Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 04.06.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
www.nahiavirel.com
never broke again i 17 innych polubił temat przez Vigdis
**NOWY UPLOAD // nahia_virel_first_shoot_01 Pierwsza sesja Nahii Virel właśnie trafia do sieci. Różowe światło odbija się od prześwietlonych kadrów, a brokat i plastikowe dodatki łapią flesz w sposób, który bardziej przypomina wczesne lata internetu niż współczesną fotografię. Zdjęcia wyglądają jakby zostały zapisane na starym cyfrowym aparacie, który nie do końca radzi sobie z kolorem i ostrością - i dokładnie o to chodzi. Modelka pojawia się w różowym stroju z biżuterią, która odbija światło. Sama grafika przypomina motyw dawnych lat, co dodaje spójności w nowej sesji dziewczyny. Oczywiście całą można wyświetlić na jej stronie internetowej, ale również social mediach jak LIFEINVADER, INSTAGRAM. Modelka coraz bardziej wzbogaca swoje portoflio pokazując kreatywność.** | |18 polubień -
Cześć, Jako lider organizacji już na wstępie chce wytknąć /bujdy/, które zostały poruszone tutaj. Kolega wspomniał o nie tolerowaniu /kurestwa/ na tym serwie, co jest dla mnie śmieszne i tego jak próbuje /dogadać/ beef, żeby grać go ze smakiem. Te całe dogadanie beefu, którego nie było wcale, tak samo jak wasza gra z nami, której nie było wcale jak np. przy jednym waszym wytłumaczeniu że nie będziecie z nami grać bo jest druga akcja ofensywna od nas. Chce dodać również, że brotherofbrother zmienił organizacje, i poszedł do Playboys 13. Zostałem dodany do jakiejś grupy przez brothera, na której gdy wszedłem, jedyne co słyszałem, to jak wychodzicie z żalem do nas jak zagraliśmy akcje - z dogadania nici, a jedyne co z tej gadki wyniosłem to ból głowy. Cały ten "metagaming", który został załączony w dowodach - to po prostu śmiech na sali. Zaczynając od tego, że napisali "nawet lider organizacji gral mg", dając załącznik, w którym nie ma mnie na vc, po 2. pisane było o kompletnie innym serwerze, po 3. był tam administrator, po 4. jesli juz to dam wam załącznik z wytłumaczenia brothera bo ja nie wchodzilem na tą grupe, na którą mnie dodano, oprócz tego że chłopaki chcieli coś przegadać. Nie mowiąc o tym że tego dnia nie mam nawet w logach za duzo, to że koledzy próbują dodać co kolwiek jak leci, nie mając tak naprawde na nas nawet dowodów na jakikolwiek metagaming. Co do tego /fair-one/, w którym tak naprawde to było 3vs1, jak tłumaczy nawet sam brotherofbrother, to wasz gracz wbił się w niego pierwszy, przy czym nagle dwóch z nikąd dojechało {log}. Dodatkowo propo dostania bw od swojego, nie jest to akcją ofensywną wobec innego gangu, a więc nie jest to uznawane jako akcja ofensywna. A PK zostało wykonane przez inną organizacje, co zwalnia gracza od rozgrywki z tamtą organizacją, która nadała mu PK przez 3h. Mój gracz mógł grać ofensywną akcje, do innej organizacji, ponieważ pk nie miało styczności z Madd Swan Bloods. BW od mojego Gracza, czyli Dennisa Kirklanda, przez gre IC na Brother nie miało styczności z grą IC, z innymi organizacjami, ponieważ BW wewnątrz organizacji nie ma styczności z innymi. - BW od Madd Swan Bloods zostało wykonane jako osobna akcja z tych 3. Miał on prawo pójść do nich i zrobić tak zwany /odwet/ za pobicie. Poszli tam, lecz Brother nie uderzył nikogo skryptem, jedyne co napisał to zagrał /me. +załączam jeszcze. "(Pomijajac fakt wjazdu po 3bw do nas, bo brotherofbrother normalnie sie pizgal.)" - Brother rzucił tylko narracje, o wjechaniu w gościa, nie bił nikogo skryptowo, ponieważ miał buga, przez którego nie mógł nikogo uderzyć. Pomine już fakt, że nic nie pisałem o tym z liderem ich organizacji odnośnie naszego beefu, nie chcieli nawet ze mną gadać, tylko gadali z członkami, którzy nie decydują o organizacji. Postanowiłem jednak wysłuchać tego, co mieli nam do powiedzenia - ale nie spodziewałem się, że zamiast dostania wiadomości na pv od lidera, bez dogadania ze mną czegokolwiek będą wysyłać skarge na forum, wrzucając w tym co tylko sie da na nas. Licze także na zrozumienie ze strony opiekunów, gdyż w tamtym czasie nie miałem za bardzo czasu, i nie wiedziałem także o wszystkich tych ofensywnych akcjach. Poza tym chce również dodać, iż gracze Wessside Madd Swan Bloods powinni z nami grać gre ic nie ważne czy im sie chce, czy nie - póki są na serwerze, to że im się odechciewa nie zwalnia ich z grania dalej tych akcji. Sam nie jestem zwolennikiem ticketów, czy skarg - widze tą skarge jako absurdalną, a dowody w niej niesensowne.12 polubień
-
Link do Twojego konta: https://forum.v-rp.pl/profile/30227-regulamin-zabijania/ Link do konta oskarżonego: (jeśli nie znasz to podaj nicki IC): cala organizacja 66 East Coast Crips Powód składania skargi: Metagaming, wykonanie dwoch akcji ofensywnych w przeciagu dwoch godzin, brak poszanowania zycia postaci Wyjaśnienie sprawy: Dobra, po dwoch dniach gry na serwerze juz dzieja sie spore cyrki, a ja jako doswiadczony gracz rozpruwam sie na ticket :D, bo nie bede tolerowal kurestwa na tym serwie, braku umiejetnosci gry i tego ze jak probuje dogadac beef zeby grac go fajnie ze smakiem, to jestesmy na sile ruchani w dupe przez dwa dni z lamaniem regulaminu. Zaczynajac, wbilismy sobie wczoraj do gry, odebralem panel od vki, zagralismy sobie jakies pierwsze watki, ssy i zostalismy w 4 osoby okolo 23. Przyjezdza dwoch lebkow, w maskach, z rekawicami, w wyjebanym suvie i wypierdalaja z tekstem "Zoba jakie cioty", "Zoba jakie lajzy", oczywiscie podsylam na wszystko tez logi. Zaczynajac do nas jazde z pyskiem, wysiadajac z fury i doprowadzac do bojki - spoko, bojke bym juz zlal, bo irl sie beefujemy. Znany streamer, a mianowicie brotherofbrother, zaczyna kopac goscia od nas na ziemi, wiec moj gracz wjechal uderzajac go, po czym jego ziomus gra /me wyciaga karabin i rozpruwa wszystkich. Co to ma byc, do kurwy nedzy, ze my wchodzac z nowa organizacja, probujac pchnac zycie w serwer, nie zdazylismy kupic komorek a mamy juz napierdalanki z karabinami. Gracze z ECC wyszli z inicjatywa wejscia na glosowke, by to wyjasnic. Wbilem na grupe, na ktorej robili sobie MG, na co tez podlaczam bialko. Bylem tam ja, vlider, brotherofbrother, ten drugi dziadzius co wyciagnal karabin i nawet byl Broom, ktory rozmawial z nami jak za kare i wypierdolil do mnie z pyskiem, ze po co wchodze i sie przypruwam do kazdego, brawo dla wzorowego admina, ktory sobie zlewa takie cyrki na serwerze. Finalnie, gracze ecc powiedzieli ze no odjebali lipe, a na koniec dodajac ze jestesmy cwelami i mamy spierdalac, wiec troche lipa ze ja majac w diabla w sobie, hamujac gadke i probujac sie dogadac bez wyzwisk, rozmawiam z dwoma ulomami co nie potrafia grac, nie potrafia przyznac sie do bledu i musieli nam scisnac, usuwajac nas z grupy na ktorej byl grany metagaming. Przychodzi kolejny dzien, my troche zniesmaczeni wczorajsza akcja ladujemy sie na hood-gaming, majac zamiar grac tak jak zwykle, czyli elegancko. Jade sobie do sklepu po komore, napotykam brotherofbrother ktory mial streama - spojrzalem na niego z pierwszososobej kamery i skierowalem sie do fury, bo mimo ze byl na psotaci z ecc, to nie chcialem chlopakowi pierdolic strima, szczegolnie ze dostal pk z broni doslownie 5 minut wczesniej, lub nawet mniej. Ten zaczal mi gadac, ze jestem ciota, jakies glupie prowokacje ze mam sciagnac spodnie bo jestem na wizji, no i ogolnie dazyl do fair one, wiec go zloilem w pizde mowiac krotko. Chwile pozniej dostal kolejne bw, od swoich ziomkow. Te wymienione trzy sytuacje, czyli PK I 2 razy bw z piesci, mialy miejsce w przeciagu 10 minut, o godzinie okolo 22, lub po. Przychodzi godzina 24, cala grupa ecc wpierdala sie nam na hooda, pizgajac kazdego ile wlezie, wiec moj vlider sie wkurzyl, wezwal supporta, przeslal brudy, a gracze ecc powiedzieli ze mieli motyw - odwet za akcje spod sklepu. Jakim chujem, goscie robia odwet za swoja akcje ofensywna, ktora zaczal brotherofbrother, a supporterzy mowia mi ze nie moga dac im kary, bo oni wsumie nigdy nie grali w polswiatku i sie nie znaja (Pomijajac fakt wjazdu po 3bw do nas, bo brotherofbrother normalnie sie pizgal.) Dwie akcje ofensywne w przeciagu 2h, jak my mamy prowadzic rozgrywke normalnie, lub jakkolwiek ja zaczac jak my nie mozemy nakrecic sobie organizacji przez cos takiego. A problemy takie jak MG, lamanie regulaminu przechodzi bokiem patrzac i slyszac od innych graczy na temat ECC. Podsylam wszystkie brudy, mimo ze nie jestem zwollenikiem ticketow, ale probujac dogadac sie wczoraj na glosowce z graczami ECC i dajac im dzis szanse na normalna gre, dostalem w zamiar tak zwanego chuja do dupy, teraz moi gracze mowia ze odechciewa im sie grac i im sie nie dziwie, a mamy akcept od dwoch dni. Dowody: DZIEN PIERWSZY, CZYLI AKCJA Z KARABINEM: klip w ktorym gosciu wrzuca narracje ze wyciaga karabin i nas rozpruwa. (Placz OOC byl od brotherofbrother, ze moj gracz trzymal spacje podczas bojki xD) https://medal.tv/pl/games/gta-v/clips/mOgZ2OKZjnahraRro?invite=cr-MSx3aHgsMjEyMDQ2OTc4&v=69 chatlogi jak podjechali z tekstami ze lajzy i cioty, wjezdzajac nam deep w dzielnie z maskami i karabinami https://imgur.com/a/fb4sbfz Grupa z dnia w ktorej zrobili ta akcje, na ktorej nakurwiaja MG, nawet lider ich organizacji (rozmowa trwala nieprzerwanie od 22 do momentu az nas wypierdolili z grupy po ich akcji ofensywnej) https://imgur.com/XNUQXuG DZIEN DRUGI, 3BW BROTHEROFBROTHERA A POTEM WJAZD DO NAS NA DZIELNIE Klip jak dostal od mojej organizacji BW z piesci o godzinie 22:05 https://kick.com/brotherofbrother00/clips/clip_01KSX82BA3GM1YZ83GY64JZ3B4 Logi z tej samej akcji o 22;05, dowod ze to akcja ofensywna zaczeta ze strony brotherofbrother https://imgur.com/lHyW0bG PK Brotherofbrother o 21;56, dostana od innej organizacji https://kick.com/brotherofbrother00/clips/clip_01KSX7CVN5QC2HCK1ACR4GQ96X Logi jak do nas wjechali, druga akcja ofensywna z ich strony w ciagu 2godzin, o 23;32. (Widac tez jak brotherofbrother, ktory nie powinnien nic robic wrzuca me zaszedl goscia i walnal mu z zamknietej) https://imgur.com/lq7c52w Wytlumaczenie ze ta akcja to ich odwet za akcje ofensywna zaczeta przez ich gracza (Xd) https://imgur.com/2fPcJIQ8 polubień
-
Jedni się ucieszą, niektórym zrobi się smutno ale razem z ekipą postanowiliśmy zamknąć 69ECC, którą miałem przyjemność z nimi prowadzić. Chciałem podziękować wszystkim, którzy brali udział w tym projekcie, oraz opiekunom że dali nam ten gang poprowadzić. Była to kupa super spędzonego czasu, około 4 miesięcy rozgrywki. Czas odpocząć i dać szanse nowym organizacją. Bardzo mi miło, że razem z całą ekipą mogliśmy wetchnąć życie na davis, grając nawet przez jakiś czas jako jedyny gang uliczny. Mam nadzieje że osoby, które pod moim skrzydłem nauczyły się grać w takich typu organizacjach, będą mogły pokazać klase w następnych. Pozdrawiam także grajków z Inglewood 13, niestety już zamkniętych, z którymi wspominam dobre czasy beefu. Chce życzyć wszystkim, którzy brali udział w tym, co mogłem razem z nimi tworzyć, powodzenia w nowej drodze. Sam podczas gry w mojej własnej organizacji, mogłem wyszlifować swoje umiejętności, prowadząc to. Mieliśmy fajną aktywność, nie zamykaliśmy się tylko na stałych graczy, bo nasza ekipa składała się również z tych zaczynających w półświatku. Niestety w ostatnich chwilach organizacji zaliczyliśmy lekki spadek aktywności, ale mimo to nie poddawaliśmy się. Na hg na początku grało nas nawet po 14 osób, a organizacje które "przeszły obok", jak my staliśmy, było sporo. Jako lider, zawsze starałem się dawać przykład dla moich członków, nie patrzyłem także jak grają inne organizacje, grając swoje. Na swojej postaci Kentavious Mason udało mi się przegrać 379 godzin razem z chłopakami, i mam wielką nadzieje że to nie ostatni raz, kiedy mam szanse z nimi zagrać. Chciałbym jeszcze raz podziękować wszystkim, którzy wzieli udział w tym projekcie, ale także liderom z którym miałem doczynienia i opiekunom, z którymi naprawde idzie się dogadać. Niestety, były też te gorsze chwile, z liderami innych organizacji, ale i tak mimo tego, z większością bardzo fajnie się rozmawiało. Dla mnie osobiście prowadzenie 69ECC z moją ekipą to był wielki zaszczyt, i naprawdę gdybym miał okazję, grałbym to jeszcze dłużej. Jeszcze raz pozdrawiam całe Death Lane Crips, daliśmy kawał dobrego RP. Trzymajcie się i powodzenia w dalszej drodze. Do zobaczenia. 🕊️6️⃣9️⃣🈁♿6 polubień
-
6 polubień
-
53 Avalon Gangster Crips
sk8zawodnik i 5 innych polubił temat przez cday
chwile pozniej... Regular talk w/ Xani6 polubień -
no Siemanko, Przeczytalem to co napisales i przeanalizowalem to i jestem w stanie powiedziec ze w wielu aspektach jestes w totalnym bledzie Nie wiem co ty w ogole miales na mysli piszac to, skoro nie zagralismy z wami jednej akcji z 3 mozliwych (wszystkie akcje ofensywne od was) ze wzgledu na wasze zlamanie regulaminu. Wszystkie pozostale akcje od was gralismy normalnie, nawet ta chujowa gdzie w pierwszy dzien wjezdzacie do nas z karabinami i gracie ze /rozpruwacie kazdego/ a waszym tlumaczeniem bylo to, ze sie baliscie - po pierwsze; jak sie baliscie to po co wjezdzaliscie? (XD). Wjezdzajac juz do nas zamaskowanym w pozna godzine powinniscie miec z tylu glowy ze w kazdym momencie mogliscie pasc ofiara strzalow albo rabunku, bo wiadomo, nie gramy miasta duchow a gangbangerow moglo by byc tam naprawde sporo. Odnoszac sie teraz do rozmowy z wami, to od ciebie gracze chcieli to wyjasnic na kanale glosowym, po wejsciu odrazu sie spytalismy czy jest lider bo nie bedziemy tego rozwiazywac z graczami. Gdy wszedles to tez nam bylo ciezko z toba cos dogadac gdyz gracze od ciebie mieli tam najwiecej do gadania. Nie wiem czemu wypominasz nadal ten metagaming skoro wprost czarno na bialym jest screen, gdzie go robicie. Gdy sie zapytalem was dlaczego gadacie non-stop na grupie od 22:17 a akcja z waszej strony jest o godzinie 23:40 to otrzymalem odpowiedz /na czas tej akcji sie wyciszylismy/ sory ale taki argument totalnie do mnie nie przejdzie, bo kazdy wie, ze to jest klamstwo. Moge sie zalozyc ze po wywaleniu nas z grupy nadal kontynuowaliscie rozmowe robiac dalszy metagaming. Okej fakt, z dopisaniem ze /lider rowniez robil mg/ to bylo poprostu slepe narzucenie, ale nadal nie zwalnia cie to z tego, ze odpowiadasz za czyny swoich graczy. Tlumaczenie sie, ze bylo to o innym serwerze nie ma totalnie miejsca, skoro byliscie na kanale glosowym podczas tej akcji ofensywnej, oraz tlumaczenie sie, ze byl tam administrator pozostawia sobie wiele do myslenia. Poza tym wszystko jest zapisane w regulaminie polswiatka przestepczego "Zakazuje się używania komunikatorów głosowych OOC (Discord, skype, teamspeak) podczas gry na serwerze." Wiec to tymbardziej mowi, ze tlumaczenie sie tym, ze bylo sie wyciszonym nic totalnie nie daje. Akcja ofensywna nie zaczyna sie od piesci tylko od gadki, gdzie widac czysto na bialym ze ze pierwszy wyjechal z geba do atarosa. A pojawienie sie dwoch osob nie jest przypadkowe, poniewaz minute wczesniej dostalem smsa na komorke zebym podjechal na sklep, gdy podjezdzalismy widzielismy ze ataros sie z kims bije, wiec mu z tym pomoglismy. Jesli chodzi o inne bw/pk to nie chodzi mi o sama akcje ofensywna, tylko w jaki sposob brother podchodzi do swojej postaci. Jesli ma podejscie, ze po PK rozpoczyna odrazu wolowine do atarosa z geba, dostaje BW od 3 typow, a potem dostaje od swoich ludzi BW - to widac poziom jego gry i realne podejscie do postaci. No wytlumaczysz mi jak mogliscie zrobic odwet za akcje ofensywna z waszej strony? Brzmi mi to totalnie kompromitujaco i dziwnie. A co do tego, ze wasz gracz, czyli brother, NIKOGO nie bil - podsylam klipa, jak nas chce bic. Moge wyciagnac calego voda, jak bije nas ciagle, a to jest tylko urywek. Najwyrazniej slaba komunikacja w grupie. To samo w akcji z karabinem - tlumaczenie sie na kanale glosowym /ze myszka mi sie zaciela podczas kopania go/ brzmi strasznie dziwnie i niewiarygodnie. Zeby zaczac kopac kogos podczas BW trzeba do niego podejsc, przytrzymac prawy przycisk myszy i zaczac klikac lewy przycisk myszy - wiec nie wiem co mu sie tam zepsulo. podsylam tutaj voda, jako dowod, ze faktycznie nasz slawny streamer mogl normalnie atakowac https://streamable.com/64ev7v4 polubienia
-
3 polubienia
-
Jeśli chcesz z nami zagrać to musisz wiedzieć, że liderzy frakcji celują w jak najrealistyczniejsze odwzorowanie realnego ugrupowania 53 Avalon Gangster Crips, przekładającego się na świat gry. Nie będziemy tolerować wszelakiego rodzaju odwalaczy, ani tych którzy próbują pominąć proces realistycznego rozwoju postaci nijacząc ją. Naszą rozgrywkę opieramy również w duzym stopniu na wcześniej wspomnianym rozwoju postaci. Będziemy nadzorować to jak wpasowywujesz swoją postać w otoczenie, które tworzy gang i czy umiesz zagrać /"sam z siebie"/, czy musimy prowadzić cię za rękę. Gdy wykażesz się poprawną kreacją postaci i jej rozwojem naturalnie zostanie ci otworzona furtka do rozgrywki oficjalnego gangbangera co równa się z możliwością tworzenia wielu ciekawych wątków fabularnych. Każda nowa postać zaczyna jako zwykły mieszkaniec, który w żaden sposób nie jest jeszcze powiązany z gangiem ulicznym. Tworząc postać do naszego gangu pamiętaj żeby jej wiek był adekwatny do tego od czego zaczyna, czyli 15/16 lat. Priorytetowo celujemy w DOŚWIADCZONYCH graczy, którzy już kiedyś mieli styczność z rozgrywką gangową i nie są całkowicie zieloni w tym temacie - (nie będziemy musieli was prowadzić za rękę). Rekrutacja póki co jest OTWARTA ( kliknij w napis ), po wejściu na nasz discord stwórz ticket i wypełnij go. Jeśli link nie działa lub masz jakieś pytania, napisz do mnie lub @cday na forum.3 polubienia
-
2 polubienia
-
www.nahiavirel.com
Rezer oraz jeden pozostały polubił temat przez Vigdis
**Przeglądając strony poświęcone fotografii i nowym twarzom w świecie modelingu, trafiasz na portfolio Nahii Virel - dziewczyny, która dopiero zaczyna swoją drogę, ale już potrafi zatrzymać uwagę na dłużej. Nahia stawia na naturalność i klimat, choć to jej pierwsze kroki w branży, widać w niej potencjał do pracy zarówno przy projektach fashion, beauty, jak i bardziej artystycznych sesjach. Smukła sylwetka, ciemne włosy, charakterystyczne rysy twarzy. Na jej stronie widnieje link do profilu Lifeinvader.**2 polubienia -
www.nahiavirel.com
Michaelsen oraz jeden pozostały polubił temat przez bunia
**Austin przeglądając Lifeinvader przy porannej kawie trafił przypadkiem na sesję Virel. Przykuła jego oko, dlatego zapisał link do strony modelki w zakładkach i konkretnie obczaił jej osobisty profil na Li.**2 polubienia -
2 polubienia
-
2 polubienia
-
2 polubienia
-
2 polubienia
-
[Biznes/Lombard] Vinewood Cash Spot | Pawn Shop
sk8zawodnik oraz jeden pozostały polubił temat przez Mirabelek
Na tle klimatycznego i zróżnicowanego pod względem majątku Vinewood świeci się mały baner w jednym z lokali usługowych. Jest to logo małego lombardu położonego przy West Eclipse Boulevard, jest to dobrze znane miejsce każdej osobie w kryzysie, gdzie można zostawić swoje ostatnie cenne rzeczy po to, aby zdobyć odrobine pieniędzy na używki czy inne bieżące wydatki. Dla służb i turystów te miejsce wydaje się zwykłym kantorem, gdzie można wyrwać okazje na tani sprzęt AGD czy też wymienić swój telefon na lepszy, miejsce też w celu utrzymania tętni dodatkowym źródłem zarobku, miejsce znane wszystkim małym złodziejaszkom z tego, że mogą tam spieniężyć rzeczy pochodzące z kradzieży, bez zbędnych pytań na temat ich pochodzenia, czy też wyciągania kwitków potwierdzających zakup tych przedmiotów. Oficjalnym właścicielem kantoru jest Michael Pellegrino – dobrze znany w pewnych kręgach Italian-American, domniemany współpracownik borgaty z Los Santos, człowiek, który od lat zajmuje się lichwą i „pomaganiem” ludziom w trudnej sytuacji finansowej. Mówi się, że przejął lokal od poprzedniego właściciela w dość… bezpośredni sposób. Facet był mocno zadłużony, a Michael ma talent do rozwiązywania takich problemów szybko i bez zbędnego dramatu. W środku pachnie cygarami, kawą i lekko starym papierem. Za ladą zazwyczaj stoi albo sam Michael, albo któryś z jego zaufanych ludzi zazwyczaj spokojnych, ale z wyraźnym akcentem z Jersey lub Brooklynu. Wszyscy wiedzą, kto tu naprawdę rządzi. To nie jest miejsce dla korporacyjnego podejścia. Tu obowiązują zasady starej szkoły. Lombard specjalizuje się w skupie złota i biżuterii „po cenie złomu”, jak lubi mawiać Pellegrino z lekkim uśmiechem. Ludzie przynoszą obrączki po rozwodach, łańcuchy po babci czy rolexy od znajomego. Nikt nie prosi o paragon. W ofercie znajdziesz to, czego potrzebują ludzie z niższej półki Vinewood: narzędzia budowlane, konsole, laptopy, telefony, a czasem nawet trochę elektroniki retro. Wszystko czyste albo prawie czyste. Na zapleczu jest mały magazyn, bo większych rzeczy (lodówki, pralki). Prowadzi też prostą stronę internetową, gdzie wrzucane są najciekawsze sztuki. „Kto pierwszy, ten lepszy”. Zespół jest mały, ale bardzo starannie dobrany. Michael nie zatrudnia byle kogo. Woli ludzi, którzy rozumieją, że lojalność jest ważniejsza niż pensja, a dyskrecja to podstawa. Nowi pracownicy są wprowadzani powoli i dokładnie muszą wiedzieć, jak ocenić towar, jak rozmawiać z klientem i, co najważniejsze, kiedy zamknąć gębę. W Vinewood szybko rozeszło się, że u Pellegrina można nie tylko coś zastawić czy sprzedać, ale też załatwić pewną pożyczkę „na słowo”. Jeśli ktoś ma naprawdę poważny problem i potrzebuje większej gotówki, da się też zostawić auto pod zastaw. Michael ma swoje miejsce na parkingu za budynkiem, gdzie takie samochody czekają na wykupienie.2 polubienia -
1 polubienie
-
**Mistelle widziała sesje już wcześniej, ale i tak podziwia.**1 polubienie
-
1 polubienie
-
[20.05] BABYYANK - Haunted Confessions
never broke again polubił temat przez xydhc
**Powrót z pewnością spotkał się z wyraźnym zainteresowaniem starych fanów, którzy zaskoczeni nagłym powrotem babyyank, mogąc go usłyszeć na scenie festiwalu LS City Pulse, zaczęli łaknąć więcej wrzutek. Mimo wygórowanych oczekiwań odbiorców od powracającego artysty, spore grono zainteresowanych bierze pod uwagę konieczność złapania odpowiedniego rytmu, dostrojonego do przemysłu muzycznego, gdyż czuć to w kawałku - realizacja tworzona w domowych, nieco amatorskich warunkach odbija się na jakości materiału, chociaż nie przeszkadza, podkreślając dodatkowo nowy styl, jaki yank wprowadził swoim dziełem. Fani wspierają babyyank dobrym słowem, kibicując mu w rozwoju po tak długiej przerwie.** **Co babyyank planuje dalej? Wie to tylko on, ale jeśli chce utrzymać tempo i prócz złapania uwagi starych fanów chwycić się nowych i budować fanbase, powinien korzystać z tej fali, która właśnie teraz unosi go na poziom, na którym był zanim zrobił sobie przerwę. Może warto rozważyć większą lub długofalową kolaborację w najbliższym czasie i ulegitymizować swoją pozycję jako raper odcinający się od starego życia?**1 polubienie -
1 polubienie
-
[01.06] Adonis - SLAW (Official Video)
sk8zawodnik polubił temat przez bieluu
**W nocy pierwszego czerwca dwudziestego szóstego roku na oficjalnych platformach streamingowych rapera Adonis niespodziewanie pojawił się utwór „SLAW”. To pierwszy muzyczny ruch artysty od dłuższego czasu i jednocześnie kolejny element promocji nadchodzącego albumu „Forever Donnie”, zapowiedzianego jeszcze w grudniu ubiegłego roku. Od momentu pierwszej zapowiedzi Adonis konsekwentnie podtrzymuje napięcie wokół swojego drugiego krążka, nie zdradzając wielu szczegółów dotyczących projektu. Fani z niecierpliwością wyczekują premiery, a sam raper z Atlanty, który w ostatnich latach mocno zaznaczył swoją obecność na krajowej scenie, nieustannie podsyca zainteresowanie swoją twórczością. Sama nazwa numeru oraz pierwsza oraz ostatnia scena klipu może zdradzać kolejny wiekszy projekt rapera, wcześniej hasło SLAW pojawiało sie na merchu rapera** PROMOCJA WYDATKI Profil Postaci1 polubienie -
53 Avalon Gangster Crips
never broke again polubił temat przez cday
Hood smart pt. 2 / nowy zrzut na osiedle1 polubienie -
1 polubienie
-
1 polubienie
-
1 polubienie
-
Archiwum.1 polubienie
-
Palace Club Palace Club - klub który nie zawsze wyglądał tak jak dzisiaj. Kilkanaście lat temu był zwykłym miejscem dla starszych ludzi z pieniędzmi, architekturą z lat 2000, i parkietem przepełnionym osobami po 60. Właścicielem klubu był w tamtym czasie starszy wujek Christiana "Vincent Ventura". Dorobił się na pokerze, barach, aktywami obrotowymi. Była to osoba, która zarządzała po staremu, starej szkole - nie znała nowoczesnych trendów, i tego co jest na czasie, leniła się, a klub z dnia na dzień tracił zainteresowanie. Nowa generacja zamieniła ten klub w pustkę, a ludzie którzy chętnie do niego przychodzili byli coraz starsi, i niechętni do nocnego życia. Influencerzy, social media, prywatne loże, czy zamknięte imprezy - Vincent tego nie rozumiał, cały czas zachowywał klasyczny rodzaj prowadzenia klubu nocnego. Kiedy klub już podupadał, pojawił się Christian Ventura, o wiele młodsza osoba od Vincenta, która rozumiała świat młodej generacji, i wiedziała jak dobrze poprowadzić interes, by zaciekawić młodszymi osobami jego miejsce. Ulubieniec Vincenta, Christian od razu chciał pomóc swojemu wujkowi, którego znał od dziecka - wiedział, że są w bardzo dobrych relacjach, chociaż mimo wszystko zależało Christianowi jedynie na pieniądzach z interesu, niż na samej pomocy wujkowi. Z początku zaczął pomagać przy organizowaniu imprez, nowych kontaktach, ochronie klubu, których Vincent sam by nie ogarnął. Powoli przejmował realny wpływ nad klubem, od swojego wujka. Christian powoli wprowadzał swoje osoby do klubu, na różne stanowiska - od ochrony, po pomoc w organizacji. Jedną z tych osób był Thomas Torri, dobry przyjaciel Christiana, który pomagał mu, i był jego prawą ręką w klubie. Zajmował się również "ciemniejszą" stroną klubu, którą Christian wprowadził po swoim przybyciu. Christian ostatecznie przejął Palace Club, gdy Vincent popadł w paniczne długi - od tamtego momentu, Christian jest pełnym właścicielem klubu, który prowadzi do dzisiaj, celując w imprezy dla młodszego grono osób. Lokalizacja1 polubienie
-
Biznes nieaktywny, archiwum1 polubienie
-
1 polubienie
-
wbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacikwbijajcie na klimacik1 polubienie
-
Aaliyah „Mara” Vaughn dorastała z matką, która odcięła ją od ojca — człowieka o wybuchowym temperamencie, impulsywnego, żyjącego na granicy prawa. Po rozstaniu rodziców jej starszy brat został przy nim i szybko wpadł w złe towarzystwo wkraczając na ulice South Central. Choć Aaliyah wychowywała się w stabilniejszych warunkach u boku matki i jej zamożniejszego partnera, nigdy całkowicie nie zerwała kontaktu z ojcem i bratem. Z czasem zaczęła coraz lepiej rozumieć świat, w którym funkcjonowali — początkowo chcąc wyciągnąć z niego brata, ostatecznie ucząc się jego zasad. Po latach wróciła do ojca, który był już zadłużony i uwikłany w poważne problemy. Obiecała sobie, że mu pomoże — jednak było za późno. Zastała go ciężko pobitego, potraktowanego jako ostrzeżenie. Zamiast zgłosić sprawę, Mara postanowiła działać na własną rękę. Trafiła do Los Santos, w okolice Burton, gdzie zaczęła budować kontakty i szukać ludzi powiązanych z długiem ojca. ,,To nie jest ślepa zemsta — to początek gry, w którą dopiero wchodzi." Aaliyah „Mara” Vaughn to kobieta opanowana i pewna siebie, która potrafi dostosować się do każdej sytuacji. Na pierwszy rzut oka elegancka i spokojna, w rzeczywistości jest uważną obserwatorką, szybko analizującą ludzi i ich słabości. Ma w sobie temperament odziedziczony po ojcu, ale nauczyła się go kontrolować — zamiast działać impulsywnie, coraz częściej wybiera kalkulację. Jest ambitna, uparta i nieufna, a granice moralne traktuje elastycznie, jeśli prowadzą ją do celu. Nie jest jeszcze częścią świata przestępczego — ale świadomie do niego wchodzi, krok po kroku budując swoją pozycję. Przy pomocy: @Ragnarro1 polubienie
-
Smokin’ Oak BBQ to kameralny, rodzinny lokal w Paleto Bay, znany z autentycznego Texas-style BBQ. Powstał w drugiej połowie lat 90., kiedy jego właściciel z Teksasu pit master przeniósł swój stary smokehouse na wybrzeże San Andreas. Lokal zyskał dużą renomę wśród mieszkańców miasteczka jak i przyjezdnych. W 2025 roku został wystawiony na licytację, z powodów finansowych i zyskał nowych właścicieli - Jaylę Lyons i Virginię Castillo . Pomimo zmiany zarządu, rodzina nie porzuciła swojego dziedzictwa - dalej pracują w lokalu jako doświadczeni kucharze oraz pit masterzy, serwując najlepsze teksańskie specjały jak i pomagają dbać o tradycję, by miejsce nie utraciło swojego dawnego uroku. Kuchnia Smokin’ Oak BBQ koncentruje się na długim, nawet kilkunastu godzinnym wędzeniu mięs; w menu dominują wszelkiego rodzaju steki wołowe, żeberka, pulled pork, kiełbasy texas-style oraz kurczak. Do potraw dodawane są popularne dodatki, takie jak BBQ bread, cornbread, mac and cheese, pieczona fasola i sałatka ziemniaczana. W naszej ofercie znajdują się również typowe kanapki z pulled pork czy turkey. W Smokin’ Oak BBQ nie serwujemy alkoholu, ale nasi goście znajdą szeroką ofertę orzeźwiających napojów bezalkoholowych, jak soda, lemoniada czy napoje owocowe, które idealnie nadają się do cięższych, tłustych potraw.1 polubienie
-
1 polubienie
-
1 polubienie
