-
Postów
1 410 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
6
Treść opublikowana przez Madlyn
-
**Niedługo potem pojawił się kolejny komentarz od chickenaron** Nick: chickenaron @Arianna_Grande nie wiem w jakim kraju żyjesz, ale dopóki nie udowodni się winy oskarżonemu, jest niewinny, to tylko domniemanie. A to czy będzie chciał toczyć batalię z pomocą pozwu, jest wyłącznie jego osobistą sprawą i może zachować milczenie. To jego bezwzględne prawo. Ale ludzie i tak go zlinczują, bo przecież trzeba zrobić DAMAGE CONTROL, prawda? Nie twierdzę, że Harmon jest niewinny - nie wiem, nie znam go, nie chodzę za nim, nie jestem jego materacem. Ale wysuwanie publicznie oskarżeń to dość poważna sprawa, nie uważasz?
-
**Cher odsłuchała wywiad podczas kąpieli i słysząc w którymś momencie wymianę słów między mężczyznami, zacięła się podczas depilacji. Znając sprawę wyłącznie z mediów, wysuwanie oskarżeń bez ujawnienia dowodów bądź bez przekazania sprawy organom ścigania, umacnia ją w pewnym niewypowiedzianym przekonaniu. Wspiera mocno partnerkę Nicholasa, Maysę, w trudnym dla nich oboje czasie. Za chwilę po wyjściu z kąpieli napisała komentarz z jakiegoś wymyślnego nicku (chickenaron).** Nick: chickenaron Treść: To dość interesujące, że akurat teraz wszyscy wszystko przeciw jednej osobie sprzedają. Próbując wybielać się na wszelkie sposoby, byleby nie wyszło że wcześniej wspierali Harmona albo przynajmniej milczeli. Aron tchórzu, dlaczego wciąż się chowasz za aluzjami i osobami trzecimi? Jeśli Harmon jest taki winny, to co stoi Ci na przeszkodzie? Niegdyś przyjaciele, a dziś wrogowie - to nie tylko żałosne, to wręcz żenująco fałszywe.. Sam wywiad trzyma w napięciu, ale w końcu ludziom znudzi się czytanie jak obrzucacie się nawzajem oskarżeniami... Gdzie jest te dziesięć osób, o których mówicie? Siedzą cicho, boją się czegoś? A co do kamer i ich zapisu - co niby Aron miałby udowodnić? Ponawiam, jeśli Harmon jest winny, co stoi Ci na przeszkodzie powiedzieć co jest na monitoringu czy jakie konkretnie słowa padały? Co Ci stoi na przeszkodzie, żeby to zgłosić? All saints in this city...
-
EP II. Is this really Paradise? **Powrót francuskiej wschodzącej modelki to przełomowy krok w jej życiu - tym razem dzięki swojej determinacji otworzyła sobie bramy do spełnienia /amerykańskiego snu/. Podpisany z Fernando Lazaroa kontrakt był głównym czynnikiem decydującym o tym czy kobieta w krótkim czasie powróci na ziemie Stanów Zjednoczonych. W trakcie oczekiwania na wieści w sprawie swojej wizy pracowniczej, kobieta miała kalendarz wypełniony po brzegi aktywnościami - zarówno obowiązki w agencji modelek w Paryżu, ale i podczas romantycznej wycieczki z (jak się okazało) narzeczonym Rene Hunt. Również podczas pobytu we Francji, na profilach Cher zaczęły pojawiać się wpisy promujące sesję zdjęciową BEYOND BEAUTY, którą jakiś czas temu przygotowała wraz z Alex Darnell. Czy powrót do miasta aniołów będzie miało dobry wpływ na życie Paryżanki? Czy poradzi sobie z trudnościami, które wciąż w niej drzemią?** Przed wylotem z US, modelce udało się podpisać kontakt z Fernando Lazaroa, który miałby pełnić funkcję jej menadżera. Było to konieczne głównie ze względu na to, że starała się o wizę pracowniczą na kolejne trzy lata i kontrakt był niezbędny do spełnienia warunków stawianych przez rząd USA. Witryna cherbelair.com, która jest jednocześnie portfolio modelki, została odświeżona i zyskała nowy szablon graficzny. Miało to uprościć poruszanie się po stronie oraz pomóc zapanować nad coraz to większą liczbą projektów, która pojawiała się w portfolio. Wciąż można wspierać finansowo modelkę poprzez portal Ko-Fi. W social mediach pojawił się boomerang Belair z wnikliwym, wręcz filozoficznym wpisem, zwieńczonym CTA (Call To Action) dla obserwujących. Cher nawiązuje w poście do artystycznej części swojego projektu, co ma być zachętą do patrzenia poza to, co znajduje się w kadrze, do refleksji nad tym. W ostatnim czasie Paryżanka po raz kolejny postawiła na boomerang na swoim profilu - jako tańcząca, ale odwrócona plecami do widza Cher. Znalazło się także i CTA w formie ankiety odnośnie wyboru daty publikacji sesji zdjęciowej. Można było też spekulować, że data opublikowania sesji to 7 lipca, jako że Cher sama zaznaczyła tę opcję w ankiecie. Niedługo później pojawiła się publikacja teasera - zmontowanego wideo, które skupiło się nie tylko na samej Cher, ale i na stroju i ukazaniu jego faktury będącego częścią projektu BEYOND BEAUTY. Stało się to w przeddzień upublicznienia sesji zdjęciowej BEYOND BEAUTY. Paryżanka udostępniła post z zachętą do sprawdzenia ostatniego live kobiety, podczas którego mówi o sesji zdjęciowej i nawiązuje do Femme Fatale. Sam live był zapowiedzią wyjazdu do Paryża na dłuższą chwilę i choć nikt tego głośno nie mówił, nad kobietą czyhało widmo braku możliwości powrotu do US. W odmętach social mediów został upubliczniony rysunek z wizerunkiem Cher, autorstwa Ezri Clark, ostatnio /modnego/ w sieci rysownika. Wschodząca w US modelka poinformowała swoich obserwujących o powrocie do Stanów Zjednoczonych, a także o udziale w Paris Fashion Week, choć nie wspomniała dokładnie w jakiej formie. Nazwała to intensywnymi dwoma tygodniami w Paryżu. Na zdjęciu znajduje się Cher w stylizacji na miarę show Ready-To-Wear. Na profilach Rene Hunt i Cher Belair zawrzało, kiedy to mężczyzna publicznie ogłosił zaręczyny z francuską kobietką.
-
**Kilka minut po północy, 7 lipca 2025, strona-portfolio cherbelair.com zyskała /drugie życie/. Dzięki zmianom wprowadzonym przez Belair - Paryżankę o wyrazistym stylu, witryna nabrała świeżości. Odświeżony layout, nowy układ treści oraz szybszy, bardziej intuicyjny dostęp do informacji poprzez dodany pasek nawigacji. Po kliknięciu w zdjęcia z najnowszej sesji BEYOND BEAUTY, użytkownik zostaje przeniesiony na podstronę będącym prostym, eleganckim albumem zdjęć. Tym razem Belair zrezygnowała z formy na rzecz bezpośredniego przedstawienia fotografii. To decyzja świadoma, zwłaszcza po teaserze opublikowanym tuż przed premierą sesji. Choć zdjęcia nie zawierają wielu zbliżeń, w przeciwieństwie do teasera, w żaden sposób nie odbiera to ich siły przekazu. Te subtelne ujęcia wciąż doskonale ukazują detale – teksturę materiału, wzory, biżuterię. Kobieta na zdjęciach emanuje swoją siłą, co jest kontynuacją narracji znanej już z sesji STAY FRENCH. Paryżanka sama w swoich materiałach w nowej sesji używała sformułowań takich jak /SUBTLE. STRONG. SENSUAL./. Koronkowe body, choć wizualnie odsłaniające, podszyte jest cielistym materiałem, który zapewnia odpowiednie zakrycie, jednocześnie podkreślając esencję – subtelną, silną i zmysłową naturę kobiety. Za zdjęcia ponownie odpowiada Alex Darnell – nazwisko dobrze znane obserwatorom modelki z jej mediów społecznościowych. Na fotografiach Belair zachowuje swoją charakterystyczną aurę seksapilu, prezentując mocne, zdecydowane, lecz nienachalne pozy. To zdecydowane odejście od stylu znanego z sesji STAY FRENCH. BEYOND BEAUTY to nie tylko tytuł sesji – to także zaproszenie do refleksji. Co widzimy w kadrze, a co pozostaje poza nim? Co kryje się za obrazem piękna?** **Na końcu strony znajduje się subtelna zachęta do wsparcia autorki projektu przez platformę ko-fi.com - dobrowolna forma wsparcia dla tych, którzy chcieliby pomóc jej rozwijać skrzydła na nowym kontynencie.** **Po kliknięciu bądź wpisaniu strony ko-fi.com/cherawry pojawia się następująca strona.** INFORMACJE DLA OPIEKUNA
-
**Cher wstając rankiem i widząc co poczyniła Panna Spencer, bez opamiętania zakupiła dziesięć egzemplarzy. Zamierza zatruwać życie Rene piosenkami Maysyy przez najbliższe dni. Jest dumna z przyjaciółki**
-
**Cher lubi**
-
**Cher podoba się okładka. Przesłuchała i zostawiła like**
-
**Cher weszła na live o 21 i dodała komentarz** - Serio nie macie nic lepszego do gadania w tym mieście niż dramy? No tak, zapomniałam że trzeba na czymś zbudować swój zasięg... Wszyscy tak wybielają się, że są oryginalni i autentyczni, a szczerze to jedyne co robicie to lepicie kupę gówna, robi się z tego efekt kuli śnieżnej i toczycie ją dalej. - Już gadka o rzęsach była bardziej interesująca. Lol
-
**W poniedziałkowy wieczór, gdzieś przed godziną 23, Cher spontanicznie wyjęła telefon i uruchomiła aplikację Instagram. Zaczęła wszystko nagrywać na swoim live, pokazując początkowo na siebie. W tle widać chwilowo drzwi, ale zaraz w kadrze pojawiają się nowe obrazy za nią, sugerując że ta się przemieszcza po budynku.** Cher Belair: Istny dom wariatów - hej wszystkim! Nie wiem czy gdziekolwiek wspominałam, ale znalazłam się w Sloppy Mansion od kilku dni, a teraz szukam po całym domu faceta który przebrał się za kurczaka z Cluckin Bella... No i tak... Heh, przed chwilą go widziałam, ale mi gdzieś zwiał... O, JESTEŚ. **Kamera objęła teraz Rene stojącego przed drzwiami, przy schodach. Rene Hunt spojrzał na obiektyw, pokazał się ze swojej lepszej strony. Ma na sobie strój maskotki sieciówki.** CB: Nigdy nie widziałam koguta z wąsami... To kura czy kogut, kurwa? Rene Hunt: Nie interesuj się, heh... CB: Dobra, mam definitywnie z tym problem... RH: Przecież widać, że to kurwa indyk kobieto...Nie rozrózniasz ptactwa?, CB: JAKI ZNOWU INDYK. RH: INDYK. LOOOSER. CB: INDYK CI TAK WYGLĄDA? **Cher krzyknęła poza kamerą** WRACAJ TUTAJ! **Cher trzęsie kamerą goniąc Rene po schodach, a potem zbiegając na parter willi. Na live ludzie komentują, ale dziewczyna nie zwraca zbytnio uwagi, jeszcze.** CB: Rene gdzie jesteś! KURA, KOGUT CZY INDYK, CO ZA RÓŻNICA JAK TRAFISZ DO GARNKA! RH: SAMA TRAFISZ KURWA DO GARNKA, ODCZEP SIĘ ODE MNIE! JA TAK DZIŚ WYCHODZE! CB: TY NIBY GDZIE WYCHODZISZ! RH: NIE POWIEM CI! CB: GDZIE TY JESTEŚ! RH: HAHAHA LOOSER! **Cher Belair spojrzała w jedno, konkretne miejsce, które wzbudziło w niej niepokój. Na jej twarzy można było dostrzec zniesmaczenie i odrazę, a potem zaraz ulotniła się z pokoju.** CB: Naprawdę, dom wariatów... TU JESTEŚ! RH: KURWA... ODPIEPRZ SIĘ. **Cher Belair przełączyła kamerkę na Rene, znowu. Rene Hunt wstał na proste nogi, zaczął spieprzać przed kobietą w stroju ptaka.** CB: Na co ja go w ogóle gonię? Kurwa. **Paryżanka akurat wyszła z budynku i pojawiła się na tle basenu oświetlonego przeróżnymi kolorami. Przez chwilę kręciła się po tarasie.** CB: Cześć wszystkim jeszcze raz, dobrze was widzieć na live - tiaaa, przed chwilą goniłam faceta przebranego za drób, nie pytajcie czemu bo nawet ja nie mam dostępu do najbardziej zakotwiczonych myśli Sloppy Toppy. Chciałam Wam dzisiaj odpalić get ready with me, ale już w tradycyjnej formie, tylko że nieco nie zdążyłam. Szykuję się do powrotu do Francji, nie wiem czy wszyscy wiedzą - w lipcu odbędzie się Paris Fashion Week, na którym będę albo w formie widowni, albo jako modelka. Wszystko w rękach losu. Emmm... **obejrzała się za siebie** Chyba powinnam była wrócić i szukać tego drobiu, trochę czasu mu dałam do ukrywania się, może się znudził? Well... Jak wróciłam do willi, to zastałam go w stroju woźnego szkolnego. Nie wiem, chłopaki ze Sloppy Toppy lubią przebieranki, ostatnio wszyscy mieli na sobie umundurowanie, mhm. O jest i zguba. **Rene Hunt podrapał się po głowie, zerknął na Cher. Cher Belair w kadrze łapie teraz Rene. Ten zaś pręży swoje muskuły przed kamerą na żywo.** RH: Hey, widziałaś gdzieś ptaka? Biegał nam po mieszkaniu, nie robie sobie jaj. CB: Co? Widziałam i go goniłam, ale się znudziłam i przyszłam trochę pogadać z ludźmi. RH: Piszą że jestem przystojny? CB: Na pewno nie piszą o tym, że jesteś lampą alladyna... RH: Potrzyj lampę, a spełnię twe życzenie. CB: Oto i on, wcielenie boskości. RH: Grecki bóg erotyki, Rene Hunt. CB: No, a jak ktoś się boi ciemności, zaradzisz coś na to? Przeprowadzasz staruszki przez ulicę? RH: To niech sobie zapalą światło? Jeez co to za dziwne pytanie... Staruszki? Rizzy woli staruszki, więc on jest od tego. CB: Aha, myślałam że masz jakieś super moce, że jesteś jakimś superhero czy coś... Nie było tematu. RH: Chociaż, ty też za młoda Cher nie jesteś...Wiec yeah, też lubie staruszki. CB: HEJ NO, ILE, SZEŚĆ LAT? **Cher Belair włączyła kamerkę na siebie, westchnęła ciężej, przybrała również nietęgą minę.** RH: Yeah, znalazłaś sobie młodszego? No nieźle Cher. Ale racja, jestem przystojny Cher... Nie dziwie się, że wybrałaś akurat mnie? Sam bym siebie wybrał. **Rene Hunt podszedł leniwym krokiem, stanął za kobietą i spojrzał w jej telefon.** Piszą coś ciekawego? CB: Wiesz co? Może znajdziemy dla Ciebie laboratorium, które z chęcią Cię sklonuje? Nie wytrzymałbyś ze sobą doby albo bawiłbyś się świetnie... W sumie to dobre - stawiacie, że Rene żyłby w zgodzie ze swoim klonem czy by się pozabijali? **Po krótkiej chwili, dopowiedziała.** Piszą, że śmierdzisz. A tak serio, że Cię kochają i pytają... O nie, tego nie czytam nawet. RH: Myłem się, to są fake news.. Myślę że żyłbym w homoseksualnym związku z samym sobą. Przeczytaj. CB: Chcesz pokazać tyłek na wizji? Instagram mnie zbanuje. **Cher Belair roześmiała się pod nosem, a potem przesunęła na kolejne pytania. Przybliżyła się do Rene i podstawiła mu telefon.** RH: No właśnie, to czemu mam pokazać tyłek skoro instagram cię zbanuje? Girls uderzajcie w moje DM, napewno którejś pokaże tyłek? **Rene Hunt wychylił nieco swoją głowę, spogląda na pytania które przelatują pod live. Cher Belair obejrzała się na Rene, zmrużyła oczy i nie odezwała się. Rene Hunt zobaczył reakcje Cher, roześmiał się głośniej i zaraz objął ją jedną ręką.** RH: Dramatyzujesz. CB: Mam całkiem niezłą tapetę na telefonie, ją możesz wysyłać w sumie... RH: Myślę że ludzie widzieli to zdjęcie, latało ono wszędzie Cher.. Sami je wstawiliśmy na invadera? CB: Aha, to ja jej akurat nie widziałam. RH: To akurat kiepskie co mówisz Cher, myślałem że już po pierwszym spotkaniu stalkowałaś o mnie wszystko co się da. CB: Przestalkowałam cały Twój profil. A Ty mój przejrzałeś? **Cher Belair przeglądała kolejne pytania na ekranie, wyprostowała się.** RH: Przy pierwszym spotkaniu wiedziałem już o tobie wszystko Cher, więc tak? Zrobiłem to z wielkim uśmiechem na twarzy. CB: Nie prowadziłam zbyt aktywnie mojego profilu... RH: Ale coś tam miałaś, kochana... Czytaj co piszą, niedowidze...za małe literki masz do cholery. CB: Nie nosisz okularów? Anyway... Na czym to ja? A, bo Rene mi przerwał, a mówiłam o tym że w lipcu jest Paris Fashion Week. Moja agencja ogarnęła mi sprawę z kilkoma castingami, na których się pojawię. **Cher Belair skupiła swój wzrok na telefonie i jego ekranie.** RH: Ten Fashion Week jest w tym terminie, jak lecimy razem? Czy mam zostać dłużej by tam być? CB: Nie znam detali odnośnie castingów, zdradzę wam szczegóły dopiero na miejscu bo teraz jestem jeszcze średnio ogarnięta przed wyjazdem. **obejrzała się na Rene** Nie, kocie, jest mniej więcej w połowie, od siódmego do dziesiątego. Jak chcesz, możesz zostać dłużej ze mną, nie? RH: Too... Chyba tak zrobimy? Chce zobaczyć słońce jak ruszasz się na tej scenie, haha...Będę ci cholernie dopingował. CB: Jak kocica, phaha. To słodkie... Merci. **pogładziła Rene po policzku, uśmiechając się do niego** Będziesz mieć idealne miejsce na widowni. RH: Musisz mi ogarnąć loże VIP w takim razie, z najlepszymi widokami haha... **Rene Hunt obejrzał się chwilowo na Cher, uśmiechnął się do kobiety i ucałował ją w skroń.** CB: Ooooh... **Wydała z siebie pomruk, wróciła wzrokiem do telefonu** W tym tygodniu jeszcze mam sesję z Alexem, którego już na moim profilu poznaliście - sesja studyjna, do której malować się mam sama, chociaż - jeśli ktoś z was zna namiar na wizażystkę w LS i jest dostępna w tym tygodniu, ciśnijcie w mój DM. **Cher zwróciła się do Rene.** Kocie, widziałeś ostatnio jakieś sesje w sieci? Popularne były femme fatale, nawet Vienna i Lara Kozlova zrobiły wspólną. Chociaż z tych na które trafiłam ja, najlepsza według mnie była ta od Blanci Carvantes. RH: W sumie, to widziałem właśnie tą sesje od Kozlovy? Moim zdaniem wyszła w porządku? Chociaż sama Kozlova miala lepsze na swoim koncie. CB: Myślę że jeszcze ktoś miał sesję femme fatale... Ktoś, kogo imię mi umknęło. Natomiast moja sesja... Planujemy z Alexem, żeby odbiegała od tej wyrazistości, choć wciąż będą się łączyć tematycznie. Kobiecość, zmysłowość. Nie będziemy wchodzić w bezpruderyjność. RH: Chyba musze być przedpremierowo na tej sesji Cher, w takim razie? Jestem cholernie ciekaw co tam szykujesz, yeah? CB: Tak między nami **przybliżyła do siebie telefon, tym samym pokazując tylko twarz** nie spodobałoby się to chyba mojemu facetowi, gdybym zdecydowała się na ostrzejszą sesję - na przykład, topless. Phaha, ale heeej, trochę nagości nikomu jeszcze nie zaszkodziło. **Cher Belair oddaliła od siebie telefon i spojrzała na Rene szczerząc kły.** CB: W trakcie sesji na pewno wpadnie jakiś BTS, tylko Rene nie zapraszaj do nas żadnego drobiu... **Rene Hunt szczypnął ją momentalnie w bok, ta podskoczyła.** CB: AU, za co to? RH: Blah, blah, blah... Są rzeczy które nie wszyscy muszą widzieć i te rzeczy zaklepałem sobie ja? Więc yeah, nie możesz tego zrobić- masz odgórny zakaz od zarządu Cher. CB: Blah, blah, porozmawiamy o tym później... **Rene Hunt prychnął śmiechem pod nosem, zmrużył oczyska patrząc w telefon kobiety.** Jest jeszcze kilka newsów, które trzymam, ale w odpowiednim momencie wam o nich powiem - wolę nie zapeszać. Jak mi mija pobyt właściwie w US? Rene, powiedz jak mi mija... RH: Jak ci mija pobyt... Myślę że pod lepsze skrzydła nie mogłaś trafić? Więc myślę że mija ci zajebiście, co chwile coś się dzieje? Co chwile coś mamy w planach, napewno nie narzekasz na nudę Cher... CB: Jak trafić to tylko pod Twoje, Rene. Wycieczki, imprezy, koncerty, wypady na ryby, rowery, na które mieliśmy dzisiaj iść... **zaśmiała się krótko** Nawet zaliczyłam lot ze spadochronem - i o dziwo sama, co strasznie mnie zdziwiło, ale przełamałam strach bo nie było innego wyjścia! Rene, dostajesz pytania kiedy coś nowego od Sloppy? RH: I myślę że będzie tego coraz więcej? Sam mam jakieś plany w głowię na kolejne wypady, więc będzie napewno cool. Za dużo zdradzić nie mogę? Ale jak sami wiecie był casting do naszego planu, więc możecie wywnioskować że cos się szykuje? Myślę że niebawem wszystko zobaczycie, ale jak mówiłem.. Nie mogę tego zdradzić! CB: Obserwujcie ich stronę, na pewno was jeszcze nieraz zaskoczą. **Rene Hunt przytaknął parę razy głową w kierunku kamery, zaraz delikatnie się nachylił kładąc głowę na barku kobiety. Objął ją mocniej dwiema rękoma. Cher Belair przytuliła się do Rene, będąc blisko poprawiła kadr kamery tak by było go też trochę widać.** CB: W tym tygodniu jeszcze będę się z wami słyszeć, więc sobie też chwilę pogadamy. A ci którzy jutro nie wiedzą gdzie wpaść, w Dead in Vinewood rusza zbiórka dla LS County Fire Department Foundation. Przynieście koce, pościele, poduchy, żywność, chemię, w tym środki czystości i zabawki dla dzieci. Wspierajcie takie akcje, nie wpadajcie w żadne dramy, nagłaśniajcie to - im więcej osób usłyszy, tym więcej zbiorą fantów. Ja też planuję dorzucić swoją cegiełkę. **Obejrzała się na Rene z uśmiechem** A teraz musicie nam wybaczyć, porywam Rene na wycieczkę. **Cher Belair oderwała swoją dłoń od Rene i posłała do kamery całusa. Rene Hunt zerchotał ciszej pod nosem, pomachał aby dłonią w kierunku kamery.** CB: Au revoir! RH: Narazie, był z wami.. Najprzystojniejszy basista.
-
[23/06/2025] Blanca Carvantes — Feel the summer vibe
Madlyn odpowiedział(a) na El Fenomeno temat w Wycenione
**Cher wparowała na stronę i obejrzała wszystkie zdjęcia. Podesłała jedno z nich @DeadHTTP i stwierdziła, że sama tak chce.** -
[16/06/2025] Blanca Carvantes — Life’s a catwalk. Own it.
Madlyn odpowiedział(a) na El Fenomeno temat w Wycenione
**Cher lubi sesję, uważa że Blanca zjadła** -
**Cher obejrzała i lubi**
-
**Cher obserwuje ostatnie trendy w temacie boudoir. Ogląda wrzucane sesje na bieżąco i jest zachwycona.**
- 5 odpowiedzi
-
- sesja zdjęciowa
- lara kozlova
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
**Cher niemalże zemdlała widząc wpłatę. Poprosiła Rene @DeadHTTP żeby ją w razie czego ocucił.**
-
EP I. AAAAAAAA co ja robię tu **Druga szansa, jaką Paryżanka podarowała sama sobie, okazała się być trafioną, choć na początku brak konkretnych planów odbierał dziewczynie pewność siebie. Przyleciała do Stanów Zjednoczonych bez konkretnego planu i nie mając się początkowo gdzie podziać - była zmuszona do wynajęcia obskurnego hotelu. Dopiero po kilku dniach została współlokatorką swojego wówczas dobrego znajomego, Richarda Sutliffa, z którym... koniec końców doszło do dużych spięć i Cher nie chcąc dłużej mieć do czynienia z tym człowiekiem, wyprowadziła się do tymczasowego lokum. Aktualnie realizuje się w gronie swoich nowych znajomych, fotografów czy wschodzących gwiazd muzyki, a także u boku swojej nowej sympatii - Rene Hunt. Francuska modelka powiększa stale swoje opinie i kreuje nową perspektywę, śledząc w sieci dramy, których zwyczajnie stara się nie komentować. Nie jest ich fanką, ale wie, że musi poznać otoczenie, w jakim przyjdzie jej pracować. Obecnie, największym zmartwieniem Cher jest brak stałego źródła dochodu w Stanach Zjednoczonych. Wciąż jest częścią francuskiej agencji, lecz póki przebywa na urlopie na ziemiach San Ann, nie jest w stanie żadnych zleceń, a tym samym zarobić bez wsparcia portalu Ko-Fi. Pod koniec czerwca dziewczyna opuściła Stany Zjednoczone, celem dopełnienia obowiązków w agencji modelek w Paryżu, a jednocześnie oczekując na możliwość powrotu do Ameryki.** Wzięła udział w castingu do teledysku Sloppy Toppy, o którym zespół trąbił na social mediach. W poniedziałkowe popołudnie prowadziła [09.06] GET READY WITH ME, czyli livestream z wykorzystaniem kreatora postaci The Sims 4, które miało posłużyć za czasopochłaniacz w trakcie rozmówek. Francuzka stworzyła profil na platformie Ko-fi: Ko-fi.com/cherawry. Umożliwiła swoim obserwującym wsparcie swojej działalności poprzez dobrowolne wpłaty w wybranej przez nich kwotę, jednorazowo bądź miesięcznie. Zgodnie z zapowiedzią na live, we wtorek pojawił się TEASER w graficznej odsłonie z przyciągającymi uwagę napisami. Późnym wieczorem, w przeddzień premiery sesji zdjęciowej STAY FRENCH, Paryżanka wrzuciła dziwny wpis ze spoilerem - godzina dwadzieścia trzy minuty do końca. Koniec końców było to wyłącznie przypomnienie o odliczaniu, choć niektórym mogło się wydawać, że mogła być to godzina udostępnienia sesji. Równo o północy do sieci wpadły zdjęcia z sesji - [11.06] STAY FRENCH - PHOTO SESSION WITH CHER B. W czeluściach internetu pojawiła się recenzja nowego produktu od Smoke On The Water, w której udział wzięła Cher wraz z Rene Hunt ze Sloppy Toppy. Materiał był niesponsorowany, udział kompletnie spontaniczny i dobrowolny. Na Instagramie modelki w pewien poniedziałkowy wieczór włączono spontaniczny live. Na ekranie dużo się działo, bo z początku Cher goniła za... gościem przebranym za drób. W trakcie live pojawił się Rene Hunt Dziewczyna wspomniała o kolejnych swoich planach na najbliższe dni, a także zahaczyła o temat swojej nowej sesji. Przytoczyła ostatnio modny temat - femme fatale, w tym mowa była o Lara Kozlova, Vienna Bohannon czy Blanca Carvantes. Również podrzuciła motyw Dead in Vinewood i zbiórki charytatywnej. Livestream z 23 czerwca był również pierwszym, na którym Cher pokazała się z Rene na większą skalę. Wiadomym jednak jest, że są parą od kilku tygodni i niewiele zdradzali prócz podsyłania wspólnych zdjęć przez social media. Widzowie na live mogli zobaczyć ich w swoim własnym środowisku, z żartami i dogryzkami, przeplatanymi codziennością i planami. Do tej pory Cher nie wykorzystywała w jakiś szczególny sposób faktu, że spotyka się z basistą Sloppy Toppy, np. celem rozwoju swojej kariery czy podbicia zasięgów. **Na stronie cherbelair.com pojawiły się dwa nowe wpisy - pierwszy zawierał polaroidy wykonane przez Roque Lozada, a drugi dotyczył najświeższej sesji modelki - STAY FRENCH.**
-
**Platforma Ko-fi to subtelna zachęta do wsparcia autorki projektów fotograficznych w roli modelki - jest to dobrowolna forma wsparcia dla tych, którzy chcieliby pomóc jej rozwijać skrzydła na nowym kontynencie. Po kliknięciu bądź wpisaniu strony ko-fi.com/cherawry pojawia się następująca treść. Wśród treści na profilu Ko-fi znajduje się link do portfolio modelki na cherbelair.com.** ((Jeśli ktoś chciałby wesprzeć dolarem postać przez link do strony, dobrowolnie można wrzucić dolarki na konto 3454450307))
-
**Cher wpadła na kawałek dzięki wpisowi Maysyy. Odsłuchała i zostawiła polubienie. Jest pod wrażeniem, choć ani słowa nie zrozumiała.**
- 8 odpowiedzi
-
- folk
- folk-metal
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
**Równo o północy 11 czerwca 2025, na stronie cherbelair.com - pełniącej funkcję portfolio, uaktywnił się post. Stworzony był właściwie w ostatniej chwili, by dokładnie o tym czasie zadebiutować. Kiedy miasto śpi. Po kliknięciu w zdjęcie tytułowe, prowadzące do kolejnej strony, można było ujrzeć serię zdjęć dziewczyny w scenerii miejskiej. Choć układ strony przypomina klasyczny lookbook, całość skupia się wyłącznie na jednej stylizacji - za to pokazanej z uwagą godną mody. Zbliżenia odsłaniają detale - teksturę materiału, wzory, dodatki. W oczy rzuca się szczególnie beret - element, który natychmiast przywołuje skojarzenia z Paryżem. To delikatny, ale świadomy znak przypominający o tym, skąd pochodzi Cher Belair. Autorem zdjęć jest Alex Darnell - nazwisko, które obserwujący modelki mogli już zauważyć w jej mediach społecznościowych. Ich współpraca ma w sobie luz, ale i precyzję. Na fotografiach Cher wydaje się skupiona, ale i zrelaksowana. Zdeterminowana, a jednocześnie promienna. Obca ziemia nie zdaje się jej onieśmielać - wręcz przeciwnie. Jest obecna, pewna siebie i autentyczna. Sposób, w jaki pracuje przed obiektywem przyciąga uwagę: brak pozy, brak napięcia, a jednak każdy kadr wydaje się dokładnie przemyślany. Jakby miała własny rytm, którego nie zdradza, ale który prowadzi każde jej spojrzenie, każdy krok. Na końcu strony znajduje się subtelna zachęta do wsparcia autorki projektu przez platformę ko-fi.com - dobrowolna forma wsparcia dla tych, którzy chcieliby pomóc jej rozwijać skrzydła na nowym kontynencie.** **Po kliknięciu bądź wpisaniu strony ko-fi.com/cherawry pojawia się następująca strona.** INFORMACJE DLA OPIEKUNA
-
**Cher trafiła przypadkiem na zapowiedź, sprawdziła w wolnej chwili i zostawiła łapę w górze, zapętliła w słuchawkach, siedząc przed laptopem przez następną godzinę.**
-
002 LOVE SANTOS - Ucieczka dla dwojga, miłość w wersji slow
Madlyn odpowiedział(a) na Lori temat w Daily Talk Shows
**Cher od razu przesłała artykuł do lubego, z cichą nadzieją że może uda jej się go namówić na coś obrzydliwie romantycznego.** -
Koty czy psy - takie pytanie dostałam. Ummm... A jak odpowiem że konie, to będzie dobrze? Ale z tej dwójki to kocham koty. Najlepsze miasto w The Sims 4? San Myshuno, Del Sol Valley i Kasztanowy Grzbiet. W sumie ten Winderburg jak tak patrzę też całkiem cool, może nawet kiedy tam zagram? **Cher zaraz odłożyła telefon i odetchnęła, poprawiając ekran laptopa - poruszyła się więc i kamera.** Dzięki wszystkim że wpadliście na ten live - nie zapominajcie o środzie, śledźcie mój profil... Moje portfolio możecie sprawdzić na cherbelair.com - tam również wkrótce pojawi się moja ostatnia sesja. Nie mogę się doczekać! Liczę na to że ten projekt wam się spodoba - docelowo chciałabym by podobne sesje pojawiały się regularnie.. Jeśli chcecie dołożyć cegiełkę do kolejnego projektu, dajcie znać w moich dm w jakiej scenerii, a może stylu byście chcieli mnie zobaczyć! Au revoir, kochani... **Paryżanka posłała całusa dłonią do kamery i za chwilę ekran stał się czarny, zaś live został zakończony. Zapis z tego live pojawił się na instagramie. **
-
**Paryżanka przeleciała paluchem po ekranie, skupiając się na nowych treściach w komentarzach. Na niektóre tylko się roześmiała, czasem coś podziękowała. Na te wymagające otwartej odpowiedzi, udzieliła jej.** BONJOUR MONSIEUR! **Zaczęła wyliczać na paluchach, spoglądając w bok.** W sumie... Zgodnie z obietnicą zabrano mnie na hotdoga. **Obejrzała się na ekran i roześmiała się, nieco ściszyła głos** Nikomu nie mówcie, że to mój ósmy cheat meal w tygodniu, dobra? Sam wieczór był iście... bombowy, potaplałam się w basenie, podtopiłam nieco Rene na dobry sen. Czekam na kolejną imprezę! To on! Blayze! Bonjour Roque! Bonjour, ladies. Czy mam fajne mody? Odpowiem - mam mody, ale to zależy dla kogo i jak są odpowiednie. Testowałam whickedwhims, ale traktuję je jako właściwie dodatek... Co prawda strasznie... e... imponujące, a może nawet dziwne jest to jak dużo twórców przygotowuje pod ten mod animacje, modele różnych przedmiotów. Prócz tego mam kilka innych modów kryminalnych, mnóstwo tych ubraniowych, zmieniających wygląd sima, ale nie wszystkie mi leżały, niektóre się nie chcą poprawnie ładować i je wywaliłam. Ten dodatek z mieszkaniami jest ekstra, polecam sobie zbudować kilka domków obok siebie - zapewniam, że poczujecie się jak deweloper! Haha! Odpowiadając na drugą część komentarza: Co sądzę o aktualizacjach modów? Jest to wkurzające, że trzeba czekać. Zawsze wtedy mam czas dla siebie, ale to trwa dość krótko nim się pojawią. Widziałam filmy o Inzoi, ale obawiam się że mój laptop nie przeżyłby gdybym włączyła tę grę - ponoć to jest jeszcze wczesny etap, plus sztuczna inteligencja nie zawsze zatrybi jak trzeba. A Ty lubisz? Grałaś? Polecasz? Ha! Hej Luna! Pewnie, wyślij mi swój profil albo zdjęcie w DM, to wyrzeźbię Twoją simopodobiznę. Może nawet zostaniesz moją współlokatorką, przydałaby mi się taka! Dlaczego mam nie robić wampirzycy? Dopóki nie gryzie Ci szyi, to względnie jest to okej... **Roześmiała się po swojej odpowiedzi, przeglądała dalej wiadomości.**
-
**Cher usiadła na swoim łóżku, ułożyła laptopa na podstawce i włączyła go. Przez chwilę jak uruchamiał się system, zerkała w telefon odpisując znajomym z Paryża. W końcu odpaliła program do nagrywania, grę The Sims 4 i zaczęła powoli ustawiać ekran tak, by na streamie było widoczne - sim w kreatorze i sama Cher z kamery, choć początkowo widać było tylko ją. Kiedy tylko już się przygotowała, kliknęła odpowiedni zapis i weszła do kreatora sima. Włączyła stream na swoich social mediach.** Bonjour, c'est moi, Cher! Jak u was, kochani? Wierzę że wszystko gra, że macie siły na dzisiejszy live i poświęcicie dla mnie kilka minut. **odgarnęła swoje włosy z oka, poprawiła zerówki na nosie** Ostatnio w ogóle zniknęłam i nie prowadziłam żadnych storek, live’ów, jedynie czasem wrzuciłam zdjęcie - częściej bywałam aktywna na moim instagramie.Jak dobrze wiecie, wpadłam znowu do Los Santos i z niego najwyraźniej nie wypadnę! I nie, nie, to nie przez to, że kogoś poznałam… No, może po części - sorry Rene. **śmiech Cher** Ale to właśnie od marzeń się zaczyna, później dochodzą nowe, lepsze rzeczy. **Dziewczyna się roześmiała i za chwilę poklikała na swoim laptopie dodatkowo, by zaraz umożliwić dołączającym na stream widok na kreator. Wyświetlił się wówczas obraz stojącej Simki, która ogląda się na boki i uśmiecha się, rusza rękami co jakiś czas i czaruje. Ta postać jest stworzona na wygląd Francuzki - co z resztą widać, choćby po elementach charakterystycznych jak włosy i ich długość, kolor, a także kształt twarzy. Cher za chwilę poprawiła poduszkę za sobą i zerknęła na swój ekran, co jakiś czas zmieniając ubrania na wyświetlanej postaci.** Jesteście ciekawi co mam na ekranie i o co z tym chodzi? **Pochyliła się wówczas do telefonu i prychnęła.** Widzieliście ostatni post który dodałam na social mediach? Selfie z gościem z tyłu? Yeah, to był Alex, mój fotograf. Mówiłam wtedy o małym wspólnym shoppingu, który skończył się DOPIERO po TRZECH godzinach? Ja serio nie wiem jak ten koleś wytrzymał te tortury… Albo jak ja je wytrzymałam? **Dotknęła paluchem podbródka, zaraz parsknęła śmiechem.** Bo to on miał znaleźć ubranie dla mnie - tak sobie wymyśliłam i nie odmówił. No a po co? Zaraz po zakupach, gdzie to już było dość późno, bo zaczęła się noc, było nieco mgliście - a może to był smog, nie wiem. Zaraz potem poszliśmy w plener zrobić kilka ujęć w miejskiej scenerii - takich zdjęć u mnie na profilu nie brakuje, choćby to z wywalonym kopytkiem do przodu. Dobrze, że mi wtedy tripod nie zleciał, bo poleciałby prosto na highway, a ja nie miałabym ani telefonu, ani zdjęć. **Parsknęła pod nosem, ciągle zmieniając fryzurę swojej postaci w grze.** Także - Alex, spiesz się, bo ludzie CHCĄ zobaczyć efekty tej sesji zdjęciowej! A skoro jeszcze nic o tej sesji nie wiecie, stwierdziłam że możemy się nieco zintegrować i złożyć jakiś set w simsach - w grze widziałam opcje wystartowania z karierą influencera, a jest też chyba jakiś mod do wgrania na karierę modelki? Whatever, dzisiaj skupiamy się wyłącznie na tym jednym outficie. **wzruszyła ramionami i wesoło poruszała ramionami góra-dół** GET READY WITH ME, WERSJA SIMSOWA - KTO MI POMOŻE? **Cher zbliżyła się do kamery, właściwie podstawiła pod nią oko, zasłaniając niemalże cały widok na siebie. Zamrugała kilka razy i zaraz odetchnęła, sięgnęła po herbatę z imbirem i wzięła łyka, siorpnęła odrobinę. Kątem oka spojrzała na ekran telefonu.** Woo-ooaah, phaha, sporo was jest na streamie. Yeah, następnym razem zrobię GRWM w tradycyjnej formie, jakbym mogła skleiłabym z wami pinky promise. A obietnic się nie łamie. Co piję? Herbata zielona z imbirem. Widzę że wrzucacie pytania - przejrzę je za chwilę, jak tylko uda nam się skleić to po co tu jesteśmy. Okay? To co? Działamy! Oui… Czego szukamy? Mało wulgarnego, wyzywającego… Coś, co będzie pasowało do tej pozornie delikatnej buźki. Czy złożymy to z dwóch różnych modeli? Perhaps. Ja uwielbiam różne wzory na ubraniach. Jak mam na sobie proste stroje, czuję się jakoś… nie wiem, nago? Też tak macie? Ej, ale to jest ładne, zobaczcie… Tylko, że trochę mi nie pasuje, a co wy sądzicie? **Na ekranie na chwilę została ta stylizacja.** Mnie nie siedzi pod typową, miejską sesję. A spróbujmy zmienić tu buty… Może jakieś kozaki? **Na ekranie zmieniły się buty.** Hej, zaczyna to wyglądać! Ale jednak mimo wszystko porwałabym się na coś dalej… A to? **Za chwilę pojawił się na simie inny outfit.** Dobra, powiedzmy że jest okej. W ogóle nie dokończyłam wam co się ze mną aktualnie dzieje. Wszystko przez właśnie marzenia. No i skoro jesteśmy przy marzeniach, wpadniemy w temat ambicji, bo są ze sobą powiązane. **Na ekranie cały czas przelatują stroje, Cher dogląda na telefonie komentarzy i co chwilę reaguje na prośby swoich widzów na live odnośnie ubrań i dodatków.** Jestem naprawdę wdzięczna za to jaką szansę otrzymałam w Paryżu - L'agence Maison de Visage, jesteście WIELCY! Daliście mi tak dużo wrażeń, tak ogromną ilość doświadczeń, godziny nieprzerwanej, ciężkiej pracy, mocno zorganizowanej i przede wszystkim - dbaliście o mnie. No, wciąż to robicie, prawda? Poznałam wielu wspaniałych projektantów, stylistów, fotografów, wizażystów, scenarzystów i wiele, wiele innych osób aktywnie biorących udział w pokazach czy sesjach zdjęciowych. I nie odchodzę - choć prawie rok temu do tego doszło, tak dziś wciąż z nimi współpracuję. No, co my tu mamy? **Cher zagwizdała kilkukrotnie, jakby na ulicy dojrzałą dobrą fokę.** Aż mi się łezka w oku zakręciła. Pytacie dlaczego kolory takie, a nie inne? Trochę oszukałam i wybrałam podobne do tych, które mi dopasował Alex. Jak oceniacie ten outfit? Nie było bardzo ciężko go złożyć.. **Francuzka wzięła do ręki telefon i chrząknęła.** Widzę, że chcecie wiedzieć dalej. Prawie rok temu podjęłam pierwszą próbę, która zakończyła się niepowodzeniem, ale to nie przez to, że mi nie wyszło. Po prostu - nie poszłam po swoje. Wróciłam z Los Santos do Paryża, żyłam swoim życiem, aż znowu dopadła mnie chandra. Dałam sobie więc drugą próbę, i jak do tej pory moje starania przynoszą mi ogrom korzyści, satysfakcji. Wiecie, to jak ze zmianą pracy - z jednej firmy na drugą. Po prostu czasami przydaje się mały reset, który poprowadzi was drogą ku szczęściu. C’est la vie, nie jest to łatwe żyć pięćdziesiąt lat, robiąc jedną i tę samą czynność w jednym miejscu. Czasem to kwestia poszerzenia horyzontów. Próbowania nowych doświadczeń, a nawet i szaleństwa. Bo nie jest mądrym lecieć za ocean, bez wielkiego planu, bez noclegu, nawet z jakimś konkretnym budżetem. **Cher zarzuciła rękę za głowę i oparła się o nią. Za chwilę zniknęła też część simsowa i pozostała na ekranie twarz Francuzki.** Dobra, czas na pytania. **Dziewczyna wzięła do ręki telefon i zaczęła przesuwać paluchem po ekranie, czytając te ciekawsze pytania.** Czy jestem bardziej za Paryżem, czy za LS? Paryż w moim serduchu, zawsze. Chociaż miewam dylematy niekiedy. Dalej… Czy Rene i ja na serio? Tak, po co mielibyśmy udawać? Nie bawią mnie situationshipy. Czy boję się że mi się nie uda? Heh, nie boisz się czasem że Ci sufit na głowę nie spadnie, jak będziesz za długo w domu siedzieć? Najgorsze zdjęcie w karierze? W stroju banana. Nie pytajcie. Co przeważyło wyjazd: chęć kariery czy ucieczka? Jedynym powodem do ucieczki jest stagnacja. Nie wmawiajcie sobie, że jesteście szczęśliwi, kiedy szczęśliwi, kurwa, nie jesteście. Ja jestem jednak ambitna, więc wybieram karierę. Dlaczego Los Santos, a nie Nowy Jork? Zdecydował palec na mapie. **Parsknęła pod nosem, a potem osunęła telefon niżej.** Nie, tak naprawdę Los Santos przyciąga do siebie właśnie przez krzykliwe Vinewood, swoim pozornym wyglądem kusząc spragnionych i dając nadzieję, że to właśnie Ty jesteś wyjątkowy, to właśnie Ciebie wybiorą. No i tak, ja też tak to widziałam, ale nie łudzę się, że cokolwiek samo do mnie przyjdzie. **Znowu Francuzka wgapiła się w ekran, na chwilę milknąc.** Heeeeej, to jest ciekawe, słuchajcie. Jaką radę dałabym dla siebie samej za powiedzmy rok, kiedy moja kariera będzie nabierać rozpędu? Cher spojrzała przed siebie, wzięła głębszy wdech. Nie wierz we wszystko, co Ci oferują. Nie myl tempa z wartością. To, że coś przychodzi szybko, łatwo, nie znaczy że jest bardziej prawdziwe. I nie zapominaj, dlaczego zaczęłaś. - dlaczego tak? W LS tempo bywa zawrotne. A wy? Hej, to challenge dla was: Co wy byście powiedzieli sobie samym, starszym o rok? **Ponownie Cher wlepiła wzrok w pytania. ** Najbardziej bolesna odmowa, jaką usłyszałaś? To było jeszcze w Paryżu, wiecie? Casting, kampania bielizny. Weszłam pewna siebie, wiedziałam czego się spodziewać, przeszłam po pokoju, a potem… Słyszę: Masz zbyt duży rozmiar. HELLO? **Spogląda w ekran, wzdychając.** Noszę rozmiar 4 w US?? To jakby komuś powiedzieć, że słońce jest za ciepłe? Wiedziałam od zawsze, że świat mody może być niczym toksyczny facet, mówiący Ci, że jesteś idealna, ale nie dzisiaj. Phaha, kocham ten komentarz. Size 4 to w mojej rodzinie dziecięcy. Kochajcie siebie. Ale serio, odmowy nie bolą dlatego, że Cię nie chcą. One bolą, bo ktoś próbuje Ci wmówić, że z Tobą jest coś kompletnie nie tak. I wtedy, na tym castingu, ja totalnie osłupiałam, aż mi mowę odjęło. Wyglądałam jak surykatka, dosłownie! A wy? Co zrobilibyście na moim miejscu? **Cher ponownie poprawiła się przed ekranem, przeleciała pazurami po swoich włosach rozczesując je odrobinę.** Czy mój Sim ma lepsze życie niż ja? Cóż… Jakby wam to powiedzieć, są dwie ścieżki… prowadzenie podejrzanego klubu nocnego i pławienie się w luksusie lub faktyczne budowanie swojego imperium od pracy, studiów, faceta i kota, mieszkanie w domu, który stale jest w remoncie i ambicje posiadania mieszkań na wynajem. W obu przypadkach nie jestem to ja i się cieszę - każdy etap przeżyłam w odpowiednim momencie, będąc jeszcze w Paryżu. Dobrze, że to tylko gra… DALEJ. Jakie ciuchy noszę, jak nikt nie patrzy? Chodzę w dresie, jak teraz. Co sądzę o dramach w LS? Nic, są bez sensu. Ale zasięgów niektórych bzdur nie da się zmniejszyć, niemal ciągle wyświetla mi się coś na lifeinvader. Ostatnio widuję serio wiele postów w sieci, tylko po to żeby kogoś rozliczyć, a prawda jest taka, że każdy kiedyś coś powiedział, zrobił, a dziś uważa kompletnie inaczej, bo uwaga: zmienia nam się gust, zainteresowania, opinie z wiekiem. SZOK, CO NIE? Ostatnio odtwarzana piosenka? **Cher poklikała na telefonie i zaraz uśmiechnęła się kącikiem ust.** W sumie MUNYA - Life is a Dream i Vanilla. Jeszcze jedno pytanie wleciało, całkiem cool. Co sądzę o quiet luxury? Wiecie co? Quiet luxury... To jak laska, która wchodzi do pokoju w kaszmirowym swetrze, który wygląda jak nic, ale kosztuje tyle co czynsz za wasze mieszkanie. I nie powie o tym ani słowa. Bo nie musi. To też jest trochę o pewności siebie, że nie musisz mieć logo na czole, żeby ktoś wiedział jaki masz gust. Poza tym, w LS quiet luxury jest nową ekstrawagancją. Serio, tu nawet jogurt naturalny musi być organiczny, importowany i podany w miseczce z Japonii. A jeśli chodzi o pytania o sesję i portfolio - słuchajcie specjalnie zostawiłam sobie je na sam koniec. Kiedy się pojawi efekt tej sesji? Najwcześniej środa. W jakiej formie będzie? Sama nie wiem, serio. Dzisiaj dostanę dopiero swoją kopię, to może coś zaspoileruję na story… Kto robił moje polaroidy? Sprawdźcie Blayze, które prowadzi Roque - robi naprawdę świetną sztukę. Gość ma niesamowicie kreatywną głowę. Jeśli ktoś z was szuka fotografa w LS — sprawdźcie go i nie bądźcie egoistami, polecajcie dalej. Jakie sesje zdjęciowe robiłam we Francji? Od ubrań, galanterii, bielizny aż po biżuterię. Chociaż w ostatnich miesiącach skupiłam się bardziej na dwóch ostatnich. Czy chcę to robić i tutaj? YES, kocham swoją pracę. I wcale nie uważam, że pokazywanie swojego ciała na zdjęciach jest czymś złym. Nie robię tym nikomu krzywdy. Jeśli ktoś ma z tym problem... to jego problem, nie mój. **Livestream na social mediach wciąż trwa, oglądający mogą wciąż odpowiadać.**
