Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 17.10.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
Big Red Machine (Beachside Chapter)
blondynaaa i 16 innych polubił temat przez skante
Godzine później...17 polubień -
______________________________________________________________________________________ Pośród nieprzerywalnego hałasu Los Santos - w którym migoczące neony oświetlają ulice i budynki, a dźwięk klaksonów miesza się z rozmowami przechodniów... swoje życie wiedzie Suzanna Zabadevya - folk-metalowa artystka szerząca kulturę dawnych Słowian na obczyźnie. Muzyka i słowiańskie tradycje splatały się w jej życiu od najmłodszych lat. Kolejne sceniczne sukcesy i nowe doświadczenia napędzały ją do działania, choć z każdym miesiącem pobytu w Stanach coraz mocniej czuła, że potrzebuje czegoś innego a jednocześnie bliższego jej naturze i neopogańskim korzeniom. W chwilach narastającego zwątpienia, pośród studyjnych nagrań i głośnych wydarzeń narodził się pomysł na 'Slavic Witch' - niewielką zielarnię i pracownię słowiańskiego rękodzieła. Miejsce, które z czasem miało stać się dla niej duchowym schronieniem i powrotem do korzeni, na które nie zawsze mogła sobie pozwolić. ______________________________________________________________________________________ Jesienią, właśnie wtedy gdy Los Santos zaczynało pachnieć wilgotnym powietrzem i oceanem Suzy coraz częściej powracała myślami do swojego rodzinnego kraju, ludzi i bliskich (w tym kultur) które tam pozostały. Powód? Chociażby proste i częste wśród ludzi zwątpienie czy też z tęsknoty... a po części i potrzeby poszukiwania sensu po zamknięciu wytwórni z którą zdążyła sie zżyć. Myślami błądziła po lasach, które w dzieciństwie przekazywały jej oczami wyobraźni i poprzez baśnie legendy czy historie o dawnych bogach... błądziła wśród tematycznych neopogańskich książek i publikacji po miejscach gdzie kultura i tradycja wciąż były pielęgnowane z szacunkiem. Z biegiem czasu w sercu dziewczyny powstawało nowe pragnienie - stworzenia na obczyźnie małej przestrzeni w której słowiańska kultura mogłaby oddychać pełną piersią, bez konieczności wyjazdu poza Stany. Miejsca, gdzie zdobywana przez lata wiedza o ziołach czy rytuałach praktykowanych przez jej rodzimych przodków łączyłaby się z artystyczną duszą; gdzie można byłoby przysiąść przy filiżance aromatycznego naparu, posłuchać ludowych folklorowych pieśni i choć na chwilę zapomnieć o zgiełku miasta. Początkowo zielarnia mieściła się w chatce Suzanny pod Paleto, gdzie ta sama suszyła i przechowywała zioła tworząc z nich różnorodne mieszanki a każdą w oparciu o tradycyjną wiedzę - o ich znaczeniu, i zastosowaniu. Z czasem tęsknota i potrzeba dzielenia się tym z innymi narastała na sile... . Podczas spacerów po obrzeżach miasteczka gdy bywała w swojej chatce - ta coraz częściej zaglądała w zaułki i stare budynki aż w końcu natrafiła na niewielki, niemal zapomniany lokal przy jednej uliczce. Drewniane framugi okien, zakurzone wnętrze i zapach wilgoci w powietrzu miały w sobie coś znajomego - coś co sprawiło że poczuła się jak w domu i tak właśnie narodziło się Slavic Witch. _________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Slavic Witch w swoim zamyśle to nic innego jak niewielka klimatyczna zielarnia i pracownia* stworzona przez rosyjskojęzyczną bohaterkę tej opowieści... miejsce w którym dawna kultura Słowian spotyka się z nowoczesną duchowością, muzyką i sztuką. Sam w sobie projekt zrodził się z potrzeby równowagi i oddechu od scenicznego zgiełku czy Los Santos - nie pozostając ogromnym biznesem; ani szczególnie dochodowym źródłem zarobku - zwłaszcza że na te jako artystka Suzy nie ma co narzekać. Slavic Witch jest również przestrzenią twórczego spokoju, centrum rytuałów, wiedzy o Słowianach, rękodzieła i ciepłych rozmów przy parującej filiżance naparu; schronieniem dla dusz pokrewnych czy też tych - którzy szukają kontaktu z naturą, tradycją ze własnym autorskim i niezapomnianym wnętrzem. Wystrój pozostaje utrzymany w mistycznym, słowiańskim stylu. Drewniane meble, miękkie światło świec i zapach suszonych ziół mają tworzyć niezapomnianą przez odwiedzającego atmosferę spokoju. W powietrzu unosi się charakterystyczny aromat lawendy, szałwii oraz innych ziół przepełniających tą przestrzeń. Na ścianach widnieć mają słowiańskie symbole ochronne w tym popularyzowane przez samą artystkę takie jak: znak Welesa, Mokoszy i Peruna. Na drewnianych półkach znajdować się będą słoiki z ziołami, kadzidła oraz drobne rękodzieła wykonywane również przez bohaterkę tej opowieści: nawęzy, motanki, zawieszki z symbolami, zapachowe woreczki czy pleciona biżuteria inspirowana dawną symboliką (która głównie splatana jest na zamówienie). W samej zielarni znajduje się też niewielka ograniczona do dwóch, trzech miejsc przestrzeń z kilkoma stolikami przy których odwiedzający mogą odpocząć i spróbować wybranej mieszanki ziół - często sprowadzanych lub zbieranych i suszonych przez Suzanne - w tym i takich nadających się do parzenia sezonowo. Każda z dostępnych mieszanek ma posiadać swój rytuał picia, kąpieli, palenia i własne znaczenie... przygotowana w duchu tradycji i szacunku do dawnych zielarek i mądrych kobiet. _________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Nowopowstała zielarnia ma stać się niczym innym jak takim pomostem między dawną kulturą a współczesnym światem w którym codzienność obczyzny na której zamieszkuje i tworzy Suzanna spotyka się z duszą tej dawnej wschodniej Europy.. - w tym z tradycjami dziewczyny, duchowością i darami natury. A dla artystki? Dodatkowo miejscem w którym pielęgnuje swoje korzenie wcale nie opuszczając Stanów jak i częścią promocji jej persony. _________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________16 polubień
-
**W nocy około godziny +- 22:30 - pod barem na Morningwood (moodys); zastajemy dwie kobiety. Selah_Valdes oraz Paris Garcia; W tym momencie wielokrotnie przejeżdżał czarny SUV marki Canis Terminus - w pewnym momencie schował on się na pobliskim parkingu; słysząc latajacy helikopter w okolicy (w obawie, że ten poluje na nich); po czasie wynurzył się z niego spowrotem. - Wyjazd z parkingu był ostatnim momentem kiedy Selah mogła zebrać oddech. - Pojazd wykonał "drive-by" - zajechał pod lokal, pod którym stała sama ofiara - zostały otworzone szyby z miejsca pasażera; po tym padły strzały w kierunku kobiety z broni 9mm oraz automatycznej typu skorpion.** Jeżeli ktoś śledził ostatnie wydarzenia z życia kobiety - mógł wiedzieć, że na jej tyłek polowało wiele osób - na początku była ona powiązana z agencją modelingową "Koslovsky Co. Modeling Agency". Ale to nie wszystko; kobieta również była wplątana w sytuacje z jednym działającym aktywnie subset MC - w mieście. Miała wielu wrogów jak i wielu zwolenników; niektórzy wrózyli jej przyszłość, niektórzy chcieli jej zniszczenia kariery przez uszkodzenie jej twarzy; to najgorsze co może spotkać modelke - brak zarobku przez krótki okres przez siniaki na twarzy; czy hospitalizacje.. (tak też miało być; jednak strzały okazały się na tyle celne, że skończyły jej żywot). Chodziły również plotki, że celebrytka była w ścisłym kontakcie z organami ścigania. Mogła zadziałać na niekorzyść innych; stąd można wywnioskować, że ktoś bardzo chciał żeby jej się stała krzywda fizyczna. Wiadomo, że strzelców było dwóch. Co z kobietą którą była na miejscu? - można tylko gdybać, czy zrobiła to celowo "wystawke" - czy znalazła się tam zupełnie przypadkowo.. Pojazd nie miał na sobie indeksu stanowego - do predyspozycji detektywów pozostaje jedynie marka pojazdu wymieniona wyżej. Strzelcy w momencie swojej "akcji" byli zamaskowani oraz posiadali na sobie rękawiczki. W trakcie strzelania zapewne jakaś łuska się odbiła i wypadła przez szybę, jednak amunicja była ładowana również w rękawiczkach - co niweluje poszlake (świeża broń z call 700). Napastnicy po całej sytuacji udali się w kierunku miasta, przecieli oni ulice kierując się na high-way. Swoją trasę skonczyli na Davis Ranczo nieopodal stacji szeryfa. klik. ** ((w przypadku pytań dawajcie pinga bo mi to umknie)) świeża broń, maski, rekawiczki, simka miała powiazania z LEA, subset mc, agencja modelingowa.16 polubień
-
16 polubień
-
Ogólnie to jest plażowa bandyterka bardzo mocna zapraszamy już wszystkich ogarniętych graczy i zielonych frajeruw do nauki też nie bawimy się w żadne wajbowskie gierki poważna gra w swoim gronie w więzieniu też będziemy grać i wgl to jest zajebiście u nas i zajebiście jest i wgl także piszcie się nie zastanawiajcie ludziska tu jest dobre rp nie żadne pozerskie dziadostwo itd15 polubień
-
“Yo, man… the second that MDMA hit me, it was like my whole brain just flipped the switch. Shit got so vivid lights poppin’, beats hittin’ hard, every sound like it’s speakin’ straight to my soul. I felt fucking incredible, dude. No stress, no fuckin’ worries, just pure love and energy. I was laughin’, talkin’ to everybody like we’d known each other forever. Felt like I was vibin’ on some next level shit. For hours, it was pure bliss. I was floatin’, feelin’ like king of the world. But then, you know… the drop hit. Energy dipped, head got heavy, like someone pulled the plug. Felt kinda low for a sec. That’s when I popped another pill. Boom, back to the top, baby. Whole room lit up again, euphoria on ten. I was smilin’ for no reason, huggin’ everyone I could find. Shit was wild. By the end of the night, I was sittin’ there thinkin’… I can’t do a party without MDMA ever again. That shit ain’t just a drug, bro, it’s a fuckin’ portal. Makes the whole world feel alive. You’re not just at a party you’re living inside the music, inside the vibes, inside something unreal. It fuckin’ stays with you.” INTRODUCTION Flavio Leano przyszły na świat osiemnastego listopada dwutysiecznego czwartego roku w szpitalu Southern California Hospital at Culver City i wychowany na projektach mieszkaniowych Mar Vista Gardens Housing Projects wśród przestępczości która panowała tam za sprawą gangu ulicznego Culver City Boyz teraz znanego bardziej jako Culver City 13 „CXC13”, „CEXCE13”. Matka Flavio którego urodziła w wieku 17 lat w cięższej dzielnicy robiła wszystko aby dzieciak miał jak najlepiej i podejmowała sie wszystkich prac, dosłownie bo była nawet prostytutką w lokalnym klubie ze striptizem a wszystkie zarobione pieniądze za machanie dupą od żonatych gości lub ludzi przychodzących dla roztywki przeznaczała w większości dla młodego Flavio gdy ta opłaciła już wszystkie rachunki aby nie wyrzucili ich z domu co również im swego czasu groziło. Ojciec Flavio tez odegrał jakąś role w jego życiu ponieważ dorastając gdy matka Flavio zarabiała, ten spędzał czas u swojego ojca przecznice dalej Tabor Leano bo tak na imie miał ojciec Flavio był aktywnym członkiem gangu Culver City 13 który pełnił role shotcallera. Można powiedzieć, że ojciec dla dzieciaka raczej był bo był, przecinali się w domu starszego czasami zjedli razem kolacje i spytał jak idzie w szkole w której Flavio był wyśmiewany ze względu na swoją wage poniewaz choruje na Tarczyce i całe zycie był po prostu gruby co przeszkadzało mu w jego młodzieńczym wieku i potrzebował wsparcia między innymi własnie swojego ojca który próbował po prostu zgrywać zainteresowanego swoim synem a tak naprawde interesowało go bardziej życie uliczne czyli rozprowadzanie narkotyków czy sutenerstwo z czego znany był ojciec Flavio, przejmując w dość ekspresowym tempie Culver City i okolice zachaczając również o Venice gdzie konkurecja była na tyle duża, że trzeba było się jej pozbyć. Tabor po traceniu kontroli nad swoimi wpływamy w Vence Beach gdzie popyt na świeże mięso był zawsze większy wyżywał się na młodym Flavio bijąc go coraz bardziej i coraz częściej, w tym wszystkim również swoją role odgrywały narkotyki od których uzależnił się ojciec Flavio, jednak karma przyszła dość szybko ponieważ stracił on życie kilka miesięcu później pod lokalnym seven eleven w wyniku postrzelenia przez opozycje z Venice Shoreline Crips z którymi gang Culver City 13 toczy długą wojne. Wtedy na stałe Flavio zamieszkał u swojej matki zostajac bez innego wyjścia niż również wciągniecie się w ulice nie zważając na to jak skończył jego rodzic tłumacząc sam sobie, że jest innym człowiekiem niż jego starszy i mocno wierząc w sprawiedliwą karme. THE BEGINNING OF GANGBANGING Flavio na początku zajmował się rozprowadzaniem narkotyków jak każdy dzieciak z tamtych okolic ale w szybkim tempie zacząc przesiąkiwać tym całym środowiskiem i zyskując szacunek ze względu na pozycje swojego ojca z którym mimo wszystko młody Flavio nie chciał sie utożsamiać. Wzorce, jakie miał przed sobą, wpłynęły na jego decyzje życiowe, a droga, którą obrał, była w dużej mierze zdeterminowana przez jego rodzinę i otoczenie. Choć życie w gangu wiązało się z wieloma niebezpieczeństwami, Flavio czuł, że jest to jedyny sposób, aby zdobyć szacunek i poczucie przynależności, które tak bardzo cenił i potrzebował po dniach w szkole gdzie był wyśmiewany przez swoją dużą wage. Swoje put-on otrzymał po brudnej robocie, która zakończyła się śmiercią członka przeciwnego gangu Inglewood 13. Choć nigdy nie udowodniono jego udziału w incydencie, jego reputacja w gangu została umocniona a jego prześmiewczy przydomek "Flaco" nawiązuje do jego wagii poniewaz w języku meksykanskim Flaco oznacza chudego czyli na tamten moment całkowite przeciwieńswo Flavio. Po czasie Flaco przejął małe imperium swojego ojca zadrożają się w sutenerke jednak na mniejszą skale, został przy przejmowaniu dzielicy Culver City nie działając praktycznie na ulicach Venice a przeznaczajac pieniądze na małe mieszkanie gdzie Flavio przesiadywał z swoimi dziwkami i sprowadzał klientów właśnie w tamto miejsce omijajac uliczną konkurencje z ulic Venice działając sobie po cichu gdy CXC13 zarabiało na siebie metodą uliczną. PRISON LIFE Dnia jedenastego Marca dwutysięcznego dwudziestego piątego roku doszło do aresztowania Flavio Leano wraz z jego przyjaciółmi Oscarem Valera oraz Onfroe Ruiz, przy rutynowej kontroli cała trójka zachowywała sie podejrzanie, gdy na miejsce przyjechała kolejna jednostka zaczęto wyprowadzać ich z wozu marki Bufallo w którym znalezionio dwie sztuki broni palnej z kalibrem 9mm do tego małe ilości amfetaminy oraz osiem telefonów z klapką z chwilowymi kartami na numer jak później się okazało każdy nalezał do Favio i każdy był od czegoś innego zaczynając od kontaktów zapisanych jako dealerzy narkotykowi aż po numery do "klientów" które pochodziły z sutenerstwa jednak nie udało sie do tego dość departamentowi. Dostał rok odsiadki i trafił do wiezienia stanowego Chuckawalla Valley State Prison w którym mocno wziął sie za siebie, systematycznie zaczał trenować z ciężarami oraz zainteresował się sztukami walki co sprawiło, że przez osiem miesięcy schudł ponad przydziesci kilogramów, jego odsiadka zakończyła sie po ośmiu miesiacach za dobre sprawowanie i zero wcześniejszej karalności, grzywną w wysokosci $8,000 oraz nadzorem policyjnym na dwa lata + obowiązkowe programy. LIFE AFTER LOCKUP / RAP Po odsiadce Flavio wrócił na wolność z głową pełną planów i sercem, które wciąż biło w rytmie ulicy. Wiedział, że nie chce wracać do starego życia przynajmniej nie w pełni. Pierwsze tygodnie po wyjściu były trudne, czuł się obcy w miejscu, które kiedyś znał jak własną kieszeń. Culver City wciąż tętniło tym samym chaosem, ale on sam się zmienił. Zrezygnował z sutenerstwa, przestał grać w otwarte karty z ulicą. Zajął się tylko rozprowadzaniem MDMA, trzymając to na niskim profilu i unikając zbytniego hałasu wokół swojego nazwiska. W więzieniu odkrył nową pasję - rap. Zajawkę złapał od współosadzonego, który pisał teksty i uczył go, jak przelać emocje i doświadczenia w wersy. Po wyjściu kontynuował to, ale nie z myślą o sławie raczej o oczyszczeniu. Z czasem jego kawałki zaczęły krążyć po internecie i ulicach, jednak nikt nie wiedział, że to on. Flavio działa pod inną ksywką, całkowicie odcinając się od swojego prawdziwego imienia i przeszłości. Występuje w kominiarce lub z maską zasłaniającą twarz, traktując to bardziej jak ucieczkę niż karierę. Jego styl jest twardy, bezkompromisowy, mocno osadzony w realiach ulicy brutalny, szczery i pełen gniewu. Flavio nie rapuje o marzeniach, tylko o rzeczywistości, w której trzeba było walczyć o przetrwanie. Wśród lokalnej społeczności jest znany z tekstów typowo gangsterskich, często zaczepiających innych raperów i ludzi z branży, którzy w jego oczach tylko udawali, że znają życie ulicy. Dla niego rap to przedłużenie ulicznego kodu, a nie grą o sławę czy pieniądze. Choć zyskał lokalne uznanie, nigdy nie chciał, by ludzie kojarzyli go z byciem raperem. Nie uważa się za artystę, tylko za kogoś, kto mówi to, co inni boją się powiedzieć. Wciąż balansował między dwoma światami tym, który próbował zostawić za sobą, a tym, który dawał mu tożsamość i siłę. Flavio stara się żyć jak normalny człowiek trenuje, nagrywa, pomaga matce, czasem odzywa się do młodych z okolicy, by nie powtórzyli jego błędów. Ale głęboko w środku wie, że ulica zawsze będzie częścią jego DNA. Nawet jeśli dziś rapuje w masce, to maska nie zakryje przeszłości, z której wyrósł i która wciąż ściga go w każdym wersie, jaki pisze.14 polubień
-
13 polubień
-
Medical Response San Andreas Prywatny, kontraktowy operator Emergency Medical Services oferujący swoje usługi z zakresu transportu medycznego, kompleksowych usług medycznych w nagłych wypadkach na terenie całego stanu San Andreas. Nasza wykwalifikowana kadra, zapewnia odpowiedni poziom opieki we właściwym czasie i miejscu, niezależnie od sytuacji. Skupiamy się na poprawie doświadczeń pacjentów, w zakresie przedszpitalnej opieki medycznej, poprawie zdrowia populacji oraz obniżeniu kosztów opieki zdrowotnej, przypadającej na osobę. Koncentrując się na opiece nad pacjentami i reagowaniu w nagłych wypadkach od drobnych urazów poprzez zdarzenia masowe, MRSA wyróżnia się pod tym względem w branży usług medycznych w nagłych wypadkach. Nasza oferta, czym się zajmujemy i czego się podejmiemy? 9-1-1 Emergency Advanced Life Support Transport Basic Life Support Transport Event Medical Federal Disaster Response Interfacility Transportation Zarząd Medical Response San Andreas; Nathan Castillo - Chief of Department, Command Staff - [email protected] Nyla Thorsen- Deputy Chief, Command Staff - [email protected] Nasze Socialmedia; Discord Lifeinvader Join Our Team Medical Response San Andreas Local People. National Strength. Dołączając do Medical Response San Andreas, będziesz pracować dla prywatnego dostawcy usług transportu medycznego w kraju. Członkowie naszego zespołu, nie tylko służą społeczności, ale są jej częścią. Idąc od połączeń alarmowych, poprzez usługi medyczne w nagłych wypadkach - w biurze nie ma typowego dnia. Twoja przyszłość w Emergency Medical Services - EMT - Paramedic Wymagania odnośnie postaci; Ukończone 21 lat Posiadanie ważnych uprawnień Background, umiejętność prowadzenia postaci Wymagania OOC stawiane przez zarząd projektu; Nienaganna opinia wśród społeczności i ekipy serwera (Jesteśmy również częścią społeczności, często można zauważyć nie tylko podczas interakcji w grze ale i również, poprzez discordy zrzeszone z Vibe RolePlay kto i jak się zachowuje.) Brak poważnych logów w profilu (Tak jak najbardziej spoglądamy, przede wszystkim na logi w profilu, mamy pewne ustalenia co do weryfikacji i podejmowania decyzji - każdorazowo indywidualnie.) Jeśli jesteś graczem frakcji oficjalnej musisz uzyskać zgodę. (Jeżeli jesteś graczem frakcji oficjalnej, która jest frakcją nie projektem - musisz uzyskać zgodę na grę od swojego lidera.) Join now!12 polubień
-
[Projekt IC] Crescent Instruments
dygiii i 11 innych polubił temat przez nvchtindersii
Crescent Instruments to nietypowa na mapie Los Santos działalność - jest to swego rodzaju kameralny warsztat muzyczny, który w swojej istocie jest również sklepem dla zagorzałych muzykantów pragnących wzbogacić swoją kolekcje o dodatkowe, unikalne instrumenty oraz przedmioty. Założycielem i twórcą całej koncepcji jest Souta Kota - młody Japończyk mieszkający w Stanach Zjednoczonych od paru lat. Chłopak kształcąc się całe swoje życie w kierunku muzyki wyjechał wraz z rodziną początkowo do Karoliny Południowej, a później do Los Santos celem rozwoju zawodowego, zarówno jego osoby, jak i reszty członków rodziny. Po paru miesiącach aklimatyzacji, Souta poczuł się jak ryba w wodzie - zaczął raczkować jako początkujący artysta u boku swojego mentora Larsa, z którym stworzył duet muzyczny Crescent Moon, a dodatkowo za wsparciem inwestycyjnym Lawrence'a zebrał potrzebne fundusze na fundamentalne koszta wcielenia jego nietypowej, biznesowej koncepcji w życie. Japończyk widzi swój lokal w zupełnie innej kategorii niż kolejny sklep muzyczny - Crescent Instruments jest dla niego autentycznym manifestem jego dotychczasowej drogi, zarówno życiowej jak i również artystycznej. Lokal to miejsce klarujące więż na linii Japonia → USA → Los Santos. Pomimo sprzedaży kilku, najbardziej docenianych instrumentów i produktów od czołowych producentów, którzy stanowią jednocześnie przejrzysty wachlarz tego, co chłopak ma do zaoferowania - znaczącą część sprzedawanych produktów stanowią indywidualne projekty od osób trzecich, instrumentalne transformacje i muzykalne przedmioty z odzysku, które Souta tworzy w swoim warsztacie. Souta wraz z podjęciem wiążacych kroków celem powstania działalności zabrał się za tworzenie więzi z importerami, celem wzbogacenia lokalnych miłośników instrumentów oraz muzyki produktami pochodzącymi z Azji. Dodatkowo, Souta uważa, że instrument ma ograniczony czas używalności, ale nigdy nie traci duszy - to też zaczął nawiązywać kontakt z lokalnymi lombardami, skupami, a nawet złomowiskami celem pozyskania uszkodzonych sprzętów, komponentów, a nawet złomu. W jego wyidealizowanym świecie muzyka powstaje z wyższej idei oraz emocjonalnych nurtów wypływających z duszy człowieka - Japończyk tworząc Crescent Instruments pragnie to udowodnić tworząc własne, eksperymentalne projekty łączące tradycje i nowoczesność. Miejsce działa z doskoku – nie jest to sklep otwarty dla każdego, ogólne otwarcia mają miejsce tylko od czasu do czasu, gdy przepych projektowy puszcza w szwach. Jest to raczej przestrzeń spotkań i wymiany dźwięków. Souta przyjmuje zamówienia indywidualnie, czasem tworzy instrumenty od podstaw, czasem naprawia stare. Każdy egzemplarz ma swoją historię, a niektóre nigdy nie trafiają na sprzedaż i stanowią część historii lokalu. Filozofia Crescent Instruments opiera się na wierze, że każdy instrument ma skończony czas użyteczności, ale jego dusza pozostaje "w sercu" na wieczność, będąc częścią historii jej posiadacza, wybrzmiewanej melodii i środowiska, w którym zwykło się go użytkować. Lokal to kameralny warsztat, pracowania oraz galeria dźwięku, która łączy tradycje Wschodu z nowoczesnością Zachodu, by tworzyć, odnawiać i udostępniać instrumenty o wyjątkowej historii i niepowtarzalnym charakterze. Nie jest to masowy sklep muzyczny - jest to miejsce narodzin i odrodzenia ze starej materii. Ekskluzywna, niedostępna... Wręcz romantyczna kolekcja zwana przez Soute "Galerią Dźwięku" - działalność nie jest prowadzona w trybie regularnego sklepu. Otwarcia dla klientów oraz zainteresowanych odwiedzeniem lokalu mają miejsce sporadycznie, lub po wcześniejszym kontakcie i uzgodnieniu terminu z Japończykiem. Ogłaszane głównie w mediach społecznościowych, skierowane do pasjonatów, kolekcjonerów oraz artystów szukających indywidualnej, unikalnej oferty. Duża część oferowanych produktów oraz instrumentów, które chłopak tworzy w swoim zaciszu trafia na aukcje internetowe, niejednokrotnie wędrując daleko, nawet poza granice kraju i kontynentu - to stanowi lwią część jego zarobku, będącego fundamentalną częścią jego rozwoju jako muzyka oraz utrzymania lokalu, pozyskania nowych natchnień i części. W skład produktów oferowanych przez Crescent Instruments wchodzą starannie wyselekcjonowane, rzadkie i niszowe instrumenty pochodzące bezpośrednio z importu z Azji, z naciskiem na Japonie: Instrumenty okraszone historią: sprzęt pozyskiwany od lokalnych lombardów, skupów, a czasem i złomowisk, który dzięki renowacji lub połączenia paru egzemplarzy w jeden - otrzymuje drugie życie. Każdy egzemplarz przechodzi gruntowny proces odzyskiwania i posiada unikatową metryczkę swojej historii. - Są to m.in. gitary z widocznymi "bliznami" i modyfikacjami, które wpływają na unikalne brzmienie, wzmacniacze z komponentami ze starych radioodbiorników, czy instrumenty dęte z unikalnymi patynami i niestandardowymi modyfikacjami klap. Instrumenty od podstaw (custom-buildy): tworzenie spersonalizowanych instrumentów, głównie strunowych i eksperymentalnej elektroniki z materiałów dobranych pod kątem japońskiej wizji oraz emocjonalnych oczekiwań konsumenta. Składa się to na proces koncepcji, a następnie określeniu surowców wcielonych w projekt (drewno czy też inne komponenty). Instrumenty tradycyjne: autentyczne Shamiseny, Koto, Shakuhachi - często ręcznie wykonane i sprowadzane od małych japońskich producentów oraz pasjonatów zbliżonych zajęciem do Japończyka. Niszowa Elektronika: eksperymentalne japońskie samplery, syntezatory, efekty gitarowe, których dostępność w USA jest ograniczona - nigdy nie trafiły do masowej sprzedaży. Usługi warsztatowe: jakość i precyzja rzemiosła stoją u podstaw idei, którą w swojej głowie wyklarował Souta. Japończyk osobiście wykonuje każdy projekt w wolnym czasie, traktując instrument nie jak maszynę, lecz żywy organizm wymagający uzdrowienia. W skład takich czynności wchodzi m.in. lutownictwo i regulacja, naprawy elektroniki czy odtwarzanie starych instrumentów vintage z dbałością o zachowanie oryginalnego wyglądu oraz melodii wypływających z instrumentu. Odzyskiwanie i modyfikacje: łączenie tradycyji z nowoczesnością poprzez m.in. hybrydyzacje i rekonstrukcje eksperymentalne wykorzystując części ze złomu, niekonwencjonalnych materiałów, które wpływają na zupełnie inny efekt funkcjonalności instrumenty. Akcesoria Kolekcjonerskie: rzadkie struny, futerały wyszywane przez Japończyka, customowe plektrony i wiele innych. Wydawnictwa muzyczne: sprowadzane wyłącznie na potrzeby koneserów, konsumentów nastawionych na konkretnych artystów z dalekiego Wschodu. Crescent Instruments zajmuje niewielki lokal nieopodal Morningwood Boulevard. Warsztat Souty znajduje się obok przejścia w ciasnej, niepozornej uliczce, usytuowanej na przyjemnym, kolorowym dworku. To strategiczne położenie zostało wybrane celowo. Uliczka ta, zapomniana przez deweloperów i pełna klimatycznej architektury oraz kolorystyki, przywodzi na myśl wąskie zaułki i pasaże handlowe w Tokio czy Osace. Miejsce to stanowi idealny kontrast dla amerykańskiego rozmachu. Jest dyskretne, wymaga odnalezienia i oferuje intymność, która jest kluczowa dla filozofii Japończyka - właśnie ten fakt sprawia, że Souta postanowił otworzyć swój lokal tuż obok.12 polubień -
[17/10] Calveris - Prophecy of The Storm
Ramorkaa i 11 innych polubił temat przez shurolation
**O 16:40, 17.10.2025 - równolegle z wypuszczonym postem na Lifeinvader, na serwisach streamingowych pojawił się kolejny kawałek od Calveris. "Prophecy of The Storm" ** **Utwór zgodnie ze standardami do jakich przygotowało ich studio Unsainted Records - jest nagrane w wysokiej jakości.** Sam kawałek opowiada o rosnącej nienawiści, symbolu zła, chaosu i duchowego upadku, który ogarnia ludzi i świat. Przedstawia moment, gdy ludzkość traci spokój i moralność, ulegając emocjom, grzechom i ciemności. To metafora wewnętrznej walki człowieka z własnymi słabościami, ale też ostrzeżenie przed nieuniknionym kryzysem – duchowym, emocjonalnym lub społecznym. Tekst łączy w sobie apokaliptyczny nastrój i przestrogę, by zachować czujność wobec zła, które może nadejść zarówno z zewnątrz, jak i z wnętrza człowieka. **Utwór pojawił się również na www.v-tube.com w postaci LYRICS VIEDO.** SKŁAD: PROMOCJA: WYDATKI: ROZGRYWKA: DANE DO WYCENY:12 polubień -
**W środku nocy z piątku (17.10) na sobotę (18.10) na wszystkie profile streamingowe rapera Easside Bunny pojawił się długo zapowiadany i mocno promowany projekt w postaci EP pt. "Chase Em Or Be Chased". Pierwsze informacje na temat całego projektu zaczęły się pojawiać na jego profilu LI, gdzie przez parę dni wrzucał tajemniczne wpisy zawierające jedno słowo - raper bawił się w układankę ze swoimi fanami zdradzając im tym samym nazwę całego projektu, zaczynając od postu z słowem "Chase", a kończąc na tajemnicznym "???". Na koncertach rapera, a dokładniej na jego pierwszym wydarzeniu zorganizowanym 27 września o godzinie 22:00 w Moody's Bar, raper zdążył wygadać się więcej na temat tego nad czym pracuje, zdradzając m.in. pełną nazwę EPki, informując, że znajdzie się ona na pewno w październiku, a nawet zagrał numer, który miał otwierać cały projekt - czyli "Most Wanted Cholo". Tematyka mixtape'u mocno opiera się na refleksji, uczuciach rapera oraz o tym z czym zmaga się na codzień przez (jak to wielokrotnie podkreślał w piosenkach) złe rzeczy, jakich się dopuścił - całość jest zachowana zdecydowanie w smutniejszym klimacie, jednak nie brakuje momentów z tematem przewodnim morderstw, strzelanin itd., czyli z tym z czego królik ze Wschodu jest znany. Brzmienie każdej piosenki jest dopracowane w stu procentach i nie można się do niczego przyczepić, całość została nagrana w profesjonalnym studio nagrywkowym i wyprodukowana przez znające się na tym osoby - osoby, ponieważ w całym krążku latynosa pomogły mu takie osoby jak Bakari @Gracjan, czy Raevey @cozzy cozzack. W niektórych kawałkach pojawia się sporo wzmianek do raperów, z którymi raper prowadził oficjalny, bądź nieoficjalny konflikt - jednak najbardziej oberwało się nijakiemu "GuttahVon" czy BabySpook, co jest nieco zdziwieniem dla fanów ze względu na to, że na koncie zmarłego GuttahVona znajduje się piosenka, w której sam Easside Bunny znajduje się na featuring'u. Co ciekawe, królik postarał się nawet o załatwienie i opłacenie wywieszenia billboardów w niektórych miejscach w mieście, które przedstawiają grafiki dotyczące tego, że całość jest już dostępna na takich platformach jak Spotify, YouTube czy Apple Music.** #1 Easside Bunny - Most Wanted Cholo (prod. Bakari) #2 Easside Bunny - Bunny Don't Lie (prod. Bakari) #3 Easside Bunny - Thinking 2 Myself (prod. Raevey) #4 Easside Bunny - Tales Never Die (prod. Raevey) #5 Easside Bunny - Haunted By Pain (prod. Raevey) PROMOCJA WYDATKI + GRA INFORMACJE11 polubień
-
Totenshall
zuraa i 6 innych polubił temat przez Just OzziEC
Totenshall Totenshall to zespół metalowy powstały w Niemczech cechujący się nurtem NDH (Neue Deutsche Harte) który został rozpromowany na całym świecie przez Rammstein. Zespół powstał w garażu braci Wurst, którzy zafascynowani ciężkim i elektrycznym brzmieniem postanowili spróbować swoich sił. Otto wraz z Kurtem i Hubertem zajęli garaż który zakupili za pieniądze z kradzieży na ulicach Stuttgartu. Do zespołu zaprosili swojego najlepszego przyjaciela Klausa i postanowili zacząć razem grać garażowo metal i się rozwijać muzycznie. Zdecydowaniem pierwsza miłością chłopaków była muzyka w której mogli utrzymać mroczny klimat i wyrzucić z siebie wszystkie bolączki jakie mieli w sobie. Nazwa została wymyślona przez nich wspólnie, jednakże to Hubert po zażyciu pierwszy raz nielegalnych substancji stwierdził że mocnym będzie coś z Toten co znaczyło mordować. Bliźniacy dodali do tego shall co razem robiło słowo Martwy z przerwą pośrodku. Nie osiągnęli zbyt dużo w Niemczech poza pierwszą płytą w której najbardziej popularnym utworem było Apokalypse im Spiegel. Zarobili niedużo ze swojej twórczości a za coś trzeba było jeść i żyć więc udali się do różnych prac. Otto wraz z Kurtem byli uzdolnieni artystycznie również w dziale tatuaży. Hubert jedyne na czym się znał to narkotyki które sam uwielbiał, próbując trafić na jakąś pracę odbijał się od ściany więc postanowił rzucać towarem jako okoliczny diler. Klaus od zawsze umiał ciąć włosy i ludzi. Z takimi umiejętnościami postanowił rozwijać się u lokalnego barbera. Gdy zarobili pieniądze pojawiła się okazja uciec na nowy kontynent i zacząć od nowa. Członkowie zespołu długo się nie zastanawiali i wykorzystali ją trafiając do ,,Wiecznie słonecznego Los Santos’’ Trafiając do stanów mieli marzenie - żyć lepiej i na wyższym poziomie. Ich ,,Amerykański sen’’ zaczął się od pracy w salonie tatuażu gdzie zatrudnił się Otto a następnie załatwił pracę swojemu bliźniakowi Kurtowi. Hubert zaś odnalazł się w coffee shopie za ladą. Klaus za to wrócił do bycia barberem. Za to wszystkim z nich brakowało jednego - Totenshall. Niedługo później na ich drodze pojawia się Taelyn Rae znana bardziej jako "Calveris". Trafiła ona na Otto który ją tatuował i porozmawiali o muzyce, jak się okazało niedługo później mieli zostać współpracownikami na dwa utwory muzyczne Calveris. Otto zebrał resztę chłopaków i zgodnie stwierdzili że chcą wrócić do muzyki i grać metal. Po pierwszych próbach z Calveris przypomniało im się jakie to piękne czasy były i żeby chcieli odnowić Totenshall tutaj w ameryce. Dzięki swojemu zamiłowaniu dobrze dogadali się z niektórymi członkami klubu motocyklowego Calaveras MC który akurat przesiadywał obok ich domu. Do tego stopnia dogadywali się z motocyklistami że trafili na pogrzeb jednego z nich i zaproszeni na stypę do ich clubhouse’u. Otto dobrze dogadując się z ich presidentem dostał propozycję zagrania na ich scenie, co zatrzymał dla siebie i chłopaków nie mówiąc innym. To dało im do myślenia o rozwijaniu się zespołu i występowaniu na scenie dla publiczności nie tylko dla swojej satysfakcji. Licząc jeszcze na występy na scenie na pewno szansą dla nich okazała się informacja Calveris która powiedziała że planuje wystąpić z nimi w LAVA bar. Po pewnym czasie okazało się ze ten występ musi pójść w zapomnienie bo wczesniej wspomniana Calveris narobiła sobie wrogów w tamtym miejscu. Lecz sprawa nie jest stracona żeby zagrać gdzieś koncert, ponieważ Calveris nadal coś kombinuje. W międzyczasie chłopaki prowadzą własny research patrząc gdzie można by było wystąpić w przyszłości na scenie a Otto jako wokalista powoli pisze pierwsze piosenki siedząc w pracy. TWÓRCZOŚĆ: WYSTĘPY: WZMIANKI7 polubień -
7 polubień
-
[MENYOO] swagcartel
nygus i 5 innych polubił temat przez syrup me up
Mimo złych shaderów i walki ze zbugowanymi teksturami i worldem to dalej mozna gotowac heh MENYOOSY 👇6 polubień -
thepaletobeacon.com/news
MindFuck i 5 innych polubił temat przez Crunchiper
**Na stronie internetowej thepaletobeacon.com pojawił się nowy artykuł.**6 polubień -
thepaletobeacon.com/news
MindFuck i 5 innych polubił temat przez Crunchiper
**Na stronie internetowej thepaletobeacon.com pojawił się nowy artykuł.**6 polubień -
****Dnia 17.10.2025 o godzinie +/- 00:40 doszło do makabrycznej strzelaniny w której życie stracił Arkell_Gaines, małolat wykładający dla Fake Street pokazujący codziennie jakiego ma cykora. Od uciekania do klubu podczas bijatyk, po chodzenie zamaskowanym przez cała dobę ten młody gangster udowadniał tylko że zasługuje na swoją śmierć. Jego ambicje, do mordowania innych wykroczyły ponad wszelkie skale, czuł się powoli jak Lil Jeff, ale jednak zamiast zakończyć swój żywot wybiegając sam na większa grupę. Zmarł na stacji LTD, siedząc w swoim pojeździe chwilę wcześniej głupio pokazując wrogom że to właśnie on. Chciał zostać legendą ale zakończył żywot jako mit, największego uciekiniera przed bijatykami jakiego świat widział. Fakty: - Do pojazdu w którym siedział Arkell_Gaines wystrzeliły dwie osoby z pojazdu Asea. - Na stacji w stronę przyjaciół Gainesa którzy wypalili momentalnie w pojazd Asea wypalil Yaheem_Powell. - Arkell_Gaines często wdawał się w awantury z graczami spod szyldu Lotto Gang. - Dzien wcześniej Arkell_Gaines, uderzył w pojazd jednego z graczy Square Gang swoim pojazdem. - Dzien wcześniej Arkell_Gaines, uciekał przed czteroma czarnoskórymi chłopakami z Vermont.6 polubień
-
6 polubień
-
W Kalifornii niektórzy przemytnicy broni korzystają z usług FedEx. W Chicago przemytnicy przejeżdżają granicę stanu do Indiany, kupują broń i wracają. W Orlando na Florydzie przemytnicy znani są z tego, że wypełniają samochód o wartości 500 dolarów bronią i wysyłają go statkiem do grup przestępczych w Puerto Rico. W odpowiedzi na masowe strzelaniny, które miały miejsce w ostatnich latach, ponad 20 stanów, w tym niektóre z największych w kraju, uchwaliło nowe przepisy ograniczające możliwość zakupu i noszenia broni. Jednak skuteczność tych przepisów została znacznie osłabiona przez kwitnący czarny rynek broni palnej sprowadzanej ze stanów, w których obowiązują niewielkie ograniczenia. Według danych federalnych każdego roku około 50 000 sztuk broni trafia do przestępców poza granicami stanu, a wiele innych prawdopodobnie przekracza granice stanowe niezauważone. Schemat działania polega na zakupie broni palnej i amunicji w stanach tj. Nevada czy Arizona, gdzie od zwerbowanego i opłaconego nabywcy (straw buyer) nie wymagany jest tzw. "background check" (defacto od posiadacza wymaga się tylko dokument ID i próg wiekowy). Stamtąd szmugluje się broń do San Andreas w wynajętych busach firmy "U-Haul" świadczącej usługi przewozowe. Arsenał ukryty jest w lukach bagażowych, meblach, częściach samochodowych bądź sprzęcie elektronicznym. W przedsięwzięcie zaangażowano kurierów, którzy są opłaceni i poinstruowani w przypadku wpadki. Mniejsze transporty trafiają w paczkach kurierskich (FedEx, UPS, etc.) bezpośrednio na drop addresy lub P.O boxes (amerykański odpowiednik imiennych skrytek pocztowych). Na miejscu stosowana jest praktyka ścierania numerów seryjnych z broni, co utrudnia wykrycie jej pochodzenia.5 polubień
-
5 polubień
-
☾ (Crescent Moon)
STRXRD i 3 innych polubił temat przez Fussbodenmaschinen
☾ (Crescent Moon) – duet muzyczny powstały w Los Santos w 2025 roku. W skład projektu wchodzi znany szerszej publiczności członek zespołu Sloppy Toppy, Lawrence „Lars” Reach, oraz jego podopieczny, młody Japończyk Souta Kota. Z przypadkowej, niezobowiązującej znajomości między tą dwójką narodziła się melodyjna synergia, która ostatecznie doprowadziła do powstania Crescent Moon. Lars, chcąc poszerzyć swoje portfolio o dodatkowy side-project, postanowił wziąć pod swoje skrzydła perspektywicznego Soutę. Rozpoczęli wspólną pracę nad dream popem w rockowo-shoegaze’owej odsłonie, zachowując jednak kameralny, subtelny charakter będący istotą całego przedsięwzięcia. Poznali się niepozornie - w jednym z klubów karaoke w dzielnicy Mirror Park, gdzie Lars pojawił się ze znajomymi po koncercie, a Souta został namówiony przez kompanów z akademika, by „dla jaj” zaśpiewać coś po japońsku. Wśród tanich świateł LED i szumiącej klimatyzacji, Lars usłyszał w głosie chłopaka coś, czego nie potrafił zignorować: surową wrażliwość, lekki falset, który potrafił przejść z nieśmiałości w emocjonalny szept. Po występie podszedł do niego nieformalnie, zaczynając rozmowę od żartu o tym, że nikt nie powinien tak dobrze śpiewać podczas karaoke. Od tamtej chwili kontakt między nimi stopniowo przerodził się w kreatywną współpracę. Z czasem ustalili jasny podział ról. Lars odpowiada za kompozycję, strukturę utworów i warstwę instrumentalną - bazując na swoim doświadczeniu kreuje brzmienie oparte na rozmytych gitarach, ambientowych tłach i dynamice podsyconej charakterystyczną linią elektroniki. Souta pełni rolę wokalisty, operując lekkim, eterycznym głosem, który niesie emocje z sporadycznym dodatkiem nadmiernej ekspresji. Taki układ pozwala im tworzyć muzykę intymną, nastrojową i zanurzoną w delikatnej melancholii. Pierwsze szkice utworów powstawały w domowym studiu Larsa na przedmieściach Vinewood. Małe pomieszczenie przerobione przez Reacha i jego kompanów z Sloppy Toppy szybko stało się ich przestrzenią twórczą. Zadbali o to, aby nie brzmieć jak rozbudowany zespół - celowo utrzymują minimalistyczny charakter, korzystając z ograniczonej liczby instrumentów i subtelnych efektów. W miarę jak rosła ilość materiału, zaczęli budować własną estetykę - nie przerysowaną, bez patosu, ale pełną emocji. Lars, przyzwyczajony do występów na dużych scenach, potraktował ten projekt jako odskocznię od presji i oczekiwań fanów Sloppy Toppy. Souta natomiast odnalazł w nim przestrzeń, w której może swobodnie operować swoim głosem, bez porównywania się do kogokolwiek. Duet rozpoczął też eksperymenty z rejestracją nietypowych dźwięków. Souta zasugerował wplecenie tego w aranże, a Lars szybko podchwycił pomysł, traktując te dźwięki jak dodatkowe instrumenty. Obecnie Crescent Moon pracuje nad debiutanckim EP. Ich muzyka ma być tłem dla ekspresji i nacechowanych emocjonalnie wartości, które dwójka facetów chciałaby przekazać w stronę odbiorcy. Lawrence jest rodowitym Amerykaninem. Urodził się w niewielkim miasteczku na obrzeżach Nowego Jorku, choć swoją „małą ojczyzną” najpewniej nazwałby San Andreas. Do Los Santos trafił jeszcze przed ukończeniem High School. Oczywiście to nie on był inicjatorem przeprowadzki - decyzja wynikała z awansu jego ojca w strukturach korporacji, dla której pracował, co ostatecznie wiązało się z przeniesieniem na zachodnie wybrzeże. Mimo to chłopak odnalazł się w nowym środowisku lepiej, niż można było się spodziewać. Ekstrawertyczny charakter, łatwość w nawiązywaniu kontaktów i otwartość na nowe doświadczenia sprawiły, że szybko wtopił się w lokalne towarzystwo i poczuł się częścią miasta. Zafascynowała go swobodna atmosfera, różnorodność i zupełnie inny rytm życia niż na wschodzie kraju. W przypadku jego rodziców sytuacja wyglądała jednak inaczej. Początkowo próbowali odnaleźć się w nowej rzeczywistości, z czasem jednak specyfika życia w wielkim mieście zaczęła im doskwierać. Ojciec, mimo awansu, coraz częściej narzekał na presję w pracy, matka zaś nie potrafiła przyzwyczaić się do dystansu między ludźmi i tęskniła za spokojem oraz znajomymi twarzami z rodzinnych stron. Po kilku latach oboje doszli do wniosku, że Los Santos nie jest miejscem dla nich - spakowali więc rzeczy i wrócili na wschodnie wybrzeże, zostawiając Lawrence’a w mieście, które zdążył już uznać za swój dom. W okresach, gdy miał nieco więcej pieniędzy, większy nacisk kładł na życie towarzyskie i spontaniczne decyzje - czasem zupełnie nieoczywiste. Jedną z nich było na przykład zaangażowanie się w działalność lokalnej fundacji zajmującej się ochroną żuków gnojowych, co przez pewien czas stało się jego dziwaczną, ale autentyczną pasją. Innym razem, gdy finanse zaczynały się kurczyć, łapał się różnych prac dorywczych - od roznoszenia ulotek, po zatrudnienie w zakładzie recyklingu. To właśnie tam poznał Raya - wyluzowanego gościa z zaskakująco dużą pasją do muzyki. Od pierwszej rozmowy złapali wspólny rytm, dosłownie i w przenośni. Obaj fascynowali się alternatywną i rockową sceną Los Santos, eksperymentowali z brzmieniem i godzinami gadali o zespole, który „kiedyś na pewno założą”. W końcu z marzenia zrodziła się rzeczywistość - razem z trójką znajomych stworzyli Sloppy Toppy, projekt, który początkowo miał być zabawą i odskocznią od codzienności. Pierwszy skład zespołu działał krótko - intensywnie, z pasją i dużym zaangażowaniem, ale ostatecznie niesprzyjające okoliczności sprawiły, że Sloppy Toppy zakończyło działalność szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Mimo to Lawrence i spółka nie odpuścili. Jakiś czas później, w nieco zmienionym składzie, reaktywowali zespół. Tym razem wszystko potoczyło się znacznie lepiej - ich brzmienie dojrzało, publiczność rosła z koncertu na koncert, a Sloppy Toppy z czasem odniosło znaczący sukces komercyjny, stając się rozpoznawalną marką w amerykańskim showbiznesie. Sukces ten całkowicie odmienił życie Lawrence’a. Po raz pierwszy mógł cieszyć się pełną stabilnością finansową i możliwością spełnienia praktycznie każdego ze swoich pragnień. Ponadto jego nazwisko zaczęło regularnie pojawiać się w mediach - stał się gwiazdą z prawdziwego zdarzenia. Przez pewien czas cieszył się tym bez reszty, jednak z biegiem czasu zaczął dostrzegać, że komediowy i momentami celowo niepoważny styl Sloppy Toppy, choć przyniósł mu popularność, nie do końca oddawał to, co naprawdę chciał wyrażać poprzez muzykę. Nie oznaczało to jednak końca jego przygody z zespołem - Sloppy Toppy wciąż pozostawało dla niego źródłem satysfakcji, którego nie chciał porzucać. Lawrence zaczął jednak czuć potrzebę stworzenia czegoś bardziej osobistego i autentycznego - projektu, który pozwoliłby mu zajrzeć w głąb siebie. Tak narodził się pomysł, który z czasem przerodził się w Crescent Moon - muzyczne przedsięwzięcie będące dla niego nowym rozdziałem i formą artystycznego spełnienia. Souta Kota pochodzi z Fukuoki w Japonii, miasta, które balansuje między tradycją a modernistycznym chaosem. Dorastał na obrzeżach, w dzielnicy mieszkalnej zamkniętej między zatoką a zwartej zabudowy świątyniami shintō. W domu panował półformalny rygor: ojciec pracował jako technik lotniczy, matka prowadziła małą herbaciarnię po babci. Muzyka klasyczna miała wedle woli rodziców być jego pierwszym wyborem - inne style i gatunki były raczej przypadkową ścieżką ucieczki od oczekiwań i szkolnej monotonii. Gdy miał 19 lat, wraz z rodziną przeniósł się do USA do Karoliny Południowej, gdzie jego ojciec został zatrudniony przy pracach kontraktowych. Dla Souty była to gwałtowna translokacja kulturowa: suburbia, przywiązanie do religii, amerykańskie licealne schematy społeczne i brak anonimowości. Mimo tego znalazł sposób na adaptację – przez estetykę, ubiór i muzykę. Wtopił się, ale nie zamierzał się zasymilować. Postanowił nie realizować początkowego zamysłu i nie wracać do Japonii. Zamiast kontynuacji studiów wybrał dorywczą pracę (głównie w kawiarniach, barach), a potem, chcąc wyrwać się z prowincjonalnego klimatu, przeniósł się do Los Santos. Oficjalnie /na rozwój zawodowo-artystyczny/, nieoficjalnie, bo miał wrażenie, że właśnie tam ktoś w końcu potraktuje go poważniej. Souta ma osobowość paradoksalną, wycofany, ale obserwacyjny, delikatny, lecz nie bierny. Mówi mało, ale celnie, rzadko pokazuje emocje wprost - częściej przez głos i mimikę. W relacjach prywatnych sprawia wrażenie introwertyka, ale na scenie lub w studiu potrafi nagle pokazać zupełnie inną twarz. Jego głos to jeden z najbardziej specyficznych elementów Crescent Moon. Ma naturalnie delikatną, eteryczną barwę – niemal miękkie vibrato, które sprawia wrażenie, jakby śpiewał tuż przy uchu. Ta pozornie krucha barwa nasyca się testosteronem i chropowatością. Brak w tym formy wrzasku, raczej kontrolowany, emocjonalny wyrzut, który kontrastuje z jego aparycją. Lars czasem żartuje, że Souta brzmi jakby w jednym ciele mieszkały dwa gardła: jedno mgławicowe, drugie instynktowne. W kontaktach z ludźmi Souta nie dominuje, a raczej dryfuje w rozmowie, analizuje, obserwuje. Zyskuje zaufanie powoli, ale naturalnie. W studiu działa intuicyjnie i nie narzuca się z pomysłami, ale kiedy coś zaproponuje, zwykle trafia w punkt. Do Larsa odnosi się z szacunkiem, ale bez klerykalnej czci - bardziej jak do kogoś, kto nadał jego milczeniu formę. OOC4 polubienia -
Totenshall
OGdziadzia i 3 innych polubił temat przez Just OzziEC
**Otto i Kurt wpadli na miasto i rozejrzeć się co tam u ich znajomych z Calaveras MC.**4 polubienia -
4 polubienia
-
Deschamps Résistance; studio projektowe, które ma już prawie swój miesiąc istnienia w Los Santos, choć dużych ruchów - jako firma - nie ma za sobą. Założyciel - Vaughn Deschamps - stopniowo, krok po kroku przechodził cały proces z rejestracją firmy, zgłoszeniami do odpowiednich departamentów/instytucji, takich jak: Los Santos County Registrar-Recorder/County Clerk, City of Los Santos Office of Finance, czy Internal Revenue Service. W międzyczasie, zajął się również negocjacją z zarządem Los Santos International Airport, mając na celu najem opuszczonego magazynu, który znajdował się na granicy terytorium LSX. Choć każda z tych ważnych czynności, spotkań i negocjacji przebiegła pomyślnie, tak też zabrała naprawdę dużo czasu. Zlecił w międzyczasie stworzenie strony internetowej, mając w głowie możliwy lepszy kontakt z potencjalnymi klientami bądź firmami, które chcą wejść na współpracę. Swój wolny czas, po krótkich wakacjach w malowniczych okolicach Paleto Bay na Whispering Pines Camp, wykorzystał na dopełnienie obowiązków związanych z zarejestrowaniem swoich dwóch pierwszy projektów w rejestrze Department of Motor Vehicles. Strona internetowa: www.deschamps-resistance.com4 polubienia
-
Smuggling is not a crime
Ez Up Hoez Down i 3 innych polubił temat przez skante
Nie potrzebujemy doków do przewożenia broni z sąsiedniego stanu, ale dzięki za informację.4 polubienia -
Big Red Machine (Beachside Chapter)
ANALNYPRETORIAN69 i 2 innych polubił temat przez skante
Dwie godziny pozniej...3 polubienia -
https://onlyfans.com/don_keydong
Szymx97 i 2 innych polubił temat przez SolidSnake
**Środek października, ludzie powoli nastawiają się na Halloween, a Don Keydong znowu wykazuje się aktywnością na portalu Reddit. Jest tam zawsze, gdy tylko wrzuci coś nowego na OnlyFans i stara się jakoś zaprezentować wśród twórców podobnego formatu.** GUESS WHO'S STILL BRINGIN' THE HOTNESS! THAT BROWN SUGAR IS BACK AT IT AGAIN! **Don Keydong przebierający w kobietach spoza swojej rasy, od czasu do czasu przypomni sobie by puknąć czarnoskórą MILF i z tego powodu subscribers mogą obejrzeć nową odsłonę black on black porn na jego niebieskim profilu. Niektórzy mogą kojarzyć murzynkę z farbowanymi włosami, kobieta wystąpiła u Dona dwa lata temu, jest to jej wielki comeback. Czarna "mamuśka" ugościła babiarza na tarasie swojego mieszkania, gdzie podczas tak zwanej "złotej godziny" zrealizowano materiał. Choć nie rzuca się to w oczy, film nagrano pod koniec lata, a dużo słońca to sprawka wcześniej już wspomnianego golden hour. Ciało "czekoladowej" mamuśki niewiele się zmieniło, nadal jest ona szczupłą zadbaną kobietą z brazilian butt lift i powiększonym biustem. Można nawet zauważyć, że czarnula zrobiła sobie tatuaż na prawej piersi. Krążą także plotki, że murzynka ma partnera (czy nawet męża) i mimo to, wrzuca sugestywne zdjęcia do sieci, a przy tym puszcza się młodszymi od niej facetami, takimi jak Don Keydong - być może jest na to przyzwolenie, albo to tylko zwykła spekulacja. Czarnula po trzydziestce zamiast nosić peruki, po prostu farbuje włosy na blond i eksperymentuje z fryzurami.** **Materiał nie ma określonego motywu - tak po prostu Don Keydong robi to z murzynką na kanapie, korzystając z dobrej pogody. Czarnoskóra "mamuśka" określona tu jako "brown sugar" popisuje się swoim profesjonalizmem i widać że "nadal to ma", przy czym nie udaje, pokazując że świetnie się bawi. Samo nagranie trwa długo, co na tym profilu jest nieodłącznym standardem. Don jak to on, od czasu do czasu rzuci jakąś krótką zapowiedzią dołączoną do wątku. Facet wspomniał że w następny piątek wychodzi film z kolejną koleżanką, która już z nim występowała, jednak nie wyjawił na ten temat nic więcej, a patrząc na coraz większy dorobek filmowy, jest jak zgadywać.**3 polubienia -
thepaletobeacon.com/news
MindFuck i 2 innych polubił temat przez Crunchiper
**Na stronie internetowej thepaletobeacon.com pojawił się nowy artykuł.**3 polubienia -
thepaletobeacon.com/news
MindFuck i 2 innych polubił temat przez Crunchiper
**Na stronie internetowej thepaletobeacon.com pojawił się nowy artykuł.** [ PLANT FOR PALETO ]3 polubienia -
thepaletobeacon.com/news
MindFuck i 2 innych polubił temat przez Crunchiper
**Na stronie internetowej thepaletobeacon.com pojawił się nowy artykuł.**3 polubienia -
.✮。•₊°。PODSUMOWANIE #5 .✮。•₊° ✮ Modelka postawiła na siebie i wypuściła swój własny prywatny artbook - całość jest przesłaniem do jej pasji o motocyklach - szczególnie, że zapozowała z motocyklem ojca Harley-Davidson Breakout 117 w nietypowym stroju łącząc swoją pasję z pasją jej ojczulka. Kolejnym szczegółem jest sesja ze swoją przyjaciółką Eloise już teraz Meadows. Obie kobiety stanęły przed obiektywem w skąpym stroju mając na ciele egotycznego węża przyjaciółki. Przekaz zdjęcia miał być prosty. Nawiązała do swojej matki - "Ewa skusiła jabłkiem Adama za namową węża" Ona nawiązała tym do skuszenia narkotykami przez jej matkę, która zostawiła dziewczynę i odeszła z jej życia. Tylko ojciec zna prawdziwy przekaz jej sesji - nigdy nie wyraził pozytywnej opinii o tym. Dodatkiem była sesja nago, która jej ojcu nie spodobała się najbardziej - tym Selah, chciała przekazać, że każda ciało jest szczególne, nie ważne jakie ma rozmiary i blizny, niedoskonałości. Finalną wersją okazała się sesja u jubilera FONESCA - zaprezentowała się z ich biżuterią w klasycznej czarnej sukni uszytej przez Saintveil™. Album można było nabyć w wybranej księgarni - wiele osób pozyskało artbook i zaprezentowało się z nim. ✮ Głośno zrobiło się o potwierdzeniu związku z początkującym muzykiem Shirø - para została wystawiona na próbę wielokrotnie, szczególnie przez najbliższe osoby. Kilkanaście osób zniechęcało modelkę do jej relacji, stawiali chłopaka z dziwnym o, jako największego wroga. Para wstawiła zdjęcie przy tygodnie temu potwierdzając ich relacje dla całej społeczności. Często można ich spotkać wspólnie na mieście - dla ciekawskich nie okazują zbyt dużo miłości publicznie. ✮ Niedawno światło dzienne ujrzała sesja z modelką Paris Garcia - Crimson Attitude. Dziewczyny postawiły na kolor miłości. Dominowała czerwień z lekkim bordowym - obie chciały pokazać, że sesja może być zabawą, ale i modnym trendem. Zaprezentowały się w sztucznych futrach i bieliźnie - niektórzy uważają, że wyszło zbyt odważnie, a inni chwalą pomysł i chęć pokazania swojego ciała. Obie przyjaciółki, bo tak można je nazwać są często widywane w klubach, lokalach - zazwyczaj trzymają się razem i wspierają, co widać w ich relacji. Sesja nie była zbyt mocno promowana, to pierwszy ich próbny projekt - postawiły bardziej na sprawdzenie, jak przyjmie się całość. Wypuszczając sesje, obie modelki były pod agencją Koslovsky Co. Modeling Agency. ✮ BC Cosmetcis, wrzuciło zdjęcie z paletą do cieni i złotym napisem na wierzchu "Selah" - szybko rozeszło się, że modelka wypuszcza własną paletkę? Nic mylnego. Sama Selah, pod wieczór na swoje story umieściła takie samo zdjęcie, potwierdzając, że szykuje się coś z marką. Wielokrotnie była pytana o produkt, ale z jej ust można było usłyszeć "Czekajcie, już niedługo". Na fotce jest widoczne koło od motocykla, więc niektórzy spekulują co łączy paletkę do cieni z motocyklem. ✮ Podczas jednego wydarzenia w Ocean's Bounty Bar doszło do nieprzyjemnej sytuacji. Znana piosenkarka źle się poczuła, a potem już było gorzej - znany muzyk Nate T zaczął reanimację kobiety - widząc, że opada z sił, Selah od razu rzuciła się na pomoc przejmując reanimację piosenkarki do przyjazdu odpowiednich służb. Nie obeszłoby się bez wpisów na portalach plotkarskich. Dziewczyna uderzyła w znany zespół, że zamiast robić coś w kierunku zamknięcia wydarzenia, główna piosenkarka śmiała się i robiła foty z fanami. Inne portale podłapały temat pisząc o tym i kręcili aferę dalej uderzając zarówno w Nerine. ✮ Jednego dnia z bio modelki zniknęły, wszelkie informacje, że przynależy ona do agencji Koslovsky Co. Modeling Agency. Od dołączenia modelki, żadne ruchy nie zostały wysunięte w jej stronę, a gdy rozmawia o tym z bliskim narzeka na działania CEO. Postanowiła wycofać się rozwiązując umowę i zacząć ponownie solo karierę. Już podczas zapowiedzi na ich "Pink October" nie było modelki, a ona sama postanowiła działać w inny sposób. ✮ Selah zaprosiła do współpracy kolejną modelkę Zahrah Aulaqi. Dziewczyny wypuściła sesję z Europejskim jesiennym motywem. Chociaż w Los Santos, nie możemy dostrzegać jesiennego chłodku, chciały zaprezentować się od innej strony, niż plażowy klimat. Zahrah, sama uszyła pod to satynową bieliznę i koronkową - obie modelki zaprezentowały ją na sobie podczas sesji Autumn Whispers - połączyły beżowo-kremowe odcienie, które dominują podczas jesieni. Modelka coraz odważniej zaprasza do współpracy inne osoby, nie chcę się zamykać na jedno - działa i rozwija się dalej. ✮ Dwa dni temu na jej prywatnych socialach pojawiała się fotka z piwem Mirage Spirit Beer FREE - modelka pozuje w białej imprezowej sukience, przy sportowym aucie trzymając pewniej butelkę w dłoni. Nie zdradziła nigdzie, czy to jednorazowa współpraca, czy moze coś więcej? ✮ Największym szczęściem dla niej, jest dogadanie się z Dyrektor szpitala Central Los Santos Medical Centre - wspólnie postanowiły połączyć siły. Selah, dała od siebie ogromny projekt w który zaangażowała wiele kobiet tych bardziej znanych i mniej. Przekazała tym, że każda z nas jest taka sama i nie ma tych - lepszych czy gorszych. Sesja fotograficzno-graficzna została wypuszczona w dzień, kiedy w szpitalu miał odbywać się event związany z darmowymi badaniami na raka piersi. W wydarzeniu wzięło wiele ludzi - Daily Globe, przeprowadziło wywiad z modelką, która głośno promowała darmowe badania i cały projekt. Podczas wydarzenia można było spotkać dziewczynę z aparatem, która robiła fotografie i rozmawiała z kobietami - dawała im ogromne wsparcie. Młoda dziewczyna - uważa, że projekt wyszedł ciekawie i przyciągnął ogromną ilość kobiet. W końcu chodzi tu o nasze zdrowie - sesja przyjmuje się różnie. Inni chwalą, a inni krytykują nazywając "darmowym porno" mimo to, ona sama nie przejmuje się tym i chcę działać dalej dla innych. W ten sam dzień udzieliła wywiadu dla Vision Magazine, które ma pojawić się już niedługo. ✮ Wiadomo jak ludzie lubią śledzić życie celebrytów. Wiele osób od razu wyłapało, że coś jest nie tak z profilem modelki Selah - zniknęły wszystkie posty, a pozostałe informacje zostały ukryte. Ona sama nie dała znaku od wydarzenia, podczas wydarzenia w szpitalu zniknęła nagle i nie nawiązała z nikim kontaktu. Jej najbliżsi mogą jedynie znać powód zniknięcia modelki, ale jej informacje o wyjeździe do przybranej siostry się nie sprawdzają, bo sama siostra zaczęła wypisywać do ludzi, czy wiedzą co się dzieje z Selah.3 polubienia
-
2 polubienia
-
2 polubienia
