojawi się w jednym z utworów jako drugi wokalista. * Cassius Arceneaux przytaknął głową, zwliżył gardziel podtlenkiem chmielu w postaci piwa. Suzanna Zabadevya poprawiła sie na fotelu - sięgnęła po losową rzecz ze stolika, zaczęła sobie ją oglądać w dłoniach. Odstawiła bezszelestnie, wzięła sama łyk napoju z filiżanki. Ailya Vesai: O! Jako wokalista, teraz to mnie zaskoczyłaś - nie wiedziałam, że spiewasz Cassius! *zaśmiała sie przelatując po nich wzrokiem* Hm.. ugryziemy teraz coś z koncertów, które były ostatnio - jaka była dla was największa trudność podczas nich? Jest to chyba pewna forma promocji tego albumu, prawda? Suzanna Zabadevya: Hmmm Cassius może więc Ty zacznij - jak myślisz, który z koncertów był najtrudniejszy? Albo z czym miałeś największy problem podczas koncertowania? Ja muszę *zaśmiała się* - haha, zebrać chyba wspomnienia. Cassius Arceneaux: Hmm... czy ja wiem, czy jakoś odczuwałem problemy? Jakby, po takim czasie na scenie z moim starym zespołem, którego codziennie mi brakuje to idzie przywyknąć to pewnych mankamentów. Zdarzały się jakieś problemy techniczne, wpadki podczas performance'ów... ale wszyscy jesteśmy ludźmi, to się zdarza. Czasami bywało też tak, że to wychodziło po prostu od naszej strony, robiąc misz-masz w planie na ostatnią chwilę. Jest jak jest, moim zdaniem. Nie ma za bardzo czym się denerwować. Jeśli serio się kocha grać, to zrobi się to tak czy siak - z czyimś narzekaniem, albo i bez niego. Suzanna Zabadevya: Jeśli ja bym miała coś wymienić? Może nie problem... ale ciężar oddania każdego z utworów - tematyka jaką poruszaliśmy to bogowie starosłowiańscy. I był moment że czułam, że mimo będąc już po koncercie gdzieś na backstage - to część mnie nie chce zejść ze sceny, chce śpiewać i opowiadać. Na pewno najcięższym dla nas koncertem w realizacji było Song of The Forgotten Forest - tutaj moje ogromne podziękowania wszystkim osobom którzy od strony Unsainted Records @Kaniaczek @Sava wspierały mnie organizacyjnie. Był to drugi typowo mój koncert - poświęcony wyłącznie mojej twórczości, na tak dla mnie ogromną skalę. Drugi koncert promujący album miał miejsce w Distortion @_wiktor, tam mieliśmy mały poślizg jeśli chodzi o sprawy techniczne - nagłośnienie i mikrofony niezbyt chciały z nami współpracować. Ale wydaje mi się, że jakoś temu zwinnie zaradzono - a sam instrumental goszczący na scenie również świetnie zagrał na czas improwizując i zagadując czy to fraszkami, czy żartami, osoby znajdujące sie w lokalu i oczekujące na kontynuację występów. Każdy koncert to masa pracy, nie tylko przygotowania się ale i kwestie same typowe organizacyjne. Poza tymi trudami nie odczułam żadnych - to pewnie wynika ze wsparcia które dostałam, czy to od wytwórni, czy to od instrumentalu, supportu wokalnego, czy też nawet widowni. Ailya Vesai: Bardzo się cieszę, że miałaś wsparcie, nadal je masz tak naprawdę, tym bardziej we wszystkich którzy siedzą tutaj, sama nim jestem w pewnym sensie dla was. Najważniejsze, że te najtrudniejsze już jest tak naprawdę za wami! Zaciekawiły mnie te upominki które dostałam od Ciebie, mają one jak rozumiem że nawiązanie do tego wszystkiego o czym dyskutowaliśmy juz wcześniej? Szczerze, w mojej ocenie bardzo ładnie wyszły, to muszę przyznać. Macie jakieś plany na przyszłość? Kolejny obszerny projekt, występy przed wydaniem jakieś jeszcze? Suzanna Zabadevya: Upominki które można było od nas otrzymywać nawiązują tematyką do albumu... Cassius jeszcze kilka sztuk powinien też mieć - więc no, jeśli ktoś sie nie załapał a chce pogadać z nami o twórczości, folklorze i przygarnąć jedno z tych cudownych rękodzieł... zapraszamy! Czy planujemy? Dobre pytanie, sama po albumie robie sobie tydzień dwa odpoczynku - obiecałam już nawet moim bliskim wspólne wakacje, wyjazd do małego domku gdzieś na krańcu lasu! Będę chciała sie skupić po powrocie na kilku zaplanowanych działaniach - i będzie w nie zaangażowany również Cassius. Jednak nie chce zdradzać co to bedzie, kiedy i w jakiej formie - tak samo Forest of Fey wymaga... odkurzenia. Ailya Vesai: Okaay, czyli lekka nutka tajemnicy. Jakie macie oczekiwania wobec odbioru samego albumu? Czy może zamierzacie mieć podejście, takie jak dotychczas? W kontekście, że nic się właściwie nie zmienia? * Suzanna Zabadevya zerknęła na Cassiusa, dała mu sie wypowiedzieć - sama jest ciekawa oczekiwań swojego perkusisty. W tym czasie złapała za filiżankę, wzięła łyk, nie śpiesząc sie dopowiedziała. Cassius Arceneaux: Myślę, że... co ma być to będzie, co Suzy? Suzanna Zabadevya: Jak już wspominałam, mam świadomość że folklor to niezbyt popularny gatunek - może troche boostuje to przeplecienie go tymi mocniejszymi brzmieniami. Dochodzi tutaj język w jakim tworzę - ale czy to złe? Nie uważam, tworze w zgodzie ze sobą, coś co czuje i autentyczne niż pchanie kawałka na siłe w metaforyczny wiral. Po kilku miesiącach mam swoje grono słuchaczy, i wierzę że album na pewno poza byciem jakąś miłą niespodzianką dla tych co już są - przyciągnie nowe osoby, a i może większa część zostanie na dłużej? Będzie mi niezmiernie miło! Ailya Vesai: Mi również by było Suzy! Więc chyba wiem co czujecie? Powoli zbliżamy się chyba do końca? Tak myślę jeszcze na zakończenie - emocje, jakie wam towarzyszą, gdy sam album praktycznie jest na wykończeniu? Strach, stres, a może niepokój przy tym? Czy jednak ponownie, jak Cassius na przykład - macie neutralne? * Suzanna Zabadevya zaśmiała sie, spojrzała na Cassiusa - dała mu zacząć jakieś podsumowanie w obszerniejszej wypowiedzi. Cassius Arceneaux: Wiesz co... stres właściwie jedynie jaki był w jakimś tam stopniu przez to, że... Criel i Victor @samer @greatking zapadli się pod ziemię i musieliśmy zdecydowaną większość prac wykonywać sami, bardzo często na kilka etapów przy jednym utworze. Poza tym? Jak mówiłem - co ma być to będzie, chodź sam jestem pesymistą. Wolę się po prostu przygotować mentalnie na porażkę... ewentualnie miło zaskoczyć, gdy będzie inaczej. Ailya Vesai: Według mnie nie będzie to porażka, lecz sama gotowość na to, że jest taka ewentualność - jest dość adekwatna, względem tego żeby się samemu nie zawieść w razie takiej sytuacji. Suzanna Zabadevya: Ja natomiast uważam ze wykonaliśmy kawał dobrej roboty - jednak dwa miesiące ciężkiej pracy... . Dla mnie, ogromny sukces - pierwszy album. Owszem, było troche potknięć i trudów po drodze - ale poradziłam sobie z nimi, w tym i Cassius czy osoby które nas wspierały. Każde z nich zostało wymienione w creditsach - bo są również pewną częścią tej produkcji, ważną częścią. Wyszło opóźnienie, wyszły po drodze zawirowania, były też upadki a sama raz miałam moment w którym zaproponowałam Cassiusowi by zamknąć to na EP i odpuścić ten album. Przytłoczona wszystkim zwątpiłam, jednak pojawili sie ludzie którzy powiedzieli 'hey, odpocznij - nie jesteś sama' - i warto było ich posłuchać. Wolniej, ale tak samo starannie stworzyliśmy album - pierwszy pełnoprawny związany z moją solową twórczością, karierą. Teraz zapraszam do odsłuchania efektów pracy wielu osób - bardziej, bądź mniej zaangażowanych w realizacje czy organizacje. Ailya Vesai: Cieszy mnie to bardzo, że jednak przełamałaś się i nie poddałaś - nawet jestem z Ciebie, z was dumna. Pamiętajcie, by sie nigdy nie poddawać, by dążyć do sukcesu, jesteście silni i nie myślcie inaczej. Zdecydowanie odsłucham też utwory osób, które Ci pomagały, a jestem też pewna - że słuchałam ich wcześniej. Hm.. mamy więc jakieś tematy jeszcze do poruszenia? Suzanna Zabadevya: Cassius, jak Ci sie pracowało ze mną przy albumie? W sumie to jestem ciekawa, haha - zostajesz na dłużej w kolejne przygody pełne folklorowych dźwięków? Cassius Arceneaux: Właściwie mam jeszcze do dodania, propo odsłuchu - dziś wpadł album od Zary @ixenea, serio polecam obczaić... również brałem udział przy jego produkcji częściowo. Cieszy mnie to, że ta scena próbuję wrócić na dobry tor. Bądź co bądź, ktoś kto przesiedział przy tym tyle co ja, albo i dłużej sam będzie wiedział o czym mówię. A co do ciebie, Suzy... pewnie, że zostaję. Miejmy nadzieję, że jak najdłużej. Nagrosze co może się dzisiaj przydarzyć to wypalenie się i zostanie sam na sam z sobą. Każdy z nas mimo faktu, że widzi siebie samego to cały czas na siebie patrzy, więc... yeah. Suzanna Zabadevya: Sama Zara również brała udział w kilku nagrywkach u mnie przy albumie - jako jedna z gitar, więc również zapraszam do śledzenia. Większość z artystów tworzy coś swojego, więc polecam się zapoznać. Myśle że mamy wszystko Ailya, Tobie dziękuje że poprowadziłaś z nami ten podcast. Ailya Vesai: O, Zara - sprawdzę, sprawdzę, coś obiło mi sie podczas podróży. W takim razie nic nam nie zostaje a pożegnać się. Dziękuje za ugoszczenie mnie tutaj i za samo zaproszenie, było mi miło z wami porozmawiać, dowiedziałam się kilku ciekawostek których bym nie usłyszała przy odsłuchiwaniu albumu - tych związanych z pracą nad nim, przeszłością i może przyszłością. Suzanna Zabadevya: Miło było, zapraszamy częściej do naszego studia - myślę że podcasty to fajny sposób na przedstawienie nie tylko samych artystów, ale i dobra forma rozmowy. Spokojnego wieczoru, a wszystkim słuchającym - życzę miłego odsłuchu; liczę że każde z Was znajdzie coś dla siebie w tej produkcji! Narracja dodatkowa, podsumowująca. **Album (Божественный) Ритуальный круг to folk - metalowa twórczość słowiańskiej rosyjskojęzycznej artystki Suzanny mieszkającej i rozwijającej sie na obczyźnie (Los Santos). Produkcja w całości poświęcona jest starosłowiańskim wierzeniom z naciskiem na przedstawienie wybranych bóstw któremu przypisany jest każdy ze singli znajdujących się w wydaniu. Fizyczny nakład w postaci płyt CD jakie zagościły w sklepach wynosi 2500 sztuk; w wybranych miejscach można nabyć specjalny (i o wiele droższy) nakład winylowy który jest edycją kolekcjonerską dla słuchaczy Suzanny. Wypuszono do sprzedaży 100 winyli podpisanych własnoręcznie przez artystkę - do nich dołączony jest list z podziękowaniami za wsparcie w jej twórczości. W kolekcjonerskich vinylach dołączono również amulety i kadzidełka które można było zdobyć przy spotkaniach z artystką, perkusistą Cassiusem - czy też na obu koncertach tematycznych promujących sam album. ** Creditsy: -> Wydatki -> Rozgrywka i inne screeny -> Reklama -> Informacje dla wyceniających
    29 polubień
  2. Livestream odbywa się na social mediach Fehu Skarsgard. Opcja komentowania jest dostępna dla każdego zalogowanego użytkownika OSOBY CHĘTNE DO WZIĘCIA UDZIAŁU W LIVE, PROSZONE SĄ O TRZYMANIE SIĘ FORMATKI: Nick na czacie: Treść komentarza: **Pomachała krótko do kamery, bawi się chwile lizakiem o smaku coca-cola, patrząc na czat i zwiększającą się liczbę osób online na wizji. Po chwili wyjęła słodycz z ust i odstawiła poza kadrem.** Dobra, to na potem sobie zostawię, bo będę Wam mlaskać jak jakiś dzikus... Potem będzie, że zamiast o merytoryce, to rozpiszą się, że Pandora mlaska ludziom odwalając ASMR dla ubogich. **Podrapała się pod nosem rozbawiona, spojrzała chwilę w dół i poklepała psa, który słyszalnie kręci się gdzieś w okolicy** Dzisiaj Damon jest ze mną w domu, więc jak dostaniecie dodatkowe bodźce wokalne od huskiego, to przepraszam, niemniej myślę, że będzie okey, bo to taka pora na jego "drzemkę dla urody." **Przygotowuje sobie powoli przedmioty pod robienie ciasta naleśnikowego, ustawia przy kadrze** Dobra, by nie było, że nic nie robimy. Tak, tak, wiem, Jaden, będzie Ci przykro, ale nie miałam głowy by dziś robić live towarzyski. Trochę mamy do pogadania, a i tak jeśli się nie rozproszę to będzie pieprzony cud. Otis potem przetestuje te naleśniki, da Wam znać, czy gotuje lepiej niż robię pompki. @Harlem @5element **Wzięła składniki i zaczęła na spokojnie przygotowywać wrzucając wszystkie do miski zgodnie z przepisem.** No więc tak, zebraliśmy się tu dziś, bo ostatnio wykipiało i parę rzeczy trzeba dopowiedzieć. Zwłaszcza, że kochane media też swoje tu poprzekręcały - i cichy update po reakcji na przekłamanie treści i brak zgłębienia tematu tylko pokazuje, że dalej nasze media wolą bardziej posilić się tematem byle jak, niż dać widzom dawkę wiedzy. Ale czy kogoś to dziwi? **Uniosła kąciki ust patrząc krótko w kamerę** Mnie już wcale. Zacznijmy od wyklarowania pewnej kwestii, bo niektórzy zaczęli gadać, że mam jakąś manię na punkcie Raven, Blood Moon, bo to konkurencja i tak dalej. Otóż, szczerze? Ten post to był, jak tak kminie, drugi raz, gdzie poszło cokolwiek publicznie na temat naszego "spięcia." Pierwszy raz był u Paulo, gdzie poszło o ten nieszczęsny APEX i sobie próbowali przypisać, że rozwiązanie kontraktu z federacją, było również kwestią Blood Moon. Otóż, nie, chodziło o zupełnie coś innego, ale jest to temat już tak wymęczony, że przejdziemy do czasu OBECNEGO... **Rozbija 3 jajka o krawędź michy i wrzuca białko z żółtkiem do miski.** Generalnie, temat Raven miał nie wychodzić na media społecznościowe, ani forum z mojej strony, bo traktowałam to jako po prostu niechęć personalną. Ot, miałyśmy spięcie i okey - nie każdy musi się w tym świecie lubić, byłoby wtedy totalnie nijak. Też musicie zrozumieć, że poza byciem przede wszystkim człowiekiem, odpowiadam za Unsainted Records, czy Dead in Vinewood - więc i poniekąd za interes ludzi pracujących tam. **Pochyliła się krótko w strone telefonu, by przeczytać komentarze.** Spokojnie, zaraz rozwinę od początku co i jak... I hej, witam nowe osoby, siema. Przepis na naleśniki? A jakiś stary od matki zgarnęłam, myślę, że najbardziej bazowy jaki można sobie wyobrazić haha. Wracając... Raven i całe to zamieszanie. Bo pojawiły się pytania już i o jej kontrakt w Astaroth, teorie spiskowe, kompletnie zbędne. Jeśli chodzi o Divebomb, jest to kapela która fakt, miała bodajże dzienny kontrakt z Astaroth Records, jeszcze wtedy grał tam również Rene Hunt. Poszło po prostu o kłopoty w jakie wpakowała się kapela wówczas i nie chcieliśmy, by przypadkiem przeszło to na innych artystów pod naszymi skrzydłami. W detale wchodzić tu nie będę, bo to historia z prehistorii i tam powinna zostać, bo myślę, każdy poszedł już dalej. Z resztą, z Rene współpracuję też już długo, mimo tamtych historii - jak widać, da się. Gdzie szczerze, miałam z nim o wiele mniej po drodze jak z Raven. @DeadHTTP **Dolewa spokojnie mleka oraz wody do miski.** Ogółem, też by była jasność tutaj, nawet w Unsainted Records chciałam Raven mieć w swojej załodze. Dalej uważam, że jest dobrym muzykiem i potrafi działać na gitarze. Niestety jednak, gdy doszło do rozmowy, gdzie chcieliśmy, by z Rene współpracowali mimo swoich jakichś prywatnych turbulencji - ona zamiast rozmawiać jak dorosła osoba, przeszła od razu do ataku. Darowaliśmy sobie wtedy temat, chciałam nawet przez chwilę jakoś spróbować załagodzić to, ale wyszła niedługo po tym historia cała z Mioshi, skupiliśmy się na poszukiwaniach, które niestety zakończyły się tragicznie i temat poszedł w odstawkę. **Odmierza sobie olej i wlewa do michy** Historia z Dead in Vinewood... Pamiętam, że wtedy byłam na wywiadzie, bodajże u Jessici Montanez, w kwestii zdrowia psychicznego? Dostałam telefon, że Raven wezwała ochronę, że ktoś ją atakuje, zamknęła się na zapleczu. No to wiecie, w momencie, gdy już przerabiałam prowadzenie Hakael, gdzie jakieś porachunki lokalnych gangów doprowadzały do egzekucji wewnątrz lokalu, to człowiek ma czarne scenariusze. Wszyscy którzy wpadli wtedy do DIV, byli po prostu wkurwieni, gdy wyszło, że wielkim agresorem jest po prostu nasz wspólny znajomy, który ganiał Raven z pieprzonym mopem. Wiecie, gość mógł tak naprawdę oberwać od ochrony, gdyby zrobił gwałtowniejszy ruch z tym cholernym mopem, bo laska nakręciła zadymę. Już pomijam, że gadanie, że rzekomo z pracownikiem gdzies właziła to zwykłe pierdolenie, bo sama w konfrontacji przyznała, że to nie pierwszy raz, a pracownicy rzekomo mają to w dupie, że tam właziła. No to w reakcji - otrzymała informacje by więcej w Dead in Vinewood się nie pokazywała. Wbijanie mimo wszystko w zamknięte przestrzenie służbowe i obrażanie ludzi, którzy na tamten moment naprawdę mocno trzymali biznes przy życiu, było dla mnie popierdolone, do tego stwarzanie po prostu zagrożenia wydzwanianiem po wsparcie. @AndrewGeremek **Zwilżyła gardło** Państwo z Venture mam nadzieję robią sensowniejsze dziś notatki jak wcześniej. Wracając. Bo tam było, że ponoć zaatakowałam rodzinę Raven - chodzi o przytyk w kierunku jej kuzynki, Anne. I tak, tu przepraszam, bo w nerwach nie powinnam była wspominać o niej, zwłaszcza, że przy całej sytuacji jej nie było. Jest to mój błąd, który biorę na siebie. @xydhc **Zaczęła mieszać w misce łyżką drewnianą** Potem, szczerze, no przeszłam do porządku dziennego. Było sporo roboty, więc uwierzcie, mam o wiele więcej do roboty, niż układanie sobie jakichś wojenek. Organizacja Dead in Vinewood, początek prac nad albumem, tu różne inne inwestycje, wydarzenia do organizowania. Mimo to, ciągle docierały do mnie informacje, jak to Raven nakręca ludzi przeciwko mnie, a w Distortion ze swoimi znajomymi robią sobie pożywkę. No i co? No i żyło się dalej. Dochodziło do takich sytuacji, że nasza kochana biedna CEO Blood Moon, potrafiła tańczyć z Victorem Dwightem, by zaraz potem iść do Daithiego Pottera, by napierdalać, że Victor jest taki dwulicowy, bo dostała zdjęcie jego wozu pod studiami nagraniowymi Unsainted. Co śmieszniejsze, jak ją skonfrontowałam z tym, to rzuciła, że sama nie wie skąd to zdjęcie w ogóle miała. No c'mon. Potem jeszcze wypisywanie do Victora i wysyłanie mu fot jego lubej z kolegą z roboty, bo rzekomo tak się obawia, że temu rogi są doprawiane. @greatking @Snoop **Podniosła wyżej łyżkę, by zobaczyć konsystencje ciasta. Dolała nieco wody. Zerknęła na czat.** Skąd mam pewność, że to wszystko prawda? Wiecie, mimo wszystko, ludzie w tym mieście potrafią pokazać jakimi są płynnymi istotami względem poglądów. Po dłuższym czasie słuchania jak w Distortion na mnie się pierdoli i moją wytwórnie, dostałam od pewnej grupy muzyków wiadomość, że poszukują swojej wytwórni. Były to osoby z grona właśnie Raven, które wraz z nią nawijały na mnie. Zostali skonfrontowani z tym, że przecież życzyli mi najgorszego, a teraz chcą współpracy. Więc wiecie, podczas takiego spotkania, dużo rzeczy człowiek się dowiaduje. Dalej jednak nie był to moment, gdzie ruszyłabym cokolwiek wobec Raven i powstającego wówczas Blood Moon. Z chłopakami przegadaliśmy temat, wyjaśniliśmy sobie wszystko. I spokojnie, myślę, że każdy ma świadomość z osób zamieszanych w tamten meeting, że mam świadomość, że Raven nie jest w 100% złym charakterem i inni mieli też swój udział. Po prostu nie lubię ciskania za plecami, jak się nie lubimy i coś robisz przeciwko komuś - miej jaja by też móc się skonfrontować, do kurwy nędzy. Zwłaszcza, gdy dotyczy to laski, która lata z każdym klubem motocyklowym, bo nie może znaleźć swojego miejsca. I tak to zbija piątki z królową Mongols, by zaraz dawać koncert w klubie, który na cut Mongołów by się zesrał najchętniej i to spalił. Ale przecież można zrobić sobie reklamę potem z garniturami ekskluzywnymi i zakrywać się super kreacją sceniczną, łeb mi puchnie. **Spojrzała krótko na tablet.** Dajcie chwile... okey, chyba mamy wszystko... teraz powinno to leżakować z pół godziny, to mamy czas by pogadać na spokojnie. Idąc dalej. Tam po drodze działy się różne rzeczy, różne rzeczy do mnie dochodziły, ale większość po prostu obracana była w żart wewnątrz grona i tyle. Dyskusja Arona i Raven pod Distortion i moja obecność tam, to był efekt mojego żartowania z zakazu jaki napisała na moją obecność w tamtym barze, gdy drugi raz wywaliłam ją z Dead in Vinewood. Tylko problem taki, że ja Distortion nic nie zrobiłam, ani Aronowi, ani nikomu innemu. Ba, to szanowna Raven wyjebała jaja jako menager na bar, nawet nie racząc pomóc za bardzo z organizacją eventu charytatywnego, który sobie przypisała w zasługi i jej raczkującej wytwórni. To wszystko ogarnął Aron, by ona sobie mogła przypisać to w życiorys. A przywoływanie Ayse, z którą kontakt miałam jedynie jak pracowała w Hakael i potem gdy prowadziła swój lokal, to żenada. Zwłaszcza, że z tego co kojarzę, była wtedy znacznie bliżej grona Raven, niźli mojego. Sama Ayse była wtedy wkurzona bo coś tam poszło, że Raven na nią nasłała służby, ale nie wnikałam w tą sprawę, a niestety sama zainteresowana nam teraz myśli nie rozwinie. W każdym razie nigdy nie namawiałam do przemocy wobec Raven. Więc no niestety, nie dam Wam tu atrakcji, bo szczerze, co by miało i komu dać robienie jej czegokolwiek? C'mon, to nie potyczki raperów. @Meph @_wiktor **Wzięła ponownie szklankę wody i zwilżyła gardło, by dokończyć temat.** Reasumując tutaj już ten wysryw na lifeinvader, czemu nie poszłam do sądu pierw, blablabla. Otóż, nim wszystko przejdzie przez prawników, mija czas. A niestety, jeśli na rozmowach o zakontraktowaniu nowego artysty, jego menager mi opowiada, jak to konkurencja napierdala na warunki w Unsainted - o których wątpię, że mają jakiekolwiek pojęcie, a następnie słucham o jakichś zakazach, to mam wrażenie, że mówimy o żenującej formie żartu. Możemy się nie lubić, nie musimy nawet sobie podawać ręki, wali mnie to. Ale mieszanie ludzi ponad nas w to wszystko, to już słaba akcja - a wmieszałaś w to, droga Raven, masę ludzi i skończ w końcu bronić się, że to nie prawda, bo za dużo niepowiązanych ze sobą person to potwierdza, by uznawać, że nie mamy do czynienia z Twoim urojeniem. Szkoda w tym wszystkim jedynie Doomforge, bo dalej podtrzymuje, że grali fajnie, ale też rozumiem całkowicie decyzję. Z resztą, z Rayanem rozmawiałam nie raz, normalnie i szczerze, no szkoda, że poszło to aż w taką stronę. @Boxidro Finalnie więc, wybaczcie, ale nie mam sobie za wiele do zarzucenia tutaj. Jeśli coś uważam, mówię to wprost - to zawsze tak działało, jeszcze na długo przed wybiciem się Soul Evisceration ponad 1000 wyświetleń pod kawałkami. Konkurencja mi nie przeszkadza, jest fajna i napędza rynek, ale głupoty, takiego fałszu i odklejenia nie będę tolerować w ciszy i jedyne co mnie boli, to to, że musiało eskalować do tego, bo wiele innych osób wolało też ciskać się po Raven za plecami, niż też powiedzieć, że się z nią nie zgadzają w twarz. **Machnęła ręką, patrząc chwilę na komentarze na czacie** Co z Soulsami? A no to, że Noaha postrzelili, Wattie też oberwał wtedy. Hmm... co... a. Nie, nie mamy jeszcze informacji co z napastnikami. Zobaczymy co dalej, grunt, że każdy przeżył i tyle, więcej tu za wiele Wam niestety nie powiem. Album mamy w większości gotowy, zostaje nam ogarnięcie różnych innych powiązanych z tym rzeczy i możemy działać. Uwierzcie, sama wolałabym już ruszyć w trasę i wybawić się z Wami na koncertach - mam nadzieję, że stanie się to szybko haha. @Mith @dzikqu Nie będę rzucać tutaj datami, bo na ten moment nie ma to sensu. Będziecie po prostu informowani na bieżąco co i jak z tym tematem. **Przeciągnęła się i zmieniła numer lecący w Spotify na tle** Swoją drogą niedługo też rok działania Unsainted Records. To szalone jak ten czas zleciał. No i mogę chyba powiedzieć oficjalnie, że w związku z tym ruszyły prace nad Coyotes Bike Run, edycja druga. Chcemy jednak, by było to tym razem coś jeszcze większego. Liczę, że będziecie przy tym z nami, bo to ten typ imprezy, która totalnie nie wyjdzie bez Was. Wspólny przejazd motocyklami z Los Santos na teren wydarzenia, tam wspólna zabawa. Prawdopodobnie nie jeden, a dwa dni. Czekamy na ostatnie zgody w kwestii zatwierdzenia planu imprezy, wydzierżawienia terenu pod to i tak dalej. Wiecie, papierologia, papierologia, papierologia... Nim przejdę jednak dalej, zobaczmy co macie tam ciekawego do powiedzenia...
    18 polubień
  3. Podsumowanie drugiej połowy maja TRIGGER WARNING: z uwagi na dalszy rozwój fabularny, w temacie będą pojawiały się wzmianki o zaburzeniach odżywiania, które mogą być dla niektórych uncomfy Okres po występie w Tramonto i udostępnieniu w sieci nagrań live z tego wydarzenia był dla Maysy dotychczas najbardziej obfity w ciężką pracę. Poza dalszym godzeniem ze sobą pracy i uczelni, dziewczyna wraz z zespołem skupiła się na ponownym nagraniu swoich dwóch kawałków (Night Play oraz Santos) i opublikowaniu ich w formie pierwszego w kilkuletniej historii jej działalności komercyjnego wydawnictwa. Dwustronny singiel pojawił się zarówno w streamingach, jak i w limitowanym nakładzie fizycznym, jako forma "ciegiełki", której zakupem można przyczynić się do dalszego rozwoju kariery Spencer. Całość materiału została napisana i zaaranżowana przez May ze wsparciem jej perkusisty Ezry Davisa oraz muzyka sesyjnego, Jetta Vautour. Poza zakupem online, winyl był dostępny w powiązanych z dziewczyną miejscach - Mon Cheri Cafe oraz Tramonto. Dzięki aktywnej i sumiennej pracy artystycznej (a może dzięki aktywnej i bardzo pozytywnej relacji z Nicholasem Harmonem?) MAYSAA trafiła do line-upu wydarzenia, które odbędzie się pierwszego czerwca w The Roof. The Rearview Lovers, zainspirowani Beatlesami, zagrają na dachu wieżowca koncert poprzedzony krótkim supportem w wykonaniu May i jej bębniarza, Ezry Davisa. W trakcie eventu do kupienia będzie dostępny merch May, oraz ostatnie egzemplarze winyli z Night Play i Santos. Artystka coraz częściej pojawia się w towarzystwie osób z branży, niepowiązanych z rodzimą dla niej sceną jazzową. W ostatnich tygodniach May nawiązała współpracę z Mack Sinatra, który najprawdopodobniej realizuje nagrania jej nadchodzących utworów i zajmuje się ich produkcją. Studio producenta jest dostosowane raczej do raperskich nagrywek o małej obsadzie, ale za namową May mężczyzna uruchomił swoje znajomości i wypożyczył bardziej kompleksową przestrzeń od Zary Nightbourne, która była obecna w trakcie całego przedsięwzięcia. Wielogodzinna sesja nagraniowa, pełna przekleństw, potu, nerwów, ale też momentów euforii, zaowocowała w zarejestrowanie trzech nowych utworów: Better, Loosing Breath oraz It Takes Some Time. Ten ostatni sprawił ekipie najwięcej problemu - Maysaa ma z tą piosenką, a zwłaszcza z tekstem, wiele prywatnych zatargów z uwagi na to, że napisała go parę lat temu podsumowując swoją przeszłość. Dziewczyna nie była lubiana przez inne dzieciaki w szkole, głównie przez obecną u niej wówczas sporą nadwagę i wyraźną neuroatypowość. Oba problemy udało się w pewnym stopniu rozwiązać, ale demony przeszłości wciąż mają na nią ogromny wpływ, co najmocniej odzwierciedlają zaburzenia z którymi Maysaa zrobiła porządek wiele lat temu, a które teraz, jak bumerang, postanowiły wrócić. Osoby z najbliższego otoczenia Spencer mogą zauważyć, że na przestrzeni kilku ostatnich tygodni dziewczyna coraz mniej je, zdarzają się jej także zasłabnięcia. Mimo, że dzięki wieloletniemu doświadczeniu w chorobie, jest dobra w "maskowaniu się", to co niektórzy mogą przynajmniej podejrzewać, że zdarza jej się też w niezdrowy sposób pozbywać jedzenia z organizmu. Jeśli ktoś pokusiłby się o sprawdzenie starszych postów na socialach Maysyy (przynajmniej sprzed dwóch lat) można zauważyć, że przez spory czas udostępniała treści związane mocno z przeciwdziałaniem zaburzeniom odżywiania i wsparciem zmagającym się z nimi osób. Z czasem jednak przestała postować w tym temacie, ograniczając się jedynie do wrzucenia co jakiś czas treści z obszaru body-positive i self-affirmation. W najnowszych internetowych aktywnościach piosenkarki można dostrzec, że dość często udziela się pod wątkami dotyczącymi Lary Kozlovej - May określa się mocno po stronie kobiety i głęboko zgadza się ze wszystkimi jej poglądami na temat zaściankowości ludzi z Los Santos. Dziewczynie zdarza się też wdać w dyskusje i stawać w obronie slut-shamingowanych osób, które decydują się prowadzić działalność na portalach takich jak OnlyFans. Maysaa, sama będąca pochodzenia palestyńskiego, nie ukrywa też swojego sprzeciwu przeciwko działaniom Izraela w Strefie Gazy. Zdarza się jej komentować w sposób krytyczny działania administracji USA wspierające Izrael, czy tłamszące głosy solidarności z Palestyną. Poza występem jako support Rearview Lovers w The Roof, Maysaa została poproszona o dyskretny (instrumentalny) występ w G Spot w ramach ekskluzywnego wydarzenia G String Masquerade, które odbędzie się 29 maja. W rzeczywistości występ ten jest formą dealu, który Maysaa zawarła z Mack Sinatra w zamian za darmową sesję nagraniową jej utworów.
    9 polubień
  4. **Dnia 26 Maja 2025 roku kwadrans przed dziewietnastą świeża artystka Mia Nightbourne wrzuciła na wszystkie popularne platformy streamingowe swój pierwszy kawałek o tytule "Still Burning" który opowiada głownie o uzależnieniu od nikotyny z którym dziewczyna ciagle sie zmaga, kawałek również porusza dosyć cieżką przeszłosc dziewczyny** Tekst Odgrywki Promocje Informacje
    7 polubień
  5. **Dnia dwudziestego szóstego maja na półkach sklepowych, oraz wszystkich platformach streamingowych pojawił się debiutancki album Adonisa który nosi nazwe Atlanta's Masterpiece nawiazując do ksywki z którą również jest kojarzony czyli "Dzieło Atlanty". Na krążku pojawiło się dwanaście kawałków w tym dwa już wydane wczesniej czyli M.D.M.A oraz utwór zapowiadający album Prophet oraz 5 featuringów od osób z branży takich jak undergroundowy raper i najlepszy przyjaciel Adonisa @dior Trevi. Znany już większości raper @302 JR, początkujący producent/raper @Yanke Durden który odpowiedzialny jest za praktycznie produkcje całego krążka, oprócz kawałka Rockstar na feacie z JR które pod swoje skrzydła wziął Sex P @laflare1017, kolejny undergroundowy raper kojarzony z Adonisem @dzvkssDezthemenace który zapowiada się obiecująco oraz artystka @toniezombie Aali-bee. Album bardzo mocno promowany przez rapera od dłuższego czasu w social mediach do tego dość głośno ostatnio jest o raperze za sprawą medii w których jest gorącym tematem ze względu na jego czasami skandaliczne zachowania często podkoloryzowanych przez portale plotkarskie lub ostatniego "pozwu" od wielkiej firmy Funko Pop których figurek użyczył sobie Adonis wraz z Trevim do okładki swojego wspólnego projekt Not Like Us. Fani rapera zapewne wyczekiwali krążką po jego ostatnim hicie czyli M.D.M.A który pojawił się także na albumie. Utwory zawarte na krązku są utrzymywane raczej w stylu do którego Adonis zdążył swoich słuchaczy już przyzwyczaić nie brakuje w nim tekstów o narkotykach, dużej ilości pieniędzy oraz kobietach, jednak w utworze All In na feacie z Durdenem odbiega tekstowo od reszty, porusza tam temat swojego zmarłego przyjaciela @straightouttala Babykidd który również był raperem i odszedł miesiąc temu w wyniku wielokrotnego postrzelenia w ciało z broni palnej oraz @Martinnn Tione Demons który również został postrzelony. Krążek trafił do sklepów w ilości czterech tysięcy sztuk a z samego rana do osób które zakupiły jakikolwiek pakiet z preorderem płyty z strony www.404mindsonbandz.com zapukał kurier wręczając paczki w środku z podziękowaniami od rapera oraz ręcznie pisanym autografem. Dodatkowo do wyróżnionych osób takich jak @dior Trevi, @dzvkss Dezthemenace, @Wireczka White Lady, @toniezombie Aali-bee, @mlodyw Olivia Kain @1999 Wildfire YoDaddy, @PlutoMyWay, @302 JR, @Yanke Durden, @frxs Solana Woods, @attention Vienna Bohannon @diducha IPromise, @NaZeL bbykayla, @mighty Naybaagkuy40, @Rezydent_Emil MIDNIGHTWORSTNIGHTMARE, @AleK Jessica Velasquez, Yadira Gwon zapukał kurier z najdroższym pakietem zawierającym płyte, koszulke oraz bluze który można zakupić na stronie www.404mindsonbandz.com w ramach podziękowania od atlantyckiego dzieła za jakikolwiek wkład w projekt lub wspiercie z ich strony, z wiekszością z nich raper skontaktował się i podziekował osobiście. Również po dropie albumu wróciła strona www.404mindsonbandz.com gdzie mozna dalej kupić merch z albumu oraz płyte w wersji podstawowej. A wszystko zwieńczył krótkim postem na lifeinvader "Dziękuje"** www.404mindsonbandz.com 1.Prophet 2.Wow 3.Puppet ft. Trevi 4.Beastmode 5.Rockstar ft. JR 6.M.D.M.A 7.Choker 8.All In ft. Durden 9.Millionaire 10.SRT ft. Dezthemenace 11.Burned Love ft. Aali-bee 12.Popular Promo Rozgrywka Wydatki Dane postaci
    6 polubień
  6. W niedzielny w͏iec͏zór w Los Santo͏s odbyły się wzruszające i wyjątkowo zorganizowane obchody Memorial Day – dni͏a, który w USA jest poświęcony pamięci poległ͏ych żołnierzy. Uroczystości zaczęł͏y się͏ od͏ of͏icjalnej͏ c͏eremonii na cmentarzu͏ ͏w Pa͏ci͏fic Bluffs, a późnie͏j prz͏enio͏sł͏y s͏ię na lotnisko Sandy ͏Shores gdzie przygotowano at͏rakc͏je dla mieszkańców - od wystaw sprzęt wojskowy przez pokazy rat͏unk͏owe aż po strefy zabawy i nauki. Pacific Bluffs – cisza, duma i salwa pamięci Ceremonia zaczęła się o 19:30 na cmen͏tarzu. Przemówie͏nia Samue͏la Conte i generała Theodore Castillo zawierały sł͏owa szacunku i pamięci dla tych, którzy stracili życie w walce o wolność. Min͏uta ciszy, sa͏lwa honorowa oraz złoż͏enie kwiatów͏ przez burmist͏rza, przedstawicieli ͏władz oraz służb – to wszystko stworzy͏ł͏o niezw͏ykle po͏dniosłą atmosferą. Wzruszający był także wywiad z Kapitanem Philipsem O'Nellem, weteranem wojennym z Wietnamu, który z dumą opowiadał o swojej 34-letniej służbie oraz apelował do młodych ludzi, by nie bali się podjąć służby dla ojczyzny. Sandy Shores Airfield – święto pamięci i wspólnoty O godzinie 20:00 uczestnicy wydarzenia przenieśli się na lotnisko Sandy Shores, gdzie rozpoczęła się druga część obchodów – bardziej otwarta, radosna, ale wciąż nacechowana głębokim szacunkiem. Teren lotniska zamienił się w strefę celebracji wolności i możliwości, jaką gwarantuje pokój. Ratownicy i sprzęt na pierwszej linii – Eugenics Medical Center W strefie medycznej swoją obecnością wyróżniało się stoisko Eugenics Medical Center. Phoebe Kim z dumą prezentowała wyposażenie, pojazdy i działania zespołu ratunkowego. Przechodnie mogli z bliska zobaczyć specjalistyczny SUV wsparcia ALS, porozmawiać z ratownikami, a nawet sprawdzić swoje ciśnienie czy zapoznać się z podstawami pierwszej pomocy. W planach organizatorów był także pokaz śmigłowca ratowniczego HEMS, który choć nie został wystawiony na miejscu, to – jak zapewniono – pozostaje w ciągłej gotowości operacyjnej. Zdalne samochodziki i militarne kolosy – zabawa dla młodszych i starszych Sporo emocji towarzyszyło również wizycie na torze przygotowanym dla zdalnie sterowanych samochodzików. Barwne pojazdy ścigały się po specjalnie zaprojektowanej trasie, dając mnóstwo radości zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Organizatorzy umożliwili też oglądanie z bliska militarnego transportera opancerzonego APC – z informacyjną tabliczką opisującą jego uzbrojenie i funkcje w działaniach bojowych. Valentia Hernandez, jedna z organizatorek wydarzenia, oprowadzała uczestników po strefie pojazdów wojskowych i z pasją opowiadała o eksponatach – w szczególności o historycznym myśliwcu P-996 Lazer. Jak wspomniała, to weteran powietrznych zmagań, który zestrzelił kilka maszyn bojowych podczas swojej aktywnej służby. ShootZone, ASG i siła precyzji – strefa dla entuzjastów adrenaliny Kolejnym punktem była arena ShootZone – miejsce, gdzie entuzjaści militariów mogli przetestować repliki broni ASG, postrzelać do tarcz i poczuć atmosferę taktycznych działań. Punkt, który jeszcze niedawno był areną ligowych rozgrywek sportowych ASG, podczas Memorial Day przeobraził się w interaktywną strefę treningową. Reporter Raymond Hall został entuzjastycznie przywitany przez odwiedzających – atmosfera była radosna, pełna zaangażowania i dumy z udziału w święcie pamięci. Nie tylko refleksja – także integracja, edukacja i przyszłość Wydarzenie obfitowało również w stoiska edukacyjne, punkty gastronomiczne inspirowane amerykańską kuchnią (jak Moka Cafe i Wigwam), oraz możliwość spotkania z członkami Sheriff's Department, Police Department oraz Fire. Na niebie zaś rozegrał się jeden z najbardziej oczekiwanych momentów wieczoru – efektowny przelot myśliwców F-160 Raiju. Dynamiczne manewry w powietrzu były wizytówką technicznej potęgi i symbolicznego strażnika narodowego bezpieczeństwa. Zakończenie pełne wdzięczności i nadziei O godzinie 22:00 zakończono oficjalne obchody. W ostatnim wejściu na antenie Raymond Hall i Fineas Puttvise podziękowali mieszkańcom za wspólne świętowanie, a także wyrazili nadzieję, że przyszłoroczne Memorial Day będzie równie pełne emocji, atrakcji i wzruszeń. Dzień pamięci, który zostaje w sercu Tegoroczne Memorial Day w Los Santos było wzorem udanej integracji tradycji z nowoczesnością. Uczczono pamięć poległych z pełnym szacunkiem, ale i celebracją tego, co najcenniejsze – wolności i wspólnoty. Pokazano, że patriotyzm może być żywy, inspirujący i pełen serca – niezależnie od wieku, zawodu czy przeszłości. Sprawdź nasz zapis video z ceremonii złożenia kwiatów, wywiadu z weteranem wojennym oraz relacji z Sandy Shores! Naszą fotorelację znajdziesz tutaj : [KLIK] Sprawdź naszą nową, zmodernizowaną stronę internetową! https://venturemedia.pl
    6 polubień
  7. Odrzucamy. Nie przekonuje nas aplikacja, a dokładnie zwarte w niej informacje o tym jak ten projekt ma wyglądać.
    5 polubień
  8. - SANTA MONICA, DEATH TO SHOTCALLERS, ALPHA MALE W ostatnich dniach do miasta powróciła osoba działająca przy grupie przestępczej w której /głos ulic/ znajduje się w Orlando na stanie Floryda. Po prawie miesięcznych rozmowach (sid down), ustaleniach oraz twardych negocjacjach osoba ta została awansowana i oddelegowana do zarządzania jedną z macek organizacji działającej na terenach Los Angeles, w stanie Kalifornia. Od tego momentu została ustalona silna hierarchia a wiele osób uzyskało awanse i zajęło ważne stołki w ugrupowaniu przestępczych. Wiele osób przez to zginęło - jak wiemy w obecnych czasach wygrywa najsilniejszy. Proceder weryfikuje osoby, które nie nadają się do powinności, które wykonują i właśnie przez to tracą życia. Na Santa Monica trzeba być owcą jak i wilkiem. Czasy zmieniły się na tyle, że w tych terenach nie ma mowy o żadnym zakątku, w którym nie ma przestępczych aktywności. W żadnym z tych miejsc nie można czuć się bezpiecznie. Osoby odpowiedzialne za pewne struktury w organizacji zreorganizowały swoje działania w ostatnich dniach co przyniosło efekty większego napływu narkotyków, środków anabolicznych i w nikłych ilościach broni w różne zakątki miasta. Niestety czynności te ciągną za sobą niepożądane skutki z którymi cały czas ludzie z półświatka mierzą się. Przypomina to trochę walkę z wiatrakami. Organy ścigania to jedna z niezwalczonych przez gangsterów sieć, z którą za żadną cenę nie da się wygrać. Dobrze opisują to zgony spowodowane przedawkowaniem ciężkich narkotyków takich jak ketamina, fentanyl a dla najbogatszych czysta kokaina. Z dnia na dzień coraz więcej patroli odwiedza te tereny z myślą, czy na pewno jest tutaj bezpiecznie i nikt nie trzyma dłoni na tych ulicach. Na dodatek większość przedsiębiorców z południowej części Los Angeles skarży się, że nieproszeni goście przychodzą i proponują bardziej "duchową" niż fizyczną "ochronę" w postaci haraczu. Nieliczni mówią, że grupa ta stoi za wysadzeniem w powietrze klubu Raven Night Club. Wydarzenie samo w sobie odbiło się szerokim echem w społeczeństwie przestępczym jak i cywilno-biznesowym. Sytuacja ta może być tylko i wyłącznie przestrogą dla tych, którzy nie chcą podporządkować się grupie stacjonującej na Santa Monica. Zaufani ludzie opłaceni przez organizacje siedzący głęboko w widłach procederu rozpoczynają tworzenie nowych lokali, przez które będzie przepływać brudna gotówka wygenerowana w nieczystych interesach. Między innymi mowa tutaj o KAVKAZ GYM oraz NO LIMIT NIGHT CLUB. Osoby kierujące tymi miejscami śmiało można uznać za pewien sukces grupy i postawienie śladu na przestępczej ścieżce w kierunku szczytu zdobycia tego, czego pragną. W ostatnich dniach można zauważyć aktywność różnorodnych nacji zjeżdżających się na motel - głównie dzięki dobrze ubitemu dealowi na terenie Florydy.
    5 polubień
  9. **Podczas obchodów Memorial Day stanowisko Shootzone AirSoft działało przez prawie trzy godziny jako jedna z głównych atrakcji wydarzenia – kolejka momentami sięgała aż 20 osób, jednak dzięki dobrej organizacji wszystko przebiegało sprawnie, a uczestnicy opuszczali strefę zadowoleni i pełni emocji.**
    4 polubienia
  10. 3 polubienia
  11. (1) Zasady ogólne. 10. Osoba wystawiająca temat grupy przestępczej jest traktowana jako lider organizacji OOC, kwestia kto jest liderem organizacji In Character powinna być ustalana w grze, przekazanie liderki IC nie musi być konsultowane z opiekunem półświatka przestępczego, przekazanie liderki OOC wręcz przeciwnie. Zmieniono na: 10. Osoba wystawiająca temat grupy przestępczej jest traktowana jako lider organizacji OOC, kwestia kto jest liderem organizacji In Character powinna być ustalana w grze, przekazanie liderki IC nie musi być konsultowane z opiekunem półświatka przestępczego, przekazanie liderki OOC wręcz przeciwnie. Każdy z liderów ma prawo dobrać sobie v-lidera, który będzie go wspomagał - ew. zastępował. Swojego v-lidera wyznacza się w tickecie na discordzie półświatka. Taka osoba musi zostać zatwierdzona przez opiekunów. Dodano: 24. Opiekunowie zastrzegają sobie prawo do zamknięcia organizacji w okresie próbnym w przypadku nierealistycznego prowadzenia rozgrywki, błędnej kreacji postaci, napływu licznych skarg, nieprzestrzegania wcześniejszych ustaleń lub z innych powodów, które mają wpływ na całokształt projektu. Dodano: 25. Gracz może spróbować swoich sił w innym projekcie na tej samej postaci, o ile uzyska zgodę od opiekunów sektora przestępczego. Muszą jednak zostać spełnione określone warunki: lider organizacji, do której gracz chce dołączyć, musi wyrazić zgodę; postać oraz jej tło fabularne muszą pasować do profilu organizacji; a sam gracz nie powinien nadużywać tej możliwości. Rozumiemy chęć rozwijania postaci, jednak zaliczanie projektu za projektem jedynie po to, by utrzymać ją przy życiu, nie będzie akceptowane. (2) Strzelaniny, konflikty i akcje ofensywne. 14. Zakazuje się wykonywania ataków drive-by w więcej niż jeden pojazd. Zmieniono na: 14. Zakazuje się wykonywania ataków drive-by w więcej niż jeden pojazd. Robienie tzw. "dobiegówek" drugą grupą, aby dobić jak największą ilość przeciwników jest również zabroniona. Dodano: 16. Na serwerze obowiązuje kategoryczny zakaz zbierania broni członków swojej organizacji, gdy zostanie im wbity status bw podczas ciągłego trwania akcji ofensywnej. (3) Kradzieże, napady, scamy oraz haracze. 1. Zakazane jest okradanie nowych postaci (status nad głową). Zmieniono na: 1. Zakazane jest okradanie nowych graczy (status nad głową). (5) Wnioski FCK, FCJ, stałe okaleczenia postaci, porwania. 1. Akcje FCK/FCJ oraz porwania w celach zarobkowych powinny być obserwowane przez opiekunów sektora przestępczego lub gamemastera. W przypadku braku dostępności obserwatora najlepszym dowodem na całą akcję będzie nagranie filmu i wysłanie go do opiekunów sektora. Wnioski należy składać na forum poprzez prywatną wiadomość zaadresowaną do opiekunów sektora przestępczego. Pamiętajcie, że FCK to ostateczność, która najczęściej przynosi za sobą duże konsekwencje w świecie gry. Pisząc wniosek, przemyślcie dokładnie czy na pewno postać, którą chcecie uśmiercić, na to zasłużyła. Chcemy wam uświadomić, że nie każdy konflikt między waszymi postaciami musi kończyć się śmiercią, istnieje wiele innych sposobów, którymi możecie "nauczyć" bądź "ukarać" swojego przeciwnika. Zmieniono na: 1. Akcje FCK powinny być obserwowane przez opiekunów sektora przestępczego lub obecnie dostępnego gamemastera. Pamiętajcie, że FCK to ostateczność, która najczęściej przynosi za sobą duże konsekwencje w świecie gry. Pisząc wniosek, przemyślcie dokładnie czy na pewno postać, którą chcecie uśmiercić, na to zasłużyła. Chcemy wam uświadomić, że nie każdy konflikt między waszymi postaciami musi kończyć się śmiercią, istnieje wiele innych sposobów, którymi możecie "nauczyć" bądź "ukarać" swojego przeciwnika. Dodano: 12. Wnioski dotyczące podpalenia lokalu lub jakiegokolwiek budynku mogą być wykonywane najpóźniej do północy. Warunkiem ich realizacji jest obecność Fire Department na duty — ich rozgrywka powinna uzupełniać luki narracyjne oraz przeciwdziałać dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia.
    3 polubienia
  12. **Zerknęła na czat i pomachała do kamery** O witam Jaden, witam Nevaeh i Witam Nicholas! Dobrze Was widzieć tu hahaha! Mogę jednego naleśnika dostarczyć, jak Otis nie zje wszystkiego. @Harlem @Zakrzok @Vigdis Ja w ogóle chcę powiedzieć, że gratulacje dla Harmona za zakontraktowanie w No More Heaven. Powodzenia na nowych horyzontach, nie? Nie spierdolcie tego, bo Farush będzie Was nawiedzał w snach. @Makler **Przeczytała komentarz od Dominica i przytaknęła głową.** @Centrolewus Ogółem to tak, zgadzam się. W sensie, nie wiem, czy to ratowanie PR, ale po prostu to było przeskakiwanie z jebania mnie, na jebanie jej i finalne jakieś porachunki w ich gronie, które mnie szczerze mówiąc mało obchodzą. Wystarczy mi to jak słuchałam skandowania "Jebać Raven", "Jebać As They Dream" i wiadome było, że nie tak dawno temu było to samo pewnie o mnie, więc cóż... mamy to wyjaśnione, przegadane, ale pamięć o tym jest i będzie, proste.
    3 polubienia
  13. * deuce sharuje w socialach fote, na ktorej zostal uwieczniony z dziennikarzem. Zastanawia sie czemu propagandowe media wybielily jego skore, ma podejrzenia o rasizm.
    3 polubienia
  14. **Wieczorem, dwudziestego drugiego maja 2025 roku, na oficjalnej stronie Carmen Villagran oraz jej mediach społecznościowych (mowa tutaj o portalach takich jak Lifeinvader, X czy Instagram) pojawiła się pierwsza profesjonalna sesja zdjęciowa w postaci portfolio. Oprawa zdjęciowa została przygotowana przez Kaori Aoki, właścicielkę studia fotograficznego Aoki House. Pozostając w tematyce zdjęć, zostały one wykonane w stylu minimalistycznym, by jak najlepiej oddać naturę początkującej modelki. Na fotografiach modelka występuje w dwóch kreacjach. Pierwsza to krótka sukienka w jasnych barwach, połączenie bieli i odcieni niebieskiego. Kreacja ta ma oddawać styl i elegancję. W przypadku drugiej stylizacji modelka postawiła na większą otwartość i zaprezentowała się w czarnym body z koronkowymi wstawkami. Różnice między obiema stylizacjami widoczne są także w ułożeniu włosów, w pierwszej włosy są uporządkowane znacznie bardziej niż w drugiej, w której panuje tzw. artystyczny nieład.**
    3 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin